ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak się zaczęło Twoje kibicowanie Milanowi?
Autor Wiadomość
Anathem 
Milanista



Dołączył: 09 Sty 2007
Wysłany: Czw Cze 21, 2007 12:45   

No proszę jednak trio Holendrów przyciągało kibiców ;) Mnie ich gra tez zafascynowała na Mistrzostwach Europy 88 i od tamtej pory kibicuje pomarańczowym na kadej imprezie ;) A Milan? Hmm Jakoś niewiele ich meczy wtedy pokazywano (teraz jest w publicznej tylko nieco lepiej), ale ich gra mnie porwała w dwumeczu z Realem ;) Szczególnie wspaniała wygrana u siebie (5:0 zdaje się) :) No i się zakochałem ;) Połaczenie stylu z holenderskim trio zrobiło swoje i już mi tak zostało :) Hmm jakby nie było to juz prawie 20 latek ;)
 
 
Bahyr 
Milanista



Dołączył: 08 Kwi 2007
Skąd: Lubsko
Wysłany: Czw Cze 21, 2007 13:09   

Ja dopiero zacząłem kibicować Rossoneri po wygranym Finale Ligi Mistrzów z Juventusem Turyn. Czyli jakoś 3-4 lata jestem kibicem Milanu i nie żałuje tego!!!!

:forzamilan: :forzamilan:
_________________
Dove'e la Vittoria???
Siam pronti alla morte!!!
 
 
kubański 
Milanista



Dołączył: 25 Kwi 2007
Skąd: Poznań/Bydgoszcz
Wysłany: Czw Cze 21, 2007 15:07   

Pamiętny sezon 93/94 rozgrywki ligi mistrzów, faza grupowa. Mój ojciec miał to szczęście i widział tamten wielki Milan na żywo, meczu z Werderem w Bremie. Ja byłem jeszcze wtedy małym kajtkiem i bardziej niż wielką piłką interesowałem się kopaniem na podwórku z kolegami, czasami chodziłem też z ojcem na Zawiszę.(choć w pierwszej wielkiej imprezie, którą pamiętam czyli italia 90 kibicowałem właśnie Azzurim) Ojciec jako pamiątkę z tego wyjazdu przywiózł mi szalik Milanu, który dostał od jakiegoś spotkanego na meczu Włocha. To był pierwszy szalik zagranicznego klubu jaki w życiu widziałem, nie muszę więc dodawać że miał dla mnie szczególne znaczenie. Razem z szalikiem przyszło więc zainteresowanie samym klubem. Los z chciał, że akurat w tym sezonie Milan, w fantastycznym stylu, wywalczył puchar Europy, a ja po prostu zakochałem się w czerwono-czarnej jedenastce. Później bywało różnie, upadki i wzloty, ale ja zawsze z Milanem aż do dziś.
 
 
pablo_ACM 
Milanista



Dołączył: 29 Sty 2007
Skąd: Gdynia
Wysłany: Sob Cze 23, 2007 13:48   

Moje kibocowanie Milanowi zaczelo sie w naprawde dziwnych okolicznosciach. Jak mialem okolo 8lat nie bardzo pamietam bo bylem za mlody:).Mysle ze byl to sezon w ktorym przegralismy final z Marsylia.Blok byl podzielony miedzy kibicow Milanu i Barcelony.Robilismy koszulki wlasnorecznie i gralismy mecze co tydzien MILAN-Barca. Jednak po pewnym okresie gdzies 2 lata po finale z Barcelona wiekszosc wmiere uplywu czasu zaczela sie wykruszac. Po kilkunastu latach zostalem ja za Milanem i kolega za Barcelona.Reszta juz nie traktuje tego powaznie.
Wiec jestem kibicem Milanu gdzies okolo 15 lat:)
 
 
Yahu83 
Milanista



Dołączył: 14 Maj 2007
Skąd: Świnoujście
Wysłany: Sob Cze 23, 2007 18:00   

No więc ja chyba nie będę zbyt oryginalny...
Zaczęło się na finale LM Milan-Barca, wygranym jak się później okazało 4-0.
A nie wstydzę się przyznać, że byłem wtedy laikiem jeśli chodzi o piłkę.
Już przed meczem Barcelona mi się jakoś kojarzyła z Olimpiadą '92, gdzie Polska przecież przegrała w finale.
Tak więc postanowiłem kibicować w tym meczu Milanowi.
I tak już zostało do dziś... :)
 
 
 
pepe 
Milanista




Dołączył: 12 Gru 2003
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pon Cze 25, 2007 10:56   

Jak na zawołanie znalazłem temat na stronce kibice.net. Polecam przejrzenie tego tematu:
http://www.kibice.net/for...?t=2951&start=0
Jednoczesnie prosze o dozę rozsądku przy odsiewaniu wpisów pisanych z głowa, logicznych i mających cos na rzeczy od wpisów kretyńskich, sprowadzających sie do kwestii typu-"lac po mordzie takich" itp. Temat ten jest jakby odzwierciedleniem mojego dylematu dotyczacego poczatków naszego kibicowania Milanowi.

Jeden z chyba najbardziej trafnych cytatów (mozna to odnieść do "najgorszych chwil", jak to nazywacie, Milanu):
"Najbardziej powala mnie tekst znajomego M. "kibica" Barcelony ktory to na zadne mecze w Poslce nie chodzi, pod tytułem : Byłem z klubem w jego najgorszych chwilach... A pozniej okazuje sie ze te najgorsze chwile oznaczały np. 7 miejsce w najlepszej lidze świata... Moze to dla wielkiego klubu nic, ale to tez zadna próba wiernosci. K... najlepsza liga, takie miejsce i pseudofanatycy robia z tego dramat..."

Generalnie polecam przejrzec ten temat dla wszystkich nielubiących polskiej piłki i nie mających swego klubu tu w Polsce. Z jednej strony żal mi, że tu na forum jest tak mało ludzi nie nastawionych na sukcesy, chwałę, blask fleszy, dobrą piłke, transmisje TV czy piłkarzy typu ząb (cięzko jednak oczekiwac czegos innego, skoro Milan od lat jest na fali i jego droga usiana jest sukcesami). Z drugiej zaś strony cieszy fakt, ze w potężnej większości polscy kibice polskich klubów wolą być wierni swojej drużynie, którą naprawde moga uznać za swoją (bo chodzą na mecze, jeżdżą na wyjazdy, aktywnie uczestniczą w zyciu klubu), niż dopisywac sobie sukcesy i tworzyć sztuczną atmosfere szczęścia po sukcesach chocby Milanu...
 
 
szakuś 
Milanista




Dołączył: 29 Maj 2007
Skąd: Wrocław
Wysłany: Śro Cze 27, 2007 13:43   

Moja przygoda z kibicowaniem Milanowi zaczęła się w kompletnie przypadkowy sposób. Otóż jak byłem "mały", tzn. miałem 7-8 lat, bardzo często chorowałem na zapalenia płuc - niemal za każdym razem lądowałem w szpitalu, a jak wiecie dla szczyla to średnio przyjemna sprawa, zamiast grać w gałę, to "kisić" się w łóżku. Żeby zabić czas oglądałem telewizję, która była w szpitalnej świetlicy, aż pewnego razu zobaczyłem mecz Rossonerich... Zawsze uwielbiałem kopanie nożnej, ale mecze w TV mnie nudziły - wtedy to się odmieniło, kiedy po raz pierwszy zobaczyłem mecz na takim poziomie. Z początku nie wiedziałem nawet, jakie drużyny grały, zapamiętałem tylko jedno nazwisko: Maldini. Zapytałem się Taty, w którym klubie on gra, bo bardzo mi się spodobała gra jego drużyny - a Tato z błyskiem w oczach odpowiedział, że w Milanie :) . Coprawda do dzisiaj nie wiem, co to był za mecz, o jaką stawkę i przeciw komu, ale zapadł mi w pamięć. No i tak się to wszystko zaczęło, wzruszające, co ;P?
_________________
ACMilan.pl
Okrutny spam w sygnaturze :|
 
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Pią Wrz 07, 2007 20:39   

Ja kibicuje Milanowi od sezonu 88-89 , a zaczęło się wszyswtko od ...mistrzostw Europy '88 i dobrej gry Van Bastena w reprezentacji Holandii (zawsze lubiłem napastników).Gdy kilka miesięcy później dowiedziałem się,że gra on w Milanie -a stało to się podczas meczu pucharowego Pucharu Mistrzów - zacząłem kibicować Milanowi , tak już to trwa 19 lat i udało mi się zarazić tą miłością kilku moich znajomych a teraz "pracuje" nad 9-letnim kuzynem,dostał strój milanu z nazwiskiem Kaka więc chyba sie uda. :ok:
 
 
MOLU 
Milanista




Dołączył: 24 Maj 2006
Skąd: P-ny,Gorzow,Luton
Wysłany: Pią Wrz 07, 2007 21:52   

Ja zaczalem kibicowac Milanowi mniej wiecej od roku 1988 lub 1989, kiedy w sprzedazy w sklepach byla taka gra planszowa Puchar Europy, w której albo byl plakat druzyny PSV Eindhoven (zwyciezcy Pucharu Europy z 1988r) albo AC Milanu i tak to sie zaczelo,ze dzieki tej grze zaczalem kibicowac tym dwom zespolom.
Z tamtego okresu zapamietane zostalo zwlaszcza ta holenderska trojka Gullit,Van Basten i Rijkard z Milanu oraz Koeman i bramkarz Van Breukelen z PSV , ktorzy stanowili o sile reprezentacji Holandii...
 
 
 
ted360 
Milanista




Dołączył: 07 Kwi 2006
Skąd: Silesiopolis
Wysłany: Sob Wrz 08, 2007 07:26   

MOLU - pamiętasz więc zapewne sezon 1992-93 i mecz PSV-Milan w Eindhoven? 2-1 dla rossonerch i przecudowny gol Romario, jak się okazało JEDYNY stracony przez Milan w drodze do finału:) właśnie wtedy zacząłem im kibicować, choć finał z Marsylią był już niestety bardzo smutnym doświadczeniem:(
 
 
TomekW 
Administrator




Dołączył: 02 Lip 2003
Skąd: Tullamore
Wysłany: Sob Wrz 08, 2007 10:32   

MOLU napisał/a:
Ja zaczalem kibicowac Milanowi mniej wiecej od roku 1988 lub 1989, kiedy w sprzedazy w sklepach byla taka gra planszowa Puchar Europy, w której albo byl plakat druzyny PSV Eindhoven (zwyciezcy Pucharu Europy z 1988r) albo AC Milanu i tak to sie zaczelo,ze dzieki tej grze zaczalem kibicowac tym dwom zespolom.

Ha! Tez pamietam te gre. Mialem wersje z plakatem Milanu, ale niestety zaginal gdzies w akcji ;) Oni co roku wydawali uaktualniona wersje z plakatem aktualnego mistrza i druzynami z biezacej edycji. Oj gralo sie w to, gralo. I te tygodnie dodatkowego treningu... ;)
_________________
Abbiamo un grande sogno in fondo al nostro cuore
vedere il grande Milan che vince il Tricolore
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group