ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
MILAN-Atalanta
Autor Wiadomość
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Sob Gru 17, 2016 20:47   

Yahoo323 napisał/a:
Każdą recenzję tego typu meczu można zamknąć w stwierdzeniu "skład węgla i papy w pomocy"
- zgadza się. Do tego zmiany ominęły tą formację, ale to też wynika raczej z tego, że trudno było upatrywać pomocy dla pomocy na ławce.
Przy odrobinie szczęścia byśmy ten mecz wygrali, a styl poszedłby w niepamięć. Przy odrobinie pecha... Jest jednak jak jest, a Atalanta to całkiem solidna firma.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Sob Gru 17, 2016 20:52   



Chciałoby dzisiaj się cieszyć po meczu ale pozostało ponure, szare odczucie po nim. Jaka pogoda taki mecz... można by napisać. Niekiedy mało było widać, jak chociażby słupek po uderzeniu Luci czy wybicie z pustej po strzale Bakki, dopiero powtórki wyjaśniały sytuację...
Ja nie winię chłopaków. W II połowie stłamsili Atalantę, atakowali, harowali - widać było zaangażowanie. Brakło zdecydowanie precyzji. Oprócz dwóch wyżej wymienionych sytuacji mieliśmy wjazdy Kuca, akcje Jacka, wrzutki Suso.... Graliśmy na połowie Atalanty ale też odkrywaliśmy się - na szczęście bez konsekwencji.
Tracimy dwa punkty. Trudno. Jednak dzisiejszy Milan da się ogladać, da się im kibicować bo ekipa jest zwarta i chętna do wysiłku. A że sie nie zawsze udaje - takie są fakty, to tylko i wyłącznie "zasługa" tej kadry. Wystarczy zwrócić uwagę na to, że Montella prawie do końca ufał tej jedenastce, ze zamknie mecz, więc nie robił zmian. I w sumie.... chyba się nie dziwię. Bo kogo miał by ściągnąć a kogo wpuścić?

Sędzia? Jeden karygodny błąd (faul na Berto), drugi mniejszy - nie doliczył więcej minut do końca spotkania. Poza tym chyba bez większych wpadek.
 
 
zino 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2004
Skąd: Sieraków / Poznań
Wysłany: Sob Gru 17, 2016 21:02   

Szkoda straty kolejnych ważnych punktów - tak wiem, Atalanta to nie ogórki, no ale... poza tym szkoda mi koleżanki, która poleciała specjalnie na ten meczyk no i zobaczyła takie dość średnie widowisko (zobaczyła? mgła...). Montella mnie mocno wkurzył z tymi zmianami, a raczej dluugim ich brakiem. Nie rozumiem po co tyle czekał, po co trzymal widmo Pasalica? Ech... No a sędzia też kiepsko, faul na 17metrze na Bertolaccim ewidentny- może Jack by coś trafił? I ten doliczony czas 4 minut, z ktorych rywale ukradli chyba z 1.5 min...
_________________
Dopo la mia mamma ama solo Milan.
 
 
pandoktor 
Milanista



Dołączył: 31 Sie 2014
Wysłany: Sob Gru 17, 2016 21:06   

Qnen napisał/a:
Bo kogo miał by ściągnąć a kogo wpuścić?


Manu za Pasalica? Chorwat pokazal sie dopiero wtedy, kiedy cwiczyl karate w poku karnym Atalanty.
Sosa za Berto, ktoremu brakowalo sil?

No i byl jeszcze Poli ;-)
_________________
Jak byłem mały, myślałem, że będe grał z Marco van Bastenem...
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Sob Gru 17, 2016 21:23   

Żadna z tych zmian nie gwarantowała zmiany jakosci. Krytykujecie Pasalicia a gość całkiem łatwo potrafi dojść do pozycji strzeleckiej. I pewnie dlatego nie zszedł.
Sosa? Facet do tej pory nie pokazał nic godnego
Manu? Ponoć był oszczędzany na Juve, zresztą Bertolacci nie grał złych zawodów.
Nie krytykujmy Montelli, sądzę że wiedział co robi.
 
 
jarles 
Milanista



Dołączył: 26 Gru 2005
Skąd: Jasło/Kraków
Ostrzeżeń:
 4/2/2
Wysłany: Sob Gru 17, 2016 21:29   

Cytat:
Nie krytykujmy Montelli, sądzę że wiedział co robi.


Wprost przeciwnie - drugi mecz z rzędu udowadnia, że jednak nie wie, co robi w kwestii zmian. One były zdecydowanie za późne. Wygląda to tak, jakby nie docenił Atalanty i potraktował ich niczym Crotone, sądząc, że delegowani od początku gracze i tak w końcu przebija się przez obronę rywala i strzelą zwycięskiego gola. Przeliczył się, bo Atalanta dobrze się broniła i ugrała ostatecznie swoje. Należało ich naciskaćc świeżą krwią z przodu od co najmniej 65 minuty.
_________________
Tu sei tutta la mia vita
 
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Sob Gru 17, 2016 21:34   

Ale kim? Manu? On gra z tyłu.
Niangiem? Przecież jest zdecydowanie pod formą.
Sosą? :lol2:
Bakką? Lapadula nie grał źle.
Więc kim?
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Sob Gru 17, 2016 21:34   

Szkoda punktów... Mecz nie był zły, były momenty, graliśmy nieźle stworzyliśmy sytuacje, ale nie wpadło. Niestety znowu trzeba gonić, a byliśmy w takiej fajnej, komfortowej sytuacji. Chciałem 3 punkty w tych dwóch meczach, mamy jeden. Trudno być zadowolonym, ale też nie było tragedii. Trochę nas to sprowadziło na ziemię. Trzeba walczyć, trzeba to kontynuować.
 
 
pandoktor 
Milanista



Dołączył: 31 Sie 2014
Wysłany: Sob Gru 17, 2016 21:47   

Qnen, Manu potrafi zagrac do przodu. I strzelic :-)
Sosa gra na razie slabo, ale gra tez malo i kiedy ma sie wykazac, jak nie w takim meczu? Jarles ma racje - od 65 min./70 trzeba bylo szukac zmian. Moze niewiele by przyniosly, ale ich brak, to wiemy, nie przyniosl nic.
_________________
Jak byłem mały, myślałem, że będe grał z Marco van Bastenem...
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Sob Gru 17, 2016 21:53   

Montella to nie jest Dżeppetto, żeby sobie piłkarzy strugał, a kto siedział na ławce, każdy z nas widział. Antonelli zagrał pierwszy raz od dawna, więc pewnie nie wytrzymał trudów całego spotkania, Bacca i Niang to najbardziej logiczne wybory, ale też ostatnio bez formy. Kto miałby zostać zbawcą? Sosa? Honda? Poli? Locatelli? To raczej materiał na gdybologiczny koncert życzeń, niż faktyczną zmianę poziomu gry.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Sob Gru 17, 2016 21:55   

Montella widocznie nie chciał ryzykować albo nie widział naszej słabości albo miał nadzieję, że jego ekipa w końcu ogarnie mecz. Ja go nie winię. Zazwyczaj dobrze interpretuje rzeczywistość.

carlos :ok:

PS. Pjanic kontuzja mięśniowa (?). Właśnie opuścił boisko.
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Sob Gru 17, 2016 23:23   

W momencie, kiedy Atalanta wykorzystała już wszystkie zmiany, a my żadnej, mieliśmy przewagę. Biorąc pod uwagę, że stwarzaliśmy okazje, a na ławce brakowało jakichś mega grajków zmieniających obraz meczu, niezbyt się dziwię, że Montella czekał ze zmianami.

Trochę szczęście nas opuściło. Ostatnio w takich meczach zawsze coś wpadało, teraz mimo słupków itd. nic nie weszło. Szkoda, ale też gra była niezła i osobiście nie mam ochoty na większą krytykę.
 
 
theoden92 
Milanista




Dołączył: 18 Maj 2014
Skąd: Slupsk/Gdansk
Wysłany: Nie Gru 18, 2016 01:56   

A jak zagral Antonelli? Szczegolnie na tle Matti? Widzialem (lub nic nie widzilem) tylko skrot...
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie Gru 18, 2016 02:06   

rafal996 napisał/a:
Trochę szczęście nas opuściło. Ostatnio w takich meczach zawsze coś wpadało, teraz mimo słupków itd. nic nie weszło. Szkoda, ale też gra była niezła i osobiście nie mam ochoty na większą krytykę.

Bo generalnie w podobnych meczach Milan gromadził punkty w tym sezonie. Ciężko było poznać na ile charakter, na ile trochę szczęścia. Wszak bilans bramkowy +7 przy przewadze wygranych nad przegranymi (+6) sugeruje sporo spotkań na styku, a dzisiejsze w takie było. W pierwszej połowie nawet z pewnym wskazaniu na rywali.
Ale te faule razem z mgłą strasznie zniechęcały do meczu. Zaczęła mocno Atalanta, później Milan ich nawet przegonił względem liczby fauli, potem znów Atalanta wzięła górę.
To w sumie dziwne, że w meczu Milanu z Atalantą mamy 50 (!!) fauli, kiedy Juventus z Romą wykręciło niewiele ponad połowę tego.
_________________
Dirty mind
 
 
 
bogiel 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2003
Wysłany: Nie Gru 18, 2016 07:25   

Co do meczu, to fajnie było oglądąc Milan w drugiej połowie, gdzie dominacja była od poczatku do konca. Taki Milan chyba każdy chciałby oglądać. W tym sezonie taka domincja - biorac pod uwage jedną połówkę - pod względem optycznym była po raz pierwszy.
_________________
klikaj i pomagaj ---> www.humanitarni.pl
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Nie Gru 18, 2016 08:10   

theoden92 napisał/a:
A jak zagral Antonelli? Szczegolnie na tle Matti? Widzialem (lub nic nie widzilem) tylko skrot...

Chyba nasz najlepszy zawodnik, oprócz niego na wyróżnienie zasłużył jedynie Bonaventura - z tym, że Jack tylko za drugą połowę.
Chwilę po wejściu MDS zaczął się chaos w postaci jego firmowych zachowań, tzn. nonszalanckie truchtanie pomiędzy formacjami, a Atalanta już hasała na "jego" skrzydle.
Przecież wchodził na pół godziny, jako świeży zawodnik... :hmm:

carlos napisał/a:
Przy odrobinie szczęścia byśmy ten mecz wygrali, a styl poszedłby w niepamięć. Przy odrobinie pecha... Jest jednak jak jest, a Atalanta to całkiem solidna firma.

"Odrobinę" szczęścia przy braku stylu, to już ten Milan Montelli dawno wykorzystał, chyba nawet limit na cały sezon został wyczerpany :P
Wszyscy zdawali sobie sprawę z tego, że gramy ponad stan, ale zejście na ziemię w postaci ledwie punktu w dwóch ostatnich meczach boli...
Qnen napisał/a:
Jednak dzisiejszy Milan da się ogladać, da się im kibicować bo ekipa jest zwarta i chętna do wysiłku. A że sie nie zawsze udaje - takie są fakty, to tylko i wyłącznie "zasługa" tej kadry. Wystarczy zwrócić uwagę na to, że Montella prawie do końca ufał tej jedenastce, ze zamknie mecz, więc nie robił zmian. I w sumie.... chyba się nie dziwię. Bo kogo miał by ściągnąć a kogo wpuścić?

Przy tym, jak gra Lapadula i jak wyglądało to wczoraj, choćby wcześniejsze wejście Bakki na typową, wysuniętą 9-tkę, z jednoczesnym wycofaniem Gianluki za jego plecy.
Anonimowy Pasalić na 20 minut przed końcem, miał już żółtko i w zasadzie był do zmiany.

Qnen napisał/a:
Nie krytykujmy Montelli, sądzę że wiedział co robi.

W dwóch ostatnich spotkaniach, zupełnie nie trafiał ze zmianami - takie są fakty.

Bez roszad w ofensywie, trwając w tym co jest, wyglądało to tak, że dochodzimy do pewnego miejsca, a dalej już tylko bicie głową w mur, albo przypadkowe, desperackie wjazdy w pole karne w stylu Antonellego.
Jest też druga strona medalu - dość wczesne kombinacje sztabu w Rzymie, posypały nam całkowicie grę, zaraz po utracie gola. I tak niedobrze, i tak źle :wink:

Osobiście, obstaję przy tym, że dwie "ofensywne" zmiany dokonane o 10 minut za późno.
Z drugiej strony, Atalanta mogła ten mecz wygrać - kontrami. Wystarczyło choć raz dokładnie podać i wymienić między sobą piłkę...
 
 
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Pon Gru 19, 2016 20:41   

rangiz napisał/a:
W dwóch ostatnich spotkaniach, zupełnie nie trafiał ze zmianami - takie są fakty.


O nie, fakty to Ty w tej chwili naginasz... Fakty są takie, że nie nie trafiał bo zwyczajnie nie miał czym strzelać...

Co do mgły... pamiętam taki sezon, w którym rozbiliśmy Juve grając chyba w jeszcze gęstszej mgle:)
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Pon Gru 19, 2016 23:36   

Dinho wówczas zagolował 2x, wygraliśmy bodajże 0-3.
Mam nadzieję, że nie pomieszałem faktów.
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon Gru 19, 2016 23:54   

Camill napisał/a:
Co do mgły... pamiętam taki sezon, w którym rozbiliśmy Juve grając chyba w jeszcze gęstszej mgle:)
Qnen napisał/a:
Dinho wówczas zagolował 2x, wygraliśmy bodajże 0-3.

O nie, nie, nie.
Nie wiem o którym meczu mówi Camill, ale żaden z meczów gdzie Ronaldinho strzelał dwie bramki Juve nie zbliżył się nawet na odrobinę do tego co było w meczu z Atanaltą pod względem mgły.
_________________
Dirty mind
 
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Wto Gru 20, 2016 00:42   

http://www.acmilan.pl/roz..._juventus_w.php

https://www.youtube.com/watch?v=5cPdztEXn6A

No nie wiem.... mleko było wówczas gęste, widoczność niewiarygodnie słaba
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Gru 20, 2016 01:02   

Zerknij na skrót z całego meczu. choćby tutaj:
https://www.youtube.com/watch?v=N4XEuaRpHHk
dlatego nie ma porównania z meczu Milanu z Atalantą
_________________
Dirty mind
 
 
 
theoden92 
Milanista




Dołączył: 18 Maj 2014
Skąd: Slupsk/Gdansk
Wysłany: Wto Gru 20, 2016 02:36   

Czyli Antonelli zagral tak, ze nie dal podstaw, zeby go sadzac z powrotem na lawce?
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Wto Gru 20, 2016 11:18   

Camill napisał/a:
rangiz napisał/a:
W dwóch ostatnich spotkaniach, zupełnie nie trafiał ze zmianami - takie są fakty.


O nie, fakty to Ty w tej chwili naginasz... Fakty są takie, że nie nie trafiał bo zwyczajnie nie miał czym strzelać...

Nie wiem o co tu się spierać, jak na ławce był Bacca, Niang i Locatelli... ewentualnie jeszcze Honda i LA.
Była możliwość szybszej reakcji na nieskuteczność drużyny, z której trener nie skorzystał. Nie mnie rozstrzygać, czy coś by to pomogło, czy nie - tego już się nie dowiemy.
theoden92 napisał/a:
Czyli Antonelli zagral tak, ze nie dal podstaw, zeby go sadzac z powrotem na lawce?

Miejmy nadzieję, że problemy zdrowotne ma już za sobą. Z tyłu grał tak, że nie ma co się czepiać, a co ważne, w trakcie akcji ofensywnych nie pozorował gry, jak ma w zwyczaju robić MDS. Po prostu grał, brał na siebie odpowiedzialność i nie robił za takiego anonima jak młodszy kolega.
Obawiam się, że dla De Sciglio jedynym wyjściem jest transfer do zespołu, który grałby podobnym systemem, co reprezentacja Italii pod wodzą Conte (patrz ostatnie Euro).
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group