Komentarze po meczu z Romą
Filippo Inzaghi: "Jestem szczęśliwy. Zagraliśmy jak równy z równym z tak mocnym rywalem jak Roma. Sprawiliśmy im problemy, zwłaszcza w pierwszych 20 minutach drugiej połowy. Do czerwonej kartki mieliśmy ten mecz w garści i liczyłem na wygraną. Potem, co oczywiste, musieliśmy się bronić będąc w osłabieniu. Ciężko znaleźć coś negatywnego w dzisiejszym występie. Nie wymieniłbym żadnego z moich graczy na kogoś z Romy. Wiemy, że możemy być jeszcze znacznie lepsi, ale w czterech ostatnich meczach straciliśmy tylko jednego gola. Jesteśmy na właściwej drodze, bardzo się rozwinęliśmy. Nasi kibice i prezydent mogą być z nas dumni. Pamiętam, co mówiono o nas w lipcu, a tymczasem dziś walczymy jak równy z równym z Napoli i Romą - drużynami, które aspirują do zdobycia scudetto. Te cztery punkty nie mogą zawrócić nam w głowie, ale z takim duchem możemy zajść daleko. Aż szkoda, że musimy zrobić sobie przerwę na święta. Jak zatrzymuje się Romę? Przekonałem chłopaków, żeby przyjechali tu i zagrali bez obaw. Mieliśmy być skazani na pożarcie, ale pokazaliśmy dumę. Armero? Zaliczył cztery znaczące występy po długim okresie nieaktywności. Czerwona kartka dla niego wydała mi się przesadzona. Zapata? Był dziś niesamowity w walce z Gervinho. Diego Lopez? Ancelotti powiedział mi, że to bramkarz, na którym można polegać. Carletto doradził nam również transfer Meneza i jesteśmy mu za to wdzięczni. Honda? Będzie go nam bardzo brakowało, bo zaliczył trzy niesamowite miesiące. Dziś rozegrał kolejny wspaniały mecz, ani razu nie stracił piłki. Jego zmiennik musi sprawić, żebyśmy za nim nie tęsknili: to musi być naszą siłą. Co chciałbym dostać pod choinkę? Najpiękniejszymi prezentami są powroty. Dziś wrócił Alex, a następni będą Abate i De Sciglio".

Philippe Mexes: "Każdy ma swoje pięć minut, a ja cieszę się nimi trochę bardziej, bo gram. Jestem szczęśliwy, że wybrano mnie zawodnikiem meczu, choć uważam, że powinien nim zostać Diego Lopez. Wracamy do domu z dobrym punktem i oby tak dalej. Przez te cztery lata w Milanie zawsze dawałem z siebie wszystko. Strzał z połowy boiska? Po dwóch kiepskich podaniach wolałem po prostu strzelić. (śmiech) Ręka De Jonga? Mogliśmy wyjść trochę wyżej. Straciliśmy sporo goli po stałych fragmentach gry, więc teraz podświadomie cofamy się pod samą bramkę. Nie jest to idealne dla bramkarza, bo przy takim tłoku nie może swobodnie wychodzić. Trener chce, abyśmy bronili wyżej. Staramy się to poprawić. Wszyscy nasi obrońcy spisują się dobrze. Mogliśmy sprawić większe problemy Romie, ale i tak jest dobrze. Po meczu poszedłem do szatni gospodarzy, aby pogadać z niektórymi zawodnikami. Nie zapomniałem spędzonych tu lat".

Cristian Zapata: "To był piękny mecz, spodziewaliśmy się takiej Romy. Chcieliśmy osiągnąć korzystny wynik, a trener miał rację, mówiąc nam, że musimy zagrać odważnie. Bardzo się cieszę, że wróciłem do wyjściowego składu i zagrałem dobry mecz. Brakowało mi tego. Teraz odpocznę z rodziną i wrócę pełen energii w styczniu. Życzenia na nowy rok? Na płaszczyźnie piłkarskiej życzę nam awansu do pucharów, a na osobistej życzę sobie zdrowia".

Daniele Bonera: "Byliśmy naprawdę dobrze ustawieni i wierzyliśmy w to, że możemy wygrać. Po czerwonej kartce wszystko stało się trudniejsze, ale pokazaliśmy charakter i jedność intencji. Jestem spokojny, bo wszyscy chłopcy zrozumieli, że tak właśnie musimy grać. Jesteśmy na dobrej drodze. Musimy aspirować do tego, by być w czołówce. Życzenia na nowy rok? Drużynie życzę takiej właśnie gry, a sobie zdrowia".

Diego Lopez: "Cała drużyna wykonała dziś kawał dobrej roboty. Trzecie miejsce? Patrzymy tylko na najbliższy mecz i staramy się zawsze zdobyć trzy punkty, a na koniec sezonu zobaczymy, gdzie nas to doprowadzi. Moja forma? Pracuję sumiennie ze sztabem od bramkarzy i z kolegami. Wszyscy robimy postępy. Gratuluję Realowi wygrania Klubowych Mistrzostw Świata. Cieszę się jednak, że jestem w Milanie. Będę dawał z siebie wszystko dla tego wspaniałego klubu".

Nigel de Jong: "Wszyscy, łącznie ze zmiennikami, rozegraliśmy wspaniały mecz. Jestem bardzo zadowolony. Teraz jedziemy na święta i odpoczniemy. Cieszę się z punktów zdobytych w tej rundzie".

autor: TomekW (21-12-2014)

Bezbramkowy koniec roku
Bezbramkowym remisem zakończył się ostatni ligowy mecz Milanu w tym roku. W Rzymie czerwoną kartkę obejrzał Pablo Armero, a z Sassuolo w styczniu nie zagrają także Nigel De Jong i Philippe Mexes, którzy zostali ukarani, odpowiednio, ósmą i czwartą zółtą kartką w sezonie.

Spotkanie w stolicy Włoch lepiej rozpoczęli chłopcy Filippo Inzaghiego. W 2’ Keisuke Honda uderzeniem z dystansu sprawdził jak usposobiony jest tego dnia Morgan De Sanctis. Włoch odbił piłkę do boku, ale obronił dobitkę Andrei Polego. Po kwadransie gry Daniele Bonera skiksował w polu karnym próbując wybić piłkę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, ale na szczęście dobrze asekurował go aktywny tego dnia Riccardo Montolivo. Siedem minut później Francesco Totti dośrodkował z rzutu rożnego, a w podbramkowym zamieszaniu strzał zdołał oddać Daniele De Rossi. Słabe uderzenie Włocha zdołał wybronić Diego Lopez. Kilka chwil później z rzutu wolnego mocno uderzył Totti, a hiszpański bramkarz wybił piłkę na rzut rożny. Do ustawionej koło chorągiewki piłki podszedł kapitan Romy i dośrodkował wprost na głowę Gervinho, ale piłkę ręką zagrał Nigel De Jong. Przewinienia Holendra nie dostrzegł ani Nicola Rizzoli, ani sędzia bramkowy i mimo protestów grę od bramki wznowił Lopez. Po chwili daleko przed polem karnym interweniował De Sanctis. Bramkarz giallorossich źle wybił piłkę, która trafiła do Polego. Włoch próbował lobować z około czterdziestu metrów, ale uderzył niecelnie. Z tej samej odległości strzelał Philippe Mexes, ale niesamowite zagranie Francuza, które zmierzało w okolice okienka bramki Romy, z najwyższym trudem obronił De Sanctis. W 39’ żółtą kartę za faul na Tottim obejrzał Pablo Armero, a jeszcze przed przerwą Mexes wybił w polu karnym piłkę po rajdzie i dośrodkowaniu Gervinho.

Drugą połowę zdecydowanie lepiej rozpoczęli rossoneri. To goście dominowali w pierwszym kwadransie, a szczęścia próbowali Menez i Poli. Strzał Francuza był jednak zbyt lekki, a Włocha - niecelny. W 60’ Cristian Zapata powstrzymał w polu karnym Seydou Keitę, a gdy wyprowadzał piłkę został ostro zaatakowany przez Maicona, za co Brazylijczyk obejrzał żółtą kartkę. Jego los podzielił po chwili Alessandro Florenzi, który nieczysto powstrzymał kontratak Meneza. Za chwilę Florenziego zmienił Adem Ljajić, a w 67’ były napastnik Romy i PSG skierował piłkę do bramki, lecz wcześniej był na spalonym. Kilkadziesiąt sekund później żółtą kartką ukarany został De Jong. W 70’ Keita nastrzelił rękę Armero, po czym podbiegł do arbitra domagając się ukarania Kolumbijczyka. Rizzoli ugiął się pod ciężarem protestów Malijczyka i wyrzucił Armero z boiska za drugą żółtą kartkę. Inzaghi zareagował natychmiast i wprowadził Alexa w miejsce Hondy. Od tej pory duet stoperów tworzyli Mexes i właśnie Alex, z lewej strony biegał Bonera, a na przeciwległej flance - Zapata. W 74’ Menez znów wychodził z kontratakiem, ale faulował go Daniele De Rossi. Pomocnik Romy został ukarany żółtą kartką, a po chwili zmieniony przez Mattię Destro. Rezerwowy napastnik gospodarzy pięć minut później upadł w polu karnym, ale sędzia odgwizdał przewinienie Włocha, który ze zbytnią agresją atakował Bonerę i Mexesa. Za moment Sulley Muntari i Vasilis Torosidis zmienili Polego i Maicona. W 83’ błąd popełnił Diego Lopez. Bramkarz Milanu wyszedł do piłki dośrodkowanej przez Mapou Yangę-Mbiwę, ale nie sięgnął jej i ta dotarła do Torosidisa. Rezerwowy Romy próbował zdobyć bramkę strzałem z ostrego kąta, ale uderzył niecelnie. Kilka chwil później Lopez złapał dośrodkowanie Gervinho. W tym samym czasie brzydko zaatakował go Destro, który korkami musnął twarz Hiszpana. W obronie kolegi stanął Mexes i doszło do przepychanki z udziałem piłkarzy obydwu zespołów. Żółte kartki obejrzeli za to Destro i Mexes. W drugiej minucie doliczonego czasu gry najlepszą okazję mieli gospodarze. Gervinho mijając kolejny rywali wpadł w pole karne, zagrał do Yangi-Mbiwy, ten cudownie piętą odegrał do Iworyjczyka, a skrzydłowy Romy oddał strzał z bliskiej odległości. Diego Lopez znakomitą interwencją nogami uratował Milan przed porażką. Ostatecznie na Stadio Olimpico goli nie było i spotkanie zakończyło się podziałem punktów. Roma po ostatniej tegorocznej kolejce jest druga, a Milan - siódmy. Jutro rossonerich wyprzedzić może Fiorentina.

autor: SineCere (20-12-2014)

Mexes: Możemy pokonać Romę
Media przytaczają słowa Philppe Mexesa, który wypowiedział się na kilka chwil przed pojedynkiem Milanu z Romą. Oto co miał do powiedzenia obrońca Rossonerich: "To będzie miły wieczór jeśli tylko wygramy. Musimy wierzyć jak nigdy ponieważ mamy w sobie potrzebną siłę i musimy mieć te same chęci co w meczu przeciwko Napoli. Prezydent i trener dają nam wielką siłę, a my mamy umiejętności potrzebne, by pokonać Romę".

"Potrzebujemy ciągłości i damy z siebie wszystko, by ugrać punkty. Jesteśmy Milanem i nie czujemy się gorsi od Romy. Będziemy grali do samego końca, bez strachu. Tottiego znam dobrze i musimy być uważni. Powrót na Olimpico? Od czterech lat przybywam tu jako gość. Idziemy do przodu".

autor: Camill (20-12-2014)

Roma - Milan: oficjalne składy
Poznaliśmy oficjalne składy Romy i Milanu na dzisiejszy mecz 16. kolejki Serie A. W ekipie gospodarzy nie zobaczymy awizowanego przez dziennikarzy Ljajicia, w miejsce którego trener Garcia wystawił Florenziego. Jedenastka rossonerich jest zgodna z przewidywaniami mediów. Oto składy obu drużyn:

ROMA: De Sanctis; Maicon, Manolas, Yanga M'Biwa, Holebas; Nainggolan, De Rossi, Keita; Gervinho, Totti, Florenzi.
Ławka: Lobont, Curci, Somma, Cole, Emanuelson, Torosidis, Paredes, Strootman, Ljajić, Iturbe, Borriello, Destro.

MILAN: Diego Lopez; Bonera, Mexes, Zapata, Armero; Poli, De Jong, Montolivo; Honda, Menez, Bonaventura.
Ławka: Abbiati, Agazzi, Albertazzi, Alex, Zaccardo, Essien, Muntari, Saponara, El Shaarawy, Niang, Pazzini, Torres.

autor: TomekW (20-12-2014)

Przed meczem Roma - Milan
W ostatnim meczu tego roku Milan uda się do stolicy Włoch na spotkanie ze stołeczną Romą. Mecz ten zostanie rozegrany w ramach 16. serii spotkań Serie A. Pierwszy gwizdek arbitra Nicoli Rizzolego został zaplanowany na godzinę 20:45. Roma do potyczki z Milanem przystępuje z pozycji wicelidera rozgrywek. Podopieczni Rudego Garcii po wygranej 1-0 w ostatniej kolejce z Genoą tracą do prowadzącego Juventusu zaledwie jeden punkt. Z kolei Milan do meczu z Romą przystępuje opromieniony wygraną 2-0 z Napoli. Po tym meczu rossoneri awansowali na szóste miejsce w tabeli tracąc dwa punkty do trzeciego miejsca. Ostanie starcie pomiędzy giallorossi a Milanem odbyło się w kwietniu br. i zakończyło się wygraną 2-0 Romy po golach Pjanicia i Gervinho. Faworytem bukmacherów jeśli chodzi o zwycięstwo w dzisiejszym spotkaniu jest zespół gospodarzy, na którego wygraną współczynnik wynosi 1.72. Przewidywania bukmacherów znajdują swoje odzwierciedlenia w statystykach: Roma jest niepokonana w ostatnich 8 meczach Serie A u siebie; giallorossi nie przegrali także ostatnich 9 z 10 domowych spotkań, których rywalem byli rossoneri.

W meczu z Milanem Roma musi poradzić bez zawieszonych Astorego oraz Pjanicia. Kara zawieszenia dla Holebasa została anulowana i powinien on wystąpić w dzisiejszym meczu. Dyskwalifikacja trenera Garcii została zawieszona i poprowadzi on mecz rzymian z ławki rezerwowych. Między słupkami Romy pewny występu jest De Sanctis. Na prawej stronie obrony niepodważalną pozycję ma Maicon, zaś po lewej zagra wspomniany wcześniej Holebas. Na środku obrony należy spodziewać się występu Manolasa i Yangi-Mbiwy. O zdominowanie środka pola pod nieobecność Pjanicia powalczy trio Keita, De Rossi i Nainggolan. Na żądle ataku Romy zagra kapitan Totti. Z lewej strony boiska będzie go wspomagać Gervinho, natomiast z prawej jeden z dwójki Ljajic – Florenzi, przy czym większe szanse na grę od początku spotkania daje się pierwszemu z nich.

Do kadry meczowej trenera Inzghiego powracają Alex i Niang, jednak spotkanie rozpoczną najprawdopodobniej na ławce rezerwowych. W bramce Milanu pewną pozycję ma Lopez. Przed nim na środku obrony pod nieobecność Ramiego powinniśmy zobaczyć Mexesa oraz Zapatę. Z kolei na bokach defensywy ze względu na kontuzje Abate i De Sciglio powinni zameldować się Bonera i Armero. Trzyosobową linię pomocy utworzą najprawdopodobniej Montolivo, De Jong oraz Poli, choć nie można wykluczyć występu od pierwszej minuty Muntariego kosztem Polego. Według włoskich mediów Inzaghi zdecyduje się na podobne zestawienie ofensywnego trio tak, jak to miało miejsce w meczu z Napoli: ustawionego na szpicy Meneza będą wspomagać występujący na pozycji trequartisty Honda i Bonaventura.

Bezpośrednią transmisję ze spotkania przeprowadzi stacja Canal+ Family 2 HD od godziny 20:40. Wszystkich kibiców zapraszamy na też nasz kanał IRC #milan.pl, gdzie wspólnie z innymi fanami Milanu można będzie śledzić i komentować przebieg spotkania. Zachęcamy także do zapoznania się z historią potyczek rossonerich z Romą. Przypominamy również o naszej interaktywnej zabawie Typer, w której można zgadywać wynik dzisiejszego spotkania oraz nazwiska ewentualnych strzelców.

ROMA - MILAN (sobota, 20 grudnia 2014, godz. 20:45, Stadio Olimpico w Rzymie)
Bilans meczów Serie A rozegranych w Rzymie: 24-28-27, bramki: 89-88.
Przewidywane składy:
Roma: De Sanctis; Maicon, Manolas, Yanga Mbiwa, Holebas; Keita, De Rossi, Nainggolan; Gervinho, Totti, Ljajic.
Milan: Lopez; Bonera, Mexes, Zapata, Armero; Montolivo, De Jong, Poli; Honda, Bonaventura; Menez.
Ławki:
Roma: Lobont, Curci, Somma, Cole, Torosidis, Paredes, Strootman, Florenzi, Iturbe, Borriello, Destro.
Milan: Abbiati, Agazzi, Albertazzi, Alex, Zaccardo, Essien, Muntari, Saponara, El Shaarawy, Niang, Pazzini, Torres.
Trenerzy:
Roma: Rudi Garcia.
Milan: Filippo Inzaghi.
Niedostępni:
Roma: Skorupski, Castan, Balzaretti, Emanuelson, Ucan.
Milan: Abate, De Sciglio, Rami, Van Ginkel, Mastour.
Zawieszeni:
Roma: Astori, Pjanic.
Milan: nikt.
Zagrożeni zawieszeniem:
Roma: De Rossi, Nainggolan.
Milan: Mexes, Rami, De Jong.
Byli gracze:
Roma : Astori, Emanuelson, Borriello.
Milan: Menez, Mexes.
Typy bukmacherów: Roma 1.72, Remis 3.50, Milan 4.90.
Sędziuje: Nicola Rizzoli z Bolonii.
Transmisja TV: Canal+ Family 2 HD, godz. 20:40.

autor: Kamilinho (20-12-2014)

Roma - Milan: sędziuje Rizzoli
Nicola Rizzoli z Bolonii poprowadzi sobotni mecz Serie A pomiędzy Romą a Milanem. Na liniach pomagać mu będą Elenito Giovanni Di Liberatore z Teramo i Riccardo Bianchi z Lukki, a w okolicach bramek czuwać mają Davide Massa z Imperii i Piero Giacomelli z Triestu. Arbitrem technicznym będzie Espedito Marco Musolino z Taranto.

43-letni Rizzoli jest uznawany za najlepszego sędziego we Włoszech. W Serie A debiutował w kwietniu 2002 i od tego czasu miał okazję poprowadzić 190 pierwszoligowych potyczek. Od 2007 roku jest arbitrem międzynarodowym i ma na swoim koncie finały najważniejszych rozgrywek międzynarodowych: Mistrzostw Świata, Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Sędziował 27 ligowych meczów z udziałem Romy, w których giallorossi zanotowali 10 wygranych, 10 remisów i 7 porażek. Gwizdał też w 32 oficjalnych spotkaniach Milanu, a bilans rossonerich wynosi 17-3-12. Rizzoli ma już w swoim dorobku dwa starcia pomiędzy sobotnimi rywalami - oba w Rzymie, oba wygrane przez gospodarzy: 3:1 w Coppa Italia w styczniu 2007 i 2:1 w lidze w marcu 2008.

autor: TomekW (19-12-2014)

S. Berlusconi: Jesteśmy silniejsi od Romy!
Jak w każdy piątek, Silvio Berlusconi gościł dziś w Milanello. Kamery Milan Channel zarejestrowały fragmenty rozmowy prezydenta z zespołem. Oto co patron rossonerich powiedział piłkarzom: "Jutrzejszy mecz z Romą jest dla nas kluczowy. Gratuluję wam wspaniałego występu przeciwko Napoli. Teraz jedziemy do Rzymu. Nie zamieniłbym naszej kadry na kadrę Romy. Jutro kibice nie mogą mieć wpływu, bo na Olimpico trybuny są daleko od boiska. Musicie wyjść na murawę, aby rządzić grą i boiskiem. Wyjdźcie z siłą i determinacją, bo jesteśmy silniejsi od Romy!"

autor: TomekW (19-12-2014)

Agent Essiena: Michael zostaje do czerwca
Dziennikarze MilanNews skontaktowali się z Fabienem Piveteau, aby porozmawiać na temat Michaela Essiena. Ghańskiemu pomocnikowi wygaśnie wkrótce kontrakt z Milanem i pojawiły się głosy, że może już w styczniu opuścić Milanello. Jego agent zaprzeczył jednak tym doniesieniom: "Michael zostanie w Milanie do czerwca. Podoba się wielu klubom i niektóre z nich nawet się z nami kontaktowały, ale chłopak ma podpisany kontrakt z Milanem i chce go wypełnić".

autor: TomekW (19-12-2014)

M. El Shaarawy: Stephan nie odejdzie w styczniu
W ostatnich tygodniach sportowe media donosiły, że Stephan El Shaarawy znalazł się na celowniku kilku klubów. Mówiło się o ewentualnej wymianie z Romą na Destro lub z Borussią na Immobile. Gianluca Di Marzio ze stacji Sky Sport postanowił sprawdzić te plotki u agenta piłkarza. Oto co usłyszał od Manuela El Shaarawy'ego: "Nie kontaktowała się ze mną ani Borussia, ani Roma, ani żadna inna drużyna. Stephan, o ile nie będzie jakichś zaskakujących ofert, nie odejdzie z Milanu w styczniu. Pominięcia są częścią tej gry, a Stephanowi bardzo przypadły do gustu słowa wypowiedziane przez Inzaghiego podczas konferencji prasowej. Jest w centrum klubowego projektu, a relacje z trenerem i całym otoczeniem ma świetne. Czuje się dobrze fizycznie i mentalnie, jednak musi się odblokować. Bardzo pomaga w fazie defensywnej i dlatego czasem brakuje mu świeżości pod bramką. To oczywiste, że jako napastnik powinien osiągać dwucyfrowy dorobek bramkowy. Jeśli spojrzymy na występy Stephana, to możemy zauważyć, że w tym sezonie nie zszedł poniżej określonego poziomu. Wyjątkiem są derby, gdzie moim zdaniem na noty wpłynęło to trafienie w poprzeczkę, podczas gdy zupełnie zapomniano o asyście i dobrej grze we wcześniejszych fragmentach meczu. Co wydarzy się po sezonie? Po zakończeniu rozgrywek usiądziemy z Milanem i ocenimy razem ten rok, ale nie mamy w planach żadnego szczególnego spotkania. Klub też niczego mi nie zakomunikował, więc... Gdzie widziałbym Stephana, gdyby któregoś dnia miał opuścić Milan? Nie znam jego preferencji, bo nie poruszaliśmy tego tematu. Osobiście jednak, gdyby faktycznie kiedyś odszedł, widziałbym go w Anglii, bo jestem bardzo zafascynowany Premier League".

autor: TomekW (19-12-2014)

Kadra na Romę
Trener Filippo Inzaghi powołał 23-osobową kadrę na jutrzejsze spotkanie z Romą. Wśród powołanych znaleźli się rekonwalescenci Alex i Niang. Z kolei wśród graczy nieobecnych należy wymienić nadal kontuzjowanych Abate, De Sciglio, Ramiego oraz Van Ginkela. Oto pełna kadra:

Bramkarze: Abbiati, Agazzi, Lopez;
Obrońcy: Albertazzi, Alex, Armero, Bonera, Mexes, Zaccardo, Zapata;
Pomocnicy: Essien, De Jong, Montolivo, Muntari, Poli, Saponara, Bonaventura;
Napastnicy: El Shaarawy, Honda, Menez, Niang, Pazzini, Torres.

autor: Kamilinho (19-12-2014)

Galliani: Potrzebujemy czegoś na kształt drugiej drużyny
Dziś w Mediolanie odbyło się spotkanie przedświąteczne sektora młodzieżowego Milanu. Wśród gości był również Adriano Galliani, który nie stronił od rozmów z dziennikarzami. Oto niektóre z jego wypowiedzi dla Sky Sport i MilanNews. Najpierw Galliani mówił o czerwono-czarnej młodzieży: "Pięknie jest zobaczyć wszystkich naszych chłopców, naszych 11 zespołów z sektora młodzieżowego. Są naszą teraźniejszością, ale przede wszystkim naszą przyszłością. Chcemy kształtować ich jako piłkarzy i ludzi. Mamy sztab psychopedagogiczny, który pomaga im dojrzewać pod każdym względem. Wykonujemy znaczącą pracę i osiągamy wyniki, co jest zasługą Filippo Gallego i wszystkich, którzy z nim pracują. Największą radość w tym roku sprawiła nam Primavera Inzaghiego, która wygrała turniej w Viareggio. To utkwiło mi w pamięci. Nie zapominajmy jednak o Allievich, którzy finał o scudetto przegrali dopiero w rzutach karnych".

Galliani skomentował też kwestię ewentualnego włączenia kolejnych wychowanków do kadry pierwszego zespołu: "Chcemy nadal rozwijać sektor młodzieżowy i inwestować w niego. Jest to związane również ze zmianami zasad odnośnie kształtu klubowej kadry, które zostaną wprowadzone z najbliższych latach. Od przyszłego sezonu w 25-osobowej kadrze trzeba będzie mieć czterech Włochów plus czterech wychowanków, co oznacza jeszcze więcej miejsca dla naszych chłopców. Kto może być włączony do kadry pierwszego zespołu? Mówiło się o Modiciu, który w tej chwili okupuje pole position, ale obserwujemy również innych. Locatelli? To chłopak, na którego bardzo stawiamy, ale pozwólmy mu się rozwijać. Cały rocznik '98 spisał się znakomicie w zeszłym sezonie. To naszym zdaniem nasz najbardziej utalentowany rocznik".

Problemem włoskiej piłki jest to, że znaczna większość zawodników wychodzących z sektora młodzieżowego nie jest gotowa na przeskok do dorosłej piłki i ma problem z odnalezieniem się również w niższych ligach. Galliani stwierdził: "Potrzebne jest coś pomiędzy Primaverą a pierwszym zespołem. Coś na kształt drugiej drużyny. Przeskok jest zbyt duży i przydałoby się, by Federacja znalazła rozwiązanie. Musimy rozwijać chłopców u siebie, a nie odsyłać ich gdzie indziej. Opcje są dwie: drugi zespół lub drugi klub, w którym mogliby wykonać ten ostateczny skok. Gdybyśmy mieli coś takiego, przechodziliby przez to wszyscy chłopcy oczekujący na przejście do pierwszej drużyny. To wiadomość, którą przekazuję wam wszystkim".

Wiceprezes Milanu nie chciał skomentować plotek łączących El Shaarawy'ego z Borussią Dortmund, ale dał się namówić na powiedzenie kilku słów również na temat pierwszej drużyny. Adriano stwierdził: "O trzecie miejsce walczy wiele zespołów. Wygrana z Napoli pozwoliła nam wrócić do tej grupy. Mamy kilku kontuzjowanych, w sobotę zabraknie całej podstawowej obrony. Jednak ci, którzy grają, spisują się dobrze i liczymy na to, że rozegramy wspaniały mecz. Co jeśli zajmiemy czwarte lub piąte miejsce? Nie bandażujmy głowy, dopóki nie jest zraniona... Berlusconi? Przybędzie jutro do Milanello jak w każdy piątek, aby zmotywować zespół. Menez? Jego postawa przekracza najśmielsze oczekiwania. Spisuje się bardzo dobrze, zwłaszcza pod względem skuteczności, bo już pobił swój osobisty rekord".

autor: TomekW (18-12-2014)

Konferencja Inzaghiego przed meczem z Romą
Dziś w Milanello odbyła się konferencja prasowa Filippo Inzaghiego poświęcona meczowi z Romą. Tym razem termin był nietypowy, bo trener odpowiadał na pytania dziennikarzy na dwa dni przed spotkaniem, a nie w przeddzień meczu. Przed rozpoczęciem konferencji przedstawiciele mediów wręczyli Inzaghiemu "magiczną różdżkę". Trener stwierdził: "Kiedy wygrywasz, jesteś magiem, a kiedy przegrywasz - problemem".

Na początek Inzaghi skomentował sytuację Milanu pomiędzy wygraną z Napoli a potyczką z Romą: "Do meczu z Napoli podeszliśmy inaczej niż do innych spotkań. Mieliśmy za sobą starcia, w których rywale odrabiali straty, a w niedzielę wykonaliśmy ważny krok na drodze naszego rozwoju. Podchodzę do tego wyniku w sposób bardzo racjonalny. Owszem, jesteśmy zadowoleni, ale znam włoski styl rozumowania. Nie lubię przechodzić od ekscytacji do załamania. Jest dobry duch i wielkie chęci. Mamy za sobą ważne mecze, ale wyniki nie były tak dobre jak występy. W Rzymie będziemy szukać ciągłości. Jak stawić czoła Romie? Myślałem o wielu rzeczach i postaramy się zastosować je w praktyce. To jasne, że chciałbym cały czas być w ich polu karnych, ale to nie zawsze jest łatwe. Napoli jest mocniejsze od nas, ale nas wyczekiwało. Potrzeba określonego poziomu agresji. Mamy niewiele do stracenia. Roma chce wygrać scudetto, a my musimy zagrać otwartą piłkę, dając z siebie wszystko. Do wygrania takich meczów potrzeba czegoś niezwykłego. Myślę, że możemy zagrać wielkie spotkanie. W zespole panuje świetna atmosfera i piękna harmonia. Wyniki się do tego przyczyniają. Po przerwie świątecznej będziemy mieli kadrę w komplecie i myślę, że będziemy mogli dokonać wielkich rzeczy. Ale najpierw chcę dobrego występu w Rzymie".

Sobotni mecz będzie wyjątkowy dla Jeremy'ego Meneza, który pierwsze krok w Serie A stawiał właśnie w barwach Romy. Inzaghi powiedział: "Nie wiem, w jakich relacjach rozstał się z Romą, ale teraz jest bardziej dojrzały. Spisuje się świetnie i musi dziękować za to samemu sobie. Mam nadzieję, że z każdym krokiem będzie stawał się coraz bardziej liderem tej drużyny. W jego przypadku zrobiłem to, co musi robić każdy trener: musiałem zrozumieć, na jakiej pozycji będzie spisywał się najlepiej. Nie miałem go do dyspozycji podczas okresu przygotowawczego, więc potrzebowałem kilku treningów i kilku meczów, aby pojąć, gdzie może dać nam najwięcej. On sam powiedział mi, że chce grać i że radzi sobie dobrze na środku ataku. Ogólnie mówiąc, zmieniam system, jeśli mam do tego odpowiednich graczy. Jeśli chcemy się rozwijać, to musimy brać w tej kwestii przykład z Bayernu. Po tych kilku miesiącach mamy już więcej pewności".

Dziennikarze pytali też Inzaghiego, jak to się dzieje, że wszyscy piłkarze wypowiadają się o nim w samych superlatywach. Trener odparł: "Myślę, że jestem ceniony za swoją szczerość. Dziś rozmawiałem z Saponarą. Jest mi przykro, że daję mało miejsca jemu, Albertazziemu, Niangowi i Zaccardo. Myślę często o piłkarzach, którzy rzadko grają. Cenię ich i wiem, że gdybym ich wystawił, spisaliby się dobrze".

Potem SuperPippo mówił o poszczególnych zawodnikach: "Bonaventura? W tej grupie jest wielu takich ludzi jak Jack. Trenerowi łatwo jest pracować z takim zespołem. Bonaventura jest inteligentny, a inteligentne osoby mogą zagrać na każdej pozycji. Cieszę się, że jest doceniany przez wszystkich, bo na to zasługuje. Honda spuścił z tonu bez Abate? Keisuke zagrał wspaniały mecz przeciwko Napoli. Niestety teraz patrzy się już tylko na to, czy strzelił gola czy nie. Ja patrzę również na inne rzeczy. Torres? Wszyscy są dla mnie ważni. Aby zakwalifikować się do Ligi Mistrzów, potrzebujemy naszych napastników. Mam nadzieję, że będą również gole Torresa, Pazziniego i El Shaarawy'ego. Stephan zawsze grał. Nie wiem dokładnie, ile razy wyszedł w pierwszym składzie. Grał dużo w 4-3-3, ale jest duża konkurencja i wszyscy muszą walczyć o miejsce. Mam kłopoty bogactwa przy ustalaniu składu. Łączą nas świetne relacje, a mój szacunek dla niego nie uległ zmianie. Mam nadzieję, że odnajdzie regularność występów i goli, co pozwoliłoby mu wykonać skok jakościowy".

Potem Inzaghi mówił jeszcze na temat kontuzjowanych, mercato i walki o trzecie miejsce: "Jak trener Milanu mógłby nie wierzyć w możliwość osiągnięcia postawionego celu? Milan musi znów walczyć o scudetto, ale rozwój musi być stopniowy. Jeśli będziemy grali tak jak z Napoli i złapiemy ciągłość wyników, to wszystko stanie się łatwiejsze. Jestem bardzo ambitny. Za mną stoi wielki klub z fantastycznym prezydentem, którzy chcą znów wprowadzić Milan na szczyt. Sytuacja kadrowa? Torres trenował dziś po raz pierwszy. Od soboty miał 39 stopni gorączki. Jest już zdrowy i mam nadzieję zabrać go do Rzymu. Być może na ławce będzie też Alex. Ma sił na 20-30 minut, ale już sam jego powrót byłby ważny. Abate i De Sciglio zobaczymy dopiero w Dubaju. Mercato? Nikt nie prosił o transfer. Naszymi najważniejszymi wzmocnieniami będzie powrót kontuzjowanych obrońców. Borussia chce El Shaarawy'ego? Dopóki tu jestem, Stephan nigdzie nie odejdzie".

Po zakończeniu konferencji Inzaghi pogroził jeszcze dziennikarzom otrzymaną od nich "magiczną różdżką" i powiedział: "Jeśli to przyniesie pecha..." Wysłannicy mediów odpowiedzieli gromkim śmiechem.

autor: TomekW (18-12-2014)

Montolivo: Pięć minut z Udinese było jak drugi debiut
Riccardo Montolivo udzielił wywiadu dla Corriere della Sera. Kapitan Milanu zaczął od swojego powrotu na boisko po przerwie spowodowanej złamaniem piszczeli: "Te pięć minut przeciwko Udinese było jak drugi debiut w Serie A. Emocje były porównywalne do tych, które towarzyszyły pierwszemu meczowi w lidze. Od kiedy sześć miesięcy temu znalazłem się w londyńskim szpitalu ze złamaną piszczelą, czekałem tylko na ten moment. Jak przezwycięża się taki uraz? Myśląc racjonalnie i nie w samotności. Każdy z nas wie, że jest to ryzyko zawodowe, ale to dramat, kiedy takie coś zdarza się na pięć dni przed wylotem na mundial. Kluczowe było wsparcie mojej rodziny oraz Milanu, który jest moją drugą rodziną. Prezydent Berlusconi pozostawał bardzo blisko. Na pewno było mi przykro, że nie mogłem pomagać zespołowi. Zawsze staram się kreować grę. Być może tego nam brakowało".

Dziennikarze pytali też o różnice pomiędzy Milanem Seedorfa a Milanem Inzaghiego. Montolivo odparł: "Ciężko porównywać, ale mówimy o dwóch zespołach poszukujących swojej tożsamości. Teraz patrzymy w przyszłość - na Milan mierzący w puchary. Wykonujemy świetną pracę. Ten Milan może spojrzeć na siebie w lustrze i powiedzieć sobie, czym chce się stać. To wyzwanie względem nas samych. Myślę, że ten zespół nie może porzucić tego robotniczego ducha, którego charakteryzują intensywność, poświęcenie i determinacja. Nie ma sensu zaprzeczać, że to inny Milan niż dawniej. Ma umiejętności, ale nie wychodzą one na wierzch bez tego ducha. Zgadzam się z prezydentem, że ten zespół może wywalczyć trzecią pozycję. Trzeba jednak prezentować tego ducha, o którym mówiłem, bo inaczej będzie ciężko. Inzaghi? Wszyscy dostrzegają w nim umiejętność motywowania zespołu. Mało kto jednak mówi o tym, że bardzo szybko się uczy: w ciągu kilku miesiącach bardzo się rozwinął. Jest jak gąbka: chłonie rady innych. Są swoją tożsamość gry, ale uważam, że początkujący trener musi słuchać tych, którzy są bardziej doświadczeni".

Niespełna rok temu w sytuacja wewnętrzna Milanu nie należała do najspokojniejszych. Mówiło się o podziałach w szatni i konfliktach we władzach klubu. Teraz wydaje się, że w Milanello zapanował spokój. Riccardo stwierdził: "Obecność tzw dobrych chłopców pomaga, ale mogę zapewnić, że w tej chwili też w szatni nie brakuje krewkich typów. Oczywiście szacunek wobec zasad jest święty i nieodzowny. Myślę, że cała grupa dojrzała. Czy to zasługa odejścia Balotellego? Mario nie ma z tym nic wspólnego i myślę, że im mniej będziemy o nim mówić, tym większą zrobimy mu przysługę. Uważam, że dojrzało poczucie odpowiedzialności względem tej koszulki. Po negatywnym sezonie wszyscy - ze mną na czele - zadaliśmy sobie pytanie: co możemy zrobić lepiej? Większa harmonia w klubie? Tak, mówiłem rok temu, że tamta sytuacja nie pomagała. Teraz odczuwa się zupełnie inną atmosferę".

Kapitan rossonerich mówił również o swoich kolegach z zespołu: "Menez? Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się po nim takiej skuteczności pod bramką. Być może to trener go tak inspiruje. Trudny okres Torresa i Pazziniego? Trzeba wiedzieć, kiedy nadeszła właściwa chwila, by o tym pogadać. W niektórych sytuacjach każde słowo może drażnić. Zwłaszcza młodzi powinni poszukać równowagi. Myślę tu na przykład o El Shaarawym i De Sciglio. Ja też tego doświadczyłem: po eksplozji talentu przychodzi dołek. Kiedy jednak odnajdzie się równowagę na boisku i poza nim, znów forma rośnie".

Montolivo powiedział też: "Wygrana z Napoli była ważna. Należało dać sygnał innym i sobie. Roma przeszkodą nie do przejścia? Nie, choć na pewno są zespołem z najwyższej półki. Tak naprawdę jednak walczymy z samymi sobą. Moja pozycja? Zawsze mówiłem, że najlepiej spisuję się jako rozgrywający ustawiony przed linią obrony. Jednak moją zaletą zawsze była umiejętność interpretowania różnych pozycji, więc bez żadnych polemik gram tak, gdzie każe mi trener".

Na koniec była jeszcze porcja życzeń noworocznych: "Sobie życzę zdrowia, bo pewne rzeczy przyjmuje się za pewnik, a dopiero gdy ich nie ma, zdajesz sobie sprawę, jak bardzo ich brakuje. Milanowi życzę takiej rundy rewanżowej jak dwa lata temu. Ja w to wierzę".

autor: TomekW (18-12-2014)

D. Lopez: Musimy pojechać na Olimpico w poszukiwaniu trzech punktów
W dzisiejszym wydaniu Tuttosport można znaleźć rozmowę z Diego Lopezem. Bramkarz Milanu mówił między innymi do tematu swojego transferu do Włoch: "Powody były różne. Tłok w madryckiej bramce był trudny do zaakceptowania. Dopóki byłem tam tylko z Casillasem, sytuacja była do przyjęcia, ale kiedy Real sprowadził również Navasa, zrozumiałem, że sprawy mogą się skomplikować. Rozmawiałem z Ancelottim, a także z trenerem bramkarzy Williamem Vecchim. Pomogli mi podjąć decyzję, mówiąc wiele dobrego o Milanie i jego historii. Była to dla mnie znacząca szansa. Vecchi powiedział mi też, że Milan próbował mnie sprowadzić już w roku 2005, a on sam oglądał mnie wtedy na dvd. Jest mi dobrze w Mediolanie, to ważne życiowe doświadczenie. Zastałem tu wspaniale zorganizowany klub i idealne otoczenie w Milanello. Mam świetne relacje z Abbiatim i Agazzim: to niezwykli chłopcy, którzy pomogli mi się tu zaaklimatyzować".

Potem Diego mówił o sprawach boiskowych: "W ostatnich trzech meczach straciliśmy tylko jednego gola. Musimy się jeszcze bardzo poprawić, ale faza defensywna wymaga znaczącej pracy całego zespołu. Przeciwko Napoli dopuściliśmy do kilku okazji, ale było też wiele rzeczy pozytywnych. Sobotni mecz będzie widowiskowy. Dla nas będzie to znacząca okazja do tego, by kontynuować proces naszego rozwoju. Po pokonaniu Napoli musimy pojechać na Olimpico w poszukiwaniu trzech punktów. Nie jest to łatwe, ale będziemy próbować, nawet jeśli zmierzymy się z zespołem, który do samego końca będzie walczył z Juventusem o scudetto".

Lopez powiedział też między innymi: "Trzecie miejsce? Ja w to wierzę. Będzie jednak ciężko, bo bardzo wiele zespołów aspiruje do gry w Lidze Mistrzów. Napoli pozostaje głównym rywalem, ale Inter i Fiorentina są na fali wznoszącej, a Lazio i kluby z Genui grają bardzo dobrze. Inzaghi? Jeszcze za wcześnie, by porównywać go do Ancelottiego. Carlo trenuje od 20 lat i wygrał wiele w Europie, podczas gdy Inzaghi dopiero zaczyna. Poza tym to co innego prowadzić dzisiejsze Real i Milan. Torres? Jest spokojny. Ostatnio nie grywa, ale dobrze trenuje. Jest silny mentalnie i ma doświadczenie. Jestem pewien, że bardzo nam pomoże".

autor: TomekW (18-12-2014)

Bonaventura: Mecz z Romą powie nam, na jakim jesteśmy etapie rozwoju
Dziennikarze Sky Sport przeprowadzili wywiad z Giacomo Bonaventurą. Jack mówił między innymi o swojej boiskowej pozycji: "Wychodząc na boisko, lubię wiedzieć, co mam robić. To zdarza mi się często w Milanie, bo trener ustawia mnie tak jak lubię i tłumaczy mi, jak mam grać. Nie liczy się pozycja, tylko to, jak się interpretuje określone sytuacje. Nie mam jakichś wielkich preferencji co do pozycji. Nie miałem problemów z grą jako półskrzydłowy czy skrzydłowy. Niektóre ruchy są nawet podobne".

Bonaventura mówił też o swoich odczuciach względem Milanu: "Od razu zdałem sobie sprawę, że ten klub jest super pod każdym względem. Chciałbym grać tu przez wiele lat. Mam nadzieję, że znów będziemy konkurencyjni we Włoszech i w Europie oraz że być może coś wygramy. Szatnia? Nie mówię zbyt wiele, ale ostatnio otworzyłem się względem wszystkich. Jestem jednak osobą spokojną i powściągliwą. Atmosfera w szatni jest przepiękna. Wszyscy przyjęli mnie bardzo dobrze od samego początku. Idę przed siebie i staram się pomagać drużynie".

Dziennikarze pytali również o trenera: "Inzaghi od samego początku obdarzył mnie wielkim zaufaniem i to było bodźcem do tego, by dawać z siebie wszystko. Czuję się dobrze fizycznie i odczuwam zaufanie, co jest zasługą trenera. Przed meczem z Napoli powiedział mi, że powinienem strzelić też kilka goli głową i na szczęście zrobiłem to w niedzielny wieczór".

Na koniec jeszcze kilka słów na temat walki o trzecie miejsce: "Będziemy próbować. Mamy kadrę na poziomie i znaczących graczy. Musimy być ambitni. Mecz z Romą powie nam, na jakim jesteśmy etapie rozwoju".

autor: TomekW (18-12-2014)


Archiwum





© Copyright 2002-2014 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone