Ja, Ibra - zamów przed premierą!
 


Forza Milan! 11/2003
autor: Luigi La Rocca
 
Zmarły 13. października 2003 roku w Spezii były prezydent Milanu w latach siedemdziesiątych starał się przywrócić Milanowi świetność z poprzedniej dekady, co udało mu się tylko po części. Tryumf w Pucharze Zdobywców Pucharów, feralna Werona, konflikt z Riverą, który przyczynił się do jego dymisji.

Po sukcesach odniesionych w latach 50. i 60., przedzielonych zgubnym okresem zarządzania Felice Rivy, Milan przez kilka lat znalazł się w swoistym czyśćcu. Obecny prezydent związku piłkarskiego Franco Carraro po okresie wielkich sukcesów (Puchar Włoch 1967, Puchar Zdobywców Pucharów 1968, scudetto 1968, Puchar Mistrzów, Puchar Interkontynentalny 1969) postanowił odejść (pomimo posiadania większościowego pakietu) przekazując prezydenturę Federico Sordillo, od lat wiernemu współpracownikowi. W tych latach ceny za piłkarzy gwałtownie rosły, stąd też istniała potrzeba przyciągnięcia nowych kibiców, którzy zapewniliby klubowi konkurencyjność.

Albino Buticchi pozyskał Milan w 1972 roku powierzając sprawy transferowe byłemu piłkarzowi Foggi, Bari i Regginy Carlo Lupo. W tych latach Buticchi był uznanym nafciarzem szaleńczo zakochanym w piłce. W 1952 roku objął prezydenturę w Spezii, to była miłość, która nigdy nie przeminęła. Właśnie wtedy zdradzają się pierwsze kontakty z Milanem, do którego wypożycza Simone Boldiniego (później mistrza Włoch w 1969 roku) i Flavio Rossiego (przemknął niczym meteor). Po tym jak stał się prezydentem czerwono-czarnych przedstawił się kibicom pozyskując Luciano Chiarugiego, zachwycającego na lewej flance w Fiorentinie i Maurizio Ramona Turone, libero z Genui. Milan powracał do swej wielkości i na celowniku miał gwiazdkę za dziesiąte scudetto. Wydawało się, że ten zespół może wygrać wszystko tak we Włoszech, jak i Europie, ale kilka nieszczęśliwych przypadków i kontrowersyjnych decyzji sędziów kładzie temu kres. Poczynając od spotkania na Stadio Olimpico przegranego z Lazio, gdy Lo Bello nie uznał prawidłowo zdobytej przez Chiarugiego bramki, co wyprowadziło z równowagi Rocco i Riverę. Marzenie o gwiazdce znika w Weronie, gdzie Milan, wyczerpany rozgrywanym w ulewie spotkaniem w Salonikach z Leeds United w zwycięskim finale Pucharu Zdobywców Pucharów, doznaje niesamowitej porażki 3:5, która oznacza scudetto dla Juventusu. Trzeci rok z rzędu Milan kończy ligę na drugim miejscu, mając wiele żalu do pracy sędziów. Buticchi płaci frycowe za brak doświadczenia w świadku piłkarskim: nie mając znajomości w związku nie chce i nie może wnieść o przełożenie spotkania, które było zaplanowane trzy dni po batalii w Salonikach. Częściowym pocieszeniem jest Puchar Włoch zdobyty po meczu wygranym w rzutach karnych właśnie z Juventusem.

W sezonie 1973/74 nagłe odejścia Pierino Pratiego i Roberto Rosato osłabiają zespół, który kończy ligę w środku tabeli, a w Pucharze Zdobywców Pucharów niewiele brakuje do powtórki sprzed roku, Milan przegrywa finał z Magdeburgiem. Z wielu powodów ten Milan stanowi kompromis pomiędzy dwoma zespołami: pięknym Milanem wymarzonym przez Buticchiego i tym pogrążonym w głębokim kryzysie z epoki przed przyjściem Silvio Berlusconiego. Trapattoni opuszcza Milan po przeszło dwudziestu latach (z czego ostatnie spędzone na trenerskiej ławce), a na jego miejsce przybywa Gustavo Giagnoni z Turynu. Do kłopotów natury technicznej dochodzą problemy na rynku transferowym: głosy o wymianie Gianniego Rivery na Claudio Salę powodują w klubie podziały, którym Buticchi nie jest w stanie zapobiec. Rivera jest nietykalny zdaniem kibiców i większej części działaczy i w ostatecznym rozrachunku to Rivera weźmie górę nad słynącym z twardej ręki prezydentem. Buticchi zostaje zmuszony do przekazania władzy Bruno Pardiemu, który z kolei zrzeka się jej na rzecz Vittorio Buiny, szefa grupy biznesowych przyjaciół Rivery.

Gwiazdorski Milan Buticchiego pozostaje niezrealizowaną wizją. Jak tylko opuścił świat piłki jego życie wkroczyło na równię pochyłą: swego czasu próbuje popełnić samobójstwo, tracąc wzrok. Milan pozostał jednak w jego sercu i w ostatnich latach znów odwiedzał San Siro, by pooddychać zapachem zwycięstw, o których tak marzył.


tłumaczenie: dezali

 


© Copyright 2002-2012 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone