ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Milan-Cagliari
Autor Wiadomość
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Nie Sty 08, 2017 22:16   

Nie wiem, ja tam u Bakki widziałem dużo większe zaangażowanie niż ostatnio i widziałem też jak ogromny ciężar zrzucił z siebie przy tym golu. To go musi podbudować i odblokować. Facet strzelił dla nas już wystarczająco dużo bramek, żeby nie mieć wątpliwości co do jego przydatności. Z jakiegoś powodu ma słaby okres, ale skoro klub jasno dał do zrozumienia, że nie jest na sprzedaż, to nie ma sensu się nad nim znęcać, trzeba mieć nadzieję że ten słaby okres zakończy.

Lapadula to tak jak pisało wielu z nas, duchowy brat Pippo. Takie samo zaangażowanie, taka sama radość gry, ofiarność i oby przylgnęło do niego takie samo szczęście. Nie zapomnę, jak w jednym z pierwszych swoich meczów u nas mijał obrońców na czworaka, z piłką pod brzuchem (niestety bez efektu bramkowego). Potem ta piętka z Palermo, a teraz asysta na leżąco. Coś w nim jest. Niech gra, ma moją sympatię. Czy jako joker, czy jako podstawowy gracz, może być bardzo, bardzo przydatny.

Cały mecz do zapomnienia. Chociaż w pierwszej połowie były momenty całkiem fajne, ale nie wpadało. Dobrze, że wpadło na koniec.

Prawdę powiedzieli w pewnym momencie komentatorzy. Coś mniej więcej takiego, że Milan gra nierówno i czasem wyrywa punkty w wielkich mękach, ale nie jest to jakaś tragiczna gra. To po prostu młody zespół, który się uczy wyzwalać własny potencjał. Chciałbym, żeby faktycznie tak było, żebyśmy na koniec sezonu mogli powiedzieć to, co teraz - że drużyna czasem grała słabo, ale w kluczowych momentach nie zawodziła i wywalczyła sobie to, na co zasługiwała.
 
 
Forzamilan2 
Milanista



Dołączył: 25 Paź 2016
Wysłany: Nie Sty 08, 2017 22:19   

Oglądałem dzisiaj może z 25 minut tego meczu na kilka razy i co widzę? Niang strzela - aut :lol2: Niang podaje do przeciwnika stojącego 10 metrów - aut... :dunno: Ale no tak, grał lepiej niż ostatnio.. to chyba jakaś prowokacja jest, bo ktoś kto gra tak niewyobrażalnie słabo i jest broniony, to ja nie mam słów.

Bacca w tym sezonie pokazał, że jest niesamowitym drewnem tak jak Niang więc jak się w obu przypadkach nic nie zmieni faktycznie na lepsze to nie ma sensu ich dalej trzymać.

Ten Pasalic to ja nie wiem jakie ma zadanie na tym boisku i co skłoniło klub, żeby go tutaj sprowadzić i w ogóle wystawiać w meczu. Podania żadnego kreatywnego nie ma, w kontrataku nie pobiegnie z piłką 40 metrów tylko oddaje do najbliższego, jakiegoś błysku nie ma, specjalnie pomocny w destrukcji nie jest. Podobnie zresztą ma się sytuacja do Bertolacciego. Podanie do najbliższego, najlepiej do tyłu..

Zaimponował mi w końcu Montella ze zmianą Lapaduli. Przeczuwałem, że zmieni Bacce, a ten mnie zaskoczył pozytywnie i w końcu chyba zrozumiał, że jak się chce wygrać to trzeba wzmocnić atak i tak też zrobił. Oby to nie był odosobniony przypadek.

Wygrana cieszy i jak tak dalej pójdzie to kto wie może utrzymamy miejsce w strefie pucharowej.
 
 
Yahoo323 
Milanista



Dołączył: 21 Sie 2006
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Nie Sty 08, 2017 23:39   

korsi napisał/a:
Ja nie mam wątpliwości, że najgorszy był Bacca.


Ja nie mam wątpliwości, że dzisiejszy Niang w sytuacji Bakki strzeliłby w aut - taka jest między nimi różnica. Bacca może kaleczyć cały mecz, ale jak dostanie odpowiednią piłkę, to na bank to trafi, co - wbrew pozorom - i tak nie jest takie łatwe.

Mi się wydaje, że problem polega na tym, że Bacca i Lapadula to taki sam typ piłkarza, jeden bardziej ekspresyjny, drugi bardziej introwertyczny, ale ich umiejętności techniczne są na zbliżonym poziomie. Bacca jest większym sępem, ale akurat tego niekoniecznie nie odbierałbym jako wadę. Niemniej, obaj są takimi Pippo, bo jeżeli mnie pamięć nie myli, Pippo jakoś zza pola karnego nic w karierze nie trafił - i nikomu to nie przeszkadzało. Oczekiwania co do Bakki były inne, ale po półtora sezonie można śmiało powiedzieć, że to zwyczajny dostawiacz nogi.

Problem w ocenie tego typu graczy jest zupełnie inny i tak oczywisty, że aż dziwi mnie, że po tylu latach nie każdy jeszcze to widzi. Pomoc złożona z Pasalicia/Bertolacciego/Montolivo/Polego/Kucki (wcześniej można wyliczać Muntariego, Essiena, Van Ginkela, Boatenga, Nocerino i dziesiątki innych wynalazków) oraz ze skrzydłem w postaci Nianga i naszych niedorobionych bocznych obrońców, z których ŻADEN nie podnosi głowy jak wrzuca piłkę w pole karne - ta banda w komplecie dorzuca tak nędzne piłki, że każdy napastnik na świecie miałby problem z pociągnięciem tego wózka. Jedyny piłkarz, który dzisiaj dawał jakąś tam jakość w pomocy do był Suso (w przekroju całego sezonu na jego poziomie gra jeszcze Bonaventura) - i to wszystko. Mizernie, bez opcji i jakiejkolwiek alternatywy. Naprawdę myślicie, że przy takiej pomocy, w której 80% to zwykli pozoranci, taki Bacca czy Lapadula mają prawo regularnie błyszczeć?

Locatelli to z kolei człowiek, który jeszcze nie jest decydujący i musi się sporo uczyć, ale dzisiaj zagrał fajne zawody i podobał się w destrukcji, był waleczny.
 
 
 
jarles 
Milanista



Dołączył: 26 Gru 2005
Skąd: Jasło/Kraków
Ostrzeżeń:
 4/2/2
Wysłany: Nie Sty 08, 2017 23:48   

bardzo trafny post
_________________
Tu sei tutta la mia vita
 
 
 
theoden92 
Milanista




Dołączył: 18 Maj 2014
Skąd: Slupsk/Gdansk
Wysłany: Pon Sty 09, 2017 01:27   

Niang jest absolutna porazka ostatnio, ale brak alternatyw zmusza nas do ogladania go w akcji. Jack msi wrocic na skrzydlo. Lapaduli nie da sie nie lubic :) https://www.youtube.com/watch?v=sAFF25Vx1SM Nawet Chopina lubi!
 
 
bogiel 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2003
Wysłany: Pon Sty 09, 2017 10:01   

Tylko ze era dostawiaczów nogi już mineła. Teraz kazdy zespoł z topowych sześciu duzyn z pieciu najlepszych lig ma napastnika, który potrafi cos wiecej niz dostawic nogę. Prawdopodobnie kazdy z tych napastnikow jest lepszy technicznie od Bakki, który i tak wczoraj zagrał - jak na niego - w miarę udane zawody. Nie tracił tylu piłek ile zazwyczaj, wywalczył również wolnego, po ktorym Bonaventura przestrzelił.
_________________
klikaj i pomagaj ---> www.humanitarni.pl
 
 
Yahoo323 
Milanista



Dołączył: 21 Sie 2006
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Pon Sty 09, 2017 10:14   

bogiel napisał/a:
Tylko ze era dostawiaczów nogi już mineła. Teraz kazdy zespoł z topowych sześciu duzyn z pieciu najlepszych lig ma napastnika, który potrafi cos wiecej niz dostawic nogę. Prawdopodobnie kazdy z tych napastnikow jest lepszy technicznie od Bakki, który i tak wczoraj zagrał - jak na niego - w miarę udane zawody. Nie tracił tylu piłek ile zazwyczaj, wywalczył również wolnego, po ktorym Bonaventura przestrzelił.


Nie no - jasne. Era dostawiaczy trochę przeminęła, bo mało kto gra wyjściowo na dwóch napastników (w sumie tylko z czołówki światowej Juve) i szkoda marnować miejsce na jednowymiarowych piłkarzy.

Też spodziewałem się po nim trochę więcej, w Sevilli sprawiał wrażenie piłkarza o nieco innych, szerszych parametrach, co nie oznacza, że w dostawianiu nogi nie jest ściśle wyspecjalizowany i przy właściwej jakości na bokach dobrze by to nie funkcjonowało. Wspomniany strzał z fałsza był z gatunku tych co "wejdzie albo nie wejdzie", jakby jednak zawinął, to było to całkiem nieźle pomyślane. Aczkolwiek nie rozliczałbym go z tego meczu indywidualnie, bo całe spotkanie w naszym wykonaniu było bardzo mizerne, nie wiem czy nie jedno z gorszych za Montelli.
 
 
 
rivaldoACM 
Milanista




Dołączył: 02 Sie 2010
Wysłany: Pon Sty 09, 2017 10:46   

bogiel napisał/a:
Tylko ze era dostawiaczów nogi już mineła.
Jeden wygrał właśnie Złotą Piłkę.
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pon Sty 09, 2017 11:44   

Ale ten poza dostawianiem umiesz wszystko inne co potrzeba kompletnemu grajkowi.
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
Renesco 
Milanista z Klasą




Dołączył: 16 Sty 2012
Wysłany: Pon Sty 09, 2017 11:47   

To co się rzuca w oczy to na pewno fakt, że Bacca, w przeciwieństwie do tego jak grał w swoich poprzednich klubach, u nas prawie w ogóle nie asystuje. Niemniej jest to gracz do którego poziomu wciąż pozostali piłkarze Milanu powinni równać, na swojej pozycji na pewno jest lepszy niż każdy z naszych pomocników w drugiej linii (może poza Bonaventurą). Tak jak część osób zauważyła, problem od lat jest ten sam, mierna, jak na aspiracje klubu wręcz słaba linia pomocy. Swoją drogą podziwiam Locatellego, zazwyczaj jest tak, że w dużym klubie młodzi gracze wprowadzani do pierwszego zespołu grają u boku doświadczonych kolegów, być może nie w genialnej formie, ale na pewno takich, którzy mają spore doświadczenie (vide: Ambrosini kilka lat temu). Ja mam mieszane uczucia odnośnie tego, co powinniśmy oczekiwać po Manuelu, bo ten chłopak tak naprawdę nie ma jakiegoś punktu odniesienia w pomocy do którego mógłby równać i od którego mógłby się uczyć.

Jeszcze słowo o Niangu, wierzę w chłopaka, ale chyba nie ma wątpliwości, że potrzebny jest wartościowy zmiennik na skrzydła, bo Mbaye chyba do formy musi wrócić najpierw na treningu... Mam nadzieję, że jakiś skrzydłowy wpadnie do końca stycznia, bo w przeciwnym razie skończymy jak rok temu. Bez ławki i sił zawodników występujących w pierwszym składzie.
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pon Sty 09, 2017 12:14   

Od skreślenia Nianga powstrzymuje mnie w sumie tylko to, że Montella na niego stawia. Trener wydaje się mieć głowę na karku, widocznie coś w nim jest, co on widzi, a my nie. Może to zobaczymy w końcu.

Bacca - tak jak wiele razy pisałem, mamy dużo poważniejsze problemy, niż ten zawodnik. Sprawmy, żeby cała drużyna grała na takim poziomie, jak Bacca na swojej pozycji, a potem zajmijmy się Carlosem.

Dostawiacz nogi? W pewnym sensie, bo to na pewno jest egzekutor, a nie piłkarz kreujący grę, ale też "dostawiacz" ma zabarwienie zdecydowanie pejoratywne. Obejrzyjcie sobie jego bramki w Milanie, przynajmniej połowa z nich pada po akcjach z piłką przy nodze, po dobrych wyjściach zza obrońców, po minięciu obrońcy zwodem, po dryblingu. Są to zwody bardzo proste, na zamach, dryblingi siłowe, a nie techniczne, ale to zawodnik który potrafi jednak znacznie więcej, niż tylko dać się nabić piłką. Chociaż to też potrafi, za co mu chwała.

Moim zdaniem, rotacja Bakką i Lapadulą daje nam bardzo dużo ciekawych wariantów w ataku i tu bym niczego na razie nie zmieniał.
 
 
zino 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2004
Skąd: Sieraków / Poznań
Wysłany: Pon Sty 09, 2017 12:47   

korsi napisał/a:
Ja nie mam wątpliwości, że najgorszy był Bacca. Jak wypominamy strzały po autach to przypomnij sobie strzał fałszem Kolumbijczyka z około 20 metrów. On nie potrafi podać, nie potrafi minąć rywala z piłką przy nodze, lewa noga nie istnieje u niego. Tyłem do bramki gra tak że zawsze jest strata, klepki brak, gra głową też pozostawia wiele do życzenia... no na prawdę to że strzelił z 5 metrów oko w oko z bramkarzem i że dał się dogonić 40 letniemu Alvesowi to żaden wyczyn. Zresztą mniejsza z tym najgorszy był Berto.... Bacca po odejściu Adriano i tak musi zostać do lata, ale jako że jest bezużyteczny powinien być zmiennikiem Lapadudi.


korsi chłopie, weź nie gadaj głupot... dał się dogonić Alvesovi, taa - rozumiem, że miał biec na pałę w stronę bramki, nie czekając na piłkę? no bo po co mu ona w sumie? :) jak już hejtujesz, to trochę rozsądku i obiektywizmu. a strzał Bakki z fałsza wciąz był "mniej tragiczny" niż kabaretowe popisy Nianga
_________________
Dopo la mia mamma ama solo Milan.
 
 
Majkel 
Milanista




Dołączył: 20 Paź 2003
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Sty 09, 2017 13:00   

Proszę o wzór na mniejszą tragiczność tego strzału ;-)

Lubię Nianga, doceniam jak wielki postęp wykonał od przyjścia do Milanu i uważam, że zawsze haruje na boisku jak wół, wraca do obrony itd. Za to szacunek. Ale nie sposób nie załamać rąk na jego poczynania ofensywne, czego najlepszym podsumowaniem niech będzie fakt, że bodaj od połowy listopada nie oddał celnego strzału na bramkę.
_________________
Una volta che hai
spiccato il volo deciderà,
sguardo verso il ciel, sarà,
lì a casa il cuore sentirà!
 
 
 
zino 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2004
Skąd: Sieraków / Poznań
Wysłany: Pon Sty 09, 2017 13:05   

Majkel napisał/a:
Proszę o wzór na mniejszą tragiczność tego strzału ;-)

Lubię Nianga, doceniam jak wielki postęp wykonał od przyjścia do Milanu i uważam, że zawsze haruje na boisku jak wół, wraca do obrony itd. Za to szacunek. Ale nie sposób nie załamać rąk na jego poczynania ofensywne, czego najlepszym podsumowaniem niech będzie fakt, że bodaj od połowy listopada nie oddał celnego strzału na bramkę.

Nie wiem czy istnieje taki wzór :P oba były tragiczne, ale Bakki nieco mniej wg mnie ;)
Niang celnego strzału ponoć od połowy października nie oddał (z gry, no bo z karnego trafił w światło :D )
_________________
Dopo la mia mamma ama solo Milan.
 
 
korsi 
Milanista



Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Legnica
Wysłany: Pon Sty 09, 2017 13:58   

zino, Bacca mógł zgasić piłkę przed kozłem/od razu po koźle czy co tam chcesz i zabrać się z nią szybciej. Mniejsza już z tą sytuacją ... celowo to przedstawiłem w ten sposób, może też nie dało się tego inaczej zrobić, nie zmieni to jednak mojej oceny tego piłkarza. Gdyby nie strzelił tego gola to odbiór jego gry byłby taki jak przez ostatnie miesiące, bo grał padakę. Nie będę go chwalił tylko dlatego, że strzelił(jedno kopnięcie)bo jego wkład w kreowanie akcji/utrzymanie się przy piłce jest zerowy.
 
 
 
Majkel 
Milanista




Dołączył: 20 Paź 2003
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Sty 09, 2017 14:14   

Połowy października? A ja mu tylko połowę listopada przyznałem...
_________________
Una volta che hai
spiccato il volo deciderà,
sguardo verso il ciel, sarà,
lì a casa il cuore sentirà!
 
 
 
Yahoo323 
Milanista



Dołączył: 21 Sie 2006
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Pon Sty 09, 2017 15:07   

Majkel napisał/a:
Proszę o wzór na mniejszą tragiczność tego strzału ;-)


Przynajmniej poleciało w kierunku bramki, a nie w aut?

Według mnie - chociaż nie musimy się zgodzić - zrobił prawie wszystko dobrze, tylko odpowiednio się nie ułożył i nie dokręcił. Nie twierdzę, że by to wpadło, ale 85% roboty było wykonane. Była w tym jakaś koncepcja - jasne, że nieudolna i w pewnym sensie obnażająca jego braki techniczne.

A jeżeli chodzi o świece Nianga, to niewiele zrobił, żeby wyszło dobrze - ani się nie przyłożył, ani nie pomyślał co chce zrobić, on sprawia wrażenie, że w jego but przy każdym kopnięciu waży inaczej, bo ale wyładuje w trybuny, albo kopnie tak, że nie może dokopnąć, albo piłka mu się odbije samoczynnie od ręki, albo rzuci koledze trzy metry ponad nim itd. Do tego z reguły wali po prostu na pałę.
 
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Pon Sty 09, 2017 16:58   

korsi napisał/a:
Zabawnie się czyta że Niang to drewno gdy obok niego gra taki Bacca... Francuz trochę lepiej niż ostatnio, ale szczególnie w drugiej połowie nie za wiele mu wychodziło. Bacca...?Jedno udane kopnięcie w meczu... to jego trzeba się pozbyć póki ma jakąś wartość.

korsi napisał/a:
celowo to przedstawiłem w ten sposób, może też nie dało się tego inaczej zrobić, nie zmieni to jednak mojej oceny tego piłkarza. Gdyby nie strzelił tego gola to odbiór jego gry byłby taki jak przez ostatnie miesiące, bo grał padakę. Nie będę go chwalił tylko dlatego, że strzelił(jedno kopnięcie)bo jego wkład w kreowanie akcji/utrzymanie się przy piłce jest zerowy.

Sugerujesz, że Bacca zasłużył na równie dużą krytykę co Niang, pomimo tego, że bramce Carlosa zawdzięczamy wczorajsze 3 punkty? Gościu, Ty się już tak pogubiłeś, że przeczysz wszelkiej logice.
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pon Sty 09, 2017 18:35   

rangiz napisał/a:
Sugerujesz, że Bacca zasłużył na równie dużą krytykę co Niang, pomimo tego, że bramce Carlosa zawdzięczamy wczorajsze 3 punkty?
No ja na przykład widzę tu logikę, bo sam jestem z tych, dla których jedno czy dwa udane kopnięcia nie zmieniają ogólnej oceny zawodnika. I dlatego bramkarz, gdy wpuści 3 bramki może być oceniony wyżej niż ten, który zachowa czyste konto, ale broni niepewnie.
Abstrahując tu od dyspozycji obu panów, która jest daleka od normy od dłuższego już czasu. Bakkę mi jednak łatwiej usprawiedliwiać, bo on jednak te bramki strzelać potrafi. Niangowi od długiego czasu należałaby się ławka, o ile coś sensownego by na niej siedziało. Inna sprawa, że gra za nic w składzie też nie jest dobrą terapią.
O meczu nie piszę, bo widziałem ostatnie 25 minut.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon Sty 09, 2017 18:42   

Bo w sumie Niang jako skrzydłowy zatrzymał się już dawno temu w rozwoju. Co jest dość szczególne - w momencie jak drużyna weszła jako całość na wyższy poziom w porównaniu z poprzednim sezonem, to Niang został w miejscu - a w dlugich okresach gra nawet słabiej.
_________________
Dirty mind
 
 
 
theoden92 
Milanista




Dołączył: 18 Maj 2014
Skąd: Slupsk/Gdansk
Wysłany: Pon Sty 09, 2017 19:39   

Bacca sie broni, bo w tym sezonie strzelil juz pare goli, a rotowanie nim i Lapadula jest na korzysc druzyny, zawsze ktorys cos strzeli.
Niang natomiast nie ma zadnego argumentu na swoja obrone- nie asystuje, nie strzela, 2 zmarnowane karne, chaotyczna gra. Sprawdzal sie w 4-4-2, sciagajac obroncow z Bakki, ale w 4-3-3 ma trudniejsze zadanie do wykonania.
W srodkowej 3 moga grac Locatelli, Pasalic, Kucka, Bertolacci, a takze Sosa, Mati. Jack moze wrocic na swoje miejsce na skrzydle, bo stawianie na nic nie grajacego Nianga jest nie fair. (Antonelli moim zdaniem tez niezasluzenie grzeje lawe).
 
 
korsi 
Milanista



Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Legnica
Wysłany: Pon Sty 09, 2017 20:44   

Bramka to zasługa kilku zawodników... Bacci też, wg mnie grał słabo i na tym zakończę by się nie powtarzać. Odniosłem się do tego, że Niang to drewno i niejako porównałem go z Bacca. Niang grał słabo, momentami poprawnie... w moim odczuciu dawał jednak drużynie wiecej niż. Bacca, który oddał jeden celny strzał w wyniku trochę fartownej okazji. Żeby było też jasno ... Niang dobrze grał przez dwa miesiące, później wskoczył na poziom jaki prezentuje do dziś 😊
 
 
 
jarles 
Milanista



Dołączył: 26 Gru 2005
Skąd: Jasło/Kraków
Ostrzeżeń:
 4/2/2
Wysłany: Pon Sty 09, 2017 22:47   

Bacca zagrał słabo, a Niang fatalnie. Tego pierwszego strzelony gol niejako broni, podczas gdy postawy drugiego nie usprawiedliwia absolutnie nic. Osobiście, chciałbym, by Kolumbijczyk pozostał na kolejny sezon. Z kolei, plastikowego i przereklamowanego Francuza nie chce dłużej widzieć w tej drużynie.
_________________
Tu sei tutta la mia vita
 
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pon Sty 09, 2017 23:16   

Jeśli prawdą jest, że Bacca odrzucił wielki kontrakt z ligi chińskiej i chce grać w Milanie, to ma kolejnego plusa. Właśnie takich, zdeterminowanych i zaangażowanych piłkarzy nam potrzeba.

Zwróciliście uwagę na radość po golu, na minę Bakki i pozostałych chłopaków? Piękny widok, prawie płaczący Carlos, a Lapadula, konkurent do składu, pierwszy podbiegł się z nim cieszyć. Bardzo budująco to wygląda, wydaje się że tam faktycznie jest chemia w tej drużynie.

A co do meczu, zapomniałem jeszcze pochwalić Manu. Ostatnio zbierał ode mnie krytyczne oceny, ale wczoraj zagrał naprawdę świetny mecz. Spokojnie i pewnie rozgrywał piłkę, cały czas pod grą, pewne interwencje, naprawdę biorąc pod uwagę, że chłopak właśnie skończył 19 lat, można się po nim spodziewać wiele.
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Pon Sty 09, 2017 23:20   

No coś złego dzieje z Niangiem. Wystarczy pooglądać jego poczynania chociażby z ostatniego meczu. Strzały bardzo niecelne albo ładowane z grubej rury nad poprzeczką. Chyba żaden udany drybling. Błędne rozwiązania jakich podejmuje się Francuz, marna technika, gubi mu się piłka spod nogi... Nieumiejętnie drybluje..... No i ta fatalna skuteczność. Głową nie zdobył jeszcze gola... Na plus jedynie pomoc w obronie i bieganie w obie strony. Choć biegać też trzeba umieć a Francuz biega trochę komicznie. Wydawało się, że Niang staje się ważnym ogniwem drużyny, było nawet stwierdzenie - nie ma Nianga nie ma zwycięstw ale jak się okazuje teza umarła naturalnym sposobem.
Przed nami Puchar Włoch. Coś mi się wydaje, że miejsca M'BN zajmie Jack...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group