ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Roma - MILAN
Autor Wiadomość
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 22:09   

Nianga nie komentuję. Bo w sumie zgadzam się, że gra dziś całkiem dobrze... poza jednym.

Gramy dużo lepiej, niż się większość spodziewała. Roma miała trochę z gry, my chyba nawet więcej. Jak na mecz na Olimpico i w niekoniecznie najsilniejszym składzie, to wygląda to fajnie. Jest walka, potrafimy ich zamknąć. Jest szansa na wynik!

Aha, De Sciglio na razie zdecydowanie odkupuje winy. Bertolacci też gra ciekawie, w tym zaliczył kluczowe podanie do Lapaduli... niestety bez efektu, nie przez niego.
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 22:09   

rivaldoACM, dokładnie. Nie wiem co w Eleven biorą, że się tak zachwycali dzisiaj jego grą. Pierwsza groźna akcja Romy to dziura zrobiona przez De Sciglio, któremu się nie śpieszyło do obrony.

Z tym Niangiem to nie twierdzę, żeby grał jakoś szczególnie dobrze, ale jakby zapomnieć o karnym to źle też nie było.
_________________
"...najmroczniejsze czeluście piekieł zarezerwowane są dla tych, którzy zdecydowali się na neutralność w dobie kryzysu moralnego"
 
 
rzepinho 
Milanista



Dołączył: 29 Gru 2010
Skąd: Myszków
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 22:10   

jest ogólnie nieźle...

Nianga do strzelania karnych wyznacza trenejro, więc na jego klate idzie pudło...

dla mnie najsłabszy DeSzczylio-----> oprócz zblokowania gościa który sie sekunde później połamał,to nerwowo po autach lub do rywala...

FORZA!
_________________
ShaleyesH
 
 
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 22:11   

Generalnie biorąc pod uwagę fakt, że Milan Montelli gra lepiej w II połowie to powinniśmy teraz różne rozjechac Rome
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 22:15   

O, Bertolacci rzuca dziś niezłe piłki...
 
 
jarles 
Milanista



Dołączył: 26 Gru 2005
Skąd: Jasło/Kraków
Ostrzeżeń:
 4/2/2
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 22:15   

Roma wygląda na podmęczoną, ale takie sytuacje trzeba wykorzystywać...
_________________
Tu sei tutta la mia vita
 
 
 
rivaldoACM 
Milanista




Dołączył: 02 Sie 2010
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 22:56   

Zadecydowały indywidualności jak Nainggolan i indywidua jak Niang. Czyli w piłce nic nowego.
 
 
Majkel 
Milanista




Dołączył: 20 Paź 2003
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 22:58   

Szkoda tej porażki, bo nie byliśmy gorsi. Nawet Niang się po przerwie ogarnął. Poza tym jednym odpuszczeniem Nainggolana, po którym padła bramka, właściwie nie było dużego zagrożenia pod bramką Gigio. Cieszy również całkiem udany powrót Bertolacciego. Doda Montelli trochę możliwości w pomocy i pozwoli Bonaventurze zluzować Jacka na lewym ataku.

Szkoda, bo mogły być punkty, ale absolutnie nie ma wstydu i uważam, że spokojnie możemy wciąż się bić o wicemistrza.
_________________
Una volta che hai
spiccato il volo deciderà,
sguardo verso il ciel, sarà,
lì a casa il cuore sentirà!
 
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 22:58   

Locatelli łatwo ograny, Gigione źle ustawiony. Gola zawalili młodzi (wybijał Romagnogli).
Szkoda karnego, mister chyba wyznaczy kogoś nowego.
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
Kojak 
Milanista




Dołączył: 22 Lip 2007
Skąd: Tarnów
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 23:00   

Ja to bym powiedział ze mecz załatwiły nam młodziki - Niang który nie strzela karnego, Locatelli który nie pilnuje Nainggolana i Donnarumma który nie broni strzału niemal w środek bramki.

Pierwszy raz w tym sezonie nie podobała mi się nasza gra i nie widziałem żadnych pozytywów. Bez ikry, bez błysku, bez mentalności zwycięscy która cechowała ten Milan do tej pory.

PS Mati Fernandez to jakiś żart - ja rozumiem że po kontuzji ale żeby być tak nieruchawym to już sztuka.
 
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 23:03   

Dziś złe zmiany w wykonaniu Montelli. Zdjęcie aktywnych Lapaduli i Bertolacciego pozbawiło nas możliwości, by jeszcze zawalczyć o remis. Po bramce dla Romy dużym wyczynem było nawet wyjście z futbolówką z własnej połowy.
Pierwsza odsłona dawała nadzieję, w drugiej zasłużone zwycięstwo Romy poprzez dominację środka pola. Końcówka wręcz przykra.
Bonaventura wróć!
 
 
Majkel 
Milanista




Dołączył: 20 Paź 2003
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 23:05   

Myślę, że zmiana Bertolacciego powodowana tym, że to jego pierwszy mecz po kontuzji. Lapadula trochę zgasł w drugiej połowie, ale mało kto pamięta kiedy LA po wejściu rzeczywiście był jakoś super przydatny.

Niemniej jestem zaskoczony, że może ktoś powiedzieć, że to pierwszy mecz od dawna, który się nie podobał. Nie podobać, to się mogły mecze z Crotone i Palermo, w których graliśmy słabiutko, a jednak wygrywaliśmy.
_________________
Una volta che hai
spiccato il volo deciderà,
sguardo verso il ciel, sarà,
lì a casa il cuore sentirà!
 
 
 
jarles 
Milanista



Dołączył: 26 Gru 2005
Skąd: Jasło/Kraków
Ostrzeżeń:
 4/2/2
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 23:07   

Rzygać się chce po takim frajerstwie i podejściu do sprawy po stracie gola. Grali po 0:1 jakby dziś mecz był zakontraktowany na tercje i w dodatku na samym końcu miast wrzucać piłkę w pole karne, zaczęli się bawić. Duży minus dla Montelli za trzymanie na boisku Nianga, któremu nawet specjalnie nie chciało się biegać. Straszny niesmak. Ale może dobrze, że się tak stało, bo nam jeszcze sporo brakuje. Nawet nie chce myśleć, co by dziś zrobiło z nami Napoli.

Z tej utalentowanej młodzieży gotowość do gry na takim poziomie wykazuje Romagnoli i może Donnarumma, który dziś zawalił przy bramce i kilka razy podarował piłkę rywalowi. De Sciglio skreślam definitywnie, a Locatelli jak w przyszłości wskoczy choćby na poziom Ambrosiniego, to będzie wszystko.

Fajnie Bertolacci, stoperzy i Lapadula. Suso przygasł, Abate bił tradycyjnie głową w mur, a zmiennicy nie zasługują na choćby wzmiankę. Pyta jakich mało ostatnimi czasy...
_________________
Tu sei tutta la mia vita
 
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 23:08   

Majkel - zapomniałeś, jak nasz duet stoperów sprezentował Edinowi piłkę sam na sam z Donnarumą, jeszcze przed przerwą. Brakowało centymetrów...
Poza tym, ciężko znaleźć pozytywy w meczu, który Roma w ostatnich 30 minutach wygrywa spacerkiem, a my próbując odzyskać piłkę, wiecznie faulujemy :wall2:
Doliczony czas gry i cofka na własną połowę, zero pomysłu i wiary w odwrócenie losów meczu. To nie był ten Milan pozbawiony kompleksów, jaki mogliśmy wcześniej oglądać.
 
 
Qba69 
Milanista




Dołączył: 30 Mar 2014
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 23:08   

Szkoda. Naprawdę ze dwa klasowe transfery i można byłoby się bić o mistrza. Tymczasem na mercato szykuje się model genueński...

Niang musi odpocząć.
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 23:09   

Zmiany zabiły Milan. Mati po paru minutach objechany przez Nainggolana grającego na pełnych obrotach przez 80 minut - dramat jak cały jego występ. Zdjęcie Lapaduli to również ogromny błąd.
Szkoda, bo gra była fajna, Pasalić i Bertolacci na plus. Na plus również Paletta z Romagnolim.

Niby sytuacja się skomplikowała, ale na radarze spuchnięta Atalanta, Bologna i Cagliari, także jest na czym zebrać punkty.
_________________
"...najmroczniejsze czeluście piekieł zarezerwowane są dla tych, którzy zdecydowali się na neutralność w dobie kryzysu moralnego"
 
 
Forzamilan2 
Milanista



Dołączył: 25 Paź 2016
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 23:10   

stasio1910 napisał/a:
Oj będą mieli hejterzy Nianga pożywkę. Czemu podchodzi do karnego? Hmmmmm a czemu kiedyś zabrał Bacce? Może po prostu jest gorszą kopią Balo? Więc mądrzejszy nie jest niestety. Dziwię się tylko Montelli, że na to pozwala ?!?

Nie kompromituj się.
miszcz napisał/a:
Szkoda, bo nieźle gra dzisiaj.

Nie kompromituj się.
Bubu napisał/a:
A czym sie "wykazał" żeby twierdzić, że nie gra nieźle?
Walczy, podaje, wygrywa 1v1. Gra dużo lepiej niz w ostatnim meczu,

Nie kompromituj się.
Dalej w sumie nie chce mi się już cytować.

Jak trzeba być ślepym, żeby nie widzieć jak beznadziejnie gra OSTATNIO (jakieś 4 lata) Niang? Ale bądźmy obiektywni. To nie Niang dzisiaj przegrał mecz. Przegrał go Montella za to, że Nianga wystawił, za to że pozwolił mu strzelać karnego i za to co jest niewyobrażalnie niewytłumaczalne dla mnie, że go trzymał do samego końca...

Schodzi Lapadula, wchodzi LA. Jaki jest w tym sens bo ja nie rozumiem? Wygrywamy, remisujemy że ściąga napastnika za napastnika? Wprowadza Honde zdecydowanie za późno..

Tyle lat kibicuję Milanowi i nie mogę uwierzyć jak oni mają słabych zawodników, w sumie od odejścia Ibry, Tiago Silvy, Cassano..

W normalnym Milanie, w wielkim Milanie, szanse na grę miałby tylko i wyłącznie Bonaventura i Suso, ew. Donnaruma. Reszta jest tak słaba, brak kreatywności, brak pomysłu, brak podjęcia słusznych decyzji..

De Sciglio objeżdżany raz po raz, Romagnoli nie potrafiący się ustawić, Paletta w sumie nawet Solidny, gdyby nie jego częste gry "na raz" i czasami zbyt gorąca głowa.. Abate w sumie bezproduktywny z przodu, z tyłu za często popełnia błędy.

Locatelli, co prawda młody, ale skoro gra powinien się wykazać jakąś kreatywnością, podaniem, czymkolwiek. A u niego nic. Zrobi jakieś kółeczko jak Montolivo, kopnie do przodu niedokładnie (wracają wspomnienia jak Pirlo długim podaniem wyprowadzał akcje, prawie zawsze kończyło się groźną akcją, albo spalonym:)) Ładne bramki strzlił, a tak jest póki co przeciętny, niczym się nie wykazuje.

Pasalic czy jak mu tam, nie wiem kto to, ale za dużo strat i niedokładnych podań, Bertolacci kompletnie bezużyteczny, żadnego zmysłu gry, nic.

Suso jedyny co próbował, ale co on sam może zdziałać...

Niang, już powiedziałem swoje i lepiej dodawał nie będę bo znów dostanę poprawnie politycznego bana...

Lapadula nie jest to Shevchenko, który sam potrafił wygrywać mecze i tworzyć sobie sytuacje, ale jest w nim nadzieja. Mając tak beznadziejnych pomocników nie dziwne, że nie dochodzi do sytuacji.

Fernandez czy Adriano to porażka, szczególnie ten pierwszy, który miał 5 metrów przewagi nad Naingollanem a i tak tamten go wyprzedził..

Na cholerę taki szrot ściągają.. jak utrzymają to 6 miejsce na koniec sezonu, będę pełen podziwu.
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 23:11   

Dziwią mnie negatywne komentarze.

Ech... z ciężkim sercem to piszę. Widziałem dziś Milan, który udowodnił w pierwszej połowie, że jest drużyną zdolną do walki z każdym. Przypomnę, że Roma na Olimpico ma komplet punktów i raczej siedzi na rywalu od pierwszej do ostatniej minuty. Milan przyjechał i grał wyrównany mecz, długimi momentami dyktując warunki. Przez większość czasu na nic nie pozwalaliśmy gospodarzom, a sami graliśmy swoje, czekając na szansę. Niestety ostatnie 20 minut to lekcja futbolu od Romy, co sprawia że ostatecznie można powiedzieć, że zasłużyli na wygraną. Wykorzystali chyba jedyną klarowną okazję i nie dopuścili do wyrównania. Klasa.

Ale Milan pokazał dużo jakości. I to w osłabieniu, bo z Jackiem i Kuco by to wyglądało inaczej, śmiem twierdzić że byśmy wywieźli punkty, kto wie czy nie trzy.

Pamiętajmy, że grał Bertolacci, praktycznie ciało obce w drużynie, z rozegranymi pięcioma minutami. I grał dobrze, naprawdę pokazał dużo fajnej piłki jak na zawodnika znikąd. Grał też Mati Fernandez, kolejny pechowiec mający więcej kontuzji niż meczów. Grał wciąż nieopierzony Pasalic. Młokos Locatelli. A mimo to potrafiliśmy panować na boisku długimi fragmentami, potrafiliśmy przycisnąć, zepchnąć Romę do obrony i poważnie postraszyć.

Było blisko, ale ostatecznie przeciwnik silniejszy. W meczach na szczycie to normalne, ktoś musi wygrać. Nie ma co tragizować, trzeba dalej grać swoje. Wygrać teraz z Atalantą i nie pozwolić się zepchnąć z podium, na które zasługujemy.

Jestem dobrej myśli po tym meczu. Mimo porażki Milan pokazał, że ma już jakość i może pograć z każdym.
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 23:13   

Forzamilan2, ciężko ci odpisać, bo trzech ludzi atakujesz i mówisz, że się kompromitują, a później piszesz takiego posta. Najlepiej pozostawić go bez odpowiedzi ;)
_________________
"...najmroczniejsze czeluście piekieł zarezerwowane są dla tych, którzy zdecydowali się na neutralność w dobie kryzysu moralnego"
 
 
jarles 
Milanista



Dołączył: 26 Gru 2005
Skąd: Jasło/Kraków
Ostrzeżeń:
 4/2/2
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 23:14   

rafal996 napisał/a:
Ech... z ciężkim sercem to piszę. Widziałem dziś Milan, który udowodnił w pierwszej połowie, że jest drużyną zdolną do walki z każdym. Przypomnę, że Roma na Olimpico ma komplet punktów i raczej siedzi na rywalu od pierwszej do ostatniej minuty. Milan przyjechał i grał wyrównany mecz, długimi momentami dyktując warunki. Przez większość czasu na nic nie pozwalaliśmy gospodarzom, a sami graliśmy swoje, czekając na szansę.


Zapomniałeś tylko dorzucić kontekst - beznadziejna gra Romy do momentu strzelenia gola...
_________________
Tu sei tutta la mia vita
 
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 23:17   

rafal996, jak ja lubię oglądać zmianę tonu w twoich postach zwłaszcza po naszych polemikach w środku mercato ;)

Porażka boli zawsze, ale należy pamiętać, że jest to przegrana po całkiem dobrej grze niekompletnej kadry na Stadio Olimpco z Romą, która na papierze nas niby zjadała, a wystarczył brak Salaha i później Peresa by zagrać jak z równym ;) Wstydu nie ma, a taką pozycje w tabeli każdy by przyjął z pocałowaniem ręki po porażkach z Napoli i Udinese.
_________________
"...najmroczniejsze czeluście piekieł zarezerwowane są dla tych, którzy zdecydowali się na neutralność w dobie kryzysu moralnego"
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 23:19   

Gdzie Wy widzicie dziś słaby mecz De Sciglio? Chłopak w pierwszej połowie był nie do przejścia, w drugiej też utrzymał poziom. Dużo przytomnej, pewnej gry, co prawda nie do przodu, bo to nie jest obrońca "ofensywny", ale na swojej stronie trzymał poziom. Nie mówię że bezbłędnie, ale też bez przesady. Jeden z lepszych jego meczów.

Podobnie Abate. Mati? Litości, on nie ma rytmu, nie ma zgrania, nie ma minut w nogach. Wchodzi z doskoku i ma zmieniać obraz gry? Dziś nie wyszło, ale trudno się dziwić, że nie jest w szczycie formy.

Personalne wyróżnienia - na pewno Romagnoli i Paletta zagrali fajnie, bardzo przyzwoicie też Pasalic. Bertolacci i Lapadula zrobili nam karnego i to już daje im dużo punktów. Suso szarpał, ale mało błysku tym razem, bardzo obstawiony.

Na minus Niang, ale tym razem powiem, że niestety. Miał trochę z gry, potrafił o dziwo się zastawić, parę razy sensownie podał. Żadnych fajerwerków, ale wyraźnie lepiej, niż ostatnio. Niestety karny kładzie jego mecz całkowicie. Niezbyt dobrze też Locatelli, ale tu bez większej tragedii. Był na boisku i to tyle.

Jak na ten skład osobowy, bez podstawowych graczy, z "nowymi" ludźmi w formacjach, to wyglądało to naprawdę całkiem dobrze. Nie czułem, że przyjechali ubodzy krewni, grały równorzędne drużyny. Ktoś musiał być lepszy i dziś to była Roma.
 
 
pepe 
Milanista




Dołączył: 12 Gru 2003
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 23:23   

Forzamilan2 napisał/a:
Tyle lat kibicuję Milanowi i nie mogę uwierzyć jak oni mają słabych zawodników, w sumie od odejścia Ibry, Tiago Silvy, Cassano..

W normalnym Milanie, w wielkim Milanie, szanse na grę miałby tylko i wyłącznie Bonaventura i Suso, ew. Donnaruma. Reszta jest tak słaba, brak kreatywności, brak pomysłu, brak podjęcia słusznych decyzji..

Na cholerę taki szrot ściągają.. jak utrzymają to 6 miejsce na koniec sezonu, będę pełen podziwu.


My tu już dawno żyjemy innymi realiami. ty nadal widzę, że nie potrafisz się pogodzić z rzeczywistością, która otacza Milan od jakichś 3 lat. Mam dobrą radę - pora zmienić obiekt westchnień. Tyle lat kibicujesz Milanowi - no tak - biedaczku, wszak trafiłeś ze swoim kibicowaniem przypadkowo na lata samych sukcesów, a teraz taka bryndza - Milan 3 sezon bez pucharów - istny skandal. Toż to same dupki tam grają i zarządzają. Hehe. W normalnym, w wielkim Milanie - kurde, to my teraz kibicujemy nienormalnemu Milanowi. Ale lipa :( . Pora się pochlastać. Oni ściągają szrot nie gorszy od tego, który tu się nowo rejestruje i wszystkich po kątach chce rozstawiać. Trochę pokory - ty kompromitacjo.

Pytanie do bystrzaków. W przerwie transmisji pokazany był przez dłuższą chwilę jakiś Milanista na rozgrzewce - małolat w czapce. Kojarzy ktoś tego typa? No i te kurtki Milanistów - jakbym oglądał PI i SIGMA. Uśmiałem się setnie.
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 23:24   

Z perspektywy całej rundy nie ma powodów do narzekań, ale jak ktoś widział plusy w drugiej połowie granej na Olimpico, to chyba te wichury przechodzące nad Polską skrzywiły mu talerz od satelity...
Spodziewałem się, że jak Roma naciśnie wyżej, to obnaży dzisiejsze, jak i ogólne braki kadrowe, ale żeby oddać im końcówkę bez walki? To jest niedopuszczalne, pewnie stąd ta masowa krytyka.
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pon Gru 12, 2016 23:24   

Forzamilan2 napisał/a:
Jak trzeba być ślepym, żeby nie widzieć jak beznadziejnie gra OSTATNIO (jakieś 4 lata) Niang?

A poza tym, wszyscy zdrowi?
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group