Galliani: Honda? Gra dobrze w roli trequartisty
Dzisiaj przed siedzibą Lega Serie A dziennikarze próbowali wypytać Adriano Gallianiego o sprawy związane z wczorajszym walnym zgromadzeniem akcjonariuszy Milanu, ale wiceprezes rossonerich już na wstępie odmówił komentarza i oznajmił, że będzie rozmawiał jedynie z przedstawicielami telewizji japońskiej: "Dzisiaj rozmawiamy tylko z telewizją japońską. Honda? Rozmawiałem z Zeccheronim i on zawsze dobrze grał w roli trequartisty. Jest przystosowany do gry na tej pozycji. Był jednym z tych, którzy najmniej zawinili podczas meczu z Veroną. Brocchi widzi go w tej roli i Honda może grać na tej pozycji, tak jak robił to już w reprezentacji Japonii. Mercato? Nie ma o czym mówić - to nasz piłkarz. O tym porozmawiamy w przyszłym roku, ale Hondę obowiązuje wciąż rok kontraktu z nami". Na koniec Galliani potwierdził jeszcze, że pojawi się na derbowym meczu Primavery.

autor: Camill (29-04-2016)

Turniej Narodów U-15: grali rossoneri
Reprezentacja Włoch do lat 15 brała udział w 13. edycji Turnieju Narodów. Azzurrini przegrali z Anglią i Rosją, a następnie pokonali Katar. Wyniki te sprawiły, że zajęli trzecie miejsce w grupie A i odpadli z turnieju. Okazję do reprezentowania swojego kraju mieli również czterej piłkarze Milanu: Alberto Barazzetta, Gabriele Basani, Giuseppe Iglio i Riccardo Tonin. Poniżej prezentujemy ich dorobek.

Włochy U15 - Anglia U15 2:3 [Barazzetta do 58', Basani cały mecz, Iglio cały mecz (żółta kartka), Tonin do 36']
Włochy U15 - Rosja U15 1:3 [Barazzetta od 69', Basani od 60', Iglio cały mecz, Tonin do 60']
Włochy U15 - Katar U16 3:2 [Barazzetta cały mecz, Basani cały mecz, Iglio cały mecz (żółta kartka), Tonin nie grał]

autor: TomekW (28-04-2016)

Oficjalny komunikat odnośnie Ely'ego
Milan ogłosił w oficjalnym komunikacie, że Rodrigo Ely doznał podczas wczorajszego treningu skręcenia prawego stawu skokowego. Badania wykazały naruszenie więzadeł, ale wykluczyły uszkodzenie kości. W najbliższych dniach piłkarz przejdzie kolejne testy, które pozwolą ustawić plan leczenia. Wstępne prognozy mówią o czterech tygodniach przerwy w treningach.

autor: TomekW (28-04-2016)

Po walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Milanu
Dziś w Casa Milan odbyło się doroczne walne zgromadzenie akcjonariuszy Milanu. W porządku dnia było głosowanie nad przyjęciem sprawozdań finansowych za rok 2015 oraz wybór rady nadzorczej na następnych 12 miesięcy. Potwierdziły się liczby ujawnione w ostatnich dniach przez dziennikarzy: Milan zamknął miniony rok ze stratą rzędu 89,3 mln euro. Sam klub wygenerował straty w wysokości 93,4 mln euro, które jednak zostały zmniejszone w bilansie skonsolidowanym dzięki przychodom uzyskanym przez mniejsze firmy należące do Grupy Milan.

Zgodnie z przewidywaniami mediów, podczas walnego zgromadzenia zarząd klubu otrzymał szereg niewygodnych pytań od przedstawicieli Stowarzyszenia Małych Akcjonariuszy (APA). Udziałowcy mniejszościowi pytali między innymi o wpisane do budżetu koszty utrzymania Casa Milan i San Siro, a także o plany związane z rozwojem marki i przedłużaniem wygasających kontraktów. Zwrócono również uwagę na bardzo dużą liczbę pracowników - zwłaszcza w sztabach szkoleniowych. Po zadaniu wszystkich pytań walne zgromadzenie zostało zawieszone na półtorej godziny, po czym Adriano Galliani wygłosił krótkie oświadczenie. Wiceprezes Milanu powiedział: "Klub ma plan zgodny z Finansowym Fair Play, a projekt Casa Milan jest jego częścią. Na dzień dzisiejszy klubową siedzibę odwiedziło około sześćset tysięcy gości, co przyniosło dochód rzędu 6,4 mln. Jest to wynik bardziej niż pozytywny jak na fazę początkową. Wszystkie kluby z najwyższej półki borykają się z wysokimi kosztami agentów, a prowizje dla przedstawicieli piłkarzy umieszcza się w zestawieniu płac. Klub ma plan dotyczący swoich pracowników. Jeśli chodzi o ilosć pracowników technicznych, to nie można dokonywać porównań z innymi klubami, bo każdy klub stanowi osobny przypadek. Koszty związane z San Siro wynikają z organizacji finału Ligi Mistrzów. Wszystkie kluby przeżywają okresy pozytywne i negatywne, a zarząd Milanu robi wszystko co w jego mocy, aby odwrócić negatywny trend".

Na zakończenie walnego zgromadzenia wybrano radę nadzorczą na kolejny rok. Fininvest wnioskował o to, by w zarządzie zasiedli Barbara Berlusconi, Paolo Berlusconi, Leonardo Brivio, Pasquale Cannatelli, Giancarlo Foscale, Leandro Cantamessa oraz Adriano Galliani. Stowarzyszenie Małych Akcjonariuszy Milanu zaproponowało alternatywny skład rady nadzorczej. APA chciało, by zarząd utworzyli byli piłkarze Gianni Rivera, Paolo Maldini, Clarence Seedorf, Demetrio Albertini i Zvonimir Boban, a także Pierangelo Rigattieri (bloger z portalu Milan Night), Davide Grassi (dziennikarz i historyk Milanu), Alessandro Dubini (prawnik i wnuk jednego z założycieli klubu) oraz Fabio Treves (muzyk). Ostatecznie walne zgromadzenie przyjęło wniosek Fininvestu.

autor: TomekW (28-04-2016)

Milan - Frosinone: sędziuje Massa
Davide Massa z Imperii poprowadzi niedzielny mecz 36. kolejki Serie A pomiędzy Milanem a Frosinone. Na liniach pracować będą Matteo Passeri z Gubbio i Giacomo Paganessi z Bergamo, a w okolicach bramek czuwać mają Nicola Rizzoli z Bolonii i Riccardo Pinzani z Empoli. Arbitrem technicznym będzie GianmattiaTasso z La Spezii.

36-letni Massa ma na swoim koncie 32 pierwszoligowe mecze. Dotychczas prowadził 6 spotkań z udziałem Milanu, w których rossoneri zanotowali 3 wygrane, 1 remis i 2 porażki. Frosinine natomiast przegrało oba swoje mecze sędziowane przez tego arbitra.

autor: TomekW (28-04-2016)

Fininvest dementuje
Dziś we włoskich mediach pojawiły się informacje na temat tego, że Silvio Berlusconi miał wyrazić zgodę na sprzedaż Milanu za kwotę 700 milionów euro. Nabywcą miało być chińskie konsorcjum, na temat składu którego dziennikarze podawali w ostatnich dniach sporo sprzecznych informacji. Doniesienia te zostały niedługo potem zdementowane przez rzecznika prasowego Fininvestu. Żurnaliści utrzymują jednak, że przedstawiciele holdingu prowadzą zaawansowane negocjacje z Salem Galatioto, który jest pełnomocnikiem konsorcjum zainteresowanego kupnem Milanu.

autor: TomekW (27-04-2016)

Commandos Tigre kończą działalność [aktualizacja]
Commandos Tigre poinformowali dziś, że po 41 latach grupa została rozwiązana. Ultrasi zapowiadają, że nadal będą chodzić na mecze, jednak przenoszą się na inne sektory i ich flaga nie zawita więcej na Curva Sud.

Aktualizacja [27.04.2016]

Zarząd Commandos Tigre skontaktował się z redakcjami największych włoskich portali poświęconych Milanowi i poinformował, że wczorajszy komunikat o rozwiązaniu grupy nie pochodził od osób upoważnionych do publikowania tego typu wiadomości. Ultrasi zaznaczyli, że nigdy nie używali internetu jako kanału komunikacyjnego. Na pytanie o to, czy grupa faktycznie została rozwiązana, zarząd CT odpowiedział: "Jeśli zdecydujemy się to oficjalnie ogłosić, poinformujemy was o tym. Na razie grupa nie ma nic więcej do zakomunikowania".

autor: TomekW (26-04-2016)

Verona - Milan: noty LGdS
Gol na wagę trzech punktów zdobyty w doliczonym czasie gry sprawił, że Luca Siligardi został okrzyknięty przez La Gazzetta dello Sport bohaterem wczorajszego meczu Verona - Milan. Sporo pochwał zebrał również rezerwowy Gomez. W Milanie postacią numer jeden był Gigio Donnarumma, który wielokrotnie ratował swój zespół przed utratą goli. Największa krytyka spadła na barki Kucki i Bakki, a niewiele wyżej oceniono duet środkowych obrońców i Montolivo. W zespole gospodarzy zawiódł Rebić, który słaby występ przypłacił zmianą jeszcze przed przerwą. Oto komplet not:

HELLAS VERONA 7: Gollini 5,5; Pisano 6, Moras 6, Bianchetti 6, Albertazzi 6,5; Wszołek 5,5 (J. Gomez 7), Ionita 6, Marrone 6, Siligardi 8, Rebić 5 (Romulo 6); Pazzini 6,5 (Checchin 6). Trener: Delneri 7.

MILAN 5: Donnarumma 7; Abate 5,5, Zapata 5, Romagnoli 5, De Sciglio 6 (Antonelli 5,5); Kucka 4,5, Montolivo 5, Mauri 6 (Luiz Adriano 5,5); Honda 6; Bacca 4,5, Menez 5,5. Trener: Brocchi 5.

LGdS nie jest zachwycona poziomem sędziowania. Gol Meneza powinien zostać anulowany z powodu minimalnego spalonego, a rossonerim prawdopodobnie należał się rzut karny a nie wolny za zagranie ręką Pisano. Najwięcej kontrowersji wzbudziła jedenastka dla Verony: Romagnoli dotknął wprawdzie piłki ręką, ale stało tak, bo został wyraźnie odepchnięty. Dziennikarze zaznaczają jednak, że chwilę wcześniej obrońca Milanu faulował swojego rywala. Oto noty sędziów: Di Bello 5,5; Padovan 6, Schenone 5,5; Mazzoleni 6, Abisso 6.

autor: TomekW (26-04-2016)

Po 35. kolejce Serie A
Juventus Turyn obronił tytuł Mistrza Włoch! Stało się to dzięki wygranej 2:1 z Fiorentiną, a także porażce Napoli w wyjazdowym starciu z Romą. Dzięki temu zwycięstwu rzymianie tracą już tylko dwa punkty do ekipy z Neapolu. Broni w walce o Ligę Europy nie składa Sassuolo, podopieczni Eusebio Di Francesco pokonali na wyjeździe Torino 3:1 i zbliżyli się do Milanu na zaledwie jeden punkt. Ciągle teoretyczne szanse na udział w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów mają zawodnicy Interu, czarno-niebiescy pewnie ograli na San Siro Udinese 3:1. Cenne trzy punkty w kontekście walki o utrzymanie zdobyło Carpi pokonując u siebie Empoli 1:0. Pierwszym spadkowiczem została Verona.

Komplet wyników:

Inter - Udinese 3:1
Frosinone - Palermo 0:2
Atalanta - Chievo 1:0
Bologna - Genoa 2:0
Sampdoria - Lazio 2:1
Torino - Sassuolo 1:3
Fiorentina - Juventus 1:2
Roma - Napoli 1:0
Hellas - Milan 2:1
Carpi - Empoli 1:0

Na czele klasyfikacji strzelców pozostaje Gonzalo Higuain, który ma na swoim koncie 30 bramek.

Aktualną tabelę Serie A prezentujemy tutaj.

autor: Bubu (26-04-2016)

Siedem szwów De Sciglio
Mattia De Sciglio musiał dziś opuścić boisko jeszcze w pierwszej połowie meczu z Veroną z powodu rozcięcia policzka. Jak donosi portal MilanNews, obrońcy rossonerich musiano założyć potem siedem szwów.

autor: TomekW (25-04-2016)

Komentarze po meczu z Veroną
Cristian Brocchi: "Jestem rozgoryczony tą sytuację i jest mi przykro, że atmosfera wokół Milanu jest tak negatywna. Ja również chciałbym zobaczyć na boisku znacznie większą sportową złość. W tej chwili to ja reprezentuję ten zespół i biorę na siebie pełną odpowiedzialność. Postaram się, by zespołowi przydał się charakter, jakim wyróżniałem się na boisku. Dziś drużyna zagrała słabo i nie zrobiła tego, co przygotowaliśmy. Chłopcy zinterpretowali ten mecz źle pod każdym względem i ponieśliśmy bolesną i zupełnie nam niepotrzebną porażkę, która pokazuje, jak dużo przed nami jeszcze pracy. Mieliśmy kilka okazji bramkowych, ale żeby wygrywać, zespół musi stanowić jedność, a my dziś jej nie stanowiliśmy. Strzeliliśmy gola, ale potem nagle zgasło światło i zaczęły się problemy. To dodało sił rywalom, a nam było dwa razy trudniej. W trudnym momencie posypaliśmy się, zamiast się zjednoczyć i pomagać sobie nawzajem. Musimy nad tym pracować, bo w tej chwili jest to jedno z naszych ograniczeń. Nie byliśmy w stanie prowadzić gry i tworzyć zespołu. Rozmawiałem z Gallianim: jesteśmy zawiedzeni, ale teraz musimy przyjąć ten cios, podnieść głowę i poradzić sobie z tą sytuacją".

"Co trzeba zrobić? Musimy uporządkować wiele spraw na poziomie taktycznym i również mentalnym, próbując dopilnować, żeby światło więcej nie gasło. W trudnych chwilach musimy być zwarci i stanowić drużynę. Honda? Jego występ był naprawdę pozytywny. Pokazał chęci i umiejętności. Niestety jego koledzy nie zawsze mu w tym towarzyszyli, jednak z niego jestem zadowolony, bo się nie poddawał. Zmiana Mauri - Luiz Adriano? Do końca było już niewiele czasu i chciałem dodać błysku z przodu, a Luiz jest dobry w atakowaniu głębi. Na koniec rywale pokarali nas golem z rzutu wolnego, ale myślę, że to była słuszna zmiana w tym momencie spotkania. Finał Pucharu Włoch? Nie mogę w tej chwili o nim myśleć. Muszę pracować, aby ta grupa nie miała tych spadków koncentracji, które wpędzają ją w tarapaty. Chłopcy oferują swoją dyspozycyjność, ale słowa są unoszone przez wiatr. To jednak ja reprezentuję ten zespół, więc to mnie należy krytykować. Czy brakuje nam szczęścia? Wyznaję zasadę, że szczęściu trzeba dopomóc. Gospodarze walczyli dziś do końca i dzięki temu zakończyli mecz takim rzutem wolnym. Narzekanie na brak szczęścia nie ma sensu. Szóste miejsce? Nadal jest nasze i musimy bronić go do samego końca. To może być dla nas dodatkowy bodziec do odwrócenia negatywnego trendu"
.

José Mauri: "Starałem się przyśpieszać grę tak, jak chciał tego trener. Nie było łatwo, bo boisko było strasznie suche. Gospodarze grali długimi przerzutami, które są kluczem do ich gry. Zakładanie tej koszulki to wielka odpowiedzialność, więc musimy zmienić naszą mentalność. Wykonana przez nas praca nie wystarczyła. Musimy dawać z siebie wszystko. Jesteśmy świadomi tego, co możemy zrobić, ale nie potrafimy wykonać tego kroku. Nie brakuje nam graczy o wielkiej osobowości. Musimy pracować nad swoimi błędami. Kibice słusznie są zawiedzeni, bo porażka z Veroną nie jest szczytem marzeń. Mamy nadzieję, że w niedzielę pokażemy kibicom, iż jesteśmy obecni".

autor: TomekW (25-04-2016)

Werona znów fatalna
W poniedziałkowym meczu 35. kolejki Milan przegrał 1:2 z Veroną na Marc'Antonio Bentegodi, gdzie w przeszłości dwukrotnie stracił tytuł mistrzowski w wyniku porażek z rąk Hellasu. Rossoneri objęli prowadzenie w 21' po trafieniu Jeremy'ego Meneza, ale gospodarze potrafili odwrócić losy meczu. W 72' z rzutu karnego wyrównał Giampaolo Pazzini, a gola na wagę trzech punktów zdobył w 95' Luca Siligardi.

Po rozczarowującym remisie z Carpi Cristian Brocchi dokonał sześciu zmian w wyjściowej jedenastce, ale jego zespół zdołał spisać się jeszcze gorzej w meczu z będącą już jedną nogą w Serie B Veroną. Spotkanie zaczęło się od niecelnej próby Riccardo Montolivo, ale niedługo potem miejscowi dali rossonerim wyraźny sygnał, że nawet jeśli mają spaść z ligi, to tanio skóry nie sprzedadzą. W 8' bramce Milanu zagroził Pazzini, ale na jego drodze stanął dobrze dysponowany Gianluigi Donnarumma. Po chwili w jednym ze starć urazu policzka doznał Mattia De Sciglio: obrońca Milanu krwawił obficie i spędził kilka dobrych minut poza linią boczną, gdzie lekarze próbowali zamknąć ranę. Gospodarze tymczasem kolekcjonowali rzuty rożne, z których jednak nie wynikło większe zagrożenie dla czerwono-czarnych. W 21' Milan objął prowadzenie po swej pierwszej w tym meczu akcji godnej uwagi. Keisuke Honda uderzył zza pola karnego, Pierluigi Gollini odbił piłkę przed siebie, a startujący z minimalnego spalonego Menez otworzył wynik strzałem od słupka. W 29' Francuz miał okazję na podwyższenie, jednak tym razem górą był bramkarz Hellasu. W 34' Brocchi musiał dokonać pierwszej zmiany, gdy okazało się, że De Sciglio nadal krwawi. Miejsce młodego obrońcy zajął Luca Antonelli. Minutę później Milan omal nie zapłacił drogo za błąd Cristiana Zapaty, jednak Donnarumma zdołał powstrzymać Pazziniego. W 38' zmiany dokonał również Luigi Delneri, który wpuścił Romulo za przechodzącego obok meczu Ante Rebicia. Trener Verony nakazał swoim graczom przejść na 4-3-3. W 42' Eros Pisano stracił piłkę na rzecz Antonellego, który natychmiast zacentrował w pole karne, gdzie Michelangelo Albertazzi uprzedził próbującego zamknąć akcję Meneza. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.

Druga połowa rozpoczęła się od żółtej kartki dla Albertazziego za faul na Ignazio Abate. Minutę później prawy obrońca Milanu wybił piłkę na róg, przerywając tym samym groźną kontrę Siligardiego. W 56' Pisano zatrzymał ręką dośrodkowanie Antonellego, a Marco Di Bello uznał, że zagranie miało miejsce poza polem karnym i podyktował rzut wolny. Do piłki podszedł Menez i posłał ją ponad poprzeczką. W 58' w "szesnastce" Verony przedzierał się Carlos Bakka, który zdecydował się zakończyć akcję popularną raboną, co ułatwiło interwencję Golliniemu i wywołało gniewne reakcje zarówno u lepiej ustawionych kolegów, jak i u kibiców. W 61' Delneri wpuścił Juanito Gomeza za Pawła Wszołka. Kilka minut później nowo wprowadzony Argentyńczyk został sfaulowany przez Zapatę i Kolumbijczyk został ukarany żółtą kartką. W 68' Milan powinien podwyższyć. Bacca wpadł z prawej strony w pole karne i kropnął na bramkę, a Gollini odbił piłkę wprost pod nogi nadbiegającego Meneza, którego dobitkę wybił z linii bramkowej Pisano. W 70' sędzia podyktował rzut karny dla Verony za zagranie ręką Alessio Romagnolego. Rossoneri protestowali zawzięcie, próbując przekonać sędziego, że młody obrońca był faulowany, jednak arbiter nie chciał ich słuchać, a spokój zaprowadził żółtą kartką dla José Mauriego. Po dwóch minutach przepychanek do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Pazzini i pokonał Donnarummę strzałem w prawą stronę. Wyrównujący gol sprawił, że Verona złapała wiatr w żagle. Już po chwili bramkarz Milanu musiał wybronić dwa kolejne strzały Pazziniego, a poprawkę Gomeza zablokowali obrońcy. W 77' popularny Pazzo opuścił boisko z powodu urazu, a za niego wszedł Luca Checchin. Brocchi odpowiedział zdjęciem poddenerwowanego Mauriego i wpuszczeniem Luiza Adriano. W końcówce meczu nie mający nic do stracenia gospodarze postawili wszystko na jedną kartę i poszli na wymianę ciosów z Milanem. Akcje przenosiły się z jednej strony boiska na drugą: najpierw Honda zablokował strzał Siligardiego, a po chwili nieznacznie chybił Bacca. W 86' Menez dośrodkował z lewej strony, a Luiz Adriano próbował wbić piłkę wślizgiem do pustej bramki tuż przy słupku, ale spóźnił się minimalnie. Verona odpowiedziała groźnymi próbami Romulo i Gomeza, ale w obu przypadkach znakomicie interweniował Donnarumma. Romulo próbował jeszcze raz w 93', ale znów górą był młody bramkarz Milanu. Gigio nie mógł jednak poradzić nic na uderzenie Siligardiego z rzutu wolnego już po upłynięciu doliczonych czterech minut. Gracz Hellasu uderzył nie do obrony, a piłka po odbiciu się od poprzeczki dała gospodarzom nieoczekiwane, ale w pełni zasłużone zwycięstwo. Na trzy kolejki przed końcem sezonu Milan ma już tylko jeden punkt przewagi nad goniącym go Sassuolo. Verona zaś przedłużyła marzenia o utrzymaniu w lidze jedynie o dwie godziny, bo wieczorna wygrana Carpi przypieczętowała los drużyny z miasta Romea i Julii. Szczegóły tutaj.

autor: TomekW (25-04-2016)

Verona - Milan: oficjalne składy
Poznaliśmy oficjalne zestawienia Verony i Milanu na dzisiejszy mecz 35. kolejki Serie A. W ekipie rossonerich nie ma żadnych zaskoczeń: dziennikarze przewidzieli bezbłędnie jedenastkę desygnowaną przez Brocchiego. Tymczasem Delneri nie zdecydował się na wystawienie Gomeza, zamiast którego zagra Siligardi. Poniżej prezentujemy wyjściowe składy obu zespołów.

HELLAS VERONA: Gollini; Pisano, Bianchetti, Moras, Albertazzi; Wszołek, Marrone, Ionita, Siligardi, Rebić; Pazzini.
Ławka: Coppola, Marcone, Gilberto, Samir, Checchin, Emanuelson, Furman, Greco, Romulo, Janković, Juanito Gomez.

MILAN: Donnarumma; Abate, Zapata, Romagnoli, De Sciglio; Kucka, Montolivo, Mauri; Honda; Bacca, Menez.
Ławka: Abbiati, Lopez, Antonelli, Calabria, De Santis, Mexes, Ely, Locatelli, Poli, Boateng, Luiz Adriano, Vido.

autor: TomekW (25-04-2016)

Przed meczem z Veroną
Dziś o godzinie 17:00 Milan zagra z Veroną w wyjazdowym meczu 35. kolejki Serie A. Gospodarze są już jedną nogą w Serie B: starta punktów w dzisiejszym spotkaniu będzie równoznaczna ze spadkiem, ale nawet ewentualne zwycięstwo może nie wystarczyć do przedłużenia nadziei o utrzymaniu, jeśli wieczorem Carpi ogra Empoli. Tymczasem rossoneri muszą po raz kolejny odeprzeć pościg Sassuolo, które wczoraj pokonało Torino i zbliżyło się do Milanu na dystans zaledwie jednego punktu. W grudniu na San Siro padł remis 1:1 po golach Bakki i Toniego.

Luigi Delneri nie będzie dziś mógł skorzystać z usług zawieszonych Souprayena i Vivianiego oraz kontuzjowanych Faresa, Helandera i Toniego. Walkę z czasem wygrał natomiast rekonwalescent Ionita. W bramce gospodarzy stanie młody Gollini. Przed nim spodziewany jest duet Bianchetti - Moras wspierany po bokach przez Pisano i Albertazziego. W środku pola nie powinno zabraknąć Marrone, a obok niego zobaczymy wspomnianego Ionitę lub Greco. Linię pomocy uzupełnią ustawieni szeroko Wszołek i Rebić, podczas gdy w ataku wybiegną Gomez i Pazzini.

Cristian Brocchi nie mógł zabrać do Werony pauzujących za kartki Alexa i Balotellego, a także kontuzjowanych Bonaventury, Bertolacciego i Nianga. Bramki rossonerich bronić będzie Donnarumma. Pod nieobecność Alexa partnerem Romagnolego w obronie będzie prawdopodobnie Zapata. Na prawej stronie defensywy nie powinno zabraknąć Abate, podczas gdy o miejsce na drugim boku walczą De Sciglio z Antonellim. Przed linią obrony pracować ma Montolivo. Obok niego operować będą Kucka i debiutujący w wyjściowym składzie Mauri. Atak utworzą Bacca i Menez, za plecami których ustawiony będzie Honda.

Bezpośrednią transmisję telewizyjną ze spotkania przeprowadzi stacja Eleven Sport od godziny 17:00. Wszystkich kibiców zapraszamy na nasz kanał IRC #milan.pl, gdzie wspólnie z innymi fanami Milanu można będzie śledzić i komentować przebieg spotkania. Zachęcamy także do zapoznania się z historią potyczek rossonerich z Veroną. Przypominamy również o naszej interaktywnej zabawie Typer, w której można zgadywać wynik dzisiejszego spotkania oraz nazwiska ewentualnych strzelców.

HELLAS VERONA - MILAN (25 kwietnia 2016, godz. 17:00, Marc'Antonio Bertegodi w Weronie)
Bilans meczów Serie A rozegranych w Weronie: 8-8-9, bramki: 34-37.
Przewidywane składy:
Verona: Gollini; Pisano, Bianchetti, Moras, Albertazzi; Wszołek, Marrone, Ionita, Rebić; J. Gomez, Pazzini.
Milan: Donnarumma; Abate, Zapata, Romagnoli, De Sciglio; Kucka, Montolivo, Mauri; Honda; Bacca, Menez.
Ławki:
Verona: Coppola, Marcone, Gilberto, Samir, Romulo, Furman, Checchin, Greco, Emanuelson, Siligardi, Janković.
Milan: Abbiati, Lopez, Antonelli, Calabria, De Santis, Ely, Mexes, Poli, Locatelli, Boateng, Vido, Luiz Adriano.
Trenerzy:
Verona: Luigi Delneri.
Milan: Cristian Brocchi.
Niedostępni:
Verona: Fares, Helander, Toni.
Milan: Bertolacci, Bonaventura, Niang.
Zawieszeni:
Verona: Souprayen, Viviani.
Milan: Alex, Balotelli.
Zagrożeni zawieszeniem:
Verona: Moras.
Milan: nikt.
Byli gracze:
Verona: Albertazzi, Coppola, Emanuelson, Pazzini.
Milan: nikt.
Sędziuje: Marco Di Bello z Brindisi.
Transmisja TV: Eleven Sports, godz. 17:00.

autor: TomekW (25-04-2016)

Konferencja Brocchiego przed meczem z Veroną
Cristian Brocchi odpowiadał dziś na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej w Milanello. Trener Milanu powiedział między innymi: "Problemy z otwarciem wyniku przeciwko zespołom murującym bramkę? Jest to coś, nad czym pracujemy na poziomie mentalnym. Musimy zaczynać mecze agresywnie, aby w ten sposób wysłać sygnał rywalom, a także kibicom, którzy nas oglądają. To jeden z naszych celów. Drużyna potrzebuje wiary i pewności. W ostatnich dniach mieliśmy mało czasu na pracę, ale zajęliśmy się również tym aspektem. Podejście do meczu? Z pewnością jest to coś, nad czym musimy popracować. Zespół potrzebuje pewności i pozytywności. Musi też zrozumieć, że wszystko to, co jest potrzebne do właściwego podchodzenia do meczów, musi wyjść z naszego wnętrza. Każdy gracz musi mieć zapalony płomyk i chcieć odgrywać pierwszoplanową rolę. Myślę, że oni mają zapalone płomyki, ale nie są w stanie zbliżyć ich do płomyków kolegów. Mam nadzieję, że w końcu te płomyki zjednoczą się i staną się jednym wielkim płomieniem".

"Mała ilość okazji bramkowych w meczu z Carpi świadczy negatywnie o jakości? Jestem zdania, że również słabsze zespoły są w stanie uderzać częściej na bramkę, gdy lepiej znają myśl szkoleniową swojego trenera. Mówiłem o tym już wielokrotnie: piłkarze, którzy są w naszej kadrze, mogą spisywać się znacznie lepiej. Jako ich trener muszę dać im coś, co uwypukli ich umiejętności. Policzyłem i wyszło mi, że przepracowaliśmy razem na boisku 13 godzin. Bylibyśmy zarozumiali, gdybyśmy zakładali, że pracowaliśmy już optymalnie pod każdym względem. Na razie najwięcej pracowaliśmy nad tym, by uzmysłowić naszym graczom, że musimy jak najdłużej utrzymywać się przy piłce. Potem będziemy pracować nad szczegółami. Obiektywnie mówiąc, coś już pod względem posiadania piłki było widać, nawet jeśli na razie było to sterylne. Ale nie zrobisz kolejnego kroku, jeśli nie będziesz świadomy tego, że możesz kontrolować przebieg meczu. To część projektu i jestem zadowolony z tego wstępnego kroku".

"Cel do osiągnięcia jutro? Przez te półtorej godziny, jakie mieliśmy do dyspozycji po meczu z Carpi, skupialiśmy się na wykańczaniu akcji. Wyjaśniałem piłkarzom, czego wymagam i jak wymagam. To był mój priorytet podczas tych treningów. Jeśli jutro zdołają zrobić wszystko, o co prosiłem, to znaczy, że są fenomenalni, bo potrzeba bardzo dużo pracy, aby wpoić koncepcje. Chłopcy są pełni chęci i myślę, że jutro dadzą mi trochę więcej. Czy zespół myśli już o finale Coppa Italia? Nie sądzę. Skupiają się na najbliższym meczu. Nie jest im dane przeżywanie dłuższych okresów spokoju, bo upadają za każdym razem, kiedy próbują czegoś dokonać. Teraz musimy odwrócić ten trend i pracować razem nad tym, by to się zmieniło. Nie możemy jeszcze myśleć o finale Pucharu Włoch. On będzie kulminacją pracy rozpoczętej kilkanaście dni temu. Zrównoważone reakcje na ławce? Prawdopodobnie będę się złościł, kiedy zespół przyswoi już dobrze wszystkie założenia, a ktoś będzie robił po swojemu. Na razie jest to niemożliwe, bo pracowaliśmy razem dopiero 13 godzin. Pracujemy nad tym, aby to przyśpieszyć i jestem dobrej myśli".

"Czy ustawienie z trequartistą jest naszym problemem? Jedynymi, którzy nie mogą przetrawić tej zmiany ustawienia, są ci, których nie ma w szatni i to mnie zaskakuje. To piłkarze powinni powiedzieć mi, że się w nim nie odnajdują, a tymczasem oni są bardzo zadowoleni. Są pełni wiary i chętni do nauki. Nikt z nich nie zgłaszał mi takiego problemu. Żyjemy w świecie, w którym każdy może wyrazić swoje zdanie. W mojej koncepcji trequartista musi stanowić spoiwo dla formacji pomocy, a piłkarzy na tę pozycję oceniam pod kątem ich charakterystyk. Tak jak w szachach: na podstawie charakterystyk wybierasz, kto ma grać. Na zewnątrz może się to wydawać dziwne, ale taki jest mój sposób myślenia. Czy zmiana sposobu przygotowań może powodować kontuzje? Statystyki pokazują, że może mieć to wpływ. Na szczęście mieliśmy tylko drobne urazy. Nie przewróciliśmy do góry nogami treningu atletycznego, choć dodaliśmy swoje ćwiczenia. Robimy co najmniej połowę tego, co robiłem w ostatnich latach".

"Skład? Są absencje, ale chcę zobaczyć, kto może dać mi określone rzeczy pod względem ducha i determinacji. Bonaventura? W środę przejdzie badania kontrolne i zobaczymy. Kto zamiast niego? Wszystko zależy od charakterystyk trzech pomocników. Będą momenty, w których będę wolał na tej pozycji Hondę oraz takie, w której będę wolał Boatenga. Bacca? Ważne było to, co powiedzieliśmy sobie w szatni. To była jedna z najbardziej emocjonujących scen, jaką przeżyłem jako trener. Takie coś wzmacnia grupę. Tak samo jak od innych, oczekuję od niego dumnej reakcji. Chcę zobaczyć drużynę, która pomaga sobie wzajemnie w trudnych chwilach. Menez? Moim zdaniem - i nie mówię o Jeremym, lecz ogólnie o piłkarskich solistach - jest inaczej, kiedy masz mocną grupę i grupa ta automatycznie ciągnie za sobą tych, którym jest trochę trudniej. Widzę Meneza wewnątrz grupy: śmieje się, żartuje, rozmawia i jest pozytywnie nastawiony. Mam nadzieję, że zdoła robić to, czego od niego wymagam. Jeśli tak będzie, to jego kolegom będzie łatwiej, bo umiejętności Jeremy'ego nie podlegają dyskusji".

"Więcej szans dla młodych? Nasz projekt polega na pracy od podstaw i ma na celu sprawienie, by chłopcy byli gotowi do gry w pierwszej drużynie. Pracujemy nad tym, aby projekt dotarł jak najwyżej. Jeśli będę miał szczęście i brawurę, by tu pozostać, to projekt będzie kontynuowany w znaczący sposób również w pierwszym zespole. Jeśli przybędzie nowy trener z innymi ideami, to wiadomo, że projekt może zostać przyblokowany. Nie wydaje mi się rzeczą słuszną myślenie o tym, by w tej końcówce sezonu rozdawać chłopcom prezenty w postaci debiutów. Jeśli ktoś zagra, to znaczy, że na to naprawdę zasługiwał. Wygrana Primavery? To sygnał dla wszystkich negatywnie nastawionych kibiców. Proces tworzenia tego zespołu był bardzo długi i skomplikowany. Teraz Primavera czerpie korzyści z wykonanej pracy. Oglądałem ich wczoraj w telewizji i sprawiło mi to ogromną radość. Jestem bardzo szczęśliwy i gratuluję chłopcom i trenerowi Navie"
.

autor: TomekW (24-04-2016)


Archiwum





© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone