ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Liga Mistrzów 2016/2017
Autor Wiadomość
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Śro Cze 07, 2017 09:00   

pepe kolego, już to kiedyś pisałem :-)
Ja to traktuję tak: raz, że nie cisnę na inne kluby, dwa że na pierwszym miejscu stawiam Milan i jego dobro. Cała reszta jest tylko dla mnie narzędziem, żeby Milan mógł wygrywać ( rywalizacja, wygrywanie jest wg dla mnie istotą sportu, dla tych wartości się nim interesuję ).
Ja w takich sytuacjach nie kibicuję Juve, Interowi, tylko tak naprawdę - w pośredni sposób - Milanowi.
Milan wraz z innymi włoskimi zespołami jedzie w pewnym sensie na tym samym wózku i jak Milan korzysta to inne zespoły z Włoch również i na odwrót.
W tym nie ma żadnej miłości, a czysty interes ;-) .
 
 
mtszknp
[Usunięty]


Wysłany: Śro Cze 07, 2017 09:39   

STARY TIROWIEC, to ma sens! W podświadomości pewnie tak samo wygląda moje "kibicowanie" Juve lub Napoli w Lidze Mistrzów, bo jakoś nie płakałem po drugiej połowie meczu w Cardiff, a wręcz wyobrażałem sobie miny niektórych pyszałkowatych Juventinich :toast: Ale prawda jest też taka, że na forum Interu nie znalazłem Interisty, który nie cieszył się po sobotniej klęsce Juventusu, choć oczywiście wiadomo jaka nienawiść panuje między jednymi a drugimi od 2006 roku... Forza Milan!
 
 
Kargool 
Milanista



Dołączył: 14 Lis 2004
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Śro Cze 07, 2017 09:46   

pepe
Ban nie ban, ale ostatnio chyba nie miałeś, tak kojarzę. I powiem Ci w tajemnicy, że nie trzeba "strzelać z ucha", bo zapewne na stronie są założone filtry, które łapią wszelkie odstępstwa od regulaminu. Natomiast to w jaki sposób użyjesz "kurwy" jest już interpretowane przez admina i wtedy mamy ostrzeżenie. Raczej bym się nie martwił, że ktoś Cię sypie.
Z wyżywaniem się doskonale Cię rozumiem, też mam nieróżowo, a nawet czarno. Taki żywot.
Co do sedna sprawy. Trochę kolega wyżej wyklarowal: często jest to biznes. Troszkę ja z rafalem: nie da się nie symaptyzować oglądając mecz, bo wtedy mecz jest ektremalnie nudny i bezpłciowy. Piłka nożna to sport, zresztą sport w ogóle, który aby dobrze przeżyć należy mieć jakieś emocje. Ponudzić mogę się na spektaklu z Jandą, a stadion to sam wiesz, buzuje od emocji. Dlatego odsyłam cały czas do okręgówki. Tam poziom jest tak kiepski, że jak nie kibicujesz to po prostu zasypiasz, a nie idzie się na mecz spać.
W tym wypadku było tak, przynajmniej na moim przykładzie, że po prostu nie chciałem, żeby ten Real obronił tą LM, więc po kolei jak już oglądałem ich mecze to wolałem Napoli, Bayern, Atletico i te Juve. Bo zawsze mogłem do soboty powiedzieć, że to Milan jako ostatni okazał się najlepszy w Europie dwa razy z rzędu. I to nie jest trzymanie kciuków za kimś, po prostu antypatia większa w stronę Realu. To da się ogarnąć, bo jak np Szombierki grałyby w drugiej lidze, a o awans do takowej biłaby się Polonia to myślę, że chciałbyś aby ta Polonia zrobiła ten awans po to, aby w przyszłym sezonie iść na derby. No bo derby to derby, a nie mecz z jakimś tam Rozwojem czy Sosnowcem. Spróbuj na to spojrzeć z tej strony. Ja np ogromnie cieszę się ze spadku Ruchu do I ligi :D
_________________
"Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień." (Rz 13, 12a)
 
 
 
pepe 
Milanista




Dołączył: 12 Gru 2003
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Śro Cze 07, 2017 10:01   

acmilan1899 - wiem, żem prymityw i lump.

Kargool - mylisz się. Byłem regularnie (i jestem zapewne nadal) kablowany za swoje nadpobudliwe reakcje i hasełka. Trudno. Muszę się z tym pogodzić. Postawy jednak zmieniać nie będę. Życie...

Stary Tirowiec - faktycznie kojarzę, że już chyba gdzieś kiedyś brutalnie dyskutowaliśmy na temat wrzucania na inne kluby. Ja nie potrafię patrzeć na to pozytywnie. Jak Juventus wygrywa z Milanem albo Inter, to naprawdę nie masz w sobie chęci pobluzgania choćby pod nosem na rywali :) ? Tyś jest zbyt dobry człowiek. I nie piszę tego sarkastycznie. Kargool zresztą też w podobnym tonie się wypowiedział. Interes interesem, ale nie potrafię sobie wyobrazić trzymania kciuków za klub, któremu przez okrągły sezon rokrocznie życzę źle. Ok chopcy, pozostańmy na swoich planetach :) .
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Śro Cze 07, 2017 10:24   

Kargool napisał/a:
Piłka nożna to sport, zresztą sport w ogóle, który aby dobrze przeżyć należy mieć jakieś emocje


Dlatego ja wiele razy już pisałem, że trzeba sobie zdawać sprawę z różnic, jaka dzieli kibiców tzw. prawdziwych, stadionowych, ultrasów czy jak ich tam nazwać, od "kanapowych". Ci pierwsi - dyskutowaliśmy o tym kiedyś - tak naprawdę piłkę nożną mają za dodatek. Pepe, mam nadzieję że dobrze zrozumiesz, bo już o tym gadaliśmy, ale przyznaj że tu nie do końca o sport chodzi. Wam jest w dłuższej perspektywie wszystko jedno, co się dzieje na boisku. Oczywiście fajnie, jak klub wygrywa, ale czy są gwiazdy, czy taktyka taka czy inna, czy ładna gra czy brzydka, to jest obojętne. Dużo ważniejsze są sprawy luźno związane z tematem - honor, wierność barwom, rywalizacja z innymi grupami kibicowskimi, nie mówiąc o bardziej bezpośrednich formach konfrontacji. To się dzieje przy okazji piłki. Piłka, albo raczej kluby, nie mogą żyć bez tego ruchu, bo gdyby nie on, nikt by nie przychodził na mecze jakichś czwartoligowych klubów. Z kolei ten ruch kibicowski mógłby tak naprawdę funkcjonować bez piłki.

Kibic "kanapowy" z kolei (nie piknik, który w ogóle ogląda mecze raz od czasu) to dla mnie inna kategoria, równoległa i równie ważna. Taki kibic, który na pamięć zna składy 20 sezonów wstecz, wie kto, kiedy i komu strzelił, kto zrobił genialny zwód w 2003 roku w meczu z Cagliari, dyskutuje o taktyce, ustawieniu, decyzjach trenera itd. Ogląda każdy mecz swojego klubu, ale też wiele innych meczów, żeby poznać rywali. A jak są mecze neutralne, to też często ogląda, bo piłka to jego życie.

Dla mnie obie te formy kibicowania są równorzędne. Całkowicie różne, ale żadna nie jest mniej lub bardziej ważna.

Ba, nawet Janusze są ważni, ci którzy przychodzą raz od czasu na kadrę jak gra z Niemcami, ci którzy przypominają sobie o Milanie kiedy zaczyna odnosić sukcesy itd. Bo to oni napędzają koniunkturę, oni kupują breloczki i koszulki na wyciecze do Mediolanu itd. I tak to sobie koegzystuje.
 
 
pepe 
Milanista




Dołączył: 12 Gru 2003
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Śro Cze 07, 2017 10:35   

rafal996 - piszesz wiele prawdy. U mnie jest odwieczny problem z brakiem umiejętności oddzielenia tego. Przecież w przypadku Milanu też jestem kanapowcem, a prezentuję tu czasami postawy, jakbym tam z bandą śmigał, hahahaha. Komedia ogólnie, bez kitu. Taki mały samobój. A jednak nie potrafię nawet choćby troszkę pozytywnych uczuć z siebie wykrzesać w kierunku Juventusu czy Interu.
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Śro Cze 07, 2017 11:48   

A jak Roma, Lazio czy Fiorentina gra z Juve i Interem i wynik tych meczów ma wpływ na pozycję Milanu w tabeli, to chyba po cichu jesteśmy w tych meczach za jedną ze stron. Zresztą w tym sezonie też nie jeden z nas liczył, że takie Napoli w końcu Juve zdetronizuje.
Cały czas mówimy o rywalach Milanu w lidze.

Co do LM to faktycznie nie rozumiem kibicowania, bo obie drużyny darzę conajmniej niechęcią, a w ich zespołach nie ma piłkarza, którego darzylbym choćby małą sympatią. Może Buffona lubiłem jak miałem 12 lat i miałem rękawice z jego nazwiskiem. To samo było z Casillasem.

Inna sprawa, że bez Milanu, to LM jest mi bardzo obojętna.
_________________
"...najmroczniejsze czeluście piekieł zarezerwowane są dla tych, którzy zdecydowali się na neutralność w dobie kryzysu moralnego"
 
 
acmilan1899 
Milanista



Dołączył: 01 Lis 2004
Skąd: obecnie Tychy
Wysłany: Śro Cze 07, 2017 12:20   

pepe napisał/a:
acmilan1899 - wiem, żem prymityw i lump.

Nie, lumpem nie jesteś. Nic mi o tym nie wiadomo. Ogólnie to nie mam ochoty przepychać się na tym forum ani gdziekolwiek. Zaglądam tu, żeby poczytać coś ciekawego o moim ulubionym klubie a czasem podyskutować. I nie życzę sobie, by ktoś wrzucał mnie do jednego worka (choć jak już musi to trudno) z tzw. kibicami sukcesu po tym jak po sezonach 1996/1997 i 1997/1998 zakładałem się o $, że Milan wygra mistrzostwo i na tym zarobiłem w 1999. Nie udzielam się tak jak kiedyś, bo mam pracę, rodzinę i inne zainteresowania i nie mam już tyle czasu na czytanie o sytuacji w Milanie/piłce co drzewiej bywało. Dla ciebie jestem piknikiem, a ty dla mnie pokręconym kibicowskim/kibolskim radykałem. Dla niektórych twoja postawa/osoba ma swój urok i koloryt, dla mnie jest delikatnie mówiąc niezbyt sympatyczna. Tak, piłka nożna polega na rywalizacji a Juventus, Inter czy Real to dla Milanu niejako odwieczni rywale we Włoszech/Europie. Tak - pociskam Juventus (choć mniej niż Inter) przez cały sezon a potem mam dylemat w finale za kim być. Chore? Być może. Dla mnie to czasem wybór mniejszego zła. I również dla mnie oglądanie finału bez spoglądania przychylniejszym okiem w którąś stronę nie jest już taką przyjemnością (emocje). A pół żartem, pół serio dodam, że jak nie będziesz tak radykalny w stosunkach damsko-męskich jak na tym forum to może ulepisz coś porządnego. I wyluzuj z tym swoim radykalizmem, to może nie będziesz się tak nakręcał na innych. Nie bądź taka konfitura, czasem możesz włączyć piknikowy miś mode.
_________________
od 12.12.1993 r.
 
 
pepe 
Milanista




Dołączył: 12 Gru 2003
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Śro Cze 07, 2017 12:52   

acmilan1899 napisał/a:
Nie bądź taka konfitura, czasem możesz włączyć piknikowy miś mode.


Nie chcę się odnosić do całości posta, chyba że przyjmiemy, że Liga Mistrzów, to o nas :) . Hehe. Wiem, że użyłeś słowa "konfitura" w innym znaczeniu. Ale fatalnie ono brzmi. Nienawidzę go, ma dla mnie jedno z gorszych znaczeń. I nie to, żebym się w dzieciństwie zarzygał jakąś truskawkową. :)

A tak w (prawie) temacie - orientuje się ktoś jakie stawki chodzą obecnie w Lidze Europy? Za sam start już się coś otrzymuje?
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Śro Cze 07, 2017 12:55   

Bardzo niskie, takie że gra w LE nie jest żadnym interesem dla dużego klubu. Chyba że wygrana i awans do LM, tak jak to zrobił United.
 
 
acmilan1899 
Milanista



Dołączył: 01 Lis 2004
Skąd: obecnie Tychy
Wysłany: Śro Cze 07, 2017 13:03   

Pepe, wyczuwam lekką odwilż w twojej forumowej wersji. Mam nadzieję, że to nie li tylko antrakt przed kolejną zimną wojną. A co do LE to droga junajted jest jedyną słuszną. Z naszą obecną kadrą to będzie miszyn impasibyl. Obawiam się rozmnożenia kontuzji.
_________________
od 12.12.1993 r.
 
 
pepe 
Milanista




Dołączył: 12 Gru 2003
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Śro Cze 07, 2017 13:09   

Przy kasie z LM to oczywiście kolosalna różnica, ale tam wcale nie zarabia się tak źle (gdy wygrywa się finał :D ).

For the 2016/2017 season, group stage participation in the Europa League awarded a base fee of €2.6 million. A victory in the group pays €360,000 and a draw €120,000. Also, each group winner earns €600,000 and each runner-up €300,000. Reaching the knock-out stage triggers additional bonuses: €500,000 for the round of 32, €750,000 for the round of 16, €1 million for the quarter-finals and €1.6 million for the semi-finals. The losing finalists receive €3.5 million and the champions receive €6.5 million.

First qualifying round: €215,000
Second qualifying round: €225,000
Third qualifying round: €235,000
Play-off round elimination: €245,000
Base fee for group stage: €2,600,000
Group match victory: €360,000
Group match draw: €120,000
Group winners: €600,000
Group runners-up: €300,000
Round of 32: €500,000
Round of 16: €750,000
Quarter-finals: €1,000,000
Semi-finals: €1,600,000
Losing finalist: €3,500,000
Winners: €6,500,000

Przy założeniu wygrania wszystkich meczów grupowych i końcowego triumfu można wyciągnąć około 16,5 mln EUR.
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Śro Cze 07, 2017 14:23   

To tylko za wyniki, jest jeszcze market pool, który ciężko oszacować.
Za fazę grupową jest dla wszystkich federacji 32 mln euro/ilość federacji.
Potem federacja rozdziela to po równo pomiędzy wszystkie kluby.

Kolejno są też bonusy za kolejne fazy. IMO spokojnie można wyciągnąć drugie tyle co z samych nagród za mecze.
_________________
Dirty mind
 
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Śro Cze 07, 2017 16:23   

pepe napisał/a:
Jak Juventus wygrywa z Milanem albo Inter, to naprawdę nie masz w sobie chęci pobluzgania choćby pod nosem na rywali ?

Powiem Ci, że do sportu podchodzę obecnie z odpowiednim dystansem. Wiem, że to nie jest najważniejsza rzecz w życiu i akurat to nie wywołuje u mnie chęci bluzgania...co nie oznacza, że inne rzeczy takowych chęci nie wywołują ;) .
pepe napisał/a:
Ok chopcy, pozostańmy na swoich planetach .

Spoko, zapewne każdy pozostanie na swojej.
pepe napisał/a:
Tyś jest zbyt dobry człowiek.

Jak widać po Twoich dzisiejszych wypowiedziach, Ty też potrafisz dobrym być :) .
Edit: Ja też tak mam, że nie potrafię oglądać zmagań sportowych i za kimś nie być.
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Śro Cze 07, 2017 20:18   

Odnośnie kibicowania innej drużynie można spojrzeć na swój, rodzimy futbol. Jestem z Krosna i nigdy, przenigdy nie kibicowałbym ekipom z Jasła czy Sanoka. I chyba wiecej nie muszę dodawać.

Tak samo ma się sprawa z największymi przeciwnikami Milanu. Inter? Juventus? Mogę wiecznie przegrywać - wszędzie. Tak

Lubię to ;)
 
 
Yahoo323 
Milanista



Dołączył: 21 Sie 2006
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Pią Cze 09, 2017 10:07   

pepe napisał/a:
Nie denerwuj się na mnie, proszę.


Ja już się przyzwyczaiłem do pewnych światopoglądów i je zrozumiałem, jak np. zostałem wyrzucony z szeroko pojętego młyna Zawiszy Bydgoszcz (siedząc w zasadzie nie w młynie, tylko na tej samej prostej, na której młyn urzędował) za to, że nie miałem czarnej koszulki, tylko jakąś inną, a kibole wówczas pałowali ówczesnego prezydenta miasta czarnymi barwami w młynie. Dzięki temu po prostu przestałem chodzić na mecze, a więc nie wspierałem swoimi pieniędzmi tego cyrku - ale nie ukrywam, że zrozumiałem i zaakceptowałem.

Rozumiem też ortodoksyjny ("exclusive") pogląd na kibicowanie innym, bo przeszedłem drogę od kibicowania jak "małolat" (od końca lat osiemdziesiątych zawsze byłem za Milanem, ale też kibicowałem w ogóle drużynom włoskim w pucharach oraz patrzyłem z inspiracją na piłkę nożną jako taką) do oglądania piłki na zasadzie wyłącznego kibicowania Milanowi i oglądania innych spotkań na zasadzie wyboru negatywnego (kibicowania przeciwko, a nie za kimś, kierując się większą antypatią lub partykularnym interesem Milanu), ale od czasu kiedy mam synów, którzy wsiąkli w futbol bez opamiętania musiałem zmienić swoje nastawienie, bo sami zaczęli się wyrażać wprost z nienawiścią o drużynach i piłkarzach, których zwyczajnie nie lubili (mają teraz 7 i 4 lata). Dostrzegłem, że nie tędy droga i płynie z tego nauka także dla nas - trzeba tolerować fakt, że ktoś inny może mieć odmienny styl kibicowania aniżeli Ty sam.

Umówmy się, że jak sam zauważyłeś, trudno być "kibolem" Milanu z pozycji mieszkańca Polski, bo zawsze zabraknie - zwyczajnie z przyczyn logistycznych - jakiegoś elementu; a to niewystarczająca liczba obecności na San Siro lub wyjazdach, manifestacjach w Milanello i Bóg wie czym jeszcze, a to brak codziennego kontaktu z Baronami czy jakimiś innymi ważnymi postaciami frakcji kibicowskich, a to niemożność uczestniczenia w innych eventach kibicowskich (eufemistycznie rzecz ujmując). Zawsze ktoś Ciebie zmierzy w ten sposób i uzna, że jest niewystarczająca ilość kibola w kibolu. Do tego dochodzi zupełnie inna mentalność kibicowska, którą chyba niedawno opisywał w wywiadzie Linetty, gdzie w Polsce kibicuje się przede wszystkim na stadionie, a dla Włochów to po prostu styl bycia, którym są przesiąknięci i którym żyją 24 godziny na dobę. Miłość polskich kibiców do Milanu w 99% nie wynika z aspektów kulturowych czy społecznościowych (bo niby jak miałyby być nawiązane?), ale z przeistoczenia się z kibica sukcesu w kibica jednego klubu (moja pasja do Milanu bierze się z uwielbienia do futbolu i tak w przytłaczającej większości na tym forum z pewnością jest). Zresztą nie sądzę, aby na tym forum udzielali się tacy ludzie, którzy kibicują na równi Milanowi, Realowi i jeszcze tuzinowi ekip z innych lig, tu została jednak gwardia wiernych przybocznych kibiców z Polski.

Ja na miarę swoich możliwości staram się na meczach Milanu bywać, na początku lat dziewięćdziesiątych (1992) paradowałem wśród tłumów z dużą flagą Milanu na drzewcu po całym Rimini, stając się nie lada sensacją dnia. Identyfikuję się zatem wyłącznie z Milanem, nie kibicuję innym klubom (to w ogóle według mnie jest wykluczone), ale w pełni rozumiem chwilową preferencję (z miliona różnych powodów) w danym, konkretnym meczu, który Milanu nie dotyczy..

Tak więc nie mam sobie w aspekcie mojego kibicowania nic do zarzucenia :brew:
 
 
 
pepe 
Milanista




Dołączył: 12 Gru 2003
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pią Cze 09, 2017 10:59   

Pięknie napisane. Ale to:

Yahoo323 napisał/a:
kibla w kiblu


mogłeś sobie darować. :rotfl:
:gol:
 
 
acmilan1899 
Milanista



Dołączył: 01 Lis 2004
Skąd: obecnie Tychy
Wysłany: Pią Cze 09, 2017 12:19   

Yahoo323 - no cóż, mniej więcej mógłbym napisać o sobie samym to samo. Mimo, iż nie paradowałem po Rimini z flagą (a byłem tam w 1998 roku). Niestety nie miałem flagi.. Natomiast mieszkając ponad 30 lat w Sosnowcu miałem różne sytuacje. Np. paradując w szaliku Milanu po mieście przeszedłem przez tłum kibiców Zagłębia, szalik kazano mi ściągnąć i rozwinąć, ale zaczepiający mnie kibole zapytali "co to jest?" i na tym się skończyło. Nie zadziałał tak jak koszulka Widzewa, do której ściągnięcia zachęcono mnie przystawieniem noża do żeber, na co z chęcią przystałem.
_________________
od 12.12.1993 r.
 
 
VelenoRosso 
Milanista z Klasą



Dołączył: 13 Wrz 2011
Skąd: Pavia
Wysłany: Śro Cze 14, 2017 17:07   

Bubu napisał/a:
rafal996 napisał/a:
Co do finału, to szkoda.
Ja po pierwszej połowie byłem pewny, że Juve to wygra. Naprawde nie wiem co się stało w szatni.


Cos bardzo mocnego, to na pewno.
Juve wyszlo przed sedziami i przed Realem, w grupkach a nie jako calosc.Pierwsze slowa po finale Bonucciego ze dziekuje calej grupie bylo fajnie, ale chyba pora zmienic otoczenie...
To, co do kupy poskladano przez wiewiorki juventusowe:
Bonucci w przerwie starl sie slownie z Dybala,na tyle ostro ze wmieszal sie Higuain w obronie kumpla i zrobila sie conajmniej pyskowka. Allegri wywalil cala ekipe na murawe by...no wlasnie, nie pozabijali sie?By ze zloscia w mecz weszli?Wynik i sama gra sugeruje to pierwsze.
_________________
Ed i colori che noi portiamo sono la gloria
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Śro Cze 14, 2017 17:14   

Skąd takie info ?
_________________
"...najmroczniejsze czeluście piekieł zarezerwowane są dla tych, którzy zdecydowali się na neutralność w dobie kryzysu moralnego"
 
 
VelenoRosso 
Milanista z Klasą



Dołączył: 13 Wrz 2011
Skąd: Pavia
Wysłany: Śro Cze 14, 2017 17:28   

kilku zrodel.W Lombardii jest kanal dedykowany Interowi,Milanowi i Juve,gdzie przewijaja sie dziennikarze lokalni, bliskcy klubom,dzialaczom i pilkarzom.Tam dzien lub dwa temu byla proba odtworzenia co sie stalo.Standardowe plotki poczta pantoflowa.Wywiady na goraco, ktorych czesc potem jest ucinana w materialach puszczanych pozniej, artykulow z duzych stron (typu lgds),tweetom,fejsom, ktore chwile potem wyparowuja (zdaza sie czesciej niz ludziom sie wydaje).
Wiadomo ze to rekonstrukcja, ostrozna zreszta bardzo,niekoniecznie prawdziwa,lub nie w calosci prawdziwa,ale ze Bonucci miewal problemy z Dybala iz odpuszcza jak ktos go ostro traktuje wiadomo nie od dzis.Wiadomo tez ze Bonucci jest wazny w szatni Juve, tak jak wiadomo ze Dybala i Higuain bardzo blisko sie trzymaja.
Generalnie, jak teraz na chlodno druga polowe sie obejrzy, widac ze cos jest mocno nie tak z Juve
_________________
Ed i colori che noi portiamo sono la gloria
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Śro Cze 14, 2017 17:46   

Dobre jaja , na takim poziomie sytuacje jak ta nie powinny wpływać na mecz.

Swoją drogą spodobała mi się wypowiedź Pele, że Dybala jest przereklamowany, a z Maradona ma wspólne tylko tyle, że gra lewą nogą.
_________________
"...najmroczniejsze czeluście piekieł zarezerwowane są dla tych, którzy zdecydowali się na neutralność w dobie kryzysu moralnego"
 
 
MK92 
Milanista




Dołączył: 26 Sie 2008
Wysłany: Śro Cze 14, 2017 18:55   

Też uważam, że Dybala jest przereklamowany, a przynajmniej do tej pory nie objawił talentu jaki przypisali mu kibice i media. Największe gwiazdy piłki nożnej często rodziły się bez tej całej otoczki i porównań do najlepszych w historii. Ale z drugiej strony Dybala ma jeszcze czas, by nas zachwycić. Moim zdaniem Real ma po prostu lepszą jakościowo drużynę niż Juventus. Sama ławka rezerwowych Królewskich nie miałaby większych problemów ze zdobyciem podium w Serie A.
 
 
VelenoRosso 
Milanista z Klasą



Dołączył: 13 Wrz 2011
Skąd: Pavia
Wysłany: Śro Cze 14, 2017 19:51   

Mozna dyskutowac o jakosci graczy obu druzyn, ale to co dyskusji nie podlega, taktycznie Juve jest o kilka dlugosci przed Realem.Kazdego kto watpliwosci ma, odsylam do dwumeczu z Barca i Lyonem.To, co tam zostalo zrobione - mistrzswo swiata, zreszta pierwsza polowa tez pokazala wyzszosc gobbich.
Generalnie, z punktu widzenia organizacji gry, pomyslow taktycznych, ostatni sezon w serie A byl bardzo ciekawy.W krainie pasty nabiera ksztaltu nowa szkola gry, przyszly sezon i zwlaszcza mistrzowa w Rosji zapowiadaja sie intrygujaco.
_________________
Ed i colori che noi portiamo sono la gloria
 
 
MK92 
Milanista




Dołączył: 26 Sie 2008
Wysłany: Śro Cze 14, 2017 21:55   

VelenoRosso, pytanie tylko, czy w piłce nożnej na najwyższym poziomie taktyką się zawsze wygrywa? Zgodzę się, że Max Allegri to świetny taktyk, z którego w Milanie niesprawiedliwie zrobiono kozła ofiarnego na przełomie 2013 i 2014 roku, a który niejednokrotnie udowodnił swoją kreatywność w Starej Damie mając odpowiedni materiał wśród piłkarzy. Juventus w minionej edycji LM rzeczywiście zachwycał swoją dyscypliną taktyczną, dzięki której w drodze do finału stracił zaledwie 2 bramki, grając m. in. w ćwierćfinale z niezwykle bramkostrzelną Barceloną, a w półfinale z równie bramkostrzelnym we wcześniejszych etapach Monaco. W finale w pierwszej połowie Juventus również wyglądał lepiej od rywala pod względem organizacyjnym na boisku. Ale spójrzmy teraz na Real i osobę Zidane'a. Wielu oskarżało go o "jechanie" na niezwykłej jakości kadry Realu Madryt, w której Zidane miał pełnić rolę stricte nadzorczą, bez większego wpływu na ukształtowanie taktyczne drużyny. Ale czy to prawda? Tego nie da się zmierzyć żadną miarką. Zidane'a obroniły znakomite wyniki Królewskich w minionym sezonie. Real odprawił w 1/8 finału stawiane w roli czarnego konia LM Napoli, w ćwierćfinale, przy pomocy sędziów, jednego z najważniejszych, o ile nie najważniejszego kandydata do zdobycia Pucharu Europy, czyli Bayern, a w półfinale niewiele słabsze od Bawarczyków Atletico. Wszystkie te drużyny były prowadzone przez speców od taktyki: Sarri, Ancelotti, Simeone... Real wygrał LM dzięki ogromnemu potencjałowi ofensywnemu własnej kadry oraz niezwykle wartościowej rezerwie. Obrona Realu też nie zawodziła w najważniejszych momentach. Dzięki tym czynnikom Zidane być może nie musiał się specjalnie wysilać taktycznie. Co się rzucało w oczy w fazie pucharowej w grze Realu to cierpliwe wyczekiwanie na osłabienie przeciwnika. Zarówno Napoli, Bayern i Juventus w meczach z Los Blancos zaczynali z dużym animuszem i mieli dużo więcej z gry. Jednak przychodził taki moment w tych pojedynkach, zwłaszcza w drugich połowach, kiedy dyscyplina taktyczna i siły fizyczne (w przypadku Bayernu prawie połowa czasu dwumeczu gra w osłabieniu) słabły i wtedy potężna siła ofensywna Realu bezlitośnie punktowała swoich rywali. Może więc nie taktyką, ale sprytem, zgraniem i nieprzeciętnymi umiejętnościami Real Zidane'a bez większych kłopotów obronił Puchar Europy.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group