ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Lazio - Milan
Autor Wiadomość
pandoktor 
Milanista



Dołączył: 31 Sie 2014
Wysłany: Pon Lut 13, 2017 23:09   

miszcz napisał/a:


jesteśmy przed Fiorentiną, a nie tylko przed Sampdorią i Udinese.


I niech tak zostanie za tydzień, a nawet miejmy większą przewagę ;-)
_________________
Jak byłem mały, myślałem, że będe grał z Marco van Bastenem...
 
 
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Pon Lut 13, 2017 23:11   

Donnarumma miał dzisiaj 2-3 kluczowe dla wyniku interwencje, więc automatycznie zostaje w mojej opinii bohaterem meczu. Suso dałbym za dzisiejszy mecz 6,5 na 10, bo choć dzięki niemu wyrwaliśmy Lazio punkt, to Hiszpan ewidentnie pod formą. Mam nadzieję, że to tylko zmęczenie - efekt jego nadmiernej eksploatacji. Deulofeu, na którego liczyłem był okropnie niedokładny - harówa jaką odstawiał na boisku nie może go zwalniać z myślenia. Poli z kolei bardzo przyzwoicie.

Największy chyba dzisiaj zawód to Ocampos. Po pierwsze egoizm, po drugie totalny beton. Pasalica ciężko było momentami odnaleźć na boisku, a gra Vangioniego to jedna wielka improwizacja.

Karny dla Lazio bardzo trudny do oceny - sytuacja dynamiczna i 3 zawodników blisko piłki. Ja cały czas mam wątpliwości. W pierwszej chwili wydawało mi się, że Donnarumma podciął naszego obrońcę, który zahaczył z kolei Immobile. Nie podejmę się jednoznacznej oceny. Inną sprawą jest to, że za popchnięcie Abate w polu karnym sędzia mógł odgwizdać jedenastkę i pewnie nie musiałby się jakoś z tej decyzji specjalnie bronić. Owszem spalony był, ale sędzia go nie odgwizdał, a akcja trwała, więc jej przebieg podlegał jak najbardziej ocenie sędziów.

Generalnie można narzekać na nasz dzisiejszy występ, ale na wynik już niekoniecznie. Cieszy to, że Milan Montelli potrafi praktycznie zawsze grać pod presją wyniku - smuci z kolei to, że często musimy oglądać taki właśnie scenariusz.
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
theoden92 
Milanista




Dołączył: 18 Maj 2014
Skąd: Slupsk/Gdansk
Wysłany: Pon Lut 13, 2017 23:23   

Donnarumma super spotkanie, kilka kluczowych interwencji (jak ta przy strzale po ziemi Immobile), ale strasznie duzo bylo tez strzalow prosto w niego. Dobre ustawienie sie plus przyciagajacy uwage czerwony stroj :)
Jak widzialem gre Zapaty dzis, to tylko czekalem na katastrofe, i to przy wyprowadzaniu pilki, niekoniecznie odbiorze. Pasalic kolejny mecz gdzies obok. Sosa swietna zmiana.
Punkcik urwany, ale dwa straty.
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Pon Lut 13, 2017 23:34   

Bubu napisał/a:
korsi napisał/a:
Lulic wpadł na plecy Abate powodując upadek w polu karnym...

Widać, że sie nie znasz. Jakbyśmy strzelili Lazio 3-4 bramki wcześniej to by nie trzeba było zrzucać winy na sędziów jak to w 90% robi Bubu! I nieważne, że należały się nam 2 albo nawet trzy karne. Trzeba grać dobrze!
Suso zagrał dość przeciętnie (trzeba wziąć poprawkę, że po kapitalnych występach ma prawie zawsze 2 a często 3 rywali, ale tu jest praca do wykonania dla partnerów żeby tą lukę wykorzystali) ale akcja bramkowa palce lizać. Primavera będzie miała pocieche (oczywiście jak go powołają).

Akcja w żadnym wypadku nie powinna być kontynuowana, przy pierwszym kontakcie Ignasia z piłką, miał wkroczyć liniowy. Spalony, pomyłka na naszą korzyść.

Z perspektywy napastnika, Donnarumma musi mieć w sobie coś naprawdę paskudnego, sam nie wiem, czy to bardziej świetne interwencje 1vs1, czy nieudolność ścisłej czołówki dziewiątek, grających na Półwyspie Apenińskim. Dziś po Belottim, zatrzymana setka Immobile.

Dobra końcówka nie zmienia tego, że wyjazd do Rzymu kończy się stratą dwóch punktów i kolejny raz utrudniamy sobie walkę choćby o miejsce gwarantujące eliminacje LE.
Od kilku lat tkwimy w martwym punkcie, a nędzna gra w nowym roku spowodowała, że ciężko znaleźć powody do optymizmu w kontekście kluczowej fazy sezonu.

Rokrocznie ta sama bieda. Co z tego, że niektórzy chwalą nas za charakter, walkę do końca, jak przede wszystkim brakuje regularności i umiejętności. W chwili obecnej, stać nas tylko na pojedyncze zrywy - właśnie takie, jak przechwyt Sosy i rajd Suso, dające punkt po dramatycznej końcówce.
Góra tabeli odjeżdża i wszystko wskazuje na to, że wkrótce zgodnie stwierdzimy, że bardzo mszczą się przespane przez Milan pierwsze połowy...
Pacjent jeszcze żywy, ale granica między życiem, a śmiercią jest bardzo cienka.

Przed nami kolejny mecz o wszystko, brak wygranej z Fiorentiną spowoduje, że strata do strefy pucharowej wyniesie 6-7 punktów i pewnie zamknie nam to sezon.
Inter gra z ogórkami z Bolonii, Atalanta z Crotone. Nawet nie chcę sobie wyobrażać innego rezultatu, niż nasze zwycięstwo, nie chcę myśleć, że luty skończy się niepowodzeniem kolejnego projektu i kolejnego z rzędu sztabu szkoleniowego.
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Pon Lut 13, 2017 23:34   



Nawet nie wiem od czego zacząć?

Suso
Najsłabszy na boisku, wielce irytujący... do 85 minuty. Ależ zmieścił piłkę przy słupku.... Poezja!
Analogicznie sytuacja jak z Pasaliciem mecz temu. Facet do zmiany ratuje wynik...

Gigio
Fenomenalny chłopak. I nic dodawać nie trzeba, mamy diament w bramce!

Sędzia.
Popełnia błąd przy karnym ale błąd wybaczalny bo ciężki do uchwycenia. Wcześniej jednak pomija faul Gomeza i rękę któregoś z graczy Lazio na polu karnym. Błędów jest już trzy, te decydujące o wyniku. Fauk na Abate? Raczej bym tego nie gwizdnął.

Lazio
23 sytuacje bramkowe. 10 strzałów celnych. 9 niecelnych.
W pierwszej odsłonie atak za atakiem, w drugiej popisy niecelności Andersona (trzeba przyznać, że katował Vangioniego niemiłosiernie) i w końcu strata punktów. Remis sprawiedliwy? Nie nazwałbym tego w ten sposób. Rzymianie sprawiali lepsze wrażenie ale nie potrafili poradzić sobie z Gigio. Byli lepsi ale 3 punktów im nie daliśmy.

Montella
Zagrał dzisiaj va banque. Posadził Bakkę i Lapę na ławie a w przodzie wystawił hiszpańskie trio. Szczerze to wyszło to trochę słabo... Deu na "9-tce" był dużo czasu poza grą, Ocampos się starał ale wiele nie dawał, Suso mnóstwo niecelnych podań, strat... W pomocy Sosa zdecydowanie przyćmił młodego. Poli tym razem wypadł bladziej (niewiele było z pitbulla z Bolognii) a Pasalić zagrał kolejne zawody z mianem "no name". Ten mecz wyglądał tak a nie inaczej przez słabość tej formacji. Braki były naprawdę ogromne. Obrona? Sklecona z możliwych ogniw wypadła przeciętnie. Vangioni katowany przez Felipe na szczęście ratował się swoją ofiarnością. Gomez z Zapatą nie tworzyli monolitu, czasem bronili się w zasadzie na wykop. Abate najjaśniejsza postać, próbował coś dać od siebie w przodzie przez co był zajechany w końcówce meczu. Taktyka? Fantazyjność z przodu absolutnie nam nic nie dała. Brakowało strzałów, akcji zaczepnych, celnych wrzutek. Do poprawy również wrzuty z rogów, kiepsko się prezentują...

Gigio i Suso bohaterami spotkania.
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pon Lut 13, 2017 23:37   

Camill napisał/a:
W pierwszej chwili wydawało mi się, że Donnarumma podciął naszego obrońcę, który zahaczył z kolei Immobile.

Dokładnie takie samo miałem wrażenie. Tym bardziej powinna być wideo weryfikacja.
Była jeszcze jedna kontrowersja gdy wrzucał Abate a później sygnalizował rękę, ale w moim streamie powtórki nie było.
Suso oddycha rękawami... Może 1/2 treningi mniej? Bo, że potrafi być kluczowy to pokazał nie raz.
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Pon Lut 13, 2017 23:45   

ciekawe noty milannews
Donnarumma 7.5; Abate 6, Zapata 5.5, Gomez 5, Vangioni 6; Poli 5.5 (Fernandez BN), Locatelli 5 (Sosa 6.5), Pasalić 5; Suso 6.5, Deulofeu 6, Ocampos 5 (Lapadula 6)
 
 
iLovPL 
Milanista



Dołączył: 05 Sie 2013
Skąd: Lublin
Wysłany: Pon Lut 13, 2017 23:51   

Co do samego spotkania to najwiekszym pozytywem jest wywalczony punkt, zastanawiam sie czemu nie mozemy rozegrac dwoch rownych polowek, zazwyczaj po wyjsciu z szatni na druga polowe wielu zawodnikow budzi sie i zaczyna sie cos dziac, ale takim nastawieniem nie wywalczymy sobie TOP4, mecz trwa 90minut i tyle powinna trwac walka,
cieszy mnie ze Milan w wielu spotkaniach ma wiele okazji wykonywac rzuty rozne, bo one jakims tam zagrozeniem powinny byc, no wlasnie, powinny. Pamieta ktos moze kiedy strzelilismy gola po RR? 4 rogi do 10minuty w meczu z Lazio oraz o ile dobrze pamietam 6 rogow do 10minuty z Bologna to bardzo dobra statystyka, szkoda ze tak malo wykorzystywana przez obecny Milan
 
 
pandoktor 
Milanista



Dołączył: 31 Sie 2014
Wysłany: Wto Lut 14, 2017 00:07   

Qnen napisał/a:
ciekawe noty milannews
Donnarumma 7.5; Abate 6, Zapata 5.5, Gomez 5, Vangioni 6; Poli 5.5 (Fernandez BN), Locatelli 5 (Sosa 6.5), Pasalić 5; Suso 6.5, Deulofeu 6, Ocampos 5 (Lapadula 6)


Dlaczego, ciekawe?
Nie pasuje mi tylko Vangioni (za wysoka). Reszta +/- (0,5) chyba ok.
_________________
Jak byłem mały, myślałem, że będe grał z Marco van Bastenem...
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Wto Lut 14, 2017 00:12   

bogiel napisał/a:
Odnośnie tego faulu na Abate, to może należałoby dyskusję zacząć i zakonczyc na tym, że tam był spalony?

Racja. Minimalny ale spalony. Nogi w linii ale ciało wystawało. Ma ktoś powtórkę wrzutki Abate gdy później reklamował rękę?
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
korsi 
Milanista



Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Legnica
Wysłany: Wto Lut 14, 2017 08:51   

Wg mnie Vangioni zagrał nieźle, bo był całkiem skuteczny. Nie wiem czy to on powinien inaczej kryć czy to coś nie tak z naszą grą obronną jako całości, ale miał chyba z 15 pojedynków biegowych z Andersonem, który dostawał piłkę na nogę i był przodem do bramki. W inny dzień Anderson miałby z 2 asysty i 2 bramki, jakimś cudem Argentyńczyk, albo dobrze interweniował, albo Brazylijczyk był niedokładny. Niesamowicie dużo pracy miał nasz lewy obrońca.

Spalony Abate? Owszem, ale błędu nie naprawia się błędem, w mojej ocenie kompromitacja sędziego.
 
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Wto Lut 14, 2017 10:01   

Vangioni miał farta, że Anderson nic nie wykorzystał. Naprawdę sobie z nim nie radził. Chociaż to nie przesądza, że jest słaby. Dostał raptem drugą poważniejszą szansę w tej lidze i grał przeciwko jednemu z najlepszych graczy na swojej pozycji, więc zadanie było trudne. Musiałby więcej spotkań zagrać, żeby go ocenić. Ale podejrzewam, że on by się lepiej mógł sprawdzić ustawiony wyżej. Widać, że ma inklinacje do gry ofensywnej, jakieś zalążki kombinacyjnych zagrań, niezłe podania. Jest też wybiegany i powinien sobie radzić w pressingu, z kolei braki w grze czysto obronnej wydają się być spore.
 
 
Yahoo323 
Milanista



Dołączył: 21 Sie 2006
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Wto Lut 14, 2017 11:44   

Chłop ma przede wszystkim braki fizyczne, bo Felipe Anderson zeżarł go jak małą świnkę i tylko opatrzności zawdzięczamy, że z tego nie za wiele w ostatecznym rozrachunku wynikło.
 
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Wto Lut 14, 2017 13:15   

Tu dokładna powtórka jak Gigione "wycina" równo z trawą Immobile
https://www.facebook.com/...?type=2&theater
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Wto Lut 14, 2017 13:30   

Sędziego usprawiedliwiam o tyle, że to był perfekcyjny nurek i nawet na powtórce trzeba się dobrze przyjrzeć. Jedyne, co by tu pomogło, to właśnie powtórki dla sędziów.
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Wto Lut 14, 2017 15:05   

Ja zastanawiam się, czy upadek zawodnika Lazio nie spowodował nasz obrońca. Koncentrujemy się na kontakcie nóg napastnika i rąk bramkarza, tymczasem mi po obejrzeniu tej sytuacji, wydaje się dziwny ruch nogi napastnika jeszcze zanim przenosi je nad rękami Gigio. Jakby noga obrońcy zahaczyła o nogę napastnika. Nie podejmuję się rozstrzygać na 100% tej sytuacji, bo jest niezwykle trudna do oceny dla mnie. Może ktoś inny potrafi lepiej ta zagadkę rozwikłać :)
 
 
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Wto Lut 14, 2017 16:54   

Ta powtórka nie pozostawia wątpliwości. Immobile zahaczył lewa noga o prawa nogę Gomez, co wytracilo go z równowagi. Konakt więc był ale o faulu nie może być mowy, podobnie jak nie można jednoznacznie określić, że to był nurek. Bardzo ciężka sytuacja do oceny na gorąco bez obejrzenia powtórek.
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group