ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Podsumowanie sezonu 2005/2006
Autor Wiadomość
Veerapan 
Milanista z Klasą




Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Ostrołęka/Warszawa
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 17:33   

windrider napisał/a:
Moze i troche sie pomylilem jesli chodzi o statystyki,ale statystyki statystykami a ogolne wrazenie jest takie ze Gila wiele punktow swoimi golami nam nie uratowal.

Niektorym nie wystarczy czarno na bialym dac wyjasnienia. Ogolne wrazenie moze byc mylne, dlatego wlasnie statystyki sa bardziej miarodajne.
windrider napisał/a:
Jak widac mecze te nie byly jakimis wielkimi wydarzeniami pilkarskimi.

A jakie znaczenie ma to komu strzela ? czy to bedzie Juve czy to bedzie Empoli to zawsze sa to trzy punkty.
windrider napisał/a:
W przyszlym sezonie Gilardino niech nie strzela az 19 goli,moze byc okolo 15 byle byly to bramki dajace zwyciestwa z wielkimi druzynami,dajace awans do kolejnych rund LM,bo bramki Regginie czy Atalanice zawsze ktos inny da rade strzelic

Co ciekawe w tym sezonie gdyby nie bramki Gili wlasnie ze slabiakami to mielibysmy znacznie mniej punktow, bo Sheva nie fatygowal sie abym im strzelac, wiec nie zgadzam sie, ze "zawsze ktos inny da rade strzelic".
windrider napisał/a:
Jesli Milan sprowadzi godnego nastepce Shevy z prawdziwego zdarzenia to Gila znowu bedzie 2-3 a nie 1-2

Ja w tej chwili poza Henrym, Adriano i Etoo ktorzy raczej sa nie do wyjecia, nie widze godnych zastepcow na miare choc zblizona do Shevy, ktorzy mogliby wygryzc Gile z roli pierwszego napastnika. Wydaje mi sie, ze mimo dobrego sezonu Pippo, to wlasnie Gila i Inzaghi(lub ktos nowo zakupiony) beda tworzyc atak Milanu w nadchodzacym sezonie.
windrider napisał/a:
Zobacz jak gole strzela Toni.

Takie porownanie nie ma sensu, co sam zreszta napisales. Zobacz ile goli najlepszym druzynom strzelil Gila za czasu gry w Parmie. Gra w wielkim zespole to nie to samo co gra w Parmie albo Violi.
windrider napisał/a:
Watpie czy bys go rozgrzeszyl, gdyby jego pudla mialy wplyw na to ,ze odpadlibysmy juz w poczatkowej fazie a nie ''tylko'' na to,ze odpadlismy w polfinale.

A rozgrzeszyles Sheve za pudła z finalu LM z Liverpoolem ? Ja tak, mimo ze przegralismy.
windrider napisał/a:
W przyszlym sezonie Gilardino niech nie strzela az 19 goli,moze byc okolo 15 byle byly to bramki dajace zwyciestwa z wielkimi druzynami,

Kompletnie nie pojmuje tego rozumowania. Ja wole zeby Gila strzelil 19 goli slabiakom i zebysmy wygrali 38 spotkan, niz zeby strzelil 15 goli tyko tym lepszym zespolom, a wygramy 30 spotkan.
_________________
"To co myślę o świecie, nie musi być typowe
Lecz ważne by rozumieć się nim padną pierwsze słowa.
Gdy źle napiszesz słowo, to szybko potem wróć,
ale ważne jest by między sobą dobrze się czuć."
 
 
 
windrider 
Milanista




Dołączył: 26 Sty 2005
Skąd: KNZ
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 18:32   

Widze,ze rozebrales moj post na czynniki pierwsze,a juz rysowala sie lekka nic porozumienia w tym temacie.No nic ,bedziemy grzebac sie w tym dalej :)

Veerapan napisał/a:
A jakie znaczenie ma to komu strzela ? czy to bedzie Juve czy to bedzie Empoli to zawsze sa to trzy punkty.


Oczywiscie,ze ma i to duze. Mecze z Juve tocza sie o 6pkt a takze o prestiz itp. Pozatym co jesli trafimy na Juve w LM..?


Veerapan napisał/a:
Co ciekawe w tym sezonie gdyby nie bramki Gili wlasnie ze slabiakami to mielibysmy znacznie mniej punktow, bo Sheva nie fatygowal sie abym im strzelac, wiec nie zgadzam sie, ze "zawsze ktos inny da rade strzelic".


Chyba jest wieksze prawdopodobienstwo,ze ''slabiakom'' gola da rade strzelic jakis pomocnik czy obronca czy chocby jakis Amoroso niz mialby to zrobic z silnym rywalem.
Jesli Gila ma byc nasza glowna sila w ataku to niech strzela w trudnych meczach,ratuje nam wynik,punkty,awanse do kolejnych rund.Pragne,aby wlasnie te kilkanascie (?) goli przypadlo na takie mecze.

Veerapan napisał/a:
A rozgrzeszyles Sheve za pudła z finalu LM z Liverpoolem ? Ja tak, mimo ze przegralismy.


Porownywanie tych dwoch przypadkow jest jak najbardziej nie na miejscu.
W przypadku Shevy gol nie padl dzieki udzialowi bramkarza,ktory dostal pilka czy obronil to nie istotne.Zapobiegl stracie gola.O pudle mowic mozna,gdy nawet bramkarzowi nie da sie okazji do popelniania bledu najzwyczajniej w swiecie nie trafiajac w bramke z 3 metrow w wyrownanym meczu gdzie jeden gol mogl ( i dal ) dawac awans.
Do tego,gdy pilkarz w calych rozgrywkach LM nie strzela gola i gdy ma swietna okazje pudluje z kretesem to znacznie trudniej o rozgrzeszenie niz takiego Shevy,ktory ratowa nas nie raz z opresji.

Veerapan napisał/a:
Ja w tej chwili poza Henrym, Adriano i Etoo ktorzy raczej sa nie do wyjecia, nie widze godnych zastepcow na miare choc zblizona do Shevy, ktorzy mogliby wygryzc Gile z roli pierwszego napastnika.


To,ze ich nie widzisz nie oznacza w zadnym wypadku,ze takich nie ma :)
Czy naprawde Gile prezentujacego sie jak w obecnym sezonie byloby tak trudno wygryzc z pozycji pierwszego napastnika? Chyba,ze podobnie jak Radeo zalozyles progres Gili..duzy ;)

Veerapan napisał/a:
Kompletnie nie pojmuje tego rozumowania. Ja wole zeby Gila strzelil 19 goli slabiakom i zebysmy wygrali 38 spotkan, niz zeby strzelil 15 goli tyko tym lepszym zespolom, a wygramy 30 spotkan.


A ja kompletnie nie pojmuje twojego. Gila wystrzela sie na slabiakow a kto niby da nam zwyciestwa w LM i wielkimi druzynami w Serie A? Pierwszy napastnik( taka pozycje rokujesz Gilardino) jest od takich wlasnie zadan.
Jesli nasza glowna sila ognia ma wychodzic na mecz z pelnymi portkami jak to bylo w tym sezonie to lepiej juz spasc do Serie B.Tam Gila bedzie krolem strzelcow.

Oczywiscie jako kibic Milanu pragne by Gilardino sie przelamal,strzelal gole kiedy beda potrzebne,bez roznicy czy to Juve ,Barca czy Siena.Chcialbym,aby strzelal gole w kluczowych momentach spotkania,wtedy gdy nie idzie a rywal jest silny i gra dobrze.Jednak po obecnym sezonie nie mozna byc tego takim pewien i twoj stanowczy ton,ze Gila wdarl sie przebojem do pierwszego skladu jest nad wyraz optymistyczny i tyle.


P.S. Dwukrotnie zacytowales to samo zdanie z mojego poprzedniego posta :)
_________________
Ale... Ale... Ale... Milan Ale... forza lotta, vincerai... non ti lasceremo mai! \o/
 
 
 
Veerapan 
Milanista z Klasą




Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Ostrołęka/Warszawa
Wysłany: Pią Cze 02, 2006 00:02   

windrider napisał/a:
Oczywiscie,ze ma i to duze. Mecze z Juve tocza sie o 6pkt a takze o prestiz itp. Pozatym co jesli trafimy na Juve w LM..?

Moje zdanie odnosilo sie do stwierdzenia ze nie strzela w wielkich wydarzeniach pilkarskich, wiec odpowiedz byla wlasciwa. Punktacja jest ta sama niezaleznie od tego czy gra sie z Empoli czy z Juve. Prestiz ? A co z hanba ? Przegrac z Juve to nie wstyd, przegrac z Empoli....duzy. Poza tym mecz z kazda druzyna moze byc o 6 punktow, wystarcyz ze bedziemy z nimi sasiadowac w tabeli.
windrider napisał/a:
Chyba jest wieksze prawdopodobienstwo,ze ''slabiakom'' gola da rade strzelic jakis pomocnik czy obronca czy chocby jakis Amoroso niz mialby to zrobic z silnym rywalem.

Ja mysle ze skoro wspanialy napastnik strzela najlepsyzm klubom europejskim to wieksze jest prawdopodobienstwo ze to jednak on strzeli gola tym slabiakom, niz obronca. Niestety jak nikt sie nie kwapil wlacznie z Sheva to robil to Gilardino ratujac nam punkty.
windrider napisał/a:
Jesli Gila ma byc nasza glowna sila w ataku to niech strzela w trudnych meczach,ratuje nam wynik,punkty,awanse do kolejnych rund.Pragne,aby wlasnie te kilkanascie (?) goli przypadlo na takie mecze.

W minionym sezonie nie byl glowna sila a spisal sie niezle, w tym bedzie i zobaczymy jak sie spisze.
windrider napisał/a:
Porownywanie tych dwoch przypadkow jest jak najbardziej nie na miejscu.

Jak to nie ? Sheva w finale LM nie trafia do bramki z metra. Dudek sam nie wie jak to obronil. Poza tym to nie jest wazne. Mogl i powinien strzelic a nie strzelil, tak samo jak Gila, niektorych jednak rozgrzeszasz za zaslugi nie zwracajac uwagi na stawke meczu a innych nie chcesz.
windrider napisał/a:
To,ze ich nie widzisz nie oznacza w zadnym wypadku,ze takich nie ma

Wymien mi nazwiska, ja nie widze tak mlodych a jednoczesnie doswiadczonych zawodnikow, ktorzy radza sobie w swoim zespole i jednoczesnie w reprezentacji, przentujac bardzo wysoki poziom.
Progres Gili rowniez zakladam, to normalne ze pierwsy sezon byl dla niego trudny, teraz moze byc juz tylko lepiej, jest jeszcze mlody.
windrider napisał/a:
A ja kompletnie nie pojmuje twojego. Gila wystrzela sie na slabiakow a kto niby da nam zwyciestwa w LM i wielkimi druzynami w Serie A?

Jasne, to bedziemy w grupie z Chelsea, panatinaikosem, i club brugge. Gila strzeli w dwumeczu 6 bramek Chelsea a w meczu ze slabiakami da pole do popisu obronca, ktorzy nic nie strzela i odpadniemy. Chodzi mi tylko o to. Wazne sa punkty, mnie nie interesuje czy strzela dobrym czy slabym, mnie interesuje aby robil to systematycznie bo punkty z Club Brugge beda tak samo wazne jak punkty z Chelsea, tak samo jak punkty zdobyte z Lecce mogly nam dac Scudetto.
windrider napisał/a:
Jednak po obecnym sezonie nie mozna byc tego takim pewien i twoj stanowczy ton,ze Gila wdarl sie przebojem do pierwszego skladu jest nad wyraz optymistyczny i tyle.

A jaki ma byc moj ton ? Wiele osob chce powrotu Crespo bo ten strzelil dla nas 10 bramek. Podziwiali ludzie Tomassona mimo iz strzelil kilkanascie bramek. Inzaghi jest doceniany bo strzelil 12 goli. Ale na Gile wszyscy jada bo mimo iz strzelil 19 goli to nie ustrzelil nic w LM, mimo iz to jego debiut w tak elitarnych rozgrywkach. Pionka napisal ile goli strzelil Sheva w swoim pierwsym sezonie w LM w Milanie. Czy mimo to jego sezonu nie mozna bylo nazwac przebojowym wdarciem sie do Milanu na podstawie samych bramek w lidze ?
windrider napisał/a:
P.S. Dwukrotnie zacytowales to samo zdanie z mojego poprzedniego posta

Bo odpowiadalem na dwie rozne czesci tego zdania.
_________________
"To co myślę o świecie, nie musi być typowe
Lecz ważne by rozumieć się nim padną pierwsze słowa.
Gdy źle napiszesz słowo, to szybko potem wróć,
ale ważne jest by między sobą dobrze się czuć."
 
 
 
windrider 
Milanista




Dołączył: 26 Sty 2005
Skąd: KNZ
Wysłany: Pią Cze 02, 2006 00:42   

Veerapan napisał/a:
Poza tym mecz z kazda druzyna moze byc o 6 punktow, wystarcyz ze bedziemy z nimi sasiadowac w tabeli.


Odkrywcze :) Oby Gilardino przyczynil sie do tego,ze w tabeli jednak sasiadowac bedziemy z druzyna pokroju Juventusu,a nie do sasiedztwa z Empoli ;)

Veerapan napisał/a:
Ja mysle ze skoro wspanialy napastnik strzela najlepsyzm klubom europejskim to wieksze jest prawdopodobienstwo ze to jednak on strzeli gola tym slabiakom, niz obronca. Niestety jak nikt sie nie kwapil wlacznie z Sheva to robil to Gilardino ratujac nam punkty.


Tak tylko,ze ja zalozylem,ze Gila strzeli okolo 15 bramek i napisalem ,ze skoro bedzie glowna sila ataku to najlepiej by bylo gdyby gole te rozdysponowane byly na mecze o najwyzszym wspolczynniku trudnosci.Przeciez kazdemu gola nie strzeli i nie skonczy rozgrywek z 38 bramkami w Serie A.W razie slabszego dnia latwiej partnerom byloby go wyreczyc w meczu teoretycznie latwiejszym.To wlasnie mialem na mysli.

Veerapan napisał/a:
W minionym sezonie nie byl glowna sila a spisal sie niezle, w tym bedzie i zobaczymy jak sie spisze.


Znowu pewny ton ;) Mozliwe,ze tak.Chialbym jednak sie dowiedziec czy sadzisz tak dlatego,ze: a)Gila bedzie w superformie i stanie sie wielkim napastnikem b) forma Pippo spadnie i nie zalapie sie do 1 skladu c) moze poprostu nastepca Shevy nie bedzie najwyzszych lotow ?

Veerapan napisał/a:
Wymien mi nazwiska, ja nie widze tak mlodych a jednoczesnie doswiadczonych zawodnikow, ktorzy radza sobie w swoim zespole i jednoczesnie w reprezentacji, przentujac bardzo wysoki poziom.


Jak pokazal obecny sezon wcale nie trzeba byc ani mlodym ani radzic sobie w reprezentacji,aby wygryzc Gile z pierwszego skaldu co pokazal w tym sezonie Pippo.
Pilkarzy klasy Pippo mozna wymienic wielu,chyba sie zgodzisz? A skoro Pippo mogl... :)

Veerapan napisał/a:
Ale na Gile wszyscy jada bo mimo iz strzelil 19 goli to nie ustrzelil nic w LM, mimo iz to jego debiut w tak elitarnych rozgrywkach. Pionka napisal ile goli strzelil Sheva w swoim pierwsym sezonie w LM w Milanie. Czy mimo to jego sezonu nie mozna bylo nazwac przebojowym wdarciem sie do Milanu na podstawie samych bramek w lidze ?


Znow to porownanie z Sheva wydaje mi sie nie ma miejscu a to z tego powodu,ze Milan z poczatkow kariery Shevy na San Siro, a obecny,ten ,w ktorym gra Gila to wielka roznica.Ten pierwszy byl przecietna druzyna w LM.Wydaje mi sie,ze w obecnym Mialnie o gole latwiej.Szczegolnie w sezonie,w ktorym gralismy nad wyraz ofensywnie.Dlatego tak dziwi mnie ta niemoc Gilardino.

Wcale tez po nim nie jade,pragne jedynie zachowac umiar,bo jesli teraz go chwalimy to co bedziemy robic,gdy zacznie grac tak jak tego oczekiwalismy w dniu trasferu.Chyba,ze juz spelnil twoje oczekiwania tym co zaprezentowal..
_________________
Ale... Ale... Ale... Milan Ale... forza lotta, vincerai... non ti lasceremo mai! \o/
 
 
 
pionka 
Milanista



Dołączył: 30 Lip 2003
Skąd: Bochnia
Wysłany: Pią Cze 02, 2006 07:28   

windrider napisał/a:

Veerapan napisał/a:
A jakie znaczenie ma to komu strzela ? czy to bedzie Juve czy to bedzie Empoli to zawsze sa to trzy punkty.


Oczywiscie,ze ma i to duze. Mecze z Juve tocza sie o 6pkt a takze o prestiz itp. Pozatym co jesli trafimy na Juve w LM..?


A ile goli w tym sezonie strzelił Juventusowi Sheva? I jakie były tego konsekwencje?
 
 
 
Veerapan 
Milanista z Klasą




Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Ostrołęka/Warszawa
Wysłany: Pią Cze 02, 2006 18:18   

windrider napisał/a:
Znowu pewny ton ;) Mozliwe,ze tak.Chialbym jednak sie dowiedziec czy sadzisz tak dlatego,ze: a)Gila bedzie w superformie i stanie sie wielkim napastnikem b) forma Pippo spadnie i nie zalapie sie do 1 skladu c) moze poprostu nastepca Shevy nie bedzie najwyzszych lotow ?

Po trosze kazda z tych odpowiedzi. Jestem pewien ze Gila po spedzonym roku w Milanie, po MS jako podstawowy napastnik reprezentacji, po odpowiednio przebytym okresie przygotowawczym w Milanie, bedzie gral jeszcze lepiej. Mam nadzieje ze forma Pippo bedzie najwyzszych lotow jak najdluzej, jednak bedac realista nie uwazam aby zaliczal sie do napastnikow ktorzy w wieku 34 lat beda skuteczniejsi niz mlody i bramkostrzelny Gilardino. Poza tym czy to nie Ty pisales ze napastnik w takim wieku nie ma szans z mlodym zawodnikiem ? moim zdaniem Pippo wiele brakuje do klasy Shevy, Henry'ego czy Nordahla, wiec tak jakbys zaprzeczal sam sobie twierdzac ze pippo predzej bedzie w pierwszym skladzie niz Gila badz bedzie jego glowna postacia gdyby to oni tworzyli atak. No i ostatnia sprawa, tak uwazam, ze nie ma obecnie na rynku zawodnika do wyciagniecia, ktory moglby zastapic Sheve jako skuteczniejszego napastnika od Gili, no chyba ze uda sie ruszyc Adriano.
windrider napisał/a:
Jak pokazal obecny sezon wcale nie trzeba byc ani mlodym ani radzic sobie w reprezentacji,aby wygryzc Gile z pierwszego skaldu co pokazal w tym sezonie Pippo.
Pilkarzy klasy Pippo mozna wymienic wielu,chyba sie zgodzisz? A skoro Pippo mogl... :)
Pippo wcale nie mogl. Jak pokazal ostatni sezon, Pippo gral z Gila w rotacji. Gdy w LM zawodzil Gila, gral bardziej doswiadczony w tych rozgrywkach Inzaghi. Gdy Inzaghi nie mogl podolac rywalom na krajowym podworku, gole strzelal Gila.
windrider napisał/a:
Znow to porownanie z Sheva wydaje mi sie nie ma miejscu

Przyzwyczailem sie juz, ze wszystko co mogloby oznaczac ze sie myliles a jest wylozone Ci jak na tacy i poparte argumentami oraz porownaniami jest nie na miejscu albo glupie :]
windrider napisał/a:
Wcale tez po nim nie jade,pragne jedynie zachowac umiar,bo jesli teraz go chwalimy to co bedziemy robic,gdy zacznie grac tak jak tego oczekiwalismy w dniu trasferu.Chyba,ze juz spelnil twoje oczekiwania tym co zaprezentowal..

Nie mowilem ze Ty po nim jedziesz, jednak masz do niego pewne pretensje, moim zdaniem nieuzasadnione, co poparlem przykladami w poprzednich postach.
To ze teraz go chwalimy to nie znaczy ze uwazamy go za napastnika kompletnego. Moze byc i bedzie lepszy, wtedy bedziemy go nie tylko chwalic ale i wychwalac :]
Spelnil moje oczekiwania jako napastnika wchodzacego do skladu i aklimatyzujacego sie w nowej druzynie. Nie spelnil jeszcze oczekiwan supersnajpera i legendy Milanu, ale wierze ze spelni ;)
_________________
"To co myślę o świecie, nie musi być typowe
Lecz ważne by rozumieć się nim padną pierwsze słowa.
Gdy źle napiszesz słowo, to szybko potem wróć,
ale ważne jest by między sobą dobrze się czuć."
 
 
 
windrider 
Milanista




Dołączył: 26 Sty 2005
Skąd: KNZ
Wysłany: Sob Cze 03, 2006 00:19   

Veerapan napisał/a:
moim zdaniem Pippo wiele brakuje do klasy Shevy, Henry'ego czy
Nordahla, wiec tak jakbys zaprzeczal sam sobie twierdzac ze pippo predzej bedzie w
pierwszym skladzie niz Gila badz bedzie jego glowna postacia gdyby to oni tworzyli
atak


Po pierwsze to mowimy o tym co bylo a nie bedzie w sytuacji Gila-Pippo.
Nie przecze sobie a to dlatego,ze Pippo ''predzej'' gral w pierwszym skladzie niz
Gila(oczywiscie,gdy byl w stanie grac),a w meczach ze 'slabiakami' byl poprostu
oszczedzany na trudnych rywali,z ktorymi to Gila sobie nie radzil.


Veerapan napisał/a:
Poza tym czy to nie Ty pisales ze napastnik w takim wieku nie ma
szans z mlodym zawodnikiem ?


Niczego takiego nie pisalem.W naszej poprzedniej dlugiej dyskusji rozmawialismy
czy napastnik(Sheva badz Henry) w wieku 35-36 lat bylby w stanie pozostac jednym z
najlepszych na swiecie i zdobyc okolo 25 goli.
Znowu chcesz przywolywac Hubnera? Przyniesc moze swiece,szklana kule,okragly
stolik i wosk? ;)

Moją intencją bylo zwrocenie uwagi na to,ze w ubieglym sezonie wystarczylo
byc 33 letnim Pippo Inzaghim po kontuzjach ,aby wygryzc ze skladu w najbardziej
prestizowych meczach 'bramkostrzelnego' Alberto Gilardino.Wlasnie,aby grac w takich
spotkaniach Gila zmienil Parme na Milan,szkoda ze w nich nie zaistanial.

Veerapan napisał/a:
Przyzwyczailem sie juz, ze wszystko co mogloby oznaczac ze sie
myliles a jest wylozone Ci jak na tacy i poparte argumentami oraz porownaniami
jest nie na miejscu albo glupie :]


Raczej twoj ton wypowiedzi przypomina mentorski.Gdyby twoje argumenty byly sluszne
to napewno by mnie przekonaly.Nie spieram sie dla zasady.

Veerapan napisał/a:
To ze teraz go chwalimy to nie znaczy ze uwazamy go za
napastnika kompletnego. Moze byc i bedzie lepszy, wtedy bedziemy go nie tylko
chwalic ale i wychwalac :]


Jesli bedzie tak dobry jak wszyscy przeciez chcemy,aby sie stal, to bede pierwszym,ktory go pochwali.Bardzo sie cieszylem,gdy dowiedzialem sie,ze podpisal kontrakt z
Milanem.Tez w niego wierze.Nigdy nie napisalem,ze chcialbym jego odejscia.
Cieszylem sie,gdy to jego nazwisko pojawialo sie w pierwszym skladzie ,a nie Inzaghiego czy Vieriego,jednak nie pod koniec sezonu,gdy Pippo poprostu go wygryzl a nawet-wspolnie z tremą ;) - zjadl.

Veerapan napisał/a:
Spelnil moje oczekiwania jako napastnika wchodzacego do skladu i aklimatyzujacego sie w nowej druzynie.


Chcialbym przypomniec,ze zakladana szybka aklimatyzacja i gra z marszu w pierwszym skladzie Milanu bylo glownym argumentem,aby na San Siro zawital wlasnie Gila a nie chocby Torres. Tez bylem za Gilardino.
Troche widze dopasowywanie myslenia do punktu siedzenia i w tym momencie to ty sam sobie przeczysz :)

W zakonczonym sezonie Gilardino nie zagral ani jednego wielkiego meczu.Strzelil jednak 19 goli ,to go broni i podobnie jak dobra postawa w reprezentacji daje nadzieje na przyszlosc.Napewno nie stanie sie drugim Comandinim,ale czy stanie sie legenda Milanu..naprawde chcialbym.
_________________
Ale... Ale... Ale... Milan Ale... forza lotta, vincerai... non ti lasceremo mai! \o/
 
 
 
Veerapan 
Milanista z Klasą




Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Ostrołęka/Warszawa
Wysłany: Sob Cze 03, 2006 16:14   

windrider napisał/a:
Pippo ''predzej'' gral w pierwszym skladzie niz
Gila(oczywiscie,gdy byl w stanie grac),a w meczach ze 'slabiakami' byl poprostu
oszczedzany na trudnych rywali,z ktorymi to Gila sobie nie radzil.

Znowu pudlo. Nastepnym razem przed napisaniem posta sie przygotuj bo rozprzestrzeniasz nieprawde. Inzaghi byl gotowy do gry od 16 pazdziernika 2005. Od tego dnia Gila wystapil w najblizszych 14 meczach z rzedu. Nastepnie dwa mecze (z 17 Siena i 14 Sampdoria zagral atak Inzaghi Sheva i w nastepnych 4 meczach znow gral Gila. Pippo nie byl wstanie grac w 10 kolejkach tego sezonu, czyli byl do dyspozycji trenera przez 28 kolejek. Sposrod tych 28 kolejek w ktorych trener mogl skorzystac i z Gili i z Pippo, 25 spotkan rozegral Gila, przy 15 meczach Pippo (mowa oczywiscie o meczach w wyjsciowej jedenastce).
Dziwne wydaje sie tez stiwerdzenie ze Pippo byl oszczedzany ze slabiakami aby to wlasnie on a nie Gila wystepowal w meczac z lepszymi, bo biorac pod uwage zespoly ktore wchodza do europejskich pucharow czyli najlepsza siodemke, to sytuacja prezentuje sie nastepujaco:
Pierwszy mecz z Juve - Gila Pippo
Drugi mecz z Juve - Pippo
Pierwszy mecz z Interem Gila
Drugi mecz z Interem Gila
Pierwszy mecz z Fiorentina Gila
Drugi mecz z Fiorentina Pippo
Pierwszy mecz z Roma Gila
Drugi mecz z Roma Gila Inzaghi
Pierwszy mecz zanim wyleczyl sie Inzaghi
Drugi mecz z Lazio Gila
Pierwszy mecz z Chievo Gila
Drugi mecz z Chievo Gila Inzaghi

Widac czarno na bialym, ze w pierwszej czesci sezonu zdecydowanie dominowal w pierwszym skladzie Gilardino, ktory wystapil we wszystkich meczach z najwazniejszymi, jedynie raz w wyjsciowej jedenastce towarzyszyl mu Inzaghi, natomiast w drugiej czesci rotacja po rowno.

W LM trener mial do dyspozycji obu zawodnikow w 7 spotkaniach. 4 razy wystapil Inzaghi, 3 razy Gila. Czyli chyba nie do konca Pippo "predzej gral" niz Gila i nie dokonca "zjadl go" wygryzajac ze skladu.

Nie wiem jak Ty ale ja nadal upieralbym sie przy tym, ze grali w rotacji ze wskazaniem na Gile, a w wazniejszych pojedynkach czesciej na boisko wybiegal Gila.

Zaciekawila mnie jeszcze ostatnia czesc zdania w zacytowanym fragmencie.
Postanowilem przejrzec sobie mecze w ktorych Inzaghi "wygryzl" Gile z meczow w ktorych ten sobie by nie poradzil. Zobaczmy zatem jak poradzil sobie w nich Inzaghi:

Siena - Milan (22.01.2006). Wynik 0-3. Gole dla Milanu strzelali Kaka i Sheva. Inzaghi niczym sie nie wykazujac (nota 6) zostaje zmieniony w 75 minucie przez Gile.

Milan - Sampdoria (28.01.2006). Wynik 1-1. Gola dla nas strzelil Sheva. Inzaghi zmienony przez Gile w 65 minucie.

Palermo - Milan (26.02.2006). Wynik 0-2. Jeden gol Inzaghiego ale przeciez idac Twoim tokiem rozumowania nic nie warty, bo na 0-2 strzelil jeszcze Sheva, wiec gol Pippo nie dawal zwyciestwa ani nie ratowal punktow.

Juventus-Milan (12.03.2006). Wynik 0-0. Niestety Pippo nie udalo sie pokonac bramkarza. Nota od LGdS to 6. Pippo zmieniony przez Gile w 66 minucie.

Milan-Fiorentina (25.03.2006). Wynik 3-1. Gole dla nas strzelali Sheva, Kaka i Gattuso. Inzaghi tradycyjnie niczym sie nie wykazal. Nota przyznana przez LGdS nie roznila sie od noty z jaka pilkarze rozpoczynaja mecz - 6.

Milan - Livorno (30.04.2006). Wynik 2-0. Popis strzelecki Inzaghiego, 2 gole dajace zwyciestwo Milanowi.

Parma-Milan (07.05.2006). Wynik 2-3. Gole dla nas Kaka, Cafu i Seedorf. Inzaghi z tradycyjna dla siebie nota opuszcza boisko w 71 minucie. Gilardino mimo iz nie gral w pierwszym skladzie, wchodzi juz w 8 minucie za kontuzjowanego Sheve majac duzy udzial przy bramce Cafu.

LM

Milan-Schalke (06.12.2005). Wynik 3-2. Gole dla Milanu strzelali Pirlo i Kaka. Inzaghi z nota 6 zmieniony w koncowce przez Gilardino.

Milan-Bayern (08.03.2006) Wynik 4-1. Znakomity mecz Pippo, 2 gole ktore prawodpodobnie zadecydowaly o awansie.

Milan-Lyon (04.04.2006) Wynik 3-1. Gole Pippo w polaczeniu z golem Shevy znowu daja nam awans w LM.

Barcelona-Milan (26.04.2006). Wynik 0-0. Inzaghi z nota 5.5 zostaje zmieniony przez Gilardino.

Podsumowujac, Inzaghi przedluzyl nasze marzenia o wygraniu LM. Sposrod 11 spotkan w ktorych wygryzl Gilardino, na przyzwoitym poziomie zagral 3, z czego dwa daly nam jakis sukces. Zawdzieczamy mu to, ze dluzej liczylismy sie w LM. Potrzebowalismy na te rozgrywki doswiadczonego zawodnika i na szczescie mielismy Pippo. Jednak 3 godne zastapienia Gili w 11 spotkaniach w ktorych nie gral na rzecz Pippo nasz mlodziak to wcale nie duzo. Jaka mozemy miec pewnosc ze w tych meczach Gila rowniez nie wykorzystalby np slabo dysponowanego Khana ?

Dosc tego, wrocmy moze do dalszej czesci Twojej wypowiedzi ;)
windrider napisał/a:
Niczego takiego nie pisalem.W naszej poprzedniej dlugiej dyskusji rozmawialismy
czy napastnik(Sheva badz Henry) w wieku 35-36 lat bylby w stanie pozostac jednym z
najlepszych na swiecie i zdobyc okolo 25 goli.

W wieku 35 a nie 36 lat, to po pierwsze, a po drugie poddales pod watpliwosc, czy napastnik majacy tyle lat bedzie w stanie strzelic 25 goli, co dla kazdej istoty majacej iloraz inteligencji wiekszy od popielniczki oznacza, ze uwazales iz napastnik starszy nie ma szans tego dokonac w przeciwienstwie do napastnika mlodszego. Bornisz sie tym, ze Inzaghi mial 33 lata ale rozmawialismy w kontekscie jego przyszlego sezonu, napisales ze nie jest pewne czy Gilardino nie bedzie znowu 2/3 napastnikiem. A wtedy Pippo bedzie juz mial 34 lata. Zatem uznales, ze mimo 34 lat bedzie mial takie same mozliwosci do wskoczenia do skladu jak mlody Gila, mimo iz wczesniej usilowales mi wcisnac, ze o rok starszy napastnik(mimo iz rozmowa toczyla sie o Shevie i Henrym czyli osoby przewyzszajace znacznie klasa Pippo), nie jest w stanie strzelic tylu goli co napastnik mlodszy.
No latwiej juz tego wytlumaczyc nie umiem.
windrider napisał/a:
nowu chcesz przywolywac Hubnera? Przyniesc moze swiece,szklana kule,okragly
stolik i wosk? ;)

Znow powiesz ze argumenty i podane przyklady sa nietrafione ? Moze pogrubic albo napisac wielkimi literami ? ;)
windrider napisał/a:
Chcialbym przypomniec,ze zakladana szybka aklimatyzacja i gra z marszu w pierwszym skladzie Milanu bylo glownym argumentem,aby na San Siro zawital wlasnie Gila a nie chocby Torres.
Troche widze dopasowywanie myslenia do punktu siedzenia i w tym momencie to ty sam sobie przeczysz :)

Chyba sie nie rozumiemy. Szybka aklimatyzacja byla jednym z czynnikow. Drugim bylo to, ze Gilardino strzela bramki a Torres nie. Aklimatyzacja jest ciezka dla kazdego zawodnika, ciesze sie bardzo ze Gilardino sie ona udala tak szybko i za chiny ludowe nie potrafie zrozumiec gdzie tu dopasowywanie myslenia do punktu siedzenia :dunno: . To tylko dowod ze caly czas mialem racje i sie z tego ciesze. Gdybym probowal bronic Gilardino aklimatyzacja bo strzelil 5 goli to moglibysmy tak mowic, naszczescie ja go bronic nie musze, obronil sie sam, 19 razy.
windrider napisał/a:
W zakonczonym sezonie Gilardino nie zagral ani jednego wielkiego meczu.

I tu sie mylisz, albo zawodzi Cie pamiec.

Empoli-Milan (26.10.2005). Wynik 1-3. Wysmienite spotkanie i 2 bramki Gilardino. Tym meczem wywalczyl sobie miejsce w skladzie na mecz z Juve. Nota z LGdS to 7.

Milan-Udinese (06.11.2005). Wynik 5-1. Lanie z Udine, bylo kolejnym popisem Gilardino. To chyba jego najlepszy mecz w barwach Milanu, 2 bramki i znakomita gra przez caly mecz. Nota z LGdS to 8 !

Milan-Fiorentina (25.03.2006). Mimo przegranego 3-1 meczu, Gilardino pokazuje kawal ladnego futbolu, strzela dwie bramki (jedna nieslusznie nie uznana) i pokazuje sie ladna kombinacyjna gra z Sheva. Gazetta przyznala mu note 7 za ten mecz.

Livorno-Milan (21.12.2005). Pewne zwyciestwo 0-3. Kolejny raz dublet Gilardino. Nota z LGdS 7,5.

Do glowy przychodza mi jeszcze dwa mecze jak zmiazdzenie Treviso 5-0 i Udinese 4-0. W obu spotkaniach Gila pokazal sie z bardzo dobrej strony nie tylko strzelajac po jednym golu ale takze wypracowujac bramke Kace i Seedorfowi.

Jak zwykle slowem podsumowania, powiem tylko, ze moze i nie byly to wielkie widowiska pilkarskie i gole nie byly na wage awansu do finalu LM ale nie zgadzam sie ze stwierdzeniem ze Gila nie zagral ani jednego wielkiego meczu. Wiele razy rece same skladaly sie do braw od patrzenia na jego gre, a chociazby w wymienionych meczach byly przeblyski geniuszu.
_________________
"To co myślę o świecie, nie musi być typowe
Lecz ważne by rozumieć się nim padną pierwsze słowa.
Gdy źle napiszesz słowo, to szybko potem wróć,
ale ważne jest by między sobą dobrze się czuć."
 
 
 
windrider 
Milanista




Dołączył: 26 Sty 2005
Skąd: KNZ
Wysłany: Pon Cze 12, 2006 00:41   

Piszac ''Inzaghi byl w stanie grac'' mialem na mysli nie to,ze wyleczyl kontuzje i byl do dyspozycji trenera, a moment osiagniecia swojej optymalnej formy.
Myslalem tez o najwazniejszym momencie sezonu,gdy trener nie mogl sobie pozwalac na eksperymenty i decydowal sie na najpewniejsze rozwiazanie dlatego stawial na Inzaghiego w kluczowych meczach, a nie Gilardino.O to mi chodzilo z wygryzieniem.Wiem,ze Gila gral czesciej w pierwszym skladzie.Nie wyrazilem sie moze dosc jasno.

Veerapan napisał/a:
Postanowilem przejrzec sobie mecze w ktorych Inzaghi "wygryzl" Gile z meczow w ktorych ten sobie by nie poradzil. Zobaczmy zatem jak poradzil sobie w nich Inzaghi:


Nie zrozumiales mnie.Mialem na mysli to,ze Gila nie radzil sobie w meczach z silnymi rywalami i z tego powodu Carlo widzac to w przekroju calego sezonu postawil na Pippo w koncowej,najwazniejszej fazie kampanii ( ;) ).

Veerapan napisał/a:
Jaka mozemy miec pewnosc ze w tych meczach Gila rowniez nie wykorzystalby np slabo dysponowanego Khana ?


Pewnosci zadnej to oczywiste,ale napewno jest wiecej za tym ,ze by nie wykorzystal niz odwrotnie co przeciez pokazal w przekroju swoich wystepow w LM :)

Veerapan napisał/a:
Zatem uznales, ze mimo 34 lat bedzie mial takie same mozliwosci do wskoczenia do skladu jak mlody Gila, mimo iz wczesniej usilowales mi wcisnac, ze o rok starszy napastnik(mimo iz rozmowa toczyla sie o Shevie i Henrym czyli osoby przewyzszajace znacznie klasa Pippo), nie jest w stanie strzelic tylu goli co napastnik mlodszy.


Po pierwsze 2-3 oznacza,ze mozliwe jest,ze beda grali w rotacji ( zakladam ze sprowadzony nastepca Shevy bedzie mial pewne 1sze miejsce bo co to za nastepca jesli nie) ,czyli jak we wlasnie zakonczonym sezonie.Nigdzie nei napisalem,ze Pippo bedzie gral kosztem Gilardino ani,ze gral od niego czesciej.

Wskoczenie do skladu kosztem Gili nie jest wcale ( na przykladzie ostatniego sezonu) zadnym dowodem na chocby zblizenie sie do bycia jednym z najlepszych na swiecie. Zblizenie,bo byc niby moglby byc tylko Sheva lub Henry.

Ja caly czas powtarzam,ze nie trzeba bylo byc kims wybitnym zeby Gile posadzic na ławce w najwazniejszych meczach konca sezonu.Nie wiem dlaczego robisz z tego jakas wielka sprawe,tak bylo kazdy widzial i tyle.Gdyby Gila mial taki swietny sezon to gralby w meczach decydujacych.Jakos Carlo nie przekonaly jego wystepy mimo tylu goli w lidze.Cos w tym jest.

Veerapan napisał/a:
Znow powiesz ze argumenty i podane przyklady sa nietrafione ? Moze pogrubic albo napisac wielkimi literami ? ;)


Twoje argument bylyby trafione pod warunkiem,ze mialem na mysli to co ty myslisz, ze mialem ;) W kilku kwestaich poprostu mnie zle zrozumiales lub ja wyrazilem sie nie dostatecznie jasno.

Veerapan napisał/a:

I tu sie mylisz, albo zawodzi Cie pamiec.


Ani jedno ,ani drugie.Moim zdaniem oczywiscie. Mnie rece moga zlozyc sie do oklaskow tylko wtedy,gdy pilkarz wykarze przeblysk geniuszu w wielkim meczu z wielkim rywalem i tylko wtedy mozna napisac/powiedziec,ze rozegral takze wielki mecz.

Zmiazdzenie Treviso czy Udinese- swoja droga brzmi to zabawnie ;)

Mozliwe,ze mam wieksze od Ciebie wymagania co do pilkarzy...Jak sie pamieta gre Van Bastena Gullita czy Shevy to na wiatr slow typu ''swietny sezon'',''wielki mecz'' rzucac nie moge.
Ja daje Gilardino caly przyszly sezon na to,aby wydac mu ostateczna ocene,przeblyski z obecnego daly mi jedynie nadzieje ,usatysfakcjonowany jeszcze nie jestem.
_________________
Ale... Ale... Ale... Milan Ale... forza lotta, vincerai... non ti lasceremo mai! \o/
 
 
 
Matek
[Usunięty]


Wysłany: Pią Cze 16, 2006 12:42   

W mojej ocenie sezon nie byl taki stracony. W prawdzie nasi glowni rywale Inter i Juventus zdobyli trofea, ale wedlug mnie garlismy najlepiej z wloskich druzyn. Swietny dorobek strzelecki obrazuje siele naszej ofensywy. Co jednak dzieje sie z defensywa? Mysle, ze mit o nieprzemakalnosci naszej obrony juz dawno upadl i potrzebne sa zmiany. Waterani tacy jak Cafu i Maldnini grzeli lawke z powodu kontuzji. Zmiennikow tez nie mieli zbyt mlodych, a nawet starszych od siebie(Costacurta). Mysle, ze trzba powaznie pomyslec o kupnie bocznych obroncow,bo odszedl Jaap Stam. Trzeba byc moze dawac wiecej szans Jakulovskiemu. Stoperzy zaprezentowali sie przyzwoicie. Druga mlodosc przezywal Kakladze, ale tez robil bledy chocby w przegranym meczu z PSV Eindhoven. Przydal by sie nam na boki Alves i Gallas, choc obilo mi sie o uszy, ze Francuz chce grac w srodku obrony. Dida przepalatal swietne wystepy (jak z Barcelona) z bardzo slabymi (jak z Lyonem). W pomocy zawiodl mnie troche nasz mozg Pirlo. Co prawda pierwsza czesc sezonu byla dobra, ale w drugiej byla jakis ospaly. Gattuso jak zwykle duzo wlczyl w odbiorze. Seedorf z Kaka kreowali akcje. Holendrowi tez jakby zabraklo szybkosci. Kak spisywal sie wg mnie gorzej niz rok temu. W ataku Sheva i Gila. Shevchenko zaliczyl swietny sezon, zwalszcza w LM gdzie nie mial sobie rownych,jednak w SerieA blyszczal Luca Toni z Fiorentiny. Gilardino staral sie, ale nie mogl przelamac niemocy strzeleckiej w Europejskich Pucharach. Inzaghi gral swietnie po kontuzji i niech mnie nie denerwuja ci, co mowia ze Filippo jest "drewnem". Moze nie ma bajecznej techniki, ale tez nie tylko wpycha pilke do siatki z odleglosci 5 metrow. Potweirdzeniem moich slow niech bedzie piekna bramka z Brescia w Pucharez Wloch. Vieri bez komentarza, podobnie jak Amoroso. Wspomnielem o meczach z Brescia w ktorych swietnie zaprezentowal sie takze Rui Costa. Ogolnie sezon uwazam za udany, a jeszcze nie wiadomo czy bedziemy bez trofeum, bo zobaczymy jak potocza sie losy Calciopoli.
 
 
kichasmok 
Milanista



Dołączył: 26 Gru 2009
Wysłany: Nie Sty 10, 2010 19:19   

Mam prośbę co do tego sezonu, potrzebuję zdjęcia całej kadry z tego sezonu, każdego zawodnika takie które robi się przed sezonem każedmu:))
 
 
 
Dondamajk 
Milanista




Dołączył: 22 Lut 2007
Skąd: Warszawa/Szczecin
Wysłany: Nie Sty 10, 2010 21:01   

kichasmok napisał/a:
Mam prośbę co do tego sezonu, potrzebuję zdjęcia całej kadry z tego sezonu, każdego zawodnika takie które robi się przed sezonem każedmu:))


Az tak trudno sie domyslic gdzie to mozna znalezc...?? :rotfl:

http://www.acmilan.com/lm_team_roster.aspx

Jest taka jedna zlota zasada zyciowa- najpierw pomysl, potem pytaj... :king:
_________________
"Forza Milan! Milan Campione! Forza Milan! Il Milan Ole! Vinci Per Noi!
 
 
 
Sulej 
Milanista



Dołączył: 10 Mar 2006
Skąd: Katowice
Wysłany: Nie Sty 10, 2010 21:18   

Domyślam się, że kichasmok chciał fotki z sezonu 2005/2006 ;)

EDIT: A jednak nie :P zostawiam moją wiadomość jako ostrzeżeniem przed czytaniem bez zrozumienia ;)
 
 
kichasmok 
Milanista



Dołączył: 26 Gru 2009
Wysłany: Nie Sty 10, 2010 21:40   

Dondamajk


Żal mi Cię kolego, to jest podsumowanie sezonu 2005/2006 więc napisałem, że mam prośbę co do tego sezonu:)

a te mądrości zostaw dla mamy:)
 
 
 
Sulej 
Milanista



Dołączył: 10 Mar 2006
Skąd: Katowice
Wysłany: Nie Sty 10, 2010 21:41   

Czyli jednak miałem rację ;)
 
 
kichasmok 
Milanista



Dołączył: 26 Gru 2009
Wysłany: Nie Sty 10, 2010 21:42   

Jak najbardziej:))
 
 
 
Dondamajk 
Milanista




Dołączył: 22 Lut 2007
Skąd: Warszawa/Szczecin
Wysłany: Nie Sty 10, 2010 21:47   

Spoko... nie doczytalem naglowka w oknie.. i skupilem sie na "tego". Kazdemu sie zdarza... my fault. :king:
_________________
"Forza Milan! Milan Campione! Forza Milan! Il Milan Ole! Vinci Per Noi!
Ostatnio zmieniony przez Dondamajk Nie Sty 10, 2010 21:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
kichasmok 
Milanista



Dołączył: 26 Gru 2009
Wysłany: Nie Sty 10, 2010 21:49   

Dobrze że potrafisz się przyznać do błędu:)
aha i nastepny razem jak myślisz że masz rację, to nie bądź taki złośliwy:) , bo mogłeś to wytłumaczyć spokojnie:)))
 
 
 
Dondamajk 
Milanista




Dołączył: 22 Lut 2007
Skąd: Warszawa/Szczecin
Wysłany: Nie Sty 10, 2010 21:52   

Sorry, ale taki juz mam wredny charakter... ironia i cynizm... staram sie z tym walczyc, ale nie zawsze wychodzi. ;-PP
_________________
"Forza Milan! Milan Campione! Forza Milan! Il Milan Ole! Vinci Per Noi!
 
 
 
Kargool 
Milanista



Dołączył: 14 Lis 2004
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Pon Sty 11, 2010 10:48   

kichasmok napisał/a:
Mam prośbę co do tego sezonu, potrzebuję zdjęcia całej kadry z tego sezonu, każdego zawodnika takie które robi się przed sezonem każedmu:))

Robisz jakiś update do managera??
_________________
"Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień." (Rz 13, 12a)
 
 
 
kichasmok 
Milanista



Dołączył: 26 Gru 2009
Wysłany: Pon Sty 11, 2010 14:58   

Przykro mi ale nie:)
 
 
 
Kargool 
Milanista



Dołączył: 14 Lis 2004
Skąd: Mysłowice
Wysłany: Pon Sty 11, 2010 16:10   

a już myślałem, że mamy jakiegoś dobrze zorientowanego w FM-owym świecie Milanistę ;)
_________________
"Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas, niż wtedy, gdyśmy uwierzyli. Noc się posunęła, a przybliżył się dzień." (Rz 13, 12a)
 
 
 
Szewa0007 
Milanista




Dołączył: 26 Gru 2008
Skąd: Kielce
Wysłany: Wto Sty 12, 2010 16:57   

Ja gram dużo w FM-a i Milan nigdy nie był w tej grze słabą drużyną a co do sezonu 2005/06 to (nie mówię teraz o grze) Rossoneri mieli dobry sezon tylko Barca nas zatrzymała w półfinale ale wtedy to był "ich" sezon bo Ronaldinho i spółka nie dawali nikomu szans i chyba wszyscy pamiętają Derby Real-Barca kiedy na Santiago Bernabeu kibice Realu po sromotnej klęsce nagrodzili brawami graczów Barcelony. Pamiętam jak wtedy grał Shevchenko to był jego ostatni tak dobry sezon w karierze jeszcze kiedy wygrali z Olimpique Lyon Sheva trafił od dwóch słupków a Inzaghi podbiegł i dobił piłkę do siatki.
Pozostał pewien niesmak związany z tym sezonem bo Ten Milan stać było na wiele więcej.
:forzamilan: :forzamilan: :forzamilan: :forzamilan: :forzamilan: :forzamilan:
_________________

 
 
 
kichasmok 
Milanista



Dołączył: 26 Gru 2009
Wysłany: Śro Sty 13, 2010 11:47   

Mam pytanie czy ma ktos skroty tych meczy ??? Lub wie skad moge je pobrac ??

Puchar Wloch ;


* 29 listopada 2005

Milan - Brescia 3:1

* 11 stycznia 2006

Brescia - Milan 3:4

* 31 stycznia 2006

Palermo - Milan 3:0

* 26 lutego 2006

Milan - Palermo 2:0
 
 
 
PacheL 
Milanista




Dołączył: 26 Sie 2005
Skąd: Legionowo
Wysłany: Śro Sty 13, 2010 20:19   

sorry, bo już nie mogę. W każdym poście ten sam błąd.

LUDZIE! Pisze się " MECZÓW", nie " MECZY" ! ;/
_________________
Love to football is playing every game as if it's your last.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group