ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Benevento - MILAN
Autor Wiadomość
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Nie Gru 03, 2017 20:35   

Otóż to. Albo faktycznie jest tak wielka presja, że ludzie sobie nie radzą, nawet taki gieroj Bonucci.
Conti? Jak dobrze pójdzie to może w lutym wróci.
 
 
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Nie Gru 03, 2017 20:43   

Może trzeba ich zamknąć, odizolować od świata, od mediów, wyłączyć telewizory, telefony itp. Niech siedzą w Milanello, pracują w ciszy i spokoju przez jakiś miesiąc... coś takiego jest w ogóle możliwe?
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
bogiel 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2003
Wysłany: Nie Gru 03, 2017 20:52   

Ale brednie piszesz Gziku. Akurat Montella był najlepszym ( a nie najgorszym) motywatorem sposrod kilku ostatnich trenerów. Najlepiej trafiał do głów zawodników. Chodzi mi rzecz jasna o zeszły sezon, kiedy to kilka razy wracaliśmy w drugiej połowie z dalekiej podróży. Inna sprawa to ten sezon. Było i jest fatalnie. Wylecial słusznie.

Cytat:
Rino nie jest trenerem o osobowości piernika, jak Montella czy chociażby Hodgson. U niego wiadomo, że trzeba zap*******.
No i dzisiaj było to widać. Pewnie w przerwie pomyślałeś, że Gattuso teraz da reprymendę zawodnikom, a ci zaczną grać znacznie lepiej. Tak to nie działa. Jesli by działało, to najlepszym trenerem byłby szef mafii sycylijskiej, a Korea Polnocna mając w szatni swojego dyktatora byłaby mistrzem świata...

Cytat:
Nie wybił na wyższy poziom żadnego piłkarza, a większość tylko zrównał w przeciętności.
Suso??

Cytat:
Wcześniej Rino prowadził drużyny słabe bądź bardzo słabe z zawodnikami o małych umiejętnościach.
W Serie B prowadził Palermo z Dybalą i Belottim i został zwolniony chyba po ośmiu kolejkach. Przyszedł nowy trener i wygrał Serie B.

Jedyna nadzieja, że Gattuso czegoś się nauczył w poprzednich klubach i wyciągnie wnioski. Przygotuję fizycznie piłkarzy i trafi do ich głów. Darcie ryja na nich predzej zaszkodzi niż pomoże. Pilkarze będą jeszcze bardziej obsrani.
Nie ma co winić Gatusso za ten mecz, ewentualnie za zmianę Zapaty, bo w ogole nie probowaliśmy ryglować środka pola.
_________________
klikaj i pomagaj ---> www.humanitarni.pl
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Nie Gru 03, 2017 21:02   

Nic nie tłumaczy tego, że grając z BENEVENTO nie potrafiliśmy wyjść z własnej połowy, przejąć inicjatywy, uspokoić gry. Zero kontroli nad meczem, zero.

A niedawno tak zamknęliśmy Napoli jak dziś Benevento nas i też szukaliśmy bramki na 2:2. Tyle, że nasz dzisiejszy przeciwnik potrafił, a my nie.
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Nie Gru 03, 2017 21:17   

internet kipi z szyderstwa z Milanu
taka grafika nt goli w Serie A... :(
 
 
pandoktor 
Milanista



Dołączył: 31 Sie 2014
Wysłany: Nie Gru 03, 2017 21:41   

Camill napisał/a:
Może trzeba ich zamknąć, odizolować od świata, od mediów, wyłączyć telewizory, telefony itp. Niech siedzą w Milanello, pracują w ciszy i spokoju przez jakiś miesiąc... coś takiego jest w ogóle możliwe?


Obawiam się, że w obecnych czasach nie. Gwiazdy by się poobrażały. Pytanie, czy by pomogło? Pytanie, ile nam tak naprawdę brakuje, aby było tak, jak powinno być. Bo mam wrażenie, że wystarczyłoby, aby w każdej formacji jeden zawodnik grał lepiej, na oczekiwanym od niego poziomie (Bonucci - Biglia - Kalinic) i nawet ten brak waleczności dałoby się przykryć.

To "tylko" 3 zawodników, ale jakże kluczowych. Niech Leo nie popełnia błędów co drugi mecz, niech Biglia zacznie grać do przodu jak w Lazio (na razie nie ma w Milanie ŻADNEGO gola i ŻADNEJ asysty, a gra ponad 70 minut na mecz, czyli mniej więcej tyle ile grał średnio w Rzymie), niech Kalinic przestanie w każdym meczu marnować sytuację (dziś też zmarnował jedną, ale i tak miał dobrą statystykę) i śmiem twierdzić że z marszu zaczniemy wygrywać. To co się dzieje w tym sezonie jest niewytłumaczalne. Czy poza Borinim jest zawodnik, który nas pozytywnie zaskakuje? Jack? Zjazd formy, chociaż dziś było lepiej. Suso? Gra tak samo jak w poprzednim sezonie. Alessio? Ok., ale drugim Nestą chyba jednak nie będzie. I tak dalej.
_________________
Jak byłem mały, myślałem, że będe grał z Marco van Bastenem...
 
 
pepe 
Milanista




Dołączył: 12 Gru 2003
Wysłany: Nie Gru 03, 2017 21:42   

Cokolwiek nie napiszemy i jakkolwiek nie czujemy się źle - Milan jest dziś na ustach wszystkich. Coś niesamowitego. Dawno nie czułem takiego poniżenia.
 
 
Marco7 
Milanista



Dołączył: 09 Gru 2004
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Gru 03, 2017 22:34   

pandoktor napisał/a:
Ciekawią mnie słowa GG po meczu:

"To trudny czas, ale chcę im podziękować [zawodnikom]. W szatni panuje wielka rozpacz. Dziś musimy zacząć lizać rany, ale naszym obowiązkiem jest poprawić kondycję fizyczną i mentalność. Nie mogę nic zarzucić mojej drużynie"


Są jeszcze takie stwierdzenia:
Cytat:
If we hadn’t conceded Brignoli’s goal, we would be talking about a different spirit shown by the team


Czyli powiedział mniej więcej to samo co mówił Montella, czym tak doprowadzał do furii wielu forumowiczów. Ale moim zdaniem słusznie robi. Nie chcę znowu wpaść w pułapkę niekończącej się polemiki, ale przynajmniej na mój gust problemem nie jest brak zaangażowania, ale po prostu przerastająca zawodników presja, która pęta im nogi. Dlatego rozumiem wszelkie ruchy mające na celu złagodzenie presji ze strony mediów i kibiców. To czego potrzebuje drużyna to spokój i czas. Jeden nerwowy krok już wykonaliśmy, warto na tym poprzestać i wesprzeć drużynę, zamiast jeszcze pastwić się nad zawodnikami jakimiś "powitaniami" na lotnisku i tym podobnymi akcjami.
_________________
"History will be kind to me... for I intend to write it"
 
 
 
Kacapa92 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2014
Skąd: Lublin
Wysłany: Nie Gru 03, 2017 22:49   

Kiedy Bonucci dostał czerwoną kartkę pomyślałem sobie, że nic gorszego już go nie może spotkać potem przytrafił się mecz z Austrią.

Dzisiaj po spotkaniu z Benevento znowu mam to odczucie, że gorzej już być nie może. Doszło do tego, że obawiam się następnego meczu.

Piłkarski świat śmieje się z Milanu, wszyscy wiedzieli o haniebnym rekordzie Benevento, ale wiele osób przypuszczało że będą w stanie przetrwać te passę z Milanem. Był to idealny moment, jeszcze w takich okolicznościach to sprawia że niemal każdy mówił dzisiaj o tym meczu. Całe szczęście nie wiele osób go oglądało, bo druga połowa to w wykonaniu Milanu to czysta hańba i kpina. Żaden rywal w Serie A nie będzie czuł jakiekolwiek strachu grając z nami.
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Nie Gru 03, 2017 22:55   

Cytat:
przynajmniej na mój gust problemem nie jest brak zaangażowania, ale po prostu przerastająca zawodników presja, która pęta im nogi. Dlatego rozumiem wszelkie ruchy mające na celu złagodzenie presji ze strony mediów i kibiców. To czego potrzebuje drużyna to spokój i czas. Jeden nerwowy krok już wykonaliśmy, warto na tym poprzestać i wesprzeć drużynę, zamiast jeszcze pastwić się nad zawodnikami jakimiś "powitaniami" na lotnisku i tym podobnymi akcjami.


Absolutnie się pod tym podpisuję. Osobiście razi mnie tyle wyzwisk w stronę piłkarzy. To nie wynika ani z ich olewania, ani braku chęci, ani braku umiejętności. Po prostu coś tam okrutnie ciąży na psychice i albo to wreszcie pokonają, albo to będzie sezon katastrof.
 
 
Gzikuu 
Milanista




Dołączył: 05 Gru 2009
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Gru 03, 2017 22:56   

bogiel napisał/a:
Ale brednie piszesz Gziku. Akurat Montella był najlepszym ( a nie najgorszym) motywatorem sposrod kilku ostatnich trenerów. Najlepiej trafiał do głów zawodników. Chodzi mi rzecz jasna o zeszły sezon, kiedy to kilka razy wracaliśmy w drugiej połowie z dalekiej podróży. Inna sprawa to ten sezon. Było i jest fatalnie. Wylecial słusznie.

Czyli piszę brednie, bo kiedyś motywował świetnie, ale od kilku miesięcy, to w sumie już nie? Wracali z dalekiej podróży w drugiej połowie? No to zaczynamy: Cagliari-Milan: 2-1 po bramce strzelonej w drugiej połowie. Milan-Roma: 1-4 po dwóch golach straconych po przerwie, które zamknęły mecz. Milan-Empoli: 1-2 porażka po bramce z drugiej połowy. Juve-Milan: 2-1 porażka po bramce w doliczonym czasie. Milan-Sampdoria: 0-1 porażka po bramce Muriela w drugiej połowie. Udinese-Milan: 2-1 porażka po bramce strzelonej przez De Paula w drugiej połowie. Roma-Milan: 1-0 porażka po bramce z drugiej połowy. Milan-Inter: 2-2 remis po golu z doliczonego czasu gry. Genoa-Milan: 3-0 dwie stracone bramki po przerwie. Milan-Udinsese: 0-1 porażka po golu z drugiej połowy. Wszystkie te mecze były do ugrania przed przerwą.
Daruję już sobie wymienianie wyników i bramek straconych po przerwie w tym sezonie, przypomnę tylko o meczu z Lazio. Także jak widać Montella wcale nie był takim świetnym motywatorem i wcale nie trafiał do głów zawodników.

bogiel napisał/a:
No i dzisiaj było to widać.

Ja bym jednak dał Rino więcej niż tydzień czasu pracy z drużyną, a potem oceniał efekty. Na ten moment zawodnicy mówią, że u niego jest ciężej niż u Montelli na treningach.

bogiel napisał/a:
W Serie B prowadził Palermo z Dybalą i Belottim i został zwolniony chyba po ośmiu kolejkach.

Bo dwójką dobrych zawodników nie da się osiągnąć Bóg wie czego. Dodajmy, że w tamtym momencie nie byli to zawodnicy jakich znamy dziś, a jedynie chłopcy o dużym potencjale. Zresztą Palermo to słaby przykład, bo Zamparini zmienia trenerów jak rękawiczki bez wyraźnych powodów.
_________________
Z Milanu, który kiedyś pokochałem został tylko herb.
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Wysłany: Nie Gru 03, 2017 23:21   

Marco7 napisał/a:
To czego potrzebuje drużyna to spokój i czas.
Dlatego jestem za jak najszybszym znalezieniem docelowego trenera. Docelowego do rozpoczęcia kolejnego sezonu. Bo to dopiero da im oddech, spokój i czas.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Gru 04, 2017 00:02   

Święcicki nas podsumował dobrze - zgraja przypadkowych statystów.
Kupieni na sumę 200 mln, ale razem są warci nic.
Każdy kupiony piłkarz był warty dobry pieniądz, ale zestawieni razem się nie dodają, tylko mieszają w twór, który nie może być nazwanym "drużyną".

Gattuso nie jest żadnym problemem. On zapewne jako jedyny rozumie co to jest maksymalne zaangażowanie dla tej koszulki. Wszystkich piłkarzy raczej tego nie nauczy. Zwłaszcza jeżeli się zmieniają szybciej niż kadra pracowników w przypadkowym mcdonalds.

Zrozumcie, że ten ogromny wstyd, który czujemy towarzyszy może kilku zawodnikom. Za 200 mln nie kupisz serca i oddania. Kupujesz tylko materiały.

Ta kompromitacja może mieć pozytywne skutki, może niektórzy najemnicy zrozumieją, że powinni się bardziej przyłożyć do treningów niż zdjęć na Instagramie. Tylko niestety jest to wątpliwe, bo po porażce w derbach czy z Lazio nic się nie poprawiło.

Bez stabilizacji i spokoju nie dojdziemy do niczego. Ten sezon możemy skończyć na 6-8 miejscu, ale jeżeli znów pół składu się wymieni, to będziemy powtarzać tą mizerie co rok. Trzeba wziąć przykład z Interu. Spokój i pokora przed sezonem. Zrozumieli błędy wynikające ze zbyt ogromnej presji nałożonej na zespół w poprzednim sezonie.

Sacchi bardzo trafnie zasugerował, że to piłkarze stanowią problem, a nie trener. Tych piłkarzy kupionych hurtem jak w FM kupili F&M i ich trzeba krytykować za błędną politykę transferową.

Ja generalnie wierzę(bo co innego mi zostało), że Gattuso odmieni coś w szatni i nadejdą lepsze wyniki. Mamy jeszcze LE gdzie można coś ugrać.
W zimie pasuje trochę ograniczyć kadrę o tych co są kompletnie nieprzydatni lub tych, których być tu nie powinno.
_________________
"...najmroczniejsze czeluście piekieł zarezerwowane są dla tych, którzy zdecydowali się na neutralność w dobie kryzysu moralnego"
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Pon Gru 04, 2017 03:37   

Po raz kolejny pada zarzut pod adresem duetu F&M. Nie rozumiem, jeszcze kilka miesięcy temu byli wychwalani na forum za profesjonalizm, za odmienny styl od poprzedników. Zachwycano się rozmachem w mercato "w najśmielszych marzeniach nie oczekiwałem takiego okienka" - w takim stylu były komentarze. Jak dla mnie to oni wykonali kawał dobrej roboty. Wymiana prawie całego składu nie świadczy o jakimś ich zwariowaniu, ale pokazuje w jakim dołku byliśmy. Wymieniono prawie cały skład, a prawie przy żadnym nowym nabytku nie było marudzenia, że po co kupujemy, skoro na jego miejsce mamy lepszego zawodnika. Jedynym podważanym transferem, jak na ironię, był zakup Boriniego.
Nie wiem dlaczego to nie funkcjonuje, ale obwinianie ich po takiej kampanii transferowej jest nieporozumieniem.
 
 
stasio1910 
Milanista



Dołączył: 21 Cze 2006
Skąd: Radom
Wysłany: Pon Gru 04, 2017 07:24   

STARY TIROWIEC popieram w 100%. 90% kibiców mniej lub bardziej chwaliło poczynania nowego Zarządu, przede wszystkim udane mercato.
 
 
kazik_dance 
Milanista



Dołączył: 29 Cze 2014
Wysłany: Pon Gru 04, 2017 08:51   

Może i duet F&M kupił wielu zawodników, ale nikt nie kazał Montelli z marszu większości z nich wystawić do pierwszego składu. Już w pierwszym spotkaniu w podstawowym składzie wybiegło 7 nowych zawodników (gdybyśmy już wtedy kupili Biglie oraz Nikole to obstawiam, że ta liczba mogłaby się zwiększyć). Problemem zakupów Milanu jest jedynie fakt, że nie kupiono żadnych skrzydłowych, choćby Deulofeu. Montella postanowił od nowego sezonu nie tylko wymienić prawie cały zespół, ale także taktykę tracąc wszystkie atuty Milanu z poprzedniego sezonu (Suso, Bonavetura, Deulofeu). To się nie mogło udać.
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pon Gru 04, 2017 13:18   

Zarząd już też zły? Szybko to idzie :D

Mógłbym teraz wygrzebać moje posty, kiedy pisałem że powinniśmy kupić 3 - 4 klasowych piłkarzy, zamiast wymieniać całą jedenastkę. Ale nie zrobię tego. Po pierwsze dlatego, że to by było nie fair, a po drugie, bo to po prostu były dwie alternatywne drogi i NIKT nie mógł wiedzieć, która jest lepsza. Nadal tego nie wiemy tak naprawdę. Zarząd podjął ryzyko, ale jakiej decyzji by nie podjęli, to i tak by było ryzyko. Kupili zawodników w zgodnej ocenie odpowiednich, wzmocnili równomiernie wszystkie formacje, wykorzystali większość dostępnych na rynku możliwości. Obwinianie ich dziś to jest absurd. Każdy transfer to ryzyko, kilkanaście transferów to gigantyczne ryzyko. Na razie się średnio opłaciło, ale wszyscy powinni byli mieć świadomość, że tak może być.

Poza tym z perspektywy czasu uważam, że nie dało się tego mercato inaczej rozegrać. Tzn. można było kupić mniej, ale niekoniecznie byliby to gracze lepsi. Pamiętajmy, że ci naprawdę lepsi, jak Morata, wypowiadali się na temat transferu dość jednoznacznie. Niemal nikt poważny nie traktował Milanu jako realnej opcji. Skończyłoby się na tym, że i tak by do nas trafili ludzie pokroju Biglii, tyle że w mniejszej ilości. Chyba, że ktoś jest czarodziejem i by potrafił przekonać Ronaldo do przyjścia.

Widzę to tak, że nawet jeśli ten sezon będzie porażką, nie powinno się stać nic aż tak strasznego. Może odejdą ci, którym nie zależy na grze w Milanie i wszyscy na tym zyskamy. Ale jest już jakaś baza osobowa. Dołożymy dwóch - trzech dobrze wybranych piłkarzy i zaczniemy od nowa. Bardziej stabilnie, z większym spokojem.
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Gru 04, 2017 13:36   

Nie interesuje mnie, że 90% uważało, to za najlepsze okienko od lat. Sam uważam, że było dobre, zmieniono piłkarzy gorszych na lepszych, ale zwyczajnie przesadzono. Oni wszyscy razem na boisku nie są warci 200 mln. Można było darować sobie 2-3 transferów i zostawić np. Kucke. Mamy za dużo obrońców i napastników. To nie Fantasy liga czy FM by coś takiego miało wypalić w pierwszym sezonie. Wiele osób czy piłkarzy mówiło, że lepsze by było 4-5 topowych nazwisk. Zanim ktoś będzie mi wykładać rzeczy oczywiste, wiem oczywiście, że te topy jak James czy Aubameyang przyjść nie mogły/nie chciały. Można jednak sobie było darować kupno Silvy lub Hakana, zwłaszcza gdy nie ma dla nich miejsca w składzie, a zanim przejdą aklimatyzacje, to zostaną sprzedani.

Zresztą krytyka F&M nie była tu moim celem. Problem jest taki, że nie mamy żadnej stabilizacji i spokoju, a nasi nowi zawodnicy nie rozumieją tego co znaczy nosić koszulkę Milanu. Jedynie chyba Borini wykazuje maksymalne zaangażowanie. Chcę widzieć coś takiego jak wczoraj w Interze, gdzie Skriniar czy Perisic gonili do upadłego piłkę, która wydawała się już stracona.

Cieszę.się, że akurat teraz przyszedł Gattuso. Mówi się o ciężkich treningach i dominowaniu pod względem fizycznym. W tym sezonie Milan w ogóle nie biega!!
Poza tym tylko on może wbić tej bandzie najemników na czele z Bonuccim, jak ogromnym wstydem jest wczorajszy wynik.

EDIT. rafal996, patrz, nie zauważyłem twojego posta przed dodaniem :P
Ja nie mam problemu z pójściem drogą Interu. Tylko czy na taki spokój, pokorę i stabilizację stać nasz klub?
_________________
"...najmroczniejsze czeluście piekieł zarezerwowane są dla tych, którzy zdecydowali się na neutralność w dobie kryzysu moralnego"
 
 
bounty_fire 
Milanista




Dołączył: 18 Paź 2008
Wysłany: Pon Gru 04, 2017 18:35   

Najbardziej mnie bawi narzekanie, że nie walczyliśmy o Deulofeu niby jak? Barcelona miala prawo wykupu do pierwszego lipca i wykorzystała to. Dawać Hiszpanowi kontrakt 8-9 mln by przebić dwukrotnie Barcelonę to by ciskano gromy na F&M, że średniakowi daje najwyższy kontrakt w klubie

Każdy wiedział, że wypożyczenie Delufoeu skończy się tak, że odpali to wróci do Barcy, nie to wróci do Evertonu i tyle by go u nas widziano
 
 
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Wto Gru 05, 2017 10:16   

Mnie bawi z kolei rozwój dyskusji w tym temacie w połączeniu z tematem o Montelli.

Wyszliśmy od tego, że obecna sytuacja to w głównej mierze wina Montelli, który nie potrafił stworzyć zespołu i zgrać ze sobą zawodników za łączną kwotę 200 mln euro. Potem okazało się, że to zawodnicy mają problem w swoich głowach, nie radzą sobie z presją itp. Dalej można przeczytać, że być może Montella popełnił jednak błąd wypuszczając od razu praktycznie wszystkich nowych zawodników, bo mógł ich wprowadzać stopniowo... a na koniec dochodzimy do wniosku, że to jednak te transfery kupy się nie trzymają...

Cieszy mnie ten fakt, bo pomimo tego, że nie kontynuowałem swoich argumentów na częściową obronę Montelli, to jednak po niedzielnym meczu okazuje się, że jednak nasz ex-trener być może nie jest w cale odpowiedzialny za całe obecne zło :)

miszcz napisał/a:
Cieszę.się, że akurat teraz przyszedł Gattuso. Mówi się o ciężkich treningach i dominowaniu pod względem fizycznym. W tym sezonie Milan w ogóle nie biega!!


Oby ich tylko nie zajechał - albo żebyśmy za chwile nie musieli czytać narzekań niektórych gwizadorków o zbyt ciężkich treningach. Mnie już nic nie zdziwi... po niedzielnym meczu brakuje już chyba tylko przegranej Milanu po hattricku z goli samobójczych...
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
Szpilaacm 
Milanista



Dołączył: 21 Lip 2012
Skąd: Jastrzębie ZDrój
Wysłany: Wto Gru 05, 2017 12:33   

Zobaczyłem jeszcze raz na spokojnie mecz, a w zasadzie całą drugą połowę.
Podzielę się swoimi spostrzeżeniami : Tego meczu nie wygraliśmy z trzech powodów - katastrofalna dyspozycja fizyczna < tempo gry na poziomie polskiej 2 ligi>, Głupota Romagnoliego i - wynikające z tejże czerwonej kartki- fatalne decyzje / zmiany Gattuso.
Pisałem przed spotkaniem, że oglądając poprzednie mecze Benevento, w każdym z nich w 70 minucie odcinało im prąd, co skutkowało tym ze przeciwnik ich dobijał( tudzież przechylał szale na swoją korzyść).Niestety tempo gry Milanu nawet specjalnie ich nie zmęczyło, więc kwestia przewagi w przygotowaniu kondycyjnym nie zaistniała.
Kolejna rzecz - czerwień Romka. Przypomina się Paletta i inne tego typu bezmyślne, psujące nam mecz, zagrania. Wracali na gazie Rodriquez i Biglia - ten wślizg był naprawdę niepotrzebny !
Zmiany Gattuso - o ile zmiana Biglii za Montolivo < pomijając formę Argentyńczyka> jest wytłumaczalna o tyle że była to zmiana 1 do 1 jeśli o pozycje chodzi, to wprowadzenie Abate za Boriniego od razu po bramce na 2-1, było wyraznym sygnałem danym drużynie - BRONIMY WYNIKU. Zmiana Zapata - Suso + jednoczesne cofnięcie tak głęboko Bonaventury to było taktyczne samobójstwo. Nie było już komu przytrzymać piłki z przodu. Przeszliśmy na 5-3-1.
Reasumując - brak koncentracji, fatalna forma fizyczna, głupota Romagnoliego + fatalne zmiany personalne i taktyczne Gattuso. Mamy historyczny remis...
_________________
Tu Sei Tutta La Mia Vita - AC MILAN !
 
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Wto Gru 05, 2017 12:58   

Borini miał wyraźne problemy fizyczne, nie mówiąc o formie piłkarskiej, więc jego zmiana jest zrozumiała. A że Abate... nie bardzo była alternatywa.

Zmiana Suso też zrozumiała o tyle, że nie radził sobie kompletnie. Graliśmy w dziesiątkę i mieliśmy wynik, więc w sumie obrońca jakoś szczególnie nie dziwi. Też miałem wątpliwości, ale z drugiej strony kogo wpuścić?
 
 
Gzikuu 
Milanista




Dołączył: 05 Gru 2009
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Gru 05, 2017 13:14   

rafal996 napisał/a:
nie mówiąc o formie piłkarskiej

Z tym bym tak nie przesadzał, bo wydaje się być paradoksalnie najlepszym transferem, biorąc ogół wszystkich zagranych meczów. Jego forma jest najbardziej stabilna, łata każdą pozycję i odnalazł się nawet na newralgicznym wahadle. Ma też na koncie bramkę i asysty. Na ten moment zdecydowanie zakup numer 1, więc o ile można krytykować jego dyspozycję fizyczną, to do formy piłkarskiej raczej bym się nie przyczepiał.
_________________
Z Milanu, który kiedyś pokochałem został tylko herb.
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Wto Gru 05, 2017 13:16   

Absolutnie tak, zgadzam się. Ale akurat w tym meczu grał po drobnym urazie i kompletnie się nie odnalazł, nie pokazywał swoich normalnych atutów, miał problemy kondycyjne i zwyczajnie piłka mu nie leżała. Dlatego całkowicie rozumiem, że został zmieniony.
 
 
Majkel 
Milanista




Dołączył: 20 Paź 2003
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Gru 05, 2017 13:40   

Zdecydowanie rozgrzeszyłbym Romagnoliego, biorąc pod uwagę, że po prostu nie faulował, bo nie miał z gościem kontaktu.
_________________
Una volta che hai
spiccato il volo deciderà,
sguardo verso il ciel, sarà,
lì a casa il cuore sentirà!
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group