ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Copa America
Autor Wiadomość
zino 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2004
Skąd: Sieraków / Poznań
Wysłany: Czw Lip 21, 2011 13:10   

Bubu napisał/a:
Fartownie to można strzelić jednego gola po 4 rykoszetach, a nie dojsc do finalu.

Tak samo fartownie można awansować (nie mylić z wygrać mecz) po meczu, gdzie rywal miał kilkanaście okazji, słupki, setki, poprzeczki itd., a samemu się nic lub prawie nic nie stworzyło... Więc? :) A że miało to miejsce w 1/4 , później w 1/2 to się doszło fartownie do finału. Gdzieś się mylę?
_________________
Dopo la mia mamma ama solo Milan.
 
 
bajer 
Milanista



Dołączył: 03 Lis 2007
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią Lip 22, 2011 11:41   

Ja bym powiedział tak. Żeby cokolwiek wygrać trzeba mieć 2 aspekty po swojej stronie: umiejętności i szczęście. Paragwaj te umiejętności ma, co do tego nie ma wątpliwości. Ale gdyby miał nieco mniej szczęścia to by nawet z grupy nie wyszedł. Zajęli 3 miejsce w grupie. Awansowali bo Kostaryka miała bramki na -2 i tyle samo punktów. Gdyby Paragwaj miał pecha to Kostaryka zremisowałaby z Kolumbią i miała o punkt więcej. Wtedy Paragwaj na 3 miejscu odpadłby z turnieju.

W 1/4, Paragwaj ma szczęście, trafia ma Brazylię która nie chce strzelić gola za wszelką cenę. Nawet w karnych. Ale gdyby mieli mniej tego szczęścia, to jakaś z tych wielu sytuacji Brazylijczyków zakończyłaby się bramką. 1:0 i Brazylia w półfinale. Ale mieli szczęście i nic nie wpadło więc przeszli dalej. Mieli też umiejętności bo nie dopuścili bo jeszcze bardziej klarownych sytuacji. Ale gdyby mieli pecha to mogłoby byc różnie. Nie oglądałem meczu więc przeglądam relację tekstową i znalazłem coś takiego:
Kod:
99′ Zagranie w pole karne Paragwaju. Da Silca interweniuje wprost rzucając się na piłkę. Blisko było zagrania ręką, ale upiekło się defensorowi Paragwaju.
A gdyby mu się nie upiekło to by był karny. Zakładając że Paragwaj ma pecha, wykorzystany. Także po raz kolejny fartnęło im się ;)

W meczu z Wenezuelą też przykładowo:
Kod:
62′
Szansa Wenezueli ! Strzelał Gonzalez i końcówkami palców wybijał Villar !

Gdyby Villar, pomimo swoich umiejętności, których nie kwestionuję, miał pecha, sięgnąłby piłkę ale ta i tak by wpadła do siatki. Wynik meczu w takiej sytuacji? 1:0 dla Wenezueli i finał Urugwaj-Wenezuela. Ale miał szczęście że piłkę udało mu się wybić :ok:

Inny przykład, Hiszpania. Kiedyś grali świetną piłkę ale w pewnym momencie zawsze zabrakło odrobiny szczęścia. W tej chwili do wielkich umiejętności dołączyło też szczęście, w postaci zbyt wielkiego respektu ze strony rywali chociażby. Pojawiło się szczęście, pojawiły się zwycięstwa. A nie wydaje mi się żeby umiejętności Hiszpanów nagle zrobiły się jakieś dużo wyższe niż kiedyś.

Wniosek? Nie da się wygrywać mając same umiejętności albo wyłącznie szczęście. Obydwa czynniki muszą ze sobą współgrać. Jednak przy większej dozie szczęścia wcale nie trzeba być lepszym żeby wygrać. Myślę że wszyscy to wiemy, jednak chciałem tak to pookładać żeby każdy się nad tym czytając odrobinę zastanowił i zgodził ze mną lub nie :ok:
_________________
Kolejorz & Milan & AZ Alkmaar
 
 
 
acmilan1899 
Milanista



Dołączył: 01 Lis 2004
Skąd: obecnie Tychy
Wysłany: Pią Lip 22, 2011 14:29   

Wg mnie to nie jest wina formuły, że ktoś nie wygrywając meczu dochodzi do finału. Wyobraźmy sobie teoretyczną sytuację w obecnym systemie rozgrywania MŚ lub ME. Z każdej grupy wychodzą po 2 najlepsze zespoły. Wniosek stąd taki, że można nie odnosząc żadnego wycięstwa i na dodatek przegrywając dojść do finału. Ktoś to kwestionuje? Dla bardziej opornych matematycznie - wyjaśnienie: mamy drużyny A, B, C i D. Drużyna A wygrywa wszystkie spotkania (z B i C po 2:0, z D 2:1 , natomiast pozostałe zespoły remisują ze sobą. Drużyna A 9 pkt, drużyny B, C i D po 2 pkt. Drużyna D wychodzi z grupy i w kolejnych fazach wygrywa po karnych. Jedyna wątpliwość to traktowanie zwycięstwa po karnych jako remisu (a nie zwycięstwa - w końcu to jednak jakby kolejna część/faza meczu). U buków nawet wygrana po dogrywce to remis, ale z drugiej strony jeśli zespół X będzie miał passę 30 meczów bez porażki i odpadnie w jakimś turnieju po karnych, trudno nazwać to kontynuowaniem serii.

Co do samego Copa America, przestałem oglądac turniej po ćwierćfinałach. Nie potrafię się przemóc. Magicznie brzmiące Argentyna i Brazylia jednak robią swoje..

P.S. Po przemyśleniu: dziwne jest tylko to, że w Copa America można awansować zdobywając 1 pkt w grupie.
_________________
od 12.12.1993 r.
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pią Lip 22, 2011 14:48   

zino napisał/a:
A że miało to miejsce w 1/4 , później w 1/2 to się doszło fartownie do finału. Gdzieś się mylę?

No jak cos sie powtarza ktorys raz to chyba jednak nie jest tylko fart.
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
konrad_acm 
Milanista




Dołączył: 26 Cze 2005
Wysłany: Sob Lip 23, 2011 07:51   

Bubu napisał/a:
jak cos sie powtarza ktorys raz to chyba jednak nie jest tylko fart.

Tak, to seria fartów :ok:
_________________
強度米蘭
 
 
zychu9 
Milanista




Dołączył: 20 Lis 2010
Skąd: (Kłodawa)JASŁO
Wysłany: Nie Lip 24, 2011 22:17   

Wielkie brawa dla Urugwaju ;) świetnie się zaprezentowali i pomyśleć, ze w tym kraju żyje niecałe 4 mln ludzi :wow:
_________________
Szukali światła w mroczne dni,
przed Bogiem tylko chyląc kark.
Pośród klęczących dumnie szli,
w pogardzie mając każdy targ.

 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pon Lip 25, 2011 12:33   

zychu9 napisał/a:
Wielkie brawa dla Urugwaju ;) świetnie się zaprezentowali i pomyśleć, ze w tym kraju żyje niecałe 4 mln ludzi :wow:
To oni uratowali dla mnie ten turniej, inaczej byłby stracony. Życzyłem im tego od początku, choć w tryumf ostateczny jakoś zbyt mocno nie wierzyłem, słabizna wśród potęg jednak miała tu ogromny wpływ.

Życzę im, żeby nie mieli zbyt wielu ubytków przed MS 2014, zwłaszcza chodzi o mistrza Forlana. Świetny atak, świetny zespół, a kilka nazwisk jest godnych gry w największych klubach.

Brazylia. Czysty dramat. Pal licho ten karne, ale ich bilans to3 remisy i zwycięstwo. Tak źle nie było nawet wtedy, gdy odpuszczali zmęczonym gwiazdom z Europy i jechali w składzie słabszym. Teraz wzięli tych najlepszych, choć tylko wg trenera - bo gdzie Hulk, Hernanes, Marcelo?-, a było jak było. Rozumiem, że mają posuchę wśród ofensywnych pomocników i środkowych napastników, spoko, ale mimo to dałoby się grać lepiej. Tak ogólnie to mam wrażenie, że w tych ich budowaniu zespołu na MS 2014, ktoś znalazł świetny biznes. To nie przypomina budowy, a raczej promowanie talentów, tych kilku nazwisk, które mają nadzieję opchnąć po kilkadziesiąt mln. Nie mój cyrk, nie moje małpy, ale szkoda, mimo wszystko, potencjału.

Przypadku Argentyny kompletnie nie rozumiem, ogromny potencjał ofensywny, być może największy na świecie, i dupa. Nie można tam sklecić porządnie grającej defensywy? Jakoś trudno mi w to uwierzyć.

Paragwaj. Ja bardzo lubię takie zespoły (a ich to już szczególnie, bo jako kibic calcio nie wypada mi nie lubić najbardziej włoskiego z latynoskich zespołów) bo są niczym papierek lakmusowy - ok, piłkarsko jesteście lepsi, ale bądźcie tak mili i udowodnijcie to na boisku. ;) Grecja też utarła nosa tym wielkim faworytom w Portugalii, a grała tylko wypełniając obowiązki taktyczne i robiła to z poświeceniem.

acmilan1899 napisał/a:
Wg mnie to nie jest wina formuły, że ktoś nie wygrywając meczu dochodzi do finału.
Masz rację, bo nie jest. A to, że można awansować mając tylko jeden punkt wynika z ilości zespołów i liczby grup, stąd awans 2 najlepszych spośród drużyn z miejsc nr 3. Dla mnie chore jest to, że można trafić po wyjściu z grupy na zespół z własnej grupy.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
TomekW 
Administrator




Dołączył: 02 Lip 2003
Skąd: Tullamore
Wysłany: Pon Lip 25, 2011 19:31   

carlos napisał/a:
Teraz wzięli tych najlepszych, choć tylko wg trenera - bo gdzie Hulk, Hernanes, Marcelo?

A Marcelo to nie jest przypadkiem ten cwaniak, który wysłał selekcjonerowi maila z radosną informacją, że udało się mu się wykręcić od powołania dzięki wymówce z kontuzją? :D
_________________
Abbiamo un grande sogno in fondo al nostro cuore
vedere il grande Milan che vince il Tricolore
 
 
 
Kaktus7 
Milanista



Dołączył: 21 Gru 2009
Wysłany: Pon Lip 25, 2011 19:43   

Lekarz klubowy Realu oficjalnie powiedział, że kontuzja była prawdziwa. Poza tym robienie z siebie Smudy przez trenera Brazylii może się skończyć poobrażaniem na połowę piłkarzy.
_________________
http://www.footballarena.org
 
 
zino 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2004
Skąd: Sieraków / Poznań
Wysłany: Wto Lip 26, 2011 13:37   

konrad_acm napisał/a:
Bubu napisał/a:
jak cos sie powtarza ktorys raz to chyba jednak nie jest tylko fart.

Tak, to seria fartów :ok:

haha bingo :)
Finał był tylko potwierdzeniem, farty się skończyły i Paragwaj 0-3 w plecki.
_________________
Dopo la mia mamma ama solo Milan.
 
 
Kaktus7 
Milanista



Dołączył: 21 Gru 2009
Wysłany: Wto Lip 26, 2011 13:44   

zino napisał/a:
farty się skończyły i Paragwaj 0-3 w plecki.

A nie uważasz, że po prostu Urugwaj potrafił strzelić bramkę, a nawet 3?
_________________
http://www.footballarena.org
 
 
bajer 
Milanista



Dołączył: 03 Lis 2007
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Lip 26, 2011 14:14   

Tak, Urugwaj potrafił strzelić bramkę, skończył się fart Paragwaju i trafili w końcu na drużynę która to potrafiła. Bo gdyby w poprzednich meczach wyłącznie umiejętności decydowały o wszystkim to i Urugwaj by tych bramek nie strzelił :ok:

Zwycięstwo Urugwaju jak najbardziej zasłużone, gdyby tak utrzymali formę do Mundialu w Brazylii to kto wie, może nawet byliby w stanie zdobyć tytuł po raz trzeci :brew: w obecnym futbolu, gdzie zaczęła wygrywać brzydko moim zdaniem grająca Hiszpania chciałbym sukcesu takiej ekipy, ambitnej i grającej ładny futbol :ok:
_________________
Kolejorz & Milan & AZ Alkmaar
 
 
 
Kaktus7 
Milanista



Dołączył: 21 Gru 2009
Wysłany: Wto Lip 26, 2011 14:58   

bajer napisał/a:
skończył się fart Paragwaju i trafili w końcu na drużynę która to potrafiła.

Rozumiem, że wcześniej drużyna nie potrafiąca strzelić bramki przegrała przez jakiś "fart"?
bajer napisał/a:
Bo gdyby w poprzednich meczach wyłącznie umiejętności decydowały o wszystkim to i Urugwaj by tych bramek nie strzelił

Tej wysmakowanej ironii niestety nie mogę zrozumieć, bądź łaskaw wyjaśnić.
_________________
http://www.footballarena.org
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Lip 26, 2011 16:52   

Oczywiście, że mieli masę szczęścia dochodząc do finału. Nie bronili się wybitnie, tylko rywale mieli ogromne problemy ze skutecznością, mimo że Paragwaj gubił się w defensywie co chwilę.

Kaktus7 napisał/a:
Tej wysmakowanej ironii niestety nie mogę zrozumieć, bądź łaskaw wyjaśnić.

To chyba nie była ironia. Tylko stwierdzenie, że Paragwaj w finale nie zagrał gorzej niż w poprzednich meczach, dopuścił do równie licznych okazji bramkowych dla rywala (i równie groźnych) ale Ci zamiast obijać słupki czy kiksować potrafili je wykorzystać.
_________________
Dirty mind
 
 
 
bajer 
Milanista



Dołączył: 03 Lis 2007
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Lip 26, 2011 18:02   

Venomik, wielkie dzięki za wyjaśnienie moich słów, cieszy mnie że chociaż ktoś tutaj rozumie słowo pisane bo już zaczynałem tracić nadzieję widząc wpisy Kaktusa w tym temacie i nie tylko :ok:
_________________
Kolejorz & Milan & AZ Alkmaar
 
 
 
Kaktus7 
Milanista



Dołączył: 21 Gru 2009
Wysłany: Wto Lip 26, 2011 21:25   

Dobra, uszczypliwości zostawię już na boku. :ok:
Przy czym takie drążenie nie zmienia mojego poglądu, że jeżeli ktoś tych błędów Paragwaju nie umiał wykorzystać słusznie odpadł. Przecież nigdzie nie mówiłem, że bronią się tak dobrze jak Inter Mourinho.
_________________
http://www.footballarena.org
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Lip 26, 2011 22:28   

Kaktus7 napisał/a:
Przy czym takie drążenie nie zmienia mojego poglądu, że jeżeli ktoś tych błędów Paragwaju nie umiał wykorzystać słusznie odpadł.

Oczywiście, że słusznie. Paragwaj grał słabo, miał szczęście trafić na (tego dnia!) równie słąbo dysponowanych rywali (i słabość rywali była, że tak się wyrażę, wewnętrzna - nie podyktowana grą Paragwaju).
W sumie pewnie każdy prawdziwy kibic pamięta mecz swojej ekipy, która (patrząc na wcześniejsze i późniejsze mecze) była w formie w tym okresie, a piłka jakoś do siatki w tym jednym meczu wpaść nie chciała. Mimo dobrych okazji.
_________________
Dirty mind
 
 
 
miechu 
Milanista




Dołączył: 30 Gru 2013
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: Śro Cze 03, 2015 17:03   

Jako że już na dniach startuje Copa America 2015 zwracam się z pytaniem, czy jakaś krajowa stacja tv będzie przeprowadzać transmisje z turnieju? Szukałem informacji na ten temat jakiś czas temu i nic nie udało mi się znalezć. O ile dobrze pamiętam to poprzednią edycję można było oglądać na kanałach tvp ale na ich stronie też nie znalazłem żadnej informacji.
 
 
kamilus 
Milanista




Dołączył: 23 Wrz 2013
Skąd: Białystok
Wysłany: Śro Cze 03, 2015 17:21   

http://sport.tvp.pl/20243...vp-i-sporttvppl
 
 
Szybki 
Milanista




Dołączył: 20 Gru 2009
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: Nie Cze 14, 2015 17:44   

Jak na razie turniej rozczarowuje, liczyłem na wesoły, ofensywny południowoamerykański futbol a tu dupa, chyba na razie zaprzestanę i wrócę na półfinały.
_________________
#10 Rui Costa per sempre!
 
 
Gandalf 
Milanista



Dołączył: 15 Lip 2013
Ostrzeżeń:
 2/2/2
Wysłany: Pon Cze 15, 2015 07:54   

Mecz Brazylii ciekawy wczoraj oglądałem ale Dunga zrobił błąd nie wystawiając od początku Douglasa Costy/Coutinho i Firmino za Freda i Tardelliego. Pomimo to Brazylia prezentowała konsekwencje taktyczną i stwarzała sobie sytuacje było bez fajerwerków i rewelacji ale dość solidnie.
 
 
GPower 
Milanista



Dołączył: 18 Paź 2006
Skąd: Legnica/Dzierżoniów
Wysłany: Sob Cze 20, 2015 14:19   

Pajacyk Neymar zawieszony na 4 mecze i do końca turnieju nie zagra. Brawo :prayer:
 
 
miechu 
Milanista




Dołączył: 30 Gru 2013
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Wysłany: Pon Cze 22, 2015 09:06   

Jestem przerażony faktem, jaką padakę gra w tym turnieju Kolumbia. Jeśli chodzi o potencjał i nazwiska to w całym turnieju ustępują chyba tylko Argentynie a we wczorajszym meczu z Peru grali tak, że aż zęby bolały.

GPower napisał/a:
Pajacyk Neymar zawieszony na 4 mecze i do końca turnieju nie zagra. Brawo


To samo czeka wg mnie Jamesa Rodrigueza, wczoraj popisał się niezłym ciosem z łokcia w twarz, szkoda tylko że pomylił dyscypliny sportu. Zobaczymy czy są równi i równiejsi bo minimum 4 mecze z takie chamstwo powinien dostać.
 
 
Baresi87 
Milanista




Dołączył: 20 Sie 2013
Skąd: San Siro
Wysłany: Pon Cze 22, 2015 14:37   

Spodziewałem się trochę lepszego poziomu Copa America. Jak na razie to te mecze nie zachwycają.
Mam nadzieję, że od fazy pucharowej zacznie się porządne granie, gdzie szykują się dwa hity:
Chile - Urugwaj i Argentyna - Kolumbia.
 
 
rossonero 
Milanista




Dołączył: 21 Lip 2003
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Cze 22, 2015 21:38   

Według mnie niższy niż oczekiwano poziom wynika ze zmęczenia piłkarzy. Rok temu Mundial, teraz Copa America. Po drodze długi i wyczerpujący sezon. Nie wiem, czy nie dobrym pomysłem byłoby rozgrywanie Copa America wtedy co Euro, oczywiście nie w tym samym czasie tylko najpierw jedno a potem drugie. Choć pewnie z punktu widzenia marketingowego to słaby pomysł.
_________________

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group