ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Transfery Milanu (cz. 29)
Autor Wiadomość
lord bass 
Milanista




Dołączył: 26 Gru 2009
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Sie 31, 2017 21:05   

nismovsky, Ktoś z tercetu Calhanoglu, Suso, Bonaventura.
_________________
LEGIA WARSZAWA
 
 
bounty_fire 
Milanista




Dołączył: 18 Paź 2008
Wysłany: Czw Sie 31, 2017 21:17   

za 40 minut zamyka się mercato, a wy tu o Aubameyangu piszecie, a media nic by nie wywęszyły? :rotfl2:
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Czw Sie 31, 2017 21:45   

Może mamy swoich ludzi na miescie? :>
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
MK92 
Milanista




Dołączył: 26 Sie 2008
Wysłany: Pią Wrz 01, 2017 02:30   

Mamy już wrzesień, a tu żadnego "Pana X" nie było :cry:

Yonghong Li został rekordzistą pod względem wysokości środków przeznaczonych na transfery w premierowym okienku, spośród wszystkich debiutujących właścicieli klubów w historii. Przyznać trzeba, że duet Fassone - Mirabelli tych wielkich pieniędzy nie zmarnował. Jedyne moje zastrzeżenia dotyczą braku dobrych alternatyw dla Kessie i Bonaventury w ustawieniu 4-3-3. W tym kontekście żałuję bardzo, że nie udało się nam zatrzymać Kucki i Deulofeu...

Ale ogólnie chyba nie ma powodów do narzekania, zwłaszcza kiedy człowiek uświadomi sobie jaką kadrą Montella dysponował jeszcze na zakończenie minionego sezonu :) A jeśli idzie o linię defensywy, to tutaj nastąpił awans do światowej ekstraklasy.

Podsumowując krótko, było to chyba najlepsze (na razie teoretycznie) mercato Milanu w XXI wieku! :galliani:
 
 
Marco7 
Milanista



Dołączył: 09 Gru 2004
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Wrz 01, 2017 06:46   

Najlepsze mercato w tym wieku było IMHO w 2002 roku ;)
_________________
"History will be kind to me... for I intend to write it"
 
 
 
Renesco 
Milanista z Klasą




Dołączył: 16 Sty 2012
Wysłany: Pią Wrz 01, 2017 07:03   

Okienko uważam za bardzo udane. Najlepsze od wielu lat.

Zacznę od końca, jeśli chodzi o brak wzmocnienia w ofensywie "Panem X" to paradoksalnie może nam to wyjść na dobre. Montella jest zmuszony do szukania alternatyw, a w taki oto sposób Cutrone przestał być dla nas anonimowy.

Mamy w kadrze chłopaka za którego zapłaciliśmy 40 mln euro, póki co jego gra jest średnia, ale to było do przewidzenia. Tylko nieliczni w jego wieku są wzmocnieniem "od zaraz". Trzeba na pewno dać mu kilka szans, nawet jeśli nie będzie zachwycał. Wierzę, że ambicji i pracowitości nie można mu odmówić, jeśli ktoś jest określany przez Ronaldo jako jego następca to chociaż w 50% musi mieć w sobie tyle samozaparcia co gracz Realu.

Cieszę się też, że nie wydaliśmy kwoty bliskich 100 mln euro na jednego gracza. Patrząc na nasz bilans transferowy naprawdę jestem pełen optymizmu i wierzę, że nasza strategia nie przewiduje załamania, jeśli z miejsca nie zaczniemy wygrywać.

Po stronie sprzedaży wyglądamy póki co również bardzo dobrze, a przez kilka następnych dni możemy wyglądać jeszcze lepiej (jeśli wytransferujemy Sosę i Palettę). Nie oddajemy zawodników za bezcen, albo na wypożyczenia, żeby problem wrócił jak bumerang za rok. W zasadzie tylko Bacca może w przyszłym sezonie do nas wrócić i stanowić problem, ale myślę, że w jego przypadku po prostu nie dało się go spieniężyć od razu za rozsądną kwotę. Poza tym Carlos jest myślami przy przyszłorocznych mistrzostwach, za rok, nawet jak wróci, pomyśli pewnie znacznie chętniej o emeryturze w Chinach, czy innej egzotycznej lidze.
 
 
Gzikuu 
Milanista




Dołączył: 05 Gru 2009
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Wrz 01, 2017 08:44   

Renesco napisał/a:
W zasadzie tylko Bacca może w przyszłym sezonie do nas wrócić i stanowić problem

Bacca i Bertolacci gwoli ścisłości. :)
 
 
MK92 
Milanista




Dołączył: 26 Sie 2008
Wysłany: Pią Wrz 01, 2017 08:55   

Marco7, faktycznie, mercato z 2002 roku, ale też z 2001 roku było świetne i sportowo nawet na wyższym poziomie niż świeżo zakończone. Jednak tegoroczne jest według mnie chyba najlepsze w ostatnich 17 latach, dlatego że zaczynaliśmy je ze zdecydowanie gorszej pozycji niż tamte. Wtedy Milan jednak kręcił się w czołówce włoskiej piłki po kryzysie z lat 1997-1998 i posiadał już piłkarzy klasy światowej w swojej kadrze, a z kolei wszyscy mamy świeżo w pamięci jak licho prezentował się nasz skład po 2012 roku... Tegoroczne mercato jest najbardziej rewolucyjne - chyba to lepsze i bezpieczniejsze określenie ;) Ta rewolucja była teraz po prostu niezbędna.

PS

Przyszło mi na myśl jak dookreślić w jednym zdaniu o co mi chodziło. Mianowicie minione letnie mercato Milanu nie było bezwzględnie najlepsze w XXI wieku, ale względnie już tak ;)
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pią Wrz 01, 2017 09:32   

carlos napisał/a:
końcówka trochę mogła rozczarować, bo jednak kręciliśmy się wokół naprawdę dużych nazwisk.


No właśnie, to jest pierwsza myśl i jest ona w sumie zabawna. Racjonalnie patrząc, to było bardzo dobre, wręcz świetne mercato. Ale to, jak się rozpędzaliśmy w pewnym momencie sprawiło, że chyba wszyscy liczyli na głośne nazwisko, choćby podświadomie. Osobiście nie jestem już nastolatkiem jarającym się gwiazdami i całkowicie rozumiem przyczyny, dla których nic takiego się nie wydarzyło. Ale i tak odczuwam taki bardzo lekki niedosyt ;)

Druga rzecz, która trochę mnie studzi, to pojawiające się w wypowiedziach Fassone i Mirabellego zapowiedzi, że takie mercato już się nie powtórzy, że trzeba się przyzwyczaić, że "bomb" nie będzie. Może to celowe studzenie emocji, a może zapowiedź tego, że wcale nie planujemy jakiejś mocarstwowej polityki.

Z drugiej strony, cieszą zapowiedzi wprowadzania korekt już w styczniu. To znaczy, że panowie znów siadają nad konkretnym planem, który będzie dopasowywany do sytuacji w rozgrywkach.

Tak czy inaczej, przystępujemy do sezonu z diametralnie odmienionym zespołem i jeśli mam być szczery, to mercato przerosło wielokrotnie moje oczekiwania i nadzieje z końcówki poprzedniego sezonu. Kadra jest nieporównywalnie mocniejsza na każdej pozycji i nareszcie jest z czego budować. Na ewentualne braki wręcz nie wymaga narzekać. Zresztą liczę mocno, że do drugiej rundy przystąpimy jeszcze silniejsi.

Bardzo jestem ciekawy tego sezonu, tego jak się ta drużyna zgra i na co ją stać. Ciekawy jestem także dalszej taktyki dotyczącej zakupów. To będzie pasjonujący sezon.
 
 
Yahoo323 
Milanista



Dołączył: 21 Sie 2006
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Pią Wrz 01, 2017 11:12   

Gzikuu napisał/a:
Renesco napisał/a:
W zasadzie tylko Bacca może w przyszłym sezonie do nas wrócić i stanowić problem

Bacca i Bertolacci gwoli ścisłości. :)


Ja myślę, że Bertolacci nie ma gdzie wracać, nie tylko dlatego, że nieładnie nas po transferze podsumowywał, ale i dlatego, że zapewne zadziałał tutaj również mechanizm jak z Kolumbijczykiem - po prostu nie było na niego chętnych za pieniądze, które byśmy chcieli dostać. Jak wynika z ostatnich wypowiedzi i działań F&M, nie puszczają oni za damkę niechcianych zawodników, tylko twardo negocjują.

Okazuje się, w kwestii transferów przychodzących okienko można było podsumowywać praktycznie w lipcu, choć na jego całokształt rzutuje wczorajsza sprzedaż Nianga. Do 4-3-3 trochę brakuje nam głębi składu, bo nie ma co się łudzić, że praktycznie to my w kadrze mamy tylko jednego nominalnego skrzydłowego (Borini). To, co mamy grać, to chyba bardziej wariacja tradycyjnej choinki, bo Suso zawsze łamie do środka i przecież taką samą rolę z reguły pełni Bonaventura po drugiej stronie. W tym ustawieniu nie widzę trochę nominalnej pozycji dla Calhanoglu (trochę się boję niewykorzystania jego potencjału jak np. Hondy), no i powstaje pytanie jak pomieścić przede wszystkim Andre Silvę, pod którego nie ma pozycji podwieszonego napastnika, a jako zmiennika któregoś ze skrzydłowych też go na razie nie widzę.

Z kolei każda inna formacja będzie powodowała, że zdaje się, że Suso nie będzie w pełni wykorzystywany, a to wciąż jest piłkarz jednak dość jednowymiarowy (chyba, że rzucanie go w różnych wariantach taktycznych teraz uczyniłoby go lepszym piłkarzem, aczkolwiek dotychczasowe szukanie jemu miejsca na boiska na to nie wskazywało - jest jednak młody i dopiero teraz ustabilizował swoją formę sportową oraz w ogóle sytuację klubową).

Tak więc prawdopodobnie będziemy grali wyjściowo węższym 4-3-3, które może stanowić w praktyce 4-3-2-1 albo jakoś to modyfikować.

Jeżeli pozbędziemy się balastu w postaci Sosy (choć tutaj miałbym najmniejsze ciśnienie pod względem sportowym) oraz Paletty, to będzie już bardzo dobrze.
 
 
 
rangiz 
Milanista




Dołączył: 13 Maj 2009
Wysłany: Pią Wrz 01, 2017 12:22   

Mirabelli rzekł:
Cytat:
"Zadowolony z mercato? W miarę. Przykro mi, że zawiedliśmy tych, którzy oczekiwali bomby na finał. Być może trzeba się do tego przyzwyczaić. My dokładnie planujemy nasze poczynania, nie czekamy na ostatni moment, by złapać byle okazję. Jeśli zabierasz się do roboty dopiero na końcu, to znaczy, że nie działasz według żadnego planu. Może się zdarzyć jakiś transfer w ostatniej chwili, ale ja nie wierzę w efekty specjalne 31 sierpnia. Kupowanie dla kupowania nas nie interesuje. Zastanawialiśmy się nad tym, czy zostawić coś na koniec, ale to nie w naszym stylu. Ani teraz, ani w kolejnych okienkach. Już jesteśmy opóźnieni z nową drużyną, choć zaczęliśmy w lipcu. Wyobraźcie sobie, co by było, gdybyśmy dopiero teraz zabrali się za kupowanie graczy...

Czy tylko ja odnoszę takie wrażenie, że to aluzja do chaotycznych okienek Milanu z ostatnich lat, gdzie nie działano wg żadnego planu i robiono wszystko na chaos, nawet wtedy, gdy Silvio wyłożył (po sezonie okazało się, że w zasadzie w błoto) prawie 100 mln euro? :P
 
 
VelenoRosso 
Milanista z Klasą



Dołączył: 13 Wrz 2011
Skąd: Pavia
Wysłany: Pią Wrz 01, 2017 12:22   

Przeciez Montella juz pokazal jaki ma pomysl grania.Bedziemy miec asymetryczne skrzydla, z Calhanoglu schodzacym na pozycje treq, Borinim?Bonaventura ciagnacym bocznego za soba by Rodriquez mial autostrade na skrzydle,z drugiej strony Kessie,Suso i Conti beda robic wiatr na obiegniecia.
Samo mercato najlepsze w naszej historii, poniewaz kupilismy graczy z glowa i pomyslem.
Kazda formacja dostala po jednym,doswiadczonym i ogranym w serie A (Bonucci,Biglia,Kalinic) i po prospekcie z potencjalem duzym (Conti,Kessie,Silva).Od razu widac kontrast z tak np zachwalanym mercato 2002, gdzie Nesta przyszedl tylko dlatego ze byl od krok od Juve i ruch ten mial ich przede wszystkim oslabic (wywiad z Gallianim),czy Seedorf, ktory byl w promocji bo musial odejsc z Interu po tym jak wydupczyl nieswoja panne i szatnia sie na niego wypiela(znow wywiad z Gallianim).Gdyby nie przypadek, zaden z nich do nas by nie zawital...
_________________
Ed i colori che noi portiamo sono la gloria
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pią Wrz 01, 2017 12:46   

Ale z takich przypadków też trzeba umieć korzystać i trzeba oddać Gallianiemu, że akurat w tym się sprawdzał.
 
 
VelenoRosso 
Milanista z Klasą



Dołączył: 13 Wrz 2011
Skąd: Pavia
Wysłany: Pią Wrz 01, 2017 12:57   

Oczywiscie.Ale to zawsze cechowalo jego ruchy, losowosc, brak jakiejkolwiek wizji.Dlatego tez uwazam ze obecne mercato to najlepsze w naszej histori bo jest i jakosc i pomyslunek.
_________________
Ed i colori che noi portiamo sono la gloria
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pią Wrz 01, 2017 13:18   

Bonucci to też taki przypadek, ale czy to cokolwiek zmienia? I chociaż szanuję różne opinie, to sam z pewnością tego mercato najlepszym w historii nie nazwę. Przynajmniej nie do chwili, gdy przynajmniej kilku z nich nie zagra w naszych barwach w przynajmniej 2-3 finałach LM. Wtedy tak. Może.

Mercato ciężko ocenić, bo sam życzyłem sobie 6-8 transferów, a nie liczyłem na nikogo z topu, a zawitał do nas Leo czy podejmowaliśmy rozmowy z takimi napastnikami. Dostałem więc więcej niż chciałem, ale jednak ideałem tego nie nazwę. Gdybyście spytali kibica Interu na idealne okienko zaraz po zakończeniu tamtego sezonu i dziś, to dostalibyście dwie skrajnie różne wersje. Wtedy nie pytano czy przyjdzie gwiazda, tylko ile ich będzie, a teraz wystarczyłby średnio rozgarnięty stoper czy dwóch, jakieś solidne strzały na bok obrony, a o żadnych gwiazdach nikt by nawet nie pisnął słowa. Perspektywa się zmienia. ;)

Renesco napisał/a:
Cieszę się też, że nie wydaliśmy kwoty bliskich 100 mln euro na jednego gracza.
Mi też się wydaje, że to nie czas i miejsce na takie fanaberie. Cieszę się oczywiście, że taki Auba był wyraźnie zainteresowany, ale czas na takie kwoty przyjdzie później, już z biletem do LM w ręku. I będzie nam wtedy rozmawiać dużo łatwiej, chociaż wyraźnie widać, że bój o gorące nazwiska jest straszny.

rafal996 napisał/a:
Druga rzecz, która trochę mnie studzi, to pojawiające się w wypowiedziach Fassone i Mirabellego zapowiedzi, że takie mercato już się nie powtórzy, że trzeba się przyzwyczaić, że "bomb" nie będzie. Może to celowe studzenie emocji, a może zapowiedź tego, że wcale nie planujemy jakiejś mocarstwowej polityki.
Nie ma sobie co brać tego za bardzo do głowy, chociaż sam wciąż niekoniecznie chcę tu widzieć rozmach szejków. Jeśli wrócimy do LM to kwestią czasu jest tylko, gdy położymy ponad 100 mln na stół za kogoś. obecnie robimy przeskok na wyższy szczebel, który wymagał po prostu wylania solidnych fundamentów, ale w poszukiwaniu przeskoczenia kolejnego szczebla, będziemy szukać już konkretnych punktowych wzmocnień. Przynajmniej ja tak to widzę.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
Horrorist 
Milanista




Dołączył: 10 Lip 2006
Skąd: zza winkla
Wysłany: Pią Wrz 01, 2017 17:41   

Sprzedając Nianga nie pozyskaliśmy skrzydłowego, dlatego nasuwa się myśl że raczej nie będziemy grali często trójką z przodu, no bo Borini w pierwszym składzie za często grać raczej nie może o czym każdy z nas tu wie. Biorąc pod uwagę fakt iż został Paletta oraz Zapata, to mamy idealny skład na grę trójką w obronie, czyli 352 czy też 3412, ewentualnie 4312.
_________________

 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Pią Wrz 01, 2017 21:45   

Mnie to ustawienie z trójką w obronie w ogóle nie przekonuje. Nie wiem, może wyjdzie w praniu że się sprawdza, ale na razie kojarzy mi się z chaosem i marnowaniem potencjału większości ofensywnych zawodników, którzy grają na nienaturalnych dla siebie pozycjach.

Borini pod względem fizycznym czy taktycznym może grać tak naprawdę wszystkie mecze po 90 minut. Rzecz w tym, że niewiele jest w stanie dać od siebie, bo wymuszanie fauli to trochę mało.
 
 
maslok 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2008
Skąd: Kalisz / Poznań
Wysłany: Sob Wrz 02, 2017 13:52   

Horrorist napisał/a:
Sprzedając Nianga nie pozyskaliśmy skrzydłowego, dlatego nasuwa się myśl że raczej nie będziemy grali często trójką z przodu, no bo Borini w pierwszym składzie za często grać raczej nie może o czym każdy z nas tu wie. Biorąc pod uwagę fakt iż został Paletta oraz Zapata, to mamy idealny skład na grę trójką w obronie, czyli 352 czy też 3412, ewentualnie 4312.

Ja z kolei jestem pewien, że będziemy znacznie częściej oglądać 4-3-3 niż jakieś 4-3-1-2, bo fragment Twojego posta, który pogrubiłem jest raczej Twoją opinią a nie faktem. Borini nie dość, że będzie grał, to pewnie będzie grał dość dużo. Co więcej: jeśli Bonaventura teraz byłby zdrowy, to raczej Calhanoglu by usiadł na ławce niż Borini. ;) Muszę powiedzieć, że pamiętając go z czasów gry we Włoszech, to zawsze myślałem o nim jako o "9". No i nie mogłem się bardziej mylić. Borini to żelazne płuca i odpowiedzialność taktyczna. Spokój, którego na razie nie daje Calhanoglu.

Także radziłbym się przyzwyczajać do jego obecności i nauczyć się doceniać jego pracę. :)
 
 
 
Novantadue 
Milanista




Dołączył: 27 Wrz 2013
Wysłany: Sob Wrz 02, 2017 14:35   

A ja pewien nie jestem ani jednego ani drugiego. Myślę że dużo będzie zależeć od jego dyspozycji w dłuższej perspektywie, i tego czy Calhanoglu złapie formę, może też być tak że przyjdzie seria słabszych meczów, Montella spróbuje czegoś innego bez Boriniego (może właśnie 4-3-1-2) i będziemy grać znacznie lepiej, w takim wypadku nie byłoby sensu trzymać się 4-3-3 z Borinim.
 
 
Marco7 
Milanista



Dołączył: 09 Gru 2004
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Wrz 03, 2017 16:07   

VelenoRosso napisał/a:

Samo mercato najlepsze w naszej historii, poniewaz kupilismy graczy z glowa i pomyslem.
Kazda formacja dostala po jednym,doswiadczonym i ogranym w serie A (Bonucci,Biglia,Kalinic) i po prospekcie z potencjalem duzym (Conti,Kessie,Silva).Od razu widac kontrast z tak np zachwalanym mercato 2002, gdzie Nesta przyszedl tylko dlatego ze byl od krok od Juve i ruch ten mial ich przede wszystkim oslabic (wywiad z Gallianim),czy Seedorf, ktory byl w promocji bo musial odejsc z Interu po tym jak wydupczyl nieswoja panne i szatnia sie na niego wypiela(znow wywiad z Gallianim).Gdyby nie przypadek, zaden z nich do nas by nie zawital...

VelenoRosso ale masz świadomość, że można napisać, że mercato 2002 było lepsze niż minione mercato używając dokłądnie tych samych argumentów ;) ?
No więc w 2002 roku kupowaliśmy z głową, bo każda formacja została wzmocniona: do obrony przyszedł Nesta, do pomocy Seedorf i Rivaldo a w ataku Tomasson. Z kolei mercato 2017 było pełne przypadków, bo Bonucci przyszedł do nas tylko dlatego, ze ostro pokłócił się ze swoim trenerem i nazwymyślał części kolegów, a z kolei poza Włochy wyjeżdżać nie chciał ze względu na syna. A Calhanoglu sciągnęliśmy tylko dlatego, że miał pół roku bana za grę na zerwanie kontraktu.

A już poważnie to Nestę ściągnęliśmy jak miał 26 lat i może moja pamięć jest już zawodna (w końcu minęło 15 lat), ale on był wtedy dość powszechnie uważany za najlepszego obrońcę na świecie. Ten transfer mimo wszystko stawiam wyżej nawet niż ściągnięcie Bonucciego. Rivaldo to też była wtedy absolutna światowa gwiazda. Seedorf był jednym z najlepszych pomocników, a z tym romansem z Milene Domingues to się zastanawiam na ile to była prawda,a na ile wymysł prasy. Pamiętam jak prasa pisała, że Ronaldo odchodzi z Interu właśnie z tego powodu, podczas gdy 5 lat później nie miał najmniejszego problemu, żeby przejść do Milanu by grać z tym samym Seedorfem.

Dodam też, że ze wspomnianej przeze mnie czwórki zapłaciliśmy jedynie za Nestę. Rivaldo i Tomasson przyszli za darmo, a Seedorfa wymieniliśmy bodajże za Coco. Zachowując dzisiejsze proporcje to tak jak gdybyśmy Bonuca wymienili za De Scuglio nic do tego interesu nie dopłacając.

No i ostatni argument: za piłkarzami z mercato 2002 przemawiają trofea i setki rozegranych meczów w naszych barwach. Sporo wody upłynie, zanim o piłkarzach sciągniętych tego lata będzie można mówić, że dorównują legendzie Nesty czy Seedorfa. Choć bardzo im tego życzę.
_________________
"History will be kind to me... for I intend to write it"
 
 
 
pepe 
Milanista




Dołączył: 12 Gru 2003
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pon Wrz 04, 2017 11:25   

Ale cały czas miej na uwadze, że ci piłkarze przychodzili do już ukształtowanej drużyny. To były tylko uzupełnienia. Jak jest teraz - przecież wszyscy wiemy. Tyle wielu doświadczonych użytkowników pisało tu, że mają świadomość, że budowanie drużyny potrwać może 2-3 lata. Mamy dopiero początek. To oczywiste, że z tego będzie parę (brzydko mówiąc) odrzutów. Kilku jednak stanie się fundamentem, przyjdzie wymiana pozostałych i na tej podstawie będzie można wtedy stwierdzić, że ma się pakę. Nasze nadzieje zostały rozbudzone, jednak nie spinałbym się tak bardzo z porównaniami. To są zupełnie inne etapy tworzenia boiskowej paki.

PS-tak, Nesta już wtedy prezentował światowy poziom. Jednak prawdziwą gwiazdą stał się w Milanie. Bonucci natomiast przyszedł jako gwiazda i obiera kierunek zupełnie odwrotny - z klubu silniejszego do słabszego.
 
 
Marco7 
Milanista



Dołączył: 09 Gru 2004
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Wrz 06, 2017 22:29   

To co piszesz pepe też moim zdaniem stanowi argument za mercato 2002. Przez ostatnie lata osiągnęliśmy takie kadrowe dno, że w zasadzie kogo byśmy tego lata nie kupili i tak stanowiliby wzmocnienie drużyny. Z tego względu bieżące mercato było według mnie technicznie dużo prostsze niż te z 2002 roku. Dostaliśmy zastrzyk gotówki i w zasadzie nawet na konkretne pozycje na boisku nie musieliśmy polować, bo i tak wszystkie były potencjalnie do wymiany. 2002 rok bardziej przypominał chirurgiczny skalpel. Zręb drużyny już istniał, nie każdy by do niego pasował, jeszcze mniej osób realnie wpływałoby na podniesienie jakości, a mimo wszystko się udało znaleźć zawodników, którzy wynieśli zespół na jeszcze wyższy poziom. Żeby nie było, bardzo dobrze oceniam zakończone mercato, ale nazywanie go już teraz najlepszym w historii jest według mnie mocno na wyrost i chyba wynika z nisko zawieszonych oczekiwań po latach degrengolady. Nikomu pół roku temu przez myśl by nie przeszło, że wydamy w ciągu jednego okienka transferowego ponad 200 mln EUR na piłkarzy i chyba to powoduje ten obecny huraoptymizm. Tym bardziej, że tą kasę wydaliśmy całkiem mądrze.
_________________
"History will be kind to me... for I intend to write it"
 
 
 
MK92 
Milanista




Dołączył: 26 Sie 2008
Wysłany: Czw Wrz 07, 2017 11:00   

Wszystko zależy od tego, pod jakim kątem na tę sprawę spojrzymy :ok:

Marco7, zgadzam się w zasadzie z Twoimi ciekawymi spostrzeżeniami. W 2002 roku potrzeba było tylko uzupełnić kadrę kilkoma zawodnikami wysokiej klasy, ale musieli oni jednocześnie pasować do założeń Ancelottiego, wypracowanych już na trzonie zespołu, który objął w listopadzie 2001 roku. Pod tym względem była to rzeczywiście trudniejsza misja niż po prostu wymiana prawie całej pierwszej jedenastki, co miało u nas miejsce tego lata. A jesteśmy o tyle mądrzejsi, że wiemy, iż była to operacja bardzo udana, która pozwoliła wskoczyć Milanowi o poziom wyżej - na europejski tron w 2003 roku. Natomiast w tej chwili nie możemy się podjąć tego rodzaju oceny minionego mercato, gdyż możliwe to będzie najwcześniej w maju 2018 roku.

Z drugiej strony, minione okienko transferowe można uznać za najlepsze w XXI wieku uwzględniając degradację jakości naszego zespołu, która nastąpiła po 2012 roku. Najlepsze dlatego, że najbardziej rewolucyjne, a ta rewolucja była absolutnie konieczna, by postawić jakikolwiek krok w odbudowie dawnej potęgi Milanu.

W następnych okienkach będzie można już tylko nanosić poprawki na materiale stworzonym tego lata. Oby były to poprawki na miarę tych z 2002 roku ;)
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Czw Wrz 07, 2017 11:21   

Dlatego też uważam, że pewne rzeczy ocenimy tylko z perspektywy czasu. Pomocnik z takim cv jakie miał już wtedy Seedorf byłby teraz tu mega gwiazdą, nie wspominając już o jego klasie. Z perspektywy 15 lat pewne nazwiska stały się synonimem wtopy lub po prostu nie pamiętamy ich renomy. Teraz z tych 11 nazwisk też nam kilka ubędzie, część się nie sprawdzi, część zastąpią inni. I za lat 3 uznamy za wartościowe już tylko 4-6 nazwisk.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
pepe 
Milanista




Dołączył: 12 Gru 2003
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Czw Wrz 07, 2017 13:15   

Masz rację. No bo w życiu wszystko lepiej oceniać z perspektywy czasu. Niestety decyzje podejmuje się na "tu i teraz". Ze wszelkimi tego konsekwencjami - tymi na + i tymi na -.
Swoją drogą - z perspektywy czasu :brew: - jak oceniać Seedorfa? Mistrz precyzji czy człapiący po boisku leń? Tu też, mimo niebagatelnego wkładu tego gracza w sukcesy Milanu, można byłoby uczepić się jednej jak i drugiej wersji. Punkt widzenia...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group