ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: TomekW
Pią Lip 17, 2015 22:38
Liga Polska 2013/2014
Autor Wiadomość
rzepinho 
Milanista



Dołączył: 29 Gru 2010
Skąd: Myszków
Wysłany: Nie Lut 02, 2014 14:11   

Jakieś kulisy odejścia Wdowca od śledzi są znane?
_________________
ShaleyesH
 
 
Kargool 
Milanista



Dołączył: 14 Lis 2004
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Nie Lut 02, 2014 21:53   

Marcu niestety tak został zapamiętany, było to w meczach barażowych Ruchu z Lechią. Szczęśliwie dla GKS-u przegnano go z Chorzowa i trafił na Bukową. Tam stał się legendą, bronił fenomenalnie w lidze i pucharach, ale w kadrze nie zaistniał ustępując miejsca Jarkowi Bako. Szkoda, bo był ostatnim golkiperem wielkiego formatu w Katowicach. Mówi się że obecny, Budziłek, ma również spory talent i interesuje się nim poważnie Legia, lecz nie miał jeszcze okazji udowodnić tego na najwyższym szczeblu rozgrywek. Mam nadzieje, że na jesień w Katowicach będzie bronił w ekstraklasie.
_________________
"Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień." (Rz 13, 12a)
 
 
 
rossonero 
Milanista




Dołączył: 21 Lip 2003
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Lut 03, 2014 12:19   

Marcu napisał/a:
Jojko to chyba wszyscy pamietaja przez kuriozalna bramke, która sam sobie wrzucil. :minigun: :lol2:

Tak, ale wtedy grał jeszcze w Ruchu Chorzów.
_________________

 
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Nie Mar 02, 2014 19:43   



Ciekawe jakie zdanie mają o tym zajściu pewne osoby na forum.
 
 
ozzy69 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2004
Skąd: z plemnika
Wysłany: Nie Mar 02, 2014 20:27   

co tu dużo gadać. Idioci z Białegostoku rzucali petardy hukowe, idioci z Warszawy wywiesili ukradzione flagi i się zaczęło. Od dawna wiadomo, że dla nich mecz to tylko przykrywa, pretekst do tego by dać upust swoim chorym emocjom. Wynik to sprawa drugo albo i trzeciorzędna.
 
 
 
madolf90 
Milanista



Dołączył: 29 Lip 2010
Wysłany: Nie Mar 02, 2014 20:35   

a to dziwne, że ludzie chodzą na mecze gdzie nie ma sektoru gości z powodu przebudowy, remont etc. Np. w Zabrzu od 4 lat nie ma kibiców przyjezdnych, a ludzie na mecze chodzą.
Bez sensu piszesz !!
 
 
Marcu 
Milanista




Dołączył: 17 Sty 2004
Skąd: Mielec
Wysłany: Nie Mar 02, 2014 20:43   

Mnie to wygląda na bliższe zapoznanie ;) :rotfl:
 
 
pepe 
Milanista




Dołączył: 12 Gru 2003
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Śro Mar 05, 2014 21:27   

A idiota z plemnika siedzi przed monitorem i pruje dupsko. Dobra akcja Legii, postawa Jagi pelen dramat, by w takiej liczbie nie miec 30-40 osob do walki przy bramie. Towarzystwo dobrze sie pobawilo. Takie jest moje zdanie jednej z tych pewnych osob, ktore miales Qnen na mysli.
 
 
ozzy69 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2004
Skąd: z plemnika
Wysłany: Czw Mar 06, 2014 01:32   

Obrażaniem mnie sam pokazujesz swój poziom. Bronisz przegranej sprawy, choć ty wcale tego tak nie widzisz, bo identyfikujesz się z takimi troglodytami, dla których przemoc jest jedynym rozwiązaniem.
 
 
 
pepe 
Milanista




Dołączył: 12 Gru 2003
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Czw Mar 06, 2014 08:55   

Jesteś strasznie śmiesznym typem. Mój tekst wobec typa z plemnika był odpowiednikiem tego, co ten typ sam wyłożył wobec innych.

Ja nie bronię żadnej sprawy, bo nie ma czego bronić. Dobra akcja i tyle, szkoda tylko powiniętych chłopaków. Co ty tu do obrony widzisz? Nie podoba ci się taka piłka nożna - siedź w domu i oglądaj mecze w Canal +. Proste. Już to mówiłem z pińcet tysięcy razy - chcesz bezpiecznej piłki - przerzuć się na ręczną. Chcesz społeczeństwa i życia bez zła i przemocy - stwórz własną planetę. To jest czynnik, który zawsze będzie i, co istotne, zawsze będzie o krok do przodu przed dobrem i bezpieczeństwem.
Na stadionach piłkarskich zawsze BYŁA, JEST I BĘDZIE przemoc. A jak nie na nich, to na pewno poza nimi. Nie słuchaj tego co ci mówią w TV, że w Anglii pokonano chuligaństwo - to są bajki. Leją się tam po ryjach dalej równo, tyle że pod stadionami i knajpami, i na mieście. Smuty, jakie pociskają tacy jak ty dosłownie nic nie zmienią. Zrozum to, wbij sobie do głowy - będziesz miał prostsze i mnie stresujące życie.

Przemoc jest jedynym rozwiązaniem :) . Otóż nie. Bardzo się mylisz. Kibice wrogich klubów potrafią rozmawiać, prowadzić wspólne akcje (nie chuligańskie hehe), idą ramię w ramię w budowaniu pozytywnego wizerunku ruchu kibicowskiego. To o czym wspominasz to całkowity margines, nawet nie procent, ile promil wśród całej publiki. Spójrz ile osób z Legii brało udział w starciu - bezpośrednio biło wrogów może 20-30 osób, reszta to asystenci, spójrz ile osób z Jagi faktycznie dążyło do starcia - 10-15? I wiesz co najlepsze w tym wszystkim? Że ten promil trzyma wszystko w garści, łącznie z prezesami. Prezes Legii Leśnodorski jest człowiekiem bardzo dobrze żyjącym z kibolami - historia pokazała, że lepiej z nimi współpracować, nawet kosztem kar, aniżeli z nimi walczyć. W Polsce z kibolami jeszcze nikt nie wygrał. Przykładów było multum. A najlepszy jest ten, że mimo drakońskich kar, jakie sa obecnie w Polsce rząd nie potrafi nic z tym fantem zrobić. Ich receptą są zamykane stadiony i sektory gości - to jest bezsilność państwa i całego systemu wobec iluś tam set ludzi. Nawet nie masz zielonego pojęcia co dzieje się na trasach dojazdowych na mecze. Ta akcja Legii na stadionie to ewenement, prawdziwy terror jest poza stadionem, na trasach. Żyj dalej w swoim świecie i nie zapomnij obejrzeć kolejnego odcinka "Na dobre i na złe".

PS - na filmiku nagrywanym z trybuny głównej słychać burzę oklasków jak Legia wyłamała bramę i zaczęła lać Jagę. tam też ci troglodyci siedzieli i robili za klakierów?
 
 
Porek 
Milanista



Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Lublin
Wysłany: Czw Mar 06, 2014 09:18   

Mi nie przeszkadza jeśli Ci "ludzie" będą się tłuc poza stadionami... Mogliby sobie wybudować nawet stadion i przyjeżdżać na niego w dniu meczu, puścić mecz "ukochanej" drużyny na telebimie i się napie.... po ryjach - najlepiej tak, żeby został jeden do wybicia...
 
 
pepe 
Milanista




Dołączył: 12 Gru 2003
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Czw Mar 06, 2014 09:48   

Ale widzisz Porek, jak ty strasznie chcesz ich pocisnąć, cudzysłów przy słowie ludzie. Ile w tym agresi. Czemu nie spuścisz porządnego :gol: takiemu jednemu z drugim? Powiem ci - jesteś za słaby. I fizycznie i psychicznie. Te osoby są bezkompromisowe - bezczelne do granic możliwości. Hehe. Nie bronię ich - po prostu ich rozumiem. I tylko tyle, a może i aż tyle? Nie gadam, że to złe, fe i be. Po prostu stało się i tyle. Gadaniem nigdy nic się nie osiągnęło. Tu trzeba czynów, a nikt, kto buntuje się przeciw przemocy tych kroków nie zrobi, bo może liczyć tylko i wyłącznie na rozwiązania systemowe. A te są ułomne, bądź egzekwowane przez półmózgów w mundurach, którzy biorąc na komendę złapanego kibola pierwsze co robią to spuszczają mu :gol: . Przemoc rodzi przemoc. Sami nakręcają to koło zamachowe.
Na przemoc stadionową nie ma mocnych póki co. Jedyna najlepsza dotychczas wymyślona opcja to system, jaki wprowadzono w Italii w latach 2007-2009. I wykosiło to publikę ze stadionów o co najmniej 1/3 (nie mówię tu tylko o klubach z Serie A, bo te jakoś sobie radzą). To już jest sprawa nie do odzyskania, ci ludzie przepadli. Do tego dodałbym megadotkliwe kary finansowe typu za udział w bójce 50 000 zł - ściągane automatycznie z jakiegokolwiek konta dana osoba posiada z rozłożeniem np. na 50 rat - typ przez 4 lata spłacając co miesiąc 1000 zł odczuje to bardzo mocno, z czasem będzie mu to bardzo ciążyło.
Mi tam awantury nie przeszkadzają, bo rodziny na stadion nie biorę, nie oszalałem jeszcze :) . Ale wiem, że jazda finansowa to najgorsze co może być, bo dziś tylko na tym jest oparty świat i system wartości większośc ludzi.

Kwestia cała leży w tym, że ruch kibicowski jest świetnie zorganizowany, to cała machina. Jeden typ dostaje wyrok i 500 innych mu pomaga finansowo, robi zbiórki itp. Na tym polega siła ekipy, siła tego ruchu. Według mnie ruch kibicowski to najlepiej zorganizowany ruch społeczny nie oparty przecież o żadne korzyści materialne. Punktem zaczepnym jest miłość do ukochanego klubu, barw. Ale to tylko punkt zaczepny, jak wspomniałem. Za tym idzie szersze spektrum, im więcej masz na rewirze swoich znajomych z klimatu, tym pewniej się tam czujesz. Eliminujesz więc wrogów, czujesz się na tyle silny, że masz duży rewir dla siebie - robisz kuku innym ekipom pokazując siłę swojej paczki i spirala się nakręca w nieskończoność. Co tu dużo mówić - w tym klimacie można więcej stracić niż zyskać, jeśli działa się naprawdę bardzo aktywnie.
 
 
Porek 
Milanista



Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Lublin
Wysłany: Czw Mar 06, 2014 09:56   

Dlatego pepe myślę, że to jest jałowa dyskusja :) Ja nie potrafię zrozumieć Ciebie bo np chciałbym pójść na mecz z rodziną... Natomiast Ty nie zrozumiesz mnie ;)

Ja osobiście chciałbym, żeby taka część kibiców/kiboli jak zwał tak zwał miała miejsce, gdzie mogli by sobie nawpierdzielać tak, żeby inni, którzy nie chcieliby na to patrzeć nie musieli... Żeby sami sobie nad tym czuwali kiedy mają skończyć według ich umów... czy z narzędziami czy nie itp. - wiesz o co mi chodzi ;)
 
 
Gandalf 
Milanista



Dołączył: 15 Lip 2013
Ostrzeżeń:
 2/2/2
Wysłany: Czw Mar 06, 2014 10:07   

pepe,

Odnośnie korzyści materialnych. To, że pod tymi ruchami, kryją się gangi to, też jest fikcja?...
 
 
VelenoRosso 
Milanista z Klasą



Dołączył: 13 Wrz 2011
Skąd: Pavia
Wysłany: Czw Mar 06, 2014 10:19   

pepe napisał/a:

Mi tam awantury nie przeszkadzają, bo rodziny na stadion nie biorę, nie oszalałem jeszcze :) .


Wystarczy trybune gosci sensownie odseparowac od reszty i nie pozwalac przyjezdnym wykupowac dodatkowych sektorow a problem dymow na stadionie sie rozwiaze, to pierwsza sprawa.
Druga jest taka, pepe, gdzie ty ostatnio widziales w polsce by hoolsi atakowali "zwyklych" kibicow?
No chyba ze mowisz o zabieraniu rodziny na mlyn :rotfl2:
_________________
Ed i colori che noi portiamo sono la gloria
 
 
pepe 
Milanista




Dołączył: 12 Gru 2003
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Czw Mar 06, 2014 10:48   

Gandalf - uwierz mi, gdyby to było takie banalne, proste, to by to już dawno było wyplenione i nie musielibyśmy się silić na mędrców :rotfl: .

Przecież nie będę ci tutaj wciskał kitu. W wielkich ekipach takich jak Legia, Lech, Wisła, mających ogromny napływ świeżej krwi pewnie, że byznesy mają spore znaczenie. Jakaś tam liczba osób jest powiązana z biznesem narkotykowym, nie da się tego w żaden sposób zatuszować. Jednak gangi o jakich ty stricte myślisz - to za daleko posunięte wnioski. Koleś działający w prawdziwym gangu nie będzie się wbijał na minę w postaci 100 000 kamer na stadionie i możliwości otrzymania wyroku za trzymanie racy w ręku. Typy od wymuszeń, haraczy, burdeli, porwań to inna bajka. I demagogia ze strony mediów, bo przecież muszą w jakiś sposób tych kiboli pokazać, jako całe zło. Skoro to jest całe zło - czemu kluby ich same chcą? Już nad samym tym faktem warto się zastanowić. Media zawsze mają swoją prawdę - dobrze kierować się tą zasadą.

Dla mnie znamienne jest to, że przyznając walkower Legii, system kolejny raz przyznał się do słabości. Zamiast sprawę jak najbardziej wyciszać zakrywać, to oni problem rozdmuchują. Przecież samo zdarzenie trwało 2-3 minuty i tyle. Potem spokojnie można było grac dalej. To wszystko w PL ma podłoże polityczne, typowa pokazówka, żeby udobruchać kaczora donalda. Bo inaczej pogrozi palcem i wtedy jeden z drugim zrobi kupę pod siebie, bo straci stanowisko, na którym :gol: robi, a miesięcznie te 20 patoli wpada na konto.

Szkoda w tym wszystkim jest tego, że nie będziecie pewnie nigdy mogli poznać tych "ludzi", jak to Porek określił. Ja trochę ich znam i to są normalne chłopaki. Jak to mawia się - dobre chłopaki. Pamiętajcie, że nikt ich tego nie nauczył - przemocy. Środowisko, w jakim wyrastali (dom!!!) na to miało duży wpływ. Niektórzy tacy po prostu są - mimo dobrych domów ciągnie ich do przemocy. Znam typa, którego oboje rodzice są lekarzami, ma hajsu w pizdu, a i tak działa w chuligance. Tu pewnie tez działał czynnik nieprzypilnowania dziecka i zajęcia się pracą, więc dziecko samo sobie znalazło swój świat. To sa bardzo skomplikowane procesy psychologiczno-pedagogiczne. Nie ma jednej drogi wejścia w przemoc stadionową. Co osoba, to historia. Jedno łączy wszystkich - na kibicowskim szlaku nie postępują wedle społecznie przyjętych norm :) . W rozmowie, dyskusji to są zajebiści ludzie. Większość z nich z kapitalnym poczuciem humoru. Kto działa w klimacie wie, jakie bekowe historie i sytuacje są na szlaku, niemal za każdym razem. Po prostu ci ludzie są luźni, nie są zamknięci w pewnych schematach, w jakich działa i porusza się więkoszość z nas. W zasadzie to nie do wytłumaczenia. To trzeba przeżyć :) . Ja moich znajomych z klimatu, mimo że ludzi w większości nie będących krezusami naukowymi, nie zamieniłbym na krawaciarzy, doktorów i profesorów ze spiętymi dupami. Pewnie, tam też trafiają się ludzie "spoko", ale sam fakt przynależności do pewnej grupy społecznej odciska na nich piętno bycia spiętą dupą.

Veleno - święta prawda. To jest kolejny mit, że kibole biją wszystkich. Bul szit. Z Jagi dostali ci co powinni, jest jeden filmik, na którym dobrze widać, że typ z Legii jednej dziewczynie zabiera szalik bez żadnej przemocy, mógłby przecież jej spokojnie jeszcze placka wypłacić za to, że jest z Białegostoku :rotfl2: . Wiadomo, że szalik musi zostać skrojony, nie ma innej opcji. To skalp. Tak, zgadza się, dokładnie jak u ludów prehistorycznych, albo i jeszcze wcześniejszych :rotfl: .
 
 
Porek 
Milanista



Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Lublin
Wysłany: Czw Mar 06, 2014 10:57   

Pepe ja skończyłem dyskusję bo po każdym poście widzę, że to jest po prostu bez sensu...
 
 
pepe 
Milanista




Dołączył: 12 Gru 2003
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Czw Mar 06, 2014 11:00   

Widzisz, że jest ona bez sensu czy brak ci argumentów? Ja to widzę tak, że każdy ma swoje racje i twardo przy tym stoi. Bezsensu w tym nie ma za grosz.
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Czw Mar 06, 2014 12:59   

pepe napisał/a:
krawaciarzy, doktorów i profesorów ze spiętymi dupami. Pewnie, tam też trafiają się ludzie "spoko", ale sam fakt przynależności do pewnej grupy społecznej odciska na nich piętno bycia spiętą dupą.

Nie należę do żadnej z w/w grup ale jedziesz stereotypami po prostu.
pepe napisał/a:
Ja moich znajomych z klimatu, mimo że ludzi w większości nie będących krezusami naukowymi, nie zamieniłbym

Podobnie zreszta jak wszyscy ludzie nie zamieniliby swoich znajomych, w towarzystwie których czują się dobrze, z którymi łączą ich wspólne pasje na żadnych innych. Ani na inne "spięte dupy", ani na innych "spoko" ludzi. Nic co by inni ludzie nie robili.
pepe w Twoich wypowiedziach (szczególnie niektóych) wyczuwam pewien sposób wywyższania sią nad innymi z powodu tego, że Ty jeździsz na mecze kibicujesz aktywnie klubowi z niższej klasy a my "tylko" Milanowi.
Twoje wypowiedzi często są zdradzają emocjonalny stosunek do tego wszystkiego. Ty po prostu lubisz to, daje Ci to jakiś sens w życiu, pasję i dlatego bronisz tego. Wyłączając emocje patrzy się na to inaczej.
Zgadza się, że na świecie była, jest i będzie przemoc tylko, że większość tego nie pochwala.
Kochać klub tzn. chcieć dla niego dobrze a nie szkodzić mu - taka jest moje definicja miłości :) .
Ostatnio zmieniony przez STARY TIROWIEC Czw Mar 06, 2014 13:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Czw Mar 06, 2014 13:05   

pepe napisał/a:
- jesteś za słaby. I fizycznie i psychicznie. Te osoby są bezkompromisowe - bezczelne do granic możliwości.

Fizycznie zgodzę się. Pewnie wielu z nas jest za słabych. Natomiast bezczelność i siła psychiczna raczej nie idą ze sobą w parze.
pepe napisał/a:
Za tym idzie szersze spektrum, im więcej masz na rewirze swoich znajomych z klimatu, tym pewniej się tam czujesz.

To taka pewność siebie biorąca się z faktu, że jest nas dużo, a nie pochodząca z własnego wnętrza.
Podejrzewam, że niejedna z tych osób ma właśnie nieciekawą przeszłość, dzieciństwo. Tylko, o ile przynależność do pewnej grupy, wpsólna pasja zainteresowanie może mieć pozytywny wpływ na człowieka, o tyle sposób rozwiązywania spraw, odreagowywania już nie.
 
 
pepe 
Milanista




Dołączył: 12 Gru 2003
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Czw Mar 06, 2014 14:11   

STARY TIROWIEC napisał/a:
Nie należę do żadnej z w/w grup ale jedziesz stereotypami po prostu.


Tak jak i wy w stosunku do kiboli. Już pisałem - spójrz ilu brało udział w bójce, a ilu siedziało w młynach obu ekip. To są jednostki, promil w całości tego galimatiasu.

STARY TIROWIEC napisał/a:
Ty jeździsz na mecze kibicujesz aktywnie klubowi z niższej klasy a my "tylko" Milanowi. Twoje wypowiedzi często są zdradzają emocjonalny stosunek do tego wszystkiego. Ty po prostu lubisz to, daje Ci to jakiś sens w życiu, pasję i dlatego bronisz tego.


Ja już też jestem taki kibic w kapciach :) . Czasem gdzieś pojadę, czasem coś chłopakom pomogę z produkcją gadżetów, ale centrum decyzyjne jest powiedzmy poza mną. Ja się tylko dowiaduję co i jak, nie podejmuję tych decyzji. Wiek, a co za tym idzie obowiązki (praca, rodzina) mnie z tego siłą rzeczy wykluczają. Ale byłem w tym przez dłuugie lata, w samym centrum. Fakt, to rzutuje na moją ocenę sytuacji. Ale mam też kontakt z zarządem klubu, ludźmi spoza klimatu, a też kochającymi swój klub. I wiem, jak bardzo różne są światy nasz i wasz (tak to nazwijmy, choć de facto już w tym nie siedzę po uszy, jak kiedyś). Prezes klubu do dziś chce mi racę wsadzić w dupę. Za każdym razem mi to obiecuje, jak chłopaki odpalą piro, a ja ich bronię :rotfl: .
Słuchaj - z perpektywy rodziny, spokojnego kibica chcącego pooglądać tylko piłkę, oczywiste jest, że to, co się wydarzyło w Warszawie jest chore. Żeby tego się wyzbyć klubami musiałyby zarządzać takie osoby, jak wcześniejsze prezesostwo ITI. Zero uzgodnień z kibolami, zero ugodowych sytuacji. Ale wtedy klub traci kibiców. To jest błędne koło. Albo w końcu zostanie podjęta frontalna decyzja o antykibicowskiej postawie wszystkich po kolei (rządu, psów, klubów, PZPNu), albo zawsze będzie takie :gol: o Szopenie. Wolę to drugie, ale gdybym był tobą pewnie przeszłoby to pierwsze. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Nie ma tutaj niestety złotego środka.

STARY TIROWIEC napisał/a:
Kochać klub tzn. chcieć dla niego dobrze a nie szkodzić mu - taka jest moje definicja miłości :) .


Moja też. Ale oprócz miłości dla klubu jest też klimat, w którym się siedzi i który tez się kocha. Palące się race, kartoniady, chęć pokazania na wyjeździe jak dobrą się jest ekipą, tego nie jesteś w stanie przeliczyć w żaden sposób i wytłumaczyć również, jeśli ktoś tego nie czuje. Czasem naprawdę kibole kary po prostu mają wkalkulowane w swoje zachowanie. Bo odpalenie masy piro jest nie do zastąpienia, a dla klubu kara 20 000 zł, to nie jest dramat. Wiem, wiem, odezwą się tu głosy, że to mimo wszystko jest działanie przeciw klubowi. Patrząc z boku - TAK. Siedząc w środku - NIE. Bądź tu mądry i pisz wiersze :) .
 
 
VelenoRosso 
Milanista z Klasą



Dołączył: 13 Wrz 2011
Skąd: Pavia
Wysłany: Czw Mar 06, 2014 15:51   

gdyby kluby piro faktycznie nie chcialy, piro by nie bylo...
co za problem rozbic mlyn przed wejsciem na np 30 kolejek by kazdego dokladnie sprawdzic?
zaden.
mozna na San Siro na derby przetrzepac dokladnie 80k ludzi a nie mozna 2-3 k na mlyn w polsce? litosci...
_________________
Ed i colori che noi portiamo sono la gloria
 
 
Porek 
Milanista



Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Lublin
Wysłany: Czw Mar 06, 2014 15:56   

Pepe myślę, że argumentów by mi nie zabrakło akurat w tej dyskusji ;) Jest ona po prostu jałowa i do niczego nie doprowadzi... Jak napisał Stary Tirowiec jesteś mocno związany z tym emocjonalnie, żeby przyznać komuś rację...

Jeśli natomiast chodzi o efekty pirotechniczne to moim zdaniem głupotą jest zabranianie ich - jest to mega pozytywne i super wygląda, podobnie jak oprawy i kartoniady - ale czy do tego trzeba dołączać przemoc? Czy nie mogłyby wystarczyć takie rzeczy? Przyśpiewki dla mnie też są okej - ale bicie się? Dla mnie to jest dramat, a bycie kozakiem w grupie na osiedlu śmieszne...

Bardzo lubię oglądać oprawy - jedną pamiętam bardzo dobrze :)

http://ks27729.kimsufi.co...F5/16539613.jpg

Dla mnie super! i podziwiam...
 
 
Renesco 
Milanista z Klasą




Dołączył: 16 Sty 2012
Wysłany: Czw Mar 06, 2014 16:10   

Porek napisał/a:
Przyśpiewki dla mnie też są okej - ale bicie się? Dla mnie to jest dramat, a bycie kozakiem w grupie na osiedlu śmieszne...

Gdyby całkowicie wyeliminować przemoc na stadionach wówczas te przyśpiewki stałyby się śmieszne ;) Wyobraź sobie podstawówkę i grupę łobuzów, inne dzieci boją się ich, bo ci wszystkich przezywają, czy dlatego, że widzieli raz czy dwa sytuację jak wyrostki poskładały nieposłusznych? Ludzie mocni tylko w gębie dosyć szybko są weryfikowani przez resztę środowiska.

Na meczu Legii z Lechem w zeszłym sezonie stałem zaraz obok trybuny gości i te wszystkie "emocje" jakie wisiały w powietrzu, które tworzyły niepowtarzalną atmosferę nie miałyby racji bytu gdyby nie "ryzyko", że jedni czy drudzy przedostaną się obok.

Ja jestem neutralnie nastawiony do tego wszystkiego, cenię tą specyficzną atmosferę, sam bym nie brał udziału w bitce, ale chyba akceptuje fakt, że kosztem takiej atmosfery są raz na ruski rok bezpośrednie "spięcia".
 
 
Porek 
Milanista



Dołączył: 18 Kwi 2005
Skąd: Lublin
Wysłany: Czw Mar 06, 2014 16:24   

Renesco napisałem przyśpiewki, które niekoniecznie muszą być negatywne ;) od razu w domyślę odczytałeś to, że muszą one lecieć na inną grupę ludzi... Niekoniecznie... Ale tak, jak piszę wg mnie dyskusja nie ma sensu - tak jak i bicie się :) I powtarzam dla mnie mogą się bić najlepiej żeby robili to poza stadionem i nikt nie musiał ucierpieć z postronnych osób/ miejsc tpu lokal itp...

Gdybym np. przyjechał na mecz do Warszawy i przerwaliby go z powodu bójki to byłbym wielce wk.... że wydałem kasę, a meczu nie mogłem obejrzeć...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group