ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Kontrowersyjne przepisy
Autor Wiadomość
kuba1899 
Milanista




Dołączył: 28 Lip 2003
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie Mar 04, 2007 18:05   

Marco7 znowu czyta mi w myślach, wie o czym pomyślałem i kiedy...
Nie chce zbytnio nawiązywać do przykładu Foe, bo jak sam napisałeś - jest to przykład skrajny. Ale jeżeli ktoś w środku zwykłej akcji pada jak rażony piorunem - to tak jak napisałem wcześniej - tylko idiota pomyśli że to gra na zwłokę...

Kolejny przykład. Ostatnio w meczu z Arsenalem, John Terry otrzymał potężnego kopa w twarz... Padł na ziemię, ale nikt nie miał wątpliwości że coś mu się stało. Bardzo podobała mi się reakcja The Gunners, którzy sami ponaglali swojego lekarza by pomógł Terremu (okazało się że reakcja była BAARDZO na czasie, bo ten dusił się swoim językiem...). I owszem, działo się to już po zatrzymaniu gry, ale reakcja była błyskawiczna.

Zawodnicy nie mają biegać po 3 minuty nie reagując na leżącego zawodnika. Tego żaden z nas nie napisał... W akcji nie bierze udziału 11 zawodników. Jak napastnik (a zauważmy ze 90% to atakujący napastnicy), to obrońca drużyny przeciwnej może w tym czasie do niego podejść... Nikt nie każe być obojętnym i traktować potencjalnego kontuzjowanego jak powietrze. podobnie jak Pamato po prostu uważam, że gest ten jest poważnie nadużywany i nie można karać kogoś kto nie przerwał dobrej akcji lub kontrataku tylko dlatego, że C. Ronaldo płacze, lub któryś złamie paznokieć...
_________________
Dumny po wygranej, wierny po porażce!! Incubo rosso nero!!
 
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Nie Gru 16, 2007 18:57   

Temat nieco stary ,ale odświeże go.
W sporcie ,w przeciwieństwie do sytuacji życia codziennego ,chodzi o to żeby drugiego pokonać ,wykiwać różnymi sposobami.Jednym ze sposobów jest właśnie spryt.Nie mówię tutaj o sprytnym wykiwaniu przy zielonym stoliku ,przekupieniu przeciwnika bądź sędziego ,ale boiskowym sprycie.Więc jestem jak najbardziej za tymi rodzaju sztuczkami ,jak strzał na bramkę w sytucji ,w której bramkarz czy obrońcy się zagapią.
Niedawno w loży krzykaczy podano link:

http://www.sport.pl/sport/1,74696,4730947.html

Skoro odbyło się to w zgodzie z przepisami ,nie naruszono żadnego przepisu ,a drużyna wykazała się sprytem to jestem za uznawaniem tego rodzai sytuacji ,bądź uregulowaniem przepisami tego w taki sposób ,aby nie było wątpliwości czy można w określony sposób zagrywać czy nie.
W sytuacji ,w której zawodnik sprytnie wykorzystuje przepisy i nie narusza ich w celu osiągnięcia korzyści (bramka ,szybkie ropoczęcie gry),uważam ,że jest to jak najbardziej dopuszczalne.
 
 
TomekW 
Administrator




Dołączył: 02 Lip 2003
Skąd: Tullamore
Wysłany: Nie Gru 06, 2009 19:40   

Odświeżam temat, bo ciekawe rzeczy działy się wczoraj podczas meczu Ascoli - Reggina w Serie B. W pewnym momencie jeden z graczy gości doznał kontuzji i wybił piłkę na aut, żeby otrzymać pomoc lekarską. Ale Sommese z Ascoli przejął futbolówkę zanim opuściła boisko i pomimo protestów graczy Regginy, pokazujących mu żeby przerwał grę, popędził na bramkę i podał do Antonucciego, który strzelił gola na 1:0. Doszło do przepychanki, w wyniku której "bohater" zamieszania został znokautowany przez Costę. Sędzia pokazał czerwoną kartkę, a wznowienie gry zabrało aż sześć minut. Ale to nie koniec, bo Pillon - trener Ascoli - nakazał swoim graczom pozwolić Regginie na strzelenie gola. Więc od razu po wznowieniu padło wyrównanie. A żeby było jeszcze ciekawiej: grająca w dziesiątkę Reggina dała radę wygrać ten mecz 3:1. W komentarzach pomeczowych Pillon oznajmił, że następnym razem dwa razy pomyśli, zanim zdecyduje się zagrać fair.

Co sądzicie o tej sytuacji? Według mnie to było podwójne przegięcie ze strony Ascoli. Nie dość, że strzelili gola, kiedy kontuzjowany zawodnik sam wybijał piłkę za linię, to jeszcze potem dali sobie wbić bramkę. Ja rozumiem, że chcieli naprawić swój błąd, ale przy okazji zafałszowali wynik spotkania, Jeśli ktoś postawił sporą kasę na under, to z pewnością nie był uszczęśliwiony z dwóch goli, których być nie powinno. Jedyne pocieszenie jest takie, że Ascoli przegrało, więc los pokarał ich za cwaniactwo. Pillon też się ośmieszył: trzeba było grać fair od razu - gest z golem wyrównującym był przecież tylko ratowaniem twarzy.

EDIT:
Jeszcze filmik: http://www.youtube.com/wa...feature=related
_________________
Abbiamo un grande sogno in fondo al nostro cuore
vedere il grande Milan che vince il Tricolore
 
 
 
rossonero 
Milanista




Dołączył: 21 Lip 2003
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie Gru 06, 2009 21:47   

Wg mnie jedynym idiotyzmem było zachowanie piłkarzy i trenera Ascoli, którzy pozwolili sobie na strzelenie gola. Patrząc na wcześniejszą sytuację, Sommese mógł nie wiedzieć, że wybijający piłkę doznał kontuzji, gdyż po pierwsze nie wyglądał na kontuzjowanego a po drugie równie dobrze mogło to być niecelne podanie a nie celowe wybicie piłki na aut. Poza tym nie była to tak ciężka kontuzja, żeby zawodnik nie mógł podbiec do lini końcowej (a że mógł biegać , to było widać).
_________________

 
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Nie Gru 06, 2009 21:48   

TomekW napisał/a:
Pillon też się ośmieszył: trzeba było grać fair od razu - gest z golem wyrównującym był przecież tylko ratowaniem twarzy.

Nie rozumiem dlaczego się ośmieszył? Trener mógł nie mieć wpływu na to, co zrobił jego zawodnik. Choć z drugiej strony jego pomeczowa wypowiedź była niezbyt fortunna. A sam winowajca otrzymał "nagrodę" od Costy.
Z tym zafałszowaniem wyniku bym się nie zgodził. W ostatecznym rozrachunku Reggina wygrała z przewagą dwóch goli. 2:0 czy 3:1 niewielka różnica.
Pomyśl o tych szczęśliwcach, którzy postawili sporą kasę na wynik 3:1. Jakby nie przegięcie nie wygrali by nic ;) . A przegrani...no cóż kto lubi hazard, ryzyko musi się też liczyć z utratą kasy i w taki niecodzienny sposób.
Podobna sytuacja:
http://www.youtube.com/watch?v=z5zen1TK2Eg
 
 
TomekW 
Administrator




Dołączył: 02 Lip 2003
Skąd: Tullamore
Wysłany: Pon Gru 07, 2009 03:21   

rossonero napisał/a:
Patrząc na wcześniejszą sytuację, Sommese mógł nie wiedzieć, że wybijający piłkę doznał kontuzji, gdyż po pierwsze nie wyglądał na kontuzjowanego a po drugie równie dobrze mogło to być niecelne podanie a nie celowe wybicie piłki na aut. Poza tym nie była to tak ciężka kontuzja, żeby zawodnik nie mógł podbiec do lini końcowej (a że mógł biegać , to było widać).

Nie wiem, gdzie Ty to zobaczyłeś, bo w filmiku, który podlinkowałem, pokazują akcję dopiero w momencie, kiedy Sommese już ma piłkę. Kontuzjowanego w ogóle nie widać w kadrze. Widać za to Sommese, który nic sobie nie robi z tego, że mijani piłkarze krzyczą do niego i machają łapami.

STARY TIROWIEC napisał/a:
Nie rozumiem dlaczego się ośmieszył? Trener mógł nie mieć wpływu na to, co zrobił jego zawodnik. Choć z drugiej strony jego pomeczowa wypowiedź była niezbyt fortunna.

Nie winię Pillona za to, co zrobił Sommese. Chodzi mi właśnie o tę wypowiedź. Gracze Ascoli mieli prawie 75 minut na wykorzystanie przewagi liczebnej, a on tu płacze, że przegrali, bo szlachetnie pozwolili wyrównać. Żenada.
_________________
Abbiamo un grande sogno in fondo al nostro cuore
vedere il grande Milan che vince il Tricolore
 
 
 
rossonero 
Milanista




Dołączył: 21 Lip 2003
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Gru 07, 2009 08:20   

TomekW napisał/a:
Nie wiem, gdzie Ty to zobaczyłeś, bo w filmiku, który podlinkowałem, pokazują akcję dopiero w momencie, kiedy Sommese już ma piłkę.

Oto link.
Ascoli-Reggina
 
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Pon Gru 07, 2009 10:50   

Z linku podanego przez rossonero inaczej to wygląda. Przez chwilę szukałem gościa, który jest tym kontuzjowanym. Samo wybicie bardziej wyglądało na podanie niż na zamiar przerwania gry.
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pon Gru 07, 2009 11:01   

Inaczej, nie inacze ale jak macha kilku gosci rekami i praktycznie nie biega to chyba jednak daje do myslenia...
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
Rosie 
Milanista




Dołączyła: 19 Lip 2003
Skąd: Rzym
Wysłany: Pon Gru 07, 2009 11:28   

Sommese jak Sommese instynkt i emocje gry pewnie kazały mu tą piłkę przejąć, moim zdaniem lepszy w tej całej sytuacji był Antonucci. Zwróćcie uwagę, facet popatrzył, że tamten przejął piłkę i biegnie dalej, zatrzymał się, spojrzał, że wszyscy stoją, odwrócił głowę, sprawdzając pewnie, że z tyłu też nic się nie dzieje, później zerknął pod bramkę i widząc, że jest pusto sobie podbiegł i strzelił :help:

Co do trenera, sam fakt na pozwolenie strzelenia sobie gola jakoś mnie bardzo nie bulwersuje, aczkolwiek - no nie można nie przyznać, że farsą dość sporą trochę zaleciało ;) Za to komentarzy pomeczowych nie rozumiem absolutnie. Znaczy on się spodziewał, że wynik się na 1-1 skończy ? Grając w przewadze i u siebie w dodatku ? (poza tym w oderwaniu już od sytuacji i dziwnej atmosfery jaka pewnie dalszej części meczu towarzyszyła - "mógłby" sobie psioczyć gdyby się mecz skończył 2-1 - bo wtedy gdyby "nie kazał zawodnikom grac fair" skończyłoby się 1-1. W przypadku utraty dwóch goli po tej całej sytuacji - generalnie powinien siedzieć cicho ;)
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon Gru 07, 2009 12:25   

TomekW napisał/a:
Jeśli ktoś postawił sporą kasę na under, to z pewnością nie był uszczęśliwiony z dwóch goli, których być nie powinno.

ja mam nadzieję, że to ostatnie o czym myślą piłkarze podczas rozgrywania meczu ;-)
_________________
Dirty mind
 
 
 
TomekW 
Administrator




Dołączył: 02 Lip 2003
Skąd: Tullamore
Wysłany: Pon Gru 07, 2009 14:05   

Faktycznie rossonero - tu widać lepiej i może to wyglądać jak złe podanie. Ale nie zmienia to faktu, że gracze Ascoli zachowali się niezbyt sportowo i jeszcze po wszystkim biegli do kibiców świętować tego gola, jakby został zdobyty po nie wiadomo jak pięknej akcji. A na koniec jeszcze ich trener płacze, że nie opłacało się grać fair. Żeby było śmieszniej, kibice Ascoli nie zostawili na drużynie suchej nitki za to, że pozwolili Regginie wyrównać. No cóż, jak oszukiwać, to na całego, nie?

Venomik: jasne. Co nie zmienia faktu, że padły dwa gole, których nie powinno być ;)
_________________
Abbiamo un grande sogno in fondo al nostro cuore
vedere il grande Milan che vince il Tricolore
 
 
 
rossonero 
Milanista




Dołączył: 21 Lip 2003
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Gru 07, 2009 14:28   

Jest takie powiedzenie, że sędzia nie powinien naprawiać jednego błędu innym błędem. Tak samo piłkarze Ascoli wg mnie nie powinni naprawiać jednego niesportowego zachowania drugim niesportowym zachowaniem.
_________________

 
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pon Gru 07, 2009 21:34   

No akurat to odpuszczenie i pozwolenie sobie na wbicie bramki bylo jak najbardziej sportowe i fair.
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon Gru 07, 2009 21:47   

Ja zmienię temat, ale skoro o przepisach jest, to dobre miejsce na takie pytanie.
Czemu służy ograniczenie do siedmiu graczy mogących zasiadać na ławce rezerwowych w meczu?
_________________
Dirty mind
 
 
 
rossonero 
Milanista




Dołączył: 21 Lip 2003
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Gru 07, 2009 22:36   

Bubu napisał/a:
No akurat to odpuszczenie i pozwolenie sobie na wbicie bramki bylo jak najbardziej sportowe i fair.

Fair owszem, ale sportowe już nie.
Venomik napisał/a:
Czemu służy ograniczenie do siedmiu graczy mogących zasiadać na ławce rezerwowych w meczu?

Może jakimś lobby producentów ławek rezerwowych? :dunno: :rotfl:
 
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Wto Gru 08, 2009 00:45   

rossonero a wyjasnij mi bo w takim razie nie wiem co to jest zachowanie sportowe i czym sie rozni co zachowania fair play.
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
rossonero 
Milanista




Dołączył: 21 Lip 2003
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Gru 08, 2009 08:25   

Zachowanie sportowe to rywalizacja. Na tym polega idea sportu, że ktoś z kimś rywalizuje. Przy bramce dla Regginy nie było żadnej rywalizacji.
Natomiast zachowanie fair play polega na czystości rywalizacji, z tzw duchem sportu. Często zachowanie fair i sportowe idą w parze i są tym samym. Ale w tym przypadku wg mnie tak nie jest.
_________________

 
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Wto Gru 08, 2009 15:20   

za Stecem: http://rafalstec.blox.pl/...-grac-fair.html

Mówił bohater popołudnia, trener Pillon: - Chwalą mnie wszędzie, tylko nie w Ascoli. Długo nie wychodziliśmy z szatni, bo czekało na nas 400 kibiców. Byli wściekli. Najpierw sądziłem, że z powodu porażki lub trzech sezonów rozczarowań, ale okazało się, że rozwścieczyło ich moje zachowanie. Nie podjąłem decyzji samodzielnie, podbiegło do mnie kilku graczy i pytało, co robimy. Zareagowałem instynktownie, spontanicznie. Ale ludzie nie zrozumieli. Włosi nie są na takie gesty gotowi, kultura sportowa umarła, calcio toczy poważna choroba. Wybierasz między byciem złodziejem, a byciem tchórzem. Gdybyśmy wygrali po tamtym golu 1:0, miałbym dzisiaj znacznie mniej problemów. Dlatego powiem szczerze: nie wiem, czy drugi raz postąpiłbym tam samo.

nie wiem jak brzmiala faktyczna wypowiedz trenera, ale z tego cytatu nie brzmi to na żenade jak niektorzy wczesniej ocenili ;) no chyba, ze tu jest jakies przeklamanie...
 
 
 
TomekW 
Administrator




Dołączył: 02 Lip 2003
Skąd: Tullamore
Wysłany: Wto Gru 08, 2009 16:10   

To zmienia postać rzeczy :) Najwyraźniej czytałem wypowiedź wyrwaną z kontekstu. Panie Pillon, sorki!
_________________
Abbiamo un grande sogno in fondo al nostro cuore
vedere il grande Milan che vince il Tricolore
 
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Wysłany: Nie Lut 28, 2010 21:40   

Nie wiem czy to dobry temat, ale.. Oglądam właśnie mecz Valencia - Atletico Madryt i sędzia podyktował karnego wyraźnie po konsultacji z technicznym, czyli wspomógł się zapisem video. Co się stało dokładnie? Nie zauważył ręki w polu karnym, ale gdy obskoczyli go gracze Atletico, pobiegł prosto do technicznego. Pierwszy raz coś takiego widziałem chyba i szczerze mówiąc podobało mi się to. Czyżby była szansa na zmianę przepisów?
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
PacheL 
Milanista




Dołączył: 26 Sie 2005
Skąd: Legionowo
Wysłany: Nie Lut 28, 2010 22:20   

Konsultacje z technicznym rzeczywiście zdarzają się stosunkowo rzadko, ale wynika to raczej z pozycji jaką ten sędzia zajmuje (obok ławek rezerwowych) i powierzonych mu zadań. Jeżeli jednak mimo to techniczny dostrzeże jakieś nieprzepisowe zagranie ( nawet w polu karnym), które zostało przeoczone przez pozostałych sędziów, to oczywiście nie ma problemu, żeby poinformować o tym głównego (używa do tego sygnału beep). Nie oznacza to wcale, że był tam jakiś podgląd video :)
_________________
Love to football is playing every game as if it's your last.
 
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Wysłany: Pon Mar 01, 2010 14:02   

PacheL, jasne, że może się główny konsultować z technicznym, to wiem. Wystarczy raz na jakiś czas popatrzeć na mecze Interu :) Tylko, że ta powyższa sytuacja była wyjtkowo dziwna. Główny przegapił zagranie ręką w polu karnym i grę puścił, dopiero po kilkunastu sekundach pod naporem ataków graczy Atletico gra została przerwana, po czym spojrzał na bocznego, ten nic nie widział i udał się do technicznego. Ja nie wiem jak jest więc spytam, czy sędzia techniczny ma prawo w trakcie gry sygnalizować nieprawidłowe zagranie głównemu? Bo wyglądało to tak, że gdyby gra nie została przerwana obyłoby się bez karnegto oraz drugiej żółtej, czyli w konsekwencji czerwonej dla gracza Valencii. Jak znajdę linka do sytuacji to podeślę.

[ Dodano: Pon Mar 01, 2010 16:55 ]
Ps: Niestety nie mogę podać odpowiedniego linka, wszystkie są skrócone o moment zamieszania i niepewności sędziego. Jednak faktycznie techniczny mógł widzieć więcej niż boczny i przywołać głównego, ale jak widziałem to na gorąco, śmierdziało na odległość oparciem się o powtórkę tv (np ze stadionowego telebimu).
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
Radeo 
Milanista z Klasą



Dołączył: 28 Paź 2003
Wysłany: Wto Mar 02, 2010 12:55   

carlos napisał/a:
ale jak widziałem to na gorąco, śmierdziało na odległość oparciem się o powtórkę tv (np ze stadionowego telebimu).

a czy nie jest tak, ze stadionowe telebimy nie mogą w czasie meczu pokazywać powtórek?
_________________
.
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Wysłany: Wto Mar 02, 2010 13:50   

Raczej na 100% tak, a nawet jeśli są powtórki to "cenzurowane" :) Ale wygrzebałem artykuł Steca http://rafalstec.blox.pl/...-kanciarzy.html a tam, dla leniwych, fragment: "Rozumiałem pogląd - choć go nie podzielałem - że dopuszczenie sędziowskich pomyłek czyni grę bardziej ludzką, że nie wszystkich będzie na technologię stać. Niestety, sędziowie po cichu już się wideo niekiedy wspierają. W ich środowisku tajemnicą poliszynela są powody, dla których prowadzący finał ostatniego mundialu Horacio Elizondo z uderzającym opóźnieniem wyrzucił z boiska Zinedine’a Zidane’a (wyrżnął głową w klatę Marco Materazziego) - incydent analizował na monitorze „czwarty” arbiter Luis Medina Cantalejo. Na tegorocznym Pucharze Konfederacji natomiast piłkarze Egiptu zarzucili Howardowi Webbowi, że dzięki powtórce wideo podyktował rzut karny dla Brazylii. Co ciekawe, zwycięzcy wersję pokonanych potwierdzili."
Właśnie co mnie uderzyło najbardziej w przywoływanej sytuacji to czas jaki zabrało podjęcie decyzji od zagrania ręką do ukarania kartką.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group