ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Copa America
Autor Wiadomość
kryptonite6 
Milanista



Dołączył: 18 Paź 2009
Wysłany: Nie Lip 17, 2011 22:52   

Tylko nasz Silva trafił w światło bramki w serii rzutów karnych. Szkoda Robinho, Thiago i Pato, ale dla klubu korzystniej, gdyż szybciej wrócą do treningów z zespołem.

Wczoraj i dzisiaj karne nie dla faworytów: Argentyna Brazylia, Amerykanki.

Urugwaj powinien zagrac o pełną pulę w Copa
 
 
 
Loro 
Milanista



Dołączył: 07 Lip 2009
Wysłany: Nie Lip 17, 2011 23:14   

Noo, dobrze jest. Większe szanse że Chile wygra turniej.

Swoją drogą proponuje porównać wczorajsze karne w wykonaniu Urugwaju, i dzisiaj Brazylii.
 
 
Kargool 
Milanista



Dołączył: 14 Lis 2004
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Nie Lip 17, 2011 23:24   

kryptonite6 napisał/a:
nasz Silva trafił w światło bramki w serii rzutów karnych

Pocieszenie że hej. Nie wiem czy na tym poziomie "trafienie" w światło bramki można uznać za komplement.
Jak to dobrze, że gdzieś tam na świecie czai się jeszcze futbolowa "sprawiedliwość" i jeszcze nie jest tak nudno, jak chcieliby wszyscy fani Messiego i spółek ;)
_________________
"Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień." (Rz 13, 12a)
 
 
 
outox 
Milanista



Dołączył: 12 Maj 2011
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon Lip 18, 2011 00:46   

Kojak napisał/a:
outox napisał/a:
[...]ale postawić wszystko na Pato i Neymara to jak strzelić sobie w stopę na starcie[...]


Jak dzisiaj zobaczyłem wynik meczu Canarinhos z Ekwadorem to odrazu mi się przypomniał Twój post :)


hehe, raz im się udało ;p

Po jednym "wyskoku" wyrównali poziom :)
 
 
GPower 
Milanista



Dołączył: 18 Paź 2006
Skąd: Legnica/Dzierżoniów
Wysłany: Pon Lip 18, 2011 09:32   

No to mamy ćwierćfinały za sobą wszystkie cztery pary przyniosły niespodzianki wytypowanie takiego zestawu półfinalistów u buka to marzenie.
Szkoda Kolumbii i Chile grały fajną piłkę ale to co robili gracze tych pierwszych pod bramką przeciwnika to masakra.
Argentyna niby gracze z najwyższej półki światowej ale jako team są bardzo słabi. Po części to wina trenera, który nie potrafi tych wszystkich indywidualności poukładać. Sami zawodnicy to co najmniej dwie klasy niżej niż to co prezentują w klubach, najlepszym przykładem Messi piłkarz genialny w Barcelonie a w kadrze typowy średniak nie potrafiący wziąć ciężaru odpowiedzialności na siebie, kolejny turniej to potwierdza.
Brazylia w defensywie solidna ale pomoc i atak grał tragicznie, może za bardzo odmłodzona, ci gracze póki co nie prezentują tego co ich poprzednicy Romario, Bebeto, Cafu, Carlos, Rivaldo, Ronaldinho a zwłaszcza Ronaldo aż się łęzka w oku kręci jak sobie przypomne ich mecze. Karne to masakra.
Jedyny plus nasi gracze wrócą wcześniej z urlopów
 
 
zino 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2004
Skąd: Sieraków / Poznań
Wysłany: Pon Lip 18, 2011 09:42   

Ładne jaja - wielka brazylia na 4 rzuty karne strzela 0 (zero) bramek :D kpina jakaś.
Kargool napisał/a:
Jak to dobrze, że gdzieś tam na świecie czai się jeszcze futbolowa "sprawiedliwość" i jeszcze nie jest tak nudno, jak chcieliby wszyscy fani Messiego i spółek

Fanem Messiego nie jestem - ba, jestem wręcz antyfanem, ale jeśli Ty nazywasz sprawiedliwością awans Para(piłkarzy)gwaju i odpadnięcie Brazylii to gratuluję. Co by nie powiedzieć, to kanarkowi grali w piłkę a Paragwaj antyfutbol - więc jak to się komuś podoba to lekki masochizm chyba ;)
_________________
Dopo la mia mamma ama solo Milan.
 
 
Paolo#3 
Milanista z Klasą



Dołączył: 21 Gru 2006
Wysłany: Pon Lip 18, 2011 09:45   

Dla Milanu to chyba dobrze... Chłopaki będą bardziej wypoczęci... ;)
_________________
Run Ignazio, run!
 
 
Kargool 
Milanista



Dołączył: 14 Lis 2004
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Pon Lip 18, 2011 10:15   

zino jak dla mnie im mniej "faworytów" tym lepszy turniej. Goście nie grają w piłkę, zmęczeni sezonem klubowym już myślą o kolejnym. Paragwaj w meczu z Brazylią się bronił, ale znajdź mi ekipę która z Kanarkami pójdzie na wymianę ciosów... Przykład Urugwaju z MŚ, jak i niemalże całe MŚ Kobiet pokazują, że im mniej ekip z nazwiskami, a więcej na dorobku tym lepsze zawody.
Przykład Neymara, którego pół świata kupuje za miliony, a gość może dwa razy kopnął piłkę prosto w tym turnieju. Cały czas jestem na "nie" dla rozkapryszonych gwiazdek, którym się już wydaje, że potrafią grać. Menezes zabrał do Argentyny ludzi na dorobku, a oni w większości zachowywali się jakby już pozjadali połowę piłkarskich umysłów...
_________________
"Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień." (Rz 13, 12a)
 
 
 
outox 
Milanista



Dołączył: 12 Maj 2011
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon Lip 18, 2011 11:47   

Kargool napisał/a:
zino jak dla mnie im mniej "faworytów" tym lepszy turniej.

Święte słowa.

Kargool napisał/a:
Cały czas jestem na "nie" dla rozkapryszonych gwiazdek, którym się już wydaje, że potrafią grać. Menezes zabrał do Argentyny ludzi na dorobku, a oni w większości zachowywali się jakby już pozjadali połowę piłkarskich umysłów...

Ponownie, w stu procentach, się zgadzam. Argentyna i Brazylia oparły swoje drużyny na takich piłkarzach (wspomniani przeze mnie Pato i Neymar np.) i widać jak na tym wyszły. Szkoda, że ekipie kanarków było trzech naszych graczy, ale i tak czuję lekką satysfakcję ;p
 
 
Kaktus7 
Milanista



Dołączył: 21 Gru 2009
Wysłany: Pon Lip 18, 2011 11:52   

Zacznijmy od tego, że około 20 minuty po świetnym podaniu (chyba Ramiresa) Neymar udowodnił, że nie jest warty wielkich pieniędzy. Brazylia przeważała, jednak nie miał kto tego wykończyć. A Paragwaj wygrał sprawiedliwie, bo strzelił więcej bramek, nie obchodzi mnie, czy postawią autobus w polu karnym, czy będą cały czas szarżować na bramkę. Sprawiedliwie wygrali i tyle. Nie wiem, czemu w Brazyli na lewej obronie zamiast świetnego Marcelo gra jakiś śmieszny Andre Santos. Brakuje też Hulka. Aczykolwiek ich trener wydaje się osobą dość myślącą, skoro posadził na ławce beznadziejnego ostatnio Daniego AlWiesia. Nie gra już nikt ani z Chelsea, ani z Milany czy Realu, czyli drużyn, które lubię, więc w związku z tym, że średnio mnie interesują poczynania Paragwaju czy Urugwaju, nie będę już po nocach oglądał Copa America. Chociaż te ostatnie mecze to nawet o normalnych godzinach. :ok:
_________________
http://www.footballarena.org
 
 
zino 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2004
Skąd: Sieraków / Poznań
Wysłany: Pon Lip 18, 2011 21:59   

Kargool nie chodziło mi o to, że z Brazylią byłby lepszy turniej czy gorszy. Chodziło mi o to, że Paragwaj pokazał antyfutbol i raczej ja jako bezstronny kibic nie byłem ich wygrana w karnych zachwycony :) W tym stylu toleruję tylko wygrane naszej kadry oraz (z trudem) Milanu ;) Ale wszyscy dobrze wiemy, że nie ma sprawiedliwości w piłce. Co do Neymara pełna zgoda, wybitnie irytujący, nie wart póki co tej kasy za niego oferowanej.
_________________
Dopo la mia mamma ama solo Milan.
 
 
Kaktus7 
Milanista



Dołączył: 21 Gru 2009
Wysłany: Wto Lip 19, 2011 17:21   

Przepraszam, ale teraz gadasz jak kibice Barcelony. Jak styl gry, defensywne lub ofensywne usposobienie ma się do "sprawiedliwości" wyniku. Dla mnie jeśli tylko błędy sędziego nie wypaczają wyniku, ewentualnie nie ma jakiejś kontuzji w kluczowym momencie to wynik jaki by nie był jest sprawiedliwy. Rozumiem, że może się to nie podobać, bo nie musi, ale nie mieszałbym do tego sprawiedliwości.
_________________
http://www.footballarena.org
 
 
zino 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2004
Skąd: Sieraków / Poznań
Wysłany: Wto Lip 19, 2011 22:59   

Dla mnie w piłce są dwa rodzaje sprawiedliwości: jedna jak skrzywdzi Cię ewidentnie sędzie itp., a druga to taka jak właśnie oddajesz w meczu 15 strzałów na bramkę,ale bramkarz ma dzień konia, słupki poprzeczki i koniec końców przegrywasz z muratorami np. w karnych. Czaisz? Nie wierzę, że nie znasz powiedzenia, że nie ma sprawiedliwości w piłce nożnej... No ale jak podobał Ci się mecz w wykonaniu Paragwaju to spoko :piwo:
_________________
Dopo la mia mamma ama solo Milan.
 
 
Kaktus7 
Milanista



Dołączył: 21 Gru 2009
Wysłany: Śro Lip 20, 2011 00:24   

zino napisał/a:
Dla mnie w piłce są dwa rodzaje sprawiedliwości: jedna jak skrzywdzi Cię ewidentnie sędzie itp., a druga to taka jak właśnie oddajesz w meczu 15 strzałów na bramkę,ale bramkarz ma dzień konia, słupki poprzeczki i koniec końców przegrywasz z muratorami np. w karnych.

Druga sytuacja o której piszesz nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością, to po prostu pech i tyle.
zino napisał/a:
No ale jak podobał Ci się mecz w wykonaniu Paragwaju to spoko

Nie podobał mi się, co nie zmienia faktu, że wygrali zasłużenie. Utrzymali remis i lepiej strzelali karne.
_________________
http://www.footballarena.org
 
 
outox 
Milanista



Dołączył: 12 Maj 2011
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Śro Lip 20, 2011 09:59   

No dokładnie jak drużyna nie potrafi wykorzystać ani jednej z wielu sytuacji które ma, do tego na cztery karne - zero trafień, a drużyna przeciwna może mieć jedną sytuację, którą wykorzysta to wygrywa zasłużenie. Skuteczność to również element gry - a to, że nieraz zależy od szczęścia jakie się ma to inna sprawa. Równie dobrze bramkarz może mieć dziś szczęście i wyciągać strzały nie do wyjęcia normalnie :) Skuteczność to kluczowa sprawa. Nawet taka Barca, ma w meczu multum okazji a wykorzystują niewiele, świetnie grają piłką raz po raz mając świetne okazje, ale czasami jak widze, czego oni nie wykorzystują to aż śmiech na sali. Ale w ich przypadku wiadomo, że zawsze coś wcisną, a potem jeszcze raz i jeszcze raz i wychodzi takie 3:0 a okazji 25 np.

Może trochę przekolorowałem, ale mam nadzieję, że ktoś mnie zrozumiał. ;)
 
 
zino 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2004
Skąd: Sieraków / Poznań
Wysłany: Śro Lip 20, 2011 15:33   

Dobra spoko loko, ja outox Ciebie rozumiem, Kaktus7 chyba mnie nie ale nie ważne. Forza Paragwaj, wirtuozi ;)
_________________
Dopo la mia mamma ama solo Milan.
 
 
Kargool 
Milanista



Dołączył: 14 Lis 2004
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Śro Lip 20, 2011 17:16   

zino towarzyszu ;) Paragwaj to nie wirtuozi, Brazylia to nie kiepska drużyna itd...
Rzecz polega jednak na tym, że "świat" już widział pojedynek Argentyny z Brazylią w finale i starcie Messi-Pato itd. A tu lipa. I to jest piękne w futbolu, to jest właśnie jego sprawiedliwość. Zasada jest prosta: wygrywa ten kto strzeli więcej bramek, a nie ten kto ma więcej okazji.
Powiedz ile razy cieszyłeś się z sukcesu cattenaccio czy wtedy gdy Twój ulubiony klub ograł "wielkiego" rywala. Ja jak dziś pamiętam, gdy GKS Katowice z kwitkiem odprawił Bordeaux albo Marek Citko pakował piłkę z połowy boiska w LM. I pamiętam też, że ani Widzew, ani GKS cudownej piłki nie grali. Robili co umieli i tym osiągali zwycięstwa.
Zapytam się Ciebie jeszcze raz: ile drużyn pójdzie na wymianę ciosów z Brazylią czy Barceloną?
_________________
"Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień." (Rz 13, 12a)
 
 
 
zino 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2004
Skąd: Sieraków / Poznań
Wysłany: Śro Lip 20, 2011 22:20   

:prayer: towarzyszu Kargool ale ja nie miałem zamiaru wywoływać nawet takiej dyskusji. Tak , masz rację w poście powyżej. Na wymianę ciosów nikt (lub prawie nikt) nie pójdzie. Mojej skromnej osobie chodziło tylko o to, że żal mi nieco Brazylii bo odpadła będąc piłkarsko (wg mnie!) lepszym, ale nie potrafili wykorzystać swojej przewagi/brak szczęścia i tyle. Wy wolicie oglądać dalej Paragwaj, spoko, mi to zwisa w sumie bo ten meczy był pierwszym i ostatnim z turnieju jaki oglądałem :) Nigdy nie byłem zwolennikiem cattenaccio - i jak już wyżej pisałem, z takich zwycięstw jak owe Paragwaju cieszę się tylko w przypadku kadry Polski lub (oby jak najmniej w tym stylu) Milanu - amen !
_________________
Dopo la mia mamma ama solo Milan.
 
 
Kargool 
Milanista



Dołączył: 14 Lis 2004
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Czw Lip 21, 2011 07:41   

I rzeczony Paragwaj swojego dopiął :)
_________________
"Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień." (Rz 13, 12a)
 
 
 
zino 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2004
Skąd: Sieraków / Poznań
Wysłany: Czw Lip 21, 2011 09:46   

A jakże :) Są mocni, znów napukali bramek tym razem mocarnej Wenezueli, frontalny atak był... :lol2:
_________________
Dopo la mia mamma ama solo Milan.
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Czw Lip 21, 2011 10:43   

Doszli do finału. To chyba słabym sie nie udaje?
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
GPower 
Milanista



Dołączył: 18 Paź 2006
Skąd: Legnica/Dzierżoniów
Wysłany: Czw Lip 21, 2011 10:49   

Szkoda Wenezueli walili po tych słupkach i poprzeczkach aż miło. Sam Paragwaj trochę rozczarowujący, oni chyba nie wygrali żadnego meczu w tym turnieju i finał.
 
 
bajer 
Milanista



Dołączył: 03 Lis 2007
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw Lip 21, 2011 11:10   

Dokładnie, nie wygrali jeszcze żadnego meczu na tym turnieju. Ale spójrzmy też na to z innej strony. Paragwaj jeszcze nie przegrał na tegorocznym Copa America :ok: nie żebym ich bronił ale to tylko pokazuje że obecnie nie zwycięstwa a brak porażek mogą prowadzić do sukcesu. Taki Juventus też próbował samymi remisami wyjść z grupy LE. Tam się nie udało ale w Copa America mieliby finał :hmm:

Teraz bez ironii. Nie wiem co to jest za turniej który można wygrać, nie wygrywając żadnego spotkania. Chyba coś nie tak z formułą rozgrywek że jest taka możliwość.
_________________
Kolejorz & Milan & AZ Alkmaar
 
 
 
zino 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2004
Skąd: Sieraków / Poznań
Wysłany: Czw Lip 21, 2011 12:06   

Bubu - a jednak :) jak widać można być słabym i dojść do finału, jest coś takiego jak mega fart. W końcu ktoś (bajer) w moim klimacie odpowiedział hehe.
PS. Myślę, że opłaci się u buka postawić na 0-0 w finale, pewnie dobry kurs będzie:)
_________________
Dopo la mia mamma ama solo Milan.
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Czw Lip 21, 2011 12:10   

Mozna to nazwac mega fart. Ale jak to ma sie do kolejnego spotkania? Wszystko bedzie sie tlumaczyc mega fartem? A moze jednak trzeba COŚ umiec zeby dojsc tak daleko?
Np Grecja na ME to tez mega fart?
Fartownie to można strzelić jednego gola po 4 rykoszetach, a nie dojsc do finalu. Bez umiejętnosci tego sie nie dokona.
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group