ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Roma - MILAN
Autor Wiadomość
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 23:25   

jarles napisał/a:
Zapomniałeś tylko dorzucić kontekst - beznadziejna gra Romy do momentu strzelenia gola...


Gra się tak, jak przeciwnik pozwala. Beznadziejna gra Romy wynikała także z bardzo mądrej gry Milanu.

miszcz napisał/a:
rafal996, jak ja lubię oglądać zmianę tonu w twoich postach zwłaszcza po naszych polemikach w środku mercato


Mówisz? ;)
Staram się zawsze pisać zgodnie z odczuciami, czyli bez wybielania ulubieńców i krytykowania kozłów ofiarnych. Mecz np. z Palermo był fatalny i o tym trzeba mówić, tam naprawdę widziałem czarną dziurę i Milan z czasów najgorszego kryzysu. Za to dziś widziałem Milan klasowy, także za sprawą mocno ostatnio krytykowanego przeze mnie De Sciglio. Taki jest futbol i mnie to cieszy. Chociaż oczywiście wynik martwi, ale paradoksalnie, patrzę w przyszłość z optymizmem.

Wiele zależy teraz od spotkania z Atalantą. Oni niby są w dołku, ale będą chcieli się odbić, a że są silni to nikomu nie trzeba udowadniać. Trzeba wygrać i kibicować Juve, żeby znowu dogonić Romę. Nic straconego.
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 23:25   

rangiz, może to by inaczej wyglądało gdyby Lapadula, Bertolacci i Pasalić wchodzili z ławki, a nie z boiska. :)
_________________
"...najmroczniejsze czeluście piekieł zarezerwowane są dla tych, którzy zdecydowali się na neutralność w dobie kryzysu moralnego"
 
 
jarles 
Milanista



Dołączył: 26 Gru 2005
Skąd: Jasło/Kraków
Ostrzeżeń:
 4/2/2
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 23:28   

rafal996 napisał/a:
Beznadziejna gra Romy wynikała także z bardzo mądrej gry Milanu.


Chyba dzisiaj musiałeś dostac jakiś fajny prezent albo wygrałes sporo gotówki, że masz takie fajne poczucie humoru :]
_________________
Tu sei tutta la mia vita
 
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 23:45   



Szkoda. Wielka szkoda.
Kompromitacją ten mecz nie był. Wielkim rozczarowaniem też nie. Okazało się, że ten nasz młody, nieopierzony Milan nie jest taki zły. Montella okazuje się, że ulepił coś z tej gliny i Milan potrafi gryźć dużo lepszą - przynajmniej kadrowo - ekipę. Nasz występ w Rzymie był całkiem udany, nieoczekiwanie udany. Przecież nie zapominajmy - zagraliśmy bez 3 (trzech!) podstawowych, wielce ważnych zawodników. Brak Jacka, Bakki i Kuco zapewne okazał się być decydujący. Ale nie tylko, bo młodzianie tym razem również popełnili decydujący błąd. Najpierw fatalnie pudłuje z karnego Niang i pewnie będzie to jego ostatnia jedenastka w najbliższym czasie. Później w nieszczęsnym dla meczu momencie Locatelli gubi Nainggolana a Gigi jest dziwnie ustawiony w bramce - niestety tracimy gola. Zmiany Montelli zaskakujące (zejście Lapaduli czy Pasalicia) powodują chaos i nie potrafimy już realnie zagrozić Romie. Szczerze, to wejście Adriano czy Matiego zamknęły spotkanie. Obaj dali bardzo słabą alternatywę.
Po tym meczu widać jak na dłoni, że ta drużyna potrzebuje jakieś jedno czy dwa ogniwa, które w trudnych momentach podniosą drużynę z kolan. Dzisiaj w zasadzie nikt tego nie dokonał. Próbował Suso ale miał często zamykany swój ulubiony korytarz. Podobał się Romagnoli - to naprawdę brylant, którego nie wolno nam wypuścić z rąk. Nieźle radził sobie Pasalić, walczył Lapadula w swoim chaotycznym - czasem - stylu. Nie załamujmy rąk. Graliśmy z piekielnie mocną ekipą, którą mieliśmy na talerzu ale jej ostatecznie nie skonsumowaliśmy.

Gigi 5,5 - Abate 6, Paletta 6, Romagnoli 6, De Sciglio 6 - Pasalić 6, Locatelli 5,5, Bertolacci 6 - Suso 6, Lapadula 6, Niang 5. Zmiany: Mati 5,5, Adriano 5, Honda bo.

edit:
rangizie...
nie sądzę, żeby nasi odpuscili końcówkę. Tobie się wydaje, że bez walki a mnie się wydaje, że tym razem Roma zagrała bardzo dobrze w tylnej formacji i mimo naszych zrywów (indywidualnych) nie potrafiliśmy już coś sensownego ulepić. Ale na pewno nie można zarzucić naszym, że oddali końcówkę bez walki.
 
 
selhaard 
Milanista




Dołączyła: 26 Mar 2014
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 23:52   

Nic mnie tak nie wyprowadza z równowagi, jak tzw. świąteczny nastrój, z tym wszystkimi last christmasami, światełkami i uśmiechami. Pochodzę bowiem z porządnej kresowej rodziny, w której okres przedświąteczny był pełen karczemnych awantur, aby wigilia mogła przynieść porządne oczyszczenie, a prawdziwi mężczyźni mogli zapłakać. W tą moją świąteczną psychozę idealnie wpisywały się więc ostatnimi laty mecze z Romą, z którą namiętnie przegrywaliśmy, momentami haniebnie. Tradycyjnie więc, spodziewałam się chłosty, po której mogłabym bezkarnie wywrzeszczeć się na dzieci, albo sponiewierać werbalnie męża, bo naniósł piasek do przedpokoju. Aż tu nagle TRA TA TAM... Milan nie przegrał tego meczu, przegrał go Montella. Przygotowując zbyt defensywną taktykę na pierwszą połowę, desygnując Francuza na egzekutora rzutu karnego i przeprowadzając tragiczne zmiany (nawet nie o to chodzi kogo wprowadził, tylko kogo zostawił). Żeby nie było – zawsze lubiłam Montellę. Kiedy prowadził Fiorentinę, zazdrościłam Fiołkom i chętnie przehandlowałabym go za Maxa. Ale teraz, kiedy już go mam, to pewne rzeczy są dla mnie rozczarowujące. Można sobie taki hazard uprawiać w meczu z Crotone, ale nie w Rzymie. To było nieodpowiedzialne. Bo, pod koniec dnia, dobro drużyny powinno liczyć się bardziej niż dobro jednego piłkarza. Bardzo fajnie, ze dbamy o psychikę naszych najcenniejszych piłkarzy. Pora żeby psychika najcenniejszych piłkarzy zadbała o ten klub. Amen.
_________________
to wszystko taty wina
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Gru 13, 2016 00:18   

rafal996 napisał/a:
Gra się tak, jak przeciwnik pozwala. Beznadziejna gra Romy wynikała także z bardzo mądrej gry Milanu.

Często tak bywa, ale czy dziś... no nie wiem. Weźmy Dzeko, który w samej pierwszej połowie popisał się trzy razy czymś żenującym - raz mu piłka przeleciała między nogami, dwa razy będąc nieatakowanym próbował podać z piłki na ziemi do partnera niedaleko i zagrał na aut.
W drugą stronę Niang w pierwszej połowie. Jeden z zawodników Milanu stoi niepilnowany zupełnie w polu karnym, Niang może śmiało mu podać - ale wdaje się w kompletnie zbędny drybling i 'wywalcza rzut rożny'.
Sporo w tym meczu było niewymuszonych błędów taktycznych/technicznych z obu stron - włączając w to bramkę.
Qnen napisał/a:
Przecież nie zapominajmy - zagraliśmy bez 3 (trzech!) podstawowych, wielce ważnych zawodników.
Roma też grała bez Florenziego i Salaha. Obaj są równie ważni co Kucka i Bonaventura dla Romy. Zwłaszcza po kontuzji Peresa jeszcze w pierwszej połowie. Będzie go Romie brakować mocno.
_________________
Dirty mind
 
 
 
Stephan 
Milanista



Dołączył: 04 Lut 2013
Wysłany: Wto Gru 13, 2016 00:21   

jarles napisał/a:
Locatelli jak w przyszłości wskoczy choćby na poziom Ambrosiniego, to będzie wszystko.

Nie ma to jak wystawianie ekspertyzy odnośnie przyszłych umiejętności danego gracza na gorąco po meczu, biorąc pod uwagę głównie to spotkanie.
I to jeszcze o 18letnim zawodniku, przed którym całą kariera.


Cytat:
Tyle lat kibicuję Milanowi i nie mogę uwierzyć jak oni mają słabych zawodników, w sumie od odejścia Ibry, Tiago Silvy, Cassano..

Po pierwsze: "Nie kompromituj się".
Po drugie: polecam odpalić sobie dawne spotkania, a obecne zostawić w spokoju. Skoro zawodnicy są dla ciebie zbyt słabi to po co masz ich oglądać.


rafal996 napisał/a:

Dziwią mnie negatywne komentarze.

Mnie również. Widocznie niektórzy za bardzo napalili się na wygraną po naszych ostatnich zdobyczach punktowych.
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Wto Gru 13, 2016 00:48   

Nie tyle napalili, co pierwsza połowa pokazała, że remis był spokojnie w naszym zasięgu.
Wykonanie karnego przez Nianga podcina nam skrzydła, zbyt duże luzy pomiędzy formacjami umożliwiają Nainggolanowi strzał, który po błędzie puszcza Donnarumma, a prawie pół godziny przed końcem, Montella wraz ze sztabem zabijają roszadami resztki nadziei na korzystny wynik.
To już tak na chłodno.
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Wto Gru 13, 2016 01:00   

Venomik napisał/a:
Roma też grała bez Florenziego i Salaha. Obaj są równie ważni co Kucka i Bonaventura dla Romy. Zwłaszcza po kontuzji Peresa jeszcze w pierwszej połowie. Będzie go Romie brakować mocno.

Nie można się nie zgodzić z tym, że Romie też brakowało zawodników. Jednakże potencjał na ławie Rzymian jest wyższy. Więc nie postawiłbym znaku równości przy obu drużynach.
Mimo tego mecz załatwiły błędy indywidualne jednostek i roszady Montelli.
Nie załamujemy się, gramy dalej!
 
 
zino 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2004
Skąd: Sieraków / Poznań
Wysłany: Wto Gru 13, 2016 07:12   

Tak na świeżo - no i co tam obrońcy Nianga? Kolejny świetny występ naszego okiełznanego, ciemnoskórego Francuza, nie ma co. Szał. Tydzień czekałem na ten mecz, nastawiałem się naprawdę na walkę i choćby ten remis, który jak widać był z palcem w... do wyciągnięcia w Rzymie. No, ale niestety kładłem się spać wściekły, smutny. Szkoda zmarnowanej szansy pozostania z Romą na jednym poziomie punktowym (a za tydzień była szansa na odskoczenie). Inni się zbliżyli, walczymy dalej. Mam nadzieję, że "Niąg" już nie podejdzie do karnego w tym sezonie. Jeszcze słówko o Matim F. - dramat póki co, wygląda tragicznie i mam tylko nadzieję, że Montella na siłę nie będzie go ciągnął za uszy do gry, mimo takiej postawy raz, drugi i kolejny. Jego zmiana nie dała nam wczoraj nic ;/, jak mawia moja koleżanka "minus zero".
_________________
Dopo la mia mamma ama solo Milan.
 
 
Yahoo323 
Milanista



Dołączył: 21 Sie 2006
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Wto Gru 13, 2016 08:29   

Jak widzę, opinie na temat meczu od Sasa do lasa...

A prawda jest prozaiczna - w pierwszej połowie (jak już pisałem) poziom spotkania słabiutki, technicznej gry na poziomie w środkowej strefie boiska było jak na lekarstwo (przypominało to przerzucanie się bezsensownymi lagami w polskiej ekstraklasie); działo się to głównie za sprawą beznadziejnej Romy. Jeżeli kiedyś mieliśmy coś z tego wywieźć, to - abstrahując nawet od karnego - tylko w tej części meczu. Po przerwie Roma przyspieszyła, a bramka była zwieńczeniem jej lepszej i szybszej gry, po czym wróciliśmy do bezładnej kopaniny, w której okazaliśmy się zupełnie bezzębni.

Sorry, ale ja wczoraj mądrej i dobrej gry Milanu nie widziałem. Nie wnikam, czy byli wszyscy do dyspozycji Montelli, czy nie, ale po prostu stwierdzam fakt - graliśmy słabo. Co najmniej punkt był jednak do wyciągnięcia, bo Roma nie była lepsza. Szat bym nie rozdzierał, bo chyba każdy z nas zdaje sobie sprawę, że ta grupa walczy o kapitał, od którego Chińczycy mogliby sportowo się odbić, a jej skład personalny z pewnością nie przywróci nas do elity europejskiej piłki.
 
 
 
Soja 
Milanista




Dołączył: 13 Gru 2005
Skąd: London
Wysłany: Wto Gru 13, 2016 12:07   

Zgadzam się z Venomikiem i Yahoo323.
Spotkanie stało na słabym poziomie i to nie w porównaniu z LM tylko np. z ostatnimi derbami.
Żałosna kopanina poprzetykana błędami technicznymi na poziomie amatorskim.
Porażka była wkalkulowana, ale, ja przynajmniej, nie spodziewałem się, że drużyny z podium zafundują taką żenadę taktyczno-techniczną.

Widzę w tym temacie jak i od dłuższego czasu, że generalnie wypowiedzi płyną z dwóch obozów.
Jedni chwalą z urzędu za samo bycie na boisku, drudzy ganią, znów z urzędu, że obecni zawodnicy to nie Ibra, Pirlo czy Szewa.
Dla mnie osobiście ten sezon póki co jest na plus, ale też nie ma się czym wielce podniecać, bo równie dobrze co na podium i w LM, możemy znów skończyć poza pucharami. Z tą kadrą jedyne czego można wymagać to walki i zaangażowania. Wyników oni nie są w stanie zagwarantować z różnych powodów.
_________________
Puchary Europy: 1963, 1969, 1989, 1990, 1994, 2003, 2007...?może kiedyś?

carlos napisał/a:
Abate to fizol, który porusza się po boisku jak wieża po szachownicy
 
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Wto Gru 13, 2016 12:19   

Nie na słabym, tylko na bardzo słabym poziomie. Taktyczny mecz to swoją drogą, ale masa prostych błędów technicznych po obydwu stronach, chaotyczne zrywy, nieudolne próby ataków i walenie po autach...
To kolejny mecz , rozgrywany w takiej wspaniałej atmosferze, po tym, jak władze regionu nie życzą sobie udziału kibiców w meczach na Olimpico:
https://www.youtube.com/w...kpIls83dAQ&t=0s
 
 
Stephan 
Milanista



Dołączył: 04 Lut 2013
Wysłany: Wto Gru 13, 2016 17:19   

Czytając podsumowanie meczu tutaj http://www.seriea.pl/3406...ka-serie-a.html mam potwierdzenie, że ci, którzy na forum krytykują cały mecz i wszystkich jego uczestników z góry na dół, myślą, że skoro Milan powrócił na podium, to powrócił też przedrostek "Wielki" i wymagają od piłkarzy zbyt wiele. No i to przyczynia się do całej tej krytyki + brak cierpliwości do młodych. W poprzednim sezonie o podium i o obecnych wynikach moglibyśmy tylko pomarzyć. Teraz jak idzie nam lepiej (jeśli chodzi o wyniki) to i tak jest źle, a nawet rangiz przestał już marudzić.
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Wto Gru 13, 2016 17:47   

Ja mam obecnie kolosalne problemy, żeby krytykować obecny Milan. Mam aż zbyt wiele powodów, które stanowiłyby podstawę obrony słabszej niż obecnie dyspozycji, bo to co gra Milan obecnie...mnie cieszy. Naprawdę nie silę się na urzędowy optymizm, a tylko przedłużam swoje przed sezonowe oczekiwania oceniając teraźniejszość. I uważam, że naprawdę jest ok, mimo tego, że według mnie wypadniemy poza podium, bo takie Napoli nawet bez napastnika jest od nas lepszą drużyną.
Czepiać się Nianga mogę o tyle, że faktycznie jest daleki od formy, ale... Co z tego? Wczoraj trochę pograł Faraon i też majtki z wrażenia mi nie spadły. I to wcale nie znaczy, że obaj to przereklamowane łajzy bez przyszłości. Jedyną alternatywą dla Nianga jest obecnie Jack, który i tak powinien obecnie grać w pomocy, bo to tam jest dramat.
Ostatnie mecze udowadniają, że nasze młode wilki, na czele z Gigim, nie są wolni od wad. Jednak te wady są dla mnie równie oczywiste, ich istnienie, że nie potrafię robić z tego problemu.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
pandoktor 
Milanista



Dołączył: 31 Sie 2014
Wysłany: Wto Gru 13, 2016 22:58   

Niektórzy ostro rangizują ;-)

Albo inaczej, poprzewracało się we łbach.
Owszem, mecz taki sobie, ale biorąc pod uwagę skład (4 zawodników z teoretycznie pierwszej 11 out), okoliczności (niestrzelony karny), rywala (zespół obiektywnie od nas silniejszy), wyjazd (13 punktów na 24 możliwe), znów niską średnią wieku, i tak nie było źle. Ten zespół ma pewną "jakość" - w Rzymie akurat starczyło jej na trzydzieści parę minut, gdybyśmy strzelili karnego mogło się okazać, że to wystarczałoby do zwycięstwa bo Roma nie zachwycała. I wtedy byście pewnie pisali o "instynkcie zabójcy", kształtującym się wielkim zespole, etc.
Osobiście liczyłem się z porażką. Za niecały tydzień znacznie ważniejszy mecz. Jeśli wygramy, Juve poradzi sobie z Romą, a Lazio zremisuje z Violą będzie znacznie piękniej niż myśleliśmy przed sezonem. Po superpucharze będzie przerwa, przede wszystkim psychiczna, która przyda się naszym młodym grajkom. A w nowym roku mamy ciekawe perspektywy: nie da się grać gorzej teraz niż Niang, wracający i naciskający na Lape Bacca (albo duży transfer pozwalający kupić kogoś do pomocy), Bertolacci, który pokazał, że może grać na miarę swoijego transferu, nadzieja, że odpali Fernandez lub Sosa. Może na pierwszą trójkę to nie wystarczy, ale na 4 czy 5 miejsce, dlaczego nie?
_________________
Jak byłem mały, myślałem, że będe grał z Marco van Bastenem...
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Gru 13, 2016 23:38   

Stephan napisał/a:
Czytając podsumowanie meczu tutaj http://www.seriea.pl/3406...ka-serie-a.html mam potwierdzenie, że ci, którzy na forum krytykują cały mecz i wszystkich jego uczestników z góry na dół (...) wymagają od piłkarzy zbyt wiele.

Wypada aż spytać na jakiej zasadzie wybierasz które z przeciwstawnych sobie komentarzy wybierasz jako błędne, a które jako błąd tych drugich potwierdzające.
Kluczem zapewne jest fakt, czy zgadzają się z Twoim zdaniem czy nie ;)
_________________
Dirty mind
 
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Śro Gru 14, 2016 09:24   

Ja się podpisuję pod tamtym tekstem. Szczególnie, że Lubczyński jest dość obiektywny, Serie A zna doskonale i nie kibicuje żadnemu zespołowi. Jeśli chwali Milan po przegranym meczu, to coś jest na rzeczy. Bardzo zbliżone zdanie do mojego - był to mecz równorzędnych drużyn, z których nieco lepsza była Roma i wygrała, ale nie możemy się tego występu absolutnie wstydzić.

Tym bardziej boję się, żeby to się nie rozwiało w następnej kolejce. Atalanta musi zostać pokonana, wtedy przy zakładanym zwycięstwie Juve wszystko wróci do względnej normy.
 
 
Forzamilan2 
Milanista



Dołączył: 25 Paź 2016
Wysłany: Śro Gru 14, 2016 21:28   

pipa napisał/a:
Tyle lat kibicujesz Milanowi - no tak - biedaczku, wszak trafiłeś ze swoim kibicowaniem przypadkowo na lata samych sukcesów, a teraz taka bryndza - Milan 3 sezon bez pucharów - istny skandal.

Trafiłem myślę dość dobrze, na tyle żeby kibicować tej drużynie już dość długo. Świetnie ironizujesz, gdzie się tego nauczyłeś?
Milan 3 sezon bez pucharów, zarząd nic z tym nie robi, jakaś pipa, sorry nie zapamiętałem Twojego nicku, się cieszy, wszak po co mu wygrane, może żyć nadzieją, że w końcu Milan osiągnie upragniony przez niego awans do eliminacji Ligi Europy...

Cytat:
W normalnym, w wielkim Milanie - kurde, to my teraz kibicujemy nienormalnemu Milanowi. Ale lipa :( .Pora się pochlastać. Oni ściągają szrot nie gorszy od tego, który tu się nowo rejestruje i wszystkich po kątach chce rozstawiać. Trochę pokory - ty kompromitacjo.

Szukasz problemu tam gdzie go nie ma. Po pierwsze nie jestem nowym użytkownikiem, udzielam się mało, ale czasami nie jestem w stanie znieść głupoty na tym forum. A po drugie co ma piernik do wiatraka? Miałeś 12 lat i się zarejestrowałeś na forum, gratuluję, ale to nie oznacza, że masz być tak tępy.
Nikogo nie próbuję rozstawiać. Nie wiem czy zrozumiałeś tekstu, który napisałem, czy może uraziłem Twojego ulubionego zawodnika, który na tym forum jest jakimś Messim.
Jeżeli dla większości Niang jest czołowym, najlepszym piłkarzem Milanu, a Milan od 3 sezonów gra padakę z przebłyskami (tak jak Niang) i nie potrafi się zakwalifikować nawet do Ligi Europy to ja nie wiem kto tu jest tumanem.
Czytam, czytam i nie oczom nie mogę wierzyć. Zawodnik, który jest mega nieefektywny, który jest cholernie chaotyczny, praktycznie nieprzydatny w obronie, który kompletnie nie istnieje w statystykach, jest w każdym meczu broniony BO: bramkarz wybijając piłkę może zagrać mu na główkę, bo ma 4 podania dokładne w trakcie połowy, bo próbuje walczyć, bo próbuje się zastawić, bo widać w nim złość, bo popiera KOD, bo... A nie widzą tego jak jest to niesamowicie nieefektywny zawodnik, cholernie egoistyczny. Pytam się już któryś raz ile Niang ma goli, ile ma asyst, ile ma udziałów przy bramce, jak często fauluje, jak często przeprowadza udany drybling..cisza..zero.

To mnie cholernie dobija, że są tu jego obrońcy w ogromnej ilości, którzy są kompletnie subiektywni.

Nie rozumiem kompletnie takiego podejścia. W zeszłym sezonie Milan również grał z początku nieźle, nawet wygrał z Interem 3:0 a potem co się zaczęło? Aaa zapomniałem, bo Niang złapał kontuzję, więc w ramach współczucia, cały zespół zaczął słabo grać.

Kończąc tą epopeję, jakich Milan ma teraz zawodników? Do Bonaventury się przyczepić nie mogę, bo to jedyny zawodnik, który gra na wysokim Milanie od tych 3 lat. Teraz dołączył do niego Suso. A dalej co mamy? Zacznijmy od obrony. 20 straconych bramek na 16 spotkań to sukces?
Pomoc: ilu potrafi dryblować? Ilu potrafi przeprowadzić szybki kontratak, rajd i zakończyć go golem, asystą? Ilu potrafi podać dokładnie? Ile bramek zostało zdobytych z rzutów wolnych? Mamy jakiegoś piłkarza, który potrafi wykonywać groźne stałe fragmenty gry? Ile goli z rzutów różnych strzelamy?

Napastnicy: ilu potrafi dryblować? Stworzyć sobie dogodne sytuacje? Bacca? 30 baniek wydanycha jakiś Lapadula sprawia lepsze wrażenie.

Prawda jest taka. Gdyby Bonaventura nie mógł grać przez większość sezonu, ci piłkarze z jakimkolwiek trenerem by nie byli, osiągnęliby co najwyżej miejsce w okolicach 8-10. To Bonaventura napędza większość akcji. To on stwarza zagrożenie, wyprowadza akcje. Na ławce rezerwowych nie ma kompletnie żadnych zmienników.

No ale jak Wam się podoba taka gra, tacy piłkarze, zapewne wielu tęskni za Antoninim czy Konstantem, ich sprawa, ale zacznijcie pisać obiektywnie.
 
 
Stephan 
Milanista



Dołączył: 04 Lut 2013
Wysłany: Śro Gru 14, 2016 23:08   

Venomik napisał/a:
Wypada aż spytać na jakiej zasadzie wybierasz które z przeciwstawnych sobie komentarzy wybierasz jako błędne, a które jako błąd tych drugich potwierdzające.
Kluczem zapewne jest fakt, czy zgadzają się z Twoim zdaniem czy nie ;)

Nie za bardzo rozumiem o co ci chodzi w pierwszym zdaniu, no ale postaram się odpowiedzieć.
Po pierwsze to nie wybieram żadnych błędnych komentarzy, nikogo i niczego nie wskazałem palcem. Obejrzałem mecz, który według mnie był niezły, a na forum zobaczyłem samą krytykę, praktycznie każdego z zawodników i do tego obu drużyn i ich gry - jakby to była jakaś c-klasa, a komentatorami byli tacy Janusze, którym zawsze coś nie będzie pasować. Następnie przeczytałem podsumowanie meczu w wykonaniu Tomasza L., który zna się na lidze oraz jest obiektywny. To podsumowanie mnie utwierdziło w tym, że ta przesadna krytyka nie ma sensu i żadnych podstaw (jedyne do te, które podałem: zbyt duże wymagania + niecierpliwość do młodych). Nie mam pojęcia czemu piszesz coś o komentarzach z którymi się zgadzam, a z którymi nie. Oczywistym jest, że z tymi z nadmierną krytyką się nie zgadzam i do tych kierowany był mój wcześniejszy post (może nie tyle kierowany, co opisujący je najdobitniej). Ale są też, z którymi się nie zgadzam, ale nie zawierają tego o czym piszę w poprzednim poście.
Albo nie zrozumiałeś o co mi w nim chodziło, albo źle sformułowałeś swój post.

Forzamilan2 napisał/a:
Prawda jest taka. Gdyby Bonaventura nie mógł grać przez większość sezonu, ci piłkarze z jakimkolwiek trenerem by nie byli, osiągnęliby co najwyżej miejsce w okolicach 8-10. To Bonaventura napędza większość akcji. To on stwarza zagrożenie, wyprowadza akcje. Na ławce rezerwowych nie ma kompletnie żadnych zmienników.

Dobra wiemy, jesteś typem wychowanym na wielkim Milanie, wiedzącym o tym klubie najlepiej, reszta ma się nie kompromitować i nie wchodzić ci w twój monolog o tym jaki to Milan teraz jest beznadziejny i w ogóle, jaki był kiedyś, jacy to gracze są słabi i jak to im wiele brakuje do Pirlo, Ibry czy innych mistrzów. W ogóle to powinniśmy wszyscy przestać chwalić ten klub za cokolwiek, piłkarzy również, bo są słabi, a jak ktoś ich pochwali to się kompromituje w twoich oczach. Najlepiej porozmawiajmy o tym na jakim Milan byłby miejscu gdyby nie Bonaventura, czy inny zawodnik, chociaż i tak wiesz to lepiej z aptekarską dokładnością.
Pozadawajmy sobie pytania retoryczne typu:
Forzamilan2 napisał/a:
jakich Milan ma teraz zawodników?

I pokrytykujmy wszystkich graczy jak ty w poprzednim poście. Nazwijmy kogoś pipą z powodu wielkiego ego i chęci wywyższenia się nad kimś. To takie przecież normalne.


Chciałbym zobaczyć kogoś takiego jak Ty na stanowisku jakiegoś działacza, ludzi którzy potrafią ocenić umiejętności i potencjał gracza w rolach scoutów, tych co wypisują niestworzone taktyki w rolach managerów. Długo by te kluby pewnie nei pociągnęły.

Piszesz, że mało się udzielasz i denerwują cię obrońcy Nianga, a przy okazji wyrzucasz z siebie cały żal jaki masz do tego klubu - piłkarzy (że nie są takiej klasy jak dawniej), działaczy (że doprowadzili do tego), a nawet do kibiców (że cieszy ich dobra forma kogoś słabego, która zresztą dla ciebie i tak nie jest dobra - nie chodzi mi tu o obrońców Nianga)
 
 
jarles 
Milanista



Dołączył: 26 Gru 2005
Skąd: Jasło/Kraków
Ostrzeżeń:
 4/2/2
Wysłany: Śro Gru 14, 2016 23:59   

Nie szarżuj tak, chłopcze z mojego matecznika, bo ilością nabijanych postów nikogo tutaj do niczego nie przekonasz. Póki co udowodniłeś, że wiedzę o piłce masz co najwyżej średnią, więc pomyśl dwa razy nim cokolwiek naskrobiesz.

Co do gościa 'Forza - coś tam - coś tam"...z jednej strony rozumiem frustrację i cześciowo przychylam się do powyższych wywodów, ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że wykoleiłeś się, kolego, dość szybko tym pociągiem, którym rzekomo niesiesz prawdy wcześniej tutaj niesłyszane.

Na koniec o Lubczyńskiem...Cóz, na SerieA.pl jestem gościem od co najmniej ośmiu lat i nigdy nie przeszło by mi przez gardło, że owy redaktor jest obiektywny. A to dlatego, że nie można być obiektywnym będąc jednocześnie ignorantem.
_________________
Tu sei tutta la mia vita
 
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw Gru 15, 2016 00:09   

Stephan napisał/a:
Nie za bardzo rozumiem o co ci chodzi w pierwszym zdaniu, no ale postaram się odpowiedzieć.
Po pierwsze to nie wybieram żadnych błędnych komentarzy, nikogo i niczego nie wskazałem palcem. Obejrzałem mecz, który według mnie był niezły, a na forum zobaczyłem samą krytykę, praktycznie każdego z zawodników i do tego obu drużyn i ich gry - jakby to była jakaś c-klasa, a komentatorami byli tacy Janusze, którym zawsze coś nie będzie pasować. Następnie przeczytałem podsumowanie meczu w wykonaniu Tomasza L., który zna się na lidze oraz jest obiektywny. To podsumowanie mnie utwierdziło w tym, że ta przesadna krytyka nie ma sensu i żadnych podstaw

Ależ ponownie potwierdzasz dokładnie to co pisałem ;)
Wybacz, że nie byłem dość jasny w wypowiedzi, w sumie miewam z tym problem. Więc rozpiszę trochę inaczej.
Masz swoje zdanie odnośnie meczu. Wchodzisz na forum i widzisz sporo postów, które się z Tobą nie zgadzają. Traktujesz to (co najwyżej) neutralnie. Ot, nie zgadzają się, nawet zgadujesz dlaczego (za duże wymagania, niecierpliwość).
Wchodzisz na inną stronę. Znajdujesz opinię, która pokrywa się z Twoimi poglądami.

I teraz zobacz różnicę w Twoim podejściu do tych opinii.
Inne niż Twoja: "krytykę, praktycznie każdego z zawodników" (bzdura), "jakby (...) , komentatorami byli tacy Janusze, którym zawsze coś nie będzie pasować".
Natomiast jak znalazłeś opinię, która zgadza się z tym co myślisz, to o niej piszesz "mam potwierdzenie" mojego zdania, "podsumowanie utwierdziło mnie", itp.
Słowem: jak się nie zgadza z Tobą to janusz futbolu, jak się zgadza to dowód że masz rację.
Przednie.
_________________
Dirty mind
 
 
 
Yahoo323 
Milanista



Dołączył: 21 Sie 2006
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Czw Gru 15, 2016 07:53   

rafal996 napisał/a:
Ja się podpisuję pod tamtym tekstem. Szczególnie, że Lubczyński jest dość obiektywny, Serie A zna doskonale i nie kibicuje żadnemu zespołowi. Jeśli chwali Milan po przegranym meczu, to coś jest na rzeczy. Bardzo zbliżone zdanie do mojego - był to mecz równorzędnych drużyn, z których nieco lepsza była Roma i wygrała, ale nie możemy się tego występu absolutnie wstydzić.

Tym bardziej boję się, żeby to się nie rozwiało w następnej kolejce. Atalanta musi zostać pokonana, wtedy przy zakładanym zwycięstwie Juve wszystko wróci do względnej normy.


No mecz dwóch równorzędnych drużyn był, ale niestety obu prezentujących się akurat w tym meczu słabo, by nie rzec bardzo słabo. Nie przeczę tezom o fundamencie, o lepszej nadziei na przyszłość itd., ale trudno byłoby to wywnioskować akurat na podstawie tego jednego, jedynego meczu.

Bez bicia przyznam się, że porażkę tu kalkulowałem i przyjąłem raczej na spokojnie, choć jak już wcześniej pisałem, trochę się sfrajerzyliśmy, bo można byłoby to spokojnie wygrać. I dlatego nie uważam naszego występu za udany.
 
 
 
Stephan 
Milanista



Dołączył: 04 Lut 2013
Wysłany: Czw Gru 15, 2016 16:38   

Zupełnei zmieniasz sens i przesłanie mojego postu.
Venomik napisał/a:
Masz swoje zdanie odnośnie meczu. Wchodzisz na forum i widzisz sporo postów, które się z Tobą nie zgadzają.

Wchodzę i widzę bezpodstawną krytykę wszystkiego (której nie mogę zrozumieć) i do tego osoby, które twierdzą, że tak jest na milion procent i próbują pouczać innych.
Venomik napisał/a:
Wchodzisz na inną stronę. Znajdujesz opinię, która pokrywa się z Twoimi poglądami.

Wchodzę na inną stronę i widzę, że skoro jakiś obcy człowiek, w ogóle nie związany ze środowiskiem Milanu, ale znający się dobrze na lidze włoskiej, opisuje to spotkanie jako dobre i nie krytykuje tam wszystkich z góry na dół, to chyba rzeczywiście ta krytyka na forum nie ma sensu. Wypowiada się dość pozytywnie o meczu i obu klubach.
Venomik napisał/a:
Natomiast jak znalazłeś opinię, która zgadza się z tym co myślisz

Nie szukałem żadnej opinii potwierdzającej moje zdanie. Chciałem zobaczyć czy ta cała krytyka wszystkiego ma w ogóle sens i jeśli go ma, to jaki, bo sam odszukać się go nie mogłem. Jako, że nie znam innego źródła postronnego podsumowania spotkania i obu ekip, to tylko jeden tekst udało mi się odnaleźć.
Nie wiem czemu się uczepiłeś tego ''mojego zdania''. Opisałem tylko nadmierną krytykę, której nie mogę pojąć, to samo zachowanie zresztą opisują inni, ale nie wklejają tekstu z seriea.pl. W temacie jest wiele postów z którymi się nie zgadzam, a które nie zawierają tej całej krytyki.
Więcej już nie zamierzam nic tłumaczyć, bo przecież ilością nabijanych postów nikogo tutaj do niczego nie przekonam. A póki co udowodniłem tylko, że wiedzę o piłce mam co najwyżej średnią. Także po co się w ogóle wypowiadać.
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw Gru 15, 2016 21:51   

Ciężka ogólnie jest tu dyskusja po tym meczu.
Dyskutujecie z gościem, który może i gdzieś tam ma racje, ale równocześnie wymienia Cassano jako jedną z ostatnich wielkich postaci niegdyś wielkiego Milanu. Ktoś inny jeszcze stara się dogryźć, że Locatelli to najwyżej będzie na poziomie Ambrosiniego nie zdając sobie sprawy jak duży to komplement.

Milan ma wygrywać wszystkie 38 meczów w sezonie by na tym forum nie było grobowych nastrojów? 100 % karnych ma być wykorzystywanych, a piłkarze nie mają prawa już popełnić żadnego błędu?
Zły De Sciglio? Spoko, wróćmy do Mesbaha czy Taiwo. Jak Niang zły to można grać Cercim czy Taarabtem, a zamiast Locatelliego dać Essiena :) W końcu za swoje dostanie Donnarumma, to myślę, że odkurzyć trzeba będzie Kalaca czy Amelie.

Tak w ogóle, to pragnę zauważyć, że większość z nas tutaj tak samo się zna na piłce jak przysłowiowy Janusz zza telewizora. No chyba, że ktoś jakieś wykształcenie kierunkowe zdobył, to niech się pochwali :)
_________________
"...najmroczniejsze czeluście piekieł zarezerwowane są dla tych, którzy zdecydowali się na neutralność w dobie kryzysu moralnego"
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group