ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Andriy Shevchenko

Czy Sheva powróci do Milanu?
Tak
35%
 35%  [ 46 ]
Nie
64%
 64%  [ 85 ]
Głosowań: 131
Wszystkich Głosów: 131

Autor Wiadomość
Radeo 
Milanista z Klasą



Dołączył: 28 Paź 2003
Wysłany: Czw Lut 21, 2008 20:10   

chrissnail napisał/a:
Wypowiadam Swoje prywatne zdanie, nie obarczone zasadami "wypowiedzi redakcyjnej na stronie głównej". Korzystam również (a jakże) z przysługującej mi możliwości zabrania głosu w dyskusji. Skoro sam dotychczas potrafiłeś wypowiadać sie w podobny sposób to rozumiesz moje zdanie.
Masz rację, teraz rozumiem.

Kończąc z mojej strony offtopa ;) - Szewczenko to może nawet już jest legenda Milanu, czemu nie. Jesli można ją nazywać Weaha czy Savicevica ;) , to jak najbardziej Szewczenkę. A wtedy "niedoszła legenda" jest zdaniem niestosownym, nieodpowiednim, ale nie żenującym, ani debilnym. Moim zdaniem.
_________________
.
 
 
maslok 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2008
Skąd: Kalisz / Poznań
Wysłany: Czw Lut 21, 2008 21:36   

Na miejscu Savicevica, czy Georga Weah poczułbym się urażony, gdyby postawiono mnie w jednym szeregu z kimś, kto się zwyczajnie sprzedał.
 
 
 
Szymon_ACM 
Milanista




Dołączył: 05 Lis 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw Lut 21, 2008 22:35   

Myślę, że kwestię tego, czy Szewa się sprzedał, czy nie, nie Tobie jest osądzać. Fakty są takie, że był on istotnym elementem w utytułowanej historii Milanu i tego typu teksty, jak wyżej, są co najmniej niesmaczne.

Wydaje mi się, że przez sam wzgląd na to, ile mu zawdzięczamy (tak, to jest istotne!), niektórzy powinni nauczyć się szacunku dla tego zawodnika, a co za tym idzie, również dla jego decyzji. To, że Andrij zmienił barwy, nie sprawiło wcale, że nalezy przestać go cenić. Był, jest i będzie wielki - choćby brać pod uwagę tylko jego przeszłość w czarno-czerwonej koszulce.
 
 
 
Dondamajk 
Milanista




Dołączył: 22 Lut 2007
Skąd: Walencja/Szczecin
Wysłany: Pią Lut 22, 2008 00:13   

Przepraszam, ze sie wtracam to dyskusji... ale jedna rzecz mnie ubodla... bo nie cierpie przemadrzalych ludzi...
styl radeo znam... i jestem ze tak powiem... przyzwyczajony... toleruje Hectora to czemu mialbym nie tolerowac kogokolwiek innego... kazdy ma swoj styl... ale ja czytam takie rzeczy to mi sie scyzoryk w kieszeni otwiera... albo odrazu kazdy element najwiekszego vitorinoxa... ;-D

Radeo napisał/a:
Rzeczywiście, stwierdzenie "niedoszła legenda" jest błędne z językowego punktu widzenia. Czegoś takiego po prostu nie ma. Albo ktoś taką legendą został, albo nie. 'Niedoszły kierowca', 'niedoszły absolwent' - to jak najbardziej, proces zostawania legendą jest jednak inny. I tu się zgadzamy.


poniewaze z polskiego szlo mi zazwyczaj calkiem niezle... ale nie chce sie madrzyc bo polonista nie jestem... to nie wchodze w polemike odnosnie punktu widzenia jezykowego... chociaz mysle ze stwierdzenie samo w sobie jest ok...

ale z punktu widzenia procesowego i logicznego te 3 zwroty niczym sie nie roznia...

niedoszła legenda- strzela kilka bramek, zostaje krolem strzelcow, pomgada w zdobyciu ligi mistrzow i strzela jeszcze wiecej bramek... po czym spiernicza do Anglii

niedoszły kierowca- zdaje test z teorii, przejezdza kilka godzin na kursie, zdaje wewnetrzny, przejezdza jeszcze wiecej godzin... po czym oblewa na panstwowym

niedoszły absolwent- uczy sie, zdaje kilka egzaminow, dostaje stypendium, uczy sie jeszcze wiecej, zdaje egzamiy najlepiej na roku... oblewa III semestr i odpada z uczelni...

Z punktu widzenia analizy procesu i logiki wszystkie 3 przypadki sa dla mnie identyczne... ktos gdzies sie dostaje, z jakichs powodow przypisana mu zostaje jakas funkcja czy to piekarza, czy to lekarza czy absolwenta, kierowcy, samobojcy a nawet legendy... ten ktos swiadomie lub nieswiadomie dazy poprzez prace/wysilek/mniejsze osiagniecia do tego celu... po czym do niego nie dociera...

pomijam juz fakt, ze sam OMAWIANY NIEDOSZLY mogl inaczej zdefiniowac sobie suckes (bycie legenda)... a co za tym idzie caly proces... i w swiadomosci swojej i wielu innych ludzi juz nia jest...

takze sorry za ostra krytyke, ale dla mnie ten tekst o bledzie z jezykowego punktu widzenia to pseudointelektualny belkot... wiem ze zaraz sie nasunie odpowiedz, ze moja wypowiedz tez ma taki charakter... i zgodze sie (chociaz planowaniem procesow troche sie zajmuje)... ale ma on nie na celu argumentowanie dyskusji, tylko postawienie wykrzynika przy tego typu wypowiedziach jaka popelnil radeo...

konczac off topa...

moim osobiscie zdaniem sheva jest PRAWIE JAK LEGENDA ale NIEGODNA... ;-) bo swoje zrobil... ale dla mnie legenda w pilkarskim swiecie mozna zostac tylko gdy ma sie na wysokim poziomie sprawy pilkarskie i pozaboiskowe... a tutaj w mojej subiektywnej opinii sheva dal plame... co nie zmienia ze doceniam jego wklad... i to bardzo... (miedzy innymi za jego sprawa zaczelo sie moje kibicowanie milanowi)
_________________
"Forza Milan! Milan Campione! Forza Milan! Il Milan Ole! Vinci Per Noi!
 
 
brzozaw 
Milanista




Dołączył: 15 Gru 2006
Skąd: Mediolanum
Wysłany: Pią Lut 22, 2008 02:20   

Ja o Shevie zawsze będe mówić tak, jak bodajże Ancelotti o Cassano: "świetny piłkarz, słaby człowiek". Choć odejście Shevchenki wielu z nas się nie spodobało. Chcemy czy nie chcemy, za kilka lat będzie się o nim mówić tak jak o innych legendach. Bronią go strzelone bramki i świetna gra. Nie trzeba być lojalnym jak Maldini żeby zostać zapamiętanym. Czy chcemy czy nie, to on był pierwszym zdobywcą(w barwach Milanu) Złotej Piłki w XXI wieku. Każdy popełnia błędy. Jego błędem było mówienie o grze u Rossonerich do końca kariery. Jestem pewien, że gdyby odszedł w innych okolicznościach byłby lubiany bardziej. Z perspektywy czasu jego zakup wydaje się niepotrzebny. Jest już wiekowy, kontuzji będzie miał więcej niż mniej. Możemy gdybać ile strzeliłby bramek gdyby wrócił. Jedno jest pewne - Andriy miał wszystko czego potrzeba, aby wyprzedzić Gunnara Nordahla. Na podobnego napastnika przyjdzie nam zapewne jeszcze troche poczekać ;)
_________________
A.C. Milan
Tu Sei Tutta La Mia Vita
 
 
 
Szymon_ACM 
Milanista




Dołączył: 05 Lis 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pią Lut 22, 2008 07:33   

brzozaw napisał/a:
Ja o Shevie zawsze będe mówić tak, jak bodajże Ancelotti o Cassano: "świetny piłkarz, słaby człowiek".

Z tym, że nie masz pojęcia jakim człowiekiem jest Shevchenko. Jedna sytuacja ze zmianą miejsca swojej pracy (która zaszła z do końca nie wyjaśnionych przyczyn,; na podstawie głodnych ogólników, podanych do wiadomości publicznej, ludzie snują historie o zdradzie Andriy'ia) nie daje Ci prawa do takich osądów.

Pzdr.
 
 
 
konrad_acm 
Milanista




Dołączył: 26 Cze 2005
Wysłany: Pią Lut 22, 2008 11:05   

znowu zaczynamy przerabiać temat powrotu Szeczenki :kij:
Problemem dla mnie nie jest to, czy go chcemy czy nie, czy gio lubimy czy nie, czy jest doszłą czy niedoszłą legendą ;) , problemem jest to, że jak Łysy i Berło się podpalą to niedość, że przepłacimy za Ukraińca to jeszcze przejdzie nam koło nosa Didier Drogba lub (wg śweiżych plotek) Adebayor.
_________________
ForzaMILAN!
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Pią Lut 22, 2008 12:14   

Czy Szewa jest legendą Milanu czy nie. Dla mnie jest, ale są legendy jak Maldini, o których przez wiele lat będzie sie mówić w dodatku jako przykład do naśladowania. I jest legenda Szewy jako piłkarza Milanu, który naprawdę wiele dla tego klubu zrobił, ale ta legenda będzie miała na również "dodatkowy akapit", o tym w jaki sposób nie powinno się postępować. Mam tu na myśli bardziej styl odejścia, a nie sam fakt.
konrad_acm napisał/a:
problemem jest to, że jak Łysy i Berło się podpalą to niedość, że przepłacimy za Ukraińca to jeszcze przejdzie nam koło nosa Didier Drogba

Nic dodać nic ująć!
 
 
maslok 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2008
Skąd: Kalisz / Poznań
Wysłany: Pią Lut 22, 2008 16:46   

Szymon_ACM napisał/a:
Myślę, że kwestię tego, czy Szewa się sprzedał, czy nie, nie Tobie jest osądzać. Fakty są takie, że był on istotnym elementem w utytułowanej historii Milanu i tego typu teksty, jak wyżej, są co najmniej niesmaczne.

Być może nie mnie osądzać. Jak jednak masz zamiar nazwać kogoś kto jednego dnia deklaruje miłość, podkreślam - miłość do Milanu, nie jakąś tam sympatię, zaś następnego dnia odchodzi w momencie, gdy zespół potrzebuje go najbardziej? Dodatkowo całowanie herbu Chelsea po strzelonej bramce. Porównując go do Georga Weah, jest to dla Liberyjczyka niezwykła potwarz.
 
 
 
Szymon_ACM 
Milanista




Dołączył: 05 Lis 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pią Lut 22, 2008 20:29   

http://pl.youtube.com/watch?v=MGcVm90rkug

Proponuję obejrzeć gole Andrija w naszych barwach. We mnie wywołuje to miłe wspomnienia i pozytywne odczucia. Bądź co bądź, to piękny kawałek naszej historii.
 
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Pią Lut 22, 2008 20:46   

Eh Szymon. To już tak jest, że część ludzi zapomina o krzywdach, inni pamiętają bardzo długo. Jedni kibice kochają go dalej inni nienawidzą. Nie przekonasz jego przeciwników aby go dalej/znowu kochali. Pewnie wszyscy go szanują, za to co zrobił dla Milanu, wszystkim nie podobało się jego odejście, a szczególnie styl odejścia. A co do jego powrotu to nie mam nic przeciwko temu, ale na dzień dzisiejszy są lepsi kandydaci do ściągnięcia. Ze sportowego punktu widzenia Drogba, Benzema, czy inne młode wilki są lepszym rozwiązaniem, bo prezentują wyższy poziom, wyższą formę. Jedno czego nie potrafię zrozumieć, to tego, że ktoś go nie chce nawet gdyby miał wybór Szewa albo nikt. Piłkarzem jest dobrym i mógłby zasilić ponownie szeregi Milanu, ale "królem Mediolanu", idolem wszystkich, piłkarzem stawianym za wzór innym już raczej nie zostanie.
 
 
maslok 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2008
Skąd: Kalisz / Poznań
Wysłany: Pią Lut 22, 2008 20:57   

Drogi Szymonie, doceniam wkład Shevchenki w nasze sukcesy. Z tych, co pamiętam są to: Puchar Europy '03 (decydujący rzut karny Andriya), Superpuchar Włoch w sezonie 2003/04, Scudetto 2003/04, Superpuchar Europy 2003/04, Finał Pucharu Europy '05. Pamiętam te sukcesy, a jestem dość młodym fanem piłki kopanej (rocznik '92). W mojej jednak opinii sposób w jaki odszedł z Milanu przekreśla jego szansę na stawianie go w jednym rzędzie z takimi graczami jak Georg Weah (którego osobiście pamiętać nie mogę, jednakże od czego są archiwa ;-) ...). Taka jest moja opinia. Wydaje mi się, że nie do końca mnie rozumiesz, drogi Szymonie. Nie staram się deprecjonować dokonań Ukraińca, ale odpowiedz mi na pytanie: czy wg. Ciebie odejście w taki, a nie inny sposób z Milanu nie ma wpływu na wizerunek Andriya na San Siro? Czy przypadkiem jest to, iż m.in. Paolo Maldini wyrazili sprzeciw przeciwko transferowi powrotnemu Szewy na Via Turatti? To chyba pokazuje stosunek autorytetów (za takie mam "Il Capitano", Gattuso i Ambrosiniego) do sposobu odejścia Ukraińca. Czy legenda klubu byłaby "niemile widziana w szatni zespołu"?
 
 
 
bajer 
Milanista



Dołączył: 03 Lis 2007
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią Lut 22, 2008 23:02   

jak dla mnie tematu powrotu Shevy do Milanu byc nie powinno, facet uciekl, wolal Chelsea zeby wiecej zarobic, to ze mu tam nie idzie nie powinno nas obchodzic, poza tym nie jest on nam potrzebny, w tej chwili jest wielu lepszych zawodnikow po ktorych warto siegnac a na Sheve po prostu szkoda kasy ;)
_________________
Kolejorz & Milan & AZ Alkmaar
 
 
 
red dragon
Milanista



Dołączył: 02 Sty 2008
Ostrzeżeń:
 2/2/2
Wysłany: Sob Lut 23, 2008 01:05   

maslok napisał/a:
Dodatkowo całowanie herbu Chelsea po strzelonej bramce. Porównując go do Georga Weah, jest to dla Liberyjczyka niezwykła potwarz.

chyba dla andrija... nie przesadzajmy... calowanie herbu po golu w debiucie (albo i nie) jest czyms naturalym (tak!!!, ja tez NIESWOJO sie poczulem, tyle)
jurek" jaki by nie nie byl, BYL WIELKI ale do adrzeja mu CIUT brakuje ;)
STARY TIROWIEC napisał/a:
Piłkarzem jest dobrym i mógłby zasilić ponownie szeregi Milanu, ale "królem Mediolanu", idolem wszystkich, piłkarzem stawianym za wzór innym już raczej nie zostanie
a szkoda!!
zaluje wielce, ze..
ze nie zostanie... bo nawet teraz, gdyby wrocil, to niedociagnalby do tego stautu legendy (przynajmniej w moim mniemaniu), a szkoda :/
maslok napisał/a:
czy wg. Ciebie odejście w taki, a nie inny sposób z Milanu nie ma wpływu na wizerunek Andriya na San Siro?

NIE MA ZADNEGO (i niechodz o niego, ale o kazdego innego), bo MY kibice nigdy nie poznamy calej prawdy... mamy to co nam gazety sprzedaja


ps. jezeli prawda jest wyzawanie milosci do klubu przez sheve i pozniejsza jego zdrada:, to prosze... niech ktos to udowodni ;>
 
 
Szymon_ACM 
Milanista




Dołączył: 05 Lis 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sob Lut 23, 2008 11:42   

maslok, zawodników nie można traktować jak niewolników, którzy są związani do końca życia z jednym klubem. Oczywiście, patriotyzm klubowy to rzecz piękna i poszukiwana, ale nie można winić Shevy za to, że po prostu zrobił, to co uczyniłby każdy z nas - zaakceptował lepszą ofertę pracy. Nijak to się ma do niego, jako do człowieka (nie daje prawa do ocen pod tym względem!), a piłkarzem jakim jest, każdy widzi.
red dragon napisał/a:
NIE MA ZADNEGO (i niechodz o niego, ale o kazdego innego), bo MY kibice nigdy nie poznamy calej prawdy... mamy to co nam gazety sprzedaja

Dokładnie tak. Pisalem o tym już wcześniej.
maslok napisał/a:
Czy legenda klubu byłaby "niemile widziana w szatni zespołu"?

Jeżeli brać to zdanie dosłownie - nie wydaje mi się, żeby zawodnicy Milanu czuli jakikolwiek uraz do Andrija.
 
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: Sob Lut 23, 2008 12:47   

Szymon_ACM napisał/a:
Jeżeli brać to zdanie dosłownie - nie wydaje mi się, żeby zawodnicy Milanu czuli jakikolwiek uraz do Andrija.

W takim razie radze przejrzeć archiwum newsów na acmilan.pl :) Bylo tam kilka krytycznych wypowiedzi na temat ewentualnego powrotu.
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Sob Lut 23, 2008 13:02   

Mi się wydaje, że Andrij najzwyczajniej w świecie, najpierw deklarując miłość do klubu, a następnie odchodząc zrobił tak, bo nie miał odwagi przyznać się do tego - przynajmniej publicznie - co zamierza zrobić. Przejście do innego klubu planował z pewnością wcześniej, prawdopodobnie zarząd wiedział o jego planach, ale zabrakło mu nieładnie mówiąc jaj do powiedzenia prawdy kibicom. I nie traktowałbym tego w kategoriach zdrady.
Szymon_ACM napisał/a:
nie można winić Shevy za to, że po prostu zrobił, to co uczyniłby każdy z nas - zaakceptował lepszą ofertę pracy

Z ekonomicznego punktu widzenia zrobił dobrze, ze sportowego jak się później miało okazać nie wybrał dobrze.
Weźmy jeszcze jeden aspekt pod uwagę przy rozpatrywaniu czy Szewa jest legendą czy nie. Milan podpisuje kontrakty z piłkarzami typu Esajas, Ba, które z ekonomicznego punktu widzenia też są nieopłacalne. Mimo tego robi to, ponieważ chce być inny od pozostałych klubów, chce troszczyć się o swoich byłych piłkarzy w potrzebie, pokazać, że w Milanie liczy się nie tylko pieniądze. Więc tak sobie myślę, że skoro ten Milan taki inny, taki wyjątkowy, to aby zostać legendą tego klubu, też należy byc inny w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Należy być również nie tylko wielkim piłkarzem, ale i wielkim człowiekiem, człowiekiem dla którego pieniądz nie jest najważniejszy, a liczą się takie rzeczy jak właśnie powiedział przedmówca : patriotyzm klubowy, przywiązanie do barw klubowych itp. Maldini przeciez miał wiele propozycji przejścia m.in. do Realu i grę za większe pieniądze mimo to nie odszedł! Porównajmy postawę Maldiniego i Szewy, a zrozumiemy dlaczego ten pierwszy będzie legendą dla wszystkich, a legenda tego drugiego będzie podważana przez niejednego kibica.
 
 
Szymon_ACM 
Milanista




Dołączył: 05 Lis 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sob Lut 23, 2008 13:27   

Wydaje mi się, że w zaistniałej sprawie najlepiej będzie nie popadać w skrajności i tyle. Najwazniejsze jest zdrowe podejście do całokształtu postaci Shevchenki.
 
 
 
maslok 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2008
Skąd: Kalisz / Poznań
Wysłany: Sob Lut 23, 2008 16:40   

Szymon_ACM napisał/a:
maslok, zawodników nie można traktować jak niewolników, którzy są związani do końca życia z jednym klubem. Oczywiście, patriotyzm klubowy to rzecz piękna i poszukiwana, ale nie można winić Shevy za to, że po prostu zrobił, to co uczyniłby każdy z nas - zaakceptował lepszą ofertę pracy. Nijak to się ma do niego, jako do człowieka (nie daje prawa do ocen pod tym względem!), a piłkarzem jakim jest, każdy widzi.

Nadal się nie rozumiemy ;-) . Ty rozpatrujesz to pod kątem odejścia jako takiego, ja zaś pod kątem sposobu tego odejścia. Przecież Chelsea nie przedstawiła mu oferty z dnia na dzień, którą Shevchenko przemyślał przez 10 minut i diametralnie zmienił zdanie, podpisując kontrakt z Londyńczykami. Chodzi o to, że pertraktacje z Chelsea ciągnęły się jakiś czas. Po co zatem deklarował miłość do klubu oraz to, że go nigdy nie opuści?
Szymon_ACM napisał/a:
Jeżeli brać to zdanie dosłownie - nie wydaje mi się, żeby zawodnicy Milanu czuli jakikolwiek uraz do Andrija.

Ba, rzekłbym nawet, że Paolo Maldini mówiący, że w Milanie nie ma miejsca dla Shevchenki to znak aprobaty transferu Ukraińca.

Gdyby Shevchenko postawił sprawę jasno - chcę grać dla innego zespołu, tu osiągnąłem już wszystko - byłoby "Grazie Sheva" i powodzenia w przyszłym klubie.

Rozumiesz już?
 
 
 
Szymon_ACM 
Milanista




Dołączył: 05 Lis 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie Lut 24, 2008 20:00   

maslok napisał/a:
Po co zatem deklarował miłość do klubu oraz to, że go nigdy nie opuści?

Uwierz, że nie wszystko co przekażą media n/t piłkarzy musi być w 100% prawdą. Przypomnij sobie ile razy Kaka rzekomo deklarował swoje przejście do Madrytu, a co okazało się bzdurą i plotką.
 
 
 
maslok 
Milanista




Dołączył: 21 Lut 2008
Skąd: Kalisz / Poznań
Wysłany: Nie Lut 24, 2008 20:11   

Szymon_ACM napisał/a:
Uwierz, że nie wszystko co przekażą media n/t piłkarzy musi być w 100% prawdą. Przypomnij sobie ile razy Kaka rzekomo deklarował swoje przejście do Madrytu, a co okazało się bzdurą i plotką.

Tam, O Kace to się rozpisywał AS, więc tam tego... (celowe zapętlenie - kto miał skumać, ten skumał) ;-) .
 
 
 
Szymon_ACM 
Milanista




Dołączył: 05 Lis 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon Mar 10, 2008 16:49   

seriea.pl napisał/a:
Nie tak dawno prezydent Milanu Silvio Berlusconi przyznał że chciałby powrotu do Milany Andreja Szewczenki. Podobnego zdania są także gwiazdy Rossoneri Paolo Maldini i Massimo Ambrosini. Ukrainiec opuścił Milan w 2006 roku za 45 mln euro.

- W Milanie jest zawsze miejsce dla tych którym wiele zawdzięczamy. Dla tych którzy zostawili swój ślad w historii klubu - przyznał Maldini.

- Nie możemy decydować o tym kto przyjdzie le z entuzjazmem powitamy Szewę jeśli on opuści Londyn - przyznał z kolei Ambrosini.


To tak gwoli poruszanego tematu, jakoby Shevchenko nie był mile widziany w szatni Milanu. Oczywiście, być może, że to tylko swego rodzaju grzecznościowe wypowiedzi, chociaż nie wydaje mi się. Osobiście jestem za powrotem Ukraińca do Milanu, jednakże w roli "dodatku", a nie zakupu, który ma rozwiązać nasze problemy kadrowe.
 
 
 
red dragon
Milanista



Dołączył: 02 Sty 2008
Ostrzeżeń:
 2/2/2
Wysłany: Pon Mar 10, 2008 17:02   

ja rowniez idac za slowami szymona jestem goracym zwolennikiem powrotu i doszlej i zaszlej i jak tam by nie nazwac legendy do naszego klubu!! jednakze rowniez taki transfer traktowalbym jako dodatek, a nie nadzieje ;)
trzymam kciuki :ok:

btw. szymon, po co cytujesz jakies dziwne portale :hmm: , przeciez jedyna wiarygodna polska strona ACM jeszcze nic niepisze na temat zgody z sheva... wiec poczekajmy ;)
 
 
Szymon_ACM 
Milanista




Dołączył: 05 Lis 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon Mar 10, 2008 18:59   

A gdzie tu jest napisane o "zgodzie z Shevą"? Pojawiły się tylko pogłoski o jego powrocie, w związku z wypowiedziami Berlusconiego, ja natomiast zacytowałem fragment wypowiedzi Maldiniego i Ambro, którzy ustosunkowali się do całokształtu sprawy.

Natomiast seriea.pl może nie grzeszy zbytnio rzetelnością, ale to akurat news, który przytacza, jak już wspomniałem, konkretne wypowiedzi, a nie niepotwierdzone plotki.
 
 
 
Dhorasso 
Milanista



Dołączył: 08 Maj 2005
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Mar 11, 2008 14:00   

nie ma takiej opcji zeby znowu u nas grał,zrobil dla nas duzo okej doceniam to ale nie mozna nie pamietac okolicznosci w jakich od nas odszedl,mam w dupie jego płacz na curva sud,życzę mu szczescia niech strzela bramki i bedzie najlepszy ale milan to juz dla niego zamknięte drzwi,mógł być legendą a teraz grzeje ławę w londynie,jego wybór

i zgadzam się z maslokiem,stawianie go przy takich ikonach jak george weah czy paolo maldini to obraza dla wyzej wymienionych piłkarzy
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group