ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Quo vadis, Diavolo?
Autor Wiadomość
kuba1899 
Milanista




Dołączył: 28 Lip 2003
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pią Lis 24, 2006 13:37   

TEMAT PRZENIESIONY:

Sorry że się wetnę między wódkę a zakąskę ale...
Trzymając stronę mościego:
Cytat:
No to teraz Ty mi wskaż gdzie chciałem wszystko rozwalić.

ano TU:
Cytat:
Milanowi nie wystarczy zmiana trenera. Tu trzeba zmiany filozofii, końca traktowania tego klubu jak jednej wielkiej rodziny,

Milan tym się różni od innych klubów, że był zawsze bardziej "rodzinny" niż inni... nie podoba mi się to twoje podejście...
Trzymając stronę soji:
Cytat:
piszesz, ze nasi zawodnicy to niby czolowka swiatowa. a ja Ci napisze, ze nie niby a na pewno.

3 lata w piłce to bardzo mało i zarazem bardzo dużo. Powiedz mi czemu mamy być spokojni jak czołówka światowa grając pierwszym składem przegrywa z AEK a w lidze zajmuje 15 pozycję?? Albo jest kryzys i głowy muszą polecieć, albo w naszym zespole graja sredniaki serie A.

A teraz z innych kaloszy:
Kontuzja Didy może być najgorszą rzeczą jaka się Milanowi przytrafiła w tej chwili. Kalac jest hmmmm... co najmniej przeciętnym bramkarzem... ostatnie parady didy, które ratowały nam punkt z Empoli czy twarz w innych przegranych meczach, są niemożliwe do wyobrażenia w przypadku Kalaca... MilanLab widze wspiął się ostatnio na wyżyny... wypadki się zdarzają, owszem. Ale w naszym wypadku coś ich ostatnio za dużo...

Co do interistów:
Oczywistym jest że nie obędzie się w wypadku naszych klubów bez wzajemnej uszczypliwości... tyle że co innego co mówię sobie prywatnie, a co innego co piszę na tym forum, nie mówiąc już o tym, że jest to forum kibiców Milanu, więc interisti są tylko gośćmi... na szczęście jest tych kilku sprawiedliwych... o tym dzieciaku - sezonowiczu - to nawet nie będę wspominał... bo to bardziej wstyd dla kibiców niebiesko czarnych niż jakiś powód do zmartwień dla nas...
_________________
Dumny po wygranej, wierny po porażce!! Incubo rosso nero!!
 
 
 
Mości 
Milanista z Klasą



Dołączył: 14 Sty 2005
Skąd: Katowice...
Wysłany: Pią Lis 24, 2006 13:38   

kuba1899 napisał/a:

Cytat:
No to teraz Ty mi wskaż gdzie chciałem wszystko rozwalić.

ano TU:
Cytat:
Milanowi nie wystarczy zmiana trenera. Tu trzeba zmiany filozofii, końca traktowania tego klubu jak jednej wielkiej rodziny,

Milan tym się różni od innych klubów, że był zawsze bardziej "rodzinny" niż inni...

jesli pozwolisz to zacytuje cala ta wypowiedz. dokladnie ten urywek mialem przekleic, w odpowiedzi na Twoje (Soji) pytanie.
fakt "rodzinnosci" jest podwalina klubu od czasu gdy prowadzi go Berlusconi.

kuba1899 napisał/a:
Cytat:
piszesz, ze nasi zawodnicy to niby czolowka swiatowa. a ja Ci napisze, ze nie niby a na pewno.

3 lata w piłce to bardzo mało i zarazem bardzo dużo. Powiedz mi czemu mamy być spokojni jak czołówka światowa grając pierwszym składem przegrywa z AEK a w lidze zajmuje 15 pozycję?? Albo jest kryzys i głowy muszą polecieć, albo w naszym zespole graja sredniaki serie A.

ale gdzie ja pisze, ze mamy byc spokojni? :)
wg. mnie zawodnicy grajacy np. pare miesiecy temu w polfinale LM, grajacy w reprezentacjach odnoszacych sukcesy to czolowka swiatowa. nie sadzisz?

o zmianach w kadrze zespolu rowniez pisalem. mowie, ze bedzie potrzeba pozegnac sie z kilkoma zawodnikami. jesli liczysz, ze w odpowiedzi na Twoje "lecace glowy" zgodze sie na wywalenie 10 zawodnikow...to sie przeliczysz :P
nie jestem zwolennikiem metody Interu na raptowne i calkowite zmiany kadry. cos sie musi stac, bo o braku mobilizacji wsrod zawodnikow pisalem chyba z 1.5 roku temu. zarzad podjal inna decyzje i nie zdecydowal sie na zmiany - teraz zapewne widzi, ze byla to decyzja bledna. zobaczymy w najblizszym czasie czy wyciagna z tego wnioski.

pzdr.
_________________
Głupich nie sieją - sami sie rodzą...

Aladino Gilardino /o\
Pato \o/
 
 
 
kuba1899 
Milanista




Dołączył: 28 Lip 2003
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pią Lis 24, 2006 13:38   

No dobra... po części się mogę z Tobą zgodzić ale:

Cytat:
wg. mnie zawodnicy grajacy np. pare miesiecy temu w polfinale LM, grajacy w reprezentacjach odnoszacych sukcesy to czolowka swiatowa. nie sadzisz?

Na pewno część z nich jest światową czołówką... Kaka - zdecydowanie nasza największa gwiazda - lider zarówno Milanu jak i rep. Brazylii i to w bardzo młodym wieku. Również Pirlo błyszczał podczas MŚ (o obecnej formie nie piszę bo to dramat jest), Gattuso i Kaladze trzymaja równo poziom. Gilardino jest jeszcze młody i troche rozstrojony, ale jego też zaliczę do tego grona... Nesta coraz gorzej, ale dalej w czołówce. Natomiast reszta??
OBRONA:
Cafu, Maldini, Costacurta, Favalli - chyba nie muszę pisać, że wszyscy powinni zacząć myśleć o zakładaniu restauracji i klubów, ew. kursach trenerskich... Cafu i Maldini już zapowiedzieli zmiany, mam nadzieję że Billy się opamięta i też odejdzie już po tym sezonie. Favallego nawet nie traktuje w tym gronie poważnie.
W pomocy jest nieco lepiej ale i tak nie rewelacyjnie... Seedorf, Ambro, Brocchi, Serginho to nie są już zawodnicy na których można budować silną drużynę i na pewno nie zaliczają się już do najwyższej półki.
Napad - Inzaghi przegiął już pałę w meczu z AEK... 3 razy sam na sam z bramkarzem i prosto w niego... Oliveira woli nawalać po słupkach niż w siatkę o Boriello to już nie wspominam, bo to zawodnik do drużyn jak Atalanta... tak więc i tu brak ewidentnej "najwyższej półki"...
Do wymiany (ew. koniec kariery) naliczyłem spokojnie (nie męcząc się za bardzo) 10 zawodników... i nie byłoby to dla nas bardzo odczuwalne bo gorzej grać już się nie da... znaczy da... ale takie zabawy kończą się w serie B... a o tym nawet myśleć nie chce...
Cytat:
cos sie musi stac, bo o braku mobilizacji wsrod zawodnikow pisalem chyba z 1.5 roku temu. zarzad podjal inna decyzje i nie zdecydowal sie na zmiany - teraz zapewne widzi, ze byla to decyzja bledna. zobaczymy w najblizszym czasie czy wyciagna z tego wnioski.

No dobrze pisałeś... tylko pytanie co sie musi stac?? skoro koncepcja szybkiej wymiany składu nie przemawia do ciebie?? Rozmowy z psychologiem i MilanLab już przerobione, motyw finansowy też pewnie już nie działa... kary pienieżne?? Jeszcze pogorszą nastrój i wywołają efekt odwrotny... daj mi chociaż jedno rozsądne rozwiązanie (tylko nie mów o czasie, bo przy wieku naszej kadry to nie gra na naszą korzyść) a naprawdę jestem w stanie przyjąć wszystko...
_________________
Dumny po wygranej, wierny po porażce!! Incubo rosso nero!!
 
 
 
Mości 
Milanista z Klasą



Dołączył: 14 Sty 2005
Skąd: Katowice...
Wysłany: Pią Lis 24, 2006 13:39   

kuba1899 napisał/a:
No dobrze pisałeś... tylko pytanie co sie musi stac?? skoro koncepcja szybkiej wymiany składu nie przemawia do ciebie??

szybka wymiana nie przemawia do mnie z jednego powodu - nie jestesmy w stanie uzyskac wartosciowych zawodnikow, mogacych stanowic o sile naszego zespolu w nastepnych sezonach w okienku zimowym!
jaki klub bylby w stanie zgodzic sie na sprzedaz wartosciowego zawodnika w trakcie sezonu? jesli mamy kogos kupic to tylko zawodnikow z najwyzszej polki. jaki klub zdecyduje sie sprzedac takiego zawodnika (ktory z prawdopodobienstwem graniczacym z pewnoscia jest podstawowym zawodnikiem klubu?). to mniej wiecej tak jakby jakis zespol chcial od nas w trakcie sezonu wziasc Kake, Rino badz Neste. bylbys sklonny na ich sprzedaz? a zarzad? nie mowiac juz o tym, ze klub ktory mialby nam kogos tak wartosciowego sprzedac mialby sam problem ze zdobyciem kogos na jego zastepstwo. znaczyloby to dla nich koniecznosc zmian w taktyce i planach trenera. jest to moim zdaniem niemozliwe!!! :)
trzeba rowniez wspomniec o tym, ze taki zawodnik zapewne bylby "spalony" w Europie w tym sezonie :)
ale jesli taka okazja by sie nadarzyla to oczywiscie nawet bym sie nie zastanawial, nawet gdyby dany zawodnik nie mogl grac w pucharach :)
ta sama sytuacja tyczy sie trenera. byl czas na jego zwolnienie, ale z uporem maniaka trzyma sie go na swoim stanowisku. ten czas to przerwa pomiedzy sezonami. teraz raczej nie ma nikogo kto moglby zostac z nami na stale, a nie tylko do konca sezonu (jest np. Lippi ale z tego co wiem, nie pali sie do przejecia Milanu). natomiast branie trenera na "lapu capu" tylko po to by zwolnic go po sezonie i zastapic kims odpowiednim nie jest raczej dobrym rozwiazaniem.

kuba1899 napisał/a:
Rozmowy z psychologiem i MilanLab już przerobione

mysle, ze obarczanie Milan Lab nie jest odpowiednie. technika jest tylko pomoca, a wiadomo, ze nie mozna wszystkiego przewidziec i wszystkiemu zapobiec.
od czasu otwarcia Milan Lab wszyscy sie nim zachwycali. nie mielismy wiekszych problemow z kontuzjami i bylo widac roznice pomiedzy Milanem a reszta swiata (pod wzgledem ilosci kontuzji - nadal np. Shevchenko przyjezdzal do nas z wielkiej Chelsea po pomoc). czy uwazasz, ze jest sprawiedliwym by narzekac na Milan Lab przy pierwszym kryzysie zwiazanym z kontuzjami jaki mamy od czasu utworzenia tej jednostki?

kuba1899 napisał/a:
daj mi chociaż jedno rozsądne rozwiązanie (tylko nie mów o czasie, bo przy wieku naszej kadry to nie gra na naszą korzyść) a naprawdę jestem w stanie przyjąć wszystko...

tak jak pisalem wyzej. spokojne zmiany, rozlozone na kilka okienek transferowych. spokojne ale jednak zdecydowane!
widac jednak, ze racje mieli Ci, ktorzy przewidzieli taka sytuacje. niestety ostatnio kontraktowalismy zawodnikow, ktorzy mieli stanowic uzupelnienie skladu, a nie jego trzon.
teraz czekaja nas duze wydatki i wzmocnienie kazdej formacji.

pzdr.
_________________
Głupich nie sieją - sami sie rodzą...

Aladino Gilardino /o\
Pato \o/
 
 
 
kuba1899 
Milanista




Dołączył: 28 Lip 2003
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pią Lis 24, 2006 13:39   

a więc tak:
Cytat:
jaki klub bylby w stanie zgodzic sie na sprzedaz wartosciowego zawodnika w trakcie sezonu?

Klub który cierpi na kłopoty finansowe, ew. klub uboższy, który wypromował nieco swojego zawodnika i chce na tym skorzystać póki zawodnik nie opadnie z formą. Takich klubów jest pełno. Może gra obecnie w pucharach, ale trzeba będzie się poświęcić - zresztą z obecnym składem nasza przygoda z LM może się szybko skończyć i będą potrzebni zawodnicy na ligę. Dlatego właśnie Twoja teza:
Cytat:
to mniej wiecej tak jakby jakis zespol chcial od nas w trakcie sezonu wziasc Kake, Rino badz Neste. bylbys sklonny na ich sprzedaz?

nie pasuje do mojej koncepcji. Bo Milan problemów finansowych nie ma. I cały czas priorytetem jest WYGRANA w LM. Niewiele klubów walczy aż o taką wysoką stawkę.
Cytat:
natomiast branie trenera na "lapu capu" tylko po to by zwolnic go po sezonie i zastapic kims odpowiednim nie jest raczej dobrym rozwiazaniem.

oczywiście że nie chce pierwszego lepszego Fatiha Terima... chodzi o zatrudnienie kogoś, kto przez zimę będzie pracował z zespołem, w okienku kupi zawodników, którzy będą pasować do koncepcji w następnym sezonie. Przecież jeżeli zatrudnimy i kupimy kogoś w ostatnich dniach lata, to w następnym sezonie znów odezwą się głosy, że należy dać mu czas na aklimatyzację i zgranie... a po co znów marnować pół przyszłego sezonu, skoro można dokończyć ten już nieudany sezon, w ktorym - nie czarujmy się - scudetto nie zdobędziemy. Nawet już nie jest ono naszym celem, tylko pierwsza 4ka.
Cytat:
czy uwazasz, ze jest sprawiedliwym by narzekac na Milan Lab przy pierwszym kryzysie zwiazanym z kontuzjami jaki mamy od czasu utworzenia tej jednostki?

Narzekanie na MilanLab jest bezpośrednio związane z teoriami typu "Cafu pogra jeszcze 10 lat, Maldini 20 a Costacurta jako 80 latek jeszcze będzie hasał, bo mamy MilanLab"... uważam, że dobrze i fajnie że mamy taki ośrodek, ale nie można mu bezgranicznie ufać jako remedium na braki kadrowe. Bo że takie mamy, to chyba każdy widzi.

Cytat:
teraz czekaja nas duze wydatki i wzmocnienie kazdej formacji.

Czekają nas bardzo duże wydatki, jeżeli chcemy się w przyszłym sezonie liczyć. Jest to JEDYNE rozwiązanie i właśnie dzięki zakupom zimą można zaoszczędzić trochę latem. Latem wszyscy będą widzieć, że jesteśmy w tragicznej sytuacji. Cena za każdego pójdzie w górę. Zimą można się będzie jeszcze trochę potargować.
_________________
Dumny po wygranej, wierny po porażce!! Incubo rosso nero!!
 
 
 
Mości 
Milanista z Klasą



Dołączył: 14 Sty 2005
Skąd: Katowice...
Wysłany: Pią Lis 24, 2006 14:42   

kuba1899 napisał/a:
Cytat:
jaki klub bylby w stanie zgodzic sie na sprzedaz wartosciowego zawodnika w trakcie sezonu?

Klub który cierpi na kłopoty finansowe, ew. klub uboższy, który wypromował nieco swojego zawodnika i chce na tym skorzystać póki zawodnik nie opadnie z formą. Takich klubów jest pełno.

czyli chcesz by wzmocnilo nas kilku zawodnikow "nieco wypromowanych" przez swoj klub?!
czyli ktos taki jak np. zeszloroczny Tavano, Suazo czy w tym roku Rigano? mysle, ze nie tedy droga.
piszesz, ze takich klubow z zawodnikami jest pelno...czy moglbys dac jakis przyklad zawodnika z klubu ubozszego, ktory moglby nas zasilic i stanowic wzmocnienie? mi przychodzi do glowy tylko Oddo, ktory i tak nie nalezy do moich faworytow.

kuba1899 napisał/a:
Cytat:
natomiast branie trenera na "lapu capu" tylko po to by zwolnic go po sezonie i zastapic kims odpowiednim nie jest raczej dobrym rozwiazaniem.

oczywiście że nie chce pierwszego lepszego Fatiha Terima... chodzi o zatrudnienie kogoś, kto przez zimę będzie pracował z zespołem, w okienku kupi zawodników, którzy będą pasować do koncepcji w następnym sezonie.

latwo powiedziec, trudniej zrobic. tak jak wyzej jestem ciekaw propozycji takiego trenera, ktory moglby przyjsc od zaraz.

kuba1899 napisał/a:
Narzekanie na MilanLab jest bezpośrednio związane z teoriami typu "Cafu pogra jeszcze 10 lat, Maldini 20 a Costacurta jako 80 latek jeszcze będzie hasał, bo mamy MilanLab"... uważam, że dobrze i fajnie że mamy taki ośrodek, ale nie można mu bezgranicznie ufać jako remedium na braki kadrowe. Bo że takie mamy, to chyba każdy widzi.

ale ja sie nigdy nie spotkalem z takim oficjalnym stwierdzeniem, ze dzieki Milan Lab nie bedziemy mieli problemow kadrowych. to takze nie decyzja Milan Lab umowy ze starszymi zawodnikami zostaly przedluzone.
trzeba zwrocic uwage na wazny fakt, ktory rozni ten sezon przygotowawczy od pozostalych...mianowicie to, ze praktycznie zawodnicy nie mieli odpoczynku. gdybysmy wiedzieli, ze bedziemy grac w rundzie kwalifikacyjnej wszystko zapewne zostaloby inaczej ustalone z przygotowaniami i pewny jestem, ze tylu kontuzji by nie bylo. w poprzednich latach, gdy nie bylo takich "niespodzianek" wszystko bylo dobrze, nie sadzisz? niestety nie da sie wszystkiego przewidziec i wszystkiemu zaradzic.
wlasnie biorac pod uwage to co napisalem wyzej nie widze powodu by winic Milan Lab :)

pzdr.
_________________
Głupich nie sieją - sami sie rodzą...

Aladino Gilardino /o\
Pato \o/
 
 
 
kuba1899 
Milanista




Dołączył: 28 Lip 2003
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pią Lis 24, 2006 21:12   

Cytat:
piszesz, ze takich klubow z zawodnikami jest pelno...czy moglbys dac jakis przyklad zawodnika z klubu ubozszego, ktory moglby nas zasilic i stanowic wzmocnienie?

to co ja proponuję teraz, ma 2 twarze. Pierwsza - kupujemy zawodników którzy nie zagrają w tym sezonie w pucharach, ale pomagają nam w serie a dostać się do pucharów w przyszłym roku. Nie zakładamy również odpadnięcia, ale raczej parafrazując słowa naszego łysego szefa: Mamy mistrzów, najlepszych zawodników świata, nie jesteśmy w kryzysie - wygramy LM... 2 twarz - na wzmocnienia ze słabszych klubów. Nie jestem scoutem mosci... nie mam takiej piłkarskiej wiedzy o młodych talentach jak Leonardo itp. Ale jeżeli Chelsea ściąga Obi Mikela, inne kluby też takich znajdują, to wierzę że my również możemy znaleźć nowego Kake... i nic nie stoi na przeszkodzie, by taki zawodnik przyszedł już zimą jako uzupełnienie kontuzjowanego bądz bedacego bez formy składu.
Cytat:
łatwo powiedziec, trudniej zrobic. tak jak wyzej jestem ciekaw propozycji takiego trenera, ktory moglby przyjsc od zaraz.

To tak jak z wszystkim i mogłoby być wytłumaczeniem dla wszystkiego. Jaki trener?? Podkupić Rijkaarda, podkupić Hidinka... Osobiście nie jestem wielkim sympatykiem Lippiego więc nie byłbym najszczesliwszym czlowiekiem na swiecie...
Cytat:
ale ja sie nigdy nie spotkalem z takim oficjalnym stwierdzeniem,

ale ja nigdzie nie napisałem że to oficjalne stwierdzenie... co więcej... napisałem
Cytat:
Narzekanie na MilanLab jest bezpośrednio związane z teoriami typu

a to duza roznica. Ile razy w wypowiedziach Gallianiego słyszelismy ze mamy samych mistrzow, beda z nami jeszcze długo itp... nie mowie juz bezposrednio o NIEKTÓRYCH uzytkownikach naszego forum, ktorzy juz zupelnie zakochali sie w naszym Labie...
owszem, nie mielismy zbyt dlugiego urlopu. Ale inne kluby tez nie mialy rocznych urlopow... kilka dni wiecej i taka tragedia?? Nie zrzucam bezposredniej winy za wszystko na MilanLab... moim celem jest TYLKO pokazanie, ze nie mozna im bezgranicznie ufac jak to czynia co poniektorzy...
_________________
Dumny po wygranej, wierny po porażce!! Incubo rosso nero!!
 
 
 
Yahoo323 
Milanista



Dołączył: 21 Sie 2006
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sob Lis 25, 2006 00:31   

Kuba - jest jedno poważne "ale" jeśli chodzi o wzmocnienia...

W Serie A jest przepis o jednym zawodniku spoza EU na sezon. My limit już wyczerpaliśmy Ricardo Oliveirą, więc pozostaje tylko silnie spenetrowany rynek europejski, gdzie niezauważonych talentów chyba już nie ma...
 
 
 
Radeo 
Milanista z Klasą



Dołączył: 28 Paź 2003
Wysłany: Sob Lis 25, 2006 01:51   

Yahoo323 napisał/a:
ale nie bądźmy ślepi na przegięcia w rodzaju grywania onegdaj w drużynie Giuntiego, Mainiego, Guglielminpietro czy też Sali

Jakie masz zarzuty odnośnie przypadków Guly'ego i Sali? Obaj byli czołowymi zawodnikami w swoim debiutanckim sezonie w Milanie (1998/99) i walnie przyczynili się do zdobycia tytułu (Guly - 4 gole i mnostwo asyst, Sala posadził na ławie Ngotty'ego i Ziege). Kiedy spuścili z tonu i zaczęli przegrywać rywalizację o skład, zostali sprzedani. Prościutkie.
_________________
.
Ostatnio zmieniony przez Radeo Sob Lis 25, 2006 12:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Yahoo323 
Milanista



Dołączył: 21 Sie 2006
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sob Lis 25, 2006 10:50   

Radeo, hmmm....

Z tego co się orientuję i pamiętam, to tamto mistrzostwo było, jakby to powiedzieć, zdobyte przy mocno sprzyjających okolicznościach losowych - w 8 spotkaniach ratowaliśmy punkty w ostatniej minucie i gdyby chociaż jedna z tych decydujących bramek nie padła (np. pamiętny gol N'Gottyego z Bolonią z wolnego na 3:2 po mocnym rykoszecie), to byśmy scudetto nie mieli. Poza tym, Zaccheroni był w Milanie raczej slabym trenerem, ale osiągnął na niwie ligowej tyle co wielbiony Carlo, a zrobił to w okresie znacznie krótszym (Pucharu Włoch nie liczę). Sala, Guly i inni grali wtedy bardzo, ale to bardzo męcząco i schematycznie - ale przyznaję rację, z takimi graczami Zaccheroni zdobył scudetto i wtedy wybrzydzałem na styl, a teraz z pocałowaniem dłoni taką sytuację bym zaakceptował.

Co nie zmienia faktu, że dalsza kariera Guligeo i Sali pokazała, że to byli raczej przeciętni grajkowi. Ale cieszę się, że o nich dyskutujemy, bo to właśnie idealny przykład - średni byli, to ich bez rozpaczy sprzedawać. A nie usiłować wmówić kibicom, że Brocchi to drugi Cafu, Borriello to nowy Paolo Rossi a Jankulovski to nowy Serginho. Dlatego dla mnie pozbycie się wielu zawodników z obecnej kadry (bo są za słabi na Milan) i zamiana trenera to warunek sine qua non nowej jakości w grze naszych.
 
 
 
Cartman 
Milanista



Dołączył: 26 Lut 2004
Skąd: Wrocław
Wysłany: Sob Lis 25, 2006 11:44   

Milan zmierza ku wielkim zmianom i ten sezon bardzo nam w tym pomoże. Nie ma co ukrywać, że pewnym akceleratorem tych wydarzeń będzie los i bardzo się z tego cieszę. Dzieję się tak po trochę dlatego, że przestaliśmy się rozwijać gdy był na to czas. Wszystkie te wypowiedzi (też cytaty), że należy się zmieniać gdy jest się na szczycie, bo gdy zacznie się z niego spadać będzie już za późno są trafne i jak najbardziej oczywiste. Można je odnieść do każdej dziedziny życia, zarówno gospodarki (zaniechanie reform w czasie koniunktury), sportu (zaniechanie wzmocnień składu i związany z tym spadek konkurencyjności), handlu (brak rywalizacji sprzyja oligarchii a nawet prowadzi do monopolu) czy choćby relacji z ludźmi (przyjaźń o którą się nie dba...). DLatego cieszę się, że w końcu jesteśmy w takiej sytuacji, że po sezonie będziemy zmuszeni do reakcji.

Dobry los nam sprzyja. Choć może wyniki tego nie potwierdzają zacząłem być przekonany, że jest on również kibicem (ba! fanem) Milanu i chce dla naszej drużyny jak najlepiej. Widzi, że do naszej drużyny wdarło się wszystkie 7 grzechów głównych.

1. Pycha. Przez wiele lat upokarzaliśmy kuzynów na arenie międzynarodowej. Dotyczyło to też nas - kibiców. Stworzyliśmy kalendarz Interisty, gromiliśmy ich w derby. Eliminowaliśmy z Ligi Mistrzów. W związku z tym zawsze stawialiśmy się ponad nimi. Nie zwróciliśmy uwagi, że nawet taki prezes jak Moratti może w końcu działać z rozwagą. A ostatnie działania tego pana pokazują, że może jednak nauczył się budować drużynę. Najbardziej skorzystał na upadku Juve, zarówno jako klub (mistrzostwo) jak i zespół (Vieira, Ibra). Za darmo kupił Crespo i pozbył się niepotrzebnych zawodników. Galliani : "w styczniu dogonimy Inter."

2. Chciwość. Pomimo znacznych przychodów ze sprzedaży zawodników i uwolnionych środków na pensje woleliśmy dusić grosz na zawodników typu Favalli, niż wydać pare € i zaryzykować na zawodników typu Grosso, Oddo. Czasem, gdy jest się pod ścianą trzeba wydać więcej pieniędzy. Zakup za 10 mln € Oddo mógł być naszym remedium na słabą postawę skrzydeł w tym sezonie. Wystarczy by grał u nas jak w Lazio, a juiż teraz by się zwrócił.

3. Nieczystość. Utrata punktow i honoru. Pogarda w oczach piłkarskiego świata, Blatter nie wręcza medalu za MŚ dla Włoskich piłkarzy. Jeśli chcemy jeszcze uchodzić za czysty klub musimy najpierw "posprzątać dom dzieci" (jak mawiał ksiądz Robak vel Soplica w Panie Tadeuszu).

4. Zazdrość. Podpisaliśmy kontrakt na dużą kwotę z telewizją, ale narzekamy, że INNI mają WIĘCEJ, że INNI mają LEPIEJ, że nie możemy z NIMI konkurować. Na duże pieniądze trzeba zasłużyć. Tm większa to bzdura, bo nawet najlepszych zawodników można czasem kupić za bardzo małe pieniądze. Za darmo zmienili kluby w ostatnim czasie tacy zawodnicy jak Crespo, Ballack. My jednak tylko narzekaliśmy i oglądaliśmy się na innych nie widząc, że oni działają by mieć jak najlepiej.

5. Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu. Costacurta. Maldini. Favalli. Ambrosini. Nic więcej nie muszę dodać.

6. Gniew. Transfer Szewy. Galliani był tak wściekły, że został zmuszony do sprzedaży Szewy, że całkowicie zapomniał negocjować. OK, dostaliśmy troszkę kasy, ale co z tego skoro nie potrafiliśmy jej wydać. Dużo bardziej od pieniędzy potrzebni nam byli Gallas i Crespo (bądź Drogba). Działanie w afekcie nigdy nie przynosi dobrych skutków.

7. Lenistwo. Brak konkurencji nie zmusza do wysiłku. W naszej kadrze jest niewielu zawodników, którzy pomimo braku konkurencji potrafią się sprężyć. Są to Maldini, Kaka, Cafu, Rino i Dida. Cała reszta olewa sobie klub, nas kibiców i działaczy, którzy oferują im możliwość uczestniczenia w funkcjonowaniu takiego klubu jakim jest Milan. Pirlo nie zasługuje by grać dla Milanu. W takiej formie jest ciężąrem, a nie wzmocnieniem. Seedorf powinien bardziej odciążać Kakę. Ale po co to robić skoro "czy się stoi, czy się leży...".

Ale teraz przyszła kryska na matyska jak to mówią. Gdy kibice dławią się łzami po porażkach, a działacze trwają w zadufaniu zaczął działać los. Sprawił, że musieliśmy grać w eliminacjach. Zmusił nas do zmian po odejśiu Szewy. Ukazał nasze braki powodując słabszą formę Pirlo. Połamał Serginho i Rino, byśmy ujrzeli na własne oczy, że konstrukcja, wspaniale dopasowana jeszcze 2 lata temu, teraz przypomina domek z kart który zaraz się rozleci.

Kontuzja Didy zmusza nas do działania. Jeśli nie chce przedłużyć kontraktu i pogodzić się z rywalizacją o miano pierwszego bramkarza z Amelią, dowidzenia. Kalac może zostać jako trzeci bramkarz. Kupno Buffona będzie bardzo trudne, chyba że ten zgodnie z przepisami Fifa wykupi swój kontrakt (za pieniądze Milanu) i nas wzmocni. Ale to dopiero w lipcu. Tymczasem do lipca albo kupujemy Amelię, albo kogoś na pozycję drugiego bramkarza i czekamy na Buffona pozwalając wrócić do Brazylii Didzie, albo przedłużamy kontrak z Didą i trwamy z Kalacem do czasu rehabilitacji Brazylijczyka, albo nie kupujemy nikogo i po odejściu Pantery jesteśmy w wielkich tarapatach.

Kontuzje Serginho, Maldiniego, Kaladze, Cafu - jeśli nie wzmocnimy boków obrony, będzie tragedia. Lotito nie jest głupi, jednak moim zdaniem lepiej dać mu 10 mln € za Oddo, niż stracić 40 na niezakwalifikowaniu się do LM. A można było to zrobić w lecie... (lub szukać innych możliwości).

Napastnicy - Higuain jest już jedną nogą w Realu, ciężko znaleźć jeszcze kogoś, kto mógłby nas wzmocnić w ataku i by pasował umiejętnościami do naszych sępów. Teoretycznie w lipcu może nas wzmocnić Treze, ale ja myślę że odejdzie do Lyonu.

Carlo. Robi co może by sklecić drużynę z tego materiału jaki ma. Stara sie zapobiec dalszemu spadkowi morale w drużynie. Lecz on nas nie zbawi z jednej prostej przyczyny. Nie jest motywatorem, a drużynie w kryzysie potrzbny jest wstrząs w szatni. Nie kolejnej porażki, tylko zdrowej dyskusji jak wyjść z dołka. Carlo tego nie potrafi, on ma przygotować drużynę do wyjścia na boisko, nie przeszkadzać jej, ale pomóc jej nie zdoła. Schyłek mistrzów nadszedł, czas przywitać nowego króla, ale z rozwagą i mądrością. Był czas by już nad tym myśleć.

Galliani. Milan niepotrzebnie pozwala mu trwać w świetle jupiterów. Łysy chce to wykorzystać do powiedzenia: "patrzcie, klub nadal mi ufa i wierzy, że nie zrobiłem nic złego", tyle że środowisko piłkarskie odbiera to jako "ten oszust nadal tam rządzi". Najlepszym rozwiązaniem byłoby umycie od niego rąk, postawienie w reprezentatywnej formie szanowanego przez wszystkich Baresiego bądź Maldiniego (na jakiś czas) i stopniowe uwalnianie się od swądu Calciopolli. Tymczasem ten zapach nadal się nad nami unosi i może dlatego sędziowie nam nie sprzyjają.

Los dał nam prezent, którego teraz możemy nie doceniać, ale wierzę, że w dłuższej perpsektywie przyniesie nam korzyść. Pomyślmy co by sie stało, gdybyśmy w tym sezonie zajęli drugie miejsce.
Galliani powiedziałby, że to sukces i gdyby nie calciopolli i wcześniejszy powrót z wakacji byśmy wygrali. Wzmocnienia nie są potrzebne bo Milan Lab twierdzi, że Maldini, Cafu, Costacurta i Serginho są cały czas młodzieniaszkami i sami zdecydują, kiedy będą chcieli odejść (zawsze tak mówi). Nie wzmacnia nas żaden kreatywny napastnik, żaden wartościowy pomocnik, ani jeden solidny obrońca. Znowu przychodzą wynalazki jak Favalli, Brocchi.
Może lepiej poświęcić ten jeden sezon, bo to przecież oczywiste że to musiało nadejść. I już w styczniu budować nową drużynę.
I tam właśnie zmierza moim zdaniem Milan. Zmierza ku nowej drużynie, gdzie trzeba będzie podjąć ryzyko kupna perspektywicznych zawodników bez żadnej gwarancji, że spełnią oczekiwania, ale też z nadzieją eksplozji talentu.Gdzie trzeba będzie działać, a nie trwać w bezruchu osłabiając się zawodnikami, po których wiadomo czego sie można spodziewać, bo są bardzo przeciętni.
_________________
Mother, tell your children not to walk my way. Tell your children not to hear my words, what they mean, what they say...mother.

Whatever tommorow brings I'll be there, with open arms and open eyes yeah.

I got to follow my heart no matter how hard, I got to roll the dice, never look back and never think twice.
 
 
Yahoo323 
Milanista



Dołączył: 21 Sie 2006
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sob Lis 25, 2006 12:40   

Brawo Cartman. Masz ode mnie :piwo:

Żal tylko czytać słowa o Maldinim - nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu. Dla mnie to już na zawsze pozostanie największy symbol tego klubu i ze smutkiem czytam, że nie chce parać się trenerką. Ale skoro on kończy karierę po sezonie (a jak pokazał przykład ze Squadra Azzurra, jest bardzo słowny) to rzeczywiście nastaje czas zmian.

Najbardziej zagadkowy w tym wszystkim jest Silvio Berlusconi. Mam nadzieję, że jego problemy natury skarbowej i politycznej nie będą obracać się przeciwko Milanowi.
 
 
 
Veerapan 
Milanista z Klasą




Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Ostrołęka/Warszawa
Wysłany: Sob Lis 25, 2006 13:13   

Mnie rowniez post Cartmana bardzo sie podobal. Jesli chodzi o Maldiniego, to mam mieszane uczucia. Jego dosrodkowania z lewej strony jak juz zapedzi sie pod bramke przeciwnika sa swietne i zawsze sprawiaja zagrozenie, jednak w obronie to juz nie ten sam Paolo o czym jakis czas temu pisal carlo. Wydaje mi sie ze Maldini wybral dobry moment na zakonczenie kariery, szkoda tylko ze w tak bogatej karierze przyjdzie mu konczyc sezon w sytuacji gdy klub spisuje sie zenujaco. Szkoda ze nie zszedl ze sceny niepokonany.
Mam nadzieje ze Cafu okaze sie tak slowny jak Paolo i rowniez odejdzie. Czekam juz tylko na deklaracje Costacurty i Pippo co w przypadku tego ostatniego prawdopodobnie nie nastapi jeszcze przez co najmniej najblizsze 2 sezony a na to ze klub sam go sprzeda nie ma raczej co liczyc.

Trzeba sie tez przyznac do tego ze Favalli nie okazal sie drugim Pancaro. Mial byc zapchajdziura ale lepiej niech zapycha je gdzie indziej.

Zdziwilo mnie jednak u Cartmana cos bardziej. W zestawieniu z Maldinim, Costacurta, Favallim znalazl sie Ambro. Ja Ambro widze w Milanie i to na dlugo. Moze nie do pierwszego skladu ale moim zdaniem to bardzo solidny zawodnik, swietny w odbiorze, bardziej myslacy na boisku niz Gattuso i do tego fantastycznie grajacy glowa. Ma tylko jeden minus, jest strasznie kontuzjogenny, jednak jesli tylko jest zdrowy to moim zdaniem pierwszy rezerwowy....ale do pomocy a nie na kazda pozycje jak traktowal go Ancelotti. Moze smialo zastapic zarowno Gattuso, Pirlo jak i Seedorfa.

Nie rozumiem tez nazywania Brocchiego jakims wynalazkiem. To bardzo solidny pomocnik, nie chcialem aby odchodzil, ale jak to sie juz stalo cieszylem sie ze wraca, ciesze sie tym bardziej, ze widze iz w Fiorentinie nabral nieco doswiadczenia i nowych umeijetnosci. Moim zdaniem rowniez dobry zmiennik.....jednak tylko zmiennik, i moze o to chodzilo Cartmanowi.

Odchodzac juz od Cartmana, powiem tylko ze nie jestem zwolennikiem tak wielkiej krytyki Oliveiry. Ja bym go bronil. Moim zdaniem sposrod naszych napastnikow prezentujacych rowną skutecznosc, to jednak Ricardo spisuje sie najlepiej. Mozna narzekac na to ze trafia w slupki i poprzeczki a sa to strzaly niecelne, lecz lepsze to niz przewracajacy sie Gila, grajacy padake Pippo czy tez niewiedzacy co sie w ogole dzieje na boisku Boriello. Jak dodac do tego ze ma problemy osobiste to moim zdaniem i tak zasluguje na wyroznienie sposrod wszystkich naszych napastnikow. Poza tym jezeli ktos myslal ze zastapi on Sheve.....to nie dziwie sie ze jest rozczarowany. Dla mnie nigdy on nie byl sprowadzony w tym celu.

Kaka jakby chcial mi zrobic troche na zlosc, po tym jak chwalilem go w temacie o zlotej pilce zanotowal kilka slabiutkich wystepow. Jakby chcial sie dopasowac do poziomu reszty druzyny zamiast go podnosic.

Faktycznie widac nadchodzace zmiany. Moze nie jestem takim optymista jak Cartman (po tym poscie mam wrazenie ze nawet na cmentarzu widzisz same plusy :P ) ale deklaracje o odejsciu kilku zawodnikow i slabiutki sezon moga przyniesc nam cos czego normalnie bysmy sie nie doczekali. Mala rewolucje.
_________________
"To co myślę o świecie, nie musi być typowe
Lecz ważne by rozumieć się nim padną pierwsze słowa.
Gdy źle napiszesz słowo, to szybko potem wróć,
ale ważne jest by między sobą dobrze się czuć."
 
 
 
Pamato 
Milanista z Klasą




Dołączył: 29 Sty 2005
Wysłany: Sob Lis 25, 2006 13:58   

Veerapan napisał/a:
Maldini wybral dobry moment na zakonczenie kariery, szkoda tylko ze w tak bogatej karierze przyjdzie mu konczyc sezon w sytuacji gdy klub spisuje sie zenujaco. Szkoda ze nie zszedl ze sceny niepokonany.

Bog czesto daje najlepszym wspaniale zakonczenie kariery, dlatego Maldini po ostatnim meczu w Milanie uniesie do gory Puchar Mistrzow ;)

a tym, ktorzy tak starsznie narzekaja na kryzys proponuje przestac grac w FM'a, bo chyba tylko tam mozna zbudowac silny zepol, ktory bedzie wygrywal lige wloska, angielska, niemiecka czy hiszpanska 10 lat z rzedu do tego zdobywac wszystkie mozliwe puchary :/ nikt nie ma monopolu na dlugotrwale sukcesy i wszedzie sa kryzysy, musimy to przetrwac i obserwowac kolejne ruchy dzialaczy co do wyjscia z tego dolka, dla mnie osobiscie ta sytuacja wcale nie jest jakas niesamowita i dolujaca.......bedzie wtedy gdy na dlugo w tej zapasci pozostaniemy ;) w zasadzie to troszke sie ciesze, moze to i dziwne, ale czekalem na jakas budowe nowego Milanu, odejscia od paru nazwisk, kreowania cal;kiem nowej kolejnej generacji mistrzow i widze, ze nadarza sie ku temu znakomita okazja, jestem pelen wiary i nadziei, ze wszystko skonczy sie dobrze, bo niby jak moze byc inaczej?! ;)
 
 
 
Lagor 
Milanista



Dołączył: 18 Wrz 2006
Skąd: Ropczyce
Wysłany: Sob Lis 25, 2006 15:01   

Bardzo madre slowa i w zupelnosci sie z toba zgadzam w 100% !! ;)
 
 
 
Radeo 
Milanista z Klasą



Dołączył: 28 Paź 2003
Wysłany: Sob Lis 25, 2006 16:28   

Veerapan napisał/a:
Wydaje mi sie ze Maldini wybral dobry moment na zakonczenie kariery, szkoda tylko ze w tak bogatej karierze przyjdzie mu konczyc sezon w sytuacji gdy klub spisuje sie zenujaco. Szkoda ze nie zszedl ze sceny niepokonany.

Jestem ciekaw, czy rzeczywiście powodują nim tylko kłopoty zdrowotne, czy uznał też że woli odejść póki swoją formą nie prezentuje nic żenującego :) Mam nadzieję, że nie tylko to pierwsze i nie ma on takiej chorej ambicji jak Billy. Niepokonany? Myślę, że jeżeli o to chodzi, trzeba rozpatrywać to w aspekcie indywidualnym. Pomimo kilku błędów w tym sezonie Paolo jakiś poziom wciąż trzyma, wielu obrońców czołowych europejskich ekip mogłoby się jeszcze wiele od niego nauczyć. Myślę, że tacy zawodnicy jak on powinni kończyc kariery w jakim momencie sobie zamarzą, niekoniecznie z pucharem wzniesionym w górę, czy medalem na piersi. Michael Jordan kończył trzy razy karierę, przy dwóch pierwszych był u szczytu, a przed trzecim, ostatnim odcinał tylko kupony od sławy, bił swoje niechlubne rekordy, a dziennikarze wypominali mu że z każdym meczem jego fantastyczna średnia punktów maleje. Nie wpłynęło to jednak moim zdaniem w żaden sposób na jego legendę. Podobnie będzie z Maldinim, powiem nawet że z nim jest lepiej ;) Czy powinienbył odejść w 2003 po zdobyciu Pucharu Mistrzow? Proszę zobaczyć, w 2004 wygral scudetto. Powinienbyl odejść wtedy? Spojrzcie, rok pozniej zdobywał bramkę w pierwszej minucie finału Ligi Mistrzów. I nawet jeśli go nie wygrał, cieszę się że grał i gra dalej. Jeżeli już mowa o kończeniu kariery – jakże przewrotny jest los. Paolo zerwał z reprezentacją, która 4 lata później wywalczyła Mistrzostwo, którego on nigdy nie zdobył. Poświęcił się klubowi, teraz odejdzie, ale drugą stellę zdobędą już następcy :P

Veerapan napisał/a:
Czekam juz tylko na deklaracje Costacurty i Pippo co w przypadku tego ostatniego prawdopodobnie nie nastapi jeszcze przez co najmniej najblizsze 2 sezony a na to ze klub sam go sprzeda nie ma raczej co liczyc.

Myślę, że nawet Costacurta nie jest tak głupi, żeby teraz nie odejść ;)

Veerapan napisał/a:
jednak jesli tylko jest zdrowy to moim zdaniem pierwszy rezerwowy....ale do pomocy a nie na kazda pozycje jak traktowal go Ancelotti. Moze smialo zastapic zarowno Gattuso, Pirlo jak i Seedorfa.

Jak go traktował Ancelotti? Co to znaczy ‘na kazda pozycje’? I jak to się ma do następnego zdania?
_________________
.
 
 
malutki 
Milanista




Dołączył: 17 Lip 2005
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Lis 25, 2006 17:05   

Radeo napisał/a:
Czy powinienbył odejść w 2003 po zdobyciu Pucharu Mistrzow? Proszę zobaczyć, w 2004 wygral scudetto. Powinienbyl odejść wtedy? Spojrzcie, rok pozniej zdobywał bramkę w pierwszej minucie finału Ligi Mistrzów. I nawet jeśli go nie wygrał, cieszę się że grał i gra dalej. Jeżeli już mowa o kończeniu kariery – jakże przewrotny jest los. Paolo zerwał z reprezentacją, która 4 lata później wywalczyła Mistrzostwo, którego on nigdy nie zdobył.


Jakże pięknie to wygląda, gdy symbol odchodzi w glorii i chwale. Jak pięknie by to wyglądało, gdyby Paolo postanowił odejść po Manchesterze w 2003. Wywalczył klubowe Mistrzostwo Europy i odchodzi, kapitan-legenda. Jest jednak aspekt, którego nie zrozumiemy. Mianowicie miłość, jaką dla Maldiniego jest piłka nożna, nie pozwala mu zakończyć kariery. On po prostu kocha to, co robi i nie będzie kończył kariery w danym momencie tylko dlatego, że to dobry moment. Gra, póki sprawia mu to przyjemność, nie zawsze na najwyższym poziomie, ale po prostu robi to, co kocha najbardziej. Tak samo było z Jordanem, kończył karierę kilka razy, przerzucał się na baseball, ale zawsze wracał. Czemu? Bo kochał to, co robił i był w tym najlepszy. Nawet jeśli ostatnie lata jego kariery były już nie tak fenomenalne, to jednak cały czas robił to, co lubił. I miał do tego prawo. Tak jak Maldini ma prawo grać, dopóki będzie sprawiało mu to przyjemność. W moich oczach na zawsze pozostanie symbolem i legendą Milanu, nawet jeśli jego odejście nie nastąpi w chwale i zwycięstwie.
 
 
 
Carlo 
Milanista z Klasą



Dołączył: 13 Sie 2003
Skąd: Byszyce
Wysłany: Nie Lis 26, 2006 10:43   

Generalnie zgadzam się z Cartmanem, jeśli chodzi o przyczyny niepowodzeń. Uważam jednak, że skutki zaniedbań niekoniecznie wyjdą nam na dobre.

Jak już pisałem wcześniej tegoroczne mercato, można by określić "promocją stulecia". Na rynku byli dostępni za naprawdę przyzwoite pieniądze gracze którzy natychmiast wzmocniliby nasz klub. Przebudowa zespołu została przesunięta o co najmniej 2 lata (od Stambułu 2005). Może to mieć fatalne skutki. Po pierwsze w przyszłym roku będzie niezwykle ciężko kupić graczy, którzy od razu wniosą nową jakość w grę zespołu. Będziemy się musieli zadowolić prawdopodobnie młodymi, zdolnymi piłkarzami, których pozyskanie może okazać się zarówno wielkim sukcesem jak i totalną pomyłką. Po drugie tych zawodników będzie nam potrzeba co najmniej kilku, więc prawdopodobieństwo, że zespół od razu "zaskoczy" i będzie grał na miarę oczekiwań jest bliskie 0. Co więcej nie ma pewności, że tak skonstruowany team, będzie kiedykolwiek grał na miarę aspiracji. Taka polityka może się zakończyć kolejną przebudową. trzeba przy tym uważać aby nie powtórzył się casus prezesa Morattiego, który jest zwolennikiem corocznej przebudowy składu z wiadomymi efektami.

Jak pisał Walker, najlepszym momentem na zmiany jest chwila gdy jest się na szczycie. Wskazane jest wtedy wymienianie słabszych ogniw, nie można zadowalać się sukcesem i żyć nim kolejnych kilka lat. Modelowym przykładem jest dla mnie Barcelona. Mimo zdobycia Ligi Mistrzów i mistrzostwa Hiszpanii, zdecydowano wzmocnić się znakomitym Zambrottą, uzupełnić skład Thuramem, Saviolą, Gudhjonsenem. Pozbyto się przy tym 16(!) graczy, którzy nie mieli okazji do gry, lub występowali epizodycznie. Po tej kosmetyce zespół nie od razu wskoczył na swój normalny poziom, jednak już obecnie gra na miarę oczekiwań. Ważnym jest aby w momencie sukcesu, zespół nie poczuł się zbyt pewny siebie, poszczególni gracze muszą czuć oddech konkurencji. To warunek konieczny postępu.

Analizując lata poprzednie w przypadku Milanu właściwe wydaje się rozłożenie przebudowy na 2 lata. Najgorsze co może nas spotkać to wymiana połowy lub 3/4 składu po sezonie. Manewr z 2 letnią przebudową zastosowano latem 2001 i 2002 roku. W 2001 roku przyszli Rui Costa, Inzaghi, Pirlo. Sezon był głównie przez kontuzje słaby. Nie zdecydowano się jednak na nerwowe ruchy, pozostawiono trzon zespołu i latem 2002 roku dokupiono Nestę, Rivaldo, Seedorfa. Potem przyszli Kaka i Stam. Dało to znakomite efekty. Jednak w szczytowym momencie popełniono błędy, które znakomicie zanalizował Cartman. Po sezonie zapewne pożegnają nas Cafu, Maldini, Costacurta, być może ktoś jeszcze. Należy więc wzmocnić się dwoma defensorami, pomocnikiem i napastnikiem. Za dwa lata trzeba by się rozstać z Serginho, Jankulovskim, Simicem, Ambrosinim (sorry Veer ;) ), Seedorfem, Brocchim, Inzaghim. Jednak efekty trudno przewidzieć. Obyśmy za zaniedbania nie płacili dłużej niż 2 lata.
_________________
Leopolis semper fidelis!
 
 
 
Veerapan 
Milanista z Klasą




Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Ostrołęka/Warszawa
Wysłany: Nie Lis 26, 2006 12:32   

Radeo napisał/a:
Veerapan napisał/a:
jednak jesli tylko jest zdrowy to moim zdaniem pierwszy rezerwowy....ale do pomocy a nie na kazda pozycje jak traktowal go Ancelotti. Moze smialo zastapic zarowno Gattuso, Pirlo jak i Seedorfa.

Jak go traktował Ancelotti? Co to znaczy ‘na kazda pozycje’? I jak to się ma do następnego zdania?


Ancelotti wstawial Ambrosiniego zawsze w 75 minucie i nie na pozycje jaka podalem (Rino, Pirlo, Seedorf) tylko za obronce, napastnika, pomocnika, nie udalo mu sie tylko wstawic Ambro za bramkarza. Zmiana Ambro w 75 minucie byla oczywista zawssze gdy tylko byl na lawce.

Na kazda pozycje w srodku pola. Kaka to fantasista a nie typowy pomocnik od czarnej roboty czyli jego nie bralem pod uwage. Moim zdaniem Ambro powinien wchodzic jako pierwszy zmiennik dla wymienionej trojki, ale nie zawsze jak tylko jest na lawce, nie zaleznie czy do zdjecia jest obronca, pomocnik czy napastnik.
_________________
"To co myślę o świecie, nie musi być typowe
Lecz ważne by rozumieć się nim padną pierwsze słowa.
Gdy źle napiszesz słowo, to szybko potem wróć,
ale ważne jest by między sobą dobrze się czuć."
 
 
 
Radeo 
Milanista z Klasą



Dołączył: 28 Paź 2003
Wysłany: Nie Lis 26, 2006 13:31   

Hehe, to teraz rozumiem o co Ci chodzi. Nie skumałem, bo napisałeś 'na każdą pozycję'. Ok, wstawiał go za obrońce czy napastnika, ale przecież nie kazał mu na tych pozycjach grać. Grał w pomocy, może rzeczywiście taktyka i system były już inne od wyjściowego, ale zadania miał te same.
_________________
.
 
 
Veerapan 
Milanista z Klasą




Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Ostrołęka/Warszawa
Wysłany: Nie Lis 26, 2006 13:35   

No wlasnie o to chodzi, ze za kogo by nie wchodzil to gral i tak na swojej pozycji, przez co oslabiony byl atak, albo obrona. Moim zdaniem powinien byc pierwszym zmiennikiem dla niektorych pomocnikow, a nie na kazda pozycje.
_________________
"To co myślę o świecie, nie musi być typowe
Lecz ważne by rozumieć się nim padną pierwsze słowa.
Gdy źle napiszesz słowo, to szybko potem wróć,
ale ważne jest by między sobą dobrze się czuć."
 
 
 
kuba1899 
Milanista




Dołączył: 28 Lip 2003
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon Lis 27, 2006 08:41   

Cytat:
No wlasnie o to chodzi, ze za kogo by nie wchodzil to gral i tak na swojej pozycji, przez co oslabiony byl atak, albo obrona

No ale właśnie o to chodziło. Jeżeli Milan musiał atakować - ściągano obrońcę i wpuszczano Ambro przez co cierpiała obrona a budowano atak. Tak samo na odwrót... chociaż ta reguła nie obowiązywała zawsze (choćby mecz z Lyonem gdzie przegrywając Carlo wpuścił Maldiniego). Tak więc z tego względu Ambro musiał być wykorzystywany jako zapchajdziura.
_________________
Dumny po wygranej, wierny po porażce!! Incubo rosso nero!!
 
 
 
Yahoo323 
Milanista



Dołączył: 21 Sie 2006
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Wto Lis 28, 2006 00:02   

Może jeszcze nie będzie tak źle. Bo co do przebudowy to w jakimś sensie już się ona zaczęła i jeden rodzynek - Yohana Gourcuffa - już mamy. Do tego powinien dojść mimo wszystko Ricardo Oliveira, za to w przeciwną (niestety) stronę podąża Gilardino, który zatrzymał się na początku roku, mistrzostwa świata zagrał mocno średnio, a teraz rozmienia się na drobne.

Co bardziej niepokoi to fakt, że dochodzą do nas bardzo sprzeczne wieści o ruchach transferowych. Biorąc pod uwagę, że częśc (i to duża) z prasowych doniesień to zwykłe plotki, to jednak możemy podzielić je na trzy części:

1) wielka niespodzianka dla kibiców - zapowiedział to Galliani w ramach wynagrodzenia za chudy okres - dzisiaj na stronce odwołał transfery wielkich. Akurat kołek w stylu Trezegueta nam nie jest potrzebny, a transfer Ronaldinho to utopia. Ale do zespołu autentyczne gwiazdy są potrzebne co widać po wyliczance - Nesta, Seedorf, Cafu, Rui Costa, Staam....

2) niektóre źródła podają nieznanych szerzej poza Italią piłkarzy - Corona, Budan, Rigano', Sereni, Sorrentino itd. - nie tędy droga panowie, tutaj nic nie zbudujemy. Przykład - Milan za Giuntiego, Mainiego itd.

3) młodzi gniewni w stylu Kaki i Gourcuffa - popieram. Niektórzy naśmiewają się z fanów Fma, ale ja chciałem oświadczyć, że wbrew pozorom większe gwiazdy Fma robią karierę również w realu - koronne symbole to Joe Cole, Javier Saviola, Pablo Aimar, Sergio Ramos, Micah Richards itd. Poza tym, Kaka i Gourcuff na przykład wcale nie byli tacy nieznani jak szli do Milanu (przynajmniej dla mnie), dlatego mam nadzieję, że np. ktoś w Milanie skusi się na Andersona z Porto albo przyjrzy się Jo z CSKA Moskwa. Jestem gotów założyć się o to, że gdy przyjdzie do Milanu kolejny młody i perspektywiczny kopacz, to będziemy mieli z niego pociechę. Może lepiej włożyć kasę z Szewczenki w 4-5 nieźle rokujących piłkarzy z Argentyny, Brazylii i Francji niż czaić się na chimerę w stylu Ibrahimović.
 
 
 
Lagor 
Milanista



Dołączył: 18 Wrz 2006
Skąd: Ropczyce
Wysłany: Wto Lis 28, 2006 21:14   

[ Dodano: Wto Lis 28, 2006 21:15 ]
Mam bardzo podobne zdanie co kolega z gory. Choc ja bym powiedzial ze sami młodzi tez wiele nie zdziałaja, dlatego tez mysle ze takie transfery jak np. Amelia ktory bylby ogromnym wzmocnieniem bramki milanu. Nastepnie uwazam ze Zambrotta dla milanu bylby bardzo dobrym ruchem transferowy, poniewaz patrzec nie patrzec nasza obrona nie spisuje sie tak jak powinna..
Moim zdaniem zakupienie 2/3 perspektywicznych mlodych pilkarzy byloby swietnym pomyslem ale takze sprowadenie 2/3 zawodnikow pod trzydziestke z doswiadczeniem takze mialoby swoje plusy.
 
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Śro Lis 29, 2006 13:00   

Cytat:
Milan zmierza ku wielkim zmianom i ten sezon bardzo nam w tym pomoże. Nie ma co ukrywać, że pewnym akceleratorem tych wydarzeń będzie los i bardzo się z tego cieszę.

Masz rację.Sam napisałem po meczu derbowym że liczyłem (w pewnym sensie) na efektowne zwyciestwo Interu gdyż takowe zmusiłoby zarząd do kroku naprzód.
Cartman napisałeś o 7 grzechach które widoczne są w poczynania klubu i większości z nich przyznam ci rację ale:
Cartman napisał/a:
5. Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu. Costacurta. Maldini. Favalli. Ambrosini. Nic więcej nie muszę dodać.
tu niestety nie zgodzę się z tobą w stosunku do Maldiniego i Ambro. Jestem pewny że Maldini (tak jak i Cafu) powinien pozostać w klubie( jeśli zdrowie pozwoli).Wystarczy brać pod uwagę jego wiek a co za tym idzie wolniejszą regenerację organizmu i wystawiać go do gry max. w 4 spotkaniach miesięcznie, jestem pewny że będąc w pełni sprawny nie tylko nie będzie zawodził ale wręcz ,dzięki charyzmie i doświadczeniu, będzie czołową postacią defensywy. Ambro jak dla mnie też nie stanowi problemu. Podobnie jak Brocchi jest postacią drugiego planu ale mimo tego że umiejetności nie predysponują go do gry w pierwszej 11 dzięki woli walki, poświęceniu oraz uniwersalizmowi jest ważną postacią zespołu. Mimo wszystko zgadzam się z założeniami punktu 5 które odczytuję jako: zbyt wiele piłkarzy nie wnoszących do gry nic pozytywnego.
Najpełniej trafiłeś we mnie punktem 4.
Niestety ale faktem jest że ostatnie wypowiedzi Galianiego są wręcz głupie.
Cartman napisał/a:
narzekamy, że INNI mają WIĘCEJ, że INNI mają LEPIEJ, że nie możemy z NIMI konkurować.
te żale naszego czołego działacza uwidoczniają brak pomysłu i planu na zmianę tej sytuacji. I to jest najgorsze. Barca i Real mają świetne kontakty z tv?? Dlaczego oni tak a my nie?? Wystarczy postawić sobie parę pytań i poszukać na nie odpowiedzi panie Galiani, a potem zacząć działać.
Ja chciałbym aby ten "nowy" Milan nie odcinając się od przeszłości (Maldini,Cafu,Pippo) miał odwagę spojrzeć w przyszłość z większą determinacją i ambicją niż obecnie. Aby klub ujrzał wreszcie braki w kadrze (zwłaszcza boki obrony!!!) oraz brak logiki w uzupełnianiu składu(grając bez skrzydłowych motorem napędowym akcji stają się boczni obrońcy a tych brak-z prawej nasz najlepszy boczny obońca Cafu nie ma kompletnie sensownej alternatywy bo za taką trudno uznać Bonerę czy Simica ,a z lewej jest dwoch równych Serginho i Jankul ale ten pierwszy nigdy nie wzniósł się na wysoki pułap a ten drugi też nie może się przebudzić.) Mądzrze przeprowadzone 5-6 transferów(bramkarz,2-3obrońców,pomocnik oraz napastnik) przed kolejnym sezonem pozwoli wejść w niego z uzasadninymi aspiracjami.
Ps:A nawet jeśli Galiani nie dostrzega sensu wzmocnień pod kątem sportowym niestety musi dostrzec że takowe pozwolą na zmianę wizerunku klubu oraz pomogą odzyskać zaufanie większości kibiców co będzie niezwylke pomocne przy negocjowaniu nowych-oby równie wysokich jak w przypadku Realu i Barcy- kontraktów
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group