ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Polityka
Autor Wiadomość
Aiver 
Milanista



Dołączył: 16 Lis 2008
Wysłany: Pią Lip 21, 2017 14:52   

rafal996 napisał/a:
Trójpodział władzy polega na tym, że są trzy niezależne od siebie rodzaje władzy. Władza sądownicza i władza wykonawcza (Prezydenta) są do siebie analogiczne. W tej chwili ma być skrócona kadencja władzy sądowniczej, nie oceniam czy to dobrze czy źle, tylko po prostu pytam, czy tak samo byś przyklasnął skróceniu kadencji władzy wykonawczej? To nie jest kuriozalny przykład, to jest analogia. Dwa równorzędne organy władzy. Jeden chcesz odwołać ustawą, a drugi?



Nie zapominajmy o jednej rzeczy, o zasadzie wzajemnego hamowania, równoważenia i wzajemnej kontroli władzy wykonawczej, ustawodawczej i sądowniczej. U nas tego nie ma, tak dużej samowoli w sądownictwie nie ma w żadnym zachodnim państwie. W całym cywilizowanym świecie rzeczą normalną jest wpływ władzy wykonawczej lub ustawodawczej na decyzje administracyjne w sądownictwie. Podkreślam administracyjne, nie ma mowy o żadnym wpływie na orzecznictwo sądów. To idealistyczne założenie, że środowisko samo się najlepiej będzie rządzić, wybierać, doprowadziło to tej patologi całego systemu sądowniczego jaki obecnie mamy. Bo chyba każdy myślący człowiek widzi, że nie jest dobrze? Stworzyło się państwo w państwie w którym decydują układy, koterie i powiązania sięgające jeszcze peerelu. Tu potrzeba gruntownej reformy systemowej. A Pis niestety jak to Pis robi to w pośpiechu, na kolanie w atmosferze starcia, konfliktu, moim zdaniem celowo dając wiatr w żagle opozycji do swoich głupich demonstracji aby nie rozmawiać rzeczowo o szczegółach, o faktycznych rozwiązaniach, tylko aby sprowadzić po raz kolejny sprawę do wojny plemiennej, do pytania z nami czy przeciw nam. Fajnie, że PIS wziął się za rozbicie tej kasty, ale sposób w jaki to robi, rozwiązania jakie proponuje rzeczywiście budzą pewne wątpliwości. Nie mniej jednak takie rozwiązania jak przydział spraw poprzez losowanie, czy poprawkę prezydenta mówiącą o wyborze członków KRS 3/5 głosów w sejmie są zmianami w dobrym kierunku.
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią Lip 21, 2017 16:22   

Wystarczy przeczytać ten fragment konstytucji aby samodzielnie zweryfikować o kim jest mowa. Choćby artykuł wyżej jest napisane, że sędziowie są wybierani na czas nieoznaczony. Sąd najwyższy charakteryzuje się konkretną długością kadencji sędziego.
Możesz odlubić, Bubu ;)
_________________
Dirty mind
 
 
 
Yahoo323 
Milanista



Dołączył: 21 Sie 2006
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Pią Lip 21, 2017 17:10   

Bubu napisał/a:
Yahoo323 napisał/a:
Ja tego nie wyczytałem w ich programie wyborczym, nie wiem jak Ty.
Program wyborczy/obietnice przedwyborcze. Najważniejsze, że o reformie sądownictwa PiS mówił przed wyborami.


Ja w obietnicach wyborczych nic nie słyszałem o zagładzie Trybunału Konstytucyjnego lub Sądu Najwyższego. Tym bardziej, nic nie było napisane w tym zakresie w programie wyborczym.

Prawdziwym celem tej reformy jest uratowanie Kamińskiego i załatwienie sprawy Ziobry, takie jest ratio legis tej "zmiany".

Bubu napisał/a:
Yahoo323 napisał/a:
Buczenie i wyzywanie na Powązkach?
To wg Ciebie jest na poziomie?


Pewnie, że nie jest. Tylko skoro teraz zarzuca się określone działania opozycji, to szybko zapomina się, co wyrabiał PiS w opozycji.

kazelot napisał/a:
poseł Jolanta Szczypińska


[i]

Szczypińska - mega autorytet normalnie.
 
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pią Lip 21, 2017 17:53   

Yahoo323 napisał/a:
Ja w obietnicach wyborczych nic nie słyszałem o zagładzie Trybunału Konstytucyjnego lub Sądu Najwyższego
Aha :D Jeszcze napisz o zgwałceniu itd itp i już się nam tu w pełni przedstawisz.
Yahoo323 napisał/a:
to szybko zapomina się, co wyrabiał PiS w opozycji.
A kto zapomina? Rozmawiasz z kimś jeszcze czy mi odpisujesz?
Rozumiem, że nawiązujesz do pogrzebu Pana, który ma krew na rękach setek Polaków, a mimo tego chowano go z honorami?
Yahoo323 napisał/a:
Szczypińska - mega autorytet normalnie.
Cytowałem logikatory, nie mając wiedzy, że to jej wypowiedź. Fakt, jest ona jedną z głupszych w sejmie (ale konkurencje ma sporą i liczną). Jednak jak powie dziś w TV, że pojutrze będzie niedziela to z automatu nie uznam tego za nieprawdę "bo Szczypińska"
Venomik napisał/a:
Możesz odlubić, Bubu
Serio? :(
A tu ktoś kogo w przeciwieństwie do w.w Pani dobrze się słucha (odnośnie reformy sądów)
https://twitter.com/pisorgpl/status/888385597555048448
https://twitter.com/pisorgpl/status/888387215784640513
https://twitter.com/Kubiak92/status/888319422238265344 takie coś robi wrażenie. Tak jak np kondycja JSW...
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
Marco7 
Milanista



Dołączył: 09 Gru 2004
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 21, 2017 21:04   

Bubu napisał/a:
rafal996 napisał/a:
Dwa równorzędne organy władzy. Jeden chcesz odwołać ustawą, a drugi?
Problem w tym, że sędziowie to grupa, która nie miała nad sobą nikogo kto by ich kontrolował. Byli sędziami we własnej sprawie a to jest patologia. Zwłaszcza, jak poczytać o wybrykach sędziów pozostających bez konsekwencji, bądź z tylko symbolicznymi karami.

A prezydent kogo ma nad sobą, kto by go kontrolował? Właśnie przez to, że nie ma nikogo, kto mógłby wywierać nacisk na sprawujących te urzędy gwarantowana jest niezawisłość. A sędzia X nie jest sędzią we własnej sprawie. Osądzają go inni sędziowie, bo niby kto miałby to robić? Weterynarze?

Bubu napisał/a:
https://pbs.twimg.com/media/DFPwxGEXsAA44KO.jpg

Pandoktor napisał wszystko w tym temacie
Bubu napisał/a:
Yahoo323 napisał/a:
No nie wiem, czy dwa lata temu przewidywałeś co się będzie działo na półmetku kadencji.
Realizują swój program wyborczy, zaskoczony jestes?

A to obiecywali w programie łamanie konstytucji? Bo co innego "reforma sądownictwa", a co innego "reforma sądów z naruszeniem konstytucji"
Bubu napisał/a:
Marco7 napisał/a:
A czego byś w takim razie oczekiwał? Że przyjdą z bejsbolami i zaczną rzucać w policję kostką brukową?
Może protestu na poziomie? Nie cyrku i pajacowania? Durnych transparentów i przebrań?

A to jak sobie w takim razie wyobrażasz Bubu protest bez transparentów? Osobiście sam bym się nie zdecydował na taką formę protestu, bo to jest raz, że trochę wyraz bezsilności, a dwa to rzeczywiście trochę groteskowe. No, ale jak się zbierze kilkadziesiąt tysięcy ludzi, to zawsze zdarzy się grupa, której strzeli coś głupiego do głowy (choć całe szczęście w tym przypadku nic łamiącego prawo). No, ale jak już jesteśmy przy przebraniach i pajacowaniu, to nie wiem czy rozpoznajesz tego Pana: https://zapodaj.net/e69d103a530e6.jpg.html
Jest to były radny PiS, a dziś szef publicystyki w TVP Info, zresztą kilkadziesiąt postów temu przywoływany przez jarlesa, jako niby apolityczny i obiektywny dziennikarz. Jakby mi ktoś przystawił pistolet do skroni i kazał wybierać formę protestu, to czym prędzej położyłbym się na ziemi i co sił zaczął kopać w te barierki ;) . Nie wspominając o tym, że od takiego dziennikarza/radnego należałoby wymagać więcej rozumu niż od szarego obywatela.

Bubu napisał/a:
Te protesty PO jeszcze długo będą skazana na porażkę. Z jednego prostego powodu. Te gęby rządziły 8 lat i z 90% rzeczy które robili pokrywa się z tym co robią obecnie rządzący. Ta moralność kalego denerwuje najbardziej. Pieprzeni hipokryci.

To nie są protesty PO, tylko zwykłych obywateli, którym często nie po drodze było z poprzednią władzą. Ja sam mam bardzo dużo zastrzeżeń do 8 lat rządów Platformy, ale jak bez przerwy na każdy zarzut w kierunku PiS słyszę: "A PO to..." to przypomina się trafna anegdota wymyślona na potrzeby tej linii obrony:
"Sędzia pyta na rozprawie oskarżonego:
-Dlaczego zgwałcił Pan tę kobietę?
-Bo sąsiad, którego nie lubię zrobił to pierwszy"

Bubu napisał/a:
rafałku

W jaki sposób może być skrócona kadencja sejmu czy prezydenta łatwo wyguglować. Ty podajesz jakiś kuriozalny przykład.

Ale właśnie przykład podany przez Rafała jest dopasowany idealnie. I w przypadku prezydenta i w przypadku prezesa SN konstytucja określa, że urząd jest kadencyjny. I żadna ustawa inna niż nowa ustawa zasadnicza nie może tego zmienić
Bubu napisał/a:
I co potem po odwołaniu prezydenta (na jakiej podstawie?)?

A na jakiej podstawie chce się odwołać sędziów SN? Jak widać zawsze znajdzie się jakiś pretekst, np wprowadzi się ustawę, że nazwisko prezydenta nie może się zaczynać na literę "D".
Bubu napisał/a:
Przecież po takim cyrku ugrupowanie, które by to zaproponowało raz, że poleciałoby w sondażach na łeb...

I to ma być jakiś straszak? Zauwazyłeś, zeby PiS jakoś się przejął ewentualnym spadkiem sondaży?
Bubu napisał/a:
...dwa nowo wybrany prezydent byłby na bank z opcji przeciwnej do tej co odwołała poprzedniego. "

No patrz, ciekawe z jakiej opcji będą nowi sędziowie...
_________________
"History will be kind to me... for I intend to write it"
 
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Pią Lip 21, 2017 21:39   

Marco7 napisał/a:
A to obiecywali w programie łamanie konstytucji?
"Łamanie konstytucji" to krzyk opozycji. Jedni prawnicy/konstytucjonaliści twierdzą tak inni inaczej. Oznacza to jedno. Konstytucja do poprawy bo posiada zbyt wiele luk prawnych/art wzajemnie się wykluczających. Tak jak wiele innych przepisów prawa, które zamiast być jasne i proste, są zawiłe i dają pole do popisu prawnikom. Tak jak słynne "lub czasopisma" To POWINNO dać do myślenia.
Marco7 napisał/a:
A to jak sobie w takim razie wyobrażasz Bubu protest bez transparentów?
A ja coś pisałem o braku transparentów?
Zdjęcie Rachonia w przebraniu widziałem już kilka lat temu. Głupie. Ale teraz oceniam jego bieżącą działalność, a nie cofam się lata wstecz.
Marco7 napisał/a:
I to ma być jakiś straszak? Zauwazyłeś, zeby PiS jakoś się przejął ewentualnym spadkiem sondaży?
PiS nie sprowadza sprawy do absurdu jak to robi rafałek. Dlatego sondaże ma stabilne/wzrastające. Bierze się za grupę, która ma niskie poparcie/zaufanie społeczne i czas to zmienić. Proste?
Marco7 napisał/a:
No patrz, ciekawe z jakiej opcji będą nowi sędziowie...
A z jakiej są teraz? +losowanie sędziów do rozpraw, a nie na telefon. Do ideału daleko, ale idzie ku lepszemu.
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
Aiver 
Milanista



Dołączył: 16 Lis 2008
Wysłany: Pią Lip 21, 2017 22:50   

Marco7 napisał/a:
A prezydent kogo ma nad sobą, kto by go kontrolował?


A kto jest suwerenem Rzeczpospolitej? Otóż Naród i ten oto suweren sprawuje kontrolę nad prezydentem, po pierwsze za pośrednictwem wyborów, po drugie poprzez swoją reprezentację czyli parlament, który może postawić prezydenta przed trybunałem stanu gdyby ten naruszył konstytucję, ustawę bądź popełnił przestępstwo.





Cytat:
DW: A jak się mianuje sędziów w Niemczech?

AS: Na szczeblu federalnym mianuje ich komisja ds. powoływania sędziów w sądach najwyższych, która składa się z posłów do Bundestagu i ministrów krajów związkowych. Wybierają oni kandydatów, których mianuje potem minister sprawiedliwości. Wiem, co teraz Pani powie: że w ten sposób w Niemczech rząd i parlament mają jeszcze większy wpływ. Rzeczywiście tak jest. Dlatego nie zaskakuje, kiedy polski rząd argumentuje, że wprowadza reformę na wzór przepisów obowiązujących w Niemczech.

DW: Na czym polega różnica między polską i niemiecką władzą sądowniczą?

AS: System obowiązujący w Niemczech obowiązuje dłużej i dlatego wypracował sobie taki mechanizm kontroli i równowagi, który pozwala sędziom zachować niezależność w ich pracy. Ponadto w Niemczech jest coś takiego co można nazwać kulturą niezależności. Żaden polityk w Niemczech nie powie, że jakiś sędzia o poglądach politycznych zbieżnych z linią partii, którą ów polityk reprezentuje, ma podejmować decyzje zgodne z wolą większości. W każdym razie taki przypadek nie jest znany.


źródło http://www.dw.com/pl/niem...rawa/a-39728062

Przecież to jest jakaś kpina :lol2:


Bubu napisał/a:
"Łamanie konstytucji" to krzyk opozycji. Jedni prawnicy/konstytucjonaliści twierdzą tak inni inaczej. Oznacza to jedno. Konstytucja do poprawy bo posiada zbyt wiele luk prawnych/art wzajemnie się wykluczających.


:brawo:

To tak jakby ktoś jeszcze nie wiedział czym jest konstytucja z 97 r.

Zbigniew Herbert napisał/a:
Przedstawiony projekt konstytucji odrzucam w całości.

Po pierwsze, ze względów może frywolnych, to jest stylistycznych, ale niestety - taki mam zawód. To elaborat napisany fatalną polszczyzną. A przecież będzie lekturą dzieci i młodzieży.

Po wtóre, z punktu widzenia prawnego i merytorycznego jest to wypracowanie wręcz haniebne. Roi się w nim od sformułowań: "niektórych spraw", "może", mających zapewne przykryć treść i zapowiedzi zgoła groźne - system o fasadzie kapitalistycznej, którego istotę stanowi gardząca społeczeństwem oligarchia, posiadająca wszystkie kluczowe urzędy i stanowiska finansowo-polityczne.
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob Lip 22, 2017 00:03   

Ok, poczytałem o tym przykładzie niemieckim i bzdurą jest, że rząd ma większy wpływ na wybór sędziów niż to będzie w Polsce. Otóż owa komisja składa się z przedstawicieli parlamentu (proporcjonalnie do posłów) oraz wspomnianych 'ministrów krajów związkowych'. Ale Ci ministrowie krajów związkowych nie mają z parlamentem nic wspólnego, są odpowiednikami pracowników naszych urzędów wojewódzkich.
Przenosząc to nasz grunt: w takiej komisji byłoby mniej więcej tyle samo przedstawicieli PiSu co PO. Tyle jeśli chodzi 'robimy tak samo jak Niemcy'.
Idąc dalej - większość landów prawnie zobowiazana jest aby wybór ministra kraju związkowego był w praktyce wyborem komisji składającej się z wspomnianego ministra oraz sędziów.
Poza tym tam sobie rząd nie wygasza kadencji sędziów 'bo tak', bo 'teraz my'. Żeby osiągnąć taki wpływ na ich odpowiednik naszego Sądu Najwyższego należałoby wygrywać wybory parlamentarne i samorządowe przez 3 kolejne kadencje.

Podobnie jest w USA, które było cytowane w odnośniku od Bubu. Tam sędziowie są wybierani przez rząd, spoko, ale mają kadencję dożywotnią. Ten i następne rządy nie mogą ich odwoływać.
Obecnie najdłuższa kadencja trwa jeszcze od czasów Reagana.
Co to oznacza - ano sędzia raz wybrany nie musi się obawiać wygaszania/zwolnienia czy zwyczajnie 'następnym razem Cię nie wybierzemy' ze strony polityków. A, co ważniejsze, aby jakaś partia zdominowała skład Sądu Najwyższego to musiałaby wygrywać wybory przez jakieś 25 z 30 ostatnich lat.

A teraz porównajcie to z propozycją PiSu odnośnie wygaśnięcia kadencji i tego kto na jakich warunkach wybiera kolejnych.
Słowem: nawet w precyzyjnie wybranych przykładach widać, że propozycja złożona u nas odstaje mocno od nich pod względem upolitycznienia SN. A co dopiero w typowych krajach Europy, gdzie to jednak (prawie zawsze) to sędziowie mają decydujące zdanie odnośnie składu SN. Tak wiec stwierdzenie, że probujemy nawiązać do tego co jest w cywilizowanej Europie to jest kompletna bzdura.


Bubu napisał/a:
Jedni prawnicy/konstytucjonaliści twierdzą tak inni inaczej. Oznacza to jedno. Konstytucja do poprawy bo posiada zbyt wiele luk prawnych/art wzajemnie się wykluczających.

Jest jeszcze opcja, że cel polityczny uświeca środki i niestety tu bym się trzymał bardziej :/
Niemniej nawet spoko - jest luka w konstytucji to należy ją poprawić. 'Nieco gorszym' pomysłem jest 'interpretujemy to inaczej niż było to interpretowane przez 20 lat, ale to zwiększy naszą właszę'. A tak to niestety wygląda.
_________________
Dirty mind
 
 
 
Marco7 
Milanista



Dołączył: 09 Gru 2004
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Lip 22, 2017 04:35   

Aiver napisał/a:
Marco7 napisał/a:
A prezydent kogo ma nad sobą, kto by go kontrolował?


A kto jest suwerenem Rzeczpospolitej? Otóż Naród i ten oto suweren sprawuje kontrolę nad prezydentem, po pierwsze za pośrednictwem wyborów, po drugie poprzez swoją reprezentację czyli parlament, który może postawić prezydenta przed trybunałem stanu gdyby ten naruszył konstytucję, ustawę bądź popełnił przestępstwo.

Fakt, że po zakończeniu kadencji prezydenta możemy nie wybrać go ponownie to nie jest żaden element kontroli. Co w takim razie z prezydentem, który urzęduje drugą kadencję? Rozumiem, że narzędzie "kontroli" nagle znika, bo on i tak nie może by już więcej wybrany? Zresztą idąc tym tropem rozumowania błędem jest wprowadzanie dla niektórych urzędów zakazu ponownego wyboru, bo jak się okazuje tylko pozbawiamy się kontroli nad sprawującym urząd.

Co do parlamentu i możliwości postawienia przed Trybunałem Stanu to dla sędziów takim odpowiednikiem jest decyzja sądu o złożeniu z urzędu. Jeżeli tylko założymy dobrą wolę i całkowitą obiektywność ze strony tych organów (parlamentu i sądu) to system kontroli działa idealnie. Jeżeli... No, ale tu też nie widzę żadnej wyższości systemu kontroli nad prezydentem nad system kontroli nad sędziami.
_________________
"History will be kind to me... for I intend to write it"
 
 
 
Yahoo323 
Milanista



Dołączył: 21 Sie 2006
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sob Lip 22, 2017 09:13   

Bubu napisał/a:
Yahoo323 napisał/a:
Ja w obietnicach wyborczych nic nie słyszałem o zagładzie Trybunału Konstytucyjnego lub Sądu Najwyższego
Aha :D Jeszcze napisz o zgwałceniu itd itp i już się nam tu w pełni przedstawisz


Chłopie, jestem prawnikiem i widzę konsekwencje tych działań daleko szerzej aniżeli "przeciętny" obywatel. Nie szufladkuj mnie, że "się w pełni przedstawisz", bo dyskutujemy o rzeczach dla prawników oczywistych. Żeby nie było - zdałem egzamin sędziowski na takim poziomie, że mógłbym pójść pracować do sądu, ale tego nie zrobiłem, bo zbyt wiele rzeczy mi w sądzie mi przeszkadzało. Zgadzam się, że jest potrzebna reforma, ale to, co się dzieje, nie jest żadną reformą. Nie wiem czy słuchałeś tego, co wczoraj mówili goście w senacie (sędziowie, RPO), ale to była czysta przyjemność posłuchać wybitnych prawników, którzy w prostych słowach rozbili w puch tę całą "reformę".
Jeżeli wierzysz w głębszy sens tych "zmian", to jesteś w olbrzymim błędzie, bo mógłbym Tobie sypać przykładami jak aktualnie prawo jest tworzone na zasadzie "kiełbasy wyborczej". Duda taki prawnik, a nie przewidział, że jak puszczą kiełbasę wyborczą w stylu 500+, to ruszy lawina pozwów o obniżenie/uchylenie alimentów - potem trzeba było na chybcika ratować sytuację.

Bubu napisał/a:
Yahoo323 napisał/a:
to szybko zapomina się, co wyrabiał PiS w opozycji.
A kto zapomina? Rozmawiasz z kimś jeszcze czy mi odpisujesz?
Rozumiem, że nawiązujesz do pogrzebu Pana, który ma krew na rękach setek Polaków, a mimo tego chowano go z honorami?


Masz na myśli Jaruzela? Ja mówiłem o cyklicznym buczeniu np. w rocznice wybuchu Powstania Warszawskiego.

A odpisuje Tobie, bo trudno, żebym polemizował z tymi, z którymi generalnie się zgadzam. Mogę przestać odpisywać, nie ma problemu, jestem w tym dziale dla sportu, bo uważam, że akurat w temacie polskiej polityki nikt nie ma szansy się przekonać.

Bubu napisał/a:
Marco7 napisał/a:
A to obiecywali w programie łamanie konstytucji?
"Łamanie konstytucji" to krzyk opozycji. Jedni prawnicy/konstytucjonaliści twierdzą tak inni inaczej. Oznacza to jedno. Konstytucja do poprawy bo posiada zbyt wiele luk prawnych/art wzajemnie się wykluczających. Tak jak wiele innych przepisów prawa, które zamiast być jasne i proste, są zawiłe i dają pole do popisu prawnikom. Tak jak słynne "lub czasopisma" To POWINNO dać do myślenia


Demagogia i tani populizm. Nie znajdziesz prawnika, który nie byłby na pasku pisowskim, który powiedziałby Tobie, że aktualne działania władzy nie naruszają konstytucji. Dla każdego niezależnego prawnika oczywiste jest również, że Duda złamał prawo, ułaskawiając niewinnego Kamińskiego. Tak jak wcześniej napisałem, Konstytucja nie jest zawiła, jest generalnie prosta w czytaniu i interpretacji - problemem są intencje ludzi, którzy czytają ją wbrew duchowi prawa, ze złamaniem podstawowych zasad teorii prawa.

Nie wiem też gdzie widzisz wzajemnie wykluczające się przepisy Konstytucji, bo to jest wybitnie "dla ciemnego ludu". Wskaż mi te przepisy. Wzajemnie to się wyklucza idea zmiany ustroju państwa za pomocą ustaw obchodzących Konstytucję.

Mam olbrzymi żal do Kropiwnickiego za to, co zrobił w związku z nominacjami do Trybunału Konstytucyjnego. Sam Trybunał sprawę by naprawił, czego dowodem było jedno z jego orzeczeń, których władza nie chciała opublikować (jak to Bubu skomentujesz, że władza wykonawcza decyduje o tym co publikować, a co nie?), ale jak rozumiem, stało się to przyzwoleniem dla PiS do dokumentnego rozwalenia systemu prawnego w tym kraju. Zerwana została w przypadku TK ciągłość działania organu, bo obecni sędziowie w dużej mierze zostali wybrani ze złamaniem prawa, za chwilę zerwana zostanie ciągłość działania Sądu Najwyższego, bo odwołanie ustawą Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego będzie również nielegalne.
 
 
 
pandoktor 
Milanista



Dołączył: 31 Sie 2014
Wysłany: Sob Lip 22, 2017 09:38   

Yahoo323 napisał/a:
bo uważam, że akurat w temacie polskiej polityki nikt nie ma szansy się przekonać.


To trzeba właśnie zmieniać! Też jestem tu dla sportu, do "Polityki" prawie nie wchodzę żeby nie przesłaniało mi to późniejszych dyskusji wyłącznie o sporcie, ale jeśli nie będziemy rozmawiać i przekonywać do swoich racji (też jestem prawnikiem), to nic się nie zmieni.

W dyskusji o SN właśnie o to chodzi żeby pokazywać np. Bubu, że to nie jest kwestia polityczna (każdy ma prawo mieć swoje poglądy na państwo, światopogląd, etc.), ale prawna. I z perspektywy prawa ta "reforma" jest nie do obronienia. Wystarczy popatrzeć na absolutnie bezprecedensową liczbę apeli i oświadczeń - nie tylko sędziów, adwokatów, radców, ale też dziekanów prawa (pierwszy raz) czy rektorów różnych uczelni, a także (!) takich dziennikarzy jak Ziemkiewicz, Warzecha czy Zaremba, których trudno podejrzewać o niechęć do obecnej władzy (wszyscy zaapelowali do Dudy o weto).
Trzeba walczyć z kłamliwymi wybiórczymi odwoływaniami się do innych państw, co ostatnio super pokazał venomik (też prawnik? ;-) Zresztą, w tej całej dyskusji znów umyka podstawowa rzecz: nie chodzi (tylko) o to, jak sędziowie będą wybierani w przyszłości (np. w miejsce zmarłego sędziego SN), tylko że z dnia na dzień się ich zwalnia.
_________________
Jak byłem mały, myślałem, że będe grał z Marco van Bastenem...
 
 
carlos 
Milanista z Klasą




Dołączył: 08 Sie 2006
Skąd: Mazury
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Sob Lip 22, 2017 09:49   

pandoktor napisał/a:
W dyskusji o SN właśnie o to chodzi żeby pokazywać np. Bubu, że to nie jest kwestia polityczna (każdy ma prawo mieć swoje poglądy na państwo, światopogląd, etc.), ale prawna. I z perspektywy prawa ta "reforma" jest nie do obronienia. Wystarczy popatrzeć na absolutnie bezprecedensową liczbę apeli i oświadczeń - nie tylko sędziów, adwokatów, radców, ale też dziekanów prawa (pierwszy raz) czy rektorów różnych uczelni, a także (!) takich dziennikarzy jak Ziemkiewicz, Warzecha czy Zaremba, których trudno podejrzewać o niechęć do obecnej władzy (wszyscy zaapelowali do Dudy o weto).
W dyskusji o SN jest mało dyskusji tak naprawdę. Według mnie zostało to upchnięte w ramy "walki z układem", gdzie głosy sprzeciwu uważa się za głosy tego właśnie układu. Sądownictwo trzeba zreformować, bo jest zepsute, więc jeśli jesteś przeciw reformie to jesteś za obecnym zepsuciem.

Niech Pis się tylko dobrze zastanowi, jakim diabłom może sam uchylić furtkę, rządzić do końca świata przecież nie będą, a narzędzia zostaną.
_________________
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
 
 
Aiver 
Milanista



Dołączył: 16 Lis 2008
Wysłany: Sob Lip 22, 2017 11:13   

Venomik napisał/a:

Ok, poczytałem o tym przykładzie niemieckim i bzdurą jest, że rząd ma większy wpływ na wybór sędziów niż to będzie w Polsce. Otóż owa komisja składa się z przedstawicieli parlamentu (proporcjonalnie do posłów) oraz wspomnianych 'ministrów krajów związkowych'. Ale Ci ministrowie krajów związkowych nie mają z parlamentem nic wspólnego, są odpowiednikami pracowników naszych urzędów wojewódzkich.



To jest akurat bzdura, ci ministrowie są jak najbardziej politykami, należą do partii politycznych. Większość z nich należy do CDU/CSU lub do SPD. To tak jak byś powiedział, że prezydent miasta Łodzi Hanna Zdanowska, jest urzędnikiem miejskim i nie ma nic wspólnego z PO.


Venomik napisał/a:
Podobnie jest w USA, które było cytowane w odnośniku od Bubu. Tam sędziowie są wybierani przez rząd, spoko, ale mają kadencję dożywotnią. Ten i następne rządy nie mogą ich odwoływać.


I to jest raczej najlepsze rozwiązanie. Dożywotnia kadencja, wybór przez sejm większością 3/5 głosów, najlepiej wśród kandydatów rekomendowanych przez środowiska prawnicze. I nie ma wtedy mowy o upolitycznieniu.
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob Lip 22, 2017 15:42   

Aiver napisał/a:
To jest akurat bzdura, ci ministrowie są jak najbardziej politykami, należą do partii politycznych. Większość z nich należy do CDU/CSU lub do SPD. To tak jak byś powiedział, że prezydent miasta Łodzi Hanna Zdanowska, jest urzędnikiem miejskim i nie ma nic wspólnego z PO.
Oczywiście, że są (mogą być) politykami. Pisałem, że nie mają nic wspólnego z parlamentem, nie z partmiami w parlamencie.
Uściślając chodziło o to, że niezaleznie od tego ile głosów zgarniesz w wyborach parlamentarnych i ile miejsc w parlamencie partia dostanie - nie wpłynie to w żaden sposób na skład drugiej połówki komisji.
_________________
Dirty mind
 
 
 
Aiver 
Milanista



Dołączył: 16 Lis 2008
Wysłany: Sob Lip 22, 2017 20:39   

Venomik, I tak i nie ;) Powiedzmy, że nie ma to wpływu bezpośredniego. No ale skąd się bierze ta druga połówka komisji? Z wyborów w landach. Jakaś partia wygrywa wybory krajowe w danym landzie, tworzy się rząd i jest wybierany minister, który później wchodzi w skład takiej komisji. Ale te wybory nie są jakoś zupełnie oderwane od rzeczywistości, jeżeli jakaś partia zdominowała wybory na szczeblu federalnym to ciężko oczekiwać, żeby na szczeblu krajów związkowych uległo to jakiejś radykalnej zmianie. W Bundestagu przeważa CDU/CSU i w landach w zasadzie jest podobnie, oczywiście są takie gdzie wygrało SPD czy Zieloni, różne regionalne uwarunkowania itd., ale gdyby to wszytko zebrać zusammen do kupy ;) to sytuacja nie odbiega jakoś diametralnie od tego co jest w bundestagu. Więc nie bardzo rozumiem gdzie Ty widzisz tutaj taką zdecydowaną różnicę. Jeśli całość komisji wybierałby parlament zdominowany przez chadeków to byłoby źle i niedemokratycznie, ale jeżeli połowę wybiera ten parlament a drugą połowę stanowią ministrowie krajów związkowych, w większości chadecy to jest już ok, demokracja jest niezagrożona? Czy gdyby u nas połowę miał wybierać parlament a drugą sejmiki wojewódzkie to byłoby ok? A jeżeli całość parlament to jest źle. To, że w Niemczech połowę komisji wybiera bundestag a drugą połowę stanowią ministrowie z landów to efekt tego, że są państwem federlanym a nie żaden wentyl bezpieczeństwa chroniący sądy przed upolitycznieniem.
Podsumowując, nie rozumiem dlaczego uważasz, że druga połowa komisji, czyli ministrowie z landów i ich brak związku z parlamentem jest tutaj taki kluczowy? (skoro są niezaprzeczalnie związani z partiami, które tworzą ten parlament).
 
 
Marco7 
Milanista



Dołączył: 09 Gru 2004
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Lip 22, 2017 20:45   

Bubu napisał/a:
Marco7 napisał/a:
A to obiecywali w programie łamanie konstytucji?
"Łamanie konstytucji" to krzyk opozycji. Jedni prawnicy/konstytucjonaliści twierdzą tak inni inaczej. Oznacza to jedno. Konstytucja do poprawy bo posiada zbyt wiele luk prawnych/art wzajemnie się wykluczających. Tak jak wiele innych przepisów prawa, które zamiast być jasne i proste, są zawiłe i dają pole do popisu prawnikom. Tak jak słynne "lub czasopisma" To POWINNO dać do myślenia.

Łamanie konstytucji jest faktem. Mogę tylko powtórzyć to co napisał Yahoo323: NIe ma żadnego nie kierujacego się pobudkami politycznymi uznanego prawnika, który uznawałby zmiany przeprowadzone W TK, KRS, czy SN za zgodne z konstytucją. Wiem, ze możesz napisać w zasadzie to samo w drugą stronę, ale ja poniżej postaram się przedstawić Ci na jednym przykładzie co mówi PiS,a co mówią obrońcy konstytucji i może sam wyciągniesz wnioski jaka jest prawda. Nie wiem za bardzo o jakich lukach mówisz, bo przecież konstytucja określa ogólne ramy prawne i siłą rzeczy nie może być zbyt szczegółowa. Zresztą z faktu, że jest dosyć ogólna wynika, że raczej trudno tam o sprzeczne artykuły. Konstytucję czytałem pewnie z kilkadziesiąt razy i szczerze mówiąc nigdy nie trafiłem na artykuły prawne wzajemnie się wykluczające. No a teraz o tym łamaniu konstytucji.
Jedna z ustaw reformujących TK. Zaznaczam, ze to nie są wszystkie zapisy łamiące konstytucję nawet w ramach tej jednej ustawy, ale o tym można by było niestety pisać godzinami PiS przegłosował m.in., że wyroki Trybunału TK mają zapadać kwalifikowaną większością 2/3 głosów w obecności co najmniej 13 sędziów twierdząc, że Art 180 ust 5 konstytucji mówiący
Cytat:
Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego zapadają większością głosów

nie precyzuje o jaką większość chodzi i że ustawa może to doprecyzować.Jest to wierutne kłamstwo dla każdego kto choć liznął trochę prawa w czasie studiów, a chodziło oczywiście tylko i wyłącznie o zablokowanie prac Trybunału, ponieważ on wtedy nie miał 13 legalnie wybranych członków. Tam, gdzie prawdodawca przewidział większość kwalifikowaną tam po prostu jest zapisane jaka to am być większość, choćby artykuł 225 ust 4 Konstytucji
Cytat:
Ustawę o zmianie Konstytucji uchwala Sejm większością co najmniej 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz Senat bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów

albo art 239 ust 1 Konstytucji
Cytat:
W okresie 2 lat od dnia wejścia w życie Konstytucji orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności z Konstytucją ustaw uchwalonych przed dniem jej wejścia w życie nie są ostateczne i podlegają rozpatrzeniu przez Sejm, który może odrzucić orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego większością 2/3 głosów, w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Nie dotyczy to orzeczeń wydanych w następstwie pytań prawnych do Trybunału Konstytucyjnego

Zapisywanie w przepisach prawny "zwykłej większości" głosów po prostu jako "większość" jest przyjętą praktyką. Zeby nie szukać daleko przytoczę dokument, który zakładam, że każdy poseł PiS powinien znać, zwłaszcza poseł z 25 letnim stażem i doktor nauk prawnych Jarosław Kaczyński, czy pożal sie boże prawnik Zbigniew Ziobro:
Art 13 ust 4 regulaminu Sejmu
Cytat:
Prezydium Sejmu podejmuje uchwały większością głosów. W wypadku równej liczby głosów decyduje głos Marszałka Sejmu.

Art 20 ust 3 regulaminu Sejmu
Cytat:
Komisja powołuje i odwołuje członków prezydium w głosowaniu jawnym większością głosów.

Art 31 ust 1a regulaminu Sejmu
Cytat:
Powołanie i odwołanie Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz członka Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu następuje większością głosów

I o dziwo nikt nigdy nie miał wątpliwości o jaką większość tu chodzi. No, ale dla potrzeby ciemnych mas wymyślono bajkę, ze ten zapis konstytucji jest nieprecyzyjny (może to jest np luka prawna o której wspominałeś?) i ustawa to uściśli.

Bubu napisał/a:
Marco7 napisał/a:
No patrz, ciekawe z jakiej opcji będą nowi sędziowie...
A z jakiej są teraz?

Jak do tej pory tylko świętej już pamięci prof. Cezary Morawski, członek TK wybrany przez PiS głośno twierdził na wykładzie prowadzonym na Oksfordzie, że reprezentuje rząd, co było kompromitujące dla sprawowanego przez niego urzędu.

A teraz coś o jakości wprowadzanych przez PiS zmian prawnych. http://fakty.interia.pl/p...nie,nId,2420335
Jest to bubel, który przeszedł wszystkie czytania w Sejmie, głosowanie poprawek w Komisji praworządności, głosowanie w Senacie. I nie, to nie wyszło nagle, bo Borowski w senacie zwracał na to uwagę już w piątek przed głosowaniem i w trakcie debaty było to przedmiotem OFiCJALNEGO zapytania do wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła. I co? I nic, przegłosowano projekt jak gdyby nigdy nic i dopiero jak Duda wyraził obiekcje i przyszłość tej ustawy stanęła pod znakiem zapytania to nagle marszałek Karczewski zaczał dostrzegać problem, który można było rozwiązać na posiedzeniu senatu, tylko to wymagałoby ponownego odesłania ustawy do sejmu.

A tu o tym, co jest stawka w walce o Sąd Najwyższy, poza nim samym. PiS już myśli o wymianie członków PKW.
http://www.polsatnews.pl/...isji-wyborczej/
_________________
"History will be kind to me... for I intend to write it"
 
 
 
Yahoo323 
Milanista



Dołączył: 21 Sie 2006
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: Sob Lip 22, 2017 22:55   

Marco7 napisał/a:
Jak do tej pory tylko świętej już pamięci prof. Cezary Morawski, członek TK wybrany przez PiS głośno twierdził na wykładzie prowadzonym na Oksfordzie, że reprezentuje rząd, co było kompromitujące dla sprawowanego przez niego urzędu.

A tu o tym, co jest stawka w walce o Sąd Najwyższy, poza nim samym. PiS już myśli o wymianie członków PKW.


Lech Morawski. Miałem z nim dwa czy trzy egzaminy, chłop był ostro pojechany.

Co do PKW, to pełna zgoda. Sąd Najwyższy kontroluje ważność wyborów powszechnych, więc nie tylko załatwiamy partykularne interesy niektórych pisowskich prominentów, ale także i stwarzamy możliwość robienia wyborów "po swojemu".
 
 
 
Marco7 
Milanista



Dołączył: 09 Gru 2004
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Lip 23, 2017 08:21   

Racja, Lech Morawski. To widzę po UMK jesteś ;) ? Moja siostra powtarzała mi o nim podobną opinię, ale skoro zszedł z tego świata to już nie chciałem nad kolesiem dodatkowo się rozwodzić ponadto co związane ze sprawowanym przez niego urzędem.
_________________
"History will be kind to me... for I intend to write it"
 
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Pon Lip 24, 2017 21:04   

http://niewygodne.info.pl...lno-Polakom.htm
??? Ktoś coś wie więcej na ten temat? :hmm:
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon Lip 24, 2017 21:08   

Nie... ten temat wcale nie byl dyskutowany przez ostatnie dwie strony tutaj ;)
_________________
Dirty mind
 
 
 
STARY TIROWIEC 
Milanista



Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: JASTRZĘBIE ZDRÓJ
Wysłany: Pon Lip 24, 2017 21:20   

Nie miałem czasu i ochoty na szczegółowe czytanie tego tematu :patelnia: (patelnia dla samego siebie :) ).
 
 
Venomik 
Juventino




Dołączył: 16 Sie 2005
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon Lip 24, 2017 21:23   

Ale przynajmniej możesz w ciągu 5 minut przeczytać co forumowicze o tym myślą, tak więc nie ma tego złego... ;)
_________________
Dirty mind
 
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Czw Lip 27, 2017 15:22   

Yahoo323 napisał/a:
Demagogia i tani populizm. Nie znajdziesz prawnika, który nie byłby na pasku pisowskim, który powiedziałby Tobie, że aktualne działania władzy nie naruszają konstytucji.
Aha, pasek PiSowski, to ja słyszałem/czytałem sporo takich wypowiedzi. Rozumiem, że odmienne zdanie = PiSowskie a konstytucja/prawo nie ma luk/uchybień/art sobie przeczących? I cytowane przez Aivera słowa Herberta to też tani populizm?
Yahoo323 napisał/a:
Dla każdego niezależnego prawnika oczywiste jest również, że Duda złamał prawo, ułaskawiając niewinnego Kamińskiego.
http://fakty.interia.pl/tylko-u-nas/news-ulaskawienie-mariusza-kaminskiego-zgodne-z-konstytucja-sprze,nId,1924075
Jak widać kolejny raz opinie podzielone. Co nie zmienia faktu, że jeżeli nawet złamał prawo to nie dlatego, że uniewinnił a że nie poczekał na uprawomocnienie (co też jest absurdalne - oczekiwanie na uprawomocnienie skoro i tak ma zamiar uniewinnić)
Te dwa linki na szybko.
http://wei.org.pl/blogi-w...ticle,1990.html
https://kukonfederacjibarskiej.wordpress.com/2014/02/05/ustroj-polski-jest-sprzeczny-z-polska-konstytucja/
Marco7 napisał/a:
A teraz coś o jakości wprowadzanych przez PiS zmian prawnych. http://fakty.interia.pl/p...nie,nId,2420335
Jest to bubel, który przeszedł wszystkie czytania w Sejmie, głosowanie poprawek w Komisji praworządności, głosowanie w Senacie. I nie, to nie wyszło nagle, bo Borowski w senacie zwracał na to uwagę już w piątek przed głosowaniem i w trakcie debaty było to przedmiotem OFiCJALNEGO zapytania do wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła. I co? I nic, przegłosowano projekt jak gdyby nigdy nic i dopiero jak Duda wyraził obiekcje i przyszłość tej ustawy stanęła pod znakiem zapytania to nagle marszałek Karczewski zaczał dostrzegać problem, który można było rozwiązać na posiedzeniu senatu, tylko to wymagałoby ponownego odesłania ustawy do sejmu.
Tak to jest jak się robi to w pośpiechu i chce za wszelką cenę przepchnąć ustawę przed wakacjami.
No ale od tego momentu mamy dwa veta i dość sporo ciekawych wypowiedzi.
I truskawka na torcie https://pbs.twimg.com/media/DFq1GjoW0AAE_dM.jpg
PiSiaki niezły mętlik w głowie miały po vecie... Komiczne było czytanie TT :)
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
Resk 
Milanista



Dołączył: 24 Maj 2013
Wysłany: Śro Sie 09, 2017 12:50   

https://www.youtube.com/watch?v=PAZfeEnRLKs

Polecam wywiad z Wojciechem Sumlińskim.
 
 
Bubu 
Milanista




Dołączył: 27 Sie 2003
Skąd: Sosnowiec
Ostrzeżeń:
 1/2/2
Wysłany: Śro Sie 09, 2017 18:16   

A ja coś ciekawszego https://www.youtube.com/watch?v=vi2cF9lI25Y
_________________
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group