ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Podsumowanie sezonu 2005/2006
Autor Wiadomość
Soja 
Milanista




Dołączył: 13 Gru 2005
Skąd: London
Wysłany: Nie Maj 14, 2006 21:19   Podsumowanie sezonu 2005/2006

Dobiegł końca kolejny sezon, w którym AC Milan nie zdobył nic. Znowu było blisko i znowu się nie udało. Można powiedzieć, że znowu w głupi sposób Milan pozbawił się mistrzostwa. Kluczem do porażki była przegrana z Lecce. Wtedy mówiło się, że mistrzostwo już stracone i nie ma się co wysilać lepiej skupić się na Champions League. Ale okazało się że to też nie wypaliło. Udało się pokonać Lyon ale już Barcelona okazała się nie do przejścia. Czy była silniejsza? Trudno powiedzieć. Na pewno była bardziej zdeterminowana, udowodniła, że potrafi bronić i grać brzydko ale skutecznie wbrew powszechnej opinii. Co ważniejsze pokazała, że potrafi grać na wyjazdach (z Chelsea też wygrała na wyjeździe) a u siebie świetnie kontroluje wynik. Milan nie pokazał w dwumeczu z Barcą nic, a zwalanie winy na sędziego, który nie uznał bramki jest bardzo dużym uproszczeniem. Kiedy już przyszło się pożegnać z Ligą Mistrzów znów zaczęto liczyć na mistrzostwo Włoch za sprawą słabości Juve. W ostatnich meczach ligi ACM udowodnił że potrafi grać skutecznie i wygrywać. Tylko dlaczego tak późno?? Czy nie można było bardziej zmobilizować się i wygrać wcześniej z Ascoli, Sampdorią czy Lecce? Ten sezon potwierdził wszystkie słabości Milanu widoczne już w zeszłym roku. Brakuje mobilizacji i chęci walki, w zespole nie ma rywalizacji, walki o miejsce w pierwszym składzie. Galliani i Ancelotti twierdzą, że ich celem jest posiadanie dwóch równorzędnych graczy na każdą pozycję. Skoro tak to dlaczego Pirlo grał w wyjściowym składzie z Barcą skoro wszyscy wiedzieli, że jest bez formy? I czy taki Amoroso to godny zastępca dla Shevy?
Wniosek jest prosty:
Zespół potrzebuje zmian. Trzeba kupić obrońców i to najwyższej klasy a nie udawać że Kaladze może stanowić filar obrony i że wszystko jest w porządku a tracone seryjnie bramki to czysty przypadek.
Trzeba przede wszystkim ZMIENIĆ TRENERA. Przy całym szacunku dla Ancelottiego nie można nie dojść do wniosku że on po prostu się wypalił jako trener ACM. Kulturalnie należy mu podziękować i puścić do Realu skoro tak bardzo go chcą. Potrzebny jest trener bez sentymentów, który nie będzie patyczkował się z gwiazdami-weterenami, którym coraz mniej chce się grać w piłkę. Idealny byłby Mourhinho ale to sprawa wątpliwa...
_________________
Puchary Europy: 1963, 1969, 1989, 1990, 1994, 2003, 2007...?może kiedyś?

carlos napisał/a:
Abate to fizol, który porusza się po boisku jak wieża po szachownicy
 
 
 
acmilan1899 
Milanista



Dołączył: 01 Lis 2004
Skąd: obecnie Tychy
Wysłany: Pon Maj 15, 2006 11:57   

Ja uważam, że sezon jest raczej stracony. Jedyny plus (jak na razie - ponieważ wierzę w pozytywny dla Milanu wynik śledztwa w sprawie Calciopoli) to bezpośrednie zakwalifikowanie się do LM. Skąd takie negatywne podejście?
Milan jest klubem, dla którego druga lokata w lidze powinna być porażką. I ja tak odbieram tę pozycję w tabeli. Zdobyliśmy 88 punktów, i bardzo ładnie, ale liczy się efekt końcowy (w tym przypadku niezdobycie scudetto). Puchar Włoch pomijam, bo zawsze patrzyłem na te rozgrywki z przymrużeniem oka. W Lidze Mistrzów Milan zagrał dobrze; nie zapomnę dwumeczu z Bayernem (mój pierwszy wyjazd na SS), a także pokazu charakteru w rewanżowym meczu z Lyonem. Z Barceloną zabrakło nam niewiele.
Tylko właśnie to 'niewiele' dużo zmienia. Podobnie jak 'prawie' w znanej reklamie telewizyjnej.
Należy teraz zastanowić się, co zrobić (lub czego nie) w okresie mercato.
Jeśli Shevchenko zostanie w klubie, moim zdaniem atak nie wymaga wzmocnień.
Jakkolwiek, chętnie widziałbym w Mediolanie (nie, nie w Interze) TH.
W przypadku przyjścia Eto'o lub Crespo, nie będę rozpaczał.
Wierzę, że do wysokiej formy w nowym sezonie powróci Pirlo. Pomoc jest jak dla mnie wystarczająca, chociaż zakup kogoś młodszego wcale by mnie nie zmartwił.
Bramkarz..? Ciężko mi się wypowiadać. Mimo wszystko dałbym kredyt zaufania Didzie.
Najgorzej jak dla mnie (i pewnie nie tylko) przedstawia się sytuacja defensywy.
Odchodzi Stam, a Maldini, Costacurta, Cafu i Serginho raczej nie młodnieją.
Mało wg mnie jest na rynku takich obrońców, jak swego czasu Nesta - młodych i bardzo solidnych (których dobrej adaptacji byłbym pewny, o ile można to przewidywać).
W głowie krążą mi nazwiska Ashley Cole'a, Carlesa Puyola, Johna Terry'ego, ale to baaardzo mało prawdopodobne transfery. Gallas jest całkiem dobrą ewentualnością.
W każdym razie wzmocnienie zespołu jest raczej koniecznością. Potrzeba świeżej krwi.
_________________
od 12.12.1993 r.
 
 
krzysiekACM 
Milanista




Dołączył: 22 Lut 2006
Skąd: z Nienacka
Wysłany: Pon Maj 15, 2006 13:30   

o to moje podsumowanie sezonu...
Wczoraj zakończyliśmy kolejny sezon z Milanem,niestety znowu mamy tylko wicemistrza,choć w tym sezonie aż z 88 pkt czyli o 9 pkt więcej niż sezon temu.Prowadziliśmy też bardziej ofensywną grę-zdobyliśmy aż 85 goli w lidze(rok wcześniej 63).
Coż sezon praktycznie jak ubiegły,choć patrząc przez pryzmat ligi mistrzów-jest gorzej,teraz odpadliśmy w 1/2 finału.
Jak dla mnie piłkarzem sezonu jest bez wątpienia Kaka! Znakomity sezon Rickiego,był kluczowym piłkarzem w wielu meczach,strzelił bardzo dużo goli jak na pomocnika,zaliczył też najwięcej asyst z całej drużyny(razem z Shevą). Na wyróżnienie zasłużyli też z pewnością Sheva(choć nieco obniżył loty jak dla mnie....) oraz Gile(głównie za pierwszą rundę) i Pippo(za spektakularny powrót w rundzie rewanżowej do wysokiej formy). Pozytywne niespodzianki sprawili też swoją grą: Kaladze na środku obrony,Serginho na lewej obronie oraz Gattuso(chodzi mi tu konkretnie o jego skuteczną grę w tym sezonie-3 gole-to jak na Rino znakomity wynik).
Do negatywnych "bohaterów" jeśli chodzi o kończący się sezon zaliczyłbym z pewnością: Dide(znaczny spadek formy,sporo głupich błędów,mniej pewny w swoich interwencjach),Pirlo(bardzo przeciętna gra Andrei,w wielu meczach niewidoczny,często przechodził koło meczu-choć głównie w tym półroczu) orza Vieriego(dno! bez komentarza...) i Amoroso(co prawda miał mało szans na zaprezentowanie swoich umiejętności-ale czy on jeszcze posiada?)
Co do Vieriego(a jednak skomentuje!:) to ten transfer był kompletnym nie porozumieniem,ogólnie nie darzę sympatią piłkarzy którzy zmieniają kluby jak rękawiczki nie utożsamiając sie z klubem i jego kibicami. I choć Vieri kiedyś grał w Atletico(klubie,któremu również kibicuje) jest dla mnie "szmatą"-grał w Lazio,Interze,Juve,Milanie,do tej układanki brakuje jeszcze tylko transferu do Romy!
Wg. mnie zespół po sezonie powinni opuścić: Kalac(lepiej wziąść jakiegoś młodszego zawodnika na ławkę,albo niech wraca Abbiati),Vogel(za słaby piłkarz na Milan...),oraz Amoroso(jak pisałem,wątpie żeby Marcio nas zachwycił dobrą grą-on najlepsze lata ma już jednak za sobą)
Nowy sezon MUSI!!!! być lepszy,nie jesteśmy interem żebyśmy zajmowali "jakieś" drugie miejsca-scudetto nr 18 jest naszym celem! bo zdobycie pucharu włoch mnie nie ineteresuje-nie odbierajmy Interowi jedynego trofeum na jakie ich stać....)Powalczymy też w LM!
Nie byłbym sobą,gdybym nie pojechał po juve :devil: w kilku meczach tradycyjnie już zresztą pomogli im sędziowie,tradycyjnie też Del Allpi świecił pustkami i nawet manewr jak w Zabrzu czyli obniżenie cen biletów do 5-taka nie dała rady:) ale kto tam by chodził na juventus...
No i na koniec-ja będę jednak miło wspominał ten sezon,głównie z powodu mojego pierwszego wyjazdu z MCP,na wspaniały mecz Milan-Bayern. Pamiątka na całe życie....
Z*******a przygoda z z*******ą ekipą ludzi,których miałem przyjemność poznać.
Szczególnie chciałbym pozdrowić Monike(dzięki której wreszczie udało mi się zadebiutować na Żylecie-Pozdro!) oraz Kube,Kiepure,Witka,Nasterdamusa,Rute,Marka,Deza i resztę milanistów która brała udział w tym wspaniałym wyjeździe! Do następnego!
ps. Juve w serie B? Impossible is nothing!:) Od zawsze mówiło się że pomagają im sędziowie-teraz wreszcie są na to dowody! Najwierniejsi kibice Juve? Sędziowie serie A!!!!
_________________
Associazione Calcio Milan & Legia Warszawa
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
"Nie jeździmy dla grajków, którzy teraz są, a za rok ich nie będzie. Jeździmy po to, by sławić Legię, pod każdym względem i w każdy możliwy sposób. Ale nie Legię jako zbieraninę Latynosów, Murzynów, Mongołów i Bóg wie kogo tam jeszcze, tylko Legię jako wartość, część naszego życia!" - Staruch
 
 
 
malutki 
Milanista




Dołączył: 17 Lip 2005
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Maj 15, 2006 15:08   

Stało się - sezon 2005/2006 dobiegł końca, a Milan pobił swój rekord w ilości zdobytych punktów. 88 punktów robi wrażenie. Do tej pory rekordem był wynik Milanu z sezonu 2002/2003, gdy zdobyliśmy mistrzostwo. Rossoneri zdobyli wtedy 82 punkty.

Te 88 punktów nie wystarczyło jednak, by zdobyć mistrzostwo Włoch, najsilniejszej ligi świata. Jednak ocena całego sezonu jest dla mnie jak najbardziej pozytywna. O ile pod koniec pierwszej rundy i na początku rewanżowej odzywały się głosy krytyki pod adresem drużyny i trenera (sam nie omieszkałem krytykować), o tyle dalej było już tylko lepiej. Walczyliśmy do samego końca na dwóch frontach, pokazując po raz kolejny, że należymy do europejskiej czołówki.

Dida - bramkarz, który zaliczył średni sezon. To, że może grać lepiej wie on sam oraz wiedzą wszyscy, którzy obserwują jego gre w Milanie od kilku lat. Miał sporo wpadek, kiksów, obudził się dopiero w meczu z Barceloną i już do końca sezonu trzymał przyzwoity poziom, przypominając się kibicom wspaniałymi interwencjami.

Serginho - Kto by się spodziewał, że tak będzie się spisywał na lewej obronie. A jednak. Z lewego pomocnika, przekwalifikowano go na lewego defensora, który z początku miał problemy ze zbilansowaniem gry, jednak później zachwycał swoimi rajdami lewą stroną, jak i interwencjami w obronie. Gdyby jeszcze crossy były celniejsze. Ale przyznam się, że w najmilszych oczekiwaniach nie spodziewałem się tak dobrego sezonu w wykonaniu Brazylijczyka.

Kaładze - Był o krok od zmiany barw klubowych, nie cieszył się zaufaniem trenera, trapiony kontuzjami... Dostaje szansę gry n a środku obrony, gdy kontuzjowany jest Maldini. I jak wypada? Fenomenalnie - tworzą z Nestą najlepszą parę stoperów we Włoszech! Jego gra naprawdę mogła się podobać - fenomenalne interwencje, pewność i umiejętność wyprowadzenia piłki (czego niestety brakuje Neście). Jak dla mnie zawodnik do zatwierdzenia na następny sezon na tej właśnie pozycji.

Nesta - O ile początek sezonu bardzo mierny, Sandro zagubił się na kilka spotkań, grając naprawdę słabo, o tyle dalej było już tylko lepiej, by znowu zachwycać swoimi wspaniałymi wślizgami i interwencjami. Tego, że widzę go na tej pozycji w przyszłym sezonie chyba mówić nie muszę. Ale powiem: widzę!

Stam/Simic/Cafu/Billy - Jaka rotacja na prawej obronie. Ta pozycja w tym sezonie to było nasze najsłabsze ogniwo, co dało się zauważyć podczas sezonu. Kontuzja Cafu, którego gry nie ocenię, gdyż wystepował za krótko. Stam - najlepszy z wymienionej czwórki. Szybki, silny, dobry strzał, ściana nie do przejścia. Niestety jego również nie ominęły kontuzje. Wtedy wchodził albo Simic, albo Billy. Simica trudno mi ocenić, gdyż nie widziałem dużo w jego wykonaniu. Billy mnie zadziwił. Czterdziestoletni piłkarz, który szalał prawą flanką, miał piękne crossy i w dodatku po profesorsku grał w defensywie. Nie zawsze, zdarzały mu się kiksy, ale z racji jego wieku należy się szacunek za ten sezon.

Seedorf - Najrówniejszy w linii pomocy. O ile w zeszłym sezonie grał w kratkę, o tyle w tym zagrał na równym, wysokim poziomie. Tym bardziej należą mu się pokłony, gdyż potrafił wziąć się za rozgrywanie piłki, gdy niedysponowany był Pirlo. W tym sezonie jeden z lepszych pomocników w Serie A.

Pirlo - Weź się chłopie w garść, bo z takim potencjałem, mógłbyś stać się jednym z najlepszych pomocników na świecie. A byłeś najsłabszym ogniwem [']

Gattuso - Początek sezonu zaczął na ławie, jednak wraz z kontuzją Ambrosiniego, znowu zadomowił się w pierwszym składzie. Cóż można powiedzieć o Gattuso? Biegał, biegał... zaczął strzelać, rozbijał ataki rywali, jednak coś... no właśnie, nie jestem w stanie powiedzieć co, ale coś mi tu nie gra :)

Kaka - Sezon z 14 bramkami na koncie robi wrażenie. Doskonałe mecze przeplatał z tymi mniej doskonałymi, jednak w przekroju całego sezonu postać jak najbardziej pozytywna i mająca wielki wkład w te 88 punktów, które zdobył Milan. Jest młodym zawodnikiem, a na boisku łączy dynamikę i fantazję młodego fantasisty z myślą taktyczną, cechującą dojrzałych i doświadczonych graczy. Hmm, chyba zamieszałem, ale wiecie o co mi chodzi.

Gilardino - Hit transferowy Milanu sprawdził się. Jest młody, pierwszy sezon i 19 bramek. Nie wymagałem od niego tyle przed rozpoczęciem sezonu, wymagałem więcej, gdy zaczął strzelać. Bo nagle się zaciął. O ile w lidze sobie radził, o tyle w LM już kompletnie mu nie szło. Ale aklimatyzacja przebiegła pozytywnie i wierzę, że przyszły sezon będzie jeszcze lepszy w jego wykonaniu. Jest nadzieją Milanu na kolejne lata.

Shevchenko - Od lat ten sam, równy poziom. Poziom światowy, porównywalny z najlepszymi na świecie. W tym momencie, obok Henry'ego to najlepszy napastnik na świecie. Wg mnie naturalnie. Grał nieco cofnięty, a i tak zdobył 19 bramek. Od tylu lat w czołówce, szacunek.

Inzaghi - Kto by się spodziewał. Trapiony kontuzjami największy pechowiec Calcio wraca i to w jakim stylu. 16 bramek w 20 meczach robi wrażenie. Może jego gra nie jest efektowna, ale jakże efektywna. Król pola karnego, tak nielubiany przez kibiców innych drużyn, a tak kochany przez kibiców rossonerich. Wrócił, strzelił 16 bramek, wgryzł się do reprezentacji na Mundial. Oby tylko nie nabawił się kontuzji...

Ancelotti - Już na początku sezonu pozytywnie mnie zaskoczył, sadzając Gattuso na ławie. Pokazał tym samym, że nie brakuje mu cojones. O ile na początku nieśmiało podchodził do rotacji, o tyle później nie bał się jej stosować. Runda rewanżowa i wyniki Milanu to w dużej mierze jego zasługa. Umiejętnie ustawiał drużynę, robił dobre zmiany. Nie spodziewałem się, że to powiem, ale jak dla mnie zatwierdzony na kolejny sezon.


Piłkarze, których nie oceniłem, grali mało, więc nie widziałem w tym większego sensu.



Garść statystyk ze strony oficjalnej:

88 punktów w 38 meczach (8 punktów więcej niż w poprzednim sezonie)
28 wygranych (5 więcej niż w poprzednim sezonie)
4 remisy (6 mniej niż w ubiegłym sezonie)
6 porażek (1 więcej niż rok temu)
85 strzelonych bramek (22 więcej niż w ubiegłym sezonie!)
31 straconych bramek (3 więcej niż w poprzednim sezonie)

Pierwsza runda:

40 punktów
13 zwycięstw
1 remis
5 porażek

Druga runda:

48 punktów
15 zwycięstw
3 remisy
1 porażka

Strzelcy:

19 bramek - Shevchenko
17 bramek - Gilardino
14 bramek - Kaka
12 bramek - Inzaghi
4 bramki - Seedorf i Pirlo
3 bramki - Gattuso
2 bramki - Maldini i Kaładze
1 bramka - Amoroso, Cafu, Nesta, Jankulovski, Ambrosini i Stam

Najwięcej minut na boisku:

3240 minut - Dida
2768 minut - Pirlo
2753 minuty - Gattuso
2645 minut - Serginho
2619 minut - Seedorf
2576 minut - Gilardino
2566 minut - Kaká
 
 
 
Veerapan 
Milanista z Klasą




Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Ostrołęka/Warszawa
Wysłany: Pon Maj 15, 2006 18:13   

Pozwole sobie nie zgodzic sie z niektorymi przdmowcami, ze sezon jest stracony i nie osiagnelismy nic. Osiagnelismy i to duzo, moze nie trofea (choc tego do konca nie wiemy :>) ale godnosc i uznanie. Pokazalismy ze mamy charakter, ze potrafimy czysto zdobyc 88 punktow w jednym sezonie, ze potrafimy grac jak rowny z rownym z faworyzowana przez caly swiat Barca.
Ktos porownal ten sezon do ubieglego twierdzac, ze byl gorszy bo tam dotarlismy do finalu. Osobiscie patrzac z perspektywy czasu wolalbym odpasc w polfinale z PSV niz skonczyc jak skonczylismy final, a do tego uwazam, ze styl w jakim odpadlismy z LM z najprawdopodobniej zwyciescami tych elitarnych rozgrywek stawia nas w swiatowej czolowce. W Serie A tez dokonalismy czegos wielkiego, zagralismy wspanialy sezon, wiem ze to zabrzmi jak szukanie dziury w calym ale "cos" nie pozwolilo byc nam najlepszym klubem Wloch i Europy i tym czyms na pewno nie byl brak umiejetnosci.
Sezon oceniam zatem bardzo pozytywnie i z wielkim optymizmem patrze na nastepny. Coprawda spory cien na ten optymizm rzuca wielkie prawdopodobienstwo odejscia Shevy, jednak mimo iz jako czlowiek jest niezastapiony, to jako pilkarz, moze znalezc godnego nastepce (Henry ? Etoo ?). Nie pochwalam tego co pisza niektorzy o pewnego rodzaju zdradzie Shevy, moim zdaniem zegna sie w wielkim stylu jako wielki mistrz, mialem nadzieje, ze bedzie gral i pobije rekord Nordahla, jednak nie bedzie mu to chyba dane. Ciesze sie, ze dane mi bylo ogladac w akcji w koszulce Milanu tego skromnego Ukrainca, najlepszego dla mnie napastnika od czasow MVB i Roberto Baggio.

Oddzielne slowo nalezy sie zawodnikom.
Napisze krotko o tych na ktorych sie zawiodlem oraz o Gilardino.
Dida nie byl w tym roku pewnym punktem druzyny, dywagowalismy nad tym czy nie jest to moze wina tego, iz nie ma wartosciowego zmiennika i nie czuje konkurencji, jak tylko pokazaly sie glosy o tym iz moze zostanie sprzedany zaczal znow wspaniale grac. Podejrzewam ze jesli wroci Abbiati, dalej bedzie siedzial na lawce, bo koncowka sezonu to wielki powrot Didy.
Pirlo to chyba najslabszy punkt Milanu w tym sezonie. Spiacy Pirlo tym razem zapadl w dlugi sen. Nie skreslam go jednak, pamietam ubiegly sezon Seedorfa i to jak gral w obecnym. Pirlo ma u mnie jeszcze kredyt zaufania i wierze ze w nadchodzacym sezonie bedzie czolowa postacia naszego klubu.
Gilardino. To pilkarz, ktory przebojem wdarl sie do Milanu. 19 bramek w pierwszym sezonie to wspanialy wynik. Ktos powie ze nie strzelal w LM....to fakt, jednak ma przed soba jeszcze duzo czasu a byl to jego pierwszy rok w tak waznych rozgrywkach. Nie mam watpliwosci ze w przyszlym roku bedzie postrachem europejskich bramkarzy. Moim zdaniem najlepszy od czasu Kaki i Nesty transfer Milanu.

Na koniec chcialbym poswiecic kilka zdan trenerowi. Napisalem kiedys, ze jesli w tym roku nic nie wygramy to bede wsrod pierwszych ktorzy beda chcieli jego glowy, mial u mnie kredyt zaufania na ten rok i teoretycznie go nie splacil, jednak tylko teoretycznie, nie uwzglednilem w moim rozumowaniu Merka i oszustwa sportowego Moggiego. Wazny jest tez styl w jakim sie przegrywa, ten wskazuje na to, ze Mister wyciagnal wnioski ze swoich bledow i uczynil wszystko aby jego druzyna grajac uczciwie wygrala wszystko. Moim zdaniem zasluzyl na to aby dalej trenowac najlepszy klub pilkarski swiata.

Z podniesionymi glowami wstapmy w nowy sezon. Mozemy byc dumni z Milanu, nie tylko wierni.
_________________
"To co myślę o świecie, nie musi być typowe
Lecz ważne by rozumieć się nim padną pierwsze słowa.
Gdy źle napiszesz słowo, to szybko potem wróć,
ale ważne jest by między sobą dobrze się czuć."
 
 
 
kuba1899 
Milanista




Dołączył: 28 Lip 2003
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon Maj 15, 2006 19:46   

Admin kazał mi to wkleic tu wiec to robie:) Post z wczoraj z odpowiedzia na twierdzenie kolegi o nieudanym sezonie:
Cytat:

Dobiegł końca kolejny sezon, w którym AC Milan nie zdobył nic.

Owszem, pucharu ani tytułu nie było, ale Milan pokazał piękną piłkę.

Cytat:

Zespół potrzebuje zmian. Trzeba kupić obrońców i to najwyższej klasy a nie udawać że Kaladze może stanowić filar obrony i że wszystko jest w porządku a tracone seryjnie bramki to czysty przypadek.

Ty chyba nie widziales Kaladze w akcji w tym sezonie... uwazam oczywiscie, że nalezy kupic obroncow, ale takich ktorzy uzupelnia boki. W srodku zostawilbym Neste i Kaladze bo grali bardzo dobrze (z wyjatkami ktore potwierdzaja regule). To wlasnie Stam ktory odchodzi, Cafu, Maldini, sa juz wypaleni. Oczywiscie dla Nesty i Kaladze rowniez powinni znalezc sie wartosciowi zmiennicy.

Cytat:

W ostatnich meczach ligi ACM udowodnił że potrafi grać skutecznie i wygrywać. Tylko dlaczego tak późno??

Ta koncowka zaczęła się od połowy sezonu... runda rewanzowa - poza meczem z Lecce - była fantastyczna. Milan miał superskuteczny atak, przyzwoitą obronę, jednak to Juve wygrywało mecz za meczem i przegrali tylko jedno spotkanie!! Owszem, można było zagrać lepiej w niektórych meczach... i jedno zwyciestwo wśród tych porażek dałoby nam teoretycznie mistrza. Ale nie można powiedzieć że Milan gra beznadziejnie i są starymi rumplami. Dotarlismy do polfinalu LM, jestesmy vice mistrzami. Wiem ze Milan co sezon gra o najwyzsze trofea, ale nie mozna powiedziec ze ten sezon był klapą... My nie Real...
Dzisiaj dopiero dowiedzialem sie ze 88 pkt to rekord...
_________________
Dumny po wygranej, wierny po porażce!! Incubo rosso nero!!
 
 
 
acmilan1899 
Milanista



Dołączył: 01 Lis 2004
Skąd: obecnie Tychy
Wysłany: Pon Maj 15, 2006 20:37   

Piekną piłkę? W ten sposób niekoniecznie osiąga się sukcesy. Z ostatnich ME będzie pamiętana Grecja, a nie Portugalia czy Czechy... Ja będę modlił się o najbrzydszy futbol w naszym wykonaniu, jeśli to pozwoli nam wygrać ważne trofea.
W historii liczą się tylko zwycięzcy.
_________________
od 12.12.1993 r.
 
 
kuba1899 
Milanista




Dołączył: 28 Lip 2003
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon Maj 15, 2006 22:19   

Juventus teraz wygral lige... i jak zostanie zapamietany?? Jako zwyciezca??
Jezeli chcesz by Milan grał kibel przez cały sezon i strzelal jedna bramke murujac swoja, to ja cie serdecznie pozdrawiam... powtorze:
nie jestesmy Realem
nie jestesmy Juve
Pytam sie ciebie, dlaczego kibicujesz milanowi, skoro nic nie wygral od 2 sezonow?? A jak nie podoba ci sie efektowna piłka, to po kija masz awatar z cyrkowymi sztuczkami??
_________________
Dumny po wygranej, wierny po porażce!! Incubo rosso nero!!
 
 
 
acmilan1899 
Milanista



Dołączył: 01 Lis 2004
Skąd: obecnie Tychy
Wysłany: Pon Maj 15, 2006 22:29   

Co to za porównanie?! Juventus oszukiwał... Ja mówiłem o czystym sporcie.
Kibicuję Milanowi, bo go kocham. I może nic nie wygrywac przez 10 lat. Czy ja napisałem gdzieś, że kibicuję Milanowi bo coś wygrał? Pomysl zanim coś napiszesz...
A avatar mam taki, a nie inny, bo mi się podoba. Cyrkowa sztuczka? Być może. Ale obrońca dał sie nabrać...
I gdzie ja napisałem, że nie podoba mi się piękna piłka?
Czytanie ze zrozumieniem to podstawa na maturze. Wiedziałes o tym?

P.S. Idąc Twoim tropem rozumowania, będziesz przeszczęśliwy, kiedy Milan przez 90 minut będzie grał 'galaktyczny' futbol z reklam rodem, spadając przy tym do Serie B. Piękno przecież najważniejsze, prawda?. A krytykując 'cyrkowe sztuczki' (cynizm), poniekąd sam sobie zaprzeczasz.

P.S.2 Uprzedzając Twoje ewentualne pytanie ("Dlaczego więc kibicujesz Milanowi? Jeśli nie z powodu sportowych sukcesów, ani też stylu gry...") - porównam to do uczuć międzyludzkich; 'kochanie' kobiety "za urodę" jest płytkie (moje zdanie), a za inteligencję też ciężko pokochać. Musi miec to COŚ (po prostu). Kiepskie porównanie? Wybacz, widocznie na inne mnie nie stać... (albo mi się nie chce wymyślać).
_________________
od 12.12.1993 r.
 
 
krzysiekACM 
Milanista




Dołączył: 22 Lut 2006
Skąd: z Nienacka
Wysłany: Wto Maj 16, 2006 14:12   

zapomniałem że musze uważać na słowa i Veerapan już mi wkleił ostrzeżenie.....bez przesady,za co? mówie co myśle,ale OK.
Chłopaki "1899":) po co te kłótnie? najlepszym rozwiązaniem była by gra efektowna uwieńczona zdobyciem trofeów,hehe.
dla mnie milan też nie musi grać jak w reklamówkach nike,ale też bez przesady-nie chciałbym oglądać futbolu w wykonaniu rossonerich podobnego jaki prezentuje np.juventus
Wiadomo że najważniejsze są zwycięstwa,ale styl w jakim się je osiąga też jest ważny
dzieli nas wiele spraw.....jeden klub łączy nas-nasza miłość nasza duma-AC MILAN!
_________________
Associazione Calcio Milan & Legia Warszawa
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
"Nie jeździmy dla grajków, którzy teraz są, a za rok ich nie będzie. Jeździmy po to, by sławić Legię, pod każdym względem i w każdy możliwy sposób. Ale nie Legię jako zbieraninę Latynosów, Murzynów, Mongołów i Bóg wie kogo tam jeszcze, tylko Legię jako wartość, część naszego życia!" - Staruch
 
 
 
baker 
Moderator



Dołączył: 01 Lut 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Maj 16, 2006 17:06   

Mimo niezdobycia zadnego trofeum, uwazam ubiegly sezon za udany. Rossoneri pokazali sie z dobrej strony zarowno we Wloszech jak i w rozgrywkach europejskich. Naprawde niewiele brakowalo, zeby Milan wygral co najmniej jedne wazne rozgrywki (Serie A i/lub Champions League).
Mysle, ze najwiekszym wygranym minionego sezonu jest Ancelotti. Po przecietnym poczatku i slabym srodku rozgrywek (porazki z Interem i Roma), pozbieral zespol i natchnal go wola walki do konca.
Najwieksza prace wykonal w formacji obronnej, ktora drastycznie zmienila sie w porowaniu z zeszlym rokiem. Mister przekwalifikowal dwoch zawodnikow na nowe pozycje, co wyszlo im (i Milanowi) na dobre. Mysle oczywiscie o Serginho i Kaladze.
Umiejetnie stosowal takze rotacje graczy ofensywnych, dzieki czemu az 4 rossonerich zdobylo w lidze ponad 10 goli, a Sheva ma szanse na zostanie krolem strzelcow CL.
Najmniejsze zmiany nastapily w lini srodkowej - niemal caly sezon grala zelazna czworka Pirlo-Gattuso-Seedorf-Kaka. Tak jak do dwoch ostatnich pretensji miec nie mozna, tak reprezentancji Wloch nie zalicza ubieglych rozgrywek do najbardziej udanych. Do Rino nie mam wiekszych pretensji, gdyz gral na miare swoich mozliwosci, Pirlo natomiast znacznie ponizej ich.
Niespodziewanie slabym ogniwem Milanu byl takze Dida. Brazylijczyk mial kilka katastrofalnych wystepow. Ostatnio gral lepiej, co nieco podnosi moja o nim opinie.
Oczywiscie daleko mi do pelni szczescia - Milan przeciez nic nie wygral, dlatego z zakonczonego niedawno sezonu nalezy wyciagnac wnioski na przyszlosc. Ale o tym moze w innym temacie ;) .
pzdr.
_________________
"Znam twoje czyny,
że ani zimny , ani gorący nie jesteś.
Obyś był zimny albo gorący!
A tak, skoro jesteś letni
i ani gorący, ani zimny,
chcę cię wyrzucić z mych ust."

Apokalipsa Św. Jana 3, 15-16
 
 
 
krzysiekACM 
Milanista




Dołączył: 22 Lut 2006
Skąd: z Nienacka
Wysłany: Śro Maj 17, 2006 07:45   

garść statystyk ode mnie-sezon 2005-2006(źródło własne)

Bramki strzelone(liga włoska,puchar włoch,liga mistrzów-łącznie)

1. Sheva 27
2. Kaka 20
3. Gila 19
4. Pippo 17
5. Seedorf 6
6. Pirlo 5
7. Rino,Rui 3
8. Maldini,Vieri,Kaladze 2
9. Ambro,Stam,Nesta,Jankulovski,Cafu,Amoroso 1

Asysty(liga włoska,puchar włoch,liga mistrzów-łącznie)

1. Kaka, Sheva 10
2. Serginho 9
3. Seedorf 8
4. Pirlo,Rui 6
5. Gila 5
6. Jankulovski 3
7. Ambro,Vieri,Kaladze,Pippo,Stam,Costacurta 2
8. Rino,Maldini,Dida,Vogel 1

Klasyfikacja Piłkarz Meczu(mój wybór najlepszego piłkarza milanu po każdym meczu)

1. Kaka 12 razy
2. Pippo 9
3. Rino 6
4. Sheva 5
5. Kaladze,Gila 4
6. Nesta,Seedorf,Rui,Pirlo 2
7. Ambro,Maldini,Stam,Serginho,Cafu,Dida 1
_________________
Associazione Calcio Milan & Legia Warszawa
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
"Nie jeździmy dla grajków, którzy teraz są, a za rok ich nie będzie. Jeździmy po to, by sławić Legię, pod każdym względem i w każdy możliwy sposób. Ale nie Legię jako zbieraninę Latynosów, Murzynów, Mongołów i Bóg wie kogo tam jeszcze, tylko Legię jako wartość, część naszego życia!" - Staruch
 
 
 
Paweł Strzelecki 
Milanista



Dołączył: 30 Lip 2003
Skąd: Toruń
Wysłany: Nie Maj 21, 2006 14:45   

W zasadzie podpisuję się pod tym, na napisał baker oraz Veerapan. To nie był najgorszy sezon. Widać można pięknie i skutecznie grać, zdobyć aż 88 pktów i nie zdobyć mistrzostwa. W sumie nie do pomyślenia, a jednak. W LM też było nieźle, ale z pewnych przyczyn nie udało się awansować do fianału. Na pewne sweryfikowanie podsumowania przyjdzie czas po wyjaśnieniu afery z Juventusem.
 
 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie Maj 21, 2006 17:20   

Nie wypada się i mi nie zgodzić z tym co napisał przede wszystkim baker ;-)
Moja ocena tego sezonu jest tożsama z jego oceną, czyli:
1. W SerieA zdobyliśmy aż 88 punktów grając ładną piłkę i walcząc uczciewie. W tej sytuacji pozycja nr 2 nie jest wstydem. Można się przyczepić, że w pierwszej części sezonu było za dużo porażek, że nasza "wiekowa" obrona popełniała praktycznie w każdym meczu jakiś błąd. Można, ale widać było w 2 części sezonu, że tak przez wielu krytykowany Ancelotti zrobił dobrą robotę, w miejsce kontuzjowanego Maldiniego (czy pech kapitana pomógł Carletto? Czy odważyłby się posadzić Maldiniego na ławce i dać szansę Kaładze i Serginho?) na środku obrony ustawił Kahę a na lewej stronie postawił na Serginho. To okazało się świetnym posunięciem. Kaha stworzył z Nestą świetnie współpracujący duet obrońców, a Seginho po tym jak poprawił grę w obronie stał się nieoczekiwanie (dla mnie przynajmniej) klasowym lewym obrońcą. Jedynie Dida zawodził nadal ... aż do półfinałów z Barceloną.

2. Na boiskach europy też nie mamy się czego wstydzić. W tegorocznej edycji LM polegliśmy w półfinale, polegliśmy bo Barca w bardzo wyrównanym dwumeczu strzeliła jedną bramkę na San Siro. Co prawda Milan strzelił bramkę na Nou Camp ale z przyczyn niezrozumiałych Meck postanowił tego wieczora zakończyć przygodę Milanu w LM. Ale nie chcę, aby to była wymówka. Milan mógł strzelić bramkę na swoim stadionie. Mógł, ale świetne sytuacje Gilardino kończyły się bądź słupkiem bądź świetną interwencją Valdesa (również po strzale Shevki). Indywidualnie Shevchenko został najlepszym strzelcem tej edycji LM z 9 bramkami. Czy to mało?

Przy odrobinie szczęścia i trafnych transferach kolejny sezon może być nasz ;-) bo już w tym sezonie drużyna i Ancelotti pokazali, że stać ich na wiele.

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
RuiCosta10 
Milanista



Dołączył: 22 Maj 2006
Wysłany: Pon Maj 22, 2006 15:53   

No niestety afera korupcyjna i to mnie nie pokoji Milan powienien miec Mistrza a Juve do Serie B spasć !! rui Costa odchodzi z Milanu !!! Kocham Go !! Forza Milan !!! :king:
_________________
NoI oDiAmO lA jUvE
NoI oDiAmO lI vErOnA
NoI oDiAmO lA iNtEr
FoRzA MaGiCo MiLaNo !!!
 
 
 
Milan G.Love 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2006
Skąd: Tychy
Wysłany: Pon Maj 22, 2006 17:33   

droc napisał/a:
Przy odrobinie szczęścia i trafnych transferach kolejny sezon może być nasz


to prawda i pewnie dlatego zaczęło się od Favalliego, kolejnego 'młodego gniewnego' :lol2:
 
 
szopa 
Milanista



Dołączył: 08 Kwi 2004
Wysłany: Pon Maj 22, 2006 20:55   

Sezon dobiegl konca, gralismy piekna pilka, strzelajac rywalom czesto wiele goli, do historii przejda zapewne mecze z Bayernem Lyonem i fenerhbace gdzie pilkarze czerwono - czarnych wzniesli sie na wyzyny swych umiejetnosci. Jednakze pomimo czasami wspanialej gry po raz drugi z rzedu nie udalo nam sie zdobyc zadnego trofeum. Powstaje wiec pytanie czy szklanka jest do polowy pelna czy pusta. Ja stoje po stronie optymistow. Moja ocena wynika z faktu ze o naszych porazkach w duzej mierze zadecydowaly wzgledy pozasportowe, w szczegolnosci w serie a, bo blad Merka w meczu z Barca mozna jednak zlozyc na karb fatalnego sedziowania (chyba ze wyjda na swiatlo dzienne nowe okolicznosci np: rozmowy La Porty z Merkiem przed meczem " Nie daj faulowac konia, gwizdz zawsze jak Milan jest pod nasza bramka, a bedziesz mogl pobawic sie z psem R10"). Mysle ze po pewnych wzmocnieniach mozemy nie miec sobie rownych w Europie.
 
 
 
orzechol 
Milanista z Klasą




Dołączył: 20 Lip 2003
Skąd: Wrocław
Wysłany: Wto Maj 23, 2006 01:51   

Ree. Na początek trzeba by rozprawić sie z kilkoma mitami. Pierwszy to ciągłe powtarzane stwierdzenie (ostatnio Kaladze) jakoby Milan świetnie grał z możnymi ligi a słabo z ogórkami. W tym sezonie Milan tracił punkty w dziesięciu meczach. Zdobycze przeciwników:

1. Juve - 1pkt
3. Inter - 3pkt
4. Viola - 3pkt
5. Roma - 3pkt
6. Chievo - 3pkt
7. Lazio - 1 pkt
10. Ascoli - 1pkt
================
14. Sampdoria - 4pkt
19. Lecce - 3 pkt.

Zakładając, że mizeria zaczyna sie od połówki widać wyraźnie gdzie tkwił problem tegorocznego Milanu, zwłaszcza że z Lecce grały rezerwy i myślacy a nie biegajacy Vogel. Wyjazdy do mocniejszych druzyn.

Druga sprawa to osławiona rodzinna atmosfera. Ten sezon potwierdził jak cieżko wbrew pozorom stać sie członkiem tej rodziny. Dhorasoo, Ele, Vieri?, Jankul czy Vogel który nie dal rady wygryzc słabego Pirlo to przykłady. Udało sie jedynie Gili i Crespo choć też z wielkimi problemami. A to własnie poważne zmiany w druzynie windowały Milan na coraz wyższy poziom. Nesta, Seedorf i cofniety Pirlo to zdobycie LM '03, przyjscie Kaki i scudetto '04. Od tego momentu zaczęła się stagnacja i brak wymiernych sukcesów. Jakiś czas temu pisałem że Carlo to trener 'wiecznie drugi' i ten sezon to potwierdził. Rok temu chciałem jego zmiany własnie po to by wstrzasnać ta druzyna. Ancelotti zostaje więc te jego ceche trzeba wykorzystać. On zagwarantuje drugie miejsce ale trzeba kogos kto zmieni chemie w druzynie i popchnie ja do przodu. Najslabsze ogniwo to bez watpienia Pirlo. Drugi z rzedu nienajlepszy sezon. O ile słabsza postawe w zeszłym tłumaczono zmeczniem po ME, bezsensownym wyjazdem na IO i brakiem zmiennika tak w tym sezonie wymówek już nie ma. Nie było żadnych imprez i pojawił sie w składzie wartościowy zmiennik - Vogel. A u Andrei równia pochyła. Drugie miejsce na ewentualna poważna zmiane to główny napastnik ale tu decyzja dopiero w czwartek. Jeśli zmieni sie konfiguracja drużyny i na miejscu Pirlo lub Shevy pojawi sie jakis klasowy 'świeżak' to będzie dobrze.

Cieplejsze słowo należy sie Ancelottiemu - przede wszystkim za to że nauczył sie reagować na wydarzenia na boisku. Nie zawsze wychodzilo to najlepiej ale tu duży plus za porzucenie nieśmiertelnego schematu Ambro75. Czesto dochodzilo w ostatnim sezonie do utraczek z Sheva i to też zapisuje na plus dla trenera - przestał wreszcie na wszystko sie zgadzać. Efektowna gra Milanu to też w dużej części jego zasługa.

Z radościa przyjałem zapowiedż pożegnania Rui Costy. Drugi najdroższy rezerwowy SerieA po prawie trzech latach polerowania ławki powinien już sobie dać spokoj. Ostatecznie przekonal mnie do siebie 'wystepem' przeciwko Barcelonie kiedy to jego wejscie wraz z Cafu za Billego i Rino zamiast wzmocnic to osłabiło zespół w rewanzu. A od tej klasy zawodnika oczekiwac należalo w decydującym meczu czegoś innego.

Minusy tego sezonu to: Dida, Cafu, niesamowicie superpotencjalny Pirlo i Jankul. Zdecydowanie na plus: Kaladze, Pippo, bezmyślnie biegający drwal Rino i Seedorf. Mam też nadzieje ze Kaka żenił sie pierwszy i ostatni raz - dwumiesieczne zimowe wakacje były troche za dlugie. Zastanawia mnie też jakie pojawią sie głosy kiedy Gattuso naprawdę bedzie miał słaby sezon. Teraz obok Seedorfa był najrówniej grającym pomocnikiem. Oprócz tradycyjnej walki i ambicji zaczął strzelać, dryblować i podawać nawet na 30m. W wielu meczach więcej zdziałał w ofensywie niż Pirlo. A tu klops - nie ma potencjału.

Kariere za rok zakoncza Maldini, Cafu, Serghio i byc może Billy. Chyba nie można niestety oczekiwać teraz rewolucji a szkoda - zapowiada sie letnia wyprzedaż w Turynie (Zambrotta). Gratuluje rossonerim pozytywnego sezonu a Juve świetnej i czystej jesieni.
_________________
Nie płakałem po Shevie.
 
 
windrider 
Milanista




Dołączył: 26 Sty 2005
Skąd: KNZ
Wysłany: Wto Maj 30, 2006 02:58   

Troche odswieze temat ;)

Veerapan napisał/a:
Gilardino. To pilkarz, ktory przebojem wdarl sie do Milanu. 19 bramek w pierwszym sezonie to wspanialy wynik. Ktos powie ze nie strzelal w LM....to fakt, jednak ma przed soba jeszcze duzo czasu a byl to jego pierwszy rok w tak waznych rozgrywkach. Nie mam watpliwosci ze w przyszlym roku bedzie postrachem europejskich bramkarzy.



Nie moge zgodzic sie z okresleniem ze Gilardino przebojem wdarl sie do Milanu.Przebojem to wdarl sie Kaka,ktory poczatkowo mial byc wypozyczony na rok.
Gilardino przychodzac do Milanu byl juz uznanym snajperem w Serie A,grywal w kadrze.Zostal kupiony za bardzo duze pieniadze i zdecydowanie do 1szej jedenastki.
Coprawda strzelil 19 bramek..i to jedyne co go broni.Pomijajac juz to, ze bramki zdobywal ze slabymi druzynami i nie strzelil nawet jednej jedynej w LM,gole przez niego zdobywane rzadko byly kluczowymi.Jakos nie zapadly mi w pamiec jego gole ratujace wynik,w wiekszoci strzelal, gdy wynik spotkania byl przesadzony albo gdy gromilismy rywali.
Ilosc tych goli jest troche mylaca i nie przeklada sie na wymierna korzysc dla zespolu
Nie to jest jednak najgorsze,a to ze gdy Gilardino gola nie strzeli to poprostu na boisku nie istnieje.Ktos powie ,ze Pippo tez ale ten chociaz wywalczy jakis rzut wolny,walczy,absorbuje obroncow rywala.
W meczach z wielkimi znikal zupelnie,jakby przestraszony,przytloczony presja meczu i ranga rywala.W takich tylko meczach pilkarz pokazuje,ze jest gwiazda.Nie,gdy gra na luzie,gdy druzyna prowadzi 2-0 i on sobie strzela na 3-0.

To co u niego mi sie spodobalo to,to ze potrafi grac szybkie akcje ,na jeden kontakt z jednym czy dwoma partnerami.Swietnie tez gra glowa,brak mu zimnej krwi i jakiegos blysku,pewnosci siebie.Moze,gdy Shevy juz nie bedzie ,poczuje sie bardziej do odpowiedzialnosci za wynik i bedzie mial wiekszy wplyw na gre Milanu.
Osobiscie spodziewalem sie po nim znacznie lepszej gry bo byl to moj faworyt transferowy zeszlego lata.
Gila w tym sezonie strzelajac 19 bramek pokazal,ze mozna miec nadzieje na przyszlosc co do jego osoby,ale daleki bylbym od stwierdzen,ze wdarl sie przebojem do Milanu.
_________________
Ale... Ale... Ale... Milan Ale... forza lotta, vincerai... non ti lasceremo mai! \o/
 
 
 
pionka 
Milanista



Dołączył: 30 Lip 2003
Skąd: Bochnia
Wysłany: Wto Maj 30, 2006 09:42   

windrider napisał/a:
gole przez niego zdobywane rzadko byly kluczowymi.Jakos nie zapadly mi w pamiec jego gole ratujace wynik,w wiekszoci strzelal, gdy wynik spotkania byl przesadzony albo gdy gromilismy rywali.


Trochę się mylisz a wystarczyło zaglądnać do statystyk :) Dla ułatwieni przytoczę:

Serie A:

Sampdoria gol na 1-0, końcowy wynik 1-2
Treviso gol na 2-0 (2-0)
Cagliari gol na 1-0 w 1 minucie meczu (2-0)
Empoli gole na 1-1 i 2-1 (3-1)
Udine gole na 1-0 i 4-0 (5-1)
Fiorentina gol na 1-1 (1-3)
Livorno gole na 1-0 i 2-0 (3-0)
Parma gol 2-1 (4-3)
Reggina gol na 2-1 (4-1)
Cagliari gol na 1-0 (1-0)

Puchar Włoch:

Palermo gol na 1-0 (1-0)

Jak widać 8 z tych goli było pierwszymi trafieniami Milanu w meczu, 2 gole doprowadzały do remisu gdy przegrywaliśmy, 9 goli wyprowadzało nas na prowadzenie, 2 razy zdobył jedynego gola w meczu ustalając wynik spotkania.

windrider napisał/a:
W meczach z wielkimi znikal zupelnie,jakby przestraszony,przytloczony presja meczu i ranga rywala.W takich tylko meczach pilkarz pokazuje,ze jest gwiazda.Nie,gdy gra na luzie,gdy druzyna prowadzi 2-0 i on sobie strzela na 3-0.


Tu muszę się zgodzić, ale... wydaje mi się, że chłopak grał pod presją Shevy. W Parmie był liderem, wiedział, że jest najlepszy. Tutaj był 2-3 napastnikiem a mimo to przez długi czas był naszym najlepszym strzelcem. Teraz będzie 1-2 i mam nadzieję, że to udowodni. Tak jak robi to w reprezentacji gdzie nie ma respektu dla takich przeciwników jak Holandia czy Niemcy.
Na luzie gdy drużyna prowadziła wysoko strzelił tylko 1 raz, z Udine na 4-0 :)

windrider napisał/a:
i nie strzelil nawet jednej jedynej w LM


Tu go rozgrzeszam :) To był jego debiutancki sezon w LM. Nie grał wiele bo tylko 6 meczów rozpoczął w 1 składzie. Sheva w swoim debiutanckim sezonie w Milanie strzelił w LM tylko 1 gola w 6 meczach. A co zrobił taki Ibrahimović w tamtym sezonie, który podobno miał bardzo dobry? ;)
 
 
 
windrider 
Milanista




Dołączył: 26 Sty 2005
Skąd: KNZ
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 02:18   

pionka napisał/a:
Trochę się mylisz a wystarczyło zaglądnać do statystyk


Moze i troche sie pomylilem jesli chodzi o statystyki,ale statystyki statystykami a ogolne wrazenie jest takie ze Gila wiele punktow swoimi golami nam nie uratowal.Jedynie z Palermo w PW ,Cagliari i moze z Empoli w Serie A sam zapewnil nam 3 punkty.Jak widac mecze te nie byly jakimis wielkimi wydarzeniami pilkarskimi.Zobacz jak gole strzela Toni.Wiem,ze w Violi cala gra skupia sie tylko na nim,jednak Gila moglby czesciej zagrac mecz po ktorym moznaby powiedziec ze zostal jego bohaterem.To mialem na mysli.

pionka napisał/a:
Tutaj był 2-3 napastnikiem a mimo to przez długi czas był naszym najlepszym strzelcem. Teraz będzie 1-2 i mam nadzieję, że to udowodni.


Jesli Milan sprowadzi godnego nastepce Shevy z prawdziwego zdarzenia to Gila znowu bedzie 2-3 a nie 1-2 ;)

pionka napisał/a:
Tu muszę się zgodzić, ale... wydaje mi się, że chłopak grał pod presją Shevy. W Parmie był liderem, wiedział, że jest najlepszy


Jesli on ma zaczac grac na miare oczekiwan tylko wtedy gdy poczuje,ze jest najlepszy to raczej w niepredko jesli wogole w Milanie.Tez chcialbym wierzyc,ze nogi w waznych meczach petala mu obocnosc Shevy ,a nie silnego rywala.Oby nastepca Ukrainca tak samo na Gile nie oddzialywal ;)

pionka napisał/a:
Tu go rozgrzeszam


Wykorzystujesz swoj dar ( ;) ) chyba tylko dlatego,ze gole strzelali inni i zaszlismy daleko w LM.Watpie czy bys go rozgrzeszyl, gdyby jego pudla mialy wplyw na to ,ze odpadlibysmy juz w poczatkowej fazie a nie ''tylko'' na to,ze odpadlismy w polfinale.

W przyszlym sezonie Gilardino niech nie strzela az 19 goli,moze byc okolo 15 byle byly to bramki dajace zwyciestwa z wielkimi druzynami,dajace awans do kolejnych rund LM,bo bramki Regginie czy Atalanice zawsze ktos inny da rade strzelic ;)
_________________
Ale... Ale... Ale... Milan Ale... forza lotta, vincerai... non ti lasceremo mai! \o/
 
 
 
Radeo 
Milanista z Klasą



Dołączył: 28 Paź 2003
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 12:02   

windrider napisał/a:
Gila moglby czesciej zagrac mecz po ktorym moznaby powiedziec ze zostal jego bohaterem.
Wierzę, że Twoje życzenie spełni się w nowym sezonie.

windrider napisał/a:
Jesli Milan sprowadzi godnego nastepce Shevy z prawdziwego zdarzenia to Gila znowu bedzie 2-3 a nie 1-2 ;)
Skąd ta pewność? :> Jestem przekonany, że kogokolwiek Milan nie sprowadzi, Gila będzie gotów powalczyć o No.1 w ataku.

windrider napisał/a:
W przyszlym sezonie Gilardino niech nie strzela az 19 goli,moze byc okolo 15 byle byly to bramki dajace zwyciestwa z wielkimi druzynami,dajace awans do kolejnych rund LM,bo bramki Regginie czy Atalanice zawsze ktos inny da rade strzelic ;)
Dasz sobie rękę uciąć?
_________________
.
 
 
windrider 
Milanista




Dołączył: 26 Sty 2005
Skąd: KNZ
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 12:43   

Radeo napisał/a:
Skąd ta pewność? :> Jestem przekonany, że kogokolwiek Milan nie sprowadzi, Gila będzie gotów powalczyć o No.1 w ataku.


Po pierwsze to pewnym nigdy niczego byc nie mozna,o ucinaniu rak nie wspominajac ;)
Mialem na mysli to,skoro byl Sheva i Pippo to Gila byl 2-3 napastnikiem jak napisal Pionka,wiec rozumujac logicznie,jesli zastepca bedzie rownie dobry jak Andrij to powinno pozostac status quo :)
_________________
Ale... Ale... Ale... Milan Ale... forza lotta, vincerai... non ti lasceremo mai! \o/
 
 
 
Radeo 
Milanista z Klasą



Dołączył: 28 Paź 2003
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 13:29   

A ja mam na myśli przewidywany progres Gilardino, czego Ty nie wziąłeś pod uwagę (bo nie musiałeś) :)
_________________
.
 
 
windrider 
Milanista




Dołączył: 26 Sty 2005
Skąd: KNZ
Wysłany: Czw Cze 01, 2006 15:54   

Jesli nie progres Gilardino,to zawsze mozna wziac pod uwage regres Inzaghiego ;)
_________________
Ale... Ale... Ale... Milan Ale... forza lotta, vincerai... non ti lasceremo mai! \o/
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group