ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Eskalacja przemocy na stadionach
Autor Wiadomość
czado81 
Milanista




Dołączył: 03 Lut 2007
Skąd: Rymanów Zdr. /Kraków
Wysłany: Czw Lip 19, 2007 12:44   

krzysiekACM napisał/a:
po prostu bierna postawa-rozumiesz?

Ciekaw jestem czy byłbyś zadowolony z biernej postawy gapiów przyglądających się jak ktoś kradnie Twój samochód? Tylko mi nie mów, że to inne sytuacje. Przestępstwo jest przestępstwem i każdy kto się przyczynia do schwytania sprawcy zasługuje na szacunek. Tyle w tym temacie.
_________________
David w Gdańsku http://pl.youtube.com/watch?v=prVF_NibxbY
http://pejzaz.blog.onet.pl
____________________________________________
 
 
 
chrissnail 
Milanista z Klasą




Dołączył: 21 Lut 2005
Wysłany: Czw Lip 19, 2007 12:57   

krzysiekACM napisał/a:
uważam podobnie. wasze posty są tak żałosne że aż nie-śmieszne...
To konsekwencja twojej postawy Krzysztofie. Pytanie kto bryluje w "żałosnych postach" ?
krzysiekACM napisał/a:
Apeluje podobnie jak Avia żeby już nie dyskutować o Wilnie!!!! Brniemy w nieskończoność, i tak nikt tu nie przekona nikogo do swoich racji. A niektóre posty,zachaczające o napinke robią tylko niepotrzebną złą atmosferę między nami.
Wilno przypomniałeś sam tekstami o Kucharskim. Określając go jednoznacznie. Widzisz... problem polega na tym, że mając zakorzenione pewne idee kibicowskie posuwasz sie daleko (skrajnie?) w pewnych opiniach. Nie chodzi mi o napinkę... choć w naszych dyskusjach w przyszłości na temat naszej ligi pojawi sie (możliwe ;) ) uszczypliwe "skompromitować z jakąs śmieszną dryżyną" :P . Jeżeli Krzysztofie nie widzisz problemu/konsekwencji sytuacji zaistniałej w Wilnie to ja nie mam pytań.
A już najlepsze jest to:
krzysiekACM napisał/a:
Legia to MY, a nie Walter i jego psy
Mówisz o tym samym ITI które dokłada do klubu? Te samo ITI które wydźwignęło was z problemów finansowych? Nie obraź się czasem ale... naprawdę gratuluję głupoty samej wypowiedzi.
 
 
Vilku 
Milanista




Dołączył: 19 Sty 2007
Wysłany: Czw Lip 19, 2007 12:57   

Niech mi ktoś wyjaśni co jest złego w zawiadomieniu policji o tym, że ktoś popełnił przestępstwo? Mówicie o konfidentach, o donosicielstwie, ale kurna chata jak by Wam ktoś nie ubezpieczony samochód spod domu ukradł to co byście powiedzieli o gościu, który by zawiadomił o tym policję i dzięki któremu tenże samochód byście odzyskali??? Ja rozumiem, że krzysiekACM jest kibolem i potencjalnym (a może nie tylko potencjalnym) bandytą, a jeśli nawet nim nie jest to z takowymi sympatyzuje, ale pozostali z Was, forumowiczów?? Konfidenci, donosiciele, zdrajcy... Wszytko pejoratywne, a tak naprawdę chodzi o zawiadomienie o przestępstwie. Rzecz, która powinna być dla zdecydowanej większości obywateli oczywista i moralnie niewątpliwa. Jasne, nie zadzwonię na policję i nie opowiem, ze ktoś z rodziny albo przyjaciel ukradł batona ze sklepu, ale jeżeli weźmie kij i Bogu ducha winnych ludzi będzie naparzał po łbie to co? Też mam milczeć? uznać, że mogą "honorowo" to między sobą załatwić? Z kosą w ręku? Może ta polska niechęć do informowania władz o przestępstwie to jakaś historyczna pozostałość po zaborach i sowieckiej okupacji, nie wiem. Wiem za to, że w USA ponad 80 % obywateli deklarowało, iz zawiadomi stosowne organy o przestępstwie, którego było świadkiem, a nawet o oszukiwaniu skarbówki. Byc może z racji zawodu, który wykonuje i tego, który zamierzam wykonywać, ale żałuje że u nas sytuacja ma się odwrotnie.
_________________
"Zepsuta Kobieta należy do tego rodzaju istot, których mężczyźni nigdy nie mają dosyć."
(Oscar Wilde)
 
 
kapiMCP 
Milanista




Dołączył: 02 Lip 2003
Skąd: z MCP
Wysłany: Czw Lip 19, 2007 13:06   

zino, to Ty?
 
 
Vilku 
Milanista




Dołączył: 19 Sty 2007
Wysłany: Czw Lip 19, 2007 15:05   

Hm. To do mnie? Jeśli tak to nie, ja to nie zino ;)
_________________
"Zepsuta Kobieta należy do tego rodzaju istot, których mężczyźni nigdy nie mają dosyć."
(Oscar Wilde)
 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw Lip 19, 2007 15:51   

krzysiekACM napisał/a:
Dla kibiców jest w tej chwili ZEREM

Ja jestem kibicem i dla mnie nie jest zerem. Sprecyzujmy, ZEREM jest dla ludzi, którzy w imie jakiegoś chorego złodziejskiego/bandyckiego honoru obrażają byłego kapitana swojej ukochanej drużyny ... żałosne.

krzysiekACM napisał/a:
Legia to MY, a nie Walter i jego psy

Gdyby nie Walter "i jego psy" to Legii by już pewno nie było. Ale co tam. Lepiej pluć na swoich dobroczyńców i gryźć rękę, która karmi. To zachowanie raczej pasujące do psów nie sądzisz drogi Krzysztofie?

Avia_Świdnik napisał/a:
Każdy konfident nie zasluguje nawet na odrobine szacunku

Najlepiej, jak podczas okupacji udać się do niego do domu i strzelić mu w łeb w imieniu Polski .... :prayer:

krzysiekACM napisał/a:
mam wrazenie że jakbyśmy jechali na następny wyjazd MCP i ktoś by coś ukradł gdzieś w jakimś sklepie, to ty pierwszy byś poleciał i doniósł kto to.

Możesz być pewien, że jeżeli coś ukradniesz podczas wyjazdu a ja będę tego świadkiem, to na pytanie kto to, wskażę na Ciebie.

krzysiekACM napisał/a:
MCP- jedność,równość,braterstwo!;)

Obawiam się, że to w gruncie rzeczy piękne hasło rozumiesz na opak. Czytając Twoje wypowiedzi w tematach kibicowskich mam wrażenie, że dla Ciebie oznacza to proklamację bandyckiego honoru.


Budujące jest to, że poza Tobą i Avią większość ludzi w tym temacie przejawia dość rozsądne poglądy. Są to poglądy pikników, konfidentów czy mówiąc prościej - ludzi gorszej kategorii, ale mi pasują.

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
Rybeq 
Juventino




Dołączył: 01 Wrz 2003
Skąd: Gliwice
Wysłany: Czw Lip 19, 2007 17:28   

krzysiekACM napisał/a:

Legia to MY, a nie Walter i jego psy

nic prostszego. legia to spolka akcyjna, tak wiec wykup od iti pakiet wiekszosciowy, dzieki czeemu bedziesz mogl nawet pisac 'legia to ja'.
_________________
SoloJuve.com - juventus, juve, stara dama, del piero, turyn, delle alpi, scudetto, serie a
 
 
 
kapiMCP 
Milanista




Dołączył: 02 Lip 2003
Skąd: z MCP
Wysłany: Czw Lip 19, 2007 17:50   

Vilku napisał/a:
Hm. To do mnie? Jeśli tak to nie, ja to nie zino ;)


wobec tego musialem Cie z Nim pomylic ;-)P

byc moze dlatego, ze nie wiedziec czemu, dosc specyficzne wypowiedzi Krzysztofa laczysz z odmiennymi opiniami innych. nikt tutaj - poza Avia - nie poparl tego toku myslenia, wiec pretensje do "pozostalych forumowiczow" sa nieuzasadnione.

ludzie, czytajmy kto pisze i co pisze.

PS. niestety wszystko to, co pozytywne w kibicach Legii (rozumianych jako ogol), jest tutaj brane przez pryzmat ostatniego - skandalicznego, fakt - wybryku wywolanego przez czesc tych ludzi, a takze wpisow Krzyska, ktory nie wiedziec czemu wyglasza tutaj swoje kontrowersyjne opinie.

a przeciez tak wysmiewane powyzej haslo "LEGIA TO MY" jest jak najbardziej na miejscu i na aktualnosci zyska juz przy nastepnej zmianie sponsora...
 
 
Vilku 
Milanista




Dołączył: 19 Sty 2007
Wysłany: Czw Lip 19, 2007 20:26   

To niezupełnie tak, przejrzałem jedynie kilka ostatnich postów i odniosłem wrażenie, później, po przeczytaniu całego wątku, zweryfikowane, że głosów przeciwko konfidentom i donosicielom jest więcej niż dwa. Masz więc racje - to co napisałem było nieuzasadnione. Ale zmieniać już nie będę :P
Pozdro
_________________
"Zepsuta Kobieta należy do tego rodzaju istot, których mężczyźni nigdy nie mają dosyć."
(Oscar Wilde)
 
 
Radeo 
Milanista z Klasą



Dołączył: 28 Paź 2003
Wysłany: Czw Lip 19, 2007 23:05   

Heh, tyle tu wątków w tym temacie, że gdybym chciał zabrać głos w każdym (albo ponapinać, jak wolą do mnie uprzedzeni), zajęłoby mi to zbyt wiele czasu. Ograniczę się tylko do jednej, ale moim zdaniem niezwykle ważnej kwestii. Generalnie, przez dlugi czas brakowało mi w tej dyskusji wypowiedzi takiej, jakiej udzielił Carlo. Czytaj tutaj. Godne zwrócenia uwagi są zwłaszcza dwa fragmenty:
Carlo napisał/a:
Jednak wg mnie środowiska typowych ultrasów (tych od dopingu) i chuliganów nadal bardzo mocno się przenikają
Carlo napisał/a:
Ultrasi chcą byc postrzegani jako Ci którzy ubarwiają stadiony, jednak wśród nich jest po prostu wielu nazwijmy to po imieniu bandytów (dla Krzyśka - bohaterów), dlatego są postrzegani jak są (zresztą całkiem słusznie).

Podpisałbym się pod tym, ale dodał do tego jeszcze inny cytat z dyskusji:
stanczyk napisał/a:
czesc z wypowiadajacych sie tu ULTRASOW nie ma nic przeciwko BANDYTOM, BANDYTOM niszczacym widowiska, niszczacym stadiony, niszczacym ludziom dorobek ich zycia

W związku z tym mam pytanie do kapiego i pepe. Do dwóch kibiców, którzy niby nie chcą być kojarzeni w żaden sposób ze stadionową bandyterką. Krytykujecie "popkornowe artykuły", których autorzy rzekomo wrzucają was do jednego worka ze stadionowym śmieciem i syfem. Dlaczego jednak żaden z was kategorycznie nie odniósł się w sposób krytyczny do paru żenujacych i debilnych wypowiedzi Krzyśka i Avii, przynoszących przecież wstyd prawdziwemu środowisku kibicowskiemu, do jakiego należycie? A niestety ogół waszych stwierdzeń można sprowadzić jedynie do zdania "kontrowersyjne wypowiedzi, wygłaszane w złym miejscu". Żądacie, by nie mieszano was z debilami, więc nie pozwólcie, by ci co oceniają was po forumowych wypowiedziach, wątpili w wasze chęci. A brak jednoznacznej krytyki i odcięcia się tylko utwierdza wielu (w tym mnie) w przekonaniu, że wśród ultrasów nie-bandytów (nawet jeśli sami nie robią nic złego) istnieje przyzwolenie na zachowania godne potępienia.

Pozdrawiam,
Radeo piknik
_________________
.
 
 
krzysiekACM 
Milanista




Dołączył: 22 Lut 2006
Skąd: z Nienacka
Wysłany: Pią Lip 20, 2007 07:47   

czado81 napisał/a:
Ciekaw jestem czy byłbyś zadowolony z biernej postawy gapiów przyglądających się jak ktoś kradnie Twój samochód? Tylko mi nie mów, że to inne sytuacje.

pewnie że to INNA sytuacja! Kibice Legii to powinna być jedność. Jak więc w takiej grupie można siebie nawzajem podpierdzielać na policje? Wszyscy są braćmi po szalu, i nawet jeśli niektóre czyny pewnych grup nam sie nie podobają to nie powinniśmy donosić na swoich ludzi.
chrissnail napisał/a:
Pytanie kto bryluje w "żałosnych postach" ?

cięzko wybrać tą jedną osobę, ale mam kilku faworytów;)
Cytat:
Mówisz o tym samym ITI które dokłada do klubu? Te samo ITI które wydźwignęło was z problemów finansowych? Nie obraź się czasem ale... naprawdę gratuluję głupoty samej wypowiedzi.

gdyby nie ITI , zainwestowałby ktoś inny, prędzej czy później. ITI nie jest jedynym inwestorem na polskim rynku. Uwierz że odkąd ITI zainwestowało w Legie non stop są jakieś problemy,konflikty z kibicami. Oni po prostu nie potrafią sie dogadać z kibicami, w ogóle nie chca rozmawiać. A tak nie można... W nowej NL jest wywiad z kimś z Lecha Poznań odpowiadającego za bezpieczeństwo na Bułgarskiej. I ten ktoś opowiada jak to jest w Lechu- po prostu klub niemal każdą sprawę omawia z kibicami, ściśle z nimi współpracuje. Wyniki tej współpracy są widoczne- kibice Lecha od 3 lat nie zrobili żadnej awantury. A chyba nie musze mówić że Lech ma chuliganów w swoich szeregach?
Poza tym , nie rozumiecie hasła Legia to MY. Chodzi o to że to MY w największym stopniu stanowimy o sile tego klubu-prawdziwi kibice,którzy jeżdza w dużych liczbach na wyjazdy, świetnie dopingują , tworzą wspaniałą atmosfere na meczach. To My będziemy z Legią całe życie. NIE- ITI które najpierw chciało zainwestować w Widzew, a potem kupiło Legie. Już teraz grozili że sie wycofają z Legii jeśli nie powstanie stadion- tak naprawdę chcą tylko czerpać zyski z klubu- to nie są ludzie utożsamiający sie z Legią. Za pare lat może sprzeadzą akcje klubu innemu inwestorowi i ITI już nie będzie- MY będziemy zawsze! NIE- piłkarze,którzy przychodzą do Legii tylko po to żeby więcej zarobić i przy najbliższej okazji czmychnąc gdzies za granicę.
wystarczy jak wkleje wypowiedź Jacka Zielińskiego-legendy Legii.
Cytat:
– Po przegranym meczu część piłkarzy schodzi z opuszczonymi głowami, a taki na przykład (tu pada nazwisko zawodnika) jest uśmiechnięty od ucha do ucha. Ma wszystko gdzieś, bo zarobił swoje pieniądze. Takich dziś piłkarzy ma Legia – mówi szkoleniowiec Korony Kielce.

i co,ja mam sie utożsamiać z takim piłkarzem? Np. z takim Edsonem który na koniec rundy wiosennej odmówił gry w meczu p.ekstraklasy z Łęczną bo powiedział że on już ma wakacje. jaki szacunek u kibica może mieć taki grajek? ŻADEN
droc napisał/a:
Ja jestem kibicem

sprecyzujmy: kibicem ITI:> Takich jak Droc,naprawdę jest mniejszość na Łazienkowskiej,z tych co chodzą na mecze. Jakoś hasła potępiające działania ITI, jak np. nowe logo które chciało wprowadzić ITI - skandował CAŁY stadion. W tym słynnym proteście gdy ludzie nie chodzili na mecze-pozostawiając puste trybuny też uczestniczyła zdecydowana większość. Wtedy na meczu pojawiała sie grupa około 1000 osób. Czyli wniosek z tego taki, że reszta czyli 12 000 to bandyci, bo byli przeciw ITI i działali na szkodę klubu nie pojawiając sie na meczach i nie kupując biletów.
droc napisał/a:
Gdyby nie Walter "i jego psy" to Legii by już pewno nie było

jak dla mnie ITI może w każdym momencie spakować manatki i odejść. Nawet takim kosztem że zagramy w 2 lidze. Oby tylko panowała normalność. Już teraz słychać głosy że w tej rundzie na Legii będzie zawieszona kibicowska działalność- czyli nie będzie dopingu, opraw, flag na płotach. W związku z tym, dużo ludzi odpuści sobie, i nie będzie pojawiać sie na stadionie. Także nie zdziwię sie jeśli na pierwszym meczu zobacze pustą żylete.....
kapi napisał/a:
a przeciez tak wysmiewane powyzej haslo "LEGIA TO MY" jest jak najbardziej na miejscu i na aktualnosci zyska juz przy nastepnej zmianie sponsora...

dobrze że przynajmniej nietórzy to rozumieją. :brawo:
_________________
Associazione Calcio Milan & Legia Warszawa
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
"Nie jeździmy dla grajków, którzy teraz są, a za rok ich nie będzie. Jeździmy po to, by sławić Legię, pod każdym względem i w każdy możliwy sposób. Ale nie Legię jako zbieraninę Latynosów, Murzynów, Mongołów i Bóg wie kogo tam jeszcze, tylko Legię jako wartość, część naszego życia!" - Staruch
 
 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią Lip 20, 2007 10:44   

krzysiekACM napisał/a:
zainwestowałby ktoś inny, prędzej czy później.

...Albo by nie zainwestował. Dlaczego ITI nie musiało przebijać ofert konkurencji? Bo jej nie było? A przepraszam, o ile mnie pamięć nie myli, to jeszcze Jacek Gmoch z jakimiś tajemniczymi greckimi biznesmenami był...

krzysiekACM napisał/a:
ITI nie jest jedynym inwestorem na polskim rynku

Oczywiście że nie jest. Ale "dzięki" wątpliwej sławie, jaką cieszy się Legia za sprawą swoich "braci po szalu" inwestowanie w Legię jest i będzie ryzykownym biznesem. W ogóle problem dotyczy nie tylko Legii a raczej całej polskiej ligii. Poważni biznesmeni nie bawią się w futbol, bo tu można ewentualnie po pysku dostać na stadionie. I mimo, że trend się odwraca, to grupy szalikowców, uzurpujące sobie prawo do decydowania o losach klubów nie ułatwiają podjęcia decyzji biznesowi o inwestycji. To tak, jakby ktoś chciał kupić fabrykę ze związkami zawodowymi, które od lat działają na niekorzyść zakładu. Notorycznie wymuszają podwyżki, zastraszają właściciela fabryki strajkami i rozróbami z policją.

krzysiekACM napisał/a:
sprecyzujmy: kibicem ITI:>

Ja jestem kibicem ITI a Ty kibicem czego? Teddy Boys? SKLW? Starucha czy Bosmana? Obudź się. Kibicujesz KP Legia Warszawa, czy kibicujesz kibom?

krzysiekACM napisał/a:
W tym słynnym proteście gdy ludzie nie chodzili na mecze-pozostawiając puste trybuny też uczestniczyła zdecydowana większość.

Bo hordy zwierząt w szalikach biły pod stadionem "łamistrajków". Dla mnie tamta akcja wystawiała świadectwo "PRAWDZIWYM" kibicom. Wystawiała świadectwo ludziom stojącym pod sztandarem "Legia to MY".

krzysiekACM napisał/a:
Także nie zdziwię sie jeśli na pierwszym meczu zobacze pustą żylete.....

A ty przyjdziesz na ten mecz? Na czym Tobie zależy? Na ruchu kibicowskim czy na klubie i wynikach?

krzysiekACM napisał/a:
Oby tylko panowała normalność.

Yes, yes, yes! Normalność! Ale jak definiujemy normalność? Normalne jest to, że kibice nie chcą w ogóle współpracować z władzami klubu? Czy normalne jest to, że jak ktoś chce iść ogląnąć mecz swojej drużyny, to może dostać w pysk od drugiego kibica SWOJEJ DRUŻYNY, bo akurat trwa protest? Czy idąc dalej, normalne jest demolowanie stadionu i wystawianie cenzurki całemu krajowi na Litwie?

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
krzysiekACM 
Milanista




Dołączył: 22 Lut 2006
Skąd: z Nienacka
Wysłany: Pią Lip 20, 2007 11:11   

droc napisał/a:
Ja jestem kibicem ITI a Ty kibicem czego?

ja? kibicem Legii i Milanu:)
droc napisał/a:
Bo hordy zwierząt w szalikach biły pod stadionem "łamistrajków".

taaaaaa,bajek sie naoglądałeś. pewnie bitwy toczyły sie na całej ulicy,tysiące zwaśnionych ludzi walczyło o to czy maja wejść na stadion czy nie. :>
było kilka ,dosłownie kilka takich przypadków że ktoś tam kogoś uderzył. marginalne przypadki, ale oczywiście media to rozdmuchały i dorzuciły swoje 3 grosze. potem droc czyta i widzi w głowie to "masowe mordobicie"...... a tak naprawde to ludzie normalnie dobrowolnie rezygnowali z pójścia na mecz.
droc napisał/a:
A ty przyjdziesz na ten mecz? Na czym Tobie zależy? Na ruchu kibicowskim czy na klubie i wynikach?

na 100% nie jade na pierwszy mecz. musze zorientować sie jak będzie. jeśli tak jak ćwierkają wróble(czyli zawieszenie kibicowskiej działalności na Żylecie) - to nie pojade na żaden mecz w tej rundzie, bo po co? mecz to moge w tv na canal+ obejrzeć.
Mi zależy na ruchu kibicowskim jak i na klubie i wynikach.
droc napisał/a:
Normalne jest to, że kibice nie chcą w ogóle współpracować z władzami klubu?

problem w tym, że to właśnie jest w drugą stronę. to klub nie chce współpracowac z kibicami.....
_________________
Associazione Calcio Milan & Legia Warszawa
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
"Nie jeździmy dla grajków, którzy teraz są, a za rok ich nie będzie. Jeździmy po to, by sławić Legię, pod każdym względem i w każdy możliwy sposób. Ale nie Legię jako zbieraninę Latynosów, Murzynów, Mongołów i Bóg wie kogo tam jeszcze, tylko Legię jako wartość, część naszego życia!" - Staruch
 
 
 
dezali 
Administrator




Dołączył: 08 Lip 2003
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob Lip 21, 2007 12:55   

droc napisał/a:
krzysiekACM napisał/a:
ITI nie jest jedynym inwestorem na polskim rynku

Oczywiście że nie jest. Ale "dzięki" wątpliwej sławie, jaką cieszy się Legia za sprawą swoich "braci po szalu" inwestowanie w Legię jest i będzie ryzykownym biznesem. W ogóle problem dotyczy nie tylko Legii a raczej całej polskiej ligii. Poważni biznesmeni nie bawią się w futbol, bo tu można ewentualnie po pysku dostać na stadionie. I mimo, że trend się odwraca, to grupy szalikowców, uzurpujące sobie prawo do decydowania o losach klubów nie ułatwiają podjęcia decyzji biznesowi o inwestycji. To tak, jakby ktoś chciał kupić fabrykę ze związkami zawodowymi, które od lat działają na niekorzyść zakładu. Notorycznie wymuszają podwyżki, zastraszają właściciela fabryki strajkami i rozróbami z policją.


na poparcie slow droca moge podac przyklad firmy, w ktorej pracuje. przed czteroma laty nasz zarzad postanowil promowac firme poprzez sponsoring sportowy. z informacji jakie posiadam podejmujac decyzje ktora malopolska druzyne objac mecenatem w pierwszej kolejnosci skreslone zostaly druzyny pilkarskie, ze wzgledu na negatywny odbior polskiej pilki (korupcja, szopki licencyjne, czy wlasnie szereko pojete problemy kibicowskie)... nie oznacza to, ze inne firmy nie wejda w przyszlosci do polskich klubow (ostatni przyklad - allianz w gorniku zabrze). pewnie tak sie stanie, bo futbol to w Polsce sport nr 1, cieszacy sie sporym zainteresowaniem. na pewno jednak pozostanie jakis odsetek firm, ktore swoje zainteresowanie zwroca w strone innych dyscyplin sportowych. takie wydarzenia, jak te w wilnie tylko je w tym utwierdza. zadna powazna spolka nie bedzie chciala, by jej nazwa byla kojarzona z podobnymi wydarzeniami.
 
 
krzysiekACM 
Milanista




Dołączył: 22 Lut 2006
Skąd: z Nienacka
Wysłany: Wto Lip 24, 2007 12:52   

ciekawy felieton ukazał sie w "Dzienniku".
Cytat:
Po zajściach na stadionie w Wilnie wielu kibiców Legii poczuło wstyd, że ich ukochany klub kojarzony jest ze stadionowymi zamieszkami. Przez media przetoczyła się fala publikacji, w których przedstawiono kilka sposobów walki z bandytyzmem na stadionach. Jest to bardzo aktualny problem, bo przecież lada chwila wystartują rozgrywki polskiej ekstraklasy.
Większość pomysłów sprowadza się do wyeliminowania osób uczestniczących w zajściach. Można to zrobić, stosując zakazy stadionowe oraz wydając karty identyfikacyjne. Taką właśnie metodę preferuje Legia Warszawa. Wydaje mi się jednak, że te doraźne działania w minimalnym stopniu zwiększają bezpieczeństwo na stadionach.

Po pierwsze nie są to nowe rozwiązania. Karty kibica wydawane są przez Legię od wielu lat - kibic nie posiadający karty może nabyć bilet, jeśli przy wejściu na stadion okaże dokument potwierdzający tożsamość - podobnie jak od wielu lat funkcjonuje instytucja orzekanych przez sądy zakazów stadionowych. Oba te sposoby nie rozwiązały jednak problemu.

Co do jednego panuje zgoda, że jest to choroba społeczna. Chcąc ją zwalczać, zapomina się o znanej w medycynie prawdzie, że lepiej zapobiegać, niż leczyć. Do właścicieli klubów piłkarskich zapewne trafi argument, że każda złotówka wydana na profilaktykę zwraca się 64-krotnie. Chcąc zwiększyć bezpieczeństwo na stadionach, należałoby zacząć od modernizacji infrastruktury obiektów. To jest akurat oczywiste. Jednak głównym czynnikiem, który mógłby radykalnie wpłynąć na poprawę sytuacji na stadionach, jest zaangażowanie samych kibiców.

Powołując się na przykłady walki z chuligaństwem na zachodzie Europy, często pomija się fakt, że tam równolegle z działaniami o charakterze represyjnym podjęto współpracę z kibicami. W Anglii i Francji kluby piłkarskie wspierają zorganizowany ruch kibicowski. Przedstawiciele stowarzyszeń kibiców, wspierani przez kluby, uczestniczą w działaniach na rzecz bezpieczeństwa. Bo bez silnego ruchu fanów próby uzdrowienia sytuacji na stadionach nie powiodą się.

Cel działania stowarzyszeń kibiców można zdefiniować następująco: zaangażowanie jak najszerszej grupy fanów, również tych najradykalniejszych, do działań na rzecz klubu. Chodzi, krótko mówiąc, o to, aby uczynić kibiców współodpowiedzialnymi za to, jak postrzegany jest klub, i za to, co dzieje się na stadionach. Bo tylko kibic w pełni identyfikujący się z klubem weźmie na siebie odpowiedzialność za bezpieczeństwo na stadionie. Tam, gdzie władze klubu i kibice mają poczucie wspólnego celu, a kibic jest partnerem, efekty są widoczne. Tak jak w Lechu Poznań.

W Polsce wskutek komercjalizacji piłki nożnej doszło do zerwania więzi łączących kibiców z klubami, a precyzyjniej - z właścicielami klubów. Kluby, działając jak korporacje, zapominają o inwestowaniu we własnych fanów. Dla tak funkcjonującego klubu kibic nie jest partnerem. Często zarząd ignoruje kwestie, które mogłyby związać kibiców z klubem. Chodzi np. brak poszanowania dla tradycji klubu, tak jak było w przypadku KP Legia Warszawa i wieloletnich problemów z akceptacją historycznego herbu. Jest to ogromny błąd, gdyż przy niskim poziomie sportowym ligi w Polsce, wszechobecnej korupcji, to kibice są największą wartością piłki. I nawet wydarzenia w Wilnie tego nie zmienią.

Władze klubów często nie wykorzystują sytuacji, w których mogłyby przekonać kibiców do siebie. Pozytywnym przykładem jest Olympique Marsylia - klub, który przez lata borykał się z problemem zamieszek stadionowych. Zarząd, protestując przeciw przyznaniu swoim kibicom zbyt małej puli biletów - 2 tysiące, zamiast 6 tysięcy - na prestiżowy mecz wyjazdowy z Paris Saint Germain, wystawił do gry drugą drużynę. Tym gestem zjednał sobie kibiców. I teraz trudno sobie wyobrazić, by kibice Olympique zrobili cokolwiek, co uderzy w ich klub. Co więcej, kibice uczestniczą w dystrybucji biletów na sektor zajmowany przez ultrasów, biorąc odpowiedzialność za to, co się na nim wydarzy. W zamian za to klub finansuje oprawy meczowe organizowane przez kibiców. Wszyscy mają poczucie, że grają w jednej drużynie.

Na przeciwnym biegunie znajduje się postawa reprezentowana przez właścicieli KP Legia. W pierwszym wywiadzie udzielonym prasie po nabyciu klubu zapowiedziano wymianę publiczności na bardziej zamożną. Przy takich deklaracjach trudno oczekiwać zrozumienia wśród kibiców dla działań klubu. Pamiętajmy, że w zamieszkach uczestniczy niewielki procent osób przebywających na stadionie. Wrzucanie wszystkich kibiców do wspólnego worka powoduje postawienie muru pomiędzy klubem a tą częścią fanów, którzy mają jak najlepsze intencje.

Przykładem takiego działania jest przeniesienie całej odpowiedzialności za zamieszki w Wilnie na Stowarzyszenie Kibiców Legii Warszawa oraz ukaranie kibiców Legii trzyletnim zakazem wyjazdowym. Trzeba wiedzieć, że Stowarzyszenie Kibiców Legii Warszawa jest organizacją w pełni społeczną, prowadzącą działalność w oparciu o środki finansowe uzyskane ze składek członkowskich oraz dotacji od sponsorów. Członkowie SKLW działają od lat na rzecz wizerunku kibiców Legii bez wsparcia lub przy minimalnej pomocy klubu.

Do dotychczasowych inicjatyw należą: organizacja wyjazdów kibiców Legii na wybrane mecze piłkarskie, współpraca z organizatorami zawodów sportowych oraz służbami zabezpieczającymi ich przebieg w celu poprawy bezpieczeństwa, organizacja wyjazdów dla osób niepełnosprawnych, prowadzenie, we współpracy z władzami samorządowymi, cyklu turniejów piłki nożnej dla dzieci z domów dziecka, organizacja spotkań kibiców z piłkarzami Legii w różnego typu instytucjach, takich jak szkoły, domy dziecka, spotkania z uczestnikami Powstania Warszawskiego.

Czyż to nie paradoks, że właśnie ta grupa kibiców została obarczona odpowiedzialnością za zajścia w Wilnie? Dodajmy do tego, że kluby - tak się dzieje w przypadku Legii - nie potrafią się zdobyć na pojednawcze gesty wobec fanów. Często podejmują działania, które obniżają autorytet stowarzyszenia kibiców. Klub kieruje pod adresem kibiców żądania, nie oferując nic w zamian. Nie dostarcza tym samym argumentów stowarzyszeniu w dyskusji z radykalnymi grupami kibiców. Ci ostatni pytają - "Dlaczego mamy się was i klubu słuchać? Co klub dla nas zrobił, po co wy jesteście, skoro klub i tak się z wami nie liczy?".

Dlatego niezbędne jest porozumienie trzech stron: organizacji kibicowskich, organizatorów rozgrywek oraz klubów. Wszystkie te strony są na siebie skazane, a ich udział w rozmowach powinien zagwarantować powodzenie. Tymczasem dziś wiele osób chce rozwiązywać problem kibiców... bez kibiców. We Francji kluby zostały zobligowane do pracy z kibicami dekretem premiera. Może to jest droga, którą i my powinniśmy podążyć? Można założyć, że wszyscy fani są z natury źli. Ale po co? Czy nie lepiej współpracować z tymi, którym też zależy na dobrym wizerunku ligi?
_________________
Associazione Calcio Milan & Legia Warszawa
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
"Nie jeździmy dla grajków, którzy teraz są, a za rok ich nie będzie. Jeździmy po to, by sławić Legię, pod każdym względem i w każdy możliwy sposób. Ale nie Legię jako zbieraninę Latynosów, Murzynów, Mongołów i Bóg wie kogo tam jeszcze, tylko Legię jako wartość, część naszego życia!" - Staruch
 
 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Lip 24, 2007 14:43   

KrzysiekACM - czyż to nie pismak pisze felieton, co na stadionie nigdy nie był? Czy to nie STEC bzdur jest?! Ah nie, bo to nie pismak! To rzecznik SKLW...

Szczególnie podobał mi się ten przykład z protestem OM. Naprawdę wzruszające.

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
krzysiekACM 
Milanista




Dołączył: 22 Lut 2006
Skąd: z Nienacka
Wysłany: Śro Lip 25, 2007 07:25   

droc napisał/a:
KrzysiekACM - czyż to nie pismak pisze felieton, co na stadionie nigdy nie był? Czy to nie STEC bzdur jest?! Ah nie, bo to nie pismak! To rzecznik SKLW...

Nie chodzi o to kto to napisał, bo nawet w to nie wnikałem, tylko chodzi CO napisał. Treść feletionu sie tu liczy, i jest tu pięknie opisany problem Legii. Działacze muszą zrozumieć że kibice to największy skarb klubu i trzeba ich szanować i liczyć sie z ich zdaniem. ITI ma na ten temat inne zdanie i dlatego atmosfera jest taka a nie inna...
droc napisał/a:
Szczególnie podobał mi się ten przykład z protestem OM. Naprawdę wzruszające

Co myślisz że to wyssane z palca? Nie rozumiem o co ci chodzi?
Mam rozumieć że negujesz zachowanie prezesa Marsylii który wstawił sie za kibicami?
Czy ty aby na pewno jesteś kibicem?
Wszystkie kluby prowadzą złą politykę wobec kibiców ( jak np. Lech czy Marsylia ) a tylko ITI ma racje, bo ma gdzieś kibiców. To jest chyba twoje rozumowanie.
Do tego feleietonu w zasadzie nie można było sie przyczepić z żadnych racjonalnych powodów, sama prawda jest opisana. Ale mam wrażenie że musiałeś dorzucić swoje ANTY trzy grosze, tylko dlatego że ja to wkleiłem.
_________________
Associazione Calcio Milan & Legia Warszawa
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
"Nie jeździmy dla grajków, którzy teraz są, a za rok ich nie będzie. Jeździmy po to, by sławić Legię, pod każdym względem i w każdy możliwy sposób. Ale nie Legię jako zbieraninę Latynosów, Murzynów, Mongołów i Bóg wie kogo tam jeszcze, tylko Legię jako wartość, część naszego życia!" - Staruch
 
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Śro Lip 25, 2007 09:03   

Jedni chca wspolpracowac inni nie. Teraz ITI po tym co sie stalo w Wilnie bedzie jeszcze bardziej na nie i pewnie wie ze podjeli dobra decyzje nie wspolpracujac z SKLW.
Krzysiek a kogo maja obwiniac za zajscia jak nie SKLW (ktorzy organizowali ten wyjazd tak?) jak nie kibicow czy tam pseudokibicow ktorzy tam byli niszczyli demolowali itd a ci wszyscy wierni oddani na to patrzyli i nic nie robili pozwalali rozwalic stadion walczyc z policja wiedzac ze nic z tego dobrego nie wyniknie (kary kary kary).
I pamietaj o jednym takich kibicow jakich chce ITI (droc i inne pikniki ;) ) jest znacznie znacznie wiecej...
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Śro Lip 25, 2007 09:05   

krzysiekACM napisał/a:
Treść feletionu sie tu liczy, i jest tu pięknie opisany problem Legii.

"Pięknie" opisane przez jednego z głównych aktorów "problemu". Ciekawe, czy jak Milkas napisze felieton to też będzie cacy.

krzysiekACM napisał/a:
Działacze muszą zrozumieć że kibice to największy skarb klubu i trzeba ich szanować i liczyć sie z ich zdaniem.

Przesadzasz moim zdaniem. Kibice są ważni. Są bardzo ważni nawet, ale nie są najważniejsi. To chore przekonanie SKLW i flagi jak ta, którą masz w awatarze prowadzą potem do niesnasek. Bo kibice muszą szanować właściciela klubu. Postawa kibiców, nie może prowadzić do otwartej wojny z klubem.

krzysiekACM napisał/a:
ITI ma na ten temat inne zdanie i dlatego atmosfera jest taka a nie inna...

Zgodze się, co do tego, że ITI zaczęło dość kiepsko w oczach "szarych" kibiców od opowieści o zmianie struktury kibiców na Ł3. To było głupie. Ale czy wszystkie późniejsze działania były skierowane w kibiców? Nie sądze. Potrzeba obustronnej ochoty do współpracy. A jeżeli rzecznik SKLW pisze w felietonie, że we Francji są takie świetne wyniki współpracy klubów z kibicami (z czym się nie zgodzę w obliczu tego, co wyprawiali fani bodajże PSG w tym sezonie) dzięki USTAWOWEMU nakazowi, to ja się pytam, czy ustawowo należy zobowiązać też i stowarzyszenia kibiców do współpracy? Bo w Legii to kibice obrażają i wyzywają sponsora i właściciela klubu, któremu kibicują.

krzysiekACM napisał/a:
Co myślisz że to wyssane z palca? Nie rozumiem o co ci chodzi?

Nie napisałem przecież, że to wyssane z palca. Nie interesuje mnie liga francuska aż tak więc nie pamiętam jaki był powód wystawienia rezerw.

krzysiekACM napisał/a:
Mam rozumieć że negujesz zachowanie prezesa Marsylii który wstawił sie za kibicami?

Śmieszy mnie raczej. To takie moim zdaniem "dupowłazstwo" do kwadratu. Zresztą w mojej opinii poprzednie władze Legii przez wiele lat szły na ustępstwa i dały sobie kibicom (a raczej tym, którzy nimi rządzą) wejść na głowę.
Przykład OM jest może i piękny i zarazem wzruszający ale to trzeba świadomość kibiców też budować. Świadomość tego, że trzeba WSPÓŁPRACOWAĆ z legalnymi władzami klubu. A nie, że mi się nie podoba to niech się wynoszą. Jeżeli SKLW i kibice jak Ty wchodzą w jawny konflikt z ITI a większość ich działań ma w prostej drodze prowadzić do pozbycia się władz klubu to taki gest nic by nie dał.

krzysiekACM napisał/a:
Czy ty aby na pewno jesteś kibicem?

Pytanie kieruję również do Ciebie. Ja czuje się kibicem. Kibicem piłki nożnej. Więcej Ci nie muszę tłumaczyć, bo to nie ja pisałem kompromitujące posty gloryfikujące bandytyzm.

krzysiekACM napisał/a:
Wszystkie kluby prowadzą złą politykę wobec kibiców ( jak np. Lech czy Marsylia ) a tylko ITI ma racje, bo ma gdzieś kibiców.

Ja tego nie napisałem. Natomiast tezę odwrotną postawił pan Wójcik w swoim felietonie, z którą ty się zgadzasz oczywiście (w końcu jako swoje motto wypisujesz brednie pana "Starucha").

krzysiekACM napisał/a:
Do tego feleietonu w zasadzie nie można było sie przyczepić z żadnych racjonalnych powodów

Jak się jest kibicem kibiców i stowarzyszeń kibiców to się nie można przyczepić. No może tylko do tego, że jest stronniczy i nieobiektywny. Ale kogo to obchodzi. W końcu Walter ma media w garści i pismaki piszą pod jego dyktando setki felietonów w zupełnie innym tonie.

krzysiekACM napisał/a:
Ale mam wrażenie że musiałeś dorzucić swoje ANTY trzy grosze, tylko dlatego że ja to wkleiłem.

Skąd to przekonanie? Nie bierz tego osobiście. Łączy nas AC Milan, wydawało się, że łączy nas też Legia, ale okazało się że jednak nas dzieli :wink: . Nie znam Cię nawet osobiście więc nie mam podstaw żeby się uprzedzać i wrzucać swoje 3 grosze ANTY. Jeżeli myślałeś, że ten felieton załatwi sprawę, bo pokazuje rozsądny kibicowski tok rozumowania, to ja się z tym nie zgodzę. Chociażby dlatego, że tym razem to ja użyję argumentu, że jest stronniczy i jest pisany pod dyktando. A to, że nie podobają mi się Twoje poglądy na pewne sprawy pozwolisz, że będę okazywał na forum dyskusyjnym. W końcu po to jest, żeby dyskutować. Peace & Love Krzysiek :-)

Myślę, że kluczowe jest tu znalezienie współnego mianownika, pomiędzy kibicami a klubami. Przykład Lecha jest pewno dobrym przykładem (chociaż rozpaczliwe to, że Legioniści w walce ze SWOIM klubem powołują się na dobry przykład największych wrogów). Nie znam zależności panujących w grupach kibiców Lecha, zauważyć się da natomiast, że tu kibice chcą mieć wielkiego i silnego Lecha a nie Lecha TO MY. I może tu jest różnica?

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
krzysiekACM 
Milanista




Dołączył: 22 Lut 2006
Skąd: z Nienacka
Wysłany: Śro Lip 25, 2007 09:20   

Bubu napisał/a:
Krzysiek a kogo maja obwiniac za zajscia jak nie SKLW (ktorzy organizowali ten wyjazd tak?)

Bubu- NIE!!! SKLW nie organizowało tego wyjazdu.
Problem w tym że wy awanture w Wilnie łączycie ze SKLW. SKLW to nie jest grupa chuligańska Legii, ludzie! SKLW to poważne stowarzyszenie! Nie można ich łączyć z tą awanturą, przecież SKLW to nie chuligani Legii, rozumiecie czy nie?
I felieton napisał rzecznik SKLW a nie chuligan z Teddy Boys. I reprezentuje on wszystkich kibiców którym dobro klubu leży na sercu.
Cytat:
Do dotychczasowych inicjatyw należą: organizacja wyjazdów kibiców Legii na wybrane mecze piłkarskie, współpraca z organizatorami zawodów sportowych oraz służbami zabezpieczającymi ich przebieg w celu poprawy bezpieczeństwa, organizacja wyjazdów dla osób niepełnosprawnych, prowadzenie, we współpracy z władzami samorządowymi, cyklu turniejów piłki nożnej dla dzieci z domów dziecka, organizacja spotkań kibiców z piłkarzami Legii w różnego typu instytucjach, takich jak szkoły, domy dziecka, spotkania z uczestnikami Powstania Warszawskiego.

tym zajmuje sie SKLW, nie robieniem awantur na stadionach.

Poza tym temat sie nazywa Eskalacja przemocy na stadionach i chyba zeszliśmy troche z tego wątku na rzecz konfliktu jaki jest w Legii;)
_________________
Associazione Calcio Milan & Legia Warszawa
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
"Nie jeździmy dla grajków, którzy teraz są, a za rok ich nie będzie. Jeździmy po to, by sławić Legię, pod każdym względem i w każdy możliwy sposób. Ale nie Legię jako zbieraninę Latynosów, Murzynów, Mongołów i Bóg wie kogo tam jeszcze, tylko Legię jako wartość, część naszego życia!" - Staruch
 
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Śro Lip 25, 2007 09:32   

Spokojnie spokojnie... Nigdzie nie napisalem ze lacze ich z chuliganka czy cos bo tak nie jest. Czyli SKLW nie organizowalo wyjazdu do Wilna? Kazdy indywidualnie? 3k indywidualistow?
I na 100% w SKLW jest paru-parunastu-parudziesieciu kolesi ktorzy lubia dac jednemu albo drugiemu w pysk i pewnie paru z nich hasało sobie po murawie stadionu Verty...
Krzysiek jest jedna zasadnicza kwestia. Wszyscy ktorzy sie tu wypowiadaja nie chca chuliganów na stadionach i tylko tego. Wiec w czym problem?
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
krzysiekACM 
Milanista




Dołączył: 22 Lut 2006
Skąd: z Nienacka
Wysłany: Śro Lip 25, 2007 09:47   

Bubu napisał/a:
Czyli SKLW nie organizowalo wyjazdu do Wilna? Kazdy indywidualnie? 3k indywidualistow?

TAK, SKLW nie organizowało wyjazdu. Ile razy mam jeszcze to napisać?
TAK, każdy jechał na własną ręke. Ludzie wynajmowali sobie autokary, busy, czy też jechali swoimi autami.
Bubu napisał/a:
I na 100% w SKLW jest paru-parunastu-parudziesieciu kolesi ktorzy lubia dac jednemu albo drugiemu w pysk i pewnie paru z nich hasało sobie po murawie stadionu Verty...

na 100% .... pewnie... NA 100% to Kopernik nie żyje.
Jak nie masz takiej wiedzy ani żadnych dowodów to nie pisz takich głupot, bo są to zwykłe pomówienia i chamstwo.
Bubu napisał/a:
Wiec w czym problem?

w tym że nadal myślicie że SKLW = TB'95 czy Turyści. A tak nie jest, SKLW to nawet nie NS. To po prostu stowarzyszenie zrzeszające kibiców Legii. Coś jak MCP;)

http://www.legialive.pl/news.php?id=22575
czy ludzie na fotkach wyglądaja na chuliganów niszczących stadiony?
_________________
Associazione Calcio Milan & Legia Warszawa
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
"Nie jeździmy dla grajków, którzy teraz są, a za rok ich nie będzie. Jeździmy po to, by sławić Legię, pod każdym względem i w każdy możliwy sposób. Ale nie Legię jako zbieraninę Latynosów, Murzynów, Mongołów i Bóg wie kogo tam jeszcze, tylko Legię jako wartość, część naszego życia!" - Staruch
 
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Śro Lip 25, 2007 10:01   

krzysiekACM napisał/a:
na 100% .... pewnie... NA 100% to Kopernik nie żyje.
Jak nie masz takiej wiedzy ani żadnych dowodów to nie pisz takich głupot, bo są to zwykłe pomówienia i chamstwo.


A Elwis zyje? Wiedzy nie mam ale w ciemno strzelam i na bank trafie ze znajdzie sie kilku-nastu ktorzy naleza do SKLW ktorzy nie raz brali udzial w burdach.
krzysiekACM napisał/a:
w tym że nadal myślicie że SKLW = TB'95 czy Turyści. A tak nie jest, SKLW to nawet nie NS. To po prostu stowarzyszenie zrzeszające kibiców Legii. Coś jak MCP;)

Problem w tym ze to Ty tak myslisz.
Nie odpowiedziales na pytanie:
Wszyscy ktorzy sie tu wypowiadaja nie chca chuliganów na stadionach i tylko tego. Wiec w czym problem?
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
krzysiekACM 
Milanista




Dołączył: 22 Lut 2006
Skąd: z Nienacka
Wysłany: Śro Lip 25, 2007 10:11   

Bubu napisał/a:
Problem w tym ze to Ty tak myslisz.

Bubu , to ty chyba pozjadałeś wszelkie rozumy i mądrujesz sie w temacie który de facto cie nie dotyczy. No chyba że śledzisz losy SKLW od początku ich istnienia i wiesz o nich wszystko, i na pewno więcej niż ja, jakis tam kibic Legii.

Proszę admina o notkę, że kolejny post nie na temat, a napisany odnośnie Legii zostanie usunięty a użytkownik zostanie obdarowany ostrzeżeniem;)
_________________
Associazione Calcio Milan & Legia Warszawa
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
"Nie jeździmy dla grajków, którzy teraz są, a za rok ich nie będzie. Jeździmy po to, by sławić Legię, pod każdym względem i w każdy możliwy sposób. Ale nie Legię jako zbieraninę Latynosów, Murzynów, Mongołów i Bóg wie kogo tam jeszcze, tylko Legię jako wartość, część naszego życia!" - Staruch
 
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Śro Lip 25, 2007 10:41   

Nie rozumiesz co sie do Ciebie pisze. Dlatego uzyje caps locka.
PROBLEM W TYM ZE TO TY MYSLISZ ZE MY MYSLIMY ZE SKLW TO TB'95 ZE CHULIGANKA ITD ITP. A tak nie jest.
Cos jeszcze wytlumaczyc?
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group