ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Atalanta - Milan
Autor Wiadomość
Kargool 
Milanista



Dołączył: 14 Lis 2004
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Pon Maj 15, 2017 11:10   

Bubu napisał/a:
I w przeciwieństwie do wielu nie stosuje podwójnych standardów.

W tym temacie na pewno ;)
Bubu napisał/a:
Nie wiesz ale pewnie tak jest

Takie przypuszczenie, jakbyś zauważył w konstrukcji zdania. Możesz analizować cały sezon tylko kogo do tej rzeczowej analizy weźmiesz? Zawodowego sędziego? Takiego który też interpretuje sytuacje różnie, bo na to pozwalają przepisy?
Bubu napisał/a:
A kto tłumaczy słabą grę pomyłkami sędziowskimi?

Dla mnie opowiadanie, że dziś mielibyśmy "x" punktów więcej, ale nie mamy, bo nas sędziowie skrzywdzili to właśnie jest forma takiego tłumaczenia. Mocne ekipy tłumaczyć się nie muszą. Sytuacja z wczoraj: Dybała odepchnięty? Może i był faul, ale sędzia uznał, że akurat to było w ramach "walki o piłkę". Robi to Juve jakąś różnicę? Nie bo w kilku innych meczach nie dali ciała i wygrywali co trzeba. Gdzieś tam sędzia gwizdnął spalonego, którego nie było i nie ma gola. Nie problem, bo zaraz padnie następny. Lament bo w jednej sytuacji bramkowej na cały mecz zostaliśmy pokrzywdzeni to jest dla mnie właśnie błazenada i tłumaczenie porażek/remisów i słabej gry.
Pytam dlaczego nie ma lamentu: gdzie powtórki, co za sędzia, powinniśmy przegrać i być za Fiorentiną? Bo jak Kalemu ukradną to źle, a jak Kali ukradnie to jest całkiem ok?
_________________
"Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień." (Rz 13, 12a)
 
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Maj 15, 2017 11:30   

Nie wiem jak bardzo Fiorentina korzystała na sędziach. W meczach z nami mieli zdecydowanie arbitrów po swojej stronie mimo że nie wygrali żadnego, ale ostatnio z Empoli zostali oszukani jawnie.

Dla Milanu na pewno mecze z Sampdoria i Crotone były pod tym względem szczęśliwe. Reszta to kwestia analizy, która i tak nic nie zmieni.

Największym skandalem jest i tak indolencja w ofensywie.
_________________
"...najmroczniejsze czeluście piekieł zarezerwowane są dla tych, którzy zdecydowali się na neutralność w dobie kryzysu moralnego"
 
 
Yahoo323 
Milanista



Dołączył: 21 Sie 2006
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Pon Maj 15, 2017 12:10   

miszcz napisał/a:
Największym skandalem jest i tak indolencja w ofensywie.


Dlatego jechanie tu i ówdzie po Deulofeu, że taki egoista, że klapki na oczach, że marnuje itd. jest wielkim błędem - żeby go zrozumieć wystarczyłoby wsadzić w jego miejsce np. Nianga i wyobrazić sobie co by się działo. Chłop praktycznie w pojedynkę ciągnie tę marną ofensywę.

Nie sądzicie, że Lapadula to by się przydał jako defensywny pomocnik, przypomina mi trochę Gattuso, powalczyłby w odbiorze, popitbullował za rywalem...
 
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pon Maj 15, 2017 13:01   

Co do pomyłek sędziowskich i punktów, to mielibyśmy ich więcej, ale czy wyższe miejsce - tego nie wiem.
Z Deulofeu to z Yahoo323 się zgodzić do końca nie mogę. Od początku piszę, że coś mi w nim nie gra, coś do końca nie jest jak trzeba. Nie żeby nie powinno myśleć się o jego transferze, ale cena w okolicy 20 mln otwiera wiele podobnych jakościowo opcji. Nasza ofensywa to ogólnie jest gdzieś na poziomie Fiorentiny czy Torino.
Ps: jarles, nie żartowałem. Po prostu mam głupi nawyk, że jak jadę pod namiot to liczę się z tym, że nie będzie prądu, zasięgu lub czegoś takiego. No i nie znoszę pisać na telefonie. ;)
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Pon Maj 15, 2017 13:16   

A nie sądzisz, że problem z Delofeu nie leży w samym Delofeu, ale w tym, że zwyczajnie chłopak nie ma z kim szybko i w tempo zagrać? Bo mnie to wygląda tak jakby w Milanie zwyczajnie brakowało zawodnika umiejącego porę odczytać intencje Hiszpana... a nawet jak się już taki znajdzie to wychodzą braki jeśli chodzi o dokładność i precyzję...

Największy problem obecnego Milanu to brak kolektywu - cechy charakteryzującej mistrzowski Milan... no ale kolektywu nie uzyska się rozpieprzając co rok drużynę począwszy od trenera a skończywszy na napastnikach, którzy nie potrafią nic ugrać z uwagi na ciągłą impotencję pomocników.
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Maj 15, 2017 13:21   

Yahoo323, ja bym Lapadule widział na tej samej pozycji co Mandzukicia, zwłaszcza, że ma być 4-2-3-1 w przyszłym sezonie.
Na dzień dzisiejszy nie ma w Milanie piłkarza, który może grać jako wysunięty i osamotniony napastnik.
_________________
"...najmroczniejsze czeluście piekieł zarezerwowane są dla tych, którzy zdecydowali się na neutralność w dobie kryzysu moralnego"
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pon Maj 15, 2017 13:33   

Camill, uważam, że opisany problem jest znacznie starszy niż Gerrard w Milanie. Od kilku lat mamy problem zagrać szybko, zwłaszcza w tempo.
Gerrard jest spoko, Ljalic jest spoko, Perotti jest spoko, Falque jest spoko, Ilicic jest spoko. Spoko, może więc zostać. Niekoniecznie jednak widzę go w podstawowym składzie, a nie myślę w okresie 2-3 lat o jakimś bardzo wysokim poziomie.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pon Maj 15, 2017 14:00   

Myślę, że potencjał ma większy, niż wymienieni. Ale opornie mu idzie korzystanie z tego potencjału.
Też mi coś w nim zgrzyta, ale kładę to na karb biedy, jaka jest jeśli chodzi o partnerów. Swoją drogą ciekawe, jak by pograł z Bonaventurą.
 
 
Yahoo323 
Milanista



Dołączył: 21 Sie 2006
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Pon Maj 15, 2017 16:23   

Z tym Lapadulą, to oczywiście trochę przekoloryzowałem, ale jak na niego patrzę, to mam nieodparte wrażenie, że to żaden napastnik na miarę "normalnego" Milanu, a to, że gra w wyjściowym składzie, to właśnie jest efektem braku "normalnego" Milanu. Za to niesamowity walczak w odbiorze.

@miszcz Z całym brakiem sympatii do Mandżukicia, to Lapadula kompletnie na tę pozycję się nie nadaje, jeżeli chodzi o formację ofensywną, to tylko na szpicy.

rafal996 napisał/a:
Swoją drogą ciekawe, jak by pograł z Bonaventurą.


Otóż to. W Milanie na początku zrobił piorunujące wrażenie mimo, że nie miał z kim grać. To, mimo wszystkich wad, chyba nasze najlepsze wypożyczenie od bardzo dawna.
 
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Pon Maj 15, 2017 16:48   

Lapaduli ciężko przypisać jakąś nominalną pozycję. Z meczu na mecz coraz trudniej go scharakteryzować. Jak wychodziliśmy Bakką na szpicy, to większość meczu nie istniał, a Gianluce marzy się wszechobecność, czego konsekwencją jest to, że... znów gramy bez napastnika. Gość jest wszędzie i nigdzie.
Remis po kolejnym słabym meczu i nieprawidłowo zdobytym golu. Niech ten sezon wreszcie się kończy, ile można tak kaleczyć bez szans na poprawę...

Jeśli coś broni Montellę, to chyba tylko to, że w świetle urazów i zawieszeń, przyszło mu prowadzić najsłabszy personalnie Milan, jaki widzieliśmy w XXI wieku. Powiedzieć, że na wiosnę nie ma z kogo wybierać, to nie powiedzieć nic.
 
 
Stephan 
Milanista



Dołączył: 04 Lut 2013
Wysłany: Pon Maj 15, 2017 17:14   

Piszecie, że nie widzicie Deulofeu w podstawym składzie w sytuacji kiedy musimy oglądać takie nazwiska jak Zapata czy Mati Fernandez w pierwszym składzie. Dla mnie atak może zostać bez zmian, może jako wzmocnienie nawet Niang wrócić, jeśli wzmocnimy pomoc i obronę to atak sam zacznie lepiej działać.
rangiz napisał/a:
Jeśli coś broni Montellę,

A przed czym ma coś niby bronić Montellę? Przed ogromnymi fantazjami i nierealnymi oczekiwaniami niektórych kibiców? Niektórzy chyba nie zapoznali się przed sezonem z kadrą, z jaką przystąpiliśmy do rozgrywek.
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Pon Maj 15, 2017 17:20   

Nie wiedziałem, że wyprzedzenie Atalanty, czy Sassuolo to tylko fantazje i nierealne oczekiwania :P
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pon Maj 15, 2017 21:03   

Kargool napisał/a:
Możesz analizować cały sezon tylko kogo do tej rzeczowej analizy weźmiesz? Zawodowego sędziego? Takiego który też interpretuje sytuacje różnie, bo na to pozwalają przepisy?
Można się skupić na sytuacjach ewidentnych, które nie podlegają dyskusji.
Kargool napisał/a:
Dla mnie opowiadanie, że dziś mielibyśmy "x" punktów więcej, ale nie mamy, bo nas sędziowie skrzywdzili to właśnie jest forma takiego tłumaczenia.
No to dla Ciebie, ale nie dla logicznego myślenia. Ja jak krytykuje prace sędziego to mam w nosie czy gramy dobrze czy nie, bo to dwie osobne, niezależne ze sobą kwestie.
Kargool napisał/a:
Pytam dlaczego nie ma lamentu: gdzie powtórki, co za sędzia, powinniśmy przegrać i być za Fiorentiną? Bo jak Kalemu ukradną to źle, a jak Kali ukradnie to jest całkiem ok?
Już wyżej napisałem (inni przyznali racje) że więcej razy zostaliśmy skrzywdzeni niż nam sędzia pomógł. Po meczu kilku użytkowników stwierdziło fakt, gola ze spalonego itd? Czego jeszcze oczekujesz? Przepraszania na twiterze Atalanty za błąd sędziego czy zarejestrowania się na ich stronie i kajania się? [']
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pon Maj 15, 2017 21:26   

rafal996, no dla mnie to jednak Ljajic ma większy potencjał, jednak nigdy nie przejawiał zbyt dobrego podejścia do piłki i zawsze jakieś problemy z nim były.
Stephan, w tym temacie pisałem to ja. Ja, carlos, nie jestem aż tak boski, żeby mnie mnożyć. :P I co mnie obchodzi, że inni są bardziej daremni? Przecież tamtych ja w ogóle w klubie nie widzę, więc ta ławka to jednak poziom wyżej.
Mam po prostu wrażenie, że gościa za chwilę rozbiorą na czynniki pierwsze we wszystkich włoskich klubach, więc będzie miał trudniej. Dla mnie to on jednak jest niżej niż Gervinho czy Salah, czyli dryblujący sprinterzy z Romy. Nawet Menez był lepszy, czy Robinho, który szybko zbrzydł całemu forum.
I w sumie mam do niego sympatię, chociaż mógłby nie łączyć gry w piłkę z nurkowaniem. Wyjdzie mu to na dobre. ;)
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
Kargool 
Milanista



Dołączył: 14 Lis 2004
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Wto Maj 16, 2017 00:01   

Bubu napisał/a:
Można się skupić na sytuacjach ewidentnych, które nie podlegają dyskusji.

Problem tkwi, że sytuacje "ewidentne" też podlegają dyskusji. Ponieważ piłka nożna to sport kontaktowy każde dotknięcie w polu karnym można brać za dyskusyjne, bo tak jak bokser wagi ciężkiej będzie miał problem wstać po ciosie innego boksera wagi ciężkiej to już po serii od lżejszego rywala może się tylko uśmiechnąć. A przecież uderzenie było. Tu jest tak samo, a ponieważ sam grasz w piłkę to chyba wiesz. Ile razy dostałeś w nogę, zasłonili Cię ciałem i się nie wywracałeś robiąc lament, tylko wziąłeś to na karb twardej gry? Vide sytuacja z Dybałą, którą podałeś w temacie meczu Roma-Juve. Co inny piłkarz to inne zachowanie, więc pisanie o sytuacji "nie podlegającej dyskusji" nie ma dla mnie sensu.
Bubu napisał/a:
No to dla Ciebie, ale nie dla logicznego myślenia.

Wychodzi że logicznie nie myślę ;) ale to dla mnie nie nowość, więc nie mam do Ciebie wdzięczności, że mi to ujawniłeś.
Bubu napisał/a:
Czego jeszcze oczekujesz?

Jedyne czego oczekuję na przykładzie tej sytuacji to zrozumienia, że piłka nożna to sport, na którego wynik składa się zbyt wiele zmiennych. Jedną z nich jest praca sędziego, który analizuje dane sytuacje na bieżąco, bywa zmęczony, może skupić uwagę nie zawsze w 100% na danej sytuacji, bo choćby zobaczy świecące cycki na trybunie. I że sędzia, podobnie jak piłkarze, ma prawo do pomyłki. I teraz powiesz o powtórkach. Więc uprzedzę Cię czymś. Sytuacja z ostatnich MŚ w snookerze. Sędzia ogłasza faul na uderzenie 10-cio centymetrowym. Biała nie doszła do czarnej - faul. Sytuacja to końcówka którejś partii, prowadzącego Selby'ego goni Higgins, a ten faul popełnia Selby. Mamy powtórkę. Nie widzi jej sędzia, widzą komentatorzy i widzowie. Na powtórce biała dotyka czarnej. Widać, że tamta się porusza i pokazuje to kilka ujęć. Ale sędzia stoi przy swoim. Faul. Na twitterze zamieszanie: O'Sullivan pisze, że faulu nie było (a nie kibicuje Selby'emu), Davis że był i Verhaas (sędzia miał rację). Komentatory w Eurosporcie (zawodowi gracze) również twierdzą, że faulu nie było. Mija kilkanaście minut. Będący w Sheffield pracownik stacji idzie do wozu transmisyjnego. Regulują kąt, rzucają sytuację na komputer, cuda wianki jakie można zrobić. Co wychodzi. Faul był. Sędzia miał rację. A powtórki? Przecież było widać dotknięcie. Nie było. Bila czarna wydawało się, że drgnęła z powodu złudzenia optycznego oraz nacisku białej na sukno. Masz więc "x" powtórek, masz stateczny sport, masz sędziego skupionego w całości na jednym uderzeniu, ciszę i spokój. Porównaj warunki pracy sędziego snookera do warunków pracy sędziego piłkarskiego i każ mu być robotem. Dla mnie i mojego braku logicznego myślenia to niemożliwe. I czego oczekuję? Zrozumienia że futbol to taka gra, w której jednym z istotnych czynników jest sędzia i jego możliwość (a nie celowe działania) popełnienia błędu. I ten błąd może raz nam przynieść korzyść, a innym razem rywalowi. I tyle ode mnie w tym temacie.
_________________
"Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień." (Rz 13, 12a)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group