ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Formuła 1
Autor Wiadomość
konrad_acm 
Milanista




Dołączył: 26 Cze 2005
Wysłany: Pon Cze 09, 2008 09:59   

wszyscy zajęci euro 2008, a w międzyczasie Robert Kubica zwycięża swój pierwszy wyscig w F1! Niesamowite emocje, perfekcyjna jazda Polaka i pierwswze miejsce w klasyfikacji generalnej.


Gratuluję i proszę o jeszcze ;)

FORZA ROBERT! :diavolo:
_________________
強度米蘭
 
 
Anathem 
Milanista



Dołączył: 09 Sty 2007
Wysłany: Pon Cze 09, 2008 10:05   

Wszyscy zajęci Euro, ale wyścig był ważniejszy niż mech Chorwatów ;) Znakomity wynik, Hamilton jak amator ;) za 2 tygodnie 10 miejsc z tyłu na starcie, więc liczę że Robert znów będzie na pudle ;) No i utrzyma prowadzenie w generalce :)
 
 
ozzy69 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2004
Skąd: z plemnika
Wysłany: Pon Cze 09, 2008 10:26   

Mam tylko nadzieje, ze media nie nadmuchają znowu balonu! Odkad pamietam dzieje sie tak zawsze (Małysz, Gołota, pilka nozna) jak tylko jakas malutka iskierka sie pojawi, zaraz w tv, prasie, necie przeksztalca sie to w pożar.
Kubica pojechal dobrze, wygral i bardzo sie z tego ciesze, ale...
No wlasnie, gdyby Hamilton nie walnął takiego babola i gdyby cos sie nie działo z Ferrarkami to pewnie nic by sie nie zmienilo, czyli Kubica bylby 4-6 bo takie jest teraz jego miejsce. Takze mysle, ze od nastepnego wyscigu wszystko wroci do normy. Obym sie mylił.
 
 
 
Anathem 
Milanista



Dołączył: 09 Sty 2007
Wysłany: Pon Cze 09, 2008 10:30   

Nie jest tak źle. Kubica jeździ chyba najrówniej z czołówki w tym sezonie (co pokazuje tabela zresztą) i w zasadzie nie popełnia błędów i wykorzystuje samochód na maksa ;) Nie musi wygrywac wyścigów by być w czołówce albo i na 1 miejscu ;) Chociaż myślę że Ferrari znów zacznie wygrywać. Hamilton nie powinien następnej GP wygrać ;) A Kovalainen zdecydowanie słabszy jest niż Robert.
Niestety BMW to jeszcze nie jest samochów na regularne wygrywanie :(

A media już od dawna z Roberta bohatera robią ;) i to się nie zmieni ;)
 
 
ozzy69 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2004
Skąd: z plemnika
Wysłany: Pon Cze 09, 2008 10:37   

Anathem napisał/a:
Niestety BMW to jeszcze nie jest samochóD na regularne wygrywanie :(

I tu jest cały problem, poki to sie nie zmieni, a pewnie tak z tygodnia na tydzien tak sie nie stanie, BMW bedzie 3 siłą w F1. Fakt, cały czas czołówka. Tylko co to za sukces kiedy pozostale 7 zespolow odstaje i to bardzo.
 
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Pon Cze 09, 2008 10:38   

Rzeczywiście prasa nadmuchała balon z Gołotą i piłkarzami trochę niepotrzebnie. Natomiast Małysz, w którego przypadku również nadmuchano balon obronił się wynikami, a nawet sam ten balon tymi wynikami jeszcze bardziej rozdmuchał. Wydaje mi się, że Kubica podobnie jak Małysz ma potencjał do tego aby ten balon jeszcze bardziej nadmuchać, przez osiągane na torach wyniki. Jak na razie jego kariera rozwija sie prawidłowo. Jest w czołówce kasyfikacji, dosyć regularnie obija się o podium i tylko czekać aż zacznie "rządzić" w F1 - mam przynajmniej taką nadzieję.

[ Dodano: Pon Cze 09, 2008 12:39 ]
P.S. Jak tak dalej będzie się rozwijał to dlaczego najlepsze zespoły miały by po niego nie sięgnąć?
 
 
Suchcik 
Milanista




Dołączył: 27 Sty 2005
Skąd: Lublin
Wysłany: Pon Cze 09, 2008 15:17   

o zachowanie umiaru przez dziennikarzy nie musimy się martwić - tak się nie stanie. będą wymagać niemożliwego coraz częściej i coraz intensywniej. nie wszyscy są w stanie zrozumieć, że pewnych ograniczeń Kubica sam nie przeskoczy, potrzebne jest mu do tego mnóstwo szczęścia i wsparcie zespołu. wczoraj się udało i fajnie. najważniejsze, żeby sam kierowca zrozumiał w czym rzecz. a zdaje się, że twardo stąpa po ziemi, i stąd wszystkie jego sukcesy. oby tak dalej.
 
 
bajer 
Milanista



Dołączył: 03 Lis 2007
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon Cze 09, 2008 16:36   

ja osobiscie jestem bardzo zadowolony, Kubica jezdzi bardzo dobrze w tym sezonie o czym swiadczy chocby fakt ze najnizszym miejscem Roberta w ukonczonym wyscigu bylo miejsce 4 ;) takze mowienie ze miejsce Roberta jest w granicach 4-6 nie ma podsatw w rzeczywistosci ;) prawidlowo miejsce Roberta w tym seoznie jest w pierwszej czworce wraz Z Hamiltonem, Raikkonenen i Massa (ten ostatni tylko dzieki bolidowi chyba jest w czolowce, ciekawe jakby sobie radzil w BMW chociazby ;) ). oby tak dalej, Kubica moze byc juz w tym sezonie mistrzem :) musi tylko zespol zrobic wszystko zeby udoskonalic bolid, ograniczyc jak najbardziej mozliwosc usterek i wymyslac zwycieska taktyke dla Roberta :)
_________________
Kolejorz & Milan & AZ Alkmaar
 
 
 
czado81 
Milanista




Dołączył: 03 Lut 2007
Skąd: Rymanów Zdr. /Kraków
Wysłany: Wto Cze 10, 2008 11:19   

ozzy69 napisał/a:
gdyby Hamilton nie walnął takiego babola i gdyby cos sie nie działo z Ferrarkami to pewnie nic by sie nie zmienilo, czyli Kubica bylby 4-6 bo takie jest teraz jego miejsce

gdyby, gdyby, gdyby... - nie rozumiem tego biadolenia - Kubica mając teoretycznie słabszy samochód jest liderem generalnej klasyfikacji - o czym to świadczy? A no o tym, że jest w tym momencie NAJLEPSZYM kierowcą w stawce! I nie ma w tym ani odrobiny przesady! Do tej pory spekulowano, co by było, gdyby Robert siedział za sterami Ferrari - byłby, czy nie byłby mistrzem świata? Nagle okazało się, że może być mistrzem także w BMW, bo skoro jest liderem po 7 wyścigach, to dlaczego nie miałby być liderem na końcu sezonu? Zwłaszcza, że dystans, jaki dzieli BMW od McLarena i Ferrrari, wydaje się być co raz mniejszy - a pod względem bezawaryjności samochodów, organizacji teamu i doboru taktyki niemiecki zespół chyba już teraz jest lepszy.

Trzymam kciuki za Roberta, uważam, że jest to materiał na mistrza świata - jeśli jeszcze nie w tym sezonie, to pewnie w następnym - bez względu na to czy zostanie w BMW, czy przejdzie do Ferrari, o czym spekuluje prasa :ok:
_________________
David w Gdańsku http://pl.youtube.com/watch?v=prVF_NibxbY
http://pejzaz.blog.onet.pl
____________________________________________
 
 
 
Anathem 
Milanista



Dołączył: 09 Sty 2007
Wysłany: Wto Cze 10, 2008 11:27   

Dokładnie tak. a gdybanie nie ma tym bardziej sensu, że to kierowcy McLarena i Ferrari popełniają błędy dzięki którym Robert nie musi ich na torze wyprzedzać ;)
Robert jeździ równo i bez błędów które eliminowałyby go z wyścigu.
A jeśli ktoś chce gdybać, to podsuwam mu tematy ;)
- gdyby samuraj nie skasował Roberta w Australii, to ...
- gdyby na starcie bolid BMW nie tracił przyczepności, to ...
:) Udanej zabawy ;)

Jak widać BMW Roberta może spokojnie (bez awarii i błędów rywali) walczyć o miejsce na podium. Walka o mistrzostwo będzie interesująca i mysle że do końca Robert będzie sie w niej liczył :)
Przecież Alonso wygrywał w Renault, a i wtedy Ferrari i McLareny były szybsze ;)
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Wto Cze 10, 2008 11:38   

nie no, nie popadajmy w jakis huraniewiadomkoco....prawda taka, ze jednak jak narazie to Ferrari i Mclareny sa lepsze od BMW....w kalendarzu jest zdecydowanie wiecej wyscigow gdzie te dwie marki nie powinny miec problemow z wygrywaniem i tyle w tym temacie. za rok to bedzie tez dziwnie, bo calkowicie zmieni sie specyfikacja bolidow, to bedzie rewolucja, a nie ewolucja obecnych modeli, tak wiec niewiadomo jak sie potocza losy zespolow....
ale jedno nie ulega watpliwosci, Robert jest w tej chwili NAJLEPSZYM KIEROWCA w caej stawce i nie tylko dlatego, ze jest liderem, ale dlatego, ze jezdzi BEZBLEDNIE w kazdcyh warunkach i gdyby mu dac Maca albo Ferrari to bylby murowanym faworytem do tytulu, w BMW nie daje mu na to szans....

btw: nie mylcie pojec, Kubica nie wygral, bo tamci mieli kolizje, on przeciez prowadzil wtedy...co innego gdyby byl na miejscu 3, ale on wycyckal Hamiltona w tym pistopie i tyle w temacie, prowadzil, oni mu po prostu ulatwili to zwyciestwo, ale czy by go nie osiagnal na torze (w sensie nie dal sie jzu wyprzedzic) to nie wiemy, ale jak juz wyzej pisano 'po co gdybac'....startowal z P2, utrzymal to po starcie, , awansowal na P1 i wtedy rywale sie sypneli, nie ma co obnizac tego sukcesu, bo w pelni na to zasluzyl

ps: o co chodzi z tym, ze Lewis sie nie zatrzymal na czerwonym skoro ewidentnie sie zatrzymal na.....czerwonym ;)
 
 
 
Anathem 
Milanista



Dołączył: 09 Sty 2007
Wysłany: Wto Cze 10, 2008 11:58   

haha, tylko nie na tym czerwonym co powinien ;)
Pewnie zwyczajnie nie lubi czerwonych ;)

Coś mi się wydaje że na te 8 wyścigów też większość była takich na których McLareny i Ferrari nie powinny mieć problemów z wygrywaniem ;) Co więcej do GP Kanady to właśnie te zespoły wygrywały wszystkie wyścigi. A Kubicy wystarczyło jedno zwycięstwo by prowadzić 4 punktami!!! Znaczy że i w tym sezonie w BMW można ;) Byle tylko w kolejnych wyścigach zwycięscy nadal się zmieniali (żaden nie zdominował najwyższego miejsca na podium przez kilka wyścigów), raz Hamilton, raz Kimi, raz Massa, a może i z raz Kubica ;) Przy równej jeździe Roberta, do ostatniego wyścigu może mieć nadal szanse na tytuł. Przecież nie trzeba być pierwszym w każdym wyścigu! :)
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Wto Cze 10, 2008 12:15   

nie nie trzeba, ale to tak naprawde jak dla mnei za duzy splot korzystnych wydarzen musialby byc....Massa, Kimi i Lewis maja zdecydowanie lepsze autka i tyle :]

btw: zawsze uwazalem, ze lepszym systemem punktowania byl stary system, gdzie zdecydowanie bardziej oplacalo sie wlczyc o zwyciestwo ;)
 
 
 
Anathem 
Milanista



Dołączył: 09 Sty 2007
Wysłany: Wto Cze 10, 2008 12:28   

Jak to mówią, gdzie dwóch się bije ... tam Kubica skorzysta ;)
Autka Kimiego i Hamiltona sa lepsze, ale chyba już nie tak zdecydowanie jak w zeszłym sezonie :) Kovalainen też jakos kiepskie wyniki osiąga, dlatego tak często Roberta możemy na podium oglądać. Wystarczy już że jednemu z Ferrari lub Hamiltonowi coś nie wyjdzie a tam już czai się Kubica ;) Konkurencja mniejsza, odkąd Alnoso wrócił do Renault.
Zważywszy na nierówność Massy i "dziecinne" błędy jakie przytrafiają się Hamiltonowi, to jednak Robert może liczyć na tytuł ;) Wg mnie najgroźniejszy będzie Kimi.

Może i system punktowania nie jest najlepszy, ale to juz inna bajka ;)
 
 
krzysiekACM 
Milanista




Dołączył: 22 Lut 2006
Skąd: z Nienacka
Wysłany: Wto Cze 10, 2008 12:35   

Cytat:
Niewiarygodne, ale prawdziwe. Największy niemiecki dziennik "Bild" wyszedł z niezwykle głupią propozycją. Po zwycięstwie Roberta Kubicy w Grand Prix Kanady apeluje o naturalizację polskiego kierowcy wzorem Lukasa Podolskiego!

http://f1.wp.pl/kat,1775,...ml?ticaid=160b4

Niemcy głupieją:D Jeszcze tego by brakowało żeby Robert jeździł jako Niemiec
_________________
Associazione Calcio Milan & Legia Warszawa
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
"Nie jeździmy dla grajków, którzy teraz są, a za rok ich nie będzie. Jeździmy po to, by sławić Legię, pod każdym względem i w każdy możliwy sposób. Ale nie Legię jako zbieraninę Latynosów, Murzynów, Mongołów i Bóg wie kogo tam jeszcze, tylko Legię jako wartość, część naszego życia!" - Staruch
 
 
 
Anathem 
Milanista



Dołączył: 09 Sty 2007
Wysłany: Wto Cze 10, 2008 12:52   

Tak jak niektórzy w Polsce chcą Podolskiemu i Klose odebrac obywatelstwo ;) Se można między bajki włożyć takie rzeczy ;)
Skoro Robert jako Włoch nie jeździ, znaczy że już zawsze będzie jeździł jako Polak ;) Bo jego serce naprawde jest polskie ;)
 
 
ozzy69 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2004
Skąd: z plemnika
Wysłany: Wto Cze 10, 2008 16:23   

Pamato napisał/a:
btw: nie mylcie pojec, Kubica nie wygral, bo tamci mieli kolizje, on przeciez prowadzil wtedy...co innego gdyby byl na miejscu 3, ale on wycyckal Hamiltona w tym pistopie i tyle w temacie, prowadzil,

A nieprawda, bo był na równi z Rikonenem i niewiadomo co by sie stało gdyby ruszyli normalnie, wiec nie pisz, ze prowadził. Hamilton przez pierwsza czesc wyscigu odskoczyl Kubicy, czyli byl szybszy a Kimi jadąc jako 3 doganiał Kubicę, czyli tez był szybszy.
Rozumiem, ze Kubica to Polak, ale trzymajmy sie faktów. I wlasnie o tym pisalem, ze 1 zwyciestwo (przypadkowe) uruchamia lawine, i posty typu - najpowazniejszy kandydat do mistrza swiata. Zycze mu tego z calego serca, ale staram sie myslec trzezwo.
 
 
 
bajer 
Milanista



Dołączył: 03 Lis 2007
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Cze 10, 2008 16:31   

nie nazwalbym Kubicy najpowazniejszym kandydatem bo mistrzostwa tylko jednym z 3 ;) Massa to czolowka ale moim zdaniem na tytul nie ma szans przy swojej "rownej" jezdzie ;) Hamilton jest rownie dobry co Kubica, Kimi tez nie gorszy a bolidy maja lepsze, najwazniejsze bedzie teraz altwic ich taktyka i eliminacjami ;) przewaga to tylko 4 punkty, jeszcze 11 wyscigow bodajze przed nami, za szybko zeby mowic o mistrzostwie dla kogokolwiek ;)
_________________
Kolejorz & Milan & AZ Alkmaar
 
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Wto Cze 10, 2008 16:53   

ozzy69 napisał/a:
A nieprawda, bo był na równi z Rikonenem i niewiadomo co by sie stało gdyby ruszyli normalnie, wiec nie pisz, ze prowadził.

tylko, ze Kimi go dogonil (byl na rowni), bo zapalilo sie czerwone, wiec wedle przepisow raczej winien go przepuscic zeby nie zarobic kary, a poza tym pierwszy zakret po STOPie byl 'prawy'....

ozzy69 napisał/a:
Hamilton przez pierwsza czesc wyscigu odskoczyl Kubicy, czyli byl szybszy a Kimi jadąc jako 3 doganiał Kubicę, czyli tez był szybszy.

sadzac po tym jak szybko Hamilton im zmykal i jaki mial czas w kwalifikacjach nie wiem czy czasem nie jechal na 3 pitstopy....ale to i tak nie ma znaczenia, bo po STOPie bylby juz za Kubica i za Kimim, spadek o dwie pozycje, wiec znajac jego nerwy malo powazny z niego kandydat na P1...
Kimi go doganial, ale na poczatku odstawal, wiec? jezdzi nierowno (co pokazuje caly sezon), Kubica za to wyciaga z BMW 110% i jedzie megarowno...... bardzo ciezko wg mnie byloby im go wyprzedzic, chociaz oczywiscie jak najbardziej tak mogloby byc.

ozzy69 napisał/a:
Rozumiem, ze Kubica to Polak, ale trzymajmy sie faktów.

no to one sa takie, ze po pitstopie Kubica byl P1...nie zyskal tej pozycji ich kolizją, to sa fakty czy nie....

ozzy69 napisał/a:
I wlasnie o tym pisalem, ze 1 zwyciestwo (przypadkowe) uruchamia lawine, i posty typu - najpowazniejszy kandydat do mistrza swiata. Zycze mu tego z calego serca, ale staram sie myslec trzezwo.

ja rowniez mysle trzezwo, co zreszta latwo zauwazyc, gdyz rowniez nie upatruje w Kubicy faworyta Nr1 do tytulu, ale z tekstem, ze zwyciestwo bylo przypadkowe to sie absolutnie nie zgodze, bo wtedy tak naprawde 75% zwyciestw w F1 jest przypadkowych, rzadko wszyscy z czolowki dojezdzaja do mety i nie popelniaja do tgo bledow, zeby mozna bylo na 100% powiedziec, ze tak ten duet (kierowca+samochod) byli Najlepsi ;)
 
 
 
Majkel 
Milanista




Dołączył: 20 Paź 2003
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Cze 10, 2008 17:39   

Zgadzam się z Pamato. Tak samo można by napisać, że Hamilton w monte Carlo wygrał przez przypadek... Wygrał, bo jechał perfekcyjnie od początku do końca i nie popełnił żadnego błędu.

Natomiast nie lekceważyłbym Massy. To jeden z najszybszych kierowców w stawce w dodatku - moim zdaniem - najlepiej wyprzedzający. Miał słaby poprzedni sezon, ale uważam, że to również materiał na mistrza świata.
_________________
Una volta che hai
spiccato il volo deciderà,
sguardo verso il ciel, sarà,
lì a casa il cuore sentirà!
 
 
 
Carlo 
Milanista z Klasą



Dołączył: 13 Sie 2003
Skąd: Byszyce
Wysłany: Wto Cze 10, 2008 18:51   

Songo napisał/a:
Tak samo można by napisać, że Hamilton w monte Carlo wygrał przez przypadek... Wygrał, bo jechał perfekcyjnie od początku do końca i nie popełnił żadnego błędu.


Z tym akurat nie mogę się zgodzić. Hamilton był szybki to fakt, ale wygrał dlatego, że... popełnił dość poważny błąd i miał do tego niesamowicie dużo szczęścia. Przypominam, że na 6 okrążeniu Lewis uderzył w bandę i z uszkodzonym kołem ledwo dojechał do boksów. W tym momencie notował potężną ponad 30 sekundową stratę do Massy czy Kubicy. Kluczowy dla przebiegu wyścigu był safety car który pojawił się kilka okrążeń później. Pozwolił on zniwelować Hamiltonowi sporą stratę i co więcej - sprawił, że jeden pit stop Anglik dostał "za darmo", podczas gdy Kubica czy Massa mieli przed sobą jeszcze dwie wizyty w pit lane. Kubica jak dla mnie był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem GP Monaco i tylko dzięki braku szczęścia nie zanotował tam swojego pierwszego zwycięstwa. Podobnie było rok wcześniej w GP Chin gdzie tylko awaria skrzyni biegów odebrała Polakowi pewne już w zasadzie zwycięstwo.
Generalnie ciężko mi się zgodzić z argumentem, że błędy innych kierowców to szczęście innych. Raczej bliżej mi do tezy, że lepszym kierowcą jest ten który popełnia ich mniej. W zwycięstwie w GP Kanady ciężko mi się dopatrzeć jakiegokolwiek przypadku czy łutu szczęścia.

ozzy69 napisał/a:
Hamilton przez pierwsza czesc wyscigu odskoczyl Kubicy, czyli byl szybszy a Kimi jadąc jako 3 doganiał Kubicę, czyli tez był szybszy.


Tak jak pisał Pamato, możliwe że Hamilton miał strategię na 3 pit stopy, a przypominam że początkowo Kubica był dużo szybszy od Raikkonena, natomiast potem wystąpił problem z grainingiem co było prawdopodobnie związane z zbyt niskim ciśnieniem opon. Natomiast z wypowiedzi Kubicy wynika, że w drugim stincie ten problem już nie wystąpił (o czym świadczą choćby niesamowite czasy z końcówki stintu) co wg mnie potwierdza tezę, że Robert wcale nie był na straconej pozycji w walce z Ferrari i McLarenem.


Jeśli chodzi o szanse na MŚ kierowców to również jestem sceptykiem jeśli chodzi o szanse Roberta. W tym sezonie Kubica pokazuje, że w zasadzie nie popełnia błędów (w odróżnieniu od Raikkonena, Massy i Hamiltona), będąc przy tym niesamowicie szybkim, jednak BMW nie zbudowało jeszcze mistrzowskiego bolidu a to jest kluczowa sprawa. Za kilka tygodni zapowiadany jest spory update jeśli chodzi o pakiet aerodynamiczny bolidu BMW Sauber, jednak póki co szanse na utrzymanie P1 nie są chyba zbyt duże.
_________________
Leopolis semper fidelis!
 
 
 
ozzy69 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2004
Skąd: z plemnika
Wysłany: Wto Cze 10, 2008 19:39   

Pamato napisał/a:
ale z tekstem, ze zwyciestwo bylo przypadkowe to sie absolutnie nie zgodze, bo wtedy tak naprawde 75% zwyciestw w F1 jest przypadkowych,

Moze zle to napisalem. Zgadzam sie, ze ten sport to taka troszke loteria i nie wszystko zalezy tylko od danego zawodnika. Moze przedstawie to na przykladzie. Gdyby wygral teraz np Adrian Sutil, bo pierwsza ósemka sie rozbila, a reszta miala awarie to wtedy napisalbym ze to byl przypadek. Chodzi mi o to, ze Kubica i BMW poki co nie wygrywaja nic seryjnie, ba - to dopiero 1 wygrana a odnosze wrazenie jakby to było normą. Ich samochod nie jest tak dobry jak Ferrari i Mercedes i stad wg mnie to "przypadkowe" zwyciestwo.
 
 
 
Soja 
Milanista




Dołączył: 13 Gru 2005
Skąd: London
Wysłany: Wto Cze 24, 2008 09:44   

Nacieszyliśmy się prowadzeniem Roberta w klasyfikacji generalnej...przez 2 tygodnie, od wyścigu do wyścigu. Jednak ja osobiście cieszę się, że po GP Kanady przyszedł właśnie taki wyścig jak GP Francji. Co prawda w czasie samych zawodów oraz zaraz po nich byłem mocno sfrustrowany oglądaniem Roberta niebędącego w stanie dogonić Trullego, ale takie ostudzenie nastrojów wśród kibiców może tylko wyjść Robertowi na dobre...
Prawda jest taka, że gdyby Kubica jeździł w Ferrari to byłby zdecydowanym liderem MŚ. Niestety BMW to wciąż nie ta klasa, w tym sezonie są jednak wyraźnie słabsi od Ferrari a przewagę w klasyfikacji konstruktorów nad McLarenem zawdzięczają raczej błędom kierowców brytyjskiego teamu.

Jakiś czas temu(po niepowodzeniach Massy z początku sezonu) pojawiły się plotki o Polaku w Ferrari. Jednak obecna forma Brazylijczyka, udokumentowana prowadzeniem w klasyfikacji indywidualnej, raczej oddala Roberta od włoskiej stajni.
Pojawiły się za to znów plotki o Alonso w BMW, będące wynikiem słabej postawy Heidfelda oraz zapewne narastającą frustracją Fernando powodowaną słabością bolidu Renault. Gdyby te plotki się potwierdziły i Alonso przyszedłby do BMW, to myślę, że niemiecki team zrobiłby jeszcze szybsze i większe postępy. W końcu były 2-krotny mistrz świata słynie z umiejętności rozwijania swojego bolidu.
_________________
Puchary Europy: 1963, 1969, 1989, 1990, 1994, 2003, 2007...?może kiedyś?

carlos napisał/a:
Abate to fizol, który porusza się po boisku jak wieża po szachownicy
 
 
 
konrad_acm 
Milanista




Dołączył: 26 Cze 2005
Wysłany: Pią Paź 31, 2008 14:47   

Wszyscy czekamy na niedzielny mecz z Napoli, ale nie można zapomnieć o 'rozgrzewce' w postaci GP Brazylii na torze Interlagos.
Jako, że jest to ostatni wyścig z całego cyklu 2008 emocji na pewno nie zabraknie, bo oprócz walki o tytuł mistrza świat pomiędzy Hamiltonem i Massą, pasjonujaco zapowiada się walka o podium w generalce Kubica -Raikkonen i tytuł najlepszego konstruktora Ferrari - McLaren.
Osobiście trzymam kciuki za Masę, Kubicę i Ferrari, oby nie zawiedli :king:

http://www.f1.pl/Klasyfikacje.59.0.html -> pewnie każdy zainteresowany tematem klasyfikacje ma w paluszku ;) ale na wszelki wypadek podrzucam.
_________________
強度米蘭
 
 
Anathem 
Milanista



Dołączył: 09 Sty 2007
Wysłany: Pią Paź 31, 2008 15:11   

Moje kciuki są za to samo zaciśnięte. Trochę się to Ferrari kłóci z Kubicą ;)
Także za tytuł dla Massy (co by nie było fan Milanu) i podium mistrzostw dla Roberta :) , wtedy i Ferrari wygra tytuł konstruktorów.

Niby w sporcie wszystko się zdarzyć może, ale pewnie się skończy tytułem Hamiltona i Ferrari. Dlatego bardziej pasjonująca dla mnie będzie walka Roberta z Kimim ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group