ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Quo vadis, Diavolo?
Autor Wiadomość
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Sob Lut 29, 2020 15:49   

Jestem mocno zaskoczony tą wypowiedzią Bobana. Wygląda to na potwierdzenie plotek o Ragnicku. Myślę, że nic takiego by nie mówił, gdyby sprawa nie była już przesadzona lub bardzo blisko realizacji.

Sądzę, że pożegnamy się z naszymi legendami.
 
 
Renesco 
Milanista z Klasą




Dołączył: 16 Sty 2012
Wysłany: Sob Lut 29, 2020 16:53   

Wracamy do tego co napisałem kilka stron temu - czy on tu ma przyjść jako DS, trener, czy ma pełnić obie te role?
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob Lut 29, 2020 17:16   

TomekW napisał/a:
Tym bardziej, że od odejścia Berlusconiego Milan przestał się zupełnie liczyć w mediach.

Dokładnie i sam Milan zdaje się tylko to pogarszać. Z początku mi się to podobało, ale po pewnym czasie zacząłem się zastanawiać czy aż nazbyt nie odcięli dziennikarzy od źródła. Słusznie Sonar zauważył, że taki Theo jakby był piłkarzem Juve, to by już startował po Złotą Piłkę z metką o wartości 200 mln. W końcu zrobili z Cancelo najlepszego prawego obrońce świata :)

Ta kwestia też powinna zaświecić Elliottowi i Gazidisowi kilka lampek. Pisałem o tym wcześniej, że media i kibice zjedzą Niemca oraz jego otoczenia po kilku złych wynikach czy niepopularnych decyzjach. Będzie jak z Chińczykami. Zresztą już Eliottem jest wystarczają atmosfera nieufności i bombardowanie sprzecznymi informacjami.
Nie jesteśmy Lipskiem i nie jesteśmy w Niemczech.

Nie jestem też pewny czy koncepcja Paolo i Bobana jest właściwa, ale na pewno bardziej rozsądna i dostosowana do realiów włoskiego futbolu. Śmiało można uznać, że sprawa Giampaolo czegoś ich nauczyła.
Jeżeli mam być szczery to wolę już projekt Gazidisa z którym się do końca nie zgadzam niż to co jest teraz. Na jaw powoli wychodzą kolejne kwestie blokowania ruchów transferowych.
Chciałbym też zrozumieć co się działo w lecie i na co się Panowie Dyrektorzy umówili. Jedno jest pewne, nie zrobili tego jak trzeba skoro rozmawiamy o kolejnych zmianach na kluczowych stołkach.
_________________
Judge not lest ye be judged yourself
 
 
MK92 
Milanista



Dołączył: 26 Sie 2008
Wysłany: Sob Lut 29, 2020 17:45   

Jak już kiedyś wspomniałem, wizja Rangnicka jako dyrektora sportowego i trenera Milanu bardzo mnie kusi, ale z drugiej strony, skoro Elliott już po raz trzeci w ciągu dwóch lat posiadania Milanu prawdopodobnie zmienia koncepcję prowadzenia klubu, to czy w stosunku do Niemca wykaże się cierpliwością? Na wszystko potrzeba czasu, tym bardziej na stawianie na nogi bankruta, jakim do niedawna był jeszcze Milan. Do Bobana i Maldiniego mam jedynie zarzut taki, że namieszali w tym sezonie w kwestii trenera, ale być może czegoś by ich ta sytuacja nauczyła. Natomiast transfery, jak na narzuconą z góry politykę zaciskania pasa i uzdrawiania finansów klubowych, przeprowadzili całkiem zgrabne.
 
 
Yahoo323 
Milanista



Dołączył: 21 Sie 2006
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Pon Mar 02, 2020 19:38   

rafal996 napisał/a:
Jestem mocno zaskoczony tą wypowiedzią Bobana. Wygląda to na potwierdzenie plotek o Ragnicku. Myślę, że nic takiego by nie mówił, gdyby sprawa nie była już przesadzona lub bardzo blisko realizacji.

Sądzę, że pożegnamy się z naszymi legendami.


Też miałem takie wrażenie po przeczytaniu słów Bobana, że już jest po drugiej stronie rzeki. Wygląda na to, że żegnamy ich obu, a razem z nimi Pioliego.
 
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Pon Mar 02, 2020 20:44   

Media pewne. Boban zostanie zwolniony, być może ten los podzieli Maldini. A od lata sprawy w swoje ręce bierze Rangnick. Jeśli dostanie np. 3 lata na zbudowanie potęgi i nikt mu się nie będzie wpieprzał w to co robi to akceptuję ten układ. Sytuacja coś jak Kloppa w Liverpoolu.

Niestety nostalgiczny układ z byłymi piłkarzami na stanowiskach trenerów czy działaczy nie wypalił. Ligi Mistrzów nie ma od lat i dlatego coś musi się zmienić. Nie jestem fanem Gazidisa ale jeśli on rządzi to nikt nie ma tutaj nic do gadania. Musimy to akceptować i liczyć, że Niemiec stanie się drugim Jurgenem. :ok:
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Mar 02, 2020 21:50   

Qnen napisał/a:
Jeśli dostanie np. 3 lata na zbudowanie potęgi i nikt mu się nie będzie wpieprzał w to co robi

Tylko czy ktoś naprawdę w to wierzy? Z ostatniego wywiadu rozumiem, że Gazidis podziela tę wiarę, ale jak długo to potrwa, gdy posypią się gromy na Niemca, od mediów i kibiców? Przecież on od początku zacznie w atmosferze nieufności. Według ankiety MilanNews, ponad 90 % jest przeciwna temu wyborowi.

Jeżeli jednak naprawdę dostanie czas, cierpliwość, narzędzia i to jeszcze wypali, to czapki z głów. Problem w tym, że w to nie wierzę.
_________________
Judge not lest ye be judged yourself
 
 
kamilus 
Milanista




Dołączył: 23 Wrz 2013
Skąd: Białystok
Wysłany: Wto Mar 03, 2020 07:40   

Qnen napisał/a:
Niestety nostalgiczny układ z byłymi piłkarzami na stanowiskach trenerów czy działaczy nie wypalił. Ligi Mistrzów nie ma od lat i dlatego coś musi się zmienić. Nie jestem fanem Gazidisa ale jeśli on rządzi to nikt nie ma tutaj nic do gadania. Musimy to akceptować i liczyć, że Niemiec stanie się drugim Jurgenem. :ok:


Tu raczej nie chodzi o zbudowanie potęgi, ale budowę od zera (bo taka jest potrzebna) klubu, który bez problemu co roku będzie grał w europejskich pucharach (dzięki temu budżet nie powinien spadać poniżej 200 mln) bez wydawania setek mln euro na wzmocnienia.
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Wto Mar 03, 2020 09:41   

Boban praktycznie zwolniony, a Maldini pewnie uniesie się honorem i pójdzie razem z nim. Z której strony by nie patrzeć, to bardzo źle dla klubu, że sprawy są załatwiane w taki sposób i w środku sezonu.

Patrzę na to z dwóch stron. Z jednej, nasza para legend nie dostała wystarczającego czasu do pokazania swoich możliwości. Przygoda kończy się nagle i przedwcześnie, wszyscy wiemy, że trudno zrealizować jakiekolwiek plany w takich warunkach. Dlatego ciężko będzie ich w ogóle ocenić, bo przerwano im nawet nie w połowie, co zaraz na początku. Nie można z tego wyciągnąć wniosków, że koncepcja nie wypaliła. Po prostu została kolejny raz zmieniona.

A z drugiej strony, od początku wydawało mi się, że pomysł zatrudnienia dwóch kompletnych żółtodziobów jest bardzo ryzykowny. Miałoby to sens, gdyby to był duet doświadczony + nowy, ale w tej sytuacji to jest uczenie się na żywym organizmie. Ewentualnie jeśli już, to należało im dać duży kredyt zaufania i parasol ochronny przez dłuższy czas.

I teraz Ragnick, który pewnie przyjdzie. Powiem tak... gdyby to było kilka lat temu, czułbym dużą ekscytację. Nie wielki autorytet trenerski, a gorące nazwisko kojarzące się z nowym podejściem do futbolu, facet o którym już krążą legendy, legitymujący się ciekawymi osiągnięciami. Głodny sukcesów, z bardzo skonkretyzowaną wizją. Pachnie tym, czego od dawna brakuje - precyzyjną strategią i jej konsekwentnym realizowaniem.

Byłbym podekscytowany... ale nie jestem. Nie po tylu kolejnych projektach, nie po tych wszystkich nagłych zmianach kursu. Bardzo chłodno do tego podchodzę. Równie dobrze Ragnick może przyjść, roztoczyć wielką wizję i wylecieć z klubu w listopadzie.
 
 
Renesco 
Milanista z Klasą




Dołączył: 16 Sty 2012
Wysłany: Wto Mar 03, 2020 09:41   

Lubię Bobana, ale tym wywiadem udowodnił, że wciąż bliżej mu jest do bycia piłkarzem aniżeli działaczem. Przynajmniej w kontekście temperamentu. Smrodem często określa się wypowiedzi ludzi, którzy tracą swoje stanowiska a następnie wylewają swoje żale w mediach, Boban poszedł krok dalej - postanowił problemy wyjaśniać publicznie będąc wciąż pracownikiem klubu.

Szczerze to mnie to nie dziwi. Sceptyczny jestem wobec lansowania byłych piłkarzy na dyrektorów. Niewielu piłkarzy zostaje wybitnymi trenerami, a przecięż obserwują ich podczas swojej kariery przez co najmniej 2 dekady. Czemu zatem spodziewać się, że będą dobrymi dyrektorami, kiedy de facto nie mają wielkiej styczności podczas swojej kariery z funkcjami takich osób?

Co do Rangnicka to oczywiście może "nie wypalić", ryzyko jest zawsze. Niemniej jest to ktoś o bardzo mocnym CV. Zobaczymy jakie stanowisko ostatecznie zajmie i kim się otoczy, ale ja osobiście cieszę się z jego przybycia (jeśli do niego w ogóle ostatecznie dojdzie).

Cała sekcja sportowa RedBulla oparta jest o bardzo kompetentnych ludzi, widzę to i po ich klubach piłkarskich, ale także i po F1. Jeśli Rangnick piastował pod ich rządami bardzo wysokie stanowiska, a same kluby prężnie się rozwijały to jest to dla mnie wyraźny sygnał, że mówimy o kimś nieprzeciętnie utalentowanym.
 
 
Zako 
Milanista



Dołączył: 26 Lip 2019
Wysłany: Wto Mar 03, 2020 09:56   

Media mówią, ze Rangnick zaczął się uczyć włoskiego. Bardzo ciekawi mnie jak podejdzie do tej kwestii w Milanie, bo ponoć w Lipsku dla obcokrajowców nieprzyjście na lekcje niemieckiego jest równoznaczne z opuszczeniem treningu i karane finansowo.

Sam klub się bardzo prężenie rozwija i trochę nie rozumiem hejtu jaki jest wokół "sztucznego tworu", skoro ich ruchy są bardzo racjonalne, nie wydają wielkich kwot , zaklepania Nagelsmanna to był strzał w 10 i jakbym miał obstawić kto zdetronizuje Bayern to byłby to Lipsk.
Inna sprawa, że gośc spojrzy na samo to przekładanie meczów związane z koronawirusem i chyba ogarnie, ze w takim środowisku jeszcze mu nie przyszło pracować.
 
 
miszcz 
Milanista




Dołączył: 02 Paź 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Mar 03, 2020 10:12   

Renesco napisał/a:
Niewielu piłkarzy zostaje wybitnymi trenerami, a przecięż obserwują ich podczas swojej kariery przez co najmniej 2 dekady.

Czy jesteś pewien tego zdania?
Wydaje mi się, że może chciałeś napisać : "Nie każdy piłkarz zostaje wybitnym trenerem lub dyrektorem". Wtedy się będzie wszystko zgadzać :)
_________________
Judge not lest ye be judged yourself
 
 
Renesco 
Milanista z Klasą




Dołączył: 16 Sty 2012
Wysłany: Wto Mar 03, 2020 10:31   

Uciekł mi pomiędzy słowami „niewielu piłkarzy” przymiotnik „wybitnych”, oczywiście większość trenerów jakąś przeszłość piłkarską ma, nawet taką jak Mourinho :-)
 
 
plakat33 
Milanista



Dołączył: 08 Sie 2008
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Mar 03, 2020 11:09   

Renesco napisał/a:
Niewielu piłkarzy zostaje wybitnymi trenerami, a przecięż obserwują ich podczas swojej kariery przez co najmniej 2 dekady. Czemu zatem spodziewać się, że będą dobrymi dyrektorami, kiedy de facto nie mają wielkiej styczności podczas swojej kariery z funkcjami takich osób?

To stwierdzenie bardzo ogólne i jednak naciągane do udowodnienia tezy, że taki Maldini albo Boban się nie nadają. I od razu otwiera szeroką dyskusję do analizy jakiego piłkarza uważamy za wybitnego, ilu ich tak naprawdę jest itd. itd.
Może warto po raz kolejny się zastanowić nad (nie)normalnością, sposobie działania, myślenia, wizji, planu jaka była przez ostatnie już kilkanaście lat. Albo spłycając temat do ostatnich 2 lat lub choćby roku.
A jak patrzymy na Maldiniego przez pryzmat działacza Milanu to porównajmy to np. z Salihamidziciem, Kahnem czy Nedvedem. Chodzi mi o to w jaki sposób oni weszli lub może zostali wprowadzani w struktury zarządzające Bayernem czy Juventusem, jakie mieli kompetencje, jak inne kompetencje nabywali, ile mieli czasu na to, jak sami byli przygotowani czy w końcu jaki był ich zakres obowiązku i oczekiwania, a w jaki sposób Maldini z Bobanem. I wyjdzie nam właśnie ta nienormalność milanowa.

EDIT: Nadal się interesuję i dopinguję Milan w meczach ale prawdę mówiąc bardziej niż ten sezon interesuje mnie co będzie po nim. Bo wygląda, że najnowszy projekt właśnie jest palony w piecu i tworzona nowa super wizja. I wygląda na to, że niestety w nowej, kolejnej już rzeczywistości legendy zostały ( z własnej bądź cudzej winy) spalone na starcie. A projekt od początku się kupy nie trzymał i widać, że panowie również od początku mieli inne wizje oraz środki do jego wykonania. Ciekawe jakie były wspólne ustalenia do tego jak to ma wszystko wyglądać, do czego zmierzać, jakimi środkami i w jakim czasie. Leonardo, Inzaghi, Seedorff, Maldini, Boban w ciągu 10 lat. A tak na przepalanie ich wszystkich i zmarnowanie potencjału wystarczyło raptem max 4 lata. WOW!
 
 
Renesco 
Milanista z Klasą




Dołączył: 16 Sty 2012
Wysłany: Wto Mar 03, 2020 12:14   

plakat33 napisał/a:
Renesco napisał/a:
Niewielu piłkarzy zostaje wybitnymi trenerami, a przecięż obserwują ich podczas swojej kariery przez co najmniej 2 dekady. Czemu zatem spodziewać się, że będą dobrymi dyrektorami, kiedy de facto nie mają wielkiej styczności podczas swojej kariery z funkcjami takich osób?

To stwierdzenie bardzo ogólne i jednak naciągane do udowodnienia tezy, że taki Maldini albo Boban się nie nadają.

popłynąłeś z tą tezą, którą sam sobie sformułowałeś. Nigdzie nie napisałem, że się nie nadają tylko przywołałem banalne, ale jednocześnie bardzo prawdziwe stwierdzenie, które wskazuje że nie należy oceniać działacza piłkarskiego przez pryzmat jego kariery na boisku i odwrotnie. Większość z nas ceni Maldiniego, bo piłkarzem był wybitnym, oddanym i.t.d. Niemniej w tym momencie rozliczać ich trzeba z ich aktualnego zakresu obowiązków. Gdyby na ich miejscu był kolejny Fassone z Mirabellim to żadnej litości by nie było.

plakat33 napisał/a:
Chodzi mi o to w jaki sposób oni weszli lub może zostali wprowadzani w struktury zarządzające Bayernem czy Juventusem, jakie mieli kompetencje, jak inne kompetencje nabywali, ile mieli czasu na to, jak sami byli przygotowani czy w końcu jaki był ich zakres obowiązku i oczekiwania, a w jaki sposób Maldini z Bobanem. I wyjdzie nam właśnie ta nienormalność milanowa.

ale co to zmienia w ich ocenie na tu i teraz? Z resztą Maldini wielokrotnie mówił o tym, że nie chce być figurantem i chce mieć realny wpływ na losy klubu. To teraz ma i chyba go z tego można rozliczać?
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Wto Mar 03, 2020 15:39   

Jest jeszcze kwestia Piolego. Już wcześniej o tym myślałem, a teraz się powoli potwierdza - wszystkie te wydarzenia właściwie oznaczają, że trener został odstrzelony. Media już przewidują dymisję po jutrzejszym meczu i wcale mnie to nie zdziwi.

Kiedy wydaje się, że w Milanie nie może być już większego burdelu, działacze kolejny raz stają na wysokości zadania.
 
 
bogiel 
Milanista




Dołączył: 19 Lip 2003
Wysłany: Wto Mar 03, 2020 17:10   

Pioli odejdzie, wroci Giampoaolo i zaczniemy grac taki sztos, że wszystkim szczeny opadną :minigun: :minigun:

A tak na serio, to ewentualne odejscie Piolego juz teraz to plotka i nic wiecej.
_________________
klikaj i pomagaj ---> www.humanitarni.pl
 
 
plakat33 
Milanista



Dołączył: 08 Sie 2008
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Mar 03, 2020 18:03   

Renesco napisał/a:
popłynąłeś z tą tezą, którą sam sobie sformułowałeś. Nigdzie nie napisałem, że się nie nadają tylko przywołałem banalne, ale jednocześnie bardzo prawdziwe stwierdzenie, które wskazuje że nie należy oceniać działacza piłkarskiego przez pryzmat jego kariery na boisku i odwrotnie. Większość z nas ceni Maldiniego, bo piłkarzem był wybitnym, oddanym i.t.d. Niemniej w tym momencie rozliczać ich trzeba z ich aktualnego zakresu obowiązków. Gdyby na ich miejscu był kolejny Fassone z Mirabellim to żadnej litości by nie było.

Ok. Nie napisałeś, że Maldini z Bobanem się nie nadają. Założyłem błędnie ze względu na temat, który jest teraz na tapecie, że swoim stwierdzeniem odnosisz się do Maldiniego i Bobana, a najwyraźniej masz inne zdanie na ten temat i użyte przez Ciebie sformułowanie było ogólne.
Natomiast ja nigdzie nie napisałem, że należy rozliczać z efektów pracy obecnych trenerów i działaczy przez pryzmat ich kariery zawodniczej.
Napisałeś wprost:
Renesco napisał/a:
Niewielu piłkarzy zostaje wybitnymi trenerami, a przecięż obserwują ich podczas swojej kariery przez co najmniej 2 dekady. Czemu zatem spodziewać się, że będą dobrymi dyrektorami, kiedy de facto nie mają wielkiej styczności podczas swojej kariery z funkcjami takich osób?

Natomiast wg. mnie w ostatnich 30 latach można znaleźć całkiem sporo przykładów na to, że byli zawodnicy są bardzo dobrymi trenerami czy działaczami. Oczywiście Ty użyłeś słowa ''wybitny'' zarówno do piłkarzy jak i trenerów i pewnie jest to słowo klucz więc ciężko z tym polemizować jeśli nie dałeś przykładów kogo za wybitność uważasz w jednym i drugim fachu. I czy np. Bobana za taką wybitność uważasz czy to jest półka niżej niż Maldini itd.
Renesco napisał/a:
Niemniej w tym momencie rozliczać ich trzeba z ich aktualnego zakresu obowiązków. Gdyby na ich miejscu był kolejny Fassone z Mirabellim to żadnej litości by nie było.

Trzeba wiedzieć jeszcze z czego rozliczać, żeby to robić, a mi osobiście trudno się połapać w tym całym projekcie, a nawet kompetencjach. Póki co wygląda to po staremu. I nie tylko drużyna stoi w szpagacie nie wiadomo dokąd zmierzając ale widać, że struktura zarządu jest w takim samym stanie.
Renesco napisał/a:
plakat33 napisał/a:
Chodzi mi o to w jaki sposób oni weszli lub może zostali wprowadzani w struktury zarządzające Bayernem czy Juventusem, jakie mieli kompetencje, jak inne kompetencje nabywali, ile mieli czasu na to, jak sami byli przygotowani czy w końcu jaki był ich zakres obowiązku i oczekiwania, a w jaki sposób Maldini z Bobanem. I wyjdzie nam właśnie ta nienormalność milanowa.

ale co to zmienia w ich ocenie na tu i teraz? Z resztą Maldini wielokrotnie mówił o tym, że nie chce być figurantem i chce mieć realny wpływ na losy klubu. To teraz ma i chyba go z tego można rozliczać?

Według mnie zmienia zasadniczo. Maldini nie chciał być figurantem albo dawać własną gębę do cudzego projektu, na który nie miałby żadnego wpływu czyli być zwykłą reklamą i swoim nazwiskiem firmować nie wiadomo co i kogo. Zdaje się, że odkąd pojawił się w klubie jako działacz koncepcja, decyzyjność oraz różne warunki zmieniały się kilkakrotnie. Ja nie wiem za co konkretnie i kogo rozliczać oraz na początku projektu nie chciałem aby właśnie do takiej sytuacji doszło, żeby się odpowiedzialność rozmywała. I dla jasności nie jestem adwokatem Maldiniego czy Bobana tylko jak zwykle w naszym klubie wszystko stoi totalnie na głowie.
Osobiście uważam, że jeśli właściciel sobie wybrał CEO w postaci Gazidisa i zlecił mu robotę to ten powinien dobrać sobie kolejnych ludzi do jej wykonania. Jeśli Maldini i Boban ogólnie mówiąc mają inną wizję ( i chyba mieli od początku ) to niech zatrudni Rangnica albo Kowalskiego, który będzie działał wg. jego planu. Pytanie zatem po co ich w ogóle zatrudniał albo dlaczego się zgodzili i na co się na początku umówili. Dla mnie to jest kolejny raz cyrk, ponieważ wygląda że już na starcie był rozjazd w wizji jakiejkolwiek i z uwagi na brak kasy, czasu i dodatkowe problemy została zrobiona prowizorka lub lepienie z tego co było aby jakoś ładnie wyglądało, a efekty są opłakane bo się nie udało i nie ma czasu na naprawę i plan też jest do bani bo inwestor, kierownik budowy, architekt oraz budowniczowie to zlepek niepasujących do siebie puzzli. Co widać kolejny raz i jest to niejako powtórka z rozrywki.

Mam nadzieję, że w przypadku Elliotta jest to po prostu nauka nowego biznesu i szukanie właściwej drogi do wyprowadzenia klubu na prostą i zarobienie na nim. W tym upatruję jakiś happy end.
 
 
bounty_fire 
Milanista




Dołączył: 18 Paź 2008
Wysłany: Wto Mar 03, 2020 19:30   

http://weszlo.com/2017/05...nosi-sprzeciwu/

artykuł sprzed 3 lat ^ Tylko niech tam nie dorzucają Capello bo będzie powtórka z rozrywki :)
 
 
Jay-Jay Okocha 
Milanista



Dołączył: 15 Gru 2017
Wysłany: Wto Mar 03, 2020 19:47   

Tak, jak można się było spodziewać, Żydziory nie szanują niczego w inię szekli i - na nasze nieszczęście - wyjdzie nam to bokiem. Żeby była jasność - wywiad z Bobanem to nie byla przyczyna a skutek niesamowitego braku szacunku wobec ludzi tego klubu. Jesteśmy w 'D' i światła nie widzę. Myślicie, że te mendy dadzą realnie Rangnickowi 3 lata? Wolne żarty. 'Fajnie' - w tej chwili jalbyśmy grali dla zabawy i o nic, więc o budowaniu mentalności i tożsamości nie może być mowy.
_________________
Pele: God sent me to earth to show how to play real football.
Maradona: I didn't send anyone...
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Wysłany: Wto Mar 03, 2020 22:48   

W sumie mógłbym podpisać się pod postami plakat33, ale jednak dodam też coś od siebie.

Zanim przejdę do konkretów to dodam tylko, że wybitnymi jednostkami zostaje z zasady niewielu. W tym tkwi sekret wybitności. Niewielu wybitnych juniorów zostaje wybitnymi seniorami. Niewielu wybitnych trenerów pozostaje, tak, tak, wybitnymi trenerami przez cały okres kariery.

To powyższe można odnieść i do Bobana z Maldinim. Inna sprawa jest taka, że ktoś kto powierzał im takie role i liczył na "wybitność" musi mieć niezły bałagan pod sufitem, więc parafrazując można spokojnie napisać, że: niewielu wybitnych managerów funduszu inwestycyjnego zostaje wybitnym zarządcą klubu piłkarskiego.

Co z tego wynika? Nic ponad to, co smutne i dołujące.

Renesco napisał/a:
Większość z nas ceni Maldiniego, bo piłkarzem był wybitnym, oddanym i.t.d. Niemniej w tym momencie rozliczać ich trzeba z ich aktualnego zakresu obowiązków. Gdyby na ich miejscu był kolejny Fassone z Mirabellim to żadnej litości by nie było.
Ale widzisz różnicę pomiędzy tymi duetami? Że jedni mieli doświadczenie, a drudzy nie? Co więcej trudno rozliczać nasze legendy za coś, co nie do końca jest ich winą. Bo z wywiadu Bobana dla mnie najsmutniejsze są fragmenty mówiące o tym, że w wielu kwestiach poruszają się oni po omacku, bez jasno określonych ram. Nie wiedzą jakie mają środki budżetowe; mieli zgodę Zlatana, ale czekali na zgodę z Londynu. To mocno dziwny wywiad, który sugeruje, że właściciel z nimi zbyt wielu kwestii dokładnie nie przedyskutował.

Jay-Jay Okocha napisał/a:
Żeby była jasność - wywiad z Bobanem to nie byla przyczyna a skutek niesamowitego braku szacunku wobec ludzi tego klubu.
Odbieram to podobnie. Facet miał dość być figurantem i wyłożył karty na stół.

Cytat:
Leonardo, Inzaghi, Seedorff, Maldini, Boban w ciągu 10 lat. A tak na przepalanie ich wszystkich i zmarnowanie potencjału wystarczyło raptem max 4 lata. WOW!
Pisałem kiedyś o tym, że klub nie szanuje swoich legend, a teraz wygląda na to, że lista powiększyła się o kolejne dwie ofiary. Co śmieszne znajdą się zaraz ludzie, którzy będą chcieli dać rolę w klubie Zlatanowi, bo ten to już na pewno się zna i spisze, a zwłaszcza jako "wzrokowy motywator". Dla mnie logiczny wybór dostępnych klubowych legend skurczył się niemal do zera.

Renesco, tak się dziwnie składa, że na podsumowanie sytuacji w klubie idealnie pasuje Twoje pytanie z naszej dyskusji z wątku meczowego z Fiorentiną. Dla porządku przywołam tu najistotniejsze jej fragmenty:

carlos napisał/a:

Renesco napisał/a:
Takie rozwiązanie oczywiście mogłoby przynieść efekt GDYBY w kadrze był zawodnik, który na tej pozycji zagrałby dobrze.
GDYBY go faktycznie chciał, to czy klub nie miał zimowego mercato na spełnianie takich drobnych życzeń?

Renesco napisał/a:
carlos przecież chcieliśmy defensywnego pomocnika z Benfiki?

carlos napisał/a:
Renesco, Florentino Luis? 20 latek z Portugalii?

Trzeba zadać sobie pytanie czy chciał go klub, czy jednak trener. A jeśli klub, to czy faktycznie chcieli pomóc trenerowi. Jeśli trener, to czy faktycznie to gość (czyli trener) dla nas. No chyba że faktycznie wyniki to sprawa trzeciorzędna i nie powinniśmy zawracać sobie nimi głowy. Ale po co wtedy nam Zlatan?

20 letni defensywny pomocnik z Portugalii. Czy tylko ja uważam, że coś tu śmierdzi? Bo mowa nie o wdrażaniu fajnego talentu do zespołu, ale chyba jednak do natychmiastowego balansu drużyny, tak?

-> i tu wjeżdżasz Ty, cały na biało <-
Renesco napisał/a:
Serio wyobrażasz sobie, że to Pioli mógł wymyślić jakiegoś noname’a z Portugalii?


I teraz zróbmy burzę mózgów. Ja zrobiłem i nie wiem co mógł Pioli wymyślić, bo ten gość dla mnie to czarna magia, ale nie stawiam na niego. Z wywiadu Bobana wynika, że dyrektorzy widzą problem w braku doświadczenia, więc to na pewno nie oni. Na pewno odmłodzić skład chce właściciel. Proces poszlakowy zamykam wskazując na Elliott, jako pomysłodawcę. Gorzej z tym, że zawarto ponoć porozumienie z Piolim, że ten bez awansu do pucharów kończy przygodę z klubem z końcem sezonu. Gorzej, bo oczekując wyników nie dajesz mu środków do ich osiągnięcia.

plakat33 napisał/a:
Nadal się interesuję i dopinguję Milan w meczach ale prawdę mówiąc bardziej niż ten sezon interesuje mnie co będzie po nim.
Mam chyba podobnie. Tzn. dla mnie sezon się skończył już dość dawno, bo od dłuższego czasu nie oczekuję jakiegoś wyniku (no nie wiem, awans do LE/LM), tylko (a raczej ) narodzin projektu. A skończył się, bo jasnym stało się to, że myśli przewodniej tu wciąż nie ma, a co gorsze nasze widoki na przyszłość (według mnie) są najsłabsze od lat. Kibicować kibicuję, oglądać oglądam, sezon jako taki nic wartościowego jednak nie wniesie.

Edit: Nie odniosłem się jednak do Ragnicka. Dla mnie to bardzo dobry wybór na kogoś, kto miałby zorganizować na nowo (bo w sumie po tych wszystkich latach trzeba to po prostu zrobić) cały pion sportowy. I nie, nie liczyłbym na potentata w 3 lata. Chciałbym struktury i organizację na poziomie Lazio. Chciałbym klub z rękami i nogami, nie mówiąc o głowie. Chcę rozsądku i wolę stabilny rozsądek, choćbyśmy mieli i przez te 3 lata nie wchodzić do LM.
Co nie mienia faktu, że jakoś w tego Ragnicka to nie mogę uwierzyć. Raz, że przejście do Milanu to, co smutne, degradacja i krok w tył. A druga sprawa tkwi w tym, że on ma taki charakterek, że musiałby naprawdę wiele móc zrobić, czyli mieć bardzo szerokie kompetencje.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
plakat33 
Milanista



Dołączył: 08 Sie 2008
Skąd: Poznań
Wysłany: Śro Mar 04, 2020 11:37   

Jay-Jay Okocha napisał/a:
Żeby była jasność - wywiad z Bobanem to nie byla przyczyna a skutek niesamowitego braku szacunku wobec ludzi tego klubu.

Chciałem napisać na początku, że należy jednak rozgraniczyć legendarność zawodników z ich obecną pracą i tego nie mieszać ale w tym konkretnym przypadku jednak masz rację. Chociażby dlatego, że właśnie z powodu głównie legendy Maldiniego ( bo przecież nie jego kompetencji czy doświadczenia ) dostali propozycję pracy i mam wrażenie, że ze względów wizerunkowych byli bardzo potrzebni rok temu. Więc działanie za ich plecami i robienie z nich teraz publicznie muppetów, którzy myślą, że mają własne show, a w rzeczywistości następny odcinek będzie zdjęty bo reżyser zastąpi ich Papą Smerfem z ekipą jest delikatnie mówiąc nieeleganckie. Do tego narracja jest zbudowana w taki sposób, że wygląda jakby Maldini, Boban i Massara mieli wolną rękę, pełny high life, a to co mamy teraz to wyłącznie ich zasługa i porażka co jest zwykłym przekłamaniem.

Poza tym gdyby chodziło jeszcze o kontakt z innym trenerem to by było zrozumiałe bardziej, ale nie z gościem, który wszędzie gdzie był miał władzę większą niż Ferguson w United ( to nie zarzut, tylko fakt ). Więc takiemu Bobanowi się za bardzo nie dziwię, chociaż i tak uważam, że sam pewnie również dorzucił coś od siebie pamiętając jego charakterek i wypowiedzi, gdy był zawodnikiem i działaczem Fifa.

Niestety taki wywiad połączony z wcześniejszymi wypowiedziami Bobana i słowami Maldiniego odnośnie Rangnicka, sposobie budowania drużyny ( doświadczenie połączone z młodością ), powrotu w szybkim czasie na szczyt, włoskiego charakteru i duszy itp. daje tylko obraz tego, że wizja Gazidisa była zupełnie inna od początku ( co również jasno nakreślał pomijając ostatni wywiad ).
Ja nawet rozumiem, że na starcie mogą być plany, a w trakcie realizacji okazuje się, że trzeba się rozstać bo się nie da razem współpracować ale ten wywiad tylko utwierdza w przekonaniu, że rok temu to było zlepione z niepasujących do siebie elementów i ewentualny sukces i długoterminowość miała takie same podstawy jak wszystko w przeszłości za późnego Berlusconiego i Gallianiego.

Szkoda, że tak się to potoczyło i wygląda, ponieważ zanosi się na kolejny cios wizerunkowy i obdarcie Nas - Kibiców/Sympatyków z tego cennego co nam jeszcze zostało: kawałka historii i legendy, którą od czasu do czasu się karmimy i jest smaczna.

Przy rozliczaniu Maldiniego i spółki gorąco bym apelował o nie pominięcie Gazidisa, który ich zatrudnił i bierze za nich pełną odpowiedzialność.

Jay-Jay Okocha napisał/a:
Tak, jak można się było spodziewać, Żydziory nie szanują niczego w inię szekli i - na nasze nieszczęście - wyjdzie nam to bokiem.

Przejął nas fundusz inwestycyjny Elliott, nie po to żeby budować tożsamość narodową, duchową, kibicowską czy inną tylko żeby zarobić na tym interesie. Oni tym się zajmują. Czego się spodziewałeś? A teraz pytanie Jay-Jay Okocha do Ciebie. Jakie według Ciebie były inne alternatywy na ten klub i dlaczego przez wiele lat żaden Ferrero lub inny dobrodziej pokroju Berlusconiego nas nie przejął? Chyba nikt już nie wierzy w mit, że Silvio za dobrą kasę by Milanu nie opchnął kilka lat temu jakby miał ofertę na poziomie Chińczyków i to od rodowitego Włocha.
Jay-Jay Okocha napisał/a:
Jesteśmy w 'D' i światła nie widzę.

Ja światło staram się dostrzec w tym, że dla nich postawienie na nogi upadłego giganta będzie dobrą reklamą i w tym że właśnie często to robili. Jest też inny wariant, w którym zechcą wyjść nie tracąc albo nie wiele zarabiając i wpadniemy w inne łapska nie wiadomo kogo, a oni będą mieli to w d... Tylko prawdę mówiąc kto poza kibicami by nie miał. Berlu opylając klub... do dzisiaj nie wiadomo komu ( hahhah, może samemu Elliottowi ) nie kierował się sakwą pełną forsy?
Jay-Jay Okocha napisał/a:
Myślicie, że te mendy dadzą realnie Rangnickowi 3 lata? Wolne żarty.

Pojęcia nie mam. Za to tak jak kilka lat temu pragnąłem występów w LM tak teraz pragnę normalności w tym klubie, planu, wizji, systematyczności, konsekwencji i tak jeszcze mogę długo wymieniać. I na dzień dzisiejszy z różnych względów, ale przede wszystkim ogólnie mówiąc organizacyjnych z zazdrością patrzę na Inter, Lazio, Atalantę, o Juventusie nie wspominając.
 
 
rafal996 
Milanista



Dołączył: 19 Mar 2014
Wysłany: Śro Mar 04, 2020 18:09   

Tak sobie myślę o tej sytuacji i jeśli sprawa jest już przesadzona, to niech już dają tego Ragnicka od razu. Miałby parę miesięcy na wdrożenie się, poznanie realiów, ligi, mógłby już pracować nad przyszłym mercato. Zostawienie tego tak jak jest to kolejna strata czasu.
 
 
Jay-Jay Okocha 
Milanista



Dołączył: 15 Gru 2017
Wysłany: Śro Mar 04, 2020 19:23   

Biorąc pod uwagę zamieszanie i niejasności związane ze sprzedażą klubu przez Berlusconiego, nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Za dużo mi tu śmierdzi i sądzę, że tylko Silvio mógłby na nie odpowiedzieć. Może na łożu śmierci odważy się wyjaśnić sprawę...
_________________
Pele: God sent me to earth to show how to play real football.
Maradona: I didn't send anyone...
 
 
Renesco 
Milanista z Klasą




Dołączył: 16 Sty 2012
Wysłany: Czw Mar 05, 2020 16:21   

carlos napisał/a:
można spokojnie napisać, że: niewielu wybitnych managerów funduszu inwestycyjnego zostaje wybitnym zarządcą klubu piłkarskiego.

no nie do końca.

Funduszowi od początku zależy z całą pewnością na zarobku, co wcale nie musi się równać wybitnemu zarządzaniu klubem w taki sposób, jaki byśmy sobie wszyscy życzyli. Być może do realizacji ich celu nie są wcale potrzebne dobre wyniki sportowe czy nawet finansowe (te dostępne dla gawiedzi, w księgach).

To już czysta spekulacja, ale to właśnie w spekulacji mistrzem jest Elliott.

Pewnie za kilka lat, po owocach poznamy gdzie leżała prawda. Zasadniczo to zawsze można przerzucać odpowiedzialność na "osobę wyżej", więc jak komuś łatwiej jest się pogodzić z naszą aktualną sytuacją poprzez demonizowanie Elliotta to niech i tak robi.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group