ACMilan.PL Strona Główna ACMilan.PL
Forum polskich kibiców Milanu

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Milan - Juventus
Autor Wiadomość
chef 
Milanista



Dołączył: 09 Kwi 2004
Skąd: Pilica/Kraków
Wysłany: Nie Paź 30, 2005 11:21   

Nie spodziewalem sie ze o zwyciestwo we wczorajszym meczu bedzie tak latwo. Liczylem na skromne zwyciestwo, a typowalem wynik 1:1 (wiele mnie to kosztowalo w typerze na acm.pl ;) ). W pierwszej polowie Milan zagral naprawde swietnie. Inna sprawa ze Juve w duzej mierze ulatwili zadanie podopiecznym Ancelottiego. Jeszcze wieksza ochote do gry dala szybko strzelona bramka przez Seedorfa, pilka po rykoszecie zmylila Chimenti'ego i wpadla do bramki. To napewno podcielo skrzydla gracza z Turynu. Milan gral z wielkim zaangazowaniem i bardzo agresywnie, mysle ze to byl klucz do sukcesu. Gracze Milanu nie dali zarzucic sobie stylu gry Juventusu. Opanowali srodek pola i nie dali nic zrobic goscia. Swietnie zagral Gattuso. Kilka razy przesadzil, niepotrzebnie dyskutowal z arbitrem, czy prowokowal pilkerzy Juventusu, ale jego zaangazowanie napewno wplywa pozytywnie na caly zespol Milanu. Taki ktos jest potrzebny, a w ostatnich meczach gra naprawde swietnie. W obronie zagralismy praktycznie bezbledow, swietnie gral powracajacy po kontuzji palce (plotki mowia ze za duzo gral na PlayStation, jak to nasz komentator wspominal ;) ), Maldini bezblednie, podobnie Stam. Serginho raz wpakowal by pilke do wlasnej bramki, mial kilka strat, ale ogolnie tez swietnie. Nie tak czesto angazowal sie w akcje ofensywne. Swietnie zagrala cala pomoc. Opanowalismy srodek pola i nasza linia pomocy wygladala naprawde imponujaco w porownaniu z pomoca Juve, gdzie nie istnial Emerson czy Vieira. Cisze sie z bramki Pirlo. Widac bylo ze potrzebna byla mu ta bramka. Mam nadzieje ze to poczatek jego zwyzki formy. Widzial ze Chimenti nie jest pewnym punktem w bramce przeciwnikow. Uderzyl bardzo mocno z rzutu wolnego pokonujac bramkarza Juventusu. Nie byla to trudna pilka do wybronienia, jednak Chimenti nie dal rady. Widac bylo ze Pirlo pozniej jeszcze kilku krotnie probowal uderzac z dystansu. Dobrze zagral Seedorf, swietnie Rino, o ktorym juz pisalem. Kaka zagral na swoim zwyczajnym, wysokim poziomie. Swietnie zachowal sie w polu karnym przy drugiej bramce. Skladal sie do strzalu jeszcze za nim pilka skozlowala i zmienila tor lotu. Nie wiem skad wiedzial ze dostanie takiej rotacji po odbiciu sie od boiska. W innym przypadku chyba by bramki nie bylo ;-) Jedyna formacja ktora nie spelnila do konca swoich zadan byl atak. Co prawda Gilardino przeprowadzil fenomenalna akcje z Seedorf'em, po ktorej holender strzelil bramke, jednak to co do niego nalezy, czyli strzelania bramek wczoraj mu sie nie udalo. Znow musi czekac na bramke przed wlasna publicznoscia na San Siro caly tydzien. Pippo podobnie jak Gila byl raczej niewidoczny. Pierwsza polowa byla swietnym widowiskiem, mi akurat nie przeszkadzalo to ze jednostronnym ;) W drugiej polowie widac bylo ze Milan zadowolony wynikiem przestal nacierac tak czesto i z taka sila na bramke Juventusu. A ze pilkarze z Turynu nie grali wczoraj nic, to druga polowa wygladala tak jak wszyscy widzieli. Swietny, prowadzony w bardzo szybkim tempie mecz zamienil sie w brutalne spotkanie, ktore co kilka minut bylo przerywane, to brutalnym faulem, to dyskusjami pomiedzy pilkarzami i arbitrem czy nawet przepychankami jak np. po zdeptaniu Nesty przez Mutu. Dida odrazu zareagowal chwydajac rumuna za kark swoimi dlugimi rekoma :D Juventus poraz kolejny pokazal, ze swietnie sobie radzi z zespolami slabszymi, jednak wczoraj, podobnie jak w meczu z Bayernem, Juventus nic nie gral i pomogl przeciwnikowi w odniesieniu, raczej latwego zwyciestwa. Wynika z tego ze Juventus narazie nie potrafi rozegrac dobrego meczu z przeciwnikami jego klasy. Zastanawiam sie jak Juventus zaprezentuje sie za kilka dni w Lidze Mistrzów z Bayernem. Szkoda ze w TVP nie bedzie transmizji bo jestem bardzo ciekaw gry Juve. Wczorajszy mecz byl meczem o 6pkt. Teraz gdy tracimy do lidera jedynie 2pkt. walka o tytul staje sie jeszcze bardziej ciekawa. Mama nadzieje ze w kolejnych meczach Milan nie spocznie na laurach i bedzie odnosil kolejne zwyciestwa. Po wczorajszym meczu, swietnej postawie Milanu i katastrofalnej grze Juve jestem pelen optymizmu przed kolejnymi meczami w lidze wloskiej.
Ostatnio zmieniony przez chef Nie Paź 30, 2005 16:43, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
 
milan78 
Milanista



Dołączył: 26 Lut 2005
Skąd: LUBOŃ CITY
Wysłany: Nie Paź 30, 2005 11:27   

Coz mozna by duzo tutaj pisac o postawie Milanu. Cos fantastycznego ze w koncu Juve jest na lopatkach, ze ich pokonalismy i to tak wyraznie :-D :-D to jest cos wspanialego, ostatnio Milan tak dobra pierwsza polowe mial chyba w finale CL z Liverpoolem (tez prowadzil 3:0)
Musze w tym miejscu pochwalic ostatnio krytykowanego nie milosiernie przez wszystkich (rowniez przeze mnie i moja zone) Seedorfa - fantastyczna bramka i dobra gra
Dobra partie rozergral tez Kaka ktory byl niemilosiernie faulowany
Mam nadzieje ze jakas kara spotka za te brutalne wejscie na Neste - Mutu bo to byl szczyt chamstwa
Denerwowaly mnie takze komentarze Lipinskiego i Milko - co za bzudy oni gadali lepiej mozna bylo wylaczyc fonie :evil: :evil:
to nasz idol Darek Sz jest lepszy :-D :-D :-D
_________________
GRAZIE MILAN!!! GRAZIE ROBY BAGGIO!!!
23.11.2011r. AC Milan - Barcelona 2:3 live SS
 
 
ostry 
Milanista




Dołączył: 20 Wrz 2003
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie Paź 30, 2005 12:05   

Czytajac wasze komentarze zaczynam zalowac ze w lokalu w ktorym ogladalem mecz telewizor mial wylaczona fonie (inni klienci ogladali na drugim tv wyscig cannonball) bo posmiac mozna by sie z komentatorow. Swoja droga to Milan w takim wlasnie wyscigowym tempie zmiotl w ciagu 45 minut Juve tak ze juz w drugiej polowie przeciwnicy nie byli sie w stanie podniesc. Jesli juz jestem przy telewizyjnych skojarzeniach to bramka Kaki troszke podobna do tej z reklamy adidasa :)
Chef - to Nedved przebiegl sie po Gattuso, Mutu chcial Neste ciosem karate powalic. W tej sytuacji fajnie bylo widac jak zgrana paka sa chyba gracze Milanu bo od razu wkolo Mutu zrobilo sie bardzo tloczno.
W pewnym momencie Maldini chyba musial troszke uspokoic Rino bo widac bylo jak przemawial do niego a jego mina nie wskazywala na lagodna wypowiedz.
Oby meczow z takim zaangazowaniem i pasja bylo wiecej a bedziemy mieli wiele powodow do radosci.
Wypowiedz Berlusconiego sugeruje ze nawet bramka dla Juve byla zaplanowana 8)
Wytlumaczcie mi co w pierwszym skladzie robi Zlatan bo ja juz przestaje rozumiec co on wyprawia, tak slabo to nawet przez wielu uwazany za drewno Tomasson nie gral.
 
 
 
droc 
Milanista z Klasą




Dołączył: 04 Maj 2004
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie Paź 30, 2005 12:19   

Wczoraj był nasz wielki dzień. ;-)
Po dość dobrym meczu Milan łatwo ograł niepokonany do tego momentu Juventus aż 3-1.
Prawda jest taka, że Juve zagrało słabo w pomocy (o czym świadczy na przykład to, że wszystkie bramki dla Milanu strzelali nasi pomocnicy) ale też brak jakichkolwiek groźnych akcji w pierwszej połowie. Po przerwie to Milan spuścił trochę z tonu i w morderczej walce (momentami aż za bardzo brutalnej) Juve strzeliło jedną bramkę po indywidualnym błędzie Stama (złamał linię obrony bo tak byłby spalony).
Ale po kolei:
Milan wyszedł dobrze usposobiony na to spotkanie, widać było, że zależy im na tym, żeby wygrać i wygrać bezdyskusyjnie. Ostatnio krytykowani Pirlo i Seedorf walczyli w tym meczu wyjątkowo, Kaka jak zwykle na wysokim poziomie a Gattuso kolejny raz był sercem i siłą napędową tego zespołu.
Pierwsza bramka padła po ładnej akcji, ale nie zgodzę się że Clarence chciał lobować. Moim zdaniem Seedorf udeżył ile miał sił a piłka wyhamowana na nodze Thurama przelobowała bramkarza, który spodziewał się właśnie bomby.
Bramka nr dwa to piękny popis Kaki. Nasz brazylijczyk nie zawiódł w tym spotkaniu i w tak ważnym momencie pokazał, że pod nieobecność Shevy jest liderem zespołu. Strzał pierwsza klasa.
Bramka nr 3 to "popis" bramkarza. Takie bramki to nawet Kotorowski nie wpuszcza ;-) Ponieważ oglądałem mecz "jednym okiem" na imprezie (bez głosu) to przez długi czas myślałem, że to Abiatti "po znajomości" puścił takiego "szczura".
To, że Milan w 2 połowie troche spuścił z tonu jest dla mnie zrozumiałe, pod warunkiem że się wygrywa (jak z Juve) a nie przegrywa (jak z Liverpoolem) i nie zgodzę się, że ciągle nie odrobiliśmy lekcji ze Stambułu. Ten mecz pokazał, że odrobiliśmy. Potrafimy dość niskim nakładem sił dowieźć dobry wynik do końca a w lidze o to chodzi ;-)
Szkoda, że w końcówce meczu gracze Juventusu postanowili zrobić krzywdę naszym piłkarzom. Ja rozumiem, że jak się nie potrafi wygrać to nerwy puszczają, ale takie zachowanie zdobywcy Złotej Piłki - Nedvedowi nie przystoi. To że Mutu zachował się tak jak się zachował wobec Nesty zrzucam na karb kokainy i jej wpływu na mózg tego przecież dobrego piłkarza (zanim zaczął brać). Z kolei dziwi mnie brak headbuttów ze strony Zlatana. Czyżby obecność w obronie Milanu Stama wpływała na jego "animusz" tak uspokajająco? Bo swoją drogą chciałbym zobaczyć co się stanie jak Zlatan "przydymi" do Maldiniego bądź Nesty... ;-)

pzdr,
_________________
['] C.A.R.E [']
 
 
Wajron 
Juventino



Dołączył: 05 Mar 2004
Wysłany: Nie Paź 30, 2005 13:27   

droc napisał/a:
Szkoda, że w końcówce meczu gracze Juventusu postanowili zrobić krzywdę naszym piłkarzom.

Gratuluję obiektywizmu. Z drugiej strony nie ma się co dziwić takim wypowiedziom skoro kolega oglądał mecz "jednym okiem" :>

droc napisał/a:
To że Mutu zachował się tak jak się zachował wobec Nesty zrzucam na karb kokainy i jej wpływu na mózg tego przecież dobrego piłkarza (zanim zaczął brać).

Z kolei zachowania Gattuso zrzucam na karb jego leśnego pochodzenia. Yowie znowu pokazał dlaczego nazywają go "dzikusem" :lol:

droc napisał/a:
Bo swoją drogą chciałbym zobaczyć co się stanie jak Zlatan "przydymi" do Maldiniego bądź Nesty... ;-)

Maldini wylądowałby na OIOMie z podbitym okiem, zaś Nesta doznałby złamania palców u drugiej ręki :P
 
 
pulpoacmilan 
Milanista




Dołączył: 07 Paź 2005
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Paź 30, 2005 13:31   

Kluczem do sukcesu bylo w tym meczu strzelenie pierwszej bramki. W 14 min Seedorf zaczal dzielo. Kaka i Pilrlo dokonczyli i Juve byl juz zupelnie rozbite psychicznie. Potem Juve gralo nerwowo, nie byli w stanie powazniej zagrozic bramce Milanu. Jednym slowem turynczycy zostali znokautowani. Milan powinie podtrzymac taka gre, a dobre wyniki przyjda same. Mysle ze jak tak dalej pojdzie to scudettto murowane. :lol:
 
 
suchy 
Milanista z Klasą



Dołączył: 29 Gru 2003
Skąd: Gdynia
Wysłany: Nie Paź 30, 2005 14:28   

Jestem pod wielkim wrazeniem gry jaka wczorajszego wieczoru zaprezentowal Milan. Od poczatku spotkania bylo widac, ze rossoneri przystapili do tego pojedynku z wielka determinacja i wola odniesienia zwyciestwa. Przede wszystkim nalezy zwrocic uwage na nieustanny presing ze strony Milanu, w ktory zaangazowani byli wszyscy zawodnicy. W zasadzie ciezko znalezc jakiekolwiek slabe punkty w grze naszego zespolu. Gralismy szybko, dokladnie, z duzym polotem i co najwazniejsze ani na moment nie odpuscilismy. Bardzo dobrze wygladala nasza gra w defensywie. Krytykowana juz nie raz w tym sezonie obrona Milanu wczoraj stanowila prawdziwy monolit, ktory ciezko bylo obejsc. Szczegolnie mozna byc zadowolonym z postawy powracajacego po kontuzji Nesty, ktory moim zdaniem obok Gattuso i Pirlo byl naszym najlepszym zawodnikiem. Nie gorzej wypadli Stam, Maldini, a takze Serginho, ktorego gra w pierwszym skladzie byla dla mnie niespodzianka. Skupiony w glownej mierze na defensywie tym razem byl nieco mniej widoczny w akcjach ofensywnych, jednak generalnie ze swoich zadan wywiazal sie bardzo dobrze.
Jesli jednak mowimy o dobrej grze naszej czworki w tyle to co powiedziec o postawie drugiej linii? To wlasnie dzieki swietnej postawie w srodku boiska Milan odniosl we wczorajszy wieczor sukces. Pirlo, Gattuso, Seedorf i Kaka zmiazdzyli wrecz srodkowa formacje Juventusu. Zaryzykuje stwierdzenie, ze nasz Gladiator rozegral wczoraj jedno z lepszych spotkan w barwach Milanu :brawo:

Sukces Milanu jak najbardziej zasluzony, forma rosnie z meczu na mecz, najwazniejsze aby teraz nie zwolnic tempa i w kolejnych spotkaniach zaprezentowac rownie dobra gre.
 
 
AC.JACK 
Milanista




Dołączył: 11 Lip 2004
Skąd: k. Krakowa
Wysłany: Nie Paź 30, 2005 14:33   

Bravo Milan :) Zwycieztwo z Juventusem smakuje bardzo słodko.. meczu niestety nie miałem okazji ogladac na C+ ale ze skrotu i przebiegu meczu mozna stwierdzic ze szybko strzelona bramka Seedorfa i pozniej na 2:0 strzał marzenie Kaki ustawiły ten arcywazny mecz...

Przerwalismy pasmo zwyciestw Juve w lidze i przyblizylismy sie nd 2 oczka do nich :)

Ciesze sie z wyniku tego meczu ale mam swiadomosc ze nadal jestesmy 2 w lidze i nic jeszcze nie zdobylismy..

Pozdrawiam GRAZIE MILAN :brawo:
 
 
 
chef 
Milanista



Dołączył: 09 Kwi 2004
Skąd: Pilica/Kraków
Wysłany: Nie Paź 30, 2005 17:06   

ostry napisał/a:
Chef - to Nedved przebiegl sie po Gattuso, Mutu chcial Neste ciosem karate powalic. W tej sytuacji fajnie bylo widac jak zgrana paka sa chyba gracze Milanu bo od razu wkolo Mutu zrobilo sie bardzo tloczno.

W sumie to masz racje. Pisząc zdeptal chodzilo mi o ten atak Mutu na Neste. A Nedved... podreptal po plecach Gattuso ;)
Co do Didy to dostal dosc wysokie noty. Chyba udanie interweniowal trzy razy po niegroznych strzalach Del Piero czy Nedved'a. Jednak przy stracie bramki to wlasnie Dida popelnil blad (oprocz Stama, ktory spoznil sie z pulapka ofsajdową). Stal wyprostowany a pilka, strzelona wprost w niego przeleciala mu pomiedzy rekoma. Na szczescie nie mialo to zbyt duzego znaczenia przy naszym zdecydowanym prowadzeniu.
 
 
 
Paweł Strzelecki 
Milanista



Dołączył: 30 Lip 2003
Skąd: Toruń
Wysłany: Nie Paź 30, 2005 17:12   

Spodziewałem się ciężkiej przeprawy. Meczu nie oglądałem, bo nie miałem takiej możliwości. Dorwałem się do kompa, gdy była przerwa w meczu. Od razu włączyłem www.livescore.com i... bardzo się ucieszyłem. :D 3-0 to piękny wynik. W przeciwieństwie do niektórych z Was do głowy nie przyszedł mi koszmar z Istambułu czy Deportivo. Obejrzałem tylko skrót. Dzięki za obie wersje. Bramka Seedorfa bardzo piękna, choć nieco przypadkowa. Chimenti zagrał jeszcze gorzej niż Abbiati w meczu z Bayernem. Fajnie zaprezentował się Kaka. Cieszę się, że wreszcie gola strzelił Pirlo i to w tak ważnym meczu. Oby tak dalej.
 
 
 
ostry 
Milanista




Dołączył: 20 Wrz 2003
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie Paź 30, 2005 17:43   

Chef napisał/a:
Jednak przy stracie bramki to wlasnie Dida popelnil blad (oprocz Stama, ktory spoznil sie z pulapka ofsajdową). Stal wyprostowany a pilka, strzelona wprost w niego przeleciala mu pomiedzy rekoma.


Nie znam sie za dobrze na bronieniu ale wydaje mi sie ze strzal byl zbyt mocny i pilka leciala za szybko zeby Dida mogl ja sprowac. Gdyby stal w bramce to pewnie zapobieglby utracie bramki ale wychodzil do tej pilki i po prostu byl za blisko zeby zdazyc z reakcja. Tak mi sie przynajmniej wydaje.
 
 
 
pulpoacmilan 
Milanista




Dołączył: 07 Paź 2005
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Paź 30, 2005 18:44   

Wielkie dzieki za linki do bramek z tego meczu. DZIENKI :D :D :D :D :D :D :D :D :D :-D :-D :-D :-D :-D
 
 
Lutrzyk 
Milanista




Dołączył: 22 Lip 2005
Skąd: Szamocin
Wysłany: Nie Paź 30, 2005 18:51   

Po hucznym świętowaniu i dojściu do Siebie :doh: postanowiłem wcisnąc Swoje 5 groszy.
Wczorajszy mecz miałem przyjemnośc oglądać z bardzo liczną grupą "Juventinich" więc nie obyło sie bez utarczek słownych. Otóż bianconeri już przed pierwszym gwizdkiem popadli w huraoptymizm. Twierdzili iż bez Shevy nie będziemy kompletnie istnieć, a powrót Vieiry i boskiego Zlatana kompletnie nas rozbije :!: :!: Bodajże jeden fan starej damy postawił na remis ( dokładnie 1-1) i że gola strzeli uwielbiający grać przeciwko turyńczykom nasz kochany ;-) Czarnecki. Po kilkunastominutowej polemice nadszedł oczekiwany moment :!:
Więc po krótce :Piersza połowa wręcz idealna. Bardzo mądra gra całego zespołu, świetna gra pressingiem!!(Tutaj należy pochwalić Pacynke...) W drugiej połowie Milan kontrolował gre nastawiając sie na kontraataki. Mnie również nie spodobało sie zachowanie niektórych zawodników Juve, i mam nadzieje, że nie zostanie to puszczone płazem :nono:
Bravo Milan
pozdrawiam
_________________
"Bramkarz w lewo, piłka w prawo." Alexandre Pato. Czerwono-czarny by znaczyć.
 
 
 
Przemysław90 
Milanista




Dołączył: 30 Gru 2004
Skąd: Gliwice
Wysłany: Nie Paź 30, 2005 22:31   

Wlasnie obejrzalem skrot(tak btw to thx za niego). Bramki bardzo ladne, chocaz ta pierwsza to troche fartownie. Wielkie dzięki dla Chimentiego za "wspanialą" postawę(dalej nie wiem kto to xP). Troche zdziwilo mnie zachowanie niektorych zawodnikow, chociaż nie Gattuso bo u niego to normalne, ale z tego co widze na skrotach to goraco bylo... Mecz udany ale jeszcze kawal drogi do Scudetto...
_________________
Ci facciamo i chilometri superiamo gli ostacoli col Diavolo in fondo al cuor!!!
 
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Pon Paź 31, 2005 00:14   

Ach co za wspaniały był ten sobotni wieczór...

Mecz rozpoczął się jakby z lekką przewagą lidera. jednak to nasi pierwsi ukłuli przeciwnika. To był pierwszy błąd Chimentiego. Pomogła również noga Thurama. Potem juventus jakby siadł. Emerson i Vieira skupili się na tym by zrobić krzywdę przeciwnikowi, z drugiej strony wtórował im Gattuso - niezwykle pobudzonu tego dnia. Było go pełno na boisku, a piłkę starał się odbierać wślizgiem już na "16". I wówczas Kaka ukłuł Juve po raz drugi. To był wspaniały wolej w jego wykonaniu. Takich bramek się nie zapomina. Tuz przed końcem Chimenti show osiągnęło apogeum. Pirlo i cały Mediolan (może nie cały) był już wniebowzięty. No i co potem :?: Powrócił Stambuł..... Ale tylko na moment. Wiedziałem że to nie może się juz powtórzyć. Juve było niezwykle słabe. Mizernie wyglądał Nedved (który powiniene grzać łąwę), słabo również prezentował się Vieira, mało widoczny był Camoranesi. Praktycznie cały zespół grał poniżej swoich umiejetności. Za to Milan mocny jak nigdy. Moze tylko atak grał troszkę słabiej, zwłaszcza Inzaghi (a w II połowie - Vieri). Obrona praktycznie grała bezbłędnie, do 75 minuty, kiedy to Stam nie umknął w porę i Trezegol strzelił bramkę (choć gdyby Holender był bardziej uważny to byłby spalony). II część spotkania to jednak kontrola przebiegu spotkania przez Milan, własnie tak powinniście grać w Stambule pomyślałem...

To było coś... Najlepsi na boisku Maldini, Nesta, Stam, Gattuso, Kaka, dobre zawody grał również Seedorf oraz Pirlo. No i kluczem do zwycięstwa okazała sie "głowa" Ancelottiego! Tym razem nasz trener pomyslał. raczył nas dobrymi zmianami oraz mądrą taktyką i ustawieniem zespołu... potrafi jednak... Milan upokorzył Juventus. Zbliżyliśmy się na 2 pkt. Teraz tzreba walczyć nadal. Dzięki za ten mecz. Proszę o więcej!
 
 
konrad_acm 
Milanista




Dołączył: 26 Cze 2005
Wysłany: Pon Paź 31, 2005 12:04   

mecz bajeczka! niesamowita konsekwencja w dążeniu do celu czyli zwycięstwa, pokazaliśmy mentalność mistrzów, której już kilka razy w tym sezonie nam zabrakło.
spokojnie mogliśmy wygrać 3 lub 4 do 0, ale i 3:1 było super!
martwi mnie bezsilność naszych napastników. Brakowało Szewy.
teraz rekord wszechczasów jest wnaszym zasięgu :twisted:

ogromne dzięki dla Canal+ za godzinne studio przedmeczowe i super jakość przekazu! 80 tyś. ludzi ledwo słychać w tle inteligentnych konwersacji panów L. i M.! :brawo:

ForzaMilan!
 
 
kocur 
Romanista



Dołączył: 22 Sty 2004
Wysłany: Pon Paź 31, 2005 12:23   

Pozwolilem sobie na wykorzystanie wypowiedzi dwoch uzytkownikow forum w swoim ostatnim felietonie.

Z tekstem mozna zapoznac sie tutaj: http://seriea.pl/index.ph...ja=wiecej&id=68
 
 
chef 
Milanista



Dołączył: 09 Kwi 2004
Skąd: Pilica/Kraków
Wysłany: Pon Paź 31, 2005 14:43   

acm napisał/a:
ogromne dzięki dla Canal+ za godzinne studio przedmeczowe i super jakość przekazu! 80 tyś. ludzi ledwo słychać w tle inteligentnych konwersacji panów L. i M.! :brawo:

Jakie godzinne studio przedmeczowe? :-|
W planach c+ bylo przeprowadzenie takowego studia, jednak ktos od nich sie "machnal" z godzina rozpoczecia meczu Tottenham - Arsenal i caly program byl opozniony o godzine. A wiec zaraz po skonczeniu filmu "Ali" o godzinie 20.25 zaczal sie mecz, bez studia ;)
 
 
 
Mości 
Milanista z Klasą



Dołączył: 14 Sty 2005
Skąd: Katowice...
Wysłany: Pon Paź 31, 2005 15:09   

Odniose się jeszcze w kilku zdaniach do sobotniego meczu...
Chcialoby się powiedziec, ze jak chca to potrafia i ze jak nie sa rozkojarzeni to nie puszczaja bramek seriami i nie trwonia ogromnej przewagi bramkowej.
Mecz ogladalo się bardzo przyjemnie, przy wtorze wzdychania i pomstowania fanow Juve.
Mecz można porownac do bitwy pod Kircholmem (1605r.) kiedy to poska husaria „przejechala się” po kawalerii i piechocie szwedzkiej, calkowicie rozbijajac jej szyki obronne i zmuszajac wojska do rozproszenia się!
W sobote udalo nam się praktycznie calkowicie przejac srodek pola i już tam neutralizowac duza czesc atakow turynczykow. Nareszcie po meczu nie pastwilem się nad laleczka voo-doo z podobizna Seedorfa, Pirlo zagral chyba najlepszy mecz w tym sezonie(ale widac,ze to jeszcze nie najlepsza forma). O Kace można powiedziec, ze zagral na swoim normalnym poziomie-sial wielkie zagrorzenia pod bramka Chimentiego, jeden z najlepszych na boisku. Coz można powiedziec o Rino...kto widzial mecz ten wie - buldożer.
Szkoda straconej bramki –z przebiegu spotkania Juve zupelnie na nia nie zasluzylo – ale po indywidualnym bledzie Stama (oprocz tego – swietny mecz) Trezeguet zrobil to co do niego nalezalo i strzelil ladna bramke. Poza tym bledem z pulapka offside`owa ,gra obronna naprawde swietna.
Martwi brak dochodzenia do akcji przez napastnikow, ale dzieki temu, ze absorbowali uwage defensortow, nasi pomocnicy mogli tak często zagrazac bramce gosci.
Po tak dobrym meczu można ze spokojem spogladac w przyszlosc. Nie omieszkam jednak wspomniec o tym o czym mowie po kazdym naszym dobrym meczu (przyzwyczailismy się już niestety do „hustawki” formy w naszym wykonaniu), ze teraz nie możemy poczuc się zbyt mocni, bo jednym nieudanym meczem ze slabszym rywalem możemy zmarnowac to co osiagnelismy w sobote – tylko 2 pkt. straty i przewaga psychologiczna.

P.S Szoda,ze niektorzy pilkarze Juve zapomnieli co to znaczy grac fair-play
P.S2 Chef przeczytaj jeszcze raz uwaznie to co zacytowales... :)

Pzdr.
_________________
Głupich nie sieją - sami sie rodzą...

Aladino Gilardino /o\
Pato \o/
 
 
 
AC.JACK 
Milanista




Dołączył: 11 Lip 2004
Skąd: k. Krakowa
Wysłany: Pon Paź 31, 2005 19:33   







 
 
 
Qnen 
Milanista




Dołączył: 11 Paź 2003
Skąd: Krosno
Wysłany: Pon Paź 31, 2005 19:57   

kocur napisał/a:
Pozwolilem sobie na wykorzystanie wypowiedzi dwoch uzytkownikow forum w swoim ostatnim felietonie.

Z tekstem mozna zapoznac sie tutaj: http://seriea.pl/index.ph...ja=wiecej&id=68


No bardzo się cieszę że Kocur zauważył moje wypociny na forum :) Dzięki

A powracając do meczu, to chciałbym jeszcze dodać ze C+ po raz kolejny się nie popisał. Marny komentarz (Lipiński? - kibic Juventusu i antygattusowskie podejscie do sprawy) oraz brak studia przedmeczowego przynosi tylko ujme tej stacji... Moze więcej szacunku dla kibiców Serie A :?:
 
 
TomekW 
Administrator




Dołączył: 02 Lip 2003
Skąd: Tullamore
Wysłany: Czw Lis 03, 2005 20:35   

Oczywiscie jestem bardzo zadowolony z wyniku. W przerwie wrocily duchy Stambulu, ale na szczescie nic 2 razy sie nie zdarza ;) Milan wygral zasluzenie. Smiesza mnie wypowiedzi Capello, ze ten mecz pokazal mu, ze jego zespol jest potezny :hahaha: (ciekawe czy to samo myslal w trakcie meczu, zwlaszcza w sytuacji, gdy stal bezradnie oparty o box dla rezerwowych i chowal twarz? :D ) i Emersona, ze Milan wygral przypadkiem, bo rossonerim pilka wpadala a bianconerim nie :hahaha: Rownie duzo powodow do smiechu przysporzyli mi kibice Juventusu zgromadzenie w tarnowskim Sfinxie. Na poczatku meczu slyszalem jak rozprawiali ile to dzis powioza Milan, a po przerwie zostal po nich tylko pusty stolik. Ostal sie tylko jeden jedyny juventino - modlacy sie do samego konca. Nawet mi go bylo troche zal, ale przestalo, kiedy po meczu powiedzial, ze "wszystko przez przekupionego sedziego" :hahaha:
_________________
Abbiamo un grande sogno in fondo al nostro cuore
vedere il grande Milan che vince il Tricolore
 
 
 
pionka 
Milanista



Dołączył: 30 Lip 2003
Skąd: Bochnia
Wysłany: Czw Lis 03, 2005 22:01   

No nie przesadzaj. Nie wszystko przez sędziego. Jeszcze przez Kake bo im zepsuł Buffona :P
 
 
 
Coglin 
Milanista



Dołączył: 21 Lip 2003
Skąd: z domu :)
Wysłany: Pią Lis 04, 2005 21:11   



opis za kibice.net (zeby nie bylo, autor opisu jest bodajze serbem):
"Flaga bila najstarsza na wijazdach jak po Wloch tak i po Europie, a grupa najstarsza w Wloszech FdL:
Flaga im upadla tak ze po powrocie z Eindhoven{3 autokari},tak ze jeden tip wzel transparent w torbie i wsadl w auto sloj,ktos od pszewudzuw,szledzili go i jak bil moment jeden samochud ominol go i zachamowal pszed nim, a drugi samochod z stilu zachamowal ,tak ze niemog sie ruszic,z pjerwszego samochodu wiskoczilo 2/dwuch ,jeden z kosom a drugi zabral torbe z flagom.
To jest pjerwszi raz ze take cos sie widazilo w Wloszech a wjekszoszc potepia ten "ruch" Vikinguv,kturi bardzej wigloda na napad , niesz na kibicowske "spotkanie"zabjeranie flag,{ w Wloszech za ten "gest" mogo dostac od 7-8 lat }, ale Milanisti ich chiba nie oskarzo, napewno bedo ich tepic ,ogolnie carabienieri bi ich i tak latwo znalazli...
Bardzo interesujonce jak wjadomoszc szipko sie dostala do publicznosci, Milanisti zatko lub wcale nie piszo po interniecie{ekipa}.
Tesz bedze bardzo cekawe bo VIKING JUVE jest z MILANA,napewno sie akcije medzi tifosami zmjenio po tym co sie stalo na scenie Wloskej dlatego ze wszistko sie tylko dzalo jak jest mecz tego dnia...
Tak mogo sie zaczonc napadi jak w krajach Greciji/Serbii/Argentini , napadi na mjeszkania kibicow,wpadanie do pszeszczen ruznich grup...itd...
W wloszech jest prawo take jak sie "zgobi" transparent/flaga grupa sie sama gasnie...
nawet i te kture siebje naziwajo powaznom,lub prawjo akcije kture so wjecej od "zgubienniej"flagi,i tak sie "umiwa" to co sprobowali Vikinzi.
Fossa dei Leoni jest najstarsza grupa i nie wjeze ze sie u/zgasnie, napewno cos wjelkego zrobio Vikingami a i tak sie nie psziznajo ze im flage"zabrali""
_________________
Wisła Kraków & A.C. Milan
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group