ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Euro 2012
Autor Wiadomość
viacheslav 
Milanista




Dołączył: 28 Lip 2005
Skąd: Toruń
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Nie Lip 01, 2012 21:48   

Nie będzie Złotej Piłki.
 
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Nie Lip 01, 2012 22:12   

Po co Prandelli wpuszczał na boisko Thiago Mottę??? Zmiana niezrozumiała i dziwna.
Sam mecz po jego zejściu siadł i przestał interesować, Hiszpanie dzisiaj dominowali i zagrali swoje najlepsze spotkanie na Euro. Mistrzem została drużyna, która w finale osiągnęła swoje apogeum formy.
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Nie Lip 01, 2012 22:16   

A czemu Montolivo sciagnal? A nie niewidocznego "Marczizjo"?
Mecz od samego początku sie zle ułozyl, wymuszona zmiana, brak skutecznosci.
W momencie kontuzji Motty mecz się zakończył. A była szansa powalczyc tylko trzeba było lepiej wyregulowac celownik albo kontuzjowac Ikera :)

Tak czy siak Włosi osiagneli lepszy wynik niz ktokolwiek typował przed Euro.
Grazie.
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
nismovsky 
Milanista




Dołączył: 21 Maj 2011
Skąd: Powiśle
Wysłany: Nie Lip 01, 2012 22:27   

Qnen napisał/a:
Po co Prandelli wpuszczał na boisko Thiago Mottę??? Zmiana niezrozumiała i dziwna.

Dla mnie niezrozumiałym było:
1) wystawienie Balo kosztem Di Natale od pierwszej minuty (chociaż to nie musiało być aż takim błędem),
2) gra obronna (Chiielini na lewej grał gorzej od Antka-pozoranta, Bonucci-żenada),
3) Marchisio zamiast Nocerino,
4) zmiany do dupy (Motta),
5) małe zaangażowanie obronne De Rossiego (przez to Pirlo latał w obronie, co nigdy nie kończy się dobrze).

Przepraszam za chaos i możliwe czepianie się bez powodu, ale jestem tak zły tak, jak nie byłem dawno! :grrr:
_________________
"Człowiek ma jedne usta i dwoje oczu oraz uszu, po to, żeby dwa razy więcej słuchał i patrzył, niż mówił. Ma też dziesięć palców u rąk, stąd teraz taka sraka w Internecie..."
 
 
Machnes
Juventino



Dołączył: 29 Kwi 2004
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: Nie Lip 01, 2012 23:01   

no tak, Bonucci, Marchisio. Weżcie przestańcie :) Różnica poziomów, doświadczeń a na dodatek pech Włochów na każdej płaszczyżnie. Każdy dzisiaj zrobil kupe w majtki, wasi Milaniści także. Joł, pohejtujcie na Juventinich, to będzie wam lepiej.

Chiellini na lewej przy szybkich Hiszpanach to rzeczywiscie była porażka [*]
_________________
!!!!FORZAJUVE!!!!
 
 
 
nismovsky 
Milanista




Dołączył: 21 Maj 2011
Skąd: Powiśle
Wysłany: Nie Lip 01, 2012 23:09   

No to do Chielliniego się zgadzamy. Nie czaję co się czepiasz jak guma do podeszwy, że niby jedziemy po nich bo z Juventusu? :/ Bonucci zagrał słabo? Zagrał? Marchisio cieniował nawet we wcześniejszych meczach? Cieniował. To o co spina? Bo akurat byli to gracze Juve? A mnie to mało interesuje z jakiego klubu wyszłi. Montolivo też nie pokazał tego "zabójczego strzału z dystansu", Cassano nie miał już jakiego "wkrętaka" na obrońców.
Niemniej jednak, Bonucci spartolił obie bramki, przez co ustawił spotkanie. Chiellini nie dawał rady na boku, a Marchisio irytował mnie już swoim "trybem stealth" wcześniej.
Zauważ, że przypierdzieliłem się także do De Rossiego, a z Juve ma on tyle wspólnego, co ja ;)

No cóż, każdy widzi porażkę inaczej. Ja widzę ją właśnie tak. Moje prawo.
Twoje prawo widzieć, że to Cassano, Abate i Montolivo zmaścili ten finał ;)

Idę zapić ten fatalny wieczór. Bez odbioru :chmura:
_________________
"Człowiek ma jedne usta i dwoje oczu oraz uszu, po to, żeby dwa razy więcej słuchał i patrzył, niż mówił. Ma też dziesięć palców u rąk, stąd teraz taka sraka w Internecie..."
 
 
Kargool 
Milanista



Dołączył: 14 Lis 2004
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Nie Lip 01, 2012 23:11   

Prawda jest taka, że Hiszpanie dziś zagrali jeden, jeśli nie najlepszy mecz XXI wieku. Ba, mimo iż nie lubię tej piłki, to pokuszę się o stwierdzenie, że oglądamy drużynę najlepszą w historii piłki. Lepszą od Realu lat 50., Brazylii przełomy 60. i 70., Holandii lat 70., Milanu przełomu kolejnego dziesięciolecia czy Barcelony ubiegłej dekady. Nawet gdy Włosi grali w 11 to i tak Hiszpanów w defensywie zawsze było jednego więcej.
Pomysł del Bosque na grę bez klasycznego napastnika sprawdził się znakomicie, bo rywale musieli skupiać się jednocześnie na trzech graczach mogących nagle pojawić się w strefie klasycznej 9. Zagrali dziś peerfekcyjnie, Alba przy drugim golu biegł w tempie Bolta.
Włosi nie mieli dziś żadnej szansy. Nie dlatego, że Prandelli pomylił się w dwóch przypadkach. Nie mieli, bo najsłabszy mecz w tym turnieju zanotował De Rossi. Nie zwalam na niego całej winy, ale jak w pierwszym meczu Euro doskonale radził sobie w trójosobowym bloku defensywnym tak dziś grał fatalnie. A to od niego najczęściej Pirlo dostawał piłkę, aby dalej przesyłać ją do napastników. Marchisio nie odpalił, stoperzy też nieco cieniowali, Cassano i Montolivo wyraźnie opadli z sił, nawet Buffon nie zaliczył dziś wybitnej interwencji. Włosi swoje zrobili w półfinale, dziś pozostało im być tłem. Niemniej:
Bubu napisał/a:
Tak czy siak Włosi osiagneli lepszy wynik niz ktokolwiek typował przed Euro.
Grazie.

:ok:
_________________
"Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień." (Rz 13, 12a)
 
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Nie Lip 01, 2012 23:13   

Machnes napisał/a:
Marchisio.

To co on pokazal dzis? Bo ja widzialem Montolivo ktory podawal, strzelał (a i tak zostal zmieniony), a w.w jakos nie umiem skojarzyć (moze dlatego ze nie zawalil jakiejs 100?)
Kargool napisał/a:
Zagrali dziś peerfekcyjnie, Alba przy drugim golu biegł w tempie Bolta.

Szkoda tylko że to było bardzo czytelne i nikt tego nie potrafił uprzedzić, w TV bylo widac to 2-3 sekundy wczesniej a na boisku nikt nie zareagowal na to podanie.

p.s co do gry Pirlo, tez najsłabiej w całym turnieju, zagrał chyba z 5-7 za mocnych/niedokladnych piłek do przodu. Tylu chyba przez cały turniej nie zagrał.
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
Kargool 
Milanista



Dołączył: 14 Lis 2004
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Nie Lip 01, 2012 23:23   

Bubu napisał/a:
Szkoda tylko że to było bardzo czytelne i nikt tego nie potrafił uprzedzić

Dlatego, że było to doskonałe podanie. Idealnie w tempo, idealnie między nogami trzech rywali, idealna prędkość, dystans piłki. Ty, ja, Włosi, Alba, Prandelli, Buffon - masz rację, wszyscy to widzieli, ale nikt nie zareagował prawidłowo. To chyba o czymś świadczy...
nismovsky napisał/a:
Bonucci spartolił obie bramki

Raczysz żartować. Przy pierwszej krycie zgubił De Rossi, ale cały szkopuł to powolny Kielonek na lewej. Przy drugiej - patrz wyżej.
Bubu napisał/a:
co do gry Pirlo, tez najsłabiej w całym turnieju, zagrał chyba z 5-7 za mocnych/niedokladnych piłek do przodu. Tylu chyba przez cały turniej nie zagrał

Niestety. Potwierdzenie, że to nie był ten dzień. I pomyśleć, że jutro/dziś jadę do Wieliczki do pracy...
_________________
"Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień." (Rz 13, 12a)
 
 
 
Kaj 
Milanista




Dołączył: 14 Sty 2011
Skąd: Zgierz
Wysłany: Nie Lip 01, 2012 23:31   

Kargool napisał/a:
Prawda jest taka, że Hiszpanie dziś zagrali jeden, jeśli nie najlepszy mecz XXI wieku


Nie zgadzam sie, bo to Włosi zagrali najsłabszy swój mecz na Euro. Wyglądało to tak, że przegrali go już w szatni. Bramki dla Hiszpanów? Dwie pierwsze były indywidualnymi błędami, a o następnych dwóch nie ma co wspominać, bo 9 zmęczonych, pogodzonych z losem Włochów ograliby Polacy :)
_________________
www.bet-zone.net <-- Darmowy typer piłkarski z pulą nagród 500euro dla najlepszych :) Zapraszam
 
 
 
Machnes
Juventino



Dołączył: 29 Kwi 2004
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: Nie Lip 01, 2012 23:34   

nismovsky napisał/a:

Twoje prawo widzieć, że to Cassano, Abate i Montolivo zmaścili ten finał ;)


Nie wciskaj mi czegoś czego nie napisałem :) Po tym co pokazali Hiszpanie, nawet ciężko mi wymagać od Włochów czegoś więcej. Ty po prostu jak już masz krytykować to chociaż bądż obiektywny. Bo problem leżał w każdej formacji, a nie tylko w defensywie. O Abate nie wspomniałeś jak "łatał" prawą stronę? Spoko, nie wymagam od niego nic wielkiego, nie miał możliwośći zagrać lepiej, bo Hiszpanie zagrali kosmicznie. Tak samo Bonuc. Wydaję mi się, że nawet wasz Thiago Silva nie miał by możliwości zagrać dużo lepiej, po prostu się nie dało :cry2:

Bubu
Monto to jest gość :ok:
_________________
!!!!FORZAJUVE!!!!
 
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Nie Lip 01, 2012 23:49   

Kargool napisał/a:
Dlatego, że było to doskonałe podanie

Ale skoro wiadomo, ze to będzie podanie do tego zawodnika (a tylko do niego mozna bylo podac) to jest błąd jednego z dwoch obrońców ktorzy go kryli.
Dobre podanie dobrym podaniem, ale skoro wiadomo do kogo to trzeba to przeciac. Co innego cos zaskakujacego.
Machnes napisał/a:
Bubu
Monto to jest gość :ok:

O klase lepszy w kazdym spotkaniu od pana "zawale 100".

Na forum JP po meczu z Niemcami bylo spuszczanie sie nad JuveIta, i nie wiem czy ktos wspomnial ze to asystowal Milan-Cassano, i Milan-Montolivio, a strzelal fan Milanu :)

No ale, klapki na oczach to nic nowego.
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
pionka 
Milanista



Dołączył: 30 Lip 2003
Skąd: Bochnia
Wysłany: Pon Lip 02, 2012 05:59   

Kargool napisał/a:
Dlatego, że było to doskonałe podanie. Idealnie w tempo, idealnie między nogami trzech rywali, idealna prędkość, dystans piłki. Ty, ja, Włosi, Alba, Prandelli, Buffon - masz rację, wszyscy to widzieli, ale nikt nie zareagował prawidłowo. To chyba o czymś świadczy...


Alba wystartował już 10 metrów za połówką. Jak Bonucciemu nie chciało się biec za Hiszpanem to mógł się po prostu zatrzymać a nie truchtać w stronę bramki i byłby spalony. Mógł też najnormalniej w świecie faulować. Ale ten gość był wczoraj w innym świecie.

Kargool napisał/a:
Raczysz żartować. Przy pierwszej krycie zgubił De Rossi, ale cały szkopuł to powolny Kielonek na lewej.


To cofnij sobie tą akcję do momentu jak Silva jest przed szesnastką i zobacz kto truchta sobie koło niego. Potem popatrz kto dalej sobie truchta jak Silva biegnie.

Bonucci mógł zaliczyć wczoraj pięknego hattricka ale chyba sędzia nie chciał go dobijać i postanowił nie widzieć siatkówki w polu karnym.

Zresztą przy pozostałych dwóch bramkach też miał swój niemały udział ale o tym jak ktoś napisał na wstępie już nie mówimy ;)

Włosi mnie strasznie niemiło zaskoczyli. Był to mój czwarty włoski finał (1994, 2000, 2006) i zawsze w finale wznosili się na szczyt swoich możliwości (nawet mimo maksymalnie zawalonego pewnego zwycięstwa w 2000) nawet jeżeli w trakcie turniejów grali nie najlepiej. A tutaj finał był ich kompletną klapą mimo świetnej gry w meczach poprzedzających go. Następny finał Azzurrich czeka nas w 2018 na MŚ w Rosji ;)
 
 
 
VelenoRosso 
Milanista z Klasą



Dołączył: 13 Wrz 2011
Skąd: Pavia
Wysłany: Pon Lip 02, 2012 06:57   

@machnes:
ogladalem mecz na piazza duomo w milano i tam po drugiej bramce epitety pod kierunkiem Bonucci'ego "juventino di merda" do najlzejszych nalezaly...
a co do meczu, moim zdaniem wlosi po prostu nie dali rady sie fizycznie odbudowac w te 3 dni miedzy polfinalem a finalem.
patrzac na wystep chiellini'ego tak sie zastanawiam czy on w ogole z jakims urazem nie wyszedl na boisko bo kazda pilka z jego strony brama pachniala
_________________
Ed i colori che noi portiamo sono la gloria
 
 
Paolo#3 
Milanista z Klasą



Dołączył: 21 Gru 2006
Wysłany: Pon Lip 02, 2012 07:20   

Lipton. Włochom od początku szczęście nie sprzyjało, a Hiszpanie zagrali świetny mecz.


Bonucci i Barzagli to jednak nie Maldini, Nesta czy Cannavaro, podobnie jak Ignazio to nie Zambro w swoim prime.

Do tego widać było zmęczenie.

Też nie rozumiem zmiany Motty.

Ogólnie podczas turnieju Włosi wykonali kawał dobrej roboty ale ciężko by było pokonać tak grającą Hiszpanię.

Milaniści pokazali się z solidnej strony.
Cassano po tej operacji serca grał na prawdę dobry turniej. Po Montolivo spodziewałem się mniej. Wczoraj jak cała Italia przeciętnie, na uwagę zasługuje ładnie podanie do Di Natale ( świetna okazja, ale gracz Udine spartolił), miał tam też fajny silny strzał, ale Iker sparował). Abate w przodzie jest strasznie przewidywalny. Mógłby sobie wypracować jakiś zwód, bo wypuszczenie piłki przed siebie i albo dośrodkowanie w trybuny albo blokowane przez obrońcę rywala. Wczoraj jednak miał jedno celne dośrodkowanie, Di Natale minimalnie chybił główkując :] Ale fajnie, że sobie pograł, doświadczenie z tego turnieju powinno procentować :)

VelenoRosso napisał/a:
ogladalem mecz na piazza duomo w milano i tam po drugiej bramce epitety pod kierunkiem Bonucci'ego "juventino di merda" do najlzejszych nalezaly...
to pewnie kibice Interu ;)


Szkoda, dla piłkarzy typu Cassano, Buffon, Pirlo była to być może ostatnia szansa na jakiś sukces z reprezentacją...
_________________
Run Ignazio, run!
 
 
Majkel 
Milanista




Dołączył: 20 Paź 2003
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Lip 02, 2012 07:46   

Bez przesady, Cassano ma 30 lat, niby dlaczego nie mógłby grać na równie wysokim poziomie za dwa lata?
_________________
Una volta che hai
spiccato il volo deciderà,
sguardo verso il ciel, sarà,
lì a casa il cuore sentirà!
 
 
 
Machnes
Juventino



Dołączył: 29 Kwi 2004
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: Pon Lip 02, 2012 07:51   

Bubu po Tobie to nie spodziewalem sie niczego madrego ;)

Cytat:
O klase lepszy w kazdym spotkaniu od pana "zawale 100".


To jest Twoja subiektywna opinia. Porównując grę w defensywie, to pomocnik Juve spisuję się o wiele lepiej.

Cytat:

Na forum JP po meczu z Niemcami bylo spuszczanie sie nad JuveIta, i nie wiem czy ktos wspomnial ze to asystowal Milan-Cassano, i Milan-Montolivio, a strzelal fan Milanu :)


Żeby te asysty mieli Cassano i Monto, ktoś inny musiał ich ubezpieczać. A MotM został Pirlo :) Klapki na oczach to największe masz niestety Ty, udowodniles to na JP i sam nie wiem po co Ci odpisuje.

Zapewniam Cię, że NIKT nie jarał się, gdy bramki strzelał Toni w reprezentacji, że jest fanem Juve :brew:

bez odbioru
_________________
!!!!FORZAJUVE!!!!
 
 
 
Paolo#3 
Milanista z Klasą



Dołączył: 21 Gru 2006
Wysłany: Pon Lip 02, 2012 07:52   

Cassano może i będzie grać na wysokim poziomie. Pytanie tylko czy Włosi będą na tyle silni by znów dojść do finału...
_________________
Run Ignazio, run!
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pon Lip 02, 2012 10:12   

Finał się przede wszystkich bardzo źle nam ułożył, zupełnie inaczej niż mecz z Niemcami. Dwa piękne prostopadłe podania ustawiły ten mecz bardzo szybko. Przy pierwszym faktem jest, że Chielon wyglądał jak traktor ścigający się z wozem sportowym i może by to jeszcze przeszło, ale gość trafił kolegę w głowę. Bramka Alby to przykład pięknego uniwersalizmu gry tamtych, zobaczył miejsce, poczuł szansę, więc pobiegł ile fabryka dała, a że dostał podanie cud... W tym momencie było już tak naprawdę Game Over.
I zgadzam się z tym, co napisał Kargool. Hiszpanie zagrali pięknie, zaufali swojemu stylowi i przyniosło im to sukces. Włosi mieli tylko kilka szans na gola, bo ich pięknie odcięto i dbano o to, żeby nie doszło do przewagi liczebnej z ich strony. Ofensywa? Kluczem jak zwykle podania mijające linie i klepka aż do znudzenia.
Majkel napisał/a:
Bez przesady, Cassano ma 30 lat, niby dlaczego nie mógłby grać na równie wysokim poziomie za dwa lata?
Dokładnie. W przypadku Antka czas nie powinien być aż tak strasznie zgubny, bo on nigdy nie imponował ani szybkością, ani kondycją. Ten turniej to tego przykład, gra u nas to też tego przykład. On nawet w wieku 36 lat powinien móc być brany pod uwagę, najwyżej zamiast schodzić w 60 minucie, będzie w niej wchodził.
Paolo#3 napisał/a:
Cassano może i będzie grać na wysokim poziomie. Pytanie tylko czy Włosi będą na tyle silni by znów dojść do finału...
No wiesz, idąc tym tropem można napisać, że to była ostatnia szansa dla Rooneya na sukces z reprezentacją. ;)

Jestem bardzo, bardzo zadowolony po tym turnieju. Euro się udało i zapisze w mojej pamięci wśród tych najfajniejszych wielkich imprez piłkarskich. Bardzo dużo dobrych spotkań, wiele goli, organizacyjnie wszystko wyszło, a moja reprezentacja zdobyła srebro. Czego chcieć więcej? Wielkie brawa i moje skromne podziękowania dla makaronów.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
rivaldoACM 
Milanista




Dołączył: 02 Sie 2010
Wysłany: Pon Lip 02, 2012 11:23   

A ja przeżywałem to Euro bez większych emocji. Fajny turniej, przyznaję, dobry wynik Italii, ale jednak znacznie bardziej kręcą mnie Mistrzostwa Świata.

Bardzo dobrze spisał się Szpaku, który wydaje się być jak wino. Balzarri, Barzaletti, czy Banucci to prawdziwe perełki.
 
 
Paolo#3 
Milanista z Klasą



Dołączył: 21 Gru 2006
Wysłany: Pon Lip 02, 2012 11:40   

carlos napisał/a:
No wiesz, idąc tym tropem można napisać, że to była ostatnia szansa dla Rooneya na sukces z reprezentacją. ;)
Napisałem, że to mogła być ostatnia szansa na sukces z reprezentacją. Nikogo nie skreślam, ale nie wiadomo jak to będzie wyglądać za dwa lata na MŚ. Mam wrażenie, ze ten zespół jest cholernie uzależniony od Pirlo, a nie wiadomo jak długo jeszcze będzie przeżywał tę drugą młodość i jak potoczą się losy młodych wilczków typu Shaarawy, Veratti itp. ( którzy, jeśli dobrze pójdzie, powinni dobijać się do reprezentacji)
_________________
Run Ignazio, run!
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Pon Lip 02, 2012 13:35   

Marchisio w kadrze to cień zawodnika grającego w Juve, nie będę wmawiać, że miał grać Nocerino i koniec, chodzi tylko o to, że pan M. na pierwszy skład zupełnie nie zasłużył.

Gdy wychodził Motta od pierwszej minuty, Włosi mieli spore problemy z jakimkolwiek urwaniem punktów, nie wiem też, co miała dać defensywna zmiana przy takim wyniku. Balzaretti grał bdb turniej a w najważniejszym meczu najwyraźniej go skrzywdzono, wystarczyłoby, że Cheilini zagra w środku, fatalny eksperyment.

Balotelli zagrał jeden dobry mecz, wszystkie inne statystował i nadal uważam, że opieranie napadu na tym zawodniku to błąd. Z drugiej strony - sam bym go wystawił w pierwszym składzie po półfinale, co jest oczywiste. Oczywiste jest też, że był do zmiany po pierwszej przestanej połowie.
 
 
Kargool 
Milanista



Dołączył: 14 Lis 2004
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Pon Lip 02, 2012 21:39   

pionka napisał/a:
Jak Bonucciemu nie chciało się biec za Hiszpanem to mógł się po prostu zatrzymać a nie truchtać w stronę bramki i byłby spalony. Mógł też najnormalniej w świecie faulować

Nie za bardzo. Bonucci był ostatnim obrońcą, bezpośrednio za Albą biegł Barzagli. Jeśli komuś pisać tego gola to bardziej jemu. Bonucci nie mógł zdecydować się na krok wprzód, stał za daleko od Alby i musiałby zrobić 3-metrowego susa, żeby mu się to udało. Faulować mógł Barzagli, wtedy dostałby żółtą kartkę. Gdyby faulował Bonucci Italia grałaby wtedy w "10".
Przy pierwszym golu tak, masz rację. Z pamięci wydawało mi się, że to De Rossi, ale to faktycznie Bonucci. Pozostałych goli nie ma co komentować.
_________________
"Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień." (Rz 13, 12a)
 
 
 
Kzr 
Milanista




Dołączył: 18 Sty 2012
Wysłany: Pon Lip 02, 2012 23:06   

rangiz napisał/a:
Balotelli zagrał jeden dobry mecz, wszystkie inne statystował i nadal uważam, że opieranie napadu na tym zawodniku to błąd. Z drugiej strony - sam bym go wystawił w pierwszym składzie po półfinale, co jest oczywiste. Oczywiste jest też, że był do zmiany po pierwszej przestanej połowie.


Nie doszukiwałbym się tu jego winy, Hiszpanie obstawili go solidnie, w pewnych momentach był nawet potrajany. Porządnie obudowany był też Pirlo.
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Wto Lip 03, 2012 14:27   

rangiz napisał/a:
nadal uważam, że opieranie napadu na tym zawodniku to błąd
Wszystko dobrze, ale kto inny mógł być filarem ataku? Ja nikogo takiego nie widzę, bo Di Natale to jednak gość na ławkę i wcale aż takiego szału nie robił.
rangiz napisał/a:
Oczywiste jest też, że był do zmiany po pierwszej przestanej połowie.
W finale? No widzisz, nie takie oczywiste, przynajmniej dla mnie. Jeśli masz 2 w plecy i szukasz goli, a wiesz, że Antek i tak dociągnie góra do 60 minuty... Dobra decyzja jak dla mnie.
Ten turniej był fatalny jeśli chodzi o grę napastników, odbywał się praktycznie bez nich, przynajmniej jeśli chodzi o drużyny, które powychodziły z grupy.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group