Gianni Rivera był "Złotym Chłopcem" włoskiej piłki lat sześćdziesiątych, kiedy to kluby Serie A zaczęły liczyć się w europejskich pucharach. Gianni był wychowankiem Alessandrii i w barwach tego klubu zadebiutował na boiskach Serie A w 1959, mając zaledwie 15 lat. Dla swojego klubu rozegrał tylko 26 meczów, strzelając 6 goli. Milan kupił młodego zawodnika już w sezonie 59/60, ale pozwolił mu grać dla Alessandrii jeszcze przez rok. Za transfer Rivery zapłacono 200.000 $, co było rekordem tamtych czasów, i to za zawodnika mającego dopiero 16 lat!

Dorastał on piłkarsko obok takich legend piłki jak Juan Alberto Schiaffino czy Nils Liedholm. To od nich młody Włoch uczył się jak być prawdziwym liderem środkowej formacji, jak umiejętnie kontrolować tempo gry oraz jak rozpoczynać akcje zaczepne. Pierwszym jego wielkim sukcesem było zdobycie scudetto w roku 1962. Ten rok na pewno pozostał w pamięci Rivery również z powodu debiutu już w wieku 18 lat w reprezentacji Włoch w zremisowanym meczu z RFN w Chile.

Dzięki zdobytemu mistrzostwu Milan w sezonie 62/63 rozpoczął pamiętny marsz po pierwszy Puchar Mistrzów. Dzięki świetnej grze Rivery jako rozgrywającego i 14 golom Altafiniego Rossoneri pokonali wszystkie szczeble rywalizacji i w finale ograli 2:1 Benfice ze słynnym Eusebio w składzie. Gianni w tym sezonie zajął drugie miejsce w klasyfikacji France Football na najlepszego piłkarza. Wyprzedził go tylko bramkarz ZSRR Lev Yashin.

Po tryumfie w Pucharze Mistrzów przyszły chude lata dla Rivery i Milanu. Brak było znaczących sukcesów na arenie klubowej oraz reprezentacyjnej. Po nieudanych Mistrzostwach Świata (haniebna porażka 1:0 z Koreą Północną) głównym winowajcą został okrzyknięty właśnie Gianni. Karta odwróciła się dopiero w sezonie 67/68, kiedy to na trenerską ławkę Milanu powrócił Nereo Rocco. W tym też sezonie Rivera poprowadził drużynę do scudetto i po Puchar Zdobywców Pucharów. W następnym roku Rossoneri po raz drugi zdobyli Puchar Mistrzów, co walnie przyczyniło się do wygrania przez Gianniego klasyfikacji na najlepszego piłkarza France Football.

W chwale tego sukcesu Włoch pojechał razem ze swoją reprezentacją na Mistrzostwa Świata 1970. Początek był mało obiecujący, ale słynna "sztafeta", kiedy to Mazzola grał w pierwszej połowie, a Rivera w drugiej, doprowadziła Azzurrich do finału mistrzostw. W tym też meczu trener reprezentacji Włoch odstąpił od "sztafety" i wpuścił Riverę dopiero na sześć ostatnich minut. Brazylia wygrała 4:1, a powracających zawodników na lotnisku przywitały zgniłe pomidory. Gianni był jedynym zawodnikiem, do którego nie miano pretensji, za to Valcareggiemu (trener Włochów) kibice nie mogli wybaczyć, że odstąpił w decydującym momencie od "sztafety". Ostatni mecz rozgrywający Milanu w błękitnej koszulce rozegrał na Mistrzostwach Świata w 1974 roku przeciwko Argentynie, a w przegranym spotkaniu 2:1 meczu z Polską zasiadł już tylko na ławce rezerwowych. Razem dla Azzurrich zagrał 60 razy strzelając 14 goli.

We wczesnych latach 70-tych Milan z Giannim zdobył następny Puchar Zdobywców Pucharów. W sezonach 71/72 i 72/73, kiedy to Rossoneri na finiszu przegrywali Serie A, Rivera zaczął często głośno mówić o sędziach i włoskich władzach  piłkarskich, że robią wszystko, aby Milan nie zdobył 10. mistrzostwa. Został za to zawieszony i ukarany dotkliwą karą. W końcu zdobył upragnione dziesięte scudetto i odszedł na piłkarską emeryturę.

W Serie A rozegrał 501 meczów zdobywając 122 gole. Jego styl, artyzm i kontrowersyjna natura podzieliła Włochy na dwa obozy: za i przeciw Riverze. Jego wpływ na grę Milanu był bezdyskusyjny i nieoceniony. Wielokrotnie rywale starali się po prostu wykosić "Złotego Chłopca". W 6. kolejce sezonu 1978/79 Milan grał z Juventusem. Rivera rozpoczynał grę. Oddał piłkę i w tym momencie został przewrócony w wyniku brutalnego wślizgu Marco Tardelliego. Gianni pozostał na boisku, ale uraz nie pozwolił mu rozwinąć skrzydeł. Milan przegrał ten mecz, ale wygrał scudetto. A Tardelli przeszedł do historii calcio jako gracz najszybciej ukarany żółtą kartką - za faul popełniony w pierwszej sekundzie meczu! A powinna to być czerwień.

Dziś Gianni jest politykiem. W roku 1993 roku na 50 urodziny gazeta il Guerin Sportivo na stronie tytułowej zamieściła nagłówek: "Największy włoski piłkarz skończył 50 lat". Czy nim był czy nie? Mogłoby to być tematem debaty. Ale wszyscy się zgodzą, że należał do najlepiej wyszkolonych technicznie piłkarzy, a do tego na boisku poruszał się z gracją i był jednym z najinteligentniejszych pomocników. Jeżeli kiedykolwiek ktoś nazwałby jakiegoś piłkarza poezją w ruchu, to mówiłby o Riverze.
profil i statystyki: Gianni Rivera opracował: None naliM      


© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone