ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: dezali
Pią Maj 25, 2007 13:58
Mistrzostwa Świata 2006
Autor Wiadomość
Mości 
Milanista z Klasą



Dołączył: 14 Sty 2005
Skąd: Katowice...
Wysłany: Czw Lip 13, 2006 05:03   

no i sie rozpetalo...
z takimi bredniami jak dzis przeczytalem to nawet "transfery" realu sie nie rownaja.
odebranie tytulu :P

fakt jest faktem,ze wszystko to jest spowodowane przez materaca i bede sie nadal upieral,ze jego miejsce nie jest w reprezentacji!
piszecie,ze prowokacja byla,jest i bedzie - oczywiscie,nie ma co nawet polemizowac ale wszystko powinno miec swoje granice.
prowokacja dotyczaca rodziny (nie zostalo to udowodnione,ale po poprzednich wybrykach wlocha moge w ciemno zaakceptowac jedna z podawanych przez media wersji) jest dla mnie nie na miejscu.to jest nie godne sportowca by obrazac czyjichs bliskich.
prowokacja,tak jak faule sa czescia gry. faulujesz po to by przerwac gre (mam na mysli faul taktyczny) ale nie lamiesz komus przy tym z premedytacja nogi. tak samo jest z prowokowaniem,wszystko ma swoje nieprzekraczalne granice.

zeby nie bylo,nie staje po stronie zidana - nie ma tu czego bronic bo kazdy widzial jak sie zachowal (w calosci popieram postulat dotyczacy odebrania mu nagrody najleprzego pilkarza turnieju!).ja przeciwstawiam sie materacowi i wszystkim jemu podobnym.kropka

kuba1899 napisał/a:
No i matka Zidana zarządała jąder (tak, jąder...) Materaca ma tacy... i niech mi ktoś powie, że tak nie zachowują się islamscy terrorysci...


ja Ci to powiem i nawet moge to wykrzyczec!

islamscy terorysci podrzynaja ludzia gardla w czasie transmisji telewizyjnej,podkladaja bomby pod szkoly,szpitale,koscioly czy wysadzaja sie na tlocznej ulicy,dworcu czy restauracji...
naprawde nie widzisz roznicy???

hipotetycznie: :)

jesli bedac zdenerwowanym mowie : "jak Cie nastepnym razem spotkam to Cie zabije"

czy w tym przypadku powiesz,ze zachowuje sie jak morderca???

pzdr.
_________________
Głupich nie sieją - sami sie rodzą...

Aladino Gilardino /o\
Pato \o/
 
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Czw Lip 13, 2006 08:12   

miejsce Materaca nie jest w kadrze Włoch? no bez jaj.... heh, taka trafna aluzja mi wyszla apropo matki Zizou ;)
wg mnie Matrx zagral bardzo dobre Mistrzostwa! strzelil dwie baaaaaardzo wazne bramki w sytuacjach, gdy Italia potrzebowala gola jak nic! gral nadwyraz czysto, to jest w ogole nie do pomyslenia jak na jego mozliwosci....dostal czerwien, ale raczej awansem ;) on ta bardziej skosil Zambrotte, a i sytuacja nie byla przeciez typowo 100%-owa, praktycznie taka sama przy finalowym faulu.... gral bardzo pewnie, wygrywal mase pojedynkow z napastnikami, nie ma zadnej pewnosci, ze gdyby za niego gral ktos inny efekt bylby taki sam..... wiec uwazam, ze jego obecnosc w kadrze byla zbawieniem dla Włoch, podczas gdy Neste lapaly kontuzje Matrix okazal sie idealnym zmiennikiem i nikt mi nie wmowi, ze nie ma dla niego miejsca w skladzie, ob byl jednym z glownych bohaterow i autorow tego sukcesu i calkowicie nie mam tu na mysli akcji z Zizou.... a, ze ma taki styl a nie inny to coz....dla mnie jest zasadnicza roznica jesli ma na sobie koszulke Włoch a koszulke Interu, to raz....a dwa to bardziej interesowalaby mnie jego brutalna gra, a nie brutalny jezyk, bo moglbym byc przeciwko niemu gdyby lamal przeciwnikom nogi (a tego przeciez nie robil na MŚ), to jest najgorsza rzecz w futbolu, a nie prowokowal przeciwnikow, bo sorry, ale na mnie takie rzeczy nie robia zadnego wrazenia i wcale nie mam mu tego za zle.... prowokacje slowne sa powszechne, w kazdej lidze, na kazdym szczeblu rozgrywek i oczywscie jestem za karaniem zawodnika, ktory dopuszcza sie obrazy na tle rasowym jesli to zostanie wylapane przez sedziego, ale traktuje to bez wiekszych emocji i tak tez potraktowalbym ewentualne ukaranie Materaca....
a cala ta afera jest juz zwyczajnie zalosna.....Zizou mial podac konkrety, nie podaje... placze sie w zeznaniach, tu przeprasza dzieci a roznoczesnie mowi, ze nie zaluje, bo tak nalezalo zrobic, robia z tego niepotrzebny cyrk, a tymczasem islam juz kombinuje jakby tu podjechac samochodem pulapka pod dom Materazziego, chociaz to wyklucza spelnienie zyczenia Pani Zidane :/
niech juz wydaja wyroki w Calcio, przynajmniej prasa przerzuci sie na jakies sensowne afery ;)
 
 
 
Sushi 
Milanista




Dołączył: 17 Sty 2006
Skąd: Kraina Łagodności
Wysłany: Czw Lip 13, 2006 09:22   

Trudno się z Tobą nie zgodzić cała ta afera i sztuczne "pompowanie balonu" jest żenująca,gdyby to zrobił piłkarz o nikomu nie znanym nazwisku sprawy by nie było , dostałby czerwień i zakaz rozgrywania ze dwóch meczy i byłoby po sprawie.No ale tutaj sprawa dotyczy "boskiego Zizou" i każdy na swój sposób próbóje usprawiedliwić Zizou.Niestety usprawiedliwień w takiej sytuacji nie ma dał się sprowokować i tyle okazał swoją słabość poprostu się sfrajerował.Stosowanie jakieś teryfy ulgowej wobec Zizou jest nie na miejscu a dochodzenie ze strony FIFA jest śmieszne i żałosne zarazem.Co do Materazzi'ego nie on pierwszy i nie ostatni stosuje takie metody.Prowokacja na boisku to teraz element gry.
_________________
FORZA MILAN
 
 
kuba1899 
Milanista




Dołączył: 28 Lip 2003
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw Lip 13, 2006 10:03   

I po raz kolejny zgodze sie z Pamato w baaaardzo dużym stopniu, jeżeli chodzi o wkład Matrixa w sukces Italii. Strzelił 2 arcyważne bramki, z tyłu czycił wszystko w miarę fair i ten turniej zaskoczył mnie w jego wydaniu na wielki pozytyw. I tak jak Pamato rozróżniam reprezentację z Interem. To samo tyczy się stylu gry Materaca, który o dziwo nie miał ani jednego brutalnego wejscia!!
Co do islamskich terrorystów, to Mości ma rację o tyle, że najbardziej znane ich wyczyny to faktycznie podrzynanie gardeł i podkładanie bomb, ale ponieważ kastrowanie, obcinanie rąk i kamienowanie to u nich praktyki powszechne, a ja tego nie uważam za przejaw rozwiniętej kultury wschodu, więc wszyscy Islamici którzy dopuszczają się takich praktyk (nie generalizuje a jedynie mówię o tych którzy tak robią) zachowują się dla mnie jak terrorysci. I taką groźbę potraktowałbym bardzo poważnie. Co innego to co powiesz ty Mości będąc na mnie wkurzony za różnicę w zdaniu... ciebie na tyle znam i wiem, że raczej śmierć mi nie grozi :piwo: co nie zmienia faktu, że jest to groźba i na Policji miałbym duże szanse by założyć ci kartotekę :lol2: , co uważam powinno się zrobić w wypadku mamusi zizu...
I zgadzam sie z przedmówcami o pompowaniu balonu. W innym wypadku sprawa zostałaby ucięta dosyć szybko. Tu była okoliczność pozegnania gwiazdy... Wywiad francuza był żenująco słaby, nie wymyślił jeszcze co Matrix mógł powiedzieć by zabrzmiało to dosadnie. Z kolei Włoch powiedział, że jego tekst nie różnił się od tysięcy innych które padają na boiskach świata. I prawda jest taka, że owszem można zabronić prowokacji, ale jak to egzekwować? Sprawę powinno się zamknąć, zabrać zizu złotą piłkę (która nawet bez tego meczu została mu przyznana niesprawiedliwie) a Materacowi dać spokój...
_________________
Dumny po wygranej, wierny po porażce!! Incubo rosso nero!!
 
 
 
slonicek 
Milanista




Dołączył: 30 Kwi 2006
Skąd: Z San Siro
Wysłany: Czw Lip 13, 2006 15:07   

Moim zdaniem wina była i Materaca i Zizu. Materac niepotrzebnie wogóle najpierw złapał za koszulkę a potemcoś powiedział do Zizu, a potem niepotrzebnie Zizu przywalił mu z byka. Nie wiem czemu media stają bardziej po stronie Zizu, to jest niesprawiedliwe że to Zizu ma teraz poparcie, może dlatego że dostał nagrodę najlepszego piłkarza. Na boiskach nie raz zdarzają się podobne incydenty, ale ten jest na wysoką miarę.
_________________
hwdp człowieku
 
 
 
Totnik 
Romanista



Dołączył: 06 Mar 2004
Wysłany: Czw Lip 13, 2006 19:26   

bo "wielki" Zizu to sw krowa... gdyby chodzilo o innego zawodnika wogoleby nie bylo sprawy a teraz jakiesz szopki skandal i dochdozenie FIFA.. 1 raz w historii dzieja sie takie sceny :/ .. takich zajsc w pilce jest pelno i zawsze byl winny ten ktory sie dal sprowokowac.. ale teraz chodzi o Zizu to jest inaczej ?! ... szkoda ze w futbolu sa rowni i rowniejsi..

p.s .. jak Totti oplul Polusena to kazdy po nim jechal (i slusznie) nie bylo nawet pytania co robil i mowil tamten.. sprawa byla jasna teraz powino byc tak samo
_________________
NO TOTTI NO PARTY
 
 
beneras 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: bdg/OL
Wysłany: Pon Lip 17, 2006 00:56   

dobry artykul steca(dvd z faulami matrixa :>):

Cytat:
Rafał Stec: Zabójczy widok (na Zidane'a)

Co najmniej dwaj osobnicy przekonujący, że czasem nie tyle wypada, ile wręcz należy użyć przemocy, brzmieli dla mnie wiarygodnie. Pierwszym był John Wayne mamroczący coś o "rzeczach, od których mężczyzna nie może uciec", a chwilę potem szarpiący za kaburę i kładący trupem wszystko, co się rusza. Drugim - żółw tłumaczący na rysunku Andrzeja Mleczki innemu żółwiowi, że musiał znokautować leżącego nieopodal słonia, bowiem "w życiu każdego żółwia przychodzi taki moment, gdy musi komuś dać w mordę".
Inni załatwiający sprawy po męsku budzą mój niepokój. Nawet Zinedine Zidane, który zastosował sankcje najłagodniejsze, nie lejąc po pysku, lecz poprzestając na ciosie w klatkę piersiową Marco Materazziego. Francuz swoją kampanię prowadzi ze wspaniałym PR-owskim wyczuciem. Mógł wyjaśnić natychmiast po finale, dlaczego przyłożył Włochowi, mógł wyspowiadać się nazajutrz o świcie, po południu, wieczorem etc., ale nie, on poczekał, zorientował się, jakie są reakcje ważnych person (prezydent Chirac!) i nastroje tłumu, po czym swoje wyznanie zapowiedział, nadając wydarzeniu uroczysty charakter. Wstrzymaliśmy oddech wszyscy, nie tylko jego rodacy, przejęci prezenterzy polskich telewizji obwieścili wręcz, iż tego wieczoru "poznamy prawdę", zapominając, że będzie to prawda Zidane'a, a nie pamiętnego wieczoru wierny zapis audio.

Dla jasności: nie mam ochoty przyłączać się do rozpalającej świat debaty, kto jest drabem głębiej nikczemnym i kogo niezłomna przyzwoitość każe głębiej potępiać. Nie mam ochoty, tym bardziej że spór zawłaszczyły opcje skrajne. Moralnie oburzona FIFA kombinuje, jak odebrać Zidane'owi nagrodę dla największej gwiazdy mundialu (przyznaną zresztą nie przez nią, lecz dziennikarzy), a moralna kibicowska większość sławi bohatera, który przeciwstawił się chamstwu, rasizmowi i Allah jeden wie, komu jeszcze. Blisko połowa uczestników sondażu w portalu Gazeta.pl chce ukarania Materazziego niezależnie od tego, czy udowodni mu się winę. Kompromis zdaje się niemożliwy, dlatego chciałbym tylko nieśmiało zwrócić uwagę na konsekwencje, jakie musielibyśmy ponieść, gdyby sprawę Zidane'a traktować jako precedens ułatwiający rozprawianie się z boiskowymi zbirami w przyszłości. Nie rozstrzygając - powtórzę - czy bliżej do chuligana francuskiemu geniuszowi, czy jednak włoskiemu obrońcy.

Materazzi i Zidane nie są pierwszymi, którzy ucięli sobie podczas gry pogawędkę. Piłkarze na wszystkich stadionach prowokują się notorycznie, i to nie wyrafinowanymi złośliwościami, ale prymitywnie, po chamsku. Czytałem kiedyś wspomnienia angielskiego ligowca, który przez 90 minut nasłuchał się od rywala, co ten zrobi z jego córką i w jakich pozycjach. Jakikolwiek wzbudza to niesmak, brudne chwyty są powszechnie stosowaną częścią gry, przecież zwykłe podkładanie nóg też nie jest ogólnie przyjętą metodą torowania sobie drogi na zatłoczonej ulicy. Sędziowie karzą, jeśli widzą lub słyszą.

Zidane został potraktowany specjalnie. Zazwyczaj świata nie obchodzi, jakie facet, który znokautował na boisku przeciwnika, miał powody. Ludzkość nie czeka z zapartym tchem na obszerne wyjaśnienia, kto wyrzuconego z boiska obraził i jak ciężko, bo ruch warg nie pozostawia wątpliwości, że gracze rzucają mięsem bez względu na stawkę i urodę stadionu. Po boiskowych bijatykach dochodzenie się wszczyna, ale nie rozstrząsa drobiazgowo każdej utarczki dla zbadania okoliczności eskalacji konfliktu. Pewne rzeczy są technicznie niemożliwe, bo na szyjach piłkarzy wciąż nie wiszą mikrofony rejestrujące każde słowo, jakie padło podczas gry, a oni zawsze przedstawią wersje sprzeczne. Teraz Zidane twierdzi, że rywal obrażał jego matkę i siostrę, a Materazzi zaprzecza, tłumacząc, iż nie potrafiłby tego robić, bowiem jako nastolatek został sierotą. Wierzyć Zidane'owi, który dostał w karierze kilkanaście czerwonych kartek, co jest statystyką brutala? Zapytać, jak obrażał go piłkarz Arabii Saudyjskiej, którego Francuz kiedyś podeptał? A może wierzyć Materazziemu, który od lat łamie nogi gwiazdom Serie A, którego politycy, dziennikarze i rywale nazywali "zwierzęciem", a kibice AC Milan wydali nawet DVD z okropnymi faulami, jakich się dopuścił?

We mnie ta historia budzi głównie wątpliwości, łącznie z najpoważniejszą - czy rzeczywiście gwiazdor, który na oczach ponad 2 miliardów widzów dopuszcza się brutalnego faulu bez piłki (w finałach MŚ bezprecedensowego), ratuje honor rodziny. Czy jej wizerunek nie ucierpiał bardziej, kiedy mama Francuza zażądała "jaj Materazziego przyniesionych na talerzu". Czy komisja dyscyplinarna FIFA nie powinna wezwać Williama Gallasa, który publicznie obwieszcza, że chciałby obić Materazziego. Czy jeśli chcemy odbierać Zidane'owi nagrodę dla najlepszego gracza mundialu, to powinniśmy dopuścić, by w finale wystąpił (i strzelił gola z karnego) Daniele De Rossi, który kilka meczów wcześniej łokciem rozorał twarz Amerykanina McBride'a. Czy Zidane rzeczywiście za wybryk przeprosił, skoro kilkakrotnie powtórzył, że swego czynu nie żałuje. Czy gdyby nie skończył kariery i w następnym meczu znów ktoś go obraził, zareagowałby równie brutalnie.

Wątpliwości nie ma co do jednego - żadne okoliczności nie upoważniają piłkarza do fizycznej napaści na innego piłkarza. Z jakichś względów sądy w krajach cywilizowanych łagodniej karzą za słowa, nawet słowa zniewagi, niż za pobicie. Jeśli uznamy, że Zidane miał prawo uderzyć, bo - jak stwierdził Thierry Henry - "są rzeczy ważniejsze niż futbol", to od dziś musielibyśmy usprawiedliwić każdego, kto uderzył, bo poczuł się na boisku obrażony.

Najwybitniejszy futbolista naszych czasów mógł jasno powiedzieć, że mu wstyd, że nigdy, niezależnie od tego, jak obrzydliwe obelgi by usłyszał, swojego zachowania by nie powtórzył. Byłyby to słowa odpowiedzialne, bo widok reagującego jak wściekły byk idola może być zabójczy, a konflikt nie gaśnie - algierska prasa postawiła już tezę, jakoby to ksenofobiczna polityka ekspremiera Silvia Berlusconiego wpłynęła na rasistowskie jej zdaniem zachowanie Materazziego. Oby na tym się skończyło, obyśmy nie przekonali się boleśniej, dlaczego Zidane'owi - jako bożyszczu tłumów - wolno nie więcej, lecz mniej niż innym.

Można zrozumieć, że Zidane stracił głowę w chwili krańcowego psychicznego i fizycznego wycieńczenia. Jego reakcje na chłodno pojąć trudniej. Powiem wprost: dziś nie obchodzi mnie już, co ohydnego palnął podczas gry przeciętny piłkarz Materazzi.
_________________
Pato jest nasz muahahahaha :devil:
 
 
 
konrad_acm 
Milanista




Dołączył: 26 Cze 2005
Wysłany: Sob Lip 22, 2006 08:43   

nie bardzo wiem czy to dobre miejsce, ale chyba tak więc ;) chciałem odnieść się do kar nałożonych na Zidana i Matterazziego. Jak wiemy 3 kolejki zawieszenia dla Francuza, który zakończył karierę i odpracuje to społecznie i 2 mecze zawiasów dla Włocha. Mimo, że nie pochwalam zachowania Materaca (ani Zidana!) to kara dla mistrza świata jest skandalem!
teraz po każdym "łokciu", "główce" czy opluciu będziemy mieli coś ala sejmowa komisja śledcza i kary będą nakładane w dwie srtony? parodia. już widzę ogłosznia piłkarskich federacji: "specjalistę od czytania z ruchu warg zatrudnimy na gwałt..." :rotfl2:
Totnik napisał:
Cytat:
bo "wielki" Zizu to sw krowa...

może i tak, ale teraz każdy będzie chciał być ''...krową''! no i będzie miał ku temu podstawy.


Cytat:
"Wyrok FIFA powinien w przyszłości być taki sam w przypadku gdy Cypryjczyk zostanie sprowokowany przez Litwina i odwrotnie. Wszyscy prowokatorzy powinni być karani. Materazzi został ukarany, bo stwierdzono, że obraził Zidane. FIFA w ten sposób niebezpiecznie miesza prowokację z reakcją na prowokację."
- pisze "L'Equipe".
_________________
強度米蘭
 
 
pan Kamil 
Milanista



Dołączył: 17 Kwi 2006
Wysłany: Sob Lip 22, 2006 21:47   

gdyby kara byla tylko na jedna strone,to by oznaczalo ze mozna bezkarnie w taki zalosny sposob prowokowac.Materazzi zachowal sie jak czlowiek bez honoru,bo jak mozna obrazac czyjas matke,niezaleznie od okolicznosci.Dziwi mnie jednoczesnie zachowanie Zidane'a,oslabil druzyne,bo nie umial powstrzymac emocji,a przeciez to profesjonalista.No i tez sposob w jaki go uderzyl byl smieszny,powinien strzelic go z liscia w twarz,jak ...wiadomo kogo ,ale po meczu.Chociaz oczywiscie na kare zasluzyl.Uwazam ,ze powinno sie walczyc na boisku twardo i po mesku jak np. Gattuso,ale poprostu HONOROWO.
 
 
pionka 
Milanista



Dołączył: 30 Lip 2003
Skąd: Bochnia
Wysłany: Sob Lip 22, 2006 22:34   

pan Kamil napisał/a:
Materazzi zachowal sie jak czlowiek bez honoru,bo jak mozna obrazac czyjas matke,niezaleznie od okolicznosci.


A skąd wiesz co on mu tak na prawdę powiedział? Zidane potrzebował 3 dni żeby wymyślić bajeczkę o mamusi. Dlaczego wierzysz jemu a nie Materazziemu, który powiedział, że matki mu nie obraził?
 
 
 
pan Kamil 
Milanista



Dołączył: 17 Kwi 2006
Wysłany: Sob Lip 22, 2006 23:18   

Rzeczywiscie,dowodow nie ma.Poprostu w tej sytuacji Materazzi wydaje mi sie mniej wiarygodny i mysle ze jednak matke Zidane'a obrazil.Ale przyznaje,ze powinienem to napisac w innej formie ( np.jezeli obrazil czy cos takiego) bo moge sie oczywiascie mylic.
 
 
kuba1899 
Milanista




Dołączył: 28 Lip 2003
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon Lip 24, 2006 15:15   

Jeżeli uważasz że to będzie dobre rozwiązanie Panie Kamil, to powiedzmy że ja podejdę do ciebie, strzele cie z liscia jak wiesz kogo po meczu (??) a potem policji powiem że obrażałeś moją matkę (oczywiście ty nie udowodnisz że nie obrażałeś bo nikt obok nas nie stał by słyszeć głos). Zobaczą tylko jak w furii moja ręka ląduje ci na facjacie... teraz policja skazuje mnie na 2 dni pracy społecznej dla dzieci - co jest oczywiscie sprawiedliwe, ale skazuje również ciebie na bardzo podobną karę... czy czułbyś się dobrze?? Nawet jeśli być coś powiedział na moją rodzinę, nie miałbym prawa cię uderzyć...
_________________
Dumny po wygranej, wierny po porażce!! Incubo rosso nero!!
 
 
 
pan Kamil 
Milanista



Dołączył: 17 Kwi 2006
Wysłany: Pon Lip 24, 2006 16:52   

Napisalem,ze Zidane powinien go uderzyc,ale tylko w przypadku,gdy Materazzi rzeczywiscie obrazil jego matke(oni tylko znaja prawde).Jezeli historia z matka jest nieprawdziwa,to oczywiscie uderzyc go nie powinien,to chyba jasne.Ale stwierdzilem tez,ze w tej sytuacji bardziej wierze w wersje Zidane'a.Zdaje sobie sprawe z tego,ze moge sie mylic,co tez pozniej napisalem.Inna sprawa,ze jako sedzia nie ukaralbym Materazziego nie majac dowodow jego winy.To sa przeciez dwie rozne sprawy.Jezeli chodzi o mnie to przede wszystkim nie dalbym ci powodu do uerzenia mnie,ale w przypaku takiej prowokacji(jezeli rzeczywiscie miala ona miejsce) tego typu reakcja jest adekwatna-tak to widze.Jezeli Materazzi jest nie winny to moze sie czyc pokrzywdzony oczywscie,bo nigdzie nie napisalem,ze zgadzam sie z wyrokiem dla niego.

ps.ten"pan"przed moim imieniem jest napisany w formie zartu i nie musisz go uzywac :)
 
 
kuba1899 
Milanista




Dołączył: 28 Lip 2003
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon Lip 24, 2006 17:11   

Panie Kamil. Jednej rzeczy nie rozumiem:

Cytat:
Jezeli historia z matka jest nieprawdziwa,to oczywiscie uderzyc go nie powinien,to chyba jasne.


To znaczy, że jeżeli np nazwał Zidane'a słowem bardzo obrazliwym, w ktorym odnosi sie do jego matki jako prostytutki (nie chce pisac ani gwiazdkować słowa ale chyba wszyscy wiedzą o co chodzi) a tym samym obraził ją, to Zidane miał prawo mu dać po pysku?? Jezeli tak, to może do reguł piłki nożnej dodajmy trochę zasad 'PRIDE', bo np. w takiej polskiej lidze mielibysmy bojke co minute a w angielskiej co 30 sekund... Nic nie usprawiedliwia Zidane'a a FIFA sie tym wyrokiem dla Materaca skompromitowała a co najgorsze stworzyła precedens... kiepsko to widze na przyszłość...
_________________
Dumny po wygranej, wierny po porażce!! Incubo rosso nero!!
 
 
 
pionka 
Milanista



Dołączył: 30 Lip 2003
Skąd: Bochnia
Wysłany: Pon Lip 24, 2006 17:15   

Po takim precedensie należy się cieszyć, że Milan jednak dał sobie spokój ze ściąganiem Poulsena :)
 
 
 
pan Kamil 
Milanista



Dołączył: 17 Kwi 2006
Wysłany: Pon Lip 24, 2006 17:51   

Nie jestem zwolennikiem przemocy,wolalbym nie ogladac takich scen jak ta z finalu.Ale porownuje dwie rzeczy: uderzenie przeciwnika i obrazenie jego matki,oba sa moim zdaniem naganne,ale ten drugi razi mnie jednak bardziej.
kuba, odpowiedz na twoje pytanie brzmi :tak... narazie bo jestem otwarty na argumenty i jestem sklonny przyznac ci racje,ale napisz mi jaki alternatywny sposob zareagowania na taka prowokacje widzisz.Poza tym napisalem,ze takie sprawy powinno sie zalatwic po meczu,a nie na boisku.
 
 
pionka 
Milanista



Dołączył: 30 Lip 2003
Skąd: Bochnia
Wysłany: Pon Lip 24, 2006 18:41   

pan Kamil napisał/a:
napisz mi jaki alternatywny sposob zareagowania na taka prowokacje widzisz.


Może ja odpowiem. Odwracam się na pięcie i odchodzę.
 
 
 
slonicek 
Milanista




Dołączył: 30 Kwi 2006
Skąd: Z San Siro
Wysłany: Pon Lip 24, 2006 19:49   

No tak to łatwo powiedzieć. Ale jeżeli nie panujesz nad sobą no to co??

pan Kamil napisał/a:
Poza tym napisalem,ze takie sprawy powinno sie zalatwic po meczu,a nie na boisku.
Tak?? Poza boiskiem trzeba bić, tak?? Oto chodzi?? :)
_________________
hwdp człowieku
 
 
 
Kiepura 
Milanista



Dołączył: 09 Kwi 2004
Wysłany: Wto Lip 25, 2006 07:59   

jezeli nie panujesz nad soba, to masz dwa wyjscia:
1. zmien dyscypline
2. czekaj na kartke

a do do zaletwiania tego" po meczu, to jestem przeciw... bo niemozliwoscia jest wylapywanie i zetelnie ocienianie kazdego slowa wymawianego przez pilkarzy... trenerow, rezerwowych, masazystow i.t.d.
jak ktos to juz napisal fifa stworzyla precedens...

ps. ciekawe co na to powiedza rywale" vinnie'go jonsa :D (chyba wciaz dzierzy rekord, czerwien w... 14s. meczu (?))
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
ps. chyba sie pomylilem :( vinnie dost. najszybsza zolta kartke (5s.)
ps2. wie moze ktos kto dost. najszybsza czerwien... i nie chodzi mi o reprezentacje ;)
_________________

 
 
kuba1899 
Milanista




Dołączył: 28 Lip 2003
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Wto Lip 25, 2006 10:35   

Vinnie dostał czerwoną w 7 sekundzie:) całe 5 sekund chciałeś mu od rekordu odebrać. Za to żółtą kartkę dostał już w 3 sekundzie...
Zgadzam się z przedmówcami. Jeżeli ktoś nie potrafi się kontrolować, to niech zmieni dyscyplinę albo wogóle nie gra... to co powiedział pionka - odwraca się na piecie i olewa goscia... a nie od razu po pysku. Nie wiem jakimi kryteriami sie kierujesz w zyciu, ale jezeli wedlug ciebie spranie kogos jest lepsze niz obrazenie kogos, to ja przepraszam...
Cytat:
jak ktos to juz napisal fifa stworzyla precedens...

No ładnie... ja tu nieba uchylam a ty mnie od ktosiów wyzywasz... :piwo:
_________________
Dumny po wygranej, wierny po porażce!! Incubo rosso nero!!
 
 
 
cortess 
Milanista




Dołączył: 26 Cze 2006
Skąd: sprzed monitora
Wysłany: Wto Lip 25, 2006 18:03   

Taka ciekawostka... Jeśli Inter dostanie scudetto 2005/2006 to Matrix (lub w wersji Jacka Gmocha - "przecinak") będzie miał w tym sezonie zdobyte mistrzostwo kraju, puchar kraju i mistrzostwo świata. Brakuje tylko trofeum z klubowych rozgrywek w Europie... Czyżby kandydat do Złotej Piłki? :P

Moje stanowisko co do sprawy "Zidane vs. Materazzi": ewidentnie naganne zachowanie Zidane'a i niesłuszna kara dla Materazziego. Ale to tylko moja subiektywna opinia...

A Vinnie zdecydowanie był lepszym aktorem filmowym niż piłkarzem... :D
_________________
Saremo una squadra di diavoli. I nostri colori saranno il rosso come il fuoco e il nero come la paura che incuteremo agli avversari! [Herbert Kilpin (16.12.1899)]
 
 
chip 
Juventino



Dołączył: 10 Kwi 2006
Wysłany: Wto Lip 25, 2006 19:36   

a mnie coś podpowiada że złotą piłe dostanie cannavaro. jak dla mnie jeden z głownych kandydatów. ostatnim obrońcą ktory otrzymał taką nagrode był Lothar Matthaus w 1990r. kawał czasu...
 
 
cortess 
Milanista




Dołączył: 26 Cze 2006
Skąd: sprzed monitora
Wysłany: Wto Lip 25, 2006 20:52   

A czy czasem ostatnim obrońcą, który zdobył Złotą Piłkę nie był Matthias Sammer z Borussi w 1996r.? To też jakby nie było 10 lat, a i Cannavaro się należy...
_________________
Saremo una squadra di diavoli. I nostri colori saranno il rosso come il fuoco e il nero come la paura che incuteremo agli avversari! [Herbert Kilpin (16.12.1899)]
 
 
chip 
Juventino



Dołączył: 10 Kwi 2006
Wysłany: Wto Lip 25, 2006 21:14   

a no tak, mój błąd :P ale tez szwabski
 
 
pionka 
Milanista



Dołączył: 30 Lip 2003
Skąd: Bochnia
Wysłany: Wto Lip 25, 2006 22:47   

Ale Mathaeus jak dostawał Złotą Piłkę to chyba jeszcze nie był obrońcą :)

A w tym roku i tak dostanie ją boski Ronaldinho. Przecież to Bóg futbolu. Nawet Szaranowicz tak mówi! :|
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group