ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Liga Mistrzów 2015/2016
Autor Wiadomość
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Czw Maj 05, 2016 11:23   

Bubu napisał/a:
Byś śledził rozmowe uważnie to byś wiedział, że w takiej sytuacji podtrzymywana byłaby pierwsza decyzja.


No dobra, ale jaka by była w takim razie korzyść z powtórek?
 
 
Soja 
Milanista




Dołączył: 13 Gru 2005
Skąd: London
Wysłany: Czw Maj 05, 2016 11:29   

rafal996 napisał/a:
jaka by była w takim razie korzyść z powtórek?

Taka, że prawidłowa decyzja sędziego byłaby utrzymana w mocy.
Dodatkowo taki Rummenige miałby mniejszą okazję do robienia z siebie głupka.
Powtórki mają pomagać w sędziowaniu a nie wprowadzać zamieszanie.
_________________
Puchary Europy: 1963, 1969, 1989, 1990, 1994, 2003, 2007...?może kiedyś?

carlos napisał/a:
Abate to fizol, który porusza się po boisku jak wieża po szachownicy
 
 
 
rossonero 
Milanista




Dołączył: 21 Lip 2003
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw Maj 05, 2016 11:43   

A co w odwrotnej sytuacji? Sędzia gwiżdże spalonego a potem z powtórki wynika, że jednak tego spalonego nie było. Przecież sytuacji nie da się cofnąć jak w snookerze.
_________________

 
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Czw Maj 05, 2016 15:16   

rafal996 napisał/a:
No dobra, ale jaka by była w takim razie korzyść z powtórek?

W sytuacji przy której cięzko stwierdzic nawet przy kilku powtórkach czy byl spalony czy nie, czy była ręka czy nie zostaje podtrzymana decyzja głównego. Ale takie sytuację są śladowe, zazwyczaj już pierwsza powtórka rozwiewa wątpliwości.
rossonero napisał/a:
A co w odwrotnej sytuacji? Sędzia gwiżdże spalonego a potem z powtórki wynika, że jednak tego spalonego nie było.
Zależy na jakim etapie by to było - jak coś dynamicznego (rzut wolny i gracze wybiegają itd) i bramka pada z tej akcji a sędzia następnie podnosi chorągiewke a w rzeczywistości nie było spalonego to gol zostaje uznany.
Jak w innej to błąd sędziego i tyle.
I chyba przeciwnikom powtórek umknął istotny fakt, że takie powtórki nie wyeliminują wszystkich błędów sędziów ale są wstanie mocno ograniczyć te najistotniejsze.
No chyba, że ktoś wierzy w te brednie o pięknie futbolu co ma niby związek z błędami sędziów.

https://www.youtube.com/watch?v=BnzDJgXYfwM
https://www.youtube.com/watch?v=khz-5_OR-GI
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
rivaldoACM 
Milanista




Dołączył: 02 Sie 2010
Wysłany: Czw Maj 05, 2016 15:57   

Bubu napisał/a:
Zależy na jakim etapie by to było - jak coś dynamicznego (rzut wolny i gracze wybiegają itd) i bramka pada z tej akcji a sędzia następnie podnosi chorągiewke a w rzeczywistości nie było spalonego to gol zostaje uznany.
Jak napastnik wychodzi sam na sam, boczny podnosi chorągiewkę, a główny gwiżdże jeszcze przed oddaniem strzału to co wtedy? Bo jeśli nie było spalonego, to jest to kradzież. Zgoda, teraz też tak się może zdarzyć, ale już widzę tych wystraszonych sędziów, którzy boją się natychmiastowej weryfikacji, decyzje będą jeszcze bardziej zachowawcze. Mi wystarczy technologia goal-line, a do tego surowe kary na podstawie zapisów wideo za brutalne faule i symulki. No i niech ci sędziowie będą w końcu sensownie oceniani, bo jak widzę, że niektórzy za spore babole dostaje później "za karę" półfinał LM to mi się odechciewa w ogóle pisać o takich rzeczach.
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Czw Maj 05, 2016 16:28   

rivaldoACM napisał/a:
Jak napastnik wychodzi sam na sam, boczny podnosi chorągiewkę, a główny gwiżdże jeszcze przed oddaniem strzału to co wtedy?
Rosło we mnie podobne pytanie. Wydaje mi się, że niekiedy napastnik chciałby taką akcję pociągnąć do końca, bo wtedy dopiero (jak rozumiem) mogłaby zostać zweryfikowana.
No i nie ukrywajmy, że sędzia przed monitorem w przypadku 90% walki w polu karnym, przy dośrodkowaniach ze stałych fragmentów gry, mógłby znaleźć nie jeden faul a kilka.
Żeby jednak nawiązać do tematu, to cieszy mnie wewnętrzny Madrycki finał. Ciężko teraz sensownie argumentować, że najlepszą ligą jest inna niż La Liga.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Czw Maj 05, 2016 18:06   

rivaldoACM napisał/a:
to co wtedy?

Błąd sędziego (tak jak byłoby i teraz przy opisywanej sytuacji) i podtrzymana jego decyzja. Co do bojących się sędziów - cieżko sie odnosić do Twoich przypuszczeń, bo to wróżenie z fusów.
carlos napisał/a:
No i nie ukrywajmy, że sędzia przed monitorem w przypadku 90% walki w polu karnym, przy dośrodkowaniach ze stałych fragmentów gry, mógłby znaleźć nie jeden faul a kilka.

I bez monitora je widać. Sęk w tym, że zazwyczaj trzyma się dwóch gości więc razem sie faulują...
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pią Maj 06, 2016 13:40   

Soja napisał/a:
Taka, że prawidłowa decyzja sędziego byłaby utrzymana w mocy.


Ja to rozumiem tak, na przykładzie tej konkretnej sytuacji.

Podanie, akcja, strzał, gol, sędzia uznaje bramkę. Bayern leci z reklamacją, chcą sprawdzania powtórki. Zostaje wyświetlona powtórka, którą widzieliśmy jako pierwszą, gdzie 99% kibiców widziała spalonego, w tym ja. Co teraz?

1. Bramka nieuznana - powtórka przyczyniła się do podjęcia złej decyzji
2. Podtrzymanie pierwszej decyzji - po co powtórka, skoro postępujemy wbrew niej?

Takie dylematy sprawiły, że ze zdecydowanego zwolennika powtórek stałem się umiarkowanie sceptyczny. Bądźmy szczerzy, jeśli już powtórki, to po to, żeby sytuacja była krystalicznie czysta i niepodważalna. W powyższej sytuacji widzę dwa scenariusze i oba budzą duże wątpliwości. Jeśli mamy wprowadzać technologię, która ostatecznie wprowadzi jeszcze większe kontrowersje, to czy warto? A że większe, to jestem pewien. Zaraz by była gadka, że "przecież wszyscy widzieli, sędzia przekupiony".

Sytuacji spornych jest w piłce multum i podejrzewam, że spokojnie połowa z nich zależałaby i tak nadal od arbitralnej decyzji kolesia z gwizdkiem. Nomen omen arbitra.
 
 
patrykw1990
Milanista



Dołączył: 21 Paź 2006
Wysłany: Pią Maj 06, 2016 16:48   

A może w tych najważniejszych ligach i pucharach (LM, euro, mś) czujniki "GPS" na wysokości piersi? Albo coś w ten deseń zaszyte w koszulce + jakiś czujnik w ppiłce (pytanie czy to wykonalne) i gdy podający kopię piłkę można sprawdzić na kompie gdzie był gracz z czujnikiem nr 7 (np Cr7) a gdzie ostatni obrońca z nr 2,3 czy jakimkolwiek i w którymmomencie bbyła piłka poslana. Tylko wszystko kasa kasa kasa...

P.S. sory za pisowniętablet zźleoogarnia forum.
P.S. 2 hawk eye też nie ma na kkażdym turnieju tenisa i jakoś graja
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Sob Maj 07, 2016 10:46   

Decyzja musi być powzięta na podstawie jednej powtórki? Nie przesadzajmy znowu. Na pewno będzie kilka ujęć i wiążąca decyzja.
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Sob Maj 07, 2016 10:57   

Cytat:
P.S. 2 hawk eye też nie ma na kkażdym turnieju tenisa i jakoś graja

Argument, że klękajcie narody [']
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
Carlo 
Milanista z Klasą



Dołączył: 13 Sie 2003
Skąd: Byszyce
Wysłany: Sob Maj 07, 2016 11:42   

Mnie podczas oglądania półfinału Real-City naszła taka smutna refleksja, że ogólny poziom piłki się obniżył. Już pomijam fakt, że tak żenującego piłkarsko meczu na takim etapie europejskich rozgrywek nie widziałem jeszcze nigdy.
Patrzę na obecny Real: Modric, Benzema, Bale, Ronaldo, jakiś Jese, Vasquez. Z tych zawodników jedynie Ronaldo to rzeczywiście wybitny gracz. Gdzie im do Galacticos z Figo, Zidanem, prawdziwym Ronaldo, Raulem, Morientesem, Roberto Carlosem, Makelele. Obecny Real to półka niżej. Dawniej coroczny galaktyczny transfer rzucał świat na kolana, w tym roku Real kupił Kovacica. To wiele mówi.
Nie mówiąc już o fakcie że w półfinale najważniejszego pucharu w Europie wystąpili gracze pokroju Fernando, jakiegoś Fernandinho, Mangali, Yaya Toure na emeryturze czy słabiutkich Clichego,Sagny'i oraz Jesusa Navasa który ostatniego gola strzelił 20 lat temu.

Przypomina mi się obrona Milanu: Cafu, Nesta, Maldini, Stam. Jest obecnie na świecie choćby jedna para stoperów choćby zbliżająca się poziomu pary Nesta-Maldini? Ja nie widzę.
Ktoś ma pomoc na poziomie Pirlo, Gattuso, Seedorfa i Kaki? Bayern z emerytowanym Xavim Alosno i jednowymiarowymi Comanem i Costą?

Patrzę na obecną reprezentację Brazylii i czytam, że powołanie na Copa America otrzyma... Ricardo Oliveira. Serio? On w ogóle jeszcze profesjonalnie gra w piłkę? Jaka to obraza dla zawodników pokroju Ronaldinho,Rivaldo, Ronaldo, Kaki, Roberto Carlosa.

Konkluzja jest taka, że Milanowi z chińskimi pieniędzmi może być łatwiej wrócić na szczyt niż się wszystkim wydaje, choć z drugiej strony nie widzę też wysypu kandydatów wielkiej klasy którzy gwarantowaliby znaczne podniesie poziomu od zaraz.
_________________
Leopolis semper fidelis!
 
 
 
rivaldoACM 
Milanista




Dołączył: 02 Sie 2010
Wysłany: Sob Maj 07, 2016 13:48   

Carlo napisał/a:
Jest obecnie na świecie choćby jedna para stoperów choćby zbliżająca się poziomu pary Nesta-Maldini? Ja nie widzę.
A jest w historii? Ja nie widzę. ;)
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Sob Maj 07, 2016 14:23   

Kiedyś była taka para Baresi-Costacurta, czasami z powodu absencji Costacurty tworzono parę Baresi-Maldini (spokojnie, wszystko zostaje w rodzinie ;) ).
 
 
bogiel 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2003
Wysłany: Sob Maj 07, 2016 15:56   

Carlo napisał/a:
jakiś Jese

Jese nie jest marketingowym wytowrem, wiec dlatego jest jakiś? Sorry, ale w piłke to on grać potrafi. Moim zdaniem takiego Nianga to on wciąga nosem.
_________________
klikaj i pomagaj ---> www.humanitarni.pl
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Sob Maj 07, 2016 18:43   

Qnen napisał/a:
Decyzja musi być powzięta na podstawie jednej powtórki? Nie przesadzajmy znowu. Na pewno będzie kilka ujęć i wiążąca decyzja.


No i pięć minut na każdą sporną sytuację, mecze trwające trzy godziny itd. ;)
 
 
GPower 
Milanista



Dołączył: 18 Paź 2006
Skąd: Legnica/Dzierżoniów
Wysłany: Sob Maj 07, 2016 22:35   

rafal996 napisał/a:
Qnen napisał/a:
Decyzja musi być powzięta na podstawie jednej powtórki? Nie przesadzajmy znowu. Na pewno będzie kilka ujęć i wiążąca decyzja.


No i pięć minut na każdą sporną sytuację, mecze trwające trzy godziny itd. ;)


Taa, 2, 3 sporne decyzje na wniosek każdej ze stron rozstrzygane przy ekranach jak to działa w innych dyscyplinach nie wydłuży spotkań tak bardzo. Można zawsze władować jakąś reklamę w trakcie i same plusy.
 
 
Carlo 
Milanista z Klasą



Dołączył: 13 Sie 2003
Skąd: Byszyce
Wysłany: Nie Maj 08, 2016 10:00   

Co do challengów, powtórek taka dyskusja była tu już ze 3 lata temu, więc przytoczę swoje argumenty które tu już padały:
Technologia goal line na tak, dodatkowe przerwy w grze na nie. Według mnie dodatkowo wprowadzi to zamieszanie i nic dobrego z tego nie wyniknie.

Jakie konkretnie sytuacje miałyby być oceniane?
Jeśli zawodnik wychodzi "sam na sam" z bramkarzem, asystent niesłusznie podniesie chorągiewkę a główny przerwie akcję to co wtedy? Powtórka i zawodnicy ustawiają się w pozycji przed przerwaniem akcji? Byłby to jakiś cyrk :/ A może puszczać wszystkie potencjalne spalone? Tylko po co wtedy sędziowie asystenci? Zmieniłoby to całą grę, a przerwy i kontrowersje byłby wtedy ogromne.

Co w sytuacji które zdarzają się dość często: zawodnik faulowany w polu karnym, sędzia nie odgwizduje, idzie kontra i zespół przeciwny strzela w tej samej akcji bramkę. Co wtedy? Anulowanie gola i podyktowanie rzutu karnego? Kto wtedy zgłasza obiekcje do niesłusznej decyzji sędziego? W którym momencie? Dodatkowy arbiter wyłapuje błędy i cofa grę o np 2-3 minuty?

Opcję challenge możemy rozpatrywać w dwóch wariantach:
1) rozpatrzenie sytuacji spornej poprzez natychmiastowe przerwanie gry.
Zakładając np. faul w polu karnym którego nie widział sędzia - kapitan zespołu/trener zgłasza "challenge" do sędziego i sytuacja jest rozpatrywana. Wszystko fajnie. A co w sytuacji gdy np przeciwnik wychodzi z kontrą 4 na 2 i ma sporą szansę na zdobycie gola? Będę mógł wtedy pod byle pretekstem zgłosić "challenge" i akcje będzie musiała być natychmiastowo przerwana, prawda? Super taktyczny manewr: będzie można ryzykować w końcówce meczu - przykładowo przy rzucie rożnym cała 11 idzie w pole karne przeciwnika, w razie kontry zgłosimy "challenge" w końcu przy takim zamieszaniu na pewno ktoś kogoś dotykał, przytrzymywał, popychał. Nie ma innej opcji przy 22 osobach w polu karnym, ewentualna kontra i tak będzie powstrzymana, w końcu nie każdy "challenge" musi być uzasadniony, prawda?
Ba - przy niekorzystnym wyniku można tą sytuację wykorzystać w inny sposób: niech 3-4 piłkarzy po zwarciu przy rzucie rożnym położy się w polu karnym, wywołajmy "challenge" a nuż sędzie przed ekranem dopatrzy się jakiegoś ciągnięcia, pchania czy czegoś podobnego. A potem przeciwnik też zgłosi "challenge" zgłaszając faule w ofensywie. Super widowisko nas czeka :/

2) rozpatrzenie sytuacji spornej po zakończeniu akcji.
co wtedy z niesłusznie odgwizdanym spalonym? Co w sytuacji gdy przy nieodgwizdanym faulu w polu karnym przeciwnik z kontry strzeli gola? Albo co jeśli po ewidentnym przewinieniu gra toczy się przez kolejne 3-4 min bez przerwy? Takie sytuacje są częste. Wtedy cofamy akcję o te 3-4 minuty? i Cofamy przy okazji zegar? Dopiero wtedy zobaczymy kłótnie i kontrowersje na boisku i przy okazji czeski film.

Piłka to męski sport, kontaktowy. Nie każde położenie ręki na przeciwniku to faul, liczy się dynamika, tempo akcji. Czasem w zwolnione tempo w powtórkach wypacza obraz rzeczywistej akcji.
Jak dla mnie z każdego punktu widzenia wprowadzenie powtórek jest zupełnie bezsensowne.
_________________
Leopolis semper fidelis!
 
 
 
MN 
Milanista



Dołączył: 21 Cze 2014
Wysłany: Nie Maj 08, 2016 12:12   

O, kurtka wódka! Sam bym swoich wątpliwości odnośnie wprowadzenia powtórek lepiej, niż Carlo nie ujął :) Tyle, że to są w zasadzie tylko, tzw. bullshit technicalities, bo sytuacja dojrzała do tego, że w jakiejś formie i tak zostaną one wprowadzone. Masa krytyczna się zebrała, a poza tym zawsze to wygodny temat zastępczy, odwracający uwagę od różnych afer i ogólnie organizacyjnej strony dzisiejszego futbolu.

Jedno jest dla mnie pewne, te wszystkie technologie, z uwagi na swą niedoskonałość i czynnik ludzki i tak nie wyeliminują wszystkich błędów, a tym samym narzekania, sporów i kontrowersji (tak, jak ma to miejsce we wszystkich pozostałych dyscyplinach sportowych, w których zostały wprowadzone). Zwolennicy piękna futbolu spod tego znaku mogą więc zatem spać spokojnie ;-) Podobnie jak jego przeciwnicy, bo nadal będą mieli z czym walczyć, a to w wielu przypadkach chyba ich główna motywacja :D
Na dodatek może dzięki tym zmianom dochodzić do całkiem absurdalnych sytuacji, a ja lubię brytyjski czarny humor, więc może ponownie przyciągnie mnie to przed monitor!

Pozdrawiam,
MN
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Nie Maj 08, 2016 12:13   

Carlo napisał/a:

Piłka to męski sport, kontaktowy. Nie każde położenie ręki na przeciwniku to faul, liczy się dynamika, tempo akcji. Czasem zwolnione tempo w powtórkach wypacza obraz rzeczywistej akcji.
Jak dla mnie z każdego punktu widzenia wprowadzenie powtórek jest zupełnie bezsensowne.

Pełna zgoda. Może dla niektórych widzów przed TV byłby jakiś show i należałoby dokupić więcej popcornu, ale ci obecni na którymś ze stadionów, prędzej czy później za takie cyrki arbitrów powieszą...
Co byłoby następne? Wielkie odliczanie na telebimach, a może wyciąganie smartfonów na komendę i sprawdzanie spornych sytuacji w komórce, zamiast patrzenia na boisko?
6...5...4...3...2...1... RIGORE! :lol2:
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Nie Maj 08, 2016 13:10   

Carlo, Carlo.

W przypadku powtórek poczęstowałeś nas smakowitymi przykładami, które świetnie oddają w czym rzecz. Ja bowiem także, tak jak i rafal996, opuściłem początkowo zajmowany obóz zwolenników powtórek, będąc obecnie dość sceptyczny. Technologia musi wkroczyć do futbolu, jednak to chyba nie w wideo powtórkach nadzieja. Bardziej coś takiego, o czym pisze patrykw1990, do mnie trafia. Czyli jakiś system pozycjonujący położenie piłki, zawodników i linii boiskowych. Zapis wideo wykorzystywać do karania przejawów niesportowego zachowania, w tym do "nagradzania" nurków - ale to już po meczu.

Natomiast co do Twoich refleksji wokół LM i Milanu... Mi się wydaje, że trochę osąd przysłania Ci sympatia do Milanu i generalne upiększane historii. Nie polemizuję przy tym jednak, że Milan Ancelottiego wszedł do historii piłki jako jedna z najlepszych ekip. Od finału z Juve na Old Trafford aż po finał w Atenach zdecydowanie dominowaliśmy w Europie. To jest fakt. Spojrzałem jednak na Real i w sumie faktycznie nie jest tak głośny jak Galacticos , chociaż skład Florentino Pereza aż tak wiele sukcesów nie osiągnął. Jednak obecny Real mnie zaskoczył, nie wiedziałem że najstarszymi piłkarzami są tam 33 latkowie, a 31 letni CR7 też należy do grona dziadków. A skład wcale słaby nie jest, po prostu część piłkarzy przyszła bardzo wcześnie, zanim wyrobiła sobie nazwisko. Varane, Kroos, James Rozdriguez, Isco czy Casemiro to świetni piłkarze. Pewnie za Galacticos zmienialiby ich szybciej, głośniej, jednak czy to znaczy, że byłoby lepiej? Może po prostu zrozumieli, że nawet przebogaty Real musi ograniczyć apetyt?
Carlo napisał/a:
Nie mówiąc już o fakcie że w półfinale najważniejszego pucharu w Europie wystąpili gracze pokroju Fernando, jakiegoś Fernandinho, Mangali, Yaya Toure na emeryturze czy słabiutkich Clichego,Sagny'i oraz Jesusa Navasa który ostatniego gola strzelił 20 lat temu.
No właśnie mówiąc. Nie możesz tego postrzegać za jakikolwiek zarzut, bo niby co? 32 letni Yaya Toure, gigant na swej pozycji od dekady, przynajmniej w mojej opinii...jest za stary czy za słaby, żeby grać o finał? A może jest za bardzo myślami u nowego pracodawcy? Z ostatnim się zgodzę, jest. Nie pierwszy to przypadek w historii, ale nie taki, żeby to nazwisko dziwiło. Tak po prawdzie to żadne z tych nazwisk nie szokuje, u nas w finale z Juvetnusem kuśtykał po boisku Roque Junior, też niezły gagatek.

Carlo napisał/a:
Konkluzja jest taka, że Milanowi z chińskimi pieniędzmi może być łatwiej wrócić na szczyt niż się wszystkim wydaje, choć z drugiej strony nie widzę też wysypu kandydatów wielkiej klasy którzy gwarantowaliby znaczne podniesie poziomu od zaraz.
Zaraz, nie bardzo rozumiem. Nie rozumiem dlaczego według kogokolwiek powrót na szczyt z chińskimi pieniędzy miałby wydać się trudny. Nie rozumiem też dlaczego nie widzisz kandydatów do podniesienia naszego poziomu. Widzisz kasę, ale nie widzisz kandydatów? Czy nie ma takich, którzy mogliby w ogóle u nas poziom podnieść? Bo mi się wydaje, że większość tych niegodnych półfinału spokojnie podniosłaby u nas poziom, ale nawet oni potrafili być warte grube miliony. Żeby widzieć powrót na szczyt, trzeba widzieć szczyty pieniędzy. Zobaczę pieniądze, zobaczę powrót na szczyt.

Tyle że tak stawiając sprawę, to i powrót Deportivo La Coruna zobaczę, a nawet i Grande Torino, o ile ktoś chciałby tam topić pieniądze.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
Carlo 
Milanista z Klasą



Dołączył: 13 Sie 2003
Skąd: Byszyce
Wysłany: Nie Maj 08, 2016 21:38   

carlos,

ja nie sądzę, żeby Real ograniczał w jakiś sposób swój transferowy apetyt. Pozostanę przy swoim zdaniu: Real chętnie kupiłby kogoś formatu Ronaldo/Zidane'a. Ale kogo? Jest na rynku taki zawodnik? No właśnie. Ja wiem, że tam grają bardzo dobrzy zawodnicy, ale uważam że to zupełnie nie ten format co dawniej.

Z Roque Juniora bym się za bardzo nie podśmiechiwał, to mistrz świata z 2002 roku, podstawowy zawodnik jednej z najmocniejszych kadrowo Brazylii w historii.
Co do Yayi Toure, nie twierdzę że to słaby gracz. Ale wystawianie zawodnika w takiej dyspozycji, tak "zmotywowanego" i tak pod formą w półfinale CL to jakaś komedia. Ogólnie ten mecz to dla mnie symbol tych (jak sądzę chwilowych) gorszych chwil futbolu.
Gdy Galliani robił podwaliny pod cykl Carlo to kupując znakomitego trequartistę Rui Costę, zawodnika kompletnego, tryumfatora CL Seedorfa, zastanawiał się którego giganta gry obronnej dokupić: Cannavaro czy Nestę? Sheva przechodząc do nas miał za sobą doskonały sezon w CL, łącznie z hat trickiem na Camp Nou.
To były bardzo drogie transfery z znaczkiem jakości Q, a teraz takie sumy wydaje się na De Bruyne i Martiala. 5 półek niżej.
Milan wydając sporo jest oczywiście bardzo znacznie podnieść swój poziom. Trudno żeby było inaczej ;)
Jednak nawet jeśli kupimy Eriksena czy Hamsika to nadal będę twierdził że tacy zawodnicy (z których bardzo bym się cieszył) nie mogliby stanąć obok Seedorfa czy Pirlo.
_________________
Leopolis semper fidelis!
 
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pon Maj 09, 2016 22:13   

Carlo napisał/a:
Real chętnie kupiłby kogoś formatu Ronaldo/Zidane'a. Ale kogo? Jest na rynku taki zawodnik? No właśnie. Ja wiem, że tam grają bardzo dobrzy zawodnicy, ale uważam że to zupełnie nie ten format co dawniej.
Ale czy to aby na pewno tak? Na rynku są zawodnicy tacy, obaj grają w La Liga, jeden z nich w Realu. No naprawdę wydaje mi się, że po takich osiągnięciach i karierze nie można CR7 odmówić miejsca w galerii sław.
Carlo napisał/a:
Z Roque Juniora bym się za bardzo nie podśmiechiwał, to mistrz świata z 2002 roku, podstawowy zawodnik jednej z najmocniejszych kadrowo Brazylii w historii.
I facet, który przez swoje szczytowe 8 lat grania w europie nie zaliczył 100 meczów.
Carlo napisał/a:
Gdy Galliani robił podwaliny pod cykl Carlo to kupując znakomitego trequartistę Rui Costę, zawodnika kompletnego, tryumfatora CL Seedorfa, zastanawiał się którego giganta gry obronnej dokupić: Cannavaro czy Nestę? Sheva przechodząc do nas miał za sobą doskonały sezon w CL, łącznie z hat trickiem na Camp Nou.
Oczywiście, skład mega. Wymieniasz jednak najbardziej trafione i najgłośniejsze nazwiska tamtych czasów. A w porównaniu wrzucasz De Bruyne czy Martiala, stojących na progu kariery młodych piłkarzy. A Belg już jednak z pewnością udowodnił, że należy do bardzo ciekawych nazwisk. Można również napisać jakiś Hazard, jakiś Kroos, jakiś Ozil, jakiś Dybala. A sumy jakie się wydaje są zupełnie nieistotne, bo za obecnego Kuckę kiedyś kupilibyśmy i Maradonę.

Nie spieram się jednak czy poziom jest wyższy czy nie. Mi się nie wydaje, żeby tak było, tzn. żeby był niższy. Jednak to spór czysto teoretyczny.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Sob Maj 28, 2016 20:25   

I już na pierwszej powtórce widać, że w momencie trącenia piłki przez Bale Ramos jest na spalonym. Na szczęście znowu piekno futbolu górą :rotfl2:
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Sob Maj 28, 2016 20:51   

No właśnie tez miałem takie wrażenie ale trochę zlałem kolejne powtórki.
Faktycznie spalił czy nie?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group