ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: dezali
Sob Sie 09, 2008 11:25
Liga polska 2007/08
Autor Wiadomość
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon Lip 23, 2007 12:23   Liga polska 2007/08

Już w ten piątek (?!) rozpoczyna się kolejny sezon naszej pomarańczowej ekstraklasy. Zacznie się lub się nie zacznie ;-) Na 4 dni przed startem ligii nie wiadomo tak naprawdę do końca, jaki będzie skład i ile zespołów zagra.
Po pierwsze, licencji nie otrzymał na razie beniaminek Ruch Chorzów. Nie otrzymał, ze względu na długi. W miejsce Ruchu miałaby grać Wisła Płock :rotfl2: . To już jest śmieszne, ale jaja dopiero się zaczynają, bo OSTATECZNA decyzja komisji licencyjnej może okazać się nie tak do końca ostateczną (zresztą to była już DRUGA ostateczna decyzja). Jak pisałem, im dalej w las tym śmieszniej. O grę w lidze walczy Górnik Łęczna i Arka Gdynia, które mogą wrócić w szeregii "pomarańczowych" za sprawą Trybunału Arbitrażowego przy PKOl. Trybunał ten bowiem, do momentu rozpatrzenia odwołań/zażaleń klubów z Łęcznej i z Gdynii zawiesił decyzję o degradacji. Po prostu kpina.
Kolejnym rodzynkiem w cieście o smaku pomarańczy jest Zagłębie Sosnowiec. Na korupcję w wykonaniu Zagłębia są mocne dowody i to czy zostaną ukarani nie podlega kwestii. Wątpliwa jest jedynie sama kara w sobie. Bo rozsądne wydaje się relegowanie Zagłębia do 2 ligii, tylko kto zajmie w OE jego miejsce? Jak mówi Rusko pierwszy w kolejce do "awansu" jest klub z Płocka, ale on może "wrócić" w miejsce Ruchu Chorzów. Druga jest Pogoń Szczecin, która nie ma licencji na grę w 2 lidze! Następna możliwość to Lechia Gdańsk (bez licencji) i kolejno Polonia W-wa ... istna szopka. Może za Zagłębie w 1 lidze zagra spadkowicz z drugiej ligii?? :rotfl2:

A skoro już o drugiej lidze mowa, to tam na kilka dni, przed startem rozgrywek licencji nie ma POŁOWA klubów. I kto tam będzie grał i z kim? ;-)
Wracając jeszcze do przypadku Ruchu, to dla szarego kibica irytujący jest brak konsekwencji. Przez lata wydział przyznający komisje dopuszczał do rozgrywek takie Widzewy czy Lecha Poznań, które były z finansowego punktu widzenia bankrutami. Dopuszczał Odrę Wodzisław, która broniła się rękoma i nogami przed przekształceniem w SSA. A nagle, postanowił egzekwować te same przepisy. O ile zasadne jest egzekwowanie USTALONYCH przepisów, o tyle kontrowersyjne jest to, że egzekwowanie zaczęto od Ruch akurat.

Pozostaje oczywiście też otwarta kwestia korupcyjna. Ponoć prokuratura dysponuje dowodami obciążającymi mistrza z Lubina z Cracovię Kraków. Czy, jeżeli sezon rozpoczniemy za 4 dni a ewentualna decyzja o degradacji w/w klubów zapadnie za miesąc to czy będzie sens grać do końca? A może w rudzie wiosennej ktoś ich zastąpi? :rotfl2:

Kończąc tą smutną wyliczankę należy zwrócić uwagę na odmowę gry w Superpucharze przez Groclin i jawne lekceważenie kalendarza rozgrywek przez Wisłę Kraków, która to wybiera się na mecz towarzyski do USA. Moim zdaniem, w obu przypadkach decyzje Ekstraklasy SA powinny być ostre i zdecydowane. Groclin powinien stracić Puchar Polski i prawo do reprezentowania kraju w P. UEFA, bo jeżeli jest mu na rękę być zdobywcą PP w perspektywie gry w UEFA a nie jest mu na rękę gra w Superpucharze to coś jest nie tak. Powinny być jasne prawa i obowiązki płynące z bycia zdobywcą Pucharu. Mogli zagrać rezerwami wczoraj z Zagłębiem.
Wisła natomiast, powinna zostać ukarana walkowerem za nie stawienie się na pierwszy mecz sezonu z Górnikiem. Wyjazd Wisły to nie jest Superpuchar kontynentów, Puchar interkontynentalny czy inny OFICJALNY termin Fifa/UEFA. Jadą sobie zarobić kasę za mecz towarzyski, więc jeżeli bardziej opłaca im się zagrać w USA niż zagrać w OE powinni bez płaczu ponieść karę walkowera. Ale tak się już oczywiście nie stanie. Ani ośmieszający nasze władze Groclin nie poniesie kary, ani Wisła (ba, Wisła dostała już nawet zgodę z Ekstraklasy SA!!). Co więcej, pan Rusko z tejże Ekstraklasy SA w udzielonym GW wywiadzie apeluje, by opóźnić start rozgrywek do 29 września i dać sobie czas na "sprzątanie". Jestem za, pod warunkiem, że raz na zawsze porządek zapanuje (nawet kosztem obniżenia i tak wątpliwego poziomu sportowego). Dla mnie, w OE może grać Izolator Boguchwała i Czarni Radom, jeżeli tylko spełnią warunki licencyjne i nie będą zamieszani w korupcję. Obawiam się tylko, że to się nie uda. I nawet jeżeli sezon miałby zacząć się w grudniu to i tak nikt porządku do tego czasu nie zrobi.

To tyle, na 4 dni przed pierwszym gwizdkiem :-)

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
chrissnail 
Milanista z Klasą




Dołączył: 21 Lut 2005
Wysłany: Pon Lip 23, 2007 12:38   

droc napisał/a:
Po prostu kpina.
True... true. Taki początek sezonu jeszcze sie nie trafił. Szopka związana z relegacją drużyn, brakami licencyjnymi i problemami "zastąpień" osiągnęła już takie wymiary, że wielu kibiców (a w tym i moja osoba) straciło ostatnie argumenty popierania PZPN/Ekstraklasy SA. Bajzel, nad którym już nikt nie panuje ośmiesza polski futbol.
droc napisał/a:
Przez lata wydział przyznający komisje dopuszczał do rozgrywek takie Widzewy czy Lecha Poznań, które były z finansowego punktu widzenia bankrutami. Dopuszczał Odrę Wodzisław, która broniła się rękoma i nogami przed przekształceniem w SSA. A nagle, postanowił egzekwować te same przepisy.
Otóż to. Albo mamy reguły albo stosujemy inne interpretacje. Niestety Ruch płaci za "widzimisię" centrali. Oby ostatecznie grali w OE choć sami działacze chorzowskiego klubu też powinni przygotować dokładną dokumentację wcześniej.
droc napisał/a:
Kończąc tą smutną wyliczankę należy zwrócić uwagę na odmowę gry w Superpucharze przez Groclin i jawne lekceważenie kalendarza rozgrywek przez Wisłę Kraków, która to wybiera się na mecz towarzyski do USA.
To już naprawdę parodia. I Groclin i Wisła znały terminarz dawno temu. Mam nadzieję, że ktoś raz porządnie ukarze owe kluby.
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Pon Lip 23, 2007 13:12   

w przypadku realnego zagrozenia walkowerem Wisła nie pojechalaby do USA, przynajmnije tak mowili wlodaze.....skoro mozna pertraktowac to mozna i nie wiem o co chodzi... Gornik sie zgodzil, Ekstraklasa tez wiec nie robcie halo.... nawet gdyby to walkower i po sprawie, o co taki szum? stracilby ktos na tym? jedynie Wisla, wiec?

btw: od razu mowie, ze nie pochwalalbym tego walkowera i bylbym powaznie wkurzony, ale jesli chodzi o jakies wieksze konsekwencje z tego wynikajace to jestem przeciw, bo niby z jakiej racji...druzyna nie stawia sie na mecz ligowy = walkower. nic wiecej....

a swoja droga sa jeszcze jakies niepodgrzewane plyty w Polsce? jak nie to lepiej niech zaczynaja pozniej lige, nie bedzie tej chorej dlugiej przerwy ;)
 
 
 
krzysiekACM 
Milanista




Dołączył: 22 Lut 2006
Skąd: z Nienacka
Wysłany: Pon Lip 23, 2007 13:24   

Też miałem zamiar napisać posta odnośnie cyrku jaki dzieje się w tej chwili w polskiej lidze, ale droc mnie uprzedził;)
Ze wszystkim co droc napisał się zgodzę. Naprawdę to jak wygląda sytuacja w 1 lidze i 2 zresztą też na tydzień przed startem rozgrywek to ..... brak mi słów żeby opisać ten burdel.
Organizacja rozgrywek na poziomie ligi Burkina Faso (choć pewnie tam jest większy porządek ;) ). Dla mnie niezrozumiałe jest to że dopiero tydzień przed rozpoczęciem ligi wydaje sie ostateczne licencje itp. Takie rzeczy powinny być załatwiane bezpośrednio po zakończeniu sezonu! A nie na ostatnią chwile. Bo potem mamy cyrk jaki teraz wszyscy widzimy. I powinno sie działać stanowczo i bezwględnie- kluby wiedzą jakie są wymogi i albo je spełnią albo nie- krótka piłka. A nie 5-cio krotne odwołania itd. Czas skończyć z amatorstwem i wreszcie trzeba zacząć profesjonalnie zarządzać ligą.
PZPN - [']
Ekstraklasa S.A. - [']

Ja mam nadzieję że liga ruszy w weekend...
_________________
Associazione Calcio Milan & Legia Warszawa
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
"Nie jeździmy dla grajków, którzy teraz są, a za rok ich nie będzie. Jeździmy po to, by sławić Legię, pod każdym względem i w każdy możliwy sposób. Ale nie Legię jako zbieraninę Latynosów, Murzynów, Mongołów i Bóg wie kogo tam jeszcze, tylko Legię jako wartość, część naszego życia!" - Staruch
 
 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon Lip 23, 2007 14:14   

Pamato napisał/a:
.....skoro mozna pertraktowac to mozna i nie wiem o co chodzi... Gornik sie zgodzil, Ekstraklasa tez wiec nie robcie halo....

Nie było podstaw do pertraktowania. Tu leży problem. A to, że Ekstraklasa SA się zgodziła, to ich osobisty problem i nieszczęście.

Pamato napisał/a:
o co taki szum?

O lekceważenie rozgrywek? Olewanie wydawałoby się najważniejszych rozgrywek ligowych? Wyobraź sobie, że Milan informuje Lege Calcio, że w pierwszej kolejce nie zagra, bo ma sparing z Los Angeles Galaxy i chce zarobić milion dolarów na Beckhamie i Amerykanach. Moim zdaniem, nie do pomyślenia!

Pamato napisał/a:
stracilby ktos na tym?

Straci prestiż rozgrywek. Straci Ekstraklasa SA bo robi z Siebie głupków. Nie ma się potem co dziwić, że Groclin postanowił nie zagrać w Superpucharze. Za chwilę, Wisła odmówi gry bo ma sparing z Spartą Praga (rywal aktrakcyjniejszy niż Górnik Zabrze z całym szacunkiem) a Legia ustawi sobie znowu spotkanie z Bayernem Monachium i odmówi występu z Lechem Poznań, bo o ile kibice w Polsce się takim meczem ekscytują to dla ambitnych Legionistów prawdziwym sprawdzanem będzie mecz z Bawarczykami.
Z góry zastrzegam, że przykłady staram się przerysowywać, żeby każdy zrozumiał ;-)

Jeżeli nie przekonuje was taka logika, to polecam pod rozwagę prestiż Pucharu Ekstraklasy i poważanie jakim cieszył się ten "Twór" wśród naszych ligowców. Co w jakiś sposób pokazuje stosunek klubów do Ekstraklasy SA.

Pamato napisał/a:
jedynie Wisla, wiec?

Wydaje mi się, że powyżej udowodniłem iż nie tylko Wisła traci na tym.

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Pon Lip 23, 2007 15:09   

droc napisał/a:
Nie było podstaw do pertraktowania. Tu leży problem. A to, że Ekstraklasa SA się zgodziła, to ich osobisty problem i nieszczęście.

nie znam az tak dobrze przepisow prawa pilkarskiego, wiec mozesz podac odpowiedni paragraf, bede wdzieczny.

droc napisał/a:
O lekceważenie rozgrywek? Olewanie wydawałoby się najważniejszych rozgrywek ligowych?

jakie olewanie rozgrywek? przeciez napisalem, ze gdyby Ekstraklasa sie nie zgodzila to na 99% Wisla nigdzie by nie pojechala, bo za wszelka cene chca odzywskac tytul itd, tak sie wypowiadaly wladze klubu wiec? PRZELOZENIE meczu? na chama jasne, ze mozna sie nad tym pastwic, ale ja nie widze sensu....

droc napisał/a:
Straci prestiż rozgrywek. Straci Ekstraklasa SA bo robi z Siebie głupków.

wg mnie to Ekstraklasa w ogole by nie zezwolila Wisle na to przelozenie, gdyby nie bylo tego calego burdelu z licencjami itp.....w oswiadczeniu zawarla takie wlasnie powody, ze m.in. nie jest pewne czy na 100% zaczniemy grac o czasie....
a jesli przez przelozenie pierwszego meczu Wisly na inny termin prestiz rozgrywek cos straci to naprawde niewiele, zdecydowanie mniej niz przez WIELE innych spraw, ktore opisales.... nie pochwalam tego wyjazdu, ale nie widze tez specjalnie powodu zeby sie tym jakos glebiej zajmowac i analizowac, sa tu duzo bardziej powazne problemy ;)
 
 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon Lip 23, 2007 22:29   

Pamato napisał/a:
nie znam az tak dobrze przepisow prawa pilkarskiego, wiec mozesz podac odpowiedni paragraf, bede wdzieczny.


Nie zrozumiałeś mnie. Nie miałem bynajmniej na myśli regulaminu rozgrywek czy też prawa sportowego (które zapewne miałeś na myśli). Chodziło mi raczej o samą zasadność pertraktacji w obliczu ustalonej kolejki. Kwestia priorytetów - mecz ligowy czy toważyski w USA.

Pamato napisał/a:
wg mnie to Ekstraklasa w ogole by nie zezwolila Wisle na to przelozenie, gdyby nie bylo tego calego burdelu z licencjami

Wisła wyjazd do USA miała zaplanowany na dlugo przed burdelem z licencjami. Kontrowersje w temacie tego wyjazdu pojawiły się przed problemem licencyjnym...

Pamato napisał/a:
termin prestiz rozgrywek cos straci to naprawde niewiele, zdecydowanie mniej niz przez WIELE innych spraw, ktore opisales....

Tak. Tu się zgadzam w 100%. Jednak nie jest to usprawiedliwieniem dla Wisły.

Tak wracając do licencji, to update z popołudnia dzisiejszego jest następujący: Ruch i Polonia Bytom licencje otrzymały, zatem jak radośnie ogłosili smutni Panowie z PZPN - GRAMY!
:lol2:

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Wto Lip 24, 2007 06:50   

skoro pertraktowanie w sprawie terminu rozegrania meczu nie jest prawnie zabronione (czyli innymislowy mozna przekladac) to nie wiem o czym mowisz....to, ze komus sie to nie podoba i jest w sumie troche niesmaczne to inna sprawa....

nie wazne kiedy sie pojawily inne problemy.....w Wisle pojawila sie opcja rozegrania turnieju w USA wiec do konca by probowali przelozcy termin meczu z Gornikiem, gdyby sie nie udalo to zapewne by nie pojechali, tyle....a, ze poczynili juz wczesniej przygotowania do wyjazdu to chyba normalne, skoro walka o termin mogla trwac do samego konca to przy ewentualnym sukcesie w negocjacjach niby jak miala sie wyrobic w czasie ;)
 
 
 
Anathem 
Milanista



Dołączył: 09 Sty 2007
Wysłany: Wto Lip 24, 2007 14:29   

Bez jaj, problem przełożenia meczu Wisły miało chyba tylko C+. Więc chodziło o pieniądze tej stacji, a nie o łamanie regulaminów i olewanie rozgrywek. Nie jeden raz klub prosi o przełożenie meczu a inny się na to zgadza i po sprawie. Zwykle przynajmniej nie było problemów (choć pewnie znajdą się przypadki gdy jeden z klubów odmawia) to i teraz nie widzę powodów by był ;)
Nie znam przepisu który mówi że terminów meczy należy się kurczowo trzymać!

Problem meczu o superpuchar też wywołała stacja TV, tym razem TVP. Oni tez się uparli że mecz musi sie odbyć w konkretnym terminie. A uzasadnienie Groclinu było jak najbardziej logiczne i rzeczowe. Grając juniorami i rezerwami, wyraźnie zlekceważyliby superpuchar i rywala! Jaki byłby sens rozgrywania tego meczu wtedy?

Generalnie nasz polska liga mnie strasznie mierzi :( Od zeszłego sezonu się nią nie interesuje zbytnio, bo i czym, skoro nadal graja nieuczciwe kluby (czy ich następcy choć nie prawni). Bajzel wywołany korupcją jest gorszy od licencyjnego :) Z tym prosto zrobić porządek, stosująć jednakowe kary dla wszystkich i ostateczny termin przyznawania licencji przesunąć odpowiednio wcześnie od rozpoczęcia rozgrywek :)
Przy naszym prawie niestety pozostanie syf związany z korupcją :(
I jak można się emocjonować meczami Widzewa, Zagłębia Lubin, Sosnowca, Cracovii?
Wszyscy wiedzą że kluby są tak czy inaczej w coś umoczone (korupcja lub conajmniej dziwne pozbycie się długów i otrzymanie licencji) ale kar nie ma :(

To rzecz jasna wybór każdego kibica, ale ja generalnie mam zwis kto wygra ligę w tym sezonie i każdym następnym w którym grają te kluby bez poniesienia kary. I trzymam kciuki za Rumunów i Golańskiego :)
 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Lip 24, 2007 15:01   

Anathem napisał/a:
Problem meczu o superpuchar też wywołała stacja TV, tym razem TVP. Oni tez się uparli że mecz musi sie odbyć w konkretnym terminie. A uzasadnienie Groclinu było jak najbardziej logiczne i rzeczowe. Grając juniorami i rezerwami, wyraźnie zlekceważyliby superpuchar i rywala!


Zastanowiłeś się nad tym co napisałeś? Mecz odbył się na tydzień przed inauguracją ligii (jak w wielu bardziej cywylizowanych ligach), odbył się 3 dni po 1 meczu w pucharze UEFA. Odbył się też na tydzień przed 1 meczem ligowym. Nie warto nawet wspominać, że byłby to 2 mecz Groclinu o stawkę po wakacjach... zatem ciężko zwalić winę na przemęczenie. W porównaniu z Anglią to obciążenie meczowe naszych piłkarzy jest śmiesznie niskie. Co by taki Groclin zrobił, jakby awansował do fazy grupowej LM? Musiałby od września do grudnia praktycznie grać co 3 dni! Skandal! Zrezygnować z LM :wink: O jakich więc rezerwach mówimy?

Co do Wisły jeszcze:
Anathem napisał/a:
Nie jeden raz klub prosi o przełożenie meczu a inny się na to zgadza i po sprawie.

Ale to raczej lepszy powód niż chęć zagrania w turnieju towarzyskim na końcu świata trzeba mieć. Tobie na uczelni ktoś przekładał egzamin, bo masz akurat imprezę czy też zlot MCP :wink: ?

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
Anathem 
Milanista



Dołączył: 09 Sty 2007
Wysłany: Śro Lip 25, 2007 09:59   

Zawsze się zastanawiam :) Z tego co wiem nie raz i nie dwa zespoły (równiez z Anglii) przekładały swoje mecze ze względu na zaangażowanie w pucharach (Milan również) więc jak dla mnie to sytuacja normalna i nagminna. A wystarczyło o dzień, góra 3 dni przełożyć termin i po sprawie. Przecież Groclin miał w czwartek mecz w Azerbejdzanie! W piątek by wrócili do kraju i od razu na kolejny mecz? No tym razem to Ty niespecjalnie się z myśleniem wysiliłeś. Jakby mecz zagrano w poniedziałek, na pewno Groclin by wystąpił o superpuchar! Ale w poniedziałek oglądalność byłaby pewnie mniejsza niż w sobote :(

Gdyby egzaminator się zgodził (a Górnik się zgodził) to by mi przełożyli egzamin ;)
 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Śro Lip 25, 2007 10:59   

Anathem napisał/a:
W piątek by wrócili do kraju i od razu na kolejny mecz? No tym razem to Ty niespecjalnie się z myśleniem wysiliłeś.


Mecz o superpuchar był w niedzielę o 18.00... Jak widać nie trzeba się wysilać :wink:

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
Anathem 
Milanista



Dołączył: 09 Sty 2007
Wysłany: Śro Lip 25, 2007 12:13   

A faktycznie w niedziele :) No ale to nie zmienia faktu, że dzień odpoczynku (właściwie tylko sobota) po tak długiej podrózy to mało ;)
Zauważ że Włoskie kluby grające w LM (niezależnie czy domowe, czy wyjazdowe) we wtorki, swoje mecze ligowe rozgrywaja w soboty! A przy tym w LM nie ma tak dalekich i męczących podrózy (szczególnie w fazie pucharowej). A kadry mają znacznie dłuższe i silniejsze niż nasze kluby.

A przu okazji, ja nie pochwalam zachowania ani Wisły, ania Groclinu, ale uważam że te sytuacje są przejaskrawione. Wcale nie świadczą o lekceważeniu ligi czy obniżaniu jej poziomu czy renomy. Nasza liga po prostu renomy nie ma a obniża jej rangę i poziom bałagan korupcyjny i licencyjny :(
Poza tym Gorclinu argumentacja mnie przekonuje, a Górnik sam się zgodził, więc problemu nie powinno być. Jeszcze nie jeden mecz nie odbędzie się w terminie.
Przy okazji jak wyglądają kluby które zmieniają miejsce gospodarza meczu z braku odpowiednio przygotowanego stadionu? Przeciez to też jest przekładanie meczu, nie jednego, a dwu nawet ;) I to jest dla mnie śmieszne, żeby klub pierwszoligowy nie miał gdzie grać meczy domowych :(


pzdr,
 
 
chrissnail 
Milanista z Klasą




Dołączył: 21 Lut 2005
Wysłany: Pon Lip 30, 2007 11:35   

No i po inauguracji ;) Mimo, że rywal niezbyt ciekawy wybrałem sie z lokalnymi "ultrasami" :P na mecz Lecha. Jak to zwykle bywa... bilet Krzysztof kupuje na ostatnią chwilę. No to postałem sobie przed kasą 45 minut... w deszczu. Morał z tego taki, że moja kurtka szybciej nasiąka wodą niż gąbka. No ale dziękować należy miłym paniom w kasach które odsługiwały kibiców z prędkością... ech szkoda gadać. Zdesperowany baker (no ten "ultras" kupił sobie całkiem ładny szalik) zadał jeszcze kontrolne pytanie "to idziemy na mecz czy do domu w C+ oglądać?". Widać brak lokalnego patriotyzmu... ale kulturalnie wyjaśniłem, że skoro już jestem zmoknięty to warto już iść na stadion. Chyba nie muszę mówić, że moja reakcja spotkała sie z aprobatą pozostałych kolejkowiczów ;) No nic... dostałem w końcu bilet... i... kupiłem jakąś cholerną czapkę... jak sie okazało była zbawienna. Bo... przez bramą... czekałem kolejne 25 minut na wejście na stadion. Organizacja ogólnie fatalna. Mecz zaczynał sie o 19 a ja na trybunę wszedłem o 18:55... skandal... Ale w końcu \o/

Nawet dobrze... bo tylko lekko wściekły i całkiem mokry zdążyłem spalić papierosa (również prawie mokrego) a tu chłopaki wychodzą. Bilety dostaliśmy (bo był ze mną kolega... a baker poszedł na swój sektor) na II trybunę... trochę wyżej i w prawo od największych fanatyków Lecha (rzecz jasna oprawy nie widziałem zbyt dobrze).

Mecz: pierwsza połowa całkiem ciekawa... niby padła brama... ale sędzia nie zaliczył. Ale ogólnie ze względu na Kocioł, pierwszą połowę więcej sobie pośpiewaliśmy niż meczu oglądałem. Ale za to w drugiej padły bramki... no w końcu... Lech... strzela kilka bramek... a potem... rywal... i nerwówka. Na szczęście Piotr Reiss ładnie dobił rywala na 4:2 i było po meczu. Nie ukrywam... bramek mógł Lech strzelić więcej, ale stracić również. Mecz na plus. Szału niestety gra Lecha nie robi... ale cóż możemy oczekiwać.

Do zobaczenia na Zabrzu \o/
 
 
krzysiekACM 
Milanista




Dołączył: 22 Lut 2006
Skąd: z Nienacka
Wysłany: Pon Lip 30, 2007 14:42   

chrissnail napisał/a:
No to postałem sobie przed kasą 45 minut... w deszczu

chrissnail napisał/a:
Bo... przez bramą... czekałem kolejne 25 minut na wejście na stadion. Organizacja ogólnie fatalna. Mecz zaczynał sie o 19 a ja na trybunę wszedłem o 18:55... skandal...

Wyobraź sobie że na Legii jest tak zawsze....
Na jesień na 2 meczach, mimo że przyjeżdżałem 1,5 godziny przed meczem to wchodziłem na stadion raz w przerwie spotkania, a raz w 40 minucie meczu.... to jest dopiero SKANDAL! Działacze Legii nie robią sobie zupełnie NIC z tego że niektórzy stoją w kolejce po 2 godziny. Tak sie dba o kibica na Łazienkowskiej...
Jedna kasa otwarta i kolejka do samej ulicy. Bilet 30 zł na trybne na której sie stoi, gdzie krzesełka wyglądają jakby ktoś ostatnio czyścił je przed wojną....
Wczoraj na szczeście nie było tak źle, ale tylko dlatego że frekwencja była słaba, na stadionie zjawiło się 8 tysięcy ludzi. Pierwsza rzecz która mnie rozśmieszyła to ochrona stojąca przed wejściami na Żylete: panowie w żółtych kamizelkach sprawdzali bilety i wpuszczali na ten sektor na który sie miało bilet. Problem w tym że nikt nawet nie wiedział na jaki sektor ma bilet:) Dla wszystkich sektory na Żylecie to po prostu "L" , "E" , "G" , "I" , "A". A na biletach jakieś 10 czy 13:) Przez tyle lat nie było takich cudów na Żylecie. Po próbie wejścia na pierwszych schodach gdzie panowie mnie nie wpuścili, spróbowałem na następnych i się udało:) Działaczom Legii chodziło o to, żeby każdy siedział na swoim miejscu:) Najlepsze jest jednak to, że krzesełka na Żylecie nie są ponumerowane, i wczoraj ochroniarze padali ofiarą żartów typu : "mógłby mi pan wskazac moje miejsce?":))) Jednak jeszcze lepsze było to że jak sie już weszło na trybunę, to wystarczyło zejść na sam dół i spokojnie pod płotem przemaszerować na dowolny sektor:) Także nie wiem po co ci ochroniarze stali tam między sektorami na schodach- chyba dla picu;) I tak każdy kto chciał siadał gdzie chciał;) Spokojnie zająłem miejsce na "G" i oczekiwałem na cudowny spektakl:)
Na meczu wszyscy siedzimy, nie dopingujemy , gniazdo naszego wodzireja było puściutkie.... Otóż działacze Legii po prostu przeszli samych siebie: dzień przed meczem wydali 21 zakazów stadionowych, w tym 14 osobom za wydarzenia w Wilnie( ok,zgoda), i 7 ultrasom odpowiedzialnym za doping i oprawy na Żylecie czyli Nieznanym Sprawcom, w tym naszemu gniazdowemu "S." SZOK!! Tak wg. ITI wygląda walka z chuligaństwem na Legii- na usunięciu z trybun ludzi odpowiedzialnych za piękne oprawy i wspaniałą atmosferę na trybunach. Po prostu brak słów żeby opisać głupotę włodarzy Legii.... Dzięki temu atmosfera na meczu była jak na stypie, wszyscy siedzieli w milczeniu, pare razy tylko na Krytej próbowano dopingować ale umieli tylko krzyknąć "Legia Warszawa" pare razy i cisza...
Czy tego chce ITI, ciszy na stadionie, i bezbrawnych trybun?? Czym sie kierowali usuwając ze stadionu najważniejszych ultrasów? Naprawde nie wiem....
Jedno jest pewne- dopóki Staruch i reszta NS nie wroci na trybuny, nie ujrzymy na Legii w tym czasie żadnej oprawy ani zorganizowanego dopingu.
A kto wczoraj był na meczu wie że mecz toczył się w takiej podłej atmosferze ze aż było żal patrzeć.
Mecz Legia wygrała 1:0 po bramce Chinyamy. Ale mogło być zdecydowanie więcej gdyby tylko nasi wspaniali napastnicy wykorzystywali swoje sytuacje. Po kolejnej spartolonej sytuacji w 2 połowie przez Grzelaka, kilka razy krzykneliśmy "Piotrek Włodarczyk"... 3 pkt cieszą i tylko to, bo gra nie była rewelacyjna.
wczoraj głupotą w magazynie OE na tvn popisali sie też dziennikarze prowadzący program. Jak to jeden z nich stwierdził:
"żyleta milczy na znak protestu wobec 21 zakazom stadionowym wprowadzonym przez KP Legia po zajsciach w Wilnie - jak widac walka z bandytami nie wszyskim sie podoba"
BZDURA-Żyleta milczała na znak protestu wobec 7 zakazom wprowadzonym wobec Nieznanych Sprawców. To ci ludzie tworzą tą znakomitą atmosfere na trybunach. Jaka jest zasługa Starucha w tym że doping jest wspaniały wie każdy kto choć raz był na Żylecie. A opraw nie zrobi nikt za ludzi z NS. Ale chyba nikomu nie muszę mówić że stacja tvn należy do ITI...

dzisiaj SKLW opublikowało też swoje oświadczenie:

Cytat:
Szanowni Kibice Legii Warszawa,
Po wydarzeniach w Wilnie, zarząd klubu KP Legia oskarżył nasze stowarzyszenie o świadome inspirowanie zamieszek na stadionie celem wyrzucenia Legii z rozgrywek pucharowych. W wielu wypowiedziach prasowych, wywiadach i informacjach byliśmy później kolejno oskarżani o: szkodzenie Legii, ciemne interesy z warszawskim półświatkiem, handel narkotykami na trybunach, ochronę a nawet maskowanie i krycie chuliganów, zastraszanie spokojnych kibiców, związki z podwarszawskimi gangami, czerpanie rzekomych gigantycznych dochodów z produkcji klubowych pamiątek oraz ukrywanie dowodów świadczących o winie uczestników wileńskiej awantury.
Większość z tych czynów jest prawnie karana w naszym kraju, dlatego radzilibyśmy zgłaszać od razu zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa do prokuratury, zamiast tego typu gołosłownych i niczym nie popartych publikacji w prasie czy telewizji stwierdzeń.

Mimo oczywistej nieprawdy zawartej w takich publikacjach, nie wdawaliśmy się ani z zarządem KP Legia, ani z mediami w polemikę na temat tych insynuacji, nie chcąc aby nasze spory wywoływały kolejne niepokoje na linii kibice – klub. Nie dyskutowaliśmy, ponieważ nie chcieliśmy zaogniać i tak już wystarczająco gorących naszych wzajemnych relacji.

Publikując wczorajszą informację o przyczynach braku oprawy oraz oflagowania mieliśmy na celu unikniecie spekulacji o rzekomych protestach kibiców i inspirowaniu ich przez stowarzyszenie. Uznaliśmy, że kibice maja prawo wiedzieć dlaczego nie ma flag oraz zorganizowanego dopingu. Tymczasem nasza informacja została odebrana przez zarząd KP jako próba wzniecenia niepokojów na trybunach oraz celowa dezinformacja. Na dodatek zarząd klubu zarzucił nam kłamstwo sugerując, że nie było mowy o natychmiastowym opuszczeniu pomieszczeń na flagi oraz odrzuceniu przez nas propozycji pomieszczenia zastępczego. Nie zamierzamy również tego komentować, a ponieważ trzyletnia praktyka kontaktów z zarządem KP Legia nauczyła nas wreszcie brać wszystko na piśmie, dlatego dołączamy do naszego oświadczenia kopię pisma od zarządu KP dotyczącego tej sprawy, dzięki czemu każdy będzie mógł sobie sam wyrobić zdanie na ten temat.

Oczywiście nawet przez moment nie wątpimy, iż jest to tylko czysty przypadek, że termin eksmisji z pomieszczenia flagowego "ze względu na konieczną instalację urządzeń na potrzeby pierwszej drużyny" zbiegł się z wypowiedzeniem umowy na pomieszczenie stowarzyszenia.

Nie możemy sobie również przypomnieć propozycji przeniesienia flag do pomieszczenia zastępczego, ale wnioskując z odpowiedzi KP, o które pomieszczenie chodzi, całkiem słusznie zarząd założył, że się na nie nie zgodzimy. Proponowane pomieszczenie zastępcze znajduje się w garażu-blaszaku i nie spełnia podstawowych warunków do przechowywania czegokolwiek. Z powodu zagrzybienia i dużej wilgotności nie ma tam ani możliwości przechowywania flag, ani ich suszenia z powodu braku ogrzewania. W zimie temperatura jest tam identyczna jak na dworze. Równie dobre miejsce na składowanie flag byłoby w plenerze pod płotem. Na zdjęciu załączonym do oświadczenia widać to pomieszczenie i jedną z naszych sektorówek pogryzioną przez szczury. Flaga była przechowywana przez pół sezonu właśnie w proponowanym przez klub pomieszczeniu. Propozycję klubu odbieramy z zażenowaniem tym bardziej, że świadczy ona o kompletnej ignorancji a wręcz o lekceważeniu kibiców.

W sprawie siedmiu zakazów stadionowych dla członków grupy przygotowującej oprawy trudno zarzucić nam celową dezinformację, skoro zarząd KP Legia nie raczył w ogóle poinformować o niczym co dotyczyłoby tych zakazów. W oświadczeniu na oficjalnej stronie klubu możemy przeczytać tylko, że: "Pozostałe siedem osób to notoryczni sprawcy rażących naruszeń regulaminu imprezy masowej na stadionie przy ul. Łazienkowskiej 3 w sezonie 2006/2007, nie respektujący regulaminu mimo wielokrotnych upomnień."

Ponieważ chcielibyśmy wierzyć, że zastosowane zakazy nie są odwetem i próbą usunięcia niewygodnych kibiców, znanych z otwartej krytyki nieudolności zarządu i właściciela, dlatego prosimy o udostępnienie stowarzyszeniu materiałów będących dowodami na naruszenia regulaminu stadionowego przez rzeczone osoby. Z naszych informacji wynika, że klub wykorzystał moment nadawania zakazów za Wilno i dołączył do nich zakazy za zapalanie rac na niektórych meczach. Szczególnie interesuje nas zatem notoryczność tych wykroczeń oraz udokumentowane lekceważenie wielokrotnych upomnień. Jednocześnie informujemy, że wystąpiliśmy do wszystkich siedmiu osób z prośbą o udzielenie stowarzyszeniu pełnomocnictwa na reprezentowanie ich w tej sprawie.

Stowarzyszenie Kibiców Legii Warszawa i grupy kibicowskie
_________________
Associazione Calcio Milan & Legia Warszawa
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
"Nie jeździmy dla grajków, którzy teraz są, a za rok ich nie będzie. Jeździmy po to, by sławić Legię, pod każdym względem i w każdy możliwy sposób. Ale nie Legię jako zbieraninę Latynosów, Murzynów, Mongołów i Bóg wie kogo tam jeszcze, tylko Legię jako wartość, część naszego życia!" - Staruch
 
 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon Lip 30, 2007 20:21   

krzysiekACM napisał/a:
Jedno jest pewne- dopóki Staruch i reszta NS nie wroci na trybuny, nie ujrzymy na Legii w tym czasie żadnej oprawy ani zorganizowanego dopingu.

Żałosne. To może zostań w domu i w C+ oglądaj mecz? Śmieszne protesty i śmieszna próba sił. Jak się komuś nie podoba co robi zarząd to nie musi chodzić na mecze. W innym temacie, pisałeś, że jakbyś chciał iść tylko mecz zobaczyć to byś został w domu i w C+ oglądał. A na trybunach interesuje Cię doping i świetna zabawa. Zatem chciałem pogratulować Tobie i podobnym Tobie postawy 5-cio latka z piaskownicy. Na znak prostestu postanowiliście sami sobie zepsuć zabawę. Gratulacje. Postawa "na złość mamie odmrożę sobie uszy". Mi to się kojarzy z niezapomnianą sceną z filmu "Żywot Briana" jak oddział elitarnych samobójców dokonuje samobójstwa a dowódca umierając woła: "Ale im pokazaliśmy". Wy też wczoraj im pokazaliście.

A próby dopingu zawodników Cracovii ("Wiśni") były już kompletną kompromitacją ludzi mieniących się kibicami Legii. Klub wygrywa a oni na złość włodarzom kibicują przeciwnikowi. :lol2:

krzysiekACM napisał/a:
Ale chyba nikomu nie muszę mówić że stacja tvn należy do ITI...

['] Tak samo jak szwajcarska gazeta na którą powołuje się dziennikarz w wywiadzie z Walterem? Wszystkie media kłamią tylko SKLW jest niewinne. Coś mi się nie wydaje.

krzysiekACM napisał/a:
dzisiaj SKLW opublikowało też swoje oświadczenie


A KP Legia odpowiedziała:
Cytat:
KP Legia Warszawa zerwał stosunki z SKLW z powodów, które, jak się wydawało, zostały wyjaśnione opinii publicznej w sposób wystarczający. Jednak, gdyby jeszcze ktokolwiek miał wątpliwości, załączamy również treść ostatniej korespondencji, jaką przesłaliśmy na ręce SKLW - czytamy w serwisie legia.com.

Magazynek o pow. ok. 8 m2, o jakim mowa w piśmie załączonym do ostatniego oświadczenia SKLW, znajduje się naprzeciwko pokoju SKLW (o pow. ok. 12 m2), które jest do dyspozycji SKLW do 17 października 2007, o czym świadczy treść wypowiedzenia załączonego do niniejszej korespondencji.

W magazynku, który opuściło SKLW został zainstalowany system do analizy meczów Amisco oraz nagrywarki i konsole do nagrywania i analizy meczów.

Reasumując, na dzień dzisiejszy kibice mogą korzystać z następujących pomieszczeń:

a) Pokój SKLW pow. 12 m2 w budynku głównym – do dnia 17 października 2007 roku

b) Magazynek o pow. 6 m2 w budynku głównym – bezterminowo

c) Magazynek o pow. 3 m2 w budynku głównym – bezterminowo

d) Garaż o pow. ok. 10 m2 - bezterminowo

Przy minimum dobrej woli ze strony SKLW flagi z magazynku można było przenieść do pokoju SKLW. Nie tylko tego nie zrobiono. Przeciwnie - opróżniono także drugi magazynek i flagi wywieziono z terenu klubu. Jest również możliwość używania w większym niż dotychczas zakresie pomieszczenia garażowego. Wymaga to jednak lepszego niż dotąd jego wykorzystania. KP Legia Warszawa przechowuje w tym samym garażu sprzęt do konserwacji boisk, nawozy, nasiona trawy, meble skórzane warte łącznie kilkaset tysięcy złotych i nigdy nie zanotowaliśmy strat związanych z działalnością gryzoni. Wydaje nam się, że skoro garaż nadaje się do przechowywania kosztownych urządzeń i mebli to tym bardziej nadaje się do przechowywania flag.

Najważniejszą kwestią jest tutaj sposób obchodzenia się z flagami. Jeżeli nie są one w żaden sposób składane tylko rzucane po meczu w nieładzie na ziemię to trudno oczekiwać, aby ich żywot trwał długo.

To jest nasze ostatnie stanowisko w tej sprawie, nie zamierzamy dłużej prowadzić dyskusji na ten temat. Podtrzymujemy nasze stanowisko, że SKLW robi wszystko, aby w złym świetle przedstawić działania klubu oraz udowodnić, że bez nich klub nie może istnieć. Kibice na trybunie krytej w dniu wczorajszym udowodnili, że można robić dobrą atmosferę na trybunach nawet przy bojkocie sterowanym przez SKLW.

Z poważaniem,

Zarząd KP Legia Warszawa


Ah i jest jeszcze scan pisma wysłanego do SKLW. Szczególnie fajne są kawałki o okradaniu stacji benzynowych i "stewardach" z Wiednia. Gorąco polecam: KLIK!

Krzysiek - przywołujesz Lecha Poznań jako dobry przykład. Różnica jest taka, że na Lecha przychodzi bardzo duża ilość "pikników", którzy kochają piłkę i klub. Przychodzą też ultrasi z "Kotła" a i tym miłości do niebieskich barw odmówić nie można. Myślę, że karą najwyższą dla każdego z nich byłoby zabronić im dopingowania swojego klubu. "Fani" Legii z Warszawy i okolic dobrowolnie postanowili nie dopingować, tak długo aż KP Legia zdejmie zakazy stadionowe z 7 ludzi. :prayer: Ktoś tu źle chyba rozumie miłość do klubu.

pzdr,


*****
Panowie, nie przenoście proszę w to miejsce dyskusji kibicowskich. W tym temacie rozmawiamy na temat rozgrywek piłkarskich w Polsce, nie zaś o ogólnie pojętych problemach kibicowskich. Dyskusję proszę kontynuować w pokoju Kibice.

Admin
*****
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
krzysiekACM 
Milanista




Dołączył: 22 Lut 2006
Skąd: z Nienacka
Wysłany: Wto Lip 31, 2007 08:24   

droc napisał/a:
krzysiekACM napisał/a:
Jedno jest pewne- dopóki Staruch i reszta NS nie wroci na trybuny, nie ujrzymy na Legii w tym czasie żadnej oprawy ani zorganizowanego dopingu.

Żałosne. To może zostań w domu i w C+ oglądaj mecz? Śmieszne protesty

Nie rozumiesz. Nie będzie zorganizowanego dopingu bo nie ma gniazdowego który się tym zajmował. Nie będzie opraw na stadionie, bo ludzie którzy tworzyli piękne kartoniady,sektorówki itp mają obecnie zakazy stadionowe, rozumiesz??
To wcale nie był żaden oficjalny protest. Nie śpiewaliśmy "Legia to MY", nie wisiała też taka flaga. Nikt nikogo nie terroryzował na Żylecie, nikt nikgo nie bił, nie zastraszał żeby nie śpiewał ( zresztą przecież na żylecie była ochrona! ) , po prostu nawet nikomu nie chciało się śpiewać, w zaistniałej sytuacji gdy klub po pretekstem walki z chuligaństwem usuwa ze stadionu ludzi którzy dbali o to żeby na Łazienkowskiej była piękna atmosfera i super oprawy którymi zachwycała sie cała Polska. Te sobotnie zakazy są dla wielu ludzi niezrozumiałe.
droc napisał/a:
A próby dopingu zawodników Cracovii ("Wiśni") były już kompletną kompromitacją ludzi mieniących się kibicami Legii. Klub wygrywa a oni na złość włodarzom kibicują przeciwnikowi.

Próby dopingu? Niektórzy po prostu z nudów zaczęli sie nabijać z Jacka, skandując pare razy "Jacek" i takie tam, tak dla jaj. Troche osób pokrzyczało pare razy w formie żartów i to wszystko. Nie rób sensacji ze ktoś dopingował przeciwną drużyne, bo to bzdura.
Z tego oświadczenia KP Legia jedna rzecz jest naprawdę śmieszna:
Cytat:
Kibice na trybunie krytej w dniu wczorajszym udowodnili, że można robić dobrą atmosferę na trybunach nawet przy bojkocie sterowanym przez SKLW.

Jak to przeczytałem to myślałem że o mało nie spadne z krzesła. Nie oglądalem spotkania w tv, może ITI puszczało doping z taśmy w tv i w tv było słychać że jest dobra atmosfera?? Kibice na Krytej udowodnili wczoraj że bez Żylety nie potrafią śpiewać. Jeśli dobra atmosfera wg. KP Legia, to skandowanie przez 2 minuty hasła "Legia Warszawa" kilka razy w ciągu meczu to ja nie mam pytań........
To jest dopiero manipulowanie opinią publiczną. Mówienie że była atmosfera super, a było jak na pogrzebie.
Przed Wilnem było jak było, nie było idealnie ale obie strony ( kibice-klub ) jakoś sie dogadywały. Po Wilnie klub zgłupiał, i zamiast w porozumieniu z kibicami podjąć działania aby takie sytuacje już sie nie zdarzały to postanowił pokazać kto tu rządzi, usunąc kibiców i to nie chuliganów, tylko ludzi którzy tworzyli pozytywny wizerunek klubu poprzez wspaniały doping i oprawy.

do Admina:
musiałem odpisać;) proszę przenieść najwyżej tego posta i poprzedniego posta droc'a do tematu w dziale "kibice".


*****
Równie dobrze sam mogłeś to uczynić cytując wybrane wątki wypowiedzi droca w pokoju Kibice.

Admin
*****


do Admina: nie zrobiłem tego, ponieważ ostatni post w dziale "eskalacja.." jest mojego autorstwa. A chciałem żeby to był nowy post, a nie edytowany poprzedni.

Dodam jeszcze jedną rzecz a propo ITI.
To że sieją propgandę żeby skłócić kibiców, i jak najbardziej zgnoić kibiców z Żylety, świadczą choćby takie kłamstwa jak we wczorajszym ogłoszeniu:
Cytat:
Drodzy Kibice Legii Warszawa. Podczas meczu Legia-Cracovia byliśmy świadkami bezprecedensowego zachowania kilkudziesięcioosobowej grupy kibiców na trybunie otwartej. Podczas całego meczu mimo aktywnej postawy kibiców zasiadających na trybunie krytej zamiast dopingu kilkadziesiąt osób zasiadających na „Żylecie” zainspirowanych komunikatem SKLW „lżyło i obrażało zawodników Legii oraz swoimi gestami wymuszało podobne zachowania na innych kibicach zasiadających na tej trybunie

po 1) w dopingu nie uczestniczyła CAŁA trybuna Żyleta, jak i cały łuk, a nie kilkadziesiąt osób jak to pisze KP Legia
po 2) NIKT nie lżył i nie obrażał zawodników Legii. Przyrzekam tu na wszystko: na Boga, na rodziców, na Milan! TO JEST PO PROSTU BEZCZELNE KŁAMSTWO!!!
po 3) nikt żadnymi gestami nie wymuszał na nikim jakichkolwiek działań. od początku meczu jak wszyscy siadali na krzesełkach, to niektórzy stojąc na bocznych sektorach żylety po chwili również siadali na krzesełkach.
taka jest prawda, byłem tam i mówie co widziałem.
ITI kompromituje się takimi oświadczeniami, naprawdę....
_________________
Associazione Calcio Milan & Legia Warszawa
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
"Nie jeździmy dla grajków, którzy teraz są, a za rok ich nie będzie. Jeździmy po to, by sławić Legię, pod każdym względem i w każdy możliwy sposób. Ale nie Legię jako zbieraninę Latynosów, Murzynów, Mongołów i Bóg wie kogo tam jeszcze, tylko Legię jako wartość, część naszego życia!" - Staruch
 
 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon Sie 13, 2007 15:01   

Czas chyba powrócić do wątku właściwego. A powodów mam co najmniej dwa.
Pierwszy to liderowanie moich ulubieńców z Łazienkowskiej w naszej OE. Drugi to moja wizyta na Bu(ł)garskiej w ostatnią sobotę przy okazji meczu z Górnikiem.

Za nami już 3 kolejki spektaklu pod tytułem OE 2007/08. Zaskakująco dobrze sezon rozpoczęła Legia pod dowództwem Jana Urbana. Legioniści odnieśli 3 zwycięstwa zdobyli 5 bramek a stracili 0. W poprzednim sezonie kłopotem Legii była duża ilość bramek traconych (w porównaniu do sezonu mistrzowskiego). Teraz po 3 spotkaniach wygląda to o niebo lepiej, nawet jeżeli weźmiemy pod uwagę szczęście. Bo zarówno w spotkaniu z Cracovią jak i z Groclinem Legia grała niesamowitą padakę w 2 połowie. Dobrze wypadli tylko w wyjazdowym spotkaniu z Górnikiem. Rzeczony Górnik miał stać się nową siłą w naszej OE. Latem "wzmocnił" się nowym sponsorem - grupą Allianz - a do składu dołączyły takie gwiazdy rodzimej piłki jak Jurek Brzęczek i Tomek Hajto. :lol2: Po 2 kolejkach okazuje się, że Brzęczkiem ligii się nie wygra. Górnik zebrał baty od Legii i od Lecha a we wtorek ma zaległy mecz z bardzo mocną w tym sezonie Wisłą.
Wisła ... po przedsezonowych wojażach do USA o których już w tym temacie pisałem, krakowianie wrócili pewni siebie i mocni. W pierwszym swoim meczu pokonali na wyjeździe Mistrza Polski - Zagłębie Lubin - a w ostatni piątek nie pozostawili żadnych złudzeń Koronie Kielce. W obu kolejkach błyszczały inne gwiazdy "z odzysku" - Andrzej Niedzielan i Kamil Kosowski. Jak już wspominałem, Wisła prezentuje się bardzo pewnie w tym sezonie i staje się powoli głównym kandydatem do tytułu (co w obliczu karencji Legii mnie szczególnie nie martwi). Ale piątkowe spotkanie miało też negatywnego bohatera - sędziego. Arbiter, sędziujący spotkanie dość istotnie pomagał Wiśle (chyba niechcący) dyktując karnego za fikcyjny faul na Kosowskim a także nie uznając fantastycznej bramki Świerczewskiego z 52 metrów. Popularny "Świr" w przerwie meczu dość dobitnie powiedział co myśli o arbitrze (włączając sugestie, że potraktuje go z "body check'a") z czego będzie musiał się tłumaczyć przed komisją.
W tej kolejce mieliśmy też "szlagier" czyli GKS Bełchatów z Zagłębiem. Mistrz i vice-mistrz ubiegłego sezonu. Mecz ostry momentami ale piłkarsko dość przeciętny. Wygrał mistrz (Zagłębie dla niezainteresowanych) po kuriozalnej bramce z rzutu wolnego. Maciej Iwański z odległości ponad 30-tu metrów strzałem prosto w bramkarza zdobył bramkę ... lobując goalkeepera Bełchatowa.

Wreszcie mogę przejść do podzielenia się przeżyciami i emocjami z sobotniego spotkania Lecha z Górnikiem. Na mecz wybrałem się ze szwagrem, wiernym kibicem Lecha :wink: . Nawiązując do tego co ostatnio pisał chrissnail (kolejki i jeszcze raz kolejki) udało mi się wejść na sektor praktycznie z marszu. W kolejce do "kołowrotka" było może z 3 osoby. Co jednak interesujące, to wchodziłem na mecz z karnetem szwagierki. Zatem jak "byk" widniało na nim imię KATARZYNA. Oczywiście pan porządkowy, który stał przy "kołowrotku" nawet nie zainteresował się tym co mam napisane na karnecie. Zastanawiam się, jak wygląda w tym kraju egzekwowanie zakazów stadionowych, jak każdy może kupić bilet czy nawet karnet na podstawioną osobę. Nikt nie zwrócił uwagi nawet na to, że mój karnet ma kobiece imie :wink:
W każdym razie, na miejsce dotarliśmy nie zaczepiani przez porządkowych (po drodze wydaje mi się, że widziałem brata bakera :-) ) i czekaliśmy na rozpoczęcie spotkania. Fani Lecha bawili się podczas meczu świetnie. 22 tysiące poznaniaków śpiewało, klaskało i krzyczało przez większość spotkania. Wielki szacunek dla "kotła", który dyrygował dopingiem na całym stadionie. Dopisała też grupa wyjazdowa z Zabrza (ca. 300-500 osób). Sam mecz był spotkaniem z cyklu "Słaby i słabszy". W roli słabszego wystąpili Zabrzanie, którzy pomimo tego, że momentami prezentowali się bardzo dobrze (co mocno irytowało ludzi siedzących obok mnie) wyjechali z Poznania ze sporym bagażem bramek co mogą zawdzięczać w równiej mierze sile ofensywnej Lecha jak i nieudolności swojego bramkarza. Moim zdaniem Sławik zawalił co najmniej przy 3 i 4 bramce dla Lecha. Natomiast kogo to teraz interesuje? :-) Lech w moich oczach nie potwierdza mistrzowskich aspiracji. Na razie pokonał słabe Zagłębie Sosnowiec i słabego Górnika. Natomiast poległ w Kielcach z Koroną, która nie sprostała ani Wiśle ani Bełchatowowi. Prawdziwy sprawdzian przed "Kolejorzem" w najbliższy weekend w Lubinie.

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Pon Sie 13, 2007 15:28   

ciekawe ktory sedzia liniowy (bo glowny to juz w ogole nie ma szans....) bylby w stanie 'dogonic' ten strzal, zeby moc w ogole oceniac te sytuacje...... pretensje do szefow Fifa/Uefa, kamery w takich sytuacjach MUSZA poprostu byc....
karnego raczej nie bylo i tu faktycznie sedzia sie pomylil, ale Swir nie mogl tego wiedziec przeciez, jemu chodzilo jedynie o jakies tam sporne sytuacje z jego udzialem, bo tylko o nich mial jakotakie pojecie :]
 
 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon Sie 13, 2007 20:29   

Pamato napisał/a:
ciekawe ktory sedzia liniowy (bo glowny to juz w ogole nie ma szans....) bylby w stanie 'dogonic' ten strzal, zeby moc w ogole oceniac te sytuacje...... pretensje do szefow Fifa/Uefa, kamery w takich sytuacjach MUSZA poprostu byc....


Na stadionie Wisły w Krakowie mnie nie było w piątek. Ale wczoraj wieczorem w Magazynie OE Maciej Szczęsny powiedział mniej więcej coś takiego (cytuję z pamięci): "...czternaście tysięcy ludzi na stadionie widziało, że bramka była. W tym i ja (M. Szczęsny). Jakby liniowy patrzył na piłkę a nie pod buty - bo akurat biegł - to również bramkę by widział..."

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
czado81 
Milanista




Dołączył: 03 Lut 2007
Skąd: Rymanów Zdr. /Kraków
Wysłany: Pon Sie 13, 2007 20:44   

Ja widziałem tylko powtórkę w telewizji i wcale nie jestem taki pewien jak pan Szczęsny, że był gol. Doszukiwanie się tutaj błędu sędziego, a juz tym bardziej jego śwadomego działania to moim zdaniem lekka przesada. Bardziej skłaniam się ku tezie Pamato, że żaden sędzia świata nie byłby pewny swojej decyzji w tej sytuacji. Dodam tylko, żeby nie było watpliwości, że wynik meczu jest mi zupełnie obojętny ;)
_________________
David w Gdańsku http://pl.youtube.com/watch?v=prVF_NibxbY
http://pejzaz.blog.onet.pl
____________________________________________
 
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Pon Sie 13, 2007 20:49   

no, na pewno cale 14000 widzialo......i na pewno mogl dostrzec to sedzia bedacy conajmniej 30m od linii bramkowej z wysokosci pewnie jakies 1,70m nad plyta boiska..... prosze cie :]
jesli kiedys bedzie nam dane sie spotkac to pamietaj, ze proponuje ci test.....staniesz tak daleko od linii a ja (przy swiadku oczywiscie) spuszcze pilke raz w linie, raz centymert za linia (bo ledwo przekroczyla calym obwodem) i zobaczymy czy latwo ci przyjdzie dobrze ocenic te sytuacje..... a wez pod uwage, ze sedzia ma na to ulamek sekundy i latwiej mu powiedziec, ze nie ma gola, bo tego na 100% nie mogl stwierdzic, niz zaryzykowac bramke a potem sie tlumaczyc (przy ewentualnej niekorzystnej powtorce), ze niby jakim cudem bedac tak daleko 'strzela', ze byl gol ;)

btw: Szczesny nieraz juz bredzil, wiec dawno przestalem go traktowac jako jakikolwiek autorytet, jesli w ogole kiedys tak traktowalem...... caly stadion widzial, jaaaasne :]
 
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon Sie 13, 2007 21:44   

Zgadzam sięz Wami.
Irytuje mnie że wszędzie w mediach jest o tym, jak to sędzia nie uznał prawidłowo zdobytej bramki. Ja powiem szczerze: nie mam pojęcia czy był gol.
Radzę jednak pamiętać )tym co są pewni) że piłka ma przekroczyć linię całym obwodem - a nie tylko miejscem gdzie styka się z murawą. I tu jest problem.
Radzę się więc zastanowić nad wrzucaniem na sędziego - w tej jednej sytuacji. Bo meczu nie wiedziałem, ponoć poziom sędziowania był słaby - tego nie mogę stwierdzić.
_________________
Dirty mind
 
 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon Sie 13, 2007 22:16   

Venomik napisał/a:
Irytuje mnie że wszędzie w mediach jest o tym, jak to sędzia nie uznał prawidłowo zdobytej bramki.


Jest to fakt niezaprzeczalny. Więc można o tym mówić. Natomiast nie ma takich sugestii (poza "Świrem"), że arbiter pomagał Wiśle. On był po prostu za słaby :wink:

Pamato napisał/a:
Szczesny nieraz juz bredzil, wiec dawno przestalem go traktowac jako jakikolwiek autorytet


Szczęsny ma skłonności do rzucania mocnych i ostatecznych osądów. Zakładam, że te opowieści o całym stadionie były barwnym wzmocnieniem wypowiedzi... Mniejsza o Szczęsnego. Ja 1 połowę miałem okazję oglądnać będąc poza domem i ... w biegu (bieżnia ;p). No ale po strzale Piotrka Świerczewskiego dałbym głowę, że gol padł. Chociaż zapewne Pamato masz rację, że przy Twoim "teście" bym nie dał rady.

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
Anathem 
Milanista



Dołączył: 09 Sty 2007
Wysłany: Wto Sie 14, 2007 13:25   

Ja bym nie winił sędziego i przy karnym :) Może i nie było tam kontaktu, ale to dobrze na powtórce nawet nie widać, a co dopiero na żywo na boisku :)
Ciekawi mnie za to sytuacja z meczu Legii. Ślusarski mówił że należał się im karny, a ja sytuacji w TVN nie widziałem. Pokazywali ją i mi umknęła, czy faktycznie ją pominęli?
Droc, założe się że w naszym kraju, ale nie tylko, niemal żaden sprzedawca nie porównuje podpisu na karcie płatniczej z tym jak się podpisuje kupujący ;)
A Świr jak to Świr ;) zawsze coś mu się wymsknie ;) a to coś powie, a to komuś przywali ;) Choć bramkę strzelił ładną!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group