De Sciglio: Real? Mam inne plany na przyszłość
Corriere della Sera proponuje dziś swoim czytelnikom wywiad z Mattią De Sciglio. Obrońca Milanu rozpoczął od odpowiedzi na pytanie o to, czy czuje się wybrańcem losu: "Powiedzmy, że w przeciwieństwie do moich kolegów z sektora młodzieżowego miałem szczęście przejść bezpośrednio z Primavery do pierwszego zespołu bez konieczności gry w niższych ligach. Mam tu na myśli Verdiego, Ganza czy Comiego. Muszę podziękować Allegriemu, który pomógł mi się rozwinąć i dał mi szansę pokazania się. Kiedyś nie byłoby to możliwe. Czy ciążą mi porównania z Maldinim? Wiem, że wymaga się ode mnie bardzo dużo, bo wcześnie pokazałem swoje umiejętności. Tyle że niektórzy oczekują co niedzielę ponadprzeciętnych występów, podczas gdy w moim wieku wahania formy są czymś normalnym. Muszę się nauczyć nie przejmować krytyką".

Mattia mówił również o powrocie na lewą obronę: "Czy czuję się na tej pozycji jak u siebie? W sumie tak. Jestem prawonożny, ale również w reprezentacji gram na lewej stronie. Powiedzmy, że na tej pozycji mam większą ciągłość występów".

Pytano także o zmiany związane z przybyciem Filippo Inzaghiego. Mattia stwierdził: "Trener pracował nad stworzeniem grupy i zjednoczeniem zespołu. Tego brakowało w zeszłym sezonie, a jedność poza boiskiem przekłada się na wyniki meczów. Jego główna zaleta? Umiejętność zarażania entuzjazmem. Czy rządzi żelazną pięścią? Wymaga zaangażowania i dyspozycyjności, ale jest bardziej wyrozumiały niż pokazuje. Był piłkarzem, więc zna nasze potrzeby. To czwarte miejsce w tabeli nie jest dziełem przypadku. Przyszło dzięki pomysłom na grę i zasadom wprowadzonym przez trenera, których wcześniej nie mieliśmy, a także dzięki naszej chęci powetowania sobie tej ósmej pozycji sprzed roku. Pomijając Romę i Juve, możemy powalczyć z całą resztą".

Na koniec dziennikarze pytali o przyszłość i plotki łączące De Sciglio z Realem. Mattia odpowiedział: "Wiosną powiedziałem jedynie, że w dzisiejszej piłce wszystko jest możliwe. Jestem jednak w jednym z najlepszych klubów na świecie i mam nadzieję, że Milan znów będzie wygrywał jak kiedyś. Chciałbym grać tu jak najdłużej, pokazywać swoje umiejętności i zdobyć trofea, których na razie mi brakuje. Real? Skupiam się na Milanie. Gdyby te plotki były prawdziwe, to byłoby mi bardzo miło, ale mam inne plany na przyszłość. Biorę przykład z najbardziej doświadczonych piłkarzy w naszej kadrze: Abbiatiego, Bonery i Montolivo, którzy są liderami naszego zespołu. Byłoby dla mnie zaszczytem, gdybym któregoś dnia został kapitanem Milanu. Fakt, że to posiadacz opaski podnosi trofea, jest dodatkowym powodem, by ją nosić..."

autor: TomekW (23-10-2014)

Poli: Chcemy powetować sobie poprzedni sezon
Andrea Poli rozmawiał dziś z dziennikarzami Milan Channel. Pomocnik rossonerich powiedział: "Cieszy mnie uznanie ze strony kibiców. Podobnie jak moi koledzy, daję z siebie wszystko. Miejmy nadzieję, że będziemy mieli w tym sezonie powody do satysfakcji. Przed nami jeszcze bardzo dużo pracy, ale jeśli będziemy skupiali się tylko na najbliższym meczu, możemy osiągnąć założone cele. Mieliśmy dobry początek sezonu i zrobiliśmy postępy w porównaniu z latem. Atmosfera jest pozytywna i bardzo chcemy powetować sobie poprzedni, nieudany sezon. Mamy za sobą piękną wygraną, ale w niedzielę czeka nas kolejny kluczowy mecz, który może nam wiele powiedzieć. Współpraca z Abate i Hondą? Dobrzy się rozumiemy. Graliśmy razem w kilku meczach, więc dobrze się znamy. Możemy jednak spisywać się jeszcze lepiej. Nie możemy spoczywać na laurach. Gol? Miałem kilka okazji, ale nie udało mi się trafić. Chcę znów zdobywać gole, być może uda się już w niedzielę. Strzelanie bramek też jest jednym z zadań pomocników. Mogę i muszę poprawić się pod tym względem. Reprezentacja? Moim celem jest pozostanie w orbicie zainteresowania selekcjonera. Dla każdego Włocha gra w błękitnej koszulce jest zaszczytem. Pierwsze mecze z Conte były pozytywne: pracuje się dobrze, a on wniósł nowego ducha. Cieszę się, że jestem częścią tej grupy".

autor: TomekW (23-10-2014)

Abate: Chcę zostać i zakończyć tu karierę
W dzisiejszym wydaniu La Gazzetta dello Sport można znaleźć wywiad z Ignazio Abate. Obrońca Milanu mówił między innymi o zmianach, jakie nastąpiły po przejęciu zespołu przez Filippo Inzaghiego: "Zmiana trenera wyszła na dobre zarówno mnie, jak i całej grupie. Teraz jest inny klimat. Nie ekscytuję się jednak, tak samo jak nie rozpaczałem wcześniej. Inzaghiego znam od lat: to maniak i perfekcjonista. Był taki jako piłkarz i jest taki jako trener. W szatni wymaga szacunku. Jest czas na pracę i tu nie ma ustępstw, ale jest też czas, kiedy możemy pożartować. Darzymy się wzajemnym zaufaniem. Od dawna nie było takiej atmosfery w Milanello".

U Inzaghiego Abate jest nieodzownym elementem wyjściowej jedenastki, podczas gdy u Seedorfa praktycznie nie grał. Ignazio stwierdził: "Nigdy nie domagałem się wyjaśnień od Seedorfa i zawsze mówiłem mu wszystko twarzą w twarz. Wymagam jedynie szacunku i uczciwości. Przez te miesiące cierpiałem, groziło mi pominięcie przy powołaniach na mundial. To był niefortunny rozdział dla mnie i dla Milanu. Cieszę się, że Seedorf powiedział, iż zawsze zachowywałem się jak profesjonalista".

Abate wspominał również poprzednich trenerów Milanu: "Leonardo był dla mnie kluczową postacią. W tamtym czasie myślałem, że odejdę po zgrupowaniu. Pytała o mnie Roma. Leonardo ustawił mnie na prawej obronie. On zmienił trochę mentalność klubu, stawiając na młodych. U Allegriego na początku nie grałem, ale po meczu z Realem już nie wypadłem ze składu. Z Maxem łączy mnie przyjaźń: to uczciwa, szczera i prawdziwa osoba".

Poruszono też temat wygasającego w czerwcu kontraktu Abate. Obrońca rossonerich powiedział: "Milan jest dla mnie priorytetem i zamierzam czekać tak długo, jak tylko będę mógł. To jest mój dom, chociaż wiem, że w piłce zdarzają się rozstania. Chcę zostać i zakończyć tu karierę. Nie wyobrażam sobie siebie w innych barwach - przynajmniej we Włoszech. Jeśli już, to odszedłbym za granicę. Ale nie nadszedł jeszcze czas na pożegnania. Kiedy przybywam do Milanello, nadal odczuwam ekscytację".

Ignazio wypowiadał się również na inne tematy. Oto wybrane wypowiedzi: "Honda? Świetnie się z nim rozumiem. Staramy się robić to, czego wymaga od nas trener. Mamy ofensywną mentalność, ale wiemy, że Inzaghi oczekuje równowagi, więc dostosowujemy się do meczowych sytuacji bez utraty naszej tożsamości. Torres? Nie uważam, by Nando spisywał się źle. Porusza się zawsze w sposób przydatny dla zespołu. Poza tym jest wspaniałym profesjonalistą i świeci przykładem, dając z siebie wszystko. Siła tego zespołu? Grupa. Jest nas wielu i trenerowi nie jest łatwo nami zarządzać. A jednak nie ma żadnych problemów. Czy brakuje mi gola? Nie, zawsze strzelałem niewiele. Wolę skupiać się na celach zespołu. Powrót do Europy jest obowiązkowy: zobaczymy, do jakiego pucharu się zakwalifikujemy. Bardzo brakuje nam grania we wtorkowe i środowe wieczory".

autor: TomekW (23-10-2014)

Milan - Fiorentina: sędziuje Banti
Luca Banti z Livorno poprowadzi niedzielny mecz ósmej kolejki Serie A pomiędzy Milanem a Fiorentiną. Na liniach pomagać mu będą Gianluca Vuoto z Livorno i Matteo Passeri z Gubbio, a w rolę sędziów bramkowych wcielą się Carmine Russo z Noli i Aleandro Di Paolo Avezzano. Arbitrem technicznym będzie Riccardo Di Fiore z Aosty.

40-letni Banti debiutował w Serie A w maju 2005 i od tego czasu miał okazję poprowadzić 144 pierwszoligowe potyczki. 14-krotnie sędziował mecze z udziałem Milanu, a rossoneri zanotowali w nich 6 wygranych, 3 remisy i 5 porażek. Bilans 18 spotkań Fiorentiny prowadzonych przez Bantiego to 10-4-4.

autor: TomekW (23-10-2014)

Galli zawieszony
Wydział Dyscypliny poinformował dziś, że Filippo Galli został zawieszony do końca miesiąca i nie będzie w tym czasie mógł reprezentować Milanu na poziomie federalnym. Kierownik sektora młodzieżowego rossonerich został ukarany za to, że w przerwie derbów w kategorii wiekowej Primavera zwrócił się do jednego z sędziów w sposób obraźliwy. Galli protestował przeciwko pobłażliwości arbitra głównego, który nie reagował na ostrą grę Interu, a zwłaszcza Mouhameda Dabo, którego faule spowodowały kontuzje dwóch piłkarzy Milanu.

autor: TomekW (22-10-2014)

Wyniki sektora młodzieżowego
Osiem zespołów z sektora młodzieżowego Milanu wybiegło podczas minionego weekendu na ligowe boiska. 4 ekipy wygrały, 2 zanotowały remis, a 2 musiały uznać wyższość rywali. Świetną skutecznością popisali się Berretti, Pulcini i oba zespoły Giovanissimi Regionali. Do bilansu należy doliczyć także wygraną rocznika 2001 w zaległym meczu z wiceliderem tabeli. Oto komplet wyników:

PRIMAVERA: 6. kolejka ligi, Milan - Inter 1:4 (Vido)
BERRETTI: 5. kolejka ligi, Milan - Arezzo 7:5 (Meleleo 3, Cestagalli 2, Papasodaro, Foresta)
ALLIEVI LEGA PRO: 6. kolejka ligi, Reggiana - Milan 2:1 (Pobega)
GIOVANISSIMI NAZIONALI: 6. kolejka ligi, Milan - Lumezzane 1:1 (gol samobójczy)
GIOVANISSIMI REGIONALI A: zaległa 1. kolejka ligi, Pavia - Milan 1:2 (Navoni, D. Maldini) oraz 7. kolejka ligi, Milan - Renate 6:0 (Bruni 2, Sala, Frigerio, Diagné, Radice)
GIOVANISSIMI REGIONALI B: 7. kolejka ligi, Milan - Pro Patria 7:0 (Pio Loco 2, Luscietti 2, Grassi, Coulibaly, Colombo)
ESORDIENTI A: 3. kolejka ligi, Lombardia Uno - Milan 1:1 (Kourouma)
PULCINI A: 3. kolejka ligi, Milan - Rozzano 9:1

autor: TomekW (22-10-2014)

Essien: Inzaghi sprawia, że gramy dobry futbol
Bohaterem dzisiejszego wywiadu dla Milan Channel był Michael Essien. Ghańczyk powiedział między innymi: "Hellas? To nie był łatwy mecz, ale daliśmy z siebie wszystko i wyszliśmy z tego zwycięsko. Dla mnie piękne było to, że zapracowałem sobie na miejsce w wyjściowym składzie przeciwko Veronie. Jestem bardzo szczęśliwy ze względu na wynik, a także to, że pomogłem drużynie w odniesieniu wygranej. Boiskowa pozycja? Gram tam, gdzie każe trener. Nie ma znaczenia, w której strefie mnie wystawi. Mamy wspaniałą grupę i świetnych piłkarz, którzy potrafią być gotowi na wezwanie. Musimy nadal podążać tą drogą. Torres? To wspaniały zawodnik, który każdego dnia pracuje na maksymalnych obrotach. Bardzo nam pomoże w tym sezonie i już wkrótce zacznie strzelać wiele goli. Honda? Jest w niesamowitej formie. Gra zawsze dla drużyny i strzela dużo bramek. Miejmy nadzieję, że utrzyma tę dyspozycję i zdobędzie jeszcze wiele goli. Inzaghi? Jest naszym trenerem i to oczywiste, że jest dla nas ważny. Wykonuje wielką pracę. Pozostawia nam wiele swobody na boisku, zachęca do walki o każdą piłkę i sprawia, że gramy dobry futbol. Fiorentina? To będzie trudny mecz, ale zagramy przed własną publicznością. Trzy punkty miałyby bardzo wielkie znaczenie. Jeśli zagramy na miarę swoich możliwości, możemy wygrać".

autor: TomekW (22-10-2014)

Okiem statystyka

Po przerwie na reprezentacje Milan powrócił na ligowe boisko, zdobywając od razu komplet punktów. Piłkarze ACM 10. raz w historii pokonali Hellas na jej terenie. Niedzielna wygrana jest dla Milanu 2000. zwycięstwem we wszystkich oficjalnych spotkaniach w historii. Rossoneri uczcili tym samym rozegranie 1000. meczu w lidze od momentu przejęcia władzy przez Silvio Berlusconiego. Trafienie Hondy na 2:0 było 100. golem Milanu przeciwko Veronie w dotychczasowych meczach obu drużyn. Sulley Muntari wystąpił po raz 60. w ligowym meczu w barwach Milanu, natomiast dla Daniele Bonery, który pojawił się na boisku w drugiej połowie, był to 140. występ w lidze w naszych barwach.


autor: łachu (21-10-2014)

Muntari: Wygrana w Weronie może być punktem zwrotnym
Tuż po zakończeniu dzisiejszego treningu Sulley Muntari stanął przed kamerami Milan Channel. Ghańczyk powiedział: "Wygrana w Weronie może być punktem zwrotnym naszego sezonu. Pracowaliśmy bardzo dużo podczas przerwy na reprezentacje. Cieszymy się z występu i ze zwycięstwa. Werona to trudny terem, ale najważniejsze jest to, że wygraliśmy. Torres? Jest dla nas ważnym graczem, umie się dobrze poruszać na boisku. Cieszymy się, że jest z nami. Essien? Spisał się dobrze i to właśnie jest siła naszej grupy. Również ci, którzy weszli po przerwie, spisali się należycie. Musimy zachować pokorę, aby osiągać dobre wyniki. Obrona? Ważne jest to, abyśmy wychodzili na boisko i dawali z siebie wszystko. Jeśli tak będziemy robić, to wszystkie formacje będą się dobrze sprawdzać. Chcemy podążać tą drogą. Abbiati? Dla mnie jest symbolem, który pomaga zarówno na boisku, jak i poza nim. Nie mówi zbyt wiele, ale prezentuje świetną postawę. Nie ma wielu takich jak on. Kiedy z nim rozmawiam, nabieram energii. Inzaghi? Bardzo nam pomaga i nas napędza. Spisujemy się tak dobrze również dzięki niemu. Trzecie miejsce? Stawiamy na to, by wygrać każdy mecz. Do końca sezonu jeszcze daleko. Mecz z Fiorentiną będzie trudny, ale chcemy go wygrać".

autor: TomekW (21-10-2014)

Podsumowanie 7. kolejki Serie A
Za nami 7. kolejka Seria A. Pierwsze dwa mecze tej kolejki zostały rozegrane w sobotę, a zagrały w nich drużyny biorące udział w tegorocznej Lidze Mistrzów. Najpierw Roma wysoko pokonała na własnym boisku Chievo 3:0, a wieczorem Juventus nie dał rady pokonać zespolu Sassuolo i stracił pierwsze punkty w sezonie remisując 1:1. Niedziela zaczęła się od szlagierowej potyczki pomiędzy Fiorentiną a Lazio i to goście cieszyli się z trzech punktów po wygranej 2:0. Warte odnotowania jest zwycięstwo Torino nad Udinese 1:0 oraz wygrana Milanu na wyjeździe z Hellas Verona 3:1. Kolejną porażkę zanotowała ekipa z Parmy, a ich katem okazał się Richmond Boakye z Atalanty, który strzelił bramkę w ostatniej minucie. Tego samego dnia wieczorem Inter zremisował 2:2 z Napoli. W poniedziałek na zakończenie siódmej kolejki, Genoa zagrała z drużyną Empoli, a spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Poniżej komplet wyników siódmej kolejki:

Sassuolo - Juventus 1:1
Roma - Chievo 3:0
Inter - Napoli 2:2
Cagliari - Sampdoria 2:2
Torino - Udinese 1:0
Hellas - Milan 1:3
Atalanta - Parma 1:0
Palermo - Cesena 2:1
Fiorentina - Lazio 0:2
Genoa - Empoli 1:1

W klasyfikacji najlepszych strzelców na pierwszym miejscu z sześcioma trafieniami na koncie znajduję się aż trzech piłkarzy: Keisuke Honda (Milan), Carlos Tevez (Juventus) oraz Jose Callejon (Napoli).

Aktualną tabelę Serie A prezentujemy tutaj

autor: Binki (21-10-2014)

U-17: remis z Islandią, gol Cutrone
Reprezentacja Włoch do lat 17 zajęła pierwsze miejsce w grupie 3 fazy eliminacyjnej do młodzieżowych mistrzostw Europy. Po pewnych wygranych z Armenią i Mołdawią azzurrini zremisowali dziś 1:1 z Islandią. Gola dla ekipy Bruno Tedino strzelił napastnik Milanu Patrick Cutrone, który zakończył turniej kwalifikacyjny z sześcioma trafieniami na koncie. W wyjściowym składzie włoskiej drużyny było aż sześciu milanistów: Donnarumma, Malberti, Iudica, Llamas, Locatelli i Cutrone. Wszyscy poza zmienionym w 63' Malbertim zaliczyli pełne 80 minut. Locatelli asystował przy golu.

autor: TomekW (20-10-2014)

Galliani: El Shaarawy jest jednym z naszych najcenniejszych klejnotów
Adriano Galliani rozmawiał dziś z dziennikarzami zgromadzonymi przed siedzibą Lega Serie A. Wiceprezes Milanu zaczął od opisania nastrojów panujących w klubie po wczorajszym sukcesie w Weronie: "Jesteśmy zadowoleni ze zwycięstwa. Dziś rano rozmawiałem o tym również z Inzaghim. Dzwoniliśmy do siebie kilka razy. Z niego też jesteśmy zadowoleni. Ale od razu można było wyczuć zmianę: już przy pierwszym meczu przeciwko Lazio panowała inna atmosfera i myślę, że wszyscy to zrozumieli, od kibiców zaczynając. Towarzyszyła nam bardzo dobra aura. Czy Berlusconi też jest zadowolony? Absolutnie tak! Jest zadowolony z gry i całej reszty, Jego bliskość jest kluczowa, przybywa do Milanello co piątek. Wczoraj dzwonił do Pippo na 10 minut przed meczem, by życzyć mu powodzenia. Bliskość prezydenta jest w tym okresie jednym z kluczowych aspektów dla Milanu. Jest wielka spójność pomiędzy nami wszystkimi. Prezydent popiera nasz system gry. To prawda, że scudetto zwykle zdobywa ten, kto traci najmniej goli, ale z drugiej strony zdobywanie wielu bramek to świetna zabawa".

Potem Galliani mówił o Hondzie, Torresie i El Shaarawym: "Honda? Zawsze był znaczącym graczem. Przybył w styczniu, więc nie brał udziału w przygotowaniach, a do tego musiał przystosować się do nowego kraju. Nawet wielki Platini potrzebował we Włoszech trochę czasu na pokazanie, na co go stać. Nie chodzi tu o porównywanie Hondy do Platiniego: po prostu zdarza się, że cudzoziemcy potrzebują czasu na aklimatyzację. Keisuke rozgrywa fantastyczny sezon. Strzelił sześć goli bez rzutów karnych, a do tego trafił też w Trofeo TIM i w sparingu z Valencią. To też były prawdziwe mecze. Zalicza imponującą serię trafień. Czy tak samo będzie z Torresem? Nie chcę robić porównań, ale dopiero co nas przybył, więc dajcie mu czas na aklimatyzację. Co było punktem zwrotnym dla Hondy? System gry. Jest lewonożny, a gra na prawej stronie. Pippo potrafił ustawić go w odpowiedni sposób na pozycji, na której wcześniej nigdy nie grał. A teraz robi to znakomicie. El Shaarawy? Już go odzyskaliśmy. Moim zdaniem jest idealny, bo - podobnie jak Honda - umie grać w obu fazach. Jest jednym z naszych najcenniejszych klejnotów, a także absolutnie podstawowym graczem i on to wie. Teraz czuje się już dobrze fizycznie i nie powiedział niczego dziwnego. Po meczu złościł się sam na siebie".

Na koniec dziennikarze pytali również o styczniowe mercato. Galliani odparł: "Dobrze wiem, gdzie musimy się wzmocnić, ale wam tego nie powiem. Suso w styczniu? Nie mam zamiaru rozmawiać o mercato. Suso kończy się kontrakt i przekonamy się, czy będzie chciał zmienić klub, czy może jednak zostać tam, gdzie jest obecnie. Khedira? Byłby odpowiedni, ale zarabia bardzo dużo. To znaczący gracz, ale nie wiadomo, czy przedłuży kontrakt z Realem. A nawet jeśli mnie przedłuży, to oczekuje bardzo wysokiej pensji. Sprzedaże? Oferujemy piłkarzom możliwość odejścia do innego klubu, ale jeśli się nie godzą, to nie możemy na to nic poradzić. W tej chwili jest nas 26 plus Montolivo i Mastour. Mamy o jednego lub dwóch piłkarzy za dużo i nikt nie jest odsunięty od kadry".

autor: TomekW (20-10-2014)

Verona - Milan: noty LGdS
Nie mogło być inaczej: Keisuke Honda został wybrany przez dziennikarzy La Gazzetta dello Sport najlepszym graczem wczorajszego meczu Verona - Milan. Japończyk nie okazał żadnych emocji pod bramką: strzelił dwa gole i został współliderem klasyfikacji najlepszych strzelców ligi. Wyróżniono również Abbiatiego, Abate i El Shaarawy'ego. Najniższą notę wśród rossonerich otrzymał Torres, który wprawdzie wypracował miejsce dla Hondy przy jego pierwszym golu, jednak w innych sytuacjach był zbyt wolny i miał za dużo strat. W ekipie gospodarzy palmę pierwszeństwa przyznano autorowi honorowego gola - Nico Lopezowi, po którego wejściu okazje dla Hellas przestały ograniczać się do strzałów z dystansu. Największa krytyka spadła na barki trzech obrońców: Marqueza (czerwona kartka), Marquesa (gol samobójczy) i Agostiniego ("wyszedł mu tylko faul na żółtą kartkę"). Oto komplet not:

HELLAS 5: Rafael 5,5; Moras 6, Marquez 4,5, Marques 4,5, Agostini 4,5; Ionita 6 (N. Lopez 6,5), Tachtsidis 5,5, Hallfredsson 6; Gomez 6 (Nené 5,5), Toni 5,5, Janković 5 (Campanharo 6). Trener: Mandorlini 5,5.

MILAN 7: Abbiati 7; Abate 7, Alex 6,5, Rami 6, De Sciglio 6; Poli 6, Essien 5,5, Muntari 6,5; Honda 7,5 (Bonera b.o.), Torres 5 (Menez 6), El Shaarawy 7 (Bonaventura 6). Trener: Inzaghi 7.

Nie było większych zastrzeżeń do pracy sędziów. Obeszło się bez kontrowersji w polu karnym, więc największe znaki zapytania dziennikarze stawiają przy żółtych kartkach: czy Marquez na pewno zasłużył na pierwsze napomnienie i czy Tachtsidis nie zasłużył na czerwień za faul od tyłu na Bonaventurze? Oto oceny arbitrów: Valeri 6; Giallatini 6, Marrazzo 6; Tagliavento 6, Merchiori 6.

autor: TomekW (20-10-2014)

Komentarze po meczu z Veroną
Filippo Inzaghi: "Jestem bardzo szczęśliwy, bo przez ten tydzień podkreślałem znaczenie dobrego początku i dziś przez pierwsze dwadzieścia minut naciskaliśmy wysoko. Myślę, że to był nasz najlepszy mecz w tym sezonie ligowym i jestem dobrej myśli, bo widzę, że zespół wciąż dojrzewa. Essien? Pogratulowałem mu występu. Nie miałem wątpliwości, kim zastąpić De Jonga. Michael jest wspaniałym profesjonalistą i zagrał dobre zawody. Abbiati? Miał za sobą dobry okres i uznałem, że zasługiwał na grę. Rozegrał wielki mecz. Znam go od dawna i spałem spokojnie, choć Diego Lopez jeszcze nie czuł się dobrze. Honda? Zalicza wspaniałe mecze, rzadko kiedy myli się pod bramką, jest altruistą i on również zasługuje na wszystkie pochwały, jakie otrzymuje. Mówiłem o nim w sierpniu, teraz bardzo łatwo go chwalić. Po prostu ustawiłem go na idealnej dla niego pozycji i podobnie zrobiłem z El Shaarawym. Stephan to bardzo ważny piłkarz i wszyscy wiedzą, jaką darzę go estymą. Cieszyłbym się, gdyby strzelił też gola, ale wydaje mi się, że zatrzymał go na inną okazję. Spisał się świetnie, a przy takiej grze bramki nie mają znaczenia. Torres? Wykonał dziś fantastyczną pracę. Odnieśliśmy piękne zwycięstwo, ale już myślę o Fiorentinie: to będzie ciężki mecz. Tracone gole? Wiemy, że musimy się poprawić i krok po kroku to zrobimy. W Parmie straciliśmy cztery szczególne bramki, potem dostaliśmy dwa gole po stałych fragmentach z Empoli, a w Cesenie strzeliliśmy sobie sami... Wielkim powodem do satysfakcji jest natomiast fakt, że mamy najlepszy atak w lidze. Ćwiczymy określone zagrania w Milanello i cieszę się, że dziś przyniosły one gole. Jest to powód do zadowolenia dla trenera. Wyszły nam trenowane gole i to pomoże drużynie zobaczyć, że dobrze pracujemy".

Adriano Galliani: "To wygrana, która daje pozytywne sygnały z wieloma świetnymi czynnikami. Zabieram sobie występ Abbiatiego, Essiena w roli rozgrywającego, 6 goli Hondy, a także postawę El Shaarawy'ego i Torresa. O Torresie rozmawiałem przed chwilą z Pippo i powiedział mi, że zawsze wykonuje właściwe ruchy. Asysta Ramiego, który spisał się dobrze w parze z Alexem... Wiele, bardzo wiele pozytywów. Zeszłoroczny mecz w Weronie? Nie, rozmawiajmy o teraźniejszości. Mamy 14 punktów, to daje dobrą średnią. Wydaje mi się, że mamy dobry zespół, który może się dobrze spisać. Jest trochę żalu z powodu zgubionych punktów, ale i tak jest dobrze. Alex? Jest niezwykły, to prawdziwa skała. Było jednak łatwo dostrzec, że jest mocny. Torresa próbowaliśmy sprowadzić w 2002, a Alexa w 2005. Obaj są znaczącymi graczami. El Shaarawy? Powiedział miłe rzeczy i nie robię z tego skandalu. To dobrze, że chce grać. To normalne. Teraz jest więcej środków przekazu, więc widać praktycznie każde westchnienie. Nie ma żadnego problemu".

Mauro Tassotti: "To zawsze był dla nas trudny teren, a Verona zaliczyła kilka pięknych występów. Dziś zespół trzymał rękę na pulsie i dobrze się rozgrzał. Byliśmy przekonani, że możemy rozegrać dobre zawody. Byliśmy dobrze przygotowani. Prawa strona? Ignazio i Keisuke rozumieją się doskonale. Wiele akcji zaczyna się od nich. Honda? Życie bywa dziwne. Przybył do Milanu bez wakacji i potrzebował czasu na to, aby zrozumieć naszą piłkę i abyśmy my zrozumieli jego. To samo można powiedzieć o Abate. Kiedy zespół gra dobrze, pomaga to również jednostkom".

Christian Abbiati: "Dziś ważne było to, by zdobyć trzy punkty na boisku, na którym nie wygrywaliśmy od lat. Ta wygrana pozwala nam mierzyć w górne rejony tabeli. Mieliśmy świetne wyjścia, broniliśmy dobrze jako zespół, a Stephan zaliczył fantastyczną asystę. Przed nami długa droga, ale jesteśmy na właściwej ścieżce. Pozwalamy na dużo strzałów? To prawda, ale przy trzech napastnikach jest to nieuniknione. Dziś dopuściliśmy do tego dopiero w końcówce. Nie obarczałbym jednak winą jedynie obrony. Utrudniam wybór Inzaghiemu? Futbol to mój ulubiony sport i nie widziałem nigdy piłkarza, który byłby zadowolony z siedzenia na ławce. Jestem do dyspozycji trenera i akceptuję jego decyzje. Diego Lopez to wspaniały bramkarz i zachowam spokój, jeśli w przyszłą niedzielę miałbym zasiąść na ławce. Ja ojcem naszej szatni? Nie, wszyscy nazywają mnie wujkiem. Podoba mi się to. To spora odpowiedzialność uzmysławiać innym znaczenie tych barw, które trochę się zagubiło. W tej kwestii brawa należą się również trenerowi. Czy latem mogłem odejść? Nigdy nie przeszło mi to przez myśl. Te barwy mam pod skórą i nie widzę się w innym zespole".

Stephan El Shaarawy: "To dla nas kluczowa wygrana i oby tak dalej. Zagraliśmy z wielkim duchem, jak na wielką grupę przystało. Wiedzieliśmy, że będzie ciężko, ale daliśmy z siebie wszystko i jesteśmy zadowoleni. Kiedy schodziłem, byłem trochę zły na samego siebie, bo mogłem lepiej wykorzystać niektóre okazje. Jestem jednak zadowolony z występu i z asysty przy golu Hondy. Mamy wielkie możliwości rozwoju. Prawie w każdym meczu zmieniamy piłkarzy i wszyscy pokazują, że są graczami na miarę Milanu. Moim celem jest pokazywać trenerowi, że mogę grać. Czuję zaufanie z jego strony i to mnie cieszy. Teraz czeka nas kolejny wielki mecz z Fiorentiną i musimy spisać się jak najlepiej".

Alex: "Abbiati zaliczył wspaniały mecz i miał udział w osiągnięciu tego wyniku. Każdego dnia pracowaliśmy bardzo ciężko, aby spisać się jak najlepiej, a teraz musimy od razu skupić się na kolejnym meczu, który będzie bardzo trudny. Ja czuję się bardzo dobrze. Mam tu wszystko, czego mi potrzeba do tego, by dobrze pracować i dawać z siebie to, co najlepsze".

autor: TomekW (19-10-2014)

Hellas pokonany, koncertowa gra Hondy i Abbiatiego
Na Stadio Marcantonio Bentegodi w Weronie Milan bez większych trudności ograł Hellas 3:1. Dwie bramki zdobył Keisuke Honda, a autorem pierwszego gola był Rafael Marques, który pokonał własnego bramkarza. Honorowe trafienie dla gości zanotował Nicolás López.

Obydwa zespoły ostrożnie rozpoczęły spotkanie. Jako pierwszy groźną sytuację stworzył sobie Milan. Sulley Muntari odebrał piłkę jednemu z graczy gospodarzy, zagrał ją do Fernando Torresa, a ten podał do Andrei Polego. Strzał Włocha z około 12 metrów został zablokowany, a dobitka Stephana El Shaarawy'ego była zbyt słaba. W 17' Dośrodkowanie Polego w "szesnastce" przyjął Torres, obrócił się i oddał strzał, który nieznacznie minął bramkę Rafaela. Cztery minuty później Brazylijski bramkarz Hellasu nie miał już tyle szczęścia. Dośrodkowanie Ignazio Abate wybijał Rafael Marques, ale uczynił to na tyle nieudolnie, iż piłka wpadła do jego własnej bramki. W odpowiedzi na bramkę Milanu szarżował Emil Hallfredsson. Islandczyk strzelił jednak minimalnie niecelnie. W 27' rossoneri prowadzili już 2:0. Doskonałe podanie El Shaarawy'ego technicznym uderzeniem wykończył Keisuke Honda. Ostatni kwadrans pierwszej połowy, to już popis umiejętności Christiana Abbiatiego. Kapitan Milanu trzy razy kapitalnie uchronił gości przed stratą bramki, a za czwartym razem pomógł mu w tym jeszcze Abate. W międzyczasie żółtą kartkę za faul na El Shaarawym obejrzał Alessandro Agostini. Na przerwę podopieczni Filippo Inzaghiego schodzili z dwubramkową przewagą.

Spokojnie rozpoczęła się także druga część gry. W 55' Honda zagrał na wolne pole do Torresa, a ten wypatrzył w polu karnym El Shaarawy'ego, ale lewoskrzydłowego Milanu uprzedził bramkarz gospodarzy. Za moment jednak Rafael znów był bezradny. Adil Rami zagrał prostopadłą piłkę po ziemi do Hondy, a Japończyk nie miał problemów, by zdobyć swoją szóstą bramkę w tym sezonie. Zaraz potem Honda mógł skompletować hat-tricka. Rafael obronił jednak jego strzał oraz dobitkę Torresa. Milan nie zadowolił się tym prowadzeniem i szukał kolejnego gola. W 60' piłkę po przerzucie od El Shaarawy'ego przyjął Abate, przełożył ją na lewą nogę, zwiódł obrońcę i huknął tuż obok bramki gospodarzy. Cztery minuty później na wyżyny umiejętności ponownie musiał się wspiąć Abbiati, który czubkami palców przeniósł futbolówkę nad poprzeczką po strzale Panagiotisa Tachtsidisa. Po chwili Alex zablokował uderzenie Juanito Gomeza, a trenerzy obydwu drużyn zaczęli przeprowadzać zmiany. I tak na murawie pojawili się Campanharo, Nenê i Nicolás López, którzy zastąpili odpowiednio Boško Jankovicia, Juanito Gomeza i Artur Ioniţę. Jérémy Ménez natomiast zastąpił na murawie Torresa. Dwie dogodne okazje do zdobycia bramki miał Toni, ale najpierw mistrza świata z 2006 roku powstrzymali Abbiati i Alex, a następnie Włoch nie trafił w piłkę. W 82' żółtą kartkę obejrzał Honda, a po chwili został zmieniony przez Daniele Bonerę, tak jak moment wcześniej El Shaarawy przez Giacomo Bonaventurę. W 87' López, który wprowadził sporo ożywienia w szeregach Hellasu zmniejszył rozmiary porażki. Na linii pola karnego minął Muntariego i skierował piłkę w długi róg bramki bezradnego Abbiatiego. Po kilkudziesięciu sekundach powinno być już 2:3. Agostini dośrodkował do Toniego, ten zgrał przed bramkę Milanu, a tam najszybszy był Nenê, lecz Brazylijczyk fatalnie spudłował. W doliczonym czasie gry drugą żółtą kartką ukarany został Rafael Marquez i Meksykanin musiał opuścić boisko. Dzięki trzem punktom zdobytym w Weronie, Milan plasuje się na czwartej pozycji w tabeli. Hellas jest siódmy.

autor: SineCere (19-10-2014)


Archiwum





© Copyright 2002-2014 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone