ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
MILAN - Inter
Autor Wiadomość
Gzikuu 
Milanista




Dołączył: 05 Gru 2009
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Lis 20, 2016 22:47   

Wynik bądź co bądź sprawiedliwy. Milan dziś nie grał w piłkę, dobrze, że i tak mamy Suso, który potrafił wykorzystać to co udało nam się stworzyć, bo niewiele sytuacji mieliśmy w porównaniu do Interu.
Bacca nie ma prawa przez kilka najbliższych spotkań powąchać murawy od początku. Fakt, zanotował dziś asystę, ale przez resztę spotkania był raczej przeszkodą, a nie wzmocnieniem. Lapadula o wiele lepszy, szkoda, że to nie on zaczął. Jestem pod wrażeniem jego pressingu i zaangażowania. O odbieraniu piłki w środku pola nawet już nie wspominając.
Dobry Locatelli, czyścił dużo wrzutek Interu, szkoda tylko, że wybijane przez niego piłki nie były w większości przez nas zbierane.
Boki obrony do zapomnienia. Żenada, ani do przodu, a i z tyłu kiwani jak pachołki.
Gomez również słabo, sporo indywidualnych błędów. Niang niewidoczny.
Na plus Suso- wiadomo oraz Jack- jako jedyny szarpał do przodu.
Niedosyt pozostaje, jak traci się bramkę w ostatnich sekundach, ale to sprawiedliwy wynik i trzeba go przyjąć z pokorą.
 
 
pan_lucas 
Milanista




Dołączył: 06 Maj 2011
Wysłany: Nie Lis 20, 2016 22:49   

Niang z Suso na zmianę dobre mecze grają
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Nie Lis 20, 2016 23:00   

Popsuli nam święto na koniec, ale w takim meczu i z takim przebiegiem trzeba szanować ten punkt. Co prawda o krok od zwycięstwa, ale to zawsze derby, Inter był dobrze dysponowany, miał swoje sytuacje... no, można mówić o pewnej sprawiedliwości, choć bolesnej.

Suso wzór. Jakoś od początku lubiłem tego zawodnika i mam satysfakcję, że mój faworyt stał się żelaznym wyborem do jedenastki i ma swoje chwile chwały. Mało brakowało, a by nam wygrał derby...

Bonaventura też na wielki plus, chociaż jak to u niego, zabrakło kropki nad i. Miał przynajmniej dwie kontry, kiedy holował piłkę w nieskończoność i tracił, zamiast podać do lepiej ustawionego partnera. Mógł wygrać ten mecz do spółki z Suso.

Wyróżnienie dla Locatellego. Co prawda niestety popełnił błąd przy decydującej bramce, ale chłopak zagrał bardzo dobre spotkanie. Trochę biorę poprawkę na jego wiek, ale serio - miał cenne odbiory, miał spokojne, profesorskie rozegrania (chociaż nie do przodu), miał i swój moment chwały, kiedy zakręcił chyba trójką rywali tak, że ich po prostu ośmieszył. Widać, że to zawodnik niezwykle pewny siebie, mający wielki potencjał. Skoro już dziś potrafi tak chłodno i profesjonalnie podejść do derbów, to jest przed nim przyszłość.

Na plus też Gomez, który bardzo dobrze wywiązał się z zastępstwa dla Alessio. Drobne błędy były, ale większość spotkania bardzo pewnie. A mocno się o niego bałem.

Nieźle De Sciglio. Pewnie, spokojnie.

Minus - Bacca, chociaż zaliczył bardzo przytomną asystę i to go ratuje. Niestety też Niang, który był chaotyczny i bardzo mało produktywny, chociaż bardzo ambitnie walczył. No i Abate. Niepewny, ze stratami, nieskoordynowany, elektryczny.

Martwi mnie trochę to, że Inter tak mocno nas zdominował, ale z drugiej strony mądra, spokojna obrona i skuteczne kontry pozwalają patrzeć z optymizmem w przyszłość. Nie udało się dowieźć wyniku, ale mimo wszystko trudno się nie cieszyć patrząc na tabelę. Równa ilość punktów z wiceliderem na tym etapie rozgrywek to nie przypadek, widać że jest ciągłość wyników i jakaś jakość w tej drużynie się narodziła. Zostały dwa mecze na szczycie, z Romą i Atalantą. Trzeba udowodnić, że naprawdę możemy aspirować do czołówki na koniec.
 
 
Kzr 
Milanista




Dołączył: 18 Sty 2012
Wysłany: Nie Lis 20, 2016 23:01   

Gzikuu napisał/a:
Lapadula o wiele lepszy, szkoda, że to nie on zaczął. Jestem pod wrażeniem jego pressingu i zaangażowania. O odbieraniu piłki w środku pola nawet już nie wspominając.


Też mi się dzisiaj podobał, ale mam wrażenie że to zacięcie wiązało się z tym że miał przed sobą stosunkowo mało czasu gry. Jakby wszedł od początku to pewnie oszczędniej by gospodarował siłami i grał bardziej... jak Bacca!
 
 
bogiel 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2003
Wysłany: Nie Lis 20, 2016 23:06   

Novantadue napisał/a:
Później się niektórzy dziwią dlaczego Bacca nie strzela bramek. :lol2:
Moze dlatego, że Bacca jest drewniany i nie umie przytrzymac piłki i podac np. do Bonaventury, który podałby np do Nianga. Ten podałby np. do Suso, a ten obsłużył Bakkę właśnie. I takie sytuacje mają miejsce wiele razy w ciagu kazdego meczu.

I tak dzisiaj było jak na niego niedramatycznie. Ze trzy, cztery faule były na nim. Zawsze to wiecej niż zero czy jeden. Do tego dochodzi (naciągana) asysta. Na minus, to brak przepuszczenia piłki do Nianga przed golem Suso po podaniu Hiszpana. Francuz wówczas wyszedłby sam na sam.
Jeszcze była klasyka gatunku. Donnarumma wykopuje piłkę własnie do Bakki, a temu odskakuje na ... 15, 20 metrów.

Gomez - pierwsze 20 minut katastrofa. W drugiej połowie czyscił niczym Nesta
Bonaventura - po Suso najlepszy u nas. Znakomite dryblingi.
_________________
klikaj i pomagaj ---> www.humanitarni.pl
 
 
Aiver 
Milanista



Dołączył: 16 Lis 2008
Wysłany: Nie Lis 20, 2016 23:06   

Gzikuu napisał/a:
Bacca nie ma prawa przez kilka najbliższych spotkań powąchać murawy od początku. Fakt, zanotował dziś asystę, ale przez resztę spotkania był raczej przeszkodą, a nie wzmocnieniem. Lapadula o wiele lepszy, szkoda, że to nie on zaczął.



Bacca nie grał wcale dzisiaj tak źle. Nie jego wina, ze nie dostał raz czy dwa razy piłki kiedy dobrze wychodził i miałby pewnie 100% sytuacje. Nie wiem jak porównujesz go z Lapadulą, który wszedł na ostatnie minuty powalczyć, poprzeszkadzać, wywiązał się z tego zadania dobrze, ale czy to znaczy że cały mecz zagrałby lepiej od Kolumbijczyka? Nie byłbym taki pewny.


Szkoda, że się nie udało dowieźć zwycięstwa, ale taki już jest sport, trudno, gramy dalej.
Dla mnie na plus Bonaventura, chociaż jedną sytuację strasznie zepsuł, gdzie powinien podawać do Baki. Locatelli szczególnie w drugiej połowie grał bardzo fajnie. Suso wiadomo, nie ma nawet co pisać, dzisiaj wielka klasa.
 
 
Gzikuu 
Milanista




Dołączył: 05 Gru 2009
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Lis 20, 2016 23:14   

Aiver napisał/a:
Bacca nie grał wcale dzisiaj tak źle. Nie jego wina, ze nie dostał raz czy dwa razy piłki kiedy dobrze wychodził i miałby pewnie 100% sytuacje. Nie wiem jak porównujesz go z Lapadulą, który wszedł na ostatnie minuty powalczyć, poprzeszkadzać, wywiązał się z tego zadania dobrze, ale czy to znaczy że cały mecz zagrałby lepiej od Kolumbijczyka? Nie byłbym taki pewny.

Napastnika rozlicza się ze zdobytych bramek. O ile dobrze liczę Bacca nie potrafi strzelić od 8 spotkań. Fakt, należy brać poprawkę na ilość spędzonych minut na boisku przez Włocha i przez Kolumbijczyka, ale u Lapaduli było widać chociaż werwę i chęć, widać, że chciał się pokazać. Bacca nawet nie szarpał od początku jak był wypoczęty. Jak patrzę na jego mimikę, to tak jakby był na boisku za karę. Nie walczy, mało biega, dużo traci. Może ławka dobrze mu zrobi, tak jak zrobiła Suso, a jak nie to papa! Chyba każdy się zgodzi, że z Baccą w składzie od paru kolejek wyglądamy jakbyśmy grali w dziesiątkę.
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Nie Lis 20, 2016 23:27   

Ciekawa liga będzie. Mamy niby wicelidera (prawie, bo bramki), ale też za nami Lazio i Atalanta mają zaledwie punkt mniej, a Napoli dwa mniej. Jedna głupia wpadka, jak ta z Genoą i lądujemy być może na dużo niższym miejscu. Ale też terminarz mamy dość fajny i przy pełnej koncentracji możemy pozostać na podium na koniec rundy, co wydawało się przecież niemożliwe przed sezonem.

Na ten moment to najlepszy sezon od lat. Z drużyn z czołówki, polegliśmy tylko z Napoli, które jednak było zaraz na początku, a i tak byliśmy w stanie wyrównać po stracie dwóch bramek, co mam za duży plus. Poza tym wygrywamy z Juve i Lazio, remisujemy z Fiorentiną i Interem. Zostaje prestiżowe starcie z Romą, no i pojedynek z Atalantą, która jest chyba rewelacją tego sezonu. Może do meczu z nami wreszcie spuchną ;) W każdym razie widać, że na ten moment Milan jest realną siłą w lidze i przeciwnicy muszą się z nami liczyć.
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie Lis 20, 2016 23:33   

bogiel napisał/a:
Novantadue napisał/a:
Później się niektórzy dziwią dlaczego Bacca nie strzela bramek. :lol2:
Moze dlatego, że Bacca jest drewniany i nie umie przytrzymac piłki i podac np. do Bonaventury, który podałby np do Nianga. Ten podałby np. do Suso, a ten obsłużył Bakkę właśnie. I takie sytuacje mają miejsce wiele razy w ciagu kazdego meczu.

Ano. Dlatego nie przepadam za takim typem zawodnika o ile nie gwarantuje bramki co powiedzmy 120-130 minut. Dziś też była kontra 4 na 2, gdzie powinien oddać/przepuścić piłkę albo zrobić z nią coś sensowniejszego, ale przyjął ją (zdaje się do tyłu) i oddał strzał z 19 czy 20 metrów.
A to lekko żenujące kończyć taką kontrę strzałem z takiej odległości.
_________________
Dirty mind
 
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie Lis 20, 2016 23:38   

Pewnie mnie Camill wyśmieje, że znów się wymądrzam po fakcie, ale gola dla Interu niestety też przewidziałem, co moja żona mogłaby potwierdzić, bo mi mówiła, że głupoty opowiadam :P
Jednakże niestety tak głęboka obrona w ostatnich minutach bez żadnego poszanowania i przytrzymania piłki aż się prosiła o jakiegoś fartownego gola dla Interu. Szkoda, że Nianga nie było, bo właśnie w takiej sytuacji by się przydał.

Niby tragedii nie ma, bo 3 miejsce nadal jest, ale od 6 miejsca dzielą nas 2 punkty. Lazio, Atalanta i Napoli swojego mecze wygrały.

Mam nadzieje, że mentalnie to Montella poukłada przed Empoli i Crotone, bo już z Pescarą i Palermo pokazywali lekki brak poszanowania dla piłki przy prowadzeniu, co się niestety dzisiaj zemściło.

Nie krytykowałbym tak bardzo Bakki, bo za wiele nie mógł zrobić, a łatwiej było wykorzystać Suso na lewej przy słabym Ansaldim.
Jak dla mnie gorszy był Niang.

Venomik , nie przypominam sobie takiej akcji Bakki, bo chyba Bonaventura ją zmaścił, a później De Sciglio przy drugiej kontrze strzelał z dystansu.
_________________
"...najmroczniejsze czeluście piekieł zarezerwowane są dla tych, którzy zdecydowali się na neutralność w dobie kryzysu moralnego"
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Nie Lis 20, 2016 23:40   



Tylko i aż remis.
Stracony w doliczonym czasie gry, kiedy to Milan gasł, gasł, gasł.... i zgasł.
Można napisać, że remis słuszny i pewnie ktoś miałby rację "bo drugi raz Gigi nie wyłapie jak w doliczonym z Juve". Nie złapał.

Wspaniały Suso i niech tak zostanie, absolutny bohater meczu. Doskonały i decydujący a po meczu rozgoryczony, miał łzy w oczach. Szkoda mi go było.
Ale tych wielkich było jeszcze kilku. Po stronie Interu bohaterem Perisic, bohaterem autor wspaniałego gola Candreva.
Tymczasem po tej słusznej stronie Mediolanu chyba smutek. Ale sami sobie jesteśmy winni.
Pozwoliliśmy grać Interowi, co okazało się być zabójczą bronią. Abate oddychał rękawami, Gomez wybijał piłkę gdzie się da, Fernandez wszedł na boisku i znikł, a Inter wciąż był pod grą. Szkoda a z drugiej strony nie lubię takiego Milanu. Możemy w taki sposób pod gardą grać z Juventusem a nie z merdami. W pewnym momencie pod koniec meczu 36-64% z gry. Okropny wynik. No i okropne zakończenie meczu.

Gigi 5,5 - dziwacznie i pokracznie dzisiaj zaczynał nasze akcje, jakiś niepewny był dzisiaj.
Abate 5,5 - on to zawsze ma jakiegoś pecha, uratował zespół w 91 i dał decydującego rożnego Interowi. Też jakiś blady dzisiaj pod koniec meczu
Gomez 5,5 - bronił nawet dobrze ale wyprowadzenie piłki na fatalnym procencie
Paletta 6 - chyba bez zarzutu, przynajmniej nie przypominam sobie błędu oprócz strzału z 25 m w aut
De Sciglio 6 - widać stały postęp w jego grze, nie mam do czego się przyczepić, chociaż nie wiem czy to nie była "jego zasługa" w ostatniej wrzutce w nasze pole karne przed rzutem rożnym
Kucka 5,5 - poprawny ale nic poza tym
Locatelli 5,5 - niestety nie upilnował Perisica, cały mecz grał uważnie, mądrze w obronie ale ten jeden moment zaważył o niższej ocenie
Bonaventura 6 - najlepszy w pomocy, próbował konstruować akcje, choć miał naprawdę ciężko bo zazwyczaj nie miał większego wsparcia
Suso 8 - jak wspomniałem wyżej, gracz meczu
Bacca 5,5 - ten zawodnik męczy się w takim Milanie, potrzebujemy chyba innego napastnika, który przynajmniej raz w meczu jest w stanie minąć przeciwnika. Ocena wyższa za asystę
Niang 5 - dla mnie chyba najsłabsza postać w Milanie, ja zwykle chaotyczny ale tym razem nadwyraz
Mati 5 - bezbarwny
Lapadula bo. - waleczny chłopak

Może się narażę ale ganię Montellę za końcówkę meczu. Nie można tak strasznie się zaryglować w dość długim czasie gry z kimkolwiek na San Siro. Cały mecz oprócz kilku zrywów, bramek Suso to była gra na przeczekanie, na skontrowanie.... No i tym razem się nie udało. A może to nie wina Montelli? Tylko brakło czegoś do wypełnienia zadań trenera?

Pisze się trudno, niedosyt pozostał ale trzeba przyznać uczciwie, że Inter nie zasłużył dzisiaj na porażkę.
 
 
bogiel 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2003
Wysłany: Nie Lis 20, 2016 23:42   

https://streamable.com/xs9g

Haha. Zobaczcie jak 42 (?) mln euro zapieprzało na pełnej za Bonaventurą :)
_________________
klikaj i pomagaj ---> www.humanitarni.pl
 
 
Novantadue 
Milanista




Dołączył: 27 Wrz 2013
Wysłany: Nie Lis 20, 2016 23:50   

bogiel napisał/a:
Novantadue napisał/a:
Później się niektórzy dziwią dlaczego Bacca nie strzela bramek. :lol2:
Moze dlatego, że Bacca jest drewniany i nie umie przytrzymac piłki i podac np. do Bonaventury, który podałby np do Nianga. Ten podałby np. do Suso, a ten obsłużył Bakkę właśnie.


Chodziło mi o sytuację gdy bodajże Bonaventura (miałem kiepski stream także nie jestem 100% pewien) spieprzył sytuację gdy mógł podać do Bacci będącego na wolnej pozycji, zamiast tego wbiegł między kilku piłkarzy Interu próbując dryblować. Niepotrzebnie się doszukujesz dziury w komentarzu pisanym pod wpływem emocji w trakcie meczu. :) Bo nawet mimo że według mnie mocno przesadzasz, to też myślę że dzisiaj powinien zacząć Lapadula -Kolumbijczyk jest bez formy, ale problem z nim też jest bardziej złożony, na pewno nie posunąłbym się do nazywania go drewnianym bo udowodnił że jest klasowym piłkarzem jeszcze przed przyjściem do nas. Równie dobrze można Ronaldo nazywać drewnem jak mu nie idzie.
 
 
Gandalf 
Milanista



Dołączył: 15 Lip 2013
Ostrzeżeń:
 2/2/2
Wysłany: Nie Lis 20, 2016 23:58   

Gustavo Gomez to będzie kozak ale za rok, dwa tyle mu zajmie pewnie rozwój i aklimatyzacja. Dzis zagral bardzo dobrze czyscil wszystko zwykle to robi Paletta ale dziś jakos go nie widziałem. Te boki obrony to sa do wymianki. Kuco tez dzisiaj słabiej.

Fajna zmiana Matiego Fernandeza.

Pewnie chodzi o to, ze Bacca myślami jest już w PSG. Nie chce się jakos specjalnie niczego doszukiwać ale po zejściu z boiska ten kciuk w gorze Carlosa w kierunku lawki rezerwowych jak dla mnie to zamiar raczej nie był pozytywny.
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pon Lis 21, 2016 00:31   

Bacca już od paru spotkań powinien wchodzić z ławki. Inter przez większość spotkania miał przewagę z której nic nie wynikało. Groźniejsze akcje przeprowadzał Milan. W samej pierwszej połowie były jeszcze dwie mega groźne akcje zmarnowane w niezrozumiały sposób.
Kolejne dwa mecze to obowiązkowe 6 pkt.
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
selhaard 
Milanista




Dołączyła: 26 Mar 2014
Wysłany: Pon Lis 21, 2016 01:08   

no i szkoda. ostatnimi czasy i ostatnimi meczami mieliśmy więcej szczęścia niż rozumu, a dzisiaj pod koniec ani szczęścia, ani rozumu. taktyka, panie, taktyka. taka głęboka defensywa? na derby? panie... :cry2:
od lat zazdroszczę niebieskim batmanovicia w bramce, ale myślałam, że może dzisiaj nie będzie to takie dominujące uczucie. jednak Gigi chyba nie dźwignął nerwa, nie sprawiał wrażenia pewnego.
suso. jak mogliśmy żyć bez niego wcześniej? gdzie on się podziewał? :dunno: taki się z niego zrobił prawdziwy diavolo. i już układałam limeryki na cześć jego lewej i prawej stopy, aż tu nagle, ... zremisowaliśmy...
no szkoda.
Manu, choć zanotował kilka niefajnych baboli, to jednak potrafił dzisiaj zadziwić. szkoda, że zadziwiał również chłopców z własnej drużyny, którzy nie wiedzieli co zrobić z jego świetnymi piłkami. I uważam, że strasznie zmarnowano dzisiaj ofensywny potencjał Kuco, ale takie chyba było życzenie naszej boskiej szafiarki alias treneiro. I coś mi sie tak wydaje, że moglibyśmy popracować nad skrzydłami. Przez pracę rozumiem tutaj przeoranie. Choć MDS uważam wypadł dzisiaj przyzwoicie.
GGomez przy wsparciu papy Paletty zagrał naprawdę niezły mecz. Generalnie defensywa się spisała, biorąc pod uwagę to, że pozwoliliśmy się tak bardzo nękać.
Jack, choć dzisiaj nie taki znowu kluczowy, udowadnia po raz kolejny, że kupiliśmy miszcza, z przeceny. A nieco droższy Bacca sprawia wrażenie, że kupił już bilet, ale jeszcze nie wie gdzie. Niang – irytuje mnie tak bardzo, że już nie widzę jak gra.
No i niestety, sex też na remis.
ale forza, ja zawsze. tym bardziej, że jesteśmy tak nadspodziewanie wysoko.
forza forza forza baby Milan z iberyjskim pazurem i lekkim smakiem słowiańskiego szaleństwa! :king:
_________________
to wszystko taty wina
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Pon Lis 21, 2016 02:53   

Zaczęło się naprawdę wspaniale - trybuny oddające cześć 30-letniemu okresowi włoskiego Milanu Silvio Berlusconiego. Był to ostatni mecz z gatunku tych wielkich, przed wejściem żółtków. Dla mnie, prywatnie, choreografia w absolutnym top5 w historii czerwono-czarnych trybun. Miazga.
http://www.ultras-tifo.ne...20-11-2016.html

Później już nie było tak kolorowo - daliśmy się przycisnąć, co najmniej tak, jakby przyjeżdżało Juve, albo i Barcelona, zamurowani, dajemy się Interowi wyszumieć, a może raz, czy tam dwa, uda się skontrować.

Zawiodła przede wszystkim druga linia, Bonaventura harował jak wół, ale to było za mało - rywal dominował fizycznie, naciskał wysokim pressingiem na całej długości i szerokości boiska, a Kucka z Locatellim grali słabe zawody.
Abate z Gomezem, grali pewniej, niż Paletta z De Sciglio, także dzięki temu, że mieli przed sobą fantastycznego Suso, a Niang przeszedł obok meczu.
To, że Inter musiał walczyć tylko o remis, przy tej optycznej, mającej odzwierciedlenie w statystykach przewadze, zawdzięcza tylko i wyłącznie fatalnej skuteczności własnej. Ze strony Milanu były to dość słabe zawody, z błyskiem indywidualności - mam tu na myśli nieocenioną pracę Jacka i wielki dzień Suso.

Szkoda bramki na 2-2 straconej w takich okolicznościach, ale trzeba uświadomić sobie, że gra podobna jak we wczorajszym spotkaniu, na dłuższą metę nie przyniesie nam nic dobrego. Raz, czy drugi może dopisać szczęście i obrona Częstochowy będzie skuteczna, uważam jednak, że tak głęboka defensywa, to raczej proszenie się o wylot z top3.

Na plus: Suso, Bonaventura, mały plusik dla Gomeza, szczególnie za drugą połowę.
Na minus: prawie wszyscy pozostali, to nie były dobre zawody.
Minus dnia: idiota, który przyklepał dobór koszulek na ten mecz. Deszcz, mgła, niedzielny listopadowy wieczór, a na murawę wychodzą ekipy czarnych gospodarzy z granatową ekipą gości. :shock:

I, żeby nie było tak pesymistycznie - akurat emocji to mamy już w samej rundzie jesiennej naprawdę wiele. Jest w tym Milanie coś, przez co do niego się wraca, a człowiek z niecierpliwością oczekuje na każdy kolejny mecz. W przeciwieństwie do większości spotkań z poprzednich sezonów hańby.
Liczę na wyciągnięcie wniosków i właściwą reakcję w dwóch kolejnych spotkaniach, a prawidłowo odrobione lekcje = 6 oczek wywalczone w tych pojedynkach.
:forzamilan:
 
 
pepe 
Milanista




Dołączył: 12 Gru 2003
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pon Lis 21, 2016 09:48   

rangiz napisał/a:
Liczę na wyciągnięcie wniosków i właściwą reakcję w dwóch kolejnych spotkaniach, a prawidłowo odrobione lekcje = 6 oczek wywalczone w tych pojedynkach.
:forzamilan:


Wierzyć się nie chce, kto to pisze. Po Bubu się tego spodziewałem, bo to czerwono-czarny zaślepieniec ;) , ale po naczelnym pesymiście forum? Postępy robisz waść.

Gandalf napisał/a:
Nie chce się jakos specjalnie niczego doszukiwać ale po zejściu z boiska ten kciuk w gorze Carlosa w kierunku lawki rezerwowych jak dla mnie to zamiar raczej nie był pozytywny.


Też zastanawiałem się nad tym gestem. Po minie widać było, że nie ma w tym raczej specjalnego pozytywu. A może zmęczenie? Czy jednak bardziej ironia? Szkoda synka.
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pon Lis 21, 2016 10:25   

Jak schodził wcześniej z wyraźnym buntem, to była afera i nawet Montella mówił, że z nim rozmawiał. Może właśnie ustalili, że ma nie dawać oznak niezadowolenia, więc z kwaśną miną pokazał kciuk. Ja bym się tu nie doszukiwał jakichś wielkich problemów.
 
 
Qba69 
Milanista




Dołączył: 30 Mar 2014
Wysłany: Pon Lis 21, 2016 10:58   

rangiz napisał/a:
Jest w tym Milanie coś, przez co do niego się wraca, a człowiek z niecierpliwością oczekuje na każdy kolejny mecz. W przeciwieństwie do większości spotkań z poprzednich sezonów hańby.

o to to to właśnie.
Widać że tworzy sie jakis charakter tej drużyny, gdyby ta bramka na 2:2 padła z 10 minut przed końcem, nadal wierzyłbym że jesteśmy w stanie ten mecz wygrać. Jakiś styl tez powoli się wykluwa, gra skrzydłami, wysoki presing (niestety nie przez całe 90 minut) czy sposób rozgrywania piłki od bramki do obrońców a nie dalekie wykopy. "Jakiś" styl to juz o wiele więcej niz brak stylu z poprzednich lat.
Nie popadam w hurraoptymizm ale jakaś iskierka sie tli że ten sezon naprawde może być dla nas udany.
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Pon Lis 21, 2016 11:08   

Ja przed sezonem napisałem, że liczę na trzymanie się blisko czołówki w pierwszej rundzie, po czym po zimowych wzmocnieniach (zakładałem przejęcie już przez Chińczyków) zaatakowanie miejsca gwarantującego miejsce w LM. Jak na razie mój plan jest realizowany z nawiązką. Jesteśmy w ścisłej czołówce, a ponadto cieszy styl gry i zaangażowanie zawodników na boisku w większości spotkaniach.
 
 
bajer 
Milanista



Dołączył: 03 Lis 2007
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon Lis 21, 2016 13:06   

Ja do teraz nie mogę się otrząsnąć po tym gongu w doliczonym czasie gry. Było o krok od takiego pięknego wieczoru, a tymczasem szczęście na moment nas opuściło. Kiedyś taki kop po tyłku od rywala musiał się zdarzyć, ale szczerze wolałbym go od Pescary, a dzisiaj dowieźć te 3 punkty do końca. Nie udało się, remis niby z przebiegu meczu sprawiedliwy, bo Inter atakował więcej, ale przecież nie o to chodzi w piłce. Gdyby to 2:2 wzięło się ze zmian wyników na korzyść jednych i drugich, to pewnie mniej by bolało, a tak to niestety - straciliśmy 2 punkty, których może zabraknąć w końcówce sezonu.

Indywidualnie wyróżnienia dla Suso i Jacka - koty jakich mało! Na nich budujmy ten Milan, a pójdziemy w dobrym kierunku! :ok:
_________________
Kolejorz & Milan & AZ Alkmaar
 
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pon Lis 21, 2016 13:39   

rangiz napisał/a:
Jest w tym Milanie coś, przez co do niego się wraca, a człowiek z niecierpliwością oczekuje na każdy kolejny mecz. W przeciwieństwie do większości spotkań z poprzednich sezonów hańby.


A to ja mam inaczej. Dla mnie jest coś w tych barwach i herbie, że wracam i oglądam, bez względu na to, czy mamy sezon hańby czy sezon sukcesów. Tak samo mi się chciało oglądać i tak samo czekałem na każdym mecz nawet jak byliśmy w największym dołku.

bajer napisał/a:
Kiedyś taki kop po tyłku od rywala musiał się zdarzyć, ale szczerze wolałbym go od Pescary


Ciekawe, bo ja po porażce z Genoą pisałem, że chyba wolałbym przegrać z Juve niż z nimi ;) Tzn. wiadomo, że prestiżowo jest wygrać z wysoko notowanym rywalem, ale koniec końców okazuje się, że w tabeli wyżej jest ten, kto przegra tylko z czołówką, a całą resztę pokona. My z kolei straciliśmy punktową wartość wygranej z Juve przegrywając potem z kimś, kogo powinniśmy obowiązkowo pokonać.

No, ale akurat z Interem szkoda, bo na koniec sezonu mogą być naszym bezpośrednim rywalem w walce o miejsce w pucharach.
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Pon Lis 21, 2016 14:12   

Qba69 napisał/a:
rangiz napisał/a:
Jest w tym Milanie coś, przez co do niego się wraca, a człowiek z niecierpliwością oczekuje na każdy kolejny mecz. W przeciwieństwie do większości spotkań z poprzednich sezonów hańby.

o to to to właśnie.
Widać że tworzy sie jakis charakter tej drużyny, gdyby ta bramka na 2:2 padła z 10 minut przed końcem, nadal wierzyłbym że jesteśmy w stanie ten mecz wygrać. Jakiś styl tez powoli się wykluwa, gra skrzydłami, wysoki presing (niestety nie przez całe 90 minut) czy sposób rozgrywania piłki od bramki do obrońców a nie dalekie wykopy. "Jakiś" styl to juz o wiele więcej niz brak stylu z poprzednich lat.
Nie popadam w hurraoptymizm ale jakaś iskierka sie tli że ten sezon naprawde może być dla nas udany.

No i jeszcze jedna rzecz, nie wiem, czy wszyscy zauważyli, czy może zaczęli zapijać smutki :P
Milan z poprzednich sezonów już by stanął w miejscu, posłał kilka piłek do tyłu i pewnie liczył, że sędzia skończy mecz, przed kolejnym naporem Interistów.
Co robi Milan Montelli? Atakuje, będąc bliski stworzenia groźnej, bramkowej sytuacji na 3-2, szkoda, że zabrakło dokładności.

@Pepe - jak człowiek widzi progres, to nie marudzi, tylko go docenia ;)
Ostatnie kilka sezonów, nauczyło, by cieszyć się chwilą, z każdej rzeczy, Włochy od dawna są poza ścisłym topem, a Milan powraca, ale małymi kroczkami. To musi potrwać.
 
 
Stephan 
Milanista



Dołączył: 04 Lut 2013
Wysłany: Pon Lis 21, 2016 14:28   

Gandalf napisał/a:
Pewnie chodzi o to, ze Bacca myślami jest już w PSG. Nie chce się jakos specjalnie niczego doszukiwać ale po zejściu z boiska ten kciuk w gorze Carlosa w kierunku lawki rezerwowych jak dla mnie to zamiar raczej nie był pozytywny.

Uwielbiam to zmyślanie wszelkiego rodzaju teorii spiskowych. :rotfl:

bogiel napisał/a:
Moze dlatego, że Bacca jest drewniany i nie umie przytrzymac piłki i podac np. do Bonaventury,

Uno - - nie jest drewniany. Duo - umie, problem w tym, że nie chciał w tej sytuacji, o której piszesz podać do kogoś z kolegów (albo nie widział Nianga). Moim zdaniem chciał wykończyć ją sam, a to nie wskazuje na to, że gracz jest drewniany. Ja to rozumiem tak - dostał w końcu jakąś piłkę w meczu (wcześniej Bonaventura mógł mu świetnie dograć, zamiast tego poszedł w kiwkę i stracił), więc chciał coś samemu z nią zrobić.

Boli ten remis i jest pewien niedosyt, zwłaszcza, że minuta czy dwie dzieliły nas od kompletu punktów.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group