ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Kontrowersyjne przepisy
Autor Wiadomość
Tom 59 
Milanista




Dołączył: 04 Wrz 2006
Skąd: Lille France
Wysłany: Czw Mar 01, 2007 00:26   Kontrowersyjne przepisy

Czesc.
Dawno mnie nie bylo na waszym forum. Chcialbym Was jednak zapytac . Czy uwazacie ,ze afera jaka miala miejsce w meczu 1/8 Champions Ligue pomiedzy Losc Lille a Manchesterem United to skandal czy normalnosc? I oczywiscie czy uwazacie ze FAIR PLAY ma jeszcze prawo bytu w profesjonalnym footbolu? Czekam na Wasze reakcje.

Pozdrawiam Tom 59
_________________
Allez le LOSC et ŁKS ŁÓDŹ !!!
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw Mar 01, 2007 00:57   

Powiem tak: nie aprobuję właściwie niczego, co się stało :0
Zachowania sędziego, który w tej sytuacji powinien nakazać grę na gwizdek.
Zachowania Giggsa, który pokazał, że ma gdzieś grę fair play.
Późniejszego zachowania graczy Lille.

Częściowo gracze Lille wykazali się brakiem sprytu - w takich sytuacjach podchodzi się do piłki, uniemożliwia zagranie właśnie po to, by nie padła taka bramka.
Ponoć Giigs przed strzałem pytał sędziego czy może strzelać czy gramy na gwizdek. Sędzia pozwolił grać. Jeśli tak faktycznie było to według mnie był to wielki błąd z jego strony. Bramkarz powinien mieć pełne prawo do ustawienia muru i przygotowania się do strzału.
Dlatego trochę mi żal Twojej drużyny. Przykro się patrzy na takie obrazki.
_________________
Dirty mind
 
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Czw Mar 01, 2007 08:06   

a mnie w zaden sposob nie zniesmaczyl gol Giggsa....ewentualnie blad przeciwnika i sedziego jak juz, ale to, ze ktos korzysta z okazji to wg mnie zaden powod do wstydu.....ktos tu zwyczajnie okazal sie frajerem, a ktos inny to wykorzystal i tyle, nie ma afery wg mnie ;) ta cala sztuczna gra fair play (wybijanie pilki jak jakas lajza wyje z 'bolu') i odgorna polityczna poprawnosc (ogolnie w swiecie) zwyczajnie mnie wkurza i smieszy na zmiane....
btw: a za pseudo oddanie pilki nie do nogi tylko gdzies na aut pod polem karny zeby moc zaatakowac rywala presingiem od razu kosa w achillesa wg mnie....co to niby za fair play :/
 
 
 
kuba1899 
Milanista




Dołączył: 28 Lip 2003
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw Mar 01, 2007 09:00   

Przypomina mi sie gol Henry chyba w meczu z Chelsea... Sędzia zapytał się go czy gramy z gwizdkiem czy bez, Henry powiedział bez, sędzia ręki do góry nie podniósł, Henry strzelił gola... też było wielkie oburzenie.
Jeżeli sędzia pozwolił grać bez gwizdka, to gol Giggsa był jak najbardziej prawidłowy. Nie znam na tyle przepisów by wiedzieć czy był obowiązek grania z gwizdkiem. To może taktyk nam odpowie. W każdym bądź razie rozumiem zachowanie zawodników Lille, też bym się zdenerwował, obojętnie co by mówiły przepisy. Ale prawda jest taka, że zamiast się obrażać, powinniście wyjść na boisko i pokazać w rewanżu kto jest lepszy ;)
_________________
Dumny po wygranej, wierny po porażce!! Incubo rosso nero!!
 
 
 
pionka 
Milanista



Dołączył: 30 Lip 2003
Skąd: Bochnia
Wysłany: Czw Mar 01, 2007 10:34   

Grać można zawsze odrazu dopóki sędzią nie pokaże wyraźnie, że gra jest na gwizdek. I nie trzeba go o to pytać :)

5. Wykonanie rzutu wolnego nie wymaga sygnału gwizdka sędziego, chyba że sędzia zarządzi inaczej.
6. Zawodnicy drużyny, której przyznano wykonanie rzutu wolnego mogą wykonać go pomimo niezachowania przepisowej odległości od piłki przez zawodników drużyny przeciwnej.
7. Zawodnik, który decyduje się na wykonanie rzutu wolnego z przeciwnikami pozostającymi bliżej niż 9,15 m od piłki, nie może z tego tytułu rościć pretensji, jeżeli kopnięta przez niego piłka trafi do tych zawodników i ci przejmą nad nią kontrolę.
8. Po zarządzeniu rzutu wolnego, sędzia powinien wskazać miejsce przewinienia, aby stworzyć warunki do szybkiego wznowienia gry. Sędzia nie powinien z własnej inicjatywy zarządzać ustawienia muru, ale winien pozwolić, aby piłka została wprowadzona do gry tak szybko, jak to tylko możliwe chyba, że zawodnik drużyny wykonującej rzut wolny domaga się od sędziego wyegzekwowania odległości 9,15 m przeciwników do piłki.

Wszystko było zgodnie z przepisami. Nie wiem w ogóle o co ta afera.
 
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw Mar 01, 2007 11:01   

pionka napisał/a:

Wszystko było zgodnie z przepisami. Nie wiem w ogóle o co ta afera.

Alu chyba nikt nie uważał, że to niezgodne z przepisami.
Tak samo jak nie jest niezgodnym z przepisami grać gdy ktoś leży na boisku (o ile sędzia nie przerwie gry) ale zapewniam Ciebie, że nie nikt nie podszedłby do tego spokojnie, gdyby (powiedzmy) Kaka leżał na boisku a Inter w derbach spokojnie kontynuował akcje korzystając z rozluźnienia w szeregach Milanu - gdy gracze spodziewali się wybicia piłki.
Może jestem naiwny, ale dla mnie zasady Fair Play nadal są ważne, choćby przez część zawodników były one traktowane tylko na pokaz.
_________________
Dirty mind
 
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Czw Mar 01, 2007 11:21   

a ja od pewnego czasu zaczalem sie zastanawiac nad sensem wybijania pilki jak ktos lezy i zwija sie z bolu....jak nie polyka jezyka to nic mu sie nie stanie, poboli i przestanie za troche wiecej sekund, bo ilez moze trwac ta akcja do konca, mowie o sytuacji gdy idzie szybka akcja, bo przy ataku pozycyjnym to troche inaczej wyglada ;) poza tym to cale udawanie stalo sie juz zalosne i nie dosc, ze zawodnicy tym udawaniem zyskuja duzo czasu w koncowkach meczy, przerywaja dobrze zapowiadajace sie akcje to jeszcze 'oddaja pilke' kompletnie nie w to miejsce, z ktorego ktos laskawy wybil :/
zreszta to dorosle chlopy, nigdy nie rozumialem tego lezenia i zwijania sie z bolu i proszenie o lekarza (i przerwanie gry w domysle) jak to przeciez w 90% przypadkach nic wielkiego, zwykly bol, o ktorym wiekszosc z nas doskonale wie, bo czy ktos uwali w LM czy juniorach na kretowisku nie ma wiekszego znaczenia, metal w kosc uderza podobnie ;)
 
 
 
Anathem 
Milanista



Dołączył: 09 Sty 2007
Wysłany: Czw Mar 01, 2007 12:27   

Pamato, to fakt że niektórzy się z bólu zwijają dla zyskania czasu i tylko udają. Ale to że oni grają nie Fair, nie znaczy że ich przeciwnicy też muszą. Myślę że warto wygrywać fair i promować ideę Fair Play, w końcu miliony ludzi oglądaja mecze i jakoś to ich wychowuje. Dlatego właśnie nagłaśniane są takie sytacje jak Di Canio, czy Wengera, by dawać dobry przykład (szczególnie dzieciom i młodzieży).

Co do strzałów bez gwizdka sędziego, to jestem za uregulowaniem przepisów i ich zakazem :) Promuje to cwaniactwo. Skoro bramkarz ustawia mur, to wiadomo że nie jest gotowy do obrony strzału. Giggs okazał się cwaniakiem, ale nie zmienia to faktu, że było to brzydkie i nie fair zachowanie. Tak jakby promować dążenie do celu po trupach.
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Czw Mar 01, 2007 14:45   

nie nie i jeszcze raz nie ;)
powtarzam: NIC IM SIE NIE DZIEJE!! boli to poboli i przestanie, nie ma powodu zeby przerywac gre.... a jak obronca zlapie zadyszke i nie bedzie w stanie mnie dogonic to co? mam przerwac gre i poczekac az odsapnie i bedzie w pelni sil, bo inaczej to bedzie nie fair? oczywiscie przyklad skrajny, ale dla mnie nie ma to roznicy.....ktos mial ostre starcie z moim kolega i stracil pilke, ta trafila do mnie i ja moge wyprowdzic szybka kontre, ale nie, musze wywalic pilke na aut, bo ta lajza zwija sie z bolu mimo, iz sedzia faulu nie odgwizdal i wszystko wedle prawa odbylo sie czysto :/ pilka to sport kontaktowy i musi czasem bolec ;) jestem za nieprzerywaniem akcji, ktora jest szybka i moze przyniesc grozna sytuacje, tylko z tego powodu, ze ich pilkarz nie moze (nie chce) aktualnie biegac.....co innego jak juz wspomnialem atak pozycyjny i pilka w srodkwej strefie boiska, wtedy oczywiscie nie robi roznicy wybicie pilki na aut, ale wtedy tez mniejsze prawdopodobienstwo ze zawodnik udaje, bo niby co by tym zyskal skoro akcja rywala nie jest automatycznie grozna?
o padach w ostatnich minutach chyba nie bede sie rozpisywal, tu zakaz autow wg mnie powinie byc kategoryczny ;)

btw: jesli druzynie przeciwnej tak bardzo zalezy na tym zeby przerwac akcje bo ich kumpel kwiczy to niech mnie zlapia w pol i bedzie faul, proste, a ne potem pilke z autu pod swoja bramka mi wykopia do mojego bramkarza.....

a poza tym niby dlaczego to takie nie fair? bo graja nagle w oslabieniu? a jak zejdzie z boiska po interwencji lekarza na chwile to te moja akcje i tak rozegraja w oslabieniu wiec ocb?? wycwanili sie skubancy i to naprawde potrafi wkurzac, zdecydowanie bardziej niz sprytny Giggs, ktory wykorzystal gapiostwo francuzow i chwala mu za to ;)
 
 
 
Anathem 
Milanista



Dołączył: 09 Sty 2007
Wysłany: Czw Mar 01, 2007 15:15   

W kwestii wybijania piłki na aut przy okazji fauli (lub "fauli) nie przekonamy siebie chyba nawzajem, a co do bramki Giggs'a tym bardziej, bo chyba poza Milanem bardzo cenisz jego klub ;)
 
 
kuba1899 
Milanista




Dołączył: 28 Lip 2003
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw Mar 01, 2007 15:33   

A ja się w 200% zgodzę z Pamato i dziękuję Pionce za przepisy.
Nie po to w lidze angielskiej zabroniono przerywania gry gdy któryś się położy by zwiększyć kontuzje. Po prostu gest Garrinchy jest notorycznie nadużywany by grać na czas, przerwać groźną akcję itp.
Tak samo jeżeli chodzi o Giggsa - skoro przepisy na to pozwalają - nie widzę nic złego. Owszem, jakby to mój klub dał sobie wbić taką bramkę, też bym protestował... ale to już emocje są a nie umysł:)
_________________
Dumny po wygranej, wierny po porażce!! Incubo rosso nero!!
 
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Czw Mar 01, 2007 15:39   

no jakos niezbyt....z Anglii lubie akurat ich odwiecznego i nawiekszego wroga czyli Liverpool ;)

a co do wybijania pilek to jakos nie przedstawiles zadnego sensownego wytlumaczenia czemu to niby mialoby/ma sluzyc....jaki sens, co niby takiego sie strasznego dzieje, ze nie mozna kontynuowac akcji? ze tamci krzycza i podnosza rece?? zenada, bo to (bycie fair) juz poszlo tak daleko, ze generuje wredne zachowania i udawanie, ktore wg mnie jest o wiele czestrze niz prawdziwy bol i stalo sie karykatura samej idei fairplay....

cynizm pilkarzy wykorzystuje idee fairplay do gry nie fair.....o wiele za czesto.....ironia losu?paradoks? a jakze i to w czystej formie :]
 
 
 
BrunoKSG 
Milanista




Dołączył: 16 Wrz 2003
Skąd: Piekary Śląskie
Wysłany: Czw Mar 01, 2007 20:48   

Giggs wykorzystal blad przeciwnika. Okazal sie boiskowym "cwaniakiem" s trzelil bramke. Przepisy przy rzutach wolnych sa sprecyzowane. Skoro sedzia nie pokazal na gwizdek to Giggs mogl strzelac. Blad popelnili gracze Lille. Inna sprawa, ze ma to malo wspolnego z zasadami fair play ale w swietle przepisow wszystko bylo ok. Jednak moim zdaniem o ilez piekniejsze sa bramki zdobyte gdy mur ustawiony, bramkarz czeka, wszyscy wsytzrmula oddech, strzal............ i pilka laduje w samym okienku osmieszajac bramkarza, ktory nawet nie zareagowal tylko odprowadzil ja wzrokiem :)
W przypadku wybijania pilek gdy jakis pilkarz lezy na murawie jestem za. Fakt, ze wiele razy zawodnicy symuluja kontuzje ale mozna by sie zapytac kiedy zawodnicy ich nie symuluja ?? Zawsze sie smieje, ze lekarze w bidonach maja cudowna wode z Lourdes i gdy zawodnik, ktory jeszcze minute temu wrzeszczal z bolu na pol stadionu teraz biega jak sarenka z usmiechem na twarzy :) Kiedys w lidze angielskiej byl przypadek meczu Arsenalu - niestety nie pamietam z kim. Zawodnik z druzyny przeciwnej lezal na murawie, a Overmars nie wybil pilki tylko pobiegl w strone bramki i strzelil gola. Arsenal mecz wygral ale Wenger zlozyl wniosek o powtorzenie tego meczu ze wzgledu na niesportowe zachowanie swojego zawodnika. Arsenal wygral powtorzony mecz.
Druzyna ma 90 minut na udowodnienie przeciwnikowi kto jest lepszy. Wedlug mnie to bardzo duzo czasu.
_________________
W sercu Trójca Święta - Górnik, Milan, Celta !!
 
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Czw Mar 01, 2007 21:10   

naprawde was to nie wkurza? na serio nie widzicie, ze 80-90% tych ludzi udaje? nie ogarnia was szal jak widzicie jak szybko dochodza do siebie a masarzysci udaja, ze cos tam przy nich robia? nie denerwuje was, ze czesto ostatnie 5-10min meczu to parodia? sami idealisci z was....moze by tak sie przerzucic na sport mniej kontaktowy? ;) ale dalej nie widze racjonalnych przeslanek zeby ulzyc tym biedakom te 10-15 sekund wczesniej....nikt takowych nie przedstawil, same hasla o pseudo fairplay..... moze zabronic w ogole faulowac? albo w kazdej sytuacji czekac az ilosc obroncow bedzie rowna ilosci atakujacych? albo powtarzac rzuty wolne w sytuacji, gdy bramkarz sie potknie, poslizgnie i pusci farfocla, bo przeciez taka bramka nie jest ladna i efektowna i w sumie zdobyto ja kosztem frajerstwa przeciwnika? paranoja....

btw: na serio mozna sobie ot tak powtorzyc mecz na wniosek trenera mimo, iz wszystko odbylo sie zgodnie z przepisami?? a to o takim farfoclu prawnym jeszcze nie slyszalem :/ smiech na sali....

aha, jeszcze jeden dobry walek jest jak koles sie zwija przy lini bocznej/koncowej i tam wbiegaja lekarze i nie zniosa (sam sie nie przekreci tez) typa ten metr dwa dalej zeby mozna bylo grac tylko beda wlasnie tam go doprowadzac do stanu uzywalnosci....no chyba, ze to jego ekipie zalezy na bramce to wtedy smiga poza linie az milo :]
 
 
 
kamal 
Milanista



Dołączył: 23 Maj 2005
Wysłany: Czw Mar 01, 2007 21:26   

zgadzam się z Pamato w 100% te sytuacje są strasznie irytujące...jedyne co chcą osiągnąć ''udający'' to przerwanie akcji rywala po której może paść gol, a jeśli się nie uda to afera, że nie fairplay (Dudka z Blackburn). Natomiast jeśli taka sytuacja nie przerywa dobrze zapowiadającej się akcji to OK można wybić, ale jeśli idzie szybka akcja to po co mam wybijać piłkę? Wolę strzelić gola, a ''umierający'' i tak przeżyje (jak pisze Pamato)
_________________
Ale, ale, ale Milan ale
forza lotta, vinci dai
non ti lasceremo mai...
 
 
Carlo 
Milanista z Klasą



Dołączył: 13 Sie 2003
Skąd: Byszyce
Wysłany: Czw Mar 01, 2007 22:50   

Mnie też strasznie denerwują sytuacje, gdzie nadużywana jest zasada fair play. Myślę, że dobrym rozwiązaniem byłby przepis mówiący o tym, że w przypadku gdy na boisku musi interweniować lekarz, to kontuzjowany piłkarz powinien 2,3 minuty spędzić poza boiskiem. Dałoby to czas lekarzowi na skuteczną interwencję, kontuzjowany piłkarz mógłby ochłonąć a przy okazji znacząco zmalałaby liczba "poważnych" kontuzji przerywających grę, po których "poszkodowany" gracz w ciągu kilku sekund jest gotowy do powrotu na plac gry.
_________________
Leopolis semper fidelis!
 
 
 
Veerapan 
Milanista z Klasą




Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Ostrołęka/Warszawa
Wysłany: Czw Mar 01, 2007 23:02   

Ja nie rozumiem dlaczego w ogole robi sie tego typu wybijanie pilki a potem oddawanie. Przeciez od tego jest sedzia zeby przerwac mecz jesli zawodnik lezy na boisku, moim zdaniem w tym kierunku powinny isc zmiany w przepisach. Sedzia przerywa mecz jesli jest taka potrzeba a potem wznawia gre rzutem sedziowskim.
_________________
"To co myślę o świecie, nie musi być typowe
Lecz ważne by rozumieć się nim padną pierwsze słowa.
Gdy źle napiszesz słowo, to szybko potem wróć,
ale ważne jest by między sobą dobrze się czuć."
 
 
 
konrad_acm 
Milanista




Dołączył: 26 Cze 2005
Wysłany: Pią Mar 02, 2007 08:52   

Fair Play jest promowane od lat i nie zastanawiałem się nigdy nad zniesieniem tych zasad.
Niestety tak jak każdy mam po dziurki w nosie symulowaniai gry na czas. Po przeczytaniu postów Pomato, nie idzie się z nim nie zgodzić. Najgorsze są sytuacje gdzie zawodnik leży pod polem karnym przeciwnika, który właśnie organizuje kontre i piłka zostaje wybita. Przy odrobinie sprytu i chęci taki delikwent mógłby zostać spokojnie zniesiony za linie bez przerwy w grze. Lub jak ktoś wyżej pisał o piłkarzu leżącym tuż przy lini, lekarze powinni najzwyczajniej w świecie ściągnąć go za linie lub leczyć na boisku bez przerwy.
w zeszłym roku chyba Capello zapowiadał, że jego piłkarze nie będą reagowali na symulantów i nie bedą wybijać piłek na aut. Problem w tym, że takie zachowanie może wywołać rozruby na trybunach, a druga sprawa to fakt, że nie każdy udaje.

co do samego tematu to bramka cwaniacka, ale prawidłowa. zazwyczaj zawodnik drużyny broniącej stoi przy piłce i nie ma możliwości uderzenia przed czasem. ktoś się trochę zapomniał. szkoda ;)
_________________
強度米蘭
 
 
Marco7 
Milanista



Dołączył: 09 Gru 2004
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Mar 03, 2007 20:10   

Pamato napisał/a:
ale dalej nie widze racjonalnych przeslanek zeby ulzyc tym biedakom te 10-15 sekund wczesniej....nikt takowych nie przedstawil, same hasla o pseudo fairplay..... moze zabronic w ogole faulowac?


No to ja podam powód: Marc Vivien Foe. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której piłkarze biegaliby jeszcze przez pięć minut nad jego ciałem zanim nie wypadnie jakiś róg lub aut. Bo faulu przecież żadnego nie było więc to na pewno jakiś symulant grający na czas albo chcący zatrzymać kontrę. Sędzia i wszyscy piłkarze byliby pewnie zaabsorbowani akcją, a on sam by przecież nie dał rady powiedzieć, że źle się czuje.
Mnie również drażni nagminne symulowanie fauli, ale trzeba pamiętać, że życie i zdrowie piłkarzy jest najważniejsze. A jak dla kogoś piłka nożna to za "miękki" sport to proponuję przerzucić się na formułę K1.
_________________
"History will be kind to me... for I intend to write it"
 
 
 
kuba1899 
Milanista




Dołączył: 28 Lip 2003
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sob Mar 03, 2007 21:34   

Przytaczasz skrajny przykład. Marc padł na ziemie nie będąc przy piłce i widać było na pierwszy rzut oka, że coś jest nie tak. poza tym to sędzia przerwał grę. Tylko idiota nie zatrzymałby gry w takiej sytuacji. A co innego jak ktoś dostanie małego kuksańca w nogę i potem zwija się jakby miał kontakt z Jasonem Voorhees....
_________________
Dumny po wygranej, wierny po porażce!! Incubo rosso nero!!
 
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Nie Mar 04, 2007 01:07   

dokladnie tak....ten przypadek nijak nie pasuje do tematu, bo zawaly serca czy inne tego typu akcje sa raczej od razu wylapywane przez pilkarzy/arbitrow/trenerow etc.... poza tym od tego jest arbiter zeby przerwal mecz....jesli jakis zawodnik zostaje po prostu kopniety (zderzenie bez faulu, walka o pilke) przez rywala to nic nie zagraza jego zyciu i nie dajmy sie zwariowac wybijajac pilke tylko dlatego, ze wyje z bolu i trzyma sie za noge :/ od tego bez urazy, ale sie nie umiara, chocbys nie wiem jak kombinowal :]
ktos ogladal mecz Sevilli i Barcy? notabene jeden z lepszych meczow w calym europejskim sezonie jaki dane mi bylo ogladac, ale to co zrobil Alves (gracz meczu chyba tak czy inaczej) wola o pomste do nieba....w pierwszej polowie jak mu czysto odebrali pilke to zdazyl jeszcze sie rozgladanac co i jak i gdy zobaczyl ze traci niebezpiecznie pilke i ta wpada pod nogi rywala to sie przewrocil i zlapal za noge...itd itp wiadomo o co chodzi, szkolny przyklad o czym mowimy :]
 
 
 
Marco7 
Milanista



Dołączył: 09 Gru 2004
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Mar 04, 2007 10:52   

To jest skrajny przykład, ale jak niestety pokazała historia całkowicie możliwy.

kuba1899 napisał/a:
Marc padł na ziemie nie będąc przy piłce i widać było na pierwszy rzut oka, że coś jest nie tak. poza tym to sędzia przerwał grę. Tylko idiota nie zatrzymałby gry w takiej sytuacji.


Piszesz to z perspektywy czasu, gdy już wiesz, że Marc zmarł. Ale to przecież mógł być zwykły skurcz (udawany lub nie). A przecież wielu wpisujących się w tym temacie nade mną chce by w takich sytuacjach kontynuować grę. Gra została zatrzymana, ale nie jestem przekonany, czy gdyby powszechną praktyką było kontynuowanie akcji bez wybijania piłek na aut ktoś w ogóle by Marca zauważył.
_________________
"History will be kind to me... for I intend to write it"
 
 
 
Carlo 
Milanista z Klasą



Dołączył: 13 Sie 2003
Skąd: Byszyce
Wysłany: Nie Mar 04, 2007 12:14   

Zgadzam się z Kubą czy Pamato. Inaczej nalezy rozpatrywać sytuację gdzie zawodnik leży i zwija isę z bólu po jakimś urojonym faulu a inaczej gdy pada i traci przytomność. Gdy zaistnieje taka sytuacja to raczej nikt nie będzie miał oporów aby wybić piłkę i jak najszybciej pomóc poszkodowanemu. Chodzi o to żeby nie nadużywać zasady fair play i nie promować cwaniactwa. A niestety takie zachowania stają się normalnym elementem taktyki. Wg mnie należy z tym walczyć.
_________________
Leopolis semper fidelis!
 
 
 
Mekin 
Milanista z Klasą




Dołączył: 17 Lip 2003
Wysłany: Nie Mar 04, 2007 12:28   

Problem tkwi w tym, że często trudno jest zauważyć, czy ból jest odgrywany, czy faktycznie zawodnik cierpi. Od złamanej nogi również się nie umiera, a mimo wszystko nie chciałbym, aby zawodnik 3 minuty czekał na pomoc medyczną tylko dlatego, że nie było żadnej przerwy w grze. Ile razy widzieliśmy piłkarzy umierających z bólu, którzy po paru minutach biegali po boisku jak nowo narodzeni, a ile tak samo jęczących piłkarzy juz nie wracało na murawę by wylądować w szpitalu i zrobić sobie przymusową kilkutygodniową/miesięczną przerwę od futbolu? Jestem przeciwny cwaniactwu i grze na czas ale kto jest w stanie orzec ze 100% pewnością, że danemu zawodnikowi nie jest potrzebna natychmiastowa pomoc medyczna? Weźcie na poprawkę fakt, iż piłkarze czy sędziowie nie dysponują zapisem wideo by sprawdzić, czy zawodnik symuluje, czy też naprawdę coś mu dolega.
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Nie Mar 04, 2007 12:29   

nie bylem za permanentnym niewybijaniem pilki, przytaj to raz jeszcze....
nigdy sytuacja z lezacym zawodnikiem nie wyglada tak, ze lezy on sobie i dopoki nie wstanie to nikt sie nim nie zainteresuje....zawsze (a tymbardziej gdy zawodnik 'wylozy sie jakos nienaturalnie) ktos sie zainteresuje, swoj czy rywal i przeciez od razu podnioslby raban gdyby dzialo sie cos zlego! po co podawac tak skrajny i niepasujacy do ogolnych tez przyklad?? :/

kiedys nie bylo to tak nagminne, teraz stalo sie zalosna karykatura 'Gestu Garrinchy' (idealny przyklad z wczoraj, ktory podalem powyzej, dobrze ze Barca kontynuowala kontre.....Alves szybko sie podniosl jak juz bylo po akcji ;) ), z ktora trzeba walczyc i jakos ten proceder ukrocac, najlepiej nie dajac argumentow zeby w ogole go wykorzystywac na bosiku :]

ps: nie wydaje mi sie zeby kontra trwala az 3 minuty :] tyle to moze trwac atak pozycyjny Barcelony, a wtedy jak pisalem nie ma problemu, wybijamy pilke jak ktos sie zwija....
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group