ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: dezali
Nie Sty 11, 2009 12:39
Rasizm w piłce i wśród kibiców
Autor Wiadomość
Dondamajk 
Milanista




Dołączył: 22 Lut 2007
Skąd: Warszawa/Szczecin
Wysłany: Sob Gru 27, 2008 20:34   

Oj Panowie... powoli ten temat wogole zszedl z glownego watku i powstala z tego przepychanka slowna i nabijalnia postow na poziomie shoutebox'a... argumenty i merytoryka dotyczaca tematu sie wyczerpala i teraz jedyna merytoryczne wywody dotycza tego kto w dyskusji kogo bardziej obrazil i kto zaczal... czy to ma sens?? :king:

Lysy ja nie lubie Bechkama, ale cenie go jako biznesmana i za jego juz chyba przeszle umiejetnosci pilarskie... i co mi powiesz na tej podstawie?? :king:
_________________
"Forza Milan! Milan Campione! Forza Milan! Il Milan Ole! Vinci Per Noi!
 
 
 
LysyACAB 
Milanista



Dołączył: 18 Gru 2008
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Gru 27, 2008 20:42   

Dondamajk napisał/a:
Lysy ja nie lubie Bechkama, ale cenie go jako biznesmana i za jego juz chyba przeszle umiejetnosci pilarskie... i co mi powiesz na tej podstawie?? :king:


To pytanie byo skierowane do Dhorasso, i mialo w tym swoj ukryty sens. Cenisz go jako biznesmena? A wiesz czemu tak dobrze mu ida interesy? Bo ma korzenie zydowskie :D typowy zydek byleby tylko jak najwiecej zarobic :]

P.S. skoro go nie lubisz to jestes prawie rasista :lol2:
_________________
WIDZEW ŁÓDŹ
 
 
Soja 
Milanista




Dołączył: 13 Gru 2005
Skąd: London
Wysłany: Sob Gru 27, 2008 21:11   

Dhorasso napisał/a:
Jeśli ewentualna żona będzie tego chciała, to wezmę słub kościelny.Jak umrze to oczywiście pochowam ją na cmentarzu, obrządek pochówku jest "troszkę" starszy niż religia chrześcijańska, więc kompletnie niezrozumiałe pytanie.Co do chrztu przyszłego dziecka to nie wybiegajmy aż tak daleko, bo sam narazie nim jestem.

Dhorasso napisał/a:
jeśli zrobię jej przyjemność tym, że powiem jakąś śmieszną formułkę na kolanach to zrobię to.Czego się nie robi dla kobiet

Nie wiem ile Ty masz lat, ale te wypowiedzi świadczą o skrajnej niedojrzałości emocjonalnej i zwykłym szczeniactwie.
Weźmiesz ślub kościelny, wyklepiesz formułkę, jak żona umrze to ją pochowasz nawet...i jeszcze tekst "czego się nie robi dla kobiet". Widać, że nie masz pojęcia i nawet nie próbujesz mieć o tym, o czym piszesz. Nie przyszło Ci do głowy, że skoro dziewczyna będzie nastawać na ślub kościelny to będzie oczekiwała, że nie tylko będziesz "klepał formułkę" ale przynajmniej mówił szczerze? Nie przyszło Ci do głowy, że skoro będzie chciała ochrzcić dziecko to będzie je również chciała wychowywać po chrześcijańsku? Fajnie, że wydaje Ci się, że przejdziesz przez życie za pomocą powierzchownych, nic nie znaczących gestów i będzie wszystko wspaniale.
Dhorasso napisał/a:
na psychologię to Ty się nie wybieraj, dobrze radzę.
Dhorasso napisał/a:
bardzo Cię interesuje moja osoba, ale sorry Łysy, wolę kobiety.

Kolejne teksty "na poziomie". Tutaj przynajmniej nie próbujesz teoretyzować o swoim przyszłym(miejmy nadzieję udanym) życiu.
Dhorasso napisał/a:
jestem ateistą, bo wiara nie jest mi w niczym potrzebna.Nie mam najmniejszej potrzeby modlić się w trudnych chwilach, wierzę w siebie, nie w dogmaty.

To jest najlepsze. Widać, że nie tylko nie masz pojęcia czym jest związek ale również nie wiesz o co chodzi w wierze. Wiara nie służy do podnoszenia się na duchu i dowartościowywania. Skoro tak interpretujesz kwestię wiary to nie dziwie się, że uważasz wiarę za rzecz przeznaczoną dla ludzi "słabych lub głupich".

Teraz życzenia...hmm...poświąteczne: :rotfl2:
Życzę Ci, Dhorasso, żebyś spotkał kiedyś taką dziewczynę, która nauczy Cię czym jest wiara. Żebyś nie musiał przeżywać katuszy klepiąc jakieś formułki w kościele, powtarzając w duchu "czego się nie robi dla kobiet" :ok:

Pamato, nie atakowałem Cię osobiście, tylko Twój sposób bycia na forum, co zresztą zaznaczyłem. No ale Ty widać dalej nie rozumiesz :dunno:
Pamato napisał/a:
jasne...sam pisales, ze jestes antysemita i nie tolerulesz zydow z urzedu, wiec ie proboj teraz jakos relatywizowac swoje odczucia wobec nich.... jestes niewiarygdny po prostu. nie lubisz kazdego zyda i koniec i to jest po prostu przykre i zalosne... chyba, ze wczesniej pisales klamstwa...

Nie za bardzo łapię o co Ci chodzi...podejrzewam, że o ten fragment:
Soja napisał/a:
Nie twierdzę, że każdy Żyd to krętacz ale zła sława jednak za nimi się ciągnie, a nawet ich wyprzedza.

Więc jeżeli rzeczywiście Ci o to chodzi, to pokaż mi gdzie tutaj wycofuję się z tego, co wcześniej twierdziłem. To że dany Żyd akurat nie byłby krętaczem nie znaczy, że traktowałbym go inaczej niż innych. Pozory mogą mylić, ktoś może tylko wydawać się uczciwy. Poza tym każdy człowiek jest inny. Nie zamierzam wprowadzać jakiejś skali na podstawie tych czy innych cech. Nie znoszę Żydów i tyle...Teraz jasno się wyraziłem?
Pamato napisał/a:
wyciaganie takich bzdetow podczas jakiejs tam wymiany pogladow na forum zakrawa juz na totalna dziecinade, zrezta tak samo jak kiedys pisanie a temat rang i tytulow...

O rangach i tytułach nie ja wtedy zacząłem :dunno:
A te "bzdety" wzięły się stąd, że ŁysyACAB chciał się z Tobą spotkać właśnie na Zlocie. Więc poinformowałem go, że nie ma co na to liczyć.

Szymon_ACM, były w tym temacie już melodramaty i bajki, teraz Ty wpadasz w sferę zjawisk paranormalnych...coraz lepiej.

bounty_fire napisał/a:
homoseksualizmu tolerancja i akceptacja tak propaganda NIE

Tolerować trzeba, nie ma innego wyjścia. Czy akceptować to każdy musi sobie odpowiedzieć sam, ja jestem zdania, że można zaakceptować do pewnych granic(nie legalizacji związków i nie adoptowaniu dzieci). Propaganda zdecydowanie NIE
_________________
Puchary Europy: 1963, 1969, 1989, 1990, 1994, 2003, 2007...?może kiedyś?

carlos napisał/a:
Abate to fizol, który porusza się po boisku jak wieża po szachownicy
 
 
 
LysyACAB 
Milanista



Dołączył: 18 Gru 2008
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Gru 27, 2008 21:34   

Soja zaraz powiedza ze jestes botem :lol2: zaczołes z Szymon_ACM a z nim sie nie zadziera :prayer:
_________________
WIDZEW ŁÓDŹ
 
 
bounty_fire 
Milanista




Dołączył: 18 Paź 2008
Wysłany: Sob Gru 27, 2008 22:19   

Soja napisał/a:
(nie legalizacji związków i nie adoptowaniu dzieci).


do tego stopnia się zgadzam :) nie podoba mi się że organizacje homoseksualne krzyczą jak to im źle na świecie
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Sob Gru 27, 2008 23:47   

Soja skoro jesteś taki wierzący, to w jaki sposób godzisz swoja wiarę, która nakazuje miłować bliźniego swego, nie sądzić bliźniego swego itp. ze swoją niechęcią do Żydów, z ocenianiem ich wogóle jacy są po narodowości.
Skoro jesteś taki życzliwy i życzysz Dhorasoo, to ja Tobie również życzę abyś zrozumiał czym jest rzeczywiście nasza wiara :) .
 
 
Soja 
Milanista




Dołączył: 13 Gru 2005
Skąd: London
Wysłany: Nie Gru 28, 2008 00:12   

"Taki wierzący" znaczy jaki?
Wskaż mi, gdzie pisałem że moja wiara jest jakaś super wspaniała i głęboka? Po prostu wydaje mi się, że więcej z niej rozumiem niż gość, dla którego jest to narzędzie podnoszenia na duchu "słabych lub głupich" ludzi.

Widzisz, nikt nie jest w swojej wierze doskonały. Ja nie potrafię miłować Żydów jako bliźnich. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko tyle, że nasłuchałem się, naczytałem i naoglądałem wielu rzeczy, które mnie tak nastawiły do tego narodu.
_________________
Puchary Europy: 1963, 1969, 1989, 1990, 1994, 2003, 2007...?może kiedyś?

carlos napisał/a:
Abate to fizol, który porusza się po boisku jak wieża po szachownicy
 
 
 
Dhorasso 
Milanista



Dołączył: 08 Maj 2005
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Gru 28, 2008 12:43   

A ja Ci życzę byś zamiast siedzieć przed kompem w sobotni wieczór i martwić się o moje "miejmy nadzieję" udane życie, zajął się swoim, czyli spędził go z bliskimi Ci osobami (dziewczyna, przyjaciele), jak każdy normalny człowiek. Na resztę tych bredni świadczących o skrajnej nieumiejętności wysnuwania wniosków z tekstu czytanego już nawet nie chce mi się odpowiadać. Widzę, że mam do czynienia z cięzkim przypadkiem zacietrzewionego katolika, który nie potrafi przyjąć do wiadomości,że ktoś może być ateistą (i dobrym człowiekiem jednocześnie, naprawdę !). Chcesz to sobie wierz, ale w kwestie wiary innych ludzi się nie wpieprzaj, ja naprawdę sobię poradzę bez Twojego Boga. I tak mam szczęśćie, bo jakbym się urodził trochę wcześniej to taki Soja by mnie na stosie spalił, w imię Boga oczywiście.

PS Z tymi "słabymi i głupimi" musiało być coś na rzeczy, skoro tak to drążysz.
 
 
Dondamajk 
Milanista




Dołączył: 22 Lut 2007
Skąd: Warszawa/Szczecin
Wysłany: Nie Gru 28, 2008 13:18   

LysyACAB napisał/a:
Dondamajk napisał/a:
Lysy ja nie lubie Bechkama, ale cenie go jako biznesmana i za jego juz chyba przeszle umiejetnosci pilarskie... i co mi powiesz na tej podstawie??


To pytanie byo skierowane do Dhorasso, i mialo w tym swoj ukryty sens.


LysyACAB napisał/a:
Cenisz go jako biznesmena? A wiesz czemu tak dobrze mu ida interesy? Bo ma korzenie zydowskie typowy zydek byleby tylko jak najwiecej zarobic


Lysy... nie pograzaj sie... jak mi sie kiedys powiedzie w biznesie, to tez bedzie oznaczac, ze dziadek mojego dziadka od strony babki byl zydem i tez mnie nalezy nienawidzic??

LysyACAB napisał/a:
P.S. skoro go nie lubisz to jestes prawie rasista


Wiem, ze bylo to napisane pol zartem pol serio... nie mniej jednak jest to daleko idaca logika... :king:

STARY TIROWIEC napisał/a:
Soja skoro jesteś taki wierzący, to w jaki sposób godzisz swoja wiarę, która nakazuje miłować bliźniego swego, nie sądzić bliźniego swego itp. ze swoją niechęcią do Żydów, z ocenianiem ich wogóle jacy są po narodowości


Soja napisał/a:
"Taki wierzący" znaczy jaki?
Wskaż mi, gdzie pisałem że moja wiara jest jakaś super wspaniała i głęboka?


Soja tutaj nie jest istotne JAK wierzacy... jesli uwazasz sie za katolika czy chrzescijanina.. to pojecia o ktorych pisal Tirowiec powinny byc czescia Twojego zycia... a jesli z jednej strony mowisz ze jestes, a zydow nienawidzisz tylko za to ze sa zydami i w Twoim dziwnym mniemaniu niesie to ze soba pewne uwarunkowania, to jest to obluda widoczna na kilometr... ale to jest akurat cecha charakterystyczna tej wiary... niestety... :king:
_________________
"Forza Milan! Milan Campione! Forza Milan! Il Milan Ole! Vinci Per Noi!
 
 
 
acmilan1899 
Milanista



Dołączył: 01 Lis 2004
Skąd: obecnie Tychy
Wysłany: Nie Gru 28, 2008 13:33   

"Cecha charakterystyczna tej wiary" :lol2:
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Nie Gru 28, 2008 14:27   

Dondamajk napisał/a:
obluda widoczna na kilometr... ale to jest akurat cecha charakterystyczna tej wiary

A wszyscy muzułmanie to terroryści, przecież to cecha taka charakterystyczna dla tej wiary :prayer: .
 
 
LysyACAB 
Milanista



Dołączył: 18 Gru 2008
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Gru 28, 2008 16:47   

Dondamajk ale o tym pisalo nawet w prasie gdy beckham gral jeszcze Man Utd on sam przyznal ze ma korzenie zydowskie.
_________________
WIDZEW ŁÓDŹ
 
 
Soja 
Milanista




Dołączył: 13 Gru 2005
Skąd: London
Wysłany: Nie Gru 28, 2008 18:10   

Dhorasso, dzięki za życzenia :ok:
Jeżeli liczyłeś, że zahaczając o moje życie prywatne sprowokujesz mnie do podobnych "wyznań" jak Twoje, to niestety się zawiodłeś. Nie będę tutaj się zwierzał co komu będę przysięgał i gdzie kogo pochowam.
Co do wiary, to każdy ma prawo do wolności wyznania. Ale to prawo nie oznacza zgody na atakowanie czyjejś wiary. Jesteś ateistą - spoko, ale nazywając katolików ludźmi "słabymi lub głupimi" a całą religię traktując jako narzędzie podnoszenia się na duchu grubo przesadziłeś.
Zresztą...po co ja Tobie odpisuję...prędko tego i tak nie przeczytasz :king:

Dondamajk, katolicy nie są wszyscy jednolici w poglądach. Kościół obecnie opowiada się za dialogiem ze wszystkimi religiami, odrzuca nietolerancję religijną i rasową itd., ale nadal wśród wierzących są grupy mniej entuzjastycznie podchodzące do tego dialogu. Dużo się mówi o miłości bliźniego, a Kościół np. otwarcie występuje małżeństwom gejowskim. Skoro ci ludzie zgłaszają potrzebę zawierania takich związków to skoro się ich "kocha" to powinno się im to umożliwić. Wiadomo, że "niekochanie" kogoś w ten sposób, a pogarda to kompletnie różne rzeczy, no ale już pisałem...nikt nie jest doskonały. Zresztą, zastanawiam się co jest większą obłudą: przyznawanie otwarcie, że się kogoś nienawidzi czy udawanie, że się wszystkich kocha?
Dondamajk napisał/a:
obluda widoczna na kilometr... ale to jest akurat cecha charakterystyczna tej wiary... niestety... :king:

Ten fragment wypowiedzi został już zauważony przez innych i mam nadzieję, że rozwiniesz swoje zdanie, dlaczego tak uogólniasz? Mam nadzieję, że Twoja wypowiedź będzie wyższych lotów niż antykatolicki bełkot Dhorasso :ok:
_________________
Puchary Europy: 1963, 1969, 1989, 1990, 1994, 2003, 2007...?może kiedyś?

carlos napisał/a:
Abate to fizol, który porusza się po boisku jak wieża po szachownicy
 
 
 
PacheL 
Milanista




Dołączył: 26 Sie 2005
Skąd: Legionowo
Wysłany: Nie Gru 28, 2008 23:16   

LysyACAB napisał/a:
Dondamajk ale o tym pisalo nawet w prasie gdy beckham gral jeszcze Man Utd on sam przyznal ze ma korzenie zydowskie.


COŚ pisało w prasie , ciekawe
_________________
Love to football is playing every game as if it's your last.
 
 
 
LysyACAB 
Milanista



Dołączył: 18 Gru 2008
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Gru 29, 2008 01:10   

PacheL tak było napisane, nie cos tylko david przyznal sie ze ma korzenie zydowskie w jednym z wywiadow w prasie.
_________________
WIDZEW ŁÓDŹ
 
 
Dondamajk 
Milanista




Dołączył: 22 Lut 2007
Skąd: Warszawa/Szczecin
Wysłany: Pon Gru 29, 2008 02:20   

acmilan1899 napisał/a:
"Cecha charakterystyczna tej wiary"
STARY TIROWIEC napisał/a:
Dondamajk napisał/a:
obluda widoczna na kilometr... ale to jest akurat cecha charakterystyczna tej wiary

A wszyscy muzułmanie to terroryści, przecież to cecha taka charakterystyczna dla tej wiary


Soja napisał/a:

Dondamajk napisał/a:
obluda widoczna na kilometr... ale to jest akurat cecha charakterystyczna tej wiary... niestety...

Ten fragment wypowiedzi został już zauważony przez innych i mam nadzieję, że rozwiniesz swoje zdanie, dlaczego tak uogólniasz? Mam nadzieję, że Twoja wypowiedź będzie wyższych lotów niż antykatolicki bełkot Dhorasso


Będe pisał do Soji, bo on najkonkretniej zadał pytanie, ale to samo wytłumaczenie kieruje do TIROWCA i acmilan1899... chodzi mi właśnie także o to co sam napisałeś powyżej...

Soja napisał/a:
Dużo się mówi o miłości bliźniego, a Kościół np. otwarcie występuje małżeństwom gejowskim. Skoro ci ludzie zgłaszają potrzebę zawierania takich związków to skoro się ich "kocha" to powinno się im to umożliwić. Wiadomo, że "niekochanie" kogoś w ten sposób, a pogarda to kompletnie różne rzeczy, no ale już pisałem...nikt nie jest doskonały. Zresztą, zastanawiam się co jest większą obłudą: przyznawanie otwarcie, że się kogoś nienawidzi czy udawanie, że się wszystkich kocha?


Ja naprawdę nie jestem ideologicznym antykatolikiem... nie jestem żadnym antykatolikiem... wywodzę się z katolickiej rodziny i moi dziadkowie są bardzo wierzący, nie zaznałem też żadnej większej krzywdy ze strony kościoła, więc nie pałam do niego żadną nienawiścią, jednak jestem osobą o dość mocno ugruntowanych poglądach i jeśli coś się z nimi kłóci, to ciężko mi to zaakceptować... i niestety pod to także wpasowała się moja rodzinna wiara...

Tak naprawdę pierwszy większy "rozbrat" z religią złapałem, paradoskalnie, po bierzmowaniu... te wszystkie co miesięczne spowiedzi "na pieczątkę", modlitwy "na pieczątkę", msze niedzielne "na pieczątkę", litania "na pieczątkę", modlitwy "na pieczątkę", spotkania "na pieczątkę"... generalnie z tego okresu bardziej niż Bóg pamiętam Pieczątke... ale mniejsza o to... chodzi o to, że całe przyjęcie przezemnie bierzmowania było jedną wielką świadomą obłudą dla dziadków, bo księża "prowadzący" podczas przygotowania do tego jakże ważnego wydarzenia w życiu katolika... wiarę skutecznie wybili mi z głowy...

Odsunięcie od kościoła obiektywnie stwierdzam jest złe... albo inaczej... trudne, bo nie ma ucieczki w postaci "jak trwoga to do boga"... jednak ja jestem poniekąd zadowolony z takiego a nie innego obrotu sytuacji w moim życiu, bo pozwoliło mi to spojrzeć na całą naszą religie z większym obiektywizmem...

Wracając do obłudy, to moim zdaniem w mniejszym lub większym stoponiu jest ona w życiu każdego katolika... dodatkowo wiele z tych rzeczy o których będę za chwilę pisał dotyczy i mnie i to jest także jeden z powodów, dlaczego nie uważam się za katolika... jak dla mnie, to w życiu człowieka świadomego nie ma miejsca na świadomą obłude, bo to już jest strasznie chory schemat... a takich schematów w kościele widze wiele:

Z góry przepraszam za nieudolne cytaty Słowa Bożego, ale nie jestem w tym specjalistą...

1. WIGILIA/WIELKANOC - wszyscy w około, oprócz tych, którzy nie mają pieniędzy wpierdzielają tak, że nie mogą się ruszać, gadają o tym na prawo i lewo, opowiadają w telewizji i jest to zjawisko powszechnie akceptowalne, a z drugiej strony jawnie łamiące przykazanie o NIEUMIARKOWANYM JEDZENIU I PICIU... prozaiczne, ale mnie bardzo mierzi... jedne z najważniejszych Świąt w katolickim kalendarzu, a łamanie "prawa" jest na pożądku dziennym i nikogo to nie dziwi... PATOLOGIA.

2. Pomoc bliźniemu - głodnego nakarm, spragonionego napoj... nie mniej jednak jak grzyby po deszczu powstają nowe kościoły, które są często jawnym gromadzeniem nieruchomości na rzecz kościoła... fakt- świątynie są potrzebne... ale ile biednych dzieciaków można by nakarmić i ubrać za taki Licheń, to poprostu jest jakaś PARODIA... i to nie jest tylko sprawa tego najbardziej "medialnego" kościoła, ale chociażby arcyważna świątynia, zbudowana przez wiernych w miejscowości Dargobądz, z której pochodzi moja dziewczyna... proboszcz nie chciał wyremontować kościoła, który mieścił się w domu, bo stwiedził, że się nie da... nieruchomość została w kościele, a obok stanęła nowiutka bardzo potrzebna świątynia, w której odbywa się 1 msza w każdą niedziele, która nie gromadzi nawet kompletu wiernych.. wszystko z kasy zaślepionych i zastraszonych babć, które jeśli nie wpłaciły "na Jezuska" były wyczytywane z ambony... no poprostu scyzoryk się w kieszeni otwiera... i takich scen i powstających niepotrzebnie świątyń jest w Polsce niestety na pęczki... ja nie mam nic przeciwko gromadzeniu przez kler środków finansowych, ale uważam, że zgodnie z naukami Jezusa.. powinnne być one przeznaczone na Kościół... a nie na kolejne kościoły....

3. Cała zbrojna formacja moherów, które modlą się za cały świat i mają się za prawdziwych katolików, a prezentują poglądy często bardziej eksrymalne niż Łysy wykrzykując do kamer, mediów i na różnych śmiesznych wiecach hasła, które są poprostu z kosmosu... antysemickie, narodowościowe, antyhomoseksualne itp...

To są rzeczy, które najbardziej rzucają mi się w oczy i pierwsze, które przyszły mi na myśl, jednak niestety można by tego jeszcze trochę dopisać...

Niestety tak jak kiedyś tendencja była taka, że przypadków podobnych do tych o których pisałem było mało, a prawdziwych katolików dużo, to w tym momencie idzie to w zupełnie odwrotną, moim zdaniem złą, stronę... ostatni raz kiedy odczułem potrzebę pójścia do kościoła, to gdy zmarł Jan Paweł II, bo to był prawdziwy, ciepły katolik, autorytet i osoba godna szacunku... a teraz księży z powołania jest coraz mniej, coraz więcej jest "klerykału zawodowego"... i to miałem na myśli pisząc o obłudzie...

LysyACAB napisał/a:
Dondamajk ale o tym pisalo nawet w prasie gdy beckham gral jeszcze Man Utd on sam przyznal ze ma korzenie zydowskie


No i co z tego...? :dunno:
_________________
"Forza Milan! Milan Campione! Forza Milan! Il Milan Ole! Vinci Per Noi!
 
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Pon Gru 29, 2008 10:08   

Zgadza się Dondamajk, ale niestety statystycznie to około 1,5% chrześcijan to są chrześcijanie, których można nazwać świadomymi chrześcijanami. Niestety! Wielu pozostałych to bardziej lub mniej chrześcijanie z nazwy, niedzielni, od święta itp. Tylko co mają wspólnego "jacyś" tam obłudni katolicy z twoją wiarą. Ja wierzę w Boga i postawę jaką próbuję przyjmować (próbuję bo pomimo starań często nie wychodzi), przyjmuję ze względu na Boga. A odnoszę wrażenie, że ty straciłeś wiarę z powodu ludzi. Jeśli tak to się zastanawiam czy kiedykolwiek miałeś wiarę, ale taka prawdziwą. Bo wierz mi, że prawdziwej wierze w Boga nie zaszkodzi żaden człowiek, żadne pieczątki, trwonienie pieniędzy przez kościelnych, klerykał zawodowy czy cokolwiek tam jeszcze.
 
 
bajer 
Milanista



Dołączył: 03 Lis 2007
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon Gru 29, 2008 12:40   

Soja napisał/a:
Dużo się mówi o miłości bliźniego, a Kościół np. otwarcie występuje małżeństwom gejowskim. Skoro ci ludzie zgłaszają potrzebę zawierania takich związków to skoro się ich "kocha" to powinno się im to umożliwić. Wiadomo, że "niekochanie" kogoś w ten sposób, a pogarda to kompletnie różne rzeczy, no ale już pisałem...nikt nie jest doskonały. Zresztą, zastanawiam się co jest większą obłudą: przyznawanie otwarcie, że się kogoś nienawidzi czy udawanie, że się wszystkich kocha?
mysle ze tu jedynym powodem takiej sytuacji jest jakis zapis o tym ze malzenstwo to zwiazek kobiety i mezczyzny ;) a podobno zwiazki tej samej plci sa grzechem wiec stad takie "tepienie" homoseksualistow przez Kosciol ;) poza tym nigdy nie powstal i nie powstanie ustroj czy religia ktory zadowoli wszystkich, kazde poglady maja swoje wady i zalety, katolicyzm ma to w sobie ze charakteryzuje sie nietolerancja wobec mniejszosci seksualnych inne religie nie toleruja innych wyznan na przyklad ;)

co do obludy, gorsze jest udawanie ze sie wszystkich kocha, bo moze Jezus kochal jeszcze wszystkich tak juz dzisiejsi ksieza to bardziej charakteryzuja sie nienawiscia do niektorych grup spolecznych niz miloscia do blizniego
LysyACAB napisał/a:
PacheL tak było napisane, nie cos tylko david przyznal sie ze ma korzenie zydowskie w jednym z wywiadow w prasie.
ciekawej rzeczy sie dowiedzialem :) a skoro David ma zydowskie koprzenie to swiadczy o bardzo wielkiej tolerancji naszych dzialaczy, mamy juz czarnych w skladzie, teraz Zyd, Milan na czele zwalczajacych rasizm :P
Dondamajk napisał/a:
Tak naprawdę pierwszy większy "rozbrat" z religią złapałem, paradoskalnie, po bierzmowaniu... te wszystkie co miesięczne spowiedzi "na pieczątkę", modlitwy "na pieczątkę", msze niedzielne "na pieczątkę", litania "na pieczątkę", modlitwy "na pieczątkę", spotkania "na pieczątkę"... generalnie z tego okresu bardziej niż Bóg pamiętam Pieczątke... ale mniejsza o to... chodzi o to, że całe przyjęcie przezemnie bierzmowania było jedną wielką świadomą obłudą dla dziadków, bo księża "prowadzący" podczas przygotowania do tego jakże ważnego wydarzenia w życiu katolika... wiarę skutecznie wybili mi z głowy...
tak patrze na to wszystko wokol bierzmowania jak wszyscy u mnie w czasach gimnazjum musieli zbierac pieczatki a u mnie w kosciele ksiadz stwierdzil ze to nasze sumienie czy bedziemy uczestniczyc w zyciu Kosciola, sporawdzal tylko obecnosc kto byl na spotkaniu i na tym konczyla sie jakakolwiek kontrola, teraz zastanawiam sie czyto ja po prostu mam nienormalnego proboszcza czy to caly Kosciol jako instytucja staje sie jednym wielkim zartem
Dondamajk napisał/a:
1. WIGILIA/WIELKANOC - wszyscy w około, oprócz tych, którzy nie mają pieniędzy wpierdzielają tak, że nie mogą się ruszać, gadają o tym na prawo i lewo, opowiadają w telewizji i jest to zjawisko powszechnie akceptowalne, a z drugiej strony jawnie łamiące przykazanie o NIEUMIARKOWANYM JEDZENIU I PICIU... prozaiczne, ale mnie bardzo mierzi... jedne z najważniejszych Świąt w katolickim kalendarzu, a łamanie "prawa" jest na pożądku dziennym i nikogo to nie dziwi... PATOLOGIA.

2. Pomoc bliźniemu - głodnego nakarm, spragonionego napoj... nie mniej jednak jak grzyby po deszczu powstają nowe kościoły, które są często jawnym gromadzeniem nieruchomości na rzecz kościoła... fakt- świątynie są potrzebne... ale ile biednych dzieciaków można by nakarmić i ubrać za taki Licheń, to poprostu jest jakaś PARODIA... i to nie jest tylko sprawa tego najbardziej "medialnego" kościoła, ale chociażby arcyważna świątynia, zbudowana przez wiernych w miejscowości Dargobądz, z której pochodzi moja dziewczyna... proboszcz nie chciał wyremontować kościoła, który mieścił się w domu, bo stwiedził, że się nie da... nieruchomość została w kościele, a obok stanęła nowiutka bardzo potrzebna świątynia, w której odbywa się 1 msza w każdą niedziele, która nie gromadzi nawet kompletu wiernych.. wszystko z kasy zaślepionych i zastraszonych babć, które jeśli nie wpłaciły "na Jezuska" były wyczytywane z ambony... no poprostu scyzoryk się w kieszeni otwiera... i takich scen i powstających niepotrzebnie świątyń jest w Polsce niestety na pęczki... ja nie mam nic przeciwko gromadzeniu przez kler środków finansowych, ale uważam, że zgodnie z naukami Jezusa.. powinnne być one przeznaczone na Kościół... a nie na kolejne kościoły....

3. Cała zbrojna formacja moherów, które modlą się za cały świat i mają się za prawdziwych katolików, a prezentują poglądy często bardziej eksrymalne niż Łysy wykrzykując do kamer, mediów i na różnych śmiesznych wiecach hasła, które są poprostu z kosmosu... antysemickie, narodowościowe, antyhomoseksualne itp...

To są rzeczy, które najbardziej rzucają mi się w oczy i pierwsze, które przyszły mi na myśl, jednak niestety można by tego jeszcze trochę dopisać...
1. no trudno sie nie zgodzic, wszyscy jedza ile wlezie z racji tego ze jest co swietowac, moze jest to akceptowalne ze wzgledu na to ze jest to czyn jednorazowy, "na chwale Pana" ;) mimo wszystko trudno nie zgodzic sie ze jeden z grzechow glownych zostaje w ten sposob popelniany ale co zrobic, Kosciol nie zabroni ludziom jesc i pic w swieta ;)

2. nic dodac nic ujac, Kosciol zrobil sie instytucja zarabiajaca kase i w dodatku nie placa podatkow przez co wiecej maja dla siebie a o pomocy blizniemu nawet nie ma co myslec, chyba ze za taka uwaza sie zbiorke pieniedzy na KUL po kilka razy w roku a to i tak tylko przerwa w zbieraniu na remont kosciola ktorego i tak od 10 lat nie ma.. A ksiadz coraz to nowszymi autami sie wozi, ciekawe skad wzial pieniadze

3. o moherach nawet nie ma sie co wypowiadac, to zawsze bylo i bedzie w kazdej czesci swiata, "Swietoszek" Moliera czy "Dewotka" Krasickiego mowia o tym wszystko ;) a obecnie Radio Maryja, tyle na ten temat, przez takie grupy ludzi wizerunek Kosciola jako wspolnoty szerzacej dobro jest smieszny, na szczescie ja wierze w Boga a nie w Kosciol ;)
_________________
Kolejorz & Milan & AZ Alkmaar
 
 
 
Szymon_ACM 
Milanista




Dołączył: 05 Lis 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon Gru 29, 2008 15:31   

lysyACAB napisał/a:
PacheL tak było napisane, nie cos tylko david przyznal sie ze ma korzenie zydowskie w jednym z wywiadow w prasie.

Bezczelny. Ale to żadna niespodzianka, przecież imię też ma żydowskie. David.

O Jezu (znowu ten Żyd!). Moje imię też ma żydowskie pochodzenie! :wall2:
Jakby na to nie patrzeć, Żydzi zdominowali świat. :lol2:

Ortografia też pewnie jest tylko dla Żydów, dlatego - lysy- tak pewnie jej unikasz.
 
 
 
Soja 
Milanista




Dołączył: 13 Gru 2005
Skąd: London
Wysłany: Pon Gru 29, 2008 16:03   

Dondamajk, cieszę się, że podjąłeś dyskusję.
W tych trzech punktach masz sporo racji, ale podobnie jak STARY TIROWIEC nie mogę oprzeć się wrażeniu, że pojmujesz wiarę tylko przez pryzmat czynów ludzi Kościoła i to jeszcze nie tych wybitnych. Sam przytaczasz przykład Jana Pawła II. To był wielki katolik...ale także po prostu wielki człowiek. W seminarium nikt nie zrobi z kandydatów na księży wielkich ludzi. Ktoś może odczuwać powołanie, ale jest po prostu człowiekiem bardzo przeciętnym, ma swoje słabostki i nie potrafi się wyrwać ponad tą swoją szarość. Takim samym będzie księdzem. Jeżeli liczyłeś, że wszyscy księża będą osobnikami wyjątkowymi i wspaniałymi to była to od początku utopia. Wszyscy księża byliby idealni, gdyby społeczeństwo, z którego się wywodzą było idealne, a takie jak wiemy nie jest.

Ad 1: To obżarstwo świąteczne to jest jakby wynagrodzenie za post. Gdyby spojrzeć na to pod kątem historii...Kościół istnieje już prawie 2 tys. lat i przez ten czas rozwijał się, rozrastał, miewał lepsze i gorsze momenty. To, że przetrwał tyle czasu zawdzięcza dostosowywaniu się do kultur ludów, które "podbijał". Inaczej Wigilia wygląda w Polsce, a inaczej np. w Hiszpanii. Kościół potrafił zasymilować pogańskie święta i zwyczaje z własną nauką i z tego właśnie powstały takie twory. Poza tym historia reformacji i kontrreformacji pokazuje, że Kościół katolicki najwierniejszych zwolenników miał w ludziach raczej prostych i ubogich. Dla takich ludzi wielkim szczęściem było najeść się dwa razy do roku niejako za przyzwoleniem Bożym. Takie, wydawać by się mogło sprzeczne, połączenie świąt z obżarstwem wyrabiało w ludziach przekonanie, że warto przeżywać kościelne uroczystości, bo łączą się one z tak rzadko doświadczanym przepychem na stole.

Tutaj dochodzimy do punktu 2: Narzekasz, że kościoły stawiane są z przepychem, zamiast przeznaczać te pieniądze na biednych. Właśnie ten przepych w kościołach, obrazy, złocenia, rzeźby czyni kościoły katolickie najzwyczajniej ciekawszymi i przyjemniejszymi dla oka niż świątynie protestanckie. Dla wielu ludzi kościół to było dawniej i jest obecnie, jedyne miejsce, w którym mogą oglądać taki przepych. To działa jak magnes przyciągający do świątyni. Ja w Licheniu nie byłem, rodzice byli i opowiadali o tamtejszym ogromie i przepychu. Taki Licheń to taktyka stosowana przez Kościół od wieków i skoro się sprawdziła, to po co ją zmieniać? Ubodzy byli, są i będą. Kościół nawołuje do pomocy im, ale może to zabrzmi brutalnie, ale ludzie ubodzy są niejako w "jego interesie". Człowiek, któremu się powodzi zawsze może powiedzieć, że on nie potrzebuje Boga i sobie poradzi, ubogi w Bogu widzi nadzieję, której potrzebuje. Ale nie jest tak jak pisał Dhorasso, że wiara jest dla "słabych lub głupich", bo wierzą również ludzie bogaci i spełnieni.
Może to wszystko zalatuje instytucjonalizmem Kościoła, ale prawda jest taka, że żadne imperium, żaden twór nie przetrwał tak długo i w takiej sile jak Kościół. Było Imperium Rzymskie, było "imperium zła"(tak Reagan mówił o ZSRR) itd. Trzeba zauważyć, że czym bliżej naszych czasów, tym te wszystkie twory krócej istnieją. A Kościół istnieje i ma się dobrze, przetrwał reformację, przetrwał komunizm i pewnie jeszcze przetrwa niejedno, właśnie dzięki takim zabiegom, może niezbyt związanymi z czystą wiarą, ale na pewno umożliwiającym utrzymanie swojej pozycji.

Ad 3: Kościół przetrwał tyle czasu m.in. dlatego, że potrafił dostosowywać się(często z opóźnieniem) do istniejącego świata. Radio Maryja i podobne ortodoksyjne ruchy w Kościele są jakby reakcją na te przemiany idące z duchem czasu. Taka babka jedna czy druga...niech będzie "moher"...nie rozumie po co niektórzy księża jeżdżą na motorach żeby trafić do młodzieży...ba, nie rozumie młodzieży i naszych czasów. Radio Maryja daje jej poczucie, że gdzieś jeszcze istnieje(bądź ma szansę istnieć) świat i wiara, które rozumie i w których się wychowała. Jeżeli obecne prądy w świecie i w samym Kościele utrzymają się przez dłuższy czas, to ta ortodoksyjna reakcja katolicka będzie tracić na sile i znaczeniu. Jednak, tak jak już pisałem, możliwe też jest, że znowu wrócą, jako obowiązujące, poglądy, do których bliżej Rydzykowi niż obecnej "oficjalnej linii".

bajer napisał/a:
katolicyzm ma to w sobie ze charakteryzuje sie nietolerancja wobec mniejszosci seksualnych inne religie nie toleruja innych wyznan na przyklad ;)

co do obludy, gorsze jest udawanie ze sie wszystkich kocha, bo moze Jezus kochal jeszcze wszystkich tak juz dzisiejsi ksieza to bardziej charakteryzuja sie nienawiscia do niektorych grup spolecznych niz miloscia do blizniego

To nie jest tak, że Kościół jest z definicji nietolerancyjny dla jakiejś mniejszości a księża kogoś tam bardzo nienawidzą.
Tak jak pisałem, Kościół często dostosowuje się z pewnym opóźnieniem do aktualnych prądów i tendencji społecznych i naukowych. Pomogło mu to w przetrwaniu, gdyż każda tendencja czy moda, może się szybko skończyć bądź zostać obalona, więc po co sobie zawracać nią głowę, a w przypadku jej błędności potem się wycofywać?
Mało się o tym mówi obecnie, ale Katowice po śmierci Stalina w 1953 zostały przemianowane na "Stalinogród". Nazwa ta utrzymała się bardzo krótko, bo kiedy Chruszczow na XX zjeździe KPZR w 1956 roku potępił kult jednostki Stalina, nasze władze szybko przywróciły nazwę Katowicom.
Kościół tak nie robi, czeka cierpliwie, początkowo podchodząc niechętnie do wszelkich "nowości".

Są oczywiście rzeczy jawnie sprzeczne z nauką Kościoła, z którymi Kościół musi walczyć...póki nie zakorzenią się w świadomości tak mocno, że dalsza walka będzie przynosić więcej złego niż dobrego...wtedy Kościół jakoś sprytnie zaakceptuje te trendy czy teorie, ogłaszając nową interpretację pewnych fragmentów Biblii. Tak było z teoriami Kopernika i Darwina i stojącymi w sprzeczności z nimi fragmentami Pisma Świętego. Tak może być i ze związkami homoseksualnymi. Może kiedyś Kościół ogłosi, że małżeństwo to niekoniecznie związek mężczyzny i kobiety :brew:

Ja jestem katolikiem, chodzę regularne do kościoła, ale do pewnych rzeczy, związanych bardziej z instytucją Kościoła niż samą wiarą, podchodzę z dużym dystansem. Są rzeczy, które mnie denerwują, ale na pewno przez przeróżne zabiegi i wybiegi kleru nie porzucę wiary :ok:
_________________
Puchary Europy: 1963, 1969, 1989, 1990, 1994, 2003, 2007...?może kiedyś?

carlos napisał/a:
Abate to fizol, który porusza się po boisku jak wieża po szachownicy
 
 
 
LysyACAB 
Milanista



Dołączył: 18 Gru 2008
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Gru 29, 2008 16:51   

Szymon_ACM widze ze ty tez jej unikasz, odezwał sie wykształcony :lol2: no i przede wszystkim anonimowy, którego nikt tu z forum nie widział, i pewnie nie zobaczy nigdy.
_________________
WIDZEW ŁÓDŹ
 
 
TomekW 
Administrator




Dołączył: 02 Lip 2003
Skąd: Tullamore
Wysłany: Pon Gru 29, 2008 18:07   

Apeluje do wszystkich, by skupili sie na rzeczowej dyskusji na argumenty i odstapili od osobistych wycieczek pod adresem innych forumowiczow. W przeciwnym razie w ruch pojda ostrzezenia. A i calemu watkowi moze sie cos nagle przydarzyc.
_________________
Abbiamo un grande sogno in fondo al nostro cuore
vedere il grande Milan che vince il Tricolore
 
 
 
Marcu 
Milanista




Dołączył: 17 Sty 2004
Skąd: Mielec
Wysłany: Pon Gru 29, 2008 22:12   

jestem podobnego zdania, tego już nie da się czytać!!!!!!!! ludzie wrzućcie na luz :)
 
 
bajer 
Milanista



Dołączył: 03 Lis 2007
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Gru 30, 2008 10:37   

LysyACAB napisał/a:
Szymon_ACM widze ze ty tez jej unikasz, odezwał sie wykształcony :lol2: no i przede wszystkim anonimowy, którego nikt tu z forum nie widział, i pewnie nie zobaczy nigdy.
czy SZymon jest anonimowy? Raczej nie bo w wielu tematach sie wypowiada a ty juz raczej tego nie uczynisz, ba, nie wiem czy w ogole przeczytasz ;)
Soja napisał/a:
To nie jest tak, że Kościół jest z definicji nietolerancyjny dla jakiejś mniejszości a księża kogoś tam bardzo nienawidzą.
Tak jak pisałem, Kościół często dostosowuje się z pewnym opóźnieniem do aktualnych prądów i tendencji społecznych i naukowych. Pomogło mu to w przetrwaniu, gdyż każda tendencja czy moda, może się szybko skończyć bądź zostać obalona, więc po co sobie zawracać nią głowę, a w przypadku jej błędności potem się wycofywać?
Kosciol po prostu jest konserwatywny gdyz opiera swe nauki na tym co bylo 2000 lat temu i wiecej :) i jakos nie wierze zeby kiedykolwiek zaakceptowal homoseksualizm czy in vitro ;)
Soja napisał/a:
Są oczywiście rzeczy jawnie sprzeczne z nauką Kościoła, z którymi Kościół musi walczyć...póki nie zakorzenią się w świadomości tak mocno, że dalsza walka będzie przynosić więcej złego niż dobrego...wtedy Kościół jakoś sprytnie zaakceptuje te trendy czy teorie, ogłaszając nową interpretację pewnych fragmentów Biblii. Tak było z teoriami Kopernika i Darwina i stojącymi w sprzeczności z nimi fragmentami Pisma Świętego. Tak może być i ze związkami homoseksualnymi. Może kiedyś Kościół ogłosi, że małżeństwo to niekoniecznie związek mężczyzny i kobiety :brew:
nie wierze w to tak bardzo jak w zgode i pokoj na Bliski Wschodzie ;) bo tak jak teorie naukowe musieli zaakceptowac bo nie byli w stanie ich podwazyc tak na homoseksualizm zawsze znajdzie jakis kontrargument zeby nie przyjac tego jako zwiazek

i to chyba tyle na tematy niezwiazane z rasizmem, dziekuje za uwage


****
Kolejne posty nie na temat, podobnie jak ten, karane będą ostrzeżeniami.

Admin
****
_________________
Kolejorz & Milan & AZ Alkmaar
 
 
 
Soja 
Milanista




Dołączył: 13 Gru 2005
Skąd: London
Wysłany: Wto Gru 30, 2008 17:57   

Wracając do tematu(nieco pod przymusem adminów :rotfl2: )...
Rasizm w piłce był, jest i będzie póki będzie w samych społeczeństwach. Obecnie rasizm jest zepchnięty do rangi ideologii marginalnej i archaicznej, ale te przykłady ze stadionów, które przytaczał Lysy o czymś jednak świadczą.
_________________
Puchary Europy: 1963, 1969, 1989, 1990, 1994, 2003, 2007...?może kiedyś?

carlos napisał/a:
Abate to fizol, który porusza się po boisku jak wieża po szachownicy
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group