ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Inter - Milan
Autor Wiadomość
Dedal 
Milanista



Dołączył: 08 Mar 2005
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Gru 13, 2005 01:27   

Niestety niefrasobliwosc obroncow odbija sie czkawka w wielu meczach. Mecz z Interem byl tego najlepszym przykladem. Pozwolenie Martinsowi na dobicie strzalu Adriano wolalo o pomste do nieba. Tym bardziej ze nasi defensorzy (a raczej obserwatorzy) bezradnie przygladali sie calej sytuacji. Druga bramka Adriano to takze brak krycia startujacego do pilki zawodnika. Mecz z Schalke - tlok w polu karnym a jednak Poulsen okazuje sie byc najsprytniejszym. Mecz z Lecce i bramka Konana pozostawionego samemu sobie przez dwoch obroncow Milanu. Nie mam juz checi wynajdywac wiekszej liczby przykladow, ale takich "popisow" jest zdecydowanie za wiele. Ponadto mam wrazenie, ze gdy przeciwnik gra pressingiem, to od razu pojawia sie panika w naszych szykach obronnych. Niby taka doswiadczona defensywa, a w momencie ostrzejszego natarcia rywali kompletnie traci "glowe" a w konsekwencji pilke (ewentualnie ratuje sie rozpaczliwymi wybiciami). Milan lubi byc w posiadaniu pilki, lubi kontrolowac gre, lubi atak pozycyjny, ale w przypadku utraty inicjatywy nie potrafi sie odnalezc na boisku. Duzo czasu uplywa zanim wszystko na nowo wraca do stanu rownowagi. Bywa tak, ze tego czasu po prostu nie starcza.
 
 
 
Veerapan 
Milanista z Klasą




Dołączył: 19 Lip 2003
Skąd: Ostrołęka/Warszawa
Wysłany: Wto Gru 13, 2005 01:27   

Widzisz zbysiu, problem polega na tym ze wtedy wymyslales sobie jakies "kiksy" didy ktorych nie bylo :lol: , to tylko najlepszy dowod na to ze nie jestesmy slepcami i jak naprawde nasz zawodnik gra slabo to potrafimy to napisac.
 
 
 
Walker 
Milanista



Dołączył: 10 Gru 2003
Skąd: USA
Wysłany: Wto Gru 13, 2005 01:29   

Interista napisał/a:
Do tych prawdziwych i potrafiących przegrac z honorem Milanistów powiem: "NON MOLLARE MAI" czyli znane hasło kibiców Interu, Milan po prostu był tego dnia słabszy, ale i tak aż tak wiele nie ustępował Interowi, walczył...

do tych, którzy zachowują się jak dzieci, którym ktoś odebrał zabawke i płaczą że Messina , że tamto, powiem: ZAMKNIJCIE SIE ! to zwyczajna żenada, Messina nie prowadził perfekcyjnie meczu ale sędziowanie było sprawiedliwe, był karny dla Interu, był dla Milanu, Nesta powinien wylecieć a nie wyleciał, powinniście mieć pretensje do swoich obrońców, DIdy i Vieriego który nie pokrył Adriano przy trzeciej bramce, więcej pokory i z szacunkiem prosze dla Interu


Genialne!!!I to mowi kibic druzyny, ktorej trener zostal zawieszony na dwie kolejki i ukarany kara 3000 euro za krytykowanie pracy sedziego po przegranym przez Inter meczu z Roma 3:2!!Szkoda, ze wtedy Mancini nie potrafil przyznac sie, ze Inter byl tego dnia slabszy tylko winil za to sedziego! Dlatego spokojnie kolego z tym pouczaniem innych!
_________________
in un mese hai perso moglie,tifosi e kakà,papi vendi la società
 
 
zbysio
Interista



Dołączył: 20 Maj 2004
Wysłany: Wto Gru 13, 2005 08:19   

Cytat:
to mowi kibic druzyny, ktorej trener zostal zawieszony na dwie kolejki i ukarany kara 3000 euro za krytykowanie pracy sedziego po przegranym przez Inter meczu z Roma 3:2!!

A co to ma do rzeczy?

Cytat:
Szkoda, ze wtedy Mancini nie potrafil przyznac sie, ze Inter byl tego dnia slabszy tylko winil za to sedziego!

To tak jak Milan w niedziele

Cytat:
problem polega na tym ze wtedy wymyslales sobie jakies "kiksy" didy ktorych nie bylo

Nie chcieliście ich widzieć. Poza tym sam Dida stanął na wysokości zadania i "pokazał" co potrafi :lol: [/quote]
_________________
INTER
Milanowi gratulujemy Didy
 
 
konrad_acm 
Milanista




Dołączył: 26 Cze 2005
Wysłany: Wto Gru 13, 2005 12:53   

jest ciężko, przyzwyczailiśmy się do wygrywania z Interem, a tu lipa!
co do meczu to wszystko na forum już zostało napisane, choć zdania są mocno podzielone.
dlatego ja trochę nie do końca o meczu:

-Interowi gratuluję...prawdziwych kibiców! zwłaszcza kolesia ze SportPub'u w Szczecinie, który w 91 minucie wyczarował szalik Interu i dumnie założył na szyję, po małej wiązance schował go tam skąd wyciągnął. gdyby przegrali 3:0 pewnie podtarł by nim 4 litery i spuścił go w kiblu!

Ancelotti [*]
scudetto [*]
Vieri Trojański [*]
 
 
Interista 
Interista



Dołączył: 15 Kwi 2005
Ostrzeżeń:
 2/2/2
Wysłany: Wto Gru 13, 2005 14:37   

No widzisz a tak podtarł się szalikiem Milanu , idąc Twoim tokiem rozumowania. :)

Milanowi tylko pogratulować takich kibiców jak ty. :D :D :D
 
 
konrad_acm 
Milanista




Dołączył: 26 Cze 2005
Wysłany: Wto Gru 13, 2005 16:03   

Interista napisał/a:
No widzisz a tak podtarł się szalikiem Milanu


idąc Twoim tokiem rozumowania Wy (kibice Interu) nosicie w gaciach po dwa szaliki (w niedziele Milanu iInteru)i w zależności od tego kto wygra wyciągacie jeden, a drugi do kibla :shock:
jesteście super! :brawo:
jak Inter przegrywa to San Siro też szybko pustoszeje.

ForzaFani :D Interu! :P
 
 
zbysio
Interista



Dołączył: 20 Maj 2004
Wysłany: Wto Gru 13, 2005 17:04   

Cytat:
idąc Twoim tokiem rozumowania Wy (kibice Interu) nosicie w gaciach po dwa szaliki (w niedziele Milanu iInteru)i w zależności od tego kto wygra wyciągacie jeden, a drugi do kibla

Spotkałeś AŻ jednego i wyciagasz takie wnioski? Gratuluje, bo mało kto może poszczycić się tak analitycznym umysłem.
_________________
INTER
Milanowi gratulujemy Didy
 
 
konrad_acm 
Milanista




Dołączył: 26 Cze 2005
Wysłany: Wto Gru 13, 2005 17:40   

jednego spotkałem, drugiego znam kilka lat, a wielu pojawia się na tej i innych sronach (nie mówie o konkretnie o Was).
strasznie Was boli, że coś takiego napisałem a sami pewnie niejednego "takiego" fana znacie :-)
 
 
Mości 
Milanista z Klasą



Dołączył: 14 Sty 2005
Skąd: Katowice...
Wysłany: Wto Gru 13, 2005 18:00   

acm ale o co chodzi ?? co maja wspolnego przegrane derby do jakichs przyszywanych kibicow Interu?? zapewniam Cie ,ze jest takze wielu takich "kibicow" Milanu ,ktorzy na dobra sprawe wcele mu nie kubicuja ,a ich milosc obrawila sie zwlaszcza po wygranym finale CL w 2003r. wtedy sie obudzili i przypomnieli sobie ,ze kibicuja juz Milanowi od polowy lat 90-tych.
bez sensu dyskusja!

pzdr.
_________________
Głupich nie sieją - sami sie rodzą...

Aladino Gilardino /o\
Pato \o/
 
 
 
kuba1899 
Milanista




Dołączył: 28 Lip 2003
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Wto Gru 13, 2005 20:34   

Po pierwsze primo: Sedziowanie bylo jakie bylo. Ale ten mecz powinni byli wygrac nawet przeciw sedziemu.
Po drugie primo: Co ma piernik do wiatraka jezeli chodzi o kibicow? Mam gdzies co oni maja w gaciach. Niech sobie kibicuje komu chce.
Po trzecie primo: Niech ktos obudzi sheve bo jak nie to slabo to widze
po czwarte primo: Nalezy teraz skoncentrowac sie na LM i zajac 2 miejsce w lidze. Mysle ze Juve jest juz niestety poza zasiegiem, ale obym sie mylil.
po piąte primo: Cytat łysego: ”Nie będziemy nikogo kupować. Ja, Braida i Ancelotti jesteśmy przekonani że nasza obrona jest wielka i nie widzimy lepszych obrońców od naszych. Natomiast okazało się, że znaleźliśmy kolejnego świetnego środkowego obrońcę jakim jest Kaladze.” - Niech mi ktos wytłumaczy o co chodzi bo chyba tego nie rozumiem...
Po szóste primo ultimo: Niech juz jakis moderator zamknie ten smutny temat... bo sie niezdrowa atmosfera robi.
_________________
Dumny po wygranej, wierny po porażce!! Incubo rosso nero!!
 
 
 
TomekW 
Administrator




Dołączył: 02 Lip 2003
Skąd: Tullamore
Wysłany: Śro Gru 14, 2005 02:26   

Nieprzypadkowo tego posta pisze dopiero teraz. Musialem dojsc do siebie po meczu ;) Wiedzialem, ze porazka w derby to tylko kwestia czasu, chociazby ze statystycznego punktu widzenia. I porazka stala sie faktem. Nie spodziewalem sie jednak, ze poniesiemy ja w takim stylu. Zobaczylismy wyrazisty obraz obecnego Milanu: druzyne kiepsko umotywowanych minimalistow bez pomyslu na gre, bazujacych na przeblyskach geniuszu jednostek. Grac zaczynalismy dopiero w chwili, gdy przegrywalismy. Przy stanie 2:2 nasi zadowolili sie wynikiem, tak jakby remis z Interem byl szczytem ich marzen. To nie jest prawdziwy Milan - ten ktory znam, pamietam i chce ogladac. Nie sa wyciagane wnioski z porazek, czy nawet pojedynczych traconych goli. Obrona jest zywcem wyciagnieta z Latajacego Cyrku Monty Pythona, bramkarzowi zaszkodzilo chyba trafienie raca, bo od tamtego czasu notorycznie przysypia... Pomoc bylaby zupelnie niewyrazna, gdyby nie pojedyncze blyski geniuszu Pirlo i Kaki, a atak chyba mysli juz o swietach... Moglbym powiedziec, ze zaslugiwalismy na remis. Nawet jesli Inter mial wiecej z gry. Bo to my strzelalismy gole bez pomocy osob trzecich. Ale nie powiem, ze zaslugiwalismy. Nie po tym, co zaprezentowalismy w koncowce. Inter nie gral duzo lepiej od nas, ale to, czym sie od nas odroznial, byla wola odniesienia zwyciestwa, za ktora zostali wynagrodzeni przez los. To, ze ich radosc zostala zmacona przez pewnego nieudacznika (ktorego pomocy wcale nie potrzebowali do odniesienia wygranej), jest juz inna sprawa...

... o ktorej napisze na koniec. Tak beznadziejnego sedziowania nie widzialem chyba nigdy. Sedzia zaliczyl trzy asysty przy golach Interu: nie powinno byc ani karnego (faul Martinsa), ani wolnego (czysty wslizg Kaladze), ani roznego (pilke wybil pilkarz Interu, ktory dodatkowo byl na spalonym). Do tego szereg innych kretynskich wrecz decyzji: brak drugiej zoltej dla Cordoby za wyciecie Gili, brak drugiej zoltej dla Nesty za wyciecie Adriano (nawet jesli pierwsza zolta byla bezpodstawna), brak czerwonej (zreszta jakiejkolwiek) kartki dla Samuela za cios lokciem w twarz Gili, tylko zolta dla Simica za podobne zagranie. Katastrofa. Facet wypaczyl nie tylko wynik meczu, ale takze podtarl sobie tylek regulami gry w pilke nozna. Ten nieudacznik powinien zostac odsuniety od sedziowania, a tymczasem pojedzie prawdopodobnie na Mundial. To chyba wloska zemsta za Byrona Moreno. Zgadzam sie jednak z Kuba, ze Milan powinien wygrywac rowniez wbrew sedziom - zwlaszcza, ze sedzia nie byl stronniczy, tylko beznadziejny, a jego bledy z roznym i wolnym mozna bylo zneutralizowac prawidlowym zachowaniem obroncow po tychze stalych fragmentach gry. Milan Sacchiego potrafil wygrywac nawet mimo nieprzychylnosci sedziow na arenie europejskiej (mowilo sie nawet, ze byla to zemsta UEFA za to, ze Berlusconi promowal pomysl stworzenia euroligi). Milan Capello bywal regularnie "obdarowywany" sedziowskimi fuszerkami w lidze wloskiej. Lecz wygrywali. Nawet nie bedac w formie. Milan Ancelottiego nie radzi sobie z tym problemem (vide zeszlosezonowe mecze z Juventusem, czy z obecnego sezonu z Fiorentina, Chievo czy Interem w Serie A i wyjazdowy z PSV w LM). A wielkie druzyny poznajemy po tym, ze wygrywaja na przekor przeciwnosciom losu... Sad but true...
_________________
Abbiamo un grande sogno in fondo al nostro cuore
vedere il grande Milan che vince il Tricolore
 
 
 
Interista 
Interista



Dołączył: 15 Kwi 2005
Ostrzeżeń:
 2/2/2
Wysłany: Śro Gru 14, 2005 10:27   

acm napisał/a:
idąc Twoim tokiem rozumowania Wy (kibice Interu) nosicie w gaciach po dwa szaliki (w niedziele Milanu iInteru)i w zależności od tego kto wygra wyciągacie jeden, a drugi do kibla :shock:
jesteście super! :brawo:
jak Inter przegrywa to San Siro też szybko pustoszeje.

ForzaFani :D Interu! :P


naucz się czytać ze zrozumieniem, jak widać masz z tym spore problemy... to Ty powiedziałeś że on podtarłby się szalikiem Interu gdyby Inter przegrał co jest oczywiscie nieprawdą, to gdybyś ruszył szare komórki to byś wiedział o co mi chodzi że powiedziałem "idąc Twoim tokiem rozumowania" zrobiłby to z szalikiem Milanu gdy wygrał Inter... Ty pewnie tak robisz z szalikiem Interu skoro o takich pomysłach piszesz, ale nie wnikam w Twoje życie prywatne, to Twoja sprawa

z drugiej strony to zachował on się dosyć RACJONALNIE nie wyciągając tego szalika, skoro gdy go wyciągnął otrzymał wiązkę... może bał sie że dostanie butelką w głowe , albo nie wiem co jeszcze, bo wnioskuje że Milanistów było więcej w tym klubie a z Twojego posta wynika że on był tylko jeden... no mnie tam nie było...
 
 
Blitzkrieg 
Milanista



Dołączył: 04 Gru 2005
Skąd: Brzesko
Wysłany: Śro Gru 14, 2005 11:40   

Porażka Milanu nie była chyba zaskoczeniem dla żadnego fana trzeźwo oceniającego sytaucję klubu. Jesteśmy obecnie w takim miejscu, że nie ma co liczyć na cuda i radykalną zmianę oblicza drużyny, dopóki nie nastąpią zmiany kadrowe (z trenerem włącznie).

Bardzo długo broniłem Ancelottiego i tłumaczyłem jego porażki, ale w chwili obecnej nie ma to już sensu. Jestem w pewnej rozterce, bo cenię go jako człowieka od dawna związanego z Milanem, reprezentującego pewną ciągłość, tradycję. Nie jest tylko najemnikiem, jak większość trenerów w wielkich klubach, ale "naszym" człowiekiem. Problem tylko, że nie ma wyników i raczej w Milanie mieć ich już nie będzie... Mentalność Ancelottiego jako trenera doprowadziła już w przeszłości do kilku kompromitujących porażek (ćwierćfinał LM 2003/04 z Deportivo, ostatni finał LM...) Nie jestem przeciwko catenaccio, wręcz przeciwnie, tęsknię do czasów kiedy Milan wygrywał Serie A strzelając 38 bramek, tracąc 15 (sezon 1993/94 pod wodzą Capello). Jeśli komuś się to nie podobało, mógł meczów Milanu nie oglądać... Tyle tylko, że wtedy mieliśmy odpowiednich wykonawców, najpotężniejszą klubową obronę świata (Baresi, Maldini, Costacurta, Tassotti, Galli i inni) Porównywanie obrony z czasów Ancelottiego (którejkolwiek) do tamtej jest nieporozumieniem.

Milan zupełnie zatracił swój styl, jest wypaloną drużyną bez charakteru. Jeszcze rok temu można było powiedzieć, że Milan stawia na ofensywę, na grę widowiskową, dziś upieranie się przy tym jest śmieszne. Nie gramy dobrze ani w obronie, ani w ataku, więc czego można oczekiwać? Wynika to przede wszystkim ze zmęczenia materiału, rozumianego szeroko: jako zaawansowany wiek kluczowych zawodników oraz jako widoczny u niektórych zawodników brak motywacji do dalszej gry o najwyższe cele w Milanie. Nie jest to miejsce, aby wypisywać kogo należy kupić, kogo zaś pozbyć się. Poprzestanę tylko na - dość już zresztą wyświechtanym - sloganie o konieczności ogólnego odmłodzenia drużyny i wzmocnienia obrony.

Powtórzę jeszcze raz: trudno jest mi wierzyć, że Milan w obecnym kształcie może jeszcze coś osiągnąć, nie wierzę w zmianę oblicza tej drużyny, choć chciałbym się mylić. Nie chcę szerzyć defetyzmu, ale nie sądzę aby Milan zawojował Ligę Mistrzów (o Serie A już dawno powinniśmy zapomnieć), może ewentulanie Puchar Włoch. Cóż, być może przez najbliższych kilka lat będziemy musieli cieszyć się z takich małych sukcesów... Racja, że skończyła się pewna epoka, ale zakończyły ją nie ostatnie derby, ale ostatni finał LM. Niestety, nie wyciągnięto z tamtej porażki w porę wniosków...
 
 
konrad_acm 
Milanista




Dołączył: 26 Cze 2005
Wysłany: Śro Gru 14, 2005 14:06   

Interista napisał/a:


naucz się czytać ze zrozumieniem, jak widać masz z tym spore problemy... to Ty powiedziałeś że on podtarłby się szalikiem Interu gdyby Inter przegrał co jest oczywiscie nieprawdą, to gdybyś ruszył szare komórki to byś wiedział o co mi chodzi że powiedziałem "idąc Twoim tokiem rozumowania" zrobiłby to z szalikiem Milanu gdy wygrał Inter... Ty pewnie tak robisz z szalikiem Interu skoro o takich pomysłach piszesz, ale nie wnikam w Twoje życie prywatne, to Twoja sprawa

z drugiej strony to zachował on się dosyć RACJONALNIE nie wyciągając tego szalika, skoro gdy go wyciągnął otrzymał wiązkę... może bał sie że dostanie butelką w głowe , albo nie wiem co jeszcze, bo wnioskuje że Milanistów było więcej w tym klubie a z Twojego posta wynika że on był tylko jeden... no mnie tam nie było...


od moich szarych komórek to się odczep i zajmij się swoją!
tak jak piszesz moje życie, moja sprawa więc nie pisz takich bzdur!

co do sytuacji w barze to sprostuje (nie musiałeś wiedzieć) fanów było pół na pół i nikt nie krył swoich sympatii i nikt nie rzucał butelkami, a że mnie rozbawiła sytuacja z szalikiem to ją opisałem. mam takie prawo!

tak jak napisał Mości takich fanów ma też Milan i Real itd. ja spotkałem takiego interiste i przez niego oceniłem wszystkich, może przesadziłem ale i do tego mam prawo.

pozdro

*********************
Panowie ! ale kogo to obchodzi ? Jeszcze jeden post na ten temat i bedzie ostrzezenie.
Moderator
 
 
Soja 
Milanista




Dołączył: 13 Gru 2005
Skąd: London
Wysłany: Śro Gru 14, 2005 21:15   

Porachunki słowne z kibicami Interu są bez wątpienia bardzo wciągające dla tych co je uprawiają ale trzeba się skupić na naszym zespole bo to on ma problem a nie Inter, który zawsze był, jest i będzie gorszy i z tego powodu ma olbrzymi kompleks.
Problem AC Milanu nie zaczął się w meczu z Interem, nie zaczął się w tym sezonie, nie zaczął się nawet 25 maja w Stambule. Pierwsze symptomy tego problemu było widać już w sezonie 2003/2004. Przypomnijmy ćwierćfinał LM z Deportivo: na San Siro 4:1 więc każdy myślał, że rewanż w Hiszpanii to tylko formalność. Tymczasem tam było lanie 4:0 i brak jakiejkolwiek woli walki ze strony Rossonerrich. W tym meczu ujawniły się problemy, które od tamtej pory cały czas narastają. A mianowicie:
1. Lekceważenie teoretycznie słabszych przeciwników
2. Błędy indywidualne i całej formacji w obronie
3. Dziwne przestoje w grze, fragmenty meczu wręcz "na stojąco"
4. Bezsilność w odbiorze piłki przez długie chwile
5. Bezradność w ataku, brak pomysłu na jakąkolwiek akcję ofensywną
Dalej przypomnę mecz grupowy w zeszłej edycji LM z Barceloną, ten w Hiszpanii. U nas było 1:0 i każdy miał nadzieję, że przynajmniej remis uda się uzyskać, tym bardziej, iż to Milan pierwszy objął prowadzenie. Do przerwy było 1:1 a gra ACM nie była najgorsza. Natomiast druga połowa to karykatura futbolu w wykonaniu Milanu. Rozpaczliwa "obrona Częstochowy" niemal przez całe 45 minut (dodajmy zakończona niepowodzeniem), problemy z wyjściem z piłką ze swojej połowy a co dopiero myśleć o skonstruowaniu jakiejś akcji. Wyglądało to tak jakby z Barcą nie grał Milan tylko jakiś średniak polskiej ligi np. Zagłębie Lubin. Niby mecz grupowy, Milan prawie pewny awansu ale styl kompromitujący.
Kolejny przykład to oba mecze półfinału LM z PSV w zeszłej edycji. U siebie niby wszystko w pożądku 2:0 no ale gdyby przeanalizować mecz to mógłby się on skończyć równie dobrze 1:2 albo nawet 1:3 i nikt wśród Rossonerrich nie miałby prawa płakać. Za to rewanż w Eindhoven to kolejna kompromitacja. 1:3 i ten szczęśliwy (absolutnie nie zasłużony awans) można przypisać jedynie Opatrzności. Szkopuł tkwił w czasie zdobywania bramek przez drużyny. Gdyby PSV zdobyło drugą bramkę szybciej np. w pierwszej połowie lub na początku drugiej to założe się, że mogłoby się skończyć tak jak z Deportivo rok wcześniej. Bramka Milanu w końcówce powinna wyjaśnić sprawę i ustalić wynik. Tymczasem po wznowieniu kompletny przestój całego ACM i zrobiło się 3:1. Zostało parę minut, w których zawodnicy Milanu częściej patrzyli na sędziego niż na piłkę, spojrzeniami i gestami wręcz go błagali żeby skończył już ten mecz. Słowem kolejna kompromitacja, ale tym razem się udało. Tyle na razie bo mnie z kompa zganiają :evil:
_________________
Puchary Europy: 1963, 1969, 1989, 1990, 1994, 2003, 2007...?może kiedyś?

carlos napisał/a:
Abate to fizol, który porusza się po boisku jak wieża po szachownicy
 
 
 
bartello 
Interista



Dołączył: 11 Lip 2005
Wysłany: Czw Gru 15, 2005 14:13   

derby było i przeszło. Jaka ta wasza duma milanistów ,ze nie możecie przezuć tego, że inter wygrał tylko zwalacie winę na sedziego. jakby w poprzednich derbach nie było pomyłek na rzecz milanu. fakty sa takie, że to inter przewazał, miał 60 % posiadnia piłki, więcej strzałów oddanych.
Więc moze zwyczajnie czapki z głów przed lepszym w tym meczu skoro tyle razy zarzucaliscie ,że kibice interu nie potrafia przyznac sie do porażki.
jak juz kiedyś pisałem, wraz z kolejnymi porażkami zmaieniacie się w to co krytykowaliscie w kibicach interu.

pozdro
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Czw Gru 15, 2005 15:20   

Jakbyś poczytał więcej postów z tego tematu to byś zrozumiał, że nie zrzucamy winy wyłącznie na sędziego tylko również na słabszą dyspozycję naszych piłkarzy. To że gramy słabo widzi każdy kibic Milanu.
 
 
pionka 
Milanista



Dołączył: 30 Lip 2003
Skąd: Bochnia
Wysłany: Czw Gru 15, 2005 15:20   

bartello napisał/a:
fakty sa takie, że to inter przewazał, miał 60 % posiadnia piłki, więcej strzałów oddanych.


Właśnie ciekawi mnie jedno. Na tablicy ze statystykami pokazanej po meczu posiadanie piłki wynosiło 51-49% dla Interu. A na stronie podane jest 60-40. Które dane są prawdziwe? :)
A w strzałach celnych było 4-4 więc tutaj przewagi bym się nie doszukiwał :)
 
 
 
sacriface
Milanista



Dołączył: 13 Gru 2005
Wysłany: Czw Gru 15, 2005 17:15   

W zamykającym 15. kolejkę spotkaniu AC Milan zmierzył się z Interem Mediolan. Były to 262 derby. Tak jak awizowano Milan wystąpił bez swojego przywódcy Paolo Maldiniego. Jego miejsce zajął Stam, a na prawej obronie zobaczyliśmy Kaladze co było czymś nowym. Gwizdek sędziego i Milan rozpocząl grę. W 2. minucie pierwsza przerwa. W starciu z Martinsem ucierpiał Kaladze, który padł na murawę z zakrwawioną twarzą. Nic poważnego się nie stało i Gruzin powrócił na boisko. W 12. minucie pierwszy groźny strzał Interu a dokładnie Adriano, który otrzymał piłkę od Martinsa i uderzył, na szczęście wysoko nad bramką. Chwilę po akcji Interu pierwsza żółta kartka. Ukarany został Kolumbijczyk Cordoba za faul na Kace. W 15. minucie Andrea Pirlo dośrodkował z rzutu wolnego a Jaap Stam uderzył głową. Julio Cesar złapał piłkę bez problemu. W 22. minucie błąd sędziego, który podyktował rzut karny dla Interu za rzekomą rękę Nesty, który był przewracany przez Martinsa. Powinien być faul dla Milanu a sędzia Messina wskazał na jedensatkę i dodatkowo ukarał stopera Milanu żółtą kartką. Skutecznym egzekutorem okazał się Adriano i 1:0 dla Interu. W 27. minucie rzut wolny dla Milanu. Do piłki podszedł Ukrainiec Shevchenko, ale uderzył w mur a dobitka Pirlo została zablokowana. W 37. minucie po rzucie wolnym wykonywanym przez Andreę Pirlo piłka trafiła w rękę Stankovica a, że było to w polu karnym sędzia Messina odgwizdał rzut karny. Shevchenko i... piłka w prawym rogu, Julio Cesar w lewym. Inter - Milan 1:1 ! W 43. minucie brzydki faul Samuela, który łokciem w twarz uderzył Gilardino. Włoch zakrwawiony na chwilę zszedł z boiska. W 45. minucie rzut wolny dla Interu, ale Adriano pudłuje posyłając piłkę wysoko nad bramką Didy. Koniec pierwszej połowy. Na drugą połowę oba zespoły wyszły bez zmian. W 48. minucie piękna akcja Gilardino. Młody napastnik Milanu zwodem wyminął Cordobę, Favalliego i Samuela, ale już samo podanie do Shevy było niecelne. W 53. minucie pierwsza zmiana w Milanie. Za obolałego Nestę wszedł Simic. W 57. minucie rzut wolny dla Milanu. Przy piłce ustawili się Pirlo i Serginho i właśnie ten drugi próbował zaskoczyć Cesara. Piłka przeszła minimalnie obok prawego słupka bramki Interu. Minutę później kolejny błąd sędziego. Messina odgwizdał rzut wolny dla Interu po faulu Kaladze, którego tak naprawdę nie było !!! Gruzin upomniany żółtą kartką. Z wolnego silnie uderzył Adriano, Dida obronił strzał, ale zamiast wybić piłkę w bok sparował ją przed siebie. Do piłki dobiegł najszybszy Martins i wpakował ją do bramki Milanu. W 66. minucie strzał Andrei Pirlo, ale Julio Cesar obronił bez problemu. Dwie minuty później zabrakło centymetrów, aby Milan wyrównał. Z dystansu strzelał Kaka, piłka po drodze odbiła się jeszcze od głowy Cordoby i wylądowała na słupku. Pech Milanu. W 71. minucie Carlo Ancelotti wpuścił Jankulovskiego za Gattuso. Chwilę później za faul na Figo Simic obejrzał żółtą kartkę. W 73. minucie piękne podanie Kaki do Serginho, następnie Serginho strzelał, piłka odbiła się od piłkarza Interu i powinien być rzut rożny, ale sędzia pokazał co innego. Messina jeszcze raz zademonstrował swoje mierne sędziowanie. W 75. minucie ostatnia zmiana w szeregach Milanu. Za Gilardino wszedł Vieri. W 80. minucie ładnym technicznym strzałem popisał się Kaka, lecz pilka po rykoszecie wyszła na róg. Minutę później Mancini dokonał pierwszej zmiany. Burdisso zmienił Figo. Mancini zaczął murować bramkę, obrońca za ofensywnego zawodnika. W 83. minucie Rossoneri poraz drugi doprowadzili do remisu. Piłkę z rzutu wolnego dośrodkował Pirlo, w polu karnym najwyżej wyskoczył Stam i umieścił futbolówkę w długim rogu bramki Interu. Inter - Milan 2:2 !!! W 85. minucie druga zmiana w Interze: Cruz zastąpił Martinsa. W 87. minucie dogodna okazja dla Interu. Błędu Kaladze nie wykorzystał Adriano, który stając sam na sam z Didą posłał piłkę obok bramki. Kiedy wszyscy myśleli, że nastąpi podział punktów na Milan spadł kataklizm. W 91. minucie z rzutu rożnego padła bramka dla Interu. Piłkę po dośrodkowaniu do bramki Didy głową wbił Adriano. Słaba postawa Vieriego, który nie upilnował Brazylijczyka. Chwilę później sędzia Messina zakończył spotkanie. Inter wygrał z Milanem 3:2.
Żenująca postawa sędziego i jego karygodne błędy spowodowały, że mecz zakończył się tak a nie inaczej. Główny antybohater: Domenico Messina !!!

******************
Nastepnym razem prosilibysmy o wlasny komentarz a nie przepisanie relacji live ze strony.
Nie o to chodzi aby swoimi slowami przepisac czyjes mysli, ale zeby podzielic sie wlasnymi spostrzezeniami
Zastanow sie nad tym.
Moderator
 
 
Radeo 
Milanista z Klasą



Dołączył: 28 Paź 2003
Wysłany: Czw Gru 15, 2005 19:09   

sacriface napisał/a:
Tak jak awizowano Milan wystąpił bez swojego przywódcy Paolo Maldiniego. Jego miejsce zajął Stam, a na prawej obronie zobaczyliśmy Kaladze co było czymś nowym.

Hmmm nie wiem jak wy, ale my zobaczyliśmy Kaładze na środku obrony, co rzeczywiście było czymś nowym. "Gratuluję" wypracowania! Namęczył się kolega, jak nie wiem co... [wpis zmieniony po notatce moderatora]
_________________
.
 
 
zbysio
Interista



Dołączył: 20 Maj 2004
Wysłany: Czw Gru 15, 2005 23:13   

Cytat:
akbyś poczytał więcej postów z tego tematu to byś zrozumiał, że nie zrzucamy winy wyłącznie na sędziego tylko również na słabszą dyspozycję naszych piłkarzy

Ale gros wypowiedzi stanowią najazdy na sędziego. A załamują mnie całkowicie teksty typu:
Cytat:
Sedzia zaliczyl trzy asysty przy golach Interu: nie powinno byc ani karnego (faul Martinsa),

Nesta wiedział że nie bedzie mógł wybić piłki i specjalnie sie przewrocił zeby wymusić faul, a przy okazji dotknął pilke reką
Cytat:
ani wolnego (czysty wslizg Kaladze)

Przy jednym z kilku wolnych dla Milanu była taka sama sytuacja. Możecie mieć pretensje tylko do wykonawców wolnych oraz do swojego bramkarza
Cytat:
ani roznego (pilke wybil pilkarz Interu, ktory dodatkowo byl na spalonym)

Cruz biegł z piłką, wybił mu ją jeden z piłkarzy MILANU (więc skąd spalony?) i odbiła się jeszcze od Stama i wyszła na róg.

Dla mnie temat jest skonczony, za trzy dni gramy z Regginą i bedzie to pewnie trudniejszy mecz niż ten niedzielny. Na koniec jeszcze: sędzia był taki zły, że źle policzył piłkarzy i Milan grał przez cały mecz w 10 :lol:
_________________
INTER
Milanowi gratulujemy Didy
 
 
malutki 
Milanista




Dołączył: 17 Lip 2005
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Gru 15, 2005 23:56   

zbysio napisał/a:

Dla mnie temat jest skonczony, za trzy dni gramy z Regginą i bedzie to pewnie trudniejszy mecz niż ten niedzielny. Na koniec jeszcze: sędzia był taki zły, że źle policzył piłkarzy i Milan grał przez cały mecz w 10 :lol:


Bijesz sarkazmem zbysio. Wszyscy na tym forum wiedzą, że te derby przyniosły zmierzch Milanu i nastaje nowa era, era Interu, który pod dowództwem Manciniego wraca na ścieżkę sukcesów, tak przez siebie do niedawna uczęszczaną...
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group