ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: TomekW
Pon Lut 13, 2017 00:15
Bologna - Milan
Autor Wiadomość
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Czw Lut 09, 2017 09:19   

Dobry tekst Steca, mam identyczne odczucia ;)
 
 
korsi 
Milanista



Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Legnica
Wysłany: Czw Lut 09, 2017 09:19   

Ja tam w Pasalicu nie widzę jakiegoś antytalentu, drewna czy czegoś. Brakuje mu wykończenia/dobrych decyzji i zimnej krwi, może to wynikać z jego wieku, a może wynikać z tego, że ten gracz by do tej sytuacji dojść musi sporo z piłką czy bez piłki przebiec, a co za tym idzie pewnie w tych kluczowych momentach jest zmęczony. Wczoraj też przebiegł najwięcej, gra w obu fazach i wg mnie nie ma jakiś braków w wyszkoleniu. Wczoraj nie licząc tych sytuacji zmarnowanych ze dwa razy źle podał i zepsuł kontrę, ale taki Kuco piłkarsko wcale nie wydaje mi się lepszy, wczoraj tradycyjnie bardziej irytował mnie taki Bacca.

Mecz niesamowity, tyle negatywnych emocji, niedowierzania, patrzenia na zegarek i zastanawiania się, czy dadzą radę wywieźć punkt ... i na końcu euforia i poczucie, że wydarzyło się coś niesamowitego. Deulofeu w każdym z trzech swoich meczów stwarzał najwięcej zagrożenia, a przecież od miesiąca nie grał w piłkę, a wcześniej to też raczej był w Evertonie rezerwowym. Ciekawe czy po ewentualnym pozyskaniu będzie grał jeszcze lepiej, czy spuści z tonu?
 
 
 
zino 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2004
Skąd: Sieraków / Poznań
Wysłany: Czw Lut 09, 2017 10:22   

"Cuda cuda ogłaszająąąą..."
Śmiem twierdzić, że wygraliśmy grając 8 na 12 ;) u nas 2 czerwo no i Bacca widmo, u nich 11 + sędzia. Pasalić to gość strasznie irytujący, bramka nie zmienia mojej opinii o nim, wykończenia nie ma, strzału nie ma, nie wiem za co on gra w podstawie. Sorry, nie kupuję tego.
Deloufeu petarda, co kręcił to super sprawa. Jedyne co mogę mu póki co zarzucić, a pisal o tym ktoś w jego kontekście, to slabe wrzutki - za płaskie zdecydowanie. Do poprawy. Ale jak dla mnie to póki co wersja Nianga o 1.5 poziomu wyżej.
Ciekawe kim wyjdziemy na Lazio...
Ps. bogiel - wg Ciebie Poli = Linetty ? poważnie? no bez jaj, wg mnie Karol ogarnia znacznie lepiej niż Poli obecnie, a jak dodamy do tego jego wiek, no to już w ogóle porównanie na korzyść Polaka.
Forza !
_________________
Dopo la mia mamma ama solo Milan.
 
 
Soja 
Milanista




Dołączył: 13 Gru 2005
Skąd: London
Wysłany: Czw Lut 09, 2017 12:51   

No cóż nie pozostaje mi nic innego jak zacytować samego siebie:
Soja napisał/a:

Forum: Mecze Wysłany: Wto Gru 13, 2016 12:07 Temat: Roma - MILAN

Widzę w tym temacie jak i od dłuższego czasu, że generalnie wypowiedzi płyną z dwóch obozów.
Jedni chwalą z urzędu za samo bycie na boisku, drudzy ganią, znów z urzędu, że obecni zawodnicy to nie Ibra, Pirlo czy Szewa.
Dla mnie osobiście ten sezon póki co jest na plus, ale też nie ma się czym wielce podniecać, bo równie dobrze co na podium i w LM, możemy znów skończyć poza pucharami. Z tą kadrą jedyne czego można wymagać to walki i zaangażowania. Wyników oni nie są w stanie zagwarantować z różnych powodów.

Ostatnie wyniki głównie na minus, ale walka i zaangażowanie zwykle jest. Na Juve czy Napoli to mało, ale z Bologną się udało.
Widzę też po ostatnim meczu pewne zmiany nastrojów w ocenie Pasalica. Dziwnym trafem po meczu, który rozstrzygnął :dunno:
Dla mnie tak Mario jak i cały obecny Milan to podobna historia - dupy nie urywają, ale warto uzbroić się w cierpliwość i dać szansę dojrzeć :ok:
_________________
Puchary Europy: 1963, 1969, 1989, 1990, 1994, 2003, 2007...?może kiedyś?

carlos napisał/a:
Abate to fizol, który porusza się po boisku jak wieża po szachownicy
 
 
 
theoden92 
Milanista




Dołączył: 18 Maj 2014
Skąd: Slupsk/Gdansk
Wysłany: Czw Lut 09, 2017 13:38   

Pasalic tylko dolozyl noge, marnujac wczesniej 2 setki. Caly mecz gral slabo, po golu zaliczyl pare zrywow. Gra caly czas, podobnie jak Bacca, ale nie wnosza za wiele do druzyny. W tej sytuacji najbardziej mi szkoda Hondy. Siedzi na lawie, patrzy, jak Bacce pilka odbija sie od nog, jak slabo gra Pasalic i jak Suso jest zmeczony i nie dostaje okazji.
W tym sezonie zagral w sumie 95 minut. Lapadula musi miec podobnie- Bacca kaleczy, ale on i tak szansy nie dostaje (za szanse uwazam kilka meczow z rzedu od 1 minuty).
 
 
Stephan 
Milanista



Dołączył: 04 Lut 2013
Wysłany: Czw Lut 09, 2017 14:18   

Cytat:
No no Ty zapewne wierzyles. Tak jak Stephan, który zwykł się wymadrzac po fakcie - no dzisiaj mu się wyjątkowo udało.

Skoro sam nie wierzyłeś, to po co oglądałeś? Pewnie wolałbyś, żeby wyszło na twoje - sam mógłbyś się "powymadrzac".

Wierzyłem tutaj tak samo w zwycięstwo jak w innych spotkaniach i dla mnie jest to rzeczą normalną, dlatego nie mogę zrozumieć niektórych wpisów w trakcie meczu. Już nawet były podobne mecze w tym sezonie, przykładowo z Sassuolo i one uczą, że nie można wszystkiego oceniać impulsywnie. ;>
 
 
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Czw Lut 09, 2017 17:57   

Ja również wierzę w zwycięstwo w każdym meczu (gdyby tak nie było to bym nawet nie siadał do kompa w takich meczach jak z Napoli, Juve itp.) ale ostatnie wyniki plus otrzymanie dwóch czerwonych kartek w ważnym w kontekście utrzymania dystansu do LE meczu nie napawało optymizmem. Problem jest w ludziach. Otóż na forum jest grupa której wydaje się, że pozjadała wszystkie rozumy i która tylko z sobie tylko znanych przyczyn uprawia notorycznie "krytykanctwo" innych tylko dlatego, że reprezentują nieco inne poglądy. I nie mam na myśli akurat tutaj tutaj takiego Jarlesa, który stanowi wyjątkowo szczególny przypadek... Wyśmiewany Rangiz wieczny pesymista, krytykowany Rafał996, który zawsze stara się pisać z sensem i na temat, wyśmiewany Lord Bass za swoje dywagacje o potencjalnych celach transferowych, a mnie nawet jak nie zaczynam dyskusji tylko ośmielę się na krótkie stwierdzenie zgodnie ze swoimi odczuciami to dostaję w zamian "spierdalaj" za brak wiary w zwycięstwo i to od osoby która 90% przegranych zwala na sędziów...

Narzekamy że forum dogorywa ale jak tak dalej pójdzie to na forum zostaną właśnie sami krytykanci... Pytanie tylko na kogo wówczas będą wylewać swoje pomyje.

Tyle.
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
Ringhio 
Milanista



Dołączył: 23 Lis 2013
Skąd: ślask
Wysłany: Czw Lut 09, 2017 18:01   

Na nasze szczęscie była to słabiutka Bolonia, Mam nadzieję ze te 100 baniek na transfery bedą wydane z głową i Bacci oraz Pasalica w pierwszym składzie rzadko zobaczę.
Jedna bramka niestety nie usprawiedliwia jego wszczesniejszego marnowania "setek" W przypadku bardziej wymagajacego przeciwnika nikt o tej bramce by nic nie wspomniał.
Należy także pochwalić Gigio za kilka kapitalnych interwencji.
 
 
rivaldoACM 
Milanista




Dołączył: 02 Sie 2010
Wysłany: Czw Lut 09, 2017 18:19   

Camill napisał/a:
Ja również wierzę w zwycięstwo w każdym meczu (gdyby tak nie było to bym nawet nie siadał do kompa w takich meczach jak z Napoli, Juve itp.) ale ostatnie wyniki plus otrzymanie dwóch czerwonych kartek w ważnym w kontekście utrzymania dystansu do LE meczu nie napawało optymizmem. Problem jest w ludziach. Otóż na forum jest grupa której wydaje się, że pozjadała wszystkie rozumy i która tylko z sobie tylko znanych przyczyn uprawia notorycznie "krytykanctwo" innych tylko dlatego, że reprezentują nieco inne poglądy. I nie mam na myśli akurat tutaj tutaj takiego Jarlesa, który stanowi wyjątkowo szczególny przypadek... Wyśmiewany Rangiz wieczny pesymista, krytykowany Rafał996, który zawsze stara się pisać z sensem i na temat, wyśmiewany Lord Bass za swoje dywagacje o potencjalnych celach transferowych, a mnie nawet jak nie zaczynam dyskusji tylko ośmielę się na krótkie stwierdzenie zgodnie ze swoimi odczuciami to dostaję w zamian "spierdalaj" za brak wiary w zwycięstwo i to od osoby która 90% przegranych zwala na sędziów...

Narzekamy że forum dogorywa ale jak tak dalej pójdzie to na forum zostaną właśnie sami krytykanci... Pytanie tylko na kogo wówczas będą wylewać swoje pomyje.

Tyle.

A dla mnie to jest ostatni powód, dla którego tutaj wchodzę. Newsy czytam na MN, opinie na angielskich twitterach czy blogach. Wchodzę tu tylko dlatego, że można powymieniać się obserwacjami z ludźmi, którzy w większości znają się na piłce. I bardzo dobrze, że osoby, których posty opierają się na emocjach są przywoływane do porządku. Na JP tematy meczowe są chyba zamykane na czas trwania spotkania. To jest dobry ruch. Po drugiej stronie bieguna mamy tych, którzy piszą setki postów miesięcznie, a w żadnym nie ma treści. Wszystko letnie, a najgorzej jak zbierze się ich kilku i zaczną dywagować. Tak się często wygrywało tytuł FR. ;)
Dlatego dobrze czyta mi się jarlesa, nawet jak się z nim nie zgadzam. Przy okazji, co tak rzadkie w internecie, rozlicza innych za głupoty napisane w przeszłości. ;)
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Czw Lut 09, 2017 18:30   

Camill napisał/a:
Ja również wierzę w zwycięstwo w każdym meczu

A ta wiara objawia się napisaniem w 38 minucie spotkania tego:
Cytat:
No to po meczu...

:rotfl2:
Camill napisał/a:
i to od osoby która 90% przegranych zwala na sędziów...

Ciekawe jak to obliczyłeś. Już pomijam fakt, że to jest ta trzecia prawda. I inna sprawa, że od kilku sezonów poza tym, że walczymy sami z sobą to ZNACZNIE częściej sędziowie forują rywali niż się pomylą na naszą korzyść...
A jako zwolennik wprowadzenia powtórek, nie wydaje mi się żebym był stronniczy.
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Czw Lut 09, 2017 20:43   

Nie chce mi się kopać z koniem. Bij sobie pianę dalej, ale już bez mojego udziału :)
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
acmilan1899 
Milanista



Dołączył: 01 Lis 2004
Skąd: obecnie Tychy
Wysłany: Czw Lut 09, 2017 21:50   

Wynik powinien cieszyć, jednak podtrzymuję zdanie odnośnie sezonu bez awansu do LM. Bologna była beznadziejna, Milan skumulował szczęście. Tak jak ktoś napisał wcześniej - mecz do zapomnienia. Takie rzeczy w piłce nożnej po prostu się zdarzają.
Mam wrażenie, że po erze Pacynki i krótkiej epoce Allegriego wszelkie ocenianie naszych trenerów mija się z celem. Każdy z kolejnych coachów ma do dyspozycji szrot, kilka talentów i przereklamowanych gwiazd, a chaos zastępuje chaos. Jedynie co można obiektywnie porównać to niektóre decyzje personalne (np. oczywiste złe wybory). Z g... bata itd. Niektórym zdarzają się przypadkowe serie zwycięstw, innym - jak niedawno Montelli - odwrotne. Widać to po reakcjach na tym forum: najpierw podniecanie się liczeniem straty do lidera/podium/ew. LE a za chwilę zjazd po rollercoasterze. To się nie skończy dopóki nie wkroczy na poważnie chiński (lub jakikolwiek znaczący) kapitał. Strata do LE jest wg mnie tylko pozornie niewielka. Niewielka byłaby, gdyby uznać, że Milan miał kryzys i stać go na pozytywną regularność. Ale to praktycznie niemożliwe. To nie jest drużyna, która nagle może zaskoczyć i jechać na piątym/szóstym biegu do końca wyścigu. Stać nas jedynie na ogrywanie ogórków, sporadyczne urywanie punktów czołówce i liczenie na kryzys każdej z drużyn walczącej o LE. To by było więcej szczęścia niż w ostatnim meczu. Chociaż Lazio to nic specjalnego, a Fiora czy Atalanta tym bardziej. Jednak wg mnie w następnych pięciu kolejkach max to 7-8 punktów (stawiam, że będzie mniej) i pierwsza piątka odjedzie.
Pozytywy? Hiszpańskie wypożyczenie. Jak tam wygląda sprawa ewentualnego wykupu? Tacy jak on mogą coś rozruszać. Tak czy siak większość szrotu na wysypisko/złom. Nawet Bakkę bym sprzedał, choć liczyłem że będzie u nas gwiazdą.
_________________
od 12.12.1993 r.
 
 
bogiel 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2003
Wysłany: Czw Lut 09, 2017 22:19   

Szczęscie szczęsciem ... Ale Milan Montelli pomaga temu szczęsciu. Czym? Charakterem. W minionych sezonach było tego niewiele.
_________________
klikaj i pomagaj ---> www.humanitarni.pl
 
 
acmilan1899 
Milanista



Dołączył: 01 Lis 2004
Skąd: obecnie Tychy
Wysłany: Czw Lut 09, 2017 22:23   

Czy to charakter? Poza meczem z Sassuolo i krótką walką z Neapolem nic takiego nie zauważyłem. A przed meczem z Bologną ta niby-charakterna drużyna w 7 kolejnych ligowych meczach uskładała jeden komplet. Biorąc pod uwagę, że na papierze mimo wszystko należymy do czołówki tej jakże słabej obecnie ligi, moim zdaniem nie potwierdza to Twoich słów. Więcej: po wygranej na loterii z Juve w październiku nie pokonaliśmy nikogo znajdującego się obecnie w tabeli powyżej 14-go miejsca. Czyli przez prawie 3,5 miesiąca. Wow.
Tak, wiem. Kiedyś nawet z tym był problem.
_________________
od 12.12.1993 r.
 
 
bogiel 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2003
Wysłany: Czw Lut 09, 2017 22:40   

Superpuchar Włoch z Juve, mecze z Torino w lidze i w pucharze. Wczorajszy mecz z Bologną również. Momentami dwa mecze z Napoli i mecz z Sassuolo. Po 23 kolejkach jest tego pewnie wiecej niż w dwoch minionych sezonach. Nie wspominając, że za Inzaghiego schody zaczynały się, gdy ... strzelaliśmy bramkę.
Nie wiem, które miejsce zajmie w tym sezonie Milan. Może dopiero ósme. Ale serio, tak samo - w sensie przyjemnosci - ogląda Ci się ten Milan w porównaniu z Milanem Inzaghiego czy Mihajlovica? Oglądanie tego Milanu daje Ci tyle samo przyjemności (albo "przyjemności") co w minionych latach? Bo ja widze różnicę. Wiem, że jedna, dwie stracone bramki nie oznaczaja, że jest po meczu. Widzę chęc zdobycia gola. Tak jak ktoś już tutaj pisał na przykładzie ligowego meczu z Torino. Po dwóch straconych golach w ubiegłych sezonach byłoby lelum polemum i czekanie na koncowy gwizdek.
_________________
klikaj i pomagaj ---> www.humanitarni.pl
 
 
Stephan 
Milanista



Dołączył: 04 Lut 2013
Wysłany: Czw Lut 09, 2017 23:18   

Można jeszcze nadmienić o meczu z Crotone oraz o obu meczach z Napoli - oba przegrane, ale w jednym doprowadziliśmy do remisu przy początkowym wyniku 2-0 (i kończyliśmy w 9), w rewanżu nie udało się wyrównać, ale było blisko. ;>
 
 
acmilan1899 
Milanista



Dołączył: 01 Lis 2004
Skąd: obecnie Tychy
Wysłany: Czw Lut 09, 2017 23:32   

Przyznam, że oglądam Milan rzadziej (powody rodzinne również) i co prawda widzę lepszy zespół niż 1-3 lata temu ale dla mnie to dalej za mało.
_________________
od 12.12.1993 r.
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pią Lut 10, 2017 22:00   

rivaldoACM napisał/a:
Tak się często wygrywało tytuł FR. ;)
Potwierdzam, dwa razy tak to zrobiłem. :P
Ja nie znajduję słów, żeby opisać ten mecz, chociaż oczywiście zamierzam ich poszukać, skoro siadam do pisania posta. ;) Trzy punkty, charakter i te sprawy idą na stronę plusów. Wiadomo. Bo charakter jest, a dobrym dowodem na jego istnienie są choćby, same w sobie, lepsze drugie połowy na przestrzeni tego sezonu. Komplet punktów też musi cieszyć, inaczej się nie da, gdy dobrze się życzy swojej drużynie. Jednak koszty tej wygranej to dla mnie coś strasznego, dwie czerwone kartki i kontuzja, gdy jako zespół i tak cierpimy już na deficyty. I tak generalnie o gorących nazwiskach: Pasalić to tak czy siak gość, któremu powinno się latem podziękować, bo sezon ma blady, a sam fakt zrobienia komuś miejsca jest na plus. Deulofeu fajnie, ale nie takich Menezów jak on widziałem.
No i teraz oceniam sezon na taki, co może owocować kolejnym rokiem zabawy tylko we własnej piaskownicy, bez znajomych z Europy. Brak sensownego zimowego okienka i plaga (chociaż wcale nie - po prostu wąska kadra) kontuzji i wykluczeń.
Ps: Zieliński robi robotę w tym Neapolu, a piszę, bo widzę ich mecz z Genoą.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
jarles 
Milanista



Dołączył: 26 Gru 2005
Skąd: Jasło/Kraków
Ostrzeżeń:
 4/2/2
Wysłany: Sob Lut 11, 2017 14:03   

Ty akurat wygrałeś, bo na to zasłużyłeś,więc nie kokietuj. Gdybyś nie miął świadomości tego, to byś się żalił w taki czy inny sposób. Tu jest mowa o pozorantach typu Renesco, który na planszy byłby, mniej więcej, Antoninim...
_________________
Tu sei tutta la mia vita
 
 
 
Renesco 
Milanista z Klasą




Dołączył: 16 Sty 2012
Wysłany: Sob Lut 11, 2017 16:16   

jarlesie, jeśli masz jakiś problem ze mną to załatw to jak na mężczyznę przystało. Nie wiem, czy nie miałeś okazji poczuć się w życiu jak prawdziwy facet, ale taki gdy ma problem (a Ty go masz, przywołując w swoich postach regularnie moją postać) załatwia sprawę na osobności, a nie chowając się na forum. Jeśli masz mi coś do powiedzenia to porozmawiaj ze mną osobiście, bo doprawdy żałosne jest obserwowanie jak facet, który według metryczki na forum ma 35 lat kreuje alternatywną rzeczywistość i regularnie jęczy.

Jeśli uważasz, że nie mam pojęcia o czym piszę, tytuł FR przyznano mi, bo inni forumowicze zostali zaczarowani to ok, masz do tego prawo. Ja ignoruję Twoje posty od dawna, zawsze możesz zrobić to samo.
 
 
jarles 
Milanista



Dołączył: 26 Gru 2005
Skąd: Jasło/Kraków
Ostrzeżeń:
 4/2/2
Wysłany: Sob Lut 11, 2017 16:55   

Jak widać, kotek, nie do końca je ignorujesz. Wręcz przeciwnie - odnosisz się do nich i dajesz się miejscami prowokować jak dzieciak, czym mnie tylko coraz bardziej bawisz. Ale spokojnie - wciąż cie kocham, bo uważam, iż i takie misie kolczaste mają prawo bytu w naturze.
_________________
Tu sei tutta la mia vita
 
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Sob Lut 11, 2017 22:54   

Jak Was czytam, to nawet marudzić się odechciewa...
 
 
acmilan1899 
Milanista



Dołączył: 01 Lis 2004
Skąd: obecnie Tychy
Wysłany: Sob Lut 11, 2017 23:27   

<ziewa> chłopaki, napijcie się razem piwa i pogadajcie o dupach; no chyba, że macie zryte mózgi jak pepeniezrealu.
_________________
od 12.12.1993 r.
 
 
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Sob Lut 11, 2017 23:41   

jarles napisał/a:
Jak widać, kotek, nie do końca je ignorujesz. Wręcz przeciwnie - odnosisz się do nich i dajesz się miejscami prowokować jak dzieciak, czym mnie tylko coraz bardziej bawisz. Ale spokojnie - wciąż cie kocham, bo uważam, iż i takie misie kolczaste mają prawo bytu w naturze.


Błagam Cię pysiu wytłumacz mi swój motyw pobytu na forum... bo wydaje mi się, że jeśli jesteś w codziennym życiu taki sam jak na forum, to najprawdopodobniej Twoim jedynym przyjacielem w realu jest Twój własny penis...
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
jarles 
Milanista



Dołączył: 26 Gru 2005
Skąd: Jasło/Kraków
Ostrzeżeń:
 4/2/2
Wysłany: Nie Lut 12, 2017 02:23   

A miałaś być grzeczna, Kamila. Tak przynajmniej obiecywałaś...
_________________
Tu sei tutta la mia vita
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group