ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Skład Milanu na sezon 09/10
Autor Wiadomość
PacheL 
Milanista




Dołączył: 26 Sie 2005
Skąd: Legionowo
Wysłany: Wto Mar 31, 2009 22:31   Skład Milanu na sezon 09/10

Na forum ostatnio nie za wiele się dzieje, wiadomo- grają reprezentacje. Pomyślałem, że może fajnie byłoby trochę podywagować jak może wyglądać nasz skład w przyszłym sezonie. Powoli krystalizują się różne możliwości transferowe. Zebrałem je do kupy i stworzyłem dosyć realny i najbardziej optymalny dla mnie skład.

------------------ Abiatti ------------------- :-> (Dida)
Zambro - Thiago Silva - Mexes - Jankul :-> ( Maxwel, Bonera, Nesta)
-------- Flamini - Pirlo - Gurcuff --------- :-> (Gattuso, Ambro)
----------------- Kaka - Pato --------------- :-> (R80)
------------------ Adebayor --------------- :-> (Boriello)
trener: Marco van Basten :)

-fajne połączenie młodości i doświadczenia
-konkurencja w kadrze i możliwość rotacji w niej
_________________
Love to football is playing every game as if it's your last.
 
 
 
zawor___ 
Milanista



Dołączył: 30 Lis 2007
Wysłany: Śro Kwi 01, 2009 16:17   

Ja myślę, że dla Marco jest jeszcze za wcześnie na objęcie posady trenera Milanu. O jakości trenera zawsze powinny świadczyć wyniki (najlepiej ostatnie), a te Marco w Ajaksie ma nie najlepsze. Zarówno w Amsterdamie jak i w Mediolanie priorytetem powinno być mistrzostwo kraju. Moim zdaniem Marco zawodzi. Uważam, że jeżeli ma to być młody trener, to może powinien dostać szansę Rijkaard (najlepiej w pakiecie z Ten Cate), może sukcesy w LM i co dla mnie najważniejsze Scudetto udało by się odzyskać.
Co do składu, to chciałbym widzieć w każdym meczu zaangażowanie, i walkę o zwycięstwo. W tym sezonie bardzo trudno się dziadkom zmobilizować, tak w UEFA jak i w lidze. Pomijam oczywiście kontuzje, które w tym sezonie bardzo utrudniają grę.
 
 
 
konrad_acm 
Milanista




Dołączył: 26 Cze 2005
Wysłany: Czw Kwi 02, 2009 07:12   

PacheL, a Ty przypadkiem nie byłeś przeciwnikiem choinki? :hmm:

-----------Kaka
--Adebayor--Pato

Jeszcze bym Jankula na ławie posadził (zbyt niestabilna forma) no i trener też mnie nie przekonuje, chociaż ciekawie by było zobarzyć Marco znowu w Milanie ;)
_________________
強度米蘭
 
 
PacheL 
Milanista




Dołączył: 26 Sie 2005
Skąd: Legionowo
Wysłany: Czw Kwi 02, 2009 07:56   

konrad_acm napisał/a:
PacheL, a Ty przypadkiem nie byłeś przeciwnikiem choinki?

-----------Kaka
--Adebayor--Pato


przy takim ustawieniu Pato i tak cofa sie do rozegrania i robi się choinka : ) (której nie byłem przeciwnikiem : P)
_________________
Love to football is playing every game as if it's your last.
 
 
 
konrad_acm 
Milanista




Dołączył: 26 Cze 2005
Wysłany: Czw Kwi 02, 2009 09:51   

PacheL, nieważne kto i gdzie się cofnie, precz z choinką! świąt nie będzie ;)
_________________
強度米蘭
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Czw Kwi 02, 2009 10:15   

za czasow trojkata Kaka-Sheva-Pippo (Crespo) Ukrainiec tez sie czesto cofal, albo schodzil do skrzydla wiec wygladalo to podobnie do choinki, roznica jest taka, ze bylo jednak dwoch snajperow i jeden ofensywny pomocnik (+ szalejace skrzydla), a w choince 2007 odwrotnie (+ zenujace skrzydla).
 
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Czw Kwi 02, 2009 11:52   

PacheL, twoja wizja składu w wielu miejscach pokrywa się z moją ;)
Dobrze by było gdyby jakimś cudem udało się nam pozbyć Didy,który ma wysoki kontrakt a szanse na odzyskanie pozycji nr. 1 iluzoryczne.
Co do obrony - Mexes wydaje się najlepszym rozwiązaniem. "Otrzaskany" z calcio, od wielu lat przyzwyczajany do liderowania obronie. W sumie pewniak do 1 składu. Drogi, ale wart pieniędzy - dla mnie mógłby to być jedyny wielki transfer w mercato. Dodatkowo jakiś lewy obrońca który skutecznie konkurowałby o miejsce z Jankulem.
Pomoc - tu widzałbym raczej walkę na prawej stronie między Gattuso i Becksem, a na lewej pomiędzy Flaminim i Ambro. W przypadku kłopotów z Pirlo najlepszym kandydatem na tymczasowe zastępstwo jest Beckham. Nie wydaje mi się, aby Gourcuff miałby ochote wracać by walczyć o miejsce na lewej pomocy, dla niego byłby to krok w tył.
Atak - czy rozpiszemy to tak:
----------------- Kaka - Pato --------------- :-> (R80)
------------------ Adebayor --------------- :-> (Boriello)
czy tak:
----------Kaka
--Adebayor--Pato
chodzi dokładnie o to samo bo Pato i tak będzie się cofał szukając sobie miejsca. Przyjmuję, że o 2 miejsca walka będzie przebiegała pomiędzy brazylijczykami, co w przypadku mądrej rotacji powinno napędzić rywalizację i sprawić, że w każdym meczu może wystąpić para świeżych i głodnych gry zawodników. Pozostałe miejsce w składzie padnie łupem Boriello bądź Pippo (w przypadku transferu Adebayora-na co nie liczę, lub innego napastnika rywalizacja by się zaostrzyła)
Powrót Yoana miałby sens tylko w przypadku odejścia R80 do MC, czemu jestem zdecydowanie przeciwny.
Dodatkowo, można przyjąć za pewnik (o ile Carlo pozostanie), że skład zostanie "wzbogacony" o Seedorfa co trafi głównie we Flaminiego i "niepoprawnego w swym lenistwie" Ronaldinho...
Pzdr
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
PacheL 
Milanista




Dołączył: 26 Sie 2005
Skąd: Legionowo
Wysłany: Czw Kwi 02, 2009 17:50   

Pamato napisał/a:
za czasow trojkata Kaka-Sheva-Pippo (Crespo) Ukrainiec tez sie czesto cofal, albo schodzil do skrzydla wiec wygladalo to podobnie do choinki, roznica jest taka, ze bylo jednak dwoch snajperow i jeden ofensywny pomocnik (+ szalejace skrzydla), a w choince 2007 odwrotnie (+ zenujace skrzydla).

dokładnie dokładnie :) problemem nie jest sama choinka, problemem jest brak takich Cafu i Serginho na bokach :) dlatego dla mnie transferem-marzeniem byłoby sprowadzenie np. Maicona, pal licho Adebayorów, Mexesów i innych.
_________________
Love to football is playing every game as if it's your last.
 
 
 
maslok 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2008
Skąd: Kalisz / Poznań
Wysłany: Czw Kwi 02, 2009 19:28   

Ustalmy jedno - Pato nie jest trequartistą, ale nie nadaje się też do gry na szpicy. Pato może grać jako ten teoretycznie najbardziej wysunięty z zespołami, z którymi możemy pokazać naszą wyższość techniczną. Przykład? Mecz z Udinese na San Siro, wygrany 5:1. Udine zagrało otwartą piłkę, zostawiało dużo miejsca, do tego szwankowała asekuracja i Alexandre miał miejsce, żeby pokazać, jak świetnie radzi sobie z piłką przy nodze. Z zespołami, które cofają się we własne szesnastki i zagęszczają swoją strefę, nazwijmy to, obronną nie mamy, jak grać. Zbyt duży tłok, by grać kombinacyjnie. Nie ma na to miejsca. Potrzebny jest ktoś, kto rozepchnie się w polu karnym, zgra górną piłkę, zagra z obrońcą na plecach, a Alexandre takim typem napastnika z pewnością nie jest. Okej, Brazylijczyk strzelał bramki głową, ale są to akcje, w których zwyczajnie wyprzedza obrońcę, a nie przepycha go. :)

Proszę nie bredzić - bo inaczej się tego nazwać nie da - o niegdysiejszej świetnej grze skrzydeł. Nigdy nie graliśmy skrzydłowymi. Ich pozycję dublowali skrajni defensorzy. Problemem nie jest słaba gra skrzydłami. Problemem jest brak silnego fizycznie napastnika. Owszem, Cafu i Serginho to były ważne klocki w układance Ancelottiego z lat 2003 - 2005, bo ten okres przyjmiemy chyba za lata świetności teamu Carlo, ale wówczas mieli, na kogo te piłeczki grać. Pippo był bardzo skoczny, a zastępujący go Crespo był jeszcze lepszy, jeśli chodzi o pojedynki powietrzne. Ktoś tu pisał o słabej formie bocznych obrońców. Bez żartów panowie, Janku to jeden z najlepszych graczy w tym sezonie. Bardzo niedoceniany. Zambro często drażnił mnie w tym sezonie, lecz tak po prawdzie, to nie miał na kogo grać. Popatrzcie, ile piłek przelatuje nad głową Pato. Panowie... ile dobrych piłek... ;)

Możliwości rotacji mamy bardzo wiele. Osoba Ronniego wymusiła na Ancelottim grę systemem 4321 w tym sezonie. Trudno jednak tak grać bez środkowego napastnika. :) Ponadto kontuzje, kontuzje i kontuzje. Borriello, Nesta, Gattuso - to byłyby pierwszoplanowe postaci AC. Tu chyba nie ma wątpliwości.

System 4321 a.k.a. 'choinka':
- Abbiati
- Zambrotta - Agger / Kjaer / Alex - Thiago Silva - Janku
- Gattuso / Beckham - Pirlo - Ambrosini / Flamini
- Kaka - Ronnie / Seedorf
- Adebayor / Borriello


System 4312:
- Abbiati
- Zambrotta - Agger / Kjaer / Alex - Thiago Silva - Janku
- Gattuso / Beckham - Pirlo - Ambrosini / Flamini
- Kaka / Ronnie / Seedorf
- Adebayor / Borriello - Pato / Pippo


Do tego Seedorf może dublować pozycję Pirlo. Mamy naprawdę mnóstwo wariantów, jeśli o 2. linię. Jej zestawienie zależy w dużym stopniu od tego, jak Ancelotti ustawi linię ataku. Powrót do zdrowia Borriello i zakup drugiego środkowego napastnika powinny rozwiązać nasze problemy. :)

Forza!
 
 
 
PacheL 
Milanista




Dołączył: 26 Sie 2005
Skąd: Legionowo
Wysłany: Czw Kwi 02, 2009 21:36   

masiok, nie porównujmy Jankula do Serginho.. prosze Cie.. pamietasz np. Inter Milan 0-6? ;/ gdzie Serghio właściwie sam nam mecz wygrał ;o i nie przeszkadzało mu to, że Comadnini i Sheva nie byli Adebayorami czy innymi i nie grzeszyli wzrostem i dogrywał im decydujące piły na główke :) Jankul to solidny zawodnik, ale nie robi tak dużej różnicy w ofensywie.
Nie jest to ta gra co pare lat temu- tam zawsze mogłem liczyć na ofensywne wejścia, dryblingi bocznych obrońców. Dzisiaj tego wyraźnie brakuje. Wiem, że nasza gra nie opiera się na skrzydłowych, nigdy tak nie było. Ale podczas tej naszej gry środkiem, klepania itp. nagłe wejścia bocznych obroćów były częst zabójcze. W tym sezonie na palcach jednej ręki można zliczyć asysty/gole bocznych obrońców. Kiedyś to był standard.
Głównie na tej pozycji widzę potrzebę wzmocnień, niestety na rynku brakuje wartościowych graczy, którzy mogliby odejść za normalne pieniądze.
_________________
Love to football is playing every game as if it's your last.
 
 
 
Paolo#3 
Milanista z Klasą



Dołączył: 21 Gru 2006
Wysłany: Czw Kwi 02, 2009 22:03   

PacheL napisał/a:
masiok, nie porównujmy Jankula do Serginho.. prosze Cie.. pamietasz np. Inter Milan 0-6? ;/ gdzie Serghio właściwie sam nam mecz wygrał

Czy mi się zdaje czy to były czasy gdy Sergio grał na lewym skrzydle w pomocy (lub jako lewy obronca w systemie z 5 obroncami). To mała róznica. Wydaje mi sie, że jankul lepiej sie czuje jednak w pomocy...
_________________
Run Ignazio, run!
 
 
PacheL 
Milanista




Dołączył: 26 Sie 2005
Skąd: Legionowo
Wysłany: Czw Kwi 02, 2009 23:54   

racja :) gral wtedy na boku pomocy. ale jakoś tak zaświtał mi w głowie ten mecz i musiałem o nim wspomnieć ;p
_________________
Love to football is playing every game as if it's your last.
 
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Pią Kwi 03, 2009 07:00   

maslok napisał/a:
Proszę nie bredzić - bo inaczej się tego nazwać nie da - o niegdysiejszej świetnej grze skrzydeł. Nigdy nie graliśmy skrzydłowymi. Ich pozycję dublowali skrajni defensorzy.

prosze sie wrocic do szkoly podstawowej (jesli sie oczywiscie z niej juz wyszlo), bo tam uczyli czytac ze zrozumieniem.... niekt nie mowi, ze gralismy typowymi skrzydlowymi, ale ze mielismy bardzo dobre skrzydla, to wcale nie taka delikatna roznica, to jest niesamowicie przejrzyste i czytelne, szczegolnie dla kumatych fanow Milanu do ktorych sie tu zwracalem....

maslok napisał/a:
Problemem nie jest słaba gra skrzydłami. Problemem jest brak silnego fizycznie napastnika.

no to powspominajmy....co by sie stalo gdybysmy 2 lata temu mieli silnego napastnika zamiast Gili....wg mnie kompletnie nic, nasza gra zbytnio by sie nie roznila, poza tym, ze strzelili bysmy troche wiecej goli. wciaz za kreowanie gry byloby odpowiedzalnych tylko 2-3 srodkowych jakby nie patrzec pomocnikow i koniec. natomiast co by bylo gdyby za niemrawego i malo przebojowego Jankula z jednej i kulawego do neisamowitej potegi Oddo i jego zmiannikow po prawej stronie smigali naprawde kreatywni defensorzy? no tu wydaje mi sie, ze mozliwosci w ataku zdecydowanie sa wieksze.
dzis jest juz z tym troche lepiej, ale wg mnie wciaz kiepsko i schematycznie skrzydlowi graja....oni juz prochu nie wymysla i jak patrze na sposob krycia i obrone Jankula to naprawde mam palpitacje serca, o ile w ataku jeszcze czasem ladnie wejdzie (najczesciej w drugie tempo) to w obronie jest naprawde slabo :/ ja bym go zeslal na lawke w przyszlym sezonie :) silnym napastniekim mial byc Boriello i jak byl zdrowy to sie sprawdzal, ale jesli chodzi o gre skrzydlami to mala poprawa po prawej i niestety tylko tyle....
 
 
 
maslok 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2008
Skąd: Kalisz / Poznań
Wysłany: Pią Kwi 03, 2009 08:01   

PacheL, a czyja to wina, że boczni obrońcy strzelają mniej bramek i mniej asystują? W ogóle rozliczanie ich z tego jest nieco zabawne, bo statystyki to nie wszystko. Z bramek nie powinniśmy ich rozliczać, zaś na asysty pracują nie tylko oni, ale także ci, którzy wykańczają akcje. Czy to ich wina, że Pato nie jest asem, jeśli chodzi o grę w powietrzu? :) Statystyki to nie wszystko. Akurat skrajni defensorzy podłączają się do akcji równie często, co kiedyś. Co do obsady tej pozycji, to potrzebujemy raczej jednego uzupełnienia. Lewego obrońcy. Maxwell powinien rozwiązać problem, tym bardziej, że będzie do wyciągnięcia za śmiesznie niską kwotę. W 2010 roku kończy mu się kontrakt i może zerwać umowę z Interem na mocy tzw. Prawa Webstera. ;) Co do porównania Janku do Serginho... Ja Cię proszę, wyciągnąłeś jeden mecz i zestawiasz to z postawą Marka. Podkreślam jednak: nie zamierzam negować klasy Serginho. :)
Pamato napisał/a:
prosze sie wrocic do szkoly podstawowej (jesli sie oczywiscie z niej juz wyszlo), bo tam uczyli czytac ze zrozumieniem.... niekt nie mowi, ze gralismy typowymi skrzydlowymi, ale ze mielismy bardzo dobre skrzydla, to wcale nie taka delikatna roznica, to jest niesamowicie przejrzyste i czytelne, szczegolnie dla kumatych fanow Milanu do ktorych sie tu zwracalem....

Rozumiem, że ostry ton Twojej wypowiedzi jest odpowiedzą na "bredzenie". Odnosiło się to raczej do oceny gry bocznymi sektorami boiska. To w Milanie funkcjonuje dobrze. To, że nie ma na kogo grać, to inna sprawa. Swoją drogą wielokrotnie już czytałem teksty w stylu: "Gattuso jak grał na prawej pomocy, to był dobry. Jak Carlo zrobił z niego defensywnego pomocnika [po zmianie systemu gry na 4321 przyp. maslok], to zaczął grać gorzej". Może nie tutaj, ale ogólnie, więc ten... ;)
Pamato napisał/a:
no to powspominajmy....co by sie stalo gdybysmy 2 lata temu mieli silnego napastnika zamiast Gili....wg mnie kompletnie nic, nasza gra zbytnio by sie nie roznila, poza tym, ze strzelili bysmy troche wiecej goli. wciaz za kreowanie gry byloby odpowiedzalnych tylko 2-3 srodkowych jakby nie patrzec pomocnikow i koniec. natomiast co by bylo gdyby za niemrawego i malo przebojowego Jankula z jednej i kulawego do neisamowitej potegi Oddo i jego zmiannikow po prawej stronie smigali naprawde kreatywni defensorzy? no tu wydaje mi sie, ze mozliwosci w ataku zdecydowanie sa wieksze.

Dwa lata temu, w lidze graliśmy na dwóch napastników. Duet Gilardino - Ronaldo. Odnieśmy natomiast jego osobę do systemu 4321. Dysponując silnym napastnikiem, zmienia się także sposób gry zawodników, grających między liniami: ataku i pomocy. :) Co do Oddo - pół roku (runda rewanżowa sezonu 2006/07) miał wyśmienity. Później było już coraz słabiej, aż w końcu było dramatycznie. Drewniany Oddo? Cóż, do tego się nie odniosę, bo zbyt dużo jego spotkań w Lazio widziałem i naprawdę nie chce mi się udowadniać Tobie, drogi Pamato, że ex - kapitan Rzymian drewnem nie jest. :)
Pamato napisał/a:
dzis jest juz z tym troche lepiej, ale wg mnie wciaz kiepsko i schematycznie skrzydlowi graja....oni juz prochu nie wymysla i jak patrze na sposob krycia i obrone Jankula to naprawde mam palpitacje serca, o ile w ataku jeszcze czasem ladnie wejdzie (najczesciej w drugie tempo) to w obronie jest naprawde slabo ja bym go zeslal na lawke w przyszlym sezonie silnym napastniekim mial byc Boriello i jak byl zdrowy to sie sprawdzal, ale jesli chodzi o gre skrzydlami to mala poprawa po prawej i niestety tylko tyle....

Zapytam zatem: czego oczekujesz od gry skrajnych defensorów? ;)
 
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Pią Kwi 03, 2009 08:25   

maslok napisał/a:
Rozumiem, że ostry ton Twojej wypowiedzi jest odpowiedzą na "bredzenie". Odnosiło się to raczej do oceny gry bocznymi sektorami boiska. To w Milanie funkcjonuje dobrze. To, że nie ma na kogo grać, to inna sprawa.

to dlaczego po 'bredzeniu na temat skrzydel' piszesz, ze nigdy nie gralismy skrzydlowymi tylko bocznymi obroncami? wg mnie to jasne, ze uznajesz za 'bredzenie' niby pomykle co do nazewnictwa/pozycji etc....
ale niewazne, cofam 'podstawowke', jednak umiesz wyczuc 'do czego autor pije' haha ;)

no prosze cie :) co znaczy 'dobrze'? nasi boczni obroncy jedynie sie ustawiaja na boku na skrzydle (gdzies tak na 30 metrze od bramki i dogrywaja najczescie proste pilki do najblizszych kolegow szczegolnie Jankul ma celownik do tylu ustawiony ;) ), praktycznie niczym nie zaskakuja obrony, nie potrafia (z malymi wyjatkami) minac rywala itd....jedyne co robia to SĄ i ODBIJAJĄ pilki :) sorry, ale wg mnie boczny ofensywnie grajacy obronca musi miec wiekszy repertuar zagran, wiecej namieszac w glowie obroncom rywala, wtedy tworzy niesamowita przewage....a tk jak u nas to nikt sie specjalnie nimi nie przejmuje, bo i tak oddadza pilke do najblizszego najpewniej, albo zagraja jakas prosta do wylapania centre (apropo, jak na dloni widac roznice w dosrodkowaniach Beckhama i reszty, jedne czesto sa agresywne, mocne i na odpowiednim dla silnego napastnika poziomie, a inne lekkie, lobujace i zdecydowanie latwe do przechwycenia, jesli nei laduja na trybunie....). sam sie lapie na tym, ze odgaduje bezblednie gdzie i co zagraja nasi boczni obroncy jak juz maja pilke przy nodze ;)

maslok napisał/a:
Drewniany Oddo? Cóż, do tego się nie odniosę, bo zbyt dużo jego spotkań w Lazio widziałem i naprawdę nie chce mi się udowadniać Tobie, drogi Pamato, że ex - kapitan Rzymian drewnem nie jest.

a co mnie gra kogokolwiek w innym klubie sie pytam sie? ano kompletnie nic.... w Milanie czesto byl drewnem, podobnie jak Gilardino i tyle. moze sobie super grac w Lazio czy Bayernie (analogicznie w Parmie czy Fiorentinie), ale u nas gral jak pinokio i dlatego tak go nazywam. moze nieprecyzujnie i niesprawiedliwie patrzac na kariere niektorych jako calosc, ale trudno, inne kluby mnie nie obchodza :)
 
 
 
PacheL 
Milanista




Dołączył: 26 Sie 2005
Skąd: Legionowo
Wysłany: Pią Kwi 03, 2009 13:06   

co do bocznych obrońców- w 100% zgadzam się z Pamato. Najgorsze jest to, że Zambro i Jankul naprawdę mają duży potencjał. Obydwaj (szczególnie ten 1wszy) byli znani ze swoich dynamicznych, zaskakujących zagrań itp. Od dłuższego czasu tego jednak wyraźnie brakuje.. nie wiem z czego to wynika- chyba jeszcze nie wiek? a może Carlo każe im grać bardziej defensywnie (asekurować ewentualne straty itp.)

maslok, ok przywołałem tylko 1 mecz Serghio. ale pokaż mi chociaż jeden podobny w wykonaniu Jankula. Nie mowie, ze ma on nam wygrywać mecze w takim stylu. ALe brakuje mu zdecydowanie takiej kreatywności, dynamiki itp. Kiedy dostaje piłkę na skrzydle i ma przed sobą obrońcę, to nie ma bata, żeby wszedł z nim w pojedynek 1/1, od razu cofa piłkę. Z takim Serghio ( czy teraz Maiconem, Bosingwą itp) było inaczej- dostawął często piłę ( tak jak we wpsomninamym przeze mnie meczu), rozpędzał się, mijał jednego - 2ch rywali, klepka, wyłożenie, brameczka :) I wcale nie potrzebował do tego 2-metrowych napastników :) Oczywiście przesadzam trochę z tym idealizowaniem Serghio, ale chciałem tylko pokazać jakąróżnicę robią w tej chwili boczni obrońcy ( apropos, ciekawe jak sobie teraz Inter bez Maicona poradzi bo podobno konti jakieś).
_________________
Love to football is playing every game as if it's your last.
 
 
 
maslok 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2008
Skąd: Kalisz / Poznań
Wysłany: Sob Kwi 04, 2009 13:38   

Ok, zostawmy utarczki słowne, a przejdźmy do rzeczowej dyskusji. ;)

Pamato, nie zadzam się. Jankulovski wiele razy w meczu zagrywa bardzo dobre piłki. Owszem, ustawiają się na 30 metrze i próbują rozegrać te piłki z partnerami. Janku nie dysponuje fantastycznym dryblingiem, dlatego, do stworzenia przewagi liczebnej, musi używać innych środków. W tym wypadku jest to rozegranie "na klepkę". Ja rozumiem, że masz w pamięci obraz Serginho. Nie tak silnego fizycznie, ale bardziej dynamicznego i lepiej dryblującego Brazylijczyka, który potrafił minąć rywala, dojść do lini końcowej. Oczywiste jest, że Serginho miał więcej atutów w ofensywie, bo był w końcu przekwalifikowanym bocznym pomocnikiem. W ogóle ta pozycja lewego obrońcy to było takie szukanie miejsca dla niego w nowoczesnym futbolu. W zasadzie w trakcie meczu mógł pełnić rolę jednego z trzech środkowych pomocników. Logiczne jednak, że miał inne zadania niż Seedorf. Coś, jak Beckham dzisiaj. Skoro przy Angliku jesteśmy... ;) Mówisz o jego ostrych dośrodkowaniach, a np. w debiucie z Romą mnie strasznie drażniły te jego wrzutki na Pato. Brazylijczyk nie miał szans w walce o piłkę z Mexesem i Juanem. Ostatnimi czasy jednak nauczył się, że tak grać nie może, bo nie mamy do takiej gry zawodników i wrzuca piłki lecące na wysokości metra, kozłujące, takie, dzięki którym można wykorzystać szybkość Pato i Inzaghiego.

PacheL, w tamte derby Serginho nie zagrał na pozycji lewego obrońcy, zatem nie jest to żaden materiał poglądowy w tej kwestii. :) Tak, jak już pisałem Pamato - Serginho był zawodnikiem o kompletnie innych walorach, niż Janku. Chyba lepiej, że próbuje rozegrać piłkę, zamiast wchodzić w pojedynki 1 na 1 i tracić piłki, skoro drybling nie jest jego mocną stroną. To świadczy tylko o tym, że to inteligentny zawodnik, który bardzo dobrze ocenia sytuację na boisku. Czech jest absolutnie jednym z najlepszych naszych zawodników w tym sezonie. Maicon to obecnie najlepszy prawy obrońca świata. Bosingwa zaś gra w Premier League, gdzie gra się diametralnie inaczej. ;) Swoją drogą, pokaż mi na dzień dzisiejszy obrońcę w Serie A, który gra tak, jak tego oczekujesz. Wyłączam Maicona, bo to absolutny ewenement. :)

Pozdrawiam.
 
 
 
acmichal 
Milanista




Dołączył: 22 Paź 2004
Skąd: z Chełma
Wysłany: Czw Kwi 16, 2009 13:27   

w dzisiejszych newsach Kaka i agent Ambro wspominaja o nadchodzącej przebudowie drużyny , dość podniecająca perspektywa , szczególnie to mi sie podobało : " Wszyscy dobrze wiemy, że przyszły sezon będzie tym, w którym Milan zostanie przebudowany "

btw. nie wyobrazam sobie sytuacji zeby nie przedluzyli kontraktu z Ambro o.O
 
 
 
stan 
Milanista z Klasą




Dołączył: 14 Lis 2004
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Kwi 16, 2009 16:20   

dla mnie tez nie przedluzenie kontraktu naszego przyszlego kapitana jest sytuacja niewyobrazalna. Ambrosini juz wiele raze pokazal swoja przydatnosc, pokore i przywiazanie do czarno-czerwonych barw - moim zdaniem, dla niego z pewnoscia powinno byc miejsce w druzynie.
_________________
Una vittoria non mi appaga. Una sconfitta non mi ferma. Rossonero per dare il massimo.

Ateny, kraina mitów, gdzie historia została zapisana na nowo 23 maja 2007.
 
 
PacheL 
Milanista




Dołączył: 26 Sie 2005
Skąd: Legionowo
Wysłany: Czw Kwi 16, 2009 19:08   

kapitan powinien być zawodnikiem który ma miejsce w 1 składzie. z obecną kadrą Ambro już w nim nie widzę, jeśli mają być jeszcze jakieś wzmocnienia to tym bardziej. Zrobił wiele dla klubu, często udawadnia swoją przydatność, ale jego czas powoli powienien się w Milanie kończyć. Akurat ten 1 rok to idealne rozw. wg mnie. Wg zarządu chyba też..
_________________
Love to football is playing every game as if it's your last.
 
 
 
Marcu 
Milanista




Dołączył: 17 Sty 2004
Skąd: Mielec
Wysłany: Pią Kwi 17, 2009 09:42   

absolutnie się nie zgadzam z tezami, że czas Ambro się skończył, czas wielu graczy w Milanie się skończył ( Jankulovski, Favali, Seedorf, Emerson, Dida, Kalac) ale nie Ambro, jak gra to zawsze walczy do końca i daje z siebie wszystko, pożyteczny w obronie ale i w ataku ze swoją świetną grą głową jest pomocny, moim zdaniem Ambro powinien zostać, to że jeszcze nie przedłużyli z nim kontraktu może sugerować jednak zmianę szkoleniowca, który sam sobie dobierze zawodników
 
 
TomekW 
Administrator




Dołączył: 02 Lip 2003
Skąd: Tullamore
Wysłany: Pią Kwi 17, 2009 11:14   

Mam podobne odczucia jak Marcu. Sytuacja Ambro zdaje sie potwierdzac te glosy, wedlug ktorych po MŚ2010 mialby przyjsc Lippi. A ten, jak doskonale wiemy, za Massimo nie szaleje.
_________________
Abbiamo un grande sogno in fondo al nostro cuore
vedere il grande Milan che vince il Tricolore
 
 
 
Radeo 
Milanista z Klasą



Dołączył: 28 Paź 2003
Wysłany: Pią Kwi 17, 2009 11:25   

Nie wierzę, że klub w taki sposób przygotowywałby podłoże nowemu trenerowi. To teoria dobra dla pismaków, ale mi w nią trudno uwierzyć. Tak czy inaczej - Ambrosiniemu kontrakt przedłużyć trzeba, jest jednym z tych, których obecność w kadrze nie jest zbędna. Co do kapitanowania i siedzenia na ławce - Maldiniemu też zdarza się odwiedzać ławkę rezerwowych.
_________________
.
 
 
bajer 
Milanista



Dołączył: 03 Lis 2007
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob Kwi 18, 2009 14:44   

nie wierzę że można byłoby pozbyć się Ambro, takiego Costacurty nikt się nie pozbywał nawet jeśli grywał zdecydowanie mniej a sytuacja jednego i drugiego jest podobna :) poza tym Ambro jest prawie jak wychowanek od 14 lat w Milanie z roczną przerwą na wypożyczenie, takiego zawodnika raczej zarząd się nie pozbędzie, szczególnie że udowadniał wielokrotnie że jako rezerwowy może być bardzo potrzebny ( choćby pokonanie PSV w 2005 w LM )
_________________
Kolejorz & Milan & AZ Alkmaar
 
 
 
Paolo#3 
Milanista z Klasą



Dołączył: 21 Gru 2006
Wysłany: Sob Kwi 18, 2009 19:52   

Radeo napisał/a:
Maldiniemu też zdarza się odwiedzać ławkę rezerwowych.

to troszkę inna sytuacja. Maldini czasami idzie na ławeczke, a powodem tego jest wiek i jego kolana. Do 37 roku zycia (czyli dopóki organizm jeszcze sie nie buntował) Paolo był pewniakiem do pierwszej 11. Poza tym patrzac na obecny okres - to Paolo gra "w blasku legendy Italii i Milanu) więc mimo ławy nie wypada nie uzywac zwrotu Il Capitano. Poza tym Ambro nigdy nie był, nie jest i nie będzie dla Milanu znaczył tyle co Paolo. Czapki z głów za te 14 lat, ale większośc na ławce ze wzgledu na kontuzje, albo po prostu-grali lepsi.

Ogólnie w perspektywie posiadania Rinho (którego bardziej widze w roli kapitana) i Flaminiego, który z meczu na mecz czuje sie lepiej we Włoszech i wyrasta na pewniaka do podstawy Ambro nie jest kimś niezastapionym. Choc przez sentyment wolałbym zeby został.
bajer napisał/a:
wielokrotnie że jako rezerwowy może być bardzo potrzebny ( choćby pokonanie PSV w 2005 w LM )
i strącenie głową piłki do Inzaghiego po dalekim wybiciu bodaj Maldiniego w ostatnich sekundach półfinału z Ajaxem w 2003... Kto pamieta? ;)
_________________
Run Ignazio, run!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group