ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zmarli.... (temat zbiorczy)
Autor Wiadomość
Mike Milanista 
Milanista




Dołączył: 01 Sie 2003
Wysłany: Nie Lut 15, 2004 08:36   Zmarli.... (temat zbiorczy)

Jako ze zmarla kolejna znana osoba zakladam temat zbiorczy w ktorym mozemy komentowac wybitne osoby ktore odeszly. Szkoda bowiem zakladac kolejne tematy o poszczegolnych osobach. Mam prosbe do moderatorow jakby byla mozliwosc przeniesienia postow o Januszu Kuligu tutaj a tamten temat zablokowac. A ta kolejna osoba ktora odeszla jest Marco Pantani - wybitny wloski kolarz. Tu mi sie wydaje ze jednak koks odegral decydujaca role w tej smierci. Wielka szkoda. Znakomity zawodnik. [*] .
_________________
AC MILAN - Legenda bez końca
 
 
 
Veerapan 
Milanista z Klasą




Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Ostrołęka/Warszawa
Wysłany: Nie Lut 15, 2004 10:51   

Szczerze mowiąc to jezeli sie okarze ze to naprawde przez koks, to wcale nie będzie mi go zal, wydał na siebie wyrok juz wtedy gdy zaczynał z tym gównem.
_________________
"To co myślę o świecie, nie musi być typowe
Lecz ważne by rozumieć się nim padną pierwsze słowa.
Gdy źle napiszesz słowo, to szybko potem wróć,
ale ważne jest by między sobą dobrze się czuć."
 
 
 
dezali 
Administrator




Dołączył: 08 Lip 2003
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie Lut 15, 2004 11:23   

Pamietam jak w 98 spedzalem wakacje w rodzinnym Cesenatico Pantatniego, swiezo po jego zwyciestwie w tour de france. miasteczko szykowalo sie na godne przywitanie mistrza. niestety, dzien przed przyjazdem Pirata opuszczalem Italie.

to czy Jego smierc mialo jakikolwiek zwiazek z dopingiem (a pewnie chocby posrednio miala) nie ma juz w tej chwili znaczenia. zycia mu nie przywroci
 
 
baker 
Moderator



Dołączył: 01 Lut 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie Lut 15, 2004 14:21   

Dezali ma racje. przyczyna smierci nie ma teraz znaczenia. poza tym o zmarlych zle sie nie mowi.
w mojej pamieci zawsze pozostana jego pojedynki z Lansem podczas Tour de France, ktore sprawialy ze tak relatywnie nudna dyscyplina sportu jak kolarstwo przyprawiala mnie o dreszczyk emocji.
Pantani byl moim ulubionym kolarzem ze zwzgledu na styl jazdy (agresywny, ofensywny), ale tez dlatego ze byl fanem Milanu. bardzo podoba mi sie stwierdzenie Dezaliego, ze odszedl jeden z nas; milanista. tym bardziej jest mi smutno.
czlowiek zyje dopoki sie o nim pamieta. Pirat bedzie zyl wiec ciagle w mojej pamieci.
wyrazy szacunku
 
 
 
Paweł Strzelecki 
Milanista



Dołączył: 30 Lip 2003
Skąd: Toruń
Wysłany: Nie Lut 15, 2004 21:40   

W piątek Kulig, wczoraj Pantani. Boję się przeglądać info w poniedziałek. Bo być może znowu dowiem się, że ktoś zmarł (zginął). W "Sportowym Expressie" powiedzieli, że całe Włochy płaczą po Pantanim. Prawdziwa żałoba narodowa.
 
 
 
Veerapan 
Milanista z Klasą




Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Ostrołęka/Warszawa
Wysłany: Nie Lut 15, 2004 21:48   

Z reguły jeżeli człowiek umiera to robi się z niego lepszego, wazniejszego niz byl za zycia (2pac, Magik) ciekaw jestem czy w tym przypadku nie bedzie odwrotnie, bo jezeli okaze sie ze to koksy go zabily to ludzie stracą do niego szacunek, a to co wywalczyl straci na wartosci, moze powinnismy się łudzic ze jednak byl czysty, to by nam poprawilo samopoczucie.
_________________
"To co myślę o świecie, nie musi być typowe
Lecz ważne by rozumieć się nim padną pierwsze słowa.
Gdy źle napiszesz słowo, to szybko potem wróć,
ale ważne jest by między sobą dobrze się czuć."
 
 
 
dezali 
Administrator




Dołączył: 08 Lip 2003
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Lut 16, 2004 00:09   

wieksza czesc dzisiejszej sportowej niedzieli na raidue poswiecona byla wlasnie pantaniemu i juz chocby po tym programie mozna smialo odpowiedziec: nie. takie cos nie bedzie mialo miejsca. wrecz przeciwnie, pojawilo sie wiele glosow, ze w latach 95-00 wszyscy czolowi kolarze jezdzili na wspomaganiu (a juz w komplecie ci siegajacy po zwyciestwa), jednak cala odpowiedzialnosc za doping spadla na jednego czlowieka, do tego slabego psychicznie. ten ciezar musial dzwigac pantani, nie poradzil sobie z nim.
 
 
rossonero 
Milanista




Dołączył: 21 Lip 2003
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Lut 16, 2004 11:36   

Pamietam, jakby to było dzisiaj gdy wygrywał Tour de France. Odjeżdżał wszystkim jak chciał. Po prostu wstawał na pedały i jechał podczas gdy inni mogli tylko patrzeć. Szkoda faceta.
_________________

 
 
 
Veerapan 
Milanista z Klasą




Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Ostrołęka/Warszawa
Wysłany: Nie Lut 22, 2004 11:34   

No to kolejna śmierć, tym razem znowu na boisku.

43-letni piłkarz Frank Albrecht zmarł na boisku podczas meczu niemieckiej ligi regionalnej w Lipsku.

Albrecht upadł na murawę w 23. minucie spotkania pomiędzy SSV Thallwitz i Mockrehnaer Blau-Weiss.

Według lekarza prawdopodobną przyczyną jego śmierci był atak serca.

Moze to nie jakis znany pilkarz, ale co ciekawe znowu umiera piłkarz na boisku, podczas meczu, w tym jednak przypadku wszystkiemu wynien jest pewnie wiek. Ten człowiek nie powinien w tym wieku narazac sie na taki wysiłek.
[*]
_________________
"To co myślę o świecie, nie musi być typowe
Lecz ważne by rozumieć się nim padną pierwsze słowa.
Gdy źle napiszesz słowo, to szybko potem wróć,
ale ważne jest by między sobą dobrze się czuć."
 
 
 
Paweł Strzelecki 
Milanista



Dołączył: 30 Lip 2003
Skąd: Toruń
Wysłany: Nie Lut 22, 2004 11:52   

Veerapan, chyba przesadzasz. Zawału serca można dostać grają w szachy w wieku 20. lat. Gość miał po prostu pecha. Nie jest pierwszym, ani niestety ostatnim, który w ten sposób kończy życie.
 
 
 
Veerapan 
Milanista z Klasą




Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Ostrołęka/Warszawa
Wysłany: Nie Lut 22, 2004 12:08   

Czy przesadzam ? Niewiem, byc moze, ale zawału napewno nie dostał przez przypadek, napewno zlozylo się na to to że jak na jego wiek tak aktywna gra w pilke to zbyt duzy wysilek.
_________________
"To co myślę o świecie, nie musi być typowe
Lecz ważne by rozumieć się nim padną pierwsze słowa.
Gdy źle napiszesz słowo, to szybko potem wróć,
ale ważne jest by między sobą dobrze się czuć."
 
 
 
rossonero 
Milanista




Dołączył: 21 Lip 2003
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Lut 23, 2004 09:58   

Nie przesadzajmy. Liga regionalna to nie finał LM. Tam się nie biega 90 minut na pełnym gazie. A zawału można dostać w każdej chwili, nawet nic nie robiąc. Przykład. Niedawno było u nas głośno o tym, że pewna kobieta siedziała martwa dwa dni w samochodzie na parkingu przed supermarketem i nikt nie zauważył. I też dostała zawału.
_________________

 
 
 
Mike Milanista 
Milanista




Dołączył: 01 Sie 2003
Wysłany: Czw Mar 04, 2004 13:10   

Zmarl Jeremi Przybora. Byl tworca Kabaretu Starszych Panow. Wprawdzie nie cierpialem tego programu ale kondolencje mozna zlozyc. Byle tylko telewizja teraz w ramach wspomnien nie zasypala nas tymze Kabaretem. Mial 88 lat. Niech spoczywa w spokoju.
_________________
AC MILAN - Legenda bez końca
 
 
 
suchy 
Milanista z Klasą



Dołączył: 29 Gru 2003
Skąd: Gdynia
Wysłany: Nie Mar 07, 2004 01:16   

Smierc Foe... Fehera... to tylko dwa przypadki swiadczace o tym jak cienka jest granica miedzy zyciem a smiercia...

Widzac to w tv bylem w szoku, Feher chwile wczesniej mial jakies pretensje do arbitra, doslownie kilka sekund pozniej upadl na ziemie jakby cos go razilo... Niestety niesprawiedliwa smierc spotyka wielu.
 
 
icx 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Wroclaw/Słupsk
Wysłany: Nie Mar 07, 2004 11:40   

suchy napisał/a:
Niestety niesprawiedliwa smierc spotyka wielu.


A czyja smierc jest sprawiedliwa? Anonimowego żula? :?
_________________
"Wasza Świętobliwość jest jak mój Milan: Często jeździ za granicę, by nieść światu zwycięskie idee."
Silvio Berlusconi do Jana Pawła II.
 
 
 
suchy 
Milanista z Klasą



Dołączył: 29 Gru 2003
Skąd: Gdynia
Wysłany: Nie Mar 07, 2004 14:31   

OK zle sie wyrazilem chodzilo mi o smierc, ktora przychodzi nagle w momencie kiedy nikt sie tego nie spodziewa. Ale co do tej niesprawiedliwej smierci to mam swoje zdanie bo w niektorych przypadkach powinna obowiazywac zasada "smierc za smierc". W tym miejscu nie bede sie o tym rozpisywal bo nie wypada.
 
 
Paweł Strzelecki 
Milanista



Dołączył: 30 Lip 2003
Skąd: Toruń
Wysłany: Nie Kwi 11, 2004 11:46   

W ciągu dwóch dni zmarły kolejne dwie nietuzinkowe osoby: aktorka Daria Trafankowska i bard Jacek Kaczmarski. Obie umarły na nowotwór. :(
 
 
 
rossonero 
Milanista




Dołączył: 21 Lip 2003
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią Maj 07, 2004 11:36   

Waldemar Milewicz nie żyje. Brak mi słów.
_________________

 
 
 
suchy 
Milanista z Klasą



Dołączył: 29 Gru 2003
Skąd: Gdynia
Wysłany: Pią Maj 07, 2004 11:46   

Nie wiem co powiedziec. Zawsze podziwialem tego czlowieka za to co robi, jak sie naraża. Po prostu brak slow na to co sie stalo. Powiem jedno pan Milewicz to wielki dziennikarz i wielki czlowiek.
 
 
BoReK99 
Milanista




Dołączył: 22 Lis 2003
Skąd: wlkp
Wysłany: Pią Maj 07, 2004 12:26   

czaki z glow, chyba niema lepszego dzienikarza niz on!!!
_________________
www.OgienWSzopie.glt.pl -> Liga Halowa
www.plomien1946.yoyo.pl -> Płomień Przyprostynia
 
 
Mike Milanista 
Milanista




Dołączył: 01 Sie 2003
Wysłany: Pią Maj 07, 2004 12:42   

No niestety poslkie dziennikarstwo ponioslo dzisiaj ogromna strate. Jak uslyszalem rano w TVN 24 informacje o zabiciu polskiego dziennikarza z TVP pomyslalem ze mogl to byc Milewicz. Niestety moje przypuszczenia sie potwierdzily. On zawsze chodzil swoimi sciezkami, zawsze docieral tam gdzie innym sie nie udawalo. Zginal wlasciwie bedac w swoim zywiole. Bedzie go bardzo brakowac. Wielka szkoda.
_________________
AC MILAN - Legenda bez końca
 
 
 
Milu78 
Milanista




Dołączył: 30 Lis 2003
Skąd: Zory/Yeovil
Wysłany: Pią Maj 07, 2004 13:10   

Moze glupio tu przytaczac slowa o pieniazkach :oops: . Ale trzeba powiedziec, ze dobroczynie tego nie rozbil. Dzienikarze w takich niebezpiecznych rejonach zarabiaja krocie. Bedzie nam go wszystkim brakowac. Glos mial bardzo donosny i taki pewny. Zawsze zapamietamy jego. "Dla Wiadomosci Waldemar Milewicz :komora: .....".
_________________
GRAZIE " 18 " MILAN
1901, 1906, 1907, 1951, 1955, 1957, 1959, 1962, 1968, 1979, 1988, 1992, 1993, 1994, 1996, 1999,2004, 2011, 20...?
 
 
dezali 
Administrator




Dołączył: 08 Lip 2003
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią Maj 07, 2004 15:19   

milu, rzeczywiscie glupio i to bardzo. a czy lis, olejnik, czy durczok swoja prace wykonuja dobroczynnie? zapewniam cie, ze nie i to wieksza niz reorterzy. czy milewicz pracowal dla kasy? zapewniam cie, ze nie. po prostu w tym zawodzie ludzie nie potrafia usiedziec na miejscu - sam milewicz mowil to niegdys w wywiadzie dla GW - caly czas ciagnie ich na linie fronte.

odszedl wielki dziennikarz, po ktorym na pewno pozostanie pustka.
 
 
Veerapan 
Milanista z Klasą




Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Ostrołęka/Warszawa
Wysłany: Pią Maj 07, 2004 15:38   

Tragedia :(
Pamietam kiedys sytuacje gdy podczas krecenia jednego z reportazy, jego kamerzysta dostal kulke w noge, to chyba byla gumowa kulka ale to tylko pokazuje ze czesto byl blisko najdramatyczniejszych wydazen, tym razem niestety zbyt blisko. Zawód który wykonywal oczywiscie wiązał sie z tego rodzaju zagrozeniem, ale dlaczego on ? Na to odpowiedzi chyba nikt nie zna.
Najlepszy sprawozdawca NA ŚWIECIE :!:
_________________
"To co myślę o świecie, nie musi być typowe
Lecz ważne by rozumieć się nim padną pierwsze słowa.
Gdy źle napiszesz słowo, to szybko potem wróć,
ale ważne jest by między sobą dobrze się czuć."
 
 
 
Bóg Olimpu 
Milanista




Dołączył: 05 Wrz 2003
Skąd: Bochnia
Wysłany: Pią Maj 07, 2004 16:18   

Szacunke dla Wadlka Milewicza za to co robił i czemu się poświęcił.... Zapalmy świeczkę.....
_________________
MILAN NIEPODZIELNI...MERAVIGLIOSI
"Gdzie kiedyś byliśmy podzieleni, teraz stoimy zjednoczeni
Stoimy jako jedność.... niepodzielni"
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group