ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Formuła 1
Autor Wiadomość
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Pon Paź 22, 2007 09:12   

szkoda, ze nie Alonso, ale auto mial chyba 'lekko' niedorobione :] pycha Rona ukarana postokroc.... Hamilton kolejny raz utwierdzil mnie w przekonaniu, ze gdyby zamienic go autami z Kubica to McLaren mialby mistrza swiata w tym sezonie...to co zrobil podczas ostatnich dwoch wyscigow Lewis wola o pomste do nieba i pokazuje jak nieopierzonym jest jeszcze mlokosem.... start nieudany, wyprzedzili go najgrozniejsi rywale, ale po kiego diabla staral sie od razu odgryac Hiszpanowi i to tak nieudolnie, ze spadl o pare pozycji (pozniejszej awarii nie licze, bo to nie jego wina), przeciez czwarte miejsce dawalo mu tytul na 99,9%, stracilby go jedynie jakby wygral Alonso, ale to bylo praktycznie niemozliwe, wiec? smieszny ten Lewis....
 
 
 
chip 
Juventino



Dołączył: 10 Kwi 2006
Wysłany: Pon Paź 22, 2007 09:52   

a ja sie ciesze ze wygrał Fin. Bardzo lubie Kimiego mimo, że kiedyś, gdy walczył jeszcze z Schumacherem w barwach Mclarena, zawalił mi kupon w STS (stawiałem na Michała). Obiektywnie - Raikkonen jest chyba drugim kierowcą (po Kubicy), któremu zdarzały sie częściej awarie bolidu podczas tegorocznego sezonu (wyłączając ogony typu yamamoto). Nie wiem czy to styl jazdy kierowcy powoduje takie akcje, bo aż na tyle nie znam F1. nie wiem.
Pomijając fakt, ze lewis i alonso jechali na 'lewych' maszynach, Kimiemu nalezał sie jednak najbardziej ten tytuł. w koncu najlepiej opłacany kierowca F1 musi sobą coś reprezentować.
Kibicowałem również Alonso, chociaż kiedyś go nie lubiłem. Nie lubiłem go z tego względu, że czesto narzekał iż wszyscy są przeciwko niemu, że FIA faworyzuje Ferrari (tutaj nie bede polemizował). W obecnym sezonie, w momencie kiedy naprawde uprzykrzano mu życie na torze, Alonso ucichł - właczył pokore, może wydoroślał. Stał sie prawdziwym Mistrzem, mimo że tytułu ostatecznie nie zdobył.

Nie jestem z natury zawistnym człowiekiem, ale jednak ciesze sie, że nie wygrał sezonu Hamilton. Pokazał w dwóch ostatnich wyścigach, że nie stać go jeszcze na taki wyczyn. W momencie, kiedy wyprzedzał go alonso mógł przecież przystopować i jechać za hiszpanem. może spanikował ze wzgledu na dobraną przez zespół taktyke (chociaż tutaj niewiadomo, bo zdaje sie ze McLaren zmienił taktyke pitów w czasie wyscigu, ale dobry czas podczas qual może świadczyć o tym, ze Lewis od początku miał jechac na 3 tankowania - mimo wszystko i tak by dojechał na 5tej pozycji)? tego nie wiem, ale mysle ze gdyby nie szarżował to by zdobył mistrza już w Chinach.
 
 
Soja 
Milanista




Dołączył: 13 Gru 2005
Skąd: London
Wysłany: Pon Paź 22, 2007 10:54   

Podobno McLaren próbuje wnosić jakieś protesty, mające na celu dyskwalifikację Kubicy, Heidfelda i Rosberga co umożliwiłoby Hamiltonowi zdobycie jednak mistrzostwa. Wg mnie jest to żałosne i godne napiętnowania zachowanie teamu, który pobłażliwości FIA zawdzięcza w ogóle to, że jego kierowcy liczyli się do końca w walce o tytuł. Nie wiem czy Ron Dennis jest tak zaślepiony, że nie widzi że takim ciągnięciem za uszy Hamiltona tylko szkodzi temu bardzo zdolnemu i już, mimo spędzenia w F1 tylko jednego sezonu, świetnemu kierowcy.

Co do tytułu to cieszę się z tryumfu Kimiego, na co zresztą liczyłem przed GP Brazylii. Jak to podkreślali komentatorzy w Polsacie, jest to też swego rodzaju sprawiedliwość dziejowa, kara dla McLarena za przekręty w tym sezonie.

Co do Kubicy to myślę, że w większości wyścigów w sezonie udowodnił, że już teraz należy do ścisłej czołówki kierowców. Nie jestem ekspertem, ale w tych wyścigach, w których nie miał awarii to jego jazda mi się podobała, potrafił wyprzedzać w niełatwych sytuacjach, potrafił się też bronić przed atakami(nie zawsze skutecznie, ale były tego różne przyczyny). Myślę, że jeżeli BMW dobrze przepracuje przerwę międzysezonową to Robert może często gościć na podium w przyszłym sezonie.
_________________
Puchary Europy: 1963, 1969, 1989, 1990, 1994, 2003, 2007...?może kiedyś?

carlos napisał/a:
Abate to fizol, który porusza się po boisku jak wieża po szachownicy
 
 
 
chip 
Juventino



Dołączył: 10 Kwi 2006
Wysłany: Pon Paź 22, 2007 11:07   

Co do Kubicy. Mysle ze w BMW nie siedzą "łebki". skoro odcholowali Vettela i Timo Glocka (mistrza GP2) kosztem Kubicy, to coś w tym musi być.
 
 
konrad_acm 
Milanista




Dołączył: 26 Cze 2005
Wysłany: Pon Paź 22, 2007 18:58   

[...]Fernando Alonso, ma nadzieję, że sprawa nie zostanie rozstrzygnięta na korzyść McLarena. - To byłby gwóźdź do trumny dla tego sportu - powiedział mistrz świata w latach 2005 i 2006 hiszpańskiemu radiu "Cadena Ser". - To byłby kolejny żart, których było już w tym sezonie zbyt wiele - dodał Alonso.

nic dodać nic ująć.
_________________
強度米蘭
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Wto Paź 23, 2007 11:01   

Pamato napisał/a:
.....(pozniejszej awarii nie licze, bo to nie jego wina)....


a moze jednak sie pomylilem?
http://en.f1-live.com/f1/...022220432.shtml
jesli to prawda to okazal sie megafrajerem.....zeby spartolic przewage 17pkt w dwa wyscigi po tak niedorzecznych bledach to poezja ;)
 
 
 
konrad_acm 
Milanista




Dołączył: 26 Cze 2005
Wysłany: Wto Paź 23, 2007 11:26   

:hmm: ...apropo niedorzeczności to może Hamilton zrobił to .... specjalnie?
wiem, że dziwnie to brzmi, ale ja bym mu to doradzał. Gość ma talent i jest młody, wszystko przed nim i może nie chciał być kojarzony jako zdobywca MŚ po aferze szpiegowskiej?
Ciężko w to uwierzyć, ale równie dziwne są nagłe błędy Brytyjczyka.
Dzisiaj czytałem jego wypowiedź, że nie chce ''otrzymać'' mistrzostwa przy zielonym stoliku, czyli nie zgadza się ze swoimi szefami i ma nadzieję na prawdziwe zwycięstwo na torze. :hmm:
_________________
強度米蘭
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Wto Paź 23, 2007 11:56   

nie zgodze sie....zbyt wiele niedorzecznosci w tym ;) w tekst o tym, ze nie chce tytulu przy stoliku akurat wierze (moze inaczej: jestem sklonny uwierzyc), ale ze niby mogl specjalnie takie numery odwalac to idiotyzm, bo na szali stawiamy teraz sprawe tak:
dostalem tytul od FIA Vs. roztrwonilem 17pkt przewagi w dwa wyscigi z wlasnej glupoty

chyba jednak wolalby byc kojarzony z tym pierwszym ;)
 
 
 
konrad_acm 
Milanista




Dołączył: 26 Cze 2005
Wysłany: Wto Paź 23, 2007 11:59   

nie. na szali stawiamy też ''wygrałem kradzionym bolidem''
i z tym nie chciał być kojarzony.
_________________
強度米蘭
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Wto Paź 23, 2007 12:05   

czyli dostalem tytul od FIA, bo ukarali tylko zespol, nie kierowcow.....a dodatkowo pomagali mi w sezonie jak mogli. nie chodzi mi o ewentualne przyznanie przy zielonym stoliku teraz.... tak czy inaczej wybiera miedzy byciem 'faworyzowanym' a byciem 'idiota' :]
ja akurat nie mam watpliwosci co bym wolal ;)

wg mnie walczyl o tytul i koniec, nie wazne co by pozniej mowili, nie zdobyl go tylko dlatego, ze sie podpalil.....a moze wlasnie te zabiegi FIA nie pozwlily mu wygrac? gdyby nie ta 'pomoc' to nie wytworzylaby sie wokol niego taka atmosfera i nie musialby w koncowej fazie sezonu udowadniac wszystkim, ze jednak jest lepszy od Alonso, Massy czy Raikkonena i majac jakas tam przewage (a nawet jakby nie prowadzil) jechalby spokojniej? kto wie...moze wlasnie chec pokazania, ze 'jednak nie pojade asekuracyjnie, pojade tak zeby z nimi wygrac te wyscigi i zeby nikt mi nic nie zarzucal' go zgubila? ;)
 
 
 
konrad_acm 
Milanista




Dołączył: 26 Cze 2005
Wysłany: Śro Paź 24, 2007 07:17   

jeśli uważasz, że ''otrzymanie'' tytułu od FIA jest tym samym co zwycięstwo w kradzionym bolidzie to ja nie mam pytań.
to tak jakby mistrzostwo Interu przy zielonym stoliku było na równi z wygraną drużyny przyłapanej na stosowaniu dopingu. Moim zdaniem są to diametralnie inne sprawy.
To, że FIA go faworyzowała to jedno, a to, że postąpili wbrew sportowym zasadom to co innego.
_________________
強度米蘭
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Śro Paź 24, 2007 08:01   

nie wiem po co ciagniesz w nieskonczonosc watek co mozna podpiac pod 'FIA podarowalo' a co nie, to poboczna kwestia, a mnie glownie chodzi o to, ze piszesz brednie sadzac, ze mogl wpasc na tak idiotyczny pomysl zeby specjalnie popelniac bledy w ostatnich wyscigach by nie byc 'laczonym' z afera szpiegowska.....kretynizm do potegi i jeszcze to pytanie retoryczne ze niby dziwne te bledy tak nagle itd....gdzie one sa dziwne?? mlody chlopak w stresie osaczony dookola zlymi wilkami majacy oparcie tylko w Ronie i tatusiu zwyczajnie nie wytrzymal presji, nie tacy zawodnicy popelniali bledy w F1... wyszedl na frajera, ale twierdzenie, ze mogl sam wpasc na taki pomysl (alobo zostac do tego namowionym), ze lepiej wyjsc na idiote to jakis niezrozumialy farmazon, to tak jakby PiS specjalnie chcialo przegrac wybory, bo potem by ich opluwali, ze wygrali nieuczciwie....
mam nadzieje, ze nie robisz w PR, a jak tak to podaj nazwe firmy co bym omijal szerokim lukiem ;)

btw: nie pamietam szczegolow afery szpiegowskiej tzn nie wiem jakie sa dowody na to, ze Mac jest blizniakiem Ferrari i nie bede na ten temat dywagowal - nie interesuje mnie to, ale jedno wiem, jesli bylby praktycznie identyczny to przynajmniej zmniejsza sie w rywalizacji czynnik techniczny i latwiej ocenic kto jest lepszym kerowca ;) to tak pol zartem pol serio, bo w kwestii afery zdania nie zmienie, skoro auto jest kradzione to punkty nalezy odebrac takze kierowcom, nie zrobiono tego zapewne wlasnie ze wzgledu na to, ze Hamilton 'mial wygrac mistrzostwo'.... jak juz tak chcesz to dla mnie to samo co: udowodniono pilkarzom Interu doping w finale LM, ale ukarano klub jedynie finansowo (bilion miliardo tryliardow nawet), bo w koncu ciemna strona mocy 'musiala' to kiedys wygrac ;)
tak wiec dla mnie tytul niejako podarowano tym, ktorzy na niego nie zasluzyli....dla ciebie to osobne sprawy, niewazne ;)
 
 
 
MikoZ 
Milanista




Dołączył: 20 Paź 2003
Skąd: Gliwice
Wysłany: Śro Paź 24, 2007 09:29   

Ja nieoficjalnie sie dowiedzialem ze Hamilton w ostatnim GP musial zrestartowac swojego Maclarena bo mu wygaslo zainstalowane demo Ferrarii;>
_________________
Koźmiński WON z Piasta!!!!!!!!!!
 
 
 
Carlo 
Milanista z Klasą



Dołączył: 13 Sie 2003
Skąd: Byszyce
Wysłany: Sob Gru 22, 2007 21:24   

Wielkimi krokami zbliżają się prezentacje nowych bolidów oraz testy, które dadzą jakiś ogólny obraz sytuacji w temacie, kto może być mocny, kto mniej w nadchodzącym sezonie F1.

Coraz częściej pojawiają się plotki o kłopotach McLarena. Ponoć finansowa kara nałożona przez FIA mocno odbiła się na kondycji ekonomicznej ekipy, tym bardziej że wycofanie się ze sponsoringu rozważa również kilka innych firm. Afera szpiegowska ma również inne aspekty, które mogą znacznie wpłynąć na osiągi ekipy z Woking. FIA nakazała zdemontowanie i zakaz rozwijania rozwiązań zaczerpniętych z Ferrari, a jest ich podobno nie mało. Oznacza to konieczność projektowania zupełnie nowych części i elementów aerodynamicznych, co może mocno wpłynąć na osiągi MP4-23. Do tego McLaren stracił Fernando Alonso, który potrafił świetnie testować i rozwijać bolid.

Dużo większy optymizm panuje w ekipie BMW Sauber. Wg brytyjskiego Autosportu, aerodynamika F1.08 jest nawet na lepszym poziomie niż zakładano. Zobaczymy, czy ta informacja potwierdzi sie na torze. Jest to w każdym razie bardzo dobra wiadomość. Mehdi Ahmadi, który nie sprawdził się jako inżynier wyścigowy Roberta Kubicy (ale za to jest ponoć świetnym fachowcem od aero) został przeniesiony do działu aerodynamicznego w Monachium. Póki co nie znamy nazwiska jego następcy, spekuluje się, że może być nim Fin Ossi Oikarinen, rok temu podkupiony z Toyoty. Do tej pory był szefem ekipy testowej i co ciekawe podczas testów bolid BMW spisywał się bez zarzutu. Przykładowo podczas testów na torze Spa, Kubica mówił że BMW może być bardzo konkurencyjne na tym torze, wydawało się że ekipa z Hinwil powalczy jak równy równy z McLarenem. Jednak podczas wyścigu, znów wystąpiły problemy z ustawieniem bolidu i szansa uciekła. Fin wcześniej był inżynierem wyścigowym Jarno Trulliego i ta współpraca zaowocowała dwa razy drugim miejscem, raz trzecim i raz czwartym w sezonie 2005. BMW w nadchodzącym sezonie chce już regularnie stawać na podium, jednak wobec możliwej słabszej formy McLarena, może się okazać że będą walczyli o tytuł z Ferrari, choć ekipa z Maranello wydaje się nie do przeskoczenia.

FIA zaplanowała kilka zmian w regulaminie technicznym. Najważniejszą jest zakaz używania kontroli trakcji, co zapewne spowoduje więcej błędów własnych kierowców, przynajmniej w początkowej fazie sezonu. Aby zapobiec wypalaniu paliwa w 3 części kwalifikacji, postanowiono ją skrócić do 10 minut (20 minut potrwa pierwsza część) oraz zakazano dotankowywania bolidów po kwalifikacjach (przed Q3 trzeba będzie zatankować bolid na wyścig i trzecią część kwalifikacji).
_________________
Leopolis semper fidelis!
 
 
 
Msi 
Milanista



Dołączył: 09 Paź 2004
Skąd: Koszalin
Wysłany: Czw Sty 03, 2008 00:10   

Jak to ładnie napisał Carlo widać jak na tacy że nadchodzący sezon przyniesie wiele emocji związanych z walką wielu kierowców o mistrzostwo indywidualne jak i mistrzostwo konstruktorów. Ciekawą sprawą znowu będą sesje kwalifikacyjne jak i jazda bez kontroli trakcji. Przez grę mogłem to sprawdzić co to znaczy jeździć z włączoną i wyłączoną kontrolą trakcji i jeśli to się przełoży w jakimś stopniu na rzeczywistość to kierowcy będą mieć strasznie ciężki sezon. Szkoda że Michaela nie zobaczymy jak sobie śmiga bo wielki mistrz poradziłby sobie na pewno dobrze jadąc bez kontroli trakcji.

Pozdro
_________________
Amo AC MILAN
 
 
 
czado81 
Milanista




Dołączył: 03 Lut 2007
Skąd: Rymanów Zdr. /Kraków
Wysłany: Czw Sty 03, 2008 09:19   

Msi napisał/a:
wiele emocji związanych z walką wielu kierowców o mistrzostwo indywidualne

Ja mam jednak przeczucie, że nie będzie ich zbyt wielu - myślę, że w tym sezonie dominować będzie Ferrari. W ostatnim sezonie równorzędną walkę z nimi mógł nawiązać tylko McLaren, ale teraz po przymusowym wycofaniu z samochodu kilku rozwiązań podpatrzonych u Ferrari, będą raczej w tyle. Jest jeszcze taka możliwość, że do walki znowu wróci Renault, mam też cichą nadzieję, że BMW też stanie się bardziej konkurencyjne, jednak patrząc na przepaść jaka dzieliła te teamy od Ferrari w ostatnim sezonie, jest to raczej mało prawdopodobne - w końcu ekipa z Maranello raczej nie spoczywała na laurach po wygraniu mistrzostwa. A może Honda nas w tym roku zaskoczy? Pożyjemy - zobaczymy.
_________________
David w Gdańsku http://pl.youtube.com/watch?v=prVF_NibxbY
http://pejzaz.blog.onet.pl
____________________________________________
 
 
 
Msi 
Milanista



Dołączył: 09 Paź 2004
Skąd: Koszalin
Wysłany: Pon Sty 07, 2008 02:04   

6 styczeń 2008 - to data prezentacji bolidu Ferrari F2008. Po przeczytaniu paru artykułów i obejrzeniu paru fotek śmiem twierdzić że ten sezon będzie należeć do Ferrari! Widać że cały zespół wspaniale przygotowuje się do nowego sezonu. Jeszcze przed samymi mistrzostwami Ferrari zapowiedziało że będzie parę zmian. Prezentacja bolidu odbyła się bez udziału paparazzi żeby znowu jakieś tajne informacje nie wypłynęły na zewnątrz. Według mnie bolid prezentuje się przepięknie. Dzisiaj prezentacja McLaren-a. Zobaczymy czy konkurencja dotrzyma kroku wielkiemu Ferrari.
_________________
Amo AC MILAN
 
 
 
Carlo 
Milanista z Klasą



Dołączył: 13 Sie 2003
Skąd: Byszyce
Wysłany: Nie Lut 10, 2008 19:54   

Mamy za sobą prezentację prawie wszystkich zespołów w stawce oraz serię testów z udziałem już nowych bolidów, po których można pokusić się o wyciągnięcie pierwszych wniosków co do formy poszczególnych zespołów. Oczywiście pełny obraz sytuacji da dopiero walka o PP w Melbourne.

Wyniki z tunelu aerodynamicznego BMW były wielce obiecujące. Mówiło się, że nowy bolid będzie o co najmniej 1,5 sekundy szybszy od ubiegłorocznego, przynajmniej tak wskazywały badania w tunelu. Przy takim postępie, można by spokojnie myśleć o zdominowaniu całej stawki już w tym roku. W F1.08 wprowadzono wiele części i rozwiązań nie stosowanych dotąd w F1, zmiany w samochodzie miały charakter rewolucyjny. Jednak po wyjeździe na tor, okazało się że nowa konstrukcja nie sprawuje się tak jak zakładano. Ponoć największy problem dotyczy przedniego zawieszenia, przez co m.in. jest problem z ustawieniem odpowiedniego balansu. Potencjał nowy bolid BMW ma ogromny, pytanie czy uda się go uwolnić i sprawić aby BMW Sauber był tak szybki jak zakładano. Wygląda na to, że niemiecka stajnia poradziła sobie wreszcie z awaryjnością, skrzynia biegów wytrzymuje póki co bez żadnych problemów. Trzeba jednak pamiętać że w tym roku ten element będzie można wymieniać co 4 weekendy GP. Również współpraca Kubicy z nowym inżynierem wyścigowym, którym został podkupiony z Super Aguri, Hiszpan Antonio Cuquerella układa się bez porównania lepiej niż z Ahmadim. Robert nie miał żadnych problemów z dostosowaniem się do jazdy bez kontroli trakcji, czego raczej nie można powiedzieć o jego niemieckim koledze z zespołu ;)

Ferrari pozostaje zdecydowanym faworytem sezonu, choć dzisiaj na testach w Bahrajnie oba F2008 nie ukończyły symulacji wyścigu z powodu awarii technicznych (wyciek oleju i silnik). Na tą chwilę wygląda, że zespół z Maranello nie będzie miał sobie równych, lecz jeśli włoska stajnia poczuje się zbyt pewnie, może stracić przewagę w mgnieniu oka. Już dziś Jarno Trulli z Toyoty podczas symulacji kwalifikacji stracił zaledwie 0,9 sek do Raikkonena i 0,7 do Massy, a wydawało się że różnica między tymi zespołami to co najmniej 1,5 sek. Do tego zespół Toyoty ukończył symulację wyścigu bez jakichkolwiek problemów technicznych.

Póki co nie potwierdzają się pogłoski o słabej formie McLarena. Na testach Kovalainen i Hamilton wypadają dobrze, choć akurat ten zespół pozostaje dla mnie sporą zagadką. Konstruktorzy z Woking nie dokonali jakichś rewolucyjnych zmian w bolidzie i być może dlatego bolid od samego początku jest szybki. Jednak prawdziwą zagadką pozostaje kwestia jak duży potencjał rozwojowy ma MP4-23, bo przecież wiadomo, że inne zespoły nie śpią i w ciągu kilku pozostałych do GP Australii tygodni dokonają sporych postępów w pracach nad swoimi bolidami.
_________________
Leopolis semper fidelis!
 
 
 
Soja 
Milanista




Dołączył: 13 Gru 2005
Skąd: London
Wysłany: Pon Kwi 07, 2008 16:51   

Widzę, że świetne wyniki Roberta w GP Malezji i GP Bahrajnu jakoś przeszły bez echa na forum...

No cóż, ja osobiście bardzo cieszę się z sukcesów Polaka, bo śledząc dość uważnie jego karierę w F1, uważam go za jednego z najlepszych kierowców. W tym roku ma wreszcie dobry, mało awaryjny bolid, który pozwala mu nawiązywać walkę nawet z Ferrari. Co więcej, zmiana inżyniera też widać wyszła na dobre oraz zespół nie kombinuje z taktyką(chociaż po GP Australii można było się spodziewać kolejnego sezonu dziwnych strategii). Myślę, że Robert spokojnie może odebrać Heidfeldowi miano kierowcy nr 1 w stajni BMW, gdyż przy podobnej taktyce, obciążeniu paliwem i warunkach wyścigowych, Polak pokazuje że jest szybszy, co skutkuje lepszymi miejscami.

Co do tegorocznego bolidu BMW. Gołym okiem widać, że jest on zdecydowanie lepszy niż zeszłoroczny. Jak do tej pory wykazuje się praktycznie bezawaryjnością oraz bardzo dobrą manewrowością(o czym świadczą świetne czasy bardziej krętych sektorów uzyskiwane przez obu kierowców BMW). Jedynym mankamentem jest osiągana szybkość maksymalna, która odstaje nie tylko od możliwości Ferrari ale też paru innych zespołów(podczas GP Bahrajnu gdy pokazano "Speed Trap Classification" Heidfeld był bodaj 8 a Kubicy nie było nawet w pierwszej 10). Takie parametry bolidu predysponują go do kręcenia szybkich okrążeń z czystym torem przed i za, natomiast w przypadku bezpośredniej walki z innymi kierowcami dość dobrych teamów mogą stanowić problem dla BMW(chociaż Heidfeld w GP Malezji pokazał, że nie jest wcale tragicznie, wyprzedzając za jednym zamachem Alonso i Coultharda na końcu długiej prostej startowej).

Jeszcze o innych zespołach: Ferrari pokazało w dwóch ostatnich wyścigach(GP Australii to był wielki falstart tego teamu), że w tym sezonie jest raczej poza zasięgiem. Obecne(raczej tylko chwilowe) prowadzenie BMW w klasyfikacji konstruktorów to w głównej mierze pokłosie nieudanego startu włoskiej ekipy w Australii.
McLaren zgodnie z przewidywaniami nie jest już tak mocny jak w zeszłym roku. Drakońska kara nałożona przez FIA musiała odbić się na przygotowaniu zespołu do sezonu. W dodatku odszedł Alonso, o którym mówi się, że był nieoceniony przy testowaniu i rozwijaniu bolidu. Kovalainen, który zastąpił Hiszpana jest na pewno młodym, obiecującym kierowcą, ale wszyscy się chyba zgodzą, że to nie ta klasa :dunno:
Co do Hamiltona, to zwycięstwo w Australii, przy jednoczesnym blamażu kierowców Ferrari mogło zwiastować kolejny jego sezon. Jednak bardzo przeciętny występ w Malezji i fatalny start, a potem przygoda z Alonso w Bahrajnie powinny ostudzić nieco zapał młodego Brytyjczyka.
Co do Renault to prezentują oni podobny poziom co w zeszłym sezonie. Nie skonstruowali dobrego bolidu i raczej ich maksimum to 4 miejsce w klasyfikacji konstruktorów(bo trójka Ferrari, BMW i McLaren wydaje się przewyższać sporo całą stawkę) i 7-8 pozycje w klasyfikacji indywidualnej. Jednak jeżeli Alonso rzeczywiście jest tak dobrym "rozwijaczem" bolidu, to być może jeszcze w tym sezonie będziemy świadkami dużego postępu bolidów Renault.
Na pewno najpoważniejszym konkurentem Renault do 4. miejsca wśród konstruktorów będzie Williams, przede wszystkim za sprawą bardzo zdolnego i walecznego Nico Rosberga. Ekipa dysponuje solidnym bolidem(wcale nie gorszym niż Renault) jednak ich mankamentem jest brak dobrego drugiego kierowcy(zresztą młody Piquet w barwach Renault też za wiele na razie nie pokazał).
Mnie osobiście cieszy postęp Toyoty. Team ten uchodzi za jeden z najbogatszych w stawce, co nie przełożyło się na fatalny zeszły sezon. Jednak w tym roku Trulli pokazuje, że ma chrapkę na stałe zadomowić się w punktowanej ósemce.
Nieźle prezentuje się również Red Bull, który już w zeszłym roku dysponował niezłym bolidem. Jednak przygody Coultharda i przeciętna postawa Webbera nie wróżą wielkich sukcesów.
Reszta teamów to outsiderzy. Niestety do tej kategorii zalicza się też Honda :cry2: , która nie wiedzieć za bardzo czemu już drugi sezon tkwi w głębokim dołku.

Co do końcowych rozstrzygnięć to obstawiam i życzę sobie takich podiów w klasyfikacjach generalnych:

1. Raikkonen
2. Hamilton
3. Kubica

1. Ferrari
2. BMW
3. McLaren :piwo:
_________________
Puchary Europy: 1963, 1969, 1989, 1990, 1994, 2003, 2007...?może kiedyś?

carlos napisał/a:
Abate to fizol, który porusza się po boisku jak wieża po szachownicy
 
 
 
ozzy69 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2004
Skąd: z plemnika
Wysłany: Pon Kwi 07, 2008 19:17   

Soja - fajny post! Mozna powiedziec felieton nawet :)

Mnie równiez bardzo cieszy progres Jarno Trulliego!! Mam nadzieje, ze wdrapie sie w koncu na jakies podium, choc poki co sie na to nie zanosi.

Zawsze zastanawialo mnie ile jest zaslugą kierowcy a ile bolidu? Coraz czesciej przekonuje sie, ze tak naprawde kierowca to dodatek do bolidu a nie na odwrot. Ciekae co by bylo gdyby np Massa wsiadl do bolidu Force India a Sutil wskoczyl do bolidu Ferrari. Dam sobie maly palec u nogi uciąć, że Massa na podium by sie nie pojawil nigdy a Sutil pierwszą ósemkę by mial prawie zawsze.
 
 
 
bajer 
Milanista



Dołączył: 03 Lis 2007
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon Kwi 07, 2008 21:21   

ozzy69 napisał/a:
Zawsze zastanawialo mnie ile jest zaslugą kierowcy a ile bolidu? Coraz czesciej przekonuje sie, ze tak naprawde kierowca to dodatek do bolidu a nie na odwrot. Ciekae co by bylo gdyby np Massa wsiadl do bolidu Force India a Sutil wskoczyl do bolidu Ferrari.
w tej chwili jak nie ma juz kontroli trakcji to wplyw kierowcy na wynik wzrósł i to bardzo, jesli ktos nie umie jezdzic to wyleci na pierwszym zakrecie, kiedys mozna bylo jechac na fuksie, teraz najmniejszy blad konczy sie poza torem ;) i od razu widac gdzie jest Hamilton a gdzie Kubica ;) szkoda tego ze poczatek wyscigu nie poszedl Robertowi, gdyby wygral to bylby w tej chwili liderem genralnej przy pozostalej kolejnosci na mecie bez zmian ;) w sensie Massa i Raikkonen na 2 i 3 :) ale jest swietnie, przed sezonem spodziewalem sie moze ze wskoczy na podium z raz, moze 2, teraz jednak widac ze ma sznase utrzymac siew czolowce :) czyli jednak mamy wielkiego kierowce w Polsce :D
_________________
Kolejorz & Milan & AZ Alkmaar
 
 
 
ozzy69 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2004
Skąd: z plemnika
Wysłany: Pon Kwi 07, 2008 23:48   

wg mnie ta cala kontrola trakcji to tylko medialna sprawa. Oprocz pierwszego wyscigu gdzie dzialo sie duzo nie widac jakiejs roznicy pomiedzy tamtym sezonem. Mam na mysli czestsze wycieczki poza tor. Tak naprawde wydaje mi sie, ze F1 stalo sie bardziej spokojne.
Sprawdzilem czas wyscigow za ten i poprzedni sezon i w tym roku wyniki są lepsze, czyli kierowcy jezdza szybciej, do mety dojezdza ich wiecej a teoretycznie przez brak tej kontroli trakcji powinno byc odwortnie.

Wie ktos moze czemu start Kubicy wygladal tak jakby ruszal z "trójki" bo takie odnioslem wrazenie?
 
 
 
Soja 
Milanista




Dołączył: 13 Gru 2005
Skąd: London
Wysłany: Wto Kwi 08, 2008 00:01   

Dzieki ozzy69 za uznanie.

Robert podobno miał problemy z tylnymi oponami. Nie wiem czy zauważyliście ale zaraz po starcie zamiast wypruć do przodu to jechał takim zygzaczkiem jak podczas dogrzewania opon(okrążenie próbne, czy Safety Car). Coś musiało być nie tak, albo po prostu Robert zepsuł start(co mu się do tej pory nie zdarzało).

Co do systemu kontroli trakcji...na pewno on pomagał, ale w jakim stopniu to trudno ocenić. Prawda jest też taka, że w F1 jeżdżą najlepsi z najlepszych, więc trudno było się spodziewać, że usunięcie jednego elektronicznego gadżetu sprawi, że bolidy będą masowo lądować poza torem. Tak jak zauważył ozzy69, te całe usuwanie tego systemu to była bardziej "medialna sprawa" niż rzeczywista zmiana na gorsze dla kierowców.

Jeżeli chodzi o Massę, to ja osobiście nie cenię go zbytnio. Na pewno jest bardzo dobry(tylko tacy jeżdżą w F1) ale powiedziałbym o nim to co podczas jednego wyścigu w zeszłym sezonie komentatorzy Polsatu powiedzieli o Liuzzim z Toro Rosso: "chyba bardziej nadawałby się na pilota myśliwca". Gorąca głowa Massy sprawia, że często popełnia proste, niewymuszone błędy, nie potrafi też śrubować rekordów okrążeń tak jak Raikkonen. Ja właśnie najbardziej lubię takich kierowców jak Kimi czy Robert: doskonałych technicznie, wystrzegających się błędów i brawury, czyli niepotrzebnego ryzyka. Natomiast Sutil, którego tu przywołano jest podobno wysoko oceniany w światku F1 i możliwe, że gdyby trafił do lepszego zespołu(chociażby średniaka, jak obecnie Renault czy Toyota) to gościłby nierzadko w pierwszej ósemce.
_________________
Puchary Europy: 1963, 1969, 1989, 1990, 1994, 2003, 2007...?może kiedyś?

carlos napisał/a:
Abate to fizol, który porusza się po boisku jak wieża po szachownicy
 
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Wto Kwi 08, 2008 07:33   

nie no chyba oczywiste jest, ze kierowca to jakies 30% wyniku danej ekipy.....jak ktos nie jest przekonany to niech przygladnie sie gdzie jest np. Alonso....dla polowy kierowcow te pare kilometrow szybciej (gdyby jezdzili) w bolidzie lepiej trzymajacym sie drogi to chyba nie problem do opanowania? ;) oczywiscie nie wszyscy mogliby byc mistrzami swiata jakby sie przesiedli nagle do Ferrari, ale na podium mogliby liczyc spkojnie....
 
 
 
chip 
Juventino



Dołączył: 10 Kwi 2006
Wysłany: Wto Kwi 15, 2008 06:11   

Kierowca jest chyba najwazniejszy podczas testów i treningów. wtedy zdaje relacje z toru. kiedy Kubica w czasie wywiadów zaznaczał, ze jest zadowolony z piątkowych treningów w Bahrajnie, to juz wiedziałem, ze bedzie ostry weekend. nie sądziłem az tak ostry.... pierwsze PP to spory sukces BMW, przełamali hegemonie McLarena i Ferrari, chociaż PP mogło byc juz na Australii, ale Kubka zjadły ambicje na jednym z zakretów.

spekulowac czy BMW wygra wyscig w tym sezonie? na pewno sa jeszcze słabsi od Ferrari. Ferrari to marka F1. tutaj nawet komputer nie wyliczy tych 0,3s co zyskuje Ferrari. to po prostu doświadczenie. ciekawostką jest, ze w poprzednim sezonie BMW było mocne na "szybkich" torach, tymczasem obecnie radzi sobie lepiej na kretych odcinkach. czekamy zatem na Barcelone i Węgry ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group