![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
źródło: it.eurosport.yahoo.com |
|||
![]() |
||||
|
Sprawa scudetto zamknięta? A może otwarta? Ciężko powiedzieć. Pewne jest to, że po ostatniej kolejce Serie A Milan, który zaledwie miesiąc temu wydawał się być pozbawiony jakichkolwiek szans na scudetto, ma parę dodatkowych powodów, by znów wierzyć. Milan wydarł drugie miejsce Juventusowi, a Inter pośliznął się w Neapolu. Sprawa tytułu znów otwarta? A może cały czas była otwarta? Galliani śmieje się szelmowsko z pytań o szanse rossonerich na scudetto, oświadczając, że łatwiej będzie zająć drugie miejsce ze stratą do kuzynów mniejszą niż dziesięć punktów. Ale czy naprawdę niemożliwe jest mówienie o scudetto dla Milanu? Nie, bo dopóki matematyka nie stanie bezlitośnie na przeszkodzie, nic nie jest niemożliwe. I wiedzą o tym świetnie zarówno Milan, jak i Inter... Oto więc 10 powodów, dla których rossoneri nie mogą nie wierzyć: to taka zabawa - mówimy to, by uniknąć krytyki i obelg, których niestety pewnie nie zabraknie... Ale już się przyzwyczailiśmy. 1. Historia futbolu. Która, jak wiadomo, jest pełna niemożliwych wyczynów - zwłaszcza najnowsza historia Serie A... Przypominamy rekordowy pościg właśnie w wykonaniu Milanu, który pod wodzą Zaccheroniego dogonił Lazio w sezonie 1998/99, kiedy biancocelesti roztrwonili przewagę siedmiu punktów w siedem kolejek. Ale także udaną pogoń Lazio za Juventusem w sezonie 1999/00, tę Juve za Interem w 2001/02... aż do nieudanego pościgu Romy w zeszłym roku, kiedy nerazzurri byli uznawani za mistrza z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, a jednak musieli zagrać prawdziwy finał na boisku Parmy. 2. Forma fizyczna. Już wystarczy przeszłości, przejdźmy do teraźniejszości. Milan pnie się w górę, Inter jest na fali opadającej od lekcji otrzymanej od Manchesteru. Jest to raczej coś mentalnego niż fizycznego, ale problemy są i to ewidentne. Rossoneri są odrodzeni - wystarczy spojrzeć na Kakę: na pewno nie jest to automat działający na pełnych obrotach, ale w ostatnich meczach Brazylijczyk wrócił na co najmniej dobry poziom. Ale to jest ogólny dobrostan, w każdym sektorze, a zwłaszcza w kwestii ducha drużyny. 3. Matematyka. Bo Milan już odrobił siedem punktów w trzy kolejki, co dowodzi, że nie jest niemożliwym odrobić tyle samo w pięć kolejek. 4. As z rękawa. Bo niewiarygodny Inzaghi z ostatnich miesięcy, którego niektórzy obwołali piłkarzem skończonym, przypomina (i przewyższa) tego Ganza, który walnie przyczynił się do cudu drużyny Zaccheroniego. 5. Czynnik psychologiczny numer 1. Bo Milan nie ma nic do stracenia i może liczyć na jakże ważny relaks mentalny. Pirlo i spółka już dokonali mini cudu. Jeśli będzie coś więcej, to jeszcze lepiej dla nich. 6. Czynnik psychologiczny numer 2. Tymczasem Inter ma do stracenia wszystko: po potknięciu z Napoli nie może sobie już pozwolić nawet na chwilę spokoju, ani na spadek koncentracji. A jeszcze więcej do stracenia ma jego trener: nikt nie jest sobie w stanie wyobrazić, co by się stało, gdyby na koniec to właśnie on miał na koncie "sero titułów" (od czasu aroganckiej wypowiedzi Mourinho, który stwierdził, iż Milan, Juventus i Roma zakończą sezon z zerową liczbą tytułów, Włosi regularnie żartują z wymowy Portugalczyka, nader chętnie przytaczając określenie "zero/ssero tituli" - przyp. TomekW). 7. Czynnik psychologiczny numer 3. Bo Inter może mieć nawrót nigdy nie zamazanej traumy z 5 maja. Moratti i spółka wiedzą, że przegranie scudetto w taki sposób zmieniłoby stuletnią historię mediolańskiej rywalizacji. 8. Oddech na karku. Bo, pomimo zaprzeczeń, Inter znów zaczął odczuwać oddech rywali na karku. Do tego klub robi wszystko, by zwiększyć stres w końcówce sezonu. Prowokacje, oskarżenia i riposty: wyścig dwóch zespołów może zmienić każdą kolejkę w wielkie derby, co w ogólnym rozrachunku zawsze sprzyja tym, którzy gonią. 9. Korzyści dla wszystkich. Bo tak w głębi duszy, jeśli Milan w to wierzy, to i Inter to odczuwa, podobnie jak cała Serie A. A ewentualna wygrana rossonerich byłaby jeszcze piękniejsza. 10. Przesądy. Bo dla nerazzurrich byłoby to scudetto numer 17 (Włosi uważają siedemnastkę za liczbę pechową - przyp. TomekW), a futbol to też domena przesądów... Jak mówiliśmy, nie jest to koncert życzeń, ale zwykła zabawa, może trochę więcej. W najbliższych dniach będzie kolejna, czyli 10 powodów, dla których Inter może być spokojny. tłumaczenie: TomekW |
||||
![]()
|
||||
|
© Copyright 2002-2012 by ACMilan.PL :: Wszelkie prawa zastrzeżone |