ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Inter - AC Milan
Autor Wiadomość
Horrorist 
Milanista




Dołączył: 10 Lip 2006
Skąd: zza winkla
Wysłany: Pon Paź 16, 2017 09:15   

Ten mecz być może wyjaśnił Montelii iż Suso nie może grać na innej pozycji niż prawe skrzydło, Bonaventura nie może grać na innej pozycji niż lewa pomoc/skrzydło. Pierwsza połowa to jak pisałem wcześniej pokaz nieudolności taktycznej Montelii. Natomiast na drugą połowę chłopaki wyszli z odpowiednim nastawieniem, pachniało nawet objęciem prowadzenia. Ale przyszedł moment gdy Biglia się zamotał z piłką, a następnie RR bezsensownie faulował D'Ambrosio.

Ciekawi mnie kilka kwestii po tym meczu. Kiedy Bonucci zacznie grać na dobrym poziomie, kiedy obrońcy oduczą się prowokowania tworzenia zagrożenia podając piłkę bramkarzowi który no właśnie, kiedy poprawi grę nogami ? Gigio jest suto opłacany nie za przysparzanie nam palpitacji serca... I jeszcze jedna kwestia. W tym meczu brakowało nam klasowego skrzydłowego, który wszedłby na podmęczonego rywala.

Tak czy siak mamy połowę pkt. tego co zgromadziło Napoli, i 7 pkt. straty do 4 Lazio. Jak mamy osiągnąć LM to od najbliższej niedzieli w każdym meczu trzeba grać tak jak graliśmy wczoraj w 2 poł, z małym wyjątkiem, bez baboli w/w.
_________________

 
 
Kukiss 
Milanista



Dołączył: 28 Sty 2015
Wysłany: Pon Paź 16, 2017 09:16   

Rozgrywamy najlepszą połowę w sezonie, a i tak tracimy dwie frajerskie bramki. Straty Bigli to nie ma nawet co komentować, ale dlaczego Bonucci zostawia luzem Icardiego to do teraz się zastanawiam. RR popisał się głupotą. Po co obejmować rywala, gdy on nie ma szans do dojścia do piłki? Ogólnie Bonucci to jest koń trojański, w każdym meczu popełnia błędy. Najgorsze w tym jest, że Montella nie posadzi go na ławie, w przypadku powrotu do czwórki obrońców.

Nie mogę zrozumieć sposobu rozgrywania "piątek". GD podaje do obrońcy ten oddaje ją go spanikowanego GD, a ten wyrzuca niecelną lagę. Nie można tej piłki od razu wybić, gdzie GD ma czas i jedyne na czym na się skupić to poprawnie kopnąć piłkę?
 
 
bounty_fire 
Milanista




Dołączył: 18 Paź 2008
Wysłany: Pon Paź 16, 2017 10:18   

Oho alarm dla Montelli od piłkarzy, Bonaventura publicznie skrytykował, że są problemy z adaptacją 3-5-2 przez niego i nie tylko
 
 
bogiel 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2003
Wysłany: Pon Paź 16, 2017 11:16   

Tylko że akurat wczoraj dwie ostatnie stracone bramki, to efekt indywidualnych błędów, które nie powinny się zdarzać. Żadna taktyka by tu nie pomogła. A w przodzie nie było źle, bo szanse miał Borini, był słupek Silvy, a Bonaventura też miał dobrą sytuację.
_________________
klikaj i pomagaj ---> www.humanitarni.pl
 
 
Sommerek 
Milanista




Dołączył: 11 Lis 2010
Wysłany: Pon Paź 16, 2017 11:17   

Od kilku lat nie pamiętam meczu Milanu po którym byłbym zadowolony... ale może się kiedyś doczekamy :hmm:
Podłapane z pewnej strony : :rotfl: :rotfl: :rotfl:
 
 
Kacapa92 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2014
Skąd: Lublin
Wysłany: Pon Paź 16, 2017 11:52   

Wcale mu się nie dziwie, bo on ma największy problem, żeby się przystosować do tej formacji. W takim ustawieniu po prostu nie ma dla niego miejsca. Największym wygranym 3-5-2 miał być Bonucci, ta formacja miała wykorzystywać jego atuty, tymczasem według mnie największym wygranym przy takim ustawieniu jest Borini, który spisuje się nadzwyczaj dobrze i wygląda jakby spędził na takim wahadle połowę swojej kariery. We wczorajszym meczu uważam jednak, że całkiem nieźle wyglądaliśmy przy takim ustawieniu, oczywiście w drugiej połowie przy grze dwoma napastnikami. W pierwszej zaś Suso cofał się do linii pomocy przez co robił się tłok i piłkarze dublowali swoje pozycje, a w przodzie zostawał osamotniony Silva, który kompletnie sobie nie radził w pojedynkę.

Najgorsza jest jednak postawa obrony w tej formacji, bo jeśli mamy tracić tyle bramek to ja nie widzę sensu dalej stosować tę taktykę. Przy takiej stracie jak wczoraj zrobił Biglia nie masz szans, żeby wahadłowi zdążyli wrócić za akcją i zostaje nam tylko 3 piłkarzy z tyłu, którzy jak widać nawet nie potrafią się ustawić.

Chciałbym zobaczyć nasz w formacji 4-2-3-1 Gigi - Abate, Musacchio, Bonu, RR - Franck, Biglia - Suso, Hakan, Jack - Kalinic
Myślę, ze byłby to bezpieczniejszy wariant w defensywie, w dodatku trójka za plecami Kalinicia mogłaby swobodnie wymieniać się pozycjami i stwarzać wiele sytuacji bramkowych dla Kalinicia. Uważam, że warto byłoby to sprawdzić.
 
 
plakat33 
Milanista



Dołączył: 08 Sie 2008
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon Paź 16, 2017 12:17   

Inter wygrał szczęśliwie? Jestem trochę innego zdania. Owszem mogliśmy osiągnąć inny wynik ale fakty są takie, że w pierwszej połowie Inter w tej kopaninie był lepszy i udokumentował to bramką po wykorzystaniu naszego błędu w obronie. Milan poza może jedną sytuacją ( żadna setka dla jasności ) nie miał nic. W drugiej połowie odniosłem wrażenie, że mieliśmy więcej z gry ale nie jestem pewien czy to tylko wynik naszej lepszej dyspozycji czy też tego, iż Inter zaczął grać większy piach. Natomiast szczęście nie miało tu nic do rzeczy, ponieważ wykorzystali nasze katastrofalne błędy i strzelili gole dające zwycięstwo, a żaden z tych goli farciarski nie był. Naszym fartem była prędzej samobójcza bramka ich bramkarza i to że zostawiając po raz kolejny bez krycia któregoś z nich nie zdołali załadować nam bramki mając doskonałą ku temu sytuację. Na plus może zmiany zrobione przez Montellę, zupełnie nie w jego stylu.
Kultury gry nadal nie mamy, gramy momentami bez obrony i całość wygląda nędznie w pomocy i ataku z przebłyskami takimi jak brama Suso albo zagranie Boriniego itp. Czekam do początku listopada aby zobaczyć czy czas działa jednak na naszą korzyść i z tego kotła Montella jest w stanie ugotować ''coś'' co pozwoliłoby nam mieć nadzieję, że będziemy w stanie nawiązać walkę o miejsca 3-4. Póki co to zdolni jesteśmy wygrywać z typowymi słabeuszami. Nie to żebym tego nie doceniał. Wręcz przeciwnie. Po ostatnich sezonach wygrywanie z nimi nie jest sprawą wcale oczywistą. Mocniejsze drużyny pokazują nam za to wszystkie nasze ułomności w każdym aspekcie gry zarówno zbiorowo jak i indywidualnie.
 
 
Adin 
Milanista



Dołączył: 15 Mar 2010
Skąd: Gdynia
Wysłany: Pon Paź 16, 2017 12:18   

Kacapa92 Wolałbym diamencik. Dalej nawet nie chce się pisać, bo wszystko zostało powiedziane.
 
 
Renesco 
Milanista z Klasą




Dołączył: 16 Sty 2012
Wysłany: Pon Paź 16, 2017 13:04   

Nasza gra w obronie wygląda moim zdaniem gorzej niż za czasów, kiedy o sile naszych tyłów decydował Zapata z Mexesem. To co się działo wczoraj, jak kryliśmy Icardiego i spółkę woła o pomstę do nieba.

Do tej pory widziałem sens w kontynuowaniu współpracy z Montellą, staram się nie dawać emocjom, ale po wczorajszym występku w moich oczach za Vincenzo przemawia głównie fakt, że nie bardzo jest komu przekazać stery Milanu na ten moment. Lubię go, podobała mi się gra jego Fiorentiny, ale z takimi personalami gra defensywna wygląda po prostu ka-ta-stro-fal-nie.

Nie wiem, czy jest sens rozmawiać o plusach, ale na osłodę można pochwalić naszego trenera za zmiany, dosyć radykalne, które przyniosły pozytywny skutek. Fajnie by było ulepić z tego Boriniego drugiego Piszczka.
 
 
MK92 
Milanista




Dołączył: 26 Sie 2008
Wysłany: Pon Paź 16, 2017 13:30   

Sommerek napisał/a:
Podłapane z pewnej strony:

Nie ma to jak czarny humor :lol2:

Wracając do meczu, to naszym bohaterem był Borini. Wygląda na to, że kontynuuje on piękne cechy charakteru Kucki i Lapaduli w Milanie. Z kolei symptomatyczna jest publiczna krytyka ustawienia zespołu forsowanego przez Montellę, dokonana przez Bonaventurę. Moim zdaniem, l'Aeroplanino uparł się zawrócić kijem Wisłę. Zbyt wiele wymaga od całkowicie zmienionego latem i niezgranego składu. Ustawienie 3-5-2, które jest jednym z najtrudniejszych do realizacji, można stosować, gdy piłkarze znają się jak łyse konie. W tej chwili to jest rzucanie na głęboką wodę ludzi, którzy dopiero co weszli na pokład tego statku. Musi być tutaj powrót do najbezpieczniejszego ustawienia, które wykorzystywałoby ofensywne atuty Bonaventury, Calhanoglu i Suso, bo inaczej przegramy ten ligowy sezon zanim coś pozytywnego z tej drużyny powstanie...

Co do naszej sytuacji w dążeniu do awansu do Ligi Mistrzów, to nie ma co się czarować, bo obecnie gramy gorzej niż w zeszłym sezonie czy za Mihajlovicia. Ostatnio aż tak słabo graliśmy chyba na wiosnę 2015 roku, może prócz epizodu z Brocchim na ławce w końcówce sezonu 2015/2016... Pamiętamy pogoń za podium Serie A wiosną 2013 roku, po bardzo słabej jesieni 2012 roku, ale wtedy w czołówce we Włoszech nie było aż tak ciasno jak w tym sezonie. Bardzo ciężko będzie nam odrobić stratę punktową do pierwszej czwórki, tym bardziej, że z marszu nie zanotujemy teraz serii kilkunastu wygranych meczów z rzędu. Niestety, ale w sezonie 2018/2019 pewnie czekają nas co najwyżej występy w Lidze Europy, chyba że wygramy jej bieżącą edycję, bo tam wszystko rozegra się na wiosnę, a wtedy możemy być już w lepszej formie niż teraz. Jednakże w lidze liczy się cały sezon, inaczej niż w pucharach, więc awans do Ligi Mistrzów przez włoskie podwórko chyba powoli staje się dla nas nieosiągalny, biorąc pod uwagę wymienione przeze mnie okoliczności. Jedyne co nam pozostaje, to poprawić teraz naszą grę i liczyć na złapanie dołka formy kogoś z trójki Inter, Lazio, Roma, bo Juventus i Napoli są poza konkurencją.
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Pon Paź 16, 2017 14:01   

Wczoraj, późnym wieczorem próbowałem rozłożyć naszą grę na czynniki pierwsze. Dosłownie chwilę przed wysłaniem dość długiego posta, komputer zbuntował się niebieskimi ekranami śmierci i przez kilkanaście godzin odmawiał współpracy. Widocznie, razem płaczemy nad ciężkim początkiem China Milan.
W związku z tym, będzie tylko skrótowo.

Uważam, że popełniając tak szkolne błędy, pomimo zrywów nie zasłużyliśmy nawet na punkt. Nie jest mi żal drużyny, co najwyżej świetnie dopingującej wczorajszego wieczora Curva Sud, wokalnie zasłużyli na 3 oczka, a piłkarsko nie mamy nic...

Niestety, na tą chwilę Lazio, Inter czy Roma to dla nas za wysokie progi i widzę tutaj dwie kwestie:
- brak piłkarskiej dojrzałości, ci którzy mieli trzymać wszystko w ryzach bardzo zawodzą - patrz Biglia, czy Bonucci. Jeśli jest problem u samych podstaw, od fundamentów, to niestety nie będzie stabilnie, tylko chwiejnie i chaotycznie.
- formacja 3-5-2 zamiast zaczynać funkcjonować, coraz bardziej ogranicza nam zawodników, a o grze bez piłki i tym, jak nieudolnie pracują wtedy poszczególne strefy, ciężko coś cenzuralnego napisać.
Do przerwy Bonaventura z Suso byli jak ogłuszeni, takie ustawienie to dla obecnych wykonawców, jakby dostać młotkiem w łeb. Nie mogę napisać nic złego o tym, jak prezentuje się u nas Borini, ale samo to, że w ostatnich spotkaniach jest jedną z niewielu postaci, o których można wypowiedzieć się pozytywnie, źle świadczy o wszystkich pozostałych, z pomysłodawcami tego systemu włącznie.

Po przerwie dobra reakcja trenera i drużyny, zniweczona prostymi błędami, które okazały się katastrofalne w skutkach.

W tym sezonie Donnarumma gra co najwyżej poprawnie, nie wyciąga takich piłek, za które kiedyś go komplementowano, do tego zerowy progres w grze nogami i wyprowadzaniu gry, co dobrze wykorzystywał formalny gospodarz wczorajszego spotkania. Traciliśmy piłki po nerwowych wykopach w aut, albo ladze na nikogo, czemu winni byli zarówno obrońcy, jak i sam golkiper. Nie wiem, co chcieli w ten sposób osiągnąć, poza tym, że dzięki temu Inter Spalettiego przesuwał się ku naszej bramce całymi formacjami, równo jak w zegarku, a my zostawaliśmy zamknięci gdzieś na 30-35 metrze. Przykry widok, nikt nie potrafił z tego wyciągnąć wniosków. To gdzie ci charyzmatyczni liderzy poszczególnych formacji, gdzie wymiana uwag i wyciągnięcie wniosków? Wliczając przerwę i doliczony czas - prawie dwie godziny to za mało, by zauważyć i skorygować tak podstawową rzecz?

Bardziej od sytuacji w tabeli i solidnych strat punktowych martwi mnie zastój i styl, w jakim ponosimy te porażki. Sam Suso nie jest w stanie robić nam punktów, ma też spore fragmenty spotkań, w których zupełnie znika, czy to kryty przez rywali, czy też "wyłączony" przez nasze dziwaczne założenia taktyczne, w których zawodnicy nie potrafią się odnaleźć.

Nikt nie mówił, że będzie łatwo, nikt nie spodziewał się, że miliony euro z dnia na dzień zbudują nam samograja, problem w tym, że ciężko zauważyć jakikolwiek postęp na tym, mocno rozkopanym placu budowy.
Gdzie szukać pozytywów? :hmm:
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pon Paź 16, 2017 15:33   

Piszecie niemal wszyscy, że 3-5-2 jest koniecznie do zmiany, bo drużyna się męczy i nie robi postępów, a jednocześnie większość uważa, że drugą połowę zagraliśmy bardzo dobrze. Przypomnę, że także długie fragmenty meczu z Romą graliśmy przynajmniej dobrze. Co zadecydowało? Indywidualne błędy.

Nie chodzi mi o jakieś bronienie Montelli, ale moim zdaniem jak najbardziej widać, że zespół zaczyna funkcjonować w tym ustawieniu, za to zawodzą jednostki i to te, na które najmocniej liczyliśmy. Inter wczoraj nie zgniótł nas, nie stworzył sobie miliona sytuacji. Posiłkując się statystykami Lega Serie A, mieliśmy 60% posiadania i wybroniliśmy trzy sytuacje, przy pięciu wybronionych przez Inter, z czego trzy ocenione jako "kluczowe". Mieliśmy więcej strzałów, więcej sytuacji bramkowych, więcej wszystkiego. Tylko mniej goli.

Wniosek jest jeden - jako drużyna funkcjonowaliśmy prawidłowo i ustawienie nie było żadnym problemem. Był nim za to Biglia czy Rodriguez, bezpośrednio winni straconym bramkom.

Zacznijmy od podstaw, wyeliminujmy podstawowe, szkolne błędy. Gdyby nie one, ten mecz byśmy pewnie wygrali. Zresztą to samo było w innych spotkaniach.

Naprawdę nie widzicie postępu? Z Lazio czy Sampdorią nie istnieliśmy i oczy bolały od patrzenia. Z Romą czy Interem momentami dawaliśmy dobre widowisko, zamykając przeciwnika, stwarzając okazje. Jasne, jest bardzo wiele do poprawy, ale nie można powiedzieć, że stoimy w miejscu.
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon Paź 16, 2017 16:00   

rafal996 napisał/a:
Piszecie niemal wszyscy, że 3-5-2 jest koniecznie do zmiany, bo drużyna się męczy i nie robi postępów, a jednocześnie większość uważa, że drugą połowę zagraliśmy bardzo dobrze. Przypomnę, że także długie fragmenty meczu z Romą graliśmy przynajmniej dobrze. Co zadecydowało? Indywidualne błędy.

Przecież sam właśnie dajesz argumenty przeciwko 3-5-2, a nie za. W drugiej połowie Milan porzucił tę formację i gra wyglądała lepiej.
_________________
Dirty mind
 
 
 
plakat33 
Milanista



Dołączył: 08 Sie 2008
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon Paź 16, 2017 16:30   

Mnie oczy bolały również po 1 połowie bo gry tam nie było żadnej. Inter grał przeciętnie, a w drugiej połowie chyba jeszcze gorzej. Goli nie strzelamy albo strzelamy mniej niż przeciwnicy. Defensywa gra słabo w komplecie albo decydują indywidualne błędy. Pomoc jakoś nie kreuje sytuacji dla napastników za dużo, a w fazie obronnej nie błyszczy. Do tego indywidualnie dużo zawodników prezentuje się po prostu bardzo słabo. W meczu z Sampdorią nie było nic. Absolutnie nic. Zero. Dla mnie ten mecz to był taki poziom o którym nie powinniśmy w ogóle rozmawiać. Z Interem nie graliśmy dobrze. W drugiej połowie był emocjonujący mecz ale to nie to samo co bardzo dobra gra ;) A po tym co wyprawiała obrona to zbrodnią jest mówienie o dobrej grze i to we Włoszech. Drużyna w tym meczu i paru innych funkcjonuje prawidłowo podobnie jak Zapata na obronie. Statystyki pewnie też mu się zgadzają ;) Jeśli jednak drużyna się rozwija i idzie ku dobremu to kiedy twór ten osiągnie taki poziom żeby oprócz dobrej gry, formy zawodników przynosić punkty jakiekolwiek z drużynami 1-6? Innymi słowy jak dużo czasu potrzeba na wyeliminowanie mankamentów? :dunno: Czy do 5 listopada mogę oczekiwać poprawy np. gry naszych obrońców? Czy 5 miesięcy to wystarczający czas na to aby się linia obrony zgrała a poszczególni piłkarze zaczęli grać na przyzwoitym poziomie?
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Pon Paź 16, 2017 17:39   

Venomik napisał/a:

Przecież sam właśnie dajesz argumenty przeciwko 3-5-2, a nie za. W drugiej połowie Milan porzucił tę formację i gra wyglądała lepiej.

A jakim graliśmy?
Przecież dalej byliśmy w formacji 3-5-2 z tą tylko zmianą że Cutrone zluzował Suso a Hiszpan zajął miejsce Kessie. Tylko nie robił za kołka w pomocy a gracza o ofensywnych zadaniach.
Po zejściu Romagnoliego Jack przeszedł na lewą pomoc a jego miejsce zajął Loca.
Przynajmniej ja to tak interpretowałem.
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pon Paź 16, 2017 18:26   

No ja też. Jakie to było ustawienie w takim razie?
 
 
pandoktor 
Milanista



Dołączył: 31 Sie 2014
Wysłany: Pon Paź 16, 2017 19:27   

Qnen napisał/a:

A jakim graliśmy?
Przecież dalej byliśmy w formacji 3-5-2 z tą tylko zmianą że Cutrone zluzował Suso a Hiszpan zajął miejsce Kessie. Tylko nie robił za kołka w pomocy a gracza o ofensywnych zadaniach.
Po zejściu Romagnoliego Jack przeszedł na lewą pomoc a jego miejsce zajął Loca.
Przynajmniej ja to tak interpretowałem.


rafal996 napisał/a:
Jakie to było ustawienie w takim razie?


:-) Uśmiecham się bo jak wracałem z pracy, pomyślałem, że muszę się o to zapytać bo głowię się nad tym od kilkunastu godzin. Nie ulega wątpliwości, że porzuciliśmy 3-5-2, jak zszedł Romek. Graliśmy wtedy coś na kształt 4-3-1-2 z Suso za napastnikami. Ale wcześniej? :hmm: 3-4-1-2?

Niezależnie od ustawienia, graliśmy dużo lepiej. I teraz jest pytanie, czy to samo będziemy w stanie zademonstrować z Genoa czy Chievo. Pokazaliśmy, że potrafimy siąść na przeciwnika - nawet klasy Interu (sorry za tę klasę ;-) - i teraz powinno być to samo. Wyniki wynikami, jest nowy skład, etc., ale nic nie usprawiedliwia Montelli, że jesteśmy 3 od końca biegającym zespołem w Serie A.
_________________
Jak byłem mały, myślałem, że będe grał z Marco van Bastenem...
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Pon Paź 16, 2017 19:34   

Nie graliśmy 4 obrońcami. Borini był na wahadle. RR zastąpił Romka.
To wszystko wyglądało inaczej bo graliśmy ofensywniej. Chyba że ktoś ma lepszą teorię ;)
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pon Paź 16, 2017 19:49   

pandoktor napisał/a:
graliśmy dużo lepiej.
Zastanawiam się nad braniem tego wrażenia w ogóle pod uwagę, skoro przeciwnikiem był Inter, na tle którego wszyscy wyglądają zazwyczaj lepiej, a schodzą z boiska pokonani.
W pierwszej połowie Inter był lepszy, bo osadzony na solidnej defensywie (Skriniar), ich pomoc górowała nad naszą, a w ofensywie najlepszy mecz od dawien dawna zagrał Candreva. Całe szczęście obraz osładza pół godziny drugiej połowy, gdy faktycznie coś graliśmy. A pół godziny to trochę mało, mimo wszystko.
Najbardziej smuci mnie fakt, że zespół nie dorósł jeszcze do cynicznego, zimniejszego podejścia. Liczą się punkty, a ewentualny brak LM to będzie porażka całej grupy. W obliczu tego chciałbym większego zamknięcia zespołu, zwłaszcza że defensywa to obecnie dramat, uspokojenia i skonsolidowania tyłów, a w ofensywie oprzeć się na mniejszej liczbie ludzi, ale z bardziej sprecyzowaną rolą i pulą granych schematów
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
Kacapa92 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2014
Skąd: Lublin
Wysłany: Pon Paź 16, 2017 20:36   

http://ifotos.pl/zobacz/FBIMG1508_qrwppaa.jpg

Krycie przy bramce na 2-1, żeby nie było, że tylko Bonucci nie potrafi się ustawić.
 
 
pandoktor 
Milanista



Dołączył: 31 Sie 2014
Wysłany: Pon Paź 16, 2017 21:12   

Kacapa92 napisał/a:
http://ifotos.pl/zobacz/FBIMG1508_qrwppaa.jpg

Krycie przy bramce na 2-1, żeby nie było, że tylko Bonucci nie potrafi się ustawić.


Najgorsze, że to nie był jeden raz - chwilę wcześniej, zaraz po strzeleniu przez nas bramki, było podobnie, tylko wtedy Vecino nie trafił.
_________________
Jak byłem mały, myślałem, że będe grał z Marco van Bastenem...
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pon Paź 16, 2017 21:17   

To był tak zwany "typowy Milan" w tym sezonie. Głupia strata piłki i panika, brak umiejętności jakiegokolwiek ustawienia się. Czy tam będzie trójka, czy czwórka obrońców, nie ma najmniejszego znaczenia. A ponieważ na papierze nazwiska wyglądają na bardzo mocne, nie wierzę że nie potrafią. To jest jakiś rodzaj fatalnej dekoncentracji, ulegania presji, nie wiem.

Jeszcze co do formacji. Wiadomo, że każda ma plusy i minusy, ale popatrzmy trzeźwo. W forsowanym przez niektórych 4 - 3 - 3 mamy Suso na jego ulubionej pozycji, ale już Jack musi grać cofnięty, a przed nim biega wtedy kompletnie bezproduktywny Borini. Przypominam też, że od dawna narzekaliśmy, że nasz środek pola nie istnieje. Przy pięciu graczach w drugiej linii ten element na pewno się poprawił, jest bardziej gęsto i mamy więcej z gry dzięki temu. Mamy też boki w postaci Rodrigueza i Boriniego (a w przyszłości Contiego), które dużo lepiej nadają się na wahadło, niż typowych bocznych obrońców. Mamy też w tym ustawieniu sporo wariantów zmian.

Jak sobie wyobraziłem pomoc z trójką Kessie - Biglia - Bonaventura, gdzie wszyscy w komplecie są pod formą... no nie, dzięki.

Zaznaczam, że nie byłem nigdy zwolennikiem gry trójką w obronie, ale w obecnej chwili uważam to za racjonalne rozwiązanie.
 
 
acmilan1899 
Milanista



Dołączył: 01 Lis 2004
Skąd: obecnie Tychy
Wysłany: Pon Paź 16, 2017 21:18   

Kacapa92 napisał/a:
http://ifotos.pl/zobacz/FBIMG1508_qrwppaa.jpg

Krycie przy bramce na 2-1, żeby nie było, że tylko Bonucci nie potrafi się ustawić.


A ja tu paradoksalnie nie widzę wielkich błędów. Zapobiegali wbiegnięciu za plecy/dobiciu wślizgiem, a w przypadku przyjęcia piłki powinni byli zdążyć. Icardiemu wyszedł strzał z pierwszej piłki - ot co. Poza tym to była dynamiczna akcja a nie stały fragment.

Co do samego meczu, to jednak tak jak z Romą minimalny progres jest.

Nikt nie oczekiwał samograja za 150 baniek, ale nie zrobiliśmy nic ponad nędznym minimum. Jak dla mnie strata może nie jest duża, ale my nie wskoczymy nagle na wyższy poziom a czołówka jest dość licznym peletonem. Osobiście nie wierzę w LM zdobytą z pozycji ligowej. Jeszcze nie w tym sezonie. Pytanie co zrobią Chińczycy?
_________________
od 12.12.1993 r.
 
 
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Wto Paź 17, 2017 07:58   

13 bramek straconych w 8 meczach i raptem 12 zdobytych... obrona kwiczy z atakiem w jednym chórze... w 3-5-2 wychodziliśmy jak dotąd w 5 spotkaniach a bilans bramek to 6Z i 8S - dalsze forsowanie gry w tym ustawieniu to zwykły sabotaż...

Mamy 10 miejsce po 8 kolejkach - w zeszłym sezonie na tym etapie było 3 miejsce, w tym 5 meczów z rzędu bez porażki i dodatni bilans bramkowy... ja się pytam co się dzieje?
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
pepe 
Milanista




Dołączył: 12 Gru 2003
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Wto Paź 17, 2017 08:34   

Faktycznie wierzyć się nie chce, że w tą drużynę poszło 250 milionów EUR parę miesięcy temu. Hakan, Bonucci, Biglia - no masakra jakaś. Gdzie oni są? Przecież nie zapomnieli jak się gra w piłkę. Nawet Donnarumma ze swoim megakontraktem nie robi nic ponad przeciętność. Może jednak faktycznie kwestia zmiany trenera coś by pomogła. Co innego, gdyby jeden, dwóch z tych piłkarzy zawodziło. Ale nawalają wszyscy. Linia obrony miała być najsilniejsza w lidze. Aż wstyd wracać do naszych czerwcowo-lipcowych orgazmów.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group