ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Juventus - Milan
Autor Wiadomość
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią Mar 10, 2017 22:52   

Voltelson napisał/a:
Zresztą, nie przemawia do mnie to tłumaczenie, bo czerwona kartka oznacza grę w osłabieniu.
Co masz na myśli? Bo chyba nie sugerujesz, że sędzia wykluczając rywala z boiska nie powinien brać straconego przy tym czasu w kwestii doliczenia na koniec.
To nie ma podstaw ani w zasadach, ani w logice.
_________________
Dirty mind
 
 
 
jarles 
Milanista



Dołączył: 26 Gru 2005
Skąd: Jasło/Kraków
Ostrzeżeń:
 4/2/2
Wysłany: Pią Mar 10, 2017 22:52   

Paradoksalnie, po zejściu Bakki uzyskaliśmy balans w pomocy, co ewidentnie poprawiło naszą grę i prawie dało nam drugą bramkę. Sędzia spokojnie wybroni się zarówno z samej decyzji o podyktowaniu karnego, jak i przedłużeniu meczu ponad doliczone minuty. Niestety, ostatecznie mamy dziś pecha, mimo iż przeważające Juve nie bardzo na tę wygraną zasłużyło. Czuję wkurzenie, bo bliżej do sukcesu być nie może, ale szat rozdzierać nad postawą naszą, jak i sędziego nie zamierzam. Stracone punkty wkalkulowane w straty, głowa do góry i jedziemy dalej....
_________________
Tu sei tutta la mia vita
 
 
 
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Pią Mar 10, 2017 22:53   

Nawet jeśli była to podtrzymuje swoje pierwsze zdanie odnoszące się do puszczenia gry po upłynięciu doliczonego czasu gry...
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
Forzamilan2 
Milanista



Dołączył: 25 Paź 2016
Wysłany: Pią Mar 10, 2017 22:53   

To było przecież jasne, że doliczy piątą minutę po tej czerwonej...
Najbardziej żal Donnarumy, który bronił genialnie, a jeszcze ta obrona w 95 min.. ehh. Obrona karnego też była blisko.

Winą porażki jest tylko i wyłącznie Montella, który nie wiem co ma we łbie, ale sens wpuszczania 10 obrońcy, musiała sprokurować jakieś sytuacje...

Nie mówię, że mieli atakować, tylko ewidentny autobus, bezsensowny autobus w samej końcówce się zemścił, tak jak się zemścił na PSG (mimo wydrukowanych 2 karnych).
 
 
Majkel 
Milanista




Dołączył: 20 Paź 2003
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Mar 10, 2017 23:01   

Też wydaje mi się, że pastwienie się w tym wypadku na sędzim nie ma sensu, bo spokojnie się z obu decyzji wybroni. Również czepianie się Montelli nie ma sensu. Uważam, że trudno byłoby zagrać nam dużo lepiej na stadionie Juve i wszystko szło zgodnie z planem prawie, że do końca. To jest futbol, czasem brakuje trochę szczęścia.

Niemniej strasznie, ale to strasznie imponuje mi Gigio. To jak broni, to jedno, ale dla mnie to jest materiał na przyszłego kapitana. To jak on się zachowuje, jak mobilizuje kolegów, jak potrafi ostudzić gorące głowy (chłopak zaraz po osiemnastych urodzinach!), co było świetnie widać w tej ostatniej sytuacji... Naprawdę chylę czoła. Jeśli przez cały bajzel związany z przejęciem klubu on odejdzie, to będę bardzo wściekły.

Koniec, końców jeśli ktoś grał lepiej w tym meczu, było to jednak Juve. Trzeba to uczciwie oddać.
_________________
Una volta che hai
spiccato il volo deciderà,
sguardo verso il ciel, sarà,
lì a casa il cuore sentirà!
 
 
 
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Pią Mar 10, 2017 23:04   

Doliczony czas gry powinien być święty, a takie rzeczy jak zmiany, czy zejścia z boiska po czerwonych kartkach powinny być w te dodatkowe minuty wkalkulowane... przedłuzanie przedłużanego czasu gry to czysty idiotyzm... druk i to dwustronny w kolorze... tyle na ten temat.
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
Majkel 
Milanista




Dołączył: 20 Paź 2003
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Mar 10, 2017 23:06   

Nie zgadzam się. Wielokrotnie się zdarzało, że sędzia doliczał "ekstra czas do ekstra czasu", bo w jego trakcie np. ktoś łapał kontuzję.
_________________
Una volta che hai
spiccato il volo deciderà,
sguardo verso il ciel, sarà,
lì a casa il cuore sentirà!
 
 
 
Voltelson 
Milanista



Dołączył: 16 Kwi 2011
Ostrzeżeń:
 2/2/2
Wysłany: Pią Mar 10, 2017 23:07   

Venomik napisał/a:
Co masz na myśli? Bo chyba nie sugerujesz, że sędzia wykluczając rywala z boiska nie powinien brać straconego przy tym czasu w kwestii doliczenia na koniec.
To nie ma podstaw ani w zasadach, ani w logice.


Nie wycinaj 80% treści komentarza, skoro zawarta jest w nich odpowiedź na już zadane przez Ciebie pytanie.

Jakich zasadach? Mówisz o sformalizowanych i spisanych przepisach dotyczących właśnie takich sytuacji, czy o "zasadach", jako wolno interpretowanych zwyczajach decyzyjnych sędziów? Jeśli, to pierwsze, to masz rację i nie ma o czym dyskutować, a jak takich konkretnych przepisów nie ma, to po prostu stosujesz sofizmaty w tym momencie pisząc o braku poparcia w zasadach i logice.

To samo z tą logiką. Mówisz o logice, która jest w zasadzie odbiciem twoich przekonań na ten temat, czy raczej metodzie jasnego ujmowania myśli i wyprowadzania wniosków, gdzie zarówno fałsz jak i prawda ma wartość logiczną? :)

Polecam się nad tym zastanowić.
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pią Mar 10, 2017 23:07   

Camill napisał/a:
druk i to dwustronny w kolorze... tyle na ten temat.

https://youtu.be/MWilsN_5Y-s?t=50s
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Pią Mar 10, 2017 23:09   

Tak jak pisałem... przedłużanie przedłużonego czasu gry... debilizm bo teoretycznie to można tak i kolejne 4 minuty dołożyć... będzie zmiana w doliczonym czasie gry, ktoś poudaje leżąc na murawie, ktoś dostanie czerwień... śmiech...

Bubu do spania :rotfl:
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pią Mar 10, 2017 23:12   

Zmiana czy czerwona kartka wg mnie (nie wiem jak wg przepisów) nie powinna wydłużać czasu gry. Co innego cierpiący męczennik.
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
Voltelson 
Milanista



Dołączył: 16 Kwi 2011
Ostrzeżeń:
 2/2/2
Wysłany: Pią Mar 10, 2017 23:12   

Moim zdaniem sędzia i tak przesadził czterema doliczonymi minutami i niezależnie od tego, ile czasu zabrała sytuacja z czerwoną kartą (oczywiście w ramach rozsądku, który tutaj został zachowany), to powinna być ona wliczona w ten czas.

Dodatkowo czerwona kartka nas osłabiła, więc nie powinien sędzia, przynajmniej moim zdaniem, traktować tej sytuacji, jako istotny czynnik wpływający na czas gry.
 
 
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Pią Mar 10, 2017 23:17   

Bubu napisał/a:
Co innego cierpiący męczennik.


Niby tak, ale nigdy nie masz pewności, czy męczennik rzeczywiście cierpi czy tylko próbuje urwać cenne dla rywala minuty... w ogóle to od dawien dawna jestem za tym żeby zlikwidować doliczanie czasu już w pierwszej połowie...

No i muszę się napić... nie chcem ale muszem...
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
bogiel 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2003
Wysłany: Pią Mar 10, 2017 23:20   

Wychodzi na to, że tylko moim zdaniem faulu na Dybali na początku nie było? Jak dla mnie Dybala celowo postawił nogę tam gdzie było była noga Zapaty i nie było podcięcia.
_________________
klikaj i pomagaj ---> www.humanitarni.pl
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pią Mar 10, 2017 23:26   

Oj, boli. Trudno się z tym pogodzić. Wszyscy braliśmy pod uwagę porażkę, ale remis był już nasz, już ten punkt można było dopisać, już go Gigio przypieczętował kolejną fenomenalną interwencją... a los zabrał.

Nie widzę sensu, żeby kogokolwiek obwiniać. Karny słuszny, tzn. niektórzy by tego nie gwizdnęli, ale ręka była i trudno się spierać. Za to wcześniej powinien być karny na Dybali, więc sędzia "oddał". Doliczone minuty też wydają mi się normalne. Nie jest winny też Montella. Kogo miał wpuścić? Sam najpierw chciałem, żeby wszedł Suso, ale przecież w tej końcówce by stał bezrobotny. Nie, zmiany były dobre. Niedawno o tym rozmawialiśmy - kiedy Milan udawał, że może prowadzić grę przez cały mecz, to tracił punkty. Kiedy zaczęliśmy znów grać cynicznie, przyszły wyniki. Dzisiejsza taktyka też była logiczna, więcej się nie dało wyciągnąć.

Szkoda, wielka szkoda. Szkoda tych interwencji Gigio, bo byłby znów bohaterem. Szkoda zaangażowania Deulofeu, szkoda całej drużyny, która wypluła płuca na boisku.

Trzeba iść dalej i to z podniesioną głową. Graliśmy z Juventusem cztery razy, z czego każdy wygrał po dwa. I to my zgarnęliśmy trofeum. Nie można narzekać. To już jest Milan, który zgłasza aspiracje, Milan z którym trzeba się liczyć. Za rok wrócimy silniejsi i ich pokonamy, musimy!
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pią Mar 10, 2017 23:28   

Camill napisał/a:
Niby tak, ale nigdy nie masz pewności, czy męczennik rzeczywiście cierpi czy tylko próbuje urwać cenne dla rywala minuty...

To nieważne. Męczennictwo to nie element gry :) Zmiana, faul, rzut wolny/rożny to nie cierpiący Dybala, który zdrowieje jak sędzia nie zagwiżdże po jego myśli.
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Pią Mar 10, 2017 23:28   

Tu jest dobra powtórka https://www.youtube.com/watch?v=zyk-iOcvtgE

Nie wygląda mi to na celowe - ani ze strony Dybali ani ze strony Zapaty...
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Pią Mar 10, 2017 23:53   

Pozwólcie, że odwrócę nieco sytuację. Końcówka jednego ze spotkań na San Siro, ciśniemy cały mecz jakichś typów z dołu tabeli (taką przewagę, zarówno optycznie, jak i pod względem statystyk meczowych mieli gospodarze), sędzia dolicza 4 minuty, w trakcie których regista gości zachowuje się idiotycznie, w pełni świadomy faulu i zawieszenia na kolejny mecz, wycina nam zawodnika równo z trawą. Po wszystkim jeszcze rzuca się i prowokacyjnie kradnie resztki doliczonego czasu -> patrz Sosa. My - jako ci przeważający gospodarze, wznawiamy grę, a po chwili, równo z wcześniej zarządzoną "dokładką" rozlega się końcowy gwizdek i to nas pozbawiono szansy na decydujący atak i tracimy 2 punkty.

Jak się wtedy czujemy? Zarówno decyzja o podyktowaniu jedenastki, jak i dodatkowy czas gry jak najbardziej do wybronienia. Dla Milanu dramat, jednak to dramat, który sam sobie zgotował.

W pierwszym rzędzie, winna jest nasza nieudolna obrona Częstochowy, zakończona katastrofą. Żal Donnarummy, chyba każdy z nas, w trakcie tych wlekących się dodatkowych sekund przed karnym, widział już w nim bohatera kolejki.

Nie udało się, szkoda. W ostatniej akcji, na własne życzenie tracimy punkt, który w kontekście walki z Interem, Lazio i Atalantą może okazać się kluczowy.
Niewiele brakowało, by Milan miał dodatni "bilans" sezonu w starciach z Juve, które od kilku sezonów gra w swoim świecie i góruję o klasę nad tą całą przeciętną ligą.
 
 
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Pią Mar 10, 2017 23:56   

Trzeba jeszcze przy tym zauważyć, że Doveri (sędzia bramkowy), który był najbliżej całej sytuacji nie zasygnalizował przewinienia De Sciglio. Zrobił to Massa, który był w cholerę dalej i z tamtej perspektywy nie mógł dobrze widzieć całej sytuacji. Według mnie po raz kolejny to reakcja i sugestia rywala wpłynęła na decyzję sędziego...

rangiz napisał/a:
decydujący atak


Nikt w danym momencie nie wie czy dany atak będzie decydujący więc sobie daruj...
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Sob Mar 11, 2017 00:35   

Czyli, że co? Jak w takiej sytuacji znajdzie się nasz przeciwnik, to kończyć, a jak byłby to Milan na San Siro to grać ze 2 minuty dłużej? :P
Dokładka czasu była czymś zupełnie normalnym, należy się pogodzić z tym, że przyniosła nam przykre konsekwencje. Finito.
W ostatnich miesiącach ciężko zrozumieć cokolwiek z tego, co wypisujesz na forum.
Nie sędziowie nam to spotkanie przegrali, własną nieudolnością daliśmy argumenty do tego, by pożegnać się z cennym punktem. Tyle.
 
 
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Sob Mar 11, 2017 01:52   

Nie... Kończyc kategorycznie wraz z ostatnią sekunda doliczonego czasu... I myślę że w tym miejscu należy zakończyć tę dyskusję :) Dziki Indyk już mi zanadto szumi we łbie :rotfl:
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Sob Mar 11, 2017 07:38   

Nie piszę o meczu, bo nie oglądałem go z uwagi na to, że sobie biwakuję pod namiotem w takim lesie, że internet bywa a nie jest. Co do doliczanego czasu gry jednak, to oczywiście, że można go dodatkowo wydłużyć. Kartki, kontuzje, race na boisku, gra na czas przy wznowieniu gry...
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
Majkel 
Milanista




Dołączył: 20 Paź 2003
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Mar 11, 2017 10:06   

Tak na zimno jeszcze chciałem tylko dodać, że jestem pod wrażeniem Juventusu. To jest naprawdę dobrze naoliwiona maszyna z całą gamą klasowych piłkarzy. Naprawdę nie umiem nazwać chłopaków frajerami po porażce po takiej walce z takim rywalem.
_________________
Una volta che hai
spiccato il volo deciderà,
sguardo verso il ciel, sarà,
lì a casa il cuore sentirà!
 
 
 
konrad_acm 
Milanista




Dołączył: 26 Cze 2005
Wysłany: Sob Mar 11, 2017 10:37   

Mi się wczoraj wydawało, że gramy z włoską Barceloną, Dybala już miał chyba ich koszulkę pod tą biało czarną... Każdy podmuch wiatru powoduje u tego chłopca upadek jak po rażeniu piorunem, za 5 sekund oczywiście gotowy do wznowienia ze stałego fragmentu. Mega irytujący mały człowiek.
Romagnoli protestując SŁUSZNIE przy rożnym dla Juve po wybiciu piłki przez Bonucciego dostaje żółć, idąc tym tropem Higuain powinien mieć 7/8 żółtych kartek, a i jeszcze kilku jego kolegów również pod tym względem nie odpuszczało "poziomu".
Juventus poza piękną momentami grą zupełnie niepotrzebnie bawi się w barceloniarstwo, mają potencjał żeby bez tego frajerstwa robić w serie a co chcą, więc po co? Może testy pod LM? ;)
[tyle mojego żalu :D ]
Szkoda wyniku, remis był blisko... chłopaki walczyli na tyle ile potrafili...


FORZA MILAN. ZAWSZE.
_________________
強度米蘭
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Sob Mar 11, 2017 11:31   


Wiadomo już co z Bakką?
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group