ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Sassuolo - Milan
Autor Wiadomość
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Nie Lut 26, 2017 16:09   

Zgadza się, ten komiczny karny wykonany nieprawidłowo. Dzięki temu wpadło ;)
Sędzia przesadza, ale faktem jest, że jednym z niewielu rozwiązań Sassuolo na ten mecz, jest... przejechać naszym po nogach i płakać po decyzjach arbitrów. Niech "grają" tak dalej, to nic złego się nie stanie.
 
 
Razoreq121 
Milanista




Dołączył: 02 Lis 2010
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Lut 26, 2017 16:29   

I wchodzi "Bombardier" :rotfl:
 
 
Majkel 
Milanista




Dołączył: 20 Paź 2003
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Lut 26, 2017 17:00   

Mecz bez historii. Ważne 3 pkt, dawno chyba nie było sezonu, żebyśmy na Sassuolo 6 punktów zaliczyli ;-)

Szkoda Suso, mógł dziś dwa razy ukłuć.
_________________
Una volta che hai
spiccato il volo deciderà,
sguardo verso il ciel, sarà,
lì a casa il cuore sentirà!
 
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie Lut 26, 2017 17:04   

Majkel napisał/a:
dawno chyba nie było sezonu, żebyśmy na Sassuolo 6 punktów zaliczyli

Pewnie nigdy nie było, chyba że dawno temu w drugiej lidze. Sassuolo debiutowało w Serie A kilka lat temu dopiero, więc nie było okazji zwyczajnie.
_________________
Dirty mind
 
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Nie Lut 26, 2017 17:06   

Mecz dziwaczny, pełen spornych sytuacji. Dobrze, że punktujemy.

Karny dla Sassuolo słuszny. Dla nas - ja bym nie gwizdnął chyba, Berto podwinął nogi przed kontaktem z obrońcą, ale to była trudna sytuacja do oceny. Tak samo jak kuriozalny strzał z karnego Bakki. Nie do wychwycenia bez powtórek raczej. W każdym razie dużo szczęścia mieliśmy.

Niezła gra w pierwszej połowie i dużo gorsza w drugiej. Świetna forma Paletty i Zapaty sprawiła, że groźnych sytuacji prawie nie było, ale Sassuolo cisnęło i było to dość ryzykowne. Nie podoba mi się ten minimalizm Milanu, to że tak łatwo oddajemy inicjatywę, ale z drugiej strony najgorsze wyniki zanotowaliśmy, kiedy właśnie próbowaliśmy za wszelką cenę prowadzić grę. Może taka jest koncepcja Montelli i jeśli ma nam dać punkty, to trudno. Będziemy się męczyć, ale wygrywać, nie mam nic przeciwko.

Bacca z golem i dwa następne ze spalonych. Tu muszę powiedzieć, że Carlos niestety sprawia wrażenie kompletnie surowego jesli chodzi o świadomość linii spalonego. Bardzo często biega sobie za obrońcami i daje się złapać, co na tym poziomie jest dość smutne.

Suso też mógł dwa trafienia dołożyć, z dwóch identycznych akcji.

Bardzo dobra pierwsza połowa Sosy, parę naprawdę profesorskich przejęć i podań. Nieźle też Deulofeu.

Ważne punkty. Ale teraz każde będą ważne, bo czołówka jakoś nie chce nic tracić.
 
 
bogiel 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2003
Wysłany: Nie Lut 26, 2017 17:22   

Jesli chodzi o drugą połowę, to Sassuolo cisneło, ale to Milan miał 4 najgrozniejsze okazje. Dwie miał Suso, po jednej Zapata i Kucka po dośrodkowaniach Sosy ze stałych fragmentów gry. W tym elemencie chyba coś drgnęło, bo dziś dwie dobra okazje, a tydzień temu gol.
_________________
klikaj i pomagaj ---> www.humanitarni.pl
 
 
Gzikuu 
Milanista




Dołączył: 05 Gru 2009
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Lut 26, 2017 17:38   

Pierwsza połowa świetna do oglądania. Karny dla Sassuolo podyktowany prawidłowo, Kucka po raz kolejny interweniował bez użycia mózgu. Szkoda, że jakiś czas potem jego główka nie znalazła drogi do bramki, bo mógł się zrehabilitować. Karny na Berto odgwizdany słusznie, bo to rywal spowodował upadek, nie mniej jednak Andrea wykorzystał swoje cwaniactwo i sprytnie się podłożył. Dobrze, że ten słabeusz Bacca już potyka się o własne nogi, bo gdyby uderzył czysto, to Consigli na pewno wybroniłby strzał z karnego. Gol oczywiście uznany niesłusznie. W ogóle kolejny mecz Bacci, w którym nie umie przyjąć piłki, a w drugiej połowie nie umiał nawet poderwać drużyny do kontr czy ich tym bardziej wyprowadzić. Taka jest rola napastnika, a on się z niej nie wywiązuje. Gorszy od Kolumbijczyka tylko Vangioni, którego ktoś dobrze porównał do Taiwo. O ile z przodu coś tam szarpie, to w defensywie jest elektryczny i niebezpieczny. Świetny mecz dwójki Zapata-Paletta.
Jednak zawodnikiem meczu moim zdaniem zostaje Consilgi, wybronił strzał Deulofeu i Zapaty, pomimo, że w środek bramki, ale również strzały Suso. Bardzo dobry mecz Włocha. Również świetny mecz Pellegriniego, który był wszędzie na boisku. Jednak zwycięstwo w dzisiejszym meczu moim zdaniem zawdzięczamy Berardiemu. Fatalnie przestrzelony karny, nieudane dryblingi i boiskowy egoizm. Trafiło nam się dziś z jego formą.

Na koniec pytanie odnośnie sytuacji z drugiej połowy, gdy któryś z naszych graczy odebrał piłkę Politano w naszym polu karnym? Był tam faul czy nie? Widziałem za mało powtórek, żeby móc ocenić sytuację.
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Nie Lut 26, 2017 17:45   

Strasznie cierpieliśmy by wywieźć upragnione 3 punkty...
Gol nie powinien byc uznany, wcześniej koszmarnie myli się nasz kat Berardi. W drugiej odsłonie kiedy powtórzyliśmy scenariusz z meczu z Violą mieliśmy świetne okazje o czym piszecie wyżej. Suso musiał ustrzelić choć jedną z dwóch ale dzisiaj był bardziej niedokładny niż powinien.
To faktycznie był dziwny mecz. Gigio nie miał wiele roboty bo doskonale radzili sobie Paletta z Zapatą. Poprawnie wypadł Vangioni a Abate jak zwykle. Czyli w miarę dobrze w obronie i bez głowy w ataku. Była taka sytuacja, gdzie był czysty w polu karnym a i tak posłał fatalną piłkę w głąb pola karnego. Jeszcze słowo o Ocamposie bo chcę napisać, że dał pozytywną zmianę.
W sumie nie ma co pisać o tym meczu. Odbył się, odczarowaliśmy stadion Mapei, Berardi się nie popisał, Bacca o mały włos się nie skompromitował przy karnym, choć może i się skompromitował... No i chyba nie wiele można jeszcze napisać o tym spotkaniu prócz tego, że będzie teraz rozliczanie głównego sędziego z wielu kontrowersji meczowych.

edit: Gzikuu Chyba Paletta dotknął zawodnika gospodarzy. Sytuacja jednak wymagała większej ilości powtórek
 
 
bogiel 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2003
Wysłany: Nie Lut 26, 2017 17:53   

Nikt chyba nie napisał o 200% szansie Kucki (pierwsza sytuacja w meczu) po dośrodkowaniu Deleflou. Z pół metra nie zdołał tak przyłożyć ciała, by piłka wpadła do bramki.

A karny Bakki, to ewidentnie strzał w stylu Nianga.
_________________
klikaj i pomagaj ---> www.humanitarni.pl
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Nie Lut 26, 2017 20:08   

Znalazł ktoś już jakis obszerniejszy skrót w dobrej jakości? Bo poza przekomicznym karnym nic nie widzialem :)
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Nie Lut 26, 2017 20:11   

Tylko te czterominutowe
http://www.meczyki.pl/skr...c_milan_01.html

Druga odsłona kiepska w naszym wykonaniu, jednak w bólach przywozimy 3 punkty. Nawet zestawienie Paletta-Zapata jest bezpieczniejsze niż kombinacje z mega-elektrycznym Gomezem. Wg mnie plus dla obydwu ŚO i dla Sosy. Cała reszta tak sobie.
Teraz nadzieja w Romie.
Lazio i Atalanta punktów zgubić nie chcą...
 
 
kamilus 
Milanista




Dołączył: 23 Wrz 2013
Skąd: Białystok
Wysłany: Nie Lut 26, 2017 20:57   

Tu jest trochę dłuższy:
http://allfootballvideo.c...suolo-milan-0-1

Tak swoją drogą to karny Bakki powinien być przede wszystkim powtórzony, bo gracze za wcześnie wbiegli w szesnastkę. A dwa razy Kolumbijczyk by już się chyba nie poślizgnął. :)
 
 
Yahoo323 
Milanista



Dołączył: 21 Sie 2006
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Nie Lut 26, 2017 21:16   

Ktoś powinien poważnie zastanowić się nad wyłączeniem trybu "nie używaj mózgu" Jurajowi i Gabrielowi, bo czasami zachowują się jak piąta kolumna, w ogóle niespotykana na pewnym poziomie piłkarskim.
 
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie Lut 26, 2017 21:52   

Strasznie cyniczny ten Milan Montelli ostatnio, z czym nawet się nie kryją. Po raz kolejny w drugiej połowie oddana inicjatywa rywalowi by kilka razy ukłuć z kontrataku. Szkoda, że Suso nie trafił, bo to powinno być nawet 0:3.
Sassuolo nie miało żadnej klarownej okazji w tym meczu poza karnym. W tym temacie to spory pozytyw. Ktoś wstawił tu kiedyś krąg Zapaty, ten świetny mecz w jego wykonaniu wpisuje się czy wyłamuje? :P

Co do Kuco, to niestety znowu się trzeba obawiać czy nas nie osłabi jakimś głupim wejściem. Przydałaby się solidna bura, bo kilkukrotnie po żółtku grał zbyt ostro.

Minus jest taki, że rywale też punktują i niestety trzeba będzie dać z siebie jeszcze więcej by zakwalifikować się do LE. Z tego co patrzyłem, to w ostatnich sezonach wystarczało zdobyć 59-61 pkt by awansować(w którymś sezonie nawet 55 chyba było), ale w tym nawet 65 może nie wystarczyć.
Na rozkładzie dużo drużyn do ogrania, więc jak się nie powtórzy scenariusz z końcówki tamtego sezonu kiedy przegrywamy ze spadkowiczami, to puchary są na wyciągnięcie ręki.
_________________
"...najmroczniejsze czeluście piekieł zarezerwowane są dla tych, którzy zdecydowali się na neutralność w dobie kryzysu moralnego"
 
 
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Nie Lut 26, 2017 21:52   

Jak na razie mecz Romy z Interem układa się dla nas bardzo dobrze :brew:
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Nie Lut 26, 2017 22:55   

Tracimy tylko punkt do Interu, ale w perspektywie mamy mecz w Turynie za dwie kolejki. Bardzo ciężko będzie.
 
 
bogiel 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2003
Wysłany: Nie Lut 26, 2017 23:31   

Za tydzień wracamy do walki o Ligę Mistrzów. Szkoda tylko, że na jedną kolejkę.
_________________
klikaj i pomagaj ---> www.humanitarni.pl
 
 
Carlo 
Milanista z Klasą



Dołączył: 13 Sie 2003
Skąd: Byszyce
Wysłany: Pon Lut 27, 2017 00:55   

Nie no, spokojnie. Za 2 tygodnie jedziemy do Turynu, a potem mamy całą serię meczów z słabiej notowanymi przeciwnikami. Jeśli będziemy w optymalnej dyspozycji powinno być dobrze.

Widzę jedną prawidłowość z którą mierzymy się już od kilku sezonów. Od początku sezonu gramy niskim pressingiem, przyjmując przeciwników na własnej połowie i wykorzystując szybki atak ---> punktujemy
Pod koniec roku Montella uwierzył, że zespół urósł na tyle, że możemy grać ofensywniej i dominować przeciwników -----> zaczynamy grać ładnie ale przestajemy zupełnie punktować
Teraz znów wróciliśmy do sposobu grania z początku sezonu, znów zaczynamy ładnie zbierać punkty, ale oczywiście większość będzie niezadowolona, że mało efektownie, że fart i że coś tam coś tam.
Naszym sposobem na puchary musi być perfekcyjna organizacja gry obronnej, szybki atak i cynizm. Nie ma innej drogi, jakości jeszcze mamy za mało, mimo że jej ciągle przybywa...
_________________
Leopolis semper fidelis!
 
 
 
zino 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2004
Skąd: Sieraków / Poznań
Wysłany: Pon Lut 27, 2017 08:12   

Ktoś pisał, chyba carlos, że podoba mu się Berardi i Duncan. Ale to chyba ogólnie mówisz, nie w tym meczu? Bo w niedzielę zagrali fatalnie, Duncan pozytywnie wyróżnił sie chyba tylko tym karnym na nim.

Słabszy mecz Deloufeu, choć mógł/powinien mieć minimum jedną asystę, bo Suso zmaścił dwie setki... Fajnie, że Gigio wszedł w dorosłość z czystym kontem :D Bacca hattricka ustrzelił, co sie czepiacie? :) a tak btw. to komentatorzy z Eleven nieźle łacha darli z niego.
_________________
Dopo la mia mamma ama solo Milan.
 
 
Hornet 
Milanista




Dołączył: 30 Sie 2004
Skąd: Bojanowo
Wysłany: Pon Lut 27, 2017 11:07   

Gzikuu napisał/a:
Gorszy od Kolumbijczyka tylko Vangioni, którego ktoś dobrze porównał do Taiwo. O ile z przodu coś tam szarpie, to w defensywie jest elektryczny i niebezpieczny.


Co Ty gadasz, Leonel to wymiatacz jest ;) Mi tam nie przeszkadzała jego gra. Stara się i jest zadziorny.
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pon Lut 27, 2017 12:32   

Nie no, ostro przesadzona ta ocena ;) Ale nie grał chłopak najgorzej, trochę się ogarnia w obronie. Ja bym go porównał nie do Taiwo, który ruszał się jak wóz z węglem, tylko do Constanta. Kevin miał u nas fatalną opinię i był symbolem sportowego upadku dla kibiców, ale moim zdaniem miał trochę zalet. Tyle, że ja bym go ustawiał wyżej, bo obrońca był z niego taki sam, jak z Vangioniego, czyli mizerny. Ale ciąg do przodu, przyzwoita technika użytkowa i przebojowość dawały pewne efekty.

Ale na pewno nie jest to zawodnik na miarę przyszłego, lepszego Milanu.
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Lut 27, 2017 15:46   

zino napisał/a:
a tak btw. to komentatorzy z Eleven nieźle łacha darli z niego.


Właśnie mam z nimi pewien problem, bo potrafią większość meczu fajnie komentować, ale zdarzają im się dziwne akcje gdy używają języka żywcem wyjętego ze slangu i przy tym chcą kogoś ośmieszyć. Z Baccą akurat nie ma tragedii, ale powinni przeprosić Abate za to jak się z niego naśmiewali w końcówce. Jakieś teksty, że chyba mu się coś na mózg rzuciło, bo biega nie po tej stronie boiska co trzeba. Chłop ledwo co widział, oko spuchnięte i każdy zdążył zauważyć, że robi tam w ataku tylko szum, a Poli go zastąpił na obronie. Każdy tylko nie oni.
_________________
"...najmroczniejsze czeluście piekieł zarezerwowane są dla tych, którzy zdecydowali się na neutralność w dobie kryzysu moralnego"
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pon Lut 27, 2017 19:33   

Carlo napisał/a:
Widzę jedną prawidłowość z którą mierzymy się już od kilku sezonów. Od początku sezonu gramy niskim pressingiem, przyjmując przeciwników na własnej połowie i wykorzystując szybki atak ---> punktujemy
Pod koniec roku Montella uwierzył, że zespół urósł na tyle, że możemy grać ofensywniej i dominować przeciwników -----> zaczynamy grać ładnie ale przestajemy zupełnie punktować
Teraz znów wróciliśmy do sposobu grania z początku sezonu, znów zaczynamy ładnie zbierać punkty, ale oczywiście większość będzie niezadowolona, że mało efektownie, że fart i że coś tam coś tam.
Naszym sposobem na puchary musi być perfekcyjna organizacja gry obronnej, szybki atak i cynizm. Nie ma innej drogi, jakości jeszcze mamy za mało, mimo że jej ciągle przybywa...
Masz rację, jest coś w tym. Mi na tym etapie podoba się wyrachowany Milan, który celuje w punkty nie marząc o dominacji. Ciężko o nią, gdy środek pola jest taki jak u nas. Więc życzę sobie, i pewnie większości forumowiczów, raczej punktów niż piękna.
zino napisał/a:
Ktoś pisał, chyba carlos, że podoba mu się Berardi i Duncan. Ale to chyba ogólnie mówisz, nie w tym meczu? Bo w niedzielę zagrali fatalnie, Duncan pozytywnie wyróżnił sie chyba tylko tym karnym na nim.
Na pewno ja i mówiłem na podstawie tego właśnie spotkania, bo w tym sezonie jakoś z Sassuolo mi nie po drodze. Fatalnie? No raczej nie. Duncan to jakaś taka afrykańska wersja Kuco, może trochę mniej biegająca, ale chyba umiejąca lepiej podać na dalszą odległość. Przy Berardim słyszałem głosy o egoizmie, no ale sam tego nie zauważyłem - wprost przeciwnie, bo był on zalążkiem akcji po swojej stronie boiska.

Chwaliłem też Sosę po przerwie, ale w drugiej połowie był jakby słabszy. No i wciąż Deulofeu do mnie trafić nie może. Gra obecnie z pewnością lepiej niż grał Niang w tym sezonie, o co nie trudno, jednak czekam na coś więcej. Co jasne jednak jest on obecnie jedynym wypożyczonym do nas zawodnikiem, nad którego wykupieniem można myśleć.

rafal996 napisał/a:
Ale na pewno nie jest to zawodnik na miarę przyszłego, lepszego Milanu.
No raczej. Szczerze mówiąc, chociaż trochę mi wstyd, to od 2-3 sezonów myślę nad koncepcją Laxalta jako (o bogowie) boiskowym lustrzanym odbiciem Abate w naszym składzie... Po prostu lepiej wyjątkowo dobrze biegać, niż słabo grać. A jeśli patrząc na Vangioniego marzę o Laxaltcie to dobrze nie jest.

No i Bacca. Nie rozumiem (i chyba nawet nie chcę zrozumieć) dlaczego on jest pierwszym wyborem trenera, bo wyraźnie jest obok formy.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
Yahoo323 
Milanista



Dołączył: 21 Sie 2006
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Pon Lut 27, 2017 20:25   

carlos napisał/a:
Chwaliłem też Sosę po przerwie, ale w drugiej połowie był jakby słabszy. No i wciąż Deulofeu do mnie trafić nie może. Gra obecnie z pewnością lepiej niż grał Niang w tym sezonie, o co nie trudno, jednak czekam na coś więcej. Co jasne jednak jest on obecnie jedynym wypożyczonym do nas zawodnikiem, nad którego wykupieniem można myśleć.


Ja z nim mam inny problem, bo coś czuję, że lepiej już nie będzie, a co najwyżej ... gorzej. Po prostu zrówna do tej przedziwnej grupy boiskowych wycinaczy i paralityków. Takie nowe DNA Milanu. Bardzo dobrze mu życzę, bo lubię takich bezczelnawych, boiskowych kocurków, ale mam złe przeczucia.
 
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Lut 27, 2017 20:28   

Jeżeli chodzi o Lapadulę, to ponoć wrócił z mini-zgrupowania reprezentacji z lekką kontuzją.
_________________
"...najmroczniejsze czeluście piekieł zarezerwowane są dla tych, którzy zdecydowali się na neutralność w dobie kryzysu moralnego"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group