ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
MILAN - Crotone
Autor Wiadomość
Forzamilan2 
Milanista



Dołączył: 25 Paź 2016
Wysłany: Nie Gru 04, 2016 14:40   

Camill napisał/a:
Miałem na myśli to, że Niang był raczej chwalony przez większość forum za całokształt... zdarzył mu się dzisiaj słabszy mecz i tyle...

Jak dzisiaj słabszy mecz? Nie krytykuję go, bo tak, tylko gra piach totalny. Nie od jednego meczu czy dwóch. Niektórzy są tak zaślepieni, że tego nie widzą. Zaraz strzeli bramkę i będzie uznawany za bohatera, mimo że od 15 meczy gra ciągle to samo. Ile ma w ogóle asysty czy bramek? Statystyki mówią same za siebie. W końcu jest skrzydłowym napastnikiem, to chyba do czegoś zobowiązuje.

Jak został wypożyczony do Francji parę lat temu, pamiętam że rozbił auto i kompletnie mnie to nie zdziwiło. Ten koleś od początku pokazywał, że pusto ma we łbie. Nie wiem czy to wpływ Balotellego, kolor skóry czy co, bo m.in. przy karnym to wszsytko potwierdził. W tamtym sezonie też Bacca miał strzelać karnego i gość mu praktycznie zabrał piłkę.

Próbuje stać się gwiazdą, tylko że kompletnie na to nie zasługuje.
 
 
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Nie Gru 04, 2016 14:40   

Lapaduli już niewiele brakuje żeby zrównać się bramkami z Bakką... a spędził praktycznie 3 razy mnie minut na boisku od Kolumbijczyka...
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Nie Gru 04, 2016 14:41   

Nie wiem, jak można było się tak straszliwie męczyć z tymi ogórkami, wejscie na ich połowę równało się nerwowemu waleniu po autach, zbliżenie do pola karnego gości i jedynym ich patenetem stawało się kopanie po rogach.
Widząc to, nadal nie byliśmy w stanie wyżej nacisnąć, zmusić do błędu i trafić.
Kończy się bardzo szczęśliwie, wynik dużo lepszy niż sama gra.

Lapadula ma coś i z typowego Włocha - wie kiedy się położyć, ale tez coś z Inzaghiego - wie, gdzie wcisnąć nogę. Do tego zwyczajnie zależy mu bardziej, niż Bacce, przynajmniej takie sprawia wrażenie swoją pracą.
 
 
rivaldoACM 
Milanista




Dołączył: 02 Sie 2010
Wysłany: Nie Gru 04, 2016 14:44   

pandoktor napisał/a:
I Sosa.
Być może, ale u niego można to zwalić na brak rytmu meczowego i zgrania z resztą.
 
 
Stephan 
Milanista



Dołączył: 04 Lut 2013
Wysłany: Nie Gru 04, 2016 14:47   

Bubu napisał/a:
Nie pierwszą zresztą. Poza dwoma wybrykami to póki co może Montolivo buty czyścić.

Większość i tak napisze, że nie ma różnicy między nimi oboma.


Forzamilan2 napisał/a:
Niang tragiczny jak w każdym meczu. Kiedy w końcu pozbędą się ten szrot.

Zapomniałeś dodać, że w każdym, który oglądałeś i że dzisiejszy był jedynym oglądanym przez ciebie.

Niang ma bardzo słabą formę, nie trafił bardzo ważnego karnego, ale nie znaczy, że trzeba go już skreślić. Część ludzi, po jednym słabym meczu danego piłkarza, najchętniej zesłałaby go do obozu pracy, bez możliwości powrotu.

Co do karnego, to podobno sam Montella optował za tym, żeby to właśnie Niang go wykonał.

3 punkty są, dla mnie to się liczy. Szkoda trochę Kucki, ale jestem przekonany, że Montella dobrze poskłada linię popmocy na mecz z Romą.
 
 
Gimlord 
Milanista




Dołączył: 15 Mar 2014
Skąd: Kluczbork
Wysłany: Nie Gru 04, 2016 14:56   

Niang nie trafił karnego, do którego był wyznaczony. Ukrzyżować go! To pewnie dlatego, że rozbił auto! I do tego jest czarny!!111!
_________________
http://www.siepomaga.pl/s/klikaj
 
 
rivaldoACM 
Milanista




Dołączył: 02 Sie 2010
Wysłany: Nie Gru 04, 2016 14:57   

Obrona Nianga ma niestety fundament w postaci jeszcze słabszych skrzydłowych, z którymi bujaliśmy się w ostatnich latach. Bo jak można narzekać na Nianga, kiedy obok biega Cerci czy Honda. Różnicę dopiero zobaczymy kiedy przyjdzie ktoś konkretny. Wystarczy popatrzeć nawet na Suso, dostał zaufanie, złapał rytm meczowy i w trzy miesiące pokazał więcej niż Niang w trzy lata. Na razie Francuz "może być", ale docelowo nie widzę go w pierwszej jedenastce, a przy dobrej ofercie nie widzę go nawet w kadrze.
 
 
VelenoRosso 
Milanista z Klasą



Dołączył: 13 Wrz 2011
Skąd: Pavia
Wysłany: Nie Gru 04, 2016 15:07   

rivaldoACM napisał/a:
Wystarczy popatrzeć nawet na Suso, dostał zaufanie, złapał rytm meczowy i w trzy miesiące pokazał więcej niż Niang w trzy lata.


Zapominasz ze Suso ma obok Abate, ktory gra praktycznie jako pomocnik, co sila rzeczy robi mu wiecej miejsca, Niang musi sobie radzic sam, bo De Sciglio zostaje z tylu.
_________________
Ed i colori che noi portiamo sono la gloria
 
 
rivaldoACM 
Milanista




Dołączył: 02 Sie 2010
Wysłany: Nie Gru 04, 2016 15:22   

Niang ma też obok siebie Bonaventurę, a nie Kuckę czy Poliego. Ronaldinho miał obok siebie Antoniniego i nie wyglądał przez to źle, wręcz to Antonini wyglądał czasem jak piłkarz. Wiem o co ci chodzi, ale dla mnie to za mało żeby go usprawiedliwiać.
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Nie Gru 04, 2016 15:45   

Tracę powoli cierpliwość do Nianga. Może złapie formę, ale na razie od dawna jest z nim problem.
Locatelli z kolei dobrze jak by odpoczął. Brak mu oddechu konkurencji na plecach i spuścił z tonu, powinien się wziąć za siebie. Potencjał jest wielki, ale ostatnio za dużo tych błędów.

Szkoda Kucki, bardzo szkoda.

Przebieg meczu taki jak się obawiałem, chociaż z happy endem. Momentami bardzo ładna gra, ale nie chciało wpaść i była obawa, że nie damy rady. Na szczęście mamy szczęście i Lapadulę, który robi naprawdę świetne wrażenie.

I znowu możemy napisać - Milan z ostatnich sezonów by ten mecz przegrał.

Remis w derbach Rzymu lub wygrana Lazio byłoby dopełnieniem udanego weekendu.
 
 
marcin.90 
Milanista



Dołączył: 10 Wrz 2011
Skąd: Mediolan
Wysłany: Nie Gru 04, 2016 15:56   

Niang co dostaje pilke przyjmuje ja wewnetrzna czescia stopy a pilka obija mi sie od kolana drugiej nogi, ten chlop to jezdziec bez glowy. do konca sezpnu powinien zostac bo nie mamy nic lepszego na zmiane.
_________________
Milano Siamo Noi !!!!
 
 
pandoktor 
Milanista



Dołączył: 31 Sie 2014
Wysłany: Nie Gru 04, 2016 16:21   

rafal996 napisał/a:
Locatelli z kolei dobrze jak by odpoczął. Brak mu oddechu konkurencji na plecach i spuścił z tonu, powinien się wziąć za siebie. Potencjał jest wielki, ale ostatnio za dużo tych błędów.


Myślę, że jesteś zbyt krytyczny. Moim zdaniem, te błędy nie biorą się z braku konkurencji, wody sodowej, etc., ale tego, że on nagle wszedł do pierwszego składu, gra w każdym meczu i to poza jednym przypadkiem pełne 90 min., a obok siebie/przed sobą ma albo przecinaka (Kucka), albo równie nieopierzonego gościa (Pasalic), albo niezgranego z zespołem zawodnika (Sosa). Jak do tego dołożymy styl gry młodego (nie na alibi), to mamy źródło błędów.

Zgadzam się, że dobrze byłoby żeby odpoczął w jednym meczu, ale kto ma go zastąpić? Bertolacci?

Btw., wiadomo kiedy wracają Mati i Montolivo?
_________________
Jak byłem mały, myślałem, że będe grał z Marco van Bastenem...
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Nie Gru 04, 2016 17:12   



Kolejne ciężkie widowisko mieliśmy przyjemność (??) oglądać.... na szczęście niedzielny rosół smakował lepiej...
Krytycznie spoglądam na ten mecz. Praktycznie naszą ofensywę zabiła absencja Jacka. Zabiła też nieudolność Nianga, zabiła też mierność Sosy. Błędy popełniali prawie wszyscy. Dwa karygodne popełnił Locatelli, dzięki drugiemu Kucka wyleciał nam z kadry meczowej na Romę. Karygodne błędy robił Niang - najgorszy zawodnik meczu. Bramka dla Crotone na konto niezawodnego (prawie jak zawsze) De Sciglio, na szczęście nie połakomił się faulować bo jeszcze zakończyłby zawody z czerwienią, goście z karnym a my z problemem.
Wkurzający to był mecz. Graliśmy strasznie nieporadnie, wręcz kuriozalnie momentami. Jedyne czego nam nie brakło to chęci i... szczęścia. Szczęścia Lapaduli. Zadziwiająca zadziorność.
Gigi 6 - Abate 5,5, Paletta 6, Romagnoli 6, De Sciglio 4,5 - Pasalić 6, Locatelli 5, Sosa 4,5 - Suso 6, Lapadula 6,5, Niang 4.
 
 
pandoktor 
Milanista



Dołączył: 31 Sie 2014
Wysłany: Nie Gru 04, 2016 17:55   

Qnen napisał/a:
Bramka dla Crotone na konto niezawodnego (prawie jak zawsze) De Sciglio, na szczęście nie połakomił się faulować bo jeszcze zakończyłby zawody z czerwienią, goście z karnym a my z problemem.


Moim zdaniem prędzej na konto Abate ewentualnie ŚO. Była dziura po prawej stronie, poszedł tam Palletta, jego miejsce zajął Romagnoli, za którym nie było już nikogo (w tym sensie "błąd" ŚO). MDS był w akcji ofensywnej, nie zdążył już dogonić rywala. Całe szczęście, jak piszesz, że nie faulował.
_________________
Jak byłem mały, myślałem, że będe grał z Marco van Bastenem...
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Nie Gru 04, 2016 19:54   

Dla mnie jednak sytuacja, kiedy przeciwnik biegnie na czystą pozycję niekryty przez pół boiska i nikt do niego nie doskakuje, to jest wina obrońcy z danej strony. Chociaż tym razem nie sam De Sciglio zawalił, ale też inni, bo poszli kupą w jedno miejsce. A sam Mattia poza tym, mam nieodparte wrażenie, mógł się lepiej zachować jak już dopadł przeciwnika. No i jakim cudem strzelec znalazł się bez krycia w tym miejscu? Oj, cała obrona dała ciała.

pandoktor napisał/a:
Myślę, że jesteś zbyt krytyczny. Moim zdaniem, te błędy nie biorą się z braku konkurencji, wody sodowej, etc., ale tego, że on nagle wszedł do pierwszego składu, gra w każdym meczu i to poza jednym przypadkiem (...)


To nie był jeden przypadek, właśnie o to chodzi. W poprzednich tematach meczowych pisałem najpierw właśnie o pojedynczym błędzie, potem o kolejnych i niestety widać, że to się powtarza. Nie uważam, że to z powodu wody sodowej, mam dużo wyrozumiałości dla niego, ze względu na wiek, ciężar odpowiedzialności itd. Ale nie stać nas na tolerowanie kolejnych takich wybryków, trzeba chłopakowi pokazać, że zaufanie zaufaniem, ale nikt nie jest nietykalny. Nic by mu się nie stało jak by usiadł na jedno czy dwa spotkania... tyle że nie bardzo jest kim go zastąpić.

A co do Sosy, to uważam że tak źle nie zagrał. Bez historii, ale jakieś drobne plusy były i jak na mecz z marszu, bez rytmu i zgrania z drużyną, nie było tragedii.

Szkoda, że Roma łatwo rozprawiła się z Lazio i nadal mamy tyle samo punktów. Za tydzień mecz o wicelidera! Na razie dobrze, że podium odskoczyło o 4 punkty, bo był czas że jedna porażka zesłałaby nas nagle bardzo nisko. Teraz jest trochę spokoju.
 
 
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Nie Gru 04, 2016 20:40   

Forzamilan2 napisał/a:
Camill napisał/a:
Miałem na myśli to, że Niang był raczej chwalony przez większość forum za całokształt... zdarzył mu się dzisiaj słabszy mecz i tyle...

Jak dzisiaj słabszy mecz? Nie krytykuję go, bo tak, tylko gra piach totalny. Nie od jednego meczu czy dwóch. Niektórzy są tak zaślepieni, że tego nie widzą. Zaraz strzeli bramkę i będzie uznawany za bohatera, mimo że od 15 meczy gra ciągle to samo. Ile ma w ogóle asysty czy bramek? Statystyki mówią same za siebie. W końcu jest skrzydłowym napastnikiem, to chyba do czegoś zobowiązuje.

Jak został wypożyczony do Francji parę lat temu, pamiętam że rozbił auto i kompletnie mnie to nie zdziwiło. Ten koleś od początku pokazywał, że pusto ma we łbie. Nie wiem czy to wpływ Balotellego, kolor skóry czy co, bo m.in. przy karnym to wszsytko potwierdził. W tamtym sezonie też Bacca miał strzelać karnego i gość mu praktycznie zabrał piłkę.

Próbuje stać się gwiazdą, tylko że kompletnie na to nie zasługuje.


Wiesz ja nie kryje faktu, że Niang mnie w tym sezonie jak na razie jakoś specjalnie nie oczarował i myślę, że większość kolegów podzieli moje zdanie. Daleki jednak jestem od nazywania go szrotem, bo zwyczajnie na to nie zasłużył. Niang od początku sezonu radzi sobie dobrze na skrzydle czasem tylko poprawnie ale wciąż nie mógłbym powiedzieć że odstaje na tle obecnego zespołu... Dużo biega, jest szybki, ma dobry drybling, stara się. Według mnie jest to inny chłopak niż 2-3 lata temu. Czego u niego nie widać to z pewnością tego, żeby miał jeszcze bardziej rozwinąć skrzydła... Chłopak zwyczajnie zatrzymał się na pewnym poziomie. Nie wiem czy to kwestia pozycji (ja widziałbym go raczej na środku ataku) czy może zwyczajnie otoczenia. Faktem jest, że gdyby obecnie miał rywalizować z Suso na jednej pozycji to pewnie by przegrał nie mniej jednak jest to obecnie jeden z naszych najlepszych zawodników.
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
pandoktor 
Milanista



Dołączył: 31 Sie 2014
Wysłany: Nie Gru 04, 2016 20:45   

rafal996 napisał/a:

To nie był jeden przypadek, właśnie o to chodzi.


Chodziło mi o to, że poza jednym meczem grał pełne 90 minut zawsze ;-)

rafal996 napisał/a:
tyle że nie bardzo jest kim go zastąpić


Otóż to...
_________________
Jak byłem mały, myślałem, że będe grał z Marco van Bastenem...
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Nie Gru 04, 2016 21:04   

Z karnym faktycznie może być tak, że to Niang był desygnowany, a w takim przypadku nie byłoby tematu. On sam wyraźnie bez czucia piłki, ale nie mamy żadnych sensownych alternatyw. Słabszy mecz nie zmienia tego, że uważam za piłkarza na dłuższą przygodę w naszych barwach.
rafal996 napisał/a:
Ale nie stać nas na tolerowanie kolejnych takich wybryków, trzeba chłopakowi pokazać, że zaufanie zaufaniem, ale nikt nie jest nietykalny. Nic by mu się nie stało jak by usiadł na jedno czy dwa spotkania... tyle że nie bardzo jest kim go zastąpić.
Sadzanie na siłę kogoś, kogo nie ma kim zastąpić? Gdyby był Montolivo, rozdział minut byłby pewny. Z korzyścią dla obu.

Uważam że mamy tyle punktów, że trudno o jakąś wielką krytykę zespołu. Mamy podium, dość solidną przewagę nad resztą. Sportowo to bez grania ligi, wiadomo było, co i gdzie się zesra. Np. to, że odstaje pomoc. Chociaż przepraszam, w sumie to też nawet nie, bo co najmniej 3 pomocników wykosiły kontuzje.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Nie Gru 04, 2016 21:21   

No właśnie napisałem, że dobrze by mu zrobiła ławka, ale niestety nie ma kim go zastąpić. To kiepska sytuacja, bo daje mu poczucie, że co by nie zrobił, to i tak będzie grał. Co prawda o jego zaangażowanie się nie martwię, ale to młody chłopak i ma prawo nie mieć żelaznej psychiki.
 
 
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Nie Gru 04, 2016 21:22   

Wypowiedź Montelli odnośnie karnego z konferencji pomeczowej:

"La gerarchia è chiara: primo Niang, secondo Lapadula, terzo Suso. Quindi non ci sono problemi, giusto l'abbia calciato M'Baye".

"Hierarchia jest jasna: pierwszy Niang, drugi Lapadula, trzeci Suso. Dlatego nie ma problemów i słusznie, że strzelał Niang".
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
korsi 
Milanista



Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Legnica
Wysłany: Nie Gru 04, 2016 21:52   

Nie widziałem odpowiedniej powtórki z bramka dla rywali, ale jesli boczny obronca jest z przodu, a dzisiaj DS byl znacznie częściej pod bramka rywala i leci kontra, to przeciez nie jego wina ze nie odrobi np 20 metrów do rywala. Nie mowie że tak bylo po prostu nie zawsze jest to wina bocznego obrońcy. Defensywni pomocnicy i trójka obrońców musza asekurować. Przy bramce jednak Abate tez bym wyżej a drużyna zle sie zachowała z prawej strony. Całe szczęście że skończyło sie golem a nie karnym. Gra DS nie była zła, kilka dobrych wrzutek i jedna beznadziejna😊 Słaby to był Niang, Sosa i Locatelli, Adriano też się nie popisał. Najwięcej przebiegli Locatelli Pasalic i De Sciglio😊 Mecz byl niezły na poczatku, po niestrzelonym karnym bylo juz bardzo słabo i widoczna była bezradność w naszych poczynaniach. Najważniejsze są jednak 3 pkt😊
 
 
 
VelenoRosso 
Milanista z Klasą



Dołączył: 13 Wrz 2011
Skąd: Pavia
Wysłany: Nie Gru 04, 2016 23:28   

rivaldoACM napisał/a:
Niang ma też obok siebie Bonaventurę, a nie Kuckę czy Poliego.

Ktory jest dla skrzydlowego napastnika rownie uzyteczny co gumowy mlotek.
Bonaventura glownie szuka okazji by wyjsc do przodu z pilka przy nodze, podanie dla niego to zawsze gorszy wybor.Do tego stara sie zawsze schodzic do srodka.
Nie zauwazyles w jak rozny sposob nasze skrzydla funkcjonuja?
Do tego Niang ma zupelnie inne zadania niz Suso. Przeciez wiekszosc wysokich pilek jest kierowanych wlasnie na niego, gdy Suso dostaje glownie krotkie pilki po ziemi.
Straty Nianga sa nieuknione, bo tylko on gra plecami do bramki, dajac czas reszcie druzyny na wyjscie.Zgoadzam sie, ze Niang w ostatnich meczach wyglada slabiej, ale akurat tracenie pilek to najmniejszy jego problem.
Podobnie ma sie rzecz z Locatellim.Krytkowanie go za straty przy probach zagrania prostopadlej pilki, czy straty gdy probuje sie zwodem uwolinic sa bez sensu.Mlody ma osiemnascie lat, ciezko wymagac od niego by mial doswiadczenie na poziomie Pirlo i potrafil zawsze wybrac wlasciwe rozwiazanie. Nalezy sie cieszyc, ze POMIMO pomylek nadal gra swoje, a nie jak Montolivo, ktory przychodzac do nas byl kapitalnym rozgrywajacym, a z czasem zmienil sie w bojazliwy kolek od obijania pilki do najblizszego gracza.
Oczywiscie, stac Locatelliego na lepsza gre, ale tak jak przy Niangu, krytykowac trzeba z sensem
_________________
Ed i colori che noi portiamo sono la gloria
 
 
selhaard 
Milanista




Dołączyła: 26 Mar 2014
Wysłany: Pon Gru 05, 2016 00:21   

Dzięki ci Boże, że wymyśliłeś człowieka, który wymyśli REC i dał mi możliwość nagrywania meczy na ilewenie, za który też Ci dziękuję. Dzięki temu nie zepsułam sobie całego dnia, a tylko późny wieczór.
Dzięki Ci Boże, za wynik końcowy tego spektaklu grozy, bo nie mam wątpliwości, że zadziałała tu siła wyższa, a nie te łajzy z naszej tak zwanej ofensywy.
Dzięki Ci za to, że powstrzymałeś mnie od wydłubania sobie oczu w drugiej połowie.
Jak również za to, że: naprawiałeś to, co psuł Locatelli (ewidentnie nic nie widzi na oczy przez tą szatańską grzywkę), MDS nie zszedł na zawał (TAKI był przemotywowany), przebudziłeś słowiańską krew, a Lapadulla ma taki charakter jaki ma i niech tak zostanie. W Milanie.

Dobry Boże, mam jednak również kilka próśb. Jedna dotyczy Nianga i jego części lędźwiowej, druga naszego trenera i polityki zmian, która przypomina naszą rodzimą ‘dobrą zmianę’. Ale to są bardzo brzydkie werbalnie prośby i nie mogę ich tutaj przedstawić, bo pewnie dostalibyśmy Boże bana.

Wiem, że masz nasz szalik, dlatego żegnam Cię gromkim FORZA MILAN! :king:
_________________
to wszystko taty wina
 
 
zino 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2004
Skąd: Sieraków / Poznań
Wysłany: Pon Gru 05, 2016 08:28   

Uff, mamy 3 punkty i jedziemy dalej :king:
Po golu na 0-1 pomyślałem, że wraca "stary Milan" z ostatnich sezonów i będzie wtopa z ogórkami. Na szczęście ten sezon coś zmienił, oby tak do końca.

Chwalicie Lapadule, i fajnie że nam tyłek uratował, ale... ma ktoś video z sytuacji chwilę sprzed karnego, gdzie nie strzelił z hmm metra?! zamiast tego trafił się bodajże w rękę :wall2:

W końcu zaistniał Pasalić, choć poza bramką to jego występy jak dla mnie są bardzo anonimowe. Sosa dramat, dramat... Locatelli niestety też na równi pochyłej i kartka dla Kuco to "zasługa" młodego, powinien przeprosić Słowaka :P szkoda zawieszenia. Niang swój tradycyjny chaos, z którego tym razem nie wynikło nic dobrego.
_________________
Dopo la mia mamma ama solo Milan.
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pon Gru 05, 2016 10:27   

VelenoRosso napisał/a:
Straty Nianga sa nieuknione, bo tylko on gra plecami do bramki, dajac czas reszcie druzyny na wyjscie.Zgoadzam sie, ze Niang w ostatnich meczach wyglada slabiej, ale akurat tracenie pilek to najmniejszy jego problem.


Tak, dlatego też nie krytykuję go za tracenie piłek, które są do niego zagrywane górą. Krytykuję go za straty wynikające z jego nerwowych, paralitycznych ruchów przy próbach dryblingów. Kiedy ma piłkę przy nodze, na ziemi, mógłby coś z nią zrobić, a zamiast tego robi jakieś wygibasy mające być zwodami i traci. To jest problem.

VelenoRosso napisał/a:
Podobnie ma sie rzecz z Locatellim.Krytkowanie go za straty przy probach zagrania prostopadlej pilki, czy straty gdy probuje sie zwodem uwolinic sa bez sensu


Jak najbardziej. Ale znowu, ja go krytykuję za co innego ;)
Obrazek powtarzający się w ostatnich meczach - Locatelli wyprowadza piłkę sprzed własnego pola karnego, ma mnóstwo miejsca i przynajmniej kilka opcji bezpiecznego podania. Biegną do niego przeciwnicy, a on zamiast oddać piłkę i minimalizować zagrożenie, robi kompletnie niepotrzebny zwód, kompletnie niepotrzebne zastawienie się, próbę wymuszenia faulu czy cokolwiek. Często na szczęście udaje mu się wybronić, ale niepotrzebne jest to ryzyko.

Takie niepotrzebne zastawienie mieliśmy przed bramką Candrevy w derbach, a teraz przez coś takiego żółtą zarobił Kucka.

Natomiast absolutnie w żadnym wypadku nie krytykuję go za próby prostopadłych podań czy generalnie przyspieszania gry. Chodzi tylko o minimalizację ryzyka wtedy, kiedy jest blisko bramki i nie podejmował próby żadnego racjonalnego zagrania.

VelenoRosso napisał/a:
Nalezy sie cieszyc, ze POMIMO pomylek nadal gra swoje, a nie jak Montolivo, ktory przychodzac do nas byl kapitalnym rozgrywajacym, a z czasem zmienil sie w bojazliwy kolek od obijania pilki do najblizszego gracza.


AMEN
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group