ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Transfery Milanu (cz. 29)
Autor Wiadomość
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Czw Paź 03, 2019 12:32   

jawora37 napisał/a:
coś ewidentnie nie funkcjonuje w ocenie i doborze piłkarzy


A ilu z nich grało dobrze w poprzednim klubie?
Ilu grało dobrze w następnym klubie?

Dla mnie zawsze takie ocenianie zero-jedynkowe transferów jest błędem. To nie zakup worka ziemniaków, że albo będą smaczne, albo nie, tylko zestaw unikalnych cech zawodnika, drużyny, trenera, formy, kontuzji, sytuacji osobistej, relacji interpersonalnych i wielu, wielu innych. To wszystko sprawia, że transfer wypali lub nie.

Ok, weźmy to okienko latem 2014:

Do pierwszej drużyny awansowano 15-letniego wówczas Mastoura. Kto mógł wiedzieć, że to będzie taki niewypał? Przecież cały świat się zachwycał jego talentem, a jego sprowadzenie wydawało się najlepszym ruchem na świecie.

Menez - świetny ruch, uratował nam mnóstwo punktów i był wiodącą postacią zespołu. Poważna kontuzja sprawiła, że nigdy już nie wrócił do formy. Zaliczamy go do wtop? Ja bym zaliczył do dobrych ruchów.

Poli, Saponara, Niang - cała trójka dziś uznawana za wtopy. W momencie sprowadzania cała trójka wydawała się świetnymi ruchami. Młodzi, wyróżniający się, świetnie zapowiadający. Poli miał być kiedyś nowym Pirlo ;) Saponara wydawał się wschodzącą gwiazdą. Niang wyróżniający się młodzieniec w Ligue 1, szybki, techniczny, bardzo młody. Czas pokazał, że żaden z nich nie wypalił do końca, ale czy to naprawdę błąd transferowy? Zakup młodego piłkarza to ZAWSZE ryzyko.

I tak można w nieskończoność. Ja bym po prostu rozdzielił dwie kwestie - porażka z powodu błędnej decyzji i porażka z innych powodów, ale niekoniecznie z winy klubu. Ewidentnymi porażkami były zakupy różnych wynalazków znikąd, typu Vangioni, Traore, porażką był podstarzały Sosa, który nigdy nie był geniuszem, żeby po 30 nagle wskoczył na wyższy poziom. To każdy mógł przewidzieć.

Natomiast trudno mi uznać za błąd transfery typu Bertolacci. Może był trochę za drogi, ale to był wyróżniający się piłkarz w lidze, reprezentant Włoch na wszystkich etapach kariery i nikt nie mógł przewidzieć, że będzie grał takie dno. Albo cały zaciąg chiński, dziś też uznawany za porażkę. Hakan to był zawodnik, o którym wcześniej marzyliśmy, młody, ograny, techniczny, z wizją, materiał na gwiazdę. To samo Rodriguez. Prędzej bym miał wątpliwości przy Kaliniciu, ale w sumie tu też trudno było przewidzieć aż taką tragedię, to był jednak jeden z lepszych napastników w lidze.
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Czw Paź 03, 2019 12:32   

A u nas jest jakaś poważna siatka skautów? Bo mam wrażenie, że z tym jest poważny problem. Wyrzucone w błoto 300 mln Euro jest absurdalne ale faktycznie tak było. Jak już pisałem w innym wątku... Prawie cały chiński zaciąg to pieniądze stracone. A z nimi również czas i nerwy.
 
 
Majkel 
Milanista




Dołączył: 20 Paź 2003
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Paź 03, 2019 12:52   

A ja uważam, że bardzo łatwo jest pisać to wszystko po czasie. Przypominam jak wszyscy się jarali takim RR, że przychodzi najlepszy lewy obrońca Bundesligi. Reliktem Chińczyków jest też Conti (też, ktoś uważa, że to zły scouting?) i Kessie (to IMO w ogóle dobry transfer). Tylko pomiędzy tą trójką jest 70 mln. Kolejny duży wydatek to AS. Wszystko wskazywało, że to materiał na gwiazdę. Od początku, to można mieć wątpliwości do Kalinica (ale jego chciał Montella) i Calha, który przyszedł po 4-miesięcznym zawieszeniu, więc może jednak to zbyt duże ryzyko). Borini przyszedł za grosze, Bonucciego wymieniliśmy na Caldarę, który podzielił los Contiego (też nie do przewidzenia).
_________________
Una volta che hai
spiccato il volo deciderà,
sguardo verso il ciel, sarà,
lì a casa il cuore sentirà!
 
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw Paź 03, 2019 13:00   

Jeżeli chodzi o "chiński zaciąg", to właśnie z perspektywy czasu można ocenić jak niektóre ruchy były bezsensowne i ile kasy wtopiono. Również w tej ocenie pomagają co raz to kolejne wywiady Mirabelliego.
Przecież okazuje się, że mieliśmy kupić Aubameyanga do ataku i grać normalnie 4-3-3. Potem jednak usłyszeli o okazji z Bonuccim i cały misterny plan...
Zostaliśmy z 6 środkowymi obrońcami wtedy. Skrzydłowych było tyle co nic, a w ataku trzy 9-tki.
My kibice akurat na fali entuzjazmu nie widzieliśmy tego, lub nie chcieliśmy widzieć, że tamta polityka transferowa nie miała żadnego sensu, absolutnie żadnego.
Silva to był zakup, który w normalnym klubie byłby przemyślany 3 razy. No bo do czego on się nam miał przydać? Montella chciał przecież napastnika typu Kalinic czy Aubameyang, co przytrzyma piłkę i umie zagrać plecami do bramki. Z tego powodu nie chciał Bakki. No ale i Silve i Bonucciego kupiono ku uciesze gawiedzi, której część do dzisiaj broni "wielkiego talentu" Portugalczyka. 38 mln, których nikt normalny by nie dał za kogoś, kto nam nie jest potrzebny. Był jakiś porządny scouting chłopaka? Nie mówie tu o tych meczach na które sobie Fassone i Mirabelli jeździli.
38 mln wywalone w błoto zwyczajnie bez sensu.

Jedyne mądre ruchy to były transfery na boki obrony oraz pomoc. Miały one sens i nadal mają, mimo że narzekamy na niektórych piłkarzy.
_________________
Judge not lest ye be judged yourself
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Czw Paź 03, 2019 13:03   

Borini to jedyny zbędny wydatek tutaj, chociaż na zapchajdziurę jest niezły. Ale pensja nieco za duża.
Andre Silva - nie powiem, miałem wątpliwości, ale eksperci chwalili... Poza tym, on wtedy miał opinię zawodnika, na którym nie będzie się dało stracić ;)
Bonucci, Higuain - tu znowu bym nie mówił o błędzie. To znakomici zawodnicy, była okazja to trzeba było brać. Nigdzie nie widziałem info, że Bonucci przyszedł kosztem Aubameyanga.
 
 
Renesco 
Milanista z Klasą




Dołączył: 16 Sty 2012
Wysłany: Czw Paź 03, 2019 13:22   

Moim zdaniem Chińczycy robili dobrą robotę, zarząd trafnie diagnozował nasze potrzeby. Problem był taki, że tych potrzeb było całe mnóstwo, a i pech ich nie opuszczał.

Po solidnym sezonie Montelli potrzebowaliśmy wzmocnień, żeby grać systemem 3-5-2 i poza napastnikami do których można było mieć wątpliwości każdy transfer wyglądał na dobry. Trudno winić za to zarząd, że Conti od razu się połamał, Bonucci z Biglią nie unieśli ciężaru bycia liderami, a Montellę przerosła ta sytuacja. Nie porównujmy sytuacji w jakiej zastał zespół Mirabelli z Fassone, a tej jaką mieli przed sobą Boban z Maldinim.

Przypominam - nasz aktualny zarząd miał do przeprowadzanie letnią kampanię transferową po sezonie, gdzie zabrakło nam 1 pkt do TOP4.
 
 
jawora37 
Milanista



Dołączył: 29 Maj 2011
Wysłany: Czw Paź 03, 2019 13:56   

rafal996 napisał/a:
Poli, Saponara, Niang - cała trójka dziś uznawana za wtopy. W momencie sprowadzania cała trójka wydawała się świetnymi ruchami. Młodzi, wyróżniający się, świetnie zapowiadający. Poli miał być kiedyś nowym Pirlo ;) Saponara wydawał się wschodzącą gwiazdą. Niang wyróżniający się młodzieniec w Ligue 1, szybki, techniczny, bardzo młody. Czas pokazał, że żaden z nich nie wypalił do końca, ale czy to naprawdę błąd transferowy? Zakup młodego piłkarza to ZAWSZE ryzyko.

I tak można w nieskończoność. Ja bym po prostu rozdzielił dwie kwestie - porażka z powodu błędnej decyzji i porażka z innych powodów, ale niekoniecznie z winy klubu. Ewidentnymi porażkami były zakupy różnych wynalazków znikąd, typu Vangioni, Traore, porażką był podstarzały Sosa, który nigdy nie był geniuszem, żeby po 30 nagle wskoczył na wyższy poziom. To każdy mógł przewidzieć.

Natomiast trudno mi uznać za błąd transfery typu Bertolacci. Może był trochę za drogi, ale to był wyróżniający się piłkarz w lidze, reprezentant Włoch na wszystkich etapach kariery i nikt nie mógł przewidzieć, że będzie grał takie dno. Albo cały zaciąg chiński, dziś też uznawany za porażkę. Hakan to był zawodnik, o którym wcześniej marzyliśmy, młody, ograny, techniczny, z wizją, materiał na gwiazdę. To samo Rodriguez. Prędzej bym miał wątpliwości przy Kaliniciu, ale w sumie tu też trudno było przewidzieć aż taką tragedię, to był jednak jeden z lepszych napastników w lidze.


Zakup każdego piłkarza to ryzyko. Nie oczekuje, że każdy transfer klubu będzie strzałem w 10. Uważam po prostu, że % udanych transferów jest zdecydowanie za niski.

Mówisz o zawodnikach "świetnie się zapowiadający", ale według kogo? Kibiców, mediów? Ktoś chyba tych zawodników obserwuje, ocenia umiejętności, czy przydatność do drużyny. Ani dziennikarze, ani my nie jesteśmy skautami, czy dyrektorami sportowymi, którzy wykładają pieniądze klubu i których rozlicza się z transferów.

Majkel napisał/a:
A ja uważam, że bardzo łatwo jest pisać to wszystko po czasie. Przypominam jak wszyscy się jarali takim RR, że przychodzi najlepszy lewy obrońca Bundesligi. Reliktem Chińczyków jest też Conti (też, ktoś uważa, że to zły scouting?) i Kessie (to IMO w ogóle dobry transfer). Tylko pomiędzy tą trójką jest 70 mln. Kolejny duży wydatek to AS. Wszystko wskazywało, że to materiał na gwiazdę. Od początku, to można mieć wątpliwości do Kalinica (ale jego chciał Montella) i Calha, który przyszedł po 4-miesięcznym zawieszeniu, więc może jednak to zbyt duże ryzyko). Borini przyszedł za grosze, Bonucciego wymieniliśmy na Caldarę, który podzielił los Contiego (też nie do przewidzenia).


Ciężko jest oceniać transfer bez jakiejkolwiek perspektywy czasu. Wszyscy jarali się RR? Ok, ale dlaczego? Bo namiętnie oglądali Wolfsburg i reprezentację Szwajcarii? Wątpię. Niektórzy widzieli kilka meczów z jego udziałem, ale te opinie są w głównej mierze wykreowane przez media, które parę sezonów wcześniej określały go wielkim talentem.
Kolejny Silva. Co wskazywało, że to materiał na gwiazdę? Szczerze powiem, że nie śledzę ligi portugalskiej, więc nawet nie jestem pewien czy go widziałem przed przyjściem do nas (może raz w reprezentacji :dunno: ). Czy był on w ogóle wyskautowany, czy to tylko robota agenta.

Każdy transfer to osobna historia. Różne są powody niepowodzeń. Raz zły skauting, raz zła ocena sytuacji przez trenera, kontuzja, pójście na rękę jakiemuś agentowi, nagła zmiana systemu gry o 180 stopni, problemy osobiste itd. Tylko tego jest po prostu za dużo, a kolejne sezony uciekają.

A to, że opinia publiczna ocenia bardzo pozytywnie jakiś transfer, a okaże się on niewypałem, nie zwalnia z odpowiedzialności tych, którzy go przeprowadzili.

Liczę, że obecny zarząd będzie miał więcej umiejętności i szczęścia, a ostatnie transfery (jak i przyszłe) okażą się z czasem dużymi wzmocnieniami.
 
 
plakat33 
Milanista



Dołączył: 08 Sie 2008
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw Paź 03, 2019 15:53   

rafal996 napisał/a:
Trochę w tym jest winy samego Giampaolo, jeśli wierzyć w doniesienia mediów i niektóre wywiady. To on zadecydował, że Suso ma zostać i adaptować się do gry na środku, to on wielokrotnie go komplementował i pisał, że jest jakościowy, że nie wolno się go pozbywać. W zamyśle zarządu miał być jeszcze Correa, więc taka dwójka nie wydaje się zła, biorąc pod uwagę ewentualne wymiany pozycji itd., faktycznie byłby czas na adaptację. Tak się jednak nie stało i Suso został jako podstawowy trequartista, mający się uczyć w trakcie sezonu, co zakrawa na absurd.

Generalnie się zgadzam. Tyle, że na miejscu trenera zrobiłbym to samo. Za Suso jedyna oferta była od Romy, która była podobna do tej, którą wystosowaliśmy do Fiorentiny w której miało być rozliczenie Biglii. Gdyby się zgodził na odejście Suso na podobnych warunkach to straciłby jakby nie patrząc jakościowego piłkarza na tle naszej kadry. Wolał mieć kogoś z kogo może się uda coś wyciosać innego. Trzeba pamiętać, że były momenty w lecie, gdzie kibice domagali się jego odejścia bo liczyli, że ktoś ma przyjść nowy albo nie zaprzątali sobie głowy co dalej... A dalej to zostaliśmy bez Correi i nikogo innego. I odejście Suso by tej sytuacji nie zmieniło. Więc trener mówił to co mówił bo co miał innego powiedzieć mając taki a nie inny materiał do pracy.

O Paquecie napisałem co myślę. Oby nie skończył jak Hakan, który na żadnej pozycji od 2 lat nie potrafi pokazać potencjału. Druga sprawa to ja nie wiem jak Brazylijczyk grał we Flamengo i jaką funkcję spełniał w drużynie i jak sama drużyna grała. Po przyjściu do Nas miliony ludzi zobaczyły w nim nowego Kakę ( to takie irracjonalne i oderwane od rzeczywistości ), chociaż nikt go nie widział w barwach Flamengo, poza jakimiś kompilacjami i doniesieniami gazetowymi różnych osób.

rafal996 napisał/a:
Trudno mi się zgodzić co do obrony. Przede wszystkim lekceważymy wciąż Musacchio, który aż do kartki (powiedzmy, że wypadek przy pracy) nie ustępował w niczym Alessio i był bardzo pewnym punktem drużyny. On naprawdę potrafi grać. W związku z tym widzę to tak - Zapata byłby awaryjnym, dziś są Gabbia, Duarte i Caldara w drugiej części sezonu. I to powinno starczy. Na zawodnika do pierwszego składu, ewidentnie lepszego niż Mateo i tak nas nie było stać i trzeba go traktować jako podstawowego. Pozostała trójka w rezerwie wydaje mi się wystarczająca jak na jedne rozgrywki i serio Zapata nic wielkiego by tu nie zmienił.


Z pozostaniem Zapaty chodziło mi tylko o to, że będąc zmiennikiem jak w zeszłym sezonie dawał jakąś pewność. Zarząd wybrał Duarte i czekanie jak wróci Caldara.
Problem w tym, że Caladara jest rok bez grania, przychodził z innego sytemu i nawet Gattuso się w zeszłym roku wypowiadał jak jeszcze był zdrowy, że musi się nauczyć grać 4 w obronie.
Duarte to młody ''no name'' z Brazylii, gdzie jak wiemy nie koniecznie wszyscy przykładają wagę do defensywy. Nie twierdzę, że to błąd bo nie mam wiedzy jakim Brazylijczyk jest piłkarzem i czy gotowy jest by pełnić rolę zmiennika. Przekonamy się.
Jest jeszcze Gabbia. Ale raczej jak by widzieli w nim zmiennika to nie sprowadzaliby Duarte. Chyba, że wiedzą, że Caladara nie nadaje się do niczego.
Tutaj nie ma żadnego zarzutu z mojej strony, ponieważ nie wiem jakimi piłkarzami jest ta cała 3. Dla mnie posunięcie nieco ryzykowne i oceniam to na podstawie tego co wiem niestety.

rafal996 napisał/a:
Natomiast co do boków, w mojej ocenie wszystko jest w porządku. Abate co prawda oferował pewien poziom, ale umówmy się, to zawsze był zawodnik przeciętny i do tego z wiekiem stracił swój główny atut, czyli prędkość. Zdecydowanie wolę ogrywać Calabrię na zmianę z Contim, co jak sądzę będzie się działo, niż trzymać emeryta. Tutaj trochę jest to, o czym kiedyś już pisałem - Milan jak dla mnie poświęca wyniki w imię przyszłości. Może Abate by był pewniejszy, ale za to byłby dreptaniem w miejscu. Conti daje nadzieję na rozwój i krok do przodu.

Conti pełni opcję rezerwowego, który załóżmy, że będzie grał powiedzmy w 4 meczach Coppa Italia za kilka miesięcy dopiero i jeśli nie jest lepszy od Calabrii to będzie jego zmiennikiem, a więc grał ogony lub jeśli Calabria złapie czerwo lub miał kontuzję to wskoczy do składu. Wtedy będzie musiał szybko udowodnić, że miejsce mu się należy. Nie twierdzę, że nie ma szansy tylko wolałem aby od początku w jakimś klubie odbudowywał się na boisku po 2 latach zerowego grania i wtedy wrócił, a w tym czasie rolę zmiennika u nas pełnił przez rok Abate.
Po prostu chodzi o to, że Conti może nie mieć czasu na to ogrywanie, a gdzie indziej tak.
Ale to też nie jest zarzut akurat do zarządu. Wybrał tak i ok. W końcu to piłka nożna i powinna być rywalizacja i to oni powinni wiedzieć na co stać chłopaka i w jakiej jest formie.

jawora37 napisał/a:
Suso, według naszego trenera miał się nadawać na trequartiste, podobnie jak Piątek jako jeden z dwójki napastników w taktyce Giampaolo. Dopiero po zakończeniu mercato (lub tuż pod koniec) okazało się, że ten pomysł nie wypalił. Jeśli dobrze pamiętam, to obaj zawodnicy byli dostępni dla trenera od początku przygotowań...

Trequartistę to mieliśmy sprowadzić. Były rozmowy odnośnie Ceballosa jeszcze w lipcu. Później trener mówił, że nie chce żeby odchodził Suso i próbował go na tej pozycji. Ale co miał robić? Nikt Suso nie chciał kupić więc próbował go w swoim ustawieniu na wydawałoby się najbardziej sensownej pozycji. Jak masz takiego technicznego zawodnika to próbujesz i może się uda. Jeśli trener był taki pewien Suso to można było wzmocnić inne pozycje. Ale nikt dodatkowo nie przyszedł. A raczej były problemy, żeby kupić. Więc to raczej zarząd nie dał opcji niż trener na siłę forsował Suso.

jawora37 napisał/a:
Teraz zobaczymy, jak nasz trener jest elastyczny i czy potrafi dostosować swoją wizję do piłkarzy, a także jaka jest cierpliwość włodarzy.


No właśnie. I teraz dochodzimy do pytania czy Giampaolo przeszedł, żeby wprowadzić swoje i jak nie działa to klub musi się zmienić i zawodnicy będą zmieniani, czy przyszedł trener, który miał coś zrobić ale jak nie ma ku temu możliwości to ma trenować i się dopasować do materiału ludzkiego już zastanego, mimo że nie koniecznie to wszystko jest zbieżne z wizją trenera i nie taki był zamysł na samym początku jego zatrudnienia.
 
 
Renesco 
Milanista z Klasą




Dołączył: 16 Sty 2012
Wysłany: Czw Paź 03, 2019 16:06   

Z Rodriguezem to była taka sytuacja, że był po słabym sezonie w Wolfsburgu, gdzie jednak grał jako środkowy obrońca a nie lewy. Poprzednie sezony miał dobre/bardzo dobre, gdzie notował sporo asyst i zdobywał nawet bramki. Taki krótki rzut oka na statystyki:

184 mecze dla Wolfsburga, gdzie zdobył w sumie 50 goli i asyst
92 mecze w Milanie, gdzie zdobył w sumie 10 bramek i asyst

rozegrał 2x mniej spotkań dla Milanu, a goli i asyst ma mniej pięciokrotnie. Trudno było coś takiego zakładać.

Pamiętajmy, że zapłaciliśmy za niego raptownie 15 mln euro.

Może sumarycznie wydaliśmy na piłkarzy sporo, ale mieliśmy wiele braków i na tamten czas Rodriguez to naprawdę była dobra okazja.

Co ciekawe sam Szwajcar w obronie nawet się sprawdza, a to zazwyczaj z tym największy problem mają boczni obrońcy przychodzący do Serie A (vide choćby Taiwo).

Z perspektywy czasu to tylko do tego nieszczęsnego ataku można mieć pretensje, bo ryzyko że Silva nie wypali było duże. O ile jednak pamiętam realia z tamtego okienka to wiele alternatyw nie było, najwięcej mówiło się o Aubameyangu i szkoda, że się nie udało.

Fassone z Mirabellim był jednak w nieporównywalnie trudniejszym położeniu. Szemrani właściciele, cyrk z Donnarummą, zespół kadrowo wymagający wielu transferów.

Porównajcie sobie chociaż co było rok później - jeśli narzekamy na Rodrigueza czy Kessiego to co powiedzieć o Laxalcie czy Castillejo? Były to już transfery rzeźbione przez nowy zarząd.
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Wysłany: Czw Paź 03, 2019 16:30   

Majkel, oczywiście, że łatwo po czasie krytykować nieudane ruchy, ale z drugiej strony tu często się też pisze, że jeszcze piłkarz nie zagrał, a już się go krytykuje i jest to niepoważne. To kiedy jest czas na to?

Obecnie mamy nowych właścicieli, nowy zarząd, ale główny problem pozostał ten sam - klub wygląda jakby nie wiedział, co chce właściwie zbudować. Ok, tym razem wyglądało na to że wie, ale efektu to nie zmieniło. Personalia personaliami, to nie jest główny problem klubu, bo jestem święcie przekonany, że z części nazwisk dałoby się stworzyć dużo lepszą ekipę, niż udało nam się finalnie zbudować. Tu po prostu brakuje koncepcji i wizji.

Zarówno w przypadku Gigio i Suso jestem przekonany, że brak transferu wynikał z braku dobrej oferty. To nie słowa trenera zachowały Suso w klubie. A że mówi, że to nasz najlepszy kandydat na trequartistę? Ja go wciąż uważam za najlepszego gracza ofensywy, myślę że kilku innych użytkowników również. O Paquecie myślimy życzeniowo, bo zagrał fajne epizody. O Hakanie, serio, nie warto nawet myśleć. A Jacka to trener widział wracającego po kontuzji, ale i wcześniejsze próby nie rokowały narodzin gwiazdy.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw Paź 03, 2019 17:32   

Renesco napisał/a:
potrzebowaliśmy wzmocnień, żeby grać systemem 3-5-2

Przecież my tego nie planowaliśmy. Tak jak pisałem wcześniej i co potwierdził Mirabelli, plan zakładał granie 4-3-3 oraz Aubameyanga w ataku. Zresztą cały pre-sezon i pierwsze spotkania tak grano.

Zarząd chiński przeprowadził po prostu bezsensowne okienko i tylko boki obrony czy pomoc były wzmacniane z sensem. Nawet jeśli narzekamy na niektórych piłkarzy.

Renesco napisał/a:
Porównajcie sobie chociaż co było rok później - jeśli narzekamy na Rodrigueza czy Kessiego to co powiedzieć o Laxalcie czy Castillejo? Były to już transfery rzeźbione przez nowy zarząd

Niby nowy zarząd, ale transfery Leonardo były robione jeszcze w gorszym okresie niż rok wcześniej na fali entuzjazmu czy deszczu pieniędzy. Nie wiem czemu tak mało kibiców zdaje sobie sprawę, że okres tuż po przejęciu Elliotta był niesłychanie trudny. Klub blisko bankructwa, Uefa, piłkarze chcą odejść i ogólna niepewność w drużynie. Poza tym nie wiem też czemu Maldini miałby być tu odpowiedzialny. Tak na prawdę pierwsze okienko tego zarządu zaliczyłbym na styczeń 2019, gdy już był Gazidis.
_________________
Judge not lest ye be judged yourself
 
 
Majkel 
Milanista




Dołączył: 20 Paź 2003
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Paź 03, 2019 18:45   

carlos napisał/a:
Majkel, oczywiście, że łatwo po czasie krytykować nieudane ruchy, ale z drugiej strony tu często się też pisze, że jeszcze piłkarz nie zagrał, a już się go krytykuje i jest to niepoważne. To kiedy jest czas na to?


Ale mieszasz tutaj dwie sprawy - krytykowanie piłkarza za to, że kiepsko gra, z krytykowaniem zarządu, że nie przewidział, że będzie kiepsko grał.

Ja póki co jestem raczej mocno rozczarowany posunięciami ekipy Maldiniego. Nowy trener był potwierdzony od początku lipca. Wiadomo zatem było jakim systemem będziemy chcieli grać i jakich piłkarzy będzie potrzebował. A jednak nie dostarczono mu tego. Pretensje zatem miałbym w pierwszej kolejności do zarządu (Paolo i Zorro), że nie dostarczono trenerowi tego, czego potrzebował. Ja dopiero dalej widzę winnego w Giampaolo. Jeśli przegra z Genoą, to trzeba będzie go zwolnić i ratować sezon. Ale trener będzie tutaj ofiarą, a nie winnym.
_________________
Una volta che hai
spiccato il volo deciderà,
sguardo verso il ciel, sarà,
lì a casa il cuore sentirà!
 
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Wysłany: Czw Paź 03, 2019 19:02   

Majkel, fakt, mieszam. Ja nie widzę błędu klubu w tym, że kupili Hakana, RR czy choćby nawet Kalinica lub Cerciego. Pewnych kwestii po prostu nie przewidzisz i tyle. Jednak napisałem w poprzednim poście, że to nie w nazwiskach tkwi główny problem. To tak jak w opisywanej sytuacji z naszym trenerem, któremu nie zapewniono warunków.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
Renesco 
Milanista z Klasą




Dołączył: 16 Sty 2012
Wysłany: Pią Paź 04, 2019 10:15   

miszcz napisał/a:
Renesco napisał/a:
potrzebowaliśmy wzmocnień, żeby grać systemem 3-5-2

Przecież my tego nie planowaliśmy. Tak jak pisałem wcześniej i co potwierdził Mirabelli, plan zakładał granie 4-3-3 oraz Aubameyanga w ataku.

Mój błąd, co nie zmienia faktu, że:

miszcz napisał/a:
Zarząd chiński przeprowadził po prostu bezsensowne okienko i tylko boki obrony czy pomoc były wzmacniane z sensem. Nawet jeśli narzekamy na niektórych piłkarzy.

a Bonucci i Musacchio to były złe wybory?

Jak dla mnie to poza atakiem, gdzie mimo wszystko nie było prostego rozwiązania, reszta zakupów była co najmniej zasadna i rozsądna, bezsensowne to było zdecydowanie bardziej okienko sprzed roku, gdzie w zasadzie wszyscy piłkarze brani "na sztukę" są do odpalenia, chociaż wtedy przynajmniej nasze "potrzeby" były prawidłowo zidentyfikowane.
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią Paź 04, 2019 11:47   

Bonucci to był zły wybór, ponieważ zaburzył już i tak kiepski plan budowy. Zostaliśmy z 6 obrońcami i nie ściągnięto takiego napastnika jakiego trzeba. Nie ściagnięto też skrzydłowego(poza Borinim). Efektem tego było ułomne 3-5-2 z Jackiem oraz Suso jako pomocnikami/wahadłowymi.
Nie zmienia to jednak faktu, że nikt z nas by takiej okazji nie przepuścił. Po prostu możemy być mądrzejsi tylko po fakcie.

Jak dla mnie, co napisałem wcześniej, tylko boki obrony i pomoc były potraktowane rozsądnie.

A okienko Leonardo to inna para kaloszy, co też opisałem wyżej. Sytuacja diametralnie inna i o wiele trudniejsza niż mieli Fassone oraz Mirabelli.
_________________
Judge not lest ye be judged yourself
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pią Paź 04, 2019 12:05   

Bonucci i Higuain to było coś takiego, jak teraz niektórzy piszą "trzeba spróbować i jakimś cudem zatrudnić trenera z topu". Taka naiwna wiara, że jeden element z wyższej półki magicznie odmieni wszystko.

Bonucci grał nieźle, nie licząc początku. Higuain zaczął nieźle i się spalił. Obaj nie pasowali do Milanu i nie chcieli w nim grać, widać też było, że sami sobie nie poradzą. Obaj wrócili na bardzo wysoki poziom w Juve.

To samo by mogło być z trenerem z topu. Może by przyszedł, skuszony kasą, zmuszony okolicznościami, jakimiś życiowymi wyborami, problemami itd. Przyszedłby mając świadomość, że znalazł się w absurdalnym miejscu. Nie mając zawodników, jakich potrzebuje ani komfortu pracy mógłby sobie zwyczajnie nie poradzić, mimo ewidentnej klasy i umiejętności.
 
 
Renesco 
Milanista z Klasą




Dołączył: 16 Sty 2012
Wysłany: Pią Paź 04, 2019 14:00   

miszcz napisał/a:
A okienko Leonardo to inna para kaloszy, co też opisałem wyżej. Sytuacja diametralnie inna i o wiele trudniejsza niż mieli Fassone oraz Mirabelli.

czemu trudniejsza? Zespół był w lepszej sytuacji kadrowej, nie mieli na głowie problemów z Donnarummą. Czasu mieli mniej, ale problemów do rozwiązania też.

rafal996 napisał/a:
Bonucci grał nieźle, nie licząc początku. Higuain zaczął nieźle i się spalił. Obaj nie pasowali do Milanu i nie chcieli w nim grać, widać też było, że sami sobie nie poradzą. Obaj wrócili na bardzo wysoki poziom w Juve.

Higuain to chyba tak średnio, najpierw w Chelsea, teraz w Juventusie też bez szału.

Moim zdaniem Bonucci to był zakup zdecydowanie logiczniejszy od Igły.

Rok wówczas młodszy, ale i w wieku kiedy obrońca ma przed sobą jeszcze solidne kilka lat gry - u Argentyńczyka ryzyko, że jest już na równi pochyłej było znacznie większe.

Nasz były kapitan był też w topowej formie jak do nas przychodził, Gonzalo na pewno nie.

Z resztą wystarczy spojrzeć - Higuaina nikt specjalnie nie chciał kupić po sezonie, a Bonucci wrócił do Juventusu, który jednak skalkulował sobie, że lepiej go w drużynie mieć niż obrażać się na siebie.
 
 
Jay-Jay Okocha 
Milanista



Dołączył: 15 Gru 2017
Wysłany: Pią Paź 04, 2019 14:06   

Nie zakupiono co najmniej jednego klasowego rozgrywającego oraz skrzydłowego i to przez to głównie mamy takie a nie inne problemy. Poszliśmy w ilość zamiast jakości i teraz wychodzi na to, że był to błąd.
_________________
Pele: God sent me to earth to show how to play real football.
Maradona: I didn't send anyone...
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią Paź 04, 2019 14:12   

Renesco, zbyt zero-jedynkowo to rozpatrujesz. Nie bierzesz wciąż pod uwagę burdelu i atmosfery upadku jaka miała miejsce w lipcu 2018. Obecny prezydent Milanu oraz jego były trener już nieraz potwierdzili, że było ciężko, piłkarze chcieli odejść, a klub stał na skraju bankructwa(była groźba, że na czas nie będzie wpłacony kapitał, co by oznaczało Serie D).

Takiej atmosfery w 2017 nie było. Były transparenty "we are so rich" oraz ekscytacja z powodu rychłego odrodzenia.

Lekka różnica jak dla mnie.
_________________
Judge not lest ye be judged yourself
 
 
Renesco 
Milanista z Klasą




Dołączył: 16 Sty 2012
Wysłany: Pią Paź 04, 2019 16:30   

miszcz
jeżeli chodzi o sytuację klubu w kontekście zmian właścicielskich to faktycznie, nowy zarząd zastał pożar.

Same transfery tej ekipy uważam jednak za nietrafione.Czy to Laxalt czy Castillejo (per saldo to dopłaciliśmy jednak do niego zdecydowanie zbyt dużo, żeby uznać jego zakup jako sposób na pozbycie się Bakki) były od czapy biorąc pod uwagę, że nie mieliśmy jakiegoś kreatywnego pomocnika w składzie.

Z pomocnikami to w ogóle jest ciekawa sytuacja, bo już dobrą dekadę czekamy na rozgrywającego z krwi i kości, a mimo to wzmacniamy wszystkie inne pozycje z lubością pomijając właśnie tą.

Słysząc tego lata o zainteresowaniu Ceballosem liczyłem, że jak nie jego to kogoś o takim profilu wreszcie zakupimy.
 
 
Kzr 
Milanista



Dołączył: 18 Sty 2012
Wysłany: Czw Paź 17, 2019 11:30   

Sensacyjne wieści z Il Giornale: ponoć jesteśmy już dogadani z Mandzukiciem na styczniowy transfer.

W sumie jeśli nie strzelimy jakiegoś finansowego faila przy tym (młodzieniec to to nie jest), to jestem na tak. Doświadczenia i ducha zwycięstwa potrzebujemy jak kania dżdżu, a Mandzu ma to wszystko w dużych ilościach. Ponadto jest bardzo wszechstronny i dużo pracuje dla drużyny.
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Czw Paź 17, 2019 13:24   

34 lata, prawdopodobnie runda bez gry, do tego z Juventusu - co może pójść nie tak? ;)

Nie przejmowałbym się plotkami na tym etapie, chociaż ten transfer uważam za dość prawdopodobny. Snajper, może grać też na boku, wielkie doświadczenie, ogromna ambicja i wola walki, to są cechy których potrzebujemy. Pewnie miałby niezbyt wysoki kontrakt i krótką umowę.
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Czw Paź 17, 2019 13:37   

Strasznie go nie lubię bo to cwaniak i burak. Jestem na nie.
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw Paź 17, 2019 13:37   

W Juve zarabia 5mln i odrzucał oferty z Kataru. Raczej Gazidis to zablokuje i mu się nie zdziwię.
Ja byłem zwolennikiem jego transferu rok temu. Teraz to mam spore wątpliwości.
_________________
Judge not lest ye be judged yourself
 
 
b4ry 
Milanista



Dołączył: 19 Gru 2017
Wysłany: Czw Paź 17, 2019 13:41   

Czy z Mandzukiciem to dobry pomysł?
Igła i Bonucci mieli podnieść MIlan o co najmniej 2 poziomy, a wyszło jak wyszło. Może w końcu transfer, który żadnego super skoku nie zwiastuje da nam jakąś radość?

Cieszy za to co innego. Dziś pisze się o Madżukiciu, wcześniej były doniesienia o Mullerze. Czyżby zarząd zmienił politykę stawiania tylko na młodych <25 lat ? Czyżby dotarło, że drużyna to musi być połączenie młodości, która puka do bram futbolu ze starszyzną, która da impuls i pokaże doświadczenie?
_________________
Użytkownik zastrzega sobie prawo do zmiany pogladów bez podania przyczyny
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group