Okiem statystyka

Po przerwie na reprezentacje Milan powrócił na ligowe boisko, zdobywając od razu komplet punktów. Piłkarze ACM 10. raz w historii pokonali Hellas na jej terenie. Niedzielna wygrana jest dla Milanu 2000. zwycięstwem we wszystkich oficjalnych spotkaniach w historii. Rossoneri uczcili tym samym rozegranie 1000. meczu w lidze od momentu przejęcia władzy przez Silvio Berlusconiego. Trafienie Hondy na 2:0 było 100. golem Milanu przeciwko Veronie w dotychczasowych meczach obu drużyn. Sulley Muntari wystąpił po raz 60. w ligowym meczu w barwach Milanu, natomiast dla Daniele Bonery, który pojawił się na boisku w drugiej połowie, był to 140. występ w lidze w naszych barwach.


autor: łachu (21-10-2014)

Muntari: Wygrana w Weronie może być punktem zwrotnym
Tuż po zakończeniu dzisiejszego treningu Sulley Muntari stanął przed kamerami Milan Channel. Ghańczyk powiedział: "Wygrana w Weronie może być punktem zwrotnym naszego sezonu. Pracowaliśmy bardzo dużo podczas przerwy na reprezentacje. Cieszymy się z występu i ze zwycięstwa. Werona to trudny terem, ale najważniejsze jest to, że wygraliśmy. Torres? Jest dla nas ważnym graczem, umie się dobrze poruszać na boisku. Cieszymy się, że jest z nami. Essien? Spisał się dobrze i to właśnie jest siła naszej grupy. Również ci, którzy weszli po przerwie, spisali się należycie. Musimy zachować pokorę, aby osiągać dobre wyniki. Obrona? Ważne jest to, abyśmy wychodzili na boisko i dawali z siebie wszystko. Jeśli tak będziemy robić, to wszystkie formacje będą się dobrze sprawdzać. Chcemy podążać tą drogą. Abbiati? Dla mnie jest symbolem, który pomaga zarówno na boisku, jak i poza nim. Nie mówi zbyt wiele, ale prezentuje świetną postawę. Nie ma wielu takich jak on. Kiedy z nim rozmawiam, nabieram energii. Inzaghi? Bardzo nam pomaga i nas napędza. Spisujemy się tak dobrze również dzięki niemu. Trzecie miejsce? Stawiamy na to, by wygrać każdy mecz. Do końca sezonu jeszcze daleko. Mecz z Fiorentiną będzie trudny, ale chcemy go wygrać".

autor: TomekW (21-10-2014)

Podsumowanie 7. kolejki Serie A
Za nami 7. kolejka Seria A. Pierwsze dwa mecze tej kolejki zostały rozegrane w sobotę, a zagrały w nich drużyny biorące udział w tegorocznej Lidze Mistrzów. Najpierw Roma wysoko pokonała na własnym boisku Chievo 3:0, a wieczorem Juventus nie dał rady pokonać zespolu Sassuolo i stracił pierwsze punkty w sezonie remisując 1:1. Niedziela zaczęła się od szlagierowej potyczki pomiędzy Fiorentiną a Lazio i to goście cieszyli się z trzech punktów po wygranej 2:0. Warte odnotowania jest zwycięstwo Torino nad Udinese 1:0 oraz wygrana Milanu na wyjeździe z Hellas Verona 3:1. Kolejną porażkę zanotowała ekipa z Parmy, a ich katem okazał się Richmond Boakye z Atalanty, który strzelił bramkę w ostatniej minucie. Tego samego dnia wieczorem Inter zremisował 2:2 z Napoli. W poniedziałek na zakończenie siódmej kolejki, Genoa zagrała z drużyną Empoli, a spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Poniżej komplet wyników siódmej kolejki:

Sassuolo - Juventus 1:1
Roma - Chievo 3:0
Inter - Napoli 2:2
Cagliari - Sampdoria 2:2
Torino - Udinese 1:0
Hellas - Milan 1:3
Atalanta - Parma 1:0
Palermo - Cesena 2:1
Fiorentina - Lazio 0:2
Genoa - Empoli 1:1

W klasyfikacji najlepszych strzelców na pierwszym miejscu z sześcioma trafieniami na koncie znajduję się aż trzech piłkarzy: Keisuke Honda (Milan), Carlos Tevez (Juventus) oraz Jose Callejon (Napoli).

Aktualną tabelę Serie A prezentujemy tutaj

autor: Binki (21-10-2014)

U-17: remis z Islandią, gol Cutrone
Reprezentacja Włoch do lat 17 zajęła pierwsze miejsce w grupie 3 fazy eliminacyjnej do młodzieżowych mistrzostw Europy. Po pewnych wygranych z Armenią i Mołdawią azzurrini zremisowali dziś 1:1 z Islandią. Gola dla ekipy Bruno Tedino strzelił napastnik Milanu Patrick Cutrone, który zakończył turniej kwalifikacyjny z sześcioma trafieniami na koncie. W wyjściowym składzie włoskiej drużyny było aż sześciu milanistów: Donnarumma, Malberti, Iudica, Llamas, Locatelli i Cutrone. Wszyscy poza zmienionym w 63' Malbertim zaliczyli pełne 80 minut. Locatelli asystował przy golu.

autor: TomekW (20-10-2014)

Galliani: El Shaarawy jest jednym z naszych najcenniejszych klejnotów
Adriano Galliani rozmawiał dziś z dziennikarzami zgromadzonymi przed siedzibą Lega Serie A. Wiceprezes Milanu zaczął od opisania nastrojów panujących w klubie po wczorajszym sukcesie w Weronie: "Jesteśmy zadowoleni ze zwycięstwa. Dziś rano rozmawiałem o tym również z Inzaghim. Dzwoniliśmy do siebie kilka razy. Z niego też jesteśmy zadowoleni. Ale od razu można było wyczuć zmianę: już przy pierwszym meczu przeciwko Lazio panowała inna atmosfera i myślę, że wszyscy to zrozumieli, od kibiców zaczynając. Towarzyszyła nam bardzo dobra aura. Czy Berlusconi też jest zadowolony? Absolutnie tak! Jest zadowolony z gry i całej reszty, Jego bliskość jest kluczowa, przybywa do Milanello co piątek. Wczoraj dzwonił do Pippo na 10 minut przed meczem, by życzyć mu powodzenia. Bliskość prezydenta jest w tym okresie jednym z kluczowych aspektów dla Milanu. Jest wielka spójność pomiędzy nami wszystkimi. Prezydent popiera nasz system gry. To prawda, że scudetto zwykle zdobywa ten, kto traci najmniej goli, ale z drugiej strony zdobywanie wielu bramek to świetna zabawa".

Potem Galliani mówił o Hondzie, Torresie i El Shaarawym: "Honda? Zawsze był znaczącym graczem. Przybył w styczniu, więc nie brał udziału w przygotowaniach, a do tego musiał przystosować się do nowego kraju. Nawet wielki Platini potrzebował we Włoszech trochę czasu na pokazanie, na co go stać. Nie chodzi tu o porównywanie Hondy do Platiniego: po prostu zdarza się, że cudzoziemcy potrzebują czasu na aklimatyzację. Keisuke rozgrywa fantastyczny sezon. Strzelił sześć goli bez rzutów karnych, a do tego trafił też w Trofeo TIM i w sparingu z Valencią. To też były prawdziwe mecze. Zalicza imponującą serię trafień. Czy tak samo będzie z Torresem? Nie chcę robić porównań, ale dopiero co nas przybył, więc dajcie mu czas na aklimatyzację. Co było punktem zwrotnym dla Hondy? System gry. Jest lewonożny, a gra na prawej stronie. Pippo potrafił ustawić go w odpowiedni sposób na pozycji, na której wcześniej nigdy nie grał. A teraz robi to znakomicie. El Shaarawy? Już go odzyskaliśmy. Moim zdaniem jest idealny, bo - podobnie jak Honda - umie grać w obu fazach. Jest jednym z naszych najcenniejszych klejnotów, a także absolutnie podstawowym graczem i on to wie. Teraz czuje się już dobrze fizycznie i nie powiedział niczego dziwnego. Po meczu złościł się sam na siebie".

Na koniec dziennikarze pytali również o styczniowe mercato. Galliani odparł: "Dobrze wiem, gdzie musimy się wzmocnić, ale wam tego nie powiem. Suso w styczniu? Nie mam zamiaru rozmawiać o mercato. Suso kończy się kontrakt i przekonamy się, czy będzie chciał zmienić klub, czy może jednak zostać tam, gdzie jest obecnie. Khedira? Byłby odpowiedni, ale zarabia bardzo dużo. To znaczący gracz, ale nie wiadomo, czy przedłuży kontrakt z Realem. A nawet jeśli mnie przedłuży, to oczekuje bardzo wysokiej pensji. Sprzedaże? Oferujemy piłkarzom możliwość odejścia do innego klubu, ale jeśli się nie godzą, to nie możemy na to nic poradzić. W tej chwili jest nas 26 plus Montolivo i Mastour. Mamy o jednego lub dwóch piłkarzy za dużo i nikt nie jest odsunięty od kadry".

autor: TomekW (20-10-2014)

Verona - Milan: noty LGdS
Nie mogło być inaczej: Keisuke Honda został wybrany przez dziennikarzy La Gazzetta dello Sport najlepszym graczem wczorajszego meczu Verona - Milan. Japończyk nie okazał żadnych emocji pod bramką: strzelił dwa gole i został współliderem klasyfikacji najlepszych strzelców ligi. Wyróżniono również Abbiatiego, Abate i El Shaarawy'ego. Najniższą notę wśród rossonerich otrzymał Torres, który wprawdzie wypracował miejsce dla Hondy przy jego pierwszym golu, jednak w innych sytuacjach był zbyt wolny i miał za dużo strat. W ekipie gospodarzy palmę pierwszeństwa przyznano autorowi honorowego gola - Nico Lopezowi, po którego wejściu okazje dla Hellas przestały ograniczać się do strzałów z dystansu. Największa krytyka spadła na barki trzech obrońców: Marqueza (czerwona kartka), Marquesa (gol samobójczy) i Agostiniego ("wyszedł mu tylko faul na żółtą kartkę"). Oto komplet not:

HELLAS 5: Rafael 5,5; Moras 6, Marquez 4,5, Marques 4,5, Agostini 4,5; Ionita 6 (N. Lopez 6,5), Tachtsidis 5,5, Hallfredsson 6; Gomez 6 (Nené 5,5), Toni 5,5, Janković 5 (Campanharo 6). Trener: Mandorlini 5,5.

MILAN 7: Abbiati 7; Abate 7, Alex 6,5, Rami 6, De Sciglio 6; Poli 6, Essien 5,5, Muntari 6,5; Honda 7,5 (Bonera b.o.), Torres 5 (Menez 6), El Shaarawy 7 (Bonaventura 6). Trener: Inzaghi 7.

Nie było większych zastrzeżeń do pracy sędziów. Obeszło się bez kontrowersji w polu karnym, więc największe znaki zapytania dziennikarze stawiają przy żółtych kartkach: czy Marquez na pewno zasłużył na pierwsze napomnienie i czy Tachtsidis nie zasłużył na czerwień za faul od tyłu na Bonaventurze? Oto oceny arbitrów: Valeri 6; Giallatini 6, Marrazzo 6; Tagliavento 6, Merchiori 6.

autor: TomekW (20-10-2014)

Komentarze po meczu z Veroną
Filippo Inzaghi: "Jestem bardzo szczęśliwy, bo przez ten tydzień podkreślałem znaczenie dobrego początku i dziś przez pierwsze dwadzieścia minut naciskaliśmy wysoko. Myślę, że to był nasz najlepszy mecz w tym sezonie ligowym i jestem dobrej myśli, bo widzę, że zespół wciąż dojrzewa. Essien? Pogratulowałem mu występu. Nie miałem wątpliwości, kim zastąpić De Jonga. Michael jest wspaniałym profesjonalistą i zagrał dobre zawody. Abbiati? Miał za sobą dobry okres i uznałem, że zasługiwał na grę. Rozegrał wielki mecz. Znam go od dawna i spałem spokojnie, choć Diego Lopez jeszcze nie czuł się dobrze. Honda? Zalicza wspaniałe mecze, rzadko kiedy myli się pod bramką, jest altruistą i on również zasługuje na wszystkie pochwały, jakie otrzymuje. Mówiłem o nim w sierpniu, teraz bardzo łatwo go chwalić. Po prostu ustawiłem go na idealnej dla niego pozycji i podobnie zrobiłem z El Shaarawym. Stephan to bardzo ważny piłkarz i wszyscy wiedzą, jaką darzę go estymą. Cieszyłbym się, gdyby strzelił też gola, ale wydaje mi się, że zatrzymał go na inną okazję. Spisał się świetnie, a przy takiej grze bramki nie mają znaczenia. Torres? Wykonał dziś fantastyczną pracę. Odnieśliśmy piękne zwycięstwo, ale już myślę o Fiorentinie: to będzie ciężki mecz. Tracone gole? Wiemy, że musimy się poprawić i krok po kroku to zrobimy. W Parmie straciliśmy cztery szczególne bramki, potem dostaliśmy dwa gole po stałych fragmentach z Empoli, a w Cesenie strzeliliśmy sobie sami... Wielkim powodem do satysfakcji jest natomiast fakt, że mamy najlepszy atak w lidze. Ćwiczymy określone zagrania w Milanello i cieszę się, że dziś przyniosły one gole. Jest to powód do zadowolenia dla trenera. Wyszły nam trenowane gole i to pomoże drużynie zobaczyć, że dobrze pracujemy".

Adriano Galliani: "To wygrana, która daje pozytywne sygnały z wieloma świetnymi czynnikami. Zabieram sobie występ Abbiatiego, Essiena w roli rozgrywającego, 6 goli Hondy, a także postawę El Shaarawy'ego i Torresa. O Torresie rozmawiałem przed chwilą z Pippo i powiedział mi, że zawsze wykonuje właściwe ruchy. Asysta Ramiego, który spisał się dobrze w parze z Alexem... Wiele, bardzo wiele pozytywów. Zeszłoroczny mecz w Weronie? Nie, rozmawiajmy o teraźniejszości. Mamy 14 punktów, to daje dobrą średnią. Wydaje mi się, że mamy dobry zespół, który może się dobrze spisać. Jest trochę żalu z powodu zgubionych punktów, ale i tak jest dobrze. Alex? Jest niezwykły, to prawdziwa skała. Było jednak łatwo dostrzec, że jest mocny. Torresa próbowaliśmy sprowadzić w 2002, a Alexa w 2005. Obaj są znaczącymi graczami. El Shaarawy? Powiedział miłe rzeczy i nie robię z tego skandalu. To dobrze, że chce grać. To normalne. Teraz jest więcej środków przekazu, więc widać praktycznie każde westchnienie. Nie ma żadnego problemu".

Mauro Tassotti: "To zawsze był dla nas trudny teren, a Verona zaliczyła kilka pięknych występów. Dziś zespół trzymał rękę na pulsie i dobrze się rozgrzał. Byliśmy przekonani, że możemy rozegrać dobre zawody. Byliśmy dobrze przygotowani. Prawa strona? Ignazio i Keisuke rozumieją się doskonale. Wiele akcji zaczyna się od nich. Honda? Życie bywa dziwne. Przybył do Milanu bez wakacji i potrzebował czasu na to, aby zrozumieć naszą piłkę i abyśmy my zrozumieli jego. To samo można powiedzieć o Abate. Kiedy zespół gra dobrze, pomaga to również jednostkom".

Christian Abbiati: "Dziś ważne było to, by zdobyć trzy punkty na boisku, na którym nie wygrywaliśmy od lat. Ta wygrana pozwala nam mierzyć w górne rejony tabeli. Mieliśmy świetne wyjścia, broniliśmy dobrze jako zespół, a Stephan zaliczył fantastyczną asystę. Przed nami długa droga, ale jesteśmy na właściwej ścieżce. Pozwalamy na dużo strzałów? To prawda, ale przy trzech napastnikach jest to nieuniknione. Dziś dopuściliśmy do tego dopiero w końcówce. Nie obarczałbym jednak winą jedynie obrony. Utrudniam wybór Inzaghiemu? Futbol to mój ulubiony sport i nie widziałem nigdy piłkarza, który byłby zadowolony z siedzenia na ławce. Jestem do dyspozycji trenera i akceptuję jego decyzje. Diego Lopez to wspaniały bramkarz i zachowam spokój, jeśli w przyszłą niedzielę miałbym zasiąść na ławce. Ja ojcem naszej szatni? Nie, wszyscy nazywają mnie wujkiem. Podoba mi się to. To spora odpowiedzialność uzmysławiać innym znaczenie tych barw, które trochę się zagubiło. W tej kwestii brawa należą się również trenerowi. Czy latem mogłem odejść? Nigdy nie przeszło mi to przez myśl. Te barwy mam pod skórą i nie widzę się w innym zespole".

Stephan El Shaarawy: "To dla nas kluczowa wygrana i oby tak dalej. Zagraliśmy z wielkim duchem, jak na wielką grupę przystało. Wiedzieliśmy, że będzie ciężko, ale daliśmy z siebie wszystko i jesteśmy zadowoleni. Kiedy schodziłem, byłem trochę zły na samego siebie, bo mogłem lepiej wykorzystać niektóre okazje. Jestem jednak zadowolony z występu i z asysty przy golu Hondy. Mamy wielkie możliwości rozwoju. Prawie w każdym meczu zmieniamy piłkarzy i wszyscy pokazują, że są graczami na miarę Milanu. Moim celem jest pokazywać trenerowi, że mogę grać. Czuję zaufanie z jego strony i to mnie cieszy. Teraz czeka nas kolejny wielki mecz z Fiorentiną i musimy spisać się jak najlepiej".

Alex: "Abbiati zaliczył wspaniały mecz i miał udział w osiągnięciu tego wyniku. Każdego dnia pracowaliśmy bardzo ciężko, aby spisać się jak najlepiej, a teraz musimy od razu skupić się na kolejnym meczu, który będzie bardzo trudny. Ja czuję się bardzo dobrze. Mam tu wszystko, czego mi potrzeba do tego, by dobrze pracować i dawać z siebie to, co najlepsze".

autor: TomekW (19-10-2014)

Hellas pokonany, koncertowa gra Hondy i Abbiatiego
Na Stadio Marcantonio Bentegodi w Weronie Milan bez większych trudności ograł Hellas 3:1. Dwie bramki zdobył Keisuke Honda, a autorem pierwszego gola był Rafael Marques, który pokonał własnego bramkarza. Honorowe trafienie dla gości zanotował Nicolás López.

Obydwa zespoły ostrożnie rozpoczęły spotkanie. Jako pierwszy groźną sytuację stworzył sobie Milan. Sulley Muntari odebrał piłkę jednemu z graczy gospodarzy, zagrał ją do Fernando Torresa, a ten podał do Andrei Polego. Strzał Włocha z około 12 metrów został zablokowany, a dobitka Stephana El Shaarawy'ego była zbyt słaba. W 17' Dośrodkowanie Polego w "szesnastce" przyjął Torres, obrócił się i oddał strzał, który nieznacznie minął bramkę Rafaela. Cztery minuty później Brazylijski bramkarz Hellasu nie miał już tyle szczęścia. Dośrodkowanie Ignazio Abate wybijał Rafael Marques, ale uczynił to na tyle nieudolnie, iż piłka wpadła do jego własnej bramki. W odpowiedzi na bramkę Milanu szarżował Emil Hallfredsson. Islandczyk strzelił jednak minimalnie niecelnie. W 27' rossoneri prowadzili już 2:0. Doskonałe podanie El Shaarawy'ego technicznym uderzeniem wykończył Keisuke Honda. Ostatni kwadrans pierwszej połowy, to już popis umiejętności Christiana Abbiatiego. Kapitan Milanu trzy razy kapitalnie uchronił gości przed stratą bramki, a za czwartym razem pomógł mu w tym jeszcze Abate. W międzyczasie żółtą kartkę za faul na El Shaarawym obejrzał Alessandro Agostini. Na przerwę podopieczni Filippo Inzaghiego schodzili z dwubramkową przewagą.

Spokojnie rozpoczęła się także druga część gry. W 55' Honda zagrał na wolne pole do Torresa, a ten wypatrzył w polu karnym El Shaarawy'ego, ale lewoskrzydłowego Milanu uprzedził bramkarz gospodarzy. Za moment jednak Rafael znów był bezradny. Adil Rami zagrał prostopadłą piłkę po ziemi do Hondy, a Japończyk nie miał problemów, by zdobyć swoją szóstą bramkę w tym sezonie. Zaraz potem Honda mógł skompletować hat-tricka. Rafael obronił jednak jego strzał oraz dobitkę Torresa. Milan nie zadowolił się tym prowadzeniem i szukał kolejnego gola. W 60' piłkę po przerzucie od El Shaarawy'ego przyjął Abate, przełożył ją na lewą nogę, zwiódł obrońcę i huknął tuż obok bramki gospodarzy. Cztery minuty później na wyżyny umiejętności ponownie musiał się wspiąć Abbiati, który czubkami palców przeniósł futbolówkę nad poprzeczką po strzale Panagiotisa Tachtsidisa. Po chwili Alex zablokował uderzenie Juanito Gomeza, a trenerzy obydwu drużyn zaczęli przeprowadzać zmiany. I tak na murawie pojawili się Campanharo, Nenê i Nicolás López, którzy zastąpili odpowiednio Boško Jankovicia, Juanito Gomeza i Artur Ioniţę. Jérémy Ménez natomiast zastąpił na murawie Torresa. Dwie dogodne okazje do zdobycia bramki miał Toni, ale najpierw mistrza świata z 2006 roku powstrzymali Abbiati i Alex, a następnie Włoch nie trafił w piłkę. W 82' żółtą kartkę obejrzał Honda, a po chwili został zmieniony przez Daniele Bonerę, tak jak moment wcześniej El Shaarawy przez Giacomo Bonaventurę. W 87' López, który wprowadził sporo ożywienia w szeregach Hellasu zmniejszył rozmiary porażki. Na linii pola karnego minął Muntariego i skierował piłkę w długi róg bramki bezradnego Abbiatiego. Po kilkudziesięciu sekundach powinno być już 2:3. Agostini dośrodkował do Toniego, ten zgrał przed bramkę Milanu, a tam najszybszy był Nenê, lecz Brazylijczyk fatalnie spudłował. W doliczonym czasie gry drugą żółtą kartką ukarany został Rafael Marquez i Meksykanin musiał opuścić boisko. Dzięki trzem punktom zdobytym w Weronie, Milan plasuje się na czwartej pozycji w tabeli. Hellas jest siódmy.

autor: SineCere (19-10-2014)

Hellas - Milan: oficjalne składy
Poznaliśmy oficjalne składy Verony i Milanu na dzisiejszy mecz 7. kolejki Serie A. Potwierdziły się przewidywania mediów i oba zespoły wybiegną dokładnie w takich samych zestawieniach, jakie podawaliśmy w zapowiedzi tego spotkania. Oto wyjściowe jedenastki i ławki rezerwowych obu ekip:

HELLAS VERONA: Rafael; Moras, Marquez, Marques, Agostini; Ionita, Tachtsidis, Hallfredsson; Gomez, Toni, Janković.
Ławka: Gollini, Benussi, G. Rodriguez, Martić, Sorensen, A. Gonzalez, Brivio, Valoti, Campanharo, N. Lopez, Saviola, Nené.

MILAN: Abbiati; Abate, Alex, Rami, De Sciglio; Poli, Essien, Muntari; Honda, Torres, El Shaarawy.
Ławka: D. Lopez, Agazzi, Bonera, Zapata, Zaccardo, Armero, Bonaventura, Saponara, Van Ginkel, Menez, Pazzini, Niang.

autor: TomekW (19-10-2014)

Derbowa porażka Primavery
Niedzielne derby Mediolanu w kategorii Primavera zakończyły się zwycięstwem Interu 4:1. Mecz od początku układał się źle dla Milanu. Już w 6' Cristian Brocchi musiał dokonać pierwszej zmiany: Dabo staranował główkującego Crociatę, który w wyniku tego faulu nie tylko nie mógł kontynuować gry, lecz również musiał zostać odwieziony do szpitala. Zszokowany Milan zaczął popełniać błędy i rywale szybko strzelili dwa gole za sprawą Camary (8') i Puscasa (10'). W 31' kontuzji doznał Derosa i trener rossonerich musiał dokonać kolejnej zmiany. Milan otrząsnął się dopiero w ostatnim kwadransie pierwszej połowy, a sygnał dał kolegom Vido, który w 34' wywalczył i wykorzystał rzut karny. Gra się wyrównała, a czerwono-czarni mogli nawet doprowadzić do remisu, ale Felicioli trafił w 60' w słupek. Nadzieje Milanu zostały zniszczone w samej końcówce: w 82' drugą żółtą kartkę otrzymał De Santis, a Inter z zimną krwią wykorzystał przewagę liczebną, zdobywając dwa kolejne gole za sprawą Puscasa (83' i 88'). Dzięki derbowemu zwycięstwu nerazzurri umocnili się na szczycie tabeli grupy B. Milan zajmuje obecnie szóste miejsce ze stratą 3 punktów do drugiego Chievo, ale wciąż ma dwa zaległe mecze.

Rossoneri zagrali w składzie: Livieri, Turano (69' Fabbro), Derosa (31' Calabria), De Santis, Gamarra, Bordi, Mastalli, Modić, Vassallo, Crociata (6' Vido), Felicioli.

autor: TomekW (19-10-2014)

Przed meczem z Veroną
W niedzielne popołudnie Milan będzie gościł w Weronie, gdzie w ramach 7. kolejki Serie A zmierzy się z ekipą Hellas. Oba zespoły zdobyły w tym sezonie po 11 punktów, a dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu wyżej w tabeli są rossoneri. W zeszłym roku Verona pokonała drużynę prowadzoną wówczas przez Massimiliano Allegriego 2:1. Pierwszy gwizdek Paolo Valeriego zabrzmi o godzinie 15:00.

Andrea Mandorlini zapewniał podczas wczorajszej konferencji prasowej, że jego zespół jest mocniejszy niż przed rokiem i spróbuje to dziś udowodnić w konfrontacji z Milanem. W bramce gospodarzy stanie Rafael, a przed nim pracować będzie duet Marquez - Marques. Na bokach obrony ustawią się Moras i Agostini. W środku pola szkoleniowiec gialloblú ma ograniczony wybór: Campanharo przez cały tydzień zmagał się z kontuzją i dziś zasiądzie tylko na ławce, więc na boisku zobaczymy tercet Ionita - Tachtsidis - Hallfredsson. Zadanie nękania czerwono-czarnej defensywy otrzyma ustawiony na szpicy Toni, a po bokach wspomagać go będą Juanito Gomez i Janković.

Filippo Inzaghi odzyskał podczas przerwy reprezentacyjnej prawie wszystkich kontuzjowanych, ale wygląda na to, że dziś żaden z nich nie wybiegnie w podstawowej jedenastce. Media sugerują, że pomimo powrotu Diego Lopeza, miejsce w bramce utrzyma Abbiati. W obronie partnerem Alexa powinien być Rami, podczas gdy na bokach defensywy nie powinno zabraknąć Abate i De Sciglio. W pomocy zawieszonego De Jonga zastąpi Essien, a w roli półskrzydłowych zobaczymy Muntariego i Polego, któremu daje się większe szanse na grę niż Bonaventurze. Na szpicy ustawi się najprawdopodobniej Torres, a bocznymi napastnikami będą Honda i El Shaarawy, podczas gdy Menez zacznie mecz na ławce.

Wszystkich kibiców zapraszamy na nasz kanał IRC #milan.pl, gdzie wspólnie z innymi fanami Milanu można będzie śledzić i komentować przebieg spotkania. Zachęcamy także do zapoznania się z historią potyczek rossonerich z Veroną. Przypominamy również o naszej interaktywnej zabawie Typer, w której można zgadywać wynik dzisiejszego spotkania oraz nazwiska ewentualnych strzelców.

HELLAS - MILAN (niedziela, 19 października 2014, Marc'Antonio Bentegodi w Weronie)
Bilans meczów Serie A w Weronie: 8-8-8, bramki: 33-34.
Przewidywane składy:
Hellas: Rafael; Moras, Marques, Marquez, Agostini; Ionita, Tachtsidis, Hallfredsson; J. Gomez, Toni, Janković.
Milan: Abbiati; Abate, Alex, Rami, De Sciglio; Poli, Essien, Muntari; Honda, Torres, El Shaarawy.
Ławki:
Hellas: Benussi, Gollini, G. Rodriguez, A. Gonzalez, Campanharo, Martić, Sorensen, Brivio, Nené, Saviola, N. Lopez.
Milan: D. Lopez, Agazzi, Armero, Zapata, Bonera, Zaccardo, Van Ginkel, Bonaventura, Saponara, Menez, Niang, Pazzini.
Trenerzy:
Hellas: Andrea Mandorlini.
Milan: Filippo Inzaghi.
Niedostępni:
Hellas: Christodoulopoulos, Obbadi, Sala.
Milan: Montolivo.
Zawieszeni:
Hellas: nikt.
Milan: De Jong.
Zagrożeni zawieszeniem:
Hellas: Marquez.
Milan: nikt.
Byli gracze:
Hellas: Valoti.
Milan: Albertazzi.
Sędziuje: Paolo Valeri z Rzymu.

autor: TomekW (19-10-2014)

Konferencja Inzaghiego przed meczem z Veroną
Jak zwykle w przeddzień meczu dziennikarze mieli okazję porozmawiać z trenerem Milanu. Jedno z pierwszych pytań dzisiejszej konferencji prasowej w Milanello dotyczyło wczorajszych wypowiedzi Stephana El Shaarawy'ego, który stwierdził, że jest wściekły z powodu tego, iż ostatnio siedzi na ławce. Filippo Inzaghi nie uważa, by stanowiło to problem. Trener rossonerich powiedział: "Nie ma żadnego problemu ze Stephanem. To wy rozdmuchujecie sprawę. Ja jestem spokojny, a wręcz zadowolony, że on tak się czuje, kiedy nie gra. Byłbym wściekły, gdyby powiedział, że jest zadowolony. Wypowiadał się z szacunkiem, pokazując przy tym, że lubi grać w piłkę. Udzielam mu rad, ale nie będę tu mówił, o czym rozmawiamy. Każdy, kto nie gra, złości się i jest to rzecz normalna. Ja też tak robiłem. Ale atmosfera jest idealna, bo wszyscy próbują pokazać się podczas treningów".

Potem Pippo mówił już o jutrzejszym spotkaniu: "Liczymy na to, że to będzie wielki mecz. Werona to dla nas trudny teren. Dochodziło tu do donośnych epizodów, lecz czasem to boisko było dla nas szczęśliwe, jak choćby w 2002. Musimy nadać ciągłości wygranej z Chievo. Przygotowaliśmy się dobrze i jestem spokojny, choć wiadomo, że piłka jest okrągła i różnie bywa. Przy okazji dwóch ostatnich wyjazdów zaszkodziły nam dziwne epizody, a ciężko jest odrabiać straty nawet wtedy, kiedy gra się dobry mecz. Jutro czeka nas dobry test, do którego musimy podejść w należyty sposób. Hellas u siebie są zespołem, którego należy się obawiać. Potrafili dotrzymać tu kroku Romie. Stracili wspaniałych zawodników, ale sprowadzili innych i utrzymali poziom. Być może są silniejsi niż przed rokiem. Mogą napsuć krwi każdemu, a tylko boisko odpowie nam na pytanie, czy byliśmy lepiej przygotowani do meczu. Rywale grają w określony sposób: utrzymują piłkę na ziemi, ale nie gardzą też dośrodkowaniami na Toniego. Możemy się spodziewać wszystkiego. Mnie jednak najbardziej interesują nasze podejście i nasze zagrania. Chcę zobaczyć powtórkę występu przeciwko Chievo. Potrzebujemy wielkiego występu. Toni? Mogę mu jedynie pogratulować, bo nadal robi różnicę. Milanowi zaszkodził już przed rokiem, więc mam nadzieję, że jutro mógłby sobie zrobić jeden mecz odpoczynku..." (śmiech)

Podczas przerwy na mecze reprezentacyjne do zespołu wrócili niemal wszyscy rekonwalescenci, dzięki czemu Inzaghi będzie miał jutro spory wybór: "Na szczęście odzyskaliśmy wielu graczy. Podczas ostatnich treningów miałem całą kadrę z wyjątkiem Montolivo. Będę miał kłopoty bogactwa przy wybieraniu składu. W przypadku Meneza, Bonaventury i Diego Lopeza muszę jeszcze trochę pomyśleć. Nie podjąłem na razie żadnej decyzji. Ważny jest już sam fakt, że są do mojej dyspozycji. W przypadku bramkarza wybór jest ciężki, ale wiem, że mam gwarancję w osobie Abbiatiego. Pozostałej dwójce przepadło 10 dni przygotowań, więc nie mają sił na pełne 90 minut. Zdecyduję jutro rano. De Jong pauzuje? Dużo o tym myślałem i muszę wybrać odpowiednie rozwiązanie. Nigel jest wspaniałym piłkarzem, a jutro zagra Essien, który jest wielkim profesjonalistą i zasługuje na to, by grać. Będzie umiał zastąpić De Jonga. Mam nadzieję, że rozegra wielkie zawody. Kto zagra u boku Alexa? To również muszę jeszcze ocenić. Rami zagrał dobrze przeciwko Chievo, a Zapata sumiennie trenował. Mam też inne opcje. Dokonam wyboru, ale myślę, że podstawowy duet już się wyklarował. Honda? Wrócił do Milanello od razu po meczach reprezentacji. Jeśli będzie się dobrze czuł, to zagra. Torres? Pracował dobrze przez dwa tygodnie i czuje się dobrze. Miał problem z kostką, ale teraz już wszystko jest ok. Jest do mojej dyspozycji. Myślę, że ze swoimi charakterystykami może nam bardzo pomóc".

Wielu obserwatorów podkreśla fakt, że kadra Milanu jest obecnie zbyt liczna i w styczniu mogą być koniecznie sprzedaże. Inzaghi nie obawia się jednak tego, że do szatni mogłoby wkraść się niezadowolenie. Trener powiedział: "To nie tak, że komuś jest u nas źle. Po prostu jest złość wynikająca z tego, że nie może się grać. Wszyscy wiedzą, że jest nas wielu, a ja lubię mieć jasną sytuację, więc rozmawiałem z niektórymi. Nie będzie żadnych niewłaściwych postaw, a jeśli ktoś będzie chciał odejść w styczniu, otrzyma taką szansę. Nie obawiam się, że ktoś mógłby zaburzyć spokój grupy. Jeśli ktoś spróbuje, będzie musiał odejść, bo nie zaakceptujemy marudzenia. Ale nie spodziewam się takich problemów, bo mam tu samych dobrych chłopaków, którzy się szanują".

Dziennikarze pytali też o cel, jakim jest trzecie miejsce w tabeli. Inzaghi odparł: "Nie chcę mówić o miejscach w tabeli. Obawiam się po trochu każdego z rywali, bo jest osiem drużyn aspirujących do czołowych pozycji. Chcemy robić postępy z meczu na mecz i zakwalifikować się do pucharów. Marzeniem jest Liga Mistrzów, ale jest jeszcze zbyt wcześnie, by o tym mówić".

Pippo powiedział też kilka słów na temat Montolivo: "Riccardo ma się coraz lepiej i już teraz robi wszystko. Jego powrót jest coraz bliżej. Za kilka dni będzie miał kontrolę i po otrzymaniu zielonego światła od lekarza będzie mógł trenować z nami i być może zagrać kilka meczów w Primaverze".

Na koniec przypomniano, że to właśnie kibice Hellasu zaczęli nazywać Inzaghiego SuperPippo. Trener rossonerich powiedział: "To w Weronie nadano mi ten pseudonim. Grałem tam przez rok i nadal mam wielu przyjaciół. Nawet jeśli jutro będziemy rywalami, to i tak zawsze będzie między nami szacunek".

autor: TomekW (18-10-2014)

Kadra na mecz z Veroną
Filippo Inzaghi ogłosił 23-osobową kadrę na jutrzejszy mecz z Veroną. Do dyspozycji trenera wracają rekonwalescenci Lopez, Bonaventura, Saponara, Van Ginkel i Menez. Zabraknie natomiast Albertazziego, Mexesa, Mastoura i pauzującego za kartki De Jonga. Oto nazwiska powołanych:

bramkarze: Abbiati, Agazzi, Lopez;
obrońcy: Abate, Alex, Armero, Bonera, De Sciglio, Rami, Zaccardo, Zapata;
pomocnicy: Bonaventura, Essien, Muntari, Poli, Saponara, Van Ginkel;
napastnicy: El Shaarawy, Honda, Menez, Niang, Pazzini, Torres.

autor: TomekW (18-10-2014)

Przed 7. kolejką Serie A
Na trzy dni zaplanowano mecze 7. kolejki rozgrywek Serie A. W meczu otwierającym w sobotę o 18:00 zmierzą się ze sobą drużyny Romy i Chievo. W ten sam dzień o 20:45 Sassuolo podejmie lidera rozgrywek Juventus. Niedzielną serię gier rozpocznie o 12:30 pojedynek Fiorentiny z Lazio. Na godzinę 15:00 zostało zaplanowanych pięć spotkań, wśród których najciekawiej zapowiadają się potyczki Verony z Milanem oraz Torino z Udinese. Natomiast wieczorem zostanie rozegrany hit kolejki, czyli starcie Interu z Napoli. Całą kolejkę w poniedziałek o 20:45 zakończy starcie Genoy z Empoli. Poniżej prezentujemy program 7. kolejki Serie A:

Sobota, 18 października 2014
Roma – Chievo, 18:00
Sassuolo – Juventus, 20:45

Niedziela, 19 października 2014
Fiorentina – Lazio, 12:30
Verona – Milan, 15:00
Atalanta – Parma, 15:00
Cagliari – Sampdoria, 15:00
Palermo – Cesena, 15:00
Torino – Udinese, 15:00
Inter – Napoli, 20:45

Poniedziałek, 20 października 2014
Genoa – Empoli, 20:45

autor: Kamilinho (18-10-2014)

El Shaarawy: Moim celem jest odzyskanie miejsca w Milanie i reprezentacji
Stephan El Shaarawy pojawił się wczoraj wieczorem na imprezie zorganizowanej przez firmę Samsung. Przy okazji młody napastnik udzielił wywiadu dla MilanNews. Oto co powiedział: "Jeszcze nie wiem, czy w niedzielę zagram, bo trener na razie nie wybrał wyjściowej jedenastki. Mogę jednak powiedzieć, że teraz czuję się dobrze i podobnie było przy okazji trzech ostatnich meczów. Doszedłem do siebie po spotkaniu z Juve, a kolejne pominięcia były jedynie decyzjami technicznymi. Mogę zapewnić, że kiedy trener po mnie sięgnie, dam z siebie wszystko. Chcę znów pokazywać swoje możliwości. Jednym z moich celów jest odzyskanie miejsca w Milanie i reprezentacji. Zacząłem sezon w dobry sposób, zaliczając piękny występ przeciwko Lazio, a potem trzy razy siedziałem na ławce, ale szanuję decyzje trenera. Jest trochę smutku i złości, ale w tym sezonie jest nas wielu i jest duża konkurencja. Trenuję dobrze i robię, co mogę. Co jeśli nie zagram w niedzielę? Przy poprzednich meczach trener miał wątpliwości i w tym tygodniu również tak jest. Nie jestem zaniepokojony. Trener we mnie wierzy i zapewnia mnie o tym każdego dnia. Cieszę się również zaufaniem ze strony klubu i staram się nie tracić pogody ducha. Trener powiedział mi, że nie muszę nic nikomu udowadniać. On zna moje umiejętności i moją wartość. Chcę robić to, co umiem. Gol? Od dawna nie strzeliłem bramki, ale moim głównym celem jest to, by dobrze się spisywać - tak dla Milanu, jak i dla siebie samego".

autor: TomekW (18-10-2014)


Archiwum





© Copyright 2002-2014 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone