ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
MILAN - Inter
Autor Wiadomość
bogiel 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2003
Wysłany: Pon Lis 21, 2016 18:07   

Stephan, widzę, że nie bardzo zrozumiałeś sens mojego wpisu, bo dotyczył on całości gry Bakki. Gość traci dużo prostych piłek. Oprócz tego tyłem do bramki gra fatalnie. Nie potrafi przyjąć i zastawić jak np robił to Luca Toni (celowo podałem mocny, jaskrawy przykład, by pokazac o co mi chodzi) Zawsze, nie tylko wczoraj.

Na skutek tych strat Bakki i braku przetrzymania akcje Milanu nie toczą się dalej. To z kolei powoduje, że piłkarze Milanu mają mniejsze szanse na pogranie piłką i zawiązanie akcji, bo piłkę mają rywale. I akurat najmniej wazne w tym moim wpisie było to czy to ostatnie podanie bedzie do Bakki czy Nianga. Zresztą wszedzie przed nazwiskiem piłkarza napisałem na przykład (np. Suso, np. Niang, np Bonavetura).

Inter zdominował Milan w posiadaniu piłki. Gdyby zamiast Bakki grał ów Toni, to proporcje wygladałyby znacznie lepiej. Więcej gralibysmy piłką. Wiem, że Bakka to nie ten typ napastnika, ale to juz pytanie do trenera dlaczego ciągle wystawia takiego dającego niewiele napastnika mając na rezerwie Lapadulę czy Luiza Adriano.
_________________
klikaj i pomagaj ---> www.humanitarni.pl
 
 
rivaldoACM 
Milanista




Dołączył: 02 Sie 2010
Wysłany: Pon Lis 21, 2016 18:12   

A mnie dziwią tak pozytywne komentarze akurat po tym meczu. Prawda jest niestety taka, że marny Inter, bez żadnego pomysłu na grę, zdołał wczorajszy Milan zdominować. W ogóle gdyby nie Suso, to wczorajszy mecz stałby na bardzo niskim(zaskakująco, jak na ten sezon) poziomie.
Nie wiem czy Montella planował odpuścić środek pola, bo wiedział, że nic tam nie ugra, czy tak po prostu wyszło, ale ten krater wyglądał fatalnie. Zwłaszcza, że korzystały na tym takie placki jak Kondogbia czy Brozovic, którzy zazwyczaj mają problem z podaniem do najbliższego zawodnika. Locatelli to fajny, utalentowany chłopak, dał w tym sezonie mnóstwo emocji, fajnie potrafi zagrać do przodu, ale fizycznie nie jest jeszcze gotowy na granie w dorosłej lidze.
Bardzo było widać brak Romagnolego, zwłaszcza przy wyprowadzaniu piłki. Gomeza można bronić statystykami, ale to nie będzie nigdy piłkarz na zwycięski Milan. Piłka parzy go niemniej niż Zapatę.
Ale dziwię się też, że niektórzy uważają, że to maksimum, jakie można wyciągnąć z tej kadry. Zauważcie, że trochę się to zmienia, początek sezonu to przede wszystkim świetny Niang i skuteczny Bacca. Teraz pałeczkę przejęli gracze techniczni - Jack i Suso, a dodatkowo nadeszły posiłki w postaci Mati Fernandeza i Pasalicia. Być może nie da się grać o nic więcej niż podium, ale gra może być jeszcze dużo lepsza.

P.S. Pamiętacie, że Miha stawiał na Cerciego, mając w kadrze Suso? :lol2:
 
 
pandoktor 
Milanista



Dołączył: 31 Sie 2014
Wysłany: Pon Lis 21, 2016 21:02   

miszcz napisał/a:


Venomik , nie przypominam sobie takiej akcji Bakki, bo chyba Bonaventura ją zmaścił, a później De Sciglio przy drugiej kontrze strzelał z dystansu.


Byla taka akcja. Tuz przed bramka na 1:0. Bacca fatalnie przyjal, 2 metry do tylu, i oddal taki wlasnie strzal. W drugiej polowie tez mial co najmniej jedno takie fatalne przyjęcie. Technikiem to on nie jest ;-) a przede wszystkim nie jest napastnikiem, jakiego teraz potrzebujemy.
_________________
Jak byłem mały, myślałem, że będe grał z Marco van Bastenem...
 
 
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Pon Lis 21, 2016 21:42   

Dużo już zostało o samym meczu napisane... rzeczywiście widać zmianę mentalności zespołu i wolę walki do ostatnich minut spotkania, czego nam brakowało w ostatnich latach. I dzięki temu są wyniki, których do tej pory nie było. Co do samej gry to wciąż motywem przewodnim najbliższych mercati powinno być budowa silnej a przede wszystkim kreatywnej formacji pomocy...
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pon Lis 21, 2016 22:09   

rivaldoACM napisał/a:
Locatelli to fajny, utalentowany chłopak, dał w tym sezonie mnóstwo emocji, fajnie potrafi zagrać do przodu, ale fizycznie nie jest jeszcze gotowy na granie w dorosłej lidze.


Nie zgadzam się. Obejrzyj:
https://www.youtube.com/watch?v=CsN8QhIQrSw

Chłopak ABSOLUTNIE nie odstaje fizycznie. Zaliczał sporo przejęć, zdecydowanych wejść, bardzo skutecznych wślizgów. Poza tym potrafi przyjąć piłkę i się zastawić, tak że przeciwnicy się od niego odbijają. Nie widziałem straty w jego wykonaniu, poza tym nieszczęsnym zablokowanym wybiciem, po którym był aut i bramka.

Nie mówię, że zagrał jakiś super mecz. On ma 18 lat, ma prawo do błędów. Ale jednocześnie jak na dłoni widać, że jest gotowy do rywalizacji na tym poziomie i że jest w stanie dać zespołowi jakość.

Co do reszty Twojej opinii o meczu, to właściwie się zgadzam ze wszystkim.
 
 
rivaldoACM 
Milanista




Dołączył: 02 Sie 2010
Wysłany: Pon Lis 21, 2016 22:22   

Co mają przejęcia i skuteczne wślizgi do warunków fizycznych? Po wspomnianym przez Ciebie nieszczęsnym wybiciu starł się jeszcze z Perisiciem i dopiero później był aut. Mauro Suma krzyczał, że był faul, podczas gdy wyraźnie widać, że zwyczajnie przegrał męską walkę. Kucka to by się tak zastawił, że Chorwat musiałby wołać kolegów. ;)
Przez takie detale nie wygrywa się derbów, chociaż tak jak pisałem, widzę ile ten chłopak daje Milanowi w innych aspektach.
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Pon Lis 21, 2016 22:46   

Tu nie ma o czym dyskutować. Przegrywaliśmy drugą linię i fizycznie i brakiem kreatywności.
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pon Lis 21, 2016 22:55   

Drugą linię przegraliśmy, ale Manu nie przegrywał pojedynków fizycznych, bądźmy poważni. Nawet tam, gdzie padła bramka, chłopak po prostu próbował wymusić faul, niczego nie przegrał.

Nie chodzi mi o usilne bronienie go, bo nie pokazał nic nadzwyczajnego, ale po prostu jeśli mówimy o tym, że nie nadaje się fizycznie do dorosłej piłki, to chciałbym zobaczyć jakieś konkretne przykłady z tego meczu. Ja nie znalazłem.
 
 
rivaldoACM 
Milanista




Dołączył: 02 Sie 2010
Wysłany: Pon Lis 21, 2016 23:09   

Skoro taki przykład nazywasz wymuszaniem faulu to po co Ci inne? ;)
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pon Lis 21, 2016 23:19   

No bo wyraźnie się położył na przeciwniku, a nie zastawiał ;)
Ale spoko, nawet jak się uprzesz, to jest jeden przykład na cały mecz. A wygranych pojedynków miał sporo. Może niekoniecznie typowo siłowych, ale nadal to za mało żeby powiedzieć, że nie jest fizycznie gotowy na dorosłą piłkę.

Przy czym podkreślam, że moim zdaniem zagrał najwyżej poprawny mecz, żadne cuda.
 
 
Stephan 
Milanista



Dołączył: 04 Lut 2013
Wysłany: Pon Lis 21, 2016 23:34   

Cytat:
Gomeza można bronić statystykami, ale to nie będzie nigdy piłkarz na zwycięski Milan.

Ach Ci wszystko wiedzący kibice odnośnie dalszych losów danego gracza po jednym meczu. O Romagnolim też w zeszłym sezonie można było tu poczytać podobne stwierdzenia. O Aubameyangu, Darmianie czy Sokratisie też pewnie niejedni tak powiedzieli, gdy odchodzili.
JA tego nei rozumiem, gość gra trzecie (?) spotkanie w Serie A w podstawowym składzie, więc logicznym jest, że będzie popełniał błędy. Ani suma wydanych na niego pieniędzy, ani doświadczenie, ani wiek nie każą wymagać od niego, żeby był zbawcą naszej brony.


bogiel napisał/a:
Stephan, widzę, że nie bardzo zrozumiałeś sens mojego wpisu,

Być może jest tak jak piszesz. Jednak nie zgadzam się z tym co piszesz dalej (część o Bacce), ale o tym będziemy mogli się przekonać jak Bacca złapie formę :D .
 
 
rivaldoACM 
Milanista




Dołączył: 02 Sie 2010
Wysłany: Pon Lis 21, 2016 23:45   

Stephan napisał/a:

Ach Ci wszystko wiedzący kibice odnośnie dalszych losów danego gracza po jednym meczu. O Romagnolim też w zeszłym sezonie można było tu poczytać podobne stwierdzenia.
Problemem internetu jest to, że po jednym zdaniu można wrzucić kogoś do szufladki. Mojego cytatu o Romagnolim w podobnym tonie nie znajdziesz.

Stephan napisał/a:
JA tego nei rozumiem, gość gra trzecie (?) spotkanie w Serie A w podstawowym składzie, więc logicznym jest, że będzie popełniał błędy. Ani suma wydanych na niego pieniędzy, ani doświadczenie, ani wiek nie każą wymagać od niego, żeby był zbawcą naszej brony.
No jak można wymagać od piłkarza żeby celnie podawał do najbliższego kolegi kiedy stoi 5 metrów od własnej bramki? No jak można? Jeszcze żeby to był Włoch, ale gdzie tam, to obcokrajowiec, on nie wie jak tu się kopie. Przecież te piłki wybijane na oślep, jak w angielskiej okręgówce to w tym wieku normalka, a za tę sumę to i tak dobrze, że przeważnie trafia w piłkę.
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Lis 22, 2016 00:00   

rafal - masz dość ciekawą argumentację. Chłopak mając ewidentnie mocną przewagę pozycji i piłkę przed sobą zamiast próbować zastawić się i odegrać piłkę woli "położyć się na przeciwniku" aby "wymusić faul" (cytaty z Twoich wypowiedzi) i to jest argument za tym, że chłopak jest gotowy na fizyczną walkę z rywalami?
Abstrahuję obecnie od samego zawodnika, zaciekawił mnie wyłącznie Twój argument.
_________________
Dirty mind
 
 
 
korsi 
Milanista



Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Legnica
Wysłany: Wto Lis 22, 2016 08:18   

Czy Locatelli chciał wymusić faul czy nie to tylko on wie ... ja mogę powiedzieć, że normalna męska walka w wykonaniu Perisica polegała na złapaniu ręką za bark i pociągnięciu młodego Włocha do tyłu. To zdecydowało/miało duży wpływ na to, że Locatelli się wywalił ... przegrał cokolwiek czy był faulowany?
 
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Wto Lis 22, 2016 08:32   

Ja bym tam chyba nie gwizdnął faulu.

Venomik - ależ to nie jest argument za ;) Nawet jeśli w tej jednej sytuacji przegrał pojedynek, to przecież przegrane pojedynki zdarzają się każdemu, a Locatelli ma 18 lat i zdarzył mu się taki jeden w całym meczu derbowym. Dla mnie to stanowczo za mało, żeby stwierdzić że nie jest gotowy fizycznie. Za to kiedy odbierał na środku piłkę Kondogbii czy skutecznie zastawiał się w wielu innych przypadkach pokazywał, że z fizycznością raczej nie ma problemów. Moim zdaniem zawodnik niegotowy fizycznie to taki, który wyraźnie przegrywa wiele pojedynków i daje się łatwo przestawiać przeciwnikom. Nic takiego nie widziałem u Manu.

Chociaż ponownie zaznaczam, żeby była jasność - oczywiście, że ma jeszcze bardzo wiele do poprawy. Ale ma też solidny fundament, z którego startuje. Chciałbym, żeby każdy osiemnastolatek był tak przygotowany do gry, jak on.
 
 
korsi 
Milanista



Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Legnica
Wysłany: Wto Lis 22, 2016 09:09   

Chłopak generalnie jest jeszcze słaby, ale wielkiej różnicy między nim a Montolivo nie widzę. Różnica polega na tym, że on rozegra ze 30 spotkań i będzie go można sprzedać za 30 baniek. Montolivo za dwa lata natomiast stanie się Muntarim/Matrim czyli graczem, którego z jego pensją nikt nie będzie chciał, a na grę w pierwszym składzie u nas będzie już za słaby.
 
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Wto Lis 22, 2016 19:33   

Gadu gadu o Manu a zwróćcie uwagę co zrobił Abate tuż przed feralnym rożnym.
Otóż Kuco odbiera piłkę i spada na 4 litery. Futbolówka trafia do Abate. Co robi Ignaś? Oddaje piłkę do leżącego chłopa (!). Wobec tego wielbłąda leci piłka w prawą stronę... wrzutka, znowu Abate (tym razem ratuje) i gol.
Gdyby nie stracona w sposób dziecięcy piłka przez Kapitana śmiem twierdzić, że Inter by tego meczu nie zremisował. Taki niewinny błąd a jakże dotkliwy.
 
 
Yahoo323 
Milanista



Dołączył: 21 Sie 2006
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Śro Lis 23, 2016 08:38   

Qnen napisał/a:
Oddaje piłkę do leżącego chłopa (!). Wobec tego wielbłąda leci piłka w prawą stronę... wrzutka, znowu Abate (tym razem ratuje) i gol.
Gdyby nie stracona w sposób dziecięcy piłka przez Kapitana śmiem twierdzić, że Inter by tego meczu nie zremisował. Taki niewinny błąd a jakże dotkliwy.


To samo chciałem napisać, że związek przyczynowo-skutkowy w utracie bramki nie zaczyna się od Locatelliego, tylko od Abate, który nie umie zrobić sensownego wyjazdu z piłką w ostatnich sekundach meczu. Rzuciłby ją przynajmniej za połówkę, w boczny sektor boiska i już byłoby po sprawie. Locatelli co prawda nie zdążył z kryciem, ale od razu mówienie, że jest słaby itd.? Przecież gołym okiem widać, że chłop ma papiery na granie i passa dobrych w sumie wyników to również i jego zasługa.

Ogólnie z przebiegu meczu remis jest zupełnie sprawiedliwy, choć oczywiście okoliczności utraty bramki na 2:2 nie były najprzyjemniejsze. W naturze nic nie ginie, dość szczęśliwie wywieźliśmy komplet z Palermo, więc wychodzi w sumie na 0. Klub stoi przed taką perspektywą zmian, że najważniejsze w tej chwili jest dojście, nawet bez stylu, do okienka zimowego w ścisłej czołówce.
 
 
 
Carlo 
Milanista z Klasą



Dołączył: 13 Sie 2003
Skąd: Byszyce
Wysłany: Śro Lis 23, 2016 13:38   

Ja odbieram zupełnie inaczej ten mecz niż większość forumowiczów. Podoba mi się, że staliśmy się cynicznym zespołem.
Mecz podzieliłbym na różne fazy:
I. dominacja Interu do około 35 minuty. Kuzyni po zmianie trenera wyszli na boisko niezwykle zmotywowani i agresywni. Ale nie przełożyło się to na konkrety w postaci bramek
II. dominacja Milanu od 35 minuty do około 60. W tym okresie inicjatywę przejął Milan, wykorzystując ogromny krater w środku pola, będący następstwem zbyt agresywnego pressingu przeciwników, którym po prostu po bardzo intensywnym początku meczu brakło paliwa i między formacjami zaczęły tworzyć się spore odstępy. Początek drugiej połowy to również bardzo dobra gra Milanu z wyraźną przewagą. Ten etap spotkania zakończyła bramka na 2:1 Suso, po której Milan cofnął się wyraźnie.
III. od 60 minuty do końca meczu - przewaga Interu spowodowana wycofaniem się Milanu. Rossoneri cofnęli się głęboko, aczkolwiek była to bardzo dobrze zorganizowana obrona, Inter nie potrafił za bardzo zabrać się nam do skóry. O wyniku zdecydował epizod na końcu meczu, stały fragment gry. Brakowało w tym okresie groźnych kontr z naszej strony, być może zabrakło szybkich zmienników na skrzydłach na ławce. Rację ma też zapewne bogiel że nie było silnego napastnika umiejącego przytrzymać piłkę z przodu, grając tyłem do bramki.

Locatelli? Mam sporą przyjemność w oglądaniu tego młodzieńca. Fizycznie wygląda bardzo dobrze, zarówno jeśli chodzi o bezpośrednią walkę na boisku, poza tym w zasadzie każdym meczu jest w top3 jeśli chodzi o ilość przebiegniętych kilometrów. Poza tym głowa zawsze wysoko, praktycznie wszystkie piłki prostopadłe i do przodu, przyspieszanie gry. Wielki talent.
_________________
Leopolis semper fidelis!
 
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Śro Lis 23, 2016 14:25   

Carlo napisał/a:
Poza tym głowa zawsze wysoko, praktycznie wszystkie piłki prostopadłe i do przodu, przyspieszanie gry. Wielki talent.

Mówisz ogólnie czy o meczu z Interem? Bo jeśli to drugie to statystyki wyglądają zgola odmiennie - mało podań na niskiej skuteczności i każde podanie do przodu dłuższe niż 3 metry trafiało do przeciwnika.
_________________
Dirty mind
 
 
 
Carlo 
Milanista z Klasą



Dołączył: 13 Sie 2003
Skąd: Byszyce
Wysłany: Śro Lis 23, 2016 14:38   

Tak, z Interem to był jego pierwszy mecz, gdzie grał mało piłek do przodu. Za to widać było poprawę w fazie defensywnej.
_________________
Leopolis semper fidelis!
 
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Śro Lis 23, 2016 16:09   

Sprawa faulu na Locatellim jest jak dla mnie kompletnie nieistotna w kontekście bramki na 1:1. Wkurzyłem się lekko jak zobaczyłem ile miejsca zostawili Candrevie po tym wyrzucie z autu i te całe pretensje po golu były lekko niepoważne.
Na szczęście Milan Montelli umie odpowiedzieć na stratę bramki i jest to bardzo pozytywne.
Tak jak ktoś wspomniał, mieli niecałą minute po bramce na 2:2, a i tak postarali się do samego końca.

Tabela niestety się spłaszczyła po tej kolejce, więc konieczne jest konsekwentne punktowanie słabszych rywali. Ciekawe czy chociaż w tym sezonie uda się pokonać Atalante ;P
_________________
"...najmroczniejsze czeluście piekieł zarezerwowane są dla tych, którzy zdecydowali się na neutralność w dobie kryzysu moralnego"
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Śro Lis 23, 2016 19:04   

nie wczytywałem się jakoś specjalnie w komentarze pomeczowe, więc nie wiem na 100%, ale cały czas wydawało mi się, że Milan protestował przy golu Candrevy nie o faul tylko o to, że aut powinien być nasz.... Loca chyba nabił kogoś z Interu i piłka tak się zakręciła, że aż wypadła poza linie, czy mi się tylko zdawało? :)
 
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Śro Lis 23, 2016 20:48   

Chyba chodziło o faul przed tym autem. Jak dla mnie cokolwiek się stało nie miało znaczenia, odpuścili krycie przed polem karnym tak czy siak.
_________________
"...najmroczniejsze czeluście piekieł zarezerwowane są dla tych, którzy zdecydowali się na neutralność w dobie kryzysu moralnego"
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Śro Lis 23, 2016 21:11   

Inaczej sie zespół ustawia jak jest przekonany, że piłka z autu będzie ich a inaczej jak rywala.
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group