Primavera: remis z Chievo
Milan zremisował z Chievo 1:1 w sobotnim spotkaniu 18. kolejki Campionato Primavera. Mecz zaczął się po myśli rossonerich, bo goście już od 7' grali w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Sbampato. Pomimo gry w przewadze podopieczni Cristiana Brocchiego mieli spore problemy z otwarciem wyniku i dokonali tego dopiero w doliczonym czasie pierwszej połowy za sprawą Ivana De Santisa. W drugiej połowie rossoneri mieli kilka dobrych okazji, jednak nie potrafili podwyższyć. Zemściło się to w 67', kiedy po rzucie rożnym w zamieszaniu podbramkowym najlepiej odnalazł się Cazzaniga i zdobył wyrównującego gola. Milan do końca szukał zwycięskiej bramki, ale zabrakło szczęścia. Również do arbitrów, którzy nie podyktowali ewidentnego karnego po faulu na Gian Filippo Feliciolim i anulowali prawidłowego gola Patricka Cutrone. Remis okupiony został też kontuzją Andrei Vassallo. Po tym spotkaniu Chievo utrzymało trzypunktową przewagę nad Milanem w tabeli grupy B.

Rossoneri zagrali w składzie: Plizzari; Turano, De Santis, Bordi, Felicioli; Hadziosmanovic, Crociata, Zanellato (67' Mastalli); La Ferrara (75' Hamadi); Vassallo (18' Agnero), Cutrone.

autor: TomekW (13-02-2016)

Bertolacci: Jeśli jutro strzelę gola, nie będę okazywał radości
Na łamach Secolo XIX ukazał się obszerny wywiad z Andreą Bertolaccim. Pomocnik Milanu powiedział między innymi: "Czy jestem zawiedziony, że Roma mnie skreśliła? Nie, bo zarówno władze klubu, jak i trener Garcia mnie chcieli, a potem zapadła wspólna decyzja. A wybór Milanu powtórzyłbym kolejny tysiąc razy. Genoa? Spędziłem tak ważne lata swojego życia: przybyłem jako chłopiec, odszedłem jako mężczyzna. Gasperini był ważny dla mojego rozwoju, z nim zrobiłem skok jakościowy. Cerci i Suso? Są idealni dla Genoy, mają umiejętności, którymi mogą porwać kibiców. Gra na Ferraris to świetna sprawa i jestem przekonany, że obaj będą się tam dobrze spisywać. Jeśli jutro strzelę gola, to nie będę okazywał radości, bo w Genui zostawiłem kawałek swojego serca".

autor: TomekW (13-02-2016)

Kadra na mecz z Genoą
Oficjalna strona Milanu opublikowała listę 22 piłkarzy powołanych na jutrzejszy mecz z Genoą. Do dyspozycji trenera Mihajlovicia wracają Bonaventura, Luiz Adriano i Niang. Zabraknie natomiast mających drobne urazy Abate i Mauriego. Do kadry włączony został Locatelli z Primavery. Oto nazwiska powołanych:

bramkarze: Abbiati, Donnarumma, Livieri;
obrońcy: Alex, Antonelli, Calabria, De Sciglio, Romagnoli, Simić, Zapata;
pomocnicy: Bertolacci, Bonaventura, Locatelli (numer 73), Montolivo, Poli;
napastnicy: Bacca, Balotelli, Boateng, Luiz Adriano, Honda, Menez, Niang.

autor: TomekW (13-02-2016)

Konferencja w Milanello: wypowiedzi Montolivo i Abate
Riccardo Montolivo i Ignazio Abate towarzyszyli Sinišy Mihajloviciowi podczas dzisiejszej konferencji prasowej. Oto co powiedzieli:

Montolivo: "Wygrane Romy i Lazio? Nie możemy oglądać się na innych i robić tabelek z przewidywanymi wynikami. Musimy skupić się na sobie i myśleć o tym, by zdobyć jak najwięcej punktów. To jest właściwa droga i musimy nią podążać. Następne mecze? Myślę, że pod koniec miesiąca będziemy mieli lepszy pogląd na nasz sezon. Nie możemy kalkulować, musimy myśleć tylko o najbliższym meczu".

Abate: Mam problem z kostką, dziś ocenimy moją dyspozycję. Jesteśmy skupieni na jutrzejszym meczu. Musimy postarać się nie marnować kolejnych szans. Liczymy na trzy punkty. Mecze z Genoą nigdy nie są łatwe. Nie przypominam sobie spotkań na San Siro, w których ich zdominowaliśmy. Musimy uważać, a poza tym gramy o 12:30 i o tej porze zawsze mieliśmy problemy. Musimy rozegrać wielkie zawody. Jestem przekonany, że wyjdziemy na boisko z pianą na ustach".

autor: TomekW (13-02-2016)

Konferencja Mihajlovicia przed meczem z Genoą
Siniša Mihajlović rozmawiał dziś z dziennikarzami podczas konferencji prasowej poświęconej jutrzejszemu meczowi z Genoą. Trener rossonerich powiedział między innymi: "Sytuacja w tabeli? Wynik może być dziełem przypadku, ale występ nie. Nie mogę zarzucić chłopcom niczego w kwestii zaangażowania, jednak wielkie zespoły muszą zamykać mecze i wygrywać. W siedmiu spotkaniach z tak zwanymi maluczkimi zdobyliśmy tylko pięć punktów. Gdybyśmy zdobyli ich jedenaście, to bylibyśmy na trzecim miejscu. W tej rundzie mamy się rewanżować rywalom, a tymczasem grozi nam to, że będziemy rozpamiętywać niewykorzystane szanse. To najgorsze, co może się zdarzyć, bo nie ma na to lekarstwa. Na pewno powinniśmy spisać się lepiej w pierwszej rundzie, a teraz musimy poprawić sytuację w tabeli. Tylko z Atalantą zasługiwaliśmy na porażkę i zremisowaliśmy, a przy okazji innych remisów zasługiwaliśmy na wygraną. To może się zdarzyć raz na jakiś czas, ale jeśli zdarza się tyle razy, to jest to nasza wina. Czasem ma się po prostu pecha - tak jak przy poprzeczce Bertolacciego w poprzedniej kolejce. Powiedziałem chłopakom, że mamy wszystko co trzeba, aby poprawić naszą sytuację w tabeli, ale musimy wykorzystywać stwarzane okazje. Jeśli ich nie wykorzystujemy, to nie można zasłaniać się pechem".

"Trzecie miejsce? Niestety nie możemy zanotować serii 7-8 wygranych jak Juve czy Napoli, ale jednocześnie jestem przekonany, że wyprzedzimy inne zespoły, które są obecnie przed nami. Skąd takie przekonanie? Milan przewyższa te trzy zespoły pod względem fizycznym i mentalnym, gra bardziej zespołowo i stwarza więcej okazji. Poza tym trudno nas pokonać. Procentowe szanse na awans do Ligi Mistrzów? Mówiłem wam już kiedyś, że jestem kiepski z matematyki, a z probabilistyki jeszcze gorszy".
(śmiech)

"Genoa? To będzie trudny mecz, bo Genoa jest zespołem, który zmusza rywali do tego, by grali źle. Kilka tygodni temu sprawili sporo problemów Juventusowi, ale mamy umiejętności potrzebne do tego, by ich pokonać. Jeśli zdołamy być zdecydowani i cyniczni, to możemy wygrać. Suso i Cerci na skrzydłach? Nie sądzę, by obaj zagrali.
(śmiech) Skład? Abate ma kłopoty z kostką, Mauri też ma drobny problem. Jutro wystawię ofensywny zespół, który wyjdzie na boisko po zwycięstwo. Czy nadszedł już czas na powrót Balo? To jest czas dla wszystkich. Mamy jeszcze jeden trening i zobaczymy, czy Jack i M'Baye są wyleczeni. Wszyscy piłkarze są ważni, a decydującym można być również po wejściu z ławki. Pod tym względem Balo, Boa i Menez stanowią dla mnie znaczące rozwiązania. Kto w parze z Bakką? W przypadku identycznej dyspozycji fizycznej wybrałbym Nianga i Balo bez Bakki. (śmiech) Montolivo zagrożony zawieszeniem? Jutro nie dostanie żółtej kartki, a potem zagra z Napoli".

"Menez? Wszystko zależy od niego. Wróci, kiedy zobaczę, że pracuje z właściwą intensywnością i będzie gotowy pod względem kondycyjnym. To ważny gracz i wszyscy czekamy na jego powrót, ale na razie daleko mu do dobrej dyspozycji. Oczywiście będę go wpuszczał na boisko, gdy będzie okazja dać mu trochę minut. Może robić różnicę dzięki swoim umiejętnościom, ale tylko wtedy, gdy czuje się dobrze. Powrót do 4-3-1-2? Kiedy wszyscy będą zdrowi, na pewno będzie to dla nas dodatkowe rozwiązanie. W niektórych przypadkach możemy też zmienić ustawienie w trakcie meczu. Mało goli pomocników? Jesteśmy jednym z zespołów, który oddaje najwięcej strzałów w całej lidze. W zeszłą niedzielę strzelaliśmy na bramkę 16 lub 17 razy, ale powinniśmy robić to jeszcze częściej, bo boisko było mokre i śliskie. Mówiłem chłopakom w przerwie, że są sytuacje, w których lepiej uderzać niż podawać w poprzek boiska. Kto strzela, nie błądzi".

"Honda i rzuty wolne? Do strzelania goli brakuje mu mojej lewej nogi.
(śmiech) Tak na poważnie, Honda ma dobre nogi i powinien spisywać się lepiej. Trenuje i być może jutro zdobędzie bramkę, jeśli zagra. Konferencja jest transmitowana na żywo do Japonii? W takim razie Honda na pewno zagra! (śmiech) Czy sprawdzam bramkarzy swoimi rzutami wolnymi? Nie, ja sobie po prostu strzelam, a bramkarze są mi potrzebni do podawania piłek, a nie do bronienia... (śmiech) Rady dla wykonawców rzutów wolnych? Można pokazać im kilka sztuczek, ale każdy ma swój sposób strzelania. Ja uderzałem na kilka różnych sposobów - również z trzech palców, choć nie była to moja ulubiona metoda".

"30 lat prezydentury Berlusconiego? To niesamowite osiągnięcie. Żaden inny prezydent nie zdobył tyle trofeów krajowych i międzynarodowych. 20 lutego to ważna data również dla mnie, bo mam wtedy urodziny. Naszym celem jest to, by sprezentować prezydentowi trofeum"
.

autor: TomekW (13-02-2016)

Sky: Problemy Abate
Stacja Sky poinformowała, że Ignazio Abate boryka się z urazem kostki. Jeśli prawy obrońca nie zdoła wyleczyć się na czas, to z Genoą zastąpi go Mattia De Sciglio.

autor: TomekW (12-02-2016)

Vigolo w kadrze U-16
Reprezentacja Włoch do lat 16 udaje do Birmingham, gdzie od wtorku będzie brała udział w tegorocznej edycji UEFA Development Tournament. W kadrze na ten turniej znalazł się również napastnik Milanu Vittorio Vigolo. Włosi zagrają z Czechami, Norwegią i Anglią.

autor: TomekW (12-02-2016)

Raport z Milanello
Oficjalna strona Milanu opublikowała raport z dzisiejszego treningu. Najważniejszą wiadomością jest to, że Luiz Adriano i Giacomo Bonaventura pracowali przez całą sesję z resztą zespołu. Wydaje się więc, że obaj gracze będą do dyspozycji trenera Mihajlovicia na niedzielny mecz z Genoą. Tymczasem M'Baye Niang nadal trenował indywidualnie, skupiając się na ćwiczeniach techniczno-atletycznych. Jutrzejsze zajęcia będą kluczowe w kwestii tego, czy Francuz znajdzie się w kadrze na Genoę.

autor: TomekW (12-02-2016)

Alfonso Donnarumma: Czuję narastające emocje przed meczem klubów moich synów
Niedzielny mecz Milan - Genoa będzie wyjątkowym wydarzeniem dla Alfonso Donnarummy i jego rodziny. Jego młodszy syn Gianluigi broni od kilkunastu kolejek bramki rossonerich, a starszy Antonio jest rezerwowym golkiperem rossoblú. Na dwa dni przed tym meczem dziennikarze MilanNews rozmawiali z Donnarummą seniorem. Poniżej prezentujemy zapis wywiadu.

Panie Donnarumma, w niedzielę spełni się marzenie ojca o ujrzeniu dwóch synów na San Siro. Jak będzie pan to przeżywał?
"Już czuję narastające emocje. Będę na stadionie i dopiero tam - być może - zdam sobie sprawę z tej pięknej rzeczy, jaka przydarza się moim synom. Pewne jest to, że nie mogę się doczekać meczu. Pięknie będzie ujrzeć chłopców razem. Mam nadzieję, że Gianluigi nie wpuści gola..."

Najpierw Antonio, a potem Gigi - Milan był ich wspólnym mianownikiem. Wyobrażał pan sobie coś takiego?
"To było cudowne. Szczytem byłoby ujrzeć ich obu grających przeciwko sobie w oficjalnym meczu".

Szkoda, że Antonio zaledwie otarł się o San Siro, prawda?
"Niestety tak właśnie było. W 2010 Primavera Milanu zdobyła Puchar Włoch po meczu z Palermo, ale Antonio musiał oglądać to spotkanie z trybun, bo dostał czerwoną kartkę w pierwszym spotkaniu, w którym zresztą spisał się znakomicie. Był niepocieszony z powodu tej kartki i cierpiał, bo nie mógł zagrać, ale potem radość ze zdobycia trofeum złagodziła to rozczarowanie. Miejmy nadzieję, że wkrótce będzie mógł to sobie odbić". (śmiech)

Jakie są zasługi Antonio przy rozwoju Gigio?
"Chłopcy są bardzo zżyci, bardzo się kochają, a Antonio cieszy się bardzo z sukcesów Gianluigiego. Oczywiście udzielił mu kilku rad, bo sam wcześniej był w Milanie, a teraz każdego dnia kibicuje bratu. Nie było ani chwili, w której byłby zazdrosny. Są ze sobą bardzo zżyci".

Potwierdza pan, że Gianluigi zawsze był milanistą?
"Tak, od dziecka zawsze był wielkim kibicem Milanu".

Którzy bramkarze byli jego idolami?
"Pomijając brata? (śmiech) Punktem odniesienia dla Gigio był Abbiati. Mówił o tym wielokrotnie, nawet jeśli jego największym bohaterem z dzieciństwa był Buffon".

Ten sam Buffon, który wskazał go jako swego następcę...
"Pozwólmy, by czas zrobił swoje".

Jak Gianluigi zachował taką pokorę w świetle tego, co się wydarzyło?
"On taki jest - pokorny z natury. Zawsze twardo stąpa po ziemi. Nie powstał żaden problem w związku z tym, że w tak młodym wieku został pierwszym bramkarzem Milanu. Skupia się na tym, by spisywać się dobrze dla drużyny i dla samego siebie".

Jak znosi rozłąkę z rodziną?
"Jest bardzo mocno związany z nami i swoimi rodzinnymi stronami, więc staram się jeździć często do Mediolanu, by być blisko niego. Jest duży pod względem wzrostu, ale wciąż mały ze względu na wiek, więc chcemy być mu bliscy".

Jak jako ojciec przeżył pan jego debiut w Serie A?
"To były niesamowite emocje. Kiedy zadzwonił, aby mi o tym powiedzieć, myślałem, że sobie żartuje. A tymczasem to była prawda i pięknie było widzieć, jak spełnia się jego marzenie. Nie ukrywam, że trochę się wzruszyłem".

Zarówno Antonio, jak i Gigi są bardzo wysocy. To tylko i wyłącznie geny, czy również zasługa treningów?
"Czasem sam się zastanawiam, jak to możliwe, że obaj tak urośli. Sam jestem wysoki, ale nie aż tak. Być może wpływ miały również treningi, bo obaj od dziecka byli przygotowywani do gry na tej pozycji. Gigi już jako czterolatek brylował w ćwiczeniach, bo naśladował Antonio. Myślę więc, że treningi też miały wpływ na ich posturę".

Milan i Inter rywalizowały w transferowych derbach o Gianlugiego. Jaki wpływ na wybór miał fakt, że chłopak jest milanistą?
"Powiedziałbym, że wielki. Był bardzo blisko Interu, ale potem wszystko się zmieniło. Jego wielka pasja dla Milanu sprawiła, że sprawy potoczyły się po jego myśli".

Również dzięki błyskawicznej wizycie Bianchessiego w waszym domu".
"To były szalone godziny, ale ostatecznie przeważyła wola chłopaka, by grać w swoim ukochanym klubie. Dziś spełniają się jego marzenia z dzieciństwa, ale była jeszcze jedna osoba, która bardzo naciskała na transfer Gianluigiego do Milanu".

Kto?
"Gigi Romano. (obecnie członek sztabu trenerów bramkarzy Milanu - przyp.red.) On widział Gianluigiego wielokrotnie i sygnalizował obserwatorom Milanu, że należy postawić na chłopaka. To było coś w rodzaju miłości od pierwszego wejrzenia. Romano powtarzał mojemu synowi, że Milan jest dla niego właściwym klubem. Prawdą jest również to, że chłopiec był zaskoczony tym zainteresowaniem".

autor: TomekW (12-02-2016)

Antonelli: Za wszelką cenę musimy wygrać z Genoą
Tuż po dzisiejszym treningu Luca Antonelli zatrzymał się na chwilę przed kamerami Milan Channel. Obrońca rossonerich powiedział między innymi: "Jesteśmy wspaniałą grupą i udowadniamy to na boisku. Z Udinese mieliśmy pecha, ale w ostatnich meczach widać zupełnie inny Milan. Na początku mieliśmy pewne trudności, bo przyszedł nowy trener i wielu nowych graczy. W ostatnich 6-7 meczach spisujemy się dobrze. Myślę, że rozgrywamy dobry sezon. Genoa? Przegraliśmy z nimi trzy ostatnie mecze, więc będzie bardzo ciężko. Przygotowujemy się dobrze, bo chcemy zdobyć trzy punkty. Musimy wygrać za wszelką cenę, a potem czeka nas trudny wyjazd do Neapolu. Na razie jednak skupiamy się tylko na spotkaniu z Genoą. Rywale dużo biegają, ale my musimy sprawić, by górą była nasza technika. Bonaventura? Jack to wspaniały piłkarz i dobrze mi się z nim współpracuje na lewej stronie. Kiedy jesteśmy w opałach, on często nas z nich wyciąga".

autor: TomekW (12-02-2016)

Galliani: Szkoda, że straciliśmy tyle punktów małymi klubami
Adriano Galliani poświęcił dziś chwilę czasu dziennikarzom zgromadzonym przed wejściem do siedziby Lega Serie A. Wiceprezes Milanu mówił o sprawach bieżących. Oto co powiedział: "Genoa? To będzie trudny mecz - jeden z tych, w których Milanowi zwykle coś grozi. Musimy uważać. Biorąc pod uwagę trzy drużyny, które nas wyprzedzają, mamy korzystny bilans meczów z Interem oraz remisowy z Fiorentiną i Romą. Skoro jesteśmy za nimi w tabeli, to znaczy, że spisywaliśmy się gorzej z innymi zespołami. Szkoda, że straciliśmy tyle punktów z klubami, które są za nami w tabeli. Musimy pozostać skoncentrowani i pamiętać, że to będzie trudny mecz. W sobotę Berlusconi powinien pojawić się w Milanello i obaj powtórzymy to piłkarzom. Prezydent jest kluczowy dla Milanu, wkrótce będzie 30. rocznica jego wejścia do klubu. Dlaczego tracimy tyle punktów z małymi klubami? O to należy pytać trenera. Balotelli w wyjściowym składzie? Trener, który cieszy się pełnym zaufaniem władz klubu, widzi piłkarzy codziennie podczas treningów i to on wybierze, kto zagra w ataku. Gol Armero? Potem w szatni dałem mu w żartach dwa kopniaki w tyłem, a on powiedział mi, że jeśli go kupię, to więcej nie strzeli gola Milanowi. (śmiech) Luiz Adriano? Dostaliśmy kilka ofert z Chin, choć nie wszystkie dotyczyły Luiza. Chiński rynek jest w tej chwili najbogatszy na świecie i składają oferty za wielu świetnych piłkarzy. Nocerino? Sprawa Orlando City jest mniej więcej odblokowana. Zobaczymy - amerykańskie mercato jest otwarte bodajże do maja, więc jest dużo czasu".

autor: TomekW (12-02-2016)

Rossoneri w kadrach U-17 i U-15
Włoska Federacja Piłkarska opublikowała listy piłkarzy powołanych do reprezentacji Under 15 i Under 17 na zbliżające się dwumecze towarzyskie. Drużyna do lat 17 zagra z Belgią 16 i 18 lutego, a zespół do lat 15 zmierzy się w tych samych dniach z Serbią. Powołania otrzymało łącznie siedmiu piłkarzy Milanu. Oto szczegóły:

Under 15: Alberto Barazzetta, Gabriele Bassani, Giuseppe Iglio, Riccardo Tonin.
Under 17: Alessandro Plizzari, Raoul Bellanova, Matteo Gabbia.

autor: TomekW (11-02-2016)

Boateng: Trzecie miejsce? Na razie musimy pokonać Genoę
Kevin-Prince Boateng spotkał się dziś z kibicami w mediolańskim Milan Megastore. Przy okazji ghański pomocnik rozmawiał również z wysłannikami MilanNews. Oto co im powiedział: "Z naszymi fanami łączą mnie szczególne relacje. Cieszę się, że przybyli dziś tu tak licznie. Wczorajsza kolacja? Zaprosiłem całą drużynę, bo wróciłem i strzeliłem gola. Pomyślałem, że nadszedł właściwy moment na zorganizowanie takiej kolacji. Zjedliśmy razem i powiedzieliśmy sobie, że musimy wygrać z Genoą. Jesteśmy zgrani, pięknie jest być razem i wspólnie pracować. Trzecie miejsce? W tej chwili naszym celem jest pokonanie Genoy. Nie mówmy o trzecim miejscu, musimy wygrywać. Straciliśmy trochę punktów z mniejszymi klubami: nie możemy sobie pozwalać na tego typu wpadki. Fiorentina - Inter? Ktoś straci punkty, więc musimy zrobić swoje i pokonać Genoę. Bonaventura? Jego powrót jest dla nas ważny, bo Jack stwarza sporo zagrożenia. Poza tym bez niego ani razu nie wygraliśmy, więc musi wrócić".

Powrót do Milanu? Mam nadzieję, że cały czas będę dawał coś zespołowi, również pod względem osobowości. Zawsze jestem pozytywnie nastawiony i staram się wbić kolegom do głowy, że musimy wychodzić na boisko z radością. Tak było z Interem, moje słowa dały kopa drużynie. Moja forma? Pracuję, aby znów być w pełnej dyspozycji. Zobaczymy jeszcze, kiedy wrócę do wyjściowego składu. Nie wiem, czy w tej chwili wytrzymałbym pełne 90 minut, musiałbym spróbować. Czuję się dobrze i jestem gotowy. Każdy chciałby grać więcej, ale mam dużo czasu na to, by się pokazać. Pozycja? To oczywiste, że mam swoje preferencje, ale nie podam szczegółów, bo kto wie, co jutro napiszecie w gazetach. Powiedziałem trenerowi, że zagram tam, gdzie będzie mnie potrzebował. Przyszłość? Chciałbym zostać w Milanie jak najdłużej. Chcę pokazać, że mogę być ważny dla tej drużyny"
.


autor: TomekW (11-02-2016)

Przed 25. kolejką Serie A
Przed nami 25. kolejka Serie A. Zmagania tej tury rozpisano aż na cztery dni. Jeszcze dziś wieczorem Lazio podejmie Veronę, a jutro Carpi zmierzy się z Romą. Kolejne trzy spotkania odbędą się w sobotę, której hitem będzie mecz na szczycie pomiędzy Juventusem a Napoli. Niedzielę rozpocznie starcie Milanu z Genoą, potem będą trzy potyczki w porze obiadowej, a wieczorem Fiorentina stanie w szranki z Interem. Oto program kolejki:

czwartek, 11 lutego:
20:45 Lazio - Verona

piątek, 12 lutego:
20:45 Carpi - Roma

sobota, 13 lutego:
15:00 Empoli - Frosinone
18:00 Chievo - Sassuolo
20:45 Juventus - Napoli

niedziela, 14 lutego:
12:30 Milan - Genoa
15:00 Palermo - Torino
15:00 Sampdoria - Atalanta
15:00 Udinese - Bologna
20:45 Fiorentina - Inter

autor: TomekW (11-02-2016)

Milan - Genoa: sędziuje Calvarese
Gianpaolo Calvarese z Teramo poprowadzi niedzielny pojedynek Milanu z Genoą w ramach 25. kolejki Serie A. Na liniach wspierać go będą Alfonso Marazzo z Tivoli i Espedito Marco Musolino z Taranto, a w okolicach bramek czuwać mają Marco Guida z Torre Annunziata i Luca Pairetto z Nichelino. Arbitrem technicznym będzie Francesco De Luca z Pescary.

40-letni Calvarese ma w swoim dorobku 67 meczów w Serie A. Dotychczas prowadził 7 oficjalnych spotkań z udziałem Milanu (5 w lidze i 2 w pucharze), w których rossoneri zanotowali 4 wygrane, 2 remisy i 1 porażkę. Sędziował też 5 meczów Genoy, których bilans to 1-2-2.

autor: TomekW (11-02-2016)


Archiwum





© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone