ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Muzyka
Autor Wiadomość
Ozzy 
Milanista




Dołączył: 22 Lip 2003
Skąd: Wieluń, Polska
Wysłany: Wto Lip 29, 2003 13:04   Muzyka

Skoro juz przerabiany jest temat filmow lubianych przez czlonkow naszego forum, to proponuje sie wymienic swoimi fascynacjami inna sztuka - muzyka.

Na poczatek wymienie kilkoro wykonawcow, zespolow i jakies kluczowe dla mnie albumy. Mysle, ze przy odrobinie szczescia wywiaze sie jakas fajna dyskusja i poodkrywamy ludzi z podobnymi gustami.

Z zespolow i muzykow najwazniejszych dla mnie musze wymienic: Pink Floyd i to co robi teraz solowo Roger Waters, Genesis, Dire Straits i cala tworczosc Marka Knopflera, Yes, Black Sabbath, generalnie z tych wykonawcow moge polecic wszystko co nagrali.

Oprocz tego powoli wgryzam sie w death metal (Morbid Angel, Vader, Opeth z wazniejszych zespolow), jazz (tutaj narazie siedze w klasyce typu Miles Davis, John Coltrane, Stan Getz, Dave Brubeck). Mozna by jeszcze dlugo sie rozpisywac, ale wymienie jeszcze tylko Slayera, Camel, Fisha (tylko nie tego przez "sz") i z polskich zespolow Lady Pank jako te ktore czesto goszcza w odtwarzaczu.

Generalnie jak widac mam dosc szeroki zakres tolerancji. Ale z drugiej strony nie cierpie hip-hopu, generalnie doprowadza mnie do szlu muzyka klubowa i dyskotekowa, ale coz o gustach sie nie dyskutuje.

PS. Jeszcze calemu temu niu-metalowi skrocilbym cierpienia :wink: .
_________________
Rossonero per la Vita.
 
 
 
Veerapan 
Milanista z Klasą




Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Ostrołęka/Warszawa
Wysłany: Wto Lip 29, 2003 16:35   

Kocham ponad wszystko na świecie (no może zaraz obok Milanu) zespół Iron Maiden którego jestem wieeeeelkim fanem, Metallica w czasach swojej świetności, ze starszych zespołów to oczywiście klasyka taka jak Deep Purple, Black Sabbath, DIO, Led Zeppelin, no i genialni The Doors z tymi ich blusowymi wstawkami (patrz Roadhous Bloues), oczywiście to taka klasyka słucham też różnych odłamów takiej muzyki ale nieznosze metalu w którym wokalista zamiast śpiewania żyga albo wyje jak jakieśniewiadomo co, dla mnie wokalista musi mieć kawał dobrego głosu.

Niewiem co masz na myśli pisząc o new metalu ale ja naprawdę cenię sobie taki zespół jak System Of A Down ( płyta Toxicity jest bezbłędna i to prawdziwe mistrzostwo świata), Rammstein, czy troche mniej metalowe zespoły a raczej rockowe jak Rage Against The Machine co przeokształciło się w Audioslave (moim zdaniem jeszcze lepsze), Red Hot Chili Peppers.

Polska muzyka to kicz jakich mało i niema nic godnego uwagi oprócz mistrza Kazika i wszystkiego czego się tknie czyli Kazik,KNŻ,Kult,El Doopa, Kazik Staszewski, dla niewtajemniczonych w twórczość Kazika to pewnie wszystko jedno i to samo ale różnica między tymi wszystkimi zespołami jest wielka.

Swoją muzykę zdradzam niejako z hip hopem, jeżeli można tak nazwać pierwszą płytę kalibra 44 bo z hip hopem to niema za wiele wspólnego, to jest hardcore pyscho rap a nie hh, według mnie hip hop dzieli się poprostu na dwie części: Kaliber 44 - czyli geniusz i cała reszta hh czyli to czego nieznoszę.

Uff ale się napisałem ale temat bardzo fajny może będzie z kim pogadać o zbliżającym się koncercie Maiden w Polsce i innych tego typu sprawach.
_________________
"To co myślę o świecie, nie musi być typowe
Lecz ważne by rozumieć się nim padną pierwsze słowa.
Gdy źle napiszesz słowo, to szybko potem wróć,
ale ważne jest by między sobą dobrze się czuć."
 
 
 
Ozzy 
Milanista




Dołączył: 22 Lip 2003
Skąd: Wieluń, Polska
Wysłany: Wto Lip 29, 2003 17:01   

Veerapan napisał/a:


Niewiem co masz na myśli pisząc o new metalu ale ja naprawdę cenię sobie taki zespół jak System Of A Down ( płyta Toxicity jest bezbłędna i to prawdziwe mistrzostwo świata), Rammstein, czy troche mniej metalowe zespoły a raczej rockowe jak Rage Against The Machine co przeokształciło się w Audioslave (moim zdaniem jeszcze lepsze), Red Hot Chili Peppers.


Oj na mysli mam cos bardzo prostego, poprostu do mnie to nie przemawia w zadnym stopniu. Jakos mam wrazenie, ze te kapele poczawszy od System Of A Down odgrzewaja stare patenty wymyslane przez Sabbath'ow, Slayera i resztye starych weteranow. Podane to jest w sosie troche ciezkostrawnym, co z tego, ze ich utwory sa zroznicowane, jesli te zniamy niczego poza chaosem moim zdaniem nie wnosza.

Co do Red Hotow to zarzut jest podobny, niby to Californication daje rade. Tylko nie przemawia do mnie jednak, no bo nie ma w tym jakiegos powera zeby bylo porywajace, chociazby jak Ozzy czy Ironi, a kompozycyjnie to mieknie przy progresie w typie Pink Floyd czy Genesis. Rageowie to tez razem z Tool'em sa dobrzy jeden raz ale potem nuza mnie jednostajnym graniem.

Cytat:
Polska muzyka to kicz jakich mało i niema nic godnego uwagi oprócz mistrza Kazika i wszystkiego czego się tknie czyli Kazik,KNŻ,Kult,El Doopa, Kazik Staszewski, dla niewtajemniczonych w twórczość Kazika to pewnie wszystko jedno i to samo ale różnica między tymi wszystkimi zespołami jest wielka.


teksty Kazika sa bezbledne i tu masz racje w 100%. Ale niestety muzycznie to on u mnie sie nie broni. Tylko przy wodce czasem odpalam Inzynierow z Petrobudowy albo kurwy wedrawniczki

Cytat:
Uff ale się napisałem ale temat bardzo fajny może będzie z kim pogadać o zbliżającym się koncercie Maiden w Polsce i innych tego typu sprawach.


No mam nadzieje, ze sie wywiaze trtoch edyskusji ciekawych. Co do Ironow tp przeciez juz byl koncert??! z miesiac temu w spodku. Nie mialem kasy bo wydalem na Petera Gabriela, ale kumple byli i byl przemial podobno.
Oczywiscie wkrotce maja wydac album (podobno ciezszy i mniej melodyjny niz Brave New World ktory uwielbiam) i po premierze pewnie jakos wpadna z traska ale to pewnie na wiosne.
_________________
Rossonero per la Vita.
 
 
 
Veerapan 
Milanista z Klasą




Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Ostrołęka/Warszawa
Wysłany: Wto Lip 29, 2003 17:26   

najlepsza płyta red hotów to zdecydowanie Blood Sugar Sex Magic, potem to juz bylo troche na jedno kopyto wszystko,

Z kazikiem to ejst tak ze jako szalony raper(chociarz on nie lubi jak sie go nazywa raperem ale 12 groszy i takie klimaty mam na mysli) to naprawde z muzyką jest na bakier, ale inaczej juz sie sprawa ma w Kulcie albo w KNŻ.

No a z koncertem Maiden to jest tak ze byl jeden 3 czerwca ale dzieki temu ze bilety sprzedano na pare tygodni przed koncertem (przez co zabraklo tam mnie :cry: ) Maideni zaklepali sobie spodek na 7 listopada tego roku ale niestety tam koncertu nie bedzie, pod uwage bierze sie miastka takie jak Warszawa, Poznan i Wroclaw, polecam stronke polskiego fanklubu Iron Maiden www.sanktuarium.com tam jest o tym wiecej i naprawde fajna stronka.
_________________
"To co myślę o świecie, nie musi być typowe
Lecz ważne by rozumieć się nim padną pierwsze słowa.
Gdy źle napiszesz słowo, to szybko potem wróć,
ale ważne jest by między sobą dobrze się czuć."
 
 
 
icx 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Wroclaw/Słupsk
Wysłany: Wto Lip 29, 2003 17:26   

Veerapan napisał/a:
Kocham ponad wszystko na świecie (no może zaraz obok Milanu) zespół Iron Maiden którego jestem wieeeeelkim fanem, Metallica w czasach swojej świetności, ze starszych zespołów to oczywiście klasyka taka jak Deep Purple, Black Sabbath, DIO, Led Zeppelin, no i genialni The Doors z tymi ich blusowymi wstawkami (patrz Roadhous Bloues), oczywiście to taka klasyka słucham też różnych odłamów takiej muzyki ale nieznosze metalu w którym wokalista zamiast śpiewania żyga albo wyje jak jakieśniewiadomo co, dla mnie wokalista musi mieć kawał dobrego głosu.
Niewiem co masz na myśli pisząc o new metalu ale ja naprawdę cenię sobie taki zespół jak System Of A Down ( płyta Toxicity jest bezbłędna i to prawdziwe mistrzostwo świata), Rammstein, czy troche mniej metalowe zespoły a raczej rockowe jak Rage Against The Machine co przeokształciło się w Audioslave (moim zdaniem jeszcze lepsze), Red Hot Chili Peppers.
Polska muzyka to kicz jakich mało i niema nic godnego uwagi oprócz mistrza Kazika i wszystkiego czego się tknie czyli Kazik,KNŻ,Kult,El Doopa, Kazik Staszewski, dla niewtajemniczonych w twórczość Kazika to pewnie wszystko jedno i to samo ale różnica między tymi wszystkimi zespołami jest wielka.
Swoją muzykę zdradzam niejako z hip hopem, jeżeli można tak nazwać pierwszą płytę kalibra 44 bo z hip hopem to niema za wiele wspólnego, to jest hardcore pyscho rap a nie hh, według mnie hip hop dzieli się poprostu na dwie części: Kaliber 44 - czyli geniusz i cała reszta hh czyli to czego nieznoszę
.


Nie pozostaje mi nic innego jak podpisać się pod tymi słowami. Dokładnie to chciałem napisać, a tu nagle taki Veerapan mnie uprzedził :lol:

To co chcę dopisać to to, że nie toleruję techno i takich zespołów jak Linkin Park, POD, KORN, Limp Bizkit i tym podobnych Rock&Rapów.
pzdr.
 
 
 
Veerapan 
Milanista z Klasą




Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Ostrołęka/Warszawa
Wysłany: Wto Lip 29, 2003 17:28   

icx napisał/a:


To co chcę dopisać to to, że nie toleruję techno i takich zespołów jak Linkin Park, POD, KORN, Limp Bizkit i tym podobnych Rock&Rapów.
pzdr.


Widzę że uzupełniamy się w 200 % :D
_________________
"To co myślę o świecie, nie musi być typowe
Lecz ważne by rozumieć się nim padną pierwsze słowa.
Gdy źle napiszesz słowo, to szybko potem wróć,
ale ważne jest by między sobą dobrze się czuć."
 
 
 
Rosie 
Milanista




Dołączyła: 19 Lip 2003
Skąd: Rzym
Wysłany: Wto Lip 29, 2003 17:48   

Qrde, wiara, chyba mamy podobne zainteresowania i chyba nikogo nie zdziwię specjalnie tym że dla mnie #1 w świecie muzyki to Iron Maiden, no a potem lecimy w/w klasyką.
Veerapan napisał/a:
Metallica w czasach swojej świetności, ze starszych zespołów to oczywiście klasyka taka jak Deep Purple, Black Sabbath, DIO, Led Zeppelin, no i genialni The Doors z tymi ich blusowymi wstawkami (patrz Roadhous Bloues), oczywiście to taka klasyka słucham też różnych odłamów takiej muzyki ale nieznosze metalu w którym wokalista zamiast śpiewania żyga albo wyje jak jakieśniewiadomo co, dla mnie wokalista musi mieć kawał dobrego głosu.

Ozzy napisał/a:
Pink Floyd i to co robi teraz solowo Roger Waters, Genesis, Dire Straits i cala tworczosc Marka Knopflera, Yes, Black Sabbath,

icx napisał/a:
To co chcę dopisać to to, że nie toleruję techno i takich zespołów jak Linkin Park, POD, KORN, Limp Bizkit i tym podobnych Rock&Rapów

też się podpisuję ;) Jakoś nie mogę zrozumieć fascynacji taką muża.. ale cóż.. takie czasy :P
Kurcze.. naprawdę nie wiem co pisać bo wszystko jest wyżej ;)

co do koncertu Maiden to ja miałam przyjemność być (jak się kasę odkłada i odkłada i biegnie w dniu sprzedaży biletów do sklepu to raczej nie możliwości żeby na koncert nie dojechać ;) i martwię się tym koncertem listopadowym bo qrde po tym jak widziałam całe Katowice zalane ludxmi z koszulkami IM no i Spodek, jakoś nie wyobrażam sobie żeby grali gdzie indziej... Jeszcze na torwarze... W sumie już lepiej w Poznaniu.. Chociaż ja się nie znam :P Chcę Spodek :( No i nowa płytkę :D )
 
 
Ozzy 
Milanista




Dołączył: 22 Lip 2003
Skąd: Wieluń, Polska
Wysłany: Wto Lip 29, 2003 18:08   

Rosie napisał/a:
co do koncertu Maiden to ja miałam przyjemność być (jak się kasę odkłada i odkłada i biegnie w dniu sprzedaży biletów do sklepu to raczej nie możliwości żeby na koncert nie dojechać ;) i martwię się tym koncertem listopadowym bo qrde po tym jak widziałam całe Katowice zalane ludxmi z koszulkami IM no i Spodek, jakoś nie wyobrażam sobie żeby grali gdzie indziej... Jeszcze na torwarze... W sumie już lepiej w Poznaniu.. Chociaż ja się nie znam :P Chcę Spodek :( No i nowa płytkę :D )


:twisted: nie powiem, ze nie zazdroszcze. Bylem dwa lata temu i moge sie domyslec, ze i tym razem chlopaki ladnie pograli. Swoja droga jak wypadly numery z nowej plyty?

Co do Spodka to najlepsza chyba sala w Polsce, wejdzie kolo 10 tys. ludzi jak dobrze sie upchnie. Poza tym wspomnien wiele mam bardzo milych z tamtad ( w koncu Ozzy'ego zobaczylem tam na zywo :D ). Chyba zeby zagrali na Gwardii w Warszawie tam tez moze byc fajnie (a na Watersie bylo wrecz magicznie), ale jesienia to chyba juz zimnawo bedzie na stadion.

Ps. ze wzgledu na lokalizacje to ja jednak jesli nie spodek to glosuje na Hale Ludowa we Wrocku, mala ale nie trzeba jezdzic pol Polski jak do Wawy.
_________________
Rossonero per la Vita.
 
 
 
Rosie 
Milanista




Dołączyła: 19 Lip 2003
Skąd: Rzym
Wysłany: Wto Lip 29, 2003 19:04   

nio a ja właśnie podczas bnw tour nie byłam (głupi człowiek...)
a jeśli chodzi o kawałki z Dance of Deth to zagrali (zreszta wszędzie grają) tylko Wildest Dreams, a ja akurat na tym kawałku miałam przyjmność obijania się o jakiegoś kolesia który najwyraźniej mnie nie zauwazał ;) Heh a poważnie kawałek jest spoko, chociaż szczerze to mnie jakoś nie rzucił na kolana... Ale w sumie nie mógł mnie rzucić bo jeśli cały Spodek wczesniej wył (przepraszam.. śpiewał) każde słowo praktrycznie każdej śpiewanej przez Bruca piosenki to "cicha" atmosfera jaka panoała podczas WD (no bo przecież nikt słów nie znał...) nie mogła jakoś specalnie porwać (co nie zmienia of koz faktu że płytki się doczekać nie mogę :) )

Jeśli chodzi o sam koncert to ja sobie lepszego nie wyobrażam :) No po prostu było coś... dobra - już się powstrzymuję bo zaraz tutaj wypracowanko urodzę :D

Co do Spodka, to to już przecież legenda, najlepsze miejsce dla koncertów dla cięższej muzy (nie tylko zreszta...) wszyscy kojarza Katowice : Spodek... I w sumie mnie też bardziej Wrocek odpowiada niż stolica... Ale tu jest Poland tu się wszystko wydarzyć może :?
 
 
Ozzy 
Milanista




Dołączył: 22 Lip 2003
Skąd: Wieluń, Polska
Wysłany: Wto Lip 29, 2003 19:25   

Rosie napisał/a:

Jeśli chodzi o sam koncert to ja sobie lepszego nie wyobrażam :) No po prostu było coś... dobra - już się powstrzymuję bo zaraz tutaj wypracowanko urodzę :D


No wiesz tak sie powsztrzymywac w srodku relacji z koncertu :wink: . A juz mialem nadzieje na jakas dluzsza forme.
Mogloby byc i wypracowanko.

Rosie napisał/a:

Co do Spodka, to to już przecież legenda, najlepsze miejsce dla koncertów dla cięższej muzy (nie tylko zreszta...) wszyscy kojarza Katowice : Spodek... I w sumie mnie też bardziej Wrocek odpowiada niż stolica... Ale tu jest Poland tu się wszystko wydarzyć może :?


No coz jak znam zycie jak ktos nie gra w Spodku, to gra w Arenie w Pniu albo na torwarze i to byloby niekorzystne (choc podobno fajnie zabrzmial w arenie Manson, ktorego akurat nie trawie). Z tego co ja pamietam to tylko Jethro Tull gralo w Hali Ludowej, ale ze grali tez na drugi dzien w Spodku, to jednak Katowice wybralem choc troszke dalej mam. Najwiekszy badziew to Sala Kongresowa, ale Ironi raczej tam nie zagoszcza bo to by bylo male nieporozumienie. Kurde nie dosc ze mala to jak jest 3 tys. biletow to na dobre miejsca sa po 200 zeta, jak bylo na Yes kiedy trzeba bylo sobie darowac koncert, albo gdy byl Knopfler i bilety rozeszly sie w tydzien :evil: .
_________________
Rossonero per la Vita.
 
 
 
diavola 
Milanista



Dołączyła: 20 Lip 2003
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Lip 29, 2003 20:39   Re: Muzyka

Ozzy napisal:
Ozzy napisał/a:
Z zespolow i muzykow najwazniejszych dla mnie musze wymienic: Pink Floyd i to co robi teraz solowo Roger Waters, Genesis, Dire Straits i cala tworczosc Marka Knopflera, Yes, Black Sabbath, (...)wymienie jeszcze tylko Slayera, Camel, Fisha


wczesniej czy pozniej Ozzy musiales zaczac o muzyce...w koncu "Ozzy" zobowiazuje. tylko ciezko bedzie skonczyc, na ten temat mozna sie rozwlekac w nieskonczonosc. ciekawa jestem co sadzisz o probach tchniecia nowego ducha w progressiv. chodzi mi szczegolnie o Porcupine Tree i inne projekty Stevena Wilsona, takie jak NoMan. znasz wyniki jego wspolpracy z muzykami Opeth??? czy podazam slepa uliczka sadzac ze wybierasz jednak lekko chlodnawe bezposrednie przeszczepy z tradycji :wink: , a nie alians progresywu z elektronika? ja uwazam nowe dokonania zasluzonych ekip jak Pink Floyd czy Yes, Camel, za bladzenie, ale nie w pozytywnym sensie tego slowa- eksperymentu, ale bladzenie bez uzasadnienia, takie programowe. dla mnie "High hopes" "the great gig in the " "shine on.." naleza do czolowki najwspanialszych utworow wszechczasow, nic ich stamtad nie wygryzie jednak Pink Floyd juz nie trafiaja w moje czestotliwosci, juz nie.... roger waters to geniusz, niech tworzy, moze ktoregos dnia jeszcze mnie zadziwi :D
podobnie mysle o King Crimson, po nagraniu "red" powinni zamilknac, przynajmniej do wydania "Thrak".

Ozzy napisał/a:
Jeszcze calemu temu niu-metalowi skrocilbym cierpienia


rozumiem Cie, nie znajduje w newmetalu nawet sladowych ilosci tworczosci, obawiam sie ze zadnych nie znajduje, jak dla mnie chlopaki opanowali do perfekcji sztuke pozerstwa, a w swojej wtornosci ocieraja sie o kicz (jak Buffon o geniusz). po lekcje budowania scenicznego widowiska wyslalabym ich nawet do Nine Inch Nails. ale-pluralizm ponad wszystko.

Ozzy napisał/a:
Co do Red Hotow to zarzut jest podobny, niby to Californication daje rade. Tylko nie przemawia do mnie jednak, no bo nie ma w tym jakiegos powera zeby bylo porywajace


a ja szanuje Red Hotow, to przyklad zespolu zawsze wiernego sobie, swiezego. nie zjadaja wlasnego ogona o co nie trudno z ich stazem i dorobkiem. sceniczne ruchy Flea-urocze. kop sam cie dopadnie kiedy wlaczysz "BloodSugarSexMagic", wczesniejsze plyty, a juz na pewno przy plytach Jane's Addiction. na "Californication" Red Hoci zawedrowali w inne rejony.

nie sposob wymienic wszystkich artystow, muzykow, wszystkie zespoly, jakie spotykam po drodze, na ktore wpadam gwaltownie i intensywnie je eksploatuje albo porzucam po dwoch momentach obcowania, te co zostawilam za soba dawno temu. zbyt duzo ich, dlatego napisze tylko o tych, ktorzy porazili mnie wiecej niz jednym utworem czy plyta. to: Radiohead ("the bends",...,"ok computer"), Jane's Addiction, zwracam nalezny szacunek pionierom sceny Seattle, Sonic Youth, Butthole Surfers, Pixies, P.J., Mudhoney. oprocz tego Mogwai, Air, dzialaja kojaco, poruszaja lawine skojarzen. nie moge oprzec sie czarowi wiecznie mlodych Lou Reeda i Patti Smith, takze M.Stipe juniorem juz nie jest a mimo to szaleje, czasem sie wydaje ze balansuje na granicy popu czystej proby (nie atakuje popu :wink: ), ale bledne wrazenie znika na koncercie w ekstazie zywiolu. co jeszcze...Air, Beth Gibbons, Kronos Quartet. diaboliczno-anielskia PJHarvej. podoba mi sie jak covery na zywo wykonuja Placebo i Tool (zwlaszcza covery Led Zeppelin, ). musze wymienic Morphine, Mark Sandman mial wspanialy glos, mocny i zmyslowy. swego czasu Brian Eno nagrywal ciekawe rzeczy, uwierzylam mu bo robil muzyke nienachalna, inna, muzyke tla ktora otwierala przestrzen dla mysli.Faust-pionierzy niemieckiej muzycznej psycholdelii, no i Velvet Underground-pionierzy psychodelii w ogole. "desintegration" the cure to wazna dla mnie plyta, "let love in" n.cave'a, "within the realm of a dying sun" Dead Can Dance. i jeszcze soundtracki do "Truposza", "Requiem dla snu", "Dead Man Walking", "Mulholland Drive", "Niebieskiego". z polskich - i tu mam problem, sledze nasza scene, poza pojedynczymi utworami niewiele na mnie dziala, tylko z koncertow Kazika (Kultu) zawsze wychodzilam pod wrazeniem. lubie mlody zespol Kristen. napiszcie co Wy lubicie z polskiej muzyki, moze cos podziala. na koniec, lecz wcale nie na koncu mojej uporzadkowanej listy :D , szeroko pojeta klasyka (prokofiew, doorsi, sabbaci...), bez ktorej muzyka ponowoczesna by nie istniala. uff...dzieki za wytrwalosc :D
 
 
 
Martino 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Świętochłowice
Wysłany: Wto Lip 29, 2003 21:39   

No to mnie pewnie wyklniecie, bo ja słucham też numetalu. LimpBizkit, KoRn, P.O.D. Nie uważam tego za jakieś cudo i nie kupuję płyt, ale jak leci, to nie wyłączam. Ostatnio najbardziej jednak kręci mnie System Of A Down. Nie mówię, że coś "bardziej" klasycznego to nie dla mnie. Acid Drinkers, AC/DC, Ankh( znacie? Polski zespół, o którym niestety mało wiem), Apocaliptica, Children of Bodom, Guns N`Roses,Iron Maiden, Metallica( Boże, wybacz im St. Anger. Jak dla mnie to za ten album powinni zgnić w St. Quentin;)),Ozzy Osbourne(i nie chcę się nikomu podlizać;)) Queen, Rammstein(chociaż nie lubię niemieckiej muzyki) R.E.M. Slayer, Sepultura. Nie mam też nic do punkrocka. Blink 182 czy The Offspring(poza ostatnim albumem, którego nazwy nawet nie chciało mi się zapamiętać) Na Ironach nie byłem, bo z kasą strasznie krucho ale szykuję się na Metallice. Podobno luty-spodek. Zobaczymy jak to będzie. Teraz właśnie słucham płytek, które mi kumpel ostatnio podrzucił- Mayhem i Nokturnal Mortum. Nie mam pojęcia co to jest ale jest mroczne, ciężkie, takie jakie być powinno.
Poza gitarowym graniem nie toleruję niczego innego. Żadnego tekno, hipu ani hopu. Nic innego
Nosicie długie włosy??
P.S. Aż mi wstyd, że zapomniałem o geniuszu jakim jest Joe Satriani. Też go chętnie słucham.
_________________
ZAWSZE WIERNY CZERWONO-CZARNYM BARWOM
 
 
 
Ozzy 
Milanista




Dołączył: 22 Lip 2003
Skąd: Wieluń, Polska
Wysłany: Wto Lip 29, 2003 21:44   Re: Muzyka

Oj widze ze otworzylem bramy piekiel :wink: . Teraz koniec z Milanem tylko bedzie ciezko trzeba harowac z muzyka.

diavola napisał/a:
ciekawa jestem co sadzisz o probach tchniecia nowego ducha w progressiv. chodzi mi szczegolnie o Porcupine Tree i inne projekty Stevena Wilsona, takie jak NoMan. znasz wyniki jego wspolpracy z muzykami Opeth??? czy podazam slepa uliczka sadzac ze wybierasz jednak lekko chlodnawe bezposrednie przeszczepy z tradycji :wink: , a nie alians progresywu z elektronika? ja uwazam nowe dokonania zasluzonych ekip jak Pink Floyd czy Yes, Camel, za bladzenie, ale nie w pozytywnym sensie tego slowa- eksperymentu, ale bladzenie bez uzasadnienia, takie programowe. dla mnie "High hopes" "the great gig in the " "shine on.." naleza do czolowki najwspanialszych utworow wszechczasow, podobnie mysle o King Crimson, po nagraniu "red" powinni zamilknac, przynajmniej do wydania "Thrak".


Po kolei, Wilsona solo nie znam prawie w ogole (tyle co u Kaczora w Mini-Maxie uslysze czasem). Co do wspolpracy z Opeth to mam "Deliverance", gdzie sie udzielal i znam pobierznie "Damnation" ale narazie musi skruszec w sklepie az zewre sily i podolam finansowo. Deliverance mnie osobiscie zwalilo z nog, ale musze przyznac sie, bardziej fragmentami w konwencji deathmetalu niz progresu. Rzeznia jest przepiekna, wyzwala tyle energi co malo ktora kapela.
We fragmentach bardziej stonowanych tez wiele dzwiekow pieknych pada, ale to nie jest to co w Genesis z okresu np. "Selling England By Tho Poud" czy "Foxtrot", czy jeszcze "Trick Of The Tail". Roznica jest taka, ze w Genesis bylo conajmniej czterech ludzi (Hackett, Collins, Gabriel i Banks) ktorzy byli (sa jak dla mnie) nie tylko dobrymi a nawet swietnymi muzykami, ale mieli latwiosc tworzenia pieknych melodii po prostu, oraz komponowali naprawde swietna muzyke w kontekscie calych albumow, to byla kompleksowa robota, gdzie kazdy dzwiek mial swoje miejsce. W Opeth, we fragmentach gdzie golum uchem slychac Wilsona, jednak to moim zdaniem wyglada tak, ze urzekaja piekne harmonie, geste akordy na gitarach akustycznych i generalnie wspolpraca sekcji calej, bo muzycy sa tam wyborni. Lecz zabraklo, lekkosci koponowania i spojnosci.
Czyli mi takie granie pasuje, ale chyba gdyby Opeth gral caly czas jak na "Damnation" to niebylby dla mnie tak wazny jak jest. Troche snob sie ze mnie robi jak to mi kumpel ostatnio powiedzial, przynajmniej jesli chodzi o muzyke. Sa zespoly np. wlanie Opeth ktore slucham juz dla samego brzmienia, poza tym Tool tez tu moge wymienic, "Latelarus" jest kompozycyjnie sredni jak dla mnie, ale nagrany tak, ze piesci zmysly strasznie (szczegolnie np. jak perkusista operuje Hi-hatem w "Ticks and Leeches). Troche mi sie audiofilia udziela ale coz poradze.
Co do progresu, to ja bede go bronic do ostatku sil. Nie zgodze sie, ze Yes czy Camel gdzies zboczyli ze sciezki ostatnio (oczywiscie Yes miewalo kawalki przy ktorych mdlosci biora, ale to bylo programoe granie popu i tyle, troche im to przeszlo). Przykladem moze byc Katowicki koncert Yes, jeden z piekniejszych w moim zyciu. Prawdziwa uczta, vrawura w kazdym calu. gdy grali ponad dwudziesto minutowe "Gates Of Delirium", czy "Close To The Edge" to naprawde mozna bylo sie przeniesc w inny wymiar, magia w kazdym dzwieku.
Co do Pink Floyd, to jednak ja jestem fanatykiem Rogera i ten zespol teraz to tylko szyld i trzech dobrych muzykow. Zabraklo muzycznego geniuszu i odrobiny uczucia. Nawet "High Hopes" to dla mnie rozdmuchany patos + piekna melodia co musze oddac Dave'owi, raz mu wyszlo (no moze jeszcze "A Great Day For A Freedom" i tyle).
Co do Krimsonow, to ja sie nie podejmuje, bo tworza muzyke tak zakrecona i trudna w odbiorze, ze nie przemawia do mnie za bardzo. Powiem tak, sluchac Frippa i Bruforda moge zawsze bo to co oni umieja grac samo w sobie jest poruszajace, jakkolwiek byloby nieprzystepne.
Co do mirazy z elektronika, to nie maja one sensu dla mnie. Skoro moge sluchac skonczenie doskonalych plyt Pink Floyd, Genesis, Steviego hacketta czy Yes, to nie mam potrzeby szukac czegos wiecej skoro wiem, ze to nie bedzie lepsze. A ile razy ktos mnie przekonuje, ze jest inaczej, to tylko mnie w tym utwierdza.

diavola napisał/a:

a ja szanuje Red Hotow, to przyklad zespolu zawsze wiernego sobie, swiezego. nie zjadaja wlasnego ogona o co nie trudno z ich stazem i dorobkiem. sceniczne ruchy Flea-urocze. kop sam cie dopadnie kiedy wlaczysz "BloodSugarSexMagic", wczesniejsze plyty, a juz na pewno przy plytach Jane's Addiction. na "Californication" Red Hoci zawedrowali w inne rejony.


No byc moze, ale brakuje mi tam swobody grania i przestrzeni jakiejs. graja swoje, ale nie ma w tym jakiej nowej jakosci. To Zlepek rzeczy, ktore dla mnie nie lacza sie w spujna calosc. Co do ich wizernku scenowego, to do mnie zupelnie nie trafia (wole pochylonego nad gitarami Hacketta czy Knopflera, albo Ozzy'ego z wiadrem na glowie, Red Hoci jakos nie rpzemawiaja do mojej wyobrazni).

diavola napisał/a:

napisze tylko o tych, ktorzy porazili mnie wiecej niz jednym utworem czy plyta. to: Radiohead ("the bends",...,"ok computer"), Jane's Addiction, zwracam nalezny szacunek pionierom sceny Seattle, Sonic Youth, Butthole Surfers, Pixies, P.J., Mudhoney. oprocz tego Mogwai, Air, dzialaja kojaco, poruszaja lawine skojarzen. nie moge oprzec sie czarowi wiecznie mlodych Lou Reeda i Patti Smith, takze M.Stipe juniorem juz nie jest a mimo to szaleje, czasem sie wydaje ze balansuje na granicy popu czystej proby (nie atakuje popu :wink: ), ale bledne wrazenie znika na koncercie w ekstazie zywiolu. co jeszcze...Air, Beth Gibbons, Kronos Quartet. diaboliczno-anielskia PJHarvej. podoba mi sie jak covery na zywo wykonuja Placebo i Tool (zwlaszcza covery Led Zeppelin, ). musze wymienic Morphine, Mark Sandman mial wspanialy glos, mocny i zmyslowy. swego czasu Brian Eno nagrywal ciekawe rzeczy, uwierzylam mu bo robil muzyke nienachalna, inna, muzyke tla ktora otwierala przestrzen dla mysli.Faust-pionierzy niemieckiej muzycznej psycholdelii, no i Velvet Underground-pionierzy psychodelii w ogole. "desintegration" the cure to wazna dla mnie plyta, "let love in" n.cave'a, "within the realm of a dying sun" Dead Can Dance. i jeszcze soundtracki do "Truposza", "Requiem dla snu", "Dead Man Walking", "Mulholland Drive", "Niebieskiego". z polskich - i tu mam problem, sledze nasza scene, poza pojedynczymi utworami niewiele na mnie dziala, tylko z koncertow Kazika (Kultu) zawsze wychodzilam pod wrazeniem. lubie mlody zespol Kristen. napiszcie co Wy lubicie z polskiej muzyki, moze cos podziala. na koniec, lecz wcale nie na koncu mojej uporzadkowanej listy :D , szeroko pojeta klasyka (prokofiew, doorsi, sabbaci...), bez ktorej muzyka ponowoczesna by nie istniala. uff...dzieki za wytrwalosc :D


Co do tych nazwisk, nazw i plyt, to bedzie trudno mi zaawrzec cos spojnego. Polowy nie znam, reszte raczej pobierznie. Ustosunkuje sie do klasyki, Doorsow nie trawie (dwa powody, generalnie proste granie i blues mnie meczy bo to jednak dosc jednostajne rejony. Po drugie slabo ponagrywane maja plytki bo dawno, wiem, ze to moze sie wydac troche aroganckie, albo nadmiernie sztuczne ale nie chce mi sie meczyc tkim graniem. Zeppelina, czy Purpli owszem nie omieszkam, ale raczej stoje po stronie Sabbath'ow (tez wole nagrania te po zjednoczeniu z "Reunion", bo brzmienoiwo zyskaly pare ton wagi).
Widze ze Lynch'a troszke sie oglada :) , ja troche jeszcze musze poogladac, bo jakos narazie nie do konca przetrawilem jego kino. Plyt nie znam, ale rownie chba zaakrecone sa. ja jednak jestem strasznie konsrwatywny i wole posluchac czegos bardziej ulkozonego w ramy.
Radiohead, podobnie ocenilbym jak Red Hotow, za malo dobrych mkompozycji troszke, za malo grania za duzo kombinowania. Grunge'u nie trawie, na widok napisu Seattle dostaje bialej goraczki :wink: .

Lekko nie bylo, czekam na dalsze inspirujace posty, choc zaczynam juz powoli przyrastac do klawiszy :wink: .
_________________
Rossonero per la Vita.
 
 
 
Veerapan 
Milanista z Klasą




Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Ostrołęka/Warszawa
Wysłany: Wto Lip 29, 2003 22:40   

Martino napisał/a:
Nie mówię, że coś "bardziej" klasycznego to nie dla mnie. Acid Drinkers, AC/DC, Ankh( znacie? Polski zespół, o którym niestety mało wiem), Apocaliptica, Children of Bodom, Guns N`Roses,Iron Maiden, Metallica( Boże, wybacz im St. Anger. Jak dla mnie to za ten album powinni zgnić w St. Quentin;)),Ozzy Osbourne(i nie chcę się nikomu podlizać;)) Queen, Rammstein(chociaż nie lubię niemieckiej muzyki) R.E.M. Slayer, Sepultura. Nie mam też nic do punkrocka. Blink 182 czy The Offspring(poza ostatnim albumem, którego nazwy nawet nie chciało mi się zapamiętać)


Z polskich zespołów lubie nawet Hunter, całkiem fajnie chłopaki grają, a co do St. Anger to sama piosenka może być, ale zalatuje mi tu troche Systemem, co troche dziwne jak na tak klasowy zespół, ale jeżeli chodzi o całą płytę to Metallica pozbawiona sojej najmocniejszej strony czyli solowek Hammeta traci połowę ze swojego geniuszu, no i jakaś balladka by się przydała (nie mam na myśli całej płyty ballad jak to miało miejsce na load, kiedyś chodził nawet taki dowcip za czasów load, to leciało jakoś tak : widziałes nową płytę scorpionsów?? nie no co ty przeciezr to ejst load metallici)
Co do niemieckiej muzy to tez nietoleruje, ale Rammstein to taki miły wyjątek, z Blinka to sie wiecej mozna posmiac z ich teledyskow niz ich sluchac a Offspirng to juz wogule, oni chyba nagrali jedną piosenkę i zrobili do niej 100 remixow, tak przynajmniej ja ich odbieram tzn strasznie na jedno kopyto wszystko. (ale przyznam ze americane mam takze troszke ich slucham)

Martino napisał/a:

P.S. Aż mi wstyd, że zapomniałem o geniuszu jakim jest Joe Satriani. Też go chętnie słucham.


No Joe Satriani to tez legenda dobrej gitary, niewiem czy jest mistrsz który dorówna kiedyś Jimmiemu Hendixowi (swoją drogą to ile on się musiał ućpać żeby tak popierdzielać na tej gitarce) ale z dzisiejszych gitarzystów najlepszy wydaje mi się Steve Vai koles wymiata na gitarce, polecam sciognoc sobie kawalek Answers - jest czego sluchac
_________________
"To co myślę o świecie, nie musi być typowe
Lecz ważne by rozumieć się nim padną pierwsze słowa.
Gdy źle napiszesz słowo, to szybko potem wróć,
ale ważne jest by między sobą dobrze się czuć."
 
 
 
Rosie 
Milanista




Dołączyła: 19 Lip 2003
Skąd: Rzym
Wysłany: Śro Lip 30, 2003 12:08   

to ja może po kolei :) :
Red hot chili peppers > ja nic do nich nie mam, niektóre kawałki naprawdę lubię, szanuję za to że trzymają się swojego stylu, nie boją wydać czasem płytę inną od wszystkiego co robili wczesniej... Ale tak na dłuższa metę mnie nudzą. O ile na Californitacion jest kilka kawałków które mogłabym dodać nawet do swoich ulubionych, o tyle na By the way przesadzili... Smęcenie i tyle
Offspring > mnie ta mania kilka lat temu ominęła na szczęście i nawet americany w domu nie posiaam ;)
Rammstein > chyba jedyny niemiecki.. niemiecckojezyczny zespól który toleruje :)
Metallica a raczej Metallica i St. Anger > się wkurzyłam na chłopaków... Miał być powrót do korzeni, ktoś widzi powrót do czegokolwiek ? Bo ja niezbyt... Za dużo walenia w bębny (i ja nie mam nic do perkusji :) ) za mało gitar, solówek etc.
Joe Satriani > no comments... tacy gitarzyści to temat rzeka :)
Radiohead > mało znam, nawet bardzo mało, zupełnie mnie chłopaki nie ciągną...
Hunter > a oni to nawet, nawet choć tez za znawczynię się podać nie mogę, miałam być nawet na ich koncercie ale nie wypaliło, miałam na kompie kiedyś z przystanku i całkiem przyjemnie brzmiali...

A właśnie, ktoś się w tym roku do Żar wybiera ?

a całyGrunge... > kiedyś dawno dawno dawno była u mnie pewna nazwijmy to "era" Nirvany, ale już mi przeszło, nie wiem co mnie wtedy strzeliło, bo teraz w takiej muzie widzę, a raczej nie widzę - nic.
Martino napisał/a:
Nosicie długie włosy??

ja tak, ale to pewnie nikogo nie zdziwi :D
 
 
Ozzy 
Milanista




Dołączył: 22 Lip 2003
Skąd: Wieluń, Polska
Wysłany: Śro Lip 30, 2003 13:27   

Rosie napisał/a:
Metallica a raczej Metallica i St. Anger > się wkurzyłam na chłopaków... Miał być powrót do korzeni, ktoś widzi powrót do czegokolwiek ? Bo ja niezbyt... Za dużo walenia w bębny (i ja nie mam nic do perkusji :) ) za mało gitar, solówek etc.


Rownierz uwazam, ze nowy album Metalliki rozczarowuje. Zabraklo chyba pomyslu im juz. Nie jest to ani pozadny trash jak z pierwszych plyt, ani nawet porzadne komercyjne granie. Ugrzezli gdzies w prubie bezkompromisowego grania, lecz efekty sa slabiutkie.
Cieszy natomiast perpektywa koncertu. jakkolwiek slaby bylby album, to na zywo Metallica sprawdza sie swietnie. Chociazby poprzednia wizyta w Spodku, osobiscie nie dotarlem, ael podobno byla rzeznia straszna. kumple mowili, ze tak powalajacego koncertu w zyciu nie widzieli.

Rosie napisał/a:
A właśnie, ktoś się w tym roku do Żar wybiera ?


Zazwyczaj nawet nie biore pod uwage, gdyz nie odpowiada mi dobor zespolow p. Owsiaka. tym razem uslyszalem ze Vader sie wpisal na liste, ale i tak raczej marne szanse, za daleko i zaa duzo pieprzenia sie w pociagach jak na jeden koncert, ktory bym chcial zobaczyc.

Martino napisał/a:
Nosicie długie włosy??


Nosilem, od roku nosze krotkie, ale powoli chyba bede zapuszczal, moze narazie do poziomu Paolo :wink: .
_________________
Rossonero per la Vita.
 
 
 
Martino 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Świętochłowice
Wysłany: Śro Lip 30, 2003 20:38   

Rosie napisał/a:
A właśnie, ktoś się w tym roku do Żar wybiera ?


Kilku moich kumpli jedzie.Większość z nich po raz pierwszy.Też się nad tym zastanawiałem(bo jeszcze tam nie byłem), ale jakoś tego nie czuję. Może gdybym pojechał, to by mi się spodobało. A jeśli nie, to co? Musiałbym sobie czas zajmować spożywaniem piwa :wink: bezalkoholowego. Może nasłucham się opowieści jak to wspaniale było i za rok się wybiorę.
_________________
ZAWSZE WIERNY CZERWONO-CZARNYM BARWOM
 
 
 
Ozzy 
Milanista




Dołączył: 22 Lip 2003
Skąd: Wieluń, Polska
Wysłany: Sob Sie 02, 2003 10:42   

Mam wiadomosc, ktora niektorych pewnie bardzo ucieszy.

7 listopada w piatek, jeszcze tej jesieni w Hali Ludowej odbedzie sie koncert Iron Maiden. Wszystko jest juz potwierdzone i pewne. Co prawda strona oficjalna pisze o Spodku i Katowicach ale koncert jest przeniesiony.

Up the Irons!!!
_________________
Rossonero per la Vita.
 
 
 
Paweł Strzelecki 
Milanista



Dołączył: 30 Lip 2003
Skąd: Toruń
Wysłany: Sob Sie 02, 2003 17:43   

Ja mam szerokie zainteresowania muzyczne. Nie lubię różnych odmian metalu i disco-polo oczywiście. :) Za hip hopem też nie przepadam > Lubie muzę filmową, np. Psy 1 i 2, Kroll (wszystko autorstwa Michała Lorenca), Waleczne serce (niesamowita muza), kawałki ze starych Bondów. Poza filmową lubię techno, trance i klubową, ale nie taką bezmyślną rąbankę "łup łup łup" typu "klabhedsy", ale raczej Blank & Jones, Paul Van Dyk, ATB, Scooter. Przy takiej muzie lubię sobie czasem pobiegać, tak dla lepszej kondycji. Fajne kawałki mają: Apollo 440, Robert Miles, Moby (np. Go, Sunday). Z polskiej sceny najbardziej cenię wszelkie wcielenia Kazika, a także Kukiza i Piersi, Elektryczne Gitary i Big Cyca. Sporo klasycznych kawałków mają Lady Pank i De Mono. Poza tym jest wielu wykonawców, którzy mają po kilka fajnych kawałków, np. Depeche Mode. Natomiast nie cierpię Natalii Kukulskiej, zespołu Łzy, "wynalazków" z Idola oraz Michała Czereśniaka-Wiśniewskiego, jeszcze coś by się znalazło. Ale szkoda dla nich miejsca. :)
 
 
 
Glen
Gość

Wysłany: Nie Sie 03, 2003 15:32   

mój ukochany zespol muzyczny to ACID DRINKERS , uwielbiam tez Deicide , Vader , black Sabbath , Osbourna , TAPE O NEGATIVE , działalnosc Kazika , Cradle of filth .
Nie lubie zespolow pozerskich typu Metalica , System itd ...
 
 
Koza 
Milanista



Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Rybnik
Wysłany: Pon Sie 04, 2003 21:23   

Cytat:
A właśnie, ktoś się w tym roku do Żar wybiera ?


Ja się nie wybieram, bo wczoraj wróciłem :wink:
Impreza bardzo udana, gdyby jeszcze Owsiak pomyślał nad stworzeniem lepszych warunkow sanitarnych, bo te przenośne kible, z ktorych śmierdziało niemożliwie i brak możliwości kąpieli (dwa prysznice na 400 tys ludzi :roll: ) były nieco uciązliwe. Pisze to, bo mi głównie kobieta marudziła i dal nich chyba to był największy problem.
Szkoda tylko, że są w Polsce ludzie, którym sie Przystanek nie podoba i robia wszystko, żeby to zniszczyć. Jak sie komus nie widzi Owsiak i to co robi to niech stuli pysk i siedzi w domu a nie opowiada w mediach głupoty :x
Z zespołów, ktore grały najbardziej interesował mnie oczywiście Vader i chłopaki nie zawiedli. Dali świetny koncert, szkoda tylko ze tak krótki i że zabrakło coverów Slayera i Black Sabattu. Reszta mnie dużo mniej intersesowała, wiec wolalem sie... zalac w trupa :D
Choć w pamięc zapadl mi jeszcze zespół Kangaroz i ich cover zespołu Just 5 :D
Jakby ktos był to byłem rozwalony z namiotem pod ścianką wspinaczkową. Żółty namiot a obok flaga na drzewie z napsiem Rybnik.(przy drodze stal zielony Seat od kumpla)

Co do muzyki to słucham głównie death metalu, choc innymi rodzajami metalu też nie pogardze.
Z zespołów poleciłbym przede wszystkim:

Cannibal Corpse ("Live Cannibalism", "Bloodthirst")
Nile ("Amongst The Catacombs Of Nephren-Ka", "Black Seeds Of Vengeance "),
Vital Remains ("Down of apocalipse", "Dechristianize",
Deicide ("Deicide", "Legion")
Krisiun ("Ageless venomous", "Apocalyptic revelation")

No i jeszcze Sinister, Morbid Angel, Limbonic Art, Mortician, Malevolant creation, Marduk, Cradle of Filth, Slayer... itd

Z Polskich zespołów przede wszystkim Vader oraz Behemoth, Yattering, HAte, Kat, Dies Irae, Decapiteted.

Oczywiście inne gatunki muzyki rownież slucham, ze tylko wymienie Pudelsów, Turbo, Dżem a przede wszystkim Grópe ymadło(wypas zespół :D ).

P.S. Slyszał ktos o takim zespole Ryłkołak :?: Teksty faceta z psychiatryka przy akompaniamenice mocnej muzy 8)
_________________
PozdROWienia
 
 
 
Glen
Gość

Wysłany: Wto Sie 05, 2003 10:08   

O widze kolejny fan Deicide :>
Co jak co ale wystapienie Vader na woodstocku to jest niezgodne z idea owsiakowa , bo przeciez stop przemocy i narkotykom , a k***a odmienne jest przeslanie Death Metalu . Wiec ktos tu klamie w żyyy żyyyżyy wee wee ooo czczz yyyy
 
 
giorgio 
Administrator




Dołączył: 17 Lip 2003
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Sie 05, 2003 11:23   

Cytat:

(..)Szkoda tylko, że są w Polsce ludzie, którym sie Przystanek nie podoba i robia wszystko, żeby to zniszczyć. Jak sie komus nie widzi Owsiak i to co robi to niech stuli pysk i siedzi w domu a nie opowiada w mediach głupoty :x (..)

Oj tu sie kolego nie zgodze.
Jest demokracja i każdy ma prawo powiedzieć co myśli.
Jak ktoś ma inne zdanie o Owsiaku niż Ty to ma siedzieć cicho w domu, tak?
A co to Owsiak święty jakiś jest?
Złego słowa o nim nie wolno powiedzieć?
 
 
 
Koza 
Milanista



Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Rybnik
Wysłany: Wto Sie 05, 2003 15:05   

giorgio napisał/a:
Cytat:

(..)Szkoda tylko, że są w Polsce ludzie, którym sie Przystanek nie podoba i robia wszystko, żeby to zniszczyć. Jak sie komus nie widzi Owsiak i to co robi to niech stuli pysk i siedzi w domu a nie opowiada w mediach głupoty :x (..)

Oj tu sie kolego nie zgodze.
Jest demokracja i każdy ma prawo powiedzieć co myśli.
Jak ktoś ma inne zdanie o Owsiaku niż Ty to ma siedzieć cicho w domu, tak?
A co to Owsiak święty jakiś jest?
Złego słowa o nim nie wolno powiedzieć?


Wolnośc słowa i demokracja to jedno, a opowiadanie bzdur całej Polsce to co innego. Jak ktos nie poznał klimatu i atmosfery Przystanku, malo tego nawet tam nie był, to moim zdaniem nie ma prawa sie wypowiadac, bo niby dlaczego taki człowiek ma być obiektywny :?:
Natomiast co do Owsiaka to facet zrobił o wiele więcej dla polskich szpitali i chorych dzieci, niż ta cała zgraja debili u wladzy przez ostatnie lata.

Cytat:
Co jak co ale wystapienie Vader na woodstocku to jest niezgodne z idea owsiakowa , bo przeciez stop przemocy i narkotykom , a k***a odmienne jest przeslanie Death Metalu . Wiec ktos tu klamie w żyyy żyyyżyy wee wee ooo czczz yyyy


No, ale pzreciez nikt po koncercie Vadera nie pójdzie sie napier*****, ani ćpac tylko dlatego, że to jest death metal, więc nie widze w tym problemu.
_________________
PozdROWienia
 
 
 
Ozzy 
Milanista




Dołączył: 22 Lip 2003
Skąd: Wieluń, Polska
Wysłany: Wto Sie 05, 2003 15:53   

Koza napisał/a:
Wolnośc słowa i demokracja to jedno, a opowiadanie bzdur całej Polsce to co innego. Jak ktos nie poznał klimatu i atmosfery Przystanku, malo tego nawet tam nie był, to moim zdaniem nie ma prawa sie wypowiadac, bo niby dlaczego taki człowiek ma być obiektywny :?:
Natomiast co do Owsiaka to facet zrobił o wiele więcej dla polskich szpitali i chorych dzieci, niż ta cała zgraja debili u wladzy przez ostatnie lata.


Tutaj sie nie zgodze, to, ze Ty wierzysz i przyjmujesz to co mowi Owsiak za pewnik to Twoja sprawa. Na tym polega demokracja, ze kazdy ksztaltuje swoja opinie na innych zrodlach. Moze czytac Wyborcza, Trybune, albo Nasz Dziennik. Nie zgodze sie z ludzmi czytajacymi ostatnie dwa z w/w tytulow, ale akceptuje taki stan rzeczy. Gdyby bylo inaczej, to niczym by sie aktualna sytuacja nie roznila od tej sprzed powstania III RP.

Co do Owsiaka, to go nie lubie osobiscie. Nie uwazam, ze fakt przeznaczenia ogromnych sum na szczytne cele obliguje wszystkich do gloszenia hymnow pochwalnych pod jego adresem. Drazni mnie jego medialnosc, manipulowanie opinia publiczna, poprzez powtarzanie argumentu, ze Orkiestra daje tak ogromne sumy na Opieke Zdrowotna przy kazdej dyskusji nad swoimi bledami. tak samo drazni mnie postawa ludzi, ktorzy wieszaja psy na TVN za wykonywanie ich pracy. jesli zaistnial taki fakt, jak pobicie goscia przez czlonkow ochrony (Pokojowe Patrole :wink: ), to pokazanie tego zdarzenia nie jest manipulacja, tylko przedstawieniem prawdy raczej. Gdyby Owsiak i ska. byli idealni, to jesli ten czlowiek cos zrobil nielegalnego, to by wyladowal w radiowozie, bo puki co w kompetencjach Policji leza takie sytuacje a nie harcerzy z WOSP'u.

To, ze nie lubie Owsiaka, oraz wykreowanego przez niego wizerunku samego siebie, oraz fakt, ze Przystanek tez nie lezy w kregu moich zainteresowan, nie zmienia faktu, ze szanuje ludzi ktorzy tam jezdza i im sprawia to wiele radosci. Inna sprawa, ze nie zgadzam sie ze zdaniem, ze wizerunek Przystanku jest przez kogokolwiek oczerniany. Przystanek jest oceniany z roznych stron, a naiwoscia jest myslenie, ze jest tam tak rozowo jak ukazuje to szef tej imprezy
_________________
Rossonero per la Vita.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group