ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Philippe Mexes
Autor Wiadomość
Pawko IRL 
Milanista




Dołączył: 15 Maj 2010
Skąd: Tullamore
Wysłany: Nie Lis 24, 2013 19:09   

Rossonero_ napisał/a:
Wiadomo, chodzi mi jednak o to że Mexes mimo że jest naszym najlepszym obrońcą to ogólnie jest cienki i dla Milanu to wstyd i hańba żeby posiadać takiego lidera defensywy

a tak na prawde gdyby szukać dzisiaj w naszej kadrze to kto nie jest cienki :hmm:
jedynie chyba Kaka swoje braki nadrabia ambicją i profesjonalizmem...
_________________

 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Nie Lis 24, 2013 19:11   

Bonera obok Mexesa ma zdecydowanie najdalej do odstrzału. Francuz nie gra najgorzej, rzadko odwala kitę jak w meczu z Juventusem, czasem ratuje nam tyłek, więc czepianie się jego osoby jest nie na miejscu. Zapata od nowego roku zostanie prawdopodobnie trzecim obrońcą, Silvestre pewnie wróci do Interu. A my co najmniej do sierpnia będziemy szukać nowego Nesty, Maldiniego czy Baresiego. I fiks wie czy coś znajdziemy.
 
 
kamillos 
Milanista




Dołączył: 27 Lip 2004
Wysłany: Śro Lis 27, 2013 15:51   

Cytat:
Media: Obrońca AC Milan nabawił się kontuzji podczas wizyty w... solarium

Klubowi działacze powinni poważnie zastanowić się nad wpisaniem solarium na listę miejsc, których piłkarze nie mogą odwiedzać. Pokazał to przykład obrońcy AC Milan, Philippe'a Mexèsa. Według "Tuttosportu", Francuz spędził tam za dużo czasu, dlatego nabawił się urazu oka. W związku z tym opuścił ostatni mecz z Genoa CFC (1:1) i najprawdopodobniej opuści kolejny z Catania Calcio. W piątek czekają go badania, które powinny ostatecznie wyjaśnić, jak długo będzie pauzował.
 
 
Gandalf 
Milanista



Dołączył: 15 Lip 2013
Ostrzeżeń:
 2/2/2
Wysłany: Czw Lis 28, 2013 20:21   

Nabawił się kontuzji w solarium ;p i tyle w temacie, tak można podsumować dzisiejszy Milan. A propo rzeźnika z Axuerre kiedyś był szybszy bardziej agresywny w wieku 31 lat moim zdaniem powinien być w lepszej formie.
 
 
VelenoRosso 
Milanista z Klasą



Dołączył: 13 Wrz 2011
Skąd: Pavia
Wysłany: Czw Lis 28, 2013 20:54   

mnie zastanawia jak sie kontuzji oka na solarium mozna nabawic.
galki wyjal i od tylu opalal czy jak? :hmm:
_________________
Ed i colori che noi portiamo sono la gloria
 
 
bajer 
Milanista



Dołączył: 03 Lis 2007
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw Lis 28, 2013 23:31   

Solarium w przypadku tej choroby to jakiś chory żart ;) głównym czynnikiem ryzyka jej rozwoju jest prowadzenie stresującego trybu życia. Stres powoduje wzrost stężenia kortykosteroidów we krwi, a wg badań one mają najsilniejszy wpływ na rozwinięcie zmian z tym związanych. Poza tym mamy jeszcze pobudzenie układu współczulnego odpowiedzialnego za walkę w skrócie mówiąc.

Pół żartem, pół serio, mamy dowód, że Mexes po prostu nie wyrobił w obecnej sytuacji Milanu i stres go przerósł, objawiając swoje skutki uboczne w postaci tej choroby ;) wśród czynników ryzyka jest też osobowość scharakteryzowana mniej więcej tak:

Cytat:
dążenie do perfekcji, chęć stałego podejmowania rywalizacji i surowa samokrytyka


Jeśli na to wszystko ktoś może potwierdzić, że Mexes lubił sobie czasem wypić czy zapalić, może miał jakieś problemy ze skokami ciśnienia tętniczego, wtedy mamy wypisz-wymaluj książkowy obraz osoby o silniejszych predyspozycjach do zachorowania w porównaniu z resztą społeczeństwa! :ok: więc pisanie o solarium jest krzywdzące wobec prawdziwych przyczyn tego schorzenia. Ale może Mexes właśnie przyczynił się dla nauki i odkrył kolejny czynnik ryzyka, kto wie :brew:
_________________
Kolejorz & Milan & AZ Alkmaar
 
 
 
Paolo#3 
Milanista z Klasą



Dołączył: 21 Gru 2006
Wysłany: Pią Sty 02, 2015 10:39   

Podobno Philippe wypada na miesiąc... :wall2:
_________________
Run Ignazio, run!
 
 
Majkel 
Milanista




Dołączył: 20 Paź 2003
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Sty 02, 2015 11:04   

Niedobrze :( Akurat jak złapał formę. Czyli z Sassuolo wyjdziemy pewnie Alex-Zapata.
_________________
Una volta che hai
spiccato il volo deciderà,
sguardo verso il ciel, sarà,
lì a casa il cuore sentirà!
 
 
 
TomekW 
Administrator




Dołączył: 02 Lip 2003
Skąd: Tullamore
Wysłany: Pią Sty 02, 2015 11:18   

Z Sassuolo i tak by pauzował za kartki ;)
_________________
Abbiamo un grande sogno in fondo al nostro cuore
vedere il grande Milan che vince il Tricolore
 
 
 
sneer 
Milanista




Dołączył: 29 Mar 2012
Wysłany: Pią Sty 02, 2015 12:57   

Paolo#3 napisał/a:
Podobno Philippe wypada na miesiąc... :wall2:

Pojawiły się nowe doniesienia, że jednak tylko na 10 dni.
_________________
Never argue with idiots. They drag you down to their level and beat you with experience.
 
 
Szybki 
Milanista




Dołączył: 20 Gru 2009
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: Nie Sty 25, 2015 14:59   

Nie chcę tej bezwstydnej, niezrównoważonej psychicznie lafiryndy więcej oglądać w koszulce Milanu!!! nie rozumiem tego, facet ma tak nagrzany czajnik że sprowokować go do bójki może zwykłe krzywe spojrzenie rywala, to nie zdarza się pierwszy raz i poprawy nie widać, czyżby trener, sztab i zarząd bali się go naprostować, walnąć pięścią w stół i powiedzieć "słuchaj gościu, to jest Milan, tu takich rzeczy nie robimy, jeśli sytuacja będzie się powtarzała to usiądziemy z twoim agentem do kontraktu i zastanowimy się czy chcemy dalej współpracować". Gdzie tu klasa i chęć pokonania rywala umiejętnościami a nie cwaniactwem co kiedyś było wizytówką Maldiniego czy Nesty? Szczerze mówiąc nie obchodzi mnie czy Mexes grał wcześniej dobrze czy nie, dla mnie to skończony idiota który powinien zostać wykopany z klubu....WYKOPANY!!! Liczę na to że latem się pożegnamy i niech blondasek trzyma się z dala bo to że jest jednym z naszych lepszych stoperów i czasami kapitanem jest wisienką na torcie upadku dzisiejszego Milanu.



Cazzo si cagna!
_________________
#10 Rui Costa per sempre!
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Nie Sty 25, 2015 19:07   

Pewnie za czasów Nesty i Maldiniego tak by to wyglądało jak piszesz. Dzisiaj jest to jeden z ostatnich, którzy wprowadzają trochę życia do tej śpiącej drużyny. Fakt mógłby trochę rozsądniej reagować - ale my właśnie potrzebujemy takich zadziornych.
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Nie Sty 25, 2015 19:40   

Rossonero_ napisał/a:
facet ma tak nagrzany czajnik że sprowokować go do bójki może zwykłe krzywe spojrzenie rywala

Krzywo spojrzal kopiac go w nogi? :rotfl2:
Mauri to klasyczny przyklad prowokatora cioty, najpierw cos tam mu powie a pozniej udaje świętoszka. Fajnie jakby kazdy z obecnego zespolu mial wole walki i charyzme jak Mexes. Nie dochodziloby do takich sytuacji bo juz dawno Milan mialby wygrane spotkanie.
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
selhaard 
Milanista




Dołączyła: 26 Mar 2014
Wysłany: Nie Sty 25, 2015 20:05   

Rossonero_
Myślisz, ze wygrzebałeś jego najbardziej wstydliwe zdjecie? Zapewniam cię, że nie. Moje ulubione to te w koszulkach z cekinami i z profesjonalnym makijażem.
Cokolwiek jadnak by na siebie nie włożył – jest naszym najlepszym obrońcą. Smutne, a jednak prawdziwe. Jego forma decydowała o naszych wynikach. Ale przy takiej nieskuteczności w napadzie i takiej kupie w środku pola – Mexes nie jest cudotwórcą.
Brak mu szybkości i gracji. Równowagi psychicznej i psychofizycznej również. Czasami martwię się, że po Anderlechcie wydaje mu się, że jedyną możliwością strzelenia gola jest przewrotka i z niepokojem spoglądam przez palce, czy przewracając się kogoś nie zabił. Ale nie, jeszcze nie.

A kiedy nie idzie nam z przodu to przecieram oczy ze zdumienia jak ten zaakrąglony tata muminka, z wypiekami większymi od twarzy przedziera się przez zasieki przeciwnika, aby przypierdzielić mu z środka pola. I rozstępują się przed nim jak morze czerwone, bo taki to przerażajacy widok. Bo jak tu takiego sfaulować? Jemu się chce. Wie, że nie potrafi, ale biegnie. Jemu zależy.

I dlatego, jeśli ta czerwona kartka zaważy na jego losach w Milanie - będę bardzo niepocieszona. bo stracimy jednego z nielicznych piłkarzy, którzy byli w tej drużynie jakimś argumentem.
_________________
to wszystko taty wina
 
 
Kargool 
Milanista



Dołączył: 14 Lis 2004
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Nie Sty 25, 2015 20:08   

W sumie Bubu masz rację, w zasadzie na kazde kopnięcie w nogi piłkarze powinni reagować jak Mexes. W łeb, za szyję i jeszcze poprawić z kolana.
Biedny Mexes bo się dał sprowokować, jeszcze napisz, ze świętoszek i pierwszy raz mu się zdarzyło.
Mistrz w zakrzywianiu rzeczywistości ;)
_________________
"Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień." (Rz 13, 12a)
 
 
 
zawor___ 
Milanista



Dołączył: 30 Lis 2007
Wysłany: Nie Sty 25, 2015 20:30   

Nie wiem co powiedział Mauri do Mexesa przed całym zajściem, ale sytuacja z czerwoną kartką wyglądała tak: najpierw Mexes władował się z pięściami w plecy Mauriego, po czym dostał kopniaka, na co Francuz zareagował... w swoim stylu.
 
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Nie Sty 25, 2015 20:34   

Co do tej formy, to zamulacz Klose przy Mexesie jest typem sprintera, pewnie nie nadążał z kryciem tak młodego i dynamicznego snajpera.
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Nie Sty 25, 2015 20:40   

Kargool napisał/a:
W sumie Bubu masz rację, w zasadzie na kazde kopnięcie w nogi piłkarze powinni reagować jak Mexes.

W sumie udawaj ze nie wiesz o co chodzi. To bylo kopniecie bez pilki, chyba subtelna roznica czy nie? No jak nie to cóż, nic nie poradze. Tłumaczyć takich oczywistosci nie mam zamiaru.

p.s jak jestes wstanie to wroc do posta na poczatku i sie ustosunkuj. Jakby SEDZIA odpowiednio zareagowal na sytuacje Mexesa i Mauriego to by do tego nie doszlo. No ale lepiej robic z siebie super śmieszka, zeby nie użyc formy cyrkowej.
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Nie Sty 25, 2015 20:42   

A jeszcze wcześniej była ewidentna kartka i karny sprokurowany przez Mexesa, dlaczego gwizdek milczał, to wie tylko sędzia... i tak możemy się licytować w kółko.
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie Sty 25, 2015 20:59   

Bubu - już niejedna osoba Ci napisała, że tuż przed kopnięciem Mexesa Mauri został przez niego uderzony. Dlaczego ignorujesz te wypowiedzi? ;)
_________________
Dirty mind
 
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Nie Sty 25, 2015 21:09   

Venomik napisał/a:
Dlaczego ignorujesz te wypowiedzi?

Naprawdę?
Cytat:
Jakby SEDZIA odpowiednio zareagowal na sytuacje Mexesa i Mauriego to by do tego nie doszlo.

Czyli po zółtku dla obu.
rangiz napisał/a:
A jeszcze wcześniej była ewidentna kartka i karny sprokurowany przez Mexesa, dlaczego gwizdek milczał, to wie tylko sędzia... i tak możemy się licytować w kółko.

Tyle, ze to nie ma związku z omawianą sytuacją z koncowki meczu. Mozemy tez wspomniec o braku czerwonej dla Radu ale jaki to ma sens?
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie Sty 25, 2015 21:48   

Cały czas nie rozumiem dlaczego o całym zajściu piszesz jako o reakcji Mexesa na to, że został kopnięty przez rywala, skoro to on całe zajście sprokurował uderzając rywala 2 sekundy wcześniej.

Cały wydźwięk Twoich wypowiedzi jakoby Mexes pokazał charakter przeciwko prowokatorowi traci sens w sytuacji, kiedy on tę scysję rozpoczął i to Mauri mu oddał, nie w drugą strone.
Zamieść w dwóch zdaniach, że Mexes uderzył rywala, więc ten go kopnął i dlaczego to usprawiedliwia zachowanie Francuza, moze wtedy zrozumiem.
_________________
Dirty mind
 
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Nie Sty 25, 2015 22:03   

https://www.youtube.com/w...=youtu.be&t=52s
Jak masz lepsza jakosc to prosze o link. Bo na tym to widzę pociągnięcie za lewy bark/lewe ramię (cała reka odskakuje do tyłu) a nie uderzenie.
Dość istotna roznica.
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
Szybki 
Milanista




Dołączył: 20 Gru 2009
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: Nie Sty 25, 2015 22:18   

Bubu
Mam wrażenie że rozpaczliwie próbujesz bronić swoich "argumentów" a przede wszystkim Mexesa w tej całej sytuacji co jest abstrakcją, powiedz co by dało żółtko dla jednego i drugiego? bo skoro myślisz że to złagodziłoby sytuację to chyba naiwny jesteś. Wszak nasz waleczny, męski francuz o słodkich blond pasemkach nie miał problemu z tym żeby zaatakować Mauriego na oczach sędziego. To jest właśnie to że on nie potrafi olać takiej sytuacji i skupić się na grze tylko jeszcze bardziej się nakręca, nie wiem może chce coś udowodnić tylko co? albo chce zaplusować u tifosich swoją "walecznością" i "męstwem".

Bubu napisał/a:
Fajnie jakby kazdy z obecnego zespolu mial wole walki i charyzme jak Mexes.

Chyba jak De Jong chciałeś powiedzieć, bo pod tym względem Mexes nie sięga nawet do jaj holendrowi.

selhaard napisał/a:

jest naszym najlepszym obrońcą. Smutne, a jednak prawdziwe

Owszem, ja nie mówię że gość jest słaby i moja antypatia do niego nie ma tu nic do rzeczy (to już moja osobista sprawa) ale nie chcę aby jednym z filarów Milanu który potrzebuje wygrzebać się z dołka jest gość który co jakiś czas odstawia taki cyrk jak wczoraj, jest odsuwany od składu po czym wraca po przerwie od razu podstawy i to z opaską kapitańską, zagra parę spotkań i znowu dyscyplinarka za jakąś głupotę, toż to chyba większy imbecyl niż Muntari. Większego pożytku z jego gry też nie widać bo choć może jest pewniejszy niż Bonera czy Zapata to wciąż jest średniej klasy zawodnikiem na którym nie można polegać na dłuższą metę, jeśli do tego dołożyć jego pensję i blokowanie miejsca w składzie komuś innemu to widzę tylko jedno rozwiązanie - latem się pakuje i wypieprza z Milanu a gdzie to już jego decyzja. Tak szczerze, z ręką na sercu ile meczów wygrał nam Mexes albo był czołową postacią zespołu? bo ja sobie przypominam tylko rundę rewanżową sprzed 2 lat kiedy rzutem na taśmę udało nam się wejść do LM.

Gattuso też był wariatem ale wybuchał wtedy jak było coś naprawdę na rzeczy, tymczasem Mexes daje się wciągnąć w głupie prowokacje jak dziecko i potem robi z siebie wielkiego bohatera bo na oczach wszystkich daje komuś w pysk, przewraca na glebę rywala albo go dusi. Kompletnie nieodpowiedzialny facet i jak tu drużyna może polegać na takim piłkarzu? Jakby potrafił czasem aby przez chwilę racjonalnie myśleć to uśmiechnąłby się szyderczo do Mauriego i skupiłby się w 100% na tym aby w każdej akcji zrobić wszystko aby go ośmieszyć i odebrać mu piłkę - tak się zachowują goście z klasą, wtedy może Mauri by nie wytrzymał i walnąłby francuza w japę i to zawodnik Lazio musiałby zejść z boiska.
_________________
#10 Rui Costa per sempre!
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Nie Sty 25, 2015 22:34   

Rossonero_ napisał/a:
powiedz co by dało żółtko dla jednego i drugiego?

Na mój gust dało by coś takiego: dwóch gości dostaje po kartce i obydwaj się uspokajają, bo wiedzą, że następny wybryk to wylot z boiska. Brak kartek podkręciło gościa, w tym wypadku tylko jednego. Za złapanie za szyję, a później za koszulkę, aby Mauri nie upadł, równie dobrze można byłoby dać żółtą kartkę. A czerwień dla Francuza spowodowała jego dalszy wybuch i tą małą bijatykę na boisku.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group