Zambrotta: Madryt nie dla Ancelottiego
Gianluca Zambrotta przebywa na zgrupowaniu Squadra Azzurra, która jutro zagra w Bari z Irlandią. Oto wybór wypowiedzi z przeprowadzonej z nim dziś rozmowy: "Mam nadzieję, że Ancelotti zostanie, tak jak Ronaldinho, który dał wiele Milanowi, zwłaszcza na początku sezonu. Cannavaro? Myślę, że pozostanie w Madrycie. Większe jest prawdopodobieństwo, że on pozostanie tam, niż to, że pójdzie tam Ancelotti. Mam nadzieję, że także w drużynie Azzurrich będzie miał miejsce pożegnalny mecz Maldiniego, który tworzył historię reprezentacji i całego włoskiego futbolu. To wyjątkowy zawodnik."

autor: Radeo (31-03-2009)


Galliani odpowiada na słowa Kaki
Adriano Gallianiego zapytano dziś o wypowiedź Kaki, w której ten stwierdził, że jego leczenie przebiegło szybciej w Brazylii niż wcześniej w Milanie: ”Nie interesuje mnie, czy tak powiedział, gdyż nie mówił tego do mnie. To po prostu nieprawda, ten tydzień jest szóstym od kiedy odniósł kontuzję i to logiczne, że okres leczenia zajął tyle czasu. W każdym razie, słowa Kaki nie były krytyką naszego sztabu medycznego. Jasne jest, że każdy troszczy się o swoje zdrowie tak, jak to uważa za stosowne, ale zawodnicy muszą przestrzegać naszych wewnętrznych zasad. Kaka zdaje sobie z tego sprawę, a relacje z nim są doskonałe.”

autor: Radeo (31-03-2009)


Ancelotti: Nie zwracam uwagi na plotki
Po plotkach mówiących, że Milan zechce latem zwolnić Ancelottiego, przyszła pora na kolejne. Od jakiegoś czasu słychać bowiem głosy, jakoby to Carlo szukał już sobie miejsca zatrudnienia na nowy sezon. Dziś trener Milanu po raz kolejny odniósł się do tego tematu. Oto jego wypowiedzi dla La Gazzetta dello Sport: ”Skupiam się na pracy i nie zwracam uwagi na te pogłoski. Wciąż nie znalazłem dobrego powodu do tego, aby opuścić Milan. Jestem tu szczęśliwy i zostanę tu jeszcze przez długi okres.”

Wiadomo jednak, że poza Carlo, umowę może wypowiedzieć druga strona: ”W każdym bądź razie, pomimo mojej woli, zawsze podkreślałem, że do tanga trzeba dwojga. Dopóki mamy trzecie miejsce dające grę w Lidze Mistrzów, jestem gotowy zostać. Potem możemy zbudowac przyszłość wokół Kaki i Pato. Mamy solidne fundamenty, więc nie będziemy musieli dokonywać poważnych zmian. Kibice są za nami, ale chcą zwycięstw.”

autor: Radeo (31-03-2009)


Kaka wraca do gry
Kaka czuje się lepiej i prawdopodobnie zagra jutro przeciw Peru, co sam potwierdza: ”Jestem optymistą. Wiadomości od sztabu medycznego są zachęcające, mogę zagrać, choć nie wiem jak długo. Po ostatnim treningu upewniłem się w przekonaniu, że będę gotowy do gry, choć pewnie nie przez pełne 90 minut. Moja sytuacja poprawiła się o wiele więcej w ciągu tygodnia w Brazylii niż pięciu w Milanie. Czuję się lepiej i nie odczuwam bólu. W przyszłości muszę inaczej zająć się problemem kontuzji. Futbol sporo się zmienił przez ostatnie lata. Stał się bardziej fizyczny, muszę teraz chronić swoje ciało.”

Czy więc to wina mediolańskiego sztabu medycznego, że Brazylijczyk tak długo zmagał się z kontuzją? ”Trudno powiedzieć, czy lekarze Milanu popełnili błędy, wiem po prostu, że jeśli w przyszłości odniosę uraz, podejdę to tego inaczej.”

autor: Radeo (31-03-2009)


Borriello: W maju będę grał
Marco Borriello w wypowiedzi dla programu Sport Mediaset twierdzi, iż jego rehabilitacja przebiega bardzo sprawnie i w maju powinien wrócić na boisko: "Jestem już na końcu tunelu, chcę wrócić jeszcze w maju na ostatnie mecze. Nie czuję już bólu i za tydzień będę biegał. Często odbywam rehabilitację razem z Gattuso i patrząc sobie w oczy dodajemy sobie siły."

"Trenuję 6 godzin dziennie by wrócić do gry i chciałbym zagrać w ostatnich dwóch lub trzech kolejkach by zakończyć sezon jako aktywny gracz. Byłoby to dla mnie wielką satysfakcją po tym jak większość sezonu spędziłem na leczeniu kontuzji."

Długi okres przerwy posłużył Borriello również na przemyślenia: "Zrozumiałem, którzy ludzie życzą mi naprawdę dobrze i poznałem lepiej swoje ciało. Cieszę się z faktu, że ta kontuzja wkrótce będzie za mną i że działacze, trener i koledzy z drużyny o mnie nie zapominają. Wróce jeszcze silniejszy niż wcześniej."

autor: kilpin (30-03-2009)


Sheva: Wracam do Chelsea
Andriy Shevchenko w wypowiedzi dla La Gazzetta dello Sport jasno daje do zrozumienia, iż na koniec sezonu wróci do Londynu: "Niczego nie żałuję, czułem potrzebę odzyskania siły fizycznej i w Milanie mi się to udało. Trener nie korzystał z moich usług, ale ja zawsze byłem do dyspozycji. Kiedy wracałem powiedziałem, że będę akceptował wszystko. Wiedziałem, że nikt mi nic nie podaruje i że zaczynam jako ostatni napastnik w zespole. Zachowam się jak profesjonalista aż do końca a potem wrócę do Londynu. Tam będę żył, ale nie wiem gdzie skieruje mnie piłka w przyszłym sezonie. Porozmawiam z działaczami Chelsea i wspólnie podejmiemy jakąś decyzję".

autor: kilpin (30-03-2009)


Abbiati przeszedł operację
AC Milan poprzez swoją oficjalną witrynę internetową poinformował, że Christian Abbiati przeszedł dzisiaj w Antwerpii operację więzadła krzyżowego w prawym kolanie. Operacja, która została przeprowadzona przez ekipę profesora Martensa, zakończyła się sukcesem. Przewidywany okres rehabilitacji to pięć lub sześć miesięcy.

autor: kilpin (30-03-2009)


Remis Brazylii, 71 minut Ronaldinho
W meczu eliminacyjnym do przyszłorocznych Mistrzostw Świata reprezentacja Brazylii zremisowała 1:1 na wyjeździe z Ekwadorem. Wystąpił tylko jeden gracz rossonerich - Ronaldinho, który pojawił się w wyjściowym składzie i grał do 71. minuty. Zmienił go Julio Baptista, który minutę później wyprowadził canarinhos na prowadzenie. Gospodarze wyrównali w 89. minucie.

autor: Radeo (30-03-2009)


Beckham: Dumny i szczęśliwy
David Beckham powrócił do reprezentacji Anglii, w towarzyskim meczu ze Słowacją po raz 109-ty przywdziewając reprezentacyjny trykot i pobijając tym samym osiągnięcie legendarnego Bobby’ego Moore’a. ”Nie myślałem, że uda mi się dociągnąć do 95 występów, tymczasem mój licznik wskazuje już na 109. Jestem z tego powodu bardzo dumny i szczęśliwy, to niczym pierwszy występ w barwach narodowych na Wembley. Nie wyrzucę listu z powołaniem, będę go przechowywał pod zamknięciem w moim domu w Londynie.”

autor: dezali (29-03-2009)


Wygrana Primavery
Trwa pościg Primavery Milanu za drużynami ze strefy play-off. W rozegranym wczoraj meczu 22. kolejki młodzi rossoneri wygrali na wyjeździe z Atalantą 1:0. Zwycięskiego gola strzelił w 47' Nnamdi Oduamadi. Warto również odnotować, że w składzie naszej Primavery wystąpił po raz pierwszy Felipe Mattioni. Milan zagrał w następującym zestawieniu: Miśkiewicz, Darmian, Romagnoli, Albertazzi, Ruggeri, Meregalli (69' Schenetti), Strasser, Mattioni, Viudez (88' Furlan), Osuji (76' De Vito), Oduamadi.

Po 22 kolejkach Milan nadal zajmuje 9. miejsce i do piątego Udinese traci 8 punktów. Oba zespoły spotkają się w następnej kolejce i rossoneri muszą wygrać ten pojedynek, jeśli chcą nadal marzyć o udziale w fazie play-off. Natomiast w najbliższą środę podopieczni Alberigo Evaniego zmierzą się z Genoą w rewanżowym meczu półfinałowym Pucharu Włoch.

autor: TomekW (29-03-2009)


Grali nasi
W sobotni wieczór rozegrane zostały spotkania o punkty w ramach kwalifikacji do mistrzostw świata w 2010 roku. Na boiska wybiegło pięciu piłkarzy Milanu, a kolejnych czterech (Kaká, Pato, Ronaldinho i Thiago Silva) stanie przed szansą dziś wieczorem, gdy rozegrane zostanie spotkanie Brazylii z Ekwadorem.

Czarnogóra – Włochy 0:2 (Zambrotta 90’, Pirlo 81’ i gol)
Słowenia – Czechy 0:0 (Jankulovski 90’)
Mołdawia – Szwajcaria 0:2 (Senderos 90’)
Anglia – Słowacja 4:0 (Beckham 45’, spotkanie towarzyskie)

autor: dezali (29-03-2009)


Pirlo: To było ważne zwycięstwo
Tuż po zwycięstwie reprezentacji Włoch z Czarnogórą 2-0, wywiadu dla Rai Sport udzielił Andrea Pirlo. Milanista zdobył w tym meczu bramkę z rzutu karnego i znacznie przyczynił się do zwycięstwa: „Mecz przeciwko Czarnogórze był fundamentalny w drodze do Mistrzostw Świata. Od początku byliśmy świadomi, że musimy tutaj uzyskać korzystny wynik. Najmocniejszą naszą cechą jest to, że tworzymy zwartą i silną grupę ludzi, którzy zawsze pokazują swoje najlepsze wartości.” ”Następny mecz z Irlandią nie będzie łatwy. W ich szeregach jest wielu mistrzów oraz świetny trener, którego znamy bardzo dobrze. Mamy jednak zamiar zdobyć komplet punktów i ułatwić sobie drogę na Mundial.”

autor: MarcinJ (29-03-2009)


W reprezentacyjnych trykotach
Ten weekend oraz najbliższa środą zarezerwowane zostały przez FIFA jako oficjalne terminy spotkań w ramach kwalifikacji do mistrzostw świata 2010. Przed szansą reprezentowania swoich narodowych barw stanie dziesięciu piłkarzy Milanu:

Gianluca Zambrotta, Andrea Pirlo: 28.03 Czarnogóra – Włochy, 1.04 Włochy – Irlandia
Kaká, Pato, Ronaldinho, Thiago Silva: 29.03 Ekwador – Brazylia, 1.04 Brazylia – Peru
Shevchenko: 1.04 Anglia – Ukraina
Beckham: 28.03 Anglia – Słowacja (tow.), 1.04 Anglia – Ukraina
Jankulovski: 28.03 Słowenia – Czechy, 1.04 Czechy – Słowacja
Senderos: 28.03 Mołdawia – Szwajcaria, 1.04 Szwajcaria - Mołdawia

autor: dezali (28-03-2009)


Inzaghi: Paloschi jest technicznie kompletny
Podczas kiedy piłkarze Serie A mają przerwę na mecze reprezentacyjne, włoscy drugoligowcy rozegrają kolejną rundę spotkań. W niedzielne popołudnie dojdzie do derby regionu Emilia-Romania pomiędzy Parmą i Piacenzą. Ten mecz ma wyjątkowe znaczenie dla Filippo Inzaghiego. Superpippo stawiał pierwsze kroki w Piacenzie, potem grał też w Parmie, a 29 października 1995 właśnie w meczu derbowym pomiędzy tymi drużynami strzelił w 92' swojego pierwszego gola w Serie A. "To jedyny raz, kiedy nie cieszyłem się z bramki. Po wejściu do szatni zacząłem płakać, a wtedy Stoichkov pocieszył mnie, mówiąc że zrobiłem to, co musiałem. Ale byłem smutny z powodu mojego miasta i drużyny, w której debiutowałem." "Perfekcyjnie byłoby teraz, gdyby Parma awansowała do Serie A, a Piacenza załapała się do fazy play-off. Ale obecna sytuacja nie jest zła. Piacenza z Piolim na ławce zmieniła swoje oblicze - szkoda, że prawdopodobnie za późno na walkę o play-off. Parma mojego przyjaciela Ghirardiego - który był jednym z pierwszych, którzy wysłali mi sms z gratulacjami po trzysetnym golu - jest naprawdę o krok od awansu."

Jutro Pippo może być na trybunach w Parmie: "Jeśli rano pojadę do Piacenzy odwiedzić rodziców, to później skoczę na Tardini. Tam znajdę samych przyjaciół."

Tymczasem na boisku będzie ten, którego Pippo uważa za swojego spadkobiercę - Alberto Paloschi: "Nie popieram tych, którzy mają talent, ale nie grzeszą chęciami. A Alberto takiego problemu nigdy nie będzie miał, bo ma głowę na karku. Zawsze dawał z siebie wszystko i nadal będzie to robił. To najlepsza postawa do tego, by zrobić wielką karierę. Technicznie jest kompletny: strzela obiema nogami, umie też uderzyć głową. Jak na swój wiek, jest już bardzo silny." "Zaczynał na ławce? Tak jest właściwie. Jeśli jesteś młody, nie możesz mieć zagwarantowanego miejsca, bo w przeciwnym razie łatwo osiąść na laurach. Ja w Leffe do grudnia nie grałem wcale, w Veronie też czekałem na swoją szansę i do dziś nie mam pewnego miejsca w wyjściowym składzie. Być może właśnie to pomogło mi w zrobieniu kariery."

autor: TomekW (28-03-2009)


Ronaldinho: Niech ta seria urazów wreszcie się skończy!
Przebywający na zgrupowaniu reprezentacji Brazylii Ronaldinho udzielił wywiadu dla telewizji Tv Globo. Piłkarz mówił o swojej obecnej sytuacji: "W mojej karierze miałem wspaniałe okresy, jak na przykład początki w Gremio, czy większość pobytu w Barcelonie i pierwsze kroki w Milanie. Chciałbym wrócić na ten cudowny poziom. Niestety w tym roku wiele razy musiałem pauzować z powodu kontuzji, co przełożyło się też na rzadsze występy w reprezentacji. Dlatego właśnie przy każdym powołaniu jestem gotowy na to, by dać z siebie wszystko. Życzyłbym sobie, by ta długa seria urazów wreszcie się skończyła. Również dlatego, że zaraz po kontuzji gra się ciężej, bo nie nadąża się za kolegami."

autor: TomekW (28-03-2009)


Po meczu z Napoli
Zapraszamy do lektury pomeczowej relacji z ostatniego spotkania Milanu. Opis meczu z Napoli zaczerpnęliśmy z portalu gazzetta.it.

"Napoli i Milan bez goli.
Ale Hamsik strzelił.


Na San Paolo pojedynek Donadoniego z Ancelottim kończy się 0:0. Błękitni, wystraszani w pierwszej połowie, budzą się po przerwie i marnują dwie okazje bramkowe za sprawą Zalayety. W pierwszej połowie anulowany prawidłowy gol Słowaka.

W swoim debiucie na San Paolo Roberto Donadoni musi się zadowolić jednym punktem. Ale 0:0 z Milanem mu pasuje. Takiego Napoli nie widziano od stycznia. Błękitni, po bojaźliwej pierwszej połowie (w której jednak strzelili prawidłową bramkę Hamsika, anulowaną z powodu spalonego, którego nie było), pokazali się po przerwie i za sprawą Zalayety dwa razy byli bliscy objęcia prowadzenia. Debiut byłego selekcjonera na San Paolo nie był może wybuchowy, ale Donadoni może patrzeć w przyszłość z ufnością, bo azzurri powstrzymali mało przekonujący Milan, który po raz pierwszy od 29 meczów nie strzelił gola.

DECYZJE. Z Gravą i Manninim na bokach pięcioosobowej pomocy i z Zalayetą zamiast Denisa, Donandoni dodaje drużynie siły i techniki. Trener Napoli przeciwstawia Milanowi bardzo elastyczny schemat 3-5-2 z indywidualnym kryciem. Ancelotti przewidział to, ale wystawia swoje niezniszczalne 4-3-1-2, w którym Seedorf operuje jako trequartista za plecami Inzaghiego i Pato. Kaká siada na ławce razem z Ronaldinho: mogą być przydatni w razie potrzeby.

RĘKA DONADONIEGO. Na początku to Milan prowadzi grę, ale chodzi tu przede wszystkim o utrzymywanie się przy piłce pozwalające na skuteczne unikanie pressingu dobrze ustawionych azzurrich. Widać rękę Donadoniego, który nakazuje Lavezziemu cofanie się i uprzykrzanie życia Pirlo, a Blasiemu ścisłe krycie Seedorfa, podczas gdy obrona uważa na Inzaghiego, za którym jak cień podąża Contimi. Wśród rossonerich bryluje Pato: urywa się rywalom i szuka wolnych przestrzeni. Przede wszystkim zajmuje dwóch obrońców, którym natychmiast podwajają pomocnicy. Ale Brazylijczyk jest zbyt osamotniony, by coś zdziałać.

PRAWIDŁOWY GOL. Napoli jest ostrożne i dba o to, by nie odkryć się. Czeka na właściwy moment. Wydaje się, że błękitni są niezbyt pewni swojej siły. A przecież kiedy przyspieszają, przypierają Milan do ściany. Lavezzi – w porównaniu z poprzednimi występami – wydaje się być odrodzony. Argentyńczyk szuka wolnego miejsca, dochodzi do dośrodkowań i próbuje strzelać, kiedy tylko się da. W 37’ Napoli trafia, ale bramka zostaje anulowana z powodu nieistniejącego spalonego Hamsika, który dobija do bramki piłkę po uderzeniu głową Zalayety. Milan zmniejsza tempo, blokując grę na linii środkowej. Właśnie w takich momentach wybijają się gracze siłowi, jak Flamini, który poświęca się i rzuca się na każdą piłkę. Na równi z Manninim, bardzo naładowanym po zawieszeniu dyskwalifikacji i świetnym zarówno w fazie defensywnej, jak i ofensywnej.

MARNUJĄCY ZALAYETA. Milan pojmuje, że aby zdobyć punkty, trzeba będzie zagrać tak, jak Napoli: zwiększając tempo i naciskając agresywnie na prowadzących piłkę. Ale krycie nie pozwala Pato urywać się rywalom. Ancelotti nakazuje przyspieszenia: Seedorf tego nie gwarantuje, więc wchodzi Kaká. Potem trener dochodzi do wniosku, że Inzaghi nie może dokonywać cudów co niedzielę i wpuszcza zań Ronaldinho. Brazylijskie trio mogłoby zrobić więcej, ale wprowadzeni nie są w rytmie meczowym. Tymczasem Napoli marnuje na potęgę. W 19’ Hamsik wykłada Zalayecie piłkę, którą wystarczy dobić do bramki, ale Urugwajczyk w niewiarygodny sposób pudłuje. Napoli gra tak, jak chciał Donadoni: dyktuje rytm meczu. Milanowi nie pozostaje nic innego, jak zwalniać. Ale azzurri przyspieszają i są bliscy gola tuż po wejściu Senderosa za Favalliego, jednak Dida dwa razy powstrzymuje Zalayetę. Napoli pojmuje, że jest górą i wykorzystuje ociężałość pozbawionego pomysłów i sił Milanu. Defensywa gospodarzy anuluje niezbyt przekonujące trio Ka-Pa-Ro. Pozostaje tylko czas na złośliwy strzał Beckhama z rzutu wolnego, obroniony przez Navarro. Ot, wisienka dla Anglika – po raz kolejny pośród najlepszych na boisku i znów powołanego przez Capello."

autor: TomekW (28-03-2009)


Ancelotti: Nie spotykałem się z Perezem
W dniu wczorajszym, przy okazji imprezy promocyjnej organizowanej przez bwin, krótkiego wywiadu udzielił Carlo Ancelotti. W pierwszej kolejności zdementował pogłoski o rzekomym spotkaniu z Florentyno Perezem: „Nic z tych doniesień nie jest prawdą.”

Ancelotti mówił też o obecnej sytuacji w zespole: „Cykl Milanu zakończy się dopiero wtedy, gdy Berlusconi nie będzie już miał chęci i entuzjazmu do kierowania klubem. Wystarczą dwa trafione transfery i Milan znów będzie konkurencyjny: środkowy obrońca i ewentualnie napastnik, gdyż tę formację trzeba wzmocnić. Nie jest to jednak najważniejsze, gdyż mamy Borriello. W każdym razie do tej pory nikt nie wymienia żadnych nazwisk.”

„Ronaldinho? Nie mamy z nim żadnych problemów, jest u nas dopiero pierwszy rok i jesteśmy przekonani, że kontynuując pracę z nami, w przyszłym będzie sobie radził jeszcze lepiej.”


Carlo wspomniał też o sytuacji Kaki, który jednak nie zagra w meczu Brazylii z Ekwadorem: „Wygląda na to, że nie jest jeszcze w pełni sił i prawdopodobnie w Brazylii zagra dopiero w drugim meczu, jednak do nas wróci już w pełni sprawny, aby nam pomóc. Najgroźniejszym rywalem w tabeli jest teraz dla nas Genoa, jednak Milan będzie miał komfort rozgrywania trzech z czterech kolejnych meczów u siebie i wszyscy dadzą z siebie maksimum.”

autor: czado81 (28-03-2009)


Ploty, plotki, ploteczki
Doniesienia prasowe związane z Milanem koncentrują się ostatnio głównie wokół trenera Ancelottiego, spychając na dalszy plan plotki o ewentualnych zakupach w letnim okienku transferowym. Przyjrzyjmy się jednak najpierw tym drugim.

Mamy Borriello, ale...

Mimo, iż zarząd klubu z via Turati daje do zrozumienia, że wciąż wierzy w powrót do zdrowia i formy Marco Borriello, to prasa poszukuje silnego napastnika na jego miejsce. La Gazzetta dello Sport odgrzewa temat Emmanuela Adebayora, sugerując, iż Milan chce przekonać Arsenal do sprzedaży piłkarza za kwotę 30 mln euro.

Inne źródła łączą z Milanem napastnika Sevilli, reprezentującego Mali Fredericka Kanoute. Na temat tych plotek wypowiedział się sam zainteresowany: „Zawsze miałem ambicje, by grać w wielkim klubie. Widzieć moje nazwisko łączone z Milanem to wspaniałe uczucie. Czuję się dobrze w Sevilli, ale nigdy nie wiadomo...”

Co w koncu z Carletto?

Wróćmy do tematu trenera. Według Tuttosport Ancelotti spotkał się w tym tygodniu w Genewie z Florentino Perezem, który miał rzekomo przekonywać go do przejęcia posady menadżera Królewskich, obiecując 300 milionów euro na tranfery. Gazeta donosi, że Carlo dogadał się z Perezem co do warunków indywidualnego kontraktu.

Sprawa nabiera jednak rumieńców, gdyż Ancelotti jest aktualnie łączony już nie tylko z Realem Madryt, lecz także z Chelsea. Oficjalnie wiadomo, że Guus Hiddink poprowadzi The Blues tylko do końca sezonu, gdyż wciąż pełni funkcję trenera reprezentacji Rosji, którą ma przeprowadzić przez eliminacje do Mistrzostw Świata.
Oliwy do ognia dolewa dyrektor wykonawczy Chelsea, Peter Kenyon, który zapytany o Ancelottiego ograniczył się do dyplomatycznego „No comment.”

autor: czado81 (27-03-2009)


Beckham: W Mediolanie poprawiłem kondycję
David Beckham przyznał, że po dołączeniu do Milanu wzrosły nie tylko jego szanse na wyjazd na przyszłoroczne Mistrzostwa Świata, ale także zanotował poprawę kondycji: “Kiedy dołączałem do Milanu wskaźnik tkanki tłuszczowej wynosił 13,7%, a teraz spadł do 8,5%. Uważam, że główną korzyścią, jaką odniosłem, jest poprawa kondycji fizycznej. Poza tym gra w Mediolanie daje mi większą szansę na rywalizację na najwyższym poziomie w reprezentacji Anglii. Zobaczymy, co się wydarzy. Póki co korzystam...”

Jeśli David zagra w sobotę ze Słowacją, będzie miał na koncie 109 meczów w koszulce reprezentacji Anglii, a do rekordu Petera Shiltona będzie mu brakowało 16 występów: “Na razie nie myślę o rekordzie Petera. Jeśli mogę, to gram, bo wiem, jak szybko sprawy mogą obrać inny kierunek.”

autor: AnetaW (26-03-2009)


Galliani: Ancelotti na 99,9% zostaje z nami
Po niedzielnym incydencie, jaki miał miejsce pod stadionem San Paolo, pojawiły się głosy, że karty kibica nie spełniają swoich zadań. Adriano Galliani ustosunkował się do tych głosów krytyki: “Cuore Rossoneri może być wydane prawie każdemu, ale może być też zabrane tym, którzy źle się zachowują. Jeśli - co jest bardzo prawdopodobne - policja zidentyfikuje sprawców i okaże się, że są posiadaczami Cuore Rossonero, ich karty zostaną zdezaktywowane. Takie osoby przez bardzo długi czas nie będą mogły wejść na San Siro. Nie będą też mogły uczestniczyć w meczach wyjazdowych wraz z innymi ultrasami, więc nie będą stanowiły zagrożenia. Wprowadzenie karty kibica pociągnie za sobą odstąpienie od papierowych biletów, a także zlikwiduje problemy dotyczące nielegalnej dystrybucji wejściówek. Proszę więc, żeby dano czas karcie kibica.”

Wiceprezydent rossonerich mówił także o plotkach, według których Carlo Ancelotti miał spotkać się z działaczami Realu Madryt: “Ancelotti na 99,9% zostaje z nami. Nie wydaje mi, by doszło do jego spotkania z Realem. Poza tym Florentino Perez jest naszym przyjacielem i zanim doszłoby do czegokolwiek, skontaktowałby się z nami. Przedłużenie kontraktu? Carlo ma ważną umowę z klubem, więc nie musimy się z tym spieszyć.”

Galliani poświęcił też chwilę na to, by odpowiedzieć na pytania dotyczące letniego mercato: “To nie jest moment na rozmowy o mercato. Najpierw musimy pomyśleć o tym, aby wrócić do Ligi Mistrzów. Wszystko jest zależne od tego, w jakich rozgrywkach będziemy uczestniczyć w przyszłym sezonie. Po 31 maja zobaczymy, co robić.”

Na koniec Adriano mówił o Kace, który pomimo niewyleczonego urazu bierze udział w zgrupowaniu reprezentacji Brazylii: “Ze sztabem medycznym Selecao łączą nas świetne relacje. Jesteśmy pewni, że Kaká zagra tylko wówczas, jeśli nie będzie żadnego ryzyka. Profesor Runco jest kompetentny i godny zaufania. Ricky wciąż odczuwa ból, ale nie ma żadnego pęknięcia ani złamania kości. Rozmawialiśmy z nim i wiemy, że czuje się lepiej.”

autor: AnetaW (26-03-2009)


Gattuso: Cały zespół jest z Ancelottim
Gennaro Gattuso udzielił ekskluzywnego wywiadu dla SportMediaset.it Prezentujemy ciekawsze fragmenty wypowiedzi Rino:

O sobie: "Mam nadzieję, że wrócę jeszcze w tym sezonie, ale muszę być ostrożny. Jestem zadowolony, że mogę ćwiczyć bez większych problemów. To bardzo ważne. Muszę powiedzieć, że myślałem, iż będzie łatwiej. Kiedy kolano boli, jest ciężko, ale jakoś to znoszę. Moja żona trochę gorzej, bo prawie nie ma mnie w domu. Daję z siebie wszystko, ale brakuje mi trochę odpoczynku. Kiedy grałem regularnie, odpoczywałem więcej."

O pladze kontuzji w Milanie i innych czołowych klubach Serie A: "Myślę, że teraz nie ma takich przygotowań jak kiedyś. Trenowało się przez miesiąc, a czasem i dłużej, grając w międzyczasie niewiele meczów. Teraz po 4-5 dniach treningów już bierze się udział w turniejach z wielkimi zespołami. Być może klub odpowie mi, że kiedyś pensje piłkarzy też były inne. Kiedy gra się w tych prestiżowych sparingach, poziom zaangażowania jest bardzo wysoki, co zwiększa ryzyko odniesienia kontuzji. Pewnym jest to, że nie ma już dawnych okresów przygotowawczych i gra się od razu."

O słabej postawie Milanu w lidze w ostatnich latach: "W tym roku mieliśmy problem z kontuzjami, ale w poprzednich sezonach nie byliśmy wystarczająco konkurencyjni, by walczyć o scudetto. Żałujemy tego my i żałują kibice - nie tylko dlatego, że wygrywa Inter. Musimy wyzwolić w sobie złość, bo jesteśmy Milanem. Musimy znów być konkurencyjni: nie może być tak, że na 2-3 miesiące przed końcem sezonu jesteśmy już poza wyścigiem o trofea. We Włoszech dwa ostatnie zespoły wygrywające tytuły były bardzo podobne: Juve Capello oraz Inter Manciniego i Mourinho. To zespoły bardzo silne fizyczne. Nieprzypadkowo Inter po sprowadzeniu Ibry i silnych fizycznie obrońców wygrywa często nawet wtedy, kiedy gra źle. Myślę, że tu leży różnica. W tym roku brakowało nam przede wszystkim takiego gracza jak Borriello. Był okres, w którym zanotowaliśmy serię wygranych, pokazując, że możemy być konkurencyjni i nie tracić goli. Trzeba walczyć zażarcie - to trzeba mieć w głowie. Jeśli połączymy to z naszymi umiejętnościami, to gol w końcu padnie."

O Carlo Ancelottim: "W ostatnim okresie dużo się mówi o tym, że może odejść, ale trener ma kontrakt do 2010, a klub chce, by został. W ostatnich latach wygraliśmy tyle właśnie dlatego, że Ancelotti był na ławce trenerskiej. On zawsze potrafi wydobyć z zawodników to, co najlepsze. Cały zespół jest z nim."

O celach na mercato i Gourcuffie: "Przede wszystkim potrzeba dobrych piłkarzy - takich na miarę Milanu - którzy będą potrafili sobie poradzić z presją. Gourcuff? Zawsze był świetnym graczem. Jeśli wróci, to ma to, co trzeba, by być ważną postacią w zespole. Żeby być liderem, musi czuć to w sobie. Nikt nie może pomóc w tej kwestii. Yoann rok temu miał wiele okazji: wiele razy grał dobrze, ale zdarzało mu się też być nieprzygotowanym. Żeby wybić się w Milanie, trzeba być zawsze gotowym."

O przyszłości klubu: "Dopóki będą tu Berlusconi i Galliani, będę optymistą. Prezydent jest przyzwyczajony do patrzenia przed siebie, a klub stworzy zespół, który będzie w stanie wrócić na szczyt."

autor: TomekW (26-03-2009)


Niegroźne urazy Zambrotty i Pirlo
Gianluca Zambrotta musiał dziś przedwcześnie zakończyć poranny trening reprezentacji Włoch z powodu problemów z lewym kolanem. Podczas tej samej sesji treningowej drobnego urazu nabawił się też Andrea Pirlo. Lekarz reprezentacji Włoch profesor Enrico Castellacci uspokaja jednak kibiców: "Zambrotta ma przemęczone lewe kolano i dlatego kazaliśmy mu odpocząć. Zrobiliśmy to na wszelki wypadek, ale będzie normalnie trenował podczas popołudniowym zajęć. Pirlo natomiast nabawił się stłuczenia prawej nogi, ale to nic groźnego." Według obserwatorów obaj gracze Milanu wyjdą w pierwszym składzie na sobotni mecz z Czarnogórą.

autor: TomekW (25-03-2009)


Włochy U-21: grali nasi, gol Paloschiego
Trzech piłkarzy Milanu wystąpiło w dzisiejszym meczu Włochy U-21 - Austria U-21 w ramach Turnieju Czterech Narodów. Matteo Darmian, Davide Di Gennaro (wypożyczony do Regginy) i Alberto Paloschi (współwłasność z Parmą) wybiegli na murawę w wyjściowym składzie drużyny Pierluigiego Casiraghiego. Spotkanie zakończyło się remisem 2:2, a gola ustalającego końcowy wynik zdobył w 62' właśnie Paloschi. W drugiej połowie Casiraghi dokonał wielu zmian, dając szansę wszystkim rezerwowym: Darmian został zmieniony w przerwie, Paloschi zszedł w 74', a Di Gennaro w 86'.

autor: TomekW (25-03-2009)


Runco i Dunga o Kace
Lekarz reprezentacji Brazylii José Luis Runco wypowiedział się na temat stanu zdrowia Kaki: "Kaká odczuwa ból stopy i z tego powodu przeprowadziliśmy badania, które jednak nie wykazały żadnych uszkodzeń kości. Postaramy się, by Kaká mógł zagrać w obu meczach reprezentacji. Gdyby mecz był dziś, nie byłby w stanie wystąpić. W tej chwili szansę na jego grę w niedzielę oceniamy na 50%."

Głos zabrał również selekcjoner reprezentacji Brazylii Carlos Dunga: "Pracujemy z optymizmem. Musimy poczekać do końca tygodnia, żeby zobaczyć, jak rozwinie się sytuacja Kaki. Jest jasnym, że nie będzie gotowy na 100%."

autor: TomekW (25-03-2009)


Kalac: Milan posiada trzech dobrych technicznie bramkarzy
Zeljko Kalac udzielił wywiadu dla telewizji Sky. Australijczyk mówił o obecnym sezonie: "Trzecie miejsce jest dla klubu bardzo ważne w kontekście kolejnego sezonu. Ale jeśli udałoby nam się wskoczyć na drugie... O pierwsze będzie bardzo ciężko, ale spróbujemy. Od kiedy tu jestem, nie widziałem jeszcze tylu kontuzji. Ten sezon jest pod tym względem pechowy. Na szczęście w kadrze jest 24-25 piłkarzy, którzy mogą wspomóc zespół. Jesteśmy tu również dlatego."

Kontuzja Abbiatiego zwiększyła szansę na to, że Kalac może znów stanąć w bramce Milanu: "Najważniejszy jest zespół. Jeśli czuję się dobrze, to tym lepiej dla mnie. Abbiati i Dida są ode mnie znacznie szybsi. Nie wiem dlaczego. Być może dlatego, że jestem wyższy i jest mi ciężej. Nie uważam, żeby różnica była duża. Wszyscy jesteśmy tacy sami. Szczęściem Milanu jest to, że posiada trzech dobrych technicznie bramkarzy. Technika jest najważniejsza, bo pozwala grać pomimo upływu lat."

Kalac chwalił bramkarzy rywali, ale zaznaczył, że golkiperzy rossonerich niewiele im ustępują: "Myślę, że we Włoszech są dwaj niezrównani bramkarze: Buffon jest pierwszy, a tuż za nim jest Julio Cesar. W tym sezonie blisko był też Abbiati, a Dida przez kilka lat grał fenomenalnie. Byłem bardzo zadowolony, że mogłem z nim pracować po przyjściu do Milanu, bo ma wielką klasę. Ci czterej to prawdziwi mistrzowie."

autor: TomekW (25-03-2009)


Bracia Aubameyang powołani do reprezentacji Gabonu
Willy i Pierre-Emerick Aubameyang - dwaj młodzi napastnicy Milanu, wypożyczeni w tym sezonie odpowiednio do Avellino i Dijon - zostali powołani przez selekcjonera Alaina Giresse'a na mecz reprezentacji Gabonu z RPA w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata. Nie wiadomo jednak, czy dwaj bracia odpowiedzą na te powołania: Willy, który urodził się we Francji i Pierre-Emerick, który w styczniu tego roku zadebiutował we francuskiej młodzieżówce, już kilkukrotnie odrzucali ofertę reprezentowania Gabonu. Nie jest jednak wykluczone, że tym razem pójdą w ślady swojego starszego brata Cataliny oraz ojca Pierre'a i zagrają dla Gabonu.

autor: TomekW (25-03-2009)


Seedorf przeciwny obniżkom pensji
Niedawno Gennaro Gattuso stwierdził, że jest gotowy na obniżkę pensji. Zupełnie inne poglądy na tę kwestię ma Clarence Seedorf: "Nie uważam, by takie gesty były w stanie naprawić naszą piłkę. Jeśli zostałbym zmuszony do zmniejszenia pensji, to różnicę wolałbym przekazać na rzecz mojej fundacji."

autor: TomekW (25-03-2009)


Komentarze po meczu Primavery
Alberigo Evani: "To pozytywny wynik. Prosiłem chłopców, by nie dopuścili do straty gola i jestem zadowolony, bo 2:0 to świetny rezultat. Jest to owoc dobrego występu całego zespołu. Byliśmy nawet bliscy strzelenia trzeciej bramki. Dzięki sprytowi naszych napastników udało nam się sprawić mnóstwo kłopotów obronie Genoy."

Simone Romagnoli: "To bardzo ważne zwycięstwo, ponieważ w znacznym stopniu zbliża nas do ewentualnego zdobycia Pucharu Włoch, który jest bardzo prestiżowym celem. Wiedzieliśmy, że możemy powalczyć. Poszło dobrze i teraz musimy powtórzyć ten dobry występ w rewanżu. Zyskaliśmy większą wiarę w woje umiejętności, również dzięki przybyciu dwóch nowych graczy: Ikande i Oduamadiego."

Alessandro Ruggeri: "W przeszłości mieliśmy pewne problemy - często obejmowaliśmy prowadzenie w pierwszej połowie, a potem zespół za bardzo się cofał i to powodowało utratę przewagi. Teraz znaleźliśmy właściwe ustawienie."

autor: TomekW (25-03-2009)


Pato: Robię swoje
Przebywający na zgrupowaniu reprezentacji Brazylii Pato wypowiedział się krótko dla Globoesporte: "Mam dopiero 19 lat, a trenuje z najlepszymi na świecie. W Europie można się wiele nauczyć. Niemal sześć godzin dziennie spędzam z piłkarzami, którzy są moimi idolami. Jestem spokojny. Zbieram owoce mojej pracy w Milanie, dzięki której mogę dostawać szansę w reprezentacji i załapać się do kadry na Mundial. Robię swoje."

Pato chwalił też Emersona: "To dla mnie ważna osoba. Bardzo mi pomógł, wiele dla mnie zrobił i jestem mu za to wdzięczny. Mówi mi, żebym przykładał się do treningów, wykorzystywał swoją szybkość, która jest moim silnym punktem. Wiele mi doradza i pomaga radzić sobie z presją."

autor: TomekW (25-03-2009)


Antonini dla Milan Channel
Przed dzisiejszym treningiem Luca Antonini znalazł chwilę dla widzów Milan Channel. Oto, co miał do powiedzenia obrońca rossonerich:

Luca, dziś wznawiacie treningi po niedzielnym meczu w Neapolu.
Tak, to pierwszy dzień pracy. Jest nas niewielu ze względu na liczne powołania do reprezentacji, ale jesteśmy tu z takim samym nastawieniem jak zwykle. Ten dodatkowy tydzień pracy przyda się, by naładować akumulatory na mecze, jakie czekają nas od teraz do końca sezonu. Do tej przerwy podchodzimy z właściwym spokojem, ale także z należytym zaangażowaniem. Dla piłkarzy, którzy grają mniej - jak ja - będą to ważne dni, bo będziemy mieli okazję ciężko trenować i spróbować utrudnić trenerowi decyzje personalne w kolejnych meczach.

Po wznowieniu rozgrywek Milan zagra z Lecce, Chievo, Torino i Palermo. To mecze, które na papierze wydają się łatwe.
W ostatnich latach Serie A stała się trudniejsza, bo również mniejsze kluby potrafią sprawić sporo problemów. Milan będzie musiał dobrze się spisać w tych czterech meczach, by zakończyć sezon na miejscu gwarantującym udział w Lidze Mistrzów. Naszym celem jest trzecia pozycja, ale spróbujemy także zaatakować drugie miejsce. Te cztery pierwsze mecze będą bardzo ważne. Chievo i Torino niedawno zmieniły trenerów, więc będą inaczej nastawione niż przed momentem, w którym władze tych klubów postanowiły zrobić coś, by zawodnicy mogli odbić się od dna. Zwłaszcza Chievo gra ostatnio bardzo dobrze i osiąga świetne wyniki. Jednak najpierw musimy pomyśleć o Lecce, które jest naszym pierwszym przeciwnikiem.

Jak się ma Milan?
Zespół ma się dobrze. W drugiej połowie w Neapolu rywale lekko przeważali, ale w pierwszej połowie graliśmy praktycznie tylko my. Wiedzieliśmy, że w Neapolu będzie cieżko, a przeciwnicy starali się dać z siebie wszystko, by zostawić za sobą trudny okres. Milan ma się dobrze, a te dwa tygodnie będą przydatne do tego, by przygotować się jak najlepiej do wznowienia rozgrywek.

Luca, a ty jak się masz?
Czuję się dobrze i czekam na swoją chwilę. Czekam, aż trener da mi okazję, którą mógłbym wykorzystać. Wiele poświęciłem, by przejść do Milanu i jestem gotowy poświęcić jeszcze więcej.

autor: TomekW (25-03-2009)


Puchar Włoch: Primavera o krok od finału
Spory krok w stronę finału Pucharu Włoch zrobiła dziś Primavera Milanu. Podopieczni Alberigo Evaniego pokonali u siebie Genoę 2:0 po dwóch golach Nnamdi Oduamadiego. Rossoneri wyszli na prowadzenie w 25': Viudez dośrodkował z prawej strony, a zupełnie niepilnowany Oduamadi z kilku metrów nie dał żadnych szans Lamannie. Goście nie byli w stanie zareagować, a ich najgroźniejszą akcją był mocny strzał z dystansu Costantiniego: Michał Miśkiewicz nie utrzymał piłki, ale żaden z piłkarzy Genoy nie ruszył do dobitki. Po przerwie Milan kontrolował przebieg gry i udokumentował to drugim golem: Oduamadi otrzymał podanie z głębi, uniknął spalonego i po raz drugi pokonał Lamannę. Genoa kończyła mecz w dziesiątkę, bo w 80' Terigi został usunięty z boiska za faul taktyczny.

Milan zagrał składzie: Miśkiewicz, Pasini, Romagnoli, Albertazzi, Ruggeri, De Vito (84' Pedrocchi), Novinic (46' Osuji), Strasser, Ikande (49' Meregalli), Viudez, Oduamadi.

Rewanż odbędzie się 1 kwietnia. Zwycięzca dwumeczu zagra w finale Pucharu Włoch z Romą.

autor: TomekW (25-03-2009)


Seedorf: Po wygraniu mojej piątej LM zakończę karierę
Clarence Seedorf nadal ma głód zwycięstw. Holenderski pomocnik zdradził dziennikarzom, jakie jest w tej chwili jego największe marzenie: "Po wygraniu mojej piątej Ligi Mistrzów zakończę karierę. Być może pogram jeszcze później przez rok, ale wygranie Champions League po raz piąty jest moim największym marzeniem. Wciąż jest ono obecne w mojej głowie. Chciałbym jeszcze raz zagrać w finale, zdobyć jeszcze jeden puchar, wygrać jeszcze jedną Ligę Mistrzów. Wówczas mógłbym obejrzeć się za siebie i powiedzieć, że to była wspaniała podróż. Później być może mógłbym jeszcze zagrać jeden sezon, a potem już stop."

autor: TomekW (25-03-2009)


Gandini o World Football Challenge 2009
Dyrektor organizacyjny Milanu Umberto Gandini był wczoraj w Nowym Jorku na prezentacji World Football Challenge 2009. Oto, co miał do powiedzenia: "Jestem bardzo szczęśliwy, że po kilku latach od naszej ostatniej wizyty Milan wraca do USA dzięki przyjaźni z CAA Sports. Odwiedzimy Atlantę, Baltimore i wrócimy do Bostonu, gdzie już graliśmy. Spotkamy ważne drużyny, jak Club America, a także Chelsea, z którą dwukrotnie graliśmy w 2005 oraz naszego lokalnego rywala Inter. Po czterdziestu latach derby Mediolanu wracają do Stanów Zjednoczonych. Ostatnie miały miejsce w Nowym Jorku. Jestem przekonany, że te mecze pozwolą uczestniczącym w nich zespołom przygotować się jak najlepiej do kolejnego sezonu, a miłośnicy futbolu będą mieli możliwość rozerwania się, oglądając spektakularne i dobrze zagrane spotkania."

autor: TomekW (25-03-2009)


Zaprezentowano World Football Challenge 2009
Dziś w Nowym Jorku odbyła się prezentacja World Football Challenge 2009. W serii pokazowych meczów wezmą udział Chelsea, Milan, Inter i Club America. Kluby te będą grały ze sobą między 19 a 26 lipca w sześciu amerykańskich miastach. Oto terminarz Milanu:

22.07.2009, godz. 19:00, Giorgia Dome w Atlancie: Milan - Club America;
24.07.2009, godz. 20:00, MT&T Stadium w Baltimore: Milan - Chelsea;
26.07.2009, godz. 17:00, Gillette Stadium w Foxborough: Milan - Inter.
Wszystkie godziny podane są w czasie lokalnym.

autor: TomekW (24-03-2009)


23 lata minęły...
23 lata temu, dokładnie 24 marca 1986, Silvio Berlusconi oficjalnie objął funkcję Prezydenta Milanu. W przeciągu tych lat Milan stał się najbardziej utytułowanym klubem świata zdobywając 7 Scudetti, 5 Pucharów Mistrzów/Ligi Mistrzów, 2 Puchary Interkontynentalne, 1 Klubowe Mistrzostwo Świata, 5 Superpucharów Europy, 5 Superpucharów Włoch oraz 1 Puchar Włoch. Dziękujemy Prezydencie!

autor: Ewa (24-03-2009)


Gourcuff: Wiele się w Milanie nauczyłem
Przebywający na zasadzie wypożyczenia we francuskim Bordeaux Yoann Gourcuff udzielił wywiadu dla France Football. Francuski pomocnik wypowiedział się na temat Milanu: "Wiele się w Milanie nauczyłem. Pod każdym względem: technicznie i fizycznie. Trening we Włoszech jest bardzo ciężki. Zawsze bardzo uważałem i koncentrowałem się na tym, co mówili Kaká, Seedorf i Pirlo o swoim poruszaniu się na boisku, o swoich umiejętnościach technicznych i fizycznych. Również poza boiskiem obserwowałem, w jaki sposób się przygotowują do każdego meczu, jak się koncentrują... Wiele się od nich nauczyłem."

Yoann wyraził również swoje zdanie na temat Andrei Pirlo: "Cóż za umiejętność podawania, co za wizja gry, co za zdolność zagrania każdą częścią stopy! Do tego potrafi znaleźć niesamowite kąty podań! I ma świetny strzał z dystansu - prawie jak Juninho - o trajektorii, przy której piłka pływa i faluje w powietrzu."

autor: Ewa (24-03-2009)


Pod lupą obserwatora
W czasie minionego weekendu na europejskich boiskach zaprezentowało się dziesięciu piłkarzy Milanu, którzy w tym sezonie grają w innych klubach na zasadzie wypożyczenia lub współwłasności. Oto kompletny raport:

Luca ANTONELLI (Parma, współwłasność)
Luca nie gra regularnie, ale nie zawodzi, gdy Guidolin da mu szansę. Tak było właśnie w spotkaniu z Triestiną, w którym Antonelli zagrał przez pełne 90 minut i zapracował na notę 6,5. Był to jego 12. występ w tym sezonie.

Davide ASTORI (Cagliari, współwłasność)
Davide pojawił się na boisku w 30' niedzielnego meczu z Bologną (wygrana 1:0), zastępując kontuzjowanego Lopeza. Było to dla niego szóste spotkanie ligowe w tym sezonie.

Pierre AUBAMEYANG (Dijon, wypożyczenie)
Młody napastnik zaliczył pełne 90 minut w piątkowym spotkaniu z Bastią (2:0). Był to jego 28. występ ligowy w tym sezonie, a licząc również spotkania pucharowe, ma na koncie 32 mecze. Asystował przy pierwszej bramce dla Dijon.

Marcus Plinio DINIZ PAIXAO (Crotone, wypożyczenie, współwłasność z Livorno)
Wypożyczenie do Crotone pozwoliło Marcusowi złapać drugi oddech. Młody obrońca zaliczył 90 minut w spotkaniu z Ternaną i miał spory udział w tym, że goście nie stracili bramki. Był to jego trzeci mecz w barwach Crotone.

Yoann GOURCUFF (Bordeaux, wypożyczenie)
Yoann przypomniał o sobie w sobotę, strzelając piękną bramkę w spotkaniu z Le Havre (wygrana 3:0). Zaliczył cały mecz - swój 28. w tym sezonie Ligue1. Biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki obecny dorobek Gourcuffa to 37 meczów i 9 goli.

Elia LEGATI (Novara, wypożyczenie)
Elia nie będzie miło wspominał wyjazdu do Venezii. Jego zespół przegrał 3:1, a Legati był jednym z najgorszych na boisku. Za swój siódmy występ w barwach w Novary otrzymał notę 5.

Daniel OFFREDI (Pro Sesto, współwłasność)
Daniel zagrał całe spotkanie wyjazdowe przeciwko Spal, ale - podobnie jak Legati - nie może być z siebie dumny. Jego niepewne wyjście do dośrodkowania pozwoliło gospodarzom strzelić jedyną bramkę meczu i zgarnąć komplet punktów. Nota 5,5. To był 21. występ Offrediego w tym sezonie.

Alberto PALOSCHI (Parma, współwłasność)
Trwa dobra passa Paloschiego. Alberto tym razem gola nie strzelił, ale w spotkaniu z Triestiną (3:0) zaliczył dwie asysty. W efekcie zapracował na notę 7. Był to jego 29. mecz w tym sezonie.

Romano PERTICONE (Livorno, współwłasność)
Po wielu świetnych występach przydarzył się Romano również mecz fatalny. W sobotę Livorno dało sobie wydrzeć dwubramkowe prowadzenie i przegrało z Anconą 2:3, a Perticone zupełnie nie radził sobie ze strzelcem dwóch goli Mastronunzio. Kiepski występ odzwierciedla słaba nota 5. Był to jego 27. mecz w tych rozgrywkach.

Kingsley UMUNEGBU (Portogruaro, wypożyczenie)
Kingsley pojawił się na boisku w 80' niedzielnego meczu Pergocrema - Portogruaro (1:1). Był to dla niego piąty występ w tym sezonie Serie C1.

autor: TomekW (24-03-2009)


Okiem statystyka
Prezentujemy tradycyjne statystyczne podsumowanie tygodnia w wykonaniu Milanu.

Napoli - Milan 0:0
Niedzielny bezbramkowy remis z Napoli sprawił, że Milan nie wygrał w Neapolu od 11 lat: ostatnie zwycięstwo rossonerich na San Paolo miało miejsce w styczniu 1998. Warto jednak zaznaczyć, że w międzyczasie oba zespoły spotykały się ze sobą w stolicy Kampanii tylko 3 razy. Na liczbie 29 zakończyła się seria oficjalnych spotkań Milanu ze strzelonym golem. Jeśli zaś wziąć uwagę tylko mecze wyjazdowe, to rossoneri trafiali do bramki rywali w kolejnych 14 poprzednich spotkaniach. Filippo Inzaghi zagrał w barwach ACM po raz 240.

Liczba tygodnia:
100 - remis z Napoli był setnym podziałem punktów od kiedy Carlo Ancelotti objął posadę trenera Milanu. Rossoneri rozegrali w tym czasie 411 meczów. Ancelotti remisował 67 razy w Serie A, 8 w Pucharze Włoch, 18 w Lidze Mistrzów, 5 w Pucharze UEFA, oraz po razie w meczach o Superpuchar Włoch i Puchar Interkontynentalny. Cztery z tych stu remisów oznaczały konieczność strzelania rzutów karnych, z czego tylko jeden konkurs jedenastek zakończył się pomyślnie.

autor: TomekW (24-03-2009)


Ancelotti dla Corriere dello Sport
W dniu dzisiejszym wypowiedzi dla rzymskiego dziennika udzielił Carlo Ancelotti. Poniżej przedstawiamy jej fragmenty:

"Mówiłem już, że w dniu kiedy między mną a Milanem nie będzie już wszystko działało tak jak w ostatnich latach, to będzie lepiej dla dwóch stron sobie podziękować i miło powspominać osiem lat jakie przeżyliśmy. Póki co, ten moment jeszcze nie nadszedł ponieważ dogadujemy się wspaniale, nawet jeśli obecny sezon nie należy do pozytywnych."

Carlo podobnie jak Adriano Galliani spadek formy włoskich zespołów upatruje w braku inwestycji: "Fakt, że Milan może mieć spadek formy, bądź też słabszy okres i że trzeba podjąć pewne działania, które odnowią zespół, jest sprawą logiczną i trzeba ją rozwiązać razem. To okres, za który włoskie drużyny płacą względem zespołów z innych krajów, ponieważ nie mogą sobie pozwolić na większe inwestycje. Wspólnie można jednak znaleźć wyjście z tej sytuacji."

"Nasz zespół musi zostać odnowiony, jednak nie potrzeba nam totalnej rewolucji. Mamy jeszcze wielu ważnych piłkarzy, wielu jest również bardzo młodych, jak Kaka czy Pato, inni o wielkim doświadczeniu, jak Gattuso, Ambrosini, Pirlo, Flamini. Wszyscy ci piłkarze mogą jeszcze dać bardzo wiele Milanowi."

Mimo tej wypowiedzi Milan jednak w styczniu był gotowy sprzedać Kakę do Manchesteru City. Jedną z osób, która jest bardzo zadowolona z pozostania Kaki jest także Carlo Ancelotti: "Kaka jest kimś bardzo ważnym dla Milanu. Demonstruje to fakt, iż w tamtych dniach kibice zrobili wokół niego bardzo dużo zamieszania. Nie liczy się sam aspekt ekonomiczny, ale także w dużej mierze uczuciowy. To ważny piłkarz nie tylko z powodu tego, co robi na boisku, ale także z powodu tego co przekazuje poza nim."

Następnie Carlo ponownie wypowiedział się na temat swojej przyszłości i żartował sobie z Beckhama: "Wszystko jest możliwe. Angielski? Słabo go znam, trochę jednak ćwiczyłem go z Beckhamem. Pewnego dnia, jak będzie odchodził z Milanu, na pewno będzie wspominał mój angielski. Któregoś ranka leżał sobie na łóżku, więc podszedłem do niego i powiedziałem mu dwa słowa: "kto wieczorem wojuje ten z rana umiera" i "kto długo śpi ten nic nie złowi". Ciężko było mi to przetłumaczyć na angielski. Popatrzył na mnie wtedy dziwnie i miałem wrażenie, że chciał jak najszybciej wrócić do Galaxy."

Na koniec Carlo pozwolił sobie na wypowiedź na temat Interu: "Jeśli Mourinho wygra Scudetto to znaczy, że na to sobie zasłużył. W najlepszy sposób wykorzystuje on możliwości swojego zespołu. To drużyna, która bazuje na swojej sile fizycznej oraz na dobrych napastnikach, szczególnie na Ibrahimovicu."

autor: kilpin (23-03-2009)


Agent Borriello: Marco chce wykorzystać szansę jaką dał mu Milan
Tullio Tinti, agent Marco Borriello, udzielił dzisiaj wypowiedzi dla Radio Gol, w której mówił na temat przyszłości napastnika Milanu: "Jak na razie jest zbyt wcześnie by mówić o przyszłości Marco, nawet jeśli w piłce nożnej zawsze wszystko jest możliwe. Póki co nic się w garnku nie gotuje, Marco ma kontrakt z Milanem i chciałby wykorzystać tę szansę i wywalczyć sobie miejsce w podstawowym składzie Milanu widząc, że w tym sezonie praktycznie nie grał z powodu kontuzji. Jednak powtórzę jeszcze raz, mamy dopiero marzec i ciężko jest rozmawiać teraz o transferach."

autor: kilpin (23-03-2009)


Tassotti: Nie wiem czy Ancelotti zostanie
Po wczorajszych deklaracjach agenta FIFA Vincenzo Morabito w programie Controcampo, który twierdził, iż Carlo Ancelotti jest numerem jeden na liście transferowej przyszłego prezydenta Realu Madryt Florentino Pereza, swojej wypowiedzi na ten temat udzielił także zastępca Carlo, Mauro Tassotti: "Czy Ancelotti zostanie? Nie wiem, to delikatna sprawa, trudna do określenia. Zobaczymy co się wydarzy do końca sezonu. Naszym celem jest bezpośredni awans do Ligi Mistrzów."

autor: kilpin (23-03-2009)


Galliani: To było straszne 15 minut
Krótkiego komentarza na temat wczorajszej sytuacji udzielił dziś także sam zainteresowany, Adriano Galliani: "To było bardzo straszne 15 minut. Gdyby szyby w samochodzie nie wytrzymały, sytuacja mogłaby być o wiele groźniejsza. Potem przyjechała policja i wszystko się uspokoiło. Nie chcę już o tym rozmawiać."

autor: kilpin (23-03-2009)


Przeprosiny burmistrza Neapolu
Burmistrz Neapolu, Rosa Iervolino, wyraziła dziś swoje ubolewanie w związku z wczorajszym incydentem: "Wczorajsza agresja na Adriano Gallianiego jest czymś niedopuszczalnym i jako burmistrz miasta publicznie przepraszam pana Gallianiego."

Głos w tej sprawie zabrał również obecny szkoleniowiec Napoli i były piłkarz Milanu, Roberto Donadoni: "To bardzo przykra sprawa i dołączam się do słów prezydenta De Laurentisa. Całe szczęście podczas meczu atmosfera była wspaniała."

autor: kilpin (23-03-2009)


Incydent pod San Paolo
Nieprzyjemną przygodę miał wczoraj wieczorem Adriano Galliani. Kiedy wiceprezydent Milanu opuszczał stadion San Paolo, jego samochód został zablokowany przez grupę około 50 fanów Napoli. Zaczęło się od wyzwisk i plucia, ale kiedy agresorzy zaczęli uszkadzać karoserię i przebijać opony, ochrona wezwała wsparcie. Przybyłe oddziały pomogły Gallianiemu opuścić stadion, a następnie eskortowały go na lotnisko.

Prezydent Napoli Aurelio De Laurentiis wyraził swoje ubolewanie z powodu wczorajszego incydentu: "Atak na samochód Gallianiego był przejawem zdziczenia. Była to jednak tylko grupa 50 kibiców, którzy pokazali, że nie są na poziomie."

autor: TomekW (23-03-2009)


Komentarze pomeczowe
Carlo Ancelotti: ”To cenny punkt, gdyż Napoli przystępowało do tego meczu licząc na przełom. Mogliśmy lepiej rozegrać pierwszą połowę, nie udało się nam to pomimo poszukiwania różnych sposobów na przełamanie rywali. Druga połowa była bardziej wyrównana, rywale stworzyli sobie w jej trakcie kilka groźnych okazji bramkowych. Ocena sytuacji bramkowej Hamsika była bardzo trudna, w takich okolicznościach sędzia może popełnić błąd. Bramka została zdobyta prawidłowo, sędzia miał ułamki sekundy na podjęcie decyzji.” „Mieliśmy do dyspozycji Kakę będącego nie w pełni sił, a także Seedorfa, który również jest świeżo po rehabilitacji. Mamy nadzieję, że Kaká możliwie szybko powróci do normalnej dyspozycji.”

Gianluca Zambrotta: ”Ten remis na San Paolo musimy przyjąć z pokorą. Zdawaliśmy sobie sprawę, że nie będzie to łatwe spotkanie. Wiele silnych zespołów napotkało tu spore trudności, ten remis osiągnięty po wcześniejszych zwycięstwach nad Atalantą i Sieną będzie cenny w końcowym rozliczeniu. Rozegraliśmy dobre spotkanie zarówno w środku pola, jak i w defensywie, choć mogliśmy zrobić jeszcze więcej. Zabrakło nieco strzałów na bramkę rywala.”

Adriano Galliani: ”Zagraliśmy dziś nieco słabiej, niż ze Sieną, naprzeciw siebie mieliśmy jednak solidnego rywala z nowym trenerem na ławce, co zawsze stanowi dodatkowy bodziec dla piłkarzy. Nie oddaliśmy zbyt wiele strzałów na bramkę, nie rozegraliśmy też wielkiego meczu, osiągnięty wynik nie jest zły. Najważniejsze, że nie przegraliśmy, cztery punkty przewagi nad Genoą to solidna zaliczka. Z następnych czterech spotkań, trzy rozegramy u siebie, mamy nadzieję, że w kwietniu wrzucimy wyższy bieg.” „Kaká nie jest jeszcze sobą, wciąż odczuwa skutki kontuzji. Uda się teraz na zgrupowanie kadry, w międzyczasie będziemy chcieli odzyskać kolejnych kontuzjowanych graczy.”

autor: dezali (22-03-2009)


Bez bramek w Neapolu
Milan bezbramkowo zremisował na San Paolo z miejscowym Napoli. Prowadzony przez Roberto Donadoniego zespół gospodarzy był bliższy odniesienia zwycięstwa, lepiej prezentując się na przestrzeni całego spotkania. Azzurri zdobyli nawet w 37’ bramkę za sprawą Hamsika, jednak sędzia De Marco niesłusznie dopatrzył się spalonego. Rossoneri stworzyli sobie nieliczne okazje bramkowe: w 30’ ładnym strzałem z dystansu popisał się Seedorf, jednak Navarro sparował piłkę na rzut rożny. Holenderski pomocnik próbował szczęścia także na początku drugiej połowy, jednak i w tym przypadku górą był bramkarz gospodarzy. Napoli koncentrowało się w tym fragmencie gry na kontratakach, stwarzając sobie kilka dogodnych okazji bramkowych. Najlepszą z nich zmarnował Zalayeta, pudłując w sytuacji sam na sam z zastępującym Abbiatiego Didą. Ancelotti próbował odmienić losy meczu desygnując w trakcie drugiej połowy do gry Kakę i Ronaldinho, jednak i te zmiany nie przyniosły spodziewanego efektu. Strata dwóch punktów w Neapolu oznacza powiększenie przewagi Juventusu nad Milanem do siedmiu oczek. Czwarta Genoa traci do Milanu tylko cztery punkty. Szczegóły spotkania tutaj.

autor: dezali (22-03-2009)


Zambrotta i Pirlo w kadrze Włoch
Jeszcze przed rozstrzygnięciem ostatniego meczu 29. kolejki Serie A pomiędzy Napoli a Milanem Marcello Lippi ogłosił skład kadry Włoch na spotkania eliminacyjne do mistrzostw świata z Czarnogórą (28 marca w Podgoricy) i Irlandią (1 kwietnia w Bari). W 23-osobowej kadrze znalazło się miejsce dla dwóch piłkarzy Milanu, Gianluki Zambrotty i Andrei Pirlo.

Z powodu kontuzji pod uwagę nie mogli być brani Gattuso i Bonera.

Wcześniej poznaliśmy także listę powołanych na mecz włoskiej młodzieżowki U-21 z Austrią (25 marca w Wiedniu). Wśród wybrańców Pierluigiego Casiraghiego znaleźli się Matteo Darmian, Davide Di Gennaro i Alberto Paloschi.

autor: dezali (22-03-2009)


Z obozu rywala
Roberto Donadoni: „Napoli wyjdzie na boisko, aby pokonać Milan. To oczywiste, że chcemy dobrze wypaść i dać radość kibicom. Jestem tutaj od niedawna i chce wygrać na San Paolo, to jest moje pragnienie. Nasz przeciwnik należy do najwyższej półki, posiada ponad przeciętne umiejętności, które potrafi wykorzystać. Czuję w sobie siłę, którą chce przełożyć na wyniki drużyny i mam nadzieję, że to nam się uda. Od początku spotkania musimy dać z siebie wszystko, ponieważ to jest jedyny sposób, aby osiągnąć korzystny wynik. Jeśli odstawimy na bok strach i będziemy groźni w każdej sekundzie meczu, to mamy szansę, kluczem jest podjęcie ryzyka i gra ofensywna.”

autor: MarcinJ (22-03-2009)


Przed meczem Napoli - Milan
W 29. kolejce Serie A Milan zmierzy się na wyjeździe z Napoli. Drużyna z Neapolu mimo fantastycznego początku sezonu zajmuje obecnie 12. pozycję w tabeli. Milan nie ma już noża na gardle i podchodzi do tego spotkania z mniejszą presją. Obie drużyny chcą udowodnić, że zasługują na lepszą pozycję w tabeli niż obecnie zajmowane, dlatego nikt z pewnością nie odda boiska bez walki.

Na ławce trenerskiej Napoli zasiądzie dzisiaj była gwiazda Milanu Roberto Donadoni. Ex-milanista rozpoczął swoją przygodę w Neapolu od remisu z Regginą, a dzisiejsze zwycięstwo przeciwko byłemu klubowi dodałoby jemu i drużynie pewności siebie. Drużyna z Neapolu odnotowała ostatnie zwycięstwo na początku 2009 roku, w pierwszym meczu po przerwie zimowej. W ostatnich dziesięciu spotkaniach zespół Donadoniego przegrał aż siedmiokrotnie, a pozostałe spotkania zremisował. Na początku sezonu azzurri stawiani byli w roli faworytów w walce o czołowe pozycje, ale z biegiem czasu realizacja tego planu stawała się coraz mniej realna. Kluczem do zatrzymania Neapolitańczyków było powstrzymanie Lavezziego, który wraz Hamsikiem potrafił siać popłoch w szykach obronnych rywali. Lavezzi, kiedy tylko nabiera prędkości jest ciężki do zatrzymania, ale podwajanie krycia i odcięcie żywiołowego napastnika od podań zniwelowało siłę ognia drużyny. W meczu z Milanem Donadoni nie będzie mógł skorzystać aż z sześciu zawodników, których wykluczyły kontuzje albo zawieszenia. Trener z pewnością liczy na ponadprzeciętne umiejętności Hamsika, który na dobre wkomponował się do zespołu i z 9 trafieniami jest najlepszym strzelcem drużyny. Obrona Milanu nie może także zapomnieć o Lavezzim, który mimo, iż przeżywa obecnie problemy, jest zawsze groźnym zawodnikiem.

Kontuzje wciąż nie opuszczają Milanu. Abbiati spisywał się w tym sezonie bardzo dobrze, w wyniku czego głośno mówiono o jego powrocie do reprezentacji Włoch. Uraz jakiego nabawił się bramkarz Milanu przed tygodniem wykluczył go z gry do końca sezonu, a jego miejsce między słupkami zajmie Dida, który w tym sezonie nie miał wielu okazji aby udowodnić swoją dobrą formę. Z powodu kartek pauzować będzie Ambrosini, a rolę defensywnego pomocnika przejmie Flamini. Uraz jakiego przed tygodniem nabawił się Kaká okazał się niegroźny i Brazylijczyk znalazł się w kadrze na to spotkanie, które jednak rozpocznie na ławce rezerwowych. W pełni sił wydaje się być Ronaldinho, z którego wypowiedzi można wnioskować, że nie może się doczekać gry. Szansę na powiększenie dorobku bramkowego prawdopodobnie dostanie Inazghi, który ostatnio nie zawodził i regularnie trafiał do siatki.

NAPOLI - MILAN:
Przewidywane składy:
Napoli: Navarro; Santacroce, Cannavaro, Contini; Montervino, Pazienza, Blasi, Hamsik, Datolo; Zalayeta, Lavezzi.
Milan: Dida; Zambrotta, Favalli, Maldini, Jankulovski; Beckham, Pirlo, Flamini; Seedorf; Pato, Inzaghi.
Ławki:
Napoli: Bucci, Grava, Mannini, Bogliacino, Russotto, Pia, Denis.
Milan: Kalac, Senderos, Antonini, Cardacio, Shevchenko, Kaká, Ronaldinho.
Trenerzy:
Napoli: Roberto Donadoni.
Milan: Carlo Ancelotti.
Kontuzje, Inne:
Napoli: Iezzo, Gargano, Maggio, Vitale, Rinaudo.
Milan: Gattuso, Borriello, Kaladze, Nesta, Abbiati, Bonera, Emerson.
Zawieszeni:
Napoli: Aronica.
Milan: Ambrosini.
Zagrożeni zawieszeniem:
Napoli: Vitale, Blasi, Maggio, Pazienza, Cannavaro, Contini.
Milan: Jankulovski.
Byli gracze:
Napoli: nikt.
Milan: Jankulovski.
Sędziuje: Andrea De Marco z Chiavari.
Transmisja TV: Polsat Sport, godz. 20:25.

autor: MarcinJ (22-03-2009)


Primavera ogrywa Cagliari
W rozegranym dziś meczu 21. kolejki sezonu zasadniczego młodzieżowych mistrzostw Włoch Primavera Milanu wygrała u siebie z Cagliari 2:1. Prowadzenie dla rossonerich zdobył w 21' Tabaré Viudez, wykorzystując nieporozumienie obrony gości. Cagliari wyrównało w 31' po tym, jak Frau wykończył głową dośrodkowanie z rzutu rożnego. Milan zdołał jednak zejść na przerwę z prowadzeniem: w 44' Harmony Ikande nie dał się złapać w pułapkę ofsajdową i pokonał Vigorito. W drugiej połowie więcej goli nie było i Milan zainkasował komplet punktów.

Milan zagrał w składzie: Miśkiewicz, Romagnoli, Pasini, De Vito (80' Scapuzzi), Albertazzi, Ruggeri, Ikande, Strasser, Osuji (71' Furlan), Viudez (64' Benedetti), Oduamadi.

Po 21. kolejkach rossoneri zajmują dziewiątą pozycję i do piątego miejsca - gwarantującego udział w fazie play-off - tracą 8 punktów. W następnej kolejce podopieczni Alberigo Evaniego zmierzą się na wyjeździe z Atalantą. Wcześniej, bo już w środę, młodych rossonerich czeka jeszcze półfinałowy mecz Pucharu Włoch z Genoą.

autor: TomekW (21-03-2009)


Konferencja prasowa Carlo Ancelottiego
Carlo Ancelotti w niedzielny wieczór zmierzy się na ławce trenerskiej ze swoim byłym boiskowym partnerem Roberto Donadonim. Rywalem Milanu będzie SSC Napoli, któremu Ancelotti poświęcił pierwsze słowa w trakcie przedmeczowej konferencji prasowej. ”Zmierzymy się z zespołem, który poszukuje wyjścia z trudnej sytuacji, w jakiej się znalazł. Lepszej okazji, jak jutrzejszy mecz z Milanem pewnie nie mogli sobie wymarzyć. Czeka nas gorąca atmosfera i ciężki bój. Nasz zespół przeżywa dobry okres, panuje w nim większy spokój, można więc stwierdzić, iż ten mecz przypadł we właściwym momencie. Zmiana na ławce trenerskiej Napoli na pewno przyniesie ze sobą określoną reakcję. W meczu z Regginą zespół Donadoniego lepiej kontrolował swoje poczynania, gra przed własną publicznością będzie stanowić dla nich dodatkowy bodziec. Postrzegam Donadoniego bardziej jako przyjaciela, niż rywala. Cieszę się, że znalazł swoje miejsce w tak ambitnym klubie, jak Napoli, gdzie będzie mógł wykorzystać swoje umiejętności trenerskie i doświadczenie.”

Decyzje personalne: ”Nie zdecydowałem jeszcze kto zagra. Ronaldinho dobrze przepracował miniony tydzień, znajduje się w optymalnej dyspozycji, podobnie jak Inzaghi. Do mojej dyspozycji jest także Kaká, choć nie wydaje mi się, by jutro miał zagrać od pierwszej minuty. Czuje się już na tyle dobrze, iż będzie mógł wystąpić w zbliżających się meczach reprezentacji Brazylii. Miejsce Abbiatiego między słupkami zajmie Dida, którego uważam za bardzo dobrego bramkarza. Nie miał okazji zademonstrować tego w tym sezonie, gdyż pewniakiem do gry był Abbiati. Zawsze w niego wierzyłem, pomimo licznych słów krytyki, jakie spływały na Brazylijczyka. W porównaniu z meczem z 11 maja zeszłego roku ogromny postęp odnotował Pato, w międzyczasie stał się dla nas niezastąpionym piłkarzem, najczęściej występującym napastnikiem w tym sezonie. W wielu przypadkach przesądzał o losach meczów, mimo, iż zdarzały się mu okresy zastojów. Stopniowo poprawia się stan Nesty. Ból już ustąpił, w najbliższych dniach powinien zacząć biegać, zobaczymy co będzie dalej.”

O trwających rozgrywkach: ”Uważam, że nasz los znajduje się w naszych rękach, nie musimy oglądać się na wyniki innych zespołów. Mamy przewagę nad zespołem zajmującym czwarte miejsce w tabeli, naszym zadaniem jest zachowanie takiego stanu rzeczy do końca sezonu, w szczególności w jego ostatnich kolejkach. Naszym najważniejszym celem jest zakończenie rozgrywek w czołowej trójce, jeśli uda się nam awansować na drugie miejsce, tym lepiej. Inter posiada sporą przewagę nad Juventusem, z kolei za naszymi plecami znajduje się rywal rozgrywający dobry sezon i będący w bardzo wysokiej dyspozycji. Z czołowej trójki najlepszy sezon jak do tej pory rozgrywa w mojej ocenie Juventus.”

autor: dezali (21-03-2009)


Kadra na mecz z Napoli
Carlo Ancelotti ogłosił 21-osobową kadrę na jutrzejszy mecz z Napoli. Wśród powołanych brakuje kontuzjowanych Abbiattiego, Bonery, Borriello, Emersona, Gattuso, Kaladze i Nesty oraz zawieszonego za nadmiar żółtych kartek Ambrosiniego. Warto również zaznaczyć powrót do kadry Seedorfa. Oto pełna lista powołanych:

bramkarze: Dida, Kalac, Perucchini;
obrońcy: Antonini, Darmian, Favalli, Jankulovski, Maldini, Mattioni, Senderos, Zambrotta;
pomocnicy: Beckham, Cardacio, Flamini, Kaká, Pirlo, Seedorf;
napastnicy: Inzaghi, Pato, Ronaldinho, Shevchenko.

autor: Ewa (21-03-2009)


Galliani: Kryzys ekonomiczny? Mówiłem ogólnie, a nie o Milanie
Adriano Galliani pojawił się dziś przed kamerami Milan Channel. Wiceprezydent Milanu złożył życzenia urodzinowe Ronaldinho i powiedział: "Ronie ma dopiero 29 lat, jest jeszcze chłopczykiem. Ma talent w nogach i miejmy nadzieję, że będzie biegać..."

Galliani przekazał też dobre wieści na temat Kaki: "Jutro zacznie na ławce, ale będzie mógł zagrać. W Neapolu wystawimy konkurencyjny zespół, chociaż nadal będzie wielu kontuzjowanych."

Jutro na ławce trenerskiej Napoli będzie były gwiazdor Milanu, Roberto Donadoni: "Nie dzwoniłem do niego jeszcze z gratulacjami. Nie wydawało mi się właściwe czynić to przed naszym meczem. Jutro powitam go z takim sentymentem i szacunkiem jak zawsze."

W ostatnich tygodniach Galliani mówił sporo na temat kryzysu finansowego. Dziś wrócił do tematu, żeby wyjaścić parę kwestii: "Mówiłem ogólnie. Milan nie jest absolutnie w gorszej sytuacji niż inni, ale więcej nie powiem, bo zaraz prasa zacznie pisać, że inni są bogaci, a Milan biedny. A to nieprawda."

Na koniec Galliani poruszył również kwestię Davida Beckhama: "Nikt nie może sobie wyobrazić tego, co się stało. Nie wiem, czy Beckham kiedyś pozwoli mi ujawnić szczegóły, ale powiem tak: weźcie pensję gracza i podzielcie ją przez 20, 30, a może nawet 40. To niewiarygodne, co on uczynił, aby pozostać w Milanie. W ciągu 23 lat pracy w roli działacza nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem. Byłem bardziej niż zaskoczony."

autor: TomekW (21-03-2009)


Ancelotti dla La Repubblica
Carlo Ancelotti spotkał się z dziennikarzem La Repubblica Giannim Murą i udzielił wywiadu, w którym wspominał swoje dzieciństwo, a także pierwsze kroki w roli piłkarza i trenera. Oto tłumaczenie wypowiedzi trenere rossonerich:

"Nazywam się Carlo Erminio, jak mój dziadek. Jak byłem mały, mówiłem o nim Carlino. Przy via Vallicella w Reggiolo żyło mi się wspaniale. Najpiękniejszym dniem był dzień świniobicia. Mój ojciec dzierżawił gospodarstwo rolne. Niemal 8 hektarów: pszenica, kukurydza, winnice, buraki cukrowe, 10 dojnych krów, trochę kur. Traktor Fiat 21 koni mechanicznych, żniwiarka. Brakujące sprzęty wymieniało się między gospodarstwami. Pamiętam jak dziś wizyty właściciela. Przy stosach pszenicy robił kreski patykiem: 'to moje, a to twoje' - mówił mojemu ojcu. 'Te są moje' - i wskazywał zawsze na najładniejsze i największe kury - 'a te twoje'. Ja jeździłem na rowerze: w wieku 13 lat wygrałem zawody młodzieżowe. Jako dwunastolatek złamałem rękę, zderzając się z bagażówką. Ale najbardziej lubiłem grać w piłkę."

Czytaj dalej w dziale Wywiady.

autor: TomekW (21-03-2009)


Jankulovski: Napoli w moim sercu
Marek Jankulovski wypowiedział się dla SportMediaset na temat Napoli, gdzie rozpoczęła się jego przygoda na włoskich boiskach. Czeski obrońca Milanu przyznaje, że zespół z Neapolu wciąż pozostaje w jego sercu i odczuwa do niego pewien sentyment: „Neapol był pierwszym włoskim miastem w którym się osiedliłem. Bardzo pozytywnie wspominam ten okres, ponieważ spędziłem tam dwa wspaniałe lata, mimo że klub przeżywał wtedy trudny okres. Napoli zawsze będzie w moim sercu i nic tego nie zmieni. Przeniosłem się do Azzurrich, kiedy byłem bardzo młody, miałem wtedy zaledwie 23 lata. Teraz jestem bardziej doświadczony, a wszystko dzięki ciężkiej pracy w ostatnich latach.”

autor: MarcinJ (21-03-2009)


David Beckham: Marzę o wygraniu Champions League nawet kosztem Manchesteru
W wywiadzie dla La Gazzetta Dello Sport David Beckham wyjawił swoje pragnienia i plany na przyszłość. Anglik w barwach Milanu marzy o dotarciu do finału Champions League i zdobyciu trofeum: „Bardzo chciałbym wygrać Champions League z Milanem, nawet jeśli musiałbym pokonać Manchester. Tutaj w Mediolanie wszystko jest wyjątkowe, nie można tego opowiedzieć słowami, trzeba tego doświadczyć. Zespół jest wspaniały, jeśli tylko wszyscy są zdrowi możemy pokonać każdego.”

autor: MarcinJ (21-03-2009)


29. urodziny Ronaldinho
W dniu dzisiejszym swoje 29. urodziny obchodzi piłkarz Milanu, Ronaldinho. Brazyliczyk, który rozgrywa swój pierwszy sezon w barwach rossonerich, urodził się 21 marca 1980 roku w Porto Alegre. Wszystkiego najlepszego, Dinho!

autor: Ewa (21-03-2009)


Ploty, plotki, ploteczki
Do otwarcia kolejnego okienka transferowego jeszcze mnóstwo czasu, jednak dziennikarze sportowi nie zamierzają tego czasu przesypiać i nieustannie raczą nas różnymi opcjami przetasowań w największych klubach Europy. Spekulacje te nie omijają także Milanu – zapraszamy więc na przegląd tych najciekawszych z ostatnich tygodni.

Zacznijmy od bramki...
Kontuzja, jakiej w ostatnim ligowym spotkaniu doznał Christian Abbiati, jest poważna i prawdopodobnie wykluczy go z gry do końca sezonu, prasa poszukuje więc dla Milanu zawodnika, który miałby uzupełnić kadrę bramkarzy. Calciomercato.com donosi, iż władze klubu z Via Turati wyraziły zainteresowanie golkiperem Cagliari Federico Marchettim. Podobno w dniu wczorajszym siedzibę klubu odwiedził agent piłkarza, William Gabetti, aby omówić warunki półrocznego wypożyczenia. Marchetti przebywa w Cagliari na zasadzie wypożyczenia, jednak Sardyńczycy mają możliwość wykupienia go z Abinoleffe za 1,25 mln euro i zapewne wietrzą w całej operacji dobry interes.

Kryzys? Jaki kryzys?
Spowodowane globalnym zachwianiem gospodarki stonowane nastroje w światku piłkarskim z pewnością nie obejmują spekulacji prasowych – jeszcze nie wybrzmiały echa niedoszłego transferu Kaki do Manchesteru City, a dziennikarze znów dopisują wielkie liczby przy nazwisku Brazylijczyka. Do gry znów powraca Real Madryt z kwotą 70 mln euro. Co więcej, Kaká miałby dołączyć do Królewskich w towarzystwie Christiano Ronaldo, wycenianego na 30 mln euro więcej.

Zakończmy na... ławce
Coraz więcej pojawia ostatnio doniesień dotyczących Carlo Ancelottiego – kiepskie wyniki Milanu sprawiają, że wśród kibiców Rossonerich rośnie liczba zwolenników jego odejścia. La Gazzetta delllo Sport sugeruje, iż sam zainteresowany, mimo zapewnień o chęci wypełnienia kontraktu, również rozważa możliwość zmiany miejsca pracy, a celem ewentualnej przeprowadzki miałby być Real Madryt. Według włoskiego dziennika swoją decyzję Carletto uzależnia od wzmocnień, jakich w letnim okienku dokona zarząd klubu.

autor: czado81 (20-03-2009)


De Marco sędzią meczu z Napoli
Andrea De Marco z Sestri Levante będzie głównym arbitrem niedzielnego spotkania 29. kolejki Serie A, w którym Milan zmierzy się na San Paolo z Napoli. Liniowymi w tym meczu będą panowie Grilli i Rosi, a aarbitrem technicznym pan Ciampi.

36-letni arbiter zadebiutował w Serie A w maju 2004 roku i prowadził dotychczas 52 spotkania w najwyższej klasie rozgrywek. Milan miał okazję spotkać się z panem De Marco siedmiokrotnie, co ciekawe stracił punkty tylko w jednym z tych spotkań, nigdy nie przegrywając. Bilans Napoli jest mniej korzystny: 1 zwycięstwo, 2 remisy i 3 porażki.

autor: czado81 (20-03-2009)


Okiem statystyka
Zapraszamy na statystyczne podsumowanie dwóch poprzednich tygodni w wykonaniu Milanu. W tym czasie rossoneri wybiegali na boisko dwukrotnie.

Milan - Atalanta 3:0
Było to 60. spotkanie tych drużyn w Mediolanie. Niekwestionowanym bohaterem meczu był Filippo Inzaghi - autor hat-tricka (jego piąty w Milanie). Trzecie trafienie Superpippo było jego 60. ligową bramką w barwach ACM, a także 220. golem strzelonym przez rossonerich Atalancie w oficjalnych potyczkach. Inzaghi przesunął się też po tym meczu na 7. miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców klubu, wyprzedzając o dwie bramki mającego 106 trafień Giuseppe Santagostino. Gianluca Zambrotta zagrał w Milanie po raz 30., a dla Davida Beckhama był to 10. występ w Serie A. Absolutny debiut - chociaż trwający zaledwie parę sekund - zaliczył Tabaré Viudez.

Siena - Milan 1:5
To spotkanie było 1880. oficjalnym meczem Milanu na wyjeździe. Rossoneri odnieśli 440. zwycięstwo w Serie A poza San Siro. Carlo Ancelotti zasiadł na trenerskiej ławce ACM po raz 410. Krótki występ Kaki sprawił, że jego licznik meczów w barwach Milanu wskazuje teraz na liczbę 260. Mathieu Flamini zagrał w Serie A po raz 20. Natomiast Filippo Inzaghi nie tylko zdobył swojego 300. gola w zawodowej piłce, ale także zaokrąglił swój bramkowy dorobek w barwach Milanu do 110. trafień.

Liczba tygodnia:
3800 - trzeci gol Superpippo Inzaghiego w meczu z Atalantą był 3800. trafieniem w historii oficjalnych spotkań Milanu w roli gospodarza. Dotychczas rossoneri grali na własnych obiektach 1869 razy, wygrywając 1145 meczów, remisując 450 i przegrywając 274. W spotkaniach tych ACM stracił łącznie 1633 gole.

autor: TomekW (20-03-2009)


Thiago Silva: Jestem gotów zastąpić Maldiniego
Thiago Silva udzielił wywiadu dla portugalskiego portalu Terra Esporte. Brazylijczyk mówił o swoich początkach w Milanie: "Milan zrobił na mnie ogromne wrażenie. Dysponuje strukturami, o jakich większość klubów może tylko pomarzyć. Pato był bardzo ważny w procesie mojej aklimatyzacji. Był zawsze w pobliżu i służył pomocą w tłumaczeniu."

Thiago jest świadomy tego, że przyjdzie mu zastąpić żywą legendę Milanu: "Maldini to wielki człowiek i każdego dnia staram nauczyć się czegoś nowego od niego, aby stanąć na wysokości zadania, jakim będzie zastąpienie takiego symbolu jak on. Ale czuję się gotów podjąć tę odpowiedzialność."

autor: TomekW (20-03-2009)


Po meczu ze Sieną
Zapraszamy do lektury pomeczowej relacji ze spotkania Siena - Milan. Opis pochodzi z portalu gazzetta.it.

"Fenomenalny Inzaghi: jest 300!
Ale Pato nie gorzej.


Bezlitosny Milan pokonuje Sienę 5:1 na Franchi. Superpippo strzela dwa razy i osiąga granicę trzystu goli w zawodowej piłce. Dwie bramki także ze strony Brazylijczyka, który dochodzi do liczby 14 w klasyfikacji strzelców. Wynik otwiera Pirlo z karnego, a gola dla Toskańczyków strzela Maccarone. Święto zepsute przez kontuzję Abbiatiego: prawdopodobne zerwanie więzadła krzyżowego i koniec sezonu.

Po hat-tricku z Atalantą – dublet w Sienie. Dwa kluczowe gole, bo pozwalają kanibalowi włoskiej piłki, czyli oczywiście Filippo Inzaghiemu, osiągnąć granicę 300 bramek w karierze. Dwa podstępne trafienia nogą – owoce sprytu i niepowtarzalnego wyczucia. Podobnie jak te Pato, który w wieku 19 lat ma 14 bramek w klasyfikacji strzelców po dwóch spektakularnych trafieniach. Lekcja futbolu i cynizmu dla miejscowej jedenastki, która daje się zaskoczyć otwarciu Pirlo (karny) i trafia za sprawą swojego najlepszego gracza: Maccarone.

KAKA’ NA ŁAWCE. Bez Galloppy, który często decydował o wyniku, Marco Giampaolo traci także Jarolima. Wystawia Barusso i rezygnuje z Amoruso na rzecz Calaio. Carlo Ancelotti sadza Kakę i Ronaldinho na ławce: w końcu nigdy nic nie wiadomo. W ustawieniu powtarza pomysły z 3:0 z Atalantą: Beckham jako trequartista za plecami Pato i Inzaghiego. Ale przede wszystkim odzyskuje Ambrosiniego w pomocy.

NAIWNA SIENA. Znając piękno gry strefowej, Ancelotti każe Milanowi truchtać, stawiając przede wszystkim na utrzymywanie się przy piłce. Nic odkrywczego, ale ta skuteczna taktyka rossonerich zmusza Toskańczyków do podniesienia środka ciężkości i naciskania, co jednak grozi otwarciem przed Milanem wolnych przestrzeni do kontrataków. Ale plany Giampaolo psuje Kharja, autor głupiego faulu na Flaminim na skraju pola karnego. Ayroldi po naradzie z asystentem Maggianim dyktuje jedenastkę, którą wykorzystuje Pirlo. A minęło dopiero siedem minut. Reakcja Sieny nie jest taka, jakiej życzyłby sobie jej trener. Wyróżnia się tylko Maccarone, który na lewej stronie dominuje i inspiruje, ale nie znajduje nikogo, kto mógłby dobić piłkę do bramki.

OTO PIPPO. W 12’ Milan traci Abbiatiego z powodu kontuzji. Diagnoza zabójcza: skręcenie prawego stawu kolanowego z uszkodzeniem więzadeł. Wchodzi Dida, dla którego jest to pierwszy mecz ligowy w tym sezonie. Ale Brazylijczyk nie będzie się musiał zbytnio namęczyć: Siena akceptuje wyrok, a jej próby są kiepskie. I w to gorące popołudnie w Sienie, gdzie Pato nie może odpalić, a Ambrosini raz po raz się myli, Milan po raz kolejny pokazuje swój cynizm dzięki Inzaghiemu. Z narożnika dośrodkowuje Beckham: Superpippo rzuca się niczym sęp i trafia lewą nogą bez przyjęcia. Dla snajpera jest to gol numer 299.

PATO POWTARZA. 2:0 pozwala Ancelottiemu wpuścić Kakę na początku drugiej połowy i zrezygnować z ukaranego żółtą kartką Ambrosiniego. Wejście Brazylijczyka zwiększa siłę penetracyjną Milanu, ale święto nie trwa długo. Jest czas na zmarnowanie niesamowitej okazji bramkowej z pięciu metrów. I na asystowanie przy pięknym golu Maccarone po podkręconym strzale nie do obrony. I przede wszystkim na obejrzenie drugiej bramki Inzaghiego – karzącego uderzenia prawą nogą w krótki róg, oznaczającego trzy setki i certyfikowanego specjalnie przygotowaną koszulką. Ricardo, ofiara stłuczenia, ustępuje miejsca Ronaldinho w 27’. Ale zapewnia kibiców o błahości swojego urazu. A podczas gdy niezrównany Kaká zmierza do szatni, Pato mknie na Curciego, który desperacko próbuje interweniować na linii pola karnego. „Kaczor” mija go i strzela na 5:1 na pustą bramkę, potwierdzając swoją niezmierną klasę. Zupełnie jakby chciał zapewnić, że następca Inzaghiego już tu jest – że w tej strefie boiska przyszłość jest zagwarantowana."

autor: TomekW (20-03-2009)


Wywiad z Ronaldinho
Prezentujemy wywiad, jakiego Ronaldinho udzielił dla Il Giornale.

Drogi Ronaldinho, jesteś już gotów, by wrócić na murawę i znów być tym prawdziwym Ronaldinho?
Czuję się dobrze, nawet bardzo dobrze. Udało mi się zwalczyć problemy, jakie miałem z piętą, a teraz przygotowuję się do ładnego zakończenia bieżącego sezonu.

Co było nie tak jak dotąd?
Straciliśmy dużo punktów, co z kolei doprowadziło do tego, że Inter umknął nam z pola widzenia. Niestety, odpadliśmy także z rozgrywek o Puchar UEFA: to był dla nas cios poniżej pasa.

Czy Inter jest tak silny, jak wskazywałaby tabela ligowy w ciągu trzech ostatnich lat?
Ciągle nas wyprzedza, ta drużyna nie trwoni punktów w spotkaniach bezpośrednich. Jeśli upada, ponownie się podnosi, a to jest niepodważalna zaleta.

Czytaj dalej w dziale Wywiady.

autor: AnetaW (20-03-2009)


Gattuso: Jestem gotowy na obniżkę pensji
Gennaro Gattuso zainaugorował dziś projekt budowy obiektów sportowych w swej rodzinnej miejscowości Corigliano Calabro. Prezentacja odbyła się w Saronno, a pomocnik Milanu powiedział: „Przejście od opuszczonego klepiska do nowoczesnego kompleksu sportowego z syntetyczną trawą to wielki krok. Próbowaliśmy od sześciu lat, a teraz wreszcie ruszyły prace.”

Popularny Ringhio wypowiadał się też na tematy związane z Milanem. Waleczny pomocnik rossonerich jest przekonany, że jego klub nie podzieliłby losu Interu w dwumeczu z Manchesterem United: „Nie odpadlibyśmy. W systemie pucharowym umiemy osiągać zaskakujące wyniki. Teraz jednak najważniejsze jest to, byśmy wrócili do Ligi Mistrzów, bo rok zsyłki do Pucharu UEFA był bardzo ciężki.”

W niedzielę Milan zagra na wyjeździe z Napoli. Rino mówił o tym meczu, a także o przyszłości: „Nasze plany komplikuje pojawienie się Donadoniego. Będzie bardzo trudno, ale jeśli wygramy, to zaklepiemy sobie trzecie miejsce. To dla nas bardzo ważny cel. Przyszłość? Jeśli Maldini zakończy karierę, a Favallemu nie przedłużą kontraktu, to potrzeba będzie jeszcze jednego obrońcy poza Thiago Silvą. Jeśli zaś chodzi o mnie, to profesor Martens zabronił mi wracać na boisko przed upływem pięciu miesięcy. Porozmawiamy więc o tym w maju.”

Na koniec Gattuso poświęcił chwilę tematowi światowego kryzysu ekonomicznego, który przenika także do świata futbolu: „W takich okresach jestem za ewentualnymi obniżkami poborów. Rozmawiałem już o tym z Gallianim. Jeśli klub poprosi mnie o zmniejszenie pensji, to jestem na to gotowy.”

autor: AnetaW (19-03-2009)


Galliani: Sprowadzimy obrońcę
W Gazzetta dello Sport ukazała się krótka wypowiedź Gallianiego, w której Adriano zapewnia sympatyków Milanu, iż: "Kakà nie jest na sprzedaż, więc nasi kibice powinni być spokojni. Milan nie potrzebuje więcej wzmocnień. Oprócz Thiago Silvy sprowadzimy także innego defensora. Będziemy jednak z uwagą śledzić okazje, jakie pojawią się w czasie mercato.”

autor: AnetaW (19-03-2009)


33. urodziny Nesty
W dniu dzisiejszym swoje 33. urodziny obchodzi Alessandro Nesta. Obrońca urodzony 19 marca 1976 roku w Rzymie jest jednym z najlepszych specjalistów wśród defensorów na świecie. Przez lata był związany z Lazio, od siedmiu sezonów gra w Milanie. Bieżącego sezonu, ze względu na kontuzję, nie może jednak zaliczyć do szczęśliwych. Z okazji urodzin życzymy Sandro realizacji celów zawodowych, a także szczęścia w życiu prywatnym i szybkiego powrotu do zdrowia. Wszystkiego najlepszego!

autor: Ewa (19-03-2009)


Kaładze: Gdyby nie kontuzje...
Kakha Kaładze wypowiedział się dla Sky Sport Italia. Gruziński obrońca Milanu jednej z przyczyn niepowodzeń rossonerich upatruje w dużej liczbie kontuzji: "Spotkało nas wiele problemów, nigdy nie zobaczyliśmy w akcji pierwszego składu. Nesta nie zagrał nawet meczu. Jestem pewien, że moglibyśmy coś wygrać, gdybyśmy mieli pełny skład. Scudetto? Ciężko powiedzieć, jakby się to potoczyło, ale nie skończylibyśmy sezonu z pustymi rękami. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie będzie lepiej."

Kala mówił też o tym, jak przebiega rehabilitacja po operacji: "Czuję się dobrze, ale jest za wcześnie, by rozmawiać o powrocie na boisko. Przechodzę rehabilitację i przez kilka miesięcy będę wykluczony z gry. Od początku sezonu odczuwałem ból i uznaliśmy, że operacja będzie niezbędna."

autor: Radeo (18-03-2009)


Remis Primavery
W rozegranym dziś zaległym meczu 8. kolejki młodzieżowych mistrzostw Włoch Primavera Milanu zremisowała 1:1 na wyjeździe z Cagliari. Obie drużyny zaczęły ostrożnie, wyczekując na błąd rywali. Pierwszy poważniejszy przytrafił się Cagliari: w 30' Carta sfaulował Meregalliego w polu karnym. Po jedenastki podszedł Ikande, ale przegrał pojedynek z Vigorito. W 44' Milan wyszedł na prowadzenie po indywidualnej akcji Tabaré Viudeza, zakończonej precyzyjnym strzałem w długi róg. Po przerwie gospodarze śmielej zaatakowali, ale Michał Miśkiewicz kilka razy powstrzymał zapędy napastników Cagliari. Jednak w 60' Polak skapitulował: zdołał odbić strzał Ragatzu, ale na dobitkę Sivakova nie mógł już nic poradzić. Milan odpowiedział akcją Oduamadiego, po której Vigorito sparował piłkę na słupek. W 87' piłkarze Cagliari domagali się jeszcze rzutu karnego, ale sędzia uznał, że Picault nie był faulowany. W sobotę oba zespoły spotkają się po raz kolejny - tym razem w Mediolanie.

Milan zagrał w składzie: Miśkiewicz, Romagnoli, Darmian, Meregalli (76' De Vito), Colombo, Ruggeri, Ikande, Strasser, Cardacio (55' Osuji), Viudez (89' Carani), Oduamadi.

autor: TomekW (18-03-2009)


Sacchi: Pippo jest fenomenem
Arrigo Sacchi udzielił wywiadu dla La Gazzetta dello Sport. Były wielki trener Milanu mówił o Filippo Inzaghim: "Wszyscy chłopcy, którzy zaczynają przygodę z tym sportem, mogą mieć dzięki Pippo większą nadzieję. Nawet ci, którzy nie są obdarzeni szczególnymi cechami, mogą osiągnąć wielkie postępy dzięki zaangażowaniu, pasji i dyscyplinie."

Sacchi pokusił się o analizę ruchów i umiejętności Superpippo: "Jego ruchy są w całości nastawione na wykańczanie akcji. Przewiduje, wyprzedza i wyczuwa prędzej niż inni. Posiada niesamowity refleks i umiejętność uwalniania się spod opieki: może się wydawać, że jest zwykłym szczęściarzem, ale on po prostu jest znakomity. Trafia nogą, głową, piszczelem, kolanem, brzuchem itd... Ważne jest to, że pada gol. Pippo jest drapieżnikiem, który porusza się w polu karnym tak, jak gdyby oblazły go pająki. Nie ma poteżnej postury, nie jest silny. Nie jest też szczególnie szybki, a jego umiejętności - drybling, strzał, wyskok czy podania - są zwyczajne, podobnie jak umiejętność gry kolektywnej. Jednak niezwykła motywacja połączona z dumą, poważnym podejściem, ciężką pracą i miłością do tego sportu zwielokrotniają jego umiejętności. Pippo jest fenomenem, którego należałoby dokładnie przestudiować..."

autor: TomekW (18-03-2009)


Galliani: Nie kupimy bramkarza
Adriano Galliani po raz kolejny w swoich wypowiedziach odwołał się do wpływu kryzysu gospodarczego na futbol. Prawą rękę Berlusconiego cytuje serwis TuttoMercatoWeb: "Powinniśmy oczekiwać ostrożnego i bezkrwawego transferowego lata. Będzie więcej wymian zawodnikami kosztem transakcji gotówkowych. Niektóre kluby ciągle mogą sobie pozwolić na szastanie pieniędzmi, ale wiele klubów na to nie stać, jestem o tym przekonany."

Na pytanie o ewentualne kupno zastępcy Abbiatiego odpowiedział: "Nie kupimy nowego bramkarza. W przeszłości wygrywaliśmy Klubowe Mistrzostwa Świata i Ligę Mistrzów mając Didę i Kalaca, oni poradzą sobie pod nieobecność Abbiatiego. Maxwell? Nie chcę rozmawiać na temat Interu, ani żadnego z jego graczy." Gdy zapytano go, czy to chodziło o Ibrahimovica, gdy kiedyś Ancelotti mówił, że miałby dołączyć gracz, którego nikt się nie spodziewał, odrzekł: "Z wiekiem nabawiłem się amnezji..."

Na temat plotek, jakoby rozmawiał z Platinim o powstaniu Europejskiej Superligi w miejsce Ligi Mistrzów, powiedział: "To nieprawda. Nigdy nie rozmawiałem o tym z Platinim. To wczesny żart primaaprilisowy. Prawa do Ligi Mistrzów w tym formacie zostały sprzedane na trzy lata naprzód, więc w tym czasie nic nie może się zmienić."

autor: Radeo (18-03-2009)


Abbiati: Nie wiem, czy jak wrócę, to nadal będę numerem jeden
Jeszcze kilka dni temu Christian Abbiati mówił o bieżącym sezonie, jako jednym z najlepszych w karierze. Jednak kontuzja zmieniła wszystko. Christian udał się dziś do Antwerpii, gdzie spotka się z profesorem Martensem. Bramkarz Milanu mówił o niedzielnych wydarzeniach: "Mając na uwadze to, co się stało w niedzielę, nie wiem, czy mogę uważać ten sezon za jeden z najlepszych. Ale zdarza się. Już myślę o tym, by zacząć wszystko od nowa. Nie chciałem oglądać tej sytuacji w telewizji. Chcę zapomnieć jak najszybciej i mieć to za sobą. Teraz udaję się do Antwerpii. Zostanę zbadany i myślę, że jutro przejdę operację. To najpoważniejszy uraz w mojej karierze i przytrafił mi się właśnie w jednym z okresów mojej najwyższej formy. Ale godzę się z tym i idę przed siebie."

Christian wie, że po kontuzji może nie mieć pewnego miejsca w bramce: "Myślę teraz o rehabilitacji, ale zobaczymy, czy jak wrócę, to nadal będę numerem jeden. Po raz kolejny będę musiał walczyć o miejsce w wyjściowym składzie. Ale tak właśnie powinno być. Chciałbym podziękować przyjaciołom, kolegom z drużyny i wszystkim znajomym, którzy wysłali mi w ostatnich dniach wiadomości. Dali mi odczuć, że są blisko mnie."

autor: TomekW (18-03-2009)


Borriello: Neapolitańczycy muszą mi wybaczyć
Ciężko znaleźć Neapolitańczyka, który kibicuje Milanowi. Jeszcze trudniej o takiego, który będzie za czerwono-czarnymi w meczu z Napoli. Chyba, że chodzi o Neapolitańczyka, który gra w Milanie. Tak właśnie jest z Marco Borriello, który w wywiadzie dla Spaccanapoli mówił o swoich odczuciach przed wizytą rossonerich na San Paolo. Oto ciekawsze fragmenty rozmowy:

Roberto Donadoni został trenerem Napoli. Czy to właściwy człowiek do wyprowadzenia zespołu z kryzysu?
Myślę, że tak. To wielki profesjonalista, który przywiązuje wagę do najmniejszych szczegółów. Praca trenera w takim mieście jak Neapol na pewno nie jest łatwa, więc będzie musiał się zaaklimatyzować, ale ma wszystko, czego trzeba, by dać sobie radę.

Jako selekcjoner Donadoni zabrał cię na Mistrzostwa Europy, ale nie pozwolił zagrać ani minuty...
Jasne, że chciałbym zagrać chociaż parę minut, zwłaszcza, że Toni w pięciu meczach nie strzelił ani jednej bramki, a w takich sytuacjach inni napastnicy liczą na to, że otrzymają szansę. Nie dostałem jej, ale i tak jestem wdzięczny trenerowi. Życzę mu powodzenia w Napoli.

Rok temu grałeś w Neapolu przy pustych trybunach, teraz jesteś kontuzjowany. Jakaś klątwa?
Bardzo żałuję, że nie zagram w tym meczu. Znów nie będę mógł zobaczyć wypełnionego po brzegi San Paolo, bo chociaż rok temu przyjechałem tu z Genoą, to stadion był zamknięty dla publiczności ze względów dyscyplinarnych. W tym roku nie zagram przez kontuzję, więc może i jest to jakaś klątwa. Mam nadzieję, że nie (śmiech). Liczę na to, że za rok wyjdę na murawę tego stadionu i poczuję magię tych kibiców. Byłem fanem Napoli i wiem, jak gorąca potrafi być publiczność na San Paolo.

Skoro już o kibicowaniu mowa: za kim będziesz w niedzielę?
Żywię wielki sentyment do Napoli i bardzo szanuję kibiców tego klubu, ale teraz noszę koszulkę Milanu i jest to dla mnie znacznie ważniejsze. Neapolitańczycy muszą mi wybaczyć, bo w niedzielę będę za Milanem.

Dlaczego tak zdolny napastnik, a do tego Neapolitańczyk, nigdy nie grał w Napoli?
Wielokrotnie wyrażałem chęć gry w Napoli, ale za każdym razem działacze szli inną drogą. I trudno powiedzieć, żeby to był ich błąd, bo przecież w tym czasie klub wygrał Serie B, awansował do Pucharu UEFA i sprowadził świetnych graczy. Ale zawsze chciałem zagrać w Napoli.

Byłeś kiedyś na testach?
Tak, byłem na testach w Napoli, bo mój kuzyn Gennaro Scarlato grał tu w Primaverze. Testowano mnie w grupie Giovannissimi. Spędziłem tydzień w ośrodku Marianella, gdzie wówczas trenowały drużyny z sektora młodzieżowego Napoli, ale mnie nie przyjęli. To było dla mnie wielkie rozczarowanie. Potem byłem też na testach w Romie: siedem razy gościłem w Trigorii, ale Bruno Conti wciąż mi mówił, że nie dojrzałem do tego. Teraz ilekroć go widzę, mówi mi, że mu głupio z tego powodu. A potem trafiłem do Granarolo, skąd młodzi piłkarze są wysyłani do Romanii na testy w różnych klubach. Tam wypatrzył mnie Milan, a konkretnie Franco Baresi, który był wówczas odpowiedzialny za cały sektor młodzieżowy rossonerich. W ten sposób w wieku 15-16 lat trafiłem do Milanu.

Napoli pozostanie więc dla ciebie zakazanym marzeniem?
W piłce nożnej nie można nigdy zamykać przed kimś drzwi. Nigdy nic nie wiadomo, chociaż w tej chwili koncentruję się na tym, by zostać w Milanie, wywalczyć miejsce w drużynie i zdobyć wiele trofeów.

autor: TomekW (18-03-2009)


Zmiana terminu meczu z Lecce
Prezydent Lega Calcio Antonio Matarrese zdecydował o zmianie harmonogramu 30. kolejki Serie A. Decyzja ta związana jest z tym, że w barwach drużyn, które miały rozegrać swoje mecze w sobotę 4 kwietnia, jest spora liczba zawodników spoza Europy, którzy otrzymali powołania na spotkania eliminacji do Mistrzostw Świata zaplanowane na 31 marca i 1 kwietnia. W konsekwencji 30. kolejka Serie A będzie w całości rozegrana w niedzielę 5 kwietnia. Mecz Milanu z Lecce rozpocznie się o godzinie 21:00.

autor: TomekW (18-03-2009)


Ambrosini zawieszony na jedną kolejkę
Massimo Ambrosini został zawieszony przez Komisję Dyscyplinarną Lega Calcio na jedną kolejkę ligową. Kara jest konsekwencją ósmej żółtej kartki, którą pomocnik Milanu otrzymał w ostatniej kolejce w meczu przeciwko Sienie. Ambrosini nie zagra zatem w niedzielnym meczu z Napoli.

autor: Ewa (17-03-2009)


Pod lupą obserwatora
Nadszedł czas, by nadrobić zaległości i po miesięcznej przerwie odkurzyć rubrykę "Pod lupą obserwatora". Prezentujemy raport na temat tego, jak w ciągu minionych 30 dni prezentowali się piłkarze Milanu, którzy w bieżących rozgrywkach przebywają w innych klubach na zasadzie wypożyczenia lub współwłasności.

Ignazio ABATE (Torino, współwłasność)
Młody pomocnik jest pewnym punktem Torino. W ciągu ostatniego miesiąca wystąpił we wszystkich czterech meczach swojego klubu, zaliczają pełne występy przeciwko Udinese, Juventusowi i Atalancie, a także 83' w spotkaniu z Cagliari. Aktualny bilans jego występów to 21 meczów i 2 gole.

Luca ANTONELLI (Parma, współwłasność)
Nie najlepiej wiedzie się w tym sezonie Antonellemu. Jest zaledwie zmiennikiem i nie inaczej było w czasie ostatniego miesiąca. Luca zaliczył zaledwie dwa występy, pojawiając się na boisku w 74' meczu z Modeną oraz w 74' spotkania z Empoli. Jego dorobek w tym sezonie to 11 występów.

Matteo ARDEMAGNI (Triestina, współwłasność)
Taką samą rolę jak Antonelli pełni również Ardemagni. Młody napastnik w ostatnich 30 dniach na boisku spędził zaledwie 6 minut w wygranym 3:1 meczu z Salernitaną oraz 26 minut w wyjazdowym zwycięstwie 1:0 nad Mantovą. Dotychczas rozegrał 18 meczów i strzelił 2 gole.

Pierre AUBAMEYANG (Dijon, wypożyczenie)
Najmłodszy z braci Aubameyangów radzi sobie całkiem nieźle we francuskiej drugiej lidze. Pierre w minionym miesiącu zaliczył 5 występów: w lidze z Montpellier, Guingamp, Metz i Stade de Reims, a także w pucharowym meczu przeciwko Grenoble Foot. W spotkaniu ze Stade de Reims (1:1) Aubameyang wpisał się na listę strzelców, dając swojej drużynie tymczasowe prowadzenie w 71', natomiast w meczu z Grenoble (1:1, karne 2:4) Pierre skutecznie egzekwował jedną z jedenastek. Łącznie w 30 spotkaniach strzelił dotąd 9 goli (26/7 w lidze, 4/2 w pucharze).

Willy AUBAMEYANG (Avellino, wypożyczenie)
Willy, starszy brat Pierre'a, notorycznie zawodzi we włoskiej Serie B. W ostatnim czasie młody snajper zaliczył 5 spotkań: z Grosseto (drugie 45'), Vicenzą (cały mecz), Ascoli (cały mecz, żółta kartka), Mantovą (od 61') i Bari (od 74'). Słabe noty były tu regułą i nie ma co się dziwić - w tym sezonie w 21 występach Willy nie zdołał ani razu pokonać bramkarza rywali.

Matteo BRUSCAGIN (Pizzighettone, wypożyczenie)
Po nieudanej przygodzie z Monzą Matteo przeniósł się do Pizzighettone i szybko wywalczył sobie miejsce w pierwszej jedenastce. W minionym miesiącu zaliczył 4 mecze (Carpenedolo, Canavese, Varese i Como) - wszystkie w pełnym wymiarze czasowym. W swoim debiucie - przeciwko Carpenedolo - obejrzał żółtą kartkę.

Davide DI GENNARO (Reggina, wypożyczenie, współwłasność z Genoą)
Po kilku dobrych występach Davide przebił się do wyjściowej jedenastki na mecz z Catanią (pełne 90 minut), ale nie zachwycił i w kolejnych spotkaniach znów pełnił rolę rezerwowego: grał od 84' z Fiorentiną, od 85' z Lecce i od 79' z Napoli). W chwili obecnej jego bilans w Regginie to 23 mecze i 1 gol.

Marcus Plinio DINIZ PAIXAO (Crotone, wypożyczenie, współwłasność z Livorno)
W minioną niedzielę Marcus zaliczył swój drugi występ w barwach Crotone, rozgrywając cały mecz przeciwko Foligno (4:2). Obejrzał w tym spotkaniu żółtą kartkę.

Yoann GOURCUFF (Bordeaux, wypożyczenie)
W minionym miesiącu młody Francuz wybiegał na boisko 5 razy. W jednym z tych spotkań (1:1 z Saint Etienne) został zmieniony (w 65'), a w pozostałych (1:0 z Lorient, 0:3 z Toulouse, 0:0 z Galatasaray i 2:1 z Nice) występował przez pełne 90 minut. Tym samym bilans Yoanna urósł do 36 meczów i 8 goli (z czego 27/6 w lidze).

Elia LEGATI (Novara, wypożyczenie)
Młody obrońca wraca do siebie po tym, jak nie udało mu się zaistnieć w Monaco. Elia jest pewnym punktem Novary, w barwach której w ciągu ostatnich 30 dni wystąpił 4 razy - zawsze w pełnym wymiarze czasowym. Były to ligowe mecze z Ravenną (2:2), Reggianą (0:0) i Pro Patrią (2:1) oraz pucharowe spotkanie z Cremonese (0:1). Przeciwko Pro Patrii Legati ujrzał żółtą kartkę. Obecnie jego bilans w Novarze to 7 spotkań.

Massimo ODDO (Bayern, wypożyczenie)
Massimo zaliczył w ciągu ostatniego miesiąca 5 występów, za każdym razem z poziomu wyjściowej jedenastki. Doświadczony obrońca grał przez pełne 90 minut przeciwko Koeln (1:2), Werderowi (0:0) i Hannoverowi (5:1), a także do 83' w pucharowym spotkaniu z Bayerem Leverkusen (2:4) i do 67' w wyjazdowym zdemolowaniu Sportingu Lizbona (5:0) w Lidze Mistrzów. Aktualny bilans Oddo to 23 mecze w klubie ze stolicy Bawarii.

Daniel OFFREDI (Pro Sesto, współwłasność)
Młody Offredi zbiera dobre noty za grę w Pro Sesto i nadal ma pewne miejsce w wyjściowej jedenastce. W związku z tym wystąpił we wszystkich trzech meczach, jakie jego zespół rozgrywał w ciągu minionych 30 dni (przeciwko Monzie, Legnano i Cesenie). Łączny bilans Daniela to 20 występów.

Alberto PALOSCHI (Parma, współwłasność)
W ciągu ostatniego miesiąca najwięcej braw zebrał właśnie Paloschi. Młody napastnik zagrał z Frosinone (2:1, do 68'), Brescią (1:0, do 83'), Modeną (2:2, do 74'), Treviso (0:0, od 53') i Empoli (4:1, cały mecz, żółta kartka). W spotkaniach z Brescią (w 37') i Empoli (w 46'+) Alberto wpisał się na listę strzelców, zdobywając po jednym golu. Według prasy tymi występami i bramkami Paloschi zapracował sobie na powołanie do kadry Włoch U-21 na zbliżające się spotkanie z Austrią. Bilans Alberto to 6 goli w 28 meczach.

Romano PERTICONE (Livorno, współwłasność)
Były kapitan Primavery Milanu zbiera bardzo dobre noty za swoje występy w Livorno, gdzie wywalczył sobie pewne miejsce w wyjściowym składzie. W minionym miesiącu wychodził na boisko pięciokrotnie, przy czym cztery razy (z Grosseto, Empoli, Frosinone i Cittadellą) grał od początku do końca, a raz (w Bari) został zmieniony (jednak dopiero w doliczonym czasie). Romano zaliczył też swoje pierwsze trafienia w Serie B: najpierw przyszło to negatywne - samobój w meczu z Grosseto, ale w minioną sobotę Perticone strzelał już tam, gdzie trzeba, pokonując głową bramkarza Cittadelli. Bilans Romano w tym sezonie to 26 meczów i 1 gol.

Kingsley UMUNEGBU (Portogruaro, wypożyczenie)
Po styczniowej przeprowadzce do Portogruaro Kingsley nie zachwyca. Wprawdzie dostawał szansę w każdym meczu, ale za każdym razem były to wejścia z ławki w końcówkach (od 68' z Padovą, od 85' z Sambenedettese i od 82' ze Spal), a prasa podkreśla, że Umunegbu nie był w stanie wnieść nic pozytywnego do gry zespołu. Jego obecny bilans to 4 mecze.

autor: TomekW (17-03-2009)


Abete: Możliwe, że Inzaghi zagra w reprezentacji
Prezes Włoskiej Federacji Piłki Nożnej Giancarlo Abete bardzo ciepło wypowiedział się na temat Filippo Inzaghiego. "Strzelenie trzystu goli jest czymś bardzo ważnym. Jest to ważne nie ze względów technicznych, ale pod względem walorów jakie przekazują wielcy piłkarze, którzy nie są już młodzi a strzelają bardzo wiele bramek. Inzaghi w reprezentacji? To zależy od Lippiego, jednak mówił on wcześniej, że bierze pod uwagę wszystkich do 40 roku życia, także jest na to szansa."

autor: kilpin (16-03-2009)


Ancelotti: Walczymy o drugie miejsce
Carlo Ancelotti dzisiaj dość ciepło wypowiedział się na temat obrońcy Interu, Maxwella: "Maxwell to piłkarz, który bardzo nam się podoba. Myślę, że za jakiś czas będziemy o nim więcej mówili. To jeden z najlepszych skrzydłowych."

Carlo następnie uspokoił kibiców martwiących się o stan Kaki: "Przeszedł wszystkie możliwe badania, ma tylko zbitą nogę, nic poważnego. Abbiati? W tym sezonie przeznaczenie ukarało nas zbyt mocno."

Ancelotti zapowiada także walkę o drugie miejsce w Serie A: "Jesteśmy w dobrej formie i celujemy w drugie miejsce, nie poddajemy się. Będziemy mieli również bezpośredni mecz z Juventusem na własnym boisku. Różnica, która nas dzieli nie jest duża, będziemy starali się zakończyć sezon w najlepszy z możliwych sposobów."

Na koniec Carlo odniósł się do Interu: "Będziemy robić tak, by żadna osoba z Milanu nie wypowiadała się na temat Interu i ich trenera."

autor: kilpin (16-03-2009)


Inzaghi dla Milan Channel
Na specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej zjawił się dziś w Milanello Pan Trzysta, czyli Filippo Inzaghi. Oto co miał do powiedzenia: "W ostatnich latach zawsze wyżej stawiałem cele zespołowe, jeśli jednak - jak mówili wczoraj dziennikarze - mam pobić kolejny rekord należący do Roberto Baggio, który strzelił 318 goli, to oczywiście będę próbował. Brakuje mi 19 goli, zobaczymy. Mam jednak teraz dwa główne cele: Wrócić z Milanem do Ligi Mistrzów i trenować oraz grać bez żadnych problemów fizycznych. O sprawach prywatnych nie myślę za dużo, ponieważ jeśli Milan będzie silny, a ja będę zdrowy, to cała reszta przyjdzie sama. Mój najpiękniejszy gol? Z cała pewnością ten drugi w finale Ligi Mistrzów w Atenach, po pięknej asyście Kaki. To był ważny gol również dlatego, że aż do nocy poprzedzającej finał w Atenach ciągle żałowałem i wspominałem obronę mojego strzału z główki przez Buffona w finale przeciwko Juventusowi w Manchesterze. Całe szczęście gole w Atenach wyrównały rachunki i zapomniałem o tej obronie. Do pamiętnej nocy w Atenach zawsze zadawałem sobie pytanie, jakie to uczucie strzelić gola w finale Ligi Mistrzów. Dopiero wtedy to zrozumiałem, nie da się tego opisać. Dzisiejszej nocy nie spałem, ale po Atenach nie mogłem spać przez 10 kolejnych nocy."

"Myślę, że mogę powiedzieć dziś dzieciom, które marzą o wielkiej grze w piłkę, że najważniejsze jest, by kochać to, co się robi. Jeśli naprawdę kocha się piłkę, przeznaczenie potem wszystko samo wynagrodzi. Chyba to właśnie dlatego piłka podarowała mi emocje, które nie mogą się równać z niczym. Sędziowie liniowi? Wiem, że nie łatwo jest im poradzić sobie z takimi napastnikami jak ja. W piłce zdarzają się pomyłki, zdarza się to piłkarzom i sędziom. Także wczoraj przy moim drugim golu byłem równo w linii z obrońcą. Ciężko było jednoznacznie określić sytuację i puścić grę dalej."

Następnie Pippo podziękował swoim kolegom z drużyny oraz trenerowi: "Bardzo się cieszę z wielu ciepłych słów, jakie usłyszałem od moich przyjaciół, ale to ja muszę im podziękować, bo tylko dzięki ich pomocy mogę tu dzisiaj być. Wszyscy koledzy, jakich miałem w drużynach, byli zawsze fantastyczni. W ostatnich latach bardzo zgrałem się z Kaką, to świetny piłkarz i wspaniale się rozumiemy. Również z trenerem mam znakomite stosunki. Wychodzą one nawet daleko poza piłkę, znamy się bardzo dobrze. Trener wie, że bardzo cierpię kiedy nie gram, ciężko wtedy trenuję, abym mógł wrócić na boisko i pokazać kim jestem. Uważam, że boisko najlepiej ocenia piłkarza. W styczniu grałem mało, ale później brałem udział w meczach towarzyskich i kiedy byłem na boisku prosiłem trenera, bym mógł grać przez pełne 90 minut, nawet jeśli przewidziana była dla mnie tylko godzina gry. Nawet jeśli jest to tylko mecz towarzyski, jest to najlepszy sposób by wrócić do formy."

Następnie Pippo odpowiedział na kilka pytań dotyczących jego zawodowego życia, wyjawiając także parę sekretów na bycie w dobrej formie. "Myślę, że moje cechy, takie jak świetny instynkt strzelecki, nadała mi natura. Wielu określa mnie jako "złodzieja piłek", którym może i jestem, ale myślę, że kryje się za tym coś innego. Oczywiście nigdy nie będę miał takiego dryblingu jak wielu innych piłkarzy, ale mój zapał i miłość do tego sportu bardzo mi pomogły w mojej karierze. Rytm gry i sposób poruszania się po boisku zawsze miałem w głowie, to działo się automatycznie. Jednak coś co naprawdę zrozumiałem w ostatnich latach to to, że muszę się dobrze czuć by grać w ten sposób. Staram się trenować w sposób prawidłowy, jestem bardzo przesądny i jeśli widzę, że w niedzielę dobrze poszło, to cały następny tydzień trenuję tak jak poprzedni."

"W mojej karierze miałem wiele pojedynków, ale dwóch najsilniejszych obrońców spotkałem w Milanie. To Maldini i Nesta. Zawsze wiele się uczyłem o moich przeciwnikach i kolegach z drużyny. Niektóre gole są owocem tego, że wiem kto jak dośrodkowuje, to bardzo mi pomaga. Bramkarzami się nigdy nie przejmuję. Oczywiście mieć przed sobą Julio Cesara... jednak jeśli dobrze się czuję, wcześniej czy później dobra piłka w meczu zawsze się trafi."

"Zawsze staram się bardzo dobrze przygotować do każdego meczu. Do wczoraj przez 7 dni czułem się jak małe dziecko. Ukradłem nawet dwie piłki: Jedną po meczu z Atalantą dzięki dzieciom Maldiniego, które powiedziały mi, bym zabrał piłkę bo może to już mój ostatni hat-trick, a drugą wczoraj. Zatrzymałem sobie nawet koszulkę z wczorajszego spotkania. Moja dziewczyna powiedziała mi wczoraj, że wyglądałem jak małe dziecko z piłką pod ręką. Kocham tę pracę, pieniądze mnie nie interesują ponieważ emocje, które przeżyłem w ostatnich latach nie mają żadnej wartości. Mój następca? Nie lubię porównań bo uważam, że każdy piłkarz ma swoje cechy. Każdy poprzez swoje umiejętności musi robić to na co jest w stanie. Wczoraj powiedziałem, że chciałbym, by moim następcą był Tommaso Inzaghi, ale jest także wielu młodych chłopaków, których tutaj widzę i mogą oni wiele osiągnąć."

"Myślę, że Milan przez najbliższe 10 lat ma w ataku spokój w postaci pary Borriello-Pato. Także Paloschi jest świetnym piłkarzem. W Parmie demonstruje wszystkim swoje ogromne możliwości i uważam, że Milan może być spokojny. Również Pazzini jest znakomity, poza tym jest jeszcze Acquafresca oraz Cacia."

Następnie Pippo wrócił do wspomnień: "Te 300 goli jest dla mnie powodem do dumy. Ostatnio myślałem o Antwerpii, ponieważ bywa, że w momentach wielkiej radości myśli się także o przeszłości i o smutniejszych chwilach. Wczoraj myślałem także o Abbiatim, napisałem mu w smsie, że jest mi bardzo przykro. Całemu zespołowi jest przykro z powodu jego kontuzji. Właśnie wtedy przyszedł mi do głowy moment kiedy sam byłem w Antwerpii. W wieku 32 lat sam tam pojechałem na dwa miesiące i mało kto wierzył wtedy, że wrócę jeszcze w wielkim stylu. Dałem jednak radę."

"Jeśli chodzi o asystę, to szczególnym momentem jaki pamiętam jest chwila, w której po moim podaniu gola strzelił Baggio, na Mistrzostwach Świata w 1998 roku. Jeśli chodzi o reprezentację narodową to ciężko jest myśleć o tym w moim wieku. Jednak jeśli otrzymałbym powołanie to z całą pewnością bym nie odmówił. Inną rzeczą jaką pamiętam i którą często wspominam to obraz kibiców w meczu Milan-Crvena Zvezda 9 sierpnia w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. Miałem wtedy urodziny i kibice wywiesili dla mnie specjalny transparent, bardzo chciałem strzelić wtedy gola i na szczęście mi się to udało."

"W ostatnich latach starałem się poprawić styl moich treningów i pracować w innym stylu. Myślę prawie przez cały dzień o tym co robię, zawsze wychodzę na boisko w dobrym nastroju ponieważ wiem, że dobrze się przygotowałem. Granie w Milanie dodatkowo mnie nakręca, pomaga mi również doświadczenie. Nie zmieniłem jednak stylu gry, staram się tylko lepiej poruszać. Mam nadzieję, że będę mógł zagrać w przyszłym roku na europejskich boiskach. Bycie Włochem na poziomie Mullera i Raula to dla mnie wielka satysfakcja. Liga Mistrzów to coś dla mnie."

A w przyszłości? "Chciałbym zakończyć karierę, kiedy nie będę się czuł tak jak teraz. Będzie to ciężki dzień, ale moją karierę muszę zakończyć w odpowiednim momencie. To ja muszę wybrać zanim inni zaczną wybierać za mnie. Nie myślałem jeszcze o tym co będzie potem, ale chciałbym zostać w świecie piłki. Jeśli Milan będzie chciał nadal być ze mną, będę bardzo szczęśliwy. Nie wiem czy będę trenerem ponieważ mam w sobie za dużo ciśnienia. Jeszcze dzisiaj, po tym jak rozegrałem już wiele meczów i strzeliłem mnóstwo goli, przed każdym meczem czuję w sobie niesamowite ciśnienie. Jeśli nie będę trenerem to nie wiem, może różne telewizje będą chciały bym wypowiadał się na temat piłki..."

Na koniec Pippo wypowiedział się na temat obecnego sezonu Milanu: "Prawdziwym problemem w tym sezonie były kontuzje. Musieliśmy obejść się bez takich piłkarzy jak Gattuso, Kaka, Borriello, Ronaldinho. Uważam, że ten zespół jest w stanie pokonać każdego i gdybyśmy byli zawsze w komplecie odnieślibyśmy z całą pewnością sukces. Jest nam przykro z powodu krytyki jaką słyszymy, ale jesteśmy pewni, że szybko możemy wrócić na odpowiedni poziom. Prywatnie również miałem kontuzję w tym sezonie i straciłem dwa miesiące na początku. Potem wróciłem i grałem w Pucharze UEFA. W Dubaju byłem przeziębiony, a teraz czuję się dobrze. Poza tym w moim wieku im cieplej, tym lepiej wszystko znoszę."

autor: kilpin (16-03-2009)


Oficjalny komunikat Milanu
AC Milan poprzez swoją oficjalną witrynę internetową komunikuje, iż Christian Abbiati przeszedł dziś w Antwerpii specjalne badania pod nadzorem profesora Martensa. Badania potwierdziły diagnozę oraz złożony typ kontuzji. Przez dwa lub trzy tygodnie Abbiati będzie przechodził rehabilitację, by następnie wrócić do Belgii i poddać się zabiegowi chirurgicznemu.

autor: kilpin (16-03-2009)


Komentarze pomeczowe
Filippo Inzaghi: ”Cieszę się niczym dziecko. Dziękuję wszystkim partnerom z zespołów, w których grałem, los jest niesamowity, gdyż zarówno pierwszą, jak i jubileuszową bramkę strzeliłem właśnie Sienie. Nie pamiętałem tego, przypomniano mi ten fakt dziś rano. Cele zespołowe są oczywiście ważniejsze, ale takie indywidualne osiągnięcia także sprawiają przyjemność. Najważniejsze bramki? Te zdobyte w Atenach, na klubowych mistrzostwach świata oraz w meczu o Superpuchar Europy w 2007 roku. Były to najważniejsze i najpiękniejsze bramki w mojej karierze.” „Nie chcę powtarzać się co do Ancelottiego, by nie zabrzmieć patetycznie. Działacze dokonują optymalnych wyborów, dzięki nim i trenerowi osiągnęliśmy trzy finały Ligi Mistrzów, przekonaliśmy się jak trudno jest sięgnąć po takie sukcesy. Siena? Mecz ten pokazał, iż jeśli tylko Milan ma do dyspozycji swoich kluczowych piłkarzy, staje się bardzo groźnym zespołem.”

Carlo Ancelotti: ”Trzysta goli to naprawdę wiele, nie mieliśmy czasu, by przygotować się do ich celebracji. Pippo w przeciągu dwóch kolejek zdobył pięć bramek, nikt się tego nie spodziewał. Inzaghi odradza się wiosną, podobnie było przed rokiem, dobrze to wróży naszemu potencjałowi ofensywnemu w końcówce sezonu. Razem z Pato tworzą dobrze rozumiejący się duet. Brazylijczyk przez dobrą godzinę człapał po boisku, by później zdobyć dwie bramki. Pato musi ustabilizować formę, posiada ogromne możliwości, co pokazał także i dziś, pomimo słabego początku. Zdobywanie bramek przychodzi mu z ogromną łatwością, to cecha największych mistrzów.” „To naturalne, iż przed nowym sezonem potrzebować będziemy wzmocnień. Kilku piłkarzy zakończy karierę, jak choćby Maldini, zmusi nas to do pewnych posunięć na rynku transferowym. Zresztą nie zasypialiśmy gruszek w popiele, pozyskaliśmy już Thiago Silvę, znakomitego obrońcę, który nie może jeszcze występować w naszych barwach. Liczymy również na odzyskanie Borriello, który praktycznie nie grał przez cały sezon, wreszcie zobaczymy też jakich piłkarzy oferować będzie rynek transferowy.”

Adriano Galliani: ”Mogła to być fantastyczna niedziela, ale tak nie jest ze względu na kontuzję Christiana Abbiatiego. Niestety ten sezon przebiega dla nas pod znakiem kolejnych urazów. Spytałem prezydenta Berlusconiego, czy nie zna przypadkiem jakiegoś antidotum na pecha, niestety nie był w stanie mi pomóc... Strata, myślę, że do końca sezonu, bramkarza, który nie popełnił ani jednego większego błędu, jest dla nas dużym osłabieniem, wierzymy jednak w Didę i Kalaca. Z nimi w składzie będziemy kontynuować walkę o Ligę Mistrzów.” „Pippo Inzaghi jest fantastyczny, za każdym razem, gdy nadchodzi wiosna, także on kwitnie. W 2007 roku trafił w finale Ligi Mistrzów, przed rokiem zdobył 10 bramek w siedmiu spotkaniach, w tym już pięć w dwóch meczach. Powiedziałem mu, że powinien poprawić osiągnięcie z sezonu 2007/08. Zrobi to.”

Gianluca Zambrotta: ”Wiedziałem, iż dzisiejszy mecz będzie bardzo wymagający, gdyż Siena dysponuje bardzo solidną defensywą i w lidze straciła dotąd niewiele bramek. Udało nam się pokonać ich bramkarza pięciokrotnie, to powód do satysfakcji. Po meczu z Atalantą powiedzieliśmy sobie, iż w kolejnych spotkaniach musimy zagrać z taką samą determinacją, znajdujemy się w dobrej dyspozycji, nie brakuje nam skuteczności. Szkoda kontuzji Christiana i Ricky’ego. W przypadku Abbiatiego musimy poczekać na szczegółową diagnozę, miejmy nadzieję, że to nic poważnego. Jeśli chodzi o Kakę to tylko drobny uraz.”

Paolo Maldini: ”Ilość kontuzji, jakie przytrafiają nam się w tym sezonie, jest istnym szaleństwem. Żal mi Christiana, tym bardziej, że doznał kontuzji w starciu, jakich wiele w trakcie spotkań. Początkowo wydawało się, że został kopnięty w piszczela, później jednak poczuł ból w kolanie. Żal jest tym większy, iż Christian rozgrywał znakomity sezon, wszyscy życzymy mu jak najlepiej. Umocniliśmy się na trzecim miejscu, musimy skoncentrować wszystkie siły na walce o Ligę Mistrzów, by w przyszłym sezonie można już było mówić o innym Milanie. Nie oglądamy się na innych.”

Alexandre Pato: ”Cieszy mnie zarówno zwycięstwo zespołu, jak i zdobyte bramki. Zdaję sobie sprawę, iż muszę grać jeszcze lepiej, by pomóc drużynie w osiągnięciu celu, jakim jest kwalifikacja do Ligi Mistrzów. Gratuluję Inzaghiemu, który jest dla mnie przykładem do naśladowania. Pippo jest niesamowity w polu karnym, cieszę się, że udało mu się zdobyć trzechsetną bramkę, bardzo na to liczył. Po moich bramkach podbiegłem do Ronaldinho i Emersona, którzy zawsze byli blisko mnie, pomagali mi w trakcie treningów. W ten sposób chciałem im za to podziękować.”

autor: dezali (15-03-2009)


Poważna kontuzja Abbiatiego
Christian Abbiati po niespełna kwadransie meczu ze Sieną opuścił na noszach murawę Stadio Artemio Franchi. Pierwsze diagnozy sztabu medycznego Milanu nie są zbyt optymistyczne, podejrzane jest zerwanie więzadeł krzyżowych w prawym kolanie. W najbliższych dniach bramkarz Milanu ma zostać zbadany przez współpracującego z klubem z via Turati profesora Martensa. Jeśli potwierdziłaby się wstępna diagnoza, oznaczałoby to, iż Milan do końca sezonu będzie musiał radzić sobie bez znajdującego się w bardzo dobrej dyspozycji Abbiatiego. Jego miejsce między słupkami w najbliższych meczach zajmie prawdopodobnie Dida, na ławce rezerwowych zasiądzie zaś Kalac.

autor: dezali (15-03-2009)


Trzysta goli Superpippo
Strzelając drugą bramkę w dzisiejszym meczu, Filippo Inzaghi osiągnął upragnioną przez siebie granicę trzystu goli w karierze. Na dorobek Superpippo złożyło się 13 goli dla Leffe, 14 dla Verony, 17 dla Piacenzy, 4 dla Parmy, 25 dla Atalanty, a także 89 w Juventusie i 110 w Milanie. Inzaghi zdobył ponadto 25 bramek w reprezentacji Włoch i 3 w młodzieżówce Italii.

Jeśli chodzi o bramki strzelane w klubach i poszczególne rozgrywki, to najwięcej bramek Pippo strzelił w Serie A – 145 (do tego należy dodać jedną w meczu barażowym). Oprócz tego na krajowym podwórku zanotował 15 trafień w Coppa Italia, 28 w Serie B, 13 w Serie C1 oraz 2 w Superpucharze Włoch. W rozgrywkach międzynarodowych zdobywał gole w Lidze Mistrzów (46), w Pucharze UEFA (10), w Pucharze Zdobywców Pucharów (2), a także 7 w Pucharze Intertoto, 1 w Superpucharze Europy i 2 w Klubowych Mistrzostwach Świata.

autor: Radeo (15-03-2009)


Siena - Milan 1:5
Milan pokonał dzisiaj na wyjeździe Sienę 5:1 po dwóch trafieniach Inzaghiego i Pato oraz jednym Pirlo.

Mecz rozpoczął się bardzo szczęśliwie dla Milanu – już w 7’ Flamini został sfaulowany w polu karnym, a jedenastkę na bramkę zamienił Pirlo. Kilka minut później po nieszczęśliwym zderzeniu w polu karnym Favallego z Abbiatim, bramkarz Milanu musiał zejść z boiska z powodu kontuzji, a między słupkami stanął Dida. Drużyna Ancelottiego po zdobyciu bramki nie grała już z taką werwą. Siena kilkakrotnie była bliska wyrównania, a jej zawodnicy przejawiali większą chęć do gry. Najgroźniejszy pod polem karnym Milanu był Maccarone, który dzięki swej szybkości z łatwością gubił obronę rywala. Kiedy dobiegała końca pierwsza połowa, Milan zdobył się na jedną z nielicznych akcji w tej części spotkania. W drugiej minucie doliczonego czasu, do bezpańskiej piłki w polu karnym po dośrodkowaniu Beckhama dopadł Inzaghi i bez najmniejszych problemów wpakował piłkę do siatki.

Od początku drugiej połowy na boisku pojawił się Kaka, który zmienił Ambrosiniego. W 55. minucie przepiękną bramkę zdobył Pato – Brazylijczyk zdecydował się na strzał z ponad 25 metrów nie dając szans bramkarzowi Sieny. Gospodarze zdobyli upragnioną honorową bramkę w 62’, przez co zmniejszyli rozmiary porażki do 3:1. Najaktywniejszy na boisku Maccarone wymanewrował przed polem karnym obrońcę i ładnym strzałem pokonał Didę. Niespełna dziesięć minut później było już 4:1 – Pirlo obsłużył znakomitym podaniem Inzaghiego, a ten nie zmarnował takiej sytuacji i zdobył swoją 300. bramkę w karierze. W 78’ Pato dobił gospodarzy i ustalił wynik meczu na 5:1 dla Milanu. Szczegóły spotkania tutaj.

autor: MarcinJ (15-03-2009)


Z obozu rywala
Marco Giampaolo: ”Nie uważam, by Milan był zespołem wypalonym, to wielka drużyna, która potrafi wyjść z każdej opresji. Z presją zmagają się przede wszystkim mniejsze kluby, te wielkie zawsze znajdą sposób, by wyjść z kłopotów. Skład? Nie będę ułatwiał zadania Milanowi i bez tego są wystarczająco mocni.”

autor: dezali (15-03-2009)


Mattioni: Jestem do dyspozycji trenera
Oczekujący na debiut w barwach Milanu 20-letni brazylijski obrońca Felipe Mattioni mówił o pierwszych tygodniach pobytu w ACM. ”Krótko po przybyciu do Milanu doznałem kontuzji kolana, która przez miesiąc uniemożliwiła mi udział w treningach. Teraz czuję się już dobrze, jestem do dyspozycji trenera, mam nadzieję, iż wkrótce otrzymam szansę występu. Będąc piłkarzem tak wielkiego klubu jak Milan trzeba jednak uzbroić się w cierpliwość. Moja aklimatyzacja przebiegła szybko, koledzy z zespołu, z Pato na czele, przyjęli mnie bardzo ciepło. Wespół z Kaką i Ronaldinho tworzą wspaniały tercet, stanowią o sile Milanu i reprezentacji Brazylii. Każdego dnia uczę się od nich czegoś nowego. Zauważyłem przy tym, że w porównaniu z piłką brazylijską we Włoszech większą uwagę przywiązuje się do taktyki i przygotowania fizycznego. W Brazylii gra się szybciej i radośniej, gra toczy się na jeden-dwa kontakty.”

autor: dezali (15-03-2009)


Przed meczem Siena - Milan
W 28. kolejce Serie A Milan zmierzy się na wyjeździe z zajmującą 13. pozycję w tabeli Sieną. Wydaje się, że Milan ma już słaby okres za sobą, a dzisiejsze zwycięstwo ma być tylko tego potwierdzeniem. Dzisiejszy przeciwnik Rossonerich mimo fatalnej dyspozycji poza własnym boiskiem, na swoim terenie spisuje się znakomicie (6 zwycięstw, 5 remisów, 2 porażki). Siena walczy o utrzymanie, a Milan o Champions League, co powinno gwarantować duże emocje na Stadio Artemio Franchi.

Zespół Giampaolo znajduje się siedem punktów nad strefą spadkową, a zadania nie ułatwia mu trudny terminarz w ostatniej fazie sezonu. Dzisiaj rywalem Toskańczyków będzie Milan, a w kolejnych tygodniach Fiorentina, Inter i Juventus. Fani marzą o punktach w dzisiejszym meczu, które w perspektywie walki o utrzymanie mogą okazać się na wagę złota. Za Sieną nie przemawiają statystyki: w jedenastu ostatnich spotkaniach jakie Siena rozegrała z Milanem, tylko raz udało się jej zdobyć komplet punktów. Trener Giampaolo ma kilka zmartwień związanych ze składem - w dzisiejszym spotkaniu nie będzie mógł wystąpić defensor Luca Rossettini oraz kreatywny pomocnik Daniele Galloppa, który został zawieszony na jedną kolejkę. Brak tego zawodnika może mieć wpływ na grę ofensywną drużyny. Rolę boiskowego przywódcy przejmie trequartista Houssine Kharja, którego głównym zadaniem ma być forsowanie obrony Milanu. Piłkarze Sieny muszą uważać na kartki, gdyż aż pięciu z nich jest zagrożonych zawieszeniem. Massimo Maccarone zdobył co prawda w tym sezonie zaledwie pięć bramek, nie zmienia to jednak faktu, iż jest zawsze niebezpieczny pod bramką rywali.

Do składu Milanu powracają kontuzjowani Kaka i Ronaldinho, duet Brazylijczyków zacznie jednak to spotkanie na ławce rezerwowych. Rossoneri podbudowani zwycięstwem przed tygodniem liczą na kolejne trzy punkty i umocnienie się na trzeciej pozycji w tabeli. W składzie zabraknie wciąż kontuzjowanego Seedorfa, a rolę trequartisty przejmie Beckham, który w meczu z Atalantą spisał się na tej pozycji bardzo dobrze. W ataku pewniakami zdają się być Pato oraz niezawodny Inzaghi. Drużyna Ancelottiego nie spisuje się dobrze na wyjazdach w tym sezonie, tym bardziej ewentualne zwycięstwo będzie kolejnym znakiem powrotu Milanu na właściwe tory.

SIENA - MILAN:
Przewidywane składy:
Siena: Curci; Zuniga, Portanova, Brandao, Del Grosso; Jarolim, Codrea, Vergassola; Kharja; Ghezzal, Maccarone
Milan: Abbiati; Zambrotta, Favalli, Maldini, Jankulovski; Pirlo, Ambrosini, Flamini, Beckham; Inzaghi, Pato.
Ławki:
Siena: Eleftheropolous, Ficagna, Belmonte, Rossi, Coppola, Amoruso, Calaio.
Milan: Dida, Senderos, Antonini, Emerson, Shevchenko, Kaka, Ronaldinho.
Trenerzy:
Siena: Marco Giampaolo.
Milan: Carlo Ancelotti.
Kontuzje, inne:
Siena: Rossettini, Mancini, Guadalupi.
Milan: Gattuso, Borriello, Kaladze, Kalac, Mattioni, Nesta, Bonera, Seedorf.
Zawieszeni:
Siena: Galloppa.
Milan: nikt.
Zagrożeni zawieszeniem:
Siena: Portanova, Amoruso, Maccarone, Calaiò, Coppola.
Milan: Ambrosini, Jankulovski.
Byli gracze:
Siena: Eleftheropoulos, Maccarone.
Milan: Antonini.

autor: MarcinJ (15-03-2009)


Capello o wadach calcio
Jeden z najwybitniejszych trenerów ostatnich dwóch dekad, jakim bez wątpienia jest Fabio Capello, w wywiadzie udzielonym RaiSport wyraził swój pogląd na słabą postawę włoskich zespołów w europejskich pucharach. ”Wskazałbym przede wszystkim na różnicę w mentalności, pewnych boiskowych nawykach i grze opartej przede wszystkim na przygotowaniu atletycznym i współzawodnictwie. Włoskim klubom pod tym względem trochę brakuje do angielskich. Milan pokonał Manchester Utd. głównie dzięki umiejętnościom poszczególnych piłkarzy i znajdującemu się w znakomitej dyspozycji Kace. Nad tymi aspektami musimy popracować, jeśli myślimy o tym, by znów coś znaczyć w Europie.” „Gramy dziewiątką obrońców i jednym osamotnionym napastnikiem z przodu. Do tego dochodzi jeszcze jeden problem: mecze we Włoszech są szarpane, bardzo często uprzywilejowuje to słabsze zespoły ograniczające się do obrony, grające nieprzepisowo. Sędziowie powinni dążyć do zapewnienia płynniejszej gry, gdyż stan obecny powiększa nasz dystans do futbolu brytyjskiego, gdzie gra się szybszą piłkę.”

autor: dezali (14-03-2009)


Primavera pokonuje Brescię
W siódmej serii spotkań rundy rewanżowej młodzieżowych mistrzostw Włoch w małych derbach Lombardii Primavera Milan wykazała w Brescii wyższość nad gospodarzami, wygrywając 3:2.

Rossoneri zdobyli prowadzenie już w pierwszej próbie: w 3' Oduamadi pokonał bramkarza pięknym lobem. Gospodarze wyrównali w 17', gdy Varga skutecznie wykonał rzut wolny. Osiem minut później Milan znów prowadził, bo Meregalli skutecznie wykończył piękną akcję Oduamadiego. Po przerwie w bramce rossonerich pojawił się Michał Miśkiewicz. W 57' młodzi milaniści podwyższyli: znów błysnął Oduamadi, który nie dał szans bramkarzowi rywali ładnym uderzeniem zza pola karnego. Osiem minut później Ikande trafił w słupek. W 81' w polu karnym rossonerich faulowany był Ferreira de Souza i sędzia Fatta podyktował jedenastkę. Miśkiewicz odbił strzał Paghery, ale na dobitkę nie mógł już nic poradzić. Brescia mogła wyrównać w 90', ale polski bramkarz świetnie obronił groźny strzał Martiny Riniego.

Milan zagrał w składzie: Perucchini (46' Miśkiewicz), Romagnoli, Pasini, Meregalli (64' De Vito), Albertazzi, Ruggeri, Ikande, Strasser, Osuji, Viudez (73' Carani), Oduamadi.

Po 20 kolejkach Milan ma 21 punktów i do ostatniej drużyny ze strefy play-off brakuje mu 9 oczek. W najbliższą środę podopieczni Alberigo Evaniego rozegrają na wyjeździe zaległy mecz z Cagliari.

autor: dezali (14-03-2009)


Konferencja prasowa Carlo Ancelottiego
W niedzielne popołudnie rossoneri zmierzą się z walczącą o utrzymanie w Serie A Sieną. Najbliższego rywala w trakcie konferencji prasowej oceniał Carlo Ancelotti. ”To dobry zespół, grający w podobnym do naszego ustawieniu, dysponujący solidną defensywą. Traci niewiele bramek, w szczególności na własnym terenie. Wyjazdy do Sieny nigdy nie należały do łatwych, do tego najbliższy mecz przypada na nasz trudny okres. Zespoły prowadzone przez Giampaolo cechuje dobra organizacja gry, udanie na pozycji trequartisty sprawdza się Kharja. Ze względu na fakt, iż Siena na własnym terenie gra bardzo dynamicznie, spodziewam się jutro szybkiego meczu.”

O poprawiającej się dyspozycji zespołu: ”W minionym tygodniu odzyskaliśmy kilku zawodników, mieliśmy warunki do spokojnej pracy. Jutro naszym zadaniem będzie przekucie wykonanej pracy na pozytywny wynik. Zwycięstwo nad Atalantą zakończyło nasz negatywny okres, powrót kolejnych piłkarzy pozwoli nam grać jeszcze lepiej. Pracujemy nad tym, by w ostatnich 11 spotkaniach zaprezentować się jak najlepiej. Mamy pewną przewagę nad konkurentami do trzeciego miejsca w tabeli, będziemy koncentrować się na tym, by tą przewagę jeszcze powiększyć.”

Personalia: ”Kaká i Ronaldinho rozpoczną jutrzejsze spotkanie na ławce rezerwowych. Bonera ma problemy z przywodzicielem, mamy nadzieję, że zarówno on, jak i Seedorf będą do dyspozycji już na kolejne spotkanie. Beckham w meczu z Atalantą sprawdził się w roli trequartisty, to inteligentny piłkarz, który może grać praktycznie na każdej pozycji na boisku. Jego początkowa niepewność wynikała wyłącznie z faktu, iż wcześniej nigdy nie wypełniał takiej roli.” „Rehabilitacja Gattuso jest dużo bardziej zaawansowana, niż wskazywałby na to początkowo zakładany harmonogram. Za miesiąc powinien wznowić treningi z resztą zespołu, a za dwa powrócić na boisko.”

Klęska włoskich klubów w Lidze Mistrzów: ”Myślę, że nasze zespoły przystępowały do tych spotkań ze zbyt wielkim strachem, co nie pozwoliło im zaprezentować pełni możliwości. Uwaga ta odnosi się przede wszystkim do pierwszych spotkań, w rewanżach zabrakło już możliwości odrobienia strat. Włoskie kluby dzieli od angielskich dystans niemożliwy do nadrobienia w jeden sezon. Przykładowo Manchester dojrzewał przez kilka sezonów, kadra tego klubu jest niezmienna od dwóch lat, a teraz, gdy nauczyli się grać ze sobą mogą odnosić seryjne zwycięstwa.”

autor: dezali (14-03-2009)


Kadra na Sienę: wracają Kaká i Ronaldinho
Carlo Ancelotti ogłosił kadrę na spotkanie ze Sieną. Do Toskanii ze względu na kontuzje nie udadzą się Bonera, Borriello, Kaladze, Nesta, Gattuso i Seedorf. Dobrą wiadomością jest obecność wśród powołanych rekonwalescentów Kaki i Beckhama. Warto również zauważyć powrót do kadry meczowej Ronaldinho.

bramkarze: Abbiati, Dida, Kalac;
obrońcy: Antonini, Darmian, Favalli, Jankulovski, Maldini, Senderos, Zambrotta;
pomocnicy: Ambrosini, Beckham, Emerson, Flamini, Kaká, Pirlo;
napastnicy: Inzaghi, Pato, Shevchenko, Ronaldinho.

autor: dezali (14-03-2009)


Pato: Odzyskamy Ligę Mistrzów dla naszych kibiców
Dzisiejsza La Gazzetta dello Sport publikuje wywiad z Alexandre Pato. Poniżej zamieszczamy jego wybrane fragmenty.

Jaką ocenę przyznałbyś za dotychczasową postawę Milanu?
Solidną ósemkę. To dość wysoka nota, ale tak też oceniam grę Milanu. Gdybyśmy grali nadal w Pucharze UEFA przyznałbym nawet dziesiątkę.

A jak oceniasz swoją postawę?
To już wasze zadanie. Zdobyłem w lidze 12 bramek, to dla mnie powód do zadowolenia. Zdaję sobie przy tym sprawę, iż stać mnie na jeszcze więcej. Dużo więcej.

Skąd wzięły się wasze problemy?
To bardzo proste: w kilku spotkaniach nie potrafiliśmy postawić kropki nad i. Prowadziliśmy, a pomimo tego straciliśmy punkty z Lecce, Torino, czy Genoą. Musimy grać z większą determinacją i złośliwością pod bramką rywali. Od wygłaszające te słowa rozpoczynając.

Wszystkie włoskie kluby znalazły się za burtą Ligi Mistrzów.
Wyjaśnienie jest bardzo proste, angielskie kluby, z którymi mierzyły się Inter, Juve i Roma były po prostu lepsze.

Kto więc wygra te rozgrywki?
Manchester Utd. lub Barcelona.

Chodzą słuchy, iż jesteś szybki nie tylko na boisku, ale i jeżdżąc samochodem?
To nieprawda, przestrzegam ograniczeń prędkości. Nie dostaję mandatów, no może poza jednym wyjątkiem...

Co masz na myśli?
Parkowanie. Pewnego razu zostawiłem samochód przy lotnisku, a kiedy wróciłem już go tam nie było, został odholowany. Jednak także i pod tym względem widzę poprawę.

Jakieś przesłanie do kibiców Milanu?
Mogę im przede wszystkim podziękować. Pomimo, iż nie spisujemy się najlepiej, zawsze możemy liczyć na ich wsparcie, to dla nas niezwykle ważne. W zamian mogę obiecać im Ligę Mistrzów, w przyszłym sezonie zrobimy co w naszej mocy, by ją odzyskać.

Z Ancelottim na ławce, czy innym trenerem?
Żartujecie? To oczywiste, że z Ancelottim. Nie ma lepszego od niego.

autor: dezali (14-03-2009)


Leonardo o Keirrisonie
Leonardo na antenie jednej z brazylijskich stacji telewizyjnych wypowiedział się na temat 20-letniego napastnika Palmeiras Keirrisona, który znajduje się w kręgu zainteresowań Milanu. ”Celem mojej wizyty nie była rozmowa na temat Ronaldo, lecz Keirrisona. Ronaldo grał już we Włoszech, teraz pora na tego drugiego. Zaimponował mi fakt, iż potrafi zdobywać bramki zarówno lewą, jak i prawą nogą, świetnie drybluje i panuje nad piłką.”

autor: dezali (14-03-2009)


Kaladze: Byłem na wpół przydatny
O swoich przejściach związanych z kontuzją mówił również Kakha Kaladze. ”Jak tylko zostałem wybudzony po zabiegu poprosiłem o rozmowę z profesorem Martensem, by zapytać go, czy będę mógł jeszcze grać w piłkę. Przez wiele miesięcy zmagałem się z bólem, w ostatnim czasie był on już trudny do zniesienia. Byłem na wpół przydatny zespołowi, nie wiodło nam się najlepiej, spadał na nas grad krytyki. Nie twierdzę, iż cały problem leżał w moim kolanie, na pewno jednak trudniej było mi o dobre występy będąc w takim stanie. Liga? Jest jeszcze zbyt wcześnie na to, by ogłosić Inter zwycięzcą. Całe piękno piłki tkwi w niespodziankach, jakie ze sobą niesie, wystarczy jeden mecz, by wszystko odwrócić.”

autor: dezali (14-03-2009)


Borriello: Znów poczuć meczowy klimat
Marco Borriello na antenie Milan Channel wypowiedział się na temat swoich problemów zdrowotnych. ”Byli i tacy, którzy przypisywali mi problemy natury psychologicznej, podczas gdy przez cały czas zmagałem się z bólem. Problem tkwił w tym, iż miałem krwiaka, który uniemożliwiał lekarzom zlokalizowanie właściwego urazu. Przebywając w Milanello myślę tylko o piłce, nic nie zakłóca tu mojego spokoju. Najgorsze mam już za sobą, jestem w trakcie odbudowy masy mięśniowej, przez najbliższe półtora miesiąca będę pracował po 10 godzin dziennie, by móc zagrać w ostatnich majowych spotkaniach. Nie mogę się doczekać momentu, w którym znów dane będzie mi poczuć klimat meczowy oraz towarzyszącą występom adrenalinę.”

autor: dezali (14-03-2009)


Ancelotti: Życiem rządzi przypadek
Carlo Ancelotti udzielił wywiadu dziennikowi „Avvenire”. Trener Milanu mówił m.in. o tym, jaką rolę w życiu człowieka odgrywa przypadek. ”Milan jest dla mnie niczym rodzina, jeśli tylko będzie taka wola pozostanę w klubie. W przeszłości przypadek mógł sprawić, iż zostałbym piłkarzem Interu, czy też już jako trener mogłem w 2000 roku zdobyć scudetto z Juve. Kto wie, czy w takim przypadku to właśnie w Juventusie nie pracowałbym osiem lat.”

Carletto mówił również o słabych stronach włoskiego calcio oraz planach na przyszłość. ”Włoskim klubom brakuje umiejętności pogodzenia się z porażką, wszystko koncentruje się wokół samego wyniku. Na stadiony musimy docierać w eskorcie policyjnych radiowozów. Sam zaś otrzymuję groźby listowne, czy też w formie sms-ów.” „Będę pracował w fachu trenerskim dopóki starczy mi chęci i sił. Na emeryturze przeistoczę się w kibica. Zółto-czerwono-czarnego.”

autor: dezali (14-03-2009)


Galliani: Odpadnięcie Interu? Cieszą się tylko głupcy!
Adriano Galliani nie cieszy się z tego, że Inter odpadł z Ligi Mistrzów, lecz jest zaniepokojony tym, że włoska piłka traci na znaczeniu w Europie: "Nie jestem szczęśliwy z odpadnięcia Interu i innych włoskich drużyn. Tracąc punkty w rankingu UEFA, ryzykujemy stratę drużyny w pucharach. Nie potrafię więc zrozumieć, jak można być szczęśliwym. Cieszą się tylko głupcy! Jesteśmy o krok od straty trzeciego miejsca w rankingu, a co za tym idzie jednej drużyny w Lidze Mistrzów. Milan? Dziesięć lat temu zarabialiśmy więcej niż Real Madryt i Barcelona, więcej niż Anglicy. Teraz zarabiamy mniej, a w środowisku piłkarskim wciąż są ci sami działacze. Ewidentnie wydarzyło się coś w strukturach, co jest łatwe do wskazania. Tylko, że mówimy o tym od lat, a nie zrobiono nic i w tej kwestii Włochy także spadają w rankingach."

Przy okazji rozważań o tym, ile poszczególne kluby zarabiały, Galliani przypomniał sytuację sprzed niemal 20 lat: "Pamiętam, że w 1990 Barcelona złożyła ofertę kupna Van Bastena, ale mogliśmy sobie pozwolić na to, by odmówić. W tej chwili takie coś nie byłoby już możliwe i gdyby taka sytuacja panowała wtedy, to pewnie byśmy stracili Holendra. Jeśli nie odwrócimy niekorzystnej tendencji, to stracimy trzecie miejsce w rankingu, a to byłaby katastrofa."

Galliani mówił też o United: "Manchester United jest jak pancernik. Chciałbym przypomnieć tylko jedną rzecz, której prasa nie wychwyciła: Czerwone Diabły przegrały z Milanem w półfinale na San Siro w 2007 roku i od tego czasu mają na koncie 21 meczów bez porażki. Zresztą ostatni raz przegrali u siebie w pucharach właśnie z nami przy okazji 1/8 finału w roku 2005, kiedy wygraliśmy 1:0 po bramce Crespo. To chyba o czymś świadczy."

Na koniec wiceprezydent rossonerich poruszył temat Roberto Donadoniego, który od paru dni jest trenerem Napoli: "Chciałem życzyć powodzenia Donadoniemu w tej nowej przygodzie. Życzę mu, żeby zawsze dobrze mu szło, oczywiście poza wieczorem 22 marca, kiedy zagra z moim Milanem."

autor: TomekW (14-03-2009)


Zmiany w terminarzu ligowym
Lega Calcio opublikowała szczegóły dotyczące terminów meczów ligowych od 30. do 34. kolejki. W terminarzu Milanu nastąpiły dwie zmiany: mecz 30. kolejki z Lecce odbędzie się w sobotę 4 kwietnia o 20:30, a spotkanie 32. kolejki z Torino rozegrany zostanie w niedzielę 19 kwietnia o 20:30. Pozostałe mecz rossonerich odbywać się będą w ustalonych wcześniej dniach o godzinie 15:00. To samo dotyczy czterech ostatnich kolejek, w których zgodnie z tradycją wszystkie spotkania odbędą się o tej samej porze (niedziela, 15:00).

autor: TomekW (14-03-2009)


Beckham: Mam nadzieję, że zagram w niedzielę
Po oficjalnym potwierdzeniu pozostania Davida Beckhama w Milanie do końca sezonu, Anglik wypowiedział się na ten temat na swoim blogu: „Jestem bardzo wdzięczny Galaxy i Milanowi, że pozwolili mi na to wszystko. Chcę pomóc Milanowi w osiągnięciu awansu do Ligi Mistrzów, gdyż tam jest jego miejsce co sezon, jako klubu z taką historią. Jednym z powodów, dla których przybyłem do Milanu, była chęć zapracowania na możliwość udziału w Mistrzostwach Świata 2010. Muszę zrobić wszystko, co możliwe, aby tak się mogło stać. Na chwilę obecną jestem zadowolony z tego jak sprawy się układają.”

Beckham wspomina także o ostatnim meczu ligowym i o kontuzji, która przytrafiła mu się na jednym z ostatnich treningów: „W ostatni weekend odnieśliśmy piękne zwycięstwo nad Atalantą. Inzaghi skompletował hat-tricka, a cały zespół spisał się dobrze. Niestety później, we wtorek podczas treningu uszkodziłem kostkę, jednak terapia przynosi dobre rezultaty i mam nadzieję, że w niedzielę będę mógł zagrać przynajmniej przez część spotkania. Mamy oczywiście sporą stratę do Juve i Interu, jednak jeśli uda nam się osiągać pozytywne rezultaty co tydzień, to wciąż będziemy mieć szansę.”

autor: czado81 (13-03-2009)


Czterech Milanistów w kadrze Brazylii
Oficjalna witryna brazylijskiej reprezentacji narodowej ogłosiła listę zawodników powołanych przez Dungę na mecze eliminacji do Mistrzostw Świata 2010, w których Canarinhos zmierzą się kolejno z Ekwadorem i Peru. Wśród powołanych znaleźli się czterej zawodnicy Milanu: Kaká, Ronaldinho, Pato i Thiago Silva.

autor: czado81 (13-03-2009)


Aryoldi poprowadzi mecz Milanu ze Sieną
Sędzią głównym niedzielnego spotkania 28. kolejki Serie A, w którym Milan zmierzy się na Artemio Franchi ze Sieną, będzie pan Nicola Aryoldi z Molfetty. Na liniach asystować mu będą panowie Pirondini i Maggiani, a arbitrem technicznym będzie pan Celi.

44-letni Aryoldi debiutował w Serie A 9 stycznia 2000 roku i do dnia dzisiejszego prowadził 94 spotkania w tych rozgrywkach. 10 z nich to mecze z udziałem Milanu: rossoneri odnieśli w tych spotkaniach 4 zwycięstwa oraz po 3 remisy i porażki. Bilans Sieny w meczach prowadzonych przez pana Aryoldiego to z kolei 3 zwycięstwa, 5 remisów i 6 porażek.

autor: czado81 (13-03-2009)


Z obozu rywala: Jarolim
Krótkiego wywiadu dla oficjalnej witryny Sieny udzielił ostatnio czeski pomocnik tego zespołu, 32-letni Lukas Jarolim. Oto co mówił na temat meczu z Milanem: „Pamiętam, że w zeszłym roku rozegraliśmy na naszym boisku piękne zawody. Udało nam się zdobyć punkt i kibice z pewnością byli zadowoleni.” Z kolei w tym sezonie na San Siro Siena została pokonana, zdaniem piłkarza niezasłużenie: „Wciąż mamy w głowach tamten mecz, jednak nic już nie możemy zrobić i niczego już nie zmienimy, dlatego tym razem mamy nadzieję przynajmniej na jeden punkt.”

autor: czado81 (13-03-2009)


Abbiati: Reprezentacja? Nie jako trzeci bramkarz
Christian Abbiati wrócił do Milanu po serii wypożyczeń i wygrał rywalizację o miejsce między słupkami: “Jestem zadowolony z tego, jak przebiega ten sezon w moim wykonaniu. Udowodniłem coś niektórym, ale nadal twardo stąpam po ziemii. Gole stracone po główkach na pewno odebrały nam trochę punktów, ale nie ma tu jednak czyjejś szczególnej winy: brakuje nam kilku centymetrów wzrostu w obronie. Szwankuje też systematyczność, co widać po wynikach z zespołami z dolnych rejonów tabeli.”

Ostatnio pojawiły się głosy nawołujące do powrotu Christiana do reprezentacji Włoch. Abbiati nie ukrywa jednak, że nie widzi się w roli tego trzeciego: “Jeśli mam spędzić 10 dni na zgrupowaniu tylko po to, żeby potem usiąść na trybunach, to wolę zostać w Milanello i przygotować się dobrze do kolejnych spotkań.”

autor: AnetaW (12-03-2009)


Galliani: Stadiony powodem problemów włoskiej piłki
Adriano Galliani został poproszony przez wysłanników Radio Kiss Kiss o przeanalizowanie przyczyn niepowodzenia włoskich klubów na arenie międzynarodowej. Wiceprezydent Milanu odparł: “Mam zbyt mało czasu, by wyjaśniać te negatywne wyniki. Jednak najpoważniejszym powodem tego kryzysu są trudności ekonomiczne. Zespoły angielskie mogą - głównie dzięki stadionom - liczyć na wpływy znacznie większe niż my. Anglia i Hiszpania wyraźnie nas wyprzedza i to jest poważny problem. Jeśli nie będziemy mieli własnych stadionów, to nie będziemy już mogli rywalizować na najwyższym europejskim poziomie. Dziesięć lat temu to my wyraźnie prowadziliśmy w rankingach i zarabialiśmy więcej niż kluby angielskie i hiszpańskie, podczas gdy teraz musimy ustępować im miejsca.”

autor: AnetaW (12-03-2009)


Zambrotta: Siena jest bardzo ważnym etapem
Tuż przed dzisiejszym treningiem Gianluca Zambrotta stanął przed kamerami Milan Channel i mówił o swoim pierwszym sezonie w barwach rossonerich: “Grałem w niemal wszystkich meczach, wyłączając sparingi. To dla mnie ważne, bo oznacza, iż nasz trener chce mnie wystawiać. Ja z kolei jestem zadowolony, że mogę mieć swój wkład w grę zespołu. Wiedziałem, że trafię do wyjątkowej grupy i tak się właśnie stało. Wielu z kolegów znałem już wcześniej: wielu z nich jest Włochami i graliśmy razem w reprezentacji. Poza tym pochodzę z pobliskiego Como, więc nie miałem żadnego problemu z aklimatyzacją. W Milanie od razu poczułem się jak w domu, co było ważne i pozytywne.”

Zambrotta mówił też o końcówce sezonu: “Przygotowujemy się solidnie, teraz mieliśmy cały tydzień, by popracować. Naszym celem nadal jest zajęcie miejsca w pierwszej trójce i w kontekście tego Siena jest bardzo ważnym etapem na trudnym terenie. W tym sezonie mieliśmy mniej problemów u siebie, gdzie zdobyliśmy znacznie więcej punktów niż na wyjazdach. Teraz jednak czekają nas dwa trudne mecze wyjazdowe w Sienie i Neapolu. Chcielibyśmy znaleźć regularność wyników także poza San Siro.” “Włoskie zespoły w Europie? Nie spisaliśmy się dobrze wszyscy oprócz Udinese. Teraz mamy nadzieję na zajęcie miejsca w pierwszej trójce, co pozwoli nam wrócić do walki o Puchar Mistrzów.”

autor: AnetaW (12-03-2009)


Tassotti na temat Beckhama i Kaki
Mauro Tassotti został wczoraj zagadnięty przez dziennikarzy Radio Goal na temat kontuzji Beckhama i Kaki: “David ma lekkie skręcenie. Dziś pracował indywidualnie na piasku i myślę, że w niedzielę będzie do dyspozycji. Natomiast kontuzja Ricardo jest szczególna. Dziś było trochę lepiej, ale należy oceniać sytuację z uwagą każdego dnia. W tej chwili nie jesteśmy w stanie powiedzieć, czy zdoła zagrać w niedzielę.”

autor: AnetaW (12-03-2009)


Ancelotti i Gandini o Beckhamie
Carlo Ancelotti nie ukrywa, że chciałby, aby David Beckham został w Milanie także na następny sezon: “W tej chwili musimy trzymać się tego, co zostało ustalone, czyli tego, że piłkarz zostanie z nami do końca czerwca, a potem wróci do Galaxy, by w listopadzie rozwiązać kontrakt. A potem? Pożyjemy, zobaczymy. Ja bym na niego postawił. To wielki profesjonalista, który kocha swoją pracę i wykonuje ją z pasją, entuzjazmem i powagą. Został dobrze przyjęty i świetnie się zintegrował. Jego najważniejszą umiejętnością jest umiejętność bardzo dobrej gry na każdej pozycji w pomocy: także jako trequartista.”

O Beckhamie mówił też Umberto Gandini: “David ma kontrakt do roku 2011 z możliwością rozwiązania go po zakończeniu sezonu MLS w roku 2009. Myślę, że jego zobowiązania ustaną 31 grudnia 2009. Teraz on sam musi ocenić, co zrobić ze swoją przyszłością.”

autor: AnetaW (12-03-2009)


Maldini: Musimy utrzymać równowagę
Przed wczorajszym popołudniowym treningiem Paolo Maldini znalazł chwilę dla widzów Milan Channel. Oto zapis rozmowy:

Paolo, wczoraj zaczął się pełny tydzień pracy, po którym Milan czekają dwa wyjazdy po ważnej wygranej z Atalantą.
Tak, to było ważne zwycięstwo, zarówno dla morale, jak i sytuacji w tabeli. Również dlatego, że był to szczególny tydzień, w czasie którego graliśmy towarzysko w Katarze. Niepokoiło nas spotkanie z Atalantą, lecz na szczęście zdołaliśmy je wygrać. Teraz możemy sumiennie trenować i przygotować się do tych dwóch wyjazdów, które z różnych względów są bardzo delikatne: Siena to zespół, który u siebie przysparzał kłopotów praktycznie każdemu rywalowi, a Napoli wraz ze zmianą trenera staje się od ręki bardzo groźne. Od teraz do końca sezonu ważne będzie utrzymanie równowagi, próbując uzyskać dobre wyniki u siebie i na wyjeździe, bo trzeba zachować regularność występów bez rozdzielania ich na spotkania na San Siro i poza nim.

Odpadnięcie z Pucharu UEFA już zostało zamknięte w archiwum?
Tak, teraz myślimy już tylko o lidze. Mamy możliwość trenowania przez cały tydzień i to jest nasza przewaga. Oczywiście odpadnięcie z Pucharu UEFA jest bolesne i ciężkie do przetrawienia, ale tak jak obracaliśmy karty historii po zwycięstwach, tak musimy to samo zrobić po porażkach. Nie myślimy więc o przeszłości, lecz patrzymy w przyszłość, która przyniesie nam dobrą pozycję w lidze.

Mecz przeciwko Werderowi był Twoim ostatnim meczem w Europie.
Tak, w zeszłym sezonie ostatni raz grałem w Lidze Mistrzów, a w tym ogólnie w Europie. Najważniejsze jest zachować pogodę ducha i ja to czynię.

W tym sezonie było sporo kontuzji.
Kontuzje dopadły piłkarzy, którzy ze względu na swoje cechy są fundamentalni dla naszego sposobu gry. Był to więc ciężki sezon. Mamy nadzieję, że odwrócimy niekorzystny trend, bo jak dotąd odzyskiwaliśmy któregoś z graczy i natychmiast traciliśmy innego, równie ważnego. Teraz Beckham doznał urazu: mamy nadzieję, że niegroźnego. Życzylibyśmy sobie, by na niedzielę wyzdrowiał któryś z kontuzjowanych.

Jak Ci się widział Beckham za plecami napastników?
Dobrze. Również on się musi przystosować, co nie jest łatwe. Z jego strony czuje się właściwe podejście: to chłopak, który angażuje się na sto procent. Grał na różnych pozycjach i jest jasne, że musi się przyzwyczaić.

Wczoraj Adriano Galliani powiedział, że we Włoszech jest więcej kontuzji, bo się za dużo gra.
Przydałoby się zobaczyć szczegóły. Widziałem, że także Arsenal miał ważnych piłkarzy wyłączonych z gry na długi czas z powodu urazów. Chelsea też miała problemy z kontuzjami. Zdarzają się takie szczególne sezony. Zespoły z czołówki, które grały w Lidze Mistrzów i Pucharze UEFA, mają więcej kontuzjowanych zawodników. Warto byłoby to przeanalizować na podstawie kilku sezonów w różnych ligach.

Czy jest takie coś lub taki ktoś, kto byłby w stanie przekonać Cię do zmiany decyzji odnośnie zakończenia kariery po sezonie?
Nie, ta decyzja została już podjęta z pełnym spokojem i na pewno się nie cofnę.

autor: AnetaW (12-03-2009)


Kontuzja Beckhama
Klub poinformował, że podczas dzisiejszej sesji treningowej David Beckham odniósł uraz stawu skokowego prawej nogi. Więcej na temat tego, jak groźna to kontuzja, będzie można powiedzieć w ciągu najbliższych dni.

autor: Radeo (10-03-2009)


Kaka na temat swojej kontuzji
W Milanello odbyła się prezentacja programu Milan Per La Scuola (Milan dla szkoły), wspólnego przedsięwzięcia klubu i Fundacji Milan. Obecni byli na niej Adriano Galliani i Kaka. Zapytano ich o odkładany wciąż powrót do gry brazylijskiego asa. Prasa sugeruje, jakoby Kaka symulował uraz. Adriano Galliani: ”Ten, kto uważa, że Riccardino nie pragnie powrotu do gry, jest szalony. Kaka chce wrócić do gry tak samo, jak chce tego Milan. Przez ponad rok grał z bolącym kolanem i także na podstawie tego można stwierdzić, że takowe podejrzenia są nieprawdziwe. Mówię to, ponieważ bez wątpienia dumny jest z bycia z nami i chce wygrywać z Milanem.”

Głos zabrał też oczywiście sam zainteresowany: ”Niestety odniosłem rzadką wśród piłkarzy kontuzję. Odczuwam ból w szczególnym miejscu, chodzi o staw Lisfranca, którędy przechodzą wszystkie ścięgna stopy. To miejsce, na które wywiera stopa nacisk, gdy się dokonuje pewnych obciążeń, do tego podatne na stan zapalny. Ostatnimi dniami, gdy opierałem stopę na ziemi, dochodziło do stanu zapalnego, a ból był trudny do zniesienia. Borykanie się z bólem to coś, co znam i coś, z czym się zmierzyłem, gdy – tak jak powiedział pan Galliani – miałem kłopoty z kolanem. Jak tylko się uporam z bólem, wrócę do gry, nawet jeśli jeszcze trochę będę go odczuwał. Nie udało się to w ubiegłym tygodniu, mam nadzieję, że uda się w najbliższym czasie.”

autor: Radeo (10-03-2009)


Po meczu z Atalantą
Zapraszamy do lektury pomeczowego opisu ze spotkania Milan - Atalanta. Relacja pochodzi z portalu gazzetta.it.

"Milan, niewiarygodny Inzaghi.
Hat-trick na wagę trzeciego miejsca.


Zbyt sroga to kara dla Atalanty, pozbawionej Doniego i Floccariego, która zostaje pokonana 3:0 przez rossonerich po trzech trafieniach swojego nienasyconego snajpera. Znakomity występ Beckhama pod okiem Victorii.

Filippo Inzaghi, zawód: strzelanie goli. Atalancie wbija trzy. Trzy perełki, które wzbogacają jego nieskończone archiwum. Opatrznościowe, bo ratują Milan przed wpadką w meczu z piękną drużyną Luigiego Del Neriego, która do bramki Superpippo na 2:0 kilka razy była bliska zasłużonego do tego momentu wyrównania. To 3:0 może zmienić trend i dać więcej przekonania Milanowi, który w oczekiwaniu na Kakę znajduje świetnego Beckhama. Jest to odpowiedź na protesty kibiców, którzy wywieszają ostre i prowokujące transparenty. Jeden ponad wszystkie: ‘Był kiedyś Milan marzeń, teraz jest trupa z cyrku Togni’.

BECKS JAK KAKA’. Na wierzchołku rombu ryczy David Beckham: angielski lew staje się tego dnia trequartistą, bo Carlo Ancelotti musi obyć się – poza Kaką i Ronaldinho – bez Seedorfa. Trener przesuwa Jankulovskiego na lewą stronę pomocy, a po prawej Pirlo lokuje Flaminiego. W obronie środkowy duet tworzą Senderos i Maldini. To podstawowy dwumian przeciwko żywotnej Atalancie, która opłakuje fundamentalny brak Doniego i Floccariego. Del Neri odzyskuje jednak Guarente i w ataku swego 4-4-1-1 stawia na Padoina i Plasmatiego.

NIEWIARYGODNY PIPPO. Przedłużenie kontraktu działa dobrze na Beckhama, który napędza wszystkie akcje rossonerich. Pomocnik z blond włosami pokazuje swoją piłkarską inteligencję, tę umiejętność dania najlepszego przy minimalnym wysiłku. To od niego zaczyna się w 7’ zakończona bramką akcja, kontynuowana przez Jankulovskiego, który wyłuskuje w środku pola Inzaghiego, a ten nie chybia lewą nogą z pierwszej piłki. Gol wyzwala serię szans, której Milan nie potrafi wykorzystać, bo Atalanta nie traci głowy w obronie i odpowiada pressingiem oraz szybkością rossonerim, którzy prezentuje urywki wielkiego futbolu. Guarente i Bellini nadają rytm, a zespół Ancelottiego musi się bronić zębami.

PIĘKNA ATALANTA. Chłopcy Del Neriego, pomimo braków kadrowych, mogą liczyć na godnych zmienników. W ten sposób również Peluso staje się ważnym elementem przy próbach odwrócenia wyniku. Ale na wyżyny wspina się Abbiati, który rozgrywa osobistą rozgrywkę z nerazzurrimi. Trzy cuda bramkarza rossonerich, który wybija na róg dwie próby Plasmatiego i jedną Guarente. Milan stawia barykady, a przoduje w tym Flamini, który znów jest tym niestrudzonym motorkiem z Arsenalu. Zespół jest raz po raz budzony przez Beckhama, który rozdziela rzadkiej urody asysty, których Pato i Inzaghi – zamknięci w labiryncie podwojeń – nie potrafią wykorzystać.

PIPPO PRZESADZA. Młody Brazylijczyk marnuje szansę na podwyższenie w 6’ drugiej połowy, zahipnotyzowany przez Consigliego, który mu zasłania światło bramki. Ale to tylko nieśmiały promyk słońca, bo Atalanta nie poddaje się i bez obaw naciska na wyraźnie utrudzony Milan. Bonera kilka razy prosi Ancelottiego o zmiany w obronie. Zmuszony często do wycofywania się pod mocnym pressingiem nerazzurrich, Milan żyje z indywidualności oraz przesadnie optymistycznych prób, które nie maja szans na sukces. Tymczasem chłopcy Del Neriego wciąż pudłują: tym razem za sprawą Ferreiry Pinto w 19’. Nerazzurri wzmacniają się De Ascentisem i Defendim, przeciwstawiając Milanowi ofensywne, dobrze rokujące trio. Wydawać by się mogło, że wszystko w tym meczu jest już przesądzone i zaraz będzie wyrównanie. Jednak losy spotkania zmieniają się w przeciągu trzech minut, kiedy Inzaghi strzela dwa gole. To podwójne uderzenie Superpippo jest naprawdę zbyt surowe dla Atalanty, która jeszcze kilka sekund wcześniej ma wynik w zasięgu ręki. Trzeci gol doprowadza snajpera do liczby 298 trafień w profesjonalnych ligach. Z obietnicą, że ściana trzystu goli runie z łatwością."

autor: TomekW (09-03-2009)


Galliani: Cyrk to poważna sprawa
Galliani na dzisiaj zadane mu pytanie, czy Mourinho nadal jest tak bardzo sympatyczny, odpowiedział, że już "tak sobie". Dodał jednak, że nie będzie w środę kibicował Manchesterowi: "Mam nadzieję, że włoskie drużyny przejdą dalej. Jeśli nie, to inne kraje mogą nas wyprzedzić w rankingu UEFA i będziemy mieli tylko trzy drużyny, które będą mogły grać w Lidze Mistrzów."

Galliani odpowiedział także na wczorajszy protest kibiców, którzy wywiesili na San Siro transparent z napisem: Był kiedyś Milan z naszych marzeń, teraz jest zespół wzięty z cyrku.

"Cyrk to poważna rzecz. Kto nie należy już do najmłodszych tak jak ja, ten wie, że cyrk zawsze był i nadal jest formą największego spektaklu. Ancelotti w tej chwili zachowałby swoją posadę, ale brakuje jeszcze 11 kolejek."

autor: kilpin (09-03-2009)


Beckham: Czekam na Ligę Mistrzów
Po przedłużeniu wypożyczenia do końca czerwca 2009 roku David Beckham myśli teraz o zostaniu w Milanie także na kolejne sezony: "Chciałbym zakończyć ten sezon pomagając Milanowi w awansie do Ligi Mistrzów, ponieważ Milan ma te rozgrywki zapisane w swoim DNA. Ten zespół powinien grać w Lidze Mistrzów i mam nadzieję, że ja również będę mógł wziąć udział w tych rozgrywkach.""Ludzie się mnie dopytują, czy dam radę grać w tym roku zarówno dla Milanu jak i dla Galaxy. Odpowiadam im, że pracy nigdy się nie bałem. Poza tym będę miał jeszcze czterotygodniowe wakacje i kolejne ferie w grudniu. Dzięki temu gdy wrócę w styczniu będę w pełni formy. Także pod tym względem porozumienie pomiędzy Galaxy a Milanem jest perfekcyjne."

David opowiedział jak bardzo trudne były negocjacje w sprawie przedłużenia jego wypożyczenia: "By w pełni zakończyć transakcję potrzeba było dużo mojego wkładu. Również działacze obu zespołów ciężko się napracowali. Każdy wiedział, że chciałem zostać i muszę powiedzieć, że działacze Galaxy zachowali się wspaniale. Gram w jednym z największych klubów świata razem z innymi wielkimi piłkarzami. Wszyscy wiedzą jak bardzo zależy mi na grze w reprezentacji Anglii i by zagrać na Mistrzostwach Świata muszę spisywać się w Milanie jak najlepiej."

Beckham nie zapomina jednak o USA: "Myślę, że piłka nożna w Stanach Zjednoczonych może stać się bardzo popularnym sportem. Pewnego dnia, kiedy zakończę karierę piłkarską, będę chciał kupić jakiś zespół z Major League. Chcę brać w udział w rozwoju amerykańskiej piłki. Poza tym moja rodzina świetnie się czuje w Los Angeles."

Na koniec David wypowiedział się na temat swojej długiej kariery: "W mojej karierze zrobiłem wiele wspaniałych rzeczy. Grałem w wielkich klubach i jestem szczęśliwy, że zostałem w Milanie. Moje sukcesy związane są tylko z tym co osiągnąłem na boisku, ludzie mówią o wielkich pieniądzach, które zarobiłem, jednak na futbol nigdy nie patrzyłem poprzez pryzmat pieniędzy. Jedyne co mnie zawsze interesowało to piłka i mam nadzieję, że teraz to udowodniłem."

autor: kilpin (09-03-2009)


Komentarze pomeczowe
Filippo Inzaghi: ”Jestem bardzo szczęśliwy. Rozgrywając tylko jeden mecz w tygodniu gra mi się zupełnie inaczej. Czuję się jak przed laty, nogi znów dobrze pracują, publiczność stanowi dla mnie wielkie wsparcie. Chciałbym wykorzystać tę okazję, by złożyć życzenia wszystkim Włoszkom, a w szczególności dwóm: mojej mamie i narzeczonej Alessi. Do osiągnięcia trzystu bramek w zawodowej karierze brakuje mi już tylko dwóch trafień. Nie o same liczby się jednak rozchodzi, dzięki grze w Milanie osiągnąłem wspaniałe sukcesy, a to coś więcej. Pewnego dnia będę mógł opowiadać swoim dzieciom o tych wspaniałych chwilach. Dziś podziękowania należą się wszystkim partnerom z zespołu, w szczególności Jankulovskiemu, Pato i Zambrotcie, którzy dogrywali mi bramkowe piłki. To oczywiste, że chcemy walczyć o scudetto, niestety obecnie musimy koncentrować się na innych celach. Takimi meczami będziemy chcieli odzyskać względy kibiców, gdyż wiemy dobrze, iż pomimo wywieszanych transparentów życzą nam jak najlepiej.” „Nie grało nam się łatwo, każdy z piłkarzy, który wybiegł na boisko dał z siebie wszystko. Cieszymy się, że mogliśmy podarować naszym kibicom zwycięstwo.”

Adriano Galliani: ”Muszę przyznać, iż osiągnęliśmy dość wysokie zwycięstwo. W pierwszej połowie najlepszy na boisku był Abbiati, Atalanta sprawiła nam mnóstwo problemów w tym fragmencie gry, w drugiej połowie zagrożenie było już mniejsze, udało się nam wykorzystać umiejętności naszego niezniszczalnego napastnika. To dla nas udana kolejka patrząc pod kątem walki o trzecie miejsce, punkty stracili nasi najgroźniejsi rywale. Abbiati? Dzięki pamiętnej interwencji przy akcji Kallona dał nam finał Ligi Mistrzów, a w maju 1999 roku broniąc strzał Bucchiego podarował nam scudetto. Jest znakomitym bramkarzem, odważnie grającym na przedpolu, przez cały czas przytomnie śledzącym przebieg boiskowych wydarzeń. Mamy pięć punktów więcej, niż przed rokiem, gdyby nie kontuzje moglibyśmy osiągnąć jeszcze więcej. Beckham? Umowa nie została jeszcze formalnie podpisana, ale osiągnęliśmy porozumienie. Co z kolei można powiedzieć o Inzaghim? Nigdy nie zdobył bramki spoza pola karnego, nie jest mistrzem dryblingu, jednak nikt na świecie nie ma takiego instynktu strzeleckiego, jak on. Naszym celem jest obecnie poprawa gry, fragmentami nadal nie gramy tego, co powinniśmy. Życzyłbym sobie, by Milan oprócz osiągnięcia miejsca na podium poprawił właśnie ten aspekt.”

Carlo Ancelotti: ”Myślę, że Beckham był zaskoczony, iż już w pierwszym meczu na Olimpico zagrał od samego początku. Po niewielkim spadku dyspozycji powraca do wspaniałej formy. Dziś staraliśmy się wykorzystać jego możliwości, ustawiając go w środku pomocy, spisał się na medal. Abbiati? Zasługuje na to, by być jednym z trzech bramkarzy kadry narodowej, pozwolę sobie na stwierdzenie, iż wraz z Buffonem stanowią dwójkę najlepszych włoskich bramkarzy.” „Dzisiejszy wynik ma duże znaczenie, gdyż został osiągnięty w trudnym dla nas okresie. Niestety nie jest łatwo z dnia na dzień poprawić grę, straciliśmy nieco łatwość rozgrywania piłki, ciągłe zmiany w składzie nie ułatwiają nam zadania. Niektórzy piłkarze muszą grać na pozycji, do których nie przywykli. Mam nadzieję, iż już w przyszłej kolejce odzyskamy kilku zawodników”.

Daniele Bonera: ”Pozostałem na boisku pomimo odczuwanego bólu, uznałem, iż powinienem poświęcić się dla dobra zespołu. Podobnie postąpił Ambrosini, który został poproszony o zajęcie miejsca na ławce rezerwowych, pomimo, iż w minionym tygodniu nie zaliczył ani jednego treningu. Nie spodziewaliśmy się takiej postawy Atalanty. Kilka razy poważnie nam zagrozili, na szczęście świetnie dysponowany był Abbiati. Z biegiem czasu rywale opadli z sił, a my mieliśmy niezawodnego Pippo. Był to trudny mecz rozgrywany w szczególnym dla nas okresie. Jak już wspomniał trener będziemy mieli teraz cały tydzień, by przygotować się do kolejnych spotkań. Czekają nas dwa niełatwe mecze wyjazdowe, które za wszelką cenę musimy wygrać. Później nastąpi dwutygodniowa przerwa, która pozwoli nam odzyskać większość z kontuzjowanych graczy.”

autor: dezali (08-03-2009)


SuperPippo show
Po dobrym meczu rossoneri gładko pokonali lokalnego rywala z Bergamo 3:0. Bohaterem San Siro był autor wszystkich trzech trafień SuperPippo Inzaghi, nieco w jego cieniu czarną robotę wykonywał David Beckham.

Kibice zgromadzeni na Curva Sud przed meczem wyrazili swoje niezadowolenie z dotychczasowej polityki władz klubu, wywieszając transparent z napisem ”Najbardziej utytułowany klub świata. Owszem, ale z taką polityką daleko nie zajdziemy.” Na boisku swoje robili piłkarze: rossoneri przystąpili do meczu z dużą determinacją, już w 7’ obejmując prowadzenie: Jankulovski świetnie obsłużył Inzaghiego, a temu pozostało umieścić piłkę w siatce. W akcji poprzedzającej zdobycie bramki jeden z piłkarzy Milanu znajdował się na spalonym, czego nie zauważył asystent sędziego Orsato. Beckham najwyraźniej uskrzydlony informacją o pomyślnym zakończeniu rozmów transferowych na linii Milan – LA Galaxy, kilkukrotnie znakomicie uruchamiał swoich partnerów z ataku. Niestety tym brakowało precyzji, w czym przodował Pato. Swoje szanse w pierwszych trzech kwadransach meczu mieli również goście: Abbiati trzykrotnie świetnie interweniował po strzałach Belliniego i Plasmatiego.

W pierwszej części drugiej połowy obraz gry nie uległ zmianie: inicjatywę posiadał Milan, zaś piłkarze Atalanty kilkukrotnie podejmowali próbę zaskoczenia Abbiatiego. Sytuacja odmieniła się na przestrzeni kilku minut: wpierw w 71’ Pato prostopadłym podaniem obsłużył Inzaghiego, a ten w sytuacji sam na sam minął Consigliego i ulokował piłkę w siatce. Nie minęło 180 sekund, gdy na efektowną indywidualną akcję zdecydował się Zambrotta. Reprezentant Włoch minął kilku rywali, wymienił piłkę z Jankulovskim, a następnie dograł do SuperPippo, który po chwili skompletował hat-tricka. Dwie stracone w krótkim czasie bramki odebrały chęci do walki gościom. Ancelotti mógł więc dać odpocząć swoim bohaterom: wpierw żegnany gromkimi brawami Inzaghi ustąpił miejsca Shevchence, a w samej końcówce w miejsce Beckhama na boisku pojawił się Tabare Viudez, zaliczając tym samym swój oficjalny debiut w barwach ACM. 19-letni Urugwajczyk niezbyt długo cieszył się z danej mu szansy, gdyż sędzia Orsato zaledwie kilka sekund po dokonanej zmianie zaprosił piłkarzy obu zespołów do szatni.

Rossoneri odnieśli pewne trzybramkowe zwycięstwo, wykorzystując tym samym potknięcia Fiorentiny i Genoi. Szczegóły spotkania tutaj.

autor: dezali (08-03-2009)


Primavera: derby dla Interu
Prowadzona przez Alberigo Evaniego Primavera Milanu przegrała dziś 0:2 derbowy mecz z Interem. Bramki dla nerazzurrich strzelili Napoli w 63' i Esposito w 85'. Po 19 kolejkach Milan, mając jeden zaległy mecz, zajmuje 10. miejsce w tabeli i traci 9 punktów do drużyn ze strefy play-off. Za tydzień młodzi rossoneri zagrają na wyjeździe z Brescią.

Milan zagrał w składzie: Miśkiewicz; Fondrini, Albertazzi, Romagnoli, Ruggeri; Strasser, Meregalli (69' Furlan); Scampini (55' Scapuzzi), Benedetti (59' De Vito), Ikande; Oduamadi.

autor: TomekW (08-03-2009)


Beckham zostaje w Milanie
David Beckham pozostanie w Milanie do końca sezonu. Wiadomość taką podał dziś prezydent LA Galaxy Tim Leiweke: "Wiele zostało napisane o tej sprawie. My cały czas zamierzaliśmy zatrzymać Davida, jednak zrozumieliśmy, że byłoby właściwą rzeczą pozwolić mu na kontynuowanie tej bardzo ważnej przygody w Milanie." Beckham pozostanie w Mediolanie do końca sezonu, a następnie wróci do Los Angeles i dokończy rozgrywki MLS w barwach Galaxy. Kwoty wypożyczenie nie ujawniono. Wiadomo natomiast, że pensja piłkarza nie będzie uwzględniana do salary cap do momentu jego powrotu.

W reakcji na wypowiedź Tima Leiweke David Beckham wystosował oficjalny komunikat następującej treści: "Jestem wdzięczny obu klubom za spełnienie tego marzenia. Pozwoli mi to zagrać w tym samym sezonie w Milanie i Galaxy oraz w dalszym ciągu mieć wkład w rozwój piłki nożnej w USA, co bardzo mnie pasjonuje."

autor: TomekW (08-03-2009)


Przed meczem Milan - Atalanta
W 27. kolejce Serie A Milan podejmie na własnym stadionie Atalantę Bergamo. Zespołowi Milanu w ostatnich pięciu spotkaniach tylko raz udało się zdobyć komplet punktów. Atalanta ma z kolei za sobą serię dwóch porażek i zajmuje dopiero dziewiątą pozycję w tabeli.

Pomimo odległej pozycji w lidze Atalanta wciąż liczy na to, że uda jej się zakwalifikować do Pucharu UEFA. Porażkę sprzed dwóch tygodni z Sampdorią przyjęto ze spokojem, ale strata punktów na własnym terenie z Chievo była gorzką do przełknięcia pigułką. Trener Del Neri przez cały tydzień myślał jak zmienić sposób gry drużyny, aby nie powtórzyły się błędy z ubiegłej niedzieli. Fanów martwi kontuzja Cristiano Doniego, który odczuwa bóle w mięśniach. Christian Vieri, który ma za sobą epizod w Milanie, z pewnością chciałby zdobyć dzisiaj bramkę, ale prawdopodobnie Włocha także zabraknie w kadrze na ten mecz. Ostatnio pojawiły się pogłoski o możliwym powołaniu Sergio Floccariego do reprezentacji, co mogłoby zwiększyć jego motywację do jak najlepszego zaprezentowania się w starciu z ACM, lecz także ten gracz nie znalazł się w składzie Atalanty z powodu kontuzji. Mimo braków w ofensywie Atalanta nie jest bez szans, szczególnie jeśli przeanalizuje się historię jej potyczek z Milanem (3 zwycięstwa w 5 ostatnich spotkaniach). Wszyscy w klubie z Bergamo są świadomi, iż wizja gra w przyszłej edycji pucharów oddala się coraz bardziej i każdy zdobyty dziś punkt będzie na wagę złota.

Trener Ancelotti otrzymał w ostatnich dniach ultimatum: utrzyma posadę w Milanie, jeśli zespół ukończy sezon na co najmniej trzeciej pozycji w tabeli. Wszyscy dobrze życzący Milanowi byliby spokojniejsi, gdyby nie kontuzje, które od początku sezonu dręczą rossonerich, a w ostatnich tygodniach wykluczyły ze składu Ronaldinho i Kakę. Dziś nie zagra także Seedorf, w obliczu jego braku w linii pomocy powinniśmy ujrzeć Jankulovskiego. Pod nieobecność Gattuso i Ambrosiniego więcej szans na grę dostaje Flamini, który coraz lepiej wkomponowuje się do zespołu. Kolejny raz mecz na ławce rezerwowych rozpocznie wciąż zagubiony po powrocie z Londynu Shevchenko. Mimo, że bukmacherzy nie dają większych szans Atalancie, trener i kibice nie mogą być do końca pewni pozytywnego rozstrzygnięcia wyniku meczu ze względu na nie najlepszą dyspozycję zespołu Ancelottiego. Trener Milanu liczy na to, iż piłkarze, na których dziś postawi, nie tylko odniosą zwycięstwo, ale też udowodnią, że słaba forma z ostatnich tygodni należy już do przeszłości.

MILAN - ATALANTA:
Przewidywane składy:
Milan: Abbiati; Bonera, Senderos, Maldini, Zambrotta; Beckham, Pirlo, Flamini, Jankulovski; Inzaghi, Pato.
Atalanta: Consigli; Garics, Capelli, Talamonti, Bellini; Ferreira Pinto, Cigarini, De Ascentis, Padoin; Valdes; Plasmati.
Ławki:
Milan: Dida, Darmian, Antonini, Emerson, Cardacio, Shevchenko, Viudez.
Atalanta: Coppola, Peluso, Parravicini, Defendi, Guarante, Cerci, Pellegrino.
Trenerzy:
Milan: Carlo Ancelotti.
Atalanta: Luigi Del Neri.
Kontuzje, inne:
Milan: Gattuso, Borriello, Kalac, Kakà, Nesta, Ambrosini, Ronaldinho, Kaladze, Seedorf.
Atalanta: Vieri, Doni, Floccari.
Zawieszeni:
Milan: Favali.
Atalanta: Manfredini.
Zagrożeni zawieszeniem:
Milan: nikt.
Atalanta: Pinto, Garics, Cigarini.
Byli gracze:
Milan: Inzaghi.
Atalanta: Coppola, De Ascentis, Vieri.

autor: MarcinJ (08-03-2009)


Braida dementuje plotki transferowe
Coraz głośniej mówi się o tym, że z obecnych bramkarzy pierwszego zespołu Milanu jedynie Christian Abbiati zostanie w drużynie na kolejny sezon. Według przewidywań ekspertów u jego boku pojawić się ma jeden doświadczony golkiper z górnej półki oraz jeden młody talent. Podczas gdy w Polsce pojawiły się głosy, że tym trzecim mógłby zostać grający obecnie w Primaverze rossonerich Michał Miśkiewicz, w Portugalii zapanowało przekonanie, że Milan złożył Sportingowi Lizbona ofertę kupna 21-letniego Rui Patricio. Informacje te zdementował w wywiadzie dla portugalskiego dziennika A Bola Ariedo Braida: "Nie jesteśmy zainteresowani. Obserwowaliśmy różnych graczy i znamy Rui Patricio, ale nie składaliśmy żadnej oferty."

autor: TomekW (08-03-2009)


Kaladze: Tak dalej być nie mogło
Kakha Kaladze przeszedł w tym tygodniu operację kolana. Mówił o tym w rozmowie z dziennikarzami kanału Telelombardia: "Jestem bardzo zadowolony z tego, że poddałem się zabiegowi, bo ciężko mi się grało i tak dalej być nie mogło. Nie było pewności, czy po operacji nadal będę mógł grać w piłkę, więc była to ciężka decyzja."

autor: TomekW (08-03-2009)


Galliani: Beckham zrezygnował z góry pięniędzy
Chociaż jeszcze nie ogłoszono oficjalnie pozostania Davida Beckhama w Milanie, Adriano Galliani daje do zrozumienia, że sprawa jest już przesądzona: "Niewielu piłkarzy potrafiłoby zrezygnować z góry pieniędzy. Beckham jest jednym z nich. To zawodnik, który w sposób namacalny wyraża swój sentyment i przywiązanie do klubu."

Galliani mówił też o sytuacji klubu: "Kontuzje są głównym - jeśli nie jedynym - wyjaśnieniem takiej postawy Milanu. Nie chcę powtarzać tradycyjnej litanii, ale z Atalantą zabraknie nam 8-9 graczy."

Na koniec jeszcze słówko o błędach sędziowskich: "Nie chcę komentować raportu, według którego bez pomyłek arbitrów bylibyśmy na pierwszym miejscu. Ufam ocenie tych, którzy są do tego upoważnieni - w szczególności głównego desygnatora. To on jest prawdziwym trenerem arbitrów i sądzę, że pokaże pewne sytuacje, wyjaśni je i podejmie najlepsze decyzje."

autor: TomekW (08-03-2009)


Konferencja prasowa Ancelottiego
Carlo Ancelotti spotkał się z dziennikarzami podczas tradycyjnej konferencji prasowej w Milanello. Oto poruszone tematy:

O meczu z Atalantą: "Atalanta nie powołała Doniego i Floccariego, którzy są bardzo ważnymi piłkarzami w jej systemie gry. Nie będzie łatwo ich zastąpić, ale my także mamy poważne nieobecności i musimy skoncentrować się na naszych problemach, by znaleźć najlepsze ich rozwiązanie. To będzie trudny mecz, ale po nim sytuacja się poprawi."

O składzie na jutro: "Seedorf miał wczoraj problemy podczas treningu i jego stan będzie oceniony podczas dzisiejszych zajęć. Jeśli nie da rady, to na jego pozycji zagra Pirlo lub Beckham, a Jankulovski zostanie przesunięty do pomocy. W obronie zastanawiam się na tym, czy wystawić Antoniniego czy Senderosa."

O formie zespołu: "Mamy kłopoty kadrowe. W porównaniu z poprzednim tygodniem sytuacja nie zmieniła się zbytnio, ale po jutrzejszym meczu poprawi się, bo będziemy mieli cały tydzień, by móc pracować przed kolejnym meczem. Wróci też kilku ważnych graczy. Nie mamy co się oglądać na inne zespoły. Celem jest trzecie miejsce, a jeśli będzie to możliwego, to może i coś więcej."

O transferze Beckhama: "Rozwiązanie tej sprawy pomoże Beckhamowi, bo on bardzo chce zostać w Milanie, a to pozostanie dałoby mu więcej bodźców do tego, by dobrze się spisywać."

O faulach na Pato: "Pato to zawodnik, który w związku ze swoimi charakterystykami jest narażony na faule, bo jego szybkość pozwala mu uprzedzać rywali, którzy muszą go zatrzymać. W Genui byłem zaskoczony systematycznością, z jaką był faulowany oraz tym, że tylko jeden z tych fauli przyniósł żółtą kartkę. Sam Pato fauli się nie boi, bo zna ten typ sytuacji, a jego gra nie traci na tym. Jest zawodnikiem, który nie ma cech typowego wysuniętego napastnika, więc gra z innym piłkarzem u boku jest dla niego korzystniejsza. Musi jednak zrozumieć, że im częściej będzie w polu karnym, tym łatwiej mu będzie strzelać gole. Ale ma świetnego nauczyciela w osobie Inzaghiego. Atak z Inzaghim w polu karnym i Pato przed polem jest perfekcyjny."

O wypowiedziach Jose Mourinho: "Uważam, że należy się wyciszyć. Wyłączam więc głos i nie mówię nic. Nie powiem, że te wypowiedzi nie zasługują na komentarz, bo to by wzbudziło niepotrzebną polemikę. My musimy się skupić na walce o trzecie miejsce, które wprawdzie nie pozwoli wzbogacić naszej gabloty z pucharami, ale da nam prawo gry w kolejnej Lidze Mistrzów. A to może być podstawa pod przyszłe sukcesy."

O włoskich klubach w Lidze Mistrzów: "Inter nie będzie miał łatwo i to samo czeka Juventus, bo Chelsea zyskała na solidności wraz z przyjściem Hiddinka. Na papierze Roma ma najłatwiej, bo Arsenal czasem ma przestoje i nie zawsze gra wielkie mecze."

O swojej przyszłości: "Real? Dementuję wszystko. To nieprawda, że odliczam dni do końca sezonu. Dobrze wiecie, co myślę: musimy zająć trzecie miejsce, a wtedy wszystko stanie się jasne."

autor: TomekW (07-03-2009)


Kadra na Atalantę
Carlo Ancelotti ogłosił 20-osobową kadrę na jutrzejszy mecz z Atalantą. Wśród powołanych brakuje kontuzjowanych Kalaca, Kaladze, Nesty, Ambrosiniego, Gattuso, Borriello, Seedorfa, Kaki i Ronaldinho oraz zawieszonego za nadmiar żółtych kartek Favallego. Oto pełna lista powołanych:

bramkarze: Abbiati, Dida, Perucchini;
obrońcy: Antonini, Bonera, Darmian, Jankulovski, Maldini, Mattioni, Senderos, Zambrotta;
pomocnicy: Beckham, Cardacio, Emerson, Flamini, Pirlo;
napastnicy: Inzaghi, Pato, Shevchenko, Viudez.

autor: Ewa (07-03-2009)


Zmarł Francesco Zagatti
Dziś w nocy zmarł w wieku 77 lat Francesco Zagatti, były obrońca, a później także trener Milanu.

Zagatti urodził się 18 kwietnia 1932 w Venaria Reale. Całą swoją piłkarską karierę związał z Milanem: zaczynał w drużynach młodzieżowych, by w roku 1951 zostać włączonym do kadry pierwszego zespołu. W barwach rossonerich zadebiutował 1 czerwca 1952 w meczu z Lazio. W Milanie rozegrał 252 mecze i strzelił 2 gole. Przez pewien czas - na początku sezonu 1961/62 - pełnił także funkcje kapitana zespołu. W barwach Milanu zdobył 4 scudetti i Puchar Łaciński. Karierę zakończył po sezonie 1962/63 i podjął pracę w roli trenera drużyn juniorskich Milanu. W latach 1966-70 prowadził Primaverę. W sezonie 1976/77 był asystentem Nereo Rocco na ławce trenerskiej pierwszej drużyny ACM, a w marcu 1982 zaliczył krótki (2 mecze) epizod w roli głównego trenera Milanu. Później pełnił również funkcję obserwatora na terenie Lombardii i trenera w programie Milan Junior Camp. Niech spoczywa w spokoju.

autor: TomekW (07-03-2009)


Urodziny Flaminiego
W dniu dzisiejszym swoje 25. urodziny obchodzi pomocnik Milanu, Mathieu Flamini. Młody Francuz, który rozgrywa swój pierwszy sezon w barwach rossonerich, urodził się 7 marca 1984 roku w Marsylii. Wszystkiego najlepszego, Mathieu!


autor: Ewa (07-03-2009)


Pato: Obrońcy stali się wobec mnie bardziej złośliwi
Pato wypowiedział się dla Milan Channel na temat tego, jak w ciągu roku gry w Serie A zmieniła się postawa rywali wobec jego osoby: "Obrońcy stali się wobec mnie bardziej złośliwi. Próbują powstrzymać mnie przed wykorzystaniem szybkości, ale nie celują tylko w piłkę. Teraz próbują też trafić we mnie. Nie wiem, co jeszcze musieliby zrobić, żeby można było to nazwać faulem."

Brazylijczyka poproszono też o wskazanie swoich najpiękniejszych bramek: "W lidze był to gol z Fiorentiną, natomiast w reprezentacji ten strzelony Szwecji w moim debiucie w Londynie."

Pato mówił też o Beckhamie: "Mam nadzieję, że zostanie. Jest znakomity i to nie tylko na boisku. Jest dobrą osobą, która pomaga mi, gdy tego potrzebuję. A kiedy podczas meczu proszę go o podanie, to zagrywa dokładnie tak, jak tego chcę."

autor: TomekW (06-03-2009)


Galliani: Beckham? Brakuje tylko podpisów
Adriano Galliani wypowiedział się na temat postępów w temacie transferu Davida Beckhama: "Nie ma nowych informacji na ten temat, chociaż ja widzę to trochę bardziej optymistycznie niż dotychczas, bo czynimy postępy. To jeszcze nic oficjalnego, ale jesteśmy na dobrej drodze. W praktyce brakuje tylko podpisów. Decydujący dzień? Może dziś, może jutro, a może w poniedziałek."

Galliani mówił też o obecnej sytuacji Milanu: "Moja diagnoza jest jasna. Milan dopadła seria kontuzji, która poważnie wpłynęła na nasze wyniki. Jest oczywistym, że przy tylu urazach jesteśmy inna drużyną. W końcu wszystkie kluby, które wystawiają rezerwy, mają problemy. Kolejne mecze mnie niepokoją. Nie obawiam się rywali, ale kontuzji. Z Atalantą zabraknie nam 7-8 graczy kalibru Kaki, Nesty czy Ronaldinho. Każdy jest w stanie ocenić, czy jakikolwiek klub jest w stanie zachować taki sam poziom bez tylu podstawowych graczy."

Wiceprezydent Milanu odniósł się także do ostatnich wypowiedzi Jose Mourinho: "Czy Mourinho nadal wydaje mi się sympatyczny? Odpowiem innym razem. Każdy powinien brać odpowiedzialność za swoje słowa. Nie sądzę jednak, bym był adresatem wypowiedzi Mourinho. Ogólnie rzecz biorąc, jestem zdania, że trenerom powinni odpowiadać trenerzy, a piłkarzom piłkarze. Co innego, kiedy wypowiadają się prezydenci. Odpowie Ancelotti..."

autor: TomekW (06-03-2009)


Maldini o wypowiedziach Mourinho
Paolo Maldini poproszony został o skomentowanie ostatnich wypowiedzi Jose Mourinho, który dziwił się, że "nikt nie mówi o Milanie pełnym piłkarzy o mentalności zwycięzców, który zakończy sezon bez trofeów". Kapitan rossonerich powiedział: "Nie chcę bawić się z Mourinho we wzajemne wbijanie sobie szpilek. Poza tym wydaje mi się, że znacznie cięższa była cześć jego wypowiedzi, dotycząca Juventusu. Powiem tylko tyle, że nie chce mi się wierzyć, iż Mourinho chciałby porównywać zdobyte trofea. Biorąc pod uwagę moją karierę w Milanie, każdemu tytułowi, który Mourinho mógł zdobyć, odpowiada pięć trofeów, które ja wygrałem."

autor: TomekW (06-03-2009)


Orsato arbitrem meczu Milan – Atalanta
Pan Daniele Orsato z Montecchiomaggiore będzie prowadził niedzielne spotkanie 27. kolejki Serie A, w którym Milan będzie podejmował na San Siro lokalnego rywala z Lombardii – Atalantę Bergamo. Asystentami w tym meczu będą panowie Roberto Carrer oraz Angelo Carretta, a funkcję sędziego technicznego pełnił będzie pan Paolo Dondarini.

autor: czado81 (06-03-2009)


Viudez o swojej przyszłości
Tabaré Viudez udzielił wywiadu dla portalu CalcioMercato.com. El Chaio (Dzieciak) - jak nazywają młodego Urugwajczyka w ojczyźnie - mówił o swojej przygodzie z Milanem i planach na przyszłość: "Dla mnie już samo przejście do Milanu było spełnieniem marzeń, a gra u boku tak wielu mistrzów jak Ronaldinho, Kaka czy Seedorf to coś niewiarygodnego. Teraz doszedł jeszcze Beckham. Każdego dnia staram nauczyć się od nich czegoś podczas treningów. Pięknie byłoby znaleźć w przyszłym sezonie inny zespół, w którym mógłbym grać regularnie. A z drugiej strony równie pięknie byłoby zostać tutaj i wciąż uczyć się od innych graczy. Nie wiem, jaka w rzeczywistości będzie moja przyszłość."

autor: TomekW (05-03-2009)


Desailly selekcjonerem reprezentacji Ghany
Federacja Piłkarska Ghany poinformowała dziś, że nowym selekcjonerem reprezentacji tego kraju został Marcel Desailly. Francuz w latach 1993 - 1998 reprezentował barwy Milanu, a do niedawna pełnił w klubie z Mediolanu funkcję łowcy talentów na terenie Afryki. Desailly prowadzi również szkółkę piłkarską w rodzinnym mieście Accra.

autor: AnetaW (05-03-2009)


Bronzetti: Ancelotti zajmie trzecie miejsce i zostanie w Milanie
Ernesto Bronzetti, który współpracuje z Milanem jako konsultant do spraw mercato, mówił w programie Serie A News na antenie Mediaset Premium na temat Carlo Ancelottiego i letnich zmian na ławkach trenerskich w wielkich klubach Europy: “Spodziewajcie się wszystkiego w czasie najbliższego mercato, bo zanosi się na wielką rotację trenerów. Ktoś taki, jak Carlo Ancelotti, podoba się wielu klubom w Anglii i Hiszpanii, a w szczególności Realowi Madryt. W chwili obecnej Florentino Perez nie może jeszcze zadziałać. Ancelotti zajmie trzecie miejsce i zostanie w Milanie. Taka jest moja prognoza, ale nie będzie herezją, jeśli powiem, że Real ma na niego chrapkę. Latem będzie wiele zmian, być może również w Barcelonie. Myślę natomiast, że można wykluczyć przeprowadzkę Mourinho do Madrytu.”

autor: AnetaW (05-03-2009)


Komentarze po meczu z Al Sadd
Adriano Galliani: “Meczem z Al Sadd Milan zakończył serię sparingów zaplanowanych na ten sezon. Zagraliśmy w Doha na pięknym stadionie i w obecności gorąco reagujących kibiców. Jesteśmy dumni, że mieliśmy okazję rozegrać to spotkanie. Właściwym jest to, że zespół taki jak Milan ma możliwość pokazania się w krajach odległych od Italii, w których przyjęcie zawsze jest gorące. Ten sparing był również okazją do tego, by pokazać pozytywne rzeczy na boisku. Już w niedzielę przeciwko Atalancie musimy wrócić na zwycięską ścieżkę w lidze, próbując odzyskać jak najszybciej wszystkich kontuzjowanych piłkarzy.”

Daniele Bonera: “Bardzo przyjemnie było zagrać na tym pięknym stadionie i przed tak gorąco reagującą publicznością. To był ważny test, który pomoże nam przygotować się do niedzielnej potyczki z Atalantą. Jeśli chodzi o ich gola, to trzeba zaznaczyć, że jeszcze nie graliśmy wcześniej w tak zestawionej formacji obronnej. Oczywiście przydałoby się trochę więcej uwagi z naszej strony. Teraz musimy przygotować się optymalnie do meczu z Atalantą, bo wiemy, że to zespół, który nigdy nie odpuszcza. Musimy odpowiednio zareagować. Mamy nadzieję, że w niedzielę wróci już Kaká, bo jest on dla nas kluczowym graczem i jego nieobecność jest bardzo odczuwalna. Odpadnięcie z Werderem Brema nadeszło niespodziewanie, ale zespół jest teraz zwarty i zdeterminowany. Wyeliminowanie nas z Pucharu UEFA ugodziło naszą dumę i chcemy zareagować.” “Thiago Silva to świetny piłkarz. Na treningach i w spraringach spisuje się dobrze i wierzę, że będzie ważnym graczem dla naszego klubu.”

Pato: “Jestem bardzo szczęśliwy z powodu rozegrania tego meczu towarzyskiego, bo takie spotkania przydają się do tego, by lepiej przygotować się do oficjalnych gier. Jestem też bardzo zadowolony ze strzelenia gola. Teraz musimy bezwzględnie wygrać mecz z Atalantą, bo to spotkanie jest ważne dla naszej przyszłości.”

Luca Antonini: “Jestem szczęśliwy z faktu zdobycia gola, bo nie często zdarza mi się strzelić bramkę. Dostałem też gratulacje od Maldiniego, który powiedział, że strzeliłem jak rasowy napastnik. W niedzielę czeka nas bardzo trudne zadanie u siebie z Atalantą. Musimy dobrze się spisać, osiągnąć nasz cel, jakim jest powrót do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie.”

autor: AnetaW (05-03-2009)


Milan wygrywa towarzyski mecz z Al Sadd
Milan wygrał 2:1 sparing z katarskim Al Sadd. Prowadzenie uzyskał w 27. minucie Pato, który na bramkę zamienił dobre podanie od Shevchenki. Wyrównał dziesięć minut później Mohammed Ghulam, wykorzystując bierność obrony rossonerich. Jednakże już minutę później wystarczyła dwójkowa akcja Antoniniego i Jankulovskiego, by ten pierwszy cieszył się z gola na 2:1. Po przerwie gole nie padły, choć groźnych sytuacji nie brakowało. Najpierw gospodarze wybijali piłkę z linii bramkowej po uderzeniu Thiago Silvy, innym razem Dida na spółkę z Senderosem ratował Milan przed utratą gola. W międzyczasie Pippo Inzaghi umieścił piłkę w siatce, będąc jednak na pozycji spalonej. W końcówce świetną paradą popisał się brazylijski bramkarz rossonerich.

MILAN: Abbiati (46' Dida); Antonini (46' Darmian), Thiago Silva, Maldini (16' Bonera, 46' Senderos), Favalli; Beckham (46' Mattioni), Emerson (60' Viudez), Cardacio (46' Pirlo), Jankulovski (46' Zambrotta); Pato (46' Inzaghi), Shevchenko.

Gole:
MILAN: Pato 27', Antonini 38'
AL SADD: Ghulam 37'
Żółta kartka: Cardacio.

autor: Radeo (04-03-2009)


Raport Virtualclass: bez błędów sędziowskich Milan byłby liderem
Virtualclass – firma, która od siedmiu lat zajmuje się przy współpracy z Adiconsum (Stowarzyszenie Ochrony Praw Konsumenta) analizą błędów sędziowskich w calcio – opublikowała dziś raport na temat pomyłek arbitrów w bieżącym sezonie Serie A. Podsumowanie obejmuje 26 kolejek ligowych: w 260 meczach arbitrzy popełnili 163 błędy w sytuacjach bramkowych, co mogło doprowadzić do rozbieżności w punktacji na łączną sumę 171 punktów. Wykorzystując pomoc ekspertów od przepisów piłkarskich pracujących dla trzech największych włoskich dzienników sportowych, analitycy Virtualclass skorygowali aktualną tabelę ligową. Wyniki meczów były rewidowane zgodnie z kryteriami, które przewidywały -1 bramkę za każdego niesłusznie uznanego gola, +1 bramkę za każde niesłusznie anulowane trafienie, a także +0,7 bramki za błędne nieprzyznanie rzutu karnego lub przerwanie akcji bramkowej z powodu błędnie odgwizdanego spalonego.

Analiza Virtualclass wykazała po zbilansowaniu pomyłek na korzyść i niekorzyść, że najwięcej punktów na błędach sędziowskich straciły Udinese (6) oraz Milan, Fiorentina i Reggina (po 5). Klubem, który najbardziej skorzystał na wpadkach panów z gwizdkiem, jest Inter, który przy 15 błędach na korzyść i 5 przeciwko zarobił ostatecznie 11 oczek. Wirtualna tabela po „usunięciu” pomyłek sędziowskich wygląda następująco:

1. Milan 53 (+5 punktów względem tabeli rzeczywistej)
2. Fiorentina 51 (+5)
3. Juventus 50 (-3)
4. Inter 49 (-11)
5. Genoa 46 (+1)
6. Roma 45 (+1)
7. Cagliari 40 (+2)
8. Udinese 40 (+6)
9. Palermo 39 (+3)
10. Napoli 39 (+4)
11. Lazio 39 (+1)
12. Sampdoria 36 (+4)
13. Atalanta 35 (-1)
14. Catania 33 (=)
15. Siena 31 (+3)
16. Torino 24 (=)
17. Bologna 23 (=)
18. Reggina 23 (+5)
19. Lecce 18 (-4)
20. Chievo 17 (-6)

Virtualclass wyliczył, że sędziowie popełnili średnio po 4,7 błędu na głowę. Najskuteczniejszy był pan Russo, który w 7 meczach nie pomylił się ani razu w sytuacjach bramkowych. Wśród najlepszych są też panowie Rocchi (2 błędy w 13 meczach) i Girardi (1 błąd w 5 meczach). Wykazano też, że 62% pomyłek dotyczyło rzutów karnych, 28% spalonych, a 10% fauli w akcjach bramkowych. Nie popełniono natomiast żadnych błędów przy ocenie tego, czy piłka przekroczyła linię bramkową.

Przy okazji publikacji raportu głos zabrał Luciano Lupi, prezydent Virtualclass: ”Dane mówią same za siebie. System sędziowski nie działa i co niedzielę musimy oglądać zaskakujace błędy oraz równie zdumiewające sceny. Tym razem zrobił taką Mourinho, który – jak pokazują liczby i okoliczności – powinien raczej robić wszystko, by zagasić ten ogień, zamiast go rozniecać. FIFA proponuje dodatkowych sędziów w polu karnym, którzy jednak doprowadzą tylko do większego chaosu i obciążą budżet. A rozwiązanie jest nie tylko proste do wprowadzenia, ale również tanie: powtórki telewizyjne dla sędziów.”

autor: TomekW (04-03-2009)


Costacurta o problemach Milanu
Alessandro Costacurta był wczoraj wieczorem gościem programu Chiambretti Night. Były defensor rossonerich mówił o obecnych problemach Milanu: "Obrona jest słabo asekurowana i brakuje paru centymetrów wzrostu przy górnych piłkach." "Gwizdy? Przed laty też tego doświadczyliśmy, kiedy zajęliśmy 11. miejsce w lidze. Jednak w tej chwili należałoby się chwilę zastanowić, zanim się ogłosi, że Milan jest skończony. Odpadnięcie z Pucharu UEFA może otworzyć niektórym oczy..."

Billy mówił też o Paolo Maldinim i Kace: "Paolo wciąż jest najlepszy: chce - jak ja - zakończyć karierę w wieku 41 lat." "Ricky'ego bym w życiu nie sprzedał. A już na pewno nie do Manchesteru City. Zbudowałbym wokół niego młody zespół."

autor: TomekW (04-03-2009)


Gattuso: Nie szukajmy kozła ofiarnego
La Gazzetta dello Sport cytuje dziś Gennaro Gattuso. Leczący kontuzję pomocnik Milanu zabrał głos na temat obecnej formy zespołu: "Sytuacja nie jest zbyt wesoła. Przechodzimy przez jeden z najgorszych okresów w najnowszej historii Milanu. Musimy zrobić wszystko, żeby zakwalifikować się do Ligi Mistrzów. Gdyby nam się znów nie udało, byłaby to sportowa tragedia."

Ringhio wie, że droga do celu nie jest prosta: "Będzie bardzo ciężko. Pozostało 12 meczów do rozegrania, a wszystkie będą trudne. Ale jeśli zagramy tak, jak na Milan przystało, nie będzie z tym problemu. Nie ma sensu szukać kozła ofiarnego. Jeśli coś jest nie tak, wszyscy ponoszą winę."

Rino opowiedział także o swoim powrocie do zdrowia: "Czuję się lepiej, proces rehabilitacji przebiega sprawnie. Mam nadzieję wrócić jak najszybciej, może nawet przed rozpoczęciem letniego okresu przygotowawczego."

autor: Radeo (04-03-2009)


Berlusconi: Za dużo się wydaje
Kryzys ekonomiczny odbija się echem także w świecie futbolu. La Gazzetta dello Sport cytuje dziś Silvio Berlusconiego: "Trzeba przyjrzeć się kosztom. W dzisiejszych czasach za dużo się wydaje. Budżet na pensje należałoby obciąć o 30 procent." Mediolański dziennik przypomina, że Milan jest w chwili obecnej jednym z dwóch włoskich klubów (drugim jest Inter), które wydają najwięcej na pensje - 120 milionów euro. LGdS sugeruje, że Berlusconi może w ten sam sposób podejść do kwestii wydatków na transfery.

autor: TomekW (04-03-2009)


Bruce Arena: Czekamy na powrót Beckhama
Trener Los Angeles Galaxy, Bruce Arena, od początku był przeciwny przedłużeniu pobytu Beckhama w Milanie. Jego najnowszą wypowiedź w tej sprawie prezentuje Los Angeles Times: "Nic nie ogłoszono publicznie na temat tego, że odejdzie. Nigdzie nie powiedziano, że nas opuści. Od początku byliśmy konsekwentni. Wypożyczyliśmy graczy (także Landona Donovana do Bayernu - red.), 9 marca oczekujemy na ich powrót."

autor: Radeo (04-03-2009)


Franco Baresi dla uefa.com
Strona internetowa UEFA prezentuje dziś wypowiedzi Franco Baresiego. Legendarnego kapitana Milanu poproszono o zanalizowanie nie najlepszych wyników zespołu: "Panuje uczucie rozczarowania w tym sezonie. Tytuł mistrzowski się oddalił, a odpadnięcie z Pucharu UEFA było bardzo frustrujące. Musimy znaleźć sposób na wyjście z tego trudnego położenia. Wierzę, że sobie poradzimy, zwłaszcza gdy wrócą kontuzjowani zawodnicy."

Baresi, który pracuje obecnie w dziale marketingu AC Milan, uważa, że zmiany są potrzebne, ale stawiałby na ewolucję, nie rewolucję: "Po zakończeniu sezonu będziemy musieli usiąść i spokojnie zastanowić się co poszło nie tak. Tylko dlatego, że przegrało się kilka meczów, nie trzeba niszczyć wszystkiego i zaczynać od nowa. Podłoże, na którym trzeba budować, już istnieje, a zarządzający wiedzą co trzeba zrobić, by Milan wrócił na szczyt."

Zapytany o faworyta do zwycięstwa w Lidze Mistrzów odpowiedział: "Podoba mi się Barcelona w tym sezonie, ale wydaje mi się, że ta drużyna, która wyjdzie zwycięsko z pary Manchester - Inter zostanie końcowym triumfatorem."

autor: Radeo (03-03-2009)


Ancelotti: Zajmiemy miejsce w trójce
Oto wypowiedzi trenera i zawodników po przybyciu do Kataru:

Carlo Ancelotti: "Obecnie przechodzimy przez pewne trudności, to prawda. Wielu zawodników jest kontuzjowanych, to nie jest sto procent Milanu. Nie przeszkodzi nam to jednak w rozegraniu dobrego meczu i dostarczeniu rozrywki tutejszej publiczności. Jeśli chodzi o moją przyszłość, oczywiste jest, że jeśli Milan nie skończy rozgrywek na trzecim miejscu, coś się może zmienić. Także dla mnie. Jestem jednak przekonany, że cel osiągniemy i nie będzie z tym żadnych problemów."

David Beckham: "Cieszę się, że jestem tu razem z Milanem. Po raz kolejny powtarzam, że chciałbym tu zostać. Jestem zadowolony z siebie, mam wyjątkowych partnerów w drużynie, gram w jednym z najsilniejszych klubów świata i pracuję z jednym najlepszych trenerów na świecie."

Kaka: "Byłem tu już w latach 2001-2002 z drużyną narodową. Cieszę się, że wróciłem, gdyż spotkam wielu grających tu Brazylijczyków."

autor: Radeo (03-03-2009)


Milan weźmie udział w Audi Cup
Dziś w Genewie odbyła się prezentacja Audi Cup - turnieju piłkarskiego z okazji stulecia koncernu Audi. Do udziału zaproszono Milan, Manchester United, Bayern Monachium i Boca Juniors. Turniej odbędzie się 29 i 30 lipca na Allianz Arena w Monachium. Rozlosowano już terminarz: pierwszego dnia Milan zagra z Bayernem, a United z Boca. Na drugi dzień zwycięzcy spotkają się w finale, a pokonani będą rywalizować o trzecie miejsce.

autor: TomekW (03-03-2009)


Wyjściowa jedenastka na mecz z Al Sadd
Oficjalna strona Milanu opublikowała dziś skład, w jakim jutro o 17 Milan rozpocznie jutrzejszy sparing z Al Sadd. Oto wyjściowa jedenastka: Abbiati; Mattioni, Thiago Silva, Senderos, Favalli; Beckham, Emerson, Cardacio, Jankulovski; Pato, Shevchenko.

autor: Ewa (03-03-2009)


Pato: Moje gole się nie przydają
Młodego napastnika Milanu bardziej martwią wyniki drużyny, niż cieszy fakt, iż strzelił w niedzielę piętnastego gola w sezonie: "Nie ma zbyt wielkiego pożytku z moich bramek, nie wygrywamy i to mnie martwi. Szkoda, zdobyłem w tym sezonie 15 bramek, a sporo z nich na niewiele się przydało. Musimy wykonać ciężką pracę, aby wydostać się z kryzysu. Jestem pewien, że Milan to przezwycięży i zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów." Pato, na przykładzie meczu z Samp, zdaje się zwracać też uwagę na to, że nie zawsze wystawianie go jako jedynego napastnika jest najlepszym posunięciem: "W pierwszej połowie byłem zbyt osamotniony z przodu, po przerwie wraz z wejściem Inzaghiego było już lepiej."

autor: Radeo (03-03-2009)


Favalli zawieszony na jedną kolejkę
Giuseppe Favalli został zawieszony przez Komisję Dyscyplinarną Lega Calcio na jedną kolejkę ligową. Kara jest konsekwencją czwartej żółtej kartki, którą obrońca Milanu otrzymał w niedzielnym meczu przeciwko Sampdorii. Favalli nie zagra zatem w niedzielnym meczu z Atalantą.

autor: Ewa (03-03-2009)


Oficjalny komunikat klubu
AC Milan poprzez swoją oficjalną witrynę internetową zakomunikował, iż Kakhaber Kaladze przeszedł dzisiaj w Antwerpii operację kolana, którą przeprowadził profesor Martens. Zabieg został przeprowadzony perfekcyjnie, okres leczenia szacuje się na 5 miesięcy.

autor: Ewa (03-03-2009)


Ancelotti chwali Beckhama i krytykuje Ronaldinho
Oto pozostałe wypowiedzi Carlo Ancelottiego z cytowanego już wczoraj wywiadu dla francuskiego So Foot. Na temat Beckhama: "Swoimi występami i charakterem zrobił na mnie duże wrażenie. Na boisku widzi najwięcej. Jego przegląd gry jest lepszy, niż kiedy grał w Manchesterze United. Jest wolniejszy od Kaki, ale lepszy taktycznie i technicznie. Cechuje go boiskowa inteligencja i pracowitość."

Na temat Ronaldinho: "Gracze tacy jak on robią wszystko bazując na swoim talencie. Trenowałem wielu wspaniałych piłkarzy i wielu z nich się wydaje, że mogą sobie poradzić opierając się wyłącznie na talencie. To nieprawda. We współczesnym futbolu jeśli nie zachowujesz wysokiej formy fizycznej i nie pracujesz na treningach, ciężko jest ci zabłysnąć w meczach." Jako wzory dla Brazylijczyka przedstawił Maldiniego i Seedorfa: "Maldini od dwudziestu lat jest profesjonalistą i nigdy nie narzekał podczas treningów. Seedorf jest jednym z najważniejszych graczy. Gdziekolwiek gra, nigdy nie schodzi ze swego poziomu. Zawsze dobrze wykonuje swoją pracę."

autor: Radeo (03-03-2009)


Galliani: Ancelotti zostanie, jeśli zajmie miejsce w pierwszej trójce
Adriano Galliani poświęcił chwilę dziennikarzom zgromadzonym na lotnisku Malpensa, skąd Milan wyleciał dziś rano na mecz z Al-Sadd. Wiceprezydent mówił o sprawach bieżących – transferze Beckhama, pozycji Ancelottiego i wypowiedzi na temat Kaki: „Beckham? Czytam w gazetach, że wszystko załatwione, ale tak wcale nie jest. Sprawa nie została rozwiązana. Pracujemy nad wypożyczeniem do 30 czerwca, ale porozumienie nie zostało jeszcze osiągnięte.” „Ancelotti? Wciąż czytam różne rzeczy, a przecież mówię jasno. Tak jak w niedzielę: nawet hiszpańska prasa zrozumiała, że mówiłem tylko i wyłącznie o przyjaźni z Florentino Perezem. Tymczasem we Włoszech czytam, że sprzedajemy Kakę do Realu Madryt. A ja powiedziałem tylko, że życzę mojemu przyjacielowi Florentino zwycięstwa w wyborach prezydenckich i że jeśli będą jakieś negocjacje – i nie miałem na myśli Kaki, który nie jest na sprzedaż – to przeprowadzimy je w atmosferze szacunku i harmonii. Wygląda na to, że straciłem umiejętność komunikacji, albo ktoś nie słuchał... Natomiast Carlo Ancelotti zostanie na ławce trenerskiej, jeśli Milan zajmie miejsce w pierwszej trójce. Takie stanowisko, choć stale podważane przez prasę, zostało przyjęte i tego się trzymamy.”

Galliani mówił też o problemach z kontuzjami i ich wpływie na postawę drużyny: „Nie sądzę, by Kaká zagrał w Katarze, ale leci z nami. Mamy nadzieję, że zagra w niedzielę. To samo dotyczy Ronaldinho. Moja diagnoza jest jasna. Zespół, z którego wypadają Nesta, Gattuso, Kaladze, Kaká i Ronaldinho, może mieć problemy. Wystarczy spojrzeć na statystyki: z Gattuso na boisku w tym sezonie nie przegraliśmy, a w pięciu z sześciu naszych porażek oraz w dwóch remisach w UEFA zabrakło Kaki. Inne zespoły też sie męczą, gdy ich niezrównani nie mogą grać.”

W prasie stale powraca temat ewentualnej sprzedaży klubu: „Pojawiły się opinie znanych dziennikarzy, jak na przykład Vittorio Feltri, ale nie pokrywają się one z opinią prezydenta Berlusconiego. Nie jest tak, że artykuły prasowe wywołują pewne operacje. Artykuł prasowy to po prostu artykuł prasowy. Milan nie jest na sprzedaż.”

Na koniec Galliani wypowiedział się na temat meczów towarzyskich oraz stanie zdrowia Kaladze i Nesty: „Nasze mecze towarzyskie zostały zaplanowane w tych samych terminach, w których inne kluby grają w Pucharze Włoch. Nasze spotkania są mniej wyczerpujące. Nie widzę żadnego problemu. Pomimo tego, uczynimy także to poświęcenie ekonomiczne i do końca sezonu nie będziemy już grać towarzysko. Myślę, że trenując cały tydzień w Milanello można osiągnąć kondycję atletyczną i odzyskać kontuzjowanych. Kaladze i Nesta? Kala udał się do Antwerpii i niemal na pewno będzie operowany, więc dla niego ten sezon się już zakończył. Nesta czuje się lepiej i mamy nadzieję, że wróci w ciągu miesiąca. Mamy nadzieję, zobaczymy – nie jestem jednak lekarzem...”

autor: TomekW (03-03-2009)


Kaladze przejdzie operację
Jak podają włoskie media, Kakha Kaladze przejdzie jutro w Antwerpii operację kolana. Zabieg przeprowadzi profesor Martens. Wszystko wskazuje na to, że dla Gruzina ten sezon już się zakończył.

autor: TomekW (02-03-2009)


Ancelotti o Gourcuffie
Carlo Ancelotti mówił w wywiadzie dla magazynu So Foot na temat Yoanna Gourcuffa: "Ciężko przypuszczać, by wrócił do Milanu, chociaż nie jest to niemożliwe. Bordeaux prawdopodobnie wykorzysta opcję wykupienia. Szkoda, bo zawodnik u nas nie dał rady zademonstrować swojego potencjału. Jego problemy miały naturę psychologiczną. Kiedy dawałem mu szansę, tak bardzo chciał się pokazać, że grał zbyt indywidualnie."

autor: TomekW (02-03-2009)


Okiem statystyka
Zapraszamy na statystyczne podsumowanie dwóch ostatnich tygodni w wykonaniu Milanu. W tym czasie rossoneri rozegrali trzy oficjalne mecze.

Milan - Cagliari 1:0
Carlo Ancelotti odniósł swoje 230. oficjalne zwycięstwo w roli trenera Milanu, prowadząc rossonerich w lidze po raz 270. Kapitan Paolo Maldini rozegrał swój 890. mecz w barwach ACM. Andrea Pirlo reprezentował rossonerich w Serie A po raz 220., a Marek Jankulovski po raz 90.

Milan - Werder 2:2
Był to pierwszy remis w historii pojedynków tych zespołów na San Siro. Milan zanotował tym samym swój 450. oficjalny remis w roli gospodarza. Wyrównujący gol Pizarro był 20. bramką straconą przez Milan u siebie w Pucharze UEFA. Andrea Pirlo rozegrał 320. mecz w barwach Milanu i strzelił swojego pierwszego gola w Pucharze UEFA. Jubileuszowe mecze zaliczyli też Pato i David Beckham, którzy reprezentowali Milan po raz odpowiednio 50. i 10.

Sampdoria - Milan 2:1
Rossoneri ponieśli w tym meczu swoją 30. porażkę w historii potyczek z Sampdorią. Bramka Pato była 180. ligowym golem Milanu strzelonym blucerchiatim. Trafienie to sprawiło również, że był to dla ACM 27. kolejny oficjalny mecz ze strzelonym golem. Christian Abbiati stanął w bramce Milanu po raz 190., a Emerson założył koszulkę rossonerich po raz 40. Dla Luki Antoniniego był to 10. ligowy występ w barwach ACM.

Liczba tygodnia:
6500. Gol Pato w meczu z Sampdorią był 6500. bramką w historii Milanu. Na tę liczbę złożyły się 4053 trafienia w Serie A, 126 w Serie B, 584 w Pucharze Włoch, 13 w Superpucharze Włoch, 885 w Mistrzostwach Włoch, 18 w Mistrzostwach Północnych Włoch, 22 w Pucharze Federalnym, 45 w Pucharze Lombardii, 63 w Pucharze Mauro, 29 w Torneo Benefico Lombardo, 2 w Torneo Estivo, 7 w różnego rodzaju meczach barażowych, 150 w Pucharze Klubowych Mistrzów Europy, 211 w Lidze Mistrzów, 47 w Pucharze Zdobywców Pucharów, 108 w Pucharze UEFA, 11 w Pucharze Miast Targowych, 13 w Superpucharze Europy, 22 w Pucharze Interkontynentalnym / Klubowych Mistrzostwach Świata, 30 w Pucharze Łacińskim, 13 w Pucharze Mitropa, 3 w Pucharze Alp i 45 w Pucharze Przyjaźni. Co ciekawe, młody Brazylijczyk strzelił również gola numer 6400., a uczynił to w swoim debiucie w barwach Milanu.

autor: TomekW (02-03-2009)


Berlusconi: Szkoda, szkoda, szkoda...
Przebywający w Brukseli Silvio Berlusconi w ten oto sposób skomentował porażkę Milanu z Sampdorią: "Szkoda, szkoda, szkoda... Z tyloma asami... Niestety mamy niemal cały zespół w szpitalu. A kiedy nie możesz liczyć na takich mistrzów jak Kaká, wszystko staje się trudniejsze. Nie ma jednak co robić tragedii. Wygraliśmy już wszystko. Dlatego szkoda..."

autor: TomekW (02-03-2009)


Po meczu z Sampdorią
Zapraszamy do lektury pomeczowej relacji ze spotkania z Sampdorią. Tekst pochodzi z portalu SportMediaset.it.

"Milan, kryzys bez końca: 2:1 dla Samp.
Cassano-Pazzini: rossoneri padają.


Po gorzkim odpadnięciu z Pucharu UEFA, Milan przyjmuje drugi cios w odstępie trzech dni. W Genui Sampdoria pokonuje rossonerich 2:1 po bramkach Cassano w 33’ pierwszej połowy oraz Pazziniego 7 minut po przerwie. Na nic zdaje się gol Pato w 80’, również dlatego, że dwie minuty później zostaje słusznie anulowana główka Emersona. Po tej porażce przewaga nad Fiorentiną maleje do zaledwie dwóch punktów.

Czasem może lepiej zacząć od końca. Od tego gwizdka Rocchiego, który anulował trafienie Emersona, gasząc krzyk radości chłopców Ancelottiego. Remis, który byłby świętowany jak zwycięstwo ze względu na to, jak by do niego doszło oraz to, co było widać na boisku. Na Marassi wyszedł Milan rozbrojony, będący we władzy rywali. Z ustawieniem 4-4-1-1 chłopcy Ancelottiego nie mogli wykorzystać umiejętności, jakimi dysponują. Wiele dośrodkowań ze skrzydeł, ale żadnego wykorzystanego z powodu braku wieży z przodu.

A w ten właśnie sposób celnie głową uderzył Cassano, który bez opieki mógł wykorzystać odbicie (oczywiście głową) Raggiego: 1:0 dla blucerchiatich pomimo protestów Abbiatiego, przekonanego, że odbił tę piłkę zanim przekroczyła linię. Stracony gol nie budzi Milanu, który przed przerwą nie prezentuje właściwej reakcji.

Druga połowa zaczyna się jeszcze gorzej. Inzaghi zajął miejsce Antoniniego, ale tym, który trafia, jest w 7’ Pazzini po tym, jak oszukuje Bonerę i pokonuje Abbiatiego: 2-0 dla Samp i mecz rozstrzygnięty. Ancelotti próbuje coś zrobić, ale rozwiązania na ławce zwą się Emerson i Favalli. Castellazzi śpi sobie spokojnie, podczas gdy Abbiati dwa razy musi bronić wolne Palombo. Na 10 minut przed końcem Pato otwiera ponownie sprawę wyniku, ale reszta jest już przesądzona. Tak jak los Ancelottiego, doda ktoś…"

autor: TomekW (02-03-2009)


Komentarze pomeczowe
Carlo Ancelotti: ”Dyskusja na temat wieku piłkarzy i średniej wieku zespołu powraca za każdym razem, gdy sprawy układają się nie po naszej myśli. Nie zapominajmy, że z tymi zawodnikami w kadrze sięgaliśmy po Ligę Mistrzów. Interesuje mnie tylko Milan, wszelkie opinie na inne tematy nie są dla mnie ważne.” „Czuję się zaniepokojony, z drugiej strony towarzyszy mi przekonanie, iż gdy tylko odzyskamy kontuzjowanych piłkarzy, nasz zespół będzie się prezentować zupełnie inaczej. W końcówce sezonu będziemy całkiem innym zespołem.” „Nasz trudny okres potrwa jeszcze tydzień, kluczem do odmiany będzie powrót do zdrowia kilku piłkarzy.” „Przy bramce na 2:0 ogromny błąd popełnił Bonera.”

Daniele Bonera: ”W pierwszej połowie zrobiliśmy niewiele, by osiągnąć zwycięstwo, graliśmy zbyt statycznie. Ta porażka powinna dać nam do myślenia. Trener nie miał dziś łatwego zadania zważywszy na liczbę absencji. Zagraliśmy w ustawieniu 4-4-1-1, które pozwoliło nam optymalnie wykorzystać dostępne zasoby, tyle, że zabrakło nam odpowiedniej postawy. Mecz z Werderem bez wątpienia miał wpływ na nasze samopoczucie, Puchar UEFA był jednym z naszych celów w tym sezonie. Teraz każdy jeden mecz będzie miał kluczowe znaczenie do utrzymania trzeciego miejsca. Przed nami jeszcze dwanaście spotkań, wciąż mamy przewagę nad rywalami do miejsca w Lidze Mistrzów.”

autor: dezali (01-03-2009)


Światełka w tunelu nadal nie widać
Trwa fatalna seria Milan. Po odpadnięciu z walki o scudetto oraz z rywalizacji o Puchar UEFA komplikuje się droga rossonerich do kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Przegrana 1:2 z Sampdorią oznacza już pięciopunktową stratę do wicelidera z Turynu oraz ciężką batalię o trzecią pozycję w tabeli, gwarantującą bezpośredni awans do Ligi Mistrzów. Chrapkę na zajęcie najniższego szczebla podium mają bowiem Fiorentina, Genoa oraz Roma.

Rossoneri wybiegli na murawę Stadio Luigi Ferraris bez pomysłu na pokonanie piłkarzy Samp, z początkowej przewagi Milanu nie wynikało większe zagrożenie dla bramki Castellazziego. W 33’ wynik meczu otworzył strzałem głową Cassano. Piłkarze Milanu protestowali co prawda, iż piłka nie przekroczyła całym obwodem linii bramkowej, jednak powtórki telewizyjne wykazały, iż sędzia Rocchi z pomocą swojego asystenta podjął prawidłową decyzję.

Ancelotti w przerwie zmienił Antoniniego, wprowadzając na boisko drugiego napastnika, Pippo Inzaghiego. Zapały rossonerich do odrabiania strat dość szybko zostały rozwiane, gdy w 51’ Pazzini wyprowadził w pole Bonerę lokując piłkę w bramce Abbiatiego. Gdy wydawało się, iż wszystko co ciekawe mamy już w tym meczu za sobą w 80’ Pato świetnym strzałem głową sfinalizował akcję rezerwowego Favallego. Rossoneri po zdobyciu kontaktowej bramki zabrali się do roboty, jednak minuty na zegarze nieubłaganie uciekały. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry Milan stanął przed znakomitą okazją do wyrównania, egzekwując rzut wolny z ok. 20 metrów od bramki Samp. Brak zrozumienia pomiędzy Pirlo i Pato spowodował, iż dogodna okazja została zmarnowana. Gospodarze odnieśli zasłużone zwycięstwo 2:1. Szczegóły spotkania tutaj.

autor: dezali (01-03-2009)


Ganz: Milan wymaga stopniowej przebudowy
Maurizio Ganz udzielił wywiadu serwisowi Tuttomercatoweb, w którym analizuje trudne położenie, w jakim znalazł się Milan.

Spodziewałeś się wyeliminowania Milanu z Pucharu UEFA?
Nie, gdyż pomimo nie najlepszej gry Milan prowadził 2:0 i wydawało mi się, że da radę dowieźć wynik do końca. Piłkarze Werderu Brema wzięli się jednak do roboty, zaczęli stosować wysoki pressing, przeważali pod względem fizycznym i atletycznym, przez co Milan miał coraz większe trudności.

Jakie mogą być tego przyczyny?
Prawdopodobnie inne zespoły są obecnie lepiej przygotowane fizycznie.

Defensywa potrzebuje wzmocnień?
Klub pozyskał Thiago Silvę, ten jednak nie może jeszcze grać, latem dołączył także Sanderos, który z kolei zmagał się z problemami zdrowotnymi. Do tego doszły jeszcze kontuzje kolejnych defensorów, a w konsekwencji strata punktów z Lecce, Bologną i Regginą.

Ancelotti straci posadę na koniec sezonu?
Tego nie wiem. Ancelotti wygrał w Milanie bardzo wiele, wydaje mi się, że winę za obecny stan rzeczy ponoszą po części wszyscy: piłkarze, trenerzy, działacze i właściciel. W ostatnich 4-5 latach Milan nie potrafił osiągnąć sukcesu w lidze, a to znak, iż zespół wymaga stopniowej przebudowy.

Mówi się, że nowym trenerem zostanie Leonardo, jak to widzisz?
Leonardo grał na trzech kontynentach, ma ogromne doświadczenie, nigdy jednak nie prowadził żadnego zespołu. Myślę, że stanąłby na wysokości zadania. Pamiętajmy jednak cały czas ile z klubem osiągnął Ancelotti...

autor: dezali (01-03-2009)


Galliani: Będę jeszcze bliżej zespołu
Adriano Galliani bierze sprawy w swoje ręce, zdając sobie sprawę, iż w przypadku braku kwalifikacji do kolejnej edycji Ligi Mistrzów sytuacja finansowa klubu może ulec znacznemu pogorszeniu. Wiceprezydent klubu w piątek odbył bezpośrednie rozmowy ze sztabem szkoleniowym oraz członkami zespołu, których celem było zwiększenie stopnia motywacji do osiągnięcia ostatniego z celów, jakie zostały postawione przed drużyną. ”U każdego jednego piłkarza chcę widzieć pełne zaangażowanie w trakcie treningów. Mam również zamiar nadzorować proces rehabilitacji kontuzjowanych piłkarzy. Od teraz do 31 maja będę zarządzał klubem nie z siedziby na via Turati, lecz z Milanello. Będę obecny w trakcie treningów zespołu kiedy tylko będzie to możliwe.”

Galliani skomentował następnie słabą postawę zespołu w tym sezonie. „W trakcie spotkania wszyscy usłyszeli rzecz oczywistą, iż nie ma mowy o tym, by kwalifikacja do Ligi Mistrzów wymknęła nam się z rąk. Latem zakładaliśmy, iż będziemy dysponować Nestą, Kaladze, Gattuso, Kaką i Borriello. Mając wszystkich w komplecie stanowimy ścisłą czołówkę w Europie. Prawda jest taka, że grając z Gattuso i Kaką w składzie rzadko kiedy przegrywamy. Bez udziału Brazylijczyka przegraliśmy pięć razy w lidze i odpadliśmy z Pucharu UEFA.”

O przyszłości Ancelottiego dodał: ”Pod wodzą trenera Ancelottiego osiągnęliśmy wspaniałe sukcesy. Dysponujemy tymi samymi członkami sztabu medycznego i specjalistami od przygotowania atletycznego, co wówczas, gdy wspinaliśmy się na piłkarski Olimp. Nie można oceniać klubu, trenera i zawodników tylko w oparciu o wynik ostatniego meczu.” Na koniec Galliani zapewnił, iż klub nie zmieni właściciela. ”Milan nie jest wystawiony na sprzedaż. Fininvest postąpił właściwie dementując te pogłoski, jest wszak posiadaczem 99,9 % akcji klubu. Silvio Berlusconi nadal z pasją będzie pracował na rzecz klubu.

autor: dezali (01-03-2009)


Przed meczem Sampdoria - Milan
W 26. kolejce Serie A Milan zmierzy się w Genui z tamtejszą Sampdorią. Obie drużyny odpadły z Pucharu UEFA i pozostała im tylko liga. Drużyna Waltera Mazzarriego z pewnością widzi szanse na pokonanie zranionego rywala. Nastroje w Milanie przed tym meczem nie są zbyt dobre, nie bierze się pod uwagę żadnego innego rozwiązania jak zdobycie kompletu punktów.

Każdy w Genui liczył na pozytywny sezon w tym roku i sukcesy w Pucharze UEFA, które dodałyby blasku drużynie. Dwie porażki z Metalistem i ostateczne odpadnięcie z rozgrywek oraz odległa 14-ta pozycja w tabeli nie jest tym, czego oczekiwali działacze i fani drużyny. Pomimo pucharowych porażek Sampdoria w lidze zaczyna sobie radzić coraz lepiej. W ostatnich pięciu spotkaniach zespół Mazzarriego zdobył 9 punktów (m.in. remis z Juventusem, zwycięstwo z Lazio), nie przegrywając ani razu. Kibice mają nadzieję, że ostatnie pozytywne wyniki są zapowiedzią coraz lepszej gry, a dzisiejsze spotkanie z Milanem będzie tego dowodem. Trener w tym meczu nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanego Delvecchio oraz zawieszonego Bellucciego (obaj mają na koncie 5 bramek). Milan z pewnością musi zwrócić uwagę na duet napastników drużyny przeciwnej, który tworzyć będą Cassano oraz Pazzini. Giampaolo Pazzini od kiedy przybył do drużyny w styczniu bardzo dobrze wkomponował się do zespołu i jest zawodnikiem od którego trener zaczyna wybierać skład. Napastnik Sampdorii wypracował sobie zaufanie dzięki znakomitej skuteczności, strzelając bramki w ostatnich czterech spotkaniach.

Carlo Ancelotti ma ostatnio nie lada problemy - odpadnięcie z Pucharu UEFA i słaba postawa w lidze z pewnością nie wzmacniają jego pozycji. Trener zadeklarował, że z powodu braku ofensywnych pomocników drużyna zagra w ustawieniu 4-4-2. W kadrze na spotkanie z Sampdorią nie znaleźli się kontuzjowani niedawno Ronaldinho oraz Ambrosini. Niepewny swojego występu jest także Seedorf, którego stan zdrowia będzie oceniany do ostatniej chwili. Do zdrowia powrócił natomiast Shevchenko, który pała chęcią występu w dzisiejszym meczu. Ogromne nadzieje pokładane są w osobie Pato, ze słynnego trio Brazylijczyków tylko ten najmłodszy jest zdolny do gry. Bacznie obserwowana będzie obrona, Milan zdobywa co prawda sporo bramek, potrafi je jednak także z niewytłumaczalną łatwością tracić. Szyki w formacji defensywnej trzymać będzie Maldini, który jako kapitan i legenda w jednej osobie z pewnością nie chcę kończyć ostatniego sezonu w Milanie z opuszczoną głową.

SAMPDORIA - MILAN:
Przewidywane składy:
Sampdoria: Castellazzi; Accardi, Lucchini, Raggi; Pieri, Franceschini, Palombo, Sammarco, Padalino; Cassano, Pazzini.
Milan: Abbiati; Zambrotta, Bonera, Maldini, Jankulovski; Pirlo, Seedorf, Flamini, Beckham; Shevchenko, Pato.
Ławki:
Sampdoria: Mirante, Gastaldello, Ferri, Ziegler, Stankevicius, Dessen, Marilungo.
Milan: Dida, Senderos, Favalli, Antonini, Cardacio, Emerson, Inzaghi.
Trenerzy:
Sampdoria: Walter Mazzarri.
Milan: Carlo Ancelotti.
Kontuzje, Inne:
Sampdoria: Krsticic, Delvecchio.
Milan: Gattuso, Borriello, Kaladze, Kalac, Mattioni, Kakà, Nesta, Ambrosini.
Zawieszeni:
Sampdoria: Bellucci.
Milan: nikt.
Zagrożeni zawieszeniem:
Sampdoria: Padalino, Campagnaro, Franceschini, Palombo.
Milan: Favalli.
Byli gracze:
Sampdoria: Sammarco.
Milan: Antonini, Seedorf.
Sędziuje: Gianluca Rocchi z Florencji.
Transmisja TV: Polsat Sport Extra, godz. 14:55.

autor: MarcinJ (01-03-2009)