ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Sassuolo - A.C. Milan
Autor Wiadomość
Majkel 
Milanista




Dołączył: 20 Paź 2003
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Lis 05, 2017 21:05   

Nie ma znaczenia jakie będzie wynik, wyglądamy cały czas tak samo beznadziejnie. Nie zmienia się nic, nie ma żadnego postępu. Gramy DOKŁADNIE tę samą piłkę w każdym meczu. Czasem cośtam wpadnie, innym razem nie. Znaleźć jak najszybciej kogoś, kto nas dowiezie sensownie do końca sezonu.
_________________
Una volta che hai
spiccato il volo deciderà,
sguardo verso il ciel, sarà,
lì a casa il cuore sentirà!
 
 
 
Gzikuu 
Milanista




Dołączył: 05 Gru 2009
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Lis 05, 2017 21:11   

Majkel, Hakan oddał już dwa strzały, z raz byliśmy w polu karnym rywala, więc progress jest, w porównaniu do ostatniego meczu. Szerzej na ten temat na pewno wypowie się Montella. :)

Swoją drogą szkoda Calabrii, ma chłopak pecha. No ale co się dziwić, jak od 2-3 tygodni nie mamy trenera siłowego, którego obecność w jakimś stopniu pozwoliłaby zniwelować ryzyko urazów. No nic, Montella jest taktycznym zerem, trening siłowy, to też piach co widać po statystykach przebiegniętych odległości i kontuzjach. Może jako kucharz w Milanello sprawdziłby się lepiej. Chociaż wątpię.
 
 
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Nie Lis 05, 2017 21:12   

Adin napisał/a:
czy oglądac cały mecz z whisky w ręku


Byle bez coli...

PS: Zapata gra dzisiaj na granicy babola...
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
Adin 
Milanista



Dołączył: 15 Mar 2010
Skąd: Gdynia
Wysłany: Nie Lis 05, 2017 21:27   

włączyłem mecz i wyłączyłem frytki, i gol:)
 
 
Gzikuu 
Milanista




Dołączył: 05 Gru 2009
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Lis 05, 2017 21:29   

Reakcja każdego kibica Milanu, po obejrzeniu pierwszych 38 minut typowej dla tego sezonu, bezbarwnej i nudnej pierwszej połowy. :D
AHHHHHH

Bramka Romka cieszy, jednak asysta Hakana chyba bardziej, może pozwoli mu to uwierzyć w siebie. Dziwne, że Kalinić po raz kolejny marnuje świetną okazję, to do niego niepodobne. Niech wpakują jeszcze kilka bramek i może uda się coś ugrać z wyraźnie wypompowaną drużyną z Neapolu. Serce>rozum.
 
 
Majkel 
Milanista




Dołączył: 20 Paź 2003
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Lis 05, 2017 21:31   

Consigli jednak świetnie wyjął strzał Kalinicia. A chwilę później niepewność kosztowała go przegrany pojedynek z Romagnolim.

Dobrze, że wygrywamy. Źle, że wciąż gramy jak chłopaki z podwórka.
_________________
Una volta che hai
spiccato il volo deciderà,
sguardo verso il ciel, sarà,
lì a casa il cuore sentirà!
 
 
 
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Nie Lis 05, 2017 21:37   

Nie przesadzajcie z tą beznadzieja... Gramy o wiele lepiej niż w Atenach. Nawet Kessie wygląda dużo lepiej niż zwykle... Mamy niestety dużo niecelnych podań,.
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
Gzikuu 
Milanista




Dołączył: 05 Gru 2009
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Lis 05, 2017 21:45   

Camill, to, że gramy lepiej niż w Atenach, bo oddaliśmy kilka strzałów i zdobyliśmy gola, nie świadczy o tym, że nagle nie gramy beznadziejnie. Po raz kolejny pierwsza połowa na alibi, podawanie wszerz boiska, dużo strat i niepewności w zagraniach. O wiele lepiej wyglądało dziś Crystal Palace, ostatnia drużyna w PL w meczu z Tottenhamem, niż my z Sassuolo. Racja, dawno nie było bramki w pierwszej połowie w naszym wykonaniu, jest to jakiś plus, tylko że to znów gol po stałym fragmencie. Niech chłopaki spróbują wykrzesać z siebie dziś chociaż 50%, strzelić dwie bramki i 18 listopada pojechać do Neapolu bez balastu w majtkach.
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Nie Lis 05, 2017 21:48   

Nadal sinusoida, nadal nierówno, niepewnie, z dużą ilością błędów. Ale tym razem przynajmniej widać, że im zależy i że były jakieś przedmeczowe założenia. Jest wyraźnie wyższy pressing i wyraźnie szybciej rozgrywana jest piłka, także optycznie jest więcej ruchu. Nadal jednak mało czystych sytuacji j nadal sporo indywidualnych błędów. Straty Hakana czy Zapaty nie powinny się wydarzyć. Tak jak zmarnowana okazja Kalinica. Niby bramkarz wyjął cudem, ale to po prostu MUSI być gol.

Za to w końcówce pierwszy raz widzieliśmy interwencję Bonucciego godną jego renomy i ceny. W ogóle Leo chyba się budzi, bo od powrotu gra zdecydowanie lepiej.

Boję się jakiejś głupiej bramki dla rywala i nerwówki. Jednak wygląda to raczej na rozpędzanie się i chęć podwyższenia prowadzenia.
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Nie Lis 05, 2017 21:58   

Majkel napisał/a:
Nigdy Was nie zrozumiem. Choćby naszym trenerem był Hitler,
To byśmy nie mieli konkurencji... No chyba, że Stalin by się wział za trenerke...
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
Qba69 
Milanista




Dołączył: 30 Mar 2014
Wysłany: Nie Lis 05, 2017 22:02   

Przecież tego się nie da oglądać...
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Nie Lis 05, 2017 22:15   

Jest zmiana o tyle, że strzelamy bramki i nie tracimy ich, chociaż sekret tkwi tylko w tym, że tym razem Suso nie gra sam tylko z przebudzonym Kessim.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
stasio1910 
Milanista



Dołączył: 21 Cze 2006
Skąd: Radom
Wysłany: Nie Lis 05, 2017 22:15   

Suso - ten gość jest niesamowity. Montella ma dzis dzień konia. Conte wygrał. Milan zmierza po wygraną. Trochę odsapnie nasz biedny ostatnimi czasy trenejro.
 
 
Majkel 
Milanista




Dołączył: 20 Paź 2003
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Lis 05, 2017 22:19   

Ale wreszcie stwarzamy jakieś zagrożenie, dochodzimy do sytuacji, strzelamy celnie. To przerażające, że cieszy mnie coś takiego, ale naprawdę cieszę się, że gra do przodu jest sztuką, której jeszcze do końca nie zapomnieliśmy.

PS ja naprawdę coraz bardziej lubię naszego Lorda Boriniego. Bardzo przydatny człowiek.
_________________
Una volta che hai
spiccato il volo deciderà,
sguardo verso il ciel, sarà,
lì a casa il cuore sentirà!
 
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Nie Lis 05, 2017 22:25   

Majkel napisał/a:
PS ja naprawdę coraz bardziej lubię naszego Lorda Boriniego. Bardzo przydatny człowiek.
To w dalej w dziale "przerażające". Bo właśnie łapię się na tym, że mam to samo, ale to bardzo źle świadczy o rzeczywistości, gdy zaczyna zasługiwać on na miano naszego najlepszego transferu.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
Majkel 
Milanista




Dołączył: 20 Paź 2003
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Lis 05, 2017 22:28   

Wiesz, to akurat kwestia Montello-padaczkowej rzeczywistości, w której nas zastało. Bardziej chodzi o to, że spodziewaliśmy się, że będzie grał jak worek ziemniaków, a gra naprawdę przyzwoicie. Zasuwa jak muł, technikę jakąś ma, potrafi zagrać naprawdę fajną piłkę. Nie ma wstydu. Trudno o lepszego zapchajdziurę-człowieka orkiestrę.
_________________
Una volta che hai
spiccato il volo deciderà,
sguardo verso il ciel, sarà,
lì a casa il cuore sentirà!
 
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Nie Lis 05, 2017 22:47   

Majkel napisał/a:
Bardziej chodzi o to, że spodziewaliśmy się, że będzie grał jak worek ziemniaków, a gra naprawdę przyzwoicie
Przyzwoitość to dobre słowo, bo nakazuje ona wymagać od zawodowego piłkarza, żeby wiedział po co wychodzi na boisko, a także żeby miał siły po nim biegać. On wie i ma siły, więc spoko. Przeraża to, że on się tym zdecydowanie wyróżnia na tle innych, zdecydowanie bardziej utalentowanych.
Nie ma co narzekać na mecz, bo okazji do tego mieliśmy już aż nadto. Gole strzelone, straconych brak, wynik więc mamy.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
zino 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2004
Skąd: Sieraków / Poznań
Wysłany: Nie Lis 05, 2017 22:51   

Zwycięstwo, w średnim stylu, z fatalnym Sassuolo. Gra jak dla mnie nie rózniła się za bardzo od poprzednich meczów, ot wpadło... Pozostawienie na stołku Montelli do kolejnych spotkań przedłuży naszą agonię. Obym się mylił, ale Napoli nas zje (tak tak, dzis tylko zremisowali w Chievo gdzie my wygraliśmy 1-4 :P ). Suso miszcz, trzyma nas przy życiu (?) w tym sezonie. Profesor Zapata dziś. Locatelli - no sorry, nie mogę gościa zdzierżyć. Ciągła gra na alibi, do tyłu... fatalne strzały, nikt mnie tak nie irytuje jak on, dziś o dziwo bez głupich fauli. Turek słabiutko, anonimowo. Kalinić... godny "następca" Bakki, niestety. Okazji ma mało, ale to co było dziś tuż przed golem czy to z juve musi wykorzystywać! Szkoda Calabrii, pechowy gość.
_________________
Dopo la mia mamma ama solo Milan.
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie Lis 05, 2017 22:53   

Przed meczem Tutto-frutto-sport odleciało i stwierdziło, że skoro Mirabelli nie spotkał się z drużyną przed meczem, to znaczy, że Montella out.
Sonar wspominał niedawno, że Mirabelli zbyt często niepotrzebnie "napastuje" Montelle koło ławki.
_________________
"...najmroczniejsze czeluście piekieł zarezerwowane są dla tych, którzy zdecydowali się na neutralność w dobie kryzysu moralnego"
 
 
MK92 
Milanista




Dołączył: 26 Sie 2008
Wysłany: Nie Lis 05, 2017 23:00   

Pozostaje mieć nadzieję, że dzisiejsza wygrana rozpocznie nasz marsz ku górze ligowej tabeli. Pozytywny jest z pewnością powrót Bonucciego do świata żywych :) No i cieszmy się, że mamy Suso. Nie zapominajmy jednak, że rywalem było balansujące na granicy strefy spadkowej Sassuolo, a nasza gra znów wyglądała bezpłciowo. Montella ma niesamowite szczęście, bo kolejny raz uciekł spod topora. Życzę mu jak najlepiej, ale po prostu w niego już nie wierzę. Zastanawiam się też na głos, czy zwycięstwo w tym meczu nie przyniesie nam więcej szkód niż korzyści w dłuższej perspektywie. Zobaczymy... Jeżeli ktoś odczytał moje przedmeczowe podejście jako życzenie zespołowi Milanu porażki, na tej samej zasadzie jak życzy się jej Juventusowi czy Interowi, to chyba nie najlepiej wgryzł się w kontekst tej wypowiedzi... Zresztą, rozmawialiśmy już o tym w temacie Quo vadis, Diavolo?... Forza Milan!
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Nie Lis 05, 2017 23:27   

Montella nie kłamał. Mieliśmy wygrać i tego dokonaliśmy :rotfl2:
Styl nie był porywający ale bardzo skuteczny. Tym razem graliśmy szybciej, tworzyliśmy wiecej sytuacji co nie oznacza jednak że mecz mógł się podobać. Pierwsza połowa była męcząca, momentami wielka kopanina, ciągłe poślizgi, upadki, przerwy w grze. Na szczęscie wpadła bramka, która zmieniła ton tego spotkania. Po tym incydencie kontrolowaliśmy spotkanie oraz dobiliśmy gospodarzy po fantastycznym uderzeniu Suso (kolejna piękna bramka!). Mecz nie wiele się zmienił w obrazie dla kibica, ciągle to był trudny dla oczu pojedynek. Ale zwycięski, zawsze to cieszy choć styl i historia tego spotkania pójdą szybko w zapomnienie.
Bardzo dobry mecz obronców, niezły Montolivo i Boriniego. Ale w naszych szeregach był najlepszy Suso - znowu decydujący oraz Kessie. Podobał mi się dzisiaj, taki zdecydowany, efektywny. Najsłabszy - niestety ten, którego broniłem - Kalinić, słabe zmiany Locatellego oraz Antonellego.
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Nie Lis 05, 2017 23:34   

No i mamy dość pewne zwycięstwo, tak jak chciałem. Mecz słaby, ale przeciwnik jeszcze słabszy, tyle spokojnie wystarczyło.

Martwi nadal wiele rzeczy. Że jak tworzymy sytuacje, to marnujemy. Że jak strzelamy, to albo po stałych fragmentach, albo po indywidualnych popisach Suso. Ale trudno narzekać na 3 punkty.

Trochę lepiej, stabilniej Bonucci. Wreszcie. Także Zapata przynajmniej przyzwoicie, co mnie cieszy, bo jeden więcej pewny zawodnik to zawsze plus. I wreszcie spory pozytyw Kessie, dziś nawiązujący do obiecującego początku swojej przygody z Milanem.

Osobny akapit to Borini. Zgadzam się z carlosem, jeśli on nas cieszy, to tylko źle świadczy o pozostałych transferach. Byłem pewien, że facet będzie zaliczał najwyżej epizody, a on jest podstawowym graczem i to wyróżniającym się. Trzeba lekko brać poprawkę na to, że wszyscy go widzieli na skrzydle, a on jest wahadłowym. Tyle, że...

Powoli zaczyna mi się mieszać szacunek z irytacją. Bo tak, jest to ambitny, wybiegany zawodnik, jeden z niewielu, który skutecznie łata dziury i wywiązuje się z zadań, bardzo wartościowy... ale nie ponad to. Sporo razy miał okazję, żeby pokazać coś więcej. Miał te wejścia z lewej strony, gdzie klasowy zawodnik by strzelił bramkę - Borini grał zachowawczo. Miał okazje, kiedy aż się prosiło o skuteczny zwód, drybling - Borini oddawał piłkę lub tracił. Były też sytuacje, kiedy miał szansę na otwierające podanie - Borini się bał, wolał zagrać do najbliższego. Nie tylko w tym meczu, także w innych. Każda sytuacja wymagająca czegoś więcej niż ambitne bieganie była dla niego testem, który oblał. I to pokazuje jasno, że dokąd Borini będzie wyróżniającym się graczem Milanu, dotąd ten Milan nic nie osiągnie.

Natomiast jeśli chodzi o wyraźny zawód, dziś kolejny raz był to Calhanoglu. Piłkarz techniczny, kreatywny, nieszablonowy, który oddaje piłkę gdziekolwiek i boi się cokolwiek zagrać. Oj, trudny początek ma nasz Turek...

No i drugi zawód to Kalinic. Jedna setka zmarnowana, innych wyróżniających się akcji brak. Nawet nie cień zawodnika z Fiorentiny, kiedy był po prostu cały czas groźny.

Fajnie że są punkty i to w nienajgorszym stylu. Pozostaje czekać na progres... znowu.
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Pon Lis 06, 2017 00:09   

Od pewnego czasu przeżywam małe deja vu. Sytuacja z Montellą przypomina mi końcówkę z Berlusconim. Ściemnianie, że jest fajnie, że jest projekt...i podobnie jak w przypadku Berlusconiego zrozumiałem w pewnym momencie, że tylko zmiana właściciela może przynieść gruntowne zmiany, tak też teraz uważam, że tylko zmiana na ławce może przynieść pożądany efekt.
EDIT: Tak pozostaje nam tylko karmić się złudnymi nadziejami.
 
 
bounty_fire 
Milanista




Dołączył: 18 Paź 2008
Wysłany: Pon Lis 06, 2017 00:48   

Serio ta główka Kalinicia to była 100% sytuacja ? Tak czy siak Consigli tutaj to wybronił, a raczej uratował przed karnym ;] Ale za chwilę zrobił babola przy bramce

Fakt zagrał poprawne zawody i tylko dał powody dalej do jątrzenia dla jego przeciwników. Nie chce gdybać czy Silva/Cutrone by to strzelili bo dzisiaj też tych sytuacji kreowanych było jak na lekarstwo. I zagrożenie jakie było standardowo od Suso. Zawodzi Hakan i o ile rozumiem, brak czucia piłki/kondycję to znowu Turek przechodzi obok meczu, rzadko pokazując się do gry. A patrząc na jego vis a vis z Interu, a którego można było mieć latem z Fiorentiny - Valero to coś jest nie tak
 
 
milanist23 
Milanista




Dołączył: 27 Mar 2012
Wysłany: Pon Lis 06, 2017 08:35   

Akcja Kalinićia to była setka, bo mógł uderzyć na długi słupek gdzie były pustki. Zamiast tego uderzył na krótki gdzie stał bramkarz z obrońcą. Po raz kolejny oglądałem jeźdźców bez głowy. Zamiast podać do niekrytego zawodnika to pcha się między dwóch piłkarzy Sassuolo i traci albo po chwili wycofuje do tylu. Nie wiem kto to był albo Borini albo Calangholu. Ci zawodnicy mają słaby przegląd pola i taki Matia Fernandez to był wirtuoz przy nich.
_________________
"Cel uświęca środki"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group