ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Dowcipy - wszystkie
Autor Wiadomość
Camill 
Milanista



Dołączył: 14 Gru 2010
Skąd: J-no
Wysłany: Śro Wrz 25, 2013 17:18   

Dobry motyw, by zamęczyć towarzystwo przy piwku w barze:) Zalecam przeczytać od początku do końca:

Był sobie Jaś, który miał dwie śrubki w brzuchu. Chłopiec nie zwracał na ten fakt uwagi dopóki nie poszedł do szkoły, gdzie na lekcji wychowania fizycznego wydało się, iż różni się od innych dzieci. Stał się tym samym obiektem pośmiewiska w szkole, dlatego któregoś dnia przyszedł do taty i pyta:
- tatusiu dlaczego mam te śrubki w brzuchu? Wszyscy się ze mnie wyśmiewają!
- nie wiem synu – zapytaj mamy.
Jasiu poszedł więc do matki i zadał to samo pytanie.
- skąd mam wiedzieć synku? Zapytaj jednak swojego brata, może on coś wie – zbyła go matka. Jaś uderza więc do starszego brata i pyta o śrubki w swoim brzuchu, jednak brat również nie kwapi się do wyjaśnień:
- nie mam pojęcia, ale może twoja siostra będzie miała jakiś pomysł?
Jaś załamał ręce, ale udał się do siostry, ale i tu niczego się nie dowiedział:
- braciszku, takie rzeczy może wiedzieć tylko nasz babcia.
Babcia Jasia, widząc strapienie swojego wnuka, poradziła:
- Jasiu kochany idź do swojego dziadka – nikt w rodzinie nie jest tak mądry jak on. Na pewno znajdzie jakieś wytłumaczenie. Jasiu udał się więc do dziadka i pyta:
- dziadziu byłem u taty, u mamy, u brata, u siostry, u babci, ale nikt nie jest mi w stanie wyjaśnić skąd się wzięły te śrubki w moim brzuszku. Proszę, może Ty mi pomożesz! Dziadek podrapał się po łysinie, wziął wnuka na kolana i mówi:
- wnuczku, ja Ci na to pytanie nie odpowiem, ale dam Ci radę: powędruj za siedem gór, dalej za siedem lasów i jeszcze dalej za siedem rzek. Znajdziesz tam domek, w którym mieszka bardzo stara, mądra kobieta. Ona na pewno Ci pomoże. Jaś uradowany wnet posłuchał dziadka, spakował się i wyruszył. Po długiej podróży odnalazł wreszcie poszukiwany domek, podszedł do drzwi i zapukał. Otworzyła mu stara, pomarszczona kobieta:
- czego Ci trzeba moje dziecko? – zapytała.
- dobra Pani, proszę pomóż mi. Byłem u mamy, taty, brata, siostry, babci i dziadka, ale nikt nie jest w stanie mi powiedzieć skąd się wzięły w moim brzuchu te śrubki. Chciałbym się wreszcie dowiedzieć, ponieważ wszyscy w szkole śmieją się ze mnie z tego powodu. Kobieta kazała Jasiowi zdjąć koszulę, obejrzała z chłopca z przodu i z tyłu, po czym zniknęła w swoim domu. Wróciła po chwili niosąc śrubokręt, odkręciła jedną śrubkę, potem drugą i… Jasiowi nogi odpadły…

I zagadka:

Wzór na ucieczkę żyda z obozu koncentracyjnego?

Wysokość komina x prędkość wiatru.
_________________
AC Milan
...certi amori non finiscono...
 
 
upioryt 
Milanista



Dołączył: 02 Paź 2013
Wysłany: Śro Paź 02, 2013 12:57   

Blondynka wraca roztrzęsiona do domu i mówi do swojego chłopaka:
- W ogóle nie da się jeździć po tym mieście! Skręcam w lewo - drzewo, zawracam - drzewo, wszędzie drzewo. Naciskam hamulec, próbuję cofnąć, odwracam się - drzewo...
- Spokojnie kochanie, to tylko choinka zapachowa.
_________________
stoliki pod telewizor meble-lux
 
 
radekpopiell 
Milanista



Dołączył: 07 Lis 2013
Wysłany: Czw Lis 07, 2013 14:52   

Pewien sprzedawca w sklepie bardzo nie lubił chińczyków.
Pewnego dnia do sklepu wchodzi chińczyk i mówi:
- Dzień dobry
- Dzień dobry - odpowiedział wkurzony sprzedawca
- Ja chcieć kupić pedigri pal dla mój pies.
- Nie sprzedam Ci tego pedigri jak nie przyjdziesz z psem.
- Ale Ja nie chodzić z pies w sklep
- To Ci nie sprzedam!
Zły Chińczyk poszedł po psa i kupił to pedigri.
Na drugi dzień przychodzi i mówi:
- Ja chcieć kupić whiskas dla mój kot
- Nie sprzedam Ci jak nie przyjdziesz z kotem.
- Ale ja nie chodzić z kot na zakupy
- To Ci nie sprzedam.
Jeszcze bardziej zły Chińczyk poszedł po kota i kupił ten whiskas.
Na trzeci dzień przychodzi z papierową torebką i mówi:
- Pan włożyć tu ręka
- A po co?
- No pan włożyć
Sprzedawca włożył a Chińczyk do niego:
- Pomacać
- No
- Ciepłe?
- Ciepłe
- Miękkie?
- Miękkie
- Ja chcieć kupić papier toaletowy!


Lecą balonem Chińczyk, Rus, Niemiec i Polak.
No i zaczęli przechwalać swoje kraje.
Mówi Chińczyk:
-My to mamy w kraju tyle ryżu, że cały świat można by było nakarmić.
Rus:
-My to mamy tyle hełmów, że każdemu na świecie można by było założyć.
Niemiec:
-My to mamy taką flagę, że można by każdego na wojnę wyrwać.
Polak myśli i myśli i wreszcie mówi:
-A my mamy takiego orzełka, że cały ryż by zjadł, do hełmów by nasrał, a flagą sobie d*pę podtarł.
_________________
http://kancelariawmg.pl/kontakt.html
 
 
donald 
Milanista



Dołączył: 18 Gru 2013
Wysłany: Śro Gru 18, 2013 09:57   

Przychodzi facet do księgarni:
- Poproszę książkę "Ruch Radzionków mistrzem Polski"
- Fantastyka piętro wyżej proszę!
 
 
ozzy69 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2004
Skąd: z plemnika
Wysłany: Czw Gru 19, 2013 20:19   

źle, źle, źle! Wymieniłeś klub, który i tak się nigdzie nie liczy, więc sens dowcipu gdzieś ucieka. Wg mnie trzeba dać nazwę klubu dobrego, ale takiego który nie lubimy.

Przychodzi facet do księgarni:
- Poproszę książkę "Inter Mediolan mistrzem Włoch"
- Fantastyka piętro wyżej proszę!

Od razu lepiej!
 
 
 
Marcu 
Milanista




Dołączył: 17 Sty 2004
Skąd: Mielec
Wysłany: Pią Gru 20, 2013 09:28   

Jestem prawie pewien, ze ten dowcip w tym temacie już się pojawial.
 
 
promil 
Milanista



Dołączył: 08 Sty 2014
Wysłany: Śro Sty 08, 2014 12:52   

Do miasta przyjechał kowboj i wszedł do saloonu na drinka. Niestety, miejscowi mieli brzydki zwyczaj ograbiania przyjezdnych. Kiedy skończył swojego drinka, zauważył, że zniknął jego koń. Wrócił do baru, rzucił broń do góry, złapał nad głową bez patrzenia i strzelił w sufit:
- Który z Was, popaprańców, ukradł mi konia?
Nikt nie odpowiedział.
- Dobra, teraz zamówię kolejne piwo i jeśli mój koń się nie pojawi z powrotem, zanim je skończę będę musiał zrobić to, co zrobiłem w Teksasie!
Kilku miejscowych poruszyło się niespokojnie.
Kowboj, jak powiedział, tak zrobił - zamówił kolejne piwo, wypił je, wyszedł przed lokal, a jego koń stał na postoju.
Osiodłał go i zamierzał odjechać, kiedy na werandzie pojawił się barman i zapytał:
- Powiedz stary, zanim odjedziesz... Co się stało w Teksasie?
Kowboj odwrócił się i powiedział:
- Musiałem wracać pieszo.
 
 
maldinipaolo 
Milanista



Dołączył: 17 Sty 2014
Wysłany: Pią Sty 17, 2014 15:01   

W samolocie do Chicago tuż po starcie blondynka przesiada się z klasy ekonomicznej do klasy biznes. Podchodzi do niej stewardessa.
- Czy mogę zobaczyć pani bilet?
Blondynka pokazuje bilet. Stewardessa:
- Niestety, pani bilet nie jest ważny w tej klasie, musi pani wrócić do klasy ekonomicznej.
Blondynka na to:
- Jestem piękną blondynką i będę tu siedzieć, aż dolecimy do Chicago!
Stewardessa poszła po pomoc do drugiego pilota.
Pilot przyszedł i mówi:
- Niestety, muszę panią poprosić o powrót do klasy ekonomicznej.
- Jestem piękną blondynką i będę tu siedzieć, aż dolecimy do Chicago!
Pilot wraca do kabiny i skarży się głównemu pilotowi.
Ten mówi:
- Poczekaj, moja żona jest blondynką, wiem jak z nimi rozmawiać.
Pilot udaję się do blondynki, szepce jej coś na ucho, po czym ona zabiera torebkę i wraca do klasy ekonomicznej.
Drugi pilot nie może się nadziwić:
- Jak ty to zrobiłeś
- To proste, powiedziałem jej, że klasa biznesowa nie leci do Chicago.
 
 
zosiaopasek
[Usunięty]


Wysłany: Czw Lis 26, 2015 18:24   

Żona dzwoni do męża:
- Kochanie, w naszym samochodzie lusterko odpadło.
- Jak to się stało?
- Policjant w protokole napisał, że dachowałam.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group